Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 20 lut 2016, 08:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Wałęsa bez statusu pokrzywdzonego

Z dr. Łukaszem Kamińskim, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawia Piotr Falkowski

Środowiska nieprzychylne lustracji dotąd najczęściej lekceważyły argument, że akta SB mogą służyć do szantażowania byłych tajnych współpracowników. Czy ujawnienie akt agenta „Bolka” w domu Czesława Kiszczaka definitywnie rozstrzyga tę kwestię?
– Myślę, że przez wiele lat było już wiele takich wydarzeń, które powinny zrewidować tego typu sposób myślenia, zwłaszcza od kiedy powstał Instytut Pamięci Narodowej i stopniowo stały się dostępne nasze archiwa. Natomiast dzisiaj to jest ten ostateczny moment, kiedy wszyscy ci, którzy wątpili w sens lustracji, powinni się przekonać. Jest kilka powodów lustracji, ale jednym z nich jest przecięcie możliwości szantażu, wpływania na rzeczywistość przy wykorzystaniu wiedzy z tamtej epoki. Dzisiaj ciężko mi sobie wyobrazić, by ktokolwiek jeszcze wątpił w takie zagrożenie.

Czy w świetle nowych dowodów na współpracę Lecha Wałęsy z SB może się coś zmienić w jego statusie pokrzywdzonego?
– Ten status został nadany przez IPN Lechowi Wałęsie w związku z treścią wyroku Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzającego, że osobie, która najpierw współpracowała, a potem angażowała się w działalność opozycyjną i była represjonowana, taki status się należy. Warto też pamiętać, że od nowelizacji naszej ustawy w 2007 roku ten status już nie istnieje.

Prokurator zabezpieczył w domu Kiszczaka sześć pakietów z dokumentami. Czym właściwie są te pakiety?
– Prokurator, prowadząc czynności, znalazł sporą ilość różnego rodzaju materiałów o różnym charakterze: rękopisy, maszynopisy, fotografie. Okazało się, że zgodnie z oczekiwaniami prokuratora materiałów podlegających zabezpieczeniu jest dużo i nie będzie on w stanie opisać wszystkich na miejscu, bo trwałoby to zbyt długo. Stąd prokurator podjął decyzję, że należy cały ten zgromadzony materiał zapakować w worki, które zostały opieczętowane. To właśnie te pakiety. Przewieziono je do siedziby Instytutu Pamięci Narodowej i tu trwają oględziny. Na razie pierwszych dwóch pakietów. One będą kolejno, sukcesywnie otwierane i ich zawartość będzie opisywana przy udziale specjalistów archiwistów i członków rodziny, żeby nie było żadnych wątpliwości. Będziemy o tym informować opinię publiczną, a także sukcesywnie już opisane materiały będziemy udostępniać w naszym archiwum.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

RP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... onego.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 20 lut 2016, 10:29 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Braun: w sprawie Wałęsy trwa festiwal hipokryzji

Obrazek

W komentowaniu najświeższej „rewelacji” odnalezienia oryginałów dokumentów poświadczających zdradę Wałęsy uczestniczy cała parada hipokrytów wcześniej opowiadających się za reglamentowaniem tej smutnej prawdy, albo występujących w charakterze stróżów i żyrantów kłamstwa jego biografii – mówi w rozmowie z PCh24.pl Grzegorz Braun, reżyser filmu „TW Bolek”.

Coś się zmieniło? Tyle się mówi o ujawnionych dokumentach dotyczących TW Bolka. Wyemitowano nawet pański film poświęcony tej postaci.

Z jednej strony to jest dobra rzecz - jak to mówią: "dobra psu i mucha" - że po tylu latach parę osób więcej może zapoznać się z informacjami istotnymi dla zrozumienia nie tylko historii, ale także punktu w którym się obecnie znajdujemy. Jednak fakt, że w 2016 roku zakłamanie biografii Lecha Wałęsy nadal przysparza zamętu w polskim życiu publicznym - to stanowi najpoważniejszy punkt aktu oskarżenia tego łajdaka przed sądem historii.

Do tych pierwotnych kłamstw stanowiących fundament jego kariery politycznej on dołożył kolejne – w interesie własnym i całej post-peerelowskiej łże-elity. Kolejne próby odsłonięcia prawdy – dziś już oczywistej – skutkowały nagonką na tych, którzy się o nią upominali. Fałszywa legenda Wałęsy była traktowana – słusznie – jako centralny zwornik systemu dezinformacji III RP. Jeszcze dziś głos zabierają etatowi żyranci wałęsowskich matactw: Smolar, Wujec, starszy Lis (ten co do "Solidarności" wszedł z gdańskiej PZPR) i młodszy Lis (jeden z Goebbelsików III RP) et consortes. Łączy ich z Wałęsą wspólnota interesów i podobnie nieprzeparta potrzeba retuszowania własnych życiorysów.

Od czasu, gdy przed dziesięciu laty pracowałem nad filmami o Lechu Wałęsie - a były to najpierw "Plusy dodatnie, plusy ujemne", a potem "TW Bolek" - wylano na nas całą rzekę nowych kłamstw i oszczerstw. W balsamowanie tego łajna zaangażowali się przecież tak prominentni propagandyści i agenci wpływu jak sam Andrzej Wajda. W podtrzymywanie mitu Wałęsy żywo angażowali się nie tylko Polacy - wspomnijmy dezinformacyjne występy z jednej strony np. prof. Normana Daviesa, a z drugiej ambasadora Stephena Mulla.

Ale nie tylko zagraniczni "moderatorzy" (specjaliści od usypiania polskiej opinii publicznej), nie tylko cała post i neo-eurokomuna walczy o Wałęsę do upadłego. Na naszych oczach rozgrywa się spektakl hipokryzji w wykonaniu tych, co w porę uciekli z tamtego tonącego okrętu. W komentowaniu najświeższej "rewelacji" odnalezienia oryginałów dokumentów poświadczających zdradę Wałęsy uczestniczy cała parada hipokrytów wcześniej opowiadających się za reglamentowaniem tej smutnej prawdy, albo występujących w charakterze stróżów i żyrantów kłamstwa jego biografii.

Kogo ma Pan na myśli?

Pierwszy z brzegu przykład to prof. Antoni Dudek. Nie kto inny a on właśnie, gdy trwały już prace redakcyjne nad książką Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka deklarował, że zrobi wszystko aby ta publikacja nie ujrzała światła dziennego. Obok niego bryluje dziś w charakterze eksperta dr Grzegorz Majchrzak z IPN, który przed dziesięciu laty biorąc udział w tzw. kolaudacji, która przesądziła o odłożeniu na półkę w TVP pierwszego filmu o sprawie "Bolka"-Wałęsy pt. "Plusy dodatnie, plusy ujemne", wypowiadał przekonanie, że "nie czas jeszcze" mówić o tych sprawach. Nie kto inny także, a sam Bronisław Wildstein oceniał ten film jako "niesprawiedliwy" wobec Wałęsy, a jego ludzie ocenzurowali wersję reżyserską filmu "TW Bolek" tuż przed emisją w 2008 r.

Która scena "wyleciała" z filmu?

Ówczesne kierownictwo TVP - ustami bodajże Jana Polkowskiego - zażądało wyeliminowania zakończenia, w którym wykorzystałem nagranie uroczystej przysięgi prezydenckiej Lecha Wałęsy. Dokonano tego szantażując, że film nie zostanie w ogóle wyemitowany, jeśli scena nie zostanie wycięta przez producenta – co kosztowało notabene poważne ochłodzenie naszych osobistych stosunków i dłuższą przerwę w twórczej współpracy. A dziś oglądam niektórych z tych ludzi występujących w rolach ekspertów w dziedzinie zakłamania, w którym sami brali udział.

Jak rozumiem, chodziło o podtrzymanie tej wersji, wedle której Wałęsa, owszem, nie jest całkiem w porządku, ale "ma też swoje zasługi". Ta wersja i dziś ma się całkiem dobrze, i jest bezkrytycznie reprodukowana np. przez ministra Piotra Glińskiego, któremu wciąż zdaje się, że historia "Bolka" to tylko przypadek uwikłania z początku lat 70. Wałęsa, jak mówi pan minister, "się zaplątał". To kolejna dezinformacja i kolejna wersja zgniłego kompromisu z prawdą.

A jaka jest prawda?

Otóż współpraca z SB w charakterze płatnego kapusia - to w życiu Lecha Wałęsy, owszem, zaledwie epizod - może nawet stosunkowo mało znaczący w kontekście jego całożyciowej lojalności wobec służb wojskowych, sowieckiej polskojęzycznej bezpieki. I to jest konstytutywny wątek biografii Lecha Wałęsy - trwająca do grobowej deski lojalność względem generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego. Prezentowane nam rozważanie przypadku drobnego kapusia "Bolka" to wersja "soft" i "light" kłamstwa biografii Wałęsy. Poważniejsze sprawy odsłonią się nam, kiedy zobaczymy Wałęsę jako lojalnego donosiciela od lat 60. Najpierw w ewidencji MO, a WSW - już w czasie odbywania przez niego zasadniczej służby wojskowej. Donosiciela oddanego w dzierżawę przez bezpiekę "zieloną", bezpiece "niebieskiej" na grudzień 1970 i kilka pracowitych lat jakie potem nastąpiły. Do dziś żyją przecież jeszcze jego koledzy-stoczniowcy, na których życiu zaważyły donosy płatnego kapusia "Bolka". Jednak już w 1976 roku Wałęsa zostaje najwyraźniej reaktywowany jako agent bezpieki wojskowej. Tego ślady dostrzegamy w znanych od dawna dokumentach. Jednak ich interpretacja przez historyków budzi poważne zastrzeżenia.

Jakie to dokumenty i ślady?

To znana od dawna notatka z rozmowy Wałęsy z funkcjonariuszami SB Ryszardem Łubińskim i Czesławem Wojtalikiem z 1978 r. Czytamy w niej, że Wałęsa zapowiedział iż o "nachodzeniu go przez SB zamelduje komu trzeba". Z całego kontekstu sytuacyjnego wynika, że może chodzić wyłącznie o bezpiekę wojskową. Pamiętajmy, że jak relacjonuje Krzysztof Wyszkowski, Wałęsa zgłosił się wcześniej do działaczy Wolnych Związków Zawodowych jako ewidentny prowokator.

Tym, którzy biorą za dobrą monetę dezinformacje płynące m.in. z gdańskiego muzeum "Solidarności" (etatowo fałszują tam historię ludzie spod znaku prof. Friszke) polecam również uważną lekturę zachowanego protokołu rozmowy Wałęsy z pułkownikami Kilisiem (MON) i Starszakiem (MSW) jesienią 1982 r. Wałęsa prowadzi z nimi dialog w siedzibie prokuratury wojskowej w Warszawie, kiedy jest zwalniany z internowania i podkreśla swoje zasługi dla reżimu komunistycznego.

Nie zapominajmy wreszcie o tym wszystkim, co zrobił Wałęsa dla zakłamywania najnowszej historii już jako prezydent RP. Powinien za to odpowiadać przed Trybunałem Stanu. Należy także pamiętać o ludzkich ofiarach poniesionych w walce o prawdę, a zatem ofiarach samego Lecha Wałęsy.

Ofiarach?

Wymienię tu Henryka Lenarciaka, którego jedyny wywiad na ten temat został wykorzystany w filmie "Plusy dodatnie, plusy ujemne" . Ten starszy kolega Wałęsy ze stoczni na stare lata pracował jako nocny portier - wkrótce po upublicznieniu filmu stracił pracę i zaraz potem zginął w ulicznym wypadku. Zatem kto chciałby podchodzić z pobłażaniem do sprawy "Bolka" jako niewinnej słabostki wielkiego człowieka niech najpierw zapozna się z biografią śp. Lenarciaka.

Trzeba wspomnieć także majora Janusza Stachowiaka. Kilka lat temu został on zaszczuty za swój udział w filmie, a także składanie zeznań podczas procesu jaki Wałęsa wytoczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Śp. major - zmarł jak stwierdzono śmiercią samobójczą - okazał się jedynym funkcjonariuszem SB nie wahał się w tej sprawie mówić prawdy. Od niego pochodzi informacja o wcześniejszej rejestracji Wałęsy jako kapusia przez bezpiekę wojskową. Moim zdaniem należy mu się wysokie odznaczenie, a śledztwo w sprawie jego tajemniczego zgonu powinno zostać wznowione.

Do osób skrzywdzonych należy niewątpliwie także Anna Walentynowicz, z której za życia Wałęsa próbował zrobić mściwą wariatkę; jego ofiarą padł także Krzysztof Wyszkowski. A poza wymienionymi wyżej badaczami, ofiarą ogólnopolskiej nagonki stał się także Paweł Zyzak. Udział seansach szyderstwa i nienawiści wobec niego wzięli przecież przedstawiciele najwyższych władz państwowych z premierem Tuskiem na czele. Bardzo to charakterystyczne, że w ostatnich dniach Paweł Zyzak nie znalazł się na radarach warszawskich mediów. Sądzę, że w mediach bryluje do dziś całkiem sporo takich autorytetów, które nigdy nie zapomną kol. Zyzakowi własnego oportunizmu, jakim zdążyli się wykazać w jego sprawie.

Jaką rolę w sprawie ujawnienia materiałów dotyczących TW Bolka odegrała wdowa po generale Kiszczaku?

Jest kilka opcji. Ta najprostsza i chyba raczej mało wiarygodna, że pani Kiszczakowa wykazała się zwyczajnym brakiem rozsądku. A może to osoby życzliwe i bliskie wdowie wytłumaczyły jej, że bycie depozytariuszem takich tajemnic może kosztować życie? Akcja w świetle reflektorów sprawia, że zainteresowani mogą upewnić się, że pani Kiszczakowa nie jest w posiadaniu ani jednej kartki papieru mogącej posłużyć w demaskacji kolejnego historycznego autorytetu i legendy. W tym środowisku dobrze przecież pamięta się tragiczny los małżeństwa Jaroszewiczów. Może więc pani Kiszczakowa zadziałała bardziej racjonalnie, niż się to z pozoru zdawało.

Kiedy słyszę natomiast, że pierwszy jej kontakt z IPN miał miejsce już dwa tygodnie temu, to nie mogę sobie zadać innego pytania: czy w tym czasie nie można było przygotować tej akcji porządnie – aby przy okazji spenetrować domy i dacze większej liczby postpeerelowskich generałów? Przeprowadzona takimi jak nam to pokazano w mediach metodami akcja IPN i służb policyjnych miała dość mizerne efekty - ale przy okazji spełniła funkcję sygnału ostrzegawczego skierowanych do ew. nieprzezornych, by zrobili porządek z papierami, których są depozytariuszami.

A jak ocenia Pan działania IPN i jego prezesa Łukasz Kamińskiego?

Jego występy z ostatnich dni są próbą autoliftingu własnej biografii. Prezes Kamiński był bowiem osobiście stróżem niepamięci oraz jednym z żyrantów tego zakłamania. IPN pod jego kierownictwem dokonał pełnego powrotu do niesławnej pamięci "kiereszczyzny", czyli pierwszych lat funkcjonowania Instytutu pod kierownictwem Leona Kieresa. Wówczas trudno było patrzeć na niego inaczej, niż jako na ostatnią kombinację dezinformacyjną Czesława Kiszczaka.

Czyli rozgrywa się - zwłaszcza w mediach - obecnie spektakl mający na celu dalszą reglamentację wiedzy o Wałęsie i III RP?

Owszem. Jeśli bowiem reżimowa telewizja mówi o czymś na okrągło przez 3 dni, to trudno nie pomyśleć jakie tematy schodzą z czołówek.

Ma Pan jakieś propozycje?

Na przykład wypowiedzenie przez Polskę, nie pierwszy to już raz, wojny państwu rezunów islamskich. Także inne czarne chmury, które zbierają się nad Polską. Moim zdaniem jeszcze w tym sezonie będziemy świadkami kulminacji... Kto wie, czym zostaniemy w pierwszej kolejności zbombardowani: kryzysem finansowym, wojną ukraińską, czy zamachami, których autorstwo przypisane zostanie "ekstremistom" - niekoniecznie już tylko islamskim? W tej sytuacji zatykanie mediów na całe doby seansem hipokryzji i zakłamania z pewnymi tylko pierwiastkami prawdy nie jest z pewnością dobre.

Czego zatem nowego dowiedzieliśmy się o Wałęsie?

O Lechu Wałęsie – zgoła niewiele. Ale i to, co już od dawna wiadomo, wystarczy do rewizji obowiązującej wersji historii – z jednoznacznie negatywnym dla niego skutkiem. Tym, którzy martwią się, że na dekonstrukcji mitu Wałęsy wszyscy coś tracimy, że "Polska traci", odpowiedzmy, że kłamstwo i łajdactwo nie mogą być fundamentem żadnej dobrej sprawy. Cóżby to była za Polska, gdyby jej przyszłość miała zależeć od utrzymywania zmowy milczenia nad łajdackimi sprawkami jednego oszusta?

Rozmawiał Łukasz Karpiel

http://www.pch24.pl/braun--w-sprawie-wa ... 344,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 20 lut 2016, 13:43 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
No i stało się coś, co do tej pory było niewyobrażalne.

Dorwaliśmy się do archiwów Kiszczaka.

Wdowa po Kiszczaku chciała sprzedać teczki za 90 tys złotych.

Czy w końcu Lech Wałęsa popłynie?

Na to wszystko wskazuje. Skoro oficjalnie politycy PiS mówią o agenturalności Wałęsy,

to coś jest na rzeczy.

Sam zainteresowany uciekł, wyleguje się na plażach Miami.

Tomasz Lis popisał się takim wpisem:

"Komuniści z SB i bolszewicy z PIS chcą utopić Wałęsę w gównie. Zabawne.

Na koniec i tak on będzie bohaterem, a oni zostaną niczym".

Do niego przyłączył się Kuźniar:

"Czy przy okazji akcji IPN w domu u Kiszczak nie znaleziono czasem materiałów na

działalność opozycyjną Kaczyńskiego?".

Wbrew pozorom, Kuźniar jeszcze myśli.

Sam jestem ciekawy, jakie materiały znajdują się na Kaczyńskiego.

W końcu Lech Kaczyński, jak sam mówił uczestniczył we wszystkich spotkaniach w Magdalence.

Również w tej zakrapianej alkoholem. W poniedziałek pokażę film.

Niepokoi mnie to, że przez tyle lat Kaczyńscy chronili Wałęsę.

Cezary Gmych ogłosił, że dotarł do kilkugodzinnego filmu z Magdalenki.

Ma go opublikować w przyszłym tygodniu.

Przyznam, trochę to niepokojące, że do archiwum dorwali się pisowscy dziennikarze.

Oby tylko nie wybielali PiS-u.

Z drugiej strony, nie jest to najlepszy czas na rujnowanie PiS-u.

Robią dużo rzeczy pozytywnych, niszczą przy pomocy Amerykanów betonowy układ okrągłostołowy.

To jest coś!

Na PiS przyjdzie czas.

Jeżeli dalej będą tak zadłużać gospodarkę, nie będą wdrażać elementów nowej ekonomii,

to pozostanie im podwyższać podatki.

Ciekawe, co na to społeczeństwo powie?

Jednak odbiegłem od tematu.

Nadszedł czas na "utopienie" zdrajców Polski.

Lech Wałęsa jako pierwszy z nich, musi odpłynąć, należy na nowo napisać historię Polski, tą prawdziwą.

Opisałem ją jakiś czas temu w bezpłatnym raporcie: "Jak skolonizowali Polskę?"

Robert Brzoza

robertbrzoza.pl - Polski Portal Informacyjny

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 23 lut 2016, 13:52 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Wałęsa - rzekomo sam obalił komunę, ale przy okazji donosił na niemal 30 osób i brał za to pieniądze od SB



W wywiadzie dla "Super Expressu" Sławomir Cenckiewicz powiedział, że według jego ustaleń Lech Wałęsa donosił na niemal 30 osób i brał za to pieniądze od Służby Bezpieczeństwa.

Profesor Sławomir Cenckiewicz tak wypowiedział się o "dokonaniach" byłego prezydenta:

– Krąg osób, na które donosił Wałęsa, jest dość duży. Tylko na podstawie niespełna 8 doniesień agenturalnych "Bolka", które ostały się po zmasowanej kradzieży dokumentów w latach 1992-1995, ustaliłem, że donosił na blisko 30 osób. Obiektem inwigilacji ze strony TW Bolka byli pracownicy wydziału elektrycznego (W-4) Stoczni Gdańskiej im. Lenina, a zwłaszcza Józef Szyler. Na początku 1971 r. był jednym z liderów protestu pracowników W-4 domagających się upamiętnienia ofiar Grudnia '70 i spełnienia postulatów załogi. Wobec wszystkich albo na podstawie donosów "Bolka", ale także wcześniej SB stosowała działania operacyjne. Najczęściej, poza Szylerem, "Bolek" donosił na Henryka Lenarciaka (rozpracowywany pod krypt. Kobra), Kazimierza Szołocha (krypt. Kazek), Henryka Jagielskiego (krypt. W-4), Szczepana Chojnackiego (krypt. Góral), Jana Jasińskiego i Jana Miotka (krypt. Sztabowiec). Działania "Bolka" wobec Szylera spowodowały, że znalazł się on na liście do wyrzucenia z pracy, a nawet wysiedlenia z województwa gdańskiego.

Cenckiewicz powiedział też o tym, iż jeden z funkcjonariuszy SB tak napisał o Wałęsie:

– Wałęsa był wynagradzany przez SB i w sumie miał otrzymać 13 100 zł. Wynagrodzenie brał bardzo chętnie.

Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do tego jakiego pokroju człowiekiem był i jest Lech Wałęsa?

Donoszenie na ludzi i branie za to pieniędzy jest czymś tak odrażającym, że były prezydent powinien zostać jednoznacznie potępiony przez opinię publiczną.

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/33 ... adze-od-sb

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 23 lut 2016, 14:12 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
moje króciutkie wspomnienie na temat Wałesy....
czyli krótkie przypomnienie lat 1990-1992
smutna i prawdziwa i nie pisana przez żadnych ubeków historia dokonań Wałesy, pisaną przez samo życie..
moje pokolenie na pewno pamięta,ale Młodsi już może nie.... a pamiętam bardzo dokładnie tamten czas...bo wielkie nadzieje wiązaliśmy z NIM i naszym Premierem... Pamiętam również dziwne sprawy wokół tzw spółek "Join venture", czyli tzw spółek wojskowych z rosyjskim kapitałem na terenie opuszczonych baz wojskowych przez Rosjan,np Borne Sulinowo i inne...

Dlaczego tak nas niepokoiły te spółki, a no dlatego, bo w już powstających

widzieliśmy wielu ludzi z rosyjskim zapleczem...w tamtych latach nie było problemem dla nas ...rozpoznanie ich...

oburzenie, nasza troska o sprawy polskie ,jakoś nie docierały do Wałęsy...parł do przodu,mimo ,że tłumaczono mu,iż otwiera Polskę i Gospodarkę na oścież ruskim służbom specjalnym/ FSB/,których i tak było nadal mnogo w KRAJU...słynny wieżowiec szpiegów za chwilę ..itd...

pamiętam jak Premier Olszewski wysłał szyfrogram do Wałęsy przebywającego wówczas w Rosji,by nie podpisywał układu właśnie w sprawie tworzących się spółek joni - venture w sowieckich bazach....../pracując w Handlu,doskonale wiedzieliśmy ,czym się TO "je"/

I jeszcze Jeden "numer z tamtych nie tak dawnych lat...

Lustracja...rok 1992

Uchwała o LUSTRACJI zgłoszona przez Korwina -Mike,

plus

również ku Pamięci i wiedzy Młodych

wniosek Lityńskiego /chyba ,jeśli dobrze pamiętam,to jego /

o odwołanie premiera J.Olszewskiego i jego rządu ,panie Lityński,jesli pamięć mnie nie myli,ze to pan ...to mam pytanie,DLACZEGO ?

a na podsumowanie ...tamtych trudnych DWU spraw polecam Młodym film "Nocna Zmiana "a Starszym ,ku pamięci jak to wtedy.... było i nie minęło...
Dzisiaj Lechu zapiera się wszystkiego ,a ja się go pytam...powiedz pan Narodowi ,dlaczego obaliłeś Rząd Premiera Jana Olszewskiego,czego się człeku bałeś ? i dlaczego chciałeś Ruskich z powrotem do Kraju wprowadzić,bo mit o wyprowadzeniu ruskich wojsk przez Wałese jest li tylko mitem i to bez pokrycia... kiedyś Marszałek Piłsudski powiedział:
"Historię swoją piszcie sami,
bo inaczej napiszą ją za was inni i źle.”
pozdrowienia i serdeczna modlitwa,za tych którzy już są na wiecznym urlopie...za młodzi na śmierć,za starzy na życie...i i za te 10 milionów plus Ich Rodziny i Sympatycy... o zamordowanych Kapłanach i Młodych Ludziach już nie wspominam,bo to osobny TEMAT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 23 lut 2016, 14:57 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Lech Wałesa ,ku pamięci polecam tekst ze stronyhttp://www.forum.dlapolski.pl/noc ... vt2521.htm
rok 2013 ,tekst dzisiaj już podwójnie historyczny ,bo pisany przez nieżyjącego ,najdłużej przetrzymywanego więżnia politycznego... przez sowiecki reżim...w PRLu a oto fragment tego tekstu:
"Wysłany: 30 Maj 2012, 15:09 Nocna Zmiana czyli Zamach stanu [Cytuj]
Brutalna prawda

20 lat temu - 4 czerwca 1992 roku - Lech Wałęsa dokonał zamachu stanu i obalił rząd premiera Jana Olszewskiego. Pucz prezydencki Wałęsy nastąpił w nocy i był wymierzony nie tylko w rząd premiera Olszewskiego, ale we wszystkie środowiska niepodległościowe i patriotyczne. Był realnie wymierzony w polską rację stanu, w bezpieczeństwo narodowe. Przygotowania Wałęsa rozpoczął kilka tygodni wcześniej, m.in. zdymisjonowany został pierwszy w historii cywilny, niekomunistyczny minister obrony narodowej Jan Parys, a szef MSW Antoni Macierewicz miał zostać politycznie ubezwłasnowolniony poprzez szkalującą go kampanię medialną.
Premier Jan Olszewski stanął na czele rządu Rzeczypospolitej 23 grudnia 1991 roku i podjął dramatyczną próbę odwrócenia biegu historii Polski, a zwłaszcza cofnięcia decyzji tzw. Okrągłego Stołu" ot faktycznie brutalna prawda panie Wałesa...
i jeszcze ten fragment :

"W świetle faktów przedstawionych przez historyków IPN, mówiących o współpracy Wałęsy z bezpieką, otwarte pozostaje pytanie, kim był Wałęsa w okresie swojej prezydentury, a zwłaszcza nocą 4 czerwca 1992 roku. Wałęsa oparł swe rządy - jak sam to określił - ,,na lewej nodze". A czyż w realiach politycznych III RP nie oznaczało to byłych oficerów bezpieki oraz informacji wojskowej PRL, powiązanych z sowieckim zbrodniczym KGB i GRU? To oni byli pretorianami Wałęsy?"
Ś p pan Józef Szaniawski pamiętam,ze zginął dziwną smiercią w Tatrach..tym samym dołączając do Śmiertelnego Pochodu po Smoleńskim Dramacie ... wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 23 lut 2016, 15:07 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Lech Wałęsa i pytanie nieżyjącego już Człowieka,jakże dzisiaj aktualne...
"W świetle faktów przedstawionych przez historyków IPN, mówiących o współpracy Wałęsy z bezpieką, otwarte pozostaje pytanie, kim był Wałęsa w okresie swojej prezydentury, a zwłaszcza nocą 4 czerwca 1992 roku. "
właśnie KIM BYŁ i na czyje zlecenie pracował...? nie raz zadawanie pytań bywa śmiertelne,ale pan Józef nie bał się o to pytać....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 23 lut 2016, 15:43 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Lechowi Wałesie ku pamięci,c.d

"Rachunek zysków i strat.

Lustracja, która stała się głównym wydarzeniem medialnym w kraju i zdominowała polityczne życie na tygodnie, miesiące i po dwudziestu latach pozostaje ciągle nierozwiązanym problemem, była powodem bezpośrednim do działania dla zagrożonych nią polityków, ich rodzin i przyjaciół. Wałęsa bronił i broni własnej skóry z powodu uwikłania we współpracę z bezpieką i być może wystarczyłoby to do zorganizowania obalenia rządu 4 czerwca.

Rząd Jana Olszewskiego był od września 1939 r. pierwszym polskim rządem wyłonionym w wyniku wolnych wyborów. Plan działania zarysowany przez Premiera w exposé z 21 grudnia 1991 r. był de facto projektem odbudowy niepodległego polskiego państwa. Był próbą wciągnięcia do realizacji tego zadania całego narodu. Olszewski mówił jasno: nie chcemy rządzić narodem, tylko z narodem. To jednak wymagało fundamentalnej zmiany w stosunku do przeprowadzanej od 1989 r. oktrojowanej transformacji i to właśnie wzbudziło opór, histeryczną reakcję i w końcu skuteczne przeciwdziałanie okrągłostołowo-wałęsowsko-postkomunistycznej „koalicji strachu”. Premier po 20 latach uważa, że jego rząd obalono z powodu zagrożenia interesów finansowych tych, którzy na transformacji poprzednich dwóch i pół roku zarobili, nadal zarabiać chcieli i obawiali się, że suwerenny rząd niepodległej Polski może ich chcieć rozliczyć. Z pewnością Premier ma rację. To jednak nie był jedyny powód upadku jego rządu.

Spółki i sowieckie bazy

Spór, a w końcu otwarty głęboki konflikt między prezydentem Wałęsą i jego ludźmi a Premierem i większością rządu w sprawie dopuszczenia lub nie do tworzenia spółek joint-ventures polsko-rosyjskich z wykorzystaniem nieruchomości pozostałych po sowieckich bazach wojskowych w Polsce, był wyraźnym dowodem na bezpośrednie zaangażowanie „partii rosyjskiej” w kreowanie nowej polskiej rzeczywistości. Wałęsa został przez Olszewskiego zmuszony do wykreślenia tego groźnego zapisu z przygotowanej do podpisu umowy z Rosjanami. Prezydent wracał 23 maja 1992 r. z Moskwy z poczuciem porażki, wściekły i zdecydowany rząd Jana Olszewskiego obalić. List w tej sprawie posłał do Sejmu 27 maja, na dzień przed przyjęciem w Sejmie zgłoszonej przez Janusza Korwin-Mikkego uchwały lustracyjnej.

Lustracja, która stała się głównym wydarzeniem medialnym w kraju i zdominowała polityczne życie na tygodnie, miesiące i po dwudziestu latach pozostaje ciągle nierozwiązanym problemem, była powodem bezpośrednim do działania dla zagrożonych nią polityków, ich rodzin i przyjaciół. Wałęsa bronił i broni własnej skóry z powodu uwikłania we współpracę z bezpieką, i być może wystarczyłoby to do zorganizowania obalenia rządu 4 czerwca. Jednak decyzję o tym podjął wcześniej w kontekście konieczności wycofania się z obietnic, które jego ludzie już dali Rosjanom. Analiza przyczyn i skutków działań podejmowanych przez polityków związanych z „koalicją strachu”, obalającą rząd Olszewskiego w roku 1992, prowadzi nieuchronnie do pytania, czy w polskiej polityce byli czynni ludzie wykonujący rosyjskie zamówienie, np. w sprawie pozostawienia do rosyjskiej dyspozycji majątku po sowieckich bazach, uwikłani wcześniej we współpracę z peerelowską bezpieką? Tak postawione pytanie skłania do sprecyzowania celu lustracji. Jej istotą miało być, i nadal jest, wyeliminowanie z życia politycznego, publicznego i gospodarczego osób, które ze względu na współpracę z komunistycznymi służbami mogłyby być skłonione szantażem do działania na szkodę polskiego państwa i narodu. Przy tak zdefiniowanym celu niestety nie jest ważne, czy tajny współpracownik pracował mniej czy bardziej gorliwie. Istotne jest, że można go szantażować ujawnieniem samego faktu zgody na konszachty z bezpieką. Jedyną obroną jest w takim wypadku upublicznienie słabości z przeszłości, co załatwia problem na poziomie bezpieczeństwa państwa czy też zdrowia życia publicznego i pozostawia „jedynie” kwestię moralnych rozliczeń z przeszłością.

Manipulacja

Wściekłość tchórzy obróciła się po 4 czerwca 1992 r. głównie przeciwko Antoniemu Macierewiczowi, ministrowi spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego. Poprzez wskazanie go jako spersonifikowanego zagrożenia i kwintesencji wszelkiego zła uzyskano efekt wzmocnienia ataku. Nie mogąc otwarcie sprzeciwić się samej zasadzie lustracji brutalną agresją ad personam, sterowano opinią publiczną i uzasadniano konieczność obalenia rządu, a później blokowanie skutecznych prób lustracyjnych w przyszłości.

Politycy, którzy wzięli udział w spisku zawiązanym w gabinecie Lecha Wałęsy 4 czerwca 1992 r., wyszli z niego poprzetrącani. To tam trzeba szukać źródeł zachowania Donalda Tuska w sprawie śledztwa smoleńskiego, to tam można szukać powodów zachowania Waldemara Pawlaka podczas negocjacji w sprawach gazowych z Rosją w latach 2009–2010. Waldemar Pawlak zgodził się odegrać przypisaną mu rolę, mając świadomość, że uczestniczy w „gangsterstwie”, jak sam to wtedy nazwał. W ten sposób rodziła się w nowej Polsce kolejna generacja polityków z ograniczoną zdolnością do działań suwerennych, generacja polityków „po finlandyzacji”.

Osłabienie „partii rosyjskiej”

Czy było warto być w rządzie Jana Olszewskiego? Czy Premier Olszewski, podejmując swoje decyzje, te dotyczące umowy z Rosją, te dotyczące lustracji, te dotyczące wstrzymania dzikiej prywatyzacji, przybliżył Polskę do niepodległości? Moim zdaniem tak. Bez tych decyzji, bez tego krótkiego epizodu w postaci prawdziwie suwerennego, pierwszego od wojny polskiego rządu pochodzącego z wolnych wyborów istniało istotne niebezpieczeństwo, że fundamentalne dla dalszego istnienia niepodległej Polski pytania nigdy nie byłyby postawione. Ułomna i ponad miarę przeciągana lustracja jednak sprawia, że niezdolni do przyznania się donosiciele nie mogą spać spokojnie i tłumaczą się w kolejnych procesach. Bez tych decyzji „partia rosyjska” w Polsce byłaby bogatsza o jawne materialne zaplecze, bez tych decyzji prawdopodobnie Skarb Państwa dawno już straciłby rację bytu wyzbywszy się całego majątku, również tego strategicznego. Bez rządu Jana Olszewskiego dzisiejsza Polska byłaby w znacznie gorszej kondycji. Warto było też dlatego, że zadane przez Jana Olszewskiego w nocy 4 czerwca 1992 r. pytanie, czyja jest Polska, pozostaje nadal aktualne. Warto było ryzykować „nocną zmianą”, bo warto jest dla Polski pracować. Także wtedy, gdy minione dwadzieścia lat wydaje się czasem nie w pełni dla Polski wykorzystanym.

Docenił to wszystko śp. Prezydent Lech Kaczyński, odznaczając Premiera Jana Olszewskiego Orderem Orła Białego.

Autor był szefem UOP w rządzie Jana Olszewskiego, obecnie jest posłem PiS

Autor: Piotr Naimski
Żódło: Gazeta Polska"2 Czerwiec 2012, 22:57 http://www.forum.dlapolski.pl/nocna-zmi ... vt2521.htm podane przez Syriusza...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 24 lut 2016, 07:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Sterowany Wałęsa?

Ze Stanisławem Kogutem, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Dzisiaj IPN ma udostępnić kolejne akta z archiwum Czesława Kiszczaka. O TW „Bolku” już wiemy. Spodziewa się Pan nowych nazwisk?
– Wydaje mi się, że przy ujawnianiu kolejnych części dokumentów będą pojawiać się nowe nazwiska. Jestem nawet przekonany, że czekają nas niespodzianki. Teraz wiele osób, tak zwanych bywalców salonów, a więc twarzy z pierwszych stron gazet, musi czuć niepokój. Przecież ten chichot osób m.in. powiązanych z Platformą, którzy bronią Lecha Wałęsę mimo jasnych faktów i wbrew logice, musi mieć podstawy. Serwuje się nam „autorytety”. A dlaczego te same autorytety obalały rząd Jana Olszewskiego? Kto wtedy nazywał Antoniego Macierewicza warchołem? Skoro ci ludzie utrzymywali kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa, a potem z Czesławem Kiszczakiem, to niech sobie zrobią porządny rachunek sumienia. Zgadzam się w pełni z Kornelem Morawieckim, legendą „Solidarności Walczącej”, który powiedział, że Wałęsa powinien przeprosić Naród, bo dzięki Narodowi został prezydentem Rzeczypospolitej i osiągnął to, co osiągnął.

Na razie Lech Wałęsa jest za granicą, więc na odpowiedź na apel marszałka Morawieckiego poczekamy.
– Dlatego osobiście chciałbym mu przypomnieć, że mamy okres Wielkiego Postu. A co robi Wałęsa? Tańczy na balu w Miami. On wie, że katolik nie może uczestniczyć w hucznych zabawach w tym okresie. Wydaje się, że dawno już zapomniał, że nosi Matkę Bożą w klapie. Gdyby o tym pamiętał, przyjąłby inną postawę. A tak zamiast skruchy mamy tańce. Zasady wiary katolickiej są głębsze i wykraczają poza noszenie obrazków przypiętych do części garderoby.

Ujawnienie nowych nazwisk spowodowałoby zakończenie kilku politycznych karier, a nawet wymianę elit?
– Jestem gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania. Uważam, że lustracja i dekomunizacja muszą zostać przeprowadzone. Wtedy nad Wisłą zapanowałby utęskniony i wyczekiwany święty spokój. Gruba krecha zrobiła to, co mamy. Inne kraje jak np. Czechy potrafiły w krótkim czasie przeprowadzić lustrację i dekomunizację. U nas się bawiono. A jak miało być inaczej, skoro niektórzy politycy nosili garnitur agenta? Jak oni mieli pozwolić na lustrację? A czy dekomunizacja to byłoby coś złego? Wystarczyłby 10-letni zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk. Nikt nie żądał wysyłania ich na Syberię czy ustawiania gilotyn. To nie były metody wolnych ludzi! Takie pomysły istniały wśród elit PRL. Przecież działacze „Solidarności” dostawali bilety tylko w jedną stronę. Nikt nie żądał odwetu. Jak pojawią się nowe nazwiska w aktach Kiszczaka, to zachwieją się kariery polityczne i tyle mogą dzisiaj stracić.

Część opozycji i nieprzychylnych PiS komentatorów sugeruje polityczną inspirację niszczenia Wałęsy.
– Śmieszy mnie to i przeraża. Co się stanie, to wszystkiemu winne PiS. Wszystkiemu winny Jarosław Kaczyński. Krystyna Pawłowicz poszła i namówiła Marię Kiszczak do kontaktu z IPN i żądania 90 tys. zł, a Jarosław Kaczyński kazał ujawnić dokumenty. To są ludzie, którzy nie wiedzą, co mówią, bo są zaślepieni nienawiścią. A to, co wyprawiają Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru, przechodzi ludzkie pojęcie. Oni powinni się zastanowić, co robią, bo chyba każdy z nas chce, aby Polska była Polską, a nie krajem zakłamania.

Jak to mówią: tonący brzytwy się chwyta.
– I to obserwujemy. Ale to nie zmienia faktu, że jeżeli ktoś był agentem, to powinien ujawnić się publicznie. Wtedy były inne czasy, można się przyznać, że się było za słabym. To był okres terroru komunistycznego. Później Wałęsa miał okazję odkupić winę, bo stał na czele „Solidarności”. Naród by wybaczył agenturalną przeszłość. Co w zamian tego słyszymy? Że będzie ciągał ludzi po sądach! Już tyle sądów nad tą sprawą było, że trudno podważyć prawdziwość dokumentów, które przekazała żona Czesława Kiszczaka. Teraz żąda się grafologa. Ten przyjdzie. Potem usłyszymy, że trzeba ich kilku, a następnie, że z innych krajów i instytucji. Absurd goni absurd.

Z czym Pan wiąże upór Wałęsy przed rozliczeniem się z przeszłością?
– Wałęsa był ogromnym autorytetem. Gdzie byłem, to świat poznawał Polskę po św. Janie Pawle II, „Solidarności” i Lechu Wałęsie. Były prezydent ma świadomość, że jego autorytet spadnie ostro w dół. Walka idzie więc o pamięć w historii. Co by tu powiedzieć, to była postać nietuzinkowa. To był przywódca „Solidarności”, 10-milionowego ruchu, który obalił komunizm. I tu muszę nie zgodzić się z Lechem Wałęsą, bo to nie on w pojedynkę zdjął ze świata żelazną kurtynę, ale właśnie te 10 mln ludzi. Nie tylko Wałęsa siedział w więzieniu. Warto, by o tym pamiętał.

Postawa Wałęsy odbije się na pamięci o „Solidarności” lat 80.?
– „Solidarność” zawsze będzie już zapamiętana jako ruch społeczny, który obalił komunizm. Nie da się tego zmienić i podważyć. Cały świat obserwował to, co działo się w Polsce. To jest symbol tworzący historię. Jeżeli ktoś ma na tym ucierpieć, to tylko Lech Wałęsa.

Mógł być sterowany przez SB w latach 80.?
– To bardzo prawdopodobne, że wtedy był sterowany. Ale ani ja, ani pan tego nie wiemy, bo nie byliśmy podczas spotkań Wałęsy z komunistyczną władzą. Metody UB były i są znane. Jak niewygodny był bł. ks. Jerzy Popiełuszko, to SB nie zawahało się, żeby we Włocławku wrzucić go do Wisły i utopić kapelana „Solidarności”. Oni nie przebierali w środkach. Na pewno Wałęsa, gdy był przesłuchiwany, to nie był w komfortowej sytuacji. Dla nich najważniejsze było to, żeby człowieka złamać, dla niego, aby nikt nie dowiedział się o jego agenturalnej przeszłości.

A więc na historykach spoczywa bardzo odpowiedzialne zadanie?
– „Odpowiedzialne” to jest za delikatne słowo. Polszczyzna powinna wykształcić stopień dużo wyższy. Historycy będą musieli zbadać przeszłość i opisać ją dla przyszłych pokoleń. Mają przy tym świadomość, że ich działania nie mogą niesłusznie osłabić autorytetu prezydenta RP i pierwszego przewodniczącego „Solidarności”. Człowieka łatwo jest zniszczyć, więc potrzeba niezwykłej czujności, aby zbadać, który wątek jest prawdziwy, a który nie. Mają odpowiedzialne zadanie przed Panem Bogiem, Ojczyzną, historią i ludźmi.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... alesa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 02 mar 2016, 18:44 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
:lol: komedia ...


Lech Wałęsa nie przestaje zaskakiwać. „To SB współpracowało ze mną” - napisał były prezydent

Obrazek

Były prezydent RP Lech Wałęsa wciąż próbuje tłumaczyć się z oskarżeń o jego współpracę z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Niegdysiejszy przywódca „Solidarności” często zmienia wersje wydarzeń, co zauważył w swoim wpisie w serwisie Wykop. Jak jednak stwierdził, to bezpieka współpracowała z nim, a nie on z bezpieką.

„Tak to Sb współpracowało że mną .Po przegranym strajku w 1970 r uratowałem i przygotowałem siebie jak i kadrówkę do rozegrania sierpnia 1980 r .a Sb i PRL rozwiązaliśmy .Więc kto osiągnął cel przy współpracy z kim .Nie mylić ,[ trochę to kosztowało , przestraszenie prowokatorów i pijaczków ]” - napisał w internetowym wpisie na portali wykop.pl Lech Wałęsa (pisownia oryginalna).

Były prezydent stwierdził ponadto, że ma świadomość niespójnego przekazu jaki płynie z jego strony. Nie może jednak ujawnić pełnej prawdy.

„Nie chcem , ale muszę i Tak mi nie uwierzycie . Kręcę , mataczę, kluczę .Podaję sprzeczne informację .Tak to prawda Problemem moim było i jest jeszcze dziś , że nie mogę często ujawniać prostych prawd .” - napisał dawny lider NSZZ „Solidarność”.

„Nie chcę i nie mogę kłamać ,ale ujawnić też nie mogę ,Bo nie da się zrealizować po ujawnieniu Więc kluczę , to powoduje podejrzenia i błędne oceny .No na przykład na dziś .Współpracowanie rozumiałem i rozumiem że to znaczy pomagać komuś w tym przypadku SB .w realizacji jej celów . Celem Sb w 1970 r było jak zawsze utrzymać komunistów u władzy i wykasowanie tych którzy mają wątpliwości .Stałem w tym czasie na czele po przeciwnej stronie . Celem moim było po przegranym strajku [wygrać nie było najmniejszych szans ] dążyć do zwycięstwa , oszczędzić wszelkie straty szczególnie mądrych odważnych ludzkie . Przyszłe zwycięstwo widziałem na bazie ZZ zakładów pracy i przygotowanej kadrówce . Hamowałem więc prowokatorów pijaków pchających do z góry przegranej sprawy . Jeśli można dopatrywać się współpracy .To w tej koncepcji SB współpracowało ze mną , a nie odwrotnie” - tłumaczył na Wykopie Wałęsa.

Sprawa przeszłości Lecha Wałęsy, jego kontaktów z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa i łączonej z nim postaci TW Bolka wróciła ponownie do debaty publicznej po tym, jak IPN odnalazł w domu wdowy po Czesławie Kiszczaku, szefie SB, dokumenty. Na jednym z nich widniał podpis Lecha Wałęsy i zobowiązanie do współpracy z bezpieką.

Źródło: wykop.pl

MWł

http://www.pch24.pl/lech-walesa-nie-prz ... 584,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 02 mar 2016, 21:39 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
To na nich donosił TW "Bolek" - nazwiska ofiar Wałęsy

Obrazek

Jan Jasiński, Henryk Lenarciak, Szczepan Chojnacki, Henryk Jagielski, Józef Szyler - to zaledwie kilka osób z dużo większego grona, na które donosił Tajny Współpracownik "Bolek". Jak napisał na twitterze prof. Sławomir Cenckiewicz: "Bez trudu znajdziecie te nazwiska w teczkach Bolka".

Od tygodniach trwa dyskusja co zawiera teczka TW "Bolka" znaleziona w domu Czesława Kiszczaka. Dokumentami od ponad tygodnia zajmują się archiwiści i prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej, a dziś w samo południe IPN udostępni akta do wglądu dziennikarzom oraz historykom.

Do siedziby IPN wybiera się również prof. Sławomir Cenckiewicz, który od lat bada przeszłość Lecha Wałęsy, a jego książka "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" - we współpracy z dr. Piotrem Gontarczykiem - nie pozostawiła już kilka lat temu wątpliwości, kim był TW "Bolek".

Obrazek

Z informacji podanych kilka dni temu przez prezesa IPN Łukasza Kamińskiego wynika, że w zabezpieczonych u Kiszczaka aktach są donosy oraz pokwitowania odbioru pieniędzy za informowanie Służby Bezpieczeństwa, podpisane "Bolek". Na kogo donosił Lech Wałęsa? Dzisiaj poznamy wszystkie nazwiska.

Prof. Cenckiewicz ujawnił jednak na twitterze kilka z nich.

"Bez trudu znajdziecie te nazwiska w teczkach Bolka - ofiary strasznych donosów Wałęsy... " - napisał historyk.

Obrazek

http://niezalezna.pl/76641-na-nich-dono ... iar-walesy

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 03 mar 2016, 09:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://strajk.eu/walesa-chce-stanac-na- ... y-domowej/

Wałęsa ma ogromny udział w wojnie informacyjnej, jaką żydomasoneria toczyła przeciwko Polsce po 1989 roku. Z jego wielką pomocą zniszczono to, co Polacy stworzyli przez niemal cały XX wiek. Po zniewoleniu gospodarczym, do którego Polskę doprowadził, Wałęsa pragnie utopić Polskę w morzu krwi.

Kopia artykułu:

WAŁĘSA CHCE „STANĄĆ NA CZELE WOJNY DOMOWEJ”
02 marca 2016

Tak powiedział dziennikarzom „Die Welt”. Twierdzi, że jest gotowy stanąć na czele zrywu, „by ratować ojczyznę”.


Lech Wałęsa, źródło: Wikimedia Commons.


Były prezydent zapowiedział, że podejmie walkę o swoje dobre imię: – Kaczyński stosuje wobec mnie, jak i wobec innych obywateli Polski, metodę szerzenia strachu i niepewności. Nie jestem jedynym, którego wziął na celownik – mówi Wałęsa w obszernym wywiadzie, którego lead brzmi: „Po zarzuceniu mu donosicielstwa, Lech Wałęsa walczy o swoją godność. Wzywa do stawienia oporu przeciwko nowemu polskiemu rządowi. Kto jest gotowy bić się za ojczyznę, ten może liczyć na jego wsparcie”.
To jednak sa kluczowe słowa wywiadu: „Gdy młodzi ludzie będą gotowi ratować ojczyznę, ja z kolei jestem gotowy ich poprowadzić i ze wszystkich sił wspierać ich w walce z ludźmi szerzącymi nienawiść”. Były szef „Solidarności” nie może ulec pokusie, aby nie komentować już zdarzeń dziejących się wokół niego na łamach bloga i zagranicznych mediów. Wygląda na to, że rozżalony Wałęsa będzie odpowiadał PiS-owi do upadłego. – Generał Kiszczak zlecił ich sfałszowanie. Pytam więc: dlaczego był gotowy mnie szantażować i oczerniać? I jeśli te dokumenty są prawdziwe: dlaczego trzymał je u siebie, skoro dla niego pracowałem? Być może dlatego, że, w imię jego wiary w komunizm, był skłonny sprzedać i zdradzić każdego agenta? Coś mi się w tej historii jednak nie zgadza – snuł przypuszczenia na temat teczek znalezionych w domu zmarłego generała.
– W cywilizowanym świecie taka kampania oszczerstw jest nie do pomyślenia. Można powiedzeić, że mają w rękach papiery na mnie, ale najpierw muszą udowodnić ich prawdziwość. Zamiast tego, dzieje się odwrotnie: najpierw mnie oskarżają, a potem zaczynają dowodzić autentyczności dokumentów. I dopiero potem chcą mi je pokazać. To niesamowicie głupie i barbarzyńskie. Jak można robić trakie rzeczy w wolnym świecie? Chcieli mnie zastraszyć i zdyskredytować. Chcieli mnie nawet zabić, mam na to świadków. I tak jak wtedy, mogą chcieć mnie teraz zabić, ale mnie nie pokonają – mówi na koniec. Wałęsa zapowiada również kroki prawne. Chce iść do sądu „przeciwko IPN i każdemu innemu, kto będzie stosował brudne sztuczki”, jednak warto byłoby, gdyby towarzyszyły temu rzadsze, a rozważne wypowiedzi. Nikt nie wybierze się raczej na wojnę domową nawet pod wodzą legendy „Solidarności”.

WK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 03 mar 2016, 11:58 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Tak powiedział dziennikarzom „Die Welt”. Twierdzi, że jest gotowy stanąć na czele zrywu, „by ratować ojczyznę”.


Taa, Bolek chce ratować swoją d...
Widzi, że sytuacja robi się niebezpieczna, że już nic nie ma na swoją obronę, i chce rozpętać wojnę, aby ratować siebie ...
Reakcja typowa dla zaprzańców.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 03 mar 2016, 12:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nczas.com/wiadomosci/polska/jkm- ... entem-wsi/

JKM: Wałęsa mógł być agentem WSI
Opublikowano: 02/03/2016, 13:45 Tomasz Cukiernik

Podczas konferencji prasowej w Sejmie, europoseł Janusz Korwin-Mikke wymienił trzy różnice pomiędzy Nikodemem Dyzmą a Lechem Wałęsą.

– Po pierwsze, Nikodem Dyzma, czując swoje pewne ograniczenia, nie zgodził się przyjąć funkcji premiera, a pan Lech Wałęsa zgodził się przyjąć funkcję prezydenta. Po drugie, Nikodem Dyzma sam wykazywał trochę sprytu i wkręcał się, natomiast za pana Lecha Wałęsę wszystko załatwiały służby specjalne – powiedział prezes partii KORWiN. – A po trzecie, Nikodem Dyzma umiał grać na bałałajce, pan Lech Wałęsa grać nie umie – dodał.

Jedna z dziennikarek obecnych na konferencji zapytała polityka, czy jego zdaniem prezydent Lech Wałęsa mógł być sterowany.

– Pytanie, czy pan Wałęsa po tym, jak przestał być agentem SB, był agentem WSI, bo wszystko na to wskazuje. Te teczki też pewnie zostaną kiedyś otwarte. Albo nigdy, tego nie wiemy. Do pewnego czasu był sterowany przez pana Mieczysława Wachowskiego, być może potem się usamodzielnił – powiedział Korwin-Mikke. – To są bardzo delikatne sprawy, bo agent nigdy tak naprawdę nie przestaje być agentem. Ale z drugiej strony trudno szantażować prezydenta, który może się odgryźć na różne sposoby – dodał.

Europoseł Janusz Korwin-Mikke podkreślił, że „demaskacja mitu Wałęsy służy do demaskacji mitu III Rzeczpospolitej, która została utworzona przez generała Kiszczaka przy wybitnej pomocy pana Lecha Wałęsy”.

Źródło: Biuro ds. Komunikacji partii KORWiN


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lech Wałęsa
PostNapisane: 03 mar 2016, 14:30 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Ujawnione akta dot. Wałęsy podzieliły Polaków na dwa obozy : pierwsze to "bolki" (lewactwo) czyli obrońcy Wałęsy Bolka, a drugi to "anty-bolki" (prawica) czyli ci, którzy są przekonani o winie Wałęsy. Stąd juz jeden krok do wojny domowej. Może właśnie dlatego Bolek dał sygnał, że może stanąć na czele zrywu "by ratować ojczyznę". I może właśnie o to chodziło tym, którzy postanowili ujawnić akta Bolka ... Polacy ! Nie dajmy się zwieść i zachowajmy spokój ! Wina Bolka jest bezsprzeczna, i prawda obroni się sama. Nie dajmy się tylko wciągnąć w jakąś awanturę, która może przerodzić się w wojnę domową ! I po to być może powstał KOD, aby wzniecić ognisko zapalne i rozpętać majdan... Za tym wszystkim stoją jakieś ukryte siły, które sterują całą akcją, i robią wszystko, aby w Polsce stało się to samo, co stało się na Ukrainie ... Bądźmy czujni ! I niech prezydent Duda nie popełni tego samego błędu co Janukowycz !


„Bolek” Dreyfusem III RP

Obrazek

Obrońcy „dorobku III Rzeczypospolitej” (odpowiednik francuskich „wartości republikańskich”) próbują uczynić z Lecha Wałęsy replikę Dreyfusa. Ma być męczennikiem „polskiej wolności”, na którego „dobre imię” (a tym samym na „dobre imię Polski w świecie”) czyha prawica.

W latach dziewięćdziesiątych dziewiętnastego wieku III Republiką Francuską wstrząsnęła tzw. afera Dreyfusa. Pracujący we francuskim Sztabie generalnym kapitan Alfred Dreyfus został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec (wtedy daleko jeszcze było do firmowej przyjaźni francusko-niemieckiej). Śledztwo było poszlakowe. Brak było „twardych” dowodów. Francja podzieliła się na „dreyfusistów” (przekonanych o niewinności oficera) i „antydreyfusistów” (przekonanych o winie oskarżonego). Podział ten z grubsza pokrywał się z podziałem politycznym według linii lewica („dreyfusisći”) – prawica („antydreyfusiści”).

Ta pierwsza – od socjalistów po tzw. rozsądnych liberałów – dostrzegał w sprawie Dreyfusa okazję do mobilizowania swoich zwolenników wokół tzw. wartości republikańskich, których personifikacją był niesłusznie ich zdaniem oskarżony i skazany za szpiegostwo oficer. Jednak główne paliwo polityczne lewicy francuskiej polegało na wskazywaniu wrogów, a więc „antydreyfusistów” czyli – używając lewicowego wokabularza – monarchistycznie nastawionych oficerów (o to podejrzewano na lewicy większość francuskiego korpusu oficerskiego) i „klerykałów” (czyt. wierzących na serio katolików). Najgorsi byli „oficerowie – klerykałowie”. Tych zaś rządząca III Republiką lewica, głosząc wszem i wobec swój sprzeciw wobec gwałcenia podstawowych praw obywatelskich (por. płomienny artykuł Emila Zoli „J’accuse’), tajnie inwigilowała wykorzystując w ten sposób „siostrzaną” pomoc masonerii. Po paru latach sprawa ta ujrzała światło dzienne i jako „afera fiszkowa” stała się jednym z większych skandali politycznych kompromitujących elity III Republiki.

Dzisiaj obrońcy „dorobku III Rzeczypospolitej” (odpowiednik „wartości republikańskich”) próbują uczynić z Lecha Wałęsy replikę Dreyfusa. Gazeta, która w 1990 roku w dramatycznym tonie ostrzegała polską opinię publiczną, że Wałęsa jako prezydent będzie „zagrożeniem dla demokracji” , bo „nie rozumie logiki demokratycznego państwa prawa”, czyni obecnie z tej samej postaci herosa „polskiej wolności”, który „nigdy nie pękał”. To wszystko w kontekście ujawnionych przez IPN z inicjatywy pani Marii Kiszczak, która najwyraźniej nie chciała popełnić samobójstwa w łazience lub spaść ze stromych schodów we własnym domu, dokumentów poświadczających agenturalną przeszłość (w latach 1970 – 1976) Lecha Wałęsy.

Z tego właśnie powodu, a nie na przykład z powodu ujawnionych w szafie Kiszczaka dokumentów poświadczających heroizm L. Wałęsy w obliczu nacisków komunistycznego państwa (których nie znaleziono), Lech Wałęsa, a właściwie pompowana na siłę „sprawa Wałęsy” ma być nowym (po Trybunale Konstytucyjnym) elementem ogniskującym akcje wszystkich zwolenników KOD-u czy szerzej „obrońców dorobku III RP”. Lech Wałęsa, jak ponad sto lat temu Dreyfus, ma być męczennikiem „polskiej wolności”, na którego „dobre imię” (a tym samym na „dobre imię Polski w świecie”) czyha IPN, ale tak naprawdę Jarosław Kaczyński.

Analogia z czasami III Republiki Francuskiej jest wyraźna, ale nie całkowita. Alfred Dreyfus został skazany w procesie poszlakowym. Nigdy nie znaleziono jego teczki osobowej ani teczki pracy z furą donosów, pokwitowań odbioru pieniędzy za delatorstwo i odręcznym zobowiązaniem do kapowania. Dlatego po latach został zrehabilitowany i przywrócono mu wszystkie wojskowe honory.

Obrońcy III Republiki, tak ochoczo oskarżający (Zola et consortes), „wrogów republiki” („klerykałów” i monarchistów) o prześladowanie niewinnego człowieka, sami inwigilowali na potęgę wszystkich, którzy zostali zidentyfikowani jako nie pasujący do „wartości republikańskich”. Z kolei „szafa Lesiaka” (szafa – ważny mebel dla poznania dziejów III RP) pokazała, że z tego instrumentu „zaprowadzania demokracji” nie rezygnowali również budowniczowie III RP. Nie wspominając o takich „drobiazgach” jak inwigilacja dziennikarzy, lawinowy wzrost liczby podsłuchów czy ograniczenia dostępu obywateli do informacji publicznej w latach 2007 – 2015.

Grzegorz Kucharczyk

http://www.pch24.pl/bolek-dreyfusem-iii-rp,41586,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /