Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 16 lip 2015, 13:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.infonurt3.com/index.php?opti ... -pisudskim

Hašek o Piłsudskim



Humoreska twórcy Szwejka nt. wizyty Naczelnika w Paryżu.

Z DZIENNIKA PODRÓŻNEGO MARSZAŁKA PIŁSUDSKIEGO z polskiego oryginału
PRZEDMOWA TŁUMACZA
Dzięki zawarciu traktatu francusko-polskiego także kwestia wyjaśnienia stosunków czesko-polskich oraz naszego stanowiska wobec Francji posuwa się znacznie do przodu. Sensacyjnemu pojawieniu się marszałka Piłsudskiego w Paryżu towarzyszyły rozmaite komentarze prasy europejskiej i amerykańskiej. Nowy etap francuskiej polityki międzynarodowej spotkał się z oddźwiękiem nie tylko w czołowych pismach światowych, ale także w najszerszych kręgach obywatelskich, od obywateli ziemi cieszyńskiej począwszy.

Daleki jestem od tego, aby porywać się na analizy międzynarodowej polityki, przedstawiam po prostu fragmenty z dziennika podróżnego marszałka Piłsudskiego. Jako ciekawostkę dodaję, że przekład przygotowano na podstawie oryginału dziennika, który dostał się do rąk tłumacza dzięki niezwykłemu przypadkowi, nieprawdopobnemu zbiegowi okoliczności, którego tajemnica nie jest dotąd dostępna szerszej publiczności. Mogę jedynie podać, że marszałek Piłsudski zgubił swój dziennik podczas podróży powrotnej z Paryża do Warszawy.
Jestem przekonany, że po wydaniu przekładu będzie z pewnością wielce zadowolony, że dziennik nie wpadł w niewłaściwe ręce i że publikacja tego tłumaczenia przyczyni się do umocnienia stosunków czesko-polskich. Sam dziennik pisany jest prościutkim, rzeczowym stylem, nie mającym, co prawda, większej wartości literackiej, jednak w każdym zdaniu wyczuć można szczery sposób myślenia polskiego pana. Wstęp do przekładu kończy się mottem, którego użył słynny polski pisarz, Wacław Sieroszewski, na początku swojej książki o marszałku Józefie Piłsudskim: „Chociaż przeciwko niemu przemawia jego przeszłość, jego będzie za grobem zwycięstwo”.
PIERWSZA STRONA DZIENNIKA
Warszawa
Znowu wyruszam za granicę. Na jakiś czas opuszczam Warszawę. Z Warszawy wyjeżdżałem ostatnio kilka razy. Raz, kiedy pod Warszawą byli bolszewicy, i raz, kiedy jechałem do Anglii do Lloyda George’a. Urodziłem się w listopadzie 1867 roku w Zułowie, w majątku Michałowskich, który potem, cierpiąc z żalu z powodu władzy Moskali, przegrałem w karty. Noszę rękawiczki
nr 16 i kołnierzyk nr 41 (*). W dzieciństwie spotykaliśmy się potajemnie i spiskowali przeciw Moskalom. Jeszcze dzisiaj tkwi mi w pamięci pieśń, którą wtedy śpiewaliśmy: „Będzie Polska w imię Pana”.
Dzisiaj się tej podróży boję. Boję się, że Francuzi nie zapomnieli, że służyłem w Austrii i w Niemczech od 6 sierpnia 1914 roku aż do rewolucji w roku 1918, kiedy to przeszedłem na stronę ententy. Boję się, że jest jeszcze gdzieś we francuskich gazetach wzmianka o tym, że witałem cesarza Wilhelma w Warszawie.
A najbardziej się boję Anglików. O ile pamiętam, z nimi też się dogadałem, że tylko oni będą z nami w sojuszu. Kiedy ostatnio byłem w Londynie, podpisałem coś, że Anglia i Polska porozumieją się w kwestii solidarnego działania w celu poprawy sytuacji gospodarczej i że w wypadku wojny Polska wyśle swoje siły wojskowe w obronie słusznych interesów Anglii. Potem pożyczyłem 1 000 000 funtów szterlingów, a dzisiaj jadę do Francji podpisywać traktat polsko-francuski. Tym samym rozwiąże się umowa z Anglią, ale to nic nie szkodzi, niech się Czesi wściekają. Niech sobie nie myślą, że to oni będą robić politykę w środkowej i wschodniej Europie. W tym wszystkim niech mi dopomaga Jezus Chrystus i Najświętsza Panna.
DRUGA STRONA DZIENNIKA
Dzisiaj wyjechałem z Warszawy po uroczystym nabożeństwie odprawionym przez arcybiskupa. Przyjąłem ciało Pana. Potem był bankiet pożegnalny z rządem. Prezes rady ministrów pożyczył ode mnie 1000 marek polskich. Zanim pociągiem opuściłem granice Polski, odprawiono na ostatniej stacji granicznej mszę polową i ktoś mi dał szablę. Mam już takich szabli na pamiątkę ze 600. Na granicy czytałem sobie „Kuriera Warszawskiego” i dowiedziałem się, że marka polska znowu poszła w dół.
TRZECIA STRONA DZIENNIKA
Zalana jest czerwonym winem i tekst jest nieczytelny. Ocalał tylko nagłówek: Paris, Moulin-Rouge.
CZWARTA STRONA DZIENNIKA
Paryż
Skończyło się całkiem dobrze. W ogóle nie było mowy o Anglii ani o tym, że pomagałem Austrii i Niemcom, ani o cesarzu Wilhelmie. Francuzi są eleganccy i rycerscy, istni Polacy Zachodu. Przyjęli wszystkie moje warunki:
1. Podczas mojego pobytu uczyć we wszystkich szkołach we Francji wyłącznie w języku polskim.
2. Dać polskim firmom wędliniarskim koncesję na produkcję polskiego salami.
3. Rozkazać wszystkim francuskim dziennikom, żeby opublikowały artykuły o tym, jak Czesi prowadzą austriacką politykę.
4. Podpisać jedynie taki traktat polsko-francuski, jaki Czechom złamie kark.
Było tam jeszcze kilka punktów, których już nie pamiętam. Ale domagałem się między innymi, aby doktora Benešša wyrzucono z Paryża, które to żądanie odrzucono pod pretekstem, że domagam się za dużo naraz. Ja ze swojej strony obiecałem Francji, że przyczynimy się do poprawy jej sytuacji gospodarczej, że Polacy zrobią wszystko, co możliwe, aby Francja zyskała pozycję mocarstwa.
Kiedy wrócę do Warszawy, wyślę do Paryża ministra finansów. Jak się osobiście przekonałem w Paryżu, myślę, że coś nam pożyczą. Od Anglii coś już dostaliśmy wcześniej. Teraz znowu trzymamy z Francją przeciw Anglii. Kiedy nam się skończą pieniądze, pojadę do Ameryki i zawrę nowy traktat polsko-amerykański, znowu coś pożyczę i będę mówił przeciw Francji. A potem załatwię traktat japońsko-polski przeciw Ameryce. Do tego czasu Anglia mi wybaczy i będę mógł z nią nawiązać nowe stosunki i dostać nowe pożyczki.
PIĽTA STRONA DZIENNIKA
Byłem w trzech kościołach i na sześciu bankietach. Jutro wracam do Warszawy. Francuzi to bardzo inteligentny naród, w Paryżu nawet trzyletnie dziecko mówi znakomicie po francusku.
Strony dziennika od szóstej do dwudziestej drugiej (ostatniej) zostały tłumaczowi ukradzione z płaszcza w jednej kawiarni.
(*) Takie pomieszanie drobiazgów jest typowe dla marszałka Piłsudskiego, co dostrzegły nawet francuskie gazety, wspominające przy okazji przyjazdu marszałka Piłsudskiego do Paryża, że bardzo chętnie snuje on wspomnienia ze swojego życia.
* * *
Jaroslav Haššek zapewnił sobie nieśmiertelność stworzeniem postaci i opisem przygód wojaka Szwejka. Popularna, także w Polsce, jest jeszcze „Historia Partii Umiarkowanego Postępu (w granicach prawa)”. Haššek był jednak przede wszystkim dziennikarzem, czego liczne dowody zawierają stare praskie gazety i czasopisma. Pisywał humoreski i satyryczne felietony na każdy możliwy temat. Choć w większości nie mają one poważniejszej wartości literackiej i ponadczasowej, to są ciekawym dokumentem życia codziennego i nastrojów Czechów w pierwszych dekadach XX w. Nie stronią od polityki, szczególnie w pierwszych latach po zakończeniu I wojny światowej, które dały Czechom, podobnie jak Polakom, niepodległość.
Taki jest też tekst o Piłsudskim – „Z cestovního deníku marššála Pilsudského”, dotąd – co może dziwić – w Polsce praktycznie nieznany. Jest on zapewne reakcją na wizytę Piłsudskiego w Paryżu w lutym 1921 r. – ukazał się 20 marca 1921 r. na łamach „Tribuny”. Kilka miesięcy wcześniej – w listopadzie 1920 r. – Hašek wrócił do Pragi po pięcioletnim pobycie w Rosji, gdzie poznał z autopsji rewolucję i nawet w niej uczestniczył. Aktywnie współpracował wtedy z licznymi gazetami i czasopismami, wśród których były także lewicowe „Tribuna” i „Rudé právo”.
Kpiarski ton i wyraźny dystans wobec czołowej postaci polskiej polityki tamtych lat odzwierciedla zapewne opinie czeskiej inteligencji, zwłaszcza jej lewicowych i liberalnych kręgów. Inaczej patrzyła ona wtedy na stosunki z Rosją, która nie jawiła się Czechom jako zagrożenie niepodległości. Polskę i Czechosłowację dzieliła też sprawa Śląska Cieszyńskiego, rozwiązywana przecież z udziałem mocarstw zachodnich. Ich sympatię zresztą czescy politycy pozyskiwali bez specjalnych problemów, a sprawna dyplomacja doprowadziła w końcu do korzystnych dla nich rozwiązań, które tak poważnie zaciążyły na stosunkach między oboma państwami.
Tekst Hašška jest humoreską i nie ma sensu analizować go w kategoriach dokumentu historycznego czy publicystyki politycznej. Potraktujmy go jako po prostu inne – złośliwe i ironiczne, ale politycznie wymowne – spojrzenie na pomnikową postać naszych dziejów.

http://www.tygodnikprzeglad.pl/hasek-o-pilsudskim/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 30 lip 2015, 15:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.fronda.pl/a/jozef-pilsudski- ... 54563.html

Józef Piłsudski w angedocie
25.07.2015, 16:56



Tunsgram, Osram, Afganistan!
W roku 1928 do Polski zawitał król Afganistanu Amanullah.
Wieniawa wspominał, że gdy Marszałek Piłsudski przewoził gościa ulicami stolicy, Amanullah sądząc, że zdobiące sklepy reklamy to transparenty wywieszone specjalnie na jego cześć, w pewnym momencie z entuzjazmem wykrzyknął: „E. Wedel Polska!”, chcąc sprawić przyjemność gospodarzowi. Niezmieszany tym Piłsudski odpowiedział: „Tungsram, Osram, Afganistan!”.
Witkacy i Piłsudski
Marszałek Piłsudski, po przeczytaniu Regulaminu Firmy Portretowej, bo tak nazywał Witkacy swoją artystyczną działalność, rozbawiony, sam zapragnął pozować artyście. Do wizyty Witkiewicza doszło w czerwcu 1931 roku. Piłsudski jednak nie był tego dnia w nastroju, więc Witkacy zaproponował sportretowanie jego córek i Pani Marszałkowej. Jak sam wspominał w liście do matki "Piłsudskiego już chyba teraz (i w ogóle) nie narysuję - to trudno. I tak dobrze, że go z bliska widziałem".
Stanisław Ignacy Witkiewicz - Witkacy, wybitny artysta, był niezwykłym ekscentrykiem, a jednym z jego dziwactw, było kolekcjonowanie osobliwych pamiątek. Wśród nich znajdował się m.in. niedopałek papierosa Piłsudskiego, a pozyskał go podkradając go swojemu znajomemu - Franciszkowi Czerwińskiemu.
Miał też nasz oryginał specjalny stempel, którym podbijał wysyłane listy. Treść pieczęci stanowiły słowa Piłsudskiego: "Są bowiem ludzie i są prace ludzkie, tak silne i tak potężne, że śmierć przezwyciężają".
Dom bez kantów
W roku 1933 pokazano Marszałkowi Piłsudskiemu projekt Domu Funduszu Kwaterunku Wojskowego. Monumentalny, modernistyczny gmach miał być zbudowany u zbiegu ulic Królewskiej oraz Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Anegdota głosi, że nazwa budynku i jego kształt pochodzą od samego Marszałka, który akceptując plan miał odpowiedzieć: "tylko mi Panowie budować bez kantów", mając na myśli machlojki finansowe. Architekci Czesław Przybylski i Stefan Bryła mieli zbyt dosłownie zrozumieć polecenie i ... wybudowali gmach o zaokrąglonych narożnikach. Do dziś Warszawiacy nazywają budynek "domem bez kantów".
Charyzma Naczelnika
Marszałek Piłsudski był człowiekiem obdarzonym niezwykłą charyzmą, - cechą osobowości, która sprawiała, że w jego obecności każdy, nawet wysoko postawiony czuł respekt. Jedno z takich spotkań, wspomina Mikołaj, syn Ferdynanda króla Rumunii. - "Miałem wrażenie, że ojciec mój ma zamiar przyjąć swego gościa serdecznie, ale z pewną nonszalancją. Pomimo wszystko Naczelnik Państwa to nie król [...]. Po chwili ukazał się [Piłsudski] lekko pochylony naprzód i patrzył na naszą grupę. Potem wolno, bardzo wolno zaczął schodzić. Spojrzałem na swego ojca i nie zapomnę nigdy: skonstatowałem, że zanim Piłsudski zdążył wejść, ojciec mój rzucił papierosa i stanął na baczność".
Zegarek otwierany nosem
Znane było poczucie humoru Marszałka. Szczególne powody do radości przysparzały mu jego własne córki. Jadwiga Jaraczewska opowiadała jak kiedyś padła ofiarą jednego z żartów. - "Ojciec miał zegarek kieszkonkowy z zamykaną kopertą, który otrzymał w dniu imienin 19 marca 1915 roku od Korpusu Oficerskiego. Nie potrafiłam otworzyć tej koperty. Wtedy powiedział, że to jest zegarek, który otwiera się nosem. Przystawił zegarek do mego nosa i koperta otwierała się. Kiedyś zapytałam, jak patrzy na zegarek, gdy mnie nie ma w pobliżu. Odparł wówczas: wołam adiutanta".
"Gdzie jest moja szabla?"
W 1930 roku Marszałek Piłsudski zgodnie z zaleceniami lekarzy wybrał się na wypoczynek na wyspę Maderę. Podczas podróży, w Hiszpanii zmuszony był przesiąść się z salonki polskiej do szerokotorowej hiszpańskiej. Przy okazji przesiadki zapomniano zabrać osobistą szablę Marszałka. Wyniknęło z tego nie małe zamieszanie. Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy pociąg przybył do Portugalii i zaistniała konieczność przywdziania stroju oficjalnego. Po założeniu munduru i pasa Marszałek spytał zaskoczony: „Gdzie moja szabla?”. Brak szabli wywołał ogromny popłoch, gdyż w pierwszej chwili podejrzewano kradzież. Ostatecznie odnaleziono ją w polskiej salonce i odesłano do Warszawy. W międzyczasie jednak temat podchwyciła prasa światowa i sprawa „zrabowanej szabli Marszałka Piłsudskiego” obrosła w legendę. Wyobrażano ją sobie jako wysadzaną klejnotami. Nie podejrzewano, że to zwykła szabla oficerska. Sam Marszałek żywo śmiał się z całej sytuacji i polecił nie udzielać prasie żadnych sprostowań.
Piłsudski a carska cenzura
Skądś, z głębi Rosji, z odpowiednimi rekomendacjami przybył poważny, już trochę szpakowaty, mężczyzna i zwrócił się do mnie z prośbą o pośrednictwo przy zawiązaniu stosunków z P.P.S.
- Jakiż ma pan interes do P.P.S.? - zapytałem. .- Hm Interes jest bardzo skomplikowany. Widzi pan, my tam w Rosji zawiązaliśmy stowarzyszenie w celu obalenia cenzury.
- Cenzury? - zawołałem zdumiony. - Ależ, panie, czy nie praktyczniej byłoby zacząć od obalenia cara, który tę cenzurę ustanawia?
Ziuk na diecie
W ostatnich latach swojego życia Marszałek Piłsudski długo chorował w związku z czym lekarze przepisali odpowiedni sposób odżywiania i stosowanie diety. Jednakże pacjent nie zawsze postępował według ich zaleceń. Po latach wspominała żona Piłsudskiego:
„Starałam się jak mogłam przestrzegać w domu zaleceń dietetycznych. Maż jednak nigdy nie przejmował się zbytnio swoim zdrowiem i płatał czasem chłopięce figle. Pamiętam jak przed wyjazdem na Maderę w 1934 r. przygotowałam do podróży całą walizkę dietetycznych zapasów. W chwili odjazdu pociągu, gdy stałam już na peronie, znbaczyłam, że coś mi pokazuje z łobuzerskim uśmiechem. — Była to długa wędzona polędwica, za którą przepadał. W tajemnicy przede mną kazał adiutantowi kupić zabronione przysmaki na drogę".
Marszałek i poetka
W niezapowiedziane odwiedziny wybrała się do Marszałka także poetka Kazimiera Iłłakowiczówna. Józef Hartman zapisał we wspomnieniu: „Kiedyś rozmawiałem z żandarmem służbowym na wartowni. Nagle zaszczekał pies Marszałka – wilczur. Wyskoczyliśmy z wartowni i widzimy, że przy wejściu leży na ziemi kobieta. Okazało się, że upadła z przestrachu, że pies ją zagryzie – sławna poetka K.I. [por. Hartman, jak przystało na oficera nie ujawnia we wspomnieniach jej nazwiska, zważywszy na mało budujące okoliczności spotkania – W.K.]. Gdy przyszła do siebie do siebie, mimo że nie chcieliśmy zakłócać spokoju Marszałkowi, za zgodą Pani Marszałkowej przyprowadziłem Panią K.I. do domu. Była rozżalona przygodą z psem i naszą początkową odmową wejścia do domu. Pożaliła się Marszałkowi. Marszałek wyjaśnił Pani K.I., że pies nigdy nie ugryzie i jest ozdobą domu, przyjacielem, a służba miała rację, bo ja takie zarządzenie wydałem. Pani K.I. przeprosiła Marszałka i powiedziała: "Przyszłam na jedną chwilę, by tylko dotknąć płaszcza Pana Marszałka". Marszałek, uśmiechając się, poprosił Panią K.I., by została na podwieczorek. Było wiele kłopotu, bo takich wizytujących mieliśmy sporo”.

za: jpilsudski.org


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 11 sie 2015, 18:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/0 ... sudskiego/

Jak świat żegnał Józefa Piłsudskiego?
Autor: Rafał Kuzak | 18 maja 2015 | 12,372 odsłon

Obrazek
Trumna ze zwłokami Józefa Piłsudskiego wjeżdża na Wawel (źródło: domena publiczna).


Dokładnie 80 lat temu trumna ze zwłokami Józefa Piłsudskiego spoczęła w krypcie św. Leonarda na Wawelu. W trwających kilka godzin uroczystościach pogrzebowych wzięło udział nawet ćwierć miliona ludzi. Jednak nie tylko w Krakowie hucznie żegnano Marszałka. Jaki hołd oddała mu reszta świata?
O berlińskich obchodach związanych ze śmiercią Komendanda pisałem już kilka dni temu. Jeśli tak huczne było nazistowskie pożegnanie polskiego przywódcy, to trudno nie zadać pytania: czy nasi sojusznicy i przyjaciele też stanęli na wysokości zadania?

Francja żegna Marszałka
Zacznijmy od Francji. Tam, podobnie jak w Niemczech, zgon Józefa Piłsudskiego został potraktowany jako śmierć głowy państwa. „Ilustrowany Kuryer Codzienny” donosił, że 13 maja:
już od wczesnych godzin porannych na znak żałoby opuszczono na wszystkich gmachach publicznych sztandary do połowy masztu. Z polecenia rządowego sztandary będą opuszczone zarówno dzisiaj jak i w dzień pogrzebu Marszałka na wszystkich francuskich ambasadach i poselstwach, rozsianych w świecie.


Uroczystość żałobna ku czci Józefa Piłsudskiego odprawiona 18 maja 1935 roku w paryskim kościele garnizonowym św. Ludwika (źródło: domena publiczna).


W dniu pogrzebu, w paryskim kościele garnizonowym św. Ludwika, obyła się imponująca uroczystość żałobna. Front świątyni został przybrany kirem, który zdobiły biało-czerwone sztandary i herby z polskim orłem. We wnętrzu, na środku nawy głównej ustawiono katafalk, który okrywała olbrzymia biało-czerwona flaga. Dodatkowo – z szablami w dłoni – wartę pełniło przy nim czterech polskich oficerów.

Obrazek
Inne ujęcie z paryskiej uroczystości (fot.: domena publiczna).


Na mszy pojawili się m.in. gen. Braconier, który reprezentował urzędującego prezydenta republiki, była głowa państwa Millerand, minister wojny gen. Maurin, szef Sztabu Generalnego gen. Gamelin, czy w końcu gen. Weygand.
W uroczystości wzięli udział również członkowie korpusu dyplomatycznego akredytowanego w Paryżu oraz wielu polityków i wysokich rangą oficerów francuskiej armii. Polska prasa donosiła ponadto, że: z rozkazu ministra marynarki sztandary zostały opuszczone do połowy masztu na wszystkich statkach floty francuskiej. Szefa francuskiego rządu ani prezydenta jednak nie było.

Król wysyła reprezentanta
Marszałka uhonorowano także w Londynie. W tamtejszym kościele św. Jakuba 20 maja miała miejsce uroczysta msza żałobna. Stawiła się na niej bardzo licznie Polonia oraz szereg brytyjskich oficjeli. Króla Jerzego reprezentował ks. Granard, a rząd sir John Simon. Nie zabrakło rzecz jasna przedstawicieli poszczególnych rodzajów sił zbrojnych oraz członków korpusu dyplomatycznego.


Uczestnicy mszy żałobnej w Londynie opuszczają kościół św. Jakuba (źródło: domena publiczna).


Gazety nad Wisłą z lubością informowały o uroczystościach ku pamięci Józefa Piłsudskiego odbywających się w innych europejskich – i nie tylko – miastach. Na ich łamach można było zatem przeczytać np. o tym, że w watykańskiej mszy żałobnej wziął udział m.in. zdetronizowany hiszpański król Alfons XIII, a absolucji zebranym udzielił kardynał Pacelli (późniejszy papież Pius XII).

Obrazek
W uroczystości ku czci Marszałka w Kopenhadze wziął udział stryj duńskiego króla ks. Waldemar. Na zdjęciu z synem (źródło: domena publiczna).


Czytelnicy wertując majowe numery dzienników dowiadywali się również, że w rzymskim kościele św. Ignacego pojawił się sam Mussolini, a towarzyszyło mu wielu wysokich rangą członków partii faszystowskiej. Z kolei w Kopenhadze we mszy żałobnej uczestniczył stryj duńskiego monarchy ks. Waldemar. Z bardziej egzotycznych miejsc wymieniano uroczystość w Kairze, Tel Awiwie, a nawet Teheranie.

Dwanaście amerykańskich salutów armatnich
Cześć Marszałkowi oddano oczywiście w największych skupiskach Polonii za oceanem. Jak donosił reporter „Ikaca”, 18 maja w Waszyngtonie odbyło się oficjalne nabożeństwo żałobne. Byli obecni na nim m.in. małżonka prezydenta Roosevelta, sekretarz stanu Cordell Hull oraz inni członkowie gabinetu. Dwunastoosobową delegację wysłała ponadto amerykańska armia, a na jej czele stanął zastępca szefa sztabu.

Z nieukrywaną dumą polski korespondent pisał również o tym, że po odegraniu hymnu narodowego oddano 21 strzałów armatnich. Tego samego dnia podobna uroczystość miała miejsce w Chicago. Tam równie licznie stawili się członkowie władz cywilnych i wojskowych. Z kolej w Newark rada miasta uchwaliła rezolucję, wyrażającą kondolencje Polakom amerykańskim z powodu zgonu Marszałka Piłsudskiego […], którego śmierć jest stratą dla całego świata.

Obrazek
Mszy żałobnej za duszę Marszałka nie mogło zabraknąć również w Bukareszcie (źródło: domena publiczna).


Brazylijska żałoba
W Brazylii – gdzie mieszkało blisko 250 tys. polonusów – władze dołożyły starań, aby godnie uczcić pamięć Józefa Piłsudskiego. W ówczesnej stolicy Rio de Janeiro w mszy żałobnej obecni byli m.in.:
przedstawiciel prezydenta Stanów Brazylijskich, prezes senatu, przedstawiciele Izby deputowanych, ministrowie spraw zagr., wojny, rolnictwa i przedstawiciele innych ministerstw…


Nawet w brazylijskiej Kurytybie odbyła się uroczystość ku czci Józefa Piłsudskiego (źródło: domena publiczna).


Jednakże najbardziej wzniośle zgon Marszałka celebrowano w stanie Parana, gdzie skupiała się większość polskich emigrantów. Tamtejszy gubernator zarządził nawet trzydniową oficjalną żałobę na terenie podległej sobie jednostki administracyjnej! Osiemnastego maja w stolicy stanu Kurytybie zorganizowano zaś uroczyste nabożeństwo żałobne, w którym udział wzięli liczni przedstawiciele władz brazylijskich wojskowych i cywilnych, konsulat polski in corpore oraz mnóstwo Polaków.
Podobne uroczystości miały miejsce właściwie na całym świecie, tam gdzie znajdowali się Polacy. To najlepiej pokazuje jakim szacunkiem i poważaniem darzono Józefa Piłsudskiego.

Źródła:
1.Henryk Cepnik, Józef Piłsudski. Twórca niepodległego Państwa Polskiego, Instytut Propagandy Państwowo-Twórczej, Warszawa 1935.
2.William E. Dodd, Dziennik ambasadora 1933-1938, Instytut Wydawniczy „PAX” 1972
3.„Express Ilustrowany” 1935.
4.„Ilustrowany Kuryer Codzienny” 1935.
5.„Morze” 1935.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 12 lis 2015, 13:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/tisYjYJnDey

Piłsudski o Rosjanach. Jakże aktualne dziś!
wojciechowskikrzysztof środa, 20:05

Obrazek

Marszałek Piłsudski znał Rosję jak mało kto. Dlatego uważał, że jest ona największym wrogiem Polaków. Oto kilka wypowiedzi Marszałka, a niektóre z nich są jakże niepokojąco aktualne.



"Proszę nadal zachować przyjazne stosunki z Rosjanami, bo czy my chcemy, czy nie chcemy, czy lubimy, czy się brzydzimy, musimy z nimi żyć o miedzę,a to wcale nie jest łatwe ani proste… Tylko uważajcie, ja ich znam dobrze i dawniej, niż wy ich znacie.

Pamiętajcie, że dusza Rosjanina, jeśli nie każdego, to prawie każdego, jest przeżarta duchem nienawiści do każdego wolnego Polaka i do idei wolnej Polski.

Oni są łatwi i zdolni do uczucia nawet wielkiej przyjaźni i będą was kochać szczerze i serdecznie,jak brata, dopóki nie poczują, że w sercu swoim jesteście wolnym człowiekiem i boicie się ich miłości, w której dominującym pierwiastkiem jest żądza opieki nad wami, inaczej mówiąc: władzy.

To jest skaza urodzeniowa ich duszy, dziedziczna i kilkusetletnia, za ich niewolę, za Tatarów,za Iwana, za opryczników, za odwieczne bunty topione we krwi.

Jeśli własna wolność jest nieosiągalna, wolność cudza wzbudza zawiść i odrazę. Jesteśmy od wieków zbyt bolesnym dla nich wzorem, zaprzeczeniem ich własnego losu. Obawiam się ,że dużo czasu upłynie, zanim oni zrozumieją, że nikt i nic, chyba śmierć, odbierze nam prawa do wolności…”

***

„Rosja obiecuje, gdy jest do tego zmuszona, i nie dotrzymuje swych obietnic z chwilą, gdy ma po temu siłę”.

***

„Bez względu na to, jaki będzie jej rząd, Rosja jest zaciekle imperialistyczna. Jest to zasadniczy rys jej charakteru politycznego. Mieliśmy imperializm carski; widzimy dzisiaj imperializm czerwony – sowiecki”.

***

„Widząc spustoszenia dokonywane przez ustrój komunistyczny, nie rozumiem, jak mogą istnieć w Europie socjaliści, odnoszący się do niego przychylnie”.

***

„Jest to (bolszewizm) dziedzictwo dawnego rosyjskiego ustroju socjalnego, w którym poddani traktowani byli jak śmiecie swych panów”.

***

„Jedno całe pokolenie zanika, jako ofiara socjalistycznych doświadczeń Lenina i Trockiego. Jeżeli Rosja chce w dalszym ciągu przeprowadzać te zgubne doświadczenia, to jej rzecz. Polska natomiast nie zgodzi się nigdy, ażeby pójść dobrowolnie na śmierć, starając się również skosztować komunizmu”.

***

„Długa i ciężka niewola tatarska, która trwała kilka wieków, niezatarte zostawiła ślady w historii Rosji i wyryła swe piętno na charakterze ludności. Wszczepiła ona ten duch niewolniczy, tę pokorę wobec władzy, to zgadzanie się z losem, jakie charakteryzuje lud rosyjski”.

***

„Zawczasu określić możemy, czym będzie Rosja po usunięciu samowładnego rządu. Wyżej łba uszy nie rosną – mówi przysłowie rosyjskie i stosownie do tego demokratyczność przyszłej konstytucji nie przerośnie samego społeczeństwa”.

***

„Pomimo, iż duch liberalny rosyjski i reformy Aleksandra starały się zjednoczyć Rosję z Zachodem, to jednak pozostało stare przekonanie, wspólne nam i Europie, że świat kultury zachodniej kończy się na wschodnich granicach Polski, że dalej idzie Azja”.

mod

http://www.fronda.pl/a/pilsudski-o-rosj ... 60246.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 07 gru 2015, 12:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kmn.info.pl/?p=31460

5 grudnia 1867 – Naczelnik, Pan Marszałek, „Dziadek”…
Informację zamieścił Oskar Polsky
Strona www Oskar Polsky

Obrazek

Wszelkie krytyczne oceny życia i działalności urodzonego przed 148 laty Józefa Piłsudskiego, jako człowieka i męża stanu, odbijają się od tej postaci, nie dotykają jej nawet wtedy, gdy formułowane są przez ludzi kompetentnych. Słowa krytyki odchodzą do bibliotecznego lamusa a Piłsudski żyje dalej swoim życiem, wyrysowanym w sercach rodaków, którzy z jego postacią związali najbardziej dramatyczne doświadczenie zbiorowe, jakim była wojna z bolszewikami o być albo nie być Polski, u zarania ledwie odzyskanej niepodległości. Do dziś wielu z nas uważa irracjonalnie, że gdyby dożył 1939 roku, nie byłoby wojny… Jakby to zrobił? Nieważne…
Piłsudskiego nie da się wyjąć z kontekstu państwowotwórczego, a ten kontekst decyduje o ocenie wszystkiego, co robił zarówno przed jak i po 1918 roku. Znany przedwojenny krytyk marszałka, ks. ppłk Józef Wrycza, duchowy przywódca Kaszubów w czasie ostatniej wojny, przesiedział dwa miesiące w areszcie za publiczne wypowiedzi, potępiające metody sanacji kraju. Kiedy Piłsudski umarł, odprawił mszę św. za jego duszę, tłumacząc wszystkim, że odszedł wielki Polak. Czesław Miłosz, znany z drwiąco – enigmatycznego stosunku do historii, napisał w „Traktacie moralnym” (1957):
Latami będzie chodzić w Belwederze Piłsudski. Nigdy nie uwierzy w trwałość. I będzie mruczał: <Oni nas napadną>. Kto? I pokaże na zachód, na wschód. <Koło historii wstrzymałem na chwilę>.
W tych wersach trudno doszukiwać się ironii, jest tu raczej mimowolny odblask powszechnej, niemal zabobonnej wiary Polaków, przekonanych o tym, że gdyby marszałek dożył wojny, nie zaznalibyśmy tylu nieszczęść i nie byłoby Polski sowieckiej. Jak by to zrobił? Na to nie ma odpowiedzi, to jest pewnik, skoro potrafił zatrzymywać i obracać koło historii, jak w sierpniu 1920 roku…
Ten szczególny stosunek Polaków do marszałka zezwalał mu na smaganie nas w sposób, który nie uszedłby na sucho nikomu poza nim. „Polacy okazali się kamieniem pleśnią pokrytym, a nie ładunkiem dynamitu”. „Sentencji”, które powstawały w gniewie, lepiej nie przytaczać… Był zdumiewająco przenikliwy w ocenie prawideł rozwoju naszego świata: Idą czasy, których znamieniem będzie wyścig pracy, jak przedtem był wyścig żelaza, jak przedtem był wyścig krwi [!]. Nie miał złudzeń, co do charakteru kultu, jakim otaczano jego osobę: Powoływać się na Kościuszkę, posługiwać się jego imieniem, zachwycać się nim i solidaryzować się z jego ideałami może każdy bezkarnie, bez konsekwencji i kosztów. Bo Kościuszko nie żyje. Kto solidaryzuje się ze mną, musi płacić wysiłkiem, męką, trudem, ofiarą z wolności, z życia. Kiedyś, gdy mnie już nie będzie, będę miał także miliony równie zapalczywych i podobnie nieryzykujących wielbicieli…
Przedwojenny kult Piłsudskiego miał charakter przede wszystkim państwowy. Każdego 19 marca dzieci ze szkół powszechnych, jak Polaka długa i szeroka, recytowały wierszyki okolicznościowe przed portretem przywódcy narodu, ozdobionym kwiatami. Czasami towarzyszyli im legionowi weterani, mruczący pod nosem swoją, niecenzuralną wersję „Legionów” – najdumniejszej, zdaniem marszałka, pieśni polskiej.
Prawdziwy kult ukształtował się jednak dopiero po wojnie! Nachalna sowietyzacja kraju, dramatyczne prześladowania ludzi z formacji legionowej (zapoczątkowane zbrodniczym rozkazem z 5 marca 1940, zakończone symbolicznie zbrodnią na legionowym generale „Nilu” w lutym 1953), usuwanie z bibliotek dzieł marszałka, łączenie go z „faszyzmem”, nazywanie wojny obronnej lat 1919-20 „najazdem jaśniepanów polskich na kraj radziecki” – to wszystko sprawiło, że postać marszałka stała się w zbiorowej wyobraźni kwintesencją ducha narodu.
Tytuły, które należały za życia i po śmierci do Józefa Piłsudskiego, można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza to tytuły i stopnie urzędowe, formalne, takie jak komendant, brygadier, naczelnik, marszałek, wódz naczelny, minister czy premier. Druga to określenia honorowe, w których zawarta jest cześć dla życia i dzieła marszałka, dla jego opatrznościowej roli w szczególnie ważnym, przełomowym okresie historii Polaków. Wśród tych określeń – na przeciwstawnych biegunach – pojawiają się swojski „Dziadek” i koturnowy „wskrzesiciel państwa polskiego”. O ile to drugie mogło być wytworem dobrze rozumianej propagandy państwowotwórczej i pewnej egzaltacji, tak charakterystycznej dla atmosfery życia zbiorowego w II Rzeczypospolitej, o tyle w określeniu „Dziadek” kryje się nieporównywalny z niczym stosunek Polaków do postaci Józefa Piłsudskiego, nieograniczone zaufanie. To ktoś, kto może popełniał błędy, ale był z nas; ktoś bardzo bliski, bezinteresowny, jak członek rodziny.
Wydaje się, że jeden tytuł szczególnie dobrze odzwierciedla zarówno formalne, jak i nieformalne relacje między Polakami a ich charyzmatycznym przywódcą. Józef Piłsudski był przede wszystkim naczelnikiem Państwa Polskiego – zarówno w sensie formalnym, jak duchowym – a jego przywództwo było dla większości Polaków niekwestionowane. Tacy jak on rodzą się raz na wiele pokoleń.
W ostatnich latach, od śmierci Jana Pawła II, zaczyna się rodzić na naszych oczach nowy mit narodowy, który może stać się wielką ideą jednoczącą Polaków, budującą narodową solidarność i poczucie wartości. Chodzi o odradzające się poczucie więzi między pokoleniem JP I (Józefa Piłsudskiego) i JP II… Jakby wbrew „prawidłom” współczesnego, glajszachtującego się świata. To piękna idea, warta pielęgnacji i delikatnego traktowania. No i polityki historycznej, o którą ciągle toczy się dziś spór.

Czcij ojca i matkę
Urodził się 5 grudnia 1867 w Zułowie na Wileńszczyźnie. Tam zostało jego serce. W przenośni i dosłownie. Jednym z najświętszych dla Polaków miejsc jest do dziś grób Matka i Serce Syna na wileńskiej Rossie. Imię odziedziczył po ojcu, który podczas Powstania Styczniowego był powstańczym komisarzem na powiat kowieński. Rodzina Piłsudskich pieczętowała się herbem Piłsudski, będącym odmianą herbu Kościesza. Ziuk, urodzony dwa lata po śmierci Romualda Traugutta, wychowywał się na wspomnieniach z powstania – tak jak całe jego pokolenie. Pozna gruntownie jego historię, sam będzie o niej ze znawstwem pisał, i w późniejszych kalkulacjach dotyczących szans wybicia się Polaków na niepodległość nieustannie będzie się odnosił do doświadczeń z lat 1863-65.
Matka Maria pochodziła ze znanej rodziny Billewiczów, herbu Mogiła. Wraz z mężem wychowywała swych synów – Ziuka, o rok starszego Bronisława i dwa lata młodszego Adama (najmłodszy brat Jan urodzi się z innej matki, po śmierci Marii) – w przywiązaniu do Polski i w głębokim przekonaniu, że kiedyś państwo polskie się odrodzi. Ziuk był silnie z matką emocjonalnie związany, boleśnie przeżył jej odejście, nie miał jeszcze wówczas 17 lat. Matka pozostanie w jego pamięci jako wzór dobroci i życiowej mądrości. Niezwykły grób na Rossie był częścią testamentu marszałka.
Kiedy zastanawiałem się nad formacją przywódcy Polaków i nad znaczeniem rodziny w tym dziele, przypomniały mi się słowa Jana Pawła II:
Patriotyzm to znaczy czcij ojca swego i matkę swoją… Tak na pewno było w przypadku Ziuka – Józefa.
„Zakazuje się mówić po rosyjsku”!
Miał 7 lat, gdy rodzina przeniosła się do Wilna. Wraz z bratem uczył się tu w rosyjskim gimnazjum, nastawionym na szybką rusyfikację polskiej młodzieży. W przypadku braci Piłsudskich takie działania były pozbawione szans powodzenia, dzięki formacji, jaką otrzymali w rodzinie. Późniejszy marszałek będzie jednak wspominał ten okres – znany nam dobrze z literackiego przekazu Stefana Żeromskiego w „Syzyfowych pracach” – jako czas upokarzania jego dumy i narodowej tożsamości. Pułkownik Bogusław Miedziński, jeden z najbliższych współpracowników brygadiera Piłsudskiego w okresie legionowym, wspominał, że kiedyś Piłsudski, nawiązując do młodzieńczych doświadczeń, powiedział z pasją: „Kiedy zdobędę Moskwę, każę na murze Kremla napisać: <Zakazuje się mówić po rosyjsku!>”…
Działalność niepodległościową rozpoczął Ziuk w wieku niespełna 15 lat [!]. Razem z bratem Bronkiem i z grupą kolegów z gimnazjum założył kółko samokształceniowe, które miało uzupełnić braki rosyjskiej edukacji w zakresie historii i literatury polskiej. Nawiązywali w ten sposób do ruchu filomackiego, którego legenda na wileńszczyźnie była szczególnie żywa w środowiskach patriotycznych, za sprawą III cz. „Dziadów” Adama Mickiewicza. Młodzi niepokorni sprowadzali jednak z Warszawy nie tylko dzieła wieszczów narodowych. Interesowały ich także modne wśród inteligencji tego pokolenia dzieła darwinistów i socjalistów. Rok po śmierci ukochanej matki Ziuk zdał maturę. Z ocen wynika, że najbardziej interesowały go historia i geografia.
W mackach Ochrany
Jako osiemnastolatek rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Charkowie. Tam na dobre zaangażował się w działalność skierowaną przeciwko państwu rosyjskiemu, które uważał za głównego wroga Polski. Organizacji niepodległościowych, inspirowanych przez polskich studentów, nie brakowało wówczas na żadnej rosyjskiej uczelni. Działały też rewolucyjne organizacje rosyjskie, ze słynną Narodną Wolą na czele, która wydała wyrok śmierci na cara Aleksandra II Romanowa. Jego skutecznym wykonawcą był polski student Ignacy Hryniewiecki. Ziuk nie był członkiem Narodnej Woli, ale uczestniczył w jej spotkaniach, co stało się przyczyną rychłego aresztowania. Carska Ochrana, po śmierci Aleksandra II zreformowana i wzmocniona jako specjalny wydział policji, postawiła sobie za cel likwidację niebezpiecznej organizacji. W marcu 1886, po studenckiej demonstracji, Ziuk został zatrzymany przez policję. Ponownie aresztowany rok później, pod poważnym zarzutem udziału w spisku na życie cara. Przedtem wysłano za nim list gończy, z którego się dowiadujemy, że miał 175 cm wzrostu a znakiem charakterystycznym były zrastające się brwi, co dobrze znamy z późniejszych konterfektów marszałka i co nadawało jego twarzy groźny, marsowy wyraz.
Został skazany na 5 lat więzienia. Tu mała dygresja. Gdyby jego dwudziestoletnie życie przypadło na rok 1952 i gdyby oskarżono go o uczestnictwo w spisku na życie Bieruta, dostałby karę śmierci. Co do tego nie ma wątpliwości, pięć lat dostawali w czasach stalinowskich szesnastolatkowie za „antypaństwowe” ulotki. W porównaniu z Sowietami i jej dominiami, Rosja carska jawi się jako państwo praworządne…
Bronisław Piłsudski, znacznie bardziej zaangażowany w Narodnej Woli od brata, dostał 15 lat więzienia. Przejdzie do historii jako wybitny etnograf, badacz wymierającego ludu Ajnów na Sachalinie i na Hokkaido.
Tymczasem Ziuk został przewieziony do więzienia w Irkucku, potem na miejsce zesłania w Kireńsku. Pod Irkuckiem mieszkało – od czasów króla Stanisława Leszczyńskiego, po Powstanie Styczniowe – wielu polskich zesłańców. Używając języka współczesnej historii można powiedzieć, że późniejszy marszałek poznawał najnowszą historię swojego narodu, korzystając ze źródeł, jakimi były relacje uczestników i świadków historii, powstańców styczniowych.
Socjalista
Po odbyciu kary zesłania, w lecie 1892 Józef Piłsudski powrócił do rodzinnego Wilna. Mimo zesłańczych doświadczeń, nie zamierzał rezygnować z walki. Związał się z silnym wówczas ruchem socjalistycznym. Był wileńskim korespondentem pisma II Proletaryatu „Przedświt”, potem przedstawicielem sekcji litewskiej w Centralnym Komitecie Wykonawczym PPS i redaktorem naczelnym pisma „Robotnik”. W tym czasie poznał późniejszego prezydenta RP, Stanisława Wojciechowskiego.
Powszechnie przypisuje się Piłsudskiemu słowa:
Jechałem czerwonym tramwajem socjalizmu aż do przystanku <Niepodległość>, ale tam wysiadłem… Tak miał powiedzieć po latach swoim dawnym towarzyszom z PPS, kiedy go poprosili o polityczne poparcie. Jako przywódca państwa będzie atakowany przez socjalistów jako ten, który zdradził ideały młodości. Narodowcy natomiast będą go przedstawiali jako człowieka wielce podejrzanego i niegodnego zaufania, skoro tyle lat przebywał w środowisku „rewolucjonistów”, „wywrotowców”. W rzeczywistości Piłsudski ani nikogo nie zdradził, ani nie zamierzał przejść do historii jako socjalista. Socjalizm interesował go jako silny ruch polityczny, który można wykorzystać w drodze do niepodległej Polski. „Wy możecie jechać do stacji końcowej, jeśli potraficie, lecz teraz przejdźmy na <Pan>!” – miał dobitnie zakończyć swe słowa do pepeesowców wedle tej samej anegdoty…
Próbę wykorzystania ruchu socjalistycznego w polskim interesie podjął już w roku 1896. Był wtedy przedstawicielem PPS na IV Kongresie Międzynarodówki Socjalistycznej (wraz z Ignacym Mościckim, Ignacym Daszyńskim i innymi). Zaproponował delegatom przegłosowanie wniosku o poparcie przez Międzynarodówkę walki Polaków o niepodległe państwo. Wniosek poparł nawet Karl Liebknecht, późniejszy przywódca komunistów niemieckich. Przeciwna była Róża Luksemburg, dla której postulat niepodległości Polski był „utopijny” i miał rzekomo szkodzić całemu ruchowi socjalistycznemu. W Polsce sowieckiej komuniści uczynili z niej świetlaną postać historii Polski. Była patronką ulic, szkół zakładów pracy. W tym samym czasie imię Józefa Piłsudskiego wymazano z życia publicznego, można było o nim pisać tylko źle. „Myślałem, że wraz z odrodzeniem Polski – materialnym i duchowym – Polska odradzać się zacznie, że wyzbywać się zacznie tchórzostwa i wyzwalać się zacznie od pracy agentur, że przestanie pracę dla obcych uważać za najrozumniejszą pracę dla Polski” – powiedział kiedyś marszałek. Niestety, czas Polski agenturalnej i uznanie pracy dla obcych za „najrozumniejszą dla Polski” miał dopiero nadejść, wraz z największym naszym nieszczęściem, jakim było w roku 1944 podporządkowanie Polski Sowietom. Do dziś odczuwamy fatalne skutki tego okresu – zarówno w postkomunistycznej mentalności, jak i niekiedy w bieżącej polityce.
Cienie
W roku 1899 Piłsudski ożenił się z Marią Koplewską-Juszkiewiczową, działaczką PPS, która przedtem rozwiodła się z mężem. Ślub odbył się w zborze protestanckim, ponieważ Maria należała do kościoła ewangelicko-augsburskiego. Ta okoliczność będzie pretekstem do atakowania marszałka przez sfory obłudników, którzy niewiele dla Polski nie zrobili, ale chętnie przybierali pozę sędziów. Może to właśnie również miał na myśli, gdy mówił o „cieniu”, który towarzyszył mu przez całe życie:
Biegł koło mnie, to wyprzedzał mnie, to zostawał. Cieniów takich było mnóstwo, otaczały mnie zawsze, cienie nieodstępne, chodzące krok w krok, śledzące mnie i przedrzeźniające […]. Zapluty, potworny karzeł na krzywych nóżkach, opluwający mnie zewsząd, nie szczędzący niczego, co szczędzić trzeba – rodziny, stosunków, bliskich mi ludzi.
Nie brakowało cieniów w życiu naczelnika. Wykorzystywano je często po to tylko, by zniweczyć jego pracę dla państwa.
Walka
Tajna drukarnia „Robotnika” mieściła się w wynajętym mieszkaniu Piłsudskich w Łodzi. To stało się przyczyną kolejnego aresztowania Piłsudskiego, w lutym 1900 r. Został osadzony w X Pawilonie warszawskiej Cytadeli. Oskarżano go nie tylko o kolportaż bibuły, ale także o udział w likwidacji dwóch konfidentów policji. Przewieziony do Petersburga, trafił do szpitala, skąd zbiegł, dzięki pomocy polskiego lekarza.
Przez jakiś czas przebywał w Londynie. Po powrocie do kraju elektryzowała go myśl o wykorzystaniu wojny rosyjsko-japońskiej (1904-1905) dla osłabienia Rosji. Także myśl o tym, że może nadchodzi już pora na walkę? PPS zaczęła właśnie wydawać pismo pod takim tytułem. Nawiązała także kontakty z innymi polskimi partiami niepodległościowymi, nawet z odległą ideowo Narodową Demokracją. Róża Luksemburg mogła mieć satysfakcję. Ona od początku nie ufała temu Piłsudskiemu. Polskie interesy narodowe stawiał ponad socjalistyczny internacjonalizm. W PPS szykował się wielki rozłam na „internacjonałów” i tych, co już za następnym zakrętem dostrzegali sercem przystanek Niepodległość.
W Japonii
PPS starała się nawiązać kontakty z poselstwami Japonii w Europie, proponując współpracę przeciwko Rosji za poparcie niepodległości Polski. W końcu postanowiono wysłać Józefa Piłsudskiego i Tytusa Filipowicza do Tokio. Dotarli tam przez Nowy Jork i San Francisco. Zaproponowali japońskiemu sztabowi generalnemu dostawy broni dla pepeesowskiej organizacji bojowej, patronowanie sprawie polskiej w polityce międzynarodowej, a nawet utworzenie legionu polskiego na terenie Japonii! Wszystkie te propozycje spaliły na panewce, także za sprawą kontrakcji Romana Dmowskiego na terenie Japonii. Przywódca endecji obawiał się, nie bez racji, skutków krwawego, przedwczesnego powstania na ziemiach polskich. W tej sprawie miał rację. Sytuacja polityczna w Europie jeszcze nie dojrzała do takiej akcji.
Organizacja Bojowa
Tymczasem Piłsudski coraz mocniej parł do akcji już nie tylko politycznych, ale zbrojnych. Nie opuszczała go myśl o powstaniu. Po wybuchu w roku 1905 rewolty na terenie Rosji, tworzył organizacje paramilitarne. Stanął na czele Organizacji Bojowej PPS. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że młodzi pepeesowcy, kierowani przez Piłsudskiego, to była poważna siła. OB liczyła około 2 tysiące ideowych ludzi, gotowych na wszystko. Dokonywali zamachów na rosyjskich dygnitarzy, uświadamiając im, że nie są u siebie. Pieniądze na bieżącą działalność zdobywali w akcjach na kasy instytucji rosyjskich i na pociągi, którymi wówczas ekspediowano walory bankowe. Rosyjska propaganda przedstawiała ich jako pospolitych bandytów. Trudno się w tym miejscu oprzeć jeszcze jednej projekcji w przyszłość. Po wojnie antykomunistyczna konspiracja niepodległościowa zdobywała fundusze na działalność, dokonując akcji ekspropriacyjnych na instytucje komunistycznego państwa. Rekwirowano pieniądze w bankach czy w monopolach spirytusowych (ulubione obiekty akcji żołnierzy mjr. „Łupaszki”, często przedwojennych harcerzy). Propaganda komunistyczna robiła z nich bandytów, którzy „rabowali mienie społeczne”. Do dziś nie brakuje głupców, którzy są święcie o tym przekonani, a dramatyczną walkę powojennych konspiratorów z sowiecką bezpieką nazywają „wojną domową”.
Frakcja Rewolucyjna
Zdecydowana akcja zbrojna, zapoczątkowana przez Piłsudskiego, doprowadziła do rozłamu w PPS. Piłsudski stanął na czele PPS Frakcji Rewolucyjnej i przejął niemal całą Organizację Bojową. 26 września 1908 OB przeprowadziła spektakularną akcję pod Bezdanami koło Wilna, zajmując wagon pocztowy i ponad 200 tys. rubli. Pieniędzy użyto na cele organizacyjne oraz dla wsparcia więźniów politycznych i ich rodzin.
Przystanek Niepodległość jawił się Piłsudskiemu coraz wyraźniej. Jeszcze nie mógł powiedzieć, tak jak w roku 1918: ja teraz nie należę do partii, ja należę do narodu, ale miał coraz silniejszą tego świadomość. Nie wahał się przed instrumentalnym wykorzystaniem środków partii dla celu najwyższego, jakim był dla niego niepodległy byt państwa polskiego. Przyszła pora na jawną działalność niepodległościową, bez socjalistycznej, partyjnej przykrywki.
Związek Walki Czynnej
W czerwcu 1908 z inicjatywy Piłsudskiego powstaje we Lwowie konspiracyjny Związek Walki Czynnej, kierowany przez Kazimierza Sosnkowskiego. Mimo iż związany z PPS, miał prosty cel: stworzyć zalążek przyszłej armii polskiej! Coraz wyraźniej kształtował Piłsudski swoją strategię na wypadek konfliktu międzynarodowego: parł do odzyskania niepodległości Polski w taktycznym sojuszu z Austro-Węgrami. W przeciwieństwie do narodowców, za największego wroga polskiej niepodległości uznawał Rosję. Nie bez znaczenia były jego doświadczenia osobiste.
Związek Walki Czynnej umacniał się, łącząc się z jawnymi organizacjami: lwowskim Związkiem Strzeleckim, krakowskim Strzelcem i z Polskimi Drużynami Strzeleckimi. Piłsudski został komendantem głównym Związku Strzeleckiego. Zbliżała się wojna światowa, która miała rozsadzić „więzienie narodów”, jakim była ówczesna Europa.
Piłsudski by pewien, że konflikt wybuchnie, ostatnie lata przed wojną poświęcił intensywnej pracy szkoleniowej. Zainicjował utworzenie Polskiego Skarbu Wojskowego, został, z woli Skonfederowanych Stronnictw Niepodlegościowych, naczelnym komendantem sił wojskowych. W Szwajcarii, Belgii i Francji wizytował oddziały strzeleckie na obczyźnie. Szkolił przyszłych oficerów i trafnie przewidywał przebieg nadchodzącego konfliktu.
Pierwsza Kadrowa
Wojna wybuchła 28 lipca 1914. Piłsudski natychmiast zmobilizował swoje wojsko. Słynna I Kompania Kadrowa powstała z młodzieży skupionej w Strzelcu, Sokole i w Drużynach Bartoszowych. Kompania liczyła niespełna 150 żołnierzy. Była zaplanowana jako kuźnia kadr dla przyszłego wojska polskiego. Po wkroczeniu do zaboru rosyjskiego Piłsudski ogłosił się komendantem wojsk polskich, podległych Rządowi Narodowemu. Tego rządu, naturalnie, nie było, ale propaganda wojenna miała swoje prawa. Chodziło o wzniecenie antyrosyjskiego powstania w Kongresówce. Niestety, zabrakło entuzjazmu i wiary w powodzenie takiego przedsięwzięcia. Akcja Kadrówki osiągnęła mizerne rezultaty, Austriacy żądali nawet rozwiązania oddziałów strzeleckich i wcielenia ich do armii cesarskiej. Komendant boleśnie to przeżył, powiedział z goryczą, że Polacy okazali się kamieniem pleśnią pokrytym, a nie ładunkiem dynamitu… Niektórzy biografowie mówią nawet o próbie samobójczej. Nie trwało to jednak długo, duch wojownika zwyciężył. Korzystając z poparcia krakowskiego Naczelnego Komitetu Narodowego, Piłsudski zaczął tworzyć legiony polskie pod swoją komendą i formalnym zwierzchnictwem NKN. W październiku 1914 r. zainicjował powstanie Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), działającej konspiracyjnie we wszystkich zaborach. Polskie oddziały prowadziły działania zaczepne wobec Rosjan, nie bacząc na niekorzystną sytuację Austriaków na froncie. W sierpniu 1915 przybył do Warszawy, zajętej przez Niemców. Wizytował oddziały POW, wcielając warszawski batalion POW do I Brygady.
Dla Polski
Coraz wyraźniej, także przed Niemcami i Austriakami, stawiał Piłsudski postulat traktowania legionów jako wojska polskiego, walczącego o niepodległość. 5 listopada 1916 państwa centralne wydały słynną deklarację o utworzeniu niepodległego państwa polskiego.
Zgodnie z przewidywaniami brygadiera, zwycięstwo w wojnie zaczęło się przechylać na stronę Ententy. W lipcu 1917 podkomendni Piłsudskiego, na jego rozkaz, odmówili złożenia przysięgi na wierność cesarzom. Ponad 3 tysiące żołnierzy z Kongresówki internowano, a drugie tyle, z Galicji, przeniesiono do armii austro-węgierskiej i wysłano na front.
Piłsudski został aresztowany 22 lipca. Przewieziono go do twierdzy magdeburskiej, przedtem jednak spędził tydzień, wraz z Kazimierzem Sosnkowskim, w więzieniu w Gdańsku. Prawdopodobnie miał tam być sądzony za „zdradę stanu”, ale wydarzenia na froncie przybierały tak niekorzystny dla państw centralnych obrót, że do takiego procesu nigdy nie doszło. Na Polakach z Pomorza, skazanych za takie „przestępstwo”, nie odważono się już wykonać wyroków.
W okresie pobytu komendanta w twierdzy, urodziła się Wanda – pierwsza córka Piłsudskiego i Aleksandry Szczerbińskiej, drugiej żony marszałka.
Niemcy nie mogli dłużej ani więzić, ani ignorować polskiego komendanta. Wojna była dla nich przegrana. Specjalnym pociągiem przewieziono Piłsudskiego i Sosnkowskiego do Warszawy. Być może chodziło o to, aby Polacy, tworząc swoją armię pod kierownictwem uznanego przywódcy, stworzyli barierę między rewoltą bolszewicką, a niemiecką rewolucją listopadową, przybierającą coraz bardziej niepokojące rozmiary. Jeśli tak, to Niemcy się nie przeliczyli. Piłsudski i armia polska powstrzymali „wschodnią nawałę” przed marszem, „poprzez trupa Polski”, do światowej rewolty.
Przywódca
10 listopada 1918 Józef Piłsudski przybył do Warszawy. Jego autorytet sprawił, że podporządkowały mu się lokalne ośrodki odradzającej się władzy polskiej. 11 listopada Rada Regencyjna przekazała mu komendę nad wojskiem i misję utworzenia rządu narodowego. 14 listopada Rada przekazała komendantowi także władze cywilną. 16 listopada Piłsudski notyfikował oficjalne powstanie państwa polskiego. Stał się realnym przywdcą odrodzonej Rzeczypospolitej. Przybrał tytuł naczelnika państwa, nawiązując do czasów kościuszkowskich. Był głową państwa, organizował jego porządek prawny, wydając kolejne dekrety. Paryski Komitet Narodowy Polski, namiastka rządu polskiego na Zachodzie, stał się przedstawicielstwem dyplomatycznym Polski i został upoważniony do reprezentowania kraju na konferencji pokojowej w Paryżu.
Na granicach odradzającego się państwa trwał pożar. Trzeba było bronić polskości Lwowa, w Wielkopolsce wybuchło powstanie. Tymczasem 26 stycznia 1919 odbyły się pierwsze wybory do Sejmu. Zwyciężyli narodowcy, jednak nie zawahali się, w specjalnej uchwale sejmowej z 20 lutego 1919, przekazać pełnię władzy byłemu socjaliście. Powierzyli mu dalsze sprawowanie urzędu naczelnika państwa.
Zwycięski wódz
Największe zagrożenie dla polskiej niepodległości nadciągało od wschodu. Piłsudski nie czekał na rozwój wypadków. Zawarł przymierze z Ukraińcami Semena Petlury. Udana ofensywa doprowadziła do zdobycia Kijowa. Kontrofensywa Michaiłą Tuchaczewskiego i armii konnej Siemiona Budionnego odmieniły bieg wypadków. Armia bolszewicka parła w szybkim marszu na Warszawę.
Sejm powołał Radę Obrony Państwa pod przewodnictwem Piłsudskiego. 13 sierpnia rozpoczęła się bitwa warszawska, zakończona ostatecznie 25 sierpnia wielkim tryumfem polskiej armii i jej naczelnego wodza.
Bolszewicy w popłochu wycofali się w głąb Rosji. 18 marca 1921 Polska podpisała w Rydze traktat pokojowy z Rosją.

Dylematy
Marszałek nie chciał kandydować na prezydenta RP, konstytucja marcowa nie dawała prezydentowi realnej władzy. Sejm wybrał na prezydenta Gabriela Narutowicza, który tydzień później zginął w pamiętnym zamachu. Józef Piłsudski postanowił usunąć się z polityki. Chciał poświęcić się wojsku. Przedtem wygłosił słynne przemówienie w hotelu Bristol, wyrażając swój wstręt wobec partyjniactwa i zawiści, które niszczą Polskę. Osiadł w dworku, w Sulejówku pod Warszawą. Proponowanego mu stanowiska ministra spraw wojskowych nie przyjął, uważał, że wojskiem polskim nadmiernie rządzi układ polityczny.
Krew bratnia
W maju 1926 Piłsudski, zaniepokojony sytuacją polityczną w kraju, zdecydował się na zamach stanu. Wiedział, że uzyska poparcie wojska. Niestety, nie udało się przejąć władzy bez rozlewu krwi. Nie ma wątpliwości, że dla marszałka była to klęska. W pierwszym ważnym przemówieniu po przewrocie, 22 maja, wyraził nadzieję, że Bóg nad grzechami litościwy nam odpuści i rękę karzącą odwróci, a my stańmy do naszej pracy, która ziemnię naszą wzmacnia i odradza. Trzeba przypomnieć, że społeczeństwo Warszawy zdecydowanie popierało marszałka, urządzając mu wielką owację na placu Zamkowym. On sam nie dążył do starcia i rozlewu krwi. Działania zaczepne rozpoczęły siły rządowe. Prawie 400 osób, w tym także cywilów, poniosło śmierć w tych dniach na ulicach Warszawy. To była wielka narodowa tragedia.
Ostatecznie rząd podał się do dymisji, Stanisław Wojciechowski złożył urząd prezydenta. Powstał rząd Kazimierza Bartla, w którym Józef Piłsudski został ministrem spraw wojskowych i generalnym inspektorem sił zbrojnych. Został też wybrany przez Sejm na prezydenta RP, ale godności tej nie przyjął. Prezydentem został Ignacy Mościcki. Ukonstytuowanie się nowej władzy zalegalizowało przewrót dokonany przez marszałka.
Próba sanacji
Po majowym zamachu stanu marszałek ogłosił potrzebę sanacji (uzdrowienia) kraju. Sejm wzmocnił rolę prezydenta, który mógł teraz wydawać rozporządzenia z mocą ustawy i rozwiązywać Sejm i Senat na wniosek rządu.
2 października 1926 Józef Piłsudski został premierem. Wbrew przewidywaniom, nie by to rząd złożony z dawnych kolegów partyjnych marszałka. On sam podkreślał, że nie jest członkiem „ani polskiej prawicy, ani polskiej lewicy. Nie chciałem nigdy należeć do żadnego stronnictwa, ani też aprobować panowania stronnictw nad Polską”. W ten sposób podkreślił czystość swoich intencji. Zamach majowy nie wynikał z pragnienia przejęcia władzy przez własnych stronników. Był raczej próbą ratowania Polski przed „partyjniactwem”, które Piłsudski tak często potępiał.
Zmierzch
Marszałek szybko podupadał na zdrowiu. Rak wątroby, który spowodował jego śmierć w maju 1935, prawdopodobnie pojawił się w organizmie już znacznie wcześniej. Premier Piłsudski podał swój rząd do dymisji. Bardzo krytycznie wypowiadał się nadal na temat sejmu, podkreślając, że posłowie nie mają świadomości, iż poprzez wybór zostali przez naród naznaczeni, ale też mają wobec narodu obowiązki, misję do wypełnienia. Marszałek ujmował to obrazowo:
Gdy jeden mówi, piętnastu chodzi po sali, załatwiając jakieś prywatne interesiki, czterdziestu głośno między sobą rozmawia, pokazując mówcy plecy, stu opowiada sobie anegdotki. Czy ten obraz należy już na pewno tylko do historii?
Wszystko jest tykalne…
W sierpniu 1930 Józef Piłsudski po raz drugi sformował rząd. Kontynuował jednocześnie swą walkę z parlamentem, który uważał za siłę destrukcyjną w Polsce. Miał nawet powiedzieć:
„Konstytucja mówi tylko o nietykalności sądowej; wszystko inne, panie pośle, jest tykalne! Jak powiedział, tak zrobił. Po rozwiązaniu przez prezydenta parlamentu, przestał działać immunitet poselski. Minister spraw wewnętrznych nakazał aresztowanie i osadzenie w twierdzy brzeskiej wiele znanych postaci polskiego życia politycznego, m.in. Wincentego Witosa, Norberta Barlickiego, Wojciecha Korfantego, Karola Popiela i innych. Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, społęczeństwo zaakceptowało ten niewątpliwie bezprawny akt, ponieważ w wyborach parlamentarnych roku 1930 ugrupowania związane z ruchem sanacji otrzymały zdecydowaną większość.
Między Sowietami a Niemcami
Marszałek zawsze był zwolennikiem polityki równowagi między Niemcami a Sowietami. Dążył do podpisania z nimi układów o nieagresji. Aliantów szukał w W. Brytanii, Francji i wśród sąsiadów: na Łotwie, w Rumunii, na Węgrzech.
Gotów był uderzyć prewencyjnie na Niemcy, by powstrzymać ich zbrojenia, gdyby Francja na to przystała. Ponieważ zgody nie było, marszałek podpisał z nimi deklarację o nieagresji. Miała obowiązywać do roku 1944…
Konstytucja i śmierć
W kwietniu 1935 przyjęto nową konstytucję, wzmacniającą władzę wykonawczą i rolę prezydenta w państwie. Pisano ją z myślą o Piłsudskim. Miesiąc później marszałek już nie żył. Dziwnym trafem stało się to 12 maja. Pamiętamy, że także 12 maja, tyle że roku 1926, polała się braterska krew na ulicach Warszawy. Czy to był znak, że Pan Bóg nie odwróci karzącej ręki, o co prosił marszałek po tragedii roku 1926?
Choroba nowotworowa była bezlitosna. Nie pomógł nawet słynny wiedeński profesor medycyny Karl Weckenbach, który przybył do łoża marszałka. Było już za późno.
Polsce służył
Józef Piłsudski zmarł w Belwederze 12 maja 1935, o godzinie 20.45. Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją jedności narodowej Polaków. 13 maja wyjęto z ciała mózg i serce. Mózg był badany przez naukowców w Wilnie, serce rok później złożono, zgodnie z wolą marszałka, w grobie jego matki na cmentarzu Rossa w Wilnie. Ciało spoczęło w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu. Na granitowej płycie nagrobnej umieszczono wybrane przez Zmarłego cytaty z „Wacława” i z „Beniowskiego” Juliusza Słowackiego, ukochanego poety Marszałka, spoczywającego z jego woli także na Wawelu:
Kto mogąc wybrać, wybrał zamiast domu gniazdo na skałach orła, niechaj umie spać, gdy źrenice czerwone od gromu i słychać jęk szatanów w sosen szumie. Tak żyłem.
Nie brakowało „szatanów” i „cieniów” w tym życiu. Jedno jest jednak pewne. To było życie dla Polski. Bezinteresowne. Kiedyś Piłsudski powiedział: „Choć nieraz mówię o <durnej Polsce>, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę”. Obyśmy mogli wszyscy za nim powtórzyć szczerze te słowa…

Piotr Szubarczyk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 07 gru 2015, 12:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://geopolityka.net/adam-skwarczynsk ... ilsudskim/


Adam Skwarczyński o Józefie Piłsudskim
KATEGORIA: CYTATY, HISTORIA, NAJNOWSZE / 05/12/2015 /

Jego ideał wychowawczy zmierza do urobienia człowieka własnowolnego i własnowolnego społeczeństwa, do wydobywania z ludzi i ze społeczeństwa czynu. Nie nakazywania, ale stawiania człowieka i społeczeństwa w takim położeniu, w którym rodzi się decyzja, poczucie odpowiedzialności i czyn.
Zaledwie znajdzie się w sytuacji dyktatora (listopad 1918, maj 1926, „Brześć”), natychmiast z sytuacji tej wyciąga konsekwencje wprost przeciwne: demokratyczne, liberalne, konstytucyjne. Zaledwie konsekwencje te ujawniać zaczynają swe sprzeczne z postulatem odpowiedzialności oblicze, rzuca im pod nogi „dyktatorskie” gesty. Bo w gruncie rzeczy przez cały czas chodzi mu o tę rzecz, która nie mieści się ani w liberalnej demokracji, ani w dyktaturze. Chodzi mu właśnie o odpowiedzialność ludzi.

Źródło: jpilsudski.org


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 14 maja 2016, 19:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawica.com.pl/index.php?opt ... &Itemid=57

Wydałem wojnę szujom, łajdakom, mordercom i złodziejom i w walce tej nie ulegnę.
Czwartek, 12 Maj 2016 23:36 Andrzej Fidelis

Obrazek

Dziś mija 90 lat od Zamachu Majowego przeprowadzonego przez Marszałka Józefa Piłsudskiego.

12 maja, po bezowocnej rozmowie Piłsudskiego z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Stanisławem Wojciechowskim, oddziały wierne Piłsudskiemu zajęły w Warszawie pozycje przy mostach na Wiśle. Doszło do walk ulicznych w wyniku których zginęło 379 osób. Rząd Wincentego Witosa podał się do dymisji, a prezydent Wojciechowski złożył swój urząd.

Przemówienie Józefa Piłsudskiego do przedstawicieli stronnictw sejmowych, 29 maja 1926 r.

Nie będę się wdawał w dyskusję nad wypadkami majowymi. Zdecydowałem się na nie sam, w zgodzie z własnym sumieniem, i nie widzę potrzeby z tego się tłumaczyć. Głównymi powodami obecnego stanu rzeczy w Polsce - to jest słabizny wewnętrznej zewnętrznej - były złodziejstwa, pozostające bezkarnie. Ponad wszystkim w Polsce zapanował interes jednostki i partii, zapanowała bezkarnoœć za wszelkie nadużycia i zbrodnie. W odrodzonym państwie nie nastąpiło odrodzenie duszy narodu. Gdy wróciłem z Magdeburga i posiadłem władzę, jakiej nikt w Polsce nie piastował, wierząc w odrodzenie narodu, nie chciałem rządzić batem i oddałem władzę w ręce zwołanego przez siebie Sejmu Ustawodawczego, którego wszak mogłem nie zwoływać. Naród się jednak nie odrodził. Szuje i łajdaki rozpanoszyły się. [...] Ustawiczne waśnie personalne i partyjne, jakieś dziwne rozpanoszenie się brudu i jakiejś bezczelnej, łajdackiej przewagi sprzedajnego nieraz elementu.

Rozwielmożniło się w Polsce znikczemnienie ludzi. Swobody demokratyczne zostały nadużyte tak, że można było znienawidzić całą demokrację. Interes partyjny przeważał ponad wszystko. Partie w Polsce rozmnożyły się tak licznie, iż stały się niezrozumiałe dla ogółu. To wszystko skierowane było przeciw każdemu, kto reprezentował państwo. Tych reprezentujących państwo było trzech; mnie, jako Naczelnikowi Państwa, obrzydzano życie ciągłą nagonką, oszczerstwami i najwstrętniejszymi potwarzami. Nie upadłem tylko dlatego, że jestem silniejszy od was wszystkich. Drugiego reprezentanta wprost zamordowano, a moralni sprawcy tego mordu uszli bezkarnie. Trzeci padał pod ciężarem męki z powodu sejmu i senatu. [...] Warunki tak się ułożyły, że mogłem nie dopuścić was do sali Zgromadzenia Narodowego, kpiąc z was wszystkich, ale czynię próbę, czy można jeszcze w Polsce rządzić bez bata. Nie chcę czynić nacisku, ale ostrzegam, że sejm i senat są instytutami najbardziej znienawidzonymi w społeczeństwie. Róbcie raz jeszcze próbę. Nacisku nie będzie. Żadna siła fizyczna nie zaciąży nad wami. Dałem gwarancję swobodnego obioru Prezydenta i słowa dotrzymam, ale ostrzegam, nie zawierajcie z kandydatem na Prezydenta układów partyjnych. Kandydat na Prezydenta musi stać ponad stronnictwami, winien umieć reprezentować cały naród. Wiedzcie, że w przeciwnym razie nie będę bronił sejmu i senatu, gdy dojdzie do władzy ulica. Nie może w Polsce rządzić człowiek pod terrorem szuj, i temu się przeciwstawiam. Wydałem wojnę szujom, łajdakom, mordercom i złodziejom i w walce tej nie ulegnę. Sejm i senat mają nadmiar przywilejów i należałoby, aby ci, którzy powołani są do rządów, mieli więcej praw. Parlament winien odpocząć. Dajcie możność rządzącym odpowiadać za to, czego dokonają. Niech Prezydent tworzy rząd, ale bez nacisku partii. To jest jego prawo. Z kandydaturą moją róbcie, co się wam podoba. Nie wstydzę się niczego, skoro się nie wstydzę przed własnym sumieniem. Jest mi obojętnym - wiele głosów otrzymam. Dwa, sto czy dwieście. Nie robię jednak żadnego nacisku co do wybrania mojej osoby. Wybierajcie tego, kogo będziecie chcieli, szukajcie jednak kandydatów apartyjnych i godnych wysokiego stanowiska. Gdybyście tak nie postąpili - widzę wszystko w czarnych dla was kolorach, a dla siebie w barwach przykrych, bo nie chciałbym rządzić batem. Rządzenie batem obrzydziłem sobie w państwach zaborczych.

Józef Piłsudski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 24 cze 2016, 10:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pressmania.pl/?p=31555

2017 rokiem Marszałka Piłsudskiego przynoszącego Polsce wolność
2016-06-22T23:34:56



2017 rokiem Marszałka Piłsudskiego przynoszącego Polsce wolność

Uczczenie marszałka Józefa Piłsudskiego ma związek z przypadającą w 2017 r. 150. rocznicą urodzin – jak zaznaczono w uchwale – „niezłomnego bojownika o wolność i niezawisłość Polaków”.

„Józef Piłsudski był twórcą idei bliskiej współpracy narodów Międzymorza, utworzenia grupy państw z Europy Środkowo-Wschodniej, które stanowiłyby barierę przeciwko ekspansji sowieckiej Rosji i zabezpieczały niepodległość Polski. W okresie okupacji niemieckiej i kilkudziesięciu lat władzy sowieckiej nad Polską marszałek Józef Piłsudski stał się symbolem nieugiętej walki o niepodległość oraz przykładem dla kolejnych pokoleń polskich patriotów” – napisano w uchwale.

Publikujemy stanowisko Klubu Poselskiego Kukiz’15 wygłoszone przez dr hab. prof. UP Kraków Józefa Brynkusa w sprawie uchwały o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Marszałka Józefa Piłsudskiego (druki nr 491 i 507).

Marszałek Piłsudski był wielkim człowiekiem i dobrze zasłużył się Ojczyźnie. Co do tego nie może być wątpliwości. Oddanie mu szacunku przez patronat nad rokiem 2017, kiedy obchodzimy 150. rocznicę jego urodzin, a przypadającym przed rokiem stulecia odrodzenia Niepodległej Polski, której był głównym autorem, jest jak najbardziej słuszne.

Warto zawczasu jednak obalić rozmaite, które w dyskusji nad tym projektem mogłyby paść, aby poprzez poziom dyskursu nie deprecjonować tak ważnej osoby i związanych z nią rocznic.

Warto podkreślić, że Józefowi Piłsudskiemu zawsze przyświecała idea Państwa Polskiego jako wspólnego dobra wszystkich jego obywateli. Nie występował przeciwko narodowościom, wyznaniom, stowarzyszeniom i partiom, ale walczył z tymi ludźmi, którzy Polsce szkodzili. I wtedy czynił to często bezwzględnie.

Marszałka niekiedy krytykuje się za autorytaryzm i pewne posunięcia jakoby naruszające ówczesny porządek prawny. Przywołuje się zamach majowy, proces brzeski i utworzenie ośrodka odosobnienia w Berezie Kartuskiej.

Trzeba zatem przypomnieć, że:

– Zamach przeprowadzony w maju 1926 roku miał w zamyśle Marszałka być tylko zbrojną demonstracją przeciwko złym fatalnym wewnętrznym relacjom, gdy państwo polskie zżerane było i niszczone przez partykularne interesy, a demokratyczne zasady większość partii traktowała jako wygodną fasadę dla realizacji własnych interesów.

– Niestety, to przeciwnicy Józefa Piłsudskiego – głównie z inspiracji generałów Juliusza Tarnawy-Malczewskiego i Włodzimierza Zagórskiego zdecydowali o otwarciu ognia do demonstrantów, jak ich określono „buntowników”, a decyzję tę – na nieszczęście zaaprobował ówczesny prezydent RP Stanisław Wojciechowski

– To z inicjatywy generała Zagórskiego, który zresztą osobiście w tym procederze uczestniczył, bombardowano cywilną ludność Warszawy w znacznej mierze sprzyjającą demonstracji Piłsudskiego. Niewątpliwie gdyby takich decyzji nie podjęto, ofiar byłoby znacznie mniej, lub nie byłoby ich wcale.

-To, że Józef Piłsudski wziął na siebie odpowiedzialność także za ten aspekt majowych wydarzeń, pokazuje niewątpliwie jego nieprzeciętność jako człowieka i polityka.

Z kolei proces brzeski był wynikiem zaostrzania się sytuacji politycznej w kraju, na co niewątpliwy wpływ miały działania państw sąsiednich – wrogich Polsce, szczególnie Związku Sowieckiego.

Niestety, niektórzy politycy polscy, w tym także znani i szanowani, w partykularnym zacietrzewieniu przekroczyli granice lojalności wobec Rzeczypospolitej i znaleźli się na drodze wiodącej wprost do państwowej zdrady.

Działania państwa, chociaż radykalne i surowe, były jednak zgodne z ówczesnym prawem. Wielokrotnie też podejmowano później próby obalenia wyroków zapadłych w procesie brzeskim, w którym, orzekali też sędziowie niezwiązani z obozem sanacyjnym, a czasem wręcz wrogo do niego nastawieni.

Podejmowano te działania zarówno na wychodźstwie, gdzie przecież polityczny prym wiedli przeciwnicy sanacji, jak też w Polsce komunistycznej, gdzie w pierwszych latach odwoływano się do konstytucji marcowej, która obowiązywała w okresie procesu brzeskiego.

Próby rewizji próbowano także rozpalić po roku 1989 . A jednak nie zakwestionowano zapadłych wyroków w procesie brzeskim. Debaty kończyły się z reguły na ocenach politycznych, ale nigdy nie obaliły one ustaleń procesowych.

Obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej powstał w czasie, gdy w ościennych państwach: III Rzeszy tworzono obozy koncentracyjne, a w Sowietach podobne im łagry. Próby porównywania tych instytucji z Berezą są nieuprawnione.

W międzywojennej Polsce, atakowanej od wewnątrz m.in. przez ruchy mniejszości narodowych i komunistyczną dywersję, nigdy karanie za przestępstwa polityczne nie było masowe, co przeczy wyolbrzymionym tezom o nadmiernym autorytaryzmie ówczesnej władzy.

Mając zatem w pamięci te wszystkie zastrzeżenia, należy pamiętać także, a nawet przede wszystkim, o skali zasług Józefa Piłsudskiego dla niepodległości Polski. Dlatego ustanowienie roku 2017 jako Roku Józefa Piłsudskiego jest jak najbardziej zasadne.

dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 06 lip 2016, 09:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/odnaleziono-film-z ... 1921-roku/

Odnaleziono film z Józefem Piłsudskim z 1921 roku!
18 listopada 2015 06:20

Obrazek

Narodowy Instytut Audiowizualny odnalazł taśmę, na której było nagranie spotkania marszałka Józefa Piłsudskiego z marszałkiem Francji Ferdynandem Fochem.

Marszałek Piłsudski zawsze szukał wsparcia dla odbudowy niepodległej Polski. W początkach II Rzeczpospolitej wiele go łączyło z francuskim marszałkiem Ferdynandem Fochem. Foch uważany był za wielkiego przyjaciela Polski. Wspierał ją w każdej chwili, to dzięki jego interwencji w lutym 1919 roku siły niemieckie przerwały kontrofensywę przeciwko powstańcom wielkopolskim. Marszałek przyczynił się także do utworzenia polskiego korpusu wojskowego we Francji w czasie I wojny światowej. W czasie spotkania 5 lutego 1921 roku w szkole wojskowej Saint-Cyr w podparyskim Wersalu, Józef Piłsudski odpiął ze swego munduru order Virtuti Militari i udekorował nim francuskiego marszałka. Ten akt został uwieczniony na krótkim, lecz dobrze zachowanym filmie.

https://www.youtube.com/watch?v=nN-6mZZ ... r_embedded


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 21 sie 2016, 11:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek
Józef Piłsudski pod Kostiuchnówką (fot. Wikipedia)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 28 sie 2016, 10:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2015/12/13/ ... -w-1921-r/

Unikalny film ze spotkania Józefa Piłsudskiego z marszałkiem Francji w 1921 r.
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-12-13

„Ofiaruję Ci krzyż Virtuti Militari, który nosiłem na swojej piersi”

Narodowy Instytut Audiowizualny odnalazł taśmę, na której było nagranie spotkania marszałka Józefa Piłsudskiego z marszałkiem Francji Ferdynandem Fochem.

Naczelny Wódz odznaczył wtedy Focha za zasługi dla Polski odpiętym z własnej piersi orderem Virtuti Militari.

https://www.youtube.com/watch?v=nN-6mZZ ... r_embedded

Do spotkania marszałka Józefa Piłsudskiego z marszałkiem Fochem doszło 5 lutego 1921 r. w szkole wojskowej Saint-Cyr w Wersalu pod Paryżem. Francuski marszałek uchodził za wielkiego przyjaciela Polski. Dzięki jego interwencji w lutym 1919 roku niemieckie wojska przerwały swoją kontrofensywę przeciwko powstańcom wielkopolskim.

Foch wspierał też utworzenie polskiego korpusu wojskowego we Francji w czasie I wojny światowej.

http://niezwykle.com/unikalny-film-ze-s ... m-francji/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 22 paź 2016, 09:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://znadniemna.pl/19228/pilsudski-te ... lorusinem/

Białorusini podkradają nam bohaterów narodowych. Z drugiej strony Białorusini i Polacy są tak bliskimi sobie narodami, że wielu bohaterów mamy wspólnych - jak np. Kościuszko czy Chodkiewicz.

Kopia artykułu:

„Piłsudski też był Białorusinem”

25 lat temu agencja prasowa Belta, a za nią inne media białoruskie ogłosiły sensacyjne odkrycie: „Józef Piłsudski, naczelnik państwa i pierwszy marszałek Polski – był Białorusinem”.

Obrazek
Lata 20-te. Józef Piłsudski, polski działacz niepodległościowy, dowódca wojskowy, polityk, naczelnik państwa polskiego


Sensacyjną informację w październiku 1991 roku podała agencja Belta, powołując się na dokument odnaleziony w Głównym Archiwum Republiki Białoruś, który „obalił ogólnie dostępną wiedzę o tym, że znany polski działacz polityczny lat 20. i 30. Józef Piłsudski był Polakiem”.

Obrazek

W protokole przesłuchania 19-letniego rewolucjonisty z 10 marca 1887 roku, Piłsudski przyznaje się, że jest białoruskiej narodowości.

Obrazek
Józef Piłsudski w rosyjskim areszcie, koniec lat 80. XIX wieku


Później profesor Aleksander Chackiewicz w swoim artykule „Józef Piłsudski. Białorusin czy Polak?” zacytował ten dokument:

Obrazek

„Nazywają mnie Osip Osipowicz Piłsudski; mam 19 lat; pochodzenie i narodowość – szlachcic, Białorusin…”.
Historyk dopuszczał, że ród Piłsudskiego miał „białoruskie katolickie pochodzenie”, a sam Józef, urodzony na Wileńszczyźnie władał językiem białoruskim i tym językiem posługiwał się przemawiając do białoruskiego audytorium.
Jednocześnie Chackiewicz zauważył, że „nie należy idealizować protokolarnych odpowiedzi Piłsudskiego, jakich udzielał podczas przesłuchań, że jest Białorusinem, ponieważ historia zna fałszywe odpowiedzi aresztowanych przed rewolucją z powodów politycznych. Rewolucjoniści chcieli w ten sposób zmylić carską tajną policję”.

Znadniemna.pl za Kresy24.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 12 lis 2016, 11:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezlomni.com/najlepsze-cytaty-j ... ierwszego/

Najlepsze cytaty z Józefa Piłsudskiego. „Bo ni z tego ni z owego mamy Polskę na pierwszego…”
Opublikowane 2016/11/11 w Recenzje



Józef Piłsudski, który niekiedy podawał jako swój zawód literat, pisał bardzo dużo (m.in. „Moje pierwsze boje”). Już kilka lat po jego śmierci Instytut Józefa Piłsudskiego Poświęcony Badaniu Najnowszej Historii Polski wydał dziesięć tomów zatytułowanych „Pisma zebrane”. Z tego ogromnego dorobku literackiego Wydawnictwo MG wybrało mały ułamek tekstów Marszałka i opublikowało w formie małej książeczki. Niedosyt po jej lekturze potęguje skromna nota biograficzna i kilka fotografii Naczelnika. Ale dla sprawy popularyzacji postaci Józefa Piłsudskiego i taka publikacja ma znaczenie pozytywne.

Obrazek
Józef Piłsudski - 1899

„Bo ni z tego ni z owego mamy Polskę na pierwszego”.

ZŁOTE MYŚLI, które wplatamy do naszych zwykłych rozmów powstawały podczas twórczego życia wskrzesiciela naszej Ojczyzny Józefa Piłsudskiego. Mają one wagę równą sentencjom największych filozofów starożytnej Grecji i Rzymu.

„Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium”

„Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani ma prawo do przyszłości.”

Te dwie maksymy dowodzą znaczenia historii i pochodzenia w życiu społeczeństw, aby

„Legenda i sława wzięły nas na swe skrzydła i niosły naprzód.”

Józef Piłsudski jest autorem nowoczesnego w swej wymowie motywatora:

„Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody, należy spróbować i tej.”

O POLSCE I POLAKACH

Józef Piłsudski w Sulejówku - 1924Naczelnik myślał zawsze i wszędzie, dlatego w książce znaleźć można istotne w swej treści stwierdzenia. Najkrótsza i najcelniej charakteryzująca naszą polską mentalność opinia brzmi:

„Romantyzm celów, pozytywizm środków”

oraz aktualne w przededniu wyborów prezydenckich Anno Domini 2015:

„W Polsce wszyscy krzyczą, że posiadają większość”.

Marszałek napominał i przestrzegał rodaków kwestii wolności Ojczyzny:

„Niepodległość nie jest Polakom dana raz na zawsze” „… niepodległość jest dobrem nie tylko cennym, ale i kosztownym.”

PIŁSUDSKI O SOBIE myślał i mówił w kontekście jego powinności Polsce:

„Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę”

Aczkolwiek służba ta przybierała nierzadko osobliwe formy. Przewrót majowy z 1926 roku Józef Piłsudski komentował w następujący sposób:

„I staję do walki, tak jak i poprzednio, z głównym złem państwa: panowaniem rozwydrzonych partyj i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści.”

Uwaga ta, niestety, znamionuje aktualną sytuację polityczną w naszym kraju, gdzie skorumpowane partie i stronnictwa szafują hasłem „Bóg, Honor i Ojczyzna„, które traktują instrumentalnie a ich działania przeczą wyznawaniu patriotycznych ideałów.

Obrazek
Józef Piłsudski w Druskiennikach - 1926


CZYN ŻOŁNIERSKI, za pomocą którego Józef Piłsudski wyrwał zaborcom Polskę, zaprzątał myśli Pierwszego Legionisty permanentnie. Przed wymarszem z Oleandrów w sierpniu 1914 roku wygłosił pamiętne zdanie:

„Żołnierze!… spotkał was zaszczyt niezmierny, że pierwsi pójdziecie do Królestwa i przestąpicie granicę rosyjskiego zaboru, jako czołowa kolumna wojska polskiego, idącego walczyć za oswobodzenie ojczyzny.”

Dodawał jednocześnie dygresję na temat przynależności do kompanii:

„Każdy może być do nas przyjęty, ale nie każdy może wśród nas pozostać”.

Ale nie samą walką żyli legioniści:

„Nasz ułan legionowy konia kochał więcej niż kobiety, a kobiety kochał szalenie.”

ŻYCIE W CYTATACH Józefa Piłsudskiego jawi się kolorami tęczy ale i odcieniami szarości. Komentował aktualną sytuację w Kraju, a także przepowiadał dzisiejszą:

„Ponad wszystkim w Polsce zapanował interes jednostki i partii, zapanowała bezkarność na wszelkie nadużycia i zbrodnie.”

Tak bardzo nam Polakom potrzeba Wodza, który oświadczył:

„Jako jedyny polski oficer służby czynnej, który dotąd nigdy przed nikim nie stawał na baczność, staję oto na baczność przed Polską”.

WYPSKNIĘCIA Więźnia Magdeburga przeszły do klasyki polskich cytatów, chociaż część z nich nie może być prezentowana najmłodszemu pokoleniu Polaków. Szorstki, żołnierski język pozwalał Józefowi Piłsudskiemu wyrażać swoje przemyślenia dobitnie, ale w kontrowersyjnej formie:

„Racja jest jak dupa, każdy ma swoją”,

„Naród wspaniały, tylko ludzie ch*”.

Głównym zadaniem hipotetycznej partii politycznej winno być wg Marszałka:

„Bić k* i złodziei”.

Rządowi powołanemu przez premiera, jakby widział Polskę z początku XXI wieku, radził:

„Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić.”

Obrazek
Józef Piłsudski z królem Rumunii - 1922

INNI O JÓZEFIE PIŁSUDSKIM wypowiadali się bardziej powściągliwie i z większym szacunkiem. Najtrafniej wspominał fenomen charyzmy Piłsudskiego Mikołaj – syn króla Rumunii Ferdynanda – po pierwszej wizycie Marszałka w Rumunii w 1922 roku.

„Miałem wrażenie, że ojciec mój ma zamiar przyjąć swego gościa serdecznie, ale z pewną nonszalancją. Pomimo wszystko Naczelnik Państwa, to nie król. Po chwili ukazał się (Piłsudski)… wolno, bardzo wolno zaczął schodzić. Spojrzałem na mego ojca i… stwierdziłem, że zanim Piłsudski zdążył zejść, mój ojciec wyrzucił papierosa i stanął na baczność...”

Małgorzata Poniatowska, CzytamPoPolsku.pl

WIĘCEJ WPISÓW NA CZYTAMPOPOLSKU.PL
http://www.czytampopolsku.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 03 sty 2017, 08:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historia.org.pl/2017/01/02/pilsu ... a-zdjecia/

Piłsudski na Maderze. Najdłuższy urlop Marszałka z tragedią w tle [zdjęcia]
BEZ KATEGORII | JAN LANDE | 2 STYCZNIA 2017 18:17

Z powodu pogorszającego się swojego stanu zdrowia Józef Piłsudski postanowił wybrać się na dłuższą kurację na portugalską Maderę. Spędził tam trzy miesiące, co było jego najdłuższą nieobecnością w kraju od czasu odzyskania przez Polskę niepodległości. Na uroczej wyspie towarzyszyła mu m.in. dr Eugenia Lewicka, która była posądzana o romans z Marszałkiem. Wkrótce po powrocie do kraju popełniła samobójstwo.


Marszałek Józef Piłsudski w oknie willi „Quinta Bettencourt”


Józef Piłsudski podczas zwiedzania wyspy Madery łodzią motorową. Widoczna m.in. lekarka marszałka Eugenia Lewicka


Józef Piłsudski w samochodzie w otoczeniu osób towarzyszących m.in. lekarki Eugenii Lewickiej (stoi tyłem w samochodzie Cadillac)


Józef Piłsudski na przechadzce w okolicy Funchalu. Widoczni także m.in.: dr Eugenia Lewicka (na lewo od marszałka) i dr Marcin Woyczyński (na prawo za marszałkiem, w kapeluszu)


13 Pułk Piechoty portugalskiej stacjonujący na Maderze oddaje honory wojskowe Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. Widoczni m.in.: gubernator cywilny Mario Jose Almeira, gubernator Madery płk Jose M. de Freitas, wysoki komisarz rządu na Maderze płk Silva Leal


Józef Piłsudski podczas spaceru przed willą, w której mieszkał


Józef Piłsudski układa pasjansa


Józef Piłsudski odpoczywa w ogrodzie swojej willi „Quinta Bettencourt”


Józef Piłsudski w ogrodzie swojej willi „Quinta Bettencourt”

Zdjęcia zostały opublikowane na podstawie wyboru materiałów z audiovis.nac.gov.pl.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Józef Piłsudski-I marszałek Polski
PostNapisane: 24 lut 2017, 16:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://znadniemna.pl/16011/odezwa-jozef ... tewskiego/

Odezwa Józefa Piłsudskiego „Do Mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego”

Dokładnie 97 lat temu, 22 kwietnia 1919 r., dzień po zajęciu Wilna przez oddziały Wojska Polskiego, Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał odezwę „Do Mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego”.

Obrazek
Józef Piłsudski, fot.: Be&W


Odwołując się w niej do tragicznych dziejów kraju uciskanego „przez wrogą przemoc rosyjską, niemiecką, bolszewicką”, deklarował: „Chcę dać Wam możność rozwiązania spraw wewnętrznych, narodowościowych i wyznaniowych, tak jak sami tego sobie życzyć będziecie, bez jakiegokolwiek gwałtu lub ucisku ze strony Polski”.

Wyparcie Armii Czerwonej z Wilna
21 kwietnia 1919 r., w wyniku rozpoczętej kilka dni wcześniej operacji wileńskiej, żołnierze Wojska Polskiego po zaciętych walkach z Armią Czerwoną opanowali Wilno, które od stycznia tego roku znajdowało się w rękach sowieckich.

Obrazek
Karta pocztowa, przedstawiająca wkroczenie wojsk polskich do Wilna w kwietniu 1919 r., fot.: Narodowe Archiwum Cyfrowe


Przedstawiając cele podjętej przez Naczelnika Państwa ofensywy, prof. Wojciech Materski w książce „Tarcza Europy. Stosunki polsko- sowieckie 1918-1939” stwierdzał: „Zamiarem Piłsudskiego było nie tylko wyparcie Armii Czerwonej z Wilna i Wileńszczyzny, gdzie przy powszechnym oporze ludności brakowało podstaw dla jej dłuższego utrzymania się, ale zarazem uprzedzenie podobnej akcji rządu kowieńskiego. Zaproponował on równocześnie Litwie utworzenie wspólnego państwa, nawiązującego do tradycji unii, co Litwini po raz kolejny odrzucili. Tak więc polska ofensywa, która na początku kwietnia 1919 r. ruszyła na Wilno, militarnie była wymierzona w Armię Czerwoną, natomiast politycznie w sztuczny twór o nazwie Litewsko-Białoruska Republika Sowiecka”.

Obrazek
Wojsko polskie na placu Katedralnym w Wilnie, kwiecień 1919 roku, fot.: MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO W WARSZAWIE


Odezwa Piłsudskiego
22 kwietnia obecny w wyzwolonym Wilnie Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał odezwę „Do Mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego”.

Obrazek
Odezwa Józefa Piłsudskiego „Do Mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego”, fot.: Narodowe Archiwum Cyfrowe


Pisał w niej m.in.: „Kraj Wasz od stu kilkudziesięciu lat nie zna swobody, uciskany przez wrogą przemoc rosyjską, niemiecką, bolszewicką – przemoc, która nie pytając ludności, narzucała jej obce wzory postępowania, krępujące wolę, często łamiące życie. Ten stan ciągłej niewoli, dobrze mi znanej osobiście, jako urodzonemu na tej nieszczęśliwej ziemi, raz nareszcie musi być zniesiony i raz wreszcie na tej ziemi, jakby przez Boga zapomnianej, musi zapanować swoboda i prawo wolnego, niczym nie skrępowanego wypowiedzenia się o dążeniach i potrzebach. Wojsko Polskie, które z sobą przyprowadziłem, dla wyrzucenia panowania gwałtu i przemocy, dla zniesienia rządów krajem wbrew woli ludności – wojsko niesie Wam wszystkim wolność i swobodę. Chcę dać Wam możność rozwiązania spraw wewnętrznych, narodowościowych i wyznaniowych, tak jak sami tego sobie życzyć będziecie, bez jakiegokolwiek gwałtu lub ucisku ze strony Polski”.
W ogłoszonej odezwie J. Piłsudski powiadamiał również o tym, że na zajętych obszarach powołał Zarząd Cywilny, na czele którego stanął Jerzy Osmołowski. Do jego zadań miało należeć m.in. ułatwienie miejscowej ludności wybrania własnych przedstawicieli, na podstawie „tajnego, powszechnego, bezpośredniego, bez różnicy płci głosowania”.
Prof. Andrzej Garlicki w książce „Drugiej Rzeczypospolitej początki” zwracał uwagę, iż: „Odezwa była skierowana nie tylko do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale również do uczestników paryskiej konferencji pokojowej. Należało bowiem wyjaśnić akcję polską, by nie spotkać się z zarzutem działań imperialistycznych, mających na celu włączenie do Polski nienależnych jej terytoriów. Na to mocarstwa zachodnie były szczególnie wyczulone i należało je uspokoić. Ale – jak się wydaje – nie chodziło tylko o grę dyplomatyczną. Piłsudski był rzeczywiście przekonany, że tylko federacja polsko-litewska rozwiąże sporne problemy. Ustalenie granicy między Polską a Litwą było przedsięwzięciem niesłychanie trudnym ze względu na diametralnie różne aspiracje terytorialne obu społeczności, a także z powodu wyjątkowo skomplikowanej struktury etnicznej tych terenów”.

Kowno: oddajcie nam Wilno
Jak pisał prof. A. Garlicki: „Klucz do realizacji koncepcji federacyjnej leżał jednak nie w Wilnie i nie w Warszawie, lecz w Kownie. Dopóki bowiem rząd litewski był tej koncepcji przeciwny, dopóty nie miała ona szans”.
A stanowisko Kowna było zdecydowane – rząd litewski nie uznał zajęcia Wilna przez Polaków. Komitet Obrony Litwy, w którego skład wchodzili prezydent Antanas Smetona i premier Mykolas Slezevicius, w skierowanej do narodu odezwie stwierdzał: „Żadnego porozumienia z rządem polskim nie ma i być nie może, dopóki Polska nie uzna Litwy w jej naturalnych granicach, dopóki Polacy nie zwrócą nam Wilna”.
Co się tyczy Białorusinów – z odpowiedzią zastanawiali się bardzo długo, bo aż do grudnia 1919 roku, kiedy to stosunek do propozycji Piłsudskiego doprowadził do rozłamu w Radzie Białoruskiej Republiki Ludowej (BNR), której większość (37 członków) opowiedziała się za akceptacją propozycji Naczelnika Państwa, tworząc Najwyższą Radę BNR i powołując rząd na czele z Antonim Łuckiewiczem, zwolennikiem federacyjnego ustroju Rzeczypospolitej.

Narodowa Demokracja za inkorporacją
Odezwa J. Piłsudskiego spotkała się w Warszawie z ostrym atakiem ze strony zwolenników koncepcji inkorporacji.
28 kwietnia 1919 r. czołowy dziennik Narodowej Demokracji – „Gazeta Warszawska” – pisał: „Kto Wilna nie zna, niech sobie wyobrazi, że do zajętej przez wroga Warszawy wkracza zwycięska armia polska i wydaje odezwy do ludności jako +do mieszkańców b. Księstwa Mazowieckiego+”.
Następnego dnia w Sejmie Związek Ludowo-Narodowy zgłosił interpelację, która stwierdzała, iż J. Piłsudski wydając w Wilnie odezwę działał bezprawnie. Wysunięto jednocześnie dwa wnioski domagające się inkorporowania zajętych ziem północno-wschodnich do Polski.
Oceniając reakcje na odezwę wydaną 22 kwietnia 1919 r. prof. Wojciech Materski we wspomnianej już książce „Tarcza Europy. Stosunki polsko-sowieckie 1918-1939” pisał: „Po raz kolejny jednak, tym razem w szczególnie ważnym momencie, okazało się, iż koncepcje federacyjne Piłsudskiego nie znajdują zrozumienia ani w Polsce, ani na Litwie, ani też wśród polityków Ententy. Mimo iż były one w Paryżu odbierane znacznie lepiej niż wypowiedzi inkorporacjonistów, generalnie Ententa ustosunkowała się negatywnie do polskich planów federacyjnych, sprzecznych z jej dążeniem do przywrócenia powojennej równowagi poprzez odbudowę mocarstwowej Rosji”.

Znadniemna.pl za Dzieje.pl/Mariusz Jarosiński (PAP)/Wikipedia.org


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /