Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zbrodnia wołyńska 1943 - prawda i pamięć
PostNapisane: 12 lip 2017, 13:35 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Czym była Zbrodnia Wołyńska?

Zbrodnia Wołyńska – antypolska czystka etniczna przeprowadzona przez nacjonalistów ukraińskich, mająca charakter ludobójstwa. Objęła nie tylko Wołyń, ale również województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie – czyli Galicję Wschodnią, a nawet część województw graniczących z Wołyniem: Lubelszczyzny (od zachodu) i Polesia (od północy). Czas trwania Zbrodni Wołyńskiej to lata 1943–1945. Sprawcy Zbrodni Wołyńskiej – Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich frakcja Stepana Bandery (OUN-B) oraz jej zbrojne ramię Ukraińska Armia Powstańcza (UPA) we własnych dokumentach planową eksterminację ludności polskiej określali mianem „akcji antypolskiej”.

http://www.zbrodniawolynska.pl/zw1/hist ... ynska.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zbrodnia wołyńska 1943 - prawda i pamięć
PostNapisane: 12 lip 2017, 13:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Kalendarium

1941/1942 r. - początek organizowania oddziałów zbrojnych przed ludność ukraińską na Wołyniu, m. in. w celu obrony przed akcjami pacyfikacyjnymi prowadzonymi przez jednostki niemieckie z użyciem policji ukraińskiej. Powstaje wówczas partyzantka dowodzona przez Tarasa Borowcia-Bulbę, przed wojną związanego z orientacją petlurowską, nosząca nazwę Ukraińska Powstańcza Armia (UPA).

1941/1942 r. - początek organizowania oddziałów zbrojnych przed ludność ukraińską na Wołyniu, m. in. w celu obrony przed akcjami pacyfikacyjnymi prowadzonymi przez jednostki niemieckie z użyciem policji ukraińskiej. Powstaje wówczas partyzantka dowodzona przez Tarasa Borowcia-Bulbę, przed wojną związanego z orientacją petlurowską, nosząca nazwę Ukraińska Powstańcza Armia (UPA).
Wiosna/lato 1943 r. – ataki na Tarasa Borowcia-Bulbę za odrzucenie przez niego propozycji podporządkowania się OUN-B i przyłączenia się do trwających czystek Polaków.
Koniec 1942 r. – konferencja referentów wojskowych banderowskiej frakcji OUN we Lwowie, w trakcie której zdecydowano, że należy przystąpić do tworzenia oddziałów partyzanckich, mających w odpowiednim momencie zainicjować ogólnonarodowe powstanie. Ustalono także, że przed wybuchem powstania należy pod groźbą śmierci przymusowo wysiedlić z ziem ukraińskich wszystkich Polaków i Żydów, a tych, którzy nie zechcą wyjechać dobrowolnie, zabić.
1942/43 r. - powstanie na Wołyniu oddziałów partyzanckich tworzonych przez OUN-Bandery, które zaczęły używać bardzo popularnej na Wołyniu nazwy UPA.
9 luty 1943 r. - wymordowanie przez oddział UPA Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki” mieszkańców polskiej wsi Parośle (przeszło 150 Polaków).
Marzec/kwiecień 1943 r. - dezercja ze służby niemieckiej około 5 tys. policjantów ukraińskich, uczestniczących poprzednio w eksterminacji ludności żydowskiej i ich przejście do partyzantki banderowskiej.
W marcu i kwietniu 1943 r. - największe nasilenie zbrodni UPA, głównie w powiatach sarneńskim, kostopolskim i krzemienieckim.
Marzec 1943 – wymordowanie co najmniej 179 osób w Lipnikach przez oddziały UPA podległe Iwanowi Łytwyńczukowi - "Dubowemu".
22/23 kwietnia 1943 r. - spalenie wsi Janowa Dolina, zamordowanie ok. 600 Polaków przez oddziały UPA pod osobistym dowództwem „Dubowego”.
Maj-czerwiec 1943 r. - rozszerzenie „antypolskiej akcji” przez UPA na powiaty dubieński, łucki i zdołbunowski.
Czerwiec 1943 r. – wydanie przez Dmytra Klaczkiwskiego „Kłyma Samura” rozkazu wymordowania polskiej ludności Wołynia.
Lipiec-sierpień 1943 r. - akcje UPA objęły cały Wołyń.
11-12 lipca 1943 r. – apogeum pierwszej fazy terroru ukraińskiego wobec Polaków na Wołyniu. 11 VII równoczesne uderzenie UPA na 99, a 12 VII na 50 wsi polskich (min. Poryck, Sądowa, Zagaje, Kisielin).
Lipiec-sierpień 1943 r. – największa fala napadów UPA na polskie miejscowości (tylko w lipcu zginęło co najmniej 10 tys. Polaków).
28-31 sierpnia 1943 r. - ataki UPA skierowane na 85 miejscowości, głównie w powiatach kowelskim, włodzimierskim oraz lubomelskim (m. in. Ostrówki i Wola Ostrowiecka).
Lipiec-sierpnień 1943 r. - największe natężenie działania wokół baz polskiej samoobrony (np. w Hucie Stepańskiej, zniszczonej 18 lipca 1943 r. przez UPA, oraz 30 sierpnia 1943 r. w Przebrażu koło Łucka, gdzie ataki UPA zostały odparte).
1943/44 r. – kolejna fala napadów UPA na polskie miejscowości w powiatach: rówieńskim, łuckim, kowelskim i włodzimierskim.
połowa stycznia 1944 r. - rozpoczęcie koncentracji polskich oddziałów, ok. 6,5 tys. zgrupowanie żołnierzy przyjęło nazwę 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. W ramach działań bojowych 27. DP toczyła walki z placówkami ukraińskimi oraz z Niemcami. W lipcu 1944 r. została zmuszona do przebicia się na Lubelszczyznę.
połowa 1943 r. - pojedyncze zabójstwa Polaków w Galicji Wschodniej.
koniec 1943 r. - podjęcie decyzji przez centralne kierownictwo OUN-B i UPA na terenie Galicji Wschodniej – pod przywództwem Romana Szuchewycza „Tarasa Czuprynki” – o depolonizacji tych obszarów. Rozpoczęcie przez Ukraińców kolportażu ulotek skierowanych do Polaków, nakazujących opuszczenie Galicji Wschodniej pod groźbą śmierci, a następnie przystąpienie do realizacji tych zapowiedzi.
Luty 1944 r. – ostania fala napadów UPA na Polaków na Wołyniu (np. na klasztor w Wiśniowcu).
1943/1944 r. - pierwsze mordy zbiorowe na Polakach w Galicji Wschodniej dokonane przez UPA (min. Kruhów i Markowa).
Luty 1944 r. - wzrost liczby napadów UPA na osiedla polskie, zwłaszcza w województwie stanisławowskim i tarnopolskim (np. Hanaczów i Berezowica, Korościatyn).
28 luty 1944 r. - wymordowanie mieszkańców wsi Huta Pieniacka (śmierć ok. 600 osób) przez policyjny 4. pułk policji SS, złożony z ochotników do dywizji SS „Galizien”.
11 marca 1944 r. - wymordowanie przez oddział UPA (prawdopodobnie wspierany przez ochotników do SS „Galizien”) Polaków w klasztorze dominikanów w Podkamieniu.
Marzec 1944 r. – przesunięcie fali zbrodni UPA na teren województwa lwowskiego (np. Huta Wierchobuzka, Wołoczków, Wasylów).
Kwiecień 1944 r. - ataki UPA na Polaków obejmują całą Galicję Wschodnią. W kwietniu 1944 r. liczba ofiar wyniosła 8 tys. osób.
9/10 kwiecień 1944 r. - przystąpienie UPA do mordów na linii od Hanaczowa na północy aż po wsie na południu woj. stanisławowskiego (np. w Tomaszowcach spalono trzysta gospodarstw i zabito 40 Polaków, spalono Pniaki, Sokołów, Zady).
12 kwietnia 1944 r. - wymordowanie przez UPA około 100 Polaków w Hucisku.
Maj-sierpień 1944 r. - kontynuacja akcji UPA przeciwko Polakom (np. Bryńce Zagórne, gdzie zginęło ponad 120 osób, napad na polskich pasażerów pociągu w Zatylu).
Koniec lipca 1944 r. – podjęcie we Lwowie jawnej działalności przez polskie struktury administracyjne oraz garnizon AK po zdobyciu miasta przez wojska radzieckie i polskie. Ostatecznie rozmowy pomiędzy dowództwem AK a władzami sowieckimi zakończyły się aresztowaniem polskich oficerów przez NKWD oraz rozbrojeniem i internowaniem ujawnionych oddziałów AK we Lwowie i na prowincji.
Wrzesień 1944 r. - pierwsze rozkazy dowództwa UPA nakazujące ograniczenie czystek antypolskich.
1944/1945 r. - kolejna fala napadów na polskie miejscowości w woj. tarnopolskim (ginie kilka tysięcy Polaków m. in. w Wichrowicy).
Maj 1945 r. - rajd sotni UPA „Wowky” po Lubelszczyźnie w trakcie którego zabito kilkudziesięciu Polaków (m. in. w Borydycy), uznawany za epilog masowych antypolskich czystek.
Marzec-czerwiec 1944 r. – wkroczenie oddziałów UPA na Lubelszczyznę. Powstanie polsko-ukraińskiego frontu. Wzajemne lokalne napady na wsie. W walkach zginęło w sumie kilka tysięcy Polaków i Ukraińców.
9/10 marca 1944 r. – polskie uderzenie na ukraińską wieś Sahryń.
15 marca 1944 r. – zabicie 33 Polaków na stacji kolejowej w Gozdowie przez miejscowa bojówkę OUN złożoną z byłych policjantów na służbie niemieckiej.
Luty-kwiecień 1945 r. - fala wzajemnych napadów na ukraińskie i polskie wioski w pasie od Lubaczowa po Sanok.
Marzec-kwiecień 1945 r. – atak polski na ukraińską wieś Pawłokoma (zginęło 365 osób), a następnie uderzenie UPA na polską wieś Wiązownica (zginęło ok. 100 Polaków).

http://www.zbrodniawolynska.pl/zw1/hist ... arium.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zbrodnia wołyńska 1943 - prawda i pamięć
PostNapisane: 12 lip 2017, 13:40 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Duchowni – wołyńscy męczennicy

W czasie II wojny światowej ziemia wołyńska stała się miejscem męczeństwa wielu chrześcijan. Obok kilkudziesięciu tysięcy wiernych z rąk nacjonalistów z OUN-UPA śmierć poniosło 19 rzymskokatolickich duchownych oraz sześciu unickich, w tym – trzy siostry zakonne. Większość z nich to osoby wyróżniające się w swych społecznościach lokalnych. Ich ofiara życia to dziś zaczyn dla odradzającego się kościoła w diecezji łuckiej.

Pierwszą taką ofiarą na Wołyniu był ks. Wacław Majewski. Od maja 1939 roku był proboszczem parafii w Mielnicy. 18 marca 1943 roku wraz z kilkunastoma innymi osobami, w tym gospodynią, rodziną miejscowego aptekarza i kierownikiem poczty został zastrzelony w lesie przez policję ukraińską. Ofiary mordu pochowano na miejscu zbrodni we wspólnej mogile.

Niecały miesiąc później (5 kwietnia) śmierć ponieśli dwaj duchowni – ks. Józef Szostak i brat Piotr Mojsijonek. Ten pierwszy był administratorem parafii w Małych Hołobach, drugi – zakonnikiem ze Zgromadzenia Pijarów w Lubieszowie. W 1943 roku proboszcz tamtejszego klasztoru poprosił ks. Szostaka o pomoc w organizacji rekolekcji i spowiedzi wielkanocnej. Po nich Piotr Mojsijonek miał odwieźć kapłana do jego parafii. W lesie pomiędzy Pniewem a Skomorochami obaj zostali zamordowani. Ich odnalezione ciała pochowano we wspólnym grobie przy nieistniejącym już kościele w Małych Hołobach.

W tym samym miesiącu śmierć ponieśli jeszcze dwaj duchowni, proboszcze ks. Hieronim Szczerbiński z parafii Tesłuhów i ks. Jerzy Cimiński z Łysina. Ks. Szczerbiński po ucieczce części wiernych z powodu ataków UPA przeniósł się do wsi Wołkowyje w parafii Łysin. W maju 1943 roku przybył do niego ks. Jerzy Cimiński. W obawie o swe życie zamierzali w nocy opuścić wioskę. Zostali jednak pojmani i zamordowani przez nacjonalistów ukraińskich na drodze pomiędzy Wołkowyjami a Demidówką. Obu, być może jeszcze żywych, oprawcy wrzucili do studni.

Rok później do Wołkowyjów przybył wraz z parafianami ks. Stanisław Mazak – proboszcz lwowskiej parafii Szczurowice. Znając tragiczną historię obydwu duchownych, podjął próbę wydobycia ich ciał. Niestety, studnia była głęboka (ok. 19 metrów), pełna gliny, toteż prace posuwały się wolno. Względne bezpieczeństwo zapewniały stacjonujące w pobliżu oddziały Armii Czerwonej. Gdy opuściły wioskę, a Ukraińcy zagrażali okolicy, zaprzestano prób wydobycia szczątków.

W czerwcu lub lipcu 1943 roku nacjonaliści zabili również ks. Piotra Walczaka. Ten emerytowany kapłan mieszkał w parafii Nieświcz. W obawie o życie przebywał jednak częściej w Łucku. Został bestialsko zamordowany na drodze pomiędzy Łuckiem a Ławrowem, w miejscowości Połonka.

W czasie krwawej niedzieli 11 lipca 1943 roku, kiedy UPA zaatakowała prawie 100 polskich osad i miejscowości zginęło podczas sprawowania mszy świętej dwóch kapłanów: ks. Józef Aleksandrowicz – proboszcz z Zabłotców i ks. Jan Kotwicki – proboszcz z Chrynowa. Pierwszemu oprawcy skręcili kark i porzucili ciało na stopniach ołtarza. Ksiądz Kotwicki został zabity podczas próby ucieczki z kościoła. Jego ciało zostało przewiezione przez ocalałą z masakry siostrę i dwie towarzyszące jej kobiety do Włodzimierza Wołyńskiego i pochowane na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Tego samego dnia w czasie ataków na kościoły ciężko raniono dwóch innych duchownych: w Porycku – ks. Bolesława Szawłowskiego, a w Kisielinie – ks. Witolda Kowalskiego. Ten pierwszy po ostrzeżeniu od Ukraińca z sąsiedniej wsi Pawłówka, że o 11.00 nastąpi atak nacjonalistów, poinformował o tym wiernych za pośrednictwem ministrantów. Ludzie przyjęli jednak wiadomość z niedowierzaniem i zapełnili kościół. Gdy UPA otoczyła świątynię i zaczęła strzelać, kapłan starał się uspokajać ludzi i modlił się za nich. Udzielając im rozgrzeszenia, został dwukrotnie ranny, spadł z ambony i udawał, że nie żyje. Wieczorem doczołgał się do domu miejscowego popa, który zaopiekował się nim i przyniesionymi na jego prośbę z kościoła paramentami liturgicznymi.

Nacjonaliści zorientowali się jednak, że kapłan przeżył i zamordowali go po kilku dniach. Pop Szelest zdążył udzielić mu ostatniej posługi, a potem pochował jego ciało w nieznanym do dziś miejscu. Ks. Kowalski, raniony w kość policzkową, przeżył. Po wojnie pracował m.in. w Lubartowie i Toruniu.

W tym samym miesiącu nacjonaliści w okrutny sposób zabili dwóch kolejnym duchownych – w Strężarzycach – ks. Karola Barana, a w Wyszogródku – ks. Konstantego Turzańskiego. Ksiądz Baran, według niektórych relacji, został uprowadzony do lasu, gdzie przerżnięto go piłą na pół. Ksiądz Turzański poniósł śmierć wraz z wiernymi w podpalonym parafialnym kościele.

30 sierpnia 1943 roku podczas likwidacji przez Ukraińców polskich wsi Wola Ostrowiecka i Ostrówki poniósł śmierć proboszcz ks. Stanisław Dobrzański. W czasie napadu ukrył się w stercie słomy, ale został odnaleziony, a Ukraińcy prawdopodobnie obcięli mu głowę siekierą. Tego samego dnia w Ostrówkach zginął pomagający mu w pracy duszpasterskiej zakonnik Towarzystwa Chrystusowego br. Józef Harmata.

7 grudnia 1943 roku poniósł śmierć męczeńską oblat ks. Ludwik Wrodarczyk – administrator parafii Okopy, duszpasterz i lekarz. Znając lecznicze właściwości ziół, pomagał nie tylko parafianom, ale także Ukraińcom z sąsiednich wsi. W czasie ataku niemieckiego objął kapłańską opieką katolików mieszkających za dawną granicą ryską. Pomagał także Żydom, za co pośmiertnie otrzymał tytuł „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata”.

Mimo zbliżającej się zimy w ostatnich miesiącach 1943 roku zagrożona napadami ludność polska bezpieczniej czuła się w lesie niż w swych domach. Dlatego ukraińska banda, która w nocy z 6 na 7 grudnia wtargnęła do wsi, znalazła w niej jedynie proboszcza, który nie chciał opuścić kościoła. Oprawcy uprowadzili go do ukraińskiej wsi Karpiówka, gdzie poddali go torturom. Istnieją rozbieżne relacje, jak zginął ksiądz Włodarczyk, wszystkie jednak budzą przerażenie. Według jednej, kapłana przerżnięto do połowy piłą, a potem z konającego uczyniono żywą tarczę dla dziewcząt uczących się strzelać. Według innej, zmaltretowanego i obnażonego księdza rzucono na śnieg, wyrywając mu serce z rozrąbanej piersi.

Natomiast większość męczenników unickich to osoby pochodzące z Lubieszowa. W czerwcu 1943 roku został tam zamordowany O. Kasjan Czechowicz. Prawdopodobnie podjął się ewangelizowania pobratymców i udał się do jednego z obozów UPA. Banderowcy zrzucili go z mostu nad Styrem do rzeki. Miesiąc później został tam zamordowany kapucyn z miejscowej misji bizantyjsko-słowiańskiej Sylwester Hładzio.

9 listopada 1943 roku śmierć poniosły w Lubieszowie dwie sercanki – siostra Andrzeja (Maria Ossakowska) i siostra Alojza (Jadwiga Gano). Były zakonnicami obrządku wschodniego i pracowały w miejscowym szpitalu. Banderowcy wraz z grupą stu kilkudziesięciu osób zapędzili je do drewnianego budynku i zażądali wyrzeczenia się wiary katolickiej. Większość odmówiła. Wśród nich były siostry. Gdy podpalono budynek, starały się podtrzymać na duchu ginących ludzi.

Także w 1943 roku zginęli z rąk UPA uniccy duchowni – proboszcz parafii Żabcze ks. Serafin Jaroszewicz i kapłan z Kuńkowców Wielkich – ks. Józef Gaducewicz. Pierwszy prawdopodobnie potępiał mordy na Polakach i odmówił przejścia na prawosławie. Wraz z wiernymi został spalony żywcem w miejscowej cerkwi. O tragicznej śmierci ks. Gaducewicza wiadomo niewiele.

16 stycznia 1944 roku w Porycku poniósł męczeńską śmierć ks. Stanisław Grzesiak. W czasie wojny pełnił obowiązki proboszcza w Skurczach. Podczas ewakuacji swych parafian do Włodzimierza Wołyńskiego znalazł się w Porycku, gdzie postanowił pomodlić się za duszę zabitego pół roku wcześniej ks. Bolesława Szawłowskiego. Wytropiony przez banderowców został zastrzelony w miejscowym kościele.

Na Wołyniu zamordowano też karmelitów – Kamila Gleczmana – przełożonego klasztoru w Nowym Wiśniowcu i Cypriana Lasonia – kucharza, ogrodnika i ekonoma. W 1943 roku, gdy nasilały się ataki UPA, miejscowy dom zakonny stał się schronieniem dla parafian. Ojciec Kamil dostał od prowincjała pozwolenie na opuszczenie klasztoru, ale pozostał w nim dla dobra miejscowej ludności. Nie dołączył też do ewakuujących się 7 lutego 1944 roku z miasteczka żołnierzy węgierskich, choć miał taką możliwość. Obydwaj duchowni zginęli tego dnia podczas ataku sił UPA na klasztor.

Duchownym, który stracił życie na Wołyniu w czasie eksterminacji Polaków był też rzymskokatolicki proboszcz parafii w Poczajowie ks. Stanisław Fijałkowski. W lipcu wraz ze swymi parafianami przeniósł się do dominikańskiego klasztoru w Podkarmieniu. Zginął z rąk nacjonalistów 12 marca 1944 roku wraz z kilkuset innymi osobami.

Nacjonaliści (policja ukraińska) przyczynili się też w 1943 roku do śmierci ks. Jana Budkiewicza – duszpasterza z Mikuliczyna, który – aresztowany w Stanisławowie – zmarł po czterech tygodniach w miejscowym więzieniu na tyfus.

Miejsce pochówku części wymienionych osób jest nieznane. W osobnych grobach spoczywają jedynie: na cmentarzu w Podkamieniu – ks. Stanisław Fijałkowski, a we Włodzimierzu Wołyńskim – ks. Jan Kotwicki. W bratniej mogile w Małych Hołobach są pochowani ks. Józef Szostak i br. Piotr Mojsijonek. W zbiorowych grobach na miejscowych cmentarzach pogrzebano: w Ostrówkach – ks. Stanisława Dobrzańskiego i brata Józefa Harmatę, w Lubieszowie – siostry Alojzę – Jadwigę Gano i Andrzeję – Marię Ossakowską, a w Nowym Wiśniowcu – ojca Kamila Gleczmana i brata Cypriana Lasonia.

Diecezja łucka nie była jedynym miejscem cierpień, jakich doznali katolicy obu obrządków z rąk banderowców. Zaciekle prześladowali oni duchowieństwo również na terenie archidiecezji lwowskiej. Z ich rąk zginęło w czasie II wojny na Kresach Południowo-Wschodnich aż 52 księży i zakonników.

dr Paweł Naleźniak

http://www.zbrodniawolynska.pl/zw1/czyt ... nnicy.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zbrodnia wołyńska 1943 - prawda i pamięć
PostNapisane: 16 lip 2018, 19:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31139
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu

Obrazek

Na stołecznym Skwerze Wołyńskim, pod pomnikiem upamiętniającym ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów, odbyła się centralna uroczystość 75. rocznicy „krwawej niedzieli na Kresach Wschodnich”. 11 lipca 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i innych organizacji nacjonalistycznych dokonały skoordynowanego ataku na 99 miejscowości dokonując masowych zbrodni na polskich mieszkańcach Wołynia i Małopolski Wschodniej. W trakcie uroczystości z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odczytany został apel pamięci i odmówione zostały modlitwy międzyreligijne.

Uroczystość rozpoczęła się od odśpiewania hymnu państwowego. Następnie odczytana została decyzja Jana Józefa Kasprzyka, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych o odznaczeniu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, przewodniczącego społecznych obchodów 75. rocznicy rzezi wołyńskiej medalem Pro Patria.

– To jest zbrodnia wyjątkowa, zbrodnia okrutnego ludobójstwa, które nie miało precedensu na taką skalę w historii Polski. Na pewno w historii świata przy tym barbarzyństwie, przy tym bestialskim mordowaniu, sadystycznym mordowaniu też nie miało precedensu – powiedział podczas uroczystości premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zadeklarował, że nie spocznie dopóki cała prawda o tym ludobójstwie nie zostanie wyjaśniona, a każdy z okrutnie zamordowanych nie zostanie upamiętniony. – Symbolem pamięci o tej tragedii jest kwiat lnu. Len służył do leczenia ran. Rany pamięci możemy leczyć tylko na fundamencie prawdy o tamtym czasie. Tylko w oparciu o fundament prawdy możemy zbudować pojednanie – powiedział Mateusz Morawiecki.

List od prezydenta Andrzeja Dudy odczytała szefowa Kancelarii Prezydenta RP Halina Szymańska. Prezydent przypomniał „zamordowani w rzezi wołyńskiej zginęli, bo byli Polakami”. Prezydent wyraził przekonanie, że „polsko-ukraińska trudna historia nie może być przeszkodą w budowaniu przyszłości”.

REKLAMA


Prezydent podkreślił, że prawda o rzezi wołyńskiej „jest potrzebna, abyśmy mogli sobie trwale ufać i wzajemnie liczyć na siebie. Prawda w ostatecznym rozrachunku nigdy nie osłabia; prawda wyzwala, buduje mosty, pozwala przemówić ludzkim sumieniom i sercom. Z uznaniem odbieramy postawy historyków ukraińskich, działaczy publicznych oraz zwykłych Ukraińców, którzy za podstawę rozmowy o naszych trudnych doświadczeniach przyjmują prawdę. To droga niełatwa, ale jedyna” - napisał Andrzej Duda.

– Było to ludobójstwo. Ludobójstwo takie samo jak ludobójstwa, których symbolem stały się piece krematoryjne niemieckich obozów koncentracyjnych i doły śmierci w katyńskim lesie. To było ludobójstwo niestety nierozliczone – powiedział Jan Józef Kasprzyk. Dodał, że Skwer Wołyński i znajdujący się tu pomnik stanowią „symboliczną mogiłę ofiar tamtej zbrodni”. – Dołożymy wszelkich starań, żeby każda ofiara zbrodni wołyńskiej została w sposób godny pochowana. Jesteśmy im to winni – zadeklarował.

Prezes IPN podziękował rodzinom wołyńskim, za to, że przez lata były depozytariuszami prawdy o tej zbrodni. – Wasz opór przyniósł owoce. Te uroczystości dzisiaj, w tym miejscu i przy Grobie Nieznanego Żołnierza pokazały, że prawda zwyciężyła – powiedział.

Szczepan Siekierka, prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z OUN i UPA podziękował za zorganizowanie obchodów i udział przedstawicieli władz państwowych w upamiętnieniu ofiar rzezi wołyńskiej. – W minionych latach nasza działalność często spotykała się z niezrozumieniem władz państwowych i jej popleczników. Z góry fałszywie zakładano, że prawda historyczna miałaby szkodzić polskiej racji stanu. Dzisiejsze uroczystości pozwolę sobie ocenić jako szczególne wyróżnienie nas, Kresowian i zarazem wsparcie skierowane do członków rodzin zamordowanych oraz podziękowanie za nasz trud w dokumentowaniu tragedii na Wołyniu i we wschodniej Małopolsce – powiedział. Dodał, że Kresowianie nie obarczają ludności ukraińskiej i ich potomków za okrutne mordy dokonywane na naszych rodakach, ale „ukraińskich, banderowskich ludobójców oraz tych, którzy jeszcze dzisiaj utożsamiają się z ideologią gloryfikatorów nacjonalistów ukraińskich”.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski podkreślił, że największą raną dla Kresowian jest brak pochówków. – Mija 75 lat od tamtych wydarzeń, od ludobójstwa, ale do dziś 90 procent ofiar, spośród tych 150 czy 200 tys. nie tylko nie ma pomników, ale nie jest pochowana (…) W cywilizowanym świecie, każda ofiara ma prawo do pochówku. Dlatego liczę na władze III Rzeczpospolitej, że przełamią tę sytuację – powiedział.

Ks. Isakowicz-Zaleski upomniał się także o pomnik prof. Andrzeja Pityńskiego, upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej, a także napis na płytach Grobu Nieznanego Żołnierza, z których po dwóch dniach po odsłonięciu w 2017 r., usunięto nazwę jednego z miejsc chwały oręża polskiego związanego z obrońcami Birczy. Podziękował też za wyróżnienie, które jak się wyraził, traktuje jako odznaczenie dla swego ojca, jednego ze świadków rzezi.

Modlitwie w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej przewodniczył ks. płk January Wątroba, wikariusz generalny biskupa polowego. – W 75. rocznicę krwawej niedzieli przywołujemy tych, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami i prosimy Cię Boże, abyś raczył przyjąć ich do królestwa wiecznej szczęśliwości. Niech ofiara ich życia nie będzie daremna, lecz jeśli zgadza się to z Twoją wolą, niech stanie się posiewem lepszego jutra, zgody i pokoju między narodami – powiedział. Zebrani odmówili także Modlitwę Pańską.

W modlitwie międzyreligijnej uczestniczyli także przedstawiciele prawosławnego ordynariatu wojskowego, ewangelickiego naczelnego kapelana wojskowego oraz naczelnego rabina Polski. Odczytany został apel pamięci a pod pomnikami Rzezi Wołyńskiej oraz Pomnikiem 27. Dywizji Piechoty AK złożone zostały kwiaty.

W obchodach wzięli udział m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego, Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, senator Anna Maria Anders, sędzia Bogusław Nizieński oraz gen. dyw. Jan Śliwka, I zastępca Dowódcy Generalnego RSZ i gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa. Obecni byli bliscy rodzin zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, poczty sztandarowe i mieszkańcy Warszawy.

W latach 1942–1945 w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków. Kolejne kilkaset tysięcy zostało zmuszonych do wyjazdu. W akcjach odwetowych zginęło ok. 15 tys. Ukraińców. Kulminacja ludobójstwa nastąpiła w lipcu 1943 r.

22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.

http://niedziela.pl/artykul/36642/Narod ... udobojstwa


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /