Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: 13.12.1981r.
PostNapisane: 13 gru 2009, 09:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
To nie był żaden stan wojenny, ani nawet nie była to wojna z Polską

To była wojna przeciw Polsce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 13 gru 2009, 13:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
To nie był żaden stan wojenny, ani nawet nie była to wojna z Polską

To była wojna przeciw Polsce.

Z perspektywy czasu widać, że celem stanu wojennego było przywrócenie władzy i znaczenia odsuniętym od koryta w 1968 roku Żydom stalinowskim - dzięki Jaruzelskiemu dziś Polska przygnieciona została żydowskim butem. Uniemożliwiło to wykorzystanie wyjątkowej koniunktury międzynarodowej, jaka powstała po 1989 roku. Dzisiejsza Polska rządzona przez czerwoną oligarchię w większości żydowskiego pochodzenia to główny cel, jaki postawili sobie 13 grudnia 1981 człowieki honoru. Nie dziwota, że główny guru stalinowskich Żydów, czyli Adam Michnik, tak wychwala tych, którzy otworzyli drogę do przekształcenia Polski w Judeopolonię.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 13 gru 2009, 15:26 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 21:21
Posty: 237
Ranek 13 grudnia 1981 roku musiał być bardzo ponury. W telewizji przemawiał generał, a do drzwi czołowych działaczy opozycyjnych już od paru godzin „pukali” równie smutni jak ów, żołnierz z telewizji, panowie.
Jakie uczucia rodziły się w głowie człowieka popychanego i prowadzonego po klatce schodowej, opadającej w dół od mieszkania z którego go wywleczono? Może zastanawiał się, czy będzie mu dane kiedykolwiek jeszcze pokonać, wyślizgujące się spod naprędce założonych butów, schody, tym razem ku górze? Co stanie się z dziećmi? Kochaną żoną?
Strach? Banalne. Pewnie, że strach. Czy towarzyszyła mu nadzieja, tak brutalnie zdeptana chłodem grudniowego poranka? Musiał wiedzieć dokąd go prowadzą. Czy będą próbowali złamać? Na pewno. Czy da się złamać? Przysięgał przed Najświętszą Panienką, że nigdy na współpracę nie pójdzie. Nie da się złamać. A więc co będzie? Jakie odpowiedzi dawał mu własny rozum i wyobraźnia?
Nie wie i nie będę próbował odpowiadać na te pytania. Nie potrafię postawić się w sytuacji człowieka, wystawionego na taką próbę. Mam nadzieję, nigdy na taką próbę nie być wystawionym.
W zasadzie chciałbym zastanowić się nad jednym. Czy człowiek ów mógł odczuwać zaskoczenie? Oczywiście wszyscy bardziej świadomi brali pod uwagę, możliwość siłowego rozwiązania „problemu Solidarności”. „Wejdą, nie wejdą?” Kolejne pytanie. Bieg wydarzeń dał nam jednak na nie odpowiedź. Szczęśliwie nie weszli. Fakt, że wcale nie musieli wchodzić, stali u nas od czterdziestego czwartego. Szczęśliwie, nie weszli… Ci ze wschodu.
Kto mógł spodziewać się, że wejdą inni? Raczej wyjdą, wyjadą. Na ulicę ciężkim sprzętem.
Być może byli tacy, który to przewidywali, być może byli i tacy, którzy tego chcieli, a zapewne byli i tacy, którzy do tego zachęcali. Opozycjoniści? I to ci najbardziej znani!
Nonsens, ktoś powie, ale takie wnioski nasuwają się po przeczytaniu artykułu pana Tomasza Mianowicza pt. Transformacja – konwergencja.
Rzecz, z grubsza, traktuje o transformacji ustrojowej, którą nam zafundowano równo 20 lat temu, a którą planowano już od początku lat osiemdziesiątych. Co ma wspólnego z tym stan wojenny? Już śpieszę z wyjaśnieniami. Autor przytoczonego przeze mnie tekstu stawia m.in. tezę, że owo "przemienienie" planowano jeszcze przed 13 grudnia, podając zresztą szereg argumentów mających ten stan rzeczy potwierdzać, zainteresowanych nimi odsyłam do Arcan, rozwodził się nad nimi nie będę bo nie o tę tezę mi chodzi, dziś.

Otóż autor, zamieszcza fragment rozmowy Bronisława Geremka z ministrem Cioskiem, w relacji Cioska brzmieć ona miała tak:

Odbyłem właśnie osobliwą rozmowę z szefem ekspertów "Solidarności" Geremkiem (bliskie związki z międzynarodówką socjalistyczną, osobiste kontakty z Kreiskym i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy "Solidarnością" w obecnej formie i realnym socjalizmem [jest – Puchaty] niemożliwa, konfrontacja nieunikniona.
Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. Organy władzy państwowej muszą zlikwidować aparat "Solidarności". Po konfrontacji siłowej "Solidarność" mogłaby powstać na nowo, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego charakteru i bez ambicji sięgania po władzę. Być może - kontynuował Geremek - zostaną zachowane siły umiarkowane, takie jak Wałęsa. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w oparciu o odmienną sytuację polityczną kontynuować określone procesy demokratyzacji. *

I teraz będzie najlepsze, albo najtragiczniejsze, jak kto woli. Otóż rozmowa ta miała miejsce (i tu uwaga!) 27 listopada 1981 roku. A więc ponad dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego.
Czy Geremek prowokował Cioska? Strzelał? Czy posiadał informacje o planowanej operacji „Z”? A może i co bardziej niepokojące, Geremek dawał do zrozumienia, że taka operacja jest przez niego oczekiwana. Spójność poglądów? Geremek jako członek PZPR (od 1950 do 1968 roku) walczył przecież o socjalizm. Socjalizm z ludzką twarzą ale, socjalizm. I widocznie nie chodziło mu o twarz Matki Boskiej w klapie marynarki Wałęsy. Choć sam Wałęsa już mógł być. Inni nie mogli. Stwierdzenie zostaną zachowane siły umiarkowane rzuca nowe światło na rozejście się dróg stronnictw Gwiazdy i Wałęsy. Opozycja konstruktywna, nie była wymysłem końca lat osiemdziesiątych, co ciekawsze, nawet nie władza pierwsza zaczęła grać na ten podział. Jeżeli uznać, powyższą relację za autentyczną.
Zadziwiające z jaką precyzją Bronisław Geremek przepowiedział scenariusz zbliżających się wydarzeń politycznych. Było tam wszystko, stan wojenny, rozpad Solidarności, podział w kierownictwie związku, ponowna legalizacja Solidarności, okrągły stół.
Jeżeli uznać relację za autentyczną, otwiera się pytanie o wiarygodność Geremka w całym procesie walki o tzw. demokrację. Po czyjej stronie właściwie ten człowiek walczył? Jakie cele mu przyświecały? Pytania znów pozostawiam bez odpowiedzi. Wszystko to nie jest daleką przeszłością, każdy kto interesuje się historią, potrafi prześledzić działalność Geremka na scenie politycznej ostatniego półwiecza, potrafił będzie sam je odszukać.
Smutne jak na naszych oczach upadają autorytety. Może by nie upadły, gdyby ktoś za nas nam ich nie wybrał.


______
* Są to tylko fragmenty rozmowy, opublikowanej już w 1995 roku (!) w "Kulturze".

_________________
- This is Madness!
- This is POLSKA!!



http://puchaty.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 13 gru 2009, 16:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
Jaruzelskiemu i wszystkim pozostałym "ludziom honoru", którzy nam Polakom to wojenne i to dzisiejsze piekło ufundowali dedykuję Psalm XV ze sztuki Andrzejewskiego "Teraz na ciebie zagłada".



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 13 gru 2009, 17:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
elMadej napisał(a):
I teraz będzie najlepsze, albo najtragiczniejsze, jak kto woli. Otóż rozmowa ta miała miejsce (i tu uwaga!) 27 listopada 1981 roku. A więc ponad dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego.
Czy Geremek prowokował Cioska? Strzelał? Czy posiadał informacje o planowanej operacji „Z”? A może i co bardziej niepokojące, Geremek dawał do zrozumienia, że taka operacja jest przez niego oczekiwana. Spójność poglądów? Geremek jako członek PZPR (od 1950 do 1968 roku) walczył przecież o socjalizm. Socjalizm z ludzką twarzą ale, socjalizm. I widocznie nie chodziło mu o twarz Matki Boskiej w klapie marynarki Wałęsy. Choć sam Wałęsa już mógł być. Inni nie mogli. Stwierdzenie zostaną zachowane siły umiarkowane rzuca nowe światło na rozejście się dróg stronnictw Gwiazdy i Wałęsy. Opozycja konstruktywna, nie była wymysłem końca lat osiemdziesiątych, co ciekawsze, nawet nie władza pierwsza zaczęła grać na ten podział. Jeżeli uznać, powyższą relację za autentyczną.
Zadziwiające z jaką precyzją Bronisław Geremek przepowiedział scenariusz zbliżających się wydarzeń politycznych. Było tam wszystko, stan wojenny, rozpad Solidarności, podział w kierownictwie związku, ponowna legalizacja Solidarności, okrągły stół.
Jeżeli uznać relację za autentyczną, otwiera się pytanie o wiarygodność Geremka w całym procesie walki o tzw. demokrację. Po czyjej stronie właściwie ten człowiek walczył? Jakie cele mu przyświecały?

W 1981 nikt nie uwierzyłby w tą relację, dziś natomiast trudno wierzyć, by ta relacja była nieprawdziwa. Dziś już powszechnie wiadomo, że Geremek reprezentował jeszcze bardziej radykalną komunę od tej, która rządziła, a która niby idąc ramię w ramię z Solidarnością, kłamała, że chce obalić komunę, podczas gdy tak naprawdę pragnęła pogłębienia i jednocześnie głębszego zakamuflowania komunizmu, co ostatecznie w 1989 się udało. Po 20 latach efektem tego zwycięstwa jest wszechwładza i bezkarność czerwonej oligarchii, intensywne demoralizowanie społeczeństwa, obniżanie poziomu oświaty, tępienie i szydzenie z wszelkich szlachetnych uczuć, w tym z patriotyzmu, rozszerzający się konsekwentnie obszar biedy w narodzie, faworyzowanie Żydów i kultury żydowskiej połączone z pomijaniem lub poniżaniem kultury polskiej, a ostatnio coraz bardziej otwarta wojna z Krzyżem. Od chwili dojścia PO do władzy wyraźnie rzuca się w oczy gwałtownie szerzący się zamordyzm, który zaczyna powoli obejmować nie tylko ludzi aktywnych politycznie, ale coraz mocniej ociera się o zwykłych ludzi, przywracając powszechne odczucie strachu nieznane od czasów stalinowskich.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 13 gru 2009, 17:42 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Szacunek dla kibiców Lechii Gdańsk ,którzy wczoraj na meczu wywiesili transparent MOrdercy i podobizna jaruzela.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 13 gru 2009, 19:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
kev napisał(a):
Szacunek dla kibiców Lechii Gdańsk ,którzy wczoraj na meczu wywiesili transparent MOrdercy i podobizna jaruzela.


13. 12. 1981 r. to była agresja wewnętrznego wroga na naszą Ojczyznę. Siłami agresora dowodził Wojciech Jaruzelski.

Jaruzelski jest człowiekiem ze zbrodniczą przeszłością od czasu gdy występował jawnie niczym Judasz przeciw podziemiu zbrojnemu, gdy pracował w Informacji Wojskowej. Był szczególnie drobiazgowy w donoszeniu sowietom o wszystkim co uważał za słuszne dla samopoczucia że jest przydatny naszemu okupantowi. Wojskowe Służby Informacyjne to była organizacja o wiele bardziej zbrodnicza niż UB. Jaruzelski pracą w tych służbach zaskarbił sobie szczególne zaufanie sowietów.
Jako zbrodniarz odpowiada za wiele zbrodni systemu bolszewickiego w czasach Gomułki i Gierka.
W tzw. stanie wojennym jego zbrodnie nabierają charakteru wojennego i bez cienia zawahania można o nim powiedzieć "morderca".

Dlatego chwała kibicom Lechii za drążenie tej sprawy, która nadal czeka na swój finał sądzie i dalej w kryminale.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 14 gru 2009, 08:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
A teraza dla odmiany pocisk myślowy użytecznego idioty wymierzony w świadomość historyczną naszego narodu i w Jego moralność.

Hołdys: Nie oglądajmy się na stan wojenny

Prezes PiS domaga się dożywocia dla gen. Jaruzelskiego. Jego zdaniem to jedyna kara adekwatna do szkód, jakie wyrządziło wprowadzenie stanu wojennego. "Doszukiwanie się winy 30 lat po tych wydarzeniach to dla mnie jakiś mroczny żart historii" - powiedział Dziennikowi.pl Zbigniew Hołdys.

Stan wojenny uderzył w jeden z najlepszych momentów mojego życia. Zespół, którym wtedy kierowałem był hegemonem, ale wydarzenia polityczne zatrzymały jego rozwój. Emocjonalnie bardzo to przeżyłem, ale nie mam w sobie ani grama żądzy gmerania w przeszłości.

Jestem z tego pokolenia, które urodziło się zaraz po II Wojnie Światowej. Mój ojciec walczył w AK, matka przeżyła Majdanek a ja do szkoły chodziłem przez powojenne gruzy, w krzakach znajdowałem żydowskie drewniaki i oglądałem filmy o wojennym okrucieństwie. Tak było przez całe moje dzieciństwo, ale po 30 latach temat stracił doniosłość. Praktycznie przestaliśmy o tym rozmawiać.

Teraz kiedy przysłuchuje się tym demiurgom jak pastwią się nad stanem wojennym, to można odnieść wrażenie, że to musiała być jakaś straszliwa wojna, pełna ofiar, zdrad, okropna tragedia. A prawda jest taka, że w porównaniu z prawdziwą wojną, to był jakiś żart niemalże. Więc nie przeginajmy. Każde pokolenie chce mieć swoją wojnę do obgadania, ale stan wojenny straszną wojną nie był.

Być może kiedyś dowiemy się dlaczego wprowadzono stan wojenny. Ten temat należałoby jednak pozostawić profesjonalnym historykom, niech gmerają w papierach tak, jak gmerają w papierach Ludwika XVI. Należę do ludzi, którzy żyją jutrem. Nie chcę już dłużej ciągnąć tej ołowianej kuli u nogi. Nie wiem też po co obciąża się tymi wydarzeniami ludzi młodych, którzy nie mogą tego nawet pamiętać. Jedyny skutek jest taki, że wkręca się ich w kolejną wojnę. Chore.

Ze Zbigniewem Hołdysem rozmawiała Aneta Slezak

http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/gwi ... jenny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 14 gru 2009, 12:56 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
Aerolicie
wypisz,wymaluj
jakbym slyszała "ojca Narodu-tusku"
ciązy mi ta Polskosc,czy to brzemię...nie chcę jej............itd :oops:
panie Holdys skoro JEJ nie chcesz,to co TUrobisz......?
moj mąż ma jednak intucję,nigdy tego pana nie lubił,nawet wtedy gdy z synami
w dawno minionych latach
podziwiałam go,słuchajac jego muzyki........GANBA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 14 gru 2009, 13:08 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
re KIBICE Lechii Gdansk
wielki szacunek,dla WAS


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 14 gru 2009, 13:13 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Dlaczego o zbrodniach hitlerowców nie moga decydować tylko historycy,natomiast do upadłego i tak powinno być ściga sie staruszków?Czym rózni sie jedno gówno od drugiego?Pewnie tym ,ze w to drugie byli umoczeni przedstawiciele i rodziny naszej dzisiejszej elity.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 15 gru 2009, 12:58 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
13.12.1981
Drugie Uderzenie;Zeszyty historyczne Solidarności Śląsko_Dąbrowskiej,zeszyt 2.1996 r
str6
(....) w pierwszym impecie -internowano i aresztowano przede wszystkim
edziałaczy Solidarności,KPN i NZS,w ogole - tzw ekstermiistów
W drugim już tzw rzut strajkowy
Znależli się w nim głownie robotnicy i działacze niższego szczebla ,ktorzy podjęli
AKCJE PROTESTACYJNE w zakładach pracy po wprowadzeniu stanu wojennego
A było ich wielu Tylko według tego co podano do wiadomości publicznej,
w pierwszych dniach wojny STRAJKOWANO w 199 zakładach pracy
STRAJKOWAŁY- jak przyznawał to nawet komunikat PAP-
Zakłady "URSUS"
Huta im Lenina
Huta Katowice Huta "Warszawa"
Stocznia im Warskiego w Szczecinie
Stocznia im Lenina w Gdansku
Rafineria Gdanska i Zakłady Azotowe w Pulawach
wreszcie kopalnie:
"Staszic"
PIAST"
"Ziemowit"
"Manifest Lipcowy"
"Wujek"
opór gorników w "Piascie"
zlikwidowano dopiero 28.XII 1981 r
w "Manifescie i Wujku" zlikwidowano siłą
przy czym jak wiemy polała się krew ,
15 GRUDNIA w "Manifescie" użyto broni,raniąc ciężko 4 górników

Użyto broni również
16 GRUDNIA

zabijając 9 gorników kop "Wujek" i raniąc 40.
Pod KRZYŻEM kopalni,który wznieśli ich koledzy,
znalazły się nazwiska pierwszych ofiar policyjno-
-wojskowej junty
ZGINĘLI:
Józef Czekalski
Joachim Gnida
Ryszard Gzik
Bogusław Kopczak
Andrzej Pełka
Zbigniew Wilk
i Zenon Zając


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 15 gru 2009, 13:02 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
a wczoraj,dowiedzieliśmy z przekazow telewizyjnych,ze
nie ma zbrodni na Grzesiu,synu Basi SADOWSKIEJ,sprawa przedawniona
Wczorajszy dzień zapisze się czarnymi literami w naszej Pamięci,
w pamięci kazdej Polskiej Matki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 15 gru 2009, 13:05 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
13.12. 1981
jest taka ksiązka "Rozstrzelana KOPALNIA" warto ją przeczytać...........
moj egzemplarz,niestety zaginął............


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 13.12.1981r.
PostNapisane: 15 gru 2009, 14:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawica.net/node/20121

Jeszcze trochę o stanie wojennym.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /