Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Przystanek..... Prawda

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Przystanek..... Prawda
PostNapisane: 18 mar 2016, 18:55 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
@Aerolitcie :) to był wyjątkowy Dzień, dzień zwycięstwa Prawdy...nad męczeńską Śmiercią...zakłamywane zdarzenia,zamilczane i "wyklęte" jak Nasi Żołnierze... Mord na Rodzinie,mord nad dziećmi a Niemcy chcą nas dzisiaj POuczać...wstyd sąsiedzi,okrutny wstyd
czuj duch :)
Boże chroń Polskę i Nasz Rząd


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przystanek..... Prawda
PostNapisane: 18 mar 2016, 21:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
wędrowiec napisał(a):
Mord na Rodzinie,mord nad dziećmi a Niemcy chcą nas dzisiaj POuczać...wstyd sąsiedzi,okrutny wstyd


Myślę, że Niemcy dobitnie nas przekonali, że pojęcie wstydu jest im obce. Dziś robią z nami to samo, co za Hitlera, tylko że zamiast czołgów, samolotów i obozów koncentracyjnych stosują gazety, radio, TV, supermarkety, PO, Nowowczesną, KOD oraz nakazy UE. Lepsza to metoda, bo wciąż ogromna rzesza Polaków nie ma pojęcia o niemieckiej agresji na Polskę, a nawet śmieje się, gdy ktoś próbuje ich o tym powiadomić.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przystanek..... Prawda
PostNapisane: 26 lip 2016, 06:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Pojednanie oparte na prawdzie

Z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, historykiem i wykładowcą akademickim oraz byłym członkiem Kolegium IPN, rozmawia Rafał Stefaniuk

Wśród mniejszości białoruskiej w Polsce przedstawia się Żołnierzy Wyklętych jako zbrodniarzy. Skąd to podejście mniejszości białoruskiej do polskich bohaterów podziemia?
– Czynników jest wiele. Jednym z nich jest to, że mniejszość białoruska w wielu wypadkach wchodziła we współpracę z komunistami. A jak wiemy, polskie podziemie niepodległościowe z komunistami rozprawiało się w jednoznaczny sposób.

Ale od symbolicznego upadku komunizmu minęło już 27 lat.
– Nie wszędzie komunizm upadł i nie wszędzie upadł postkomunizm. Jeżeli popatrzymy na to, co dzieje się na Białorusi, a to jest odniesienie do sprawy, to tam nie mamy do czynienia z dekomunizacją. To samo jest w Rosji. To nie jest tak, że dla wszystkich upadł komunizm i nie dla wszystkich jest jednoznacznie zły. Dlatego każdy przeciwnik komunizmu jest dla nich postacią negatywną.

A więc Białorusini w Polsce traktują komunizm jako czynnik podtrzymujący tożsamość?
– Jest to jakiś sentyment do minionych czasów. Mniejszość białoruska szukała w PZPR miejsca dla siebie. Co niektórym żyło się więc całkiem nieźle. Zwróćmy uwagę na to, że taka postawa Białorusinów nie dotyczyła tylko PRL, ale pewne elementy współpracy mniejszości białoruskiej z komunistami obserwowaliśmy już w 1939 r.

Budowanie antypolskich nastrojów wśród mniejszości białoruskiej może być niebezpieczne dla naszego państwa?
– Białoruska społeczność w Polsce nie jest duża, więc nie wpłynie to na bezpieczeństwo naszego państwa. Ale bardziej ucierpią wzajemne relacje. Pamiętajmy, że Polska bardzo aktywnie wspiera ruchy wolnościowe na Białorusi. Myślę, że z tym faktem Białorusini powinni się liczyć.

Antypolska postawa może wynikać z inspiracji Mińska? Tak Białoruś odpowiada na nasze prodemokratyczne działania?
– Może tak być, ale nie musi. Bardziej prawdopodobne jest to, że jesteśmy świadkami spontanicznego ruchu. Wpływ Mińska na tę sprawę musi być zbadany. Ale z oskarżeniami należy poczekać do chwili, gdy ktoś doszuka się niepodważalnych dowodów.

Mniejszości narodowe mają zagwarantowane prawo do podtrzymywania swojej kultury. Ale jak wobec antypolskiej propagandy powinno zachowywać się nasze państwo?
– Musimy robić swoje. Wyklęci byli bohaterami, i musimy o tym mówić, nawet gdy nie podoba się to Białorusinom. To musi odbywać się tak jak w relacji do Ukraińców. Ostatnio Sejm przyjął jednoznaczną uchwałę ws. ludobójstwa na Wołyniu. Nie da się znaleźć tego, co łączy, gdy trudne sprawy chce się przemilczeć. Trzeba mówić w sposób otwarty. Musimy też życie oprzeć na prawdzie, także we wspólnym badaniu historii. Prawda jest jedynym elementem, który pozwala myśleć o pojednaniu. Wszelkie inne próby, w tym przemilczenie, jest skazane na porażkę.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... wdzie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przystanek..... Prawda
PostNapisane: 31 sty 2017, 16:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Wyszkowski: "Wałęsa był kłamcą, a jest oszczercą"

"Myślę, że prawda jest gorsza niż sobie wyobrażamy. Należy się domyślać najczarniejszych scenariuszy" - mówił w TVP Info b. opozycjonista Krzysztof Wyszkowski, komentując przedstawioną przez IPN opinię grafologów dotyczącą teczek TW "Bolka".
Wyszkowski pytany był przez dziennikarkę o moment, kiedy po raz pierwszy dotarły do niego pierwsze wątpliwości związane z Lechem Wałęsą i jego przeszłością.

"Ten moment był 4 czerwca 1992 r. kiedy Macierewicz przywiózł akta do Sejmu i z przecieków dowiedziałem się, że Lech Wałęsa jest na tej liście Macierewicza" -mówił, dodając: "Były także liczne sygnały wcześniej".
Podkreślił, że namawiając Wałęsę do kandydowania na prezydenta myślał, że ten gra na obalenie Jaruzelskiego.
"Kiedy napominałem go, wydawało się, że się słucha i czasem się wycofywał. Później przekonywał, że podczas Okrągłego Stołu udawał, bronił się bardziej niż inni. Kiedy przekonywałem go, aby kandydował na prezydenta myślałem, że gra na wspólne obalanie Jaruzelskiego, co miało potwierdzić, że nie był agentem" - tłumaczył.

Wspominając swoje relacje z Wałęsą, powiedział:
"Z Wałęsą wiąże jednostronne korzyści. Wyłącznie same korzyści on czerpał, ja pisałem dla niego chociażby wywiady. Po latach wyrosłem na jego głównego przeciwnika, nie rozumiem tego ruchu. On chyba nie ma poczucia szacunku dla nikogo, nawet dla własnej rodziny jest obcy".

Zaznaczył, że główny problem jest inny.
"Po wielu latach przekonywania przez historyków, absolutna większość działaczy Wolnych Związków Zawodowych była przekonana, że Wałęsa był agentem. Co jednak mają zrobić Polacy z tą historią? Co mamy zrobić z najnowszą historią Polski? Co zrobić z Wałęsą, który do dzisiaj szkodzi Polsce, mówi, aby wyrzucić Polskę z Unii Europejskiej?" - pytał Wyszkowski, dodając:
Wałęsa był kłamcą, a jest oszczerczą. Rozmawiałem z nim w IPN i bardzo agresywnie się zachowywał. On zdziczał, nie poznaję swojego dawnego podopiecznego. Kilkakrotnie mu proponowałem, że mu pomogę, jeżeli zdecyduje się powiedzieć prawdę, znowu okazałem się naiwny. To jest człowiek, który zaprzedał duszę diabłów. Najważniejsze jednak jest to, co to znaczy dla Polaków? Jeżeli III RP zbudowana jest na kłamstwie, to nie tylko Lech Wałęsa, to jego współpracownicy przy Okrągłym Stole. Pytania będą się mnożyć. III RP siedzi na minie, na beczce z prochem.

Przyznał, że nie spodziewał się, że Wałęsa stanie po stronie Kiszczaka i Jaruzelskiego.
"Mówiłem przy Okrągłym Stole, że to zdrada, że nie można tego zrobić. Zrobiono to. Nie wiedziałem, że Wałęsa stanie po stronie Kiszczaka i Jaruzelskiego. Nie znałem siły układu, który podtrzymuje cały postkomunizm w Polsce" - przyznał.

kk/wPolityce.pl

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 9202191676


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przystanek..... Prawda
PostNapisane: 15 lut 2018, 11:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Prawda w potrzasku

Losu żydowskich ofiar niemieckiego ludobójstwa nie można izolować od cierpienia ofiar innych ludobójstw.

Dialog polsko-żydowski, który często w gruncie rzeczy był pozorowany, miał być politycznie poprawny. Ale kiedy ta poprawność doszła do ściany, okazało się, że owoców owego dialogu nie ma – mówi „Naszemu Dziennikowi” ks. prof. Waldemar Chrostowski, wybitny biblista i badacz relacji polsko-żydowskich, przez wiele lat zaangażowany w budowanie wzajemnych relacji katolików i Żydów.

Nasz rozmówca pokazuje korzenie narosłych uprzedzeń i nieporozumień, wychodząc od czasów biblijnych i specyfiki żydowskiego myślenia o całej rzeczywistości. – To myślenie przypomina hagadę, opowieść pełną emocji i uczuć, które są ważniejsze niż to, co się naprawdę wydarzyło. My pytamy, co jest dobre, oraz szukamy obiektywnego dobra i zasad. Natomiast Żydzi pytają, co jest dobre dla Żydów – tłumaczy ksiądz profesor, zaznaczając, że nie ma podstaw, by niemieckie ludobójstwo na Żydach absolutyzować i odrywać całkowicie od dramatu innych ludobójstw (Ormianie, Rwanda). Najistotniejszym podglebiem żydowskiego myślenia o świecie jest rozłam Kościoła i Synagogi dokonany jeszcze w I wieku, który jest w istocie sporem o Osobę i misję Jezusa Chrystusa. Judaizm rabiniczny mówi Jezusowi swoje zdecydowane „nie”.

Obecny konflikt ma oczywiście podłoże nie tylko religijne, ale i polityczne. Wypacza on prawdziwy obraz tragedii holokaustu, szkodząc naszemu wizerunkowi. – Polaków z Żydami dramatycznie podzielił Hitler i jego ideologia. Ten „rozwód”, którego symbolem stał się Auschwitz, został zaplanowany i zrealizowany przez Niemców. Niemcy zadbali o to, żeby konsekwentnie oczyszczać żydowską pamięć o Niemczech i Niemcach. Teraz staje przed nami zadanie odpowiedzi na pytanie, czy obecna sytuacja zostanie spetryfikowana, czy też uczynimy z niej dobry punkt wyjścia do czegoś nowego, a mianowicie „resetu” wzajemnych relacji – podsumowuje ks. prof. Chrostowski.

W pułapce żydowskiej hagady – rozmowa z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim: https://wp.naszdziennik.pl/2018-02-15/290521,w-pulapce-zydowskiej-hagady.html

Piotr Falkowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/194 ... zasku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przystanek..... Prawda
PostNapisane: 27 lut 2018, 12:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Historia Polski nie jest znana - dlatego tak łatwo mediom kłamać

Opiszmy tak choćby z grubsza naszą historię podczas II WŚ. Dzisiaj bowiem niektórym się wydaje, że wprawdzie najechali nas Niemcy ale my walczyliśmy z Żydami.

„To był niewyobrażalny horror” - powiedział Premier Morawiecki w Monachium ale nikt tego nie chciał usłyszeć.

Dni 1 i 17 września 1939 - to podział Polski między dwóch wrogów. Terror wojny. Początek niszczenia narodu od elit. Katyń, profesorowie UJ wywiezieni do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen i rozstrzelanie profesorów lwowskich. Wymordowanie więźniów politycznych zanim Rosjanie opuścili Lwów i wywózka ludności na Syberię. Wywożono do obozów księży, św. Maksymilian Kolbe zginął w Oświęcimiu więziony z innymi polskimi patriotami, pierwszymi więźniami tego obozu koncentracyjnego.

Zachód od Portugalii, Hiszpanii, Francji, Włoch po Rumunię i Węgry uległ czarowi Hitlera i wszedł z nim w kolaborację. A Rosja zajęła wschodnie kraje Europy. Tylko Polska i Brytania stawiły opór. Teraz stado pismaków z zachodu prześciga się w oskarżeniach pod naszym adresem zapominając o belce we własnym oku. Elity polskie były wzorem, wyznaczały nasz charakter narodowy i nasze cele, nawet mocno osłabione potrafiły budować Państwo Podziemne. Ruch oporu i wybuch Powstania Warszawskiego by odbić miasto z rąk wroga, z nadzieją, że stacjonujące za Wisłą wojska sowieckie wesprą miasto walczące z wojskami Hitlera. Niemcy mordowali odważne miasto na potęgę, rzeź Woli, krwawa likwidacja szpitali, ucieczki kanałami do których wrzucano granty. 200 tys ofiar cywilnych, kilkanaście tysięcy poległych Powstańców. Reszta ludności wywieziona ze zrujnowanego, zbombardowanego miasta, - Powstańców do obozów koncentracyjnych a cywilów do obozów pracy.

Elity zachodnie zawiodły swoje narody. Podobnie jak zawiodły Żydów ich własne elity w Getcie Warszawskim. I to jest między nami zasadnicza różnica. Nie przypisujemy sobie cech ludzi marginesu społecznego, ludzi podłych, bandytów, i nie usprawiedliwiamy ich, tak jak to czynią nasi dzisiejsi interlokutorzy wobec swoich - jednak elit - a nie marginesu, jak to na terenie okupowanej Polski miało miejsce.

To niezwykle podłe. To chore i świadczące, że demokracja się skundliła - żyje fake newsami i manipulacjami medialnymi, niechętna do zgłębienia wiedzy szeroko dostępnej w Wikipedii. Nawet potomkowie oprawców stawiają się w roli arbitrów wobec polemiki swoich ofiar - czego liczne przykłady znajdujemy w niemieckiej prasie.

Była Jałta i pozostawienie Polski sowieckiej strefie wpływów. Podstępne zamordowanie w Moskwie 16 przywódców Państwa Podziemnego. Nasz etos jest heroiczny i tragiczny. Zdołaliśmy jednak po latach okupacji wstrząsnąć komuną i ją obalić naszą Solidarnością. Mamy powody do dumy, których innym brakuje.

Wychodziliśmy po komunizmie podzieleni i nie było ani czasu ani woli politycznej by naszą historię przypomnieć. Dlatego teraz szaleją po tej naszej historii przeróżni szmalcownicy a targowiczanie robią prywatne interesy. Ale nie musimy się już obawiać - nie najadą już na nas żadne obce wojska zatem teraz potrzeba nam tylko bronić swego honoru mądrością i historyczną prawdą o nieznanej światu historii Polski w II Wojnie Światowej. Starczy upór i pracowitość oraz nie uleganie podszeptom tchórzy by się nasza historia przebiła do szerokiego świata.

Trzeba produkować proste broszury w obcych językach i zdjęcia dokumentujące obrazy wojny. Każdy patriota niech włoży trochę wysiłku by coś dobrego dla ojczyzny uczynić. Podesłać choćby historyczne argumenty przyjaciołom oraz zahukanej Polonii na zachodzie i we wszelkich innych kierunkach świata.

Opublikowano: 25.02.2018

https://www.salon24.pl/u/bratbrata/8476 ... iom-klamac


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przystanek..... Prawda
PostNapisane: 12 lip 2018, 11:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Wołyń 1943 – holokaust z ręki sąsiadów

Obrazek

Nigdy i nigdzie indziej w szatańskim XX stuleciu nie zalała Polaków tak potężna fala tak skondensowanej nienawiści jak na Wołyniu i we wschodniej Galicji pod koniec drugiej wojny światowej.

Wiek XX był z dopustu Bożego stuleciem szatana – któż to może lepiej wiedzieć niż Polacy. Naród polski jak mało który poznał otchłanie „ciemnej doliny” (Ps 23, 4), wtrącony w miażdżące tryby obu totalitaryzmów. Jednakowoż najohydniejszą zbrodnię popełnili na Polakach nie wrogowie zewnętrzni, tylko ich najbliżsi sąsiedzi, z którymi przez całe lata mieszkali przez płot, z którymi chodzili do jednej szkoły, z którymi pracowali i bawili się, z którymi prowadzili wspólne interesy, z którymi się wiązali małżeństwem i zakładali mieszane rodziny. To był prawdziwy holokaust.

Czy wypada tak nazywać ludobójstwo na Kresach? Niejednego to może oburzyć – wielu wszak uważa holokaust za wyłączną własność Żydów. I wcale nie trzeba do tego być jednym z nich – oto kilka lat temu pewien nieżyjący już hierarcha Kościoła katolickiego dał syntetyczny wykład owego stanowiska podkreślając, iż „słowo holokaust wiąże się z ich tragedią i dramatem. Oni jako jedyny naród skazani byli na zagładę za sam fakt bycia Żydami, więc nie można cierpień innych narodów stawiać na tym samym poziomie, operując słowem holokaust jako synonimem tragedii”.

Sęk w tym, że Polacy na Wołyniu i we wschodniej Galicji zostali skazani na zagładę dokładnie za to samo co Żydzi – za sam fakt bycia Polakami. Różnica leży w proporcjach, ale nie o liczby przecież chodzi. To, że Polaków na Wołyniu i we wschodniej Galicji mordowano w ilościach mniej hurtowych i metodą mniej przemysłową niż Żydów dowodzi wyłącznie nieporównanie węższych możliwości technologicznych i horyzontów umysłowych morderców. Zamiar jednak był ten sam – wytępić „lacką rasę”.

Po zastanowieniu jednak wydaje się, że umysł należy w ogóle wyłączyć z całej sprawy. Mamy tu wszak do czynienia z szatańskim zaślepieniem. Czyż bowiem zagłada Polaków na Wołyniu i we wschodniej Galicji, podobnie jak zagłada Żydów (a wcześniej Ormian, czy po części również Ukraińców w latach zadekretowanego przez Stalina Wielkiego Głodu, a w naszych czasach – rwandyjskich Tutsi) nie była całopalną ofiarą złożoną na ołtarzu Księcia Ciemności?

Zauważmy, że grubo przekroczone zostały wszelkie granice ludzkiej natury. Dlaczego, chociażby, mordowano niemowlęta? Czyż nie rozsądniej było zachować je przy życiu, aby je wychować na ukraińskich janczarów? O, nie! Chodziło wszak o ofiarę całopalną, której składający nic nie zostawia dla siebie. Stąd właśnie nie tylko można, ale wręcz trzeba nazywać rzeź wołyńską holokaustem. Słowo to bowiem w tym kontekście nie stanowi wcale – jak się dziś równie powszechnie co błędnie mniema – synonimu tragedii, lecz adekwatne określenie sytuacji. Oto w latach ostatniej wojny światowej szatan zażądał od swych wyznawców całopalnej ofiary z Żydów i Polaków – holokaustu właśnie – i ta została mu złożona.

Dlaczego pomimo posiadania broni palnej oprawcy w większości przypadków posługiwali się prymitywnymi narzędziami zbrodni: nożami, siekierami, drągami, orczykami? Tłumaczenie, że chodziło o oszczędzanie szczupłych zasobów amunicji brzmi ze wszech miar niepoważnie (lepiej już wprost powiedzieć, że ofiary jako „laccy podludzie” nie zasługiwały na kulę…). Prawdziwa przyczyna jednak wydaje się leżeć znacznie głębiej. Rzeź wołyńska nosi wszelkie znamiona mordu rytualnego, a w takim rodzaju zabijania chodzi o to, by się jak najdokładniej unurzać we krwi, by się w niej skąpać, by nią na całym ciele spływać…

W zgodzie z narodową tradycją?

Stąd wiec dantejskie sceny – chociaż ściślej można by rzec: sienkiewiczowskie. Czyż bowiem relacje wołyńskie nie przywodzą z miejsca na myśl scen opisanych w „Ogniem i mieczem” sześć dekad wcześniej? Przypomnijmy tylko, co przebywający w kozackiej niewoli Jan Skrzetuski oglądał na ulicach opanowanego przez czerń Korsunia, gdzie „tłuszcza ciągle rabowała domy i mordowała każdego, kto się jej wydał Lachem”.

„Przez wybite okna widział pan Skrzetuski gromady pijanych chłopów, krwawych, z pozawijanymi rękawami u koszul, włóczących się od domu do domu, od sklepu do sklepu i przeszukujących wszystkie kąty, strychy, poddasza; od czasu do czasu wrzask straszliwy oznajmiał, że znaleziono szlachcica, Żyda, mężczyznę, kobietę lub dziecię. Wyciągano ofiarę na rynek i pastwiono się nad nią w sposób najstraszliwszy. Tłuszcza biła się ze sobą o resztki ciał, obmazywała sobie z rozkoszą krwią twarze i piersi, okręcała szyje dymiącymi jeszcze trzewiami. Chłopi chwytali małe Żydzięta za nogi i rozdzierali wśród szalonego śmiechu tłumów.”

Ewentualny zarzut, że to tylko powieść i Sienkiewicz mógł wiele po prostu zmyślić, nie wytrzymuje krytyki. Autor „Trylogii” oparł bowiem jej fabułę o kwerendę wiarygodnych źródeł historycznych i dokumentów z epoki, a z pewnością nie mniej ciekawego materiału w tej kwestii dostarczyła mu późniejsza o wiek koliszczyzna (której dwustupięćdziesiąta rocznica właśnie mija całkiem niezauważenie), wciąż jeszcze w jego czasach żywo pamiętana. „Czy nie wiesz o tym, że na Ukrainie zaczęła się rzeź i szlachty wyrżnięcie? Pod święconymi nożami krew płynie; pop otwiera pierś, a chłop daje cięcie w bijące serce. Cały naród ginie jak w zapalonym przez Boga okręcie” – pisał Juliusz Słowacki w „Beniowskim”. W roku 1768 też doszło do hekatomby – w samym Humaniu ofiarą morderczego szału hajdamaków padło dwadzieścia tysięcy osób, a krew płynęła ulicami.

Jaka tego przyczyna? Czy to genius loci tego dziwnego kraju, w którym – jak rzecz trafnie ujął Władysław Łoziński – „krew tańsza od wina, człowiek tańszy od konia (…) w którym łatwo zabić, trudno nie być zabitym”? A może jest coś specyficznego w narodzie ziemię ową od stuleci zamieszkującym? Franciszek Rawita-Gawroński w „Historii ruchów hajdamackich” nie pozostawia wątpliwości, że to „etniczne pierwiastki turańskie tkwiące w krwi ukraińskiego społeczeństwa ruskiego, a wybuchające od czasu do czasu, były jedną z ważniejszych przyczyn rzucających to społeczeństwo w objęcia bezbrzeżnej swawoli i czyniących z niego bardzo niepewny i mało przydatny materiał do pracy państwowej na długo jeszcze”. Na jak długo? Na pewno do roku 1943…

Holokaust – złe słowo

Ludobójstwo na Wołyniu i we wschodniej Galicji było grą o krew. Mordercom Polaków chodziło o to, by nie zostawić na ziemi, do której rościli sobie wyłączne prawo, ani kropli polskiej krwi. W mojej rodzinie znającej grozę tamtych dni do dziś opowiada się historię ukraińskiego lekarza, który otrzymał „z lasu” nakaz zabicia swej polskiej żony i zrodzonych z niej własnych dzieci. Odmówił i zginął bestialsko zakatowany wraz z nimi – jako jedna z ukraińskich ofiar holokaustu Polaków.

Słowo holokaust nie ujmuje niczego tragedii narodu żydowskiego, której nikt zresztą nie zamierza kwestionować. To raczej niektóre środowiska żydowskie za wszelką cenę chciałyby zmonopolizować cierpienie. Ale są również inne środowiska żydowskie, które wzdragają się przed słowem holokaust na określenie tego, co spotkało dzieci Izraela z rąk narodowych socjalistów. Wolą nazywać rzeczy po imieniu słowem Szoa, czyli Zagłada, słusznie dopatrując się w anglojęzycznym określeniu holocaust (notabene w potocznym użyciu oznaczającym przede wszystkim katastrofę obfitującą w liczne ofiary ludzkie) profanacji całopaleń ku czci Jedynego Boga, składanych przez niezliczone pokolenia patriarchów, proroków i królów Izraela.

Niestety w języku polskim słowo to, bezmyślnie mielone przy każdej okazji (a i bez okazji) zadomowiło się na dobre. A wszystko dlatego, że wiedza na temat Żydów, ich cywilizacji, kultury i mentalności jest w naszym kraju – nawet w kręgu intelektualistów – praktycznie zerowa.

Jerzy Wolak

https://www.pch24.pl/wolyn-1943---holok ... 552,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /