Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mezoameryka
PostNapisane: 20 maja 2015, 18:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://tojuzbylo.pl/wiadomosc/cahokia-z ... -polnocnej

Cahokia, zapomniana cywilizacja Ameryki Północnej
leszekczarny, czw., 2015-02-26 18:43



Zazwyczaj kiedy pada hasło piramid i zaawansowanych cywilizacji z tak zwanego „nowego swiata”. Większość ludzi automatycznie wskazuje na Majów i Azteków z Ameryki Srodkowej ewentualnie na Inków z dzisiejszego Peru. A Ameryka Północna kojarzy się z nomadami mieszkającymi w wigwamach ze skóry, przemieszczających się w slad za stadami bizonów. Tymczasem w północnej części dzisiejszego USA w stanie Illinois rozkwitła dosć zaawansowana kultura zwana Cahokia, wyróżniająca się na tle innych kultur obszaru Missisipi.

https://www.youtube.com/watch?v=GAXBA2P ... r_embedded

Pierwsze slady osadnictwa ludzkiego na terenie miasta Cahokia datowane są na około 1200 lat p.n.e. Lecz miasto którego pozostałosci możemy dzis oglądać w parku historyczno-archeologicznym zostało wybudowane w okresie od 600 roku n.e do 1400 roku n.e. Nazwa kultury Cahokia i miasta o tej samej nazwie będącego centrum kultury jest umowna i pochodzi od jednego ze szczepów plemienia Illiniwek nie będących potomkami pierwotnych budowniczych miasta. Indianie Illiniwek którzy przybyli na te tereny ze wschodu dopiero około roku 1600, powiedzieli pierwszym przybyszom z Europy, że nie wiedzą kto wybudował tajemnicze miasto.



Miasto Cahokia zajmuje obszar 15,5km2 i składało się z około 120 ziemnych kopców różnego kształtu, rozmiaru i przeznaczenia z których do naszych czasów przetrwało 80, reszta została zniwelowana przez rolników i budowniczych dróg. Największy z kopców zwany kopcem mnichów (francuscy mnisi misjonarze którzy dotarli na te tereny w połowie lat 1700 nazwali tak piramidę) wznosi się na wysokość 30 m. Na płaskim szczycie piramidy wznosiła się rezydencja władcy.



U stóp piramidy rozpościerał się ogromny plac, który służył mieszkańcom jako miejsce spotkań, handlu, rytuałów a także gier. Popularną grą było chunkey. Gra polegała na toczeniu kamienia uformowanego na kształt dysku. Młodzi mężczyzni następnie rzucali swe oszczepy w miejsce w którym jak przewidywali zatrzyma się dysk.



Wygrywała drużyna która zdołała umieścić swe oszczepy bliżej kamiennych dysków niż przeciwnik. Od przegranych oczekiwano popełnienia rytualnego samobójstwa. Gra przetrwała do czasów kontaktu z Europejczykami i znana była w różnych wariantach praktycznie na całym terenie dzisiejszego USA.



Okres korzystnego klimatu panującego od połowy X wieku do połowy wieku XIII przyczynił się do gwałtownego rozwoju kultury Cahokia i eksplozji demograficznej. Kultura Cahokia położona w żyznej dolinie rzeki Missisipi polegała na uprawie kukurydzy (choć uprawiano także inne rośliny) której plony były obfite.

Zapewniało to nadwyżki żywności, którą można było przechowywać w spichlerzach na wypadek nieurodzaju. Częsć nadwyżki żywności władca mógł rozdać tym których chciał pozyskać na zewnątrz i tych których potrzebował utrzymać zadowolonych wewnątrz miasta. Nadwyżkę żywności wymieniali z sąsiadami na miedz, kwarcyt, mike, drewno, mięso czy muszle morskie. Kontakty handlowe Cahokia sięgały dzisiejszej Kanady na północy i wschodniej częsci Zatoki Meksykańskiej na południu.

U szczytu rozwoju miasto zamieszkiwało 40.000 ludzi co czyniło je największym miastem na północ od Meksyku. W miescie garncarze doprowadzili wyrób ceramiki do poziomu wysokiej jakości. Ceramika Cahokia charakteryzowała się wytrzymałością dzięki domieszce drobno zmielonych muszli morskich, które sprowadzano z Zatoki Meksykańskiej. Ceramika była nie tylko mocna ale i bogato zdobiona. Także importowana miedz przetwarzana była na luksusowe wyroby biżuteryjne oraz przedmioty przeznaczenia liturgicznego jak na przykład maski.



Badania laboratoryjne wykazały, że przy obróbce miedzi zastosowano zaawansowaną technikę wyżarzania materiału. Pokazuje to, że w społeczeństwie Cahokia istniały warstwy społeczne doceniające nie tylko wartość użytkową przedmiotów lecz doceniały i oczekiwały także wyszukanych dóbr materialnych, charakterystycznych dla kultur na wyższym poziomie rozwoju.

W zapewnieniu wysokich plonów pomagała wiedza astronomiczna i matematyczna którą posiadali zapewne kapłani. W miescie archeolodzy odnaleźli slady trzech kręgów wykonanych z drewnianych słupów, które nazwano współczesnie Woodhenge. Kręgi spełniały zapewne rolę kalendarza gdyż umiejscowione były w ten sposób by w korlacji ze słońcecem wyznaczały przesilenia i równonoce.



Najbardziej interesujące znalezisko na terenie miasta Cahokia stanowi pochówek wodza lub innej osobistosci odnaleziony w czasie prac archeologicznych przeprowadzonych na kopcu nr 72. Pochówek pochodzący z około 1050 roku zawiera szczątki wysokiego mężczyzny zmarłego w wieku około 40 lat. Jego ciało złożone zostało na 20.000 muszli morskich ułożonych tak by powstał wizerunek sokoła.

W grobie złożone także 800 grotów strzał wykonanych bardzo starannie, oraz 15 kamiennych dysków używanych do gry chunkey. Oprócz darów grobowych wraz ze zmarłym wodzem wysłano w zaświaty czterech mężczyzn. Obcięto im głowy i dłonie co wskazują na rodzaj rytualnej ofiary. Z wodzem pochowano także 53 młode kobiety w wieku od 15 do 25 lat.

Po okresie rozkwitu i szybkiego rozwoju trwającego do połowy XIII wieku następuje okres powolnego upadku zakończony porzuceniem miasta na około sto lat przed przybyciem Europejczyków. Postawiono kilka hipotez tłumaczących załamanie się miasta i kultury Cahokia. Do kryzysu przyczyniła się zapewne globalna zmiana klimatu znana jako „mała epoka lodowcowa” Ochłodzenie klimatu spowodowało zmniejszenie plonów i problemy z wyżywieniem ogromnej masy ludności.

Także techniki i narzędzia używane w rolnictwie osiągnęły punkt w którym nie zapewniały wydajność będącej stanie zaspokoić potrzeby dużej populacji (Cahokia nie znali koła ani zwierząt pociągowych, ich narzędzia wykonane były z kamienia) Gospodarka rabunkowa lasów jaką prowadzili mieszkańcy miasta całkowicie wytrzebiła lasy w bliższej i dalszej okolicy pozbawiając miasto ważnego źródła paliwa potrzebnego do codziennej egzystencji a także zajęć przemysłowych. Sama palisada i wieże obronne którymi zostało otoczone miasto, pochłonęło ponad 20.000 drzew a palisada przebudowywana była trzy razy na przestrzeni czasu jak wskazują badania archeologiczne.

Miasto musiało borykać się także z problem pozbywania się nieczystości, gdyż nie odkryto do tej pory żadnych sladów systemów sanitarnych odprowadzających ekskrementy. Łatwo sobie więc wyobrazić choroby takie dyzenteria atakujące przeludnione miasto. Świadectwem zaburzeń społecznych wstrząsających miastem jest masowy grób w którym odnaleziono 250 szkieletów noszących slady brutalnej egzekucji. Czy zabici ludzie byli agresorami z zewnątrz od których odgrodzono się palisadą? Czy może są to ofiary krwawo stłumionej rebelii niezadowolonych mieszkańców? Tego nigdy się nie dowiemy. Z biegiem czasu warunki życia w miescie pogorszyły się na tyle, że większość mieszkańców rozproszyła się w poszukiwaniu lepszego życia, ci którzy zdecydowali się pozostać zamieszkiwali jeszcze przez pewien czas miasto, które zredukowane zostało do małej osady wiejskiej.

Historia miasta Cahokia prowadzi do konkluzji będącej może nawet przestrogą dla współczesnych. Cywilizacja, która zniszczy środowisko i wyczerpie zasoby naturalne na których polega musi upaść. Sposób w jaki współczesni ludzie traktują ziemię przywodzi na mysl analogię nie tylko kultury Cahokia ale też innych starożytnych kultur upadłych z podobnych przyczyn. Obecne tempo rozwoju cywilizacji ludzkiej w skali globalnej, doprowadzi do wyczerpania zasobów naturalnych na których ten rozwój polega, zanim będziemy w stanie wdrożyć nowe technologie zapewniające dalszy progres. Jeśli tak się stanie ziemię czeka okres chaosu, wojen i regresu cywilizacyjnego. Ale to już temat na inne rozwarzania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 20 sie 2015, 11:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://archeowiesci.pl/2015/08/19/piram ... mna-rzeka/

Piramida nad podziemną rzeką
Wojciech Pastuszka – 19 sierpnia 2015Posted in: Ameryka, Najważniejsze

Jedna z najsłynniejszych piramid Majów znajduje się nad wielką komorą krasową. Istnieje niebezpieczeństwo, że zabytek, który kilka lat temu został zaliczony do siedmiu cudów współczesnego świata, może w przyszłości się zawalić.

Obrazek
Piramida Kukulkana w Chichen Itza. Fot. Daniel Schwen, Creative Commons


Mająca około 1000 lat piramida Kukulkana w Chichén Itzá (Meksyk) to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych budowli świata. Zachwyca przede wszystkim symetrią i doskonałymi proporcjami, dzięki którym sławą przebija wszystkie inne piramidy Ameryki, choć jest stosunkowo mała, gdyż wraz ze stojącą na jej szczycie świątynią ma tylko 30 m wysokości. Tymczasem w Nowym Świecie nie brak piramid ponad dwukrotnie wyższych.

Podziemną komorę odkryli naukowcy z Narodowego Uniwersytetu Autonomicznego w Meksyku podczas badań geofizycznych prowadzonych za pomocą metody elektrooporowej. Jak poinformowali na konferencji prasowej, piramida stoi nad pustką o wymiarach 25 na 35 metrów i głębokości 20 m. Między sklepieniem komory, a piramidą jest tylko 5 m wapiennej skały. Na szczęście komora jest tylko pod częścią budowli, której boki mają 55 m długości.

http://www.dailymail.co.uk/embed/video/1206954.html

Filmik, na którym można obejrzeć wyniki badań geofizycznych

Zdaniem meksykańskich badaczy, komorą płynie podziemna rzeka. Może ona łączyć się ze studniami krasowymi zwanymi cenotes, których wiele znajduje się w Chichén Itzá. Jukatan słynie z takich wypłukanych przez wodę jaskiń. Majowie uznawali je za podziemny świat i włączali do swojej mitologii. Możliwe więc, że umieszczenie piramidy w tym miejscu nie było przypadkowe, ale miało jakieś kultowe znaczenie.

Niestety, podziemna komora stanowi poważne zagrożenie, gdyż w przyszłości erozja może znacząco powiększyć jej rozmiary, co może skończyć się zawaleniem piramidy. Badacze uspokajają jednak, że nie nastąpi to raczej w najbliższych dekadach.

Na podstawie The Guardian i Daily Mail.
http://www.theguardian.com/world/2015/a ... itza-ruins
http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/ ... ramid.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 28 sie 2015, 21:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://tojuzbylo.pl/wiadomosc/norte-chi ... oludniowej

Norte Chico zapomniana cywilizacja Ameryki Południowej
leszekczarny, śr., 2015-06-03 16:39


public domain


Jest powszechnie przyjęto uważać Mezopotamia, Egipt, Chiny i Indie dały początek pierwszym zaawansowanym cywilizacjom ludzkim. Jednak niewielu zdaje sobie sprawę, że w tym samym czasie, a w niektórych przypadkach zanim niektóre z wymienionych powyżej społeczeństw pojawiły się na scenie, inna wielka cywilizacja kiełkowała w odległej od nich części globu. Cywilizacja Norte Chico z doliny Supe w Peru bo o niej mowa, jest pierwszą znaną cywilizacją obu Ameryk. Stolicą cywilizacji było święte miasto Caral powstałe 5000 lat temu. Cywilizacja ta wytworzyła zaawansowane rolnictwo, bogatą kulturę i monumentalną architekturę reprezentowaną przez sześć dużych kamiennych struktur piramidalnych, świątynię, amfiteatr, okrągłe place ceremonialne i tereny mieszkaniowe.

Dolina Supe, która znajduje się 320 kilometrów na północ od Limy na pacyficznym wybrzeżu Peru. Była badana po raz pierwszy w 1905 roku przez niemieckiego archeologa Maxa Uhle. Badania ujawniły pierwsze odkrycia archeologiczne w okolicy. Jednak dopiero wiele dekad później, ruszyły badania na pełną skalę. Wykopaliska odsłoniły tylko szczyt góry lodowej pokazując, że naukowcy mają do czynienia z nową wielką i zaawansowaną starożytną cywilizacją.

W 1970 roku archeolodzy odkryli, że wzgórza pierwotnie zidentyfikowane jako naturalne formacje były w rzeczywistości piramidami schodkowymi. Ostatecznie w 1990 roku określono pełny zakres wielkiego miasta Caral. Ale kolejne i największe zaskoczenie było jeszcze przed naukowcami. W 2000 roku przeprowadzono datowanie radiowęglowe torby wykonanej z trzciny i znalezionej na miejscu w najniższej warstwie archeologicznej. Badanie wykazało, że początki Caral sięgają około 3000 lat p.n.e. czyli póznego okresu archaicznego. Uczyniło to z Caral przykład najwcześniejszego złożonego społeczeństwa w obu Amerykach.

Caral jest jednym z 18 osiedli zidentyfikowanych w dolinie Supe. Caral jest położone na suchym płaskowyżu z widokiem na żyzną dolinę rzeki Supe. Wyjątkowo dobrze zachowane miasto imponuje pod względem swojej konstrukcji i złożoności architektury. Plan miasta, a także niektóre funkcje budynków w tym struktur piramidalnych i rezydencje elit, wskazują jednoznacznie na ceremonialne funkcje miasta, co oznacza obecność silnej ideologii religijnej.



Centrum kompleksu Caral składa się z centralnej przestrzeni publicznej i z sześciu wielkich piramid rozmieszczonych wokół dużego placu. Największa z piramid dominująca nad miastem wznosi się na wysokość około 20m a u podstawy mierzy sobie 137m na 152m i zajmuje powierzchnię prawie czterech boisk piłkarskich. Szerokie na 29m schody otwierają drogę do szeregu pomieszczeń, w tym atrium i świętego ołtarza. Pomieszczenie z ołtarzem ma w podłodze palenisko w którym zapewne spalane były ofiary poświęcane bogom.

Na szczycie piramidy skąd rozpościerał się doskonały widok na całe miasto znajdowały się duże pokoje dla władcy i nieco niżej dla elit, stąd to sprawowana była władza nad miastem. Poniżej na poziomie ziemi mieścił się kompleks warsztatów rzemieślniczych i małych mieszkań dla robotników. W sumie szacuje się, że Caral było domem dla populacji liczącej około 3000 osób. Naukowcy uważają, że model miasta był używany przez następne tysiąclecia przez następujące po sobie kultury.

Cywilizacja Norte Chico będąca preceramiczną kulturą charakteryzuje się całkowitym brakiem ceramiki i niemal całkowitym brakiem sztuki dekoratorskiej. Te braki rekompensują osiągnięcia w dziedzinie budownictwa tak sakralnego, administracyjnego ale też mieszkaniowego. Innym rejonem gdzie cywilizacja Norte Chico osiągnęła sukces było rolnictwo stosujące system nawadniania pozwalający ludziom na odżywianie się zróżnicowaną dietą. Zwraca uwagę użycie i dobra jakość tekstyliów. Cywilizacja Norte Chico wykształciła skomplikowany system liczenia ale też przechowywania danych. Miasta tak jak pola zaopatrywane były w wodę poprzez system hydrologiczny. Norte Chico prowadziło rozległy handel z sąsiadami, sięgając swymi kontaktami handlowymi aż po amazońską dżunglę po drugiej stronie Andów świadczyć o tym mogą rzezby małp zaliczające się do nielicznych przykładów sztuki w cywilizacji Norte Chico.

Co ciekawe na terenie cywilizacji Norte Chico nigdy nie odnaleziono dowodów na działania wojenne. Brak tam struktur obronnych nie odnaleziono także ani jednego egzemplarza broni. Brak tam także szczątków ludzkich noszących ślady traumy, które wskazywałyby na gwałtowną śmierć w wyniku napaści. Nakreśla się więc obraz pokojowego społeczeństwa, które spędzało sporo czasu na uprawianiu ziemi, studiowaniu nieba, praktykach religijnych i grze na instrumentach muzycznych.

https://www.youtube.com/watch?v=ZdFTRYK ... r_embedded

Jednym z najbardziej zaskakujących odkryć w Caral było odkrycie 32 fletów wykonanych z kości kondora i pelikana oraz 37 instrumentów muzycznych najbardziej przypominających instrument muzyczny znany nam jako cynk, instrumenty te wykonane były z kości jelenia i lamy. Instrumenty muzyczne, które datuje się na około 2200 rok p.n.e. zostały odkryte na zewnątrz okrągłego placu w pobliżu kompleksu piramid, gdzie tłumy mieszkańców zbierały się na różne wydarzenia. Instrumenty zostały ozdobione dziwacznymi wizerunkami, w tym wizerunkami małp i ptaków które łączą w sobie cechy innych stworzeń takich jak koty i węże. W 2001 roku naukowcy przeprowadzili archeologiczno-muzykologiczne warsztaty w celu odtworzenia dźwięku instrumentów jaki starożytni mieszkańcy miasta mogli słyszeć tysiące lat temu.



Innym zaskakującym odkryciem w Caral i w doline Supe było odkrycie sznurków z zawiązanymi na nich węzłami zwanych quipu. Quipu czasami nazywane "mówiącymi węzłami" służyły do zapisywania i gromadzenia danych. System ten musiał działać znakomicie skoro przetrwał aż do czasów Inków. Wiadomo, że Inkowie prowadzili w ten sposób rejestry, począwszy od monitorowania zobowiązań podatkowych po spis ludności. Na tym przed pisemnym systemie przechowywano dane kalendarzowe a także dane dotyczące organizacji wojska. Na sznurkach zawiązywane były pętelki posiadające wartości numeryczne w systemie dziesiątkowym. Razem z typem zastosowanej wełny, kolorem sznurka i kolorem węzła można było zakodować informację statystyczną czytelną niegdyś dla użytkownika .W niektórych wsiach, quipu były ważnym elementem dla lokalnej społeczności, i pełniły raczej rolę rytualną niż rolę "urządzenia" zapisującego dane. Warto odnotować zatem, że do tej pory nauka uważała Inków za wynalazców systemu quipu a najstarszy egzemplarz pochodził z roku 650 n.e. Pokazuje to, że Inkowie byli tylko spadkobiercami osiągnięć kultury starszej od nich o tysiące lat.



Naprzeciwko głównych schodów w jednej z piramid w Caral stoi samotny monolit znany jako "Huanca" (stojący kamień) o wysokości 2,15 m. Archeolodzy uważają, że ten monolit był używany do celów astronomicznych i ceremonialnych oraz używany był do określenia pory dnia. Pomiary pozycji monolitu w stosunku do piramid pokazały, że jest on ulokowany dokładnie na północ od jednej z piramid (Piramida Huanaca) i zaznacza letnie i zimowe przesilenie.


Monolit Huanca


Religia i wierzenia

Bardzo mało wiadomo na temat wierzeń i praktyk religijnych cywilizacji Norte Chico. Istnieje natomiast wiele dowodów używania narkotyków, zwykle związanych z szamanizmem. Nasuwa to pewne wskazówki, jednak brak sztuki która zazwyczaj dostarcza wielu danych na temat bogów i wierzeń badanych kultur utrudnia ogromnie badania nad tą sferą życia ludzi cywilizacji Norte Chico. Niektórzy z badaczy twierdzą, że kilka z odnalezionych w Caral ludzkich szczątków należy do ludzi złożonych w ofierze bogom. Jednakże, w rzeczywistości nie ma nic co by mogło wskazać, na to że osoby te poświęcono raczej w ofierze niż, że zmarły w sposób naturalny.

Jest jednak jeden artefakt, który może posłużyć do rzucenia nieco światła na wierzenia cywilizacji Norte Chico. Na odnalezionej tykwie która pochodzi z lat około 2280-2180 p.n.e. jest przedstawiony wizerunek osoby o ostrych zębach z kapeluszem na głowie. Osoba ta dzierży w obu dłoniach rodzaj laski lub berła. Naukowcy dopatrują się w tym wizerunku graficznego przedstawienia Boga lub jednego z bogów wyznawanych przez ludzi cywilizacji Norte Chico.


Bóstwo z Caral


Co ciekawe identyczny wizerunek Boga odnajdujemy na ceramicznych urnach kultur Wari i Tiahuanaco kwitnących w pierwszym tysiącleciu naszej ery. Podobne wizerunki bóstw widnieją też na Bramie Słońca w Tiahuanaco w pobliżu jeziora Titicaca. Wygląda więc na to, że kult Boga przedstawionego na tykwie z Caral zapoczątkowany został prawie 5000 lat temu w Caral i rozprzestrzenił się na zewnątrz wpływając na późniejsze cywilizacje.


Bóstwo z Bramy Słońca nad jeziorem Titicaca


Z nieznanego powodu mieszkańcy Caral opuścili swe miasto po okresie 500 lat. Uważa się, że zmiany klimatyczne zmusiły mieszkańców do opuszczenia swych domostw i poszukiwania nowych dogodnych do życia lokalizacji, gdzie dokładnie się udali pozostaje zagadką. Jednak podobieństwo Boga a także używanie quipu w młodszych kulturach sugeruje, że ludzie Norte Chica zabrali w swą podróż swe wierzenia, technologię, wiedzę i obyczaje. Odciskając swe piętno na formujących się w ciągu następnych tysiącleci i następujących po sobie kulturach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 29 paź 2015, 22:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historia.org.pl/2015/07/14/45696/

Osiemsetletnie Indiańskie kasyno odkryte w Utah
KAROLINA KINOWSKA | 14 LIPCA 2015 02:00

Archeolodzy z Utah odkryli Indiańskie kasyno w jaskini nad brzegiem Wielkiego Jeziora Słonego, które jest dowodem na to, że tak jak przypuszczano, hazard był obecny w kulturze rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej przed 1988.

Obrazek

Wewnątrz jaskini badacze znaleźli setki 800-letnich artefaktów hazardowych, takich jak kości, rzeźbione laski, obręcze oraz rzutki. Wśród przedmiotów znalezionych w kasynie znajdują się kostki z kawałków trzciny i kije, które były stosowane w grach polegających głównie na zgadywaniu. Niektóre z przedmiotów pochodzą z odległych miejsc, co sugeruje, że przedstawiciele różnych kultur i z różnych zakątków świata odwiedzali owe kasyno.
Specjaliści twierdzą, że te przedmioty należą do przodków ludów Apache i Navajo. Dodają, że dla tych plemion hazard był czymś więcej niż formą rekreacji. Czasem w grę wchodziły wysokie stawki (w przypadku graczy płci męskiej; kobiety również uprawiały hazard, jednak grały o mniejsze sumy). Hazard miał miejsce pomiędzy członkami różnych grup społecznych.
Obecnie hazard jest nielegalny w stanie Utah, jednak kiedyś odgrywał on bardzo ważną rolę społeczną dla rdzennych plemion Amerykańskich Indian zamieszkujących te terytoria. Dokładna lokalizacja jaskini jest trzymana w tajemnicy, aby chronić znalezisko przed złodziejami.

Źródło: 800-Year-Old Native American Casino Discovered in Utah
http://www.casino.org/news/800-year-old ... vered-utah


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 23 lut 2016, 12:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://historiamniejznanaizapomniana.w ... w-boliwii/

Puma Punku – zagadkowa świątynia w Boliwii
Posted on 22/02/2016

Obrazek
Ruiny Puma Punku, fot. shutterstock


Puma Punku to jedne z najbardziej niezwykłych i starożytnych ruin na świecie. Ten gigantyczny kompleks świątynny znajduje się w ośrodku archeologicznym Tiwanaku (Tiahuanaco) w Boliwii. Od wielu lat archeolodzy i historycy zastanawiają się nad tym jaka zaawansowana cywilizacja prekolumbijska mogła wybudować to miejsce. Do dziś ten niezwykły zakątek Ameryki Południowej jest owiany tajemnicą.

Puma Punku znajduje się na wysokości około 3800 m n.p.m. Znajduję się 15 km na południowy wschód od jeziora Tititaka. Był to niegdyś centralny obiekt kultowy w Imperium Inków.
Inkaskie legendy mówią o tym jakoby bóstwo Viracocha miał zawiesić gwiazdy, Słońce i Księżyc na niebie i stworzyć w Tiahuanaco pierwszych ludzi. Według innej Viracocha nie był samotnikiem i podczas tworzenia świata towarzyszyli mu jego dwaj synowie.

Obrazek
Inkaskie bóstwo Viracocha, fot. Hipolito Luiz Carignano/Flick


Ów legenda posuwa się również dalej niż tylko do aktu stworzenia pierwszych rozumnych istot i mówi o narodzinach wielkich ptaków i zwierząt. Liczne grupy ludzi zostały rozrzucone w różne części kraju. Trwało to chwile, aż Viracocha wysłał swych synów by Ci zorientowali się tym jak żyją ludzie.
Wieści z jakimi powrócili nie były zachwycające. Ludzie bowiem nie docenili swojego stwórcy i poczęli oddawać cześć stworzonym przez siebie figurkom, które przedstawiały innych bogów. Prócz tego ogarniać ich zaczęła żądza władzy i ich zachowanie pozostawiało wiele do życzenia. Rozwścieczyło to Viracochę. Jego odpowiedzią na ludzką niewdzięczność był ogień i błyskawice.
Pierwsze informacje ze Starego Świata o Puma-Punku przywieźli konkwistadorzy. W połowie XVI wieku Pedro de Cieça określił Puma -Punku jako jedno miejsce budowy: „z gigantycznymi posągami i ogromnym tarasem. Nikt nie widział tego niesamowitego miejsca w innym stanie, jak tylko w ruinie”. Jego krajan, Antonio de Castro y deI Castillo, który w 1651 roku był biskupem La Paz, napisał:
„A choć sądzono drzewiej, iż ruiny owe dziełem są Inków, niczem twierdza na wypadek prowadzenia przez nich wojen, teraz wszakże uznano, iż przeciwnie: są to ruiny budowli sprzed potopu […]. Gdybyż to było dzieło Inków na równinie, wody pozbawionej, a kopane tak głęboko, to Hiszpanie nie potrafiliby nigdy stworzyć budowli tak cudownej i o takiej piękności. Tym, co najbardziej podziwiam, są tak wspaniale dopasowane do siebie kamienie […]”.
W pierwszej połowie XIX wieku francuski paleontolog Alcide Charles Victor d’Orbigny (1802-1857) podróżował po Ameryce Połu dniowej. Napisał, że w Puma-Punku są monumentalne bramy, stojące na poziomych kamiennych płytach. Podał, że jedna z tych monolitycznych platform ma 40 metrów długości. Dziś nie ma już tych płyt, połamały się, pokruszyły, rozpadły, zniszczone zębem czasu. To jednak, co pozostało, jest wystarczająco monumentalne, aby wzbudzać respekt.

Obrazek
Widok na kompleks Puma Punku, fot. shutterstock


Puma Punku zbudowane jest na prostokątnym planie o wymiarach ok. 167 na 117 m. W centralnym miejscu wznosiła się Brama Słońca zwana też Bramą Pumy, stojąca na ważącej ok. 131 ton płycie z czerwonego piaskowca o wymiarach 7,81 × 5,17 × 1,07 m. Cała konstrukcja, ważąca według szacunków ok. 450 ton składała się z wielu ściśle spasowanych przypominających przestrzenne puzzle monolitów o skomplikowanym kształcie, wymagającym stosowania wiedzy z zakresu geometrii wykreślnej.
Największy z monolitów ma wymiary 871 × 517 × 107 cm. Materiałem budowlanym zastosowanym do budowy jest: andezyt oraz dioryt – jedna z najtwardszych skał. Materiał ten występuje dopiero w pobliżu jeziora Titicaca, odległego o 15 km od zabytku.

Obrazek
Brama słońca, fot. wikimedia commons


Kamienne Wrota Słońca w Puma Punku ważą 15 ton i zostały wyrzeźbione z jednego kawałka andezytu – jednej z najtwardszych skał.

Obrazek
Kamienne bloki w kształcie litery „H”, fot. Shuttestock


Najciekawsze elementy mają kształt litery „H” i przypominają kamienne trony. Pierwotnie tworzyły one świątynię, która miała dla Inków szczególne znaczenie. Zdaniem części ekspertów, miejsce to uważane było za punkt graniczny na linii rzeczywistość-zaświaty.

Obrazek
Fot. Shuttestock


Precyzyjna obróbka tych płyt zadziwia dzisiejszych inżynierów, którzy twierdzą, że do wykonania takich prac konieczne jest użycie urządzeń wiertniczych, wyposażonych w końcówki diamentowe, które jako jedyne są w stanie przeciąć tak twardy budulec.

Obrazek
Fot. Shuttestock


Zagadką jest także sposób transportu tych kolosalnych, niezwykle ciężkich głazów. W jaki sposób zatem zdołano przetransportować ogromne bloki skalne na tak dużą odległość? Prawdopodobnie zaprzęgając do niewolniczej pracy tysiące ludzi. Mocne liny ze skóry lamy służyły do ciągnięcia kamieni po drewnianych rampach.

Obrazek
Arthur Posnansky (ur. 13 kwietnia 1873 w Wiedniu, zm. 1946 w La Paz) – boliwijski naukowiec, archeolog i historyk, zdjęcie pochodzi z przełomu lat 30 i 40, źródło: wikimedia commons

Do dzisiaj wiek świątyń pozostaje zagadką i przedmiotem sporów.Urodzony w Wiedniu, boliwijski archeolog polskiego pochodzenia Arthura Posnansky uważa, że budowle w Puma Punku mógł powstać od 14 000 do 15 000 lat temu. Oszacował wiek na poprzez pozycjonowanie i orientację astronomiczną głównych elementów budowli w stosunku do Słońca. Uwzględniając zjawisko precesji – przesuwania się osi obrotowej Ziemi.
Z kolei badania znaleziono szczątków organicznych wokół świątyni izotopem węgla C14 pozwoliły określić, że kompleks świątynny mógł powstać w przedziale lat od 536 do 600 roku n.e. [1]. Mógł być zbudowany przez kulturę Tiwunaka ( Tiahuanaco), które rozwinęła się około 1500 lat p.n.e, a upadła w XII wieku n.e.
Pozostaje pytanie do czego służył ten kompleks świątyń. Badacze podejrzewają, że Puma Punky było miejscem, w którym wykonywano religijne obrządki – między innymi składano tu ofiary z ludzi. Prawdopodobnie miało ono związek z wierzeniami dotyczącymi życia pozagrobowego, jako że położone jest nieopodal szczytu Illimani, który, jak wierzyli Indianie Tiwanaku, zamieszkują duchy zmarłych. To wszystko jednak hipotezy, które wciąż czekają na ostateczne potwierdzenie.

Literatura:
David Hatcher, „Childress: Lost Cities and Ancient Mysteries of South America”, Adventures Unlimited Press, 1986, s. 375.
Alexei N. Vranich, „Interpreting the Meaning of Ritual Spaces: The Temple Complex of Pumapunku”, Tiwanaku, Bolivia, University of Pennsylvania, 1999
Margaret Young-Sánchez, „Tiwanaku: Ancestors of the Inca. Denver”, CO: Denver Art Museum, 2004.

Przypisy:
[1] scielo.cl – Dating the Tiwanaku state

źródło: Ancient Origins
http://www.ancient-origins.net/ancient- ... nku-005317


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 24 kwi 2016, 10:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://historiamniejznanaizapomniana.w ... tury-zenu/

Prekolumbijska złota sowa kultury Zenú
Posted on 21/04/2016

Obrazek

Na zdjęciu piękna złota sowa wykonana przez prekolumbijska kulturę Zenú (Sinú), pochodzącej z obszaru współczesnej północnej Kolumbii, która rozwijała się od 200 p.n.e. do 1600 n.e.
Jest wykonana z czystego złota. Ma wymiary: 12,1 cm wysokości, 6,7 cm długości oraz 4,5 cm szerokości. Sowa siedzi na brzegu kapelusza. Jej głowa jest odwrócona się pod kątem prostym do jej ciała, Ma paciorkowate oczy i silny dziób, jest otoczona przez plecionkę i zwieńczona prążkowanym grzebieniem. Zabytek datowany jest na V – X w. n.e. Obecnie znajduje się w nowojorskim muzeum The Metropolitan Museum of Art

źródło: Metropolitan Museum of Art


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 23 sie 2016, 10:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://historiamniejznanaizapomniana.w ... e-500-n-e/

Najstarsza rzeźba przedstawiająca mecz. Kultura Nayarit. 200 p.n.e. – 500 n.e.
Posted on 21/08/2016

Obrazek

Rzeźba przedstawiająca najstarszy mecz piłkarski. Rzeźba to wytwór mezoamerykańskiej kultury Nayarit (200 p.n.e. – 500 n.e.) z Meksyku. Zarówno i bosko zostały wykonane z ceramiki oraz ozdobione pigmentem. Ma wymiary 15,24 cm na 21,59 cm na 34,29 cm. Obecnie znajduję się w amerykańskim muzeum Los Angeles County Museum of Art (LACMA).
Gra w piłkę w tzw. Ulamę była popularna w Ameryce Południowej, Ameryce Północnej zwłaszcza w Meksyku, od ok. 1200 r. p.n.e. Grali w nią w Aztekowie, Mistekowie i Majowie. Była ona wówczas związana z rytuałami religijnymi, w trakcie których tracono więźniów, zmuszanych do gry w ulamę. Boiska do gry budowano w centrach miast, w pobliżu świątyń. Grę zwalczali w XVI wieku hiszpańscy konkwistadorzy, a zwłaszcza przybyli wraz z nimi księża, którzy uznawali ją za element pogańskiej tradycji. Mimo to gra przetrwała do dnia dzisiejszego, m.in. w meksykańskim stanie Sinaloa
W grze uczestniczą dwie drużyny, grające kauczukową piłką, ważącą ok. 4 kg. Można ją odbijać wyłącznie ramionami, barkami, biodrami i górną częścią ud. Zakaz był jej dotykanie rękoma, nogami czy głową. Celem gry jest utrzymanie piłki w grze i zmuszenie przeciwnika do straty. Punkty zdobywa się, gdy nie uda się odbić piłki na pole przeciwnika lub gdy uda się przerzucić piłkę poza linię końcową przeciwnika. Wygrywa drużyna, która zdobędzie 8 punktów.

Autor: Jacek Czubacki

Literatura:
E. Michael, Whittington, ed. The Sport of Life and Death: The Mesoamerican Ballgame. New York: Thames and Hudson, 2001.
Joanne Pillsbury, . Design for Eternity: Architectural Models from the Ancient Americas. New York: Metropolitan Museum of Art, 2015.

źródło: LACMA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 20 sty 2017, 18:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://tojuzbylo.pl/wiadomosc/kipu-czyl ... ismo-inkow

Kipu czyli tajemnicze "pismo" Inków
autor: leszekczarny (2016-03-10 14:54)

Obrazek
public domain


Kipu czyli pismo węzełkowe, to metoda stosowana przez Inków i inne starożytne kultury andyjskie do prowadzenia dokumentacji i przekazywania informacji. Choć metoda ta kojarzona jest głównie z Inkami przykłady pisma węzełkowego znane są także z Chin, japońskiej wyspy Riukiu i Korei.

Ostatnie odkrycia z północnego wybrzeża Peru pokazały, że metody pisma węzełkowego używał już lud Caral. Tworzący 5000 lat temu jedną z najstarszych znanych nam cywilizacji Ameryki Południowej. Tak więc pismo węzełkowe można uważać obok pisma klinowego z Mezopotamii za najstarszy system zapisywania informacji na świecie.

Przy braku systemu pisma alfabetycznego, to proste i przenośne urządzenie osiąga zaskakujący stopień dokładności i elastyczności. Wykorzystując w tym celu szeroką gamę kolorów sznureczków, w niektórych przypadkach nawet do kilkuset węzłów związanych w różny sposób na różnych wysokościach. Przy pomocy kipu można rejestrować dane, statystyki, rachunki, a nawet stanowią, w formie abstrakcyjnej, najważniejsze epizody z tradycyjnych opowieści ludowych.

Obrazek

W ostatnich latach naukowcy zakwestionowali tradycyjny pogląd, że kipu były jedynie urządzeniem pomagającym w zapamiętywaniu informacji i pokusili się zasugerować, że kipu rozwijało się w kierunku zapisów narracyjnych i stało się alternatywą dla języka zapisywanego pod koniec istnienia cywilizacji inkaskiej.

Typowe kipu składa się z poziomego sznurka lub czasami z drewnianej listewki do, której mocowano dowolną ilość sznurków na których zawiązywano pętelki. Sznurki wykonane były z bawełny lub wełny. Niektóre z większych Kipu składały się z aż 2000 sznureczków utkanych na różne sposoby co sugeruje, że także ten szczegół miał jakieś konkretne znaczenie.

Różne odcienie kolorów wykorzystywanych do barwienia sznureczków mogły również zawierać szczególne znaczenie. Tak samo typ węzła, jego położenie na sznurku ich całkowita ilość i sekwencja. Wszystko to daje potencjalnie ogromną liczbę znaczeń. Cała metoda została oparta na systemie dziesiętnym, gdzie największym rzędem było 10.000.

System matematyczny Inków był niemal dokładnie taki sam, jak nasz własny system będący obecnie w użyciu. Numery lub jednostki w systemie na danym kipu są oznaczone najdalej od głównego sznurka, działając jako rodzaj klucza.

Różne rodzaje węzłów miały różne znaczenia. Na przykład, węzeł może wskazywać liczbę od jednego do dziewięciu poprzez liczbę zwojów sznurka w obrębie węzła. Niektóre z węzłów miały stałą wartość jak na przykład węzeł zwany ósemką, inny węzeł zwany dziś "babskim" oznaczał liczbę 10. Miejsce na sznurku wolne od węzła oznaczało 0.

Czasami poboczne sznurki były mocowane do sznurków głównych, co oznaczało, że sznurek poboczny jest podrzędny względem sznurka głównego i stanowi uzupełnienie sznurka głównego. I wreszcie, poszczególne kipu mogły być łączone z innymi tworząc w ten sposób konkretną i zrozumiałą sekwencję.

Naturalnie w celu zmaksymalizowania potencjału kipu, dla przechowywania informacji, dobrze było mieć wsparcie zapamiętanego przekazu ustnego. W tym celu powstała kasta ekspertów i mistrzów kipu tak zwanych "kamayuq" lub "quipucamayos". Osoby te dokładnie i dosłownie zapamiętywały ustną relację, która w pełni objaśniała poszczególną kipu. Zajęcie to było dziedziczne i przekazywane z pokolenia na pokolenie razem z zapamiętaną informacją. Dbając przy tym by przekaz był dokładnie taki sam i by nie dochodziło do efektu "głuchego telefonu". Na wykonujących to zajęcie ciążyła wielka odpowiedzialność a zaniki pamięci były surowo karane!

W Cuzco, stolicy Inków, kamayuq byli profesjonalistami obsługującymi królewską kancelarię, prowadząc rejestry urzędowe. Oprócz tego używali także kipu jako pomoc w zapamiętywaniu historii, mitów i wierszy z tradycji Inków. Kipu zostały również wykorzystane do udokumentowania imperialnych podbojów i królewskiego drzewa genealogicznego.

Kipu były idealne do rejestrowania danych pozyskanych w czasie spisu ludności państwa i poszczególnych prowincji. Rejestrowano ogólną liczbę ludności dzieląc ją na grupy takie jak mężczyzni, kobiety, dzieci, osoby zamężne i niezamężne itd. Przy pomocy kipu przeprowadzano szeroko pojętą inwentaryzację państwa.

Zapisywano nazwy prowincji, liczbę warsztatów i ich rodzaj, ilość i rodzaj inwentarza żywego w gospodarstwach, pomiar gruntów rolnych, podatki, liczbę wojska i jego wyposażenie. Inną istotną funkcją kipu było jego użycie w astronomii i tworzeniu kalendarza. Kipu używano także jako rodzaj listu, który wysyłano poprzez gońca (zwanych chaski) poinstruowanego ustnie w krótki sposób o sensie wiadomości.

Wiele z inkaskich kipu zostało celowo zniszczonych, gdy Atahualpa przejął władzę i starał się "oczyścić" historię Inków, w szczególności z tych kipu, które dotyczyły panowania jego zagorzałego rywala i przyrodniego brata Huascara z którym prowadził wojnę domową i którego rozkazał zamordować.

Obrazek

Następnie wielkie spustoszenie w zbiorach kipu poczynił hiszpański podbój Inków. Hiszpanie nie rozumiejąc co jest zapisane w kipu i obawiając się informacji tam zawartych, przeprowadzili systematyczną akcję niszczenia kipu. Do dziś w różnych kolekcjach na całym świecie przetrwało zaledwie kilkaset okazów kipu. Jednak tradycja systemu kipu nie zanikła wraz z upadkiem Inków. W niektórych rejonach Peru pasterze ciągle używają uproszczoną wersję kipu w celu prowadzenia ewidencji swych stad.

Ciekawostką jest „polski wątek kipu”, czyli legendarna opowieść o inkaskich uciekinierach w Europie. Oraz kipu ukrytym przez nich na zamku w Niedzicy odnalezionym w 1946 r przez ostatniego ich potomka, wicemarszałka Sejmu Andrzeja Benesza (opisana w kilku książkach i opowiadana przez przewodników z Niedzicy). Zgodnie z przekazem w XVIII wieku na terenie Polski miał zostać ukryty w formie depozytu przeznaczony na sfinansowanie planowanego w Peru powstania skarb Inków, z którym kipu to miałoby mieć jakiś związek.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 08 maja 2017, 19:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://historiamniejznanaizapomniana.w ... -2200-lat/

Zapotecka maska jadeitowa sprzed 1900-2200 lat
Posted on 14/07/2016 by Historia zapomniana

Obrazek

Zapotecka maska wojownika tzw. „Máscara del Dios Murciélago” znaleziona na znalezisku archeologicznym w Monte Albán w stanie Oaxaca w Meksyku. Twarz została wykonana z rzadkiego minerału jadeitu, a oczy i zęby z muszli ślimaka. Ma 28 cm długości i 17,2 cm szerokości. Datowana na lata 200 p.n.e. – 100 n.e. Obecnie znajduję się w Narodowym Muzeum Antropologicznym w Meksyku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 12 lip 2017, 20:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/Kodeks-Grolier-Majowie,25180

Czwarty, najstarszy, kodeks Majów jest autentykiem
8 września 2016, 11:58 | Humanistyka

Obrazek

Kodeks Grolier, majański dokument opisujący m.in. ruchy Wenus, okazał się autentykiem. Tym samym ta wyjątkowa księga jest najstarszym znanym dokumentem pisanym Ameryki i jednym z zaledwie czterech znanych nam kodeksów.
Autentyczność kodeksu od samego początku budziła wątpliwości, a do sceptycyzmu przyczyniły się okoliczności jego znalezienia. Otóż w 1965 roku meksykański kolekcjoner Josué Sáenz został zabrany samolotem przez dwóch mężczyzn w górskie okolice Tortuguero w stanie Tabasco. Na polowym lotnisku pokazano mu kodeks oraz kilka zabytków majańskich znalezionych ponoć w jaskini. Sáenzowi pozwolono zabrać zabytki do Mexico City celem potwierdzenia ich autentyczności. Miejscowy ekspert stwierdził, że to fałszywki. Mimo to Sáenz kupił zabytki. W 1971 roku kodeks został zaprezentowany w Grolier Club, stąd jego nazwa. W 1976 roku władze Meksyku zażądały zwrotu kodeksu. Obecnie jest on przechowywany w skarbcu w Narodowym Muzeum Antropologicznym i nie jest wystawiany.
Wielu ekspertów z całego świata wyrażało opinię, że Kodeks to współczesna fałszywka. Inni twierdzili, że jest autentyczny.
Profesorowie Stephen Houston z Brown University, Michael Cole z Uniwersytetu Harvarda, Mary Millera z Yale University oraz Karl Taube z University of California-Riverside przeanalizowali wszystkie znane badania, jakie były prowadzone nad kodeksem. W artykule opublikowanym w Maya Archeology czytamy, że przeprowadzona analiza to potwierdzenie autentyczności dokumentu.
Spory o kodeks trwają od dziesięcioleci. Część ekspertów twierdzi, że w czasie, gdy kodeks się pojawił, fałszerze mieli wystarczającą wiedzę o materiałach i technikach wykorzystywanych przez Majów, co pozwoliło im na stworzenie fałszywki. Stwierdzają również, że mimo iż wszystkie sześć przedmiotów znalezionych ponoć wraz z kodeksem to autentyczne zabytki, to okoliczności odkrycia kodeksu, znalezionego przez złodziei, a nie archeologów, każą wątpić w jego autentyczność. W wątpliwość poddawano też opowieść Sáenza o okolicznościach nabycia kodeksu. Zauważają, że w przeciwieństwie do innych znanych dokumentów tego typu Kodeks Grolier zawiera niewiele tekstu, a dużo ilustracji. Dogmatem stało się, że kodeks jest fałszywką. Postanowiliśmy dokładnie się temu przyjrzeć i zmierzyć z każdym z argumentem osobno. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że Grolier jest autentyczny - mówi profesor Houston.
Naukowcy opublikowali 50-stronicową analizę, w której pod lupę wzięli pochodzenie mansukryptu, jego styl, ikonografię, znaczenie i naturę tablic z ruchem Wenus, datowanie radiowęglowe materiału, na którym go spisano oraz sposób jego wykonania. Zmierzyli się z każdą wątpliwością wyrażaną przez ekspertów w ciągu ostatnich 45 lat, opisali różnice pomiędzy Kodeksem Grolier a pozostałymi trzema znanymi kodeksami Majów (Drezdeńskim, Madrycki i Paryski) i uznali, że Grolier to czwarty - i najstarszy - z majańskich kodeksów.
Datowanie radiowęglowe wskazuje, że papier amate, na którym spisano kodeks, pochodzi z XIII wieku. Amerykańscy naukowcy zauważają, że za autentycznością kodeksu przemawia m.in. fakt, iż wspomina o bóstwach, których nauka nie znała w 1964 roku, użyto w nim koloru niebieskiego uzyskanego w sposób znany Majom, ale który współczesna nauka poznała dopiero w latach 80., zawiera też wiele innych cech, których podrobienie wymagałoby wiedzy, jaką dysponujemy od niedawna.
Kodeks Grolier to fragment większej całości. W obecnym stanie składa się z 10 kart z majańską ikonografią oraz kalendarzem obrazującym ruchy Wenus. Opisani w kodeksie bogowie to "bóstwa życia codziennego, odpowiedzialni za takie zjawiska i zdarzenia jak śmierć, światło słoneczne, błyskawice". Autorzy najnowszych badań zauważają też, że Kodeks Grolier nie jest szczególnie piękny. To nie była produkcja wysokiej jakości, nic, co mogłoby być używane na dworze bardziej wykształconego władcy. Księga skupia się na obrazach i ich znaczeniu. Zapisane w kodeksie tablice Wenus pokrywają okres 104 lat, można więc przypuszczać, że Grolier był używany co najmniej przez 3 generacje kapłanów lub ludzi odpowiedzialnych za wyznaczanie dat obrzędów religijnych. To zaś pokazuje, że Grolier należy do innej kategorii ksiąg niż Kodeks Drezdeński, znany ze swojego wysokiego stylu i obliczeń wysokiej klasy. Grolier mógł być używany przez jakąś lokalną społeczność o zróżnicowanym języku, która częściowo składała się z Majów, a częściowo z Tolteków.
Ostrożna analiza dowodów prowadzi nas do jednoznacznej konkluzji. Do naszych czasów przetrwały cztery prekolumbijkie majańskie kodeksy, a jednym z nich jest Grolier - napisali autorzy najnowszych badań.
Majowie stworzyli wiele ksiąg, jednak niemal wszystkie zostały zniszczone przez konkwistadorów i duchowieństwo, które masowo je paliło. Jednym z tych, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do zniszczenia materialnej kultury Majów był biskup Jukatanu Diego de Landa. W Relacion de las cosas de Yucatan duchowny zawarł cenne informacje na temat religii, języka, kultury i systemu pisma Majów, które przyczyniły się do odcyfrowania ich hieroglifów, a jednocześnie zaś samego tylko 12 lipca 1562 roku powołany przez niego trybunał inkwizycyjny spalił 27 majańskich ksiąg i około 5000 figur religijnych.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: EurekAlert
http://www.eurekalert.org


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 20 lip 2017, 19:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/indygo-blekit- ... oser,25221

Przyczynek do niebieskich dżinsów sprzed 6 tys. lat
15 września 2016, 16:12 | Humanistyka

Obrazek
Lauren Urana


W Peru na stanowisku Huaca Prieta znaleziono najstarszą bawełnianą tkaninę. Jednocześnie jest ona najstarszą tkaniną o barwie indygo. Ma ok. 6000 lat i jest o ~1500 lat starsza od najstarszego materiału w tym kolorze ze Starego Świata - tkaniny z czasów V dynastii w starożytnym Egipcie (sprzed ok. 4400 lat).
Naukowcy z Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona podkreślają, że błękit indygowy to technicznie trudna do uzyskania barwa.
Niektóre z najważniejszych technologicznych postępów poczyniono w Nowym Świecie. Wiele osób jest jednak nieświadomych wkładu rdzennych Amerykanów. Być może dlatego, że w czasach podboju technologie te były często zastępowane systemami europejskimi - opowiada prof. Jeffrey Splitstoser, dodając, że farbowanie było wyjątkiem od tej reguły. Delikatne włókna i wyrafinowane barwienie, a także techniki przędzenia i tkania opracowane przez mieszkańców Ameryki Południowej zostały szybko przyjęte przez Europejczyków.
Tkaninę odkryto w 2009 r. w czasie wykopalisk w Huaca Prieta, w miejscu, gdzie, jak sądzą archeolodzy, znajdowała się świątynia. Składano tam ofiary m.in. z tkanin.
Jak przypomina Splitstoser, pojawienie się barwnika indygo było krytyczne m.in. dla przyszłych trendów w modzie. W odkryciu nie chodzi tylko o bawełnę. Gdyby nie ci ludzie, być może nie mielibyśmy niebieskich dżinsów.
W tkaninie z Huaca Prieta wykorzystano bawełnę peruwiańską (Gossypium barbadense). Barwnik pochodził prawdopodobnie z rośliny z rodzaju indygowców (Indigofera spp.). Obecnie eksponat znajduje się w zbiorach Cao Museum.

Autor: Anna Błońska

Źródło: George Washington University
https://gwtoday.gwu.edu/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 19 wrz 2017, 13:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://historiamniejznanaizapomniana.w ... 650-900-r/

Coraza de Tula, rytualny strój, kultura Tolteków, 650-900 r.
Posted on 27/12/2016

Obrazek
Fot. INAH/Museo Nacional de Antropología


Coraza de Tula, rytualny strój z muszelek i koralowców, kultura Tolteków. Strój datowany jest na 650-900 r. Został znaleziony w ruinach miasta Tula w meksykańskim stanie Hidalgo. Obecnie znajduję się w zbiorach Narodowego Muzeum Antropologicznego w Meksyku

Museo Nacional de Antropología
http://mna.inah.gob.mx/coleccion/pieza- ... asica.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Mezoameryka
PostNapisane: 22 gru 2017, 15:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/amazonia-uksztaltowa ... uja/176236

Amazonia ukształtowana przez ludy prekolumbijskie? Nowe badania zaskakują!
Opublikowano: 15 Mar 2017

Obrazek
Amazonia


Nowe badania holenderskich uczonych mogą zaskakiwać. Według nich bowiem, ludy prekolumbijskie na terenie Ameryki Południowej w znacznej mierze ukształtowały las amazoński.
Amazonia kojarzy się raczej z terenem nietkniętym w wielu miejscach ludzką stopą, gdzie przyroda rządzi się swoimi prawami, a człowiek w nią nie ingeruje. Tymczasem najnowsze badania holenderskich uczonych zmieniają trochę patrzenie na ten temat. Okazuje się bowiem, że w znacznej mierze dzisiejszy wygląd tego terenu został ukształtowany właśnie przez ludy prekolumbijskie.
Według badaczy, nieprzypadkowo przy znalezionych starych osadach z okresu prekolumbijskiego w dzisiejszej Ameryce Południowej można znaleźć składniki jedzenia czy materiałów budowlanych stosowanych właśnie przez te ludy. Naukowcy wzięli pod uwagę ponad tysiąc lokacji, porównując układ drzew i mapy archeologiczne, na których zaznaczone zostały prekolumbijskie osady.
Jeszcze jedną kwestią pozostaje fakt, że w dojrzałym lesie amazońskim dominują zdecydowanie gatunki, z których produkuje się choćby orzechy, acai czy gumę.
Dr Hans ter Steege stwierdził, że Amazonia przedstawia się inaczej, niż to wygląda na pierwszy rzut oka. – Amazonia nie jest jednak tak niedotknięta jak może wyglądać – powiedział.
Ustalenia najnowszych badań zbiegają się z wcześniejszymi. Według opublikowanych w 2013 roku wyników połowa amazońskich drzew należy do zaledwie 227 gatunków. Może to wskazywać na uprawę lub znaczny udział ludów prekolumbijskich w kształtowaniu dzisiejszej Amazonii.

Źr.: BBC

Fot.: Flickr/CIAT


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /