Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Prawda o zbrodniach na narodzie polskim
PostNapisane: 07 sty 2017, 15:18 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31126
IPN: przypomnimy o ludobójstwie Polaków

Tzw. operację polską NKWD, czyli zamordowanie w latach 1937-1938 co najmniej 110 tys. Polaków żyjących na terenie ZSRS, przypomni IPN w 2017 r. To jedna z największych i nieznanych tragedii naszego Narodu – podkreśla w rozmowie z PAP prezes IPN Jarosław Szarek.

– W tym roku jednym z najważniejszych zadań IPN będzie przypomnienie opinii publicznej o tzw. operacji polskiej NKWD – jednej z największych tragedii naszego Narodu z lat 1937-1938. Było to zamordowanie od ponad 110 tysięcy do nawet 200 tysięcy Polaków, którzy mieli nieszczęście żyć w czasie Wielkiego Terroru na terenie Związku Sowieckiego. Operacja ta, przeprowadzona przez funkcjonariuszy NKWD, jest nieznanym w Polsce ludobójstwem popełnionym na naszych rodakach. IPN musi to w tym roku zmienić – podkreślił Szarek.

Prezes IPN podkreślił przy tym, że mord na Polakach – obywatelach sowieckiego państwa – był fragmentem o wiele większych zbrodni, do których doszło w latach 30. na terenie całego ZSRS, choć Polacy byli mordowani ze względu właśnie na narodowość. Represje objęły przede wszystkim Rosjan – nie tylko tych, którzy zostali przez władze zdefiniowani jako „elementy kontrrewolucyjne”, ale także członków partii komunistycznej, aparatu bezpieczeństwa oraz inne niż polska mniejszości narodowe.

– Pamiętajmy, że początkiem tego zła była rewolucja bolszewicka w Rosji, czyli zamach stanu w Piotrogrodzie. W tym roku minie dokładnie 100 lat od tego wydarzenia, które było początkiem komunistycznych rządów najpierw w Rosji, a później w innych krajach, czego efektem było blisko 100 milionów ofiar tego systemu na całym świecie – zaznaczył Szarek.

W związku z 80. rocznicą początku tzw. operacji polskiej, którą zainicjował rozkaz szefa NKWD Nikołaja Jeżowa z 11 sierpnia 1937 r., IPN planuje konferencję naukową z udziałem rosyjskich badaczy, m.in. z prof. Mikołajem Iwanowem (autorem książki „Zapomniane ludobójstwo”). Wydana zostanie specjalna teka edukacyjna z materiałami dla uczniów i nauczycieli. Instytut uruchomi również specjalny portal internetowy (także w językach angielskim i rosyjskim). Na wzór innych tego typu portali edukacyjnych internauci będą mogli zapoznać się z podstawowymi informacjami na temat tej zbrodni, opracowaniami historyków, a także dokumentami. Wśród nich znajdzie się rozkaz operacyjny nr 00485 Jeżowa, który wcześniej zaakceptowało Biuro Polityczne Komitetu Centralnego WKP(b) z Józefem Stalinem na czele.

– Warto podkreślić, że IPN ma już dorobek w tej sprawie; przed laty wydaliśmy dwutomowe opracowanie zbiorowe pt. „Wielki Terror: operacja polska 1937-1938”, a w ostatnich dniach wybór dokumentów „Wielki Terror w sowieckiej Gruzji. Represje wobec Polaków”. To opracowania naukowe, ale podejmiemy działania, by wiedza o tej zbrodni dotarła do jak najszerszego grona odbiorców w Polsce. Jako Naród jesteśmy winni to ofiarom NKWD, których w przypadku tej operacji jedyną „winą” było to, że byli Polakami – podkreślił Szarek. Przypomniał też, że w styczniu br. prokuratura IPN ma zamiar wszcząć śledztwo w sprawie tzw. operacji polskiej NKWD.

Prezes IPN zwrócił uwagę, że przybliżenie opinii publicznej okoliczności zbrodni i upamiętnienie polskich ofiar NKWD z lat 1937-1938 ułatwia dopiero ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o Instytucie. Tłumaczył, że zgodnie z nowymi przepisami zakres działań IPN obejmuje okres od 1917 r., a nie jak wcześniej od wybuchu drugiej wojny światowej w 1939 r.

– Nowelizacja ustawy o IPN znacznie, bo o ponad 20 lat, rozszerzyła zakres naszych badań, co obok powołania nowych pionów IPN, w tym Biura Poszukiwań i Identyfikacji oraz Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa, przysparza wiele nowych ważnych obowiązków – powiedział Szarek.

Zaznaczył jednak, że w związku z nowymi zadaniami IPN powinien dysponować odpowiednio większym budżetem na 2017 r. – IPN już od pół roku działa na podstawie starego budżetu; widać jednak wyraźnie, że tych pieniędzy brakuje na nowe, związane z nowelizacją, przedsięwzięcia. To między innymi poszerzone poszukiwania tajnych miejsc pochówku ofiar komunistycznej bezpieki i ich identyfikacje, które są bardzo ważne dla polskiej pamięci narodowej. Kosztowne są również upamiętnienia, których obowiązek spada teraz na Instytut. Niezwykle ważna jest także likwidacja tzw. zbioru zastrzeżonego. Mam nadzieję jednak, że obecnie rządzący rozumieją to dobrze, tym bardziej że jeszcze dodali Instytutowi nowe obowiązki związane z realizacją tzw. ustawy dezubekizacyjnej – mówił Szarek.

Prezes IPN wymienił również inne ważne rocznice w 2017 r., wokół których będą koncentrować się ustawowe działania Instytutu. Najbliższa z nich to 70-lecie sfałszowania przez komunistów wyborów do Sejmu w styczniu 1947 r. – Informacje o tych pseudowyborach przedstawimy na specjalnie dedykowanym tej sprawie portalu internetowym. Umieścimy tam dokumenty, które pokażą, w jaki sposób w Polsce instalowała się władza z sowieckiego nadania – zapowiedział Szarek.

Inne ważne rocznice, na które zwróci uwagę IPN, to: 75-lecie przekształcenia Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową na podstawie rozkazu gen. Władysława Sikorskiego z 14 lutego 1942 r.; w marcu 40-lecie powstania Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela; w maju 40-lecie Studenckiego Komitet Solidarności oraz zabójstwa krakowskiego studenta Stanisława Pyjasa; w czerwcu 100-lecie powołania Armii Polskiej we Francji, zwanej też Błękitną Armią, której dowódcą był gen. Józef Haller.

– W czerwcu zamierzamy również godnie uczcić powstanie „Solidarności” Walczącej, którą we Wrocławiu w 1982 r. założył Kornel Morawiecki, marszałek senior obecnego Sejmu. Wspólnie z dawnymi opozycjonistami z „Solidarności” Walczącej, ale także z ich naśladowcami z krajów byłego Związku Sowieckiego, zorganizujemy uroczystą konferencję naukową. Nie zapomnimy też o 75. rocznicy niemieckiej akcji „Reinhard”, czyli wymordowania na ziemiach polskich ponad dwóch milionów Żydów oraz powołania Rady Pomocy Żydom „Żegota” – mówił Szarek.

Prezes IPN dodał, że Instytut będzie przygotowywał uroczyste obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wśród propozycji Instytutu w tej sprawie jest dwuletni cykl debat historyków, które IPN wspólnie z Kancelarią Prezydenta zainaugurowały w ubiegłym roku w Belwederze (pierwsza debata dotyczyła znaczenia Aktu 5 listopada z 1916 r.). Kolejne spotkanie, które odbędzie się w drugiej połowie stycznia br., będzie dotyczyć orędzia prezydenta USA Thomasa Woodrowa Wilsona do Senatu z 22 stycznia 1917 roku, w którym stwierdził, że „powinna powstać zjednoczona, niezawisła i autonomiczna Polska”.

Podczas kolejnych debat organizowanych w Belwederze historycy będą rozmawiać m.in. o skutkach rewolucji lutowej i rewolucji październikowej w Rosji dla Polaków, powstaniu Armii Polskiej we Francji pod dowództwem gen. Józefa Hallera, Korpusach Polskich w Rosji, Polskiej Organizacji Wojskowej czy Komitecie Narodowym Polskim Romana Dmowskiego. W ten sposób IPN i Kancelaria Prezydenta chcą przybliżyć wydarzenia i postaci, które szczególnie przyczyniły się do odrodzenia polskiego państwa w 1918 roku.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lakow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prawda o zbrodniach na narodzie polskim
PostNapisane: 10 lip 2017, 15:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Szkoda tylko że prezydent Andrzej Duda odmówił objęcia patronatem honorowym Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Obywateli Polskich na Kresach II RP. ...
http://konfederat1000.salon24.pl/792073 ... ich-na-kre
Czyżby mu było nie po drodze ani z rodzinami ofiar UPA i SS Galizien, ani z organizacjami kresowymi, patriotycznymi i niepodległościowymi ... ?



Warszawa: pierwszy raz w ramach Narodowego Dnia Pamięci uczczono ofiary ukraińskiego ludobójstwa

Obrazek

W niedzielę po raz pierwszy obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. W katedrze polowej WP odprawiona została Msza Świętą, a przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta zmiana posterunku honorowego. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP został ustanowiony przez Sejm RP roku 22 lipca 2016.

W południe z Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w stronę katedry polowej wyruszył marsz upamiętniający ofiary zbrodni dokonanej, m.in. na Wołyniu przez nacjonalistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Uczestnicy nieśli ze sobą transparenty z hasłami: „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”, „Wołyń, pamiętamy!”, „Ofiarom – pamięć i cześć, Polsce i Ukrainie – dialog i współpraca”, „Bandera – stop”.

W czasie marszu odczytywane były świadectwa Polaków ocalonych z rzezi wołyńskiej. Pochód zatrzymał się przy tablicy upamiętniającej ofiary zbrodni, znajdującej się ścianie Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu.

Mszy Świętej w katedrze polowej przewodniczył ks. płk January Wątroba, wikariusz generalny biskupa polowego.

Na początku Eucharystii odczytany został list, który do uczestników uroczystości skierował bp Józef Guzdek. – Oprawcy wybrali niedzielę z premedytacją, bo wiedzieli, że Polacy będą gromadzić się na modlitwie i staną się łatwym celem. Dzisiejsza Eucharystia jest głośnym wołaniem o pamięć, ale też o pojednanie między narodami – napisał bp Guzdek.

Ordynariusz wojskowy nawiązał do słów Jana Pawła II, wygłoszonych we Lwowie w 26 czerwca roku 2001 , podczas Mszy Świętej beatyfikacyjnej abp. Józefa Bilczewskiego i ks. Zygmunta Gorazdowskiego, apelujących o jedność i przebaczenie: „Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy gotowi będą stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość oparta na wzajemnym szacunku, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”. Słowa listu bp. Guzdka odczytał ks. płk Piotr Majka, proboszcz katedry.

W homilii ks. płk January Wątroba, który przypomniał okoliczności zbrodni wołyńskiej, a także bohaterską postawę żołnierzy AK (27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK) i innych organizacji konspiracyjnych (Samoobrony Kresowej oraz Batalionów Chłopskich), którzy starali się bronić ludność przed nacjonalistami.

– W imię prawdy trzeba przypomnieć sprawiedliwych Ukraińców, którzy odmówili udziału w rzezi. Trzeba też wspomnieć członków AK, którzy stanęli w obronie ofiar, bohaterskich żołnierzy i cywilów. Stali się jednym z kamieni węgielnych, na których odbudowała się zewnętrznie wolna Polska – podkreślał ks. płk Wątroba.

Zaapelował o pamięć o rzezi wołyńskiej. Przypomniał słowa papieża Franciszka, który podczas swej wizyty w Polsce mówił o dwóch rodzajach pamięci dobrej i złej. – Pamięcią negatywną jest ta, która obsesyjnie koncentruje się na złu, zwłaszcza popełnionym przez innych. (…) Troszczmy się o dobrą pamięć przez codzienne wypełnianie dziesięciu przykazań Bożych, a zapewne znajdziemy więcej miłości i pokoju już tu, na ziemi, a później nagrodę w niebie – zachęcał.

Eucharystię koncelebrowali ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ks. Stanisław Małkowski i ks. Antoni Moskal z diecezji przemyskiej. W uroczystości wzięli udział m.in. podsekretarz stanu w MON Bartłomiej Grabski oraz posłowie Robert Winnicki i Piotr Zgorzelski. Obecni byli przedstawiciele Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatantów, poczty sztandarowe, kresowiacy, a także mieszkańcy Warszawy.

11 lipca 1943 roku, w tzw. „krwawą niedzielę”, sotnie UPA, przy udziale chłopów ukraińskich uzbrojonych w siekiery, widły, noże, zaatakowały blisko 100 polskich wsi, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. Polacy zgromadzeni w kościołach na Mszach Świętych byli otaczani i w bestialski sposób mordowani, często przez swoich sąsiadów. Zbrodnie na ludności polskiej trwały wiele dni.

Apogeum eksterminacji ludności polskiej w latach 1942–1945 w wyniku działań UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej przypada na lato 1943 r. Na Wołyniu zginęło ok. 100 tys. Polaków. Kolejne kilkaset tysięcy zostało zmuszonych do wyjazdu. W akcjach odwetowych zginęło ok. 15 tys. Ukraińców.

22 lipca 2016 Sejm RP – w trybie uchwały – ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943-1945.

KAI

MWł

https://www.pch24.pl/warszawa--pierwszy ... 969,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prawda o zbrodniach na narodzie polskim
PostNapisane: 13 sie 2018, 11:47 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31126
Zamordowani za to, że mówili po polsku

Ponad 111 tys. Polaków – zamordowanych w tzw. operacji polskiej NKWD z lat 1937-38 – upamiętniono w sobotę w Warszawie. Hołd pomordowanym oddali weterani walk o niepodległość, Sybiracy oraz przedstawiciele prezydenta, premiera, IPN i Urzędu ds. Kombatantów.

Obrazek

W sobotę mija 81. rocznica wydania rozkazu przez szefa NKWD Nikołaja Jeżowa, który zapoczątkował eksterminację Polaków – obywateli Związku Sowieckiego. Rozkaz, przed jego wydaniem, zaakceptowało Biuro Polityczne Komitetu Centralnego WKP(b) z Józefem Stalinem na czele.

„Oddajemy dziś hołd tym ponad 100 tysiącom naszych rodaków, którzy zostali bestialsko zamordowani za to, że mówili po polsku, za to, że byli wierni religii chrześcijańskiej, za to, że trwali poza granicami Rzeczypospolitej w przywiązaniu do najwyższych wartości budujących i tworzących przez wieki polski naród” – podkreślił podczas uroczystości szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

Minister podkreślił, że komunizm, którego ofiarą padli Polacy na terenach ZSRS, był jedną z najbardziej zbrodniczych ideologii w historii ludzkości. „Ideologii, która budowana była na nienawiści i z tej nienawiści wzięła się również zbrodnia, której ofiary czcimy dzisiaj. Niestety ten ustrój komunistyczny nigdy nie doczekał się właściwego osądzenia; sprawcy zbrodni nigdy nie zostali osądzeni. Komuniści, i w Sowietach, i na całym świecie, nigdy nie doczekali się Norymbergii” – mówił Kasprzyk. Krytykował przy tym te osoby, które dziś noszą symbole komunizmu, np. sierp i młot.

Szef Urzędu ds. Kombatantów zwrócił uwagę, że śmierć Polaków w latach 1937-38, podobnie jak późniejsza zbrodnia katyńska z 1940 r., była zemstą Sowietów po zwycięstwie Polaków w Bitwie Warszawskiej 1920 r. „Po przegranej pod Warszawą Lenin powiedział: »Tam było wszystko do wygrania, ale Piłsudski i jego Polacy doprowadzili do zatrzymania ognia rewolucji«” – przypomniał Kasprzyk, dodając, że gdyby nie Polacy i ich zwycięstwo w wojnie z bolszewikami to rewolucja komunistyczna rozprzestrzeniłaby się w całej Europie. W efekcie – jak zaznaczył – miejsc zbrodni komunistycznych byłoby więcej na całym świecie.

Prezes IPN Jarosław Szarek podkreślił, że zbrodnia NKWD na Polakach w latach 1937-38 przez wiele lat była zapomniana, a od kilkunastu miesięcy jest systematycznie przypominana przez kierowany przez niego Instytut. Przypomniał też, że IPN wystosował do władz Warszawy list z apelem o budowę pomnika polskich ofiar NKWD z okresu Wielkiego Terroru. „Nikt na ten list nie odpowiedział” – zaznaczył Szarek, dodając, że apel ten jest nadal aktualny.

W jego ocenie, wielkim zwycięstwem jest to, że mimo zbrodni NKWD na Polakach – dokonywanych tylko ze względu na ich narodowość – po kilkudziesięciu latach na terenach, gdzie dokonywano eksterminacji wciąż trwa polskie życie. „Instytut Pamięci Narodowej za kilka tygodni w Żytomierzu, w miejscu, gdzie wtedy mordowano tysiące Polaków, otworzy »Przystanek Historia«, bo poprosili o to żyjący tam Polacy... Żeby utrzymywać więź z ojczyzną, żeby uczyć się jej dziejów i tożsamości” – zapowiedział Szarek. Również prezes IPN podkreślił znaczenie zwycięskiej Bitwy Warszawskiej z 1920 r., która zatrzymała Sowietów.

Uroczystość upamiętnienia ofiar zbrodni NKWD na Polakach, którą pion śledczy IPN zakwalifikował jako ludobójstwo, odbyła się przed pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. W jej trakcie odsłonięto przy monumencie tablicę pamiątkową w kształcie podkładu kolejowego. Odmówiono także modlitwę, odbył się Apel Pamięci z salwą honorową, złożono kwiaty. Odczytano również listy okolicznościowe od prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego.

W uroczystości poza urzędnikami wzięli udział weterani walk o niepodległość Polski, m.in. żołnierze Armii Krajowej i innych formacji zbrojnych polskiego państwa, Sybiracy, a także – mimo padającego deszczu – mieszkańcy Warszawy.

W wyniku tzw. operacji polskiej NKWD z lat 1937-38 aresztowano prawie 140 tys. osób polskiej narodowości, w tym 111 091 osób skazano na karę śmierci. Mordowano w ten sposób m.in. działaczy polonijnych, nauczycieli, urzędników, księży, zamożniejszych rolników, pracowników służby leśnej i rzemieślników. Według szacunków niektórych historyków, z rąk Sowietów mogło zginąć nawet 200 tys. Polaków.

RP, PAP

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/200 ... olsku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prawda o zbrodniach na narodzie polskim
PostNapisane: 24 wrz 2018, 16:46 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31126
Tragedia Górnośląska

Obrazek

Przez wieki zasiedlali pustkowia Syberii, później obozy koncentracyjne, łagry, wywożeni byli na przymusowe roboty. Mało jeszcze publicznie znana, najdłużej przemilczana w powojennej historii Polski pozostawała tragedia ludności Górnego Śląska. O niej mówi, wyróżniony przez Muzeum Niepodległości dyplomem VI Międzynarodowego Festiwalu Filmów Historycznych i Wojskowych, film Aleksandry Fudali i Adama Turuli „Tragedia Górnośląska 1945”. Dokument opowiada o wydarzeniach, które rozegrały się na Górnym Śląsku w marcu 1945 roku, niedługo po wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej.

W Jałcie sojusznicy nie tylko uznali zgodność działań NKWD z konwencją dotyczącą prowadzenia wojny na lądzie – w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa, spokoju i porządku na tyłach Armii Czerwonej na terytorium Polski, dając Stalinowi zezwolenie na zniszczenie podziemia polskiego. Zgadzając się w konsekwencji na masowe mordy i wywózki na Syberię polskich patriotów, ale także Churchill i Franklin D. Roosevelt przystali i na to, że mieszkańcy terenów niemieckich zajmowanych przez Armię Czerwoną wykorzystani będą jako siła robocza do odbudowy radzieckiej gospodarki. To właśnie w Jałcie formalnie zezwolono na to co działo się później na Górnym Śląsku uważanym przez sowietów w połowie za rdzennie niemiecki. Ślązacy stali się ich żywymi reparacjami. Podstawą do zatrzymań i deportacji był rozkaz Berii z 6 lutego 1945 r. i obwieszczenia z nakazem stawienia się wszystkich mężczyzn w wieku od 17 do 50 roku życia do robót. Wywózka w praktyce objęła również kobiety. Zatrzymywanie i wywózki górników rozpoczęły się już na początku lutego 1945 r. Na terenie miast i wsi Górnego Śląska rozplakatowano ogłoszenia wzywające do zgłaszania się do pofrontowych prac porządkowych. Sugerowano w nich zabranie ze sobą koców, przyborów toaletowych, sztućców i żywności na kilka dni. W przypadku nie zgłoszenia się do punktu zbiorczego groził sąd wojskowy. Do niewolniczej pracy w ZSRR ściągano często z ulicznych łapanek lub wyciągano z domu.

W styczniu 1945 roku na Śląsk weszli żołnierze Armii Czerwonej. Nie tylko po to, by bić się z Wehrmachtem. Mordowali cywilów, gwałcili kobiety, grabili mienie, wywozili mieszkańców. Liczba żołnierzy wkraczających na ziemie śląskie dorównywała liczbie ludności. I stąd już w pierwszych dniach rzadko komu udało się uniknąć bestialstwa wkraczającego wojska. Grupą procentowo najbardziej poszkodowaną tak jak pod okupacją niemiecką byli księża. Z rąk sowieckich sołdatów zamordowanych zostało na Opolszczyźnie około 40 księży - choć tylko 9 z nich nie znało języka polskiego - i ok. 80 sióstr zakonnych. „Nie licz dni, nie licz kilometrów. Licz tylko zabitych przez siebie Niemców - o to się modli twoja matka. Zabij Niemców - o to woła twoja rosyjska ziemia. Nie wahaj się. Nie ustawaj. Zabijaj" - pisał na łamach "Czerwonej Gwiazdy" Ilja Erenburg. Do niedawna patron jednej z opolskich ulic. Tuż za linią frontu przesuwały się oddziały NKWD, które zajmowały się neutralizowaniem osób uznawanych za wrogi element. Można było aresztować za przyjęcie volkslisty czy posiadanie obywatelstwa niemieckiego. Choć pamiętajmy, że Rząd Londyński ze względów na bezpieczeństwo ludności wyrażał zgodę na podpisywanie volkslisty a duży procent w armii Andersa stanowili Ślązacy, jeńcy, byli żołnierze Wehrmachtu

23 stycznia 1945 roku sowiecki 31 korpus pancerny razem ze 118 korpusem piechoty zajęły Pyskowice i Łabędy, stając tym samym u bram Gliwic. Było to wynikiem rozpoczętej 12 stycznia 1945 roku ofensywy znad Wisły I Frontu Ukraińskiego. W ostatniej chwili, gdy Armia Czerwona zmierzała już w stronę Górnego Śląska, podjęto decyzję o ewakuacji mieszkańców. Początkowo miała ona jednak charakter dobrowolny i objęła przede wszystkim urzędników i funkcjonariuszy nazistowskich, obawiających się odwetu ze strony czerwonoarmistów i Polaków. Do większych walk w Gliwicach nie doszło. Nieliczne oddziały niemieckie stawiały tylko opór w rejonie Starówki i portu na Kanale Gliwickim. Dwa dni później całe Gliwice, jako pierwszy duży ośrodek Górnego Śląska, znajdowały się już w rękach Armii Czerwonej. „Dzień, w którym nie zabiłeś przynajmniej jednego Niemca jest dniem straconym” – pisał Ilja Erenburg na łamach „Czerwonej Gwiazdy”. W Miechowicach wkraczający żołnierze zamordowali 380 osób, w tym kobiety i dzieci, w Gliwicach 800, w Boguszycach 350.

Mówi jeden ze świadków – „ Nie zapomnę do końca życia jak pierwszy Rusek wjechał na plac na koniu. Potem wszedł do mieszkania i do ojca mówi: „Czasy”… i ojciec nie wiedział co to jest, bo myśmy nie wiedzieli co to jest, bo ruskiego nikt nie znał. To mu na rękę pokazał. Ojciec dał jeden, to on mówi: „Mało”. Drugi mu przyniósł: „Mało”. To lokatorka poleciała po trzeci. I pojechał. I przyszedł następny i znów chciał czasy a już ich nie było…” Tak we wspomnieniach opisuje czerwonoarmistów Wolfgang Bittner: „Wygląd mieli azjatycki, pistolety maszynowe z okrągłymi bębenkami i dziwnie przełamanymi lufami. Jeden z żołnierzy miał na swoim mundurze futro z norek, inny miał na całej ręce pełno zegarków, zegarek koło zegarka – wydało mi się to śmieszne. (…) Niektóre z okolicznych mieszkań zostały zajęte przez Rosjan. Szaleli straszliwie, stale prześladowali kobiety, załatwiali swoje potrzeby do garnków, włosy myli w muszli klozetowej.”

Tuż za linią frontu posuwały się oddziały NKWD, które w ramach oczyszczania tyłów zajmowały się aresztowaniem osób uznanych za wrogi element. Na obszarach pogranicza można było aresztować każdego. Jednak większość wywiezionych na Wschód to jednak nie aresztowani na początku, tylko ci później, internowani bez żadnego powodu. Ci którzy potrzebni byli do pracy w Kraju Rad. Za chwilę pojawiły się „trofiejne komanda”, specjalne oddziały demontujące zakłady przemysłowe. Wywoziły na wschód elektrownie, młyny, tory kolejowe, stacje telefoniczne, surowce, półfabrykaty, bydło. Ten obszar był obszarem okupowanym, władza polska nie miała tam wstępu. Rozpoczął się proces demontażu, często do pnia. Były to bardzo istotne zakłady z Bytomia, Gliwic, Zabrza, ale także nowoczesne zakłady chemiczne z Blachowni, Cieszyna.

Na obszarach nieprzemysłowych dokonywano łapanek na ulicach. Zatrzymanych kierowano do prowizorycznych punktów internowania a stamtąd do obozów zbiorczych w Łabędach, Oświęcimiu, Knurowie, Bytomiu, Mysłowicach, Katowicach i Zawierciu, gdzie po przesłuchaniach dokonywano selekcji wg zawodu i przydatności do pracy. Całe więzienie w Katowicach przy ulicy Mikołowskiej było w rękach NKWD. Ci którzy zostali zarejestrowani trafiali na Ukrainę, Syberię, do Kazachstanu, najdalej położone łagry były na Kamczatce. Umierali z głodu w pociągach, nie dojeżdżając na wyznaczone miejsce. Gdy dostawali się do łagrów, byli 24 godziny pod lufami karabinów. Baraki często bez okien, na pryczach po osiem osób bez sienników. Gorsze były ziemianki. Często nie prowadzono żadnej ewidencji zmarłych. Pracowali w kamieniołomach, przemyśle metalurgicznym, zbrojeniowym, budowlanym, drzewnym, naftowym kopalniach torfu, w rolnictwie, za litr wody, 500 gram chleba, przypominającego zbitą glinę, dziennie. Umierali z głodu, chorób. Trupy wywożono na taczkach.

Ofiarami stawały się także rodziny śląskich zesłańców. Musiały sobie radzić bez żadnego wsparcia finansowego. Dzieci deportowanych nie chodziły do szkoły, nie miały butów bo ich na nie było stać, żebrały na ulicach. Matki wyprzedawały wszystko z domu. Masowa wywózka mężczyzn była także przyczyną kryzysu przemysłu, brakowało siły roboczej. Gdy deportowani wracali pozostawiano ich bez żadnych dokumentów, co było podstawą do kolejnych aresztowań. Osadzani byli często we wciąż wykorzystywanym Oświęcimiu. Władze polskie stworzyły listę imienną wywiezionych by zwrócić się do Sowietów o ich powrót. W przypadku Centralnego Zarządu Węglowego udało się skompletować listę z ponad 9000 nazwiskami. Strona sowiecka po części na to przystała, zwalniając jednak chorych i te osoby, które się już do pracy nie nadawały. Powroty trwały jeszcze do lat pięćdziesiątych. Wracający byli szykanowani i zmuszani do milczenia. Jeszcze do dziś w niektórych domach nie porusza się tego tematu nawet z najbliższymi. Przed zwolnieniem funkcjonariusze KGB przeprowadzali rozmowy z więźniami : „ Jeśli powiesz coś tu widział, to my cię znajdziemy i tak, choćbyś w buszu siedział”.

https://www.salon24.pl/u/zawodaktor/897 ... ornoslaska


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 124 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /