Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 05 maja 2014, 22:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.monitor-polski.pl/dr-zbignie ... tryzowany/

Dr Zbigniew Kękuś znów psychiatryzowany

Polskie Gestapo nie śpi.
Kekus w fartuchuWiadomość o zatrzymaniu w celu doprowadzenia na badania psychiatryczne dr Kękusia otrzymałem od red. Krystyny Górzyńskiej (Rebeliantka), która z kolei otrzymała telefon od osoby, która towarzyszyła mu podczas wizyty w prokuraturze, gdzie stawił się w celu wglądu do swoich akt. Wcześniej, jak mówi o tym dr Kękuś w nagraniu „Czy prokurator Dariusz Furdzik niszczy obciążające go dokumenty?” Zbigniew Kękuś , prok. Dariusz Furdzik „zniszczył” ważne dokumenty sądowe.
Oto treść e-maila od Krystyny Górzyńskiej:
Dzisiaj około godziny 16. zatrzymano Zbyszka Kękusia na terenie Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Zachód, gdy czytal akta sprawy prowadzonej przez prokuratora Furdzika. Powiadomił mnie o tym kolega Z. Kękusia, z którym przyszedł on do Prokuratury. Ustaliłam w Biurze Prasowym Policji, że:
1.Postanowienie o zatrzymaniu wydał Sąd Rejonowy w Dębicy w celu przymusowego doprowadzenia Z. Kękusia na badania psychiatryczne.
2.Dzisiaj już go nie doprowadzą na te badania, więc noc spędzi w policyjnej izbie zatrzymań.
3.Mogą go trzymać tylko 48 godzin.

Z dr Kękusiem rozmawiałem dzisiaj w godzinach południowych, nic nie zapowiadało, że coś się stanie, nawet nie powiedział mi oplanowanej wizycie w prokuraturze (a szkoda, bo było by to uwiecznione na nagraniu).
Skontaktowałem się ze znajomym dr Kękusia, który towarzyszył mu podczas wizyty w prokuraturze i był świadkiem aresztowania. Twierdzi, że czekało na niego już 3 policjantów, tak więc wyglądało to jak przygotowana akcja. Przed prokuraturą nie było żadnego radiowozu, a zatrzymanie nastąpiło na podstawie faksu z nakazem. Celem było ponoć doprowadzenie dr Kękusia na badania psychiatryczne jeszcze ze sprawy w Dębicy. Znajomy dr Kękusia czekał na niego bezskutecznie przed prokuraturą do godziny 19-tej.
Ponieważ dr Zbigniew Kękuś jest przedstawicielem Stowarzyszenia Demokracja USA na Kraków, wice-prezes tego stowarzyszenia, Stefan Michał Dembowski, dzwonił do Komendy Głównej i Wojewódzkiej w tej sprawie. W Komendzie Gównej mają widać petenta za nic, skoro osoba, która odebrała telefon i poinformowała prezesa Dembowskiego, że nie ma takiego prawa by ujawniać informacje gdzie jest dr Kękuś, nawet nie chciała podać swoich danych osobowych.
W Komendzie Wojewódzkiej potwierdzono to, że nie można udzielić na ten temat informacji, choć oficer się przedstawił na prośbę prezesa Dembowskiego.
W tej chwili pracuję nad materiałem dźwiękowo – filmowym, który jeszcze dzisiaj umieszczę na YouTube.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 08 maja 2014, 23:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/2014/03/w-20 ... -osob.html

W 2013 roku prokuratura zniszczyła 8000 osób
8 MARCA 2014 11:15 KOMENTARZYODSŁON: 4,249

Prokuratorzy w 2013 roku niesłusznie oskarżyli aż 8 000 osób. Wielu z nich z tego powodu straciło majątki, znajomych, pracę, dobrą opinię, a często nawet i zdrowie.
Prokuratorzy, którzy niesłusznie oskarżają ludzi są bezkarni. Dotąd żaden z nich nie poniósł odpowiedzialności za swoje czyny. Według rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego, gdyby było inaczej, to… baliby się postawić zarzuty.
Śledczy w dotychczas najgłośniejszej sprawie zniszczenia przedsiębiorcy – Romana Kluski nie ponieśli odpowiedzialności. Prokurator oskarżająca jest dziś adwokatem, drugi prokurator został później mianowany prokuratorem krajowym, a trzeci jest obecnie wykładowcą w wyższej szkole na wydziale prawa.

http://www.youtube.com/watch?v=-0DcupC65K0

Źródło: TVN24


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 14 maja 2014, 14:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://narodowcy.net/polska/9651-powsta ... kcje-broni

Takie akcje mają pewnie wpoić Polakom przekonanie, że własne państwo jest złe, ale UE jest dobra i gdy trza, uratuje nas z opresji, i pomoże, jak np. Trybunał Strasburski.

Kopia artykułu:

Powstaniec Warszawski odzyskał zrabowaną w 2008 roku kolekcję broni
Opublikowano: wtorek, 13, maj 2014 20:37

Lipcowy poranek 2008 roku, o godzinie 6:00 do warszawskiego domu weterana Powstania Warszawskiego wkraczają gieroje z Wydział do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji.

http://narodowcy.net/images/W%20Nowakow ... %201-8.jpg

Co przeskrobał mjr. Waldemar Nowakowski, wówczas 75 letni Kombatant AK i WiN, syn mjr. Władysława Nowakowskiego ps. „Żubr”, „Serb”, dowódcy żoliborskiego zgr. Żubr w Powstaniu Warszawskim ?
Ano posiadał bardzo cenną kolekcję broni i militariów z Powstania Warszawskiego i nie tylko.
Na szczęście w chwili najścia domem opiekował się syn, pan Waldemar przebywał na działce, nie wiadomo, jak by zareagował na bandyckie działania policji, kto wie, czy by się nie skończyło zawałem:
„Rozmawiałem z dowódcą grupy, relacjonował wówczas syn, który poinformował mnie, że celem akcji jest zbadanie legalności kolekcji militarnej mojego Ojca”, relacjonuje.
Na pierwszy rzut oka niby nic dziwnego gdyby nie to, że kolekcja była policji, a wcześniej SB i Milicji doskonale znana.
„Powstawała ona przez kilkadziesiąt lat (jak nieskromnie sądzę jest jedną z największych w Polsce) kosztem całego wolnego czasu i wielu wyrzeczeń Ojca. Jest nie tylko jego dumą i chlubą ale miejscem szeroko znanym kombatantom, harcerzom, uczestnikom uroczystości historycznych, pracownikom placówek muzealnych, uczestnikom historycznych grup rekonstrukcyjnych oraz wszystkim, którzy interesują się historią działań wojennych i zrywów niepodległościowych (księga pamiątkowa do wglądu).”
Jak zapewniał wówczas 75 letni (a nie 71 letni jak dezinformowała KSP) Kombatant, kolekcja, która była gromadzona od lat 60ych i zawierała m.in. wiele egzemplarzy broni darowanych przez samych Powstańców z konkretną historią i legendą, jeszcze w czasach PRL była wielokrotnie „badana” przez Milicję. Nawet SB dokonując rewizji domu w poszukiwaniu drukarni i radiostacji w Stanie Wojennym uznała, że broń jest bezużyteczna. Ostatnie takie badanie miało miejsce w roku 1982 i zostało potwierdzone orzeczeniem stwierdzających, że wszystkie egzemplarze broni są trwale pozbawione cech bojowych. Kolekcja od tego czasu w zakresie broni palnej nie była wzbogacana, a Pan Waldemar żył w przeświadczeniu, że wszelkie policyjno-milicyjne zaświadczenia i certyfikaty są nadal wiążące.
Można sobie wyobrazić jakie było zdziwienie gdy okazało się, że policjanci z wydziału do zwalczania najcięższych przestępstw kryminalnych poświęcą swoją energię, środki i czas na ponowne ekspertyzy 195 sztuk skonfiskowanej broni. Co ciekawe zarekwirowano również wiatrówki, straszaki, bagnety i drewniane kolby.
Rzecz w tym, że znowelizowane kilka lat wcześniej przepisy prawa nakładają absurdalny obowiązek posiadania certyfikatu Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego dla broni trwale pozbawionej cech bojowych. Tu jednak nie wystarczyła np. wizyta dzielnicowego i poinformowanie kolekcjonera, że dotychczas nie zadbał o stosowny certyfikat (o tym, że taka jest sytuacja policja doskonale wiedziała) i powinien to uczynić by np. broń nie trafiła do policyjnych depozytów. Choć i to przeciętnie inteligentnemu człowiekowi wyda się pozbawione sensu.
Choć forma samych czynności dokonanych przy zabezpieczeniu i przejęciu muzealiów nie budziła zastrzeżeń to syn właściciela kolekcji stwierdzał z obawą:
„duży niepokój budzi lektura protokołu, który został sporządzony w sposób, łagodnie mówiąc, mało profesjonalny. Nie można też pojąć dlaczego kontrolujący nie skorzystali z inwentaryzacji (leży w widocznym miejscu). Uważam, że kolekcja ta, poza wyjątkową wartością jaką posiada dla mojego Ojca, ma także określoną niemałą wartość materialną, nie rozumiem dlaczego do ekspertyzy zabrano np. drewniane kolby Vis i Mauser „Komisarz” wartości kilku tysięcy złotych.”
Z relacji wielu prywatnych kolekcjonerów militariów można się dowiedzieć, że są to dość powszechne metody na wzbogacanie zbiorów prywatnych wszelkich policyjnych kacyków i stojących ponad prawem nadwiślańskich „szeryfów”. W pewnych środowiskach krążą legendy, jakoby najbogatsze kolekcje militariów posiadali byli wysoko postawieni funkcjonariusze policji/Milicji, którym „specyfika” służby pozwalała przejmować konfiskowane militaria.
Uzasadnione były więc obawy o nieczyste intencje osób zlecających wykonanie tak kontrowersyjnej i nieracjonalnej akcji.
Wątpliwości było wówczas więcej, akcja policji miała bowiem miejsce 7 lipca, po otrząśnięciu się rodziny z szoku związanego z utratą kolekcji udało się dotrzeć do dziennikarzy Rzeczpospolitej, którzy podjęli się opisania zdarzeń.
Policja milczała o sprawie aż do 15 lipca kiedy to po ukazaniu się artykułu w Rzeczpospolitej na stronie internetowej Komendy Stołecznej Policji zamieszczono informację o tym oszałamiającym „sukcesie” warszawskich fachowców od zwalczania terroru i przestępczości kryminalnej.
Równocześnie sprawą zainteresowały się media. Jedne relacjonowały sprawę rzetelnie, obnażając jej kuriozalny charakter, a inne czerpiąc fałszywe i zmanipulowane informacje ze źródeł policyjnych w nieprzemyślany i nieodpowiedzialny sposób dezinformowały.
Powyższe fakty rodziły domysły, że nie zakładano szerszego informowania o sprawie, a dopiero zaangażowanie się mediów zmusiło policję do podjęcia tematu. Co by się stało z kolekcją gdyby nie medialny i środowiskowy szum ? Możemy się tylko domyślać.
Pojawiały się jednak kolejne pytania: jakim prawem policja udostępniła na stronie internetowej KSP zdjęcia i filmy z mieszkania kolekcjonera ? Jest to przecież doskonały materiał informacyjny i pokusa dla potencjalnych złodziei. Broń stanowiła bowiem jedynie niewielką część kolekcji Pana Nowakowskiego, która łącznie liczyła ok. 1.000 eksponatów.
„Wieść Gminna” niosła, że nie można wykluczyć iż spektakularna akcja, zakończona wielkim „sukcesem” w postaci zabezpieczenia tak imponująco wyglądającego łupu była pewnym funkcjonariuszom potrzebna np. do potwierdzenia awansu czy uzyskania znaczących nagród pieniężnych.
Smutno brzmiała wówczas bezradna konkluzja syna nieszczęsnego kolekcjonera:
„Zbliżający się 1 sierpnia zagęszcza refleksje i wspomnienia. Tradycyjnie jego koledzy, weterani powstańczego zgrupowania „Waligóra”, spotykają się w naszym domu 5 sierpnia, tj. w dniu rocznicy masowego mordu ludności cywilnej Woli. Najpierw składają kwiaty przy krzyżu na ul. Górczewskiej, a potem przyjeżdżają na herbatę i ciasto, tradycyjnie podawane w domowym muzeum Ojca.
Nie wiem jak to będzie wyglądało w tym roku. Nie wiem czy będzie umiał im powiedzieć, że nie ma już swojej kolekcji (kilka egzemplarzy pochodziło od kolegów z Waligóry), a także że wszystkim zajmowała się ekipa z Wydziału do Zwalczania Terroru Kryminalnego i Zabójstw.
Tym starym ludziom, ojciec, jako jeden z najmłodszych, skończył 75 lat, bardzo trudno będzie to wszystko pojąć.”
Na odsiecz ruszyły wówczas środowiskowe media kolekcjonerów, eksploratorów, manifestowały grupy rekonstrukcyjne, Urząd do spraw Kombatantów, Związek Powstańców Warszawskich, wysyłano setki pism, listów, publikowano rozpaczliwe artykuły i … nic.
Niestety wszelkie interwencje w tej sprawie okazywały się bezskuteczne. Nie reagowała policja i prokuratura.
2 lata po zagrabieniu kolekcji prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. W 2010 r. mjr. Waldemar Nowakowski, żołnierz Powstania Warszawskiego stanął przed sądem oskarżony o …. nielegalne posiadanie broni !
Warszawski sąd uznał, że z posiadanej przez kolekcjonera broni nie da się oddać strzału, ale „możliwe było przywrócenie cech użytkowych broni". Sąd odstąpił od wymierzenia kary, ale orzekł przepadek kolekcji na rzecz Skarbu Państwa. Część kolekcji przekazano w 2011 r. do Muzeum Powstania Warszawskiego. Do właściciela wrócił jedynie niewielki karton z destruktami i pojedynczymi elementami broni.
Pan Waldemar, czując wsparcie wielu ludzi i środowisk rozpoczął batalię sądową o odzyskanie zrabowanej kolekcji. Niestety polskie sądy były nieugięte. Sytuacja zmusiła Kombatanta do wystąpienia ze skargą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Tu nastąpił przełom, ETPC uznał, że jeśli polskie sądy nie stwierdziły, że Nowakowski popełnił przestępstwo, więc konfiskata kolekcji była nieuprawniona i nie wynikała z interesu publicznego. Sędziowie przyznali poszkodowanemu 4.000 Euro zadośćuczynienia i orzekli, że strony muszą dojść do porozumienia co do zwrotu kolekcji.
Kilka dni temu, po 6 latach batalii sądowych kompletna (wszystko na to wskazuje) kolekcja trafiła znów do Pana Waldemara Nowakowskiego, on sam poza wielką radością z odzyskania swojej własności czuje niesmak i jak relacjonuje redakcji Rzeczpospolitej:
– Do końca życia będę miał niesmak, że wystąpiłem wobec państwa polskiego. Zawsze będę pamiętał, że policja potraktowała mnie jak terrorystę.”
Możliwe, że już 1 sierpnia tego roku zbiory będzie można znów podziwiać w całości, zarejestrowano bowiem prywatne Muzeum im. mjr. Władysława Nowakowskiego, ps. „Żubr”.
Miałem okazję poznać osobiście 81 letniego dziś Bohatera tej historii i muszę stwierdzić, że Pan Waldemar jest wspaniałym i wyjątkowym człowiekiem, na szczęście cieszy się nadal dobrym zdrowiem.
Poza swoją historią, jednego z najmłodszych żołnierzy Powstania Warszawskiego, Waldemar Nowakowski ma jeszcze piękną kartę życiorysu po 1944 roku. Otóż w konspiracji WiN zajmował się m.in. przywożeniem do Warszawy broni z Pomorza, brał też udział w operacji „Mitropa”, wspólnie z kolegami z organizacji (w tym ze śp. Krzysztofem Rossmannem, synem Henryka Rossmanna, jednego z założycieli ONR) miał w 1949 roku wysadzić w powietrze słynny „błękitny pociąg” wożący architektów nowego ładu europejskiego między Moskwą, a Berlinem. Jak sam mówi „akcja na szczęście się nie udała”, ładunki wybuchowe nie odpaliły. Śledztwo UB trwało 2 lata, a nasz Bohater został skazany na 6 lat więzienia. Ale nawet to Go nie złamało.
Jest wielkim przyjacielem ludzi młodych, pasjonatów historii Powstania Warszawskiego ale nie tylko.
Bywał m.in. gościem spotkań kibiców warszawskiej Legii z Powstańcami wzbudzając wielką sympatię mimo wszystko specyficznego środowiska, zawsze można go spotkać na wszelkich uroczystościach rocznicowych, patriotycznych, a nawet na inscenizacjach i rekonstrukcjach historycznych, których jest wielkim zwolennikiem. Bywało, że rekonstruktorom wypożyczał elementy swojej kolekcji. Gdzie się nie pojawi, swoje pierwsze kroki kieruje zawsze do młodzieży, każdemu uściśnie dłoń, porozmawia jak kolega z kolegą. Niepojętym jest jak można było narazić tego człowieka na traumę przeżywania utraty dorobku kolekcjonerskiego całego życia.
Ciekaw jestem, czy ministra Bartłomieja „Idę po was” Sienkiewicza stać będzie na zwykłe, męskie „przepraszam” ? Chyba się należy.

http://narodowcy.net/images/W%20Nowakow ... 201-12.jpg
Na zdjęciach Grupa Rekonstrukcji Historycznych NSZ w czasie wizyt u Waldemara Nowakowskiego.

Przemek Czyżewski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 16 maja 2014, 19:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aferyibezprawie.org/index.ph ... a&Itemid=2

Jak się traktuje uczciwego obywatela w Polsce. Chcieli ukarać go za pokazanie prawdy, oskarżając o zniesławienie.
niedziela, 16 marca 2014 15:34

Nowomoda polskich dygnitarzy, prezesów i funkcjonariuszy publicznych. Najlepiej oskarżyć o zniesławienie i ciagać po sądach. Mało tego robią to za publiczne pieniadze. Chcieli ukarać go za pokazanie prawdy, oskarżając o zniesławienie.
Przykład: Jacek Karnowski - człowiek, który ujawnił kradzieże paliw w PKS Łomża nie jest winny pomówienia, o co oskarżyła go ta spółka na czele z prezesem Adamem Wykowskim i tutejszy Związek Zawodowy Kierowców.

Obrazek

Jacek Karwowski nie pomówił w żadnym razie pracowników PKS Łomża - uznał sąd. Były pracownik PKS nadal twierdzi, że przez kradzieże paliwa spółka znajduje się w tak słabej kondycji finansowej.
Wczoraj Jacek Karwowski, były już pracownik PKS (chociaż wciąż walczy o przywrócenie do pracy przed sądem) usłyszał uzasadnienie wydanego 6 marca wyroku. Był tylko on, oskarżyciele się nie pojawili.

Bohater czy donosiciel?

Karwowski, przypomnijmy, dwa temu ujawnił "aferę paliwową" w PKS. Nagrania z monitoringu w kolneńskim oddziale przedsiębiorstwa ujawniły szokujące fakty. Jak szacuje pan Jacek, w PKS Łomża rocznie kradzione jest paliwo o wartości ok. pół miliona zł. Skąd to wie? Był starszym rewizorem, odpowiedzialnym m.in. właśnie za sprawdzanie zużycia paliwa.


Nagrania z ukrytej kamery nie były jednak wystarczającym dowodem dla prokuratury. Widać na nich, co prawda, jak kierowcy leją olej napędowy do prywatnych i kanistrów, ale nie ma nagrania pokazującego, że wywożą je później z bazy. Sprawę umorzono.

Kierowcy naciskali na prezesa. Ten zwolnił starszego rewizora Karwowskiego, a jesienią ub. r. dodatkowo oskarżył go o to, że w okresie od września 2011 r. do 2012 r. pomawiał za pomocą środków masowego komunikowania oraz mediów pracowników PKS o kradzież paliwa przeznaczonego do zasilania autobusów oraz o działanie na szkodę przedsiębiorstwa.

Teraz sędzia Sądu Rejonowego w Łomży Michał Gąsiewski sprawę umorzył, a w uzasadnieniu wyroku nie pozostawił suchej nitki na... oskarżycielach.
- Zamiarem Jacka Karwowskiego nie było zniesławienie, czy podanie nieprawdziwych informacji. Przeciwnie, informacje te znajdowały potwierdzenie w ujawnionych przez niego faktach - mówił sędzia Gąsiewski.

Sytuację, gdy pracownik, który ujawnia nieprawidłowości, jest później zwolniony i ciągany po sądach nazwał kuriozalną. Według sędziego, Karwowski z racji pełnienia funkcji związkowej i starszego rewizora, był wręcz zobowiązany do informowania o nieprawidłowościach w PKS Łomża przełożonego i organy ścigania. I z tego obowiązku się wywiązał. Sędzia przypomniał, że sam prezes Wykowski uznał, iż informacje przekazane przez Karwowskiego są na tyle wiarygodne, że powiadomił organy ścigania. Jeden z pracowników przyznał się zresztą do kradzieży i został zwolniony.

Zemsta za publiczne pieniądze

Gdyby sąd uznał byłego pracownika PKS winnym, wyszłoby na to, że nie informować o tego typu nieprawidłowościach w spółkach samorządowych.
Jacek Karwowski zapłacił wysoką cenę: zwolnienie z pracy, mnóstwo nerwów na salach sądowych.

A ile zapłacił prezes Wykowski, a raczej my, podatnicy, bo pieniądze na procesy pochodzą z PKS? To m.in. koszty obsługi prawnej, opłaty sądowe plus - jak nakazał sąd - kosztów obrony pana Jacka (3,2 tys. zł). - Te bezsensowne procesy pochłonęły ogromne środki z kasy przedsiębiorstwa - podsumowuje Jacek Karwowski. - To rażący przykład niegospodarności i marnotrastwa w przedsiębiorstwie, w którym niedawno zabrakło przecież pieniędzy na wypłaty wynagrodzeń.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 20 maja 2014, 18:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/2014/03/inwi ... rasta.html

Inwigilacja w Polsce narasta
18 MARCA 2014 21:06 KOMENTARZYODSŁON: 460

W 2013 roku służby specjalne oraz Policja wystąpiły o dane Polaków o ponad 55 tysięcy razy więcej niż rok wcześniej.
W sumie w zeszłym roku służby pozyskały dane abonentów, dane lokalizacyjne, bilingi oraz dostęp do komputerów 2,187 mln razy. Najczęściej robiła to Policja, lecz znacznie wzrosła aktywność ABW i CBA.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych tłumaczy, że ogromna liczba występowania do operatorów po dane klientów jest brak jednego rejestru abonentów. Przez to służby, by dowiedzieć się czyj jest numer telefonu, muszą o to występować oficjalną drogą.
Obecnie nie ma w polskim prawie przepisów precyzujących procedury uzyskiwania informacji od operatorów.

Źródło: rmf24.pl / Gazeta Wyborcza


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 26 maja 2014, 16:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/2014/05/fisk ... ierzy.html

Terror ekonomiczny już dziś jest w Polsce niemiłosierny i gdyby nie szara strefa, mielibyśmy w Polsce hołodomor taki sam, jak w latach 30-tych na Ukrainie. Mimo to terror ekonomiczny zostanie jeszcze bardziej zaostrzony.

Kopia artykułu:

Fiskus zwiększy ilość swoich żołnierzy
25 MAJA 2014 23:02 KOMENTARZYODSŁON: 49

Obrazek
Minister Finansów Mateusz Szczurek fot. mf.gov.pl


Ministerstwo Finansów planuje zwiększyć ilość kontroli podatkowych. Wiceminister Jacek Kapica poinformował, że kontrolą będzie zajmowało się o ponad 2 tys. urzędników więcej niż obecnie.
Zmiany będą możliwe dzięki nowelizacji ustawy o Służbie Celnej oraz urzędach i izbach skarbowych. Zakłada ona połączenie urzędów i izb skarbowych na poziomie województw w jedną całość. Dzięki temu będzie można zredukować liczbę osób zajmujących się administracją o 2,3 tys. oraz o taką samą liczbę zwiększyć ilość kontrolerów.
„Planujemy połączenie urzędów skarbowych i izby skarbowej w jedną jednostkę organizacyjną – z punktu widzenia budżetowo-finansowo-kadrowego. To pozwoli na konsolidację na poziomie województwa, w izbach skarbowych, tzw. procesów pomocniczych w administracji podatkowej. Urzędników zajmujących się zadaniami wspierającymi będzie mniej, zostaną przesunięci do podstawowych zadań administracji podatkowej: kontroli podatkowej, egzekucji należności podatkowych i obsługi podatnika” – tłumaczy Kapica – „Dla nas korzyść będzie oczywista; lepsze zagospodarowanie ludzi do kontroli, egzekucji i obsługi podatników.”

Źródło: pb.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 27 maja 2014, 09:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aferyibezprawie.org/index.ph ... a&Itemid=2

Tam, gdzie panuje żydowska cywilizacja, największą zbrodnią jest bezinteresowna pomoc jednego człowieka drugiemu człowiekowi.

Kopia artykułu:

Sąd: Płk Olkowicz winny wpłacenia grzywny za mężczyznę, który ukradł wafelek wart 99 gr
poniedziałek, 26 maja 2014 21:38

Obrazek

Dyrektor koszalińskiego więziennictwa płk Krzysztof Olkowicz został w poniedziałek uznany przez sąd za winnego ws. wpłacenia 40 zł grzywny za osadzonego w areszcie chorego psychicznie mężczyznę. Trafił on tam, bo nie zapłacił grzywny za kradzież wafelka wartego 99 gr.
Na pułkownika do Ministerstwa Sprawiedliwości donieśli "zaniepokojeni funkcjonariusze okręgu koszalińskiego" (anonimowo). Powiadomili oni resort o podejrzeniu naruszeniu przez dyrektora art. 57 par. 1 Kodeksu wykroczeń, który zabrania uiszczania za więźnia grzywny przez osobę niebędącą dla niego najbliższym. Grozi za to areszt lub grzywna.
"Podważał zasadność prawomocnych decyzji sądu".

Podczas rozprawy okazało się, że dyrektor nie wpłacił grzywny osobiście. O przygotowanie potrzebnej kwoty poprosił swoją sekretarkę, a wpłacenie grzywny zlecił zastępcy dyrektora aresztu śledczego. Sąd uznał Olkowicza za winnego, bo jego zachowanie nie było pozbawione społecznej szkodliwości, chociaż wykroczenia "z istoty swej są czynami o znikomym ładunku społecznej szkodliwości". Poza tym dyrektor więziennictwa podejmując działania w sprawie opłacenia grzywny za Arkadiusza K., "podważał zasadność prawomocnych decyzji sądu".
Wyrok jest nieprawomocny. Olkowicz zapowiedział apelację, bo - jak powiedział dziennikarzom - "czuje się osobą niewinną".
Arkadiusz K. trafił do koszalińskiego aresztu 3 września 2013 r., bo nie zapłacił 100 zł grzywny za kradzież wafelka wartego 99 gr. Grzywnę zamieniono mu na 5 dni aresztu. O powodach jego osadzenia Olkowicz dowiedział się trzy dni później. Zaprosił więźnia na rozmowę, po której nabrał podejrzeń, że Arkadiusz K. cierpi na jakieś schorzenie psychiczne i nie powinien przebywać w areszcie. Po uzyskaniu dodatkowych informacji na temat Arkadiusza K., którego wcześniej nie znał, Olkowicz zdecydował o zapłaceniu za niego 40 zł grzywny, aby mógł on wcześniej wyjść na wolność. Tak też się stało. 6 września 2013 r. mężczyzna opuścił areszt.

Źródło: tokfm.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 27 maja 2014, 11:19 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Asindziej napisał(a):
Tam, gdzie panuje żydowska cywilizacja, największą zbrodnią jest bezinteresowna pomoc jednego człowieka drugiemu człowiekowi.

W nowym wspaniałym świecie na ludzkie odruchy nie może być miejsca.
Muszą nas tego za wczasu nauczyć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 29 maja 2014, 20:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aferyibezprawie.org/index.ph ... a&Itemid=2

A to polski sąd właśnie
środa, 28 maja 2014 23:08

Jak uprzykrzyć życie ludziom, którzy przed sądem chcą dochodzić swoich praw? Mieszkańcy Michałowic byli mocno zaskoczeni, gdy dostali informację z sądu, że aby zaskarżyć pewną decyzję - muszą dołączyć do niej 1779 odpisów swojej skargi. Bo tyle jest stron postępowania. - To jakiś absurd - mówią mieszkańcy. - Odpowiedź z sądu rozwiała moje złudzenia, że żyjemy w normalnym kraju - twierdzi Adam z Michałowic.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 30 maja 2014, 14:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/2014/05/komo ... kazdy.html

Komornik w akcji: nakaz spłaty długu może dostać każdy
27 MAJA 2014 23:04 KOMENTARZY

Komornicy znaleźli nową metodę na egzekucję długów. Wysyłają wezwania do zapłaty wszystkim osobom zameldowanym w Polsce nazywającym się tak samo jak dłużnik i liczą, że właściwa osoba sama się zgłosi.
Robert Czaja z Radomska otrzymał ostateczne wezwanie do spłaty 420 tys. zł długu, którego nie posiadał. Gdy mężczyzna udał się wyjaśnić nieporozumienia do komornika, usłyszał, że kancelaria komornicza wysłała wezwanie do wszystkich osób nazywających się tak samo jak dłużnik. W ten sprawdzała, gdzie on faktycznie mieszka.
Wersję zdarzeń potwierdza nagranie rozmowy:
„Pracownik kancelarii: Wezwanie do zapłaty zostało wysłane na 8 adresów, które ustalił komornik w toku postępowania.
Robert Czaja: Państwo wysyłacie komuś pismo do spłaty 420 tys. na podstawie tylko nazwiska?

Pracownik kancelarii: My weryfikujemy w ten sposób informacje.„
Metody komorników zdradza też analiza samego wezwania. Zgadza się na nim tylko imię i nazwisko Radomszczanina. Natomaist wszystkie inne dane tj. PESEL, adres i data urodzenia były nieprawidłowe.

Źródło: tvn24.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 01 cze 2014, 20:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aferyibezprawie.org/index.ph ... a&Itemid=2

Nic nie robią, tylko myślą i myślą, jakby tu skrzywdzić możliwie największą liczbę ludzi.

Kopia:

Sąd postraszył działkowców. Altany to samowole budowlane
sobota, 31 maja 2014 23:45

Obrazek

Większość z 900 tys. altan w ogródkach działkowych w kraju to samowole budowlane. Tak wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który na podstawie "Słownika języka polskiego" i "popularnej encyklopedii internetowej" podał definicję domku działkowca. O sprawie pisze "Dziennik Polski".
Według prawa budowlanego altana to budynek o powierzchni do 35 mkw. i wysokości do 4-5 m, w zależności od typu dachu. Definicja ta nie odnosi się jednak do technologii budowy, na której skupił się NSA.
Zdaniem sądu pod pojęciem altany należy rozumieć budowlę o lekkiej konstrukcji, często ażurowej, stawianej w ogrodzie, przeznaczonej do wypoczynku oraz ochrony przed słońcem i deszczem. Taką definicję usłyszał warszawski działkowiec, który pięć lat temu postawił na 23,4 mkw. działki dwukondygnacyjny domek murowany. Nadzór budowlany uznał, że jest to budynek rekreacyjno-wypoczynkowy i nakazał rozbiórkę.
Gazeta przypomina, że sprawa trafiła do sądu administracyjnego, który potwierdził stanowisko nadzoru. Warszawiak odwołał się do NSA, a ten ostatecznie potwierdził, że dwukondygnacyjny domek nie jest altaną. Wcześniej w podobnym duchu wypowiadały się sądy administracyjne w Krakowie i Szczecinie.
Decyzją sądu oburzeni są przedstawiciele Stowarzyszenia Polski Związek Działkowców.Stosując wykładnię NSA, należałoby przyjąć, że ok. 900 tys. altan, prawie wszystkie w kraju, to samowole budowlane- komentują.
"Główny inspektor nadzoru budowlanego uspokaja, że wyrok NSA nie oznacza automatycznego stosowania go w innych przypadkach.Kontrolujący ma zawsze obowiązek ocenić wszystkie okoliczności i odnieść je do normy prawnej. Dopiero wtedy może podjąć decyzję o dalszym postępowaniu- mówi Renata Ochman, rzecznik prasowy GINB" - podaje "Dziennik Polski".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 13 cze 2014, 11:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/2014/06/160- ... nikow.html

160 000 000 zł na nowy pałac dla urzędników

Obrazek

Polacy już ledwo dyszą, a okupant rozpiera się coraz mocniej i rozbudowuje centra biurokratycznej przemocy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 27 cze 2014, 13:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/2053683.Kraj-wiecznych-dzieci

Na skutek wyjątkowo drastycznego ekonomicznego terroru Polacy, by przeżyć, muszą mieszkać u rodziców. Ceny mieszkań astronomiczne, a wynajem miesięcznie kosztuje tyle, co niejedna pensja. Mówienie o dzieciach jest kpiną z naszych nieszczęść - dziecinada to rzekoma chęć niezależności nie licząca się z kosztami.

Kopia artykułu:

Kraj wiecznych dzieci
DODANE 2014-06-18 07:23

Już ponad połowa młodych dorosłych nie wyprowadza się od rodziców. Tak jest taniej i wygodniej - pisze "Rzeczpospolita".

53 proc. osób między 18. a 35. rokiem życia mieszka wciąż z rodzicami; co trzecia z nich jest po trzydziestce, ale nadal się nie spieszy, by pójść na swoje - wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów BIG o sytuacji finansowej młodych.
Według opracowania w takiej sytuacji jest aż 69 proc. ankietowanych na wsi, a w mieście - co trzeci.
Ale to też zależy od miasta - zastrzega psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński. Jak mówi, w dużych ośrodkach, takich jak Warszawa, gdzie wynajęcie mieszkania jest bardzo drogie, odsetek młodych przy rodzicach jest większy. Z jego badań wynika, że w takiej sytuacji jest co drugi młody w stolicy.
Eksperci wskazują na finansowe tło tego zjawiska, są jednak przekonani, iż nawet gdyby gospodarka mocno przyspieszyła, a młodzi nie mieliby już kłopotów ze zdobyciem dobrze płatnej pracy, to i tak wielu nadal zostałoby z rodzicami. To także sprawa naszej kultury: w Polsce, podobnie jak na południu Europy, młodzi opuszczają domy rodzinne późno - zauważa prof. Czapiński.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 30 cze 2014, 12:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/gospodarka/202863-m ... jnowsze%29

Teraz władza będzie mówić pracodawcom, kogo wolno zatrudnić, a kogo nie.

Kopia artykułu:

MiR chce wprowadzić centralny rejestr wiarygodnych pracodawców
opublikowano: 29 czerwca 2014, 13:58 · aktualizacja: 29 czerwca 2014, 13:59

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju wspólnie z resortami edukacji narodowej, nauki i szkolnictwa wyższego oraz pracy i polityki społecznej pracuje nad utworzeniem centralnego rejestru kwalifikacji pracowników, wiarygodnych dla pracodawców.
Potwierdzanie kwalifikacji powinno się odbywać według jednolitych standardów. Osoba, która odbędzie szkolenie finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego, będzie musiała mieć dokument potwierdzający nabyte umiejętności. Pracodawca, do którego następnie się zwróci powinien mieć wiarygodną informację o jego kwalifikacjach, uzyskanych podczas szkolenia.
— powiedział wiceminister infrastruktury i rozwoju Paweł Orłowski.
Do rejestru zostaną wpisane kwalifikacje nadawane w systemach oświaty i szkolnictwa wyższego, a także stopniowo włączane będą te zdobywane np. poprzez szkolenia. Zakres kwalifikacji ujętych w rejestrze musi odpowiadać potrzebom rynku pracy.
Rejestr będzie dostępny przez internet i prawdopodobnie zarządzany przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości” - poinformował Orłowski. Dodał, że będzie on „elementem szerszego systemu kwalifikacji, dzięki któremu będzie można porównywać kwalifikacje nadawane w Polsce z tymi nabywanymi w innych krajów UE, a zdobywane w Polsce dyplomy czy certyfikaty będą zrozumiałe i przejrzyste dla pracodawców także z innych państw.
— podkreślił wiceminister.
Pytany przez PAP, czy niski wskaźnik life long learning (uczenie się przez całe życie), za pomocą którego Eurostat mierzy aktywność edukacyjną w krajach UE, to efekt źle wydanych pieniędzy z programu Kapitał Ludzki, odparł:
Bez wsparcia Europejskiego Funduszu Społecznego byłby on zapewne na jeszcze niższym poziomie. Trzy czwarte osób, które w okresie ostatnich 12 miesięcy podnosiły swoje kompetencje deklaruje, że nie ponosiło żadnych kosztów z tego tytułu, ponieważ były one finansowane z innych środków, w tym z programu Kapitał Ludzki.
— mówił.
Wskaźnik ten wynosi teraz 4,5 proc., czyli tyle, ile przed wejściem Polski do UE.
Wiceminister ocenił, że jednym z powodów ograniczania wydatków na podnoszenie kwalifikacji, zarówno przez osoby indywidualne, jak i firmy było obserwowane w poprzednich latach spowolnienie gospodarcze.
Jak mówił, od 2007 r. z EFS sfinansowano szkolenia i staże blisko jednemu milionowi bezrobotnych, z czego 59 proc. znalazło zatrudnienie w ciągu kilku miesięcy. „To jest bardzo dobry wynik. Pokazuje twarde efekty programu +Kapitał Ludzki+” - zaznaczył.
Co więcej, każdy projekt realizowany w Polsce z EFS dotyczący aktywizacji zawodowej musi się charakteryzować tzw. efektywnością zatrudnieniową. Przekazując środki wymagamy więc, aby efektem projektu było zatrudnienie osób biorących w nim udział. Nie wszędzie w Europie stosowane są tak wymagające rozwiązania, a Komisja Europejska zamierza promować polskie mechanizmy zarządzania EFS w innych państwach członkowskich.
— wyjaśnił wiceminister.

PAP, lz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror III RP
PostNapisane: 01 lip 2014, 12:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2014/06/30 ... a-moralna/

W sytuacji, gdy władza toczy zawziętą wojnę z Narodem Polskim, finansuje i wspiera wszelkie antypolskie inicjatywy, jak ostatnio "Golgota Picnic" czy wykłady UBeckiego zbrodniarza Baumana, gdy finansuje mordowanie dzieci nienarodzonych i wygraża lekarzom, którzy mordercami być nie chcą, gdy ściga wszelkie działania pronarodowe, i obraża Polaków, zwąc nas faszystami, gdy finansuje filmy zakłamujące i szkalujące historię Polski, gdy wspomaga niemiecką propagandę odwracającą prawdę o drugiej wojnie światowej, gdy porywa dzieci z polskich rodzin, niszczy polskie przedsiębiorstwa, faworyzując jednocześnie potężne, światowe koncerny, wtedy płacenie podatków staje się współuczestnictwem w tych zbrodniach.

Kopia artykułu:

Niepłacenie podatków jako cnota moralna
Posted by Marucha w dniu 2014-06-30 (poniedziałek)

Witam.
Ten artykułu zdaje się być nie na miejscu, biorąc pod uwagę jego tytuł i umiejscowienie na portalu prawicowym. Wiemy jednak, a raczej każdy, co bardziej zorientowany w aksjologii wie, że od każdej normy w ekstremalnych sytuacjach występują wyjątki. Dzisiaj panuje owa ekstremalna sytuacja.
W Biblii jest napisane, że Bogu trzeba oddać, co Boskie, a cesarzowi, co cesarskie. Co jeśli cesarz chce tego, co Boskie? Co, jeśli cesarz stara się przejąć naszą prywatność, pracę, oszczędności, nauczanie, itd.? Czy to nadal jest cesarz, czy może złodziej?

Obrazek

Wiemy, że w społeczeństwie nie może funkcjonować samowola, bo z wolności zostaną nici. Wiemy też, że wolność może być ograniczana wtedy i tylko wtedy, jeśli jest do tego konieczność – powodowana jakąś wyższą fundamentalnie przyczyną. Wyłania nam się obraz normalności, gdzie ludzie nie kolidują swoją wolnością w cudzą, a odbierany „z góry” obraz rzeczywistości nie szkicuje fałszu.
Czy wolno nam być biernymi w sytuacji, gdy normalność jest niszczona? Zdaje się, że nie, ale zbadajmy pod kątem moralnym i logicznym kilka najbardziej powszechnych możliwości.
1. W historii wielokrotnie mieliśmy do czynienia z rewolucją. Praktycznie zawsze kończyło się to klęską, patrząc przez pryzmat czasu. Najbardziej znaną i kontrowersyjną jest tzw. rewolucja Francuska. Lewacy i obecne unijne środowiska uważają ją za synonim nowoczesności i postępu. Prawica uważa ją za szkodliwą i bezsensowną.
Na co wskazują fakty? Oczywiście, na rzecz prawicy. Podczas rzeczonej rewolucji ginęło średnio 17 tysięcy osób rocznie, z czego około jedna trzecia bez wyroku. Jej bezpośrednim efektem było dojście do władzy Napoleona Bonaparte, który przeprowadził najazd na sporą część Europy, po czym został przez tą Europę podbity. Następnie przywrócono dynastię sprzed rewolucji i w zasadzie po rewolucji pozostał rozjuszony lud w całej Europie, mnóstwo strat i tragedia zamordowanych ludzi oraz ich rodzin.
Łatwo się na to patrzy siedząc sobie dzisiaj przy komputerze, ale nie można sobie pozwolić na zbyt odruchowe zapominanie, jak wielką i bezmyślną rzezią była ta rewolucja. Na owe czasy była to skala porównywalna z Holocaustem w kontekście lat czterdziestych XX wieku. Rzecz jasna, tam też powodem byli przodkowie dwudziestowiecznych narodowych socjalistów i dzisiejszych socjaldemokratów unijnych. Rewolucja charakteryzuje się tym, że podjudzona, duża grupa ludzi robi coś „na hura”, bo „im się należy”. Jest to najgorsza forma dążenia do normalności – jest przerostem formy nad treścią.
2. Innym sposobem jest pucz. Pucz różni się od rewolucji skalą i jakością. Organizuje go zazwyczaj wąska grupa ekspertów, którzy w lepszy lub gorszy sposób przejmują władzę wbrew prawu, robiąc to z minimalnym, potrzebnym zapleczem i rozgłosem. Wiele puczów pasowało do wymagań, jakie stawia piramida wartości przed uczynkami, które mają aspiracje do bycia uznanymi za dobre. Trudno jednak sklasyfikować jednoznacznie pucz, jako dobrą normę moralną, bo jest to raczej nazwa grupy pewnych działań, niż precyzyjne określenie wynikające ze schematu logicznego czy moralnego.
Jeśli chcemy stwierdzić, co można by linowo [? - admin] uznać za normę, to trzeba by ująć to tak: Jeżeli podmiot charakteryzujący się wysoką moralnością jest w posiadaniu środków niezbędnych do przejęcia władzy, oraz ma pewność, że przejęcie ów zostanie wykonane bez zabójstwa, lub, że ryzyko zabicia określonej osoby jest konieczne, dla uniknięcia terroru skutkującego mordami, to ma powinność do urządzenia puczu. Jak wiadomo, obwarowanie „ma pewność” jest niesprawdzalne, więc w praktyce taki zamach stanu należy oceniać indywidualnie w każdym przypadku, zatem niestety – już po fakcie.
3. Trzecim sposobem, jaki chciałem tu ukazać, jest tzw. oddolna inicjatywa. Różne są jej rodzaje i nazwy własne, np. „praca u podstaw”, „strajk włoski”, „podziemie”, itd. W kontekście dzisiejszego tekstu, chciałbym przedstawić koncepcję, wedle której najlepszym rozwiązaniem ku czynieniu rzeczywistości normalną, jest niepłacenie podatków i sprzeciwianie się przymusowym usługom. Analizując, co jest potrzebne, aby władza publiczna spełniała swoje funkcje, każdy racjonalny człowiek dochodzi do wniosku, iż jest to służba utrzymania porządku, prawodawstwo i administracja. Są jeszcze pewne marginalne – dyskusyjne sfery, ale nie chcę wchodzić tutaj w szczegóły, bo nie w tym sęk.
Ilość i sposoby ściągania z nas podatków są dziś tak skonstruowane, że władza z pewnością pomimo wszelkich, nawet najbardziej wymyślnych obchodzeń przepisów ściągnie z nas więcej, niż potrzeba. Naszym działaniem będziemy zatem hamować to, co władza wyczynia poza swoje optimum – nikomu więc nie zaszkodzimy. Takie działanie w formie masowej musiałoby przynieść efekt w zbankrutowaniu władzy, a zatem w zmianie ustroju, czyli to, o co nam chodzi.
Czemu jednak określiłem w tytule tak wydawałoby się pragmatyczne działanie, cnotą? Cnota jest to działanie bezinteresowne, dla idei samej w sobie. Takie działanie często charakteryzuje się heroizmem i gotowością do poświęceń. Trzeba bowiem wiedzieć, że świadome działanie pod prąd systemu, nie jest czymś łatwym, gdyż system zaprojektowany jest tak, aby siedzieć w nim, a nie z nim walczyć. Na przykład, w normalnych warunkach pracując u kogoś na podstawie uzgodnień werbalnych nic się nie dzieje. W socjaldemokracji pracujemy wtedy nielegalnie i przez pewną część zindoktrynowanego społeczeństwa możemy być uważani jako margines lub wręcz złodzieje – co jest kuriozum.
Przykładów jest oczywiście mnóstwo i w każdym z nich, poza korzyściami pieniężnymi, jest jednak wielkie ryzyko, czasem nawet bardzo wielkie. Do tego dochodzi niekiedy niewygoda, dyskomfort psychiczny, itp., bo to, że człowiek wie, iż robi dobrze, nie oznacza, że nie działają na jego psychikę różne niuanse. Żeby możliwie skutecznie nie płacić podatków, przymusowych opłat „za nic” i nie stosować się do przymusowych usług, trzeba naprawdę mieć sporo samozaparcia, odwagi, ale także idei w głowie.
Ja sam oczywiście nie jestem hipokrytą i stosuję się do opisanego sposobu na hamowanie patologii władzy, więc z całą stanowczością, staram się żyć poza systemem. Niektórym jednak może przyjść do głowy, że działanie takie jest na zasadzie „oko za oko”, że okradanie złodzieja nie jest wytłumaczeniem dla procederu kradzieży – a tak właśnie przedstawia to dzisiejsze socjaldemokratyczne państwo.
Wielokrotnie słyszałem wypowiedzi w pro rządowych mediach, że np. „nie donosząc do urzędu skarbowego na „nieuczciwych obywateli”, sami przyczyniamy się do okradania państwa”. Patrząc jednak z jakiegokolwiek innego punktu widzenia, niż interesy socjaldemokratycznych rządów, trudno obronić takie stanowisko. Po pierwsze, aksjomat, że to, co wybierze większość, ma być jakkolwiek respektowane przez resztę z definicji jest aprioryczny. Logika mówi, że „dyskusja”, jako taka, jest z definicji logiczna; jakościowa. Czy 1% społeczeństwa uważa, że np. eutanazja jest zła, czy też 99% tak twierdzi, nie zmienia to normatywnego stanu w tej sprawie.
Władca, który nie jest „dzieckiem ludu”, nie odwołuje się do argumentów typu: „bo X% tak uważa”. Dla socjaldemokratów to jest podstawowe kryterium w dyskusjach, jak i rządzenie ich samych oficjalnie z tego wynika.
Po drugie, wybierane demokratycznie władze w rzeczywistości nie biorą się z woli ludu, tylko z indoktrynacji tegoż ludu. Parafrazując, wola ludu jest zależna od siły i kierunku propagandy, a nie jakość władzy, od woli ludu. Demokracja, zwłaszcza ta „nowoczesna”, tylko sprawia wrażenie tego, czym z punktu widzenia definicji jest.
Po trzecie, zakładając, że zmiana systemu nie jest możliwa, mamy przymus wybierania kogoś, bo jak z niego zrezygnujemy, to nic się nie zmieni – demokracja będzie trwać dalej za przyczyną innych ludzi. Władza nie jest więc i pod tym kątem z „woli” ludu.
Obaliłem mit, jakoby socjaldemokratyczna władza była na nasze własne życzenie i miała prawo nam nakazywać. Jest to zazwyczaj zgraja spryciarzy i cwaniaczków, których działalność nie różni się wiele od mafijnej. Definiując dzisiejsze państwa jako agresora, który wykorzystując niedoskonałości z przeszłości, przejął władzę nad naszym życiem, należy się przed nim bronić i dążyć do jego obalenia.
Podsumowując, mamy powinność moralną robienia na złość rządowi, który rości sobie władzę nad naszą prywatnością. Nie powinniśmy uczestniczyć w działaniach rewolucyjnych z uwagi na cnotę pokory. Statystyczny człowiek nie ma możliwości wiedzieć, na ile jego roszczenia (jeśli takowe posiada) są dobre, więc udział w działaniach rewolucyjnych, chuligańskich, opresyjnych, itp. należy z definicji uznać za niedobry, bo nie da się wziąć personalnej odpowiedzialności za tego typu działanie.
Jeśli natomiast, mam zdefiniować stanowisko osoby, która jest związana z rządzeniem, ma środki, koncepcję i niezbędne zaplecze, to muszę stwierdzić, iż kluczową kwestią jest moralność takiego człowieka, a zatem tego typu inicjatywa jest z definicji nieprzewidywalna, ale jak najbardziej, może być ona dobra. Najpewniejszym sposobem, który dotyczy zarówno statystycznego człowieka, jak i najwybitniejszych jednostek, jest unikanie płacenia podatków. Można uznać to za cnotę, gdyż ma charakter podobny do działalności konspiracyjnej – jest ryzykowne i wymaga sprytu – przy odpowiednio wysokim poziomie zaawansowania.
W normalnym systemie nikt nie robi łaski, że nie zabiera od nas haraczu od każdych, zarobionych pieniędzy, że nie karze nas za bezwypadkową jazdę samochodem, że nie zmusza do odkładania u niego pieniędzy, że nie zabiera nam pieniędzy na przymusowe leczenie, które uzna za wystarczające, itd.
W normalnym systemie są oczywiście podatki, ale wtedy jak na ironię walczą z nimi lewicowcy, których najbardziej fundamentalną cechą jest głupota i dążenie do zła. Dzisiaj lewicowcy zbudowali swój świat, w którym pomimo techniki XXI wieku, ludzie harują non stop, bo są zindoktrynowanymi materialistami, a reszta pije i ćpa nic nie robiąc – to jest właśnie lewica, czyli urzeczywistnienie bezsensowności i patologii.

Mateusz Drabik

http://prawica.net/38773


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /