Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 05 sty 2017, 18:25 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
dzięki za nowe wiadomości o bolku,szczególnie przeciekawa jest TA:
"Po jaśminowej rewolucji w Tunezji, rząd Tuska wysłał Wałęsę do Tunisu aby ten wytłumaczył tubylcom jak się robi demokrację. Do dyspozycji Wałęsy podstawiono rządowy TU-154 M (zdjęcie poniżej). Wyobrażamy sobie ile taka podróż kosztowała, tylko w samym paliwie lotniczym !"

wieczorne pozdrowienia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 10 sty 2017, 11:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/01/0 ... ha-walesy/

Nie żyje Przemysław Wałęsa, syn byłego prezydenta Lecha Wałęsy.
Posted by Marucha w dniu 2017-01-08 (niedziela)

Obrazek

Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, ciało syna byłego prezydenta RP Lecha Wałęsy znalazł wieczorem w mieszkaniu w Gdańsku członek rodziny. Na miejscu pracują policja i prokurator.

http://fakty.interia.pl/polska/news-rmf ... ign=chrome

Z czego znany był Przemysław Wałęsa, prócz tego, że był synem starego Wałęsy?
Media zaczęły interesować się Przemysławem Wałęsą, gdy w 2003 r. jechał pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek. Najpierw uderzył w mercedesa, następnie w policyjny radiowóz. Badanie alkomatem wykazało 1,99 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Sprawa trafiła do sądu, a obrońcą była mec. Ewelina Wolańska, która reprezentowała dzieci Wałęsów w wielu procesach sądowych. Oskarżony przyznał się wówczas do winy i wymierzono mu karę roku więzienia w zawieszeniu.
Przed tym zdarzeniem Przemysław miał już sprawę o spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu, w którym jedna osoba została ranna, wówczas jednak obrońca Wałęsy Włodzimierz Wolański dowodził, że syn prezydenta nie był pod wpływem alkoholu, a cierpi na pomroczność jasną. I być może przeszedł do historii skutkiem tej, legendarnej już, diagnozy.
Poza tym pracował w Straży Granicznej, miał dwie żony i dwu synów.

http://yelita.pl/artykuly/art/walesa-przemyslaw


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 11 sty 2017, 10:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawica.net/3677

Lech Wałęsa firmował rozbój Polski
28.02.2016

Upadł mit mojej „czarnej teczki” ponieważ okazało się że większą miał gen. Kiszczak, a nie ja. Tak jak kiedyś, fakt ten podzielił kraj na popleczników i przeciwników Lecha Wałęsy. Tyle że dla mnie zawsze było to temat zastępczy kamuflujący grabież i zniewolenie naszego państwa. Los dał mi możliwość protestu w czasie wyborów w 1990 roku kiedy byłem kontrkandydatem Lecha Wałęsy. Zamiast stać się prezydentem zostałem świadkiem grabieży kraju oraz krytykiem ludzi, którzy w tym brali udział.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to prawdopodobnie chodzi o pieniądze. Po Stanie Wojennym stało się oczywistym, że realny socjalizm wyczerpał swoje mozliwości i nie miał racji bytu. Polską rządziła wtedy grupa „szmaciaków” z PZPR, nie mająca pojęcia o gospodarce wolnorynkowej. Uległa namowom i naciskom polityków Zachodu aby zreformować gospodarkę i finanse według zaleceń Sorosa/Sachsa. W zamian obiecano jej możliwość materialnego wzbogacenia się w ramach porozumień „okrągłego stołu”.
Normalnie winnym jest ten, kto skorzystał z przestępstwa. Otóż najgorzej na zmianie ustroju wyszedł mój Naród, w tym szeregowi członkowie Solidarności. Wbrew pozorom „szmaciacy” nie zostali głównym beneficjentem przemian. Najwięcej skorzystały przedsiębiorstwa zagraniczne dzięki działalności żydowskich firm konsultacyjnych zatrudnionych do wyceny majątku przeznaczonego do prywatyzacji przez rządy Mazowieckiego, Bieleckiego i Suchockiej. Działo się to pod osłoną prezydentury Lecha Wałęsy. Przypomnę jego wypowiedż w czasie wizyty w USA:
"Dziś interes jest tam (w Polsce) większy niż nawet w Stanach. A wiecie dlaczego? Bo interes się robi na brakach i głupocie".
Według Krzysztofa Wyszkowskiego:
"Pracował dla wszystkich, którzy chcieli utrzymać Polskę w roli przedmiotowej, to większa odpowiedzialność niż w okresie 1970-1971, kiedy to miał krew na rękach, o czym sam mówił"
Nowa książka Ślązaka pt. "Czarna księga prywatyzacji 1988-1994" nareszcie ujawnia listy zakładów pracy skazanych na prywatyzację i niskich cen za które zostały one oddane. Nigdy przedtem nie udało mi się zdobyć takiego zestawienia. Sam autor żałi się, że sporządzenie takiego wykazu sprawiło mu ogromne trudności.
Jego książka pośrednio dokumentuje paradoks działalności Lecha Wałęsy. Były robotnik, szef związku zawodowego „Solidarność” jako prezydent był przez 5 lat zwolennikiem niszczenia miejsc pracy dla członków własnej organizacji. Padła nawet Stocznia Gdańska.
Głównym celem mego udziału w wyborach prezydenckich w 90 roku była nie tylko możliwość wygranej ale przede wszystkim ostrzeżenie Polaków przed tym co będzie w przyszłości i możliwość protestu przeciw antypolskiej działalności rządu Tadeusza Mazowiekiego i Planu (Sorosa/Sachsa) Balcerowicza. Jako kandydat na prezydenta wiedziałem o częstych wizytach Sachsa w Domu Polskim w Warszawie i przerażały mnie jego propozycje. Dlatego w czasie wyborów codziennie koncentrowałem się na krytyce Planu Balcerowicza i za przygotowanie złodziejskiej prywatyzacji oskarżyłem Tadeusza Mazowieckiego o zdradę narodu. Dzięki temu odpadł on z wyborów i przeszedłem do drugiej tury. Ślązak niestety nie wspomina w swojej książce, że głosy wyborcze oddane na moją osobę były przejawem protestu i braku zaufania do reform firmowanych autorytetami Lecha Wałęsy i Tadeusza Mazowieckiego.
Sam zszokowany Balcerowicz, nie przyzwyczajony do krytyki promowanego przez siebie programu nazwał mnie publicznie „populistą”, zagrażającym jego reformom. Ślązak wspomina w swojej książce, że Geoffrey Sachs najwięcej obawiał się społecznych protestów i budziło w nim przerażenie, że miliony Polaków głosowały na mnie w obu turach. W amerykańskim programie telewizyjnym „Nightline” nawet zasugerował, że byłem libijskim terrorystą.
Dziwiło mnie ogromnie, że mimo tego Lech Wałęsa kiedy został prezydentem, postanowił kontynuować zagładę przemysłu i mimo zmiany rządu zostawił Leszka Balcerowicza na stanowisku Ministra Finansów. Jak to dokumentuje Ślązak, był to czas największych afer i szaleńczej prywatyzacji. Miliony Polaków straciło pracę, wielu wyjechało z kraju.
O ile wielu naszych rodaków do dziś uważa, że Lech Wałęsa ich zdradził ze „szamaciakami” z byłej PZPR, to jednak jego główna zdrada polegała na firmowaniu przejęcia pereł przemysłu i bankowości przez żydowską finansjerę. Szmaciacy po latach władzy byli zadufani w sobie i myśleli, ze są bardzo silni. Kolejne rządy w czasie prezydentury Lecha Wałęsy zatrudniły jednak do pomocy przy prywatyzacji głównie konsultacyjne firmy żydowskie, które jak to dokumentuje Ślązak, wyceniały zakłady pracy na swoją korzyść. Szmaciakom pozostała tylko bankowość i monopole takie jak spółki węglowe ale z czasem też ich stamtąd wyrugowano. Ostatnio usunięto ich nawet z Sejmu, z czego są bardzo niezadowoleni, ponieważ nie ma ich kto bronić za przekręty z przeszłości.
Rozwój przemysłu jest dalej zagrożony przejęciem przez kapitał żydowski. Problem maskuje fakt, że wiele spółek izraelskich ma swoje filie pod zmienioną nazwą w innych krajach. Wiele firm przejmujących inwestycje w Polsce jest właśnie tego pokroju. Podstawą wyżej wymienionego problemu jest wyjątkowa przyjażń rządów PO-PIS z Izraelem. W porównaniu do Polaków Izraelczycy mają o wiele większe możliwości dojścia do kapitału. A jak wiadomo bez niego nie da się budować kapitalizmu.
Obecny podział naszych obywateli na tych, którzy stoją za Wałęsą i tych, którzy są przeciw niemu jest między innymi spowodowany teczkami Kiszczaka. Głównym grzechem Wałęsy było jednak akceptowanie złodziejskiej prywatyzacji i przejęcia bankowości przez ludzi, którzy nienawidzą Polaków i stale dążą do stawiania nas w sytuacji najemnych niewolników. Wałęsa jak prosty robotnik był przez lata przygotowywany do odegrania roli takiej kukiełki. Jako zwykły czlowiek bez wykształcenia zawsze stał po stronie możnych tego świata – obecnie przypomnienie przed KOD jego słów „my naród” brzmi co najmniej paradoksalnie.
Obawiam się, że Jarosław Kaczyński, który poróżnił się z Wałęsą w 1991 roku z pomocą Szydło i Dudy dalej będzie forował inwestycje żydowskie w Polsce a „szmaciacy” będą musieli zadowolić się tym, co im się udało wyszarpać na mocy porozumienia „okrągłego stołu”. Z teczkami Kiszczka ten układ już nie obowiązuje i obecnie mamy przykłady walki bez pardonu.
Wszystkie przekręty i wieczny fałsz w mediach to rak demokracji – wielkie szkody dla Polakow, którzy niestety nie traktują tego osobiście. Jeśli się komuś wyciagnie 100 Zł. z kieszenie, to będzie krzyczał i się bronił ale kiedy antypolski rząd zabiera tysiące dolarów w postaci podatku i straconych mozliwości rozwoju to jest OK, bo wszyscy tak mają.
Jedyna nadzieja, że kiedyś w przyszłości Polacy małymi datkami pieniężnymi zafundują sobie patriotyczną organizację polityczną, która rzeczywiście będzie działać w ich ineresie, zgodnie z Racją Stanu. Do tej pory niestety władzę mieli ci, którzy w taki czy inny sposób zdobyli fundusze na finansowanie partii politycznych. Do skutecznego zwycięstwa w polityce potrzeba pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Naszych rodaków stać na datki rzędu 10 czy 20 Zł. ale nikomu nic nie dają, ponieważ są przez naszych wrogów dzieleni aby tak jak to często mówił Lech Wałęsa: byli za i przeciw.

Obrazek

- - -
Acton, Kanada 28 lutego 2016
Stanisław Tymiński


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 22 sty 2017, 09:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/76760

L. Wałęsa - karzeł moralny!
Krzysztofjaw, pt., 20/01/2017 - 18:14

Jak umarł syn L. Wałęsy powiedziałem mojej mamie: szkoda, bo każde życie jest ważne i oby ten kretyn nie wykorzystał tej śmierci do bieżącej walki politycznej. Moja kochana mama powiedziała, że chyba nie, że to jest niemożliwe bo to byłoby antyludzkie.

Niestety myliła się.

L. Wałęsa raczył powiedzieć: "Mam tego serdecznie dość, mój syn też tego nie wytrzymał psychicznie i przez tych Cenckiewiczów i innych skrócił sobie życie".

Nawet S. Cencekiewicz uznał jego potrzebę żałoby, co rozumiem, bo zawsze szanuję tych, którzy kończą życie na tym ziemskim padole.


Naprawdę, rzygać mi się chce. Zaraz po śmierci swojego syna ten karzeł moralny walczył na FB ze swoimi przeciwnikami i śmierć jego syna była dla niego czymś poza jego świadomością. Naprawdę nie wiem, co w jego synapsach się rodzi, ale wedle mnie to człowiek chyba chory psychicznie z nienawiści wobec propolskich władz i naprawdę (po raz trzeci) wymaga zbadania przez biegłych lekarzy. Nie jestem w stanie pojąć jego rozumowania, ale chyba sprzedawczyk zawsze się będzie bronił przed swoją degrengoladą własnej osoby, nawet kosztem swoich dzieci. Koszmar... koszmar...

Pozdrawiam

Krzysztofjaw - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 29 sty 2017, 09:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/45167-a-jednak-bolek-an ... ha-walesy/

Postawa polityczna Bolka po 1989 to dowód jawny dla wszystkich Polaków i mocniejszy niż wszelkie dokumenty historyczne.

Kopia artykułu:

A jednak Bolek – analiza grafologiczna pisma Lecha Wałęsy
Michał Miłosz Opublikowano 28 stycznia 2017

Grafolodzy potwierdzają, że Lech Wałęsa jako „Bolek” współpracował z SB. 31 stycznia mamy poznać pełne informacje w tej sprawie.
Opinia grafologów dotycząca teczki TW Bolek, przygotowana przez Instytut Sehna w Krakowie, potwierdza współpracę Lecha Wałęsy z SB. Pełne udzielenie informacji w tej sprawie planowane jest na wtorek; opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie ma zostać przedstawiona na konferencji prasowej.
Według źródeł zbliżonych do Biura Prezesa IPN oraz do Kolegium IPN, opinia ws. dokumentów z teczki TW Bolka, które znaleziono po śmierci gen. Czesława Kiszczaka w jego domu, potwierdza współpracę Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa. Opinia liczy ok. tysiąca stron. Według tych źródeł tylko co do paru dokumentów zgłoszone są wątpliwości, nie mają jednak one znaczenia dla tej oceny. Źródła nie określiły jakiego okresu dotyczy ta współpraca.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 30 sty 2017, 15:13 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Mit zbudowany na kłamstwie się rozpada

Z Krzysztofem Wyszkowskim, współtwórcą i byłym działaczem Wolnych Związków Zawodowych, doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, członkiem Kolegium IPN, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Według jeszcze nieoficjalnych informacji, opinia dotycząca teczki TW „Bolek”, przygotowana przez Instytut Sehna w Krakowie, potwierdza współpracę Lecha Wałęsy z SB...
– Absolutnie nie jestem tą wiadomością zaskoczony. Przecież już wcześniej kompetentni archiwiści z IPN po analizie teczki TW „Bolka” stwierdzili autorytatywnie, że jest ona autentyczna. Zresztą była to tylko formalność dopełniająca to, co wiemy już od dawna. Ponadto w tych badaniach nie chodziło o kwestionowanie faktów, ale rzecz polegała na tym, że to Lech Wałęsa złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa komunistycznego przez Służbę Bezpieczeństwa i władze PRL-u polegającego na sfałszowaniu jego teczki. I właściwie dlatego po zawiadomieniu Wałęsy prokuratura oddała te materiały do przebadania przez biegłych grafologów z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. I to jest jedna kwestia, ale w związku z tym teraz zarysowuje się kolejny problem dotyczący odpowiedzialności za złożenie fałszywego zawiadomienia, fałszywych zeznań przez Wałęsę przed prokuratorem, co jest karalne. Ponadto jeśli rzeczywiście tak zakwalifikuje to prokuratura, to Lech Wałęsa z całą pewnością zostanie obciążony kosztami tych badań, które zostały przeprowadzone właściwie na jego żądanie. Ale to jest osobisty kłopot Lecha Wałęsy. Tak naprawdę ludzie rozsądni już od dawna wiedzieli, co jest prawdą i nie trzeba im było wyników ekspertyz grafologicznych itp., natomiast ludzie, którym rozsądku brakuje, nadal pozostaną pod wrażeniem mitu Wałęsy i tego, co mówi, a mianowicie, że SB to była jego agentura, a nie odwrotnie.

Wałęsa komentując wciąż jeszcze nieoficjalne wyniki ekspertyz grafologicznych, bo IPN ma podać szczegóły we wtorek, kolejny raz stwierdził, że są to materiały zmanipulowane...
– To jest w stylu Wałęsy. Jednak w tej chwili wydaje mi się, że nie ma już co zajmować się i mówić o Wałęsie, ale trzeba powiedzieć o układzie służb specjalnych i o agenturze w NSZZ „Solidarność”, który to układ doprowadził do Okrągłego Stołu i do zbudowania postkomunizmu, gdzie nomenklaturze komunistycznej pozwolono zrabować Polskę, przywłaszczyć sobie majątek narodowy. Służba Bezpieczeństwa wytworzyła różne partie, które rządziły w imieniu byłych komunistów i nowych spadkobierców „aliantów” – spadkobierców PRL-u, wprowadzając do władzy m.in. Donalda Tuska. W tej sytuacji cała III RP powinna zostać poddana wnikliwej analizie pod tym kątem. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że Gromosław Czempiński – były funkcjonariusz SB, był jedną z osób, która wprowadzała nowy porządek polityczny w Polsce. Natomiast Wałęsa jest tylko jednym z ogniw, obrazem pewnego planu, który – jak wszystko wskazuje – został opracowany w Moskwie, na Kremlu, a który został Polsce narzucony przy pomocy Okrągłego Stołu. Ostatnie 25 lat w polskiej polityce na dobrą sprawę zdominowali ludzie Okrągłego Stołu. Dlatego tych tych ludzi, ten okres i wszystkie wcześniejsze jego oceny historyczne, polityczne, personalne – nie zapominając też o ekonomicznych – z całą pewnością należy zweryfikować.

Jeśli dobrze rozumiem uważa Pan, że potwierdzenie agenturalnej przeszłości Wałęsy wymusza napisanie historii „Solidarności” i prezydentury Wałęsy od nowa?
– Duża praca w tym kierunku została już zrobiona i teraz trzeba pójść dalej według tych wskazówek czy dowodów, które historycy podają już od lat. Mam tu na myśli chociażby prace pt. „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza i dr. Piotra Gontarczyka czy prace prof. Andrzeja Nowaka i wielu innych renomowanych polskich historyków, którzy przez lata byli zagłuszani przez tzw. okrągłostołowe media, które narzucały polskiej opinii publicznej fałszywą wizję losów Polski – zarówno dotyczącą tzw. pokojowej transformacji ustrojowej w 1989 r., jak i wszystkich jej późniejszych konsekwencji. I tu brakuje może nie tyle fachowej wiedzy historycznej, co przemyślenia tej wiedzy na gruncie również ekonomicznym i jej upowszechnienia. Mimo iż ukazywały się już prace ukazujące transformację ustrojową w Polsce jako jedno wielkie złodziejstwo nomenklaturowo-agenturalne, to media właściwie przez cały okres trwania III RP zakłamywały te fakty, odcinając społeczeństwo od tej wiedzy.

Czy również decyzje Lecha Wałęsy jako prezydenta mogły być pod wpływem jego wcześniejszego uwikłania?
– Jestem przekonany, że tak. Przecież człowiek, który nie byłby szantażowany przez KGB, nie mógłby próbować zmusić polskiego rządu – w tym wypadku rządu premiera Jana Olszewskiego – do zaakceptowania, wyznaczenia w Polsce czy wręcz podarowania Rosji eksterytorialnych posowieckich baz, co oznaczałoby, że rosyjskie wpływy w Polsce zostaną zakotwiczone na zawsze. Ta próba jest rażącym dowodem działania Wałęsy na szkodę interesów państwa i Narodu Polskiego. To była bez wątpienia akcja antypolska, bo jak inaczej można wytłumaczyć motywy, jakie kierowały Wałęsą, jak nie uległością wobec Rosjan, którzy trzymali go na krótkiej smyczy.

Ile razy Wałęsa pozywał Pana przed sąd za mówienie o jego przeszłości?
– Kilka razy, ale on się później wycofywał. Teraz nie może mnie już podać do sądu, bo ten stwierdził, że w swoich działaniach, badając tę sprawę, wykazałem się należytą starannością. Ponieważ od tego czasu pojawiło się jeszcze więcej dowodów świadczących o agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy, więc kiedy przy kolejnej próbie pozwania mnie sąd stwierdził, że przeprowadzi postępowanie dowodowe, to Wałęsa się natychmiast wycofał. Przypomnę tylko, że Wałęsa groził sądem Antoniemu Macierewiczowi, co więcej, zobowiązywał się publicznie – przed kamerami telewizyjnymi – do tego, że wytoczy mu proces. Wielokrotnie odgrażał się, że pozwie prof. Sławomira Cenckiewicza i wielu innym, ale oczywiście nic z tym nie zrobił, i tylko na groźbach się skończyło. Wałęsa nie ma już najmniejszych szans, bo za każdym razem przegrywałby proces za procesem. Dlatego tylko straszy i udaje.

Część mediów wciąż jednak stoi po stronie Wałęsy…
– I to jest pytanie o wiarygodność środków przekazu. Zawsze będą tacy, którzy będą uważali, że Lech Wałęsa to bohater, a jego agenturalna przeszłość to zestaw kłamstw i pomówień. Weźmy chociażby „Gazetę Wyborczą” – jeśli to medium całkowicie przemilcza te wszystkie fakty dotyczące agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy i pomijając dowody, twierdzi zupełnie co innego, a dzisiaj się nawet użala nad rzekomo atakowanym i przez to pokrzywdzonym Wałęsą, to jest to zakłamywanie rzeczywistości i robienie ludziom wody z mózgów. Tyle,że Polacy już nie dadzą się nabrać na te wszystkie kłamstwa. Przecież prawda jest taka, że to Lech Wałęsa straszył, groził i atakował, oskarżając swoich przeciwników, że przygotowują na niego ataki. To nie kto inny jak Wałęsa jest agresorem, a w momencie, kiedy spada na niego odpowiedzialność za ataki, to ze strony zaprzyjaźnionych z nim mediów i środowisk rozlega się krzyk, że Wałęsa jest rzekomo krzywdzony. To jest kompletny absurd. Media III RP nadal służą kłamstwu, które zostało uknute w czasie, kiedy tacy ludzie, jak Lech Wałęsa czy Adam Michnik, dogadywali się z Kiszczakiem, Jaruzelskim i innymi. Notabene przez lata nieźle na tym zarabiali, bo usytuowali się jako elita, nie tylko jako elita polityczno-społeczna, ale również jako elita finansowa III RP. Korzyści z tego układu okrągłostołowego i magdalenkowego mieli ogromne, natomiast, że się to wszystko powoli kończy, to rozlega się wielki krzyk, bo odcinają ich od żłobu.

Wałęsa twierdzi, że z obecną władzą nic się nie da zrobić, ale nie wyklucza, że będzie prosił o pomoc „jakiś międzynarodowy układ, bo z obecnymi sądami nic się nie da zrobić”. Możemy mieć kolejny donos na Polskę i przedłużenie hasła Platformy „ulica i zagranica”?
– Było już tak, że jedna z gdańskich sędzin stwierdziła, że ja nie mam prawa do adwokata. I jeśli Lech Wałęsa liczy, że wrócą takie czasy i takie właśnie sądy, to myślę, że będzie długo czekał. Karty tak skrzętnie skrywane przez samego Wałęsę i środowiska, które sobie go obrały za swój fundament założycielski, zostały odkryte. Król jest nagi – już od dawna. I dłużej tej prawdy nie da się zamiatać pod dywan. Prawda ma to do siebie, że prędzej czy później wychodzi na wierzch, a kłamstwo ma krótkie nogi. Po latach kruchy fundament, na którym zbudowano mit Lecha Wałęsy, się rozpada. Mitu nie można budować na kłamstwie.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zpada.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 31 sty 2017, 14:30 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Fakty dotyczące Wałęsy układają się w całość

Z Andrzejem Gwiazdą, współtwórcą Wolnych Związków Zawodowych i NSZZ „Solidarność”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Wciąż jeszcze nieoficjalna opinia dotycząca teczki TW „Bolek”, przygotowana przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, potwierdza współpracę Lecha Wałęsy z SB. Czy to koniec mitu Lecha Wałęsy?
– To, czy mit Lecha Wałęsy będzie żyć własnym życiem, czy upadnie, to nie zależy od tego, co jest powszechnie wiadome i stwierdzone przy pomocy dowodów, co jest udokumentowane, ale zależy od tego, w co będą wierzyć ludzie. Mit jest wtedy, kiedy wierzą w to ludzie, a Wałęsa od samego początku był mitem, mitem de facto zakłamanym. Natomiast to, że ten mit jest całkowicie fałszywy, czyli jest odwrotnością tego, w co wierzą ludzie, wiemy już od co najmniej 25 lat. W 1992 r. na podstawie uchwały ówczesnego Sejmu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeprowadziło analizę dokumentów stwierdzającą, kto spośród posłów i władz rządowych współpracował z bezpieką. Trzeba było być ślepym, żeby nie dostrzec – już znacznie wcześniej – że Wałęsa cały czas, intensywnie pracuje przeciwko Polsce. Dlatego naiwnością jest twierdzenie, że Czesław Kiszczak trzymał w swoim archiwum fałszywe dokumenty.

Skoro o uwikłaniu Wałęsy we współpracę z SB było wiadomo w kręgach „Solidarności” właściwie od początku, to dlaczego pozwolono mu piąć się po szczeblach kariery związkowej i politycznej?
– Wałęsie wyrobiono taką pozycję, że właściwie sam mógł zniszczyć Polskę. I to, że Polska w okresie transformacji ustrojowej została zniszczona, to nie potrzeba na to żadnych specjalnych dowodów. W każdym mieście zniszczono jakiś przemysł – fabryki, zakłady, po których dziś już nie ma nawet śladu. Gdyby nie Lech Wałęsa, to nie pozwolilibyśmy zniszczyć sobie warsztatu pracy. Na usta ciśnie mi się opowieść z czasów wojny o szewcu, który przebił kopyto i tym samym stracił źródło swego utrzymania. Podobnie było z Polską. Wałęsa był potrzebny do tego, aby skłonić Polaków zafascynowanych Ruchem Społecznym „Solidarność” do wyrażenia zgody na likwidację ich własnych warsztatów pracy. Społeczeństwo dało sobie to wmówić i biernie patrzyło, jak na ich oczach dokonuje się ta zbrodnia. W tym celu Wałęsa był hodowany i za to był sowicie wynagradzany. Od 1970 r., a więc już blisko 50 lat, Wałęsa cały czas pracuje przeciwko Polsce. Co więcej, bierze za to ogromne pieniądze. Najpierw w 1970 r. denuncjował kolegów ze Stoczni Gdańskiej i robił to tak dobrze, że sześć lat później awansował. Właśnie w 1976 r. Wałęsa został przeniesiony na wyższy stopień agentury. Został agentem wpływu – czyli był tym, który miał organizować przyszły zaplanowany bunt robotniczy. Nie trzeba być historykiem, ale wystarczy trzeźwe spojrzenie na sprawy Polski, żeby dostrzec te fakty i powiązać je ze sobą. I bardzo wielu ludzi, jeśli nawet nie wiedziało, kim jest Wałęsa, to dostrzegało, że jego działalność i zachowania są co najmniej dwuznaczne.

Co jest większym problemem Wałęsy, czy to, że współpracował z SB, czy to, iż w wolnej Polsce nie potrafił się do tego przyznać i przeprosić?
– Pierwszą zasadą, jaka obowiązywała tajnych współpracowników SB, było nieprzyznawanie się do jakiejkolwiek współpracy. Iść w zaparte to naczelna dewiza TW SB. I to jest najprostsze wyjaśnienie zaprzeczania Wałęsy. Oni zawierali umowę, oficer werbujący obiecywał utrzymanie tego faktu w tajemnicy i kategorycznie wymagał od werbowanego, że nigdy, pod żadnym pozorem nie przyzna się do współpracy. W innym wypadku byłaby to zdrada tajemnicy służbowej. Przykładem, który pokazuje ten mechanizm, jest raport kapłana – TW, który raportował, że spowiadał się u niego kolega – także ksiądz, który podczas spowiedzi wyznał, że jest współpracownikiem bezpieki i że zdradził tajemnicę służbową. To pokazuje, że współpraca z bezpieką w założeniu miała pozostać tajemnicą.

Czy ta zasada nadal obowiązuje byłych TW?
– Dotychczas nie został opublikowany niezwykle bogaty materiał tzw. obyczajowy z Wałęsą.

Czy taki materiał istnieje…?
– Wiem o tym, że taki materiał istnieje. I niewykluczone, że gdyby Wałęsa się przyznał do współpracy z SB, to odnalazłyby się filmy, taśmy i nagrania. Ponadto gdyby się przyznał, to skończyłyby się zaproszenia do „kąpieli w łazience ze złotą armaturą”. Mit Wałęsy nie istnieje, ten mit tworzą dziennikarze. Nawet gdyby Wałęsa się przyznał do współpracy z SB, to wcale nie rozwiązałoby sprawy. To są elementarne zasady ludzkiej sprawiedliwości, których nie wolno naruszać. Św. Bernard powiedział, że nie będziemy bez winy przed Panem Bogiem, jeśli będziemy przebaczać tym, których winniśmy karać. To są słowa człowieka świętego. Można powiedzieć, że wszystko, co nas spotkało po 1989 roku, byłoby prawdopodobnie niemożliwe do zrealizowania bez Lecha Wałęsy. Niemożliwy byłby do zrealizowania atak na Polaków: 30 proc. bezrobocie, autentyczna nędza, niemożliwe byłoby wyrzucenie z pracy na bruk pracowników PGR-ów, nie dając im nawet kuroniówki. Przecież to były zbrodnie na polskim Narodzie.

Tak czy inaczej w Polsce ta transformacja ustrojowa przebiegała w sposób bezkrwawy…
– Owszem, mówi się, że u nas transformacja ustrojowa przebiegała w sposób bezkrwawy, a w Rumunii zginęło 1500 górników, którzy z kilofami ruszyli na karabiny maszynowe. Tyle tylko, że nikt nie bierze pod uwagę, że w Polsce przez okres około trzech lat (według rocznika statystycznego), począwszy od 1989 r. liczba samobójstw w stosunku do czasów komunistycznych wzrosła o trzy tysiące. Polaków postawiono w sytuacji, kiedy nie mają środków na utrzymanie rodzin, targali się na swoje życie, mając nadzieję, że dobrzy ludzie zaopiekują się sierotami. Tak było np. na naszym osiedlu. Ludzie doprowadzeni do rozpaczy popełniali samobójstwa z przyczyn ekonomicznych. I za to wszystko odpowiada ta grupa, która razem z Wałęsą „reformowała” Polskę. Przecież to, że głównym ekonomistą zniszczenia Polski był Balcerowicz, to chyba nikomu nie trzeba dzisiaj tłumaczyć. Wałęsa dał mu zielone światło, a społeczeństwo mamione przez Wałęsę nie było w stanie się obronić. Teraz nawet jeśli przyznałby się do współpracy z SB, w co nie wierzę, to i tak nie naprawi krzywd, jakie wyrządził Polsce i Polakom. Ludzie mu nie wybaczą, również ci, którzy już nie żyją. Nie wybaczą mu także ci, którym odebrał dodatki za pracę w szkodliwych warunkach. Tak czy inaczej Wałęsa straciłby dużo, gdyby się przyznał, wykłady za grubą kasę itp. To jest człowiek, który jest do kupienia w każdej chwili.

Wałęsa w swoim stylu zaprzecza współpracy z SB i twierdząc, że polskie sądy są upolitycznione, nie wyklucza dochodzenia swoich racji za granicą…
– Trudno mi powiedzieć, czy Wałęsa jeszcze zajmuje uwagę ludziom, czy są zwyczajnie zmuszani przez dziennikarzy zaprzyjaźnionych mediów, którzy promując Wałęsę, nie dają mu zniknąć. A zatem jest to kwestia tego, jak silne jest lobby, któremu Wałęsa wciąż jeszcze jest potrzebny.

Są stacje komercyjne, dla których Wałęsa jest wciąż bohaterem, a nawet wręcz patronem…
– Jeżeli zrezygnujemy z mitu i spojrzymy na suche fakty, to te fakty układają się w jedną, ciągłą, logiczną całość, że Wałęsa to agent SB. Ze znanych faktów, których nie da się ukryć, wystarczy tylko przypomnieć grudzień 1970 r. i przemowę Wałęsy do protestujących z okna Komendy Miejskiej Milicji Obywatelskiej w Gdańsku, kiedy strajkujący chcieli odbić swoich aresztowanych kolegów. SB wpuściło Wałęsę na komendę, dało mu do ręki tubę, żeby przekonał robotników do odstąpienia od protestu. Od samego początku – a mówię tylko o powszechnie znanych faktach – Wałęsa sprzyjał komunistycznej władzy. W sierpniu 1980 r. po trzech dniach zerwał, poddał strajk, gdyby nie zorganizowanie Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, to wszystko skończyłoby się i nie doszłoby do powstania Ruchu Społecznego „Solidarność”. Wszystkie fakty dotyczące działalności Wałęsy układają się w żelazną logikę, te elementy układanki do siebie idealnie pasują, tworząc obraz Wałęsy – agenta SB. W kwietniu 1981 r., kiedy był największy nacisk Kremla, ażeby się zbrojnie rozprawić z „Solidarnością”, to Wałęsa publicznie w Łodzi wzywa przed wyborami związkowymi, że teraz nie potrzebni są ludzie walki, ale ludzie organizacji. I stąd mieliśmy falę naboru karierowiczów do władz związkowych. Te wszystkie fakty – jak wspomniałem – układają się w spójną całość. Kreml od dawna, od 1967 r. przygotowywał się do pieriestrojki, a więc do kontrolowanego rozpadu Układu Warszawskiego. Polskie źródła datują początek rozmyślań o rozpadzie systemu komunistycznego na rok 1968. To pokazuje, że już w latach 60. rozpoczęły się przygotowania do kontrolowanej zmiany systemu, a podstawowym wnioskiem było przygotowanie grupy, której w sposób bezpieczny i zabezpieczający interesy komunistycznej nomenklatury będzie można przekazać władzę.

Wałęsa się w to wpisuje…?
– Wałęsa się nie tylko wpisuje w ten plan. Przypomnę tylko taki fakt ze strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r., kiedy ówczesny minister spraw wewnętrznych Józef Kowalczyk zatelegrafował do I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka, żeby się nie niepokoił, bo na czele strajku stoi jego człowiek. Przecież to nie jest nic nowego, bo o tym wszystkim wiemy od kilkudziesięciu lat. Mamy wszystkie dane, znamy fakty, a mimo to – w sposób dla mnie niezrozumiały – część ludzi nadal ubóstwia Wałęsę, mimo tego, iż przez cały czas współpracował przeciwko Polsce i Polakom. W tej chwili nie ma już znaczenia to, co jeszcze znajdą w teczkach, bo o osobie Wałęsy świadczą jego czyny. Wałęsa to karta bita. O jego przełożeniu na obecne wydarzenia w kraju najlepiej świadczy to, że angażując się w działalność KOD-u, nie tylko nie pomógł, ale wręcz zaszkodził. Ponieważ wielu ludziom otworzyły się oczy i zrozumieli, że ten KOD to nic dobrego, skoro za nim stoi Wałęsa. Więc nawet tu nie stanowi on żadnego zagrożenia dla Polski i dobrych przemian w naszej Ojczyźnie, które wraz z Platformą stara się torpedować.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... alosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 08 lut 2017, 13:39 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Czas skończyć z mitem Wałęsy

Z Krzysztofem Wyszkowskim, współtwórcą i byłym działaczem Wolnych Związków Zawodowych, doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, członkiem Kolegium IPN, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Lech Wałęsa podczas wtorkowej konferencji prasowej podważył opinię ekspertów, biegłych z Instytutu Sehna w Krakowie i zaprzeczył, jakoby współpracował z SB. O co walczy Wałęsa?
– Z Lechem Wałęsą jest tak jak z PZPR-em, a mianowicie, kiedy w 1988 r. Związek Sowiecki się walił w swoich posadach, to PZPR ciągle walczyła o przetrwanie. To bardzo przykre, że Wałęsa – człowiek, który sprawował urząd prezydenta RP, nie ma honoru na tyle, żeby przestać Polakom mącić w głowach. Wałęsa to notoryczny kłamca, oszust, który od wielu lat oszukuje; najpierw swoich kolegów z pracy i z NSZZ „Solidarność”, a potem wszystkich Polaków. Skoro idzie w zaparte, to trzeba go przywołać do porządku. Nie ma innego wyjścia. Nie może być tak, żeby wciąż śmiał się Polakom w oczy. Mam nadzieję, że wyrok sądowy za złożenie przez Wałęsę fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez fałszowanie dokumentów o nim będzie skazujący. Nie życzę Lechowi Wałęsie więzienia, bo jest już starszym człowiekiem, ale – jak widać – do niego najlepiej przemawia język pieniędzy, więc załóżmy jakaś wysoka kara finansowa wyhamowałaby czy też zmusiłaby go do zaprzestania głoszenia tych wszystkich kłamstw. Może wreszcie zacząłby ważyć słowa.

„Przysięgam, że nigdy nie współpracowałem, ale miałem swoje metody walki” – to słowa, jakie skierował do dziennikarzy. Pan zna od lat Wałęsę. Co powiedziałby Pan tym, którzy wciąż są skłonni mu wierzyć?
– Ludzie, którzy wierzą Wałęsie, są bardzo różni, kierują się też różnymi motywami. Jedni wierzą albo przynajmniej udają, że wierzą Wałęsie, bo przyznam, że osobiście nie daję wiary w to, że Grzegorz Schetyna czy Ryszard Petru sami wierzą w to, co mówią w obronie Lecha Wałęsy. Ich zachowanie to jedynie element polityki, gdzie każde kłamstwo, które ma doprowadzić do określonego celu, jest dozwolone. Ci politycy mówią do ludzi albo naiwnych, albo niedoinformowanych bądź też emocjonalnie tkwiących w dawnych czasach, a być może do ludzi agenturalnie związanych z SB czy do samych funkcjonariuszy reżimowej SB, których nie trzeba za bardzo przekonywać, bo oni doskonale znają fakty o Wałęsie, zresztą nie tylko o nim. Jest to zatem towarzystwo wzajemnej adoracji. Trzeba też pamiętać, że ok. stu tysięcy ludzi to są byli agenci służb PRL, do tego dochodzą ich rodziny. Ponadto do tego „zacnego” grona należy jeszcze doliczyć cały aparat komunistyczny, a więc kolejny milion, a może nawet dwa. Sumując – jest to spora grupa ludzi, dla których Lech Wałęsa, który wciąż stoi na pierwszej linii obrony komunizmu, jest wygodny i potrzebny. Cóż można powiedzieć takim ludziom? Chyba tylko tyle czy aż tyle: przestańcie kłamać, przestańcie udawać, że wierzycie w absurdy, które wygaduje Wałęsa, bo wy najlepiej znacie fakty i jego agenturalną przeszłość.

Po ujawnieniu opinii biegłych z Instytutu Sehna zmieniła się taktyka obrony zwolenników Wałęsy – wspomnianych przez Pana Schetyny czy Petru i nie tylko, którzy już nie zaprzeczają, że wiedzieli o współpracy Wałęsy z SB, ale teraz bronią go jako symbolu Polski, którego – jak twierdzą – nie wolno niszczyć…
– Można powiedzieć, że jaka idea, taki fundament. Ci ludzie, stając po stronie Wałęsy, bronią siebie. Platforma chociażby w osobie Donalda Tuska postawiła na Wałęsę jako pewien fundament, uznała, że jest wałęsowska. Przecież dobrze pamiętamy tę zażyłość, te uściski, gesty czy działania na rzecz Wałęsy. To była zwyczajnie bezczelność i naigrywanie się z Polski i Polaków. Tusk wręcz groził konsekwencjami karnymi tym wszystkim, którzy ośmielają się mówić inaczej niż politycy tej formacji o Wałęsie. Prawda raziła w oczy już wtedy i do dzisiaj Platforma tkwi w tym uścisku kłamstwa. Dlaczego to samo robi Ryszard Petru i Nowoczesna? Dlatego że jest to formacja postkomunistyczna, partia postkomunistycznych elit, która żyje, i to całkiem dobrze, z ogłupiania Polaków. Tak czy inaczej ci politycy, te partie działają w dobrze pojętym własnym interesie, szkoda tylko, że ciągle znajdują zwolenników. Z drugiej strony trzeba powiedzieć to, co podkreślają komentatorzy, a mianowicie, że Targowica w Polsce w kwietniu 1792 r., symbol zdrady narodowej, też miała silne poparcie i w tym obszarze nic się nie zmieniło. Zresztą Polacy nie różnią się specjalnie od innych narodów, wszędzie bowiem część społeczeństw jest gotowa na odstępstwa od prawdy, nie mówiąc już o zdradzie narodowej w imię własnych interesów. To jest bardzo smutne, ale prawdziwe, bo niestety tak już jest urządzony świat, gdzie jedni są gotowi za cenę życia bronić wartości, ideałów i ojczyzny, a inni handlują prawdą, a zdrada jest tylko kwestią ceny.

Wspomniał Pan Donalda Tuska, który szedł w zaparte razem z Wałęsą. A przypomnę, że w ubiegłym roku również Grzegorz Schetyna podczas konwencji programowej Platformy w Gdańsku z udziałem Lecha Wałęsy zapowiedział likwidację IPN i CBA...
– Jak nie można walczyć na argumenty, kiedy prawda jest oczywista, to ucieka się do zamknięcia ust przeciwnikowi, w tym wypadku była mowa o likwidacji IPN. Tyle tylko, że w wydaniu Platformy jest to dość absurdalne i dotyczy fałszowania informacji. Przecież uznanie Wałęsy za agenta SB przeprowadził IPN w czasach, kiedy kierownictwo w Instytucie sprawował Łukasz Kamiński, którego trudno posądzić o to, że nie sprzyjał ówczesnej władzy PO – PSL. Prezes Kamiński był człowiekiem zaufania Donalda Tuska i to wtedy zapadły wszystkie decyzje dotyczące Lecha Wałęsy, a sprawa została skierowana do prokuratury. Nowe, obecne kierownictwo IPN z prezesem Jarosławem Szarkiem tak na dobrą sprawę nie ma z tym nic wspólnego. Można zatem powiedzieć, że pośrednio Wałęsa został uznany za agenta SB przez ludzi Tuska. Natomiast dzisiaj atakuje się IPN, żeby ukryć innych agentów. Istnieje bowiem obawa, że zostaną ujawnione nazwiska kolejnych agentów z zasobu zastrzeżonego IPN i ta fala lustracyjna potoczy się niczym tsunami, zmiatając z powierzchni życia politycznego wiele nazwisk, które żyjąc od lat w kłamstwie, wciąż usiłują odgrywać ważne role w życiu publicznym.

Nawet wśród historyków pojawiają się opinie, że życie Wałęsy trzeba podzielić na dwa okresy: agenturalny i ten, kiedy zerwał się z esbeckiej smyczy i działał dla Polski.
– Historycy w swoich pracach czy badaniach posługują się metodologią i kategoriami naukowymi i tam, gdzie mają dowody w formie dokumentów czy wiarygodnych relacji, wyciągają wnioski, ograniczając się do przebadanych materiałów. Historyków trzeba odróżnić od analityków politycznych, choć również wśród historyków zdarzają się tacy, którzy potrafią „przetłumaczyć” dokumenty na realia polityczne. I ci ludzie wiedzą dokładnie, że nawet jeśli agent się nie przyzna do współpracy, to i tak pozostaje agentem. W ten sposób Lech Wałęsa pozostaje agentem nieistniejącej już dzisiaj SB. Chodzi o to, że wciąż jest niewolnikiem, zakładnikiem układu postkomunistycznego, który w Polsce, mimo upływu lat, jest wciąż bardzo potężny, dysponuje gigantycznymi pieniędzmi, wpływami, mediami i poparciem zagranicy. A to, że działanie to ma charakter antypolski, jest cechą charakterystyczną tego układu. Przecież jako agent SB Wałęsa działał na korzyść KGB i Sowietów. Natomiast dzisiaj jako człowiek wspomnianego układu działa na korzyść tych ośrodków zagranicznych – zarówno ze wschodu, jak i z zachodu – które – delikatnie rzecz ujmując – nie sprzyjają Polsce. Niestety, takich ośrodków jest wiele, zwłaszcza kiedy Polska usiłuje się wybić na niepodległość i wyrwać z układu, w który posadowiły nas kolejne rządy po 1989 r.

Zastanawiam się, dlaczego my, Polacy, wciąż rozmawiamy o Wałęsie. Może warto zwyczajnie zamknąć ten rozdział?
– Tu nie chodzi o to, że my chętnie rozmawiamy o Wałęsie, że chcemy sobie zaprzątać nim umysły, ale jest to efekt działań ośrodków, które rozpowszechniają tę „pomroczność jasną” w życiu społecznym i usiłują obronić Wałęsę, żeby obronić siebie. Lech Wałęsa jest jakby pierwszą linią obrony układu postkomunistycznego. Jeżeli szerokie rzesze społeczne uznają – zresztą zgodnie z faktami – że Wałęsa zawsze był agentem i do dzisiaj jest człowiekiem układu postkomunistycznego, to wszyscy ludzie tworzący ten układ stracą ważny fundament, jaki by on nie był, ale zawsze „autorytet”, stracą też wsparcie i swoją wiarygodność. A zatem – tak jak już wspomniałem – te środowiska, broniąc Wałęsy, bronią siebie. Inną zaś sprawą jest to, że coraz mniej jest ludzi, którzy gotowi są wierzyć Wałęsie, a jeszcze mniej tych, którzy byliby w stanie postawić na niego. Na całe szczęście. Gdyby zwolenników Lecha Wałęsy było więcej, to Polska nadal tkwiłaby w niewoli kłamstwa, tak jak pozostawali w czasach III RP.

Proszę powiedzieć, czy wierzy Pan w to, że Wałęsa będzie kiedyś w stanie stanąć w prawdzie i podzielić się prawdą o samym sobie?
– Trudno być wyrocznią, ale znając Lecha Wałęsę, jego metody działania i patrząc, jak postępuje, myślę, że zawsze będzie tkwił w kłamstwie. Natomiast to, że ktoś posługuje się symbolami religijnymi, wcale nie oznacza, że wyznaje zasady, które te symbole uobecniają, i żyje według nich. Przypomnę tylko, że w 1970 r. na szkaplerzyk Wałęsa przysięgał Służbie Bezpieczeństwa, że nigdy nie zdradzi, że jest agentem i jak widać tego się trzyma. Dla mnie jest to człowiek zdolny do wszystkiego, który pozostaje dla układu człowiekiem zaufania. On ich nie wydaje, a oni go wspierają. Takie towarzystwo wzajemnej adoracji. I tak trwa ta zabawa, która w końcu powinna się skończyć. Mam nadzieję, że kiedy zostanie doprowadzony na ławę oskarżonych za składanie fałszywych zeznań czy fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez fałszowanie dokumentów na jego temat i kiedy – jak wierzę – zostanie za to sprawiedliwie osądzony, będzie to już dobitny znak, że czas najwyższy skończyć z mitem Lecha Wałęsy.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... alesy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 30 mar 2017, 09:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nauko ... limatyczne

Wnuk Lecha Wałęsy ma postawione zarzuty – za narkotyki
Michał Miłosz Opublikowano 29 marca 2017

Radio Gdańsk poinformowało – Były prezydent Lech Wałęsa nie ma powodu do dumy. Jego wnuk – Michał W. usłyszał zarzut posiadania narkotyków.
Michał W. i jego koleżanka zostali zatrzymani w piątek wieczorem na parkingu przy ulicy Ceynowy w Sopocie. Patrol, który przechodził obok ich samochodu wyczuł woń palonej marihuany. Policjanci przeszukali wnuka byłego prezydenta i 21-latkę z Gdyni. W ich kieszeniach znaleźli susz. Okazało się, że susz to marihuana – potwierdziła to ekspertyza w policyjnym laboratorium. Po zważeniu okazało się, że był to niespełna jeden gram. Oboje zostali zatrzymani w policyjnej celi. Wypuszczono ich następnego dnia.
– Mężczyzna i kobieta usłyszeli zarzut posiadania narkotyków. Grożą za to 3 lat więzienia. Sprawa zostanie przekazana do sądu – powiedziała aspirant Karina Kamińska z policji w Sopocie.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 10 maja 2017, 13:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/polityka/338928-wal ... +Najnowsze)

Wałęsa gdy był Bolkiem był zgoła niewinny na tle tej obrzydliwej postawy folksdojcza, z jaką dziś się wcale nie kryje.

Kopia artykułu:

Wałęsa wtóruje Holland i apeluje do Niemiec: "Musicie skończyć z kompleksami i przejąć odpowiedzialność za Europę"
opublikowano: 2017-05-09 11:39:23+02:00 · aktualizacja: 2017-05-09 11:37:47+02:00


autor: fot. Fratria/TVP Info


Jeśli chcecie zbudować mądrą Europę to musicie ją osadzić na wartościach, i jeśli Polska, Węgry czy ktokolwiek inny rozbije Unię, to wy, jako wiodąca siła, musicie mieć przygotowane w kieszeni rozwiązanie. I pięć minut po rozpadzie Unii zakładacie nową
—mówił w Akwizgranie Lech Wałęsa. Były prezydent RP został tegorocznym laureatem POLONICUSA 2017, nagrody europejskiej Polonii. Lech Wałęsa został wyróżniony za całokształt swoich dokonań na rzecz wolności i demokracji w Polsce i Europie
Były prezydent w krótkim przemówieniu po odebraniu nagrodu nawoływał Niemców do objęcia przywództwa w Europie.
Musicie skończyć z kompleksami i przejąć odpowiedzialność za Europę
—apelował Wałęsa.
Nagrodę POLONICUSA 2017 w kategorii kultury otrzymała reżyserka, laureatka Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale 2017 Agnieszka Holland, która z kolei na antenie TVN24 w dramatycznym apelu wołała w kierunku Angeli Merkel, aby ratowała Polskę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holland atakuje prezydenta Dudę i dramatycznie apeluje do Merkel: „Jesteś naszą ostatnią obrończynią w tej Unii”
https://wpolityce.pl/polityka/338866-ho ... w-tej-unii

kk/DW

autor: Notujemy ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 03 cze 2017, 16:59 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Kukuniek do mokrej roboty?

Felieton • tygodnik „Polska Niepodległa” • 3 czerwca 2017

Fortuna variabilis, Deus mirabilis – powiadali starożytni Rzymianie, co się wykłada, że Bóg wszechmocny, a szczęście zmienne. Myśl ta przewija się w rozmaitych przysłowiach i porzekadłach, na przykład – z nędzy do pieniędzy, albo, że raz na wozie, a raz pod wozem. Taka fluktuacja idealnie pasuje do zmiennych kolei losów byłego prezydenta naszego nieszczęśliwego kraju, Lecha Wałęsy, przez znajoma Panią ze sfer dyplomatycznych pieszczotliwie nazwanego Kukuńkiem. Zanim jeszcze został prezydentem, prowadził walkę za komunizmem, w trakcie której doznawał rozmaitych udręczeń – ale z drugiej strony, kiedy tylko potrzebował pieniędzy, to zaraz wygrywał w totolotka. Tak w każdym razie twierdzi pani Danuta Wałęsowa, więc niegrzecznie byłoby zaprzeczać. Co więcej – takie wygrane, trafiające się akurat w momencie, gdy były potrzebne, świadczą iż Lech Wałęsa musiał być szykowany przez Siły Wyższe do wykonania jakiejś ważnej Misji. Wtedy jeszcze tego nie wiedzieliśmy, ale dzisiaj już wiemy, że chodziło o obalenie komunizmu, ale nie byle jak, tylko w taki sposób, żeby nikomu to nie zaszkodziło. Jak wiadomo, Lech Wałęsa przeskoczył przez płot i obalił komunizm, za co byli komuniści w osobach Aleksandra Kwaśniewskiego czy Włodzimierza Cimoszewicza do dzisiaj są mu wdzięczni, najprawdopodobniej nie bez powodu. Zresztą nie tylko komuniści, bo i antykomuniści w postaci samego pana redaktora Adama Michnika też. Trawestując spostrzeżenie Franciszka Marii Aroueta zwanego Wolterem, gdyby Lecha Wałęsy nie było, to trzeba by go wymyślić. Na szczęście był, więc wywiad wojskowy nie musiał go wymyślać, tylko – jak przypuszczam – zwyczajnie wciągnął go na swoją ewidencję – i tak już zostało.

Oczywiście te niebezpieczne związki z RAZWIEDUPR-em były starannie ukrywane, ale co jeden człowiek chce zakryć, to drugi odkryje. Nie tylko odkryje, ale – jak powiada poeta - „każdy grzech palcem wytknie, zademonstruje, święte pieczęcie złamie, powyskrobuje”, toteż nic dziwnego, że i nasz Kukuniek zaczął doświadczać udręki, kiedy to za sprawą złowrogiego Antoniego Macierewicza, który został zobowiązany do dostarczenia Sejmowi informacji o konfidentach w strukturach państwa, pojawiły się śmierdzące dmuchy o niejakim „Bolku”, o którym mówiono, że on i Lech Wałęsa to ta sama osoba. Prezydent naszego nieszczęśliwego kraju miotał się od „koncepcji” do „koncepcji”, które lęgły mu się w głowie z szybkością spotykaną dotychczas tylko u królików, co budziło irytację nawet u jego obrońców, bo jak tylko, dajmy na to, stanęli na nieubłaganym gruncie koncepcji, że Lech Wałęsa niczego nie podpisywał, bo nie jest pewne, czy w ogóle umiał pisać, to już następnego dnia mogła wylęgnąć mu się w głowie się koncepcja, że z litości coś tam jednak ubekowi podpisał. Z litości, nie z litości – ale przecież podpisał – więc nic dziwnego, że zirytowana do żywego tą gonitwą myśli pani red. Karolina Korwin-Piotrowska publicznie wezwała naszego Kukuńka, żeby już nic nie mówił i nie pogarszał w ten sposób i tak już przecież niełatwej sytuacji. Ale cóż z tego, kiedy obok takich rozsądnych rad, są również instrukcje na wypadek dekonspiracji – żeby na przykład mnożyć coraz to bardziej karkołomne „koncepcje” w nadziei, że ludzie w końcu się zniechęcą, machną ręką i w ten sposób sprawa przyschnie? W desperacji ludziska chwytają się różnych możliwości – o czym wspomina Adam Mickiewicz w balladzie „Lilie”, kiedy to Pani, która Zabiła Pana deklaruje: „ach pójdę aż do piekła, byleby moja zbrodnię wieczysta noc powlekła”. Skoro jednak Lech Wałęsa miałby stosować się do instrukcji na wypadek dekonspiracji, to skąd można mieć pewność, że nie stosowałby się i do innych?

Na taką możliwość wskazywałyby niedawne uroczystości z udziałem byłego prezydenta naszego nieszczęśliwego kraju. 6 maja mianowicie odebrał w Akwizgranie honorową nagrodę „Polonikus”, „za całokształt działalności” oraz „zaangażowanie na rzecz wzmacniania jedności europejskiej”. Głównym sponsorem tej nagrody jest niemiecka Fundacja Karola Wielkiego, toteż nic dziwnego, że Laureat w porywie serca gorejącego oświadczył, że Niemcy „muszą skończyć z kompleksami i przejąć przywództwo w Europie”. Niemcom oczywiście nie trzeba tego dwa razy powtarzać, zarówno w sprawie „kompleksów”, jak i „przywództwa”, ale jest przecież różnica, czy do porzucenia „kompleksów” wzywa jakiś Niemiec, niechby nawet Nasza Złota Pani, czy nagrodzony właśnie Polonikusem Polacziszka w rodzaju Kukuńka. Warto zatem w takich Polacziszków inwestować, oczywiście nie wprost, tylko poprzez rozmaite nagrody, na przykład - „Szkła w rozumie”, jaką w swoim czasie przyznało miasto Karlsruhe Władysławowi Bartoszewskiemu, kiedy już zaczynał wątpić, czy aby na pewno warto być przyzwoitym. Podobnie robił Józef Stalin, organizując nawet międzynarodową trupę „rewolucjonistów”, skompletowaną z absolwentów komunizmu z ulicy Gęsiej i Smoczej w Warszawie, żeby przedstawiali a to argentyńskich peonów, a to bohaterskich Malajów, ku większej chwale proletariackiego internacjonalizmu ze Związkiem Radzieckim na czele. Ale cóż dziwnego w takich podobieństwach, skoro Związek Radziecki zmienił położenie i zamiast w Moskwie, ma stolicę w Brukseli? Stare kiejkuty, które do Związku Radzieckiego mają tropizm niczym słonecznik do słońca, wyczuły to szóstym zmysłem, więc czyż w takich warunkach Kukuniek mógłby się nie angażować na rzecz wzmacniania jedności europejskiej? Nie mógłby, to chyba jasne. Ale żeby temu zaangażowaniu nadać jeszcze lepszą oprawę, przywieziono Kukuńka, niczym osobliwego hoacyna, do na festiwal do Cannes, żeby go pokazać na tle rozmaitych gwiazd pod pretekstem, iż nakręcił on znakomity film Andrzeja Wajdy pod tytułem „Człowiek z żelaza”. Takie wyróżnienie świadczyło, iż na barki byłego prezydenta naszego nieszczęśliwego kraju Siły Wyższe mogły złożyć jakieś ważne, a zarazem delikatne zadanie.

I rzeczywiście! Jeszcze nie ochłonęliśmy z wrażenia po Canneńskich występach Kukuńka, a już się okazało się, że układa on „Listę szkodników”, wzywając swoich zwolenników do składania propozycji. Pierwszy sygnał o tworzeniu tej proskrypcyjnej listy ukazał się 9 marca – prawie jednocześnie z petycją, z jaką do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jana Klaudiusza Junckera wystąpiły wszystkie organizacje broniące praw człowieków, żeby zrobił z Polską porządek, bo ochrona praw człowieków w naszym nieszczęśliwym kraju woła o pomstę do nieba. Ta petycja była niewątpliwym zwiastunem kolejnej kombinacji operacyjnej, której celem jest wywołanie w Polsce politycznego przesilenia, w następstwie którego na pozycję lidera politycznej sceny wróciłaby ekspozytura Stronnictwa Pruskiego. „Lista szkodników” układana przez Kukuńka skłania do podejrzeń, że w ramach tej kombinacji operacyjnej Siły Wyższe mogły powierzyć mu zadanie zorganizowania mokrej roboty.

Stanisław Michalkiewicz

http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3950


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 22 lis 2018, 16:18 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Wałęsa, a Cierniem ukoronowanie

Ta ostentacja zawsze kłuła mnie w oczy. Coś mi zgrzytało. Nawet wtedy, gdy utożsamiałem go jedynie z czymś podniosłym, szlachetnym i gdy nie miałem jeszcze pojęcia, kim był naprawdę. Tym bardziej potem, kiedy byłem świadkiem, co czyni jako prezydent.


Dzisiaj ujrzałem go w telewizji. W siedzibie sądu okręgowego w Gdańsku. Byłem ciekaw… Ale nie! Nie zrezygnował! Nie odpuścił! Co więcej posunął się o wiele dalej! Obok wizerunku Matki Boskiej jak zwykle demonstracyjnie przypiętym do klapy marynarki, wdział golf, z wydrukowanym prowokacyjnym przecież hasłem „KONSTYTUCJA”, w charakterystycznie ułożonym szyku liter.


To jest dla mnie coś powalającego. Ta pycha przemieszana z butą. Zuchwałość bez granic! Czy prymitywizm tego człowieka może choć trochę go usprawiedliwiać, jak twierdzą niektórzy?


Kiedyś, jako prezydent, chwalił się, że często przystępuje do spowiedzi św. (jego przyboczny ksiądz – spowiednik to też TW), że każdy dzień rozpoczyna od uczestnictwa we mszy św. odprawianej w kaplicy prezydenckiej i codziennie przystępuje do komunii św. A potem co? Ruszał do akcji! Dopuszczał się rzeczy haniebnych. W stosunku do ojczyzny i do Polaków. Niszczył ludzi, snuł intrygi, szczuł jednych na drugich, kłamał, manipulował., dopuszczał się zdrady. A wszystko to z tym wizerunkiem Matki Boskiej, wpiętym w klapę marynarki. Dlaczego? Bo on, to Zło wcielone! Po co? Na pomieszanie dobrego i złego!


Tak było i tak pozostało! Choć nie! Jest jeszcze gorzej! Ta dzisiejsza prowokacyjna demonstracja w sądzie, to poniżenie Maryi – matki Jezusa, przywodzi mi na myśl Trzecią Tajemnicę Bolesną – Cierniem ukoronowanie:


„Uplótłszy wieniec z cierni włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękli przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: Witaj Królu Żydowski! przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie.”(Mt 27, 29-30)


Człowiek sam z siebie, nie jest w stanie nic uczynić. Nie wypowiesz ani razu imienia „Jezus Chrystus”, bez tchnienia Ducha Świętego.


Czy Wałęsa ma szansę powiedzieć kiedyś szczerze: - „Za przyczyną Maryi proszę Cię Jezu o łaskę pokory i posłuszeństwa, jak również łaskę wyrzeczenia i umartwienia”?. Niezbadane są wyroki Boże!
hilary2

https://www.salon24.pl/u/hilary2/913092 ... oronowanie


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /