Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 187 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 14 wrz 2010, 16:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Bitwa o chleb

PLENER. POLE ZBOŻA – DZIEŃ

DALEKI PLAN. W upalnym słońcu na polu uwijają się sylwetki żniwiarzy. Jedni koszą, inni wiążą zboże w snopki i ładują na wozy. Słychać cykanie świerszczy i śpiew skowronka. Sielanka.

ŚREDNI PLAN. Mężczyźni koszą kosami, kobiety żną sierpami. Na plecach niektórych mężczyzn widać przewieszone karabiny.

BUM! BUM! Z przyległego do pola lasu padają strzały. Na jego obrzeżach pojawiają się czarne sylwetki. Kule przeszywają łany zboża. Uzbrojeni żniwiarze zaczynają się ostrzeliwać, pozostali zapadają w bruzdy na polu.


____________

Tak mógłby wyglądać fragment scenariusza filmu o Wołyniu AD 1943. Oczywiście film taki nie powstanie. Byłby zbyt straszny, by go mógł ktoś oglądać.

___________

Wraz z nastaniem okresu żniw, dowództwa polskich samoobron na Wołyniu stanęły przed dylematem, jak zapewnić zgromadzonym w nich uchodźcom wyżywienie na najbliższe miesiące. Pola uchodźców czestokroć znajdowały się daleko i bano się samodzielnie wyruszać na ich sprzęt. Zbyt wielu przypłaciło życiem próby powrotu na swoją ziemię. Niektórzy uszli z życiem tylko dzięki pomocy dobrych Ukraińców – np. we wsi Lisznia (Krzemienieckie), jeden z nich czołgał się 4 kilometry, by ostrzec polskich żniwiarzy przed czekającą ich zasadzką upowców.

Zaczęto organizować uzbrojone wyprawy po zboże. Nie pozostawiano go na wysuszenie, jak czyniono w czasach spokojnych. Ładowano od razu na wozy, by snopki suszyć dopiero po powrocie do bazy. W ciągu jednego dnia pole dojrzałego zboża zmieniało się w puste ściernisko. Nie zawsze koszono tylko polskie łany. Kierując się wyższą koniecznością oraz chęcią zrekompensowania doznanych szkód, sprzątano również pola należące do Ukraińców.

Wyprawy te mogły robić wrażenie. Np. 30.07.1943 żniwiarze z Przebraża w sile prawie stu furmanek kosiłi pola w pobliżu Józefina i Marianówki. W wyniku przypadkowej potyczki z taborem upowców zdobyto kilka wozów chleba i wędlin.

31.07.1943 żniwiarze z Przebraża wybrali się w kierunku pobliskiego Jaromla. Tam około godziny dziesiątej doszło do potyczki z oddziałem upowców. Z czasem upowcy zaczęli dostawać coraz większe wsparcie. Polacy wycofali się na skraj lasu jaromelskiego. Z Przebraża przybyły z odsieczą trzy kompanie żołnierzy. Rozgorzała bitwa na linii kilku kilometrów. Napastnicy mieli dwa działka, których ogień spowodował panikę wśród kobiet i dzieci w Przebrażu, z trudem opanowaną. Siły UPA, które atakowały tego dnia Przebraże oceniono na 3500 ludzi. Prawdopodobnie zamierzały one z marszu rozbić całą bazę samoobrony.

Być może szalę zwycięstwa na polską stronę przechyliły dwa działa Przebraża, które zniszczyły upowskie furmanki z amunicją. Po kilku godzinach walki upowcy wycofali się w popłochu.

Powracające do Przebraża zwycięskie oddziały samoobrony napotkały gromadę kilkuset mężczyzn-Polaków uzbrojonych w widły, kosy i siekiery, idącą im z pomocą.

Po tej bitwie przebrażanie już bez przeszkód organizowali zbrojne wyprawy po zboże na opuszczone pola. Zaopatrzenie w chleb dla tysięcy uchodźców zostało zapewnione.
________________________

Literatura:

Henryk Cybulski, "Czerwone noce", Warszawa 1966

Władysław Filar, "Przebraże bastion polskiej samoobrony na Wołyniu", Warszawa 2007

Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945", Warszawa 2000.

http://www.65-lat-temu.salon24.pl/86749,bitwa-o-chleb


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 15 wrz 2010, 21:58 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 wrz 2010, 21:36
Posty: 157
moi dziadkowie żyli najpierw na Białorusi , a później w Polsce, eh

_________________
nie wiem nic


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 15 wrz 2010, 22:40 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Krystian, może masz w zanadrzu jakieś wspomnienia dziadków, które można by było przy okazji poznać. To taki właśnie naoczny kawałek Polski. Może jakieś fotki... :)

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 15 wrz 2010, 23:20 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 wrz 2010, 21:36
Posty: 157
nie mam nic niestety : ( bardzo chciałbym, ale nie mam. Dziadkowie nie żyją a rodzina z tamtej strony czyli od taty zyje na południu Polski i tez nie mam z nimi kontaktu, a tata mój w więzieniu więc nic z tego heh

_________________
nie wiem nic


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 22 wrz 2010, 07:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Karty

Musiało być już długo po zmroku, gdy odkładano karty. Bo cóż można było robić w długie lutowe wieczory na dworze Czeszejko-Sochackich w Netrebie, poza grą - w brydża, wista czy pokera? Czas zabijał tak sam dziedzic, musiała to robić i jego małżonka. Dzieci do gry nie dopuszczano, więc proszono do gry sąsiadów-Ukraińców.

...

Sąsiedzi wstali.

- Czas już. Przyszedł taki czas, panie Czeszejko-Sochacki, że będziemy musieli was zabić. - rzekł jeden z nich.

Dziedzicowi w mgnieniu oka przemknęły przez głowę zasłyszane wieści o mnożących się w ostatnich dniach napadach na Polaków. W niedalekiej Parośli ktoś wymordował całą wieś. Następnego dnia piętnaście osób zarąbano w Toptynie. Podobno w Klesowie Ukraińcy porwali człowieka i ślad po nim zaginął. Z sąsiednich powiatów również dochodziły niepokojące plotki. "Ale tu, u nas? Sąsiad-sąsiada? Ot tak, wstawszy od stołu?" - pomyślał z niedowierzaniem i roześmiał się.

- Żarty się was trzymają, sąsiedzie, oj trzymają. Udałoby wam się mnie wystraszyć, gdybym was nie znał.

- Chody pane Lach, prawdiwo budemo was rizaty! - odrzekli, wyciągając noże i rewolwery.

______________________________________

Powyższy opis powstał w wyobraźni autora blogu, lecz w drugiej połowie lutego 1943r. w majątku Netreba (Wołyń, powiat Sarny) sąsiedzi-partnerzy od kart rzeczywiście zabili Michała (?) Czeszejko Sochackiego, jego żonę i 15-letniego syna. Uratował się najmłodszy, 12-letni syn, który skrył się pod piecem a po odejściu morderców uciekł do kolonii Sunia, gdzie został przygarnięty przez polską rodzinę. Ilekroć czytam o wydarzeniach w Netrebie, myślę o tym ocalałym chłopcu, który przeżył śmierć swej rodziny. Na podstawie książki Siemaszków można wywnioskować, że relacje z tego zdarzenia pochodzą z drugiej ręki, od osób, które zapewne słyszały opis mordu od ocaleńca. Czyżby nie przeżył wojny? Kolonia Sunia, w której się schronił, również przeżyła napad. A może przeżył, lecz jak wielu mu podobnych nie chciał przywoływać złych wspomnień? Do tego stopnia, że dziś nie znamy nawet imion zabitych w Netrebie.

______________________________________

Do podobnego zdarzenia doszło miesiąc później w Dederkałach Wielkich (Wołyń, pow. Krzemieniec). Agronom gminny Stanisław Stankiewicz oraz trzech innych Polaków zostało zabitych po grze w karty przez Ukraińców Słobodaniuka i Nahorniuka oraz przybyłą po nich bojówkę.

--------------------------------------------------------------------------------

Źródło: Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945", Warszawa 2000., s.417 i 738.

http://www.65-lat-temu.salon24.pl/86706,karty


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wołyń w ogniu nienawiści
PostNapisane: 25 wrz 2010, 18:37 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Wołyń w ogniu nienawiści - fragment filmu dokumentalnego :

http://www.veoh.com/collection/polska/w ... 00gFj83BYd

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 27 wrz 2010, 18:32 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2009, 19:11
Posty: 808
Obrazek

Stamtąd pochodzi moja rodzina. Opowiadano rzeczy wprost nie do uwierzenia.


UDOKUMENTOWANA LICZBA ZAMORDOWANYCH POLAKÓW, W POWIECIE TARNOPOL
W LATACH 1939-1946, PRZEZ UKRAIŃSKICH LUDOBÓJCÓW OUN-UPA

Obrazek

UWAGA: Ogółem zamordowano 4646 osób, w tym ustalono 2146,
a pozostałe przyjęto szacunkowo we wszystkich miejscowościach powiatu.

http://www.stowarzyszenieuozun.wroclaw.pl/tarnopol.htm

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 27 wrz 2010, 21:13 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2009, 19:11
Posty: 808
Obrazek

Obrazek
Obrazek

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 28 wrz 2010, 00:36 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2009, 19:11
Posty: 808

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 28 wrz 2010, 06:04 
Offline
Dziennikarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 wrz 2009, 17:48
Posty: 398
Lokalizacja: CANADA'S OCEAN PLAYGROUND
Akiko napisał(a):


Hmmm, i co TY na to?
"Bandera otrzymał tytuł Bohatera Ukrainy za okazanie niezłomnego ducha w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraińskie”" – napisał prezydent Juszczenko w dekrecie.

„Trzysta lat”

Zdobywaj, zdobywajmy sławę!
Wykosimy wszystkich Lachów po Warszawę...
Ukraiński narodzie.
Zdobywaj, zdobywajmy siłę!
Zarżniemy wszystkich Lachów do mogiły…
Ukraiński narodzie.



A tak na marginesie...

Czy Akiko slyszala o Huzarach Śmierci.
Bohaterowie czy mordercy?

_________________
Obrazek
**Ars longa, vita brevis**


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 28 wrz 2010, 15:29 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2009, 19:11
Posty: 808
Jendnostka Huzarów Śmierci powstała prawdpodobnie z rozkazu J. Piłsudskiego w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Możliwe, że była używana (a nawet utworzona) do walki z dezercją. Słyneła z brutalności zarówno do wrogów jak i swoich. Ciekawe było również umundurowanie: czarne mundury i charakterystyczny emblemant na czapce, pod orzełkiem - czaszka ze skrzyżowanymi piszczelami lub mieczami na tle krzyża rycerskiego.


"Oficer ten rozpoczął tworzenie powierzonego mu dywizjonu 23 lipca 1920 roku w Białymstoku, a więc na bezpośrednim zapleczu frontu. W ciągu kilku dni, do służby zgłosiło się około 50 ochotników, głównie młodzieńców, którzy poza gorliwym patriotyzmem i ciekawością wojennej przygody posiedli podstawowe elementy wyszkolenia jeździeckiego. Zapewne właśnie ze względu na chęć przyciągnięcia takich ludzi Siła-Nowicki samowolnie zmienił nazwę swojego oddziału na Dywizjon Huzarów Śmierci, słusznie uważając, że tak bojowa i groźna nazwa pozytywnie wpłynie na morale „świeżo upieczonych” kawalerzystów. Innym źródłem powiększania „stanu osobowego”, było wypatrywanie na drogach odwrotu maruderów i niedobitków z rozproszonych pułków. Odpowiedni żołnierze byli zatrzymywani i wcielani do dywizjonu, aby „krwią odkupić hańbę dezercji”. Najliczniejszą jednak część huzarów stanowili twardzi weterani z frontowej kawalerii, a wśród nich „Jaworczycy”, ułani z pułku jazdy tatarskiej, a nawet pluton 18. Pułku Ułanów i grupa artylerzystów konnych."....
http://rozrywka.onet.pl/prasa/2196,1243544,1,druk.html

http://time4men.pl/polecamy/huzarzy-mie ... dercy.html

"Kontrowersje wokół polskich Huzarzy śmierci dotyczą ich domniemanych mordów na jeńcach sowieckich. Istnieją przypuszczenia, że to oni wymordowali wziętych do niewoli jeńców Rosyjskich z Armii Budionnego. Inna sprawa, że ówczesne realia i wydarzenia w wojnie 1920, wyglądały tak, że to najpierw Rosjanie terroryzowali ludność cywilną, a potem pomsty na nich szukali Polacy. Zaznaczyć jednak należy, że brakuje źródeł, by potwierdzić czy rzeczywiście Huzarzy dokonali tych mordów. Dzisiaj m.in. te wydarzenia przywołuje dyplomacja rosyjska, odpowiadając na nasze żądania uznania Katynia za ludobójstwo. Oczywiście trzeba podchodzić do tego z dużym dystansem, gdyż nie od dziś wiadomo, że historia u Rosjan była często batem propagandy."

Mysle ze komuna i sowieci UCZERNILI niezle te Szwadrony Smierci.

Co do UPA-UON to na tamtych terenach sasiad mordowal sasiada po latach przyjazni z nim w sposob niewyobrazalny. NIESAMOWITY. Dorownywali oni chlopcom z SS.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 28 wrz 2010, 22:19 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2009, 19:11
Posty: 808
Kiedy mówi Pan ”do mojej wsi”, to o jakim regionie mowa?

Hnilcze, województwo Tarnopol. Pierwsza większa fala mordów nadeszła w 1943 roku z Wołynia. Wtedy nasza wiejska społeczność żyła jeszcze w zgodzie. Mieliśmy cerkiew, kościół, żydowską bożnicę, Dom Ludowy, a w wielu zagrodach książki. Mieszkali Żydzi, Polacy i Ukraińcy. Mówiliśmy trzema językami. Powstawały mieszane małżeństwa. Całe Kresy stanowiły bogate, wielokulurowe społeczeństwo. Nie odczuwałem żadnej niechęci do innych nacji. Ale kiedy nadeszły mordy, wieś pękła. Najbardziej dramatyczne stały się sunące ku nam echa zbrodni, które nas okrążały i koło śmierci zacieśniało się jak pętla na szyi. Zabijano nasze dusze na raty, dzień w dzień, noc w noc. Najpierw gdzieś daleko komuś odcięto język, bliżej wydłubano oczy, a najbliżej porżnięto piłami. I w tym oczekiwaniu na śmierć musieliśmy żyć.

http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/ciemnosc.html

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 03 paź 2010, 16:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Ni Lacha, ni Żyda

Rozeszli się Kozacy po róznych miastach (...) a gdziekolwiek znalazła się szlachta, słudzy zamkowi, Żydzi, urzędnicy miejscy – wszystkich zabijali nie szczędząc żon, ani dzieci ich (...) I tak na Ukrainie żaden Żyd nie pozostał...

Tak dokument z czasów powstania Chmielnickiego wspominał los Żydów na Ukrainie. Rozważając genezę rzezi kresowych podczas II wojny światowej nie sposób uciec od dziedzictwa ostatnich wieków. „W okresie powstania Chmielnickiego Żydzi wołyńscy zostali zdziesiątkowani. Część tylko zdołała uciec na zachód, za Bug; i ci którzy ocaleli, wrócili odnawiając życie gmin żydowskich na Wołyniu” - pisał Szmul Spector, autor „Holocaust of Volhynian Jews”.
Nie może ujść oczom postronnego obserwatora, że ukraińskie rebelie czy ruchy narodowywyzwoleńcze miały wyrażne elementy antysemickie. „Ni lacha, ni żyda” - pisał Taras Szewczenko w „Hajdamakach”. Podczas powstania Chmielnickiego Żydzi dzielili los Lachów. Nie inaczej było później: w 1768r. , ramach koliszczyzny czyli powstania Gonty i Żeleźniaka, dokonano rzezi humańskiej, gdzie bestialsko wymordowano ok. 20.000 Polaków i Żydów. W latach 1919-1920 przez Ukrainę przetoczyła się fala pogromów antyżydowskich, dokonywanych przez bandy chłopskie, luźne kupy pod dowództwem Nestora Machno, oddziały URL a także kozaków Denikina czy czerwonoarmistów Budionnego, podczas których zginęło ok. 100.000 ludzi.
Autor tego blogu nie czuje się na siłach, by dać odpowiedź, dlaczego tak się działo. Być może Żydów, lojalnych poddanych aktualnej władzy państwowej – polskiej a później rosyjskiej – uważano za element obcy, szkodzący ukraińskiej sprawie narodowej.
Także w XX wieku nawiązywano do pamięci hajdamaczyzny. Tytuł „Hajdamaki” nosiły ukraińskie czasopisma we Lwowie i Nowym Jorku.
Antysemicki charakter miały wszystkie odmiany OUN. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów zwalcza Żydów jako podporę moskiewsko-bolszewickiego reżimu, uświadamiając jednocześnie masy ludowe, że Moskwa jest głównym wrogiem - brzmiał paragraf 17 „Uchwał politycznych” krakowskiego zjazdu OUN-B z kwietnia 1941r. W odezwie OUN-B z lipca 1941r. apelowano: Narodzie! - Wiedz! Moskwa, Polska, Madziarzy, Żydostwo – to Twoi wrogowie. Niszcz ich!
Atak III Rzeszy na ZSRR wywołał serię antysemickich pogromów na Ukrainie. Tylko na Wołyniu zorganizowano pogromy w 26 miasteczkach i 12 wioskach. Ludność ukraińska pokazała godną pochwały aktywność w stosunku do Żydów - wspominał niemiecki meldunek. Nie inaczej było w Galicji Wschodniej. We Lwowie, w pierwszych dniach lipca 1941r. doszło do antyżydowskich wystąpień. Ze wspomnień świadka, Kurta Lewina:
weszła matka i poleciła mi się schować, bo doszły ją wiadomości, że Ukraińcy wyrzucają już Żydów z domów. (...) usłyszałem dziki dzwonek a później walenie pięściami i nogami w drzwi. Do mieszkania wpadli Ukraińcy. To oni dostarczali Niemcom Żydów. (...) Jeden z nich wpadł do pokoju (...), chwycił mnie za kołnierz i bez żadnych dyskusji, kopiąc i bijąc, wyprowadził na ulicę. Na ulicy ludność ukraińska i polska[1] witała każdego Żyda dzikimi wrzaskami. (...) Bito laskami, parasolkami, kopano i drapano. Ulica prowadząca do Brygidek[2] spłynęła krwią, a ofiara zanim jeszcze dostała się na miejsce właściwej kaźni, była już półżywa.
W Brygidkach Sowieci pozostawili setki ciał zamordowanych więźniów politycznych. Niemcy wykorzystali ten fakt do sprowokowania antyżydowskich rozruchów[3]. Spędzonych Żydów zmuszano do wydobywania trupów z więziennych kazamatów. Trupi smród był tak straszny, że nasi kaci byli zmuszeni naciągnąć maski gazowe (...) Z trupów ciekła surowica i nieraz przy przenoszeniu odrywała się od kadłuba zgniła ręka lub noga (...) Lecz sadyzm Niemców przewyższał to wielokrotnie. Katowali nas nie tylko gestapowcy, lecz i zwyczajni żołnierze (...) a także i Ukraińcy (...) W tym czasie ukraińska milicja przyprowadzała a raczej przypędzała wciąż nowe ofiary.[4]
W tamtych dniach zabito we Lwowie ok. 7000 Żydów. Zabijali głównie Niemcy, przy aktywnym udziale Ukraińców. Pogromy powtórzyły się w dniach od 25-27 lipca 1941r. (tzw. Dni Petlury), gdy zginęło ok. 1500 Żydów. Tu także akcję wyreżyserowali Niemcy.
Film i zdjęcia z lipcowych pogromów we Lwowie tutaj. Uwaga! Sceny drastyczne!
Ostateczna zagłada Żydów na wschodnich ziemiach okupowanej II RP dokonała się w 1942r. W przeciwieństwie do ziem rdzennie polskich, gdzie Żydów wywożono do obozów zagłady, na Ukrainie zazwyczaj „likwidowano” ich na miejscu przeprowadzając masowe egzekucje. Jak ocenił Szmul Spector, w czasie tych akcji na jednego Niemca przypadało około dziesięciu policjantów ukraińskich. Choć rozstrzeliwań z reguły dokonywali Niemcy, a rola policji pomocniczej miała ograniczać się asystowania, są rozliczne relacje podkreślające nadgorliwy udział ukraińskiej policji w tych aktach ludobójstwa. Własnoręcznie zastrzeliłem 869 Żydów. Dałem sobie słowo, że zastrzelę ich tysiąc...! - miał chwalić się buńczuźny Nowosad z miejscowości Dorohostaje. Ten sam człowiek miał twierdzić, że nie smakuje mu śniadanie, jeśli nie zabije z rana choć jednego Żyda.
W. Poliszczuk przywołuje dwie ciekawe relacje porównujące zachowanie polskiej i ukraińskiej policji pomocniczej:
Zmobilizowano polską i ukraińską policję. Ona obsadziła wszystkie wyjścia z miasta. Żydzi mieli zebrać się koło synagogi (...) Tutaj poglądowo można było zobaczyć różnicę między polską a ukraińską policją. Polska policja zachowywała się biernie, ukraińska zaś odwrotnie, przystępowała (do działań) aktywnie. (H. Dmytriw)
Policja ukraińska pomagała Niemcom w wyniszczaniu Żydów (...) Polska policja tego nie robiła (...) Polski policjant jak służył, to służył normalnie, a nasi policjanci aż ze skóry wyłazili, służąc u Niemców. (O. Stepaniuk).
Trzeba podkreślić, że obie relacje pochodzą od Ukraińców, a O. Stepaniuk był nawet członkiem UPA.[5]
Tylko podczas likwidacji gett na Wołyniu zabito około 150.000 Żydów, a w Dystrykcie Galicja jeszcze więcej.[6]
Niemcy pokazali ukraińskim nacjonalistom, że możliwe jest całkowite likwidowanie całych grup etnicznych. Ta eskterminacyjna lekcja została przez „uczniów” dobrze przyswojona. Ci sami wołyńscy policjanci, uczestniczący w likwidacji gett w 1942r., zbiegną w następnym roku „do lasu”[7] stając się trzonem Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wiele antypolskich akcji UPA będzie nosiło znamiona nazistowskich egzekucji.[8]
_____________
Ukraina, młode wciąż państwo, nie rozliczyła się jeszcze z przeszłością swojego narodu. Próby takie dopiero mają miejsce. W listopadzie ub. roku podczas wizyty w Izraelu, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zadeklarował gotowość Ukrainy do wspólnych z Izraelem badań nad Holokaustem. Jednocześnie powiedział, że w historii Holokaustu jest jeszcze wiele „nieotwartych kart”. Nie miał chyba na myśli udziału ukraińskich nacjonalistów w tej zbrodni, gdyż podsumowując wizytę stwierdził: „nie ma dowodów na to, by jakakolwiek z ukraińskich organizacji wolnościowych brała udział w karnych operacjach, prześladowała lub zabijała Żydów”. Co więcej, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, jakby wtórując swemu prezydentowi, wyszukuje dokumenty mające „wybielić” OUN. [9]
Polacy wiedzą, jak trudne mogą być rozliczenia z własną historią – doświadczyliśmy tego przy okazji „Sąsiadów” i „Strachu”, doświadczamy obchodząc rocznicę marca'68. Wydaje się, że Wiktor Juszczenko, prowadząc swoją karkołomną politykę historyczną, jeszcze się tego nie dowiedział.

Przypisy i komentarze:
[1] – jedyny sygnał udziału ludności polskiej w pogromach lwowskich u K.Lewina. Jako oprawców Lewin w pierwszej kolejności przywołuje Niemców, później Ukraińców i jedynie w tym miejscu Polaków.
[2] Brygidki – lwowskie więzienie
[3] oczywiście wykorzystano stereotyp „żydokomuny”
[4] milicja organizowana przez OUN-B. Istnieją również relacje o udziale batalionu Nachtigall w pogromach. Zaprzeczają temu zachodnioukraińscy historycy.
[5] Co ciekawe, podczas seminariów „Polska-Ukraina” kolaboracji policji ukraińskiej na 3 referaty poświęcono „aż” 1 akapit i to utrzymany w tonie „nic nie jest jasne”. Znacznie więcej miejsca poświęcono kolaboracji policji polskiej.
[6] Aby obraz postawy ludności ukraińskiej nie był jednostronny warto podkreślić, że wielu Ukraińców pomagało Żydom w różny sposób, np. ukrywając ich. Często przypłacali to życiem, mordowani przez Niemców bądź antysemicko nastawionych ziomków. Grekokatolicki arcybiskup Lwowa Andrzej Szeptycki wystosował nawet list do samego Himmlera z protestem przeciwko zmuszaniu (sic!) policji ukraińckiej do udziału w eksterminacyjnych antyżydowskich akcjach. Sam Szeptycki brał też udział w ratowaniu Żydów przed zagładą pomagając w ich ukrywaniu.
[7] Akcja miała zaplanowany charakter i stanowi potwierdzenie opanowania ukraińskiej policji pomocniczej przez OUN-B.
[8] To niewiarygodne, ale ten niemiecki wzorzec „rozwiązywania” kwestii narodowościowych stanowi „czarną dziurę” w materiałach seminarium „Polska-Ukraina”.
[9] Można polecić SB Ukrainy jeszcze jeden dokument (punkt XXVII uchwały II konferencji OUN-B z kwietnia 1942r.): Nie zważając na negatywny stosunek do Żydów jako narzędzia moskiewsko-bolszewickiego imperializmu, uważamy niecelowym w tej chwili branie udziału w antyżydowskiej akcji, aby nie zostać ślepym narzędziem w obcych rękach i nie odwrócić uwagi od głównych wrogów. Łatwo zauważyć, że to pozorne odżegnanie się od niemieckich ludobójczych działań zawiera potwierdzenie, że OUN uważała Żydów za wrogów i jedynie termin i okoliczności akcji nie odpowiadały banderowcom.

Źródła:
Kurt I. Lewin, „Przeżyłem”, Warszawa 2006
Grzegorz Motyka, "Ukraińska partyzantka 1942-1960", Warszawa 2006
Władysław A. Serczyk, „Na płonącej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny 1648-1651”, Warszawa 2007
Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945", Warszawa 2000.
Wiktor Poliszczuk, "Dowody zbrodni OUN i UPA" t.2, Toronto 2000
„Polska-Ukraina: trudne pytania” t.9, Warszawa 2002

http://www.65-lat-temu.salon24.pl/86707 ... ha-ni-zyda


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 06 paź 2010, 08:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
26.03.1943. Masakra w Lipnikach.

Gdy Niemcy powiesili schwytanego przez samoobronę Lipnik Ołeksandra Małyszkę - zbiegłego policjanta, który wraz z dwoma kompanami próbował podpalić kilka chałup, co miało być sygnałem do ataku na kolonię - stało się jasne, że dni tej polskiej kolonii są policzone. Iwan Łytwyńczuk - „Dubowyj", lokalny komandyr banderowców, przodujący wówczas w wyniszczaniu Polaków, nie darowałby takiego występku.
Samoobrona w Lipnikach (pow. Kostopol, gm. Berezne) powstała w styczniu 1943r. w związku z nasilającymi się napadami na Polaków. Liczyła zaledwie 21 mężczyzn uzbrojonych w kilka karabinów, kilkanaście granatów, drągi i widły. Mimo tak wątłej ochrony do Lipnik ściągali uchodźcy z pobliskich miejscowości nękanych coraz częściej napadami bojówek ukraińskich. Łącznie w 55 lipnickich zagrodach gnieździło się ponad 700 osób.
Nocą 26. marca 1943r. około godziny drugiej, zgromadzone wokół kolonii siły banderowców, wzmocnione zmobilizowanym chłopstwem ukraińskim, przypuszczają atak na Lipniki. W pierwszym szeregu szeregu idą bojownicy uzbrojeni w broń palną i granaty, za nimi podążają chłopi uzbrojeni w widły i siekiery, na końcu podpalacze. Umieszczony na wiatraku karabin maszynowy ostrzeliwuje kulami zapalającymi strzechy chat. Rozpoczęła się straszliwa strzelanina, pociski zapalające leciały jak gwiazdy. - napisze w swych wspomnieniach mieszkanka Lipnik Ewelina Hajdamowicz.
Samoobrona reaguje przytomnie - zdając sobie sprawę z beznadziejności walki z wielokroć silniejszym wrogiem, organizuje ewakuację w kierunku majątku Zurne obsadzonego przez Niemców. Pomimo okrążenia kolonii i wybuchu paniki, udaje się wyprowadzić z piekła większość mieszkańców. W pułapkę wpada grupa około 100 osób kryjących się w rowie melioracyjnym. Z powodu niezrozumienia hasła do ucieczki, pozostaje ona na miejscu, a idący wzdłuż rowu z obu stron upowcy masakrują kulami i granatami bezbronnych ludzi.
Wśród nich jest Ewelina Hajdamowicz z dwójką małych dzieci, która od postrzału w głowę traci wzrok. Słyszy nawoływania budem perekoluwaty - pul szkoda oraz tuda, tam szcze żywyje. Po głosie poznaje jednego z Ukraińców. Błaga go o litość: mnie możecie zabić, ale dzieci zostawcie. Niespodziewanie w oprawcy odzywają się ludzkie uczucia. Powiedział, żebym się nie bała. (...) do nadbiegających powiedział, że tu już nie ma nikogo żywego (...) Nie mogłam uwierzyć, w to że jeszcze żyję, a nade mną, nad brzegiem rowu stoi i współczująco przemawia dawny sąsiad, a obecnie przywódca bandy morderców, biegających po polu i dobijających bagnetami leżących rannych Polaków.
W Lipnikach ginie tej nocy 179 Polaków, czworo ukrywanych Żydów i Rosjanka. Z życiem uchodzi około 500 osób, w tym 2-letni Mirosław Hermaszewski, późniejszy kosmonauta, wyniesiony na rękach matki.

Źródła:
Grzegorz Motyka, "Ukraińska partyzantka 1942-1960", Warszawa 2006
Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945", Warszawa 2000.
Romuald Niedzielko, „Kresowa księga sprawiedliwych 1939-1945. O Ukraińcach ratujących Polaków poddanych eksterminacji przez OUN i UPA", Warszawa 2007.

http://www.65-lat-temu.salon24.pl/86711 ... -lipnikach


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Działo się to na Kresach
PostNapisane: 06 paź 2010, 13:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=27087

W 2007 r. w Polsce opublikowano książkę “Ukraińscy Sprawiedliwi”, (Wadim Kolesniczenko przemawiając miał na myśli “Kresową Księgę Sprawiedliwych” – uwaga tłumacza) Polacy ustalili nazwiska 896 Ukraińców, którzy w latach 1939-1945 ukrywali Polaków przed bojówkarzami OUN-UPA. Kiedy te bandyckie formacje mordowały ludność cywilną za ich narodowość, przeprowadzając czystki etniczne, przy okazji zabijali także Ukraińców za to, że ukrywali Polaków. Tego w żaden sposób nie mogę nazywać walką narodowo-wyzwoleńczą. To jest właśnie ta stronica historii, o której nie wolno nam zapomnieć”.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 187 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /