Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 369 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 21, 22, 23, 24, 25
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 22 lis 2017, 09:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://www.salon24.pl/u/przewodnikzamo ... ojszczyzny

75 rocznica wysiedleń - Dzieci Zamojszczyzny
Opublikowano: 21.11.2017 12:51. Ostatnia aktualizacja: 21.11.2017 17:23.

Za kilka dni, pod koniec listopada 1942 roku, a zatem dokładnie 75 lat temu, w okolicy Zamościa Niemcy rozpoczęli realizację generalnego planu wschodniego. Plan ten, w ramach idei zdobycia "przestrzeni życiowej" (Lebensraum) zakładał wyniszczenie i wysiedlenie milionów Polaków ( i Słowian) oraz osiedlenie na ich miejsce tzw. Niemców etnicznych.

Podczas wysiedleń Zamojszczyzny wielką tragedię przeżyły dzieci. Po przybyciu do obozów w Zamościu albo Zwierzyńcu następowała selekcja, według kryteriów tzw. rasy aryjskiej, Co najmniej kilka tysięcy dzieci (z Zamojskiej Ziemi) o blond włosach, niebieskich oczach, „właściwej” czaszce czy długości kończyn odbierano rodzicom i przeważnie wysyłano do Łodzi, albo też bezpośrednio do Niemiec, trafiały tam do specjalnych ośrodków: Lebensborn - jaka paranoiczna nazwa: źródło życia !). W tych ośrodkach dzieci otrzymywały nową, sfałszowaną metrykę urodzenia, zmieniano im imię i nazwisko, uczono jeżyka niemieckiego, nie było żadnego kontaktu z dotychczasową rodziną, zakazana była również rozmowa w języku polskim, a za złamanie tego zakazu groziła surowa kara .

Obrazek

Część dzieci została uratowana przez mieszkańców Warszawy, Mińska Mazowieckiego, Garwolina, Żelechowa, po przywiezieniu ich po wysiedleniu do tzw. wsi rentowych. Jednakże wiele dzieci zamordowano, umierały z głodu, chłodu, tyfusu i różnych innych chorób, Niemcy odbierali je rodzicom, a następnie tysiące dzieci wywieźli do obozów zagłady Auschwitz czy na Majdanek. Jedną z ofiar hitlerowskiego aparatu zagłady była Czesia Kwoka urodzona 15 sierpnia 1928 roku w Wólce Złojeckiej, małej w koło Zamościa. Po wysiedleniu wsi przez Niemców trafiła do obozu przejściowego w Zamościu, przy ul Okrzei, a następnie w dniu 13 grudnia 1942 roku wraz z matką Katarzyną do obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

Obrazek

Zdjęcia Czesławy Kwoki zostały wykonane przez obozowego fotografa śmierci Wilhelma Brasse, który opowiadał, że bezpośrednio przed ich wykonaniem dziewczyna dla wymuszenia posłuszeństwa była bita przez SS-mankę pejczem.

To wstrząsające zdjęcia, na które trudno jest patrzeć bez wielkiego wzruszenia. Piękna, polska dziewczyna ze wsi, wyrwana z ojcowskich i matczyny rąk, urokliwej ziemi zamojskiej, ziemi na której się urodziłą, gdzie ją ochrzczono, wychowywano, gdzie przystąpiła do Pierwszej Komunii Świętej, …której nie dane było dojrzeć, założyć rodziny, urodzić dzieci, kochać…, została uprowadzona przez niemieckich bandytów i osadzona w obozie koncentracyjnym tylko dlatego, że była ...POLKĄ.

Ma zaszklone oczy, poranione i pokrwawione usta a wokół nich sińce. Jest dzielna, choć z trudem powstrzymuje płacz, dumna; nie daje poznać po sobie, że przed chwilą nadzorczyni biła ją pejczem. Za duża obozowa bluza wraz z numerem. Obcięte warkocze, włosy w nieładzie. Dziewczyna do końca nie rozumie jeszcze, że znalazła się w piekle, ale już to przeczuwa…

Jej mama została zabita 18 lutego 1943 roku, Czesia przeżyła jeszcze niespełna miesiąc.12 marca 1943, na mocy niemieckiego prawa uśmiercono ją zastrzykiem fenolu.

Spotkanie - 75 w rocznicę wysiedleń Zamojszczyzny - na zamojskiej Rotundzie w dniu 25 listopada o godz 13.30 - tej. Zapraszam w najbliższą sobotę albo na zwiedzanie Zamościa z przewodnikiem - http://przewodnikzamosc.pl/?page_id=746

75 rocznica wysiedleń Zamojszczyzny przed nami a poniżej pisałem o trzysta siedemdziesiątej piątej rocznicy urodzin hetmana Jana Zamoyskiego pisałem tutaj:

Autor: Janusz Malicki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 22 lis 2017, 19:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 24 lis 2017, 23:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30967
Obrazek
Hołd pruski


10 kwietnia 2025 roku będzie 500 rocznica tego wydarzenia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 25 lis 2017, 12:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Hołd Pruski był wielkim triumfem Prus, luterstwa, satanizmu, a klęską Polski i religii katolickiej. W przyszłości zaowocował rozbiorami i dwoma wojnami światowymi. A i obecne królowanie wszelkich dewiacji nie miałoby miejsca bez tego tragicznego dla całej ludzkości wydarzenia. Wynikał on z lenistwa naszego króla Zygmunta Starego, któremu nie chciało się wysilić i dobić pruskiego gada, którego ziemie winno się włączyć do Polski. Poszedł więc na łatwiznę i zaakceptował pozory triumfu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 15 gru 2017, 16:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30967
Kolekcjonerzy polskich krzywd, polskich tragedii nie omieszkali pokazać kolejny raz Polakom swoich zębów, swojego prawdziwego oblicza. Nie tego oblicza znanego nam z mediów, ale tego które kryło się pod maską zakładaną na czas kontaktów z tzw. masami społecznymi. Pod tą pozornie przyjazną maską medialną, skryte było (i jest nadal) złowrogie, drapieżne oblicze, gotowe do kolejnych zbrodni w imię realizowanych przez siebie lewackich utopii. Zbrodnia zawsze idzie w parze z nienormalnością. Masowe zbrodnie idą zawsze w parze z wyznaniami ideologicznymi.
Ludzie normalni i ludzie niezideologizowani nie są w sposób naturalny zdolni do jakiejkolwiek zbrodni.
Patrząc historycznie zbrodnia zawsze szła w parze z realizacją ideologicznych urojeń, bądź zachłannością.
Im kto mniej wyrośnięty duchowo, tym bardziej niebezpieczny dla reszty ludzi, a im kto w dodatku, mimo piętna niedojrzałości, ważniejszy, wyżej postawiony, tym bardziej jest groźny dla ludzkości, nawet dla całej ludzkości.
Strzeżmy się tych, których publiczna działalność ma podłoże rewolucyjne, czyli ideologiczne, czyli utopijne, czyli wyrosłe z urojeń, wyrosłe niczym pleśń na zaniedbanym pokarmie.


Stoczniowcy z Gdańska uczcili ofiary Grudnia ’70

Kilkudziesięcioosobowa grupa pracowników Stoczni Gdańsk złożyła w piątek kwiaty i zapaliła znicze pod pomnikiem Poległych Stoczniowców, upamiętniając 47. rocznicę tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu w grudniu 1970 r.

Obrazek

Zgodnie z wieloletnim zwyczajem stoczniowcy wyszli z zakładu pod pomnik w trakcie przerwy śniadaniowej.

– Jesteśmy tu, żeby pamiętać. Winnych tej zbrodni już się nie osądzi, bo już nie żyją. To też jest żywa lekcja historii, bo przychodzi tu młodzież szkolna. Zawsze również mówimy, że plac przed pomnikiem Poległych Stoczniowców nie powinien być areną politycznych wystąpień. Musimy pamiętać o tym, co się stało 47 lat temu, i starać się, żeby to się nigdy nie powtórzyło, bo są różne emocje polityczne w ostatnich czasach. Miejmy nadzieję, że władza już nigdy nie użyje takiej siły, jak wtedy przeciwko pracownikom – powiedział PAP wiceprzewodniczący komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” w Stoczni Gdańsk Karol Guzikiewicz.

Oprócz stoczniowców kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców złożyło też m.in. kierownictwo Stoczni Gdańsk, delegacje gdańskich szkół i zastępca prezydenta Gdańska Piotr Kowalczuk.

W trakcie uroczystości pod pomnikiem odśpiewano hymn narodowy i odczytano Apel Poległych.

W sobotę w Gdańsku z okazji 47. rocznicy Grudnia ’70 w kościele św. Brygidy będzie sprawowana Msza św. z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, który po nabożeństwie złoży też wieniec pod pomnikiem Poległych Stoczniowców.

W grudniu 1970 r., w proteście przeciw podwyżkom cen wprowadzonym przez władze PRL, przez Wybrzeże przetoczyła się fala strajków i demonstracji. W Gdańsku i Szczecinie protestujący podpalili gmachy Komitetów Wojewódzkich PZPR. Aby stłumić protesty, władze zezwoliły milicji i wojsku na użycie broni. Według oficjalnych danych, w grudniu 1970 r. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga od kul milicji i wojska zginęły 44 osoby (w tym 18 w Gdyni, a 16 w Szczecinie), a ponad 1160 zostało rannych.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ia-70.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 01 lut 2018, 14:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30967
74. ROCZNICA WYKONANIA WYROKU NA GEN. FRANZU KUTSCHERZE

Obrazek

74 lata temu oddział Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej wykonał wyrok na gen. Franzu Kutscherze, dowódcy SS i policji w dystrykcie warszawskim. W miejscu tamtego zdarzenia, na Alejach Ujazdowskich w Warszawie, odbyła się uroczystość upamiętniająca akcję.

Franz Kutschera objął funkcję dowódcy SS i policji na okręg warszawski 25 września 1943 r. Od razu zaostrzył represje wobec Polaków. Nastąpiły liczne egzekucje uliczne, którymi Kutschera chciał złamać warszawiaków. Wzrosła także liczba łapanek. Kierownictwo Walki Podziemnej wpisało wtedy Kutscherę na listę osób do likwidacji.

Akcję zamachu na „kata Warszawy” zaplanowano na 1 lutego 1944 r. rano. Uczestniczyło w niej 12 osób.

– Była to akcja mająca na celu wykonanie wyroku śmierci na człowieku odpowiedzialnym za śmierć Polaków, za śmierć Żydów. Była to jedna z najważniejszych akcji polskiego podziemia i akcja do tego stopnia paraliżująca niemieckie władze okupacyjne, że właściwie po akcji na Kutscherę do Powstania Warszawskiego Niemcy zaprzestali masowych egzekucji. Jedną, jaką wykonali w odwecie za rozstrzelanie Kutschery, była akcja 2 lutego, gdzie zamordowano 100 więźniów przebywających na Pawiaku. Rozstrzelano ich w miejscu, gdzie zginął Kutschera. Natomiast potem – do Powstania Warszawskiego – Niemcy już takich form terroru nie stosowali, a zatem było to w dużej mierze zwycięstwo Polskiego Państwa Podziemnego i żołnierzy – mówił szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, minister Jan Józef Kasprzyk.

Jak co roku w miejscu przeprowadzenia akcji, na Alejach Jerozolimskich 23 w Warszawie, upamiętniono tamto zdarzenie. W uroczystości udział wzięli kombatanci, młodzież, a także przedstawiciele władz państwowych.

List od premiera Mateusza Morawieckiego przeczytała minister Anna Maria Anders.

– Oddajemy hołd bohaterom Armii Krajowej. Chylimy czoła przed odwagą i męstwem żołnierzy batalionu „Parasol”, którzy w brawurowej akcji zadali śmierć katowi okupowanej Warszawy. Dziś także na nowo podejmujemy zobowiązanie, że będziemy pamiętać o bohaterach naszej wolności, że wielką polską tradycję niepodległości, waleczności i honoru, którą współtworzyli, będziemy przekazywać przyszłym pokoleniom – napisał w liście premier polskiego rządu.

Wyrok na znienawidzonego „kata Warszawy” wydał szef Kedywu płk August Emil Fieldorf, ps. „Nil”.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

http://www.radiomaryja.pl/informacje/74 ... utscherze/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 24 mar 2018, 15:47 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3227
Dziś po raz pierwszy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów.

Tego dnia 24 marca w 1944 roku Niemcy zamordowali w Markowej rodzinę Ulmów - Józefa i Wiktorię oraz ich sześcioro dzieci i ukrywających się u tej rodziny Żydów.
Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny tej ośmioosobowej rodziny.

Zachęcamy do wysłuchania przejmującej opowieści muzycznej pt. „Egzekucja w Markowej” przygotowanej przez Zespół SOUL.


Egzekucja w Markowej




Kaźń rodziny Ulmów. Polska rodzina zamordowana za ratowanie Żydów

Obrazek
Józef i Wiktoria Ulmowie ze swoimi dziećmi /Archiwum autora

70 lat temu - 24 marca 1944 r. w Markowej na Rzeszowszczyźnie rozegrała się straszliwa tragedia. Rankiem tego dnia niemiecka żandarmeria zamordowała siedemnaście osób. Zginęli Józef i Wiktoria Ulmowie wraz z szóstką nieletnich dzieci, a także ośmiu Żydów z rodzin Szallów i Goldmanów, w tym malutka córeczka tych ostatnich. Potworność tej zbrodni jest niewyobrażalna, gdyż w trakcie rozstrzeliwania Wiktoria zaczęła rodzić kolejne, siódme dziecko...

Ulmowie mieszkali w podłańcuckiej wsi Markowa. Przed wojną była to jedna z największych wiosek w Polsce. Mieszkało w niej 4,5 tys. osób, w tym około 120 Żydów.

Markowa słynęła wówczas z tego, że była jedną z najlepiej rozwiniętych wsi pod względem spółdzielczości. W 1935 r. powstała tu pierwsza w Polsce Spółdzielnia Zdrowia. Aby ją podziwiać, przyjeżdżały nawet organizowane przez "Gromadę" wycieczki z Warszawy. O jednej z nich pisano w "Czasopiśmie Spółdzielni Rolniczych":
"Uczestnicy, wśród których byli i lekarze, podkreślali nadzwyczajne wyniki spółdzielni zdrowia w Markowej, jak również i wpływ lekarzy pod względem zdrowotnym na okolicę".

Ulmowie byli członkami tej i innych spółdzielni. Wiktoria pobierała kursy na Uniwersytecie Ludowym w sąsiedniej Gaci, a Józef był kierownikiem Spółdzielni Mleczarskiej, organizował konkursy na najlepsze uprawy, ale przede wszystkim dużo i pięknie fotografował.

W 1935 r. Józef i Wiktoria pobrali się. Szybko doczekali się licznego potomstwa. Tylko częściowo ograniczyło to ich działalność społeczną. Jednak i z nią musieli się rozstać, gdy wybuchła wojna.
Trzeba było wszystko poświęcić, aby zapracować na chleb. Pojawiły się też nowe wyzwania...
Józef Ulma już przed wojną pozostawał w bardzo dobrych stosunkach z Żydami. Kilka rodzin żydowskich mieszkało w sąsiedztwie jego domu, z innymi, z Łańcuta, handlował uprawianymi przez siebie warzywami. Gdy w 1942 r. Żydzi mieli już pewność, że Niemcy chcą ich wszystkich wymordować, poprosili Ulmów o pomoc. Józef pomagał im budować ziemianki na obrzeżach wsi. Nie był to jednak skuteczny sposób na przeżycie i niektórzy Żydzi zostali wytropieni i zamordowani.

Wówczas Ulmowie zgodzili się przyjąć pod swój dach ośmioro Żydów. Uczynili to mimo tego, że od roku wywieszano we wsi plakaty z obwieszczeniami niemieckich władz, w których informowano, że każda, nawet najmniejsza pomoc udzielana Żydom będzie karana śmiercią.

Wśród ośmiu ukrywanych Żydów znalazło się pięciu mężczyzn z Łańcuta o nazwisku Szall - ojciec i czterech synów - oraz sąsiedzi Józefa: Layka i jej siostra Gołda Goldman oraz mała dziewczynka, przypuszczalnie córka Layki.

Trudno określić wprost motywy, jakimi kierowali się Ulmowie, decydując się na ukrywanie Żydów w swoim domu. Była to zapewne miłość bliźniego, współczucie i świadomość tego, że zaniechanie pomocy może być wyrokiem śmierci dla wyjętych spod prawa ludzi. W 1942 r. Ulmowie wielokrotnie widzieli, jak na sąsiedniej parceli - grzebowisku padłych zwierząt - Niemcy rozstrzeliwali Żydów.

Czy mógł być jeszcze jakiś inny powód skłaniający ich do takiej postawy, np. wynagrodzenie za użyczenie schronienia, gdyż - jak wiadomo - liczna rodzina Ulmów była biedna? Szallowie nie mieli przy sobie wielkiego majątku, ponieważ powierzyli go wcześniej komuś, kto obiecał im pomoc. Pochodzące ze stosunkowo bogatego jak na wiejskie warunki domu córki Goldmana zapewne przyniosły ze sobą jakieś środki do życia, które przeznaczano na utrzymanie wszystkich domowników. Po rozstrzelaniu na piersiach zamordowanej Gołdy znaleziono pudełeczko ze złotymi precjozami, co może świadczyć o tym, że Ulma nie żądał od niej zapłaty.

Przyjmując Żydów Ulmowie mogli liczyć na to, że dzięki wspólnej pracy kilku osób w sile wieku wszystkim będzie łatwiej przeżyć trudne wojenne dni. Wiadomo, że Józef Ulma razem z Żydami zajmował się garbowaniem skór, które sprzedawał w dużej ilości, uzyskując pieniądze na życie.

Mimo znacznego oddalenia od zabudowań wsi, fakt ukrywania Żydów nie na długo pozostał nieznany. Zagadką pozostaje, kto i dlaczego powiadomił Niemców o ukrywanych Żydach. Dzięki odnalezionym, choć niepełnym, dokumentom podziemia można z dużym prawdopodobieństwem odtworzyć, jak doszło do tragedii 24 marca 1944 r.

Szallowie mieszkali przed wojną i na jej początku w Łańcucie. Zdając sobie sprawę z nadciągającego ze strony Niemców zagrożenia, rozpoczęli poszukiwanie schronienia. Znaleźli je za wynagrodzeniem u Włodzimierza Lesia, posterunkowego granatowej policji w Łańcucie. Kiedy ten zorientował się, że Niemcy za pomoc Żydom nie tylko grożą karą śmierci, ale i ją wykonują, usunął ich.

Szallowie udali się wtedy do Ulmów. Ciągle jednak nachodzili Lesia, domagając się od niego pomocy za pozostawioną w jego rękach znaczną część majątku. Ponieważ od jakiegoś czasu jej nie otrzymywali, próbowali odzyskać swoje mienie - zabrać je lub przejąć w zamian inne dobra będące własnością policjanta. Zachowane dokumenty konspiracyjnej Ludowej Straży Bezpieczeństwa sugerują, że w obawie przed utratą żydowskiego majątku zdradził on żandarmerii niemieckiej kryjówkę Szallów.

Dzięki aktom z procesu Josepha Kokotta, jednego ze sprawców mordu w Markowej, ustalić można przebieg zbrodni. W procesie został przesłuchany naoczny świadek bestialskiej egzekucji - furman Edward Nawojski, który otrzymał rozkaz przewiezienia żandarmów z Łańcuta do Markowej.

W pacyfikacji brało udział pięciu niemieckich żandarmów oraz kilku - od czterech do sześciu - granatowych policjantów. Dowódcą grupy był szef posterunku w Łańcucie porucznik Eilert Dieken. Inni żandarmi to Joseph Kokott, Michael Dziewulski, Gustaw Unbehend i Erich Wilde. Zidentyfikowano również dwóch policjantów - Włodzimierza Lesia i Eustachego Kolmana.

Jeszcze przed świtem furmanki dotarły do zabudowań Józefa Ulmy. Niemcy, pozostawiając nieco w oddaleniu furmanów z końmi, wraz z granatową obstawą udali się pod dom. Wkrótce rozległo się kilka strzałów - pierwsi, jeszcze podczas snu, zginęli dwaj bracia Szallowie oraz Gołda Goldman.

Naocznymi świadkami pozostałych egzekucji byli furmani, którzy zostali przywołani przez Niemców, żeby zobaczyli, jaka kara spotka każdego Polaka ukrywającego Żydów. Nawojski podaje, że widział, jak mordowano jednego z Szallów, następnie Laykę Goldman wraz z małym dzieckiem, kolejnego mężczyznę z rodziny Szallów, a na końcu najstarszego z nich.

Wtedy przed dom wyprowadzono Józefa i Wiktorię Ulmów i tam ich rozstrzelano. Świadek relacjonuje:
“W czasie rozstrzeliwania na miejscu egzekucji słychać było straszne krzyki, lament ludzi, dzieci wołały rodziców, a rodzice już byli rozstrzelani. Wszystko to robiło wstrząsający widok".

Wśród rozpaczliwych krzyków dzieci niemieccy żandarmi zaczęli się zastanawiać, co z nimi począć. Po naradzeniu się z kompanami, Dieken zdecydował, że należy je zastrzelić. Nawojski widział, jak trójkę lub czwórkę dzieci własnoręcznie rozstrzelał Kokott. Jego słowa wypowiedziane po polsku do furmanów wryły mu się głęboko w pamięć: “Patrzcie, jak giną polskie świnie - które przechowują Żydów". Zginęli: Stasia (lat 8), Basia (lat 6), Władzio (lat 5), Franuś (lat 4), Antoś (lat 3) i Marysia (1,5 roku). W ciągu kilku chwil z rąk oprawców zginęło siedemnaście osób.

W momencie, gdy mordowano ostatnie ofiary, na posesję Ulmów przybył wezwany sołtys Markowej Teofil Kielar. Na rozkaz Niemców przyprowadził ze sobą kilka osób do grzebania ciał. Ponieważ znał dowódcę ekspedycji karnej ze względu na częste kontrole w Markowej, zapytał go, dlaczego zabili także dzieci. Usłyszał, że uczynili to dla dobra mieszkańców Markowej: “żeby gromada nie miała z nimi kłopotu".

Po dokonaniu zbrodni, Niemcy przystąpili do rabunku. Kokott zwrócił się do jednego z przywołanych mieszkańców i nakazał mu dokładne przeszukanie zamordowanych Żydów. Sam nadzorował i przyświecał latarką. Gdy przy zwłokach Gołdy Goldman zauważył schowane na piersi pudełko z kosztownościami, powiedział: “Tego mi było potrzeba" i schował je do kieszeni.

Inni Niemcy zajęci byli rabowaniem dobytku Ulmów. Zarekwirowano skrzynie, materace, łóżka, część lepszych naczyń, a także duże ilości wyprawionych skór. Ponieważ zagrabione rzeczy nie mieściły się na furmankach, które przyjechały z Łańcuta, Niemcy zażądali dwóch dodatkowych. Te dostarczono z Markowej. Obecni pod przymusem mieszkańcy Markowej otrzymali rozkaz zniesienia zmarłych ze strychu i wykopania dużych dołów, do których wrzucono zamordowanych.

Na koniec na miejscu kaźni urządzono libację. Sołtysowi kazano przynieść trzy litry wódki. Po zakopaniu zwłok Kokott zgromadził Polaków pracujących przy pochówku i nakazał im zachowanie tajemnicy: “Nikt nie śmie wiedzieć, ile osób zostało zastrzelonych, tylko wiecie wy i ja!". Potem wraz z załadowanym na furmanki dobytkiem wszyscy policjanci odjechali z Markowej.

Mimo surowego zakazu ze strony Niemców, w ciągu tygodnia, pod osłoną nocy, pięciu mężczyzn odkopało dół, w którym pochowano Ulmów. Włożyli ciała do trumien i zakopali je z powrotem. Jeden z nich tak o tym opowiedział w 1958 r. na procesie Kokotta: "Kładąc do trumny zwłoki Wiktorii Ulma stwierdziłem, że była ona w ciąży. Twierdzenie to opieram na tym, że z jej narządów rodnych było widać główkę i piersi dziecka".

Tuż po zakończeniu niemieckiej okupacji Markowej ciała Ulmów przeniesione zostały na miejscowy cmentarz. Ekshumowane zostały także szczątki zamordowanych Żydów.

Prawdopodobny prowodyr zbrodni - policjant Leś - zastrzelony został pół roku później z wyroku polskiego ruchu oporu.

Pochodzącego z Czechosłowacji Kokotta sąd w Rzeszowie skazał w 1958 r. na karę śmierci (zamienioną na dożywocie). Zmarł w polskim więzieniu w 1980 r.

Dowódca żandarmów Dieken, rozpoznany w RFN w latach 60., zmarł, zanim postawiono go przed sądem. Pozostałych uczestników mordu nigdy nie dosięgła sprawiedliwość.

Niemieckie prawo okupacyjne w Polsce: Odpowiedzialność zbiorowa za pomaganie Żydom
W październiku 1941 r. niemiecki gubernator na okupowanych terenach Polski Hans Frank wydał rozporządzenie, na mocy którego za ukrywanie Żydów groziła kara śmierci. Tak surowe represji Niemcy, w odróżnieniu od okupowanych krajów Zachodniej Europy, wprowadzili wyłącznie w zajętej Polsce, Serbii i na terenach Związku Sowieckiego. Co więcej, surowe kary groziły wszystkim osobom, które w pomoc Żydom były zaangażowane, albo o ukrywających się Żydach nie doniosły.
Ulmowie, jak wielu Polaków, zginęli za pomoc udzielaną Żydom. Szacuje się dzisiaj, że z takiego powodu jak Ulmowie zginęło ponad tysiąc obywateli Polski. Pamięć o heroicznej rodzinie Józefa i Wiktorii pielęgnują różne instytucje i mieszkańcy Markowej - wioski, w której powstaje pierwsze w Polsce Muzeum Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu.
Pamiętajmy o tych wielu polskich Sprawiedliwych, którzy nie mają jeszcze pomników i których nazwiska i losy pozostają nadal nieznane. Dzięki polskim Sprawiedliwym uratowano w Polsce kilkadziesiąt tysięcy Żydów. A kto ratuje jedno życie ratuje cały świat...

http://nowahistoria.interia.pl/polska-w ... Id,1359730

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 17 maja 2018, 06:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30967
Mapa niepodległości

Prawie 20 grup rekonstrukcyjnych opowie historię Polski ostatnich stu lat podczas Edukacyjnego Spektaklu Plenerowego – Mapa Wyzwolenia, który odbędzie się w Ostrołęce.

Obrazek

Wielkie widowisko czeka wszystkich tych, którzy przybędą na ostrołęckie błonia w sobotę, 26 maja. Z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę odbędzie się tam Edukacyjny Spektakl Plenerowy – Mapa Wyzwolenia. Wydarzenie uświetnią historyczne grupy rekonstrukcyjne.

Dzięki nim będziemy mogli poznać ułanów z 1918, 1924 i 1939 roku: ich mundury i uzbrojenie. Zobaczymy, jak funkcjonował szpital polowy podczas wojny 1939 roku. Pojawią się także Żołnierze Wyklęci. – Chcemy wszystkim tym, którzy nas odwiedzą, opowiedzieć historię naszego kraju w najprostszy możliwy sposób. Każdy będzie miał okazję z bliska zobaczyć ich ekwipunek, czy to, jak są zorganizowani. Będzie mógł wejść do obozowiska żołnierzy i poczuć się jak oni. Będzie można też dowiedzieć się, jak poszczególne mundury i broń zmieniały się na przestrzeni lat, a także wspólnie zaśpiewać pieśni żołnierskie i patriotyczne – mówi „Naszemu Dziennikowi” rtm Mirosław Szczubełek, prezes Fundacji Oficerów Rezerwy RP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, organizator wydarzenia.

Ale to nie wszystko. Organizatorzy spektaklu zadbali także o te osoby, które interesują się współczesną armią. – Razem z grupami rekonstrukcyjnymi towarzyszyć nam będą zawodowi żołnierze Wojska Polskiego oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Będziemy mogli podziwiać wozy bojowe oraz czołgi. Każdy będzie mógł do nich wejść i na chwilę stać się prawdziwym żołnierzem – podkreśla Mirosław Szczubełek. Żołnierze rozstawią także współczesny szpital polowy. – Dzięki temu będziemy mogli zobaczyć, ile zmieniło się w wojskowej, polowej medycynie – dodaje rotmistrz.

Uczestnicy Edukacyjnego Spektaklu Plenerowego wezmą także udział w wielkiej paradzie. Żołnierze podzieleni według epok (II RP, wojna, antykomunistyczna partyzantka, czasy współczesne) przejdą ulicami Ostrołęki. Towarzyszyć im będą mieszkańcy miasta oraz uczestnicy wydarzenia. Będzie to wielka manifestacja patriotyzmu. – Właśnie w tym szczególnym roku dla naszej Ojczyzny, 100-lecia odzyskania niepodległości, chcielibyśmy wspólnie pokazać, że wyższe wartości, takie jak miłość do Polski i naszej historii, są nam szczególnie bliskie. To bardzo dobry sposób na uczczenie trudu naszych przodków, którzy oddali krew za wolność nas wszystkich – podkreśla rotmistrz Szczubełek.

Wydarzeniu towarzyszyć będzie także wystawa pt. „Polskie drogi do Niepodległości”. Tworzy ją 18 plansz ze zdjęciami, na których zaprezentowany jest trud Narodu Polskiego w walce o niepodległość.

Rafał Stefaniuk

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197 ... losci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rocznice historyczne
PostNapisane: 01 sie 2018, 21:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30967
Pamiętają o poświęceniu powstańców

Tłumy warszawiaków oddały hołd powstańcom w 74. rocznicę Powstania Warszawskiego, gromadząc się w godzinę "W" m.in. na rondzie Dmowskiego i na pl. Zamkowym w Warszawie.

Obrazek

O 17.00, w godzinę "W", o której 74 lata temu wybuchło Powstanie Warszawskie, w stolicy zabrzmiał dźwięk syren. Na minutę na ulicach przystanęli przechodnie, zatrzymały się samochody, tramwaje, autobusy. Z aut wysiedli kierowcy, by oddać hołd powstańcom na stojąco; rozległ się dźwięk klaksonów. Tłumy ludzi zebrały się m.in. na rondzie Dmowskiego i pl. Zamkowym; przed godziną "W" wznoszono okrzyki: "cześć i chwała bohaterom".

Na rondzie Dmowskiego zgromadziły się tłumy ludzi - osoby w każdym wieku oraz rodziny z dziećmi. Wielu obecnych miało biało-czerwone flagi, odpalono też biało-czerwone race. Natomiast na pl. Zamkowym zebrani utworzyli "żywy" symbol Polski Walczącej.

Godzinę "W" uczczono również przy pomniku Gloria Victis na Wojskowych Powązkach, gdzie o godz. 17 także zabrzmiały syreny. Zgromadzeni stali na baczność, następnie minutą ciszy uczcili pamięć powstańców. Odegrano hymn państwowy.

74 lata temu, 1 sierpnia 1944 r., na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło powstanie. Było ono największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niezwykle brutalnej niemieckiej okupacji, pod którą znajdowała się od września 1939 r.

1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Jednak zaledwie co czwarty z nich liczyć mógł na to, że rozpocznie ją z bronią w ręku. Przez 63 dni powstańcy prowadzili heroiczny i samotny bój z wojskami niemieckimi. Ostatecznie wobec braku perspektyw dalszej walki 2 października 1944 r. przedstawiciele KG AK podpisali układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie.

RP, PAP

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/199 ... ancow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 369 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 21, 22, 23, 24, 25

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /