Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 286 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 20  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 23 paź 2015, 12:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/71780

Lwowskie Puchacze Dywizjon 3017
aleksander szumanski, pt., 10/07/2015 - 21:52

DYWIZJON 307 "LWOWSKICH PUCHACZY"
307 Dywizjon Myśliwski Nocny "Lwowskich Puchaczy" – jednostka lotnicza Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Angielska nazwa dywizjonu: 307 Polish Night Fighter Squardon
Dywizjon został sformowany 24 sierpnia 1940 r. w Blackpool z personelu 5 i 6 pułku lotniczego, których kontynuował tradycje. Pierwszym samolotem, który został wprowadzony na uzbrojenie dywizjonu był Boulton Paul Defiant. Sprzęt ten nie budził zachwytu pilotów, gdyż jedyne uzbrojenie samolotu znajdowało się w wieży obrotowej z tyłu samolotu obsługiwanej przez strzelca pokładowego. Rola "kierowców powietrznych" nie odpowiadała wszystkim pilotom, co było powodem odejścia ich z dywizjonu wraz z pierwszym dowódcą. 7 listopada 1940 r. dywizjon został przesunięty w celu kontynuowania szkolenia na lotnisko Jurby na wyspie Man na Morzu Irlandzkim. Od 3 grudnia dywizjon uzyskał zdolność do pełnienia dziennej służby bojowej. Zadania polegały na lotach patrolowych na trasach konwojów morskich. 28 stycznia dywizjon został przeniesiony na lotnisko Squires Gate (początkowo tylko jedna eskadra) w hrabstwie Lancs. Stąd załogi prowadziły nocne patrole na Liverpoolem i Manchesterem. W pierwszej połowie marca stoczono pierwsze walki, których efektem było uszkodzenie jednego samolotu i prawdopodobne zestrzelenie drugiego. W nocy z 11 na 12 kwietnia 1941 r. dywizjon odniósł pierwsze pewne zwycięstwo. Załoga sierż. pil. Kazimierz Jankowiak i sierż. strz. Józef Lipiński zestrzeliła niemiecki bombowiec He 111 w rejonie Bristolu. 26 kwietnia 1941 r. dywizjon przeniesiono na lotnisko Exeter w celu obrony południowo-zachodnich wybrzeży Anglii oraz miasta i rejonu Exeter. Stąd dywizjon wykonywał loty patrolowe nad kanał La Manche jednak bez sukcesów. Od 14 sierpnia dywizjon przezbrajał się w samoloty Bristol Beaufighter Mk-IIF. W nocy z 1 na 2 listopada 1941 r. duży sukces odniosła załoga sierż. pil. Michała Turzańskiego i sierż. radionawigatora Henryka Ostrowskiego. W ciągu jednego lotu zestrzeliła dwa niemieckie samoloty Do 215. W nocy z 3 maja na 4 maja 1942 r. dywizjon odniósł kolejny sukces. W czasie nocnego nalotu na Exeter załogi dywizjonu zestrzeliły 4 niemieckie bombowce. Wraz z końcem 1942 roku dywizjon otrzymał nowe samoloty De Havilland Mosquito Mk-NF.II. Na samolotach Mosquito różnych wersji dywizjon latał do końca wojny. Na nowym sprzęcie załogi szkoliły się do nowych zadań indruder operations i ranger operations. "Intruderka" polegała na polowaniu na małych wysokościach na nieprzyjacielskie samoloty nad ich lotniskami. "Rendżerka" natomiast to loty na terytorium nieprzyjaciela i ataki z broni pokładowej i bombami wyszukanych celów. Po szkoleniu załogi zaczęły wykonywać nocne loty nad Niemcy. 7 sierpnia 1943 roku dywizjon został przeniesiony na lotnisko Predannack w Kornwalii. Stąd załogi wykonywały dzienne loty nad Zatokę Biskajską i nad oceanem w celu zwalczania niemieckiego lotnictwa. W czasie jednego z lotów 1 września 1943 r. dywizjon odniósł kolejny sukces. Zestrzelono na pewno 5 samolotów, prawdopodobnie 2 i cztery uszkodzono. 9 listopada 1943 r. dywizjon przeniósł się na lotnisko Drem koło Edynburga. Stąd prowadził nocne patrolowanie nad Szkocją. W związku z małą aktywnością na tym obszarze lotnictwa niemieckiego dywizjon zaczął pełnić dyżury bojowe z lotniska Sumburgh z jednej z wysp szetlandzkich. Początkowo do pełnienia dyżuru wysyłano kolejno na tydzień po trzy załogi z dywizjonu, a potem dziewięć. W czasie lotów nad obszary wodne wokół Islandii, nad Morze Północne i nad Norwegię dochodziło do starć z samolotami wroga. W styczniu 1944 r. zaczęto wykonywać loty nękające nad Norwegię, gdzie m.in. zaatakowano niemiecką bazę w Stavanger, gdzie zniszczono na wodzie dwa wodnosamoloty. 2 marca dywizjon przeniesiono na lotnisko Coleby Grange. Zadaniem polskich lotników była obrona miasta Hull i Londyn. Od czerwca po kolejnej zmianie lotniska dywizjon zaczął wykonywać loty na "rendżerkę" i "intruderkę" nad Niemcy, Belgię, Holandię i Francję. Osłaniano też dalekie wyprawy bombowe. W jednej z akcji 27 lipca uszkodzono stację radiolokacyjną na wyspie Sylt. 17 września 5 polskich samolotów osłaniało desant po Arnhem w ramach operacji Market Garden. Ostatnie zwycięstwo 7 marca 1945 r. odniosła załoga kpt. pil. Czesława Tarkowskiego i radionawigatora f/o K.Taylora (Anglika) zestrzeliwując w rejonie Bonn niemiecki samolot Ju 88.
ODZNAKA DYWIZJONU
Odznaka Dywizjonu przedstawiała puchacza z zielonymi oczami, siedzącego na kadłubie samolotu, z prawej strony puchacza półksiężyc, zaś pod kadłubem samolotu numer Dywizjonu – 307.

HYMN DYWIZJONU https://www.youtube.com/watch?v=TEYETFzSwAY
Z całego świata tu zebrani
Tradycją naszą miasto Lwów
I młodzież tu i weterani
Do walki prawo mają znów
Wie bowiem dobrze brać skrzydlata
Że musi walczyć kto chce żyć
A póki Niemiec nocą lata
To Niemca nocą trzeba bić
Ref.
Uhu... Uhu... Uhu... wołają tak
Po nocach Lwowskie Puchacze
Uhu... Uhu... Uhu... lecą na szlak
Gdzie chodzi plemię sobacze
Gdzie latające wyją krwawe psy
Uhu... na żer lecimy (to my)
Ktoś musi spać więc my czuwamy
I przyczajeni pośród chmur
Na obcym niebie załatwiamy
Prastary nasz rasowy spór
A kiedy Niemiec się zapali
Aby rozjaśnić sobą mgły
Ryby radują się w Kanale
Bo martwy Niemiec nie jest zły
Ref.
Uhu... Uhu... Uhu... wołają tak
Po nocach Lwowskie Puchacze
Uhu... Uhu... Uhu... lecą na szlak
Gdzie chodzi plemię sobacze
Gdzie latające wyją krwawe psy
Uhu... na żer lecimy (to my)
To nie jest ważne czy wrócimy
Krzyż dadzą czy postawią gdzieś
Byle do kraju i rodziny
Dotarła o zwycięstwie wieść
A kto doleci z nią do domu
Za wszystkich, kto nie wróci tam
Zanuci piosnkę dywizjonu
I każe podać wina dzban
Muzyka: Jan Maliński, por. pil.
Słowa: Juliusz Baykowski, kpt. obs.

Źródła:
https://www.google.pl/search?hl=pl&sour ... JON+307+LW


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 03 lis 2015, 16:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/12-lipca-1943-roku ... ochorowka/

12 lipca 1943 roku, doszło do bitwy pancernej pod Prochorowką
12 lipca 2015 00:00



Była to największa bitwa pancerna z serii wielu rozegranych podczas walk na Łuku kurskim. 12 lipca w godzinach porannych w rejonie miejscowości Prochorowka doszło do starcia II Korpusu Pancernego SS i sowiecką 5. Armią Pancerną Gwardii. Bitwę rozegrano na obszarze około 5 km kw. I przybrała charakter indywidualnych pojedynków pomiędzy czołgami walczącymi na krótki dystans. Bitwa operacyjnie została nierozstrzygnięta , a w nocy z 12 na 13 lipca wojska obu stron wycofały się w celu reorganizacji. Próbę zdobycia Prochorowki i jej okolic podejmowano jeszcze kilkakrotnie, lecz bez skutku, a 15 lipca dowództwo Grupy Armii „Południe” rozkazało zaniechania walk. W bitwie pod Prochorowką po obu stronach udział wzięło w sumie 1200 czołgów i dział samobieżnych. straty niemieckie wyniosły około 150 zniszczonych czołgów, sowieci stracili ich 400.

(Na zdjęciu: czołg T-34 zniszczony pod Prochorowką. Źródło zdjęcia: Wikimedia Commons).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 17 lis 2015, 19:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/21-lipca-1943-roku ... us-polski/

21 lipca 1943 roku, został utworzony 2 Korpus Polski
21 lipca 2015 00:01



Z rozkazu Naczelnego Wodza, generała broni Władysława Sikorskiego(z 16 i 29 czerwca 1943), z jednostek Armii Polskiej na Wschodzie został utworzony na terenach Iraku korpus. Na jego czele stanął generał dywizji Władysław Anders.
W jego skład weszły: 3. Dywizja Strzelców Karpackich, 5. Kresowa Dywizja Piechoty i 2. Brygada Czołgów.
Korpus został przerzucony do Palestyny, gdzie miał do 1 stycznia 1944 roku osiągnąć gotowość bojową. Jednakże, już na przełomie 1943-44 został został przerzucony na front włoski i wszedł w skład 8. Armii Brytyjskiej. Żołnierze Andersa uczestniczyli w kampanii włoskiej i walczyli m.in. pod Monte Cassino, Anconą i Bolonią.
Po wojnie korpus pozostał we Włoszech w składzie wojsk okupacyjnych, a w 1946 roku przeniesiony do Wielkiej Brytanii. Ostatecznie w 1947 roku został rozwiązany.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 05 gru 2015, 18:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/30-lipca-1944-roku ... wolominem/

30 lipca 1944 roku, rozpoczęła się bitwa pod Wołominem
30 lipca 2015 00:00



Znana jako bitwa pancerna na przedpolach Warszawy lub bitwa pancerna pod Radzyminem.
Bitwa pod Wołominem stoczona pomiędzy wojskami niemieckimi i sowieckimi była największą bitwą pancerną rozegraną na ziemiach polskich w której wzięło udział około 1000 czołgów z czego ponad połowa została zniszczona w walce. Starcie to było ostatnim impulsem do podjęcia decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego, zakończyło się porażką wojsk sowieckich lecz straty niebyły na tyle duże by zahamować ofensywę 1 Frontu Białoruskiego. Na wieść o wybuchu powstania, 2 sierpnia Józef Stalin wydał rozkaz zatrzymania ofensywy pod Warszawą. Mimo, że dyktator związku sowieckiego złożył deklarację premierowi RP Stanisławowi Mikołajczykowi o udzieleniu pomocy powstańcom, nie rozkazał wznowienia ofensywy 1 Frontu Białoruskiego, nie udzielił też żadnej pomocy w postaci zrzutów spadochronowych oraz nie pozwolił korzystać z sowieckich lotnisk siłom alianckim przybyłym z pomocą walczącej Warszawie.

(Źródło mapy wikipedia).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 07 gru 2015, 14:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/30-lipca-1941-roku ... ki-majski/

30 lipca 1941 roku, został podpisany układ Sikorski-Majski
30 lipca 2015 00:01



Dokument został podpisany w Londynie i dotyczył on wznowienia stosunków dyplomatycznych między Polską i ZSRR oraz unieważniał umowy niemiecko-radzieckie z 1939 roku.
Moskwa wyraziła zgodę na budowę armii polskiej w Związku Radzieckim pod dowództwem polskim i ogłosiła „amnestię” dla obywateli polskich, którzy po 1939 roku zostali wywiezieni do obozów i łagrów lub przesiedleni w głąb Rosji.
Dowódcą Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR został generał Władysław Anders.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 11 gru 2015, 21:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/2-sierpnia-1940-ro ... osciuszki/

2 sierpnia 1940 roku, został utworzony dywizjon myśliwski 303 im. Tadeusza Kościuszki
2 sierpnia 2015 00:02

Obrazek

Został on przydzielony bezpośrednio do skrzydła RAF broniącego Londynu. Dowódcą polskim dywizjonu mianowano squadron leadera (majora) Zdzisława Krasnodębskiego. Natomiast ze strony angielskiej pieczę nad dywizjonem trzymał squadron leader Ronald Gustav Kellet. Jednostka stacjonowała na lotnisku Northolt położonym na północny zachód od Londynu. Początkowo wyposażono ją w samoloty Hawker Hurricane, a następnie w latach późniejszych w znacznie szybsze Supermarine Spitfire. Dywizjon otrzymał numer taktyczny 303 jako drugi po już utworzonym polskim 302. Dywizjon nie wszedł od razu do działań. Wpierw wysyłano go na misje szkoleniowe i na lekcje języka angielskiego. Polacy często byli zdegustowani takim obrotem sprawy i nie słuchali nadchodzących z ziemi poleceń. Dowódca brytyjski mówił wprost, iż nie wyobraża sobie współpracy z polskimi myśliwcami. Sytuacja zmieniła się diametralnie po wydarzeniu z dnia 30 sierpnia gdy dywizjon wracał z lotu szkoleniowego nad południowym brzegiem Anglii. Wówczas to niespodziewanie dwa klucze Hurricanów (klucz dwa samoloty osłaniające dowódcę) pod dowództem Kelleta (ponadto por. Henneberg, por Paszkiewicz, sierż Szaposznikow, ppor. Zumbach, sierż Karubin) zaatakowały szyk bombowców Luftwaffe osłanianych przez dywizjon messerschmitów 110. Początkowo sql Kellet zdając sobie sprawę z przewagi wroga nakazał zmienić kurs i wracać na lotnisko. Pięciu polskich pilotów rozkazu nie posłuchało i podążyło za pierwszym Hurricanem por „Paszy” Paszkiewicza. Porucznik jako pierwszy uzyskał zestrzelenie a wkrótce 4 pozostałych pilotów również strąciło po jednej maszynie wroga. Po tym wydarzeniu dywizjon rozkazem marszałka Keith’a Parke’a został włączony do działań. W czasie bitwy o Anglię uzyskał on najwięcej zestrzeleń spośród wszystkich dywizjonów RAF walczących w tym okresie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 15 gru 2015, 16:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.nowastrategia.org.pl/czym-by ... hiroszima/

Czym były bomby atomowe, które zakończyły II wojnę światową? [CZĘŚĆ I – HIROSZIMA]
sie 6, 2015 Rafał Muczyński

Obrazek
Repliki bomb atomowych Little Boy (po lewej) Fat Man (po prawej). / Źródło: theatomicbombtest.weebly.com


Mija właśnie 70 lat od ataków nuklearnych na japońskie miasta Hiroszima i Nagasaki, które były ostatnim aktem II wojny światowej. Tragedia tych miast jest ogromna, lecz warto przyjrzeć się ich sprawcom: bombom atomowym Little Boy i Fat Man.

Oba ładunki jądrowe różniły się od siebie diametralnie, jednakże efekt ich działania był podobny. Powstały w ramach ściśle tajnego programu o kryptonimie Projekt Manhattan, który miał na celu stworzenie nowej broni, zanim zrobią to państwa Osi. Nazwy ładunków wynikały z ich gabarytów: Little Boy był stosunkowo mały, w przeciwieństwie do Fat Mana.

Część I: Little Boy

Obrazek
Replika bomby atomowej Little Boy. / Wikimedia Commons.


Little Boy (pol. Mały Chłopiec) był bombą uranową, co oznacza, że użyto do jego konstrukcji pierwiastka U-235, jednakże dostateczna ilość materiału rozszczepialnego nie była dostępna aż do połowy 1945 roku, przez co skonstruowanie ładunku było niezwykle trudne. Powodem użycia tego a nie innego pierwiastka wynikało z obaw, iż bomba plutonowa może okazać się zawodna. Projekt bomby został ukończony w lutym 1945 roku, a sama konstrukcja powstała do końca maja, jednakże bez ładunku rozszczepialnego. Korpus bomby miał 3 metry długości, 71 cm średnicy oraz masę 4.045 kg.
Szczegółowy przekrój bomby Little Boy. / Wikimedia Commons. 1. Lotki stabilizujące; 2. Stalowa konstrukcja zamka działa dla ładunku konwencjonalnego; 3. Detonator; 4. Kordytowy ładunek konwencjonalny; 5. 6 pierścieni z uranu 235 tworzących „pocisk” (26 kg) 6. Czujniki ciśnienia; 7. Obudowa bomby; 8. Wyposażenie uzbrajające i zabezpieczające; 9. Stalowa lufa (średnica 10 cm, długość 2 m); 10. Wyjście przewodów do uzbrajania bomby; 11. Stalowa obudowa reflektora neutronów; 12. 2 pierścienie z uranu 235 (38 kg), będące celem „pocisku”; 13. Reflektor neutronów z węgliku wolframu; 14. Inicjator emisji neutronów; 15. Wysokościomierz radarowy; 16. Pręt zabezpieczający z boru.

Obrazek

Szczegółowy przekrój bomby Little Boy. / Wikimedia Commons.
1. Lotki stabilizujące;
2. Stalowa konstrukcja zamka działa dla ładunku konwencjonalnego;
3. Detonator;
4. Kordytowy ładunek konwencjonalny;
5. 6 pierścieni z uranu 235 tworzących „pocisk” (26 kg)
6. Czujniki ciśnienia;
7. Obudowa bomby;
8. Wyposażenie uzbrajające i zabezpieczające;
9. Stalowa lufa (średnica 10 cm, długość 2 m);
10. Wyjście przewodów do uzbrajania bomby;
11. Stalowa obudowa reflektora neutronów;
12. 2 pierścienie z uranu 235 (38 kg), będące celem „pocisku”;
13. Reflektor neutronów z węgliku wolframu;
14. Inicjator emisji neutronów;
15. Wysokościomierz radarowy;
16. Pręt zabezpieczający z boru.

Ładunek rozszczepialny, czyli 64 kg silnie wzbogaconego uranu (80-90% U-235), który w całości pochodził z zakładów gazowej dyfuzji K-25 w Oak Ridge (Tennessee), został w większości poddany trzystopniowemu procesowi wzbogacającemu, m. in. termodyfuzji, która wzbogaciła go z poziomu, w jakim występuje w naturze (0,72%) do poziomu 1-1,5%, oraz dyfuzji gazowej.


Zakłady gazowej dyfuzji K-25 w Oak Ridge (Tennessee). Był to wówczas największy wolno stojący budynek w USA. / Wikimedia Commons.


Następnie został podzielony na dwie części: w jednym cylindrze o długości 16 cm i szerokości 10 cm umieszczono 26 kg materiału (42% łącznej masy), a w drugim o długości i szerokości 16 cm – 38 kg (58%). Wokół cylindrów umieszczono tzw. reflektor neutronów zbudowany z grubej warstwy karbidu wolframu, otoczonego 60-centymetrową warstwą stali ważące łącznie 2,3 tony. Pierwszy cylinder pełnił rolę pocisku, a drugi celu. Reakcja łańcuchowa następowała, gdy pocisk uderzał w cel, który został wstrzelony w niego za pomocą eksplozji kordytu wewnątrz korpusu bomby.


Uproszczony przekrój bomby Little Boy, prezentujący działanie układu cylindrów pocisk-cel. / Wikimedia Commons.


Bomba została ukończona w dniu 3 lipca, a 14 lipca załadowana na okręt USS Indianapolis, który przewiózł ją razem z pociskiem na wyspę Tinian w dniu 25 lipca 1945 roku, gdzie stacjonowały bombowce B-29 Superfortress. Tego samego dnia z Bazy Lotnictwa Kirtland w Albuquerque (Nowy Meksyk) wystartował samolot transportowy Douglas C-54 Skymaster z celem na pokładzie. W dniu 31 lipca korpus został uzbrojony w U-235 i cztery inicjatory, tworząc bombę atomową gotową do użycia.

W dniu 5 sierpnia gen. mjr Curtis LeMay, który kierował operacjami nalotów na Japonię za pomocą Superfortec, wydał rozkaz ataku nuklearnego (wcześniej zaaprobowanego przez prezydenta Harry’ego S. Trumana), który miał nastąpić dzień później. Jeśli chodzi o dobór celów ataku, to jeszcze w kwietniu brano pod uwagę: zatokę tokijską, miasta Kawasaki, Jokohamę, Nagoję, Osakę, Kobe, Kioto, Hiroszimę, Kure, Yahatę, Kokurę, Shimonoseki, Yamaguchi, Kumamoto, Fukuokę, Nagasaki oraz Sasebo. Z kolei w maju wybrano Kioto, Hiroszimę and Niigatę (ta pierwsza została skreślona w czerwcu, a w jej miejsce wybrano Kokurę). W dniu 25 lipca rozkazem wybrano Hiroszimę, Kokurę, Niigatę i Nagasaki (w dniu 31 lipca Hiroszima stała się celem priorytetowym). Niigata została jednakże skreślona w dniu 1 sierpnia, a dwa dni później ostatecznie wybrano Hiroszimę, Kokurę i Nagasaki jako cele ataku. Piloci mieli wybrać miasto, nad którym warunki pogodowe będą najbardziej optymalne – w tym celu łącznie siedem B-29 miało uczestniczyć w operacji, a trzy z nich wykonać rozpoznanie warunków pogodowych nad celami. Z uwagi na to, iż cesarskie wojska lotnicze oraz lotnictwo marynarki przestały praktycznie istnieć, nie obawiano się zbytnio zaatakowania amerykańskich maszyn.

Bomba miała znaleźć się na pokładzie jednej z piętnastu Superfortec przystosowanych do udźwigu nowej broni. Boeing B-29 Superfortress o nr ser. 44-86292 i nr bocznym 82, należący do 509. Composite Group pod dowództwem płk. Paula W. Tibbetsa, Jr., który nazwał samolot Enola Gay (od panieńskiego nazwiska swojej matki) został wyznaczony do pierwszego w historii ataku nuklearnego. Załogę stanowiło łącznie 12 osób. Byli to, oprócz Tibbetsa: drugi pilot kpt. Robert A. Lewis, bombardier mjr Thomas Ferebee, nawigator kpt. Theodore „Dutch” Van Kirk, specjalista z Projektu Manhattan kpt. William S. Parsons (uzbroił on bombę podczas lotu), oficer radarowy por. Jacob W. Beser, radioatelegrafista ppor. Morris R. Jeppson, strzelec ogonowy sierż. George R. Caron, mechanik pokładowy sierż. Wyatt E. Duzenbury, operator radarowy sierż. Joseph S. Stiborik, pomocnik mechanika pokładowego sierż. Robert H. Shumard oraz radiooperator szer. Richard H. Nelson. W operacji brały udział także Superfortece o nazwach własnych:

* Straight Flush pod dowództwem mjr Claude’a R. Eatherly’a (rozpoznanie warunków pogodowych nad Hiroszimą);
* Jabit III mjr Johna A. Wilsona (rozpoznanie warunków pogodowych nad Kokurą);
* Full House mjr Ralpha R. Taylora (rozpoznanie warunków pogodowych nad Nagasaki);
* The Great Artiste mjr Charlesa W. Sweeney’a (wyposażony w aparaturę kontrolno-pomiarową przeznaczoną do określenia efektów wybuchu);
* Necessary Evil kpt. George’a W. Marquardta (z obsadą naukowców wyposażonych w kamery i sprzęt do fotografowania);
* Top Secret kpt. Charlesa F. McKnighta (samolot zapasowy).


B-29 Superfortress Enola Gay. / Wikimedia Commons.


Przebieg pierwszego ataku nuklearnego:

* 00:00 – odprawa przed operacją;
* 02:45 – Enola Gay wystartowała;
* 07:30 – bomba została uzbrojona;
* 08:50 – Wybrano za cel Hiroszimę, gdyż nad pozostałymi miastami były niekorzystne warunki pogodowe. Lecąca na 31.000 stóp (9.450 m) Enola Gay przecięła Shikoku (wschodnią dzielnicę Hiroszimy). Cel jest dobrze widoczny, nie napotkano oporu;
* 09:16:02 (8:16:02 czasu lokalnego) Little Boy eksploduje na wysokości 1.900 +/- 50 stóp (580 m), 550 stóp od punktu docelowego, mostu Aioi, siła wybuchu wynosiła 12-18 kT (jest to wartość niepewna z powodu braku jakichkolwiek instrumentów pomiarowych przeznaczonych dla tego typu broni). Obecnie siłę eksplozji ocenia się na 15 kT (+/- 20%).



Grzyb atomowy nad Hiroszimą. / Wikimedia Commons.

https://www.youtube.com/watch?v=qLjb2dE ... r_embedded

Szacuje się, że zginęło około 30% populacji Hiroszimy (od 70 – 90 tysięcy mieszkańców), ale liczba ta do dziś jest tematem sporów. Z 76 tysięcy budynków w mieście, aż 70 tysięcy zostało zburzonych lub uszkodzonych, w tym 48 tysięcy całkowicie.


Zniszczona Hiroszima po ataku. / Wikimedia Commons


Bibliografia:

* www.hiroshima-spirit.jp
* www.atominfo.pl
* www.gigawat.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 15 gru 2015, 19:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.nowastrategia.org.pl/czym-by ... -nagasaki/

CZYM BYŁY BOMBY ATOMOWE, KTÓRE ZAKOŃCZYŁY II WOJNĘ ŚWIATOWĄ? [CZĘŚĆ II – NAGASAKI]
sie 9, 2015 Rafał Muczyński

Obrazek
Repliki bomb atomowych Little Boy (po lewej) Fat Man (po prawej). / Źródło: theatomicbombtest.weebly.com


Mija właśnie 70 lat od ataków nuklearnych na japońskie miasta Hiroszima i Nagasaki, które były ostatnim aktem II wojny światowej. Tragedia tych miast jest ogromna, lecz warto przyjrzeć się ich sprawcom: bombom atomowym Little Boy i Fat Man.

Oba ładunki jądrowe różniły się od siebie diametralnie, jednakże efekt ich działania był podobny. Powstały w ramach ściśle tajnego programu o kryptonimie Projekt Manhattan, który miał na celu stworzenie nowej broni, zanim zrobią to państwa Osi. Nazwy ładunków wynikały z ich gabarytów: Little Boy był stosunkowo mały, w przeciwieństwie do Fat Mana.

Część II: Fat Man

Obrazek
Replika bomby atomowej Fat Man. / Wikimedia Commons.


Druga bomba, użyta do ataku na Japonię, czyli Fat Man (pol. Gruby Człowiek) była z bombą plutonową, w której użyto pierwiastka Pu-239 (analogiczny ładunek jak w urządzeniu nuklearnym Gadget, pierwszej w historii zdetonowanej bombie atomowej w dniu 16 lipca 1945 roku o godzinie 5:29:45 czasu lokalnego (UTC-6) w Jornada del Muerto (pol. Podróż śmierci) w Bazie Lotnictwa Bombowego Alamangordo, Nowy Meksyk w trakcie operacji Trinity o mocy 20-22 kT – przyp. red.). Korpus bomby miał wymiary 3,65 metra długości na 1,52 metra średnicy oraz masę 4.670 kg.
Pluton do ładunku rozszczepialnego Fat Mana został wyprodukowany w reaktorach nuklearnych w Hanford (Waszyngton), chociaż niewykluczone jest także to, że użyto również ok. 200 g plutonu wyprodukowanego przez eksperymentalny reaktor w Oak Ridge (Tennessee). Łączna masa użytego w bombie Pu-239 wyniosła od 6,1 do 6,2 kg (około 13 i pół funta plutonu jak określił to nadzorujący Projekt Manhattan gen. por. Leslie Richard Groves, Jr. w liście do prezydenta Harry’ego S. Trumana – przyp. red.).


Kompleks nuklearny Hanford Site w Hanford (Waszyngtom). / Wikimedia Commons.


Budowa bomby nie różniła się w zasadzie od Gadgeta, gdyż Fat Man był w zasadzie takim samym urządzeniem, ale do użytku wojskowego. Materiał rozszczepialny został uformowany w dwie półkule pokryte warstwą niklu, dlatego że pluton jest chemicznie bardzo reaktywny. Z kolei rdzeń został otoczony przez reflektor o średnicy 30 cm w formie naturalnego uranu ważącego ok. 260 kg (Reflektor formował warstwę ok. 10-11 cm dookoła rdzenia – przyp. red.). Reflektor formował warstwę około 10-11 cm dookoła rdzenia. Przed użyciem Fat Man został zabezpieczony przez drut kadmowy (kadm pochłania neutrony – przyp. red.).
Reflektor był otoczony grubą na 11 cm i ważącą ważącą 160 kg kulistą warstwą aluminium, a cały materiał wybuchowy systemu implozyjnego tworzył warstwę grubą na 45 cm i ważącą 2.500 kg. System ten składał się z 32 ładunków wybuchowych: 20 sześciokątnych i 12 pięciokątnych. Zostały dopasowane do siebie na wzór piłki nożnej, formując kompletną wybuchową kulę szeroką na 140 cm. Każdy ładunek składał się z trzech części: dwie to szybko eksplodujący ładunek, a trzecia to materiał o dłuższym czasie detonacji. Całość materiału wybuchowego była utrzymywana razem przez specjalny stop duraluminium.
Podobnie jak Little Boy, Fat Man był wyposażony w cztery radary – anteny zamontowane z tyłu bomby, których zadaniem było wymierzanie wysokości na jakiej znajduje się bomba i uruchamianie detonatora na wcześniej określonym pułapie. Przełącznik barometryczny zapobiegał detonacji bomby powyżej 2.134 metrów (7.000 stóp).



Szczegółowy przekrój bomby Fat Man. / Wikimedia Commons.

1. Bezpiecznik detonujący AN 219;
2. Antena radaru Archie;
3. Panel z bateriami (do detonacji ładunków wybuchowych);
4. Jednostka X – układ sterujący detonacją;
5. Łącznik mocujący dwie elipsoidalne połówki bomby;
6. Pięciokątne fragmenty materiału wybuchowego;
7. Bloki materiału wybuchowego ułożone na wzór dwudziestościanu ściętego;
8. Ogon bomby (model: California Parachute);
9. Powłoka głowicy (1,4 metra średnicy wewnętrznej);
10. Stożki obudowujące całość głowicy;
11. Materiał wybuchowy;
12. Materiał rozszczepialny;
13. Panel z przyrządami sterującymi (radar, czasomierz, itp.);
14. Panel czujników barometrycznych.
Plutonowy rdzeń Fat Mana, i jego inicjator, opuścił Bazę Lotnictwa Kirtland w Albuquerque (Nowy Meksyk) w dniu 26 lipca 1945 roku na pokładzie transportowca Douglas C-54 Skymaster (tym samym rejsem leciał uranowy cel dla Little Boy’a), by dwa dni później dotrzeć na wyspę Tinian. Pierwotnie data zrzucenia bomby została ustalona na dzień 11 sierpnia, a jako cel główny obrano miasto Kokura, a zapasowy Nagasaki. Niekorzystna prognoza pogody spowodowała, że w dniu 7 sierpnia zdecydowano się przełożyć zrzucenie bomby na 10, a następnie 9 sierpnia. Spowodowało to znaczne skrócenie czasu przeznaczonego na montaż, co zaowocowało koniecznością ominięcia wielu testowych procedur bezpieczeństwa. W dniu 8 sierpnia bomba Fat Man oznaczona jako F31 była gotowa. O godzinie 22:00 Fat Man został załadowany na bombowiec Boeing B-29 Stratofortress Bockscar (Bock’s Car) o nr ser. 44-27297 i nr bocznym 77, należący do 509. Composite Group pod dowództwem mjr Charlesa W. Sweeney’a. Pozostałą załogę stanowili: drugi pilot kpt. Charles Donald Albury, nawigator kpt. James F. Van Pelt, Jr., bombardier kpt. Kermit K. Beahan, mechanik pokładowy st. sierż. John D. Kuharek, pomocnik mechanika pokładowego oraz strzelec sierż. szt. Raymond C. Gallagher, radiooperator sierż. Abe M. Spitzer, operator radarowy sierż. szt. Edward K. Buckley oraz strzelec ogonowy sierż. Albert T. DeHart, a także dodatkowo kom. Frederick Ashworth i jego pomocnik por. Philip M. Barnes z US Navy do uzbrojenia bomby oraz oficer radarowy por. Jacob W. Beser, który brał udział w misji zrzucenia Little Boy’a na Hiroszimę. W misji towarzyszyły także B-29 o nazwach własnych:
Great Artiste kpt. Fredericka C. Bocka, którego załoga na co dzień stanowiła obsadę Bockscara (wyposażony w aparaturę kontrolno-pomiarową przeznaczoną do określenia efektów wybuchu);
Enola Gay kpt. George’a W. Marquardta, która trzy dni wcześniej zrzuciła bombę atomową, teraz przeprowadzała rozpoznanie pogody nad Kokurą;
Laggin’ Dragon kpt. Charlesa F. McKnighta (rozpoznanie pogody nad Nagasaki);
Big Stink mjr Jamesa I. Hopkinsa, Jr. (z obsadą naukowców wyposażonych w kamery i sprzęt do fotografowania);
Full House mjr Ralpha R. Taylora (samolot zapasowy).


B-29 Stratofortress Bockscar. / Wikimedia Commons.


Przebieg drugiego ataku nuklearnego:
03:47 – Bockscar startuje z wyspy Tinian, jako cel wybrano Kokurę. Wkrótce po starcie następuje awaria: system paliwowy nie pompuje paliwa z 600 galonowego zbiornika rezerwowego, pomimo tego dowódca zdecydował kontynuować misję.
10:44 – Bockscar nadlatuje nad Kokurę, która jednak jest pokryta mgłą. Artyleria przeciwlotnicza zmuszają samolot do zmiany kursu w kierunku Nagasaki.
11:02 (czasu lokalnego) – Fat Man eksploduje na wysokości 1650 +/- 33 stóp (503 metry); siła wybuchu wynosiła około 22 kT (w 1987 roku oszacowano siłę wybuchu na 21 kT – przyp. red.). Z powodu górzystego terenu otaczającego punkt zero, można było wyczuć pięć fal uderzeniowych: fala właściwa i cztery odbite.


Grzyb atomowy nad Nagasaki. / Wikimedia Commons.


https://www.youtube.com/watch?v=qLjb2dE ... r_embedded

Pomimo faktu, że Fat Man spadł na skraj niezamieszkałego terenu, straty w ludziach przekroczyły ok. 70 tys ludzi. Głównym celem ataku były zakłady zbrojeniowe Nagasaki Shipyard & Machinery Works, część Mitsubishi Heavy Industries, znajdujące się w północnej części miasta, będące jej najważniejszym obiektem militarnym. Zostały jednak tylko uszkodzone.

Obrazek
Zniszczone Nagasaki po ataku. / Wikimedia Commons.


Bibliografia:
www.atominfo.pl
www.gigawat.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 04 lut 2016, 10:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/0 ... mlawskiej/

Pierwszy września pod Mławą. Żelazna dywizja broni polskiej Linii Maginota
Autor: Dariusz Kaliński | 27 sierpnia 2015 | 25,324 odsłon

Obrazek
Pod Mławą nasi żołnierze tak dali się we znaki Niemcom, że ci nazwali 20 Dywizję Piechoty „żelazną dywizją”. Na zdjęciu rekonstrukcja bitwy (for. Adam Kliczek, lic. CC ASA.3.0).


We wrześniu 1939 r. najkrótsza droga z Prus Wschodnich do Warszawy prowadziła przez Mławę. Znajdującym się tam umocnieniom Niemcy nadali propagandowe miano polskiej Linii Maginota. I nic dziwnego. Broniła ich 20 Dywizja Piechoty, którą nie bez powodu okrzyknięto „żelazną dywizją”.
W rzeczywistości polskim umocnieniom daleko było do francuskiego giganta. Do ich budowy przystąpiono dopiero na początku lipca 1939 r. i do chwili wybuchu wojny prac nie ukończono. Była to w zasadzie jedna linia żelbetowych schronów. Rejon umocniony Mławy składał się z dwóch odcinków: pozycji mławskiej i leżącej na wschód od niej pozycji rzęgnowskiej. Oddzielała je sześciokilometrowa bagienna strefa Błota Niemyje, gdzie miały działać tylko patrole polskiej piechoty.
Bunkry rozmieszczone były co 200–300 metrów. Między nimi znajdowały się dodatkowe polowe stanowiska ogniowe oraz rowy strzeleckie. Przed linią obrony usytuowano także trzyrzędowy płot z drutu kolczastego, a na przewidywanych kierunkach uderzeń niemieckich czołgów zapory z szyn kolejowych oraz rowy przeciwpancerne. Całość uzupełniały pola minowe rozmieszczone na pobliskich łąkach oraz wzdłuż głównych traktów komunikacyjnych.

Obrazek
Polskie okopy w rejonie Mławy (źródło: domena publiczna).


Przeciwnicy
Do przełamania polskich umocnień w rejonie Mławy Niemcy wyznaczyli I Korpus Armijny wchodzący w skład 3 Armii gen. Georga von Kuchlera. Składał się on z 11 i 61 Dywizji Piechoty (DP) oraz improwizowanej Dywizji Pancernej „Kempf”. Wspierać je mogło potężne niemieckie lotnictwo zgrupowane w Prusach Wschodnich.
Mławskiego rejonu umocnionego broniła, wchodząca w skład Armii „Modlin”, 20 Dywizja Piechoty płka Wilhelma Liszki-Lawicza. Jej 78 i 80 pułki piechoty (pp) obsadzały pozycję mławską natomiast, 79 pp zajmował schrony pozycji rzęgnowskiej. Pewnym wsparciem dla 20 DP mogły być również odziały z sąsiadujących z nią Nowogródzkiej i Mazowieckiej Brygad Kawalerii. Słabością sił polskich było niezbyt liczne lotnictwo armijne oraz symboliczne siły pancerne składające się z dwóch kompanii tankietek.

1 września 1939 – „Wisła ruszyła”
Dowódca 1 batalionu 80 pp, mjr Bronisław Schlichtinger, wspominał: Godzina 4.00 – meldunek z granicy: kompania piechoty i grupa konnych przekroczyła granicę – co robić? Odpowiedziałem: Strzelać! Jednocześnie od dowódcy pułku przyszło potwierdzenie: Wisła ruszyła. Rozpoczęła się wojna z Niemcami.


Rozmieszanie jednostek oraz kierunki ataku Niemców pod Mławą (fot. Dariusz Kaliński).


Jako pierwsza polską granicę przekroczyła Dywizja Pancerna „Kempf”. Na jej skrzydłach posuwały się oddziały 11 i 61 DP. Regiment Zmotoryzowany SS „Deutschland” nacierał przez Las Białuty na miejscowość Uniszki Zawadzkie. Polscy piechurzy z 7 kompani 80 pp umiejętnie spowalniali ruch wrogich oddziałów, jednak ulegli w końcu przewadze nieprzyjaciela. Jednostka została rozbita i straciła dowódcę, por. Józefa Bendera, oraz około stu żołnierzy.

Około 9.30 esesmani wyszli z natarciem na Uniszki Zawadzkie, które załamało się w silnym i celnym ogniu polskich cekaemów i artylerii. Z zachodu uderzyć miały na polskie pozycje oddziały piechoty z 61 dywizji.
Na skutek błędnych informacji Niemcy byli pewni, że Uniszki są już w ich rękach i z tej strony nie zagraża im żadne niebezpieczeństwo. Nawet nie próbowali się kryć i zamiast tyralierą ruszyli w drogę w kolumnach marszowych! Kpt Karol Babraj nie mógł zmarnować takiej okazji:
Gdy nieprzyjaciel podszedł do jednego z miejsc (…) poleciłem otworzyć ogień z 5 cekaemów (…). Ogień był bardzo celny i efekt piorunujący. Zaskoczeni Niemcy „stracili głowę”, biegli w różnych kierunkach, a nawet wycofując się do Kuklina.

Rajd 7 Regimentu
Niemcy wstrzymali natarcie do czasu podciągnięcia większej ilości artylerii. O 11.00 potężna nawała ogniowa uderzyła w polskie pozycje. Tym razem Uniszki zostały zajęte w kilkanaście minut. Wróg rozpoczął przygotowania do uderzenia na główną linię polskiej obrony.

Obrazek
Czołgi PzKpfw III ausf. D1 stanowiły podstawowe wyposażeniem 7 Regimentu Pancernego wchodzącego w skład Dywizji Pancernej „Kempf” (źródło: domena publiczna).


7 Regiment Pancerny z Dywizji Pancernej „Kempf” miał obejść polskie stanowiska obronne. Trzy kompanie niemieckich czołgów pędziły wzdłuż linii naszych schronów, szukając miejsca, w którym mogłyby wyjść na tyły polskich umocnień.

Rajd ten skończył się, gdy wrogie pojazdy dotarły do rowu przeciwpancernego i bagien Niemyje. W niemieckie szeregi wkradł się wówczas chaos. Rów okazał się przeszkodą nie do przebycia, a załogi naszych schronów i artyleria nie próżnowały. Anonimowy niemiecki czołgista relacjonował:
Raz po raz dzwonią odłamki w wieżę lub o kadłub (…). Kiedy przyjdzie następny? Może uderzy w naszą skrzynię? Trwożne te myśli przerywa rozkaz: „kompania wycofuje się…”(…). Zginął dowódca kompanii, rozbito lub uszkodzono szereg czołgów.
Z 53 wozów biorących udział w ataku zniszczonych zostało 7, a uszkodzonych 37, czyli ponad 80% stanu wyjściowego!


Pozostałości jednego z żelbetowych schronów pod Mławą (fot. Dariusz Kaliński).


Niemieccy sprinterzy w Uniszkach
Naszym żołnierzom udało się także odbić Uniszki Zawadzkie. Do szturmu ruszył 3 pluton 4 kompanii z 80 pp, dowodzony przez por. Zygmunta Myszkowskiego. Wydał on rozkaz: pojedynczo bagnet na broń! Oddział uderzył z impetem, obsługi cekaemów biły brawo idącym do ataku kolegom. Dalej wypadki potoczyły się błyskawicznie. Por. Myszkowski wspominał później:

Obrazek
Zdjęcie opublikowane w jeden z gazet we wrześniu 1939 roku z podpisem „Nasza piechota podczas ataku pod Mławą” (źródło: domena publiczna).


W biegu wydaję rozkazy co do kierunku i stanowisk, które mają zająć drużyny. Przed nami uciekają i ostrzeliwują się zza chałup Niemcy. W tym momencie chłopcy samorzutnie podali sobie taki rozkaz: „Bij skurwysyna!”. (…) Niemcy, którzy uniknęli bagnetu i kolby naszych chłopców, w panice uciekali za Uniszki, w stronę Kuklina. Nasz ogień pościgowy z Kb pomiędzy zabudowaniami był mało skuteczny, a w nogach Niemcy okazali się lepszymi sprinterami od naszych.
Po silnym ostrzale artyleryjskim i kontrataku nieprzyjacielowi ponownie jednak udało się odbić wieś. Dopiero ogień naszych dział wzniecił we wsi liczne pożary i zmusił Niemców do jej opuszczenia.

Zabójcza polska artyleria
Dla obsady pozycji mławskiej 1 września 1939 r. okazał się udany praktycznie na wszystkich jej odcinkach. Nie dość, że Niemcy nie przełamali polskiej obrony, to jeszcze ponieśli znaczne straty w ludziach i sprzęcie. Świetnie działała polska artyleria. Armaty 105 mm i haubice 155 mm mogły pochwalić się sporymi sukcesami. Kilkakrotnie nakrywały celnym ogniem stanowiska niemieckich dział.


Pod Mławą nasza artyleria spisała się na medal, zadając atakującym Niemcom poważne straty. Na zdjęciu rekonstrukcja bitwy (for. Adam Kliczek, lic. CC ASA.3.0).


Porucznik Aleksander Szmit, dowódca 2 baterii 20 dywizjonu artylerii ciężkiej, opisuje taki wydarzenie w rejonie Uniszek Zawadzkich:
Gdy posłyszeliśmy nad głowami szum naszych pocisków (…), ujrzeliśmy, iż (…) pędzi osobowa limuzyna, zbliżając się do tej baterii [tzn. niemieckiej]. Serce nam zamarło z wrażenia i oto stało się: w momencie, gdy limuzyna znalazła się na wysokości baterii, nastąpiły 3 eksplozje naszych pocisków 155 mm. Za nim poszły dwie serie, a gdy po chwili kurz opadł, ujrzeliśmy w tym samym miejscu szczątki limuzyny i sterczące bezsilnie 4 działa niemieckie.

Obrazek
Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Wojciecha Zalewskiego i Andrzej Aksamitowskiego pod tytułem „Mława 1939” (Wydawnictwo Altair 1996).


Tragiczny odwrót

20 DP trwała na swych pozycjach pod Mławą przez trzy dni. Bombardowani z ziemi i powietrza, polscy piechurzy twardo bronili swoich stanowisk. Niestety, na skutek ogólnych postępów wojsk niemieckich oraz groźby okrążenia, płk Liszka-Lawicz otrzymał rozkaz do odwrotu. Polacy mieli walczyć do wieczora 3 września, a po północy opuścić swoje pozycje. Rozkaz jednak nie dotarł do wszystkich żołnierzy i niektóre schrony broniły się jeszcze w osamotnieniu do popołudnia następnego dnia.
Odwrót miał katastrofalne skutki. Kolumny polskich żołnierzy były masakrowane przez niemieckie samoloty. Zniszczony bądź porzucony został ciężki sprzęt. Znaczna część oddziałów dywizji uległa rozproszeniu. Żołnierze, którzy tak skutecznie walczyli z niemiecką piechotą i czołgami, byli bezsilni wobec bezkarności nieprzyjacielskiego lotnictwa. 20 DP przestała istnieć jako zorganizowana siła bojowa.

Źródła:
Artykuł został oparty na szerokiej bibliografii. Kliknij, aby ją rozwinąć.
Zdzisław Jagiełło, Piechota Wojska Polskiego 1918-1939, Bellona, Warszawa 2005.
Tadeusz Jurga, Władysław Karbowski, Armia „Modlin” 1939, Wydawnictwo MON, Warszawa 1987.
Ryszard Juszkiewicz, 1 Września 1939 roku w świetle relacji uczestników bitwy granicznej Armii „Modlin”, „Rocznik Mazowiecki”, t. 21 (2009).
Samuel W. Mitcham jr, Niemieckie siły zbrojne 1939–1945. Wojska lądowe, Bellona, Warszawa 2009.
Paweł Piotr Wieczorkiewicz, Kampania 1939 roku, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 2001.
Wojciech Zalewski, Andrzej Aksamitowski, Mława 1939, Wydawnictwo Altair, Warszawa 1996.
Apoloniusz Zawilski, Bitwy polskiego Września, SIW Znak 2009.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 04 lut 2016, 11:21 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2572
Szanowny @Asindzieju
wspaniałą lekcja Historii,dla Młodych i dla Dorosłych a już najbardziej dla młodych inaczej z KODu...
pozdr czwartkowe :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 11 lut 2016, 21:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/1-wrzesnia-1939-ro ... pod-mokra/

1 września 1939 roku, miała miejsce bitwa pod Mokrą
1 września 2015 00:01

Obrazek

Bitwa była jednym z pierwszych starć zbrojnych Wojska Polskiego podczas II wojny światowej. Wołyńska Brygada Kawalerii dowodzona przez generała Juliana Filipowicza miała na celu osłanianie lewego skrzydła dowodzonej przez generała Juliusza Rómmla Armii Łódź na które spadło główne uderzenie 10 niemieckiej armii generała Waltera von Reichenaua. General Filipowicz i jego Wołyńska BK mogli liczyć na wsparcie batalionu piechoty z 30 Dywizji Piechoty, pułku kawalerii z Kresowej Brygady Kawalerii oraz pociągu pancernego nr. 53 „Śmiały”.
Na pozycje obronne Wołyńskiej BK w rejonie Miedźno-Mokra spadło uderzenie niemieckiej 4 dywizji pancernej generała Reinhardta mającej do dyspozycji 341 czołgów i około 90 samochodów pancernych. Do walki doszło jak tylko siły nieprzyjaciela przekroczyły granicę. Drugie niemieckie natarcie rozpoczęło się około godziny 10:00. Niemcy wysłali do boju 36 pułk pancerny, który miał za zadanie przebicie się przez polskie pozycje obronne. Napastnicy mimo celnego ognia polskich artylerzystów przedarli się przez polskie pozycje ale tu do walki włączył się polski pociąg pancerny nr. 53 „Śmiały”, który z nasypu kolejowego ostrzelał niemieckie czołgi zmuszając je do odwrotu.
Około godziny 12:00 ruszyło trzecie niemieckie natarcie. 35 pułk pancerny mimo początkowych sukcesów został zatrzymany i zmuszony do odwrotu przez celny ogień z dział artylerii, dział przeciwpancernych oraz pociąg pancerny. W tym samym czasie 12. Pułk strzelców zmotoryzowanych próbował obejść polskie pozycje od północy lecz został zatrzymany kontratakiem 19 pułku ułanów.
Czwarte natarcie nastąpiło około godziny 15:00. Wspierał je ogień lotnictwa i artylerii. Niemcy zadali ciężkie straty broniącej się na pierwszej linii polskiej artylerii lecz nie wyparli 12 pułku ułanów z pozycji obronnych, 12 pułk otrzymał wsparcie 2 Pułku Strzelców Konnych wspartego kilkunastoma tankietkami i wozami pancernymi, co zatrzymało kolejne niemieckie natarcie. Ostatni atak Niemcy podjęli po godzinie 17:00 lecz i ten nie przyniósł oczekiwanego rezultatu.
Około godziny 18:00 spełniwszy swoje zadanie polskie oddziały rozpoczęły odwrót ponosząc przy tym duże straty. Bitwa zakończyła się dużym sukcesem Polaków , którzy przez cały dzień zatrzymywali napór kilkakrotnie silniejszych jednostek nieprzyjaciela zadając mu przy tym duże straty wynoszące około 300 zabitych ponadto zniszczono 150 wozów bojowych i ok. 40-50 czołgów z których sporo naprawiono w ciągu dwóch dni. Straty polskie to 500 zabitych i rannych żołnierzy, 5 dział, 4 armaty przeciwpancerne. kilka tankietek i samochodów pancernych oraz 500 koni.
Zdj. Wikimedia Commons


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 11 lut 2016, 21:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/1-wrzesnia-1939-ro ... rojantami/

1 września 1939 roku, miała miejsce szarża pod Krojantami
1 września 2015 00:02

Obrazek

Była to pierwsza polska szarża kawaleryjska podczas II wojny światowej. Szarża rozpoczęła się około godziny 19:00 wtedy oddziały polskiej kawalerii natknęły się na niemieckie oddziały II batalionu zmot. 76 pułku zmotoryzowanego z 20 Dywizji Zmotoryzowanej. Padł rozkaz o natychmiastowej szarży. Ułani w pełnym biegu dopadli uciekającego nieprzyjaciela, siekąc szablami. Niestety polscy kawalerzyści wypadli na otwartą polanę prosto pod celny ogień niemieckich samochodów pancernych.
Ta szarża kosztowała polskich ułanów 25 zabitych. Martwy padł m.in. ich dowódca pułkownik Kazimierz Mastalerz oraz rotmistrzowie Świeściak i Godlewski. Straty niemieckie nie są dokładnie znane. Na podstawie szarży pod Krojantami wyrosła niemiecka propaganda według, której polscy ułani mieli szarżować na niemieckie czołgi, mit ten często był powielany w okresie PRL. Mimo sporych strat ułani wykonali swoje zadanie czyli rozpoznano ugrupowanie wroga, zdezorganizowano i zatrzymano jego oddziały.

Obrazek
Na zdjęciu: Pomnik na polu bitwy pod Krojantami.
Źródło zdjęcia: Wikipedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 14 lut 2016, 16:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/2-wrzesnia-1939-ro ... lau-olawa/

2 września 1939 roku, zbombardowano fabrykę w Ohlau (Oława)
2 września 2015 00:02

Obrazek

Było to pierwsze bombardowanie obiektów znajdujących się na terenie Niemiec w czasie II wojny światowej. Bombardowania dokonał samolot PZL.23 Karaś z 21 Eskadry Bombowej, którego w samotnym rajdzie pilotował plutonowy Wacław Buczyłko. Oprócz pilota na pokładzie samolotu był strzelec samolotowy kapral Teofil Gara oraz obserwator sierżant podchorąży Stefan Gębicki.
Samotny rajd polskiego karasia nad terytorium Niemiec był wyczynem niezwykłym. Samolot przedarł się przez ostrzał niemieckiej obrony przeciwlotniczej oraz nie napotkał na swojej drodze żadnych myśliwców nieprzyjaciela. Polski bombowiec doleciał nad Ohlau (Oława) i zrzucił na fabrykę chemiczną osiem bomb po czym zawrócił na terytorium Rzeczpospolitej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 15 lut 2016, 11:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/2-wrzesnia-1939-ro ... a-wschowe/

2 września 1939 roku, miał miejsce wypad na niemiecką Wschowę
2 września 2015 00:03

Obrazek

Była to akcja zbrojna przeprowadzona przez Wojsko Polskie na terytorium III Rzeszy podczas II wojny światowej. Przygotowania do wypadu rozpoczęły się już w nocy z 1 na 2 września. Wtedy dowódca Wielkopolskiej BK generał Roman Abraham wydał rozkaz ściągnięcia z Krzywina do Leszna pluton kolarzy pod dowództwem porucznika Zbigniewa Barańskiego. Rankiem 2 września porucznik Wojda przeprowadził zwiad lotniczy w celu rozpoznania wojsk niemieckich w okolicach Wschowy. O godzinie 14:30 gen. Abraham wydał rozkaz dowódcy 55 Poznańskiego Pułku Piechoty pułkownikowi Władysławowi Wiecierzyńskiemu o treści „Odrzucić oddziały nieprzyjaciela i ostrzelać tę miejscowość ogniem artyleryjskim”.
Atak nastąpił około godziny 17:00 na przejściu granicznym Geyersdorf gdzie 2 pluton podporucznika Konwińskiego zaatakował niemiecką strażnicę graniczną. W trakcie trwania akcji niespodziewanie pojawił się patrol niemiecki na motocyklach po czym doszło do krótkotrwałej wymiany ognia. Równolegle 1 pluton porucznika Rybczyńskiego zaatakował przejście graniczne oraz rozmieszczono artylerie. Po unieszkodliwieniu strażnicy rozpoczął się ostrzał artyleryjski wsi Geyersdorf (Dębowa Łęka) do której wdarły się również piechota i tankietki TKS. Niemcy otworzyli chaotyczny ogień i w panice wycofywali się. Wieś opuścili także jej mieszkańcy udając się w kierunku Wschowy. Do zajętej wsi około 18:00 przybył pułkownik Wiecierzyński wraz z adiutantem Kapitanem Zielonką. Polska artyleria zajmująca teraz pozycje w zajętej wsi rozpoczęła ostrzał Wschowy raniąc i zabijając kilkunastu niemieckich żołnierzy stacjonujących w miejscowych koszarach. Do rogatek miasta czyli 8 kilometrów w głąb Niemiec dotarł 3 pluton porucznika Stefana Perkiewicza, który na rozkaz gen. Abrahama wycofał się po zmroku do Leszna.
Wypad na Wschowę miał duże znaczenie emocjonalne i propagandowe dla walczących z najeźdźcą Polaków. Było do dla żołnierzy Wołyńskiej Brygady Kawalerii oraz innych polskich jednostek dowodem, że można skutecznie walczyć z Niemcami.

(Źródło zdjęcia: Kozienickie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: II wojna światowa
PostNapisane: 16 lut 2016, 09:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/2-wrzesnia-1939-ro ... ska-gorka/

2 września 1939 roku, rozpoczęła się bitwa pod Węgierską Górką
2 września 2015 00:04

Obrazek

Przez całą noc z 1 na 2 września Niemcy ostrzeliwali polskie stanowiska, a następnie od świtu rozpoczęli na nowo generalne natarcie, ale i tym razem nie zdołali osiągnąć zamierzonego celu. Przed południem jednostki niemieckie podeszły pod Milówkę. Walki opóźniające prowadziła 3 kampania bat. Berezwecz oraz pluton z Obrony Narodowej. Około 12:30 pod naporem przeważających sił wycofały się na główną linię obrony pod Węgierską Górkę. Około 14:00 nastąpił pierwszy szturm piechoty niemieckiej. Około 17:00 nastąpił podobny ostrzał artyleryjski. Bardzo celny i skuteczny ogień prowadziły schrony Wędrowiec i Wąwóz, których ckm-y blokowały natarcie od strony wschodniej. Około 18:00 do dowódcy batalionu Berezwecz podjechał oficer łącznikowy z Żywca z rozkazem zwinięcia obrony o zmroku i wycofania się do Oczkowa. Ponieważ łączność telefoniczna była zerwana, dowódca wysłał łączników z rozkazami do poszczególnych kompanii. Do północy wycofała się cała artyleria, załoga Waligóry oraz cała 3 kompania, a także luźne pododdziały z 1 i 2 kompanii. Późnym wieczorem wysadzone zostały dwa mosty, kolejowy i drogowy, na północ od Cięciny. W rezultacie przez cały dzień 2 września Niemcy nie zdołali sforsować naszej obrony.
W nocy z 2 na 3 września dwie załogi piechoty biły się dalej, a ogień z nich ucichł dopiero, gdy wszyscy obrońcy podlegli. Załogi schronów Waligóry i Włóczęgi wycofały się nad ranem, gdy dotarł do nich rozkaz o odwrocie. Wędrowiec i Wąwóz, do których rozkaz nie dotarł, walczyły dalej. Schron Wąwóz ostrzeliwany był z rejonu kamieniołomu z Żabnicy. Mając 3 zabitych i 9 rannych kpt. Tadeusz Semik o 17:00 poddał schron Wędrowiec. Bronił się jeszcze schron Wąwóz ale mając uszkodzone ckm-y nie stanowił już większego zagrożenia. Obrońcy czekali do zmroku i około 22:00 opuścili schron, rozchodząc się po lasach.
Straty Niemców były olbrzymie. Niemcy nie chcieli uwierzyć, że Węgierskiej Górki broniło tylko 69 ludzi. Byli przekonani, że pomiędzy fortyfikacjami rozciągały się korytarze i przez nie musiały napływać do boju nowe szeregi polskich obrońców.

(Zdj. Schron bojowy „Wędrowiec” – Wikimedia Commons).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 286 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 20  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /