Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 20 sie 2010, 13:27 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2010, 02:35
Posty: 587
Żeby była jasność to ja tego tematu tak nie nazwałem - jest to wyodrębnienie wątku z innego tematu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 20 sie 2010, 20:13 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 18 sie 2010, 15:14
Posty: 11
Cytuj:
Takimi metodami wymordowali narody słowiańskie między Łabą a Odrą (bo ziemie te należą do Niemców prawem bandyty, prawem miecza, prawem mordercy)


Mysle ze to gruba przesada.Kiedys w niemieckiej TV widzialem profesora onomastyki ktory opowiadal ze okolo 25% nazwisk w Niemczech jest pochodzenia slowianskiego a Martin Luther kiedys narzekal, ze ludzie na wsi jakims niezrozumialym jezykiem mowia........................


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 20 sie 2010, 20:24 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 18 sie 2010, 15:14
Posty: 11
Cytuj:
Niemcy mają jugendamty, które pilnują czystości narodowej - a z wielu opisów wiemy, jak potrafią być skuteczne i brutalni wobec nie Niemców.


O ile wiem Jugendamty interweniuja tylko w sytuacjach kryzysowych jak rozwod albo cos podobnego.W malzenstwach mieszanych nikt nie broni wychowywac dzieci dwujezycznie.Oprocz okolo 300 tysiecy Polakow mieszka w Niemczech cos kolo miliona tak zwanych przesiedlencow z ktorych zdecydowana wiekszosc na co dzien w domu uzywa jezyka polskiego i nikt w to sie nie wtraca.........


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 31 sie 2010, 14:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/35624

Po wymordowaniu narodów połabskich Niemcy stanęli przed znacznie poważniejszą próbą - zniszczenia znacznie większego i silniejszego narodu, jakim byli Polacy. Przed rozbiciem dzielnicowym wojny polsko-niemieckie miały charakter walki o wpływy na obszarach, które mogły w przyszłości zabezpieczyć Polskę przed niemiecką agresją. W tym okresie Połabianie dogorywali, a w dziele tym największą sławą okrył się wyjątkowo sadystyczny rzeźnik, jakim był Albrecht Niedźwiedź (późniejszy idol Adolfa Hitlera). Rozbicie dzielnicowe i najazd Mongołów umożliwiły Niemcom przebicie linii Odry i wdarcie się na ziemie rdzennie polskie. Zagrożony został początkowo tylko Śląsk i Pomorze Zachodnie, a gdy w Prusiech osiedlili się Krzyżacy, zagrożony został dostęp Polski do morza. Jednocześnie Niemcy prowadzili podbój od wewnątrz poprzez zorganizowane i prowadzone z żelazną konsekwencją osadnictwo na ziemiach polskich. Tam gdzie żywioł niemiecki stał się już silniejszy, ludność słowiańska była dyskryminowana i szykanowana, dochodziło do coraz częstszych aktów przemocy, ludzie nie byli pewni dnia ani godziny. Rozbita na dzielnice Polska nie była w stanie zapewnić Polakom należytej osłony.

Najazd czeski na Polskę umożliwił Niemcom podbój Pomorza i odrzucił Polskę od Bałtyku. Potem tylko dzięki niezłomnemu Władysławowi Łokietkowi Polska przetrwała traumatyczne chwile - zwycięstwo pod Płowcami uratowałao nas przed zmiażdżeniem przez armię krzyżacką i cesarską. Syn Władysława Łokietka Kazimierz Wielki poszerzył granice Polski, zdobył księstwo halickie z Lwowem i umocnił Polskę wewnętrznie do tego stopnia, że była w stanie prowadzić równorzędną walkę z cesarstwem. Późniejszy sojusz z Litwą i zwycięstwo pod Grunwaldem zahamowały germański pochód na wschód. Śląska pomimo wielu okazji nie odzyskano, gdyż sprawa ta w ogóle nie interesowała litewskiej dynastii Jagiellonów. Niemcy mogli więc swobodnie uciskać i niszczyć mieszkających na Śląsku Polaków, z których większość musiała uciekać do Polski. Podobnie było na Pomorzu Zachodnim. Jednak potęga zjednoczonej Polski i Litwy wybiła Niemcom z głów na setki lat pomysł podboju całej Polski. Dopiero kryzys czasów saskich przywrócił Niemcom nadzieję na podjęcie idei "Drang nach Osten". Z pomocą zmongolizowanej części Rusi znanej jako Rosja Niemcy zniszczyły przechodzącą kryzys Polskę i z miejsca przystąpiły do mordowania narodu, a proces ten nasilał się w miarę wzrostu niemieckiej potęgi. Pod zaborem niemieckim toczyła się coraz bardziej brutalna "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy". Pycha i buta Niemców, którzy zapragnęli jak najszybciej stać się panami całej Ziemi, doprowadziła do wojny światowej. Klęska Niemiec, upadek Austrii i rewolucja w Rosji dały Polakom szansę, którą wykorzystali. "Najdłuższa wojna nowoczenej Europy" przerwana została na 20 lat. Za Hitlera Niemcy podjęły najbrutalniejszą w dziejach próbę fizycznego wymordowania Polaków, jednak przegrały wojnę, a Polska dostała się do czerwonej niewoli w której nieprzerwanie trwa do dziś.

Po 1989 Niemcy wykupili 80% mediów w Polsce i z pomocą żydokomuny z Gazetą Wyborczą na czele postanowili dokończyć proces mordowania Narodu Polskiego. Ciągła i nieustanna demoralizacja, ośmieszanie polskich dziejów i polskich tradycji, kpiny z patriotyzmu, szerzenie demoralizacji, walka z chrześcijaństwem - wszystko to formy toczonej obecnie "Najdłuższej nowoczesnej wojny w Europie" której stawką jest istnienie Narodu Polskiego. Po wymordowaniu Polaków Niemcy będą mogli wymordować pozostałe narody środkowoeuropejskie.

Kopia artykułu:

Wielkopolanie, najdłuższa wojna nowoczesnej Europy
avatar użytkownika Michał St. de ZieleśkiewiczMichał St. de Z..., pt., 27/08/2010 - 11:02
Już w trakcie rozbiorów, Prusy i Austria, zamierzały zgermanizować uzyskane ziemie, aby uniknąć buntów rdzennej a bitnej ludności Polski. Po trzecim rozbiorze Polski, kiedy przestaliśmy istnieć jako państwo, Prusy zamierzały pozbawić nas Polaków, Wielkopolan, narodowości.

W końcu XIX wieku Prusami zaczął rządzić, premier, kanclerz rzeszy, Otto Eduard Leopold von Bismarck-Schönhausen. To za rządów Otto von Bismarcka, Prusy stały sie najpotężniejszym państwem Europy. To on zjednoczył Niemcy po Kongresie Wiedeńskim i dał koronę Fryderykowi Wilhelmowi IV z dynastii Hohenzollernów. Za czasów Otto Bismarcka, nastąpił gwałtowny rozwój przemysłowy Prus. Nadrenia i Śląsk, należące do Prus to największe ośrodki przemysłowe pracujące na potęgę Prus. Przynależność Prus do Zwiazku Celnego, do którego nie należała Austria dawała dodatkowe atuty.
Z polecenia Otto Bismarcka, Helmut von Moltkę, stworzył nowoczesną armie. Wkrótce wyruszy ona na podbój Europy. Zwycięży Danie, Austrie, Francje. Mając wolne ręce na zachodzie Europy, Bismarck, może powiedzieć o moich rodakach:

"Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście - wytępić ich"

Otto Bismarck to pierwowzór mordercy, gefrajtra Adolfa Hitlera, psychopaty, homoseksualisty, człowieka o niewiadomym pochodzeniu ? Prawdopodobnie żydowskim według kryteriuw norymberskich.

Otto von Bismarck, stworzył wobec Wielkopolski politykę Kulturkampfu / walka o kulturę / Ograniczenia wpływu kościoła katolickiego, który miał olbrzymi wpływ na życie Polski i Polaków. Z jego polecenia aresztowano w 1874 kardynała, metropolitę poznańsko-gnieźnieńskiego, prymasa Polski. Mieczysława Halka Ledóchowskiego herbu Szaława. Tylko dlatego, że nie wyraził zgody na naukę religii w języku niemieckim.

W tym aspekcie, Bismarck się pomylił, Wielkopolanie, stanęli murem za swoim kościołem katolickim. Reakcją na Kulturkampf, jest powstanie w Wielkopolsce ruchu narodowego.
Po dymisji Otto Bismarcka, germanizacja wzmogła się znów po 1894 r., kiedy stworzono Hakatę, Deutscher Ostmarkenverein, Niemiecki Związek Kresów Wschodnich, założony w Poznaniu w roku 1894. Nazwa pochodzi od pierwszych liter nazwisk założycieli: Ferdynanda von Hansemanna , Hermanna Kennemanna , Henryka von Tiedemanna.
Ta germańska nacjinalistycna organizacja przetrwała do I Wojny Światowej.
Hakata miała na celu:
Rugowanie, wykupywanie za bezcen ziem od Wielkopolan.
Zakaz organizowania zebrań i wieców Wielkopolan
Wspieranie niemieckiego szkolnictwa,
Wspieranie niemieckiej administracje, przez zwalnianie z pracy Wielkopolan
Zakaz używania języka polskiego w szkole , sądzie.

Mottem hakaty w stosunku do Wielkopolan było:

"Stoicie naprzeciw najgroźniejszego, najbardziej fanatycznego wroga dla niemieckiej egzystencji, niemieckiego honoru oraz niemieckiej reputacji na całym świecie: wobec Polaków".

Władze pruskie w 1887, usunęły język polski ze szkoły.
W 1885 roku usunięto z Wielkopolski 25 obywateli, którym uprzednio zabrano, bądź nie dano obywatelstwa pruskiego tzw. Rugi pruskie
W 1904 wchodzi w życie ustawa zabraniająca Wielkopolanom, budowy budynków o trwałych fundamentach / vide wóz Drzymały/
W 1908 roku Prusacy wprowadzają w życie Ustawę kagańcową, zabraniającą Wielkopolanom używania języka polskiego na zebraniach.
W 1908 roku parlament pruski przegłosował ustawę wywłaszczeniową o przymusowym wykupie gruntów od Wielkopolan
Rząd pruski, wprowadzał zmianę nazwisk Wielkopolan na nazwiska o niemieckim brzmieniu, pisowni,

Świat nie znał takiego terroru jaki zastosowali Prusacy, Niemcy w znaczeniu germanie w stosunku do moich rodaków, Wielkopolan, Polaków. Tylko naród, który gdzieś po drodze wyzbył się człowieczeństwa może zgotować taki los innemu człowiekowi.
Nie ukrywajmy, plemiona germańskie, szwabskie to dzicz, którą Świat winien zamykać w czymś przypominającym ogrody zoologiczne. Świat powinien, ten germański zezwierzęcony półświatek pozbawić przemysłu, banków. Powinni żyć przez lat 100 może więcej na poziomie ludów pierwotnych.

Podobna sytuacja się powtórzyła w czasie II Wojny Światowej, kiedy Niemcy na rozkaz Hitlera dwoma dekretami - z 8 i 12 października 1939 r. jednostronnie wcielili zachodnie terytoria Polski do Rzeszy. Wielkopolskę włączyli do III Rzeszy jako kraj Warty, Reichsgau Wartheland,Warthegau. W kraju Warty, Niemcy na niemal wszystkich obiektach umieścili napisy: Nur für Deutsche" "Tylko dla Niemców "

Wielkopolanie pod rządami Prus od zawsze przygotowywali się do odzyskania niepodległości na drodze zbrojnego powstania narodowego.
Znając historie polskich powstań, przygotowywali się do tego jedynego, Powstania Wielkopolan.
Najpierw postawili na szeroko zakrojoną agitacje wśród wszystkich warstw społecznych a szczególnie chłopów, wiedząc jaką rolę odegrali w czasie potrzeby grunwaldzkiej. Światli księża, ziemianie, oficerowie, którzy przemaszerowali z armią Napoleona Świat, uczyli chłopów mieszczan, nowoczesnej gospodarki, która dawało bogactwo, które mogło sfinansować zakup broni, sprzętu, odzieży, środków opatrunkowych.

Wśród wybitnych Wielkopolan był ksiądz Piotr Wawrzyniak, urodzony w połowie XIX wieku w okolicach Śremu. Dokładnie w dniu 30 stycznia 1849 roku w Wyrzece koło Śremu, lat temu sto sześćdziesiąt i jeden przyszedł na Świat ten wielki społecznik, jeden z najwybitniejszych Wielkopolan.
Po uzyskaniu świeceń kapłańskich w 1872 roku, został wikarym w Śremie. Tam natychmiast włączył się w ruch pracy organicznej. Już rok później został Prezesem Towarzystwa Przemysłowego, któremu przewodniczył przez lat 25 Dwa lata później zakłada bibliotekę Towarzystwa Oświaty Ludowej. Wspólnie z księdzem Augustynem Samarzewskim, stworzył Bank Ludowy na zasadach spółdzielczości. Po śmierci księdza Augustyna Samarzewskiego, stanął na czele Zwiazku Spółek Zarobkowych, które działały niemalże w całym zaborze pruskim. Za prezesury księdza Piotra Wawrzyniaka, Zwiazek Spółek Zarobkowych, czyli banków ludowych, spółdzielczych rozszerzył na Pomorze, Warmię, Mazury i Górny Śląsk. Tworzone przez księdza Piotra Wawrzyniaka Banki Ludowe, udzielające Połakom kredyt na bardzo niski procent, stały się konkurencją dla banków pruskich Za swą społecznikowską działalność, został wybrany posłem do parlamentu pruskiego w którym zasiadał w latach 1894-1898. Kiedy pełnił role posła założył w Berlinie polskojęzyczny "Dziennik Berliński". Na zaproszenie Polonii Amerykanskiej w 1986 roku pojechał do Stanów Zjednoczonych aby dzielić się swymi osiągnięciami.
Kościół katolicki, Papież docenił społecznikowska rolę księdza Piotra Wawrzyniaka. W 1896 roku uzyskał godność arystokratyczną, został wyniesiony dożywotnio jako Szambelan Domu Papieskiego Leona XIII. Rok później tenże sam , Papież Leon XIII nadał mu w wieku 48 lat godność prałata. Po przeniesieniu do Mogilna w 1988 r. zakłada tam Spółdzielnie "Rolnik" która jest konkurencja dla pruskich towarzystw handlowych. Realizując postulaty encykliki "Rerum novarum" Leona XIII założył Katolickie Stowarzyszenie Robotników Polskich.
Jest założycielem bardzo znanego w Zakopanem domu dla księży "Ksieżówka" W 1910 roku zaklada w Mogilnie Spółkę Ziemską.

Od 1908 roku, Był przewodniczącym Wydziału Prawno Ekonomicznego Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. założonego w 1857 roku. którego mottem było "unguibus et rostro" (pazurami i dziobem), Odnosiło się do metod koniecznych dla obrony zagrożonej polskiej kultury i nauki.
Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół nauk, było jedyną wyższą uczelnia pod zaborami.
Przeniesienie księdza Prałata do Mogilna w 1988 roku, było wymuszone przez Berlin u Papieża Leona XIII, który nie kochał Polaków, mimo iz Polacy, których nie było na mapach Świata płacili świętopietrze. Prusy za panowania kanclerza Otto von Bismarcka Nie. Dziś nadal płacimy w wysokości 4 miliardów dolarów
Oto połajanki dla Polaków, w wykonaniu Leona XIII :

"Wam, którzy zamieszkujecie prowincję Poznańską i Gnieźnieńską, zalecamy ufność w wielkoduszną sprawiedliwość Cesarza, o jego bowiem względem was przychylności i życzliwym usposobieniu osobiście od niego samego powzięliśmy wiadomość." Caritatis, 19 marca 1894 .

Do końca życia kierował Domem wydawniczym "Księgarnią Świętego Wojciecha" Księgarnia istnieje do dziś w centrum Poznania, przy tym samym Placu, Dziś Plac Wolności 1
Zmarł na atak serca 9 listopada 1910 roku w swym poznańskim mieszkaniu przy ul. Świętego Marcina 69 . Zgodnie z jego wolą Pochowany w Mogilnie.

Trudno jest w kilku zdaniach podsumować tego "króla czynu" jakim był ksiądz Wawrzyniak. Co by się nie napisało, to ciągle za mało. Przeciętnemu człowiekowi trudno pojąć, jak to jest możliwe, by w czasie 61 lat życia tyle zrobić, podjąć tyle wyzwań i prowadzić je konsekwentnie do celu, i to często równocześnie. Różnie nazywano i nazywa się ks. Piotra. Jedni mówią o "tytanie pracy", inni o "menedżerze w sutannie". Jedno jest pewne. Ksiądz Piotr Wawrzyniak powinien pozostać w pamięci każdego Polaka, a już na pewno Wielkopolanina. To on budował podstawy dzisiejszej gospodarki Wielkopolski, która pozytywnie wyróżnia się na tle całego kraju. Wszyscy chcielibyśmy, aby również dziś były takie osoby, jak ks. Piotr.
Spółdzielczy Bank Ludowy istnieje w Śremie do dziś, w jego murach istnieje też Towarzystwo Ks. Piotra Wawrzyniaka, które stara się podtrzymywać pamięć o tym wielkim człowieku.

Żydom, którzy na on czas zamieszkiwali Wielkopolskę było bliżej do Prusaków niz Polaków.
Żydzi posądzali naszych Wielkopolskich przodków o antysemityzm, gdyż organizacja polskich instytucji, banków zagrażała żydowskim dilom, interesom, które robili z Prusakami.
Jest to kolejne kłamstwo, Wielkopolanie od prawie 200 lat przygotowywali się do odzyskania niepodległości przez prace organiczną.



Michał St. de Zieleśkiewicz - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 01 wrz 2010, 15:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/35867

Autor podaje niemieckie metody systematycznego mordowania narodów.

Kopia artykułu:

Germanizacja Wielkopolski, Michał Drzymała
avatar użytkownika Michał St. de ZieleśkiewiczMichał St. de Z..., wt., 31/08/2010 - 10:41
Sto pięćdziesiąt trzy lata temu przyszedł na Świat Michał Drzymała, symbol germanizacji Wielkopolski.

W ramach odwiecznego germańskiego, barbarzyńskiego parcia na wschód zwanego w historii Drang nach Osten, barbarzyńcy niemieccy chcąc podporządkować sobie ludność polską, czeską, postanawiała ją systematycznie wynaradawiać, germanizować.
Adolf Hitler w swej książce pisanej w więzieniu w Landsbergu zawrze teorie nazistowskie, antypolskie. Pisał w Mein Kampf, że jeśli Niemcy chcą ziemi w Europie, mogą ją zdobyć tylko na wschodzie.

Po raz pierwszy Niemcy poddawali germanizacji podbite pogańskie plemiona połabskie już w pierwszych wiekach naszej ery. Musimy pamiętać, że Berlin leży na gruzach grodów Słowiańskich Połabian.
Od wieku XVI walka z ludnością Słowiańską żyjącą w Niemczech zaostrzyła się, obejmując coraz więcej dziedzin życia. Ukazały się zarządzenia zabraniające nadawaniu praw miejskich Słowianom, którzy mogli osiedlać się jedynie na przedmieściach, tzw. chyżach. Niemieckie cechy rzemieślnicze zabraniały także wstępowania w swoje szeregi Słowianom, a każdy nowy członek musiał udowodnić, że jest czystej krwi Niemcem. W niektórych miastach zabraniano nawet ożenku ze Słowiankami, a w miejscach publicznych oraz w towarzystwie osoby duchownej obowiązywał zakaz odzywania się po Słowiańsku.
Po kongresie wiedeńskim, kiedy to przyznano część Łużyc Górnych, Saksonii, a większość Łużyc Prusom, pojawiły się kolejne zakazy, ograniczające używanie języków łużyckich; nasila się emigracja Łużyczan, głównie do Teksasu (miejscowość Serbin) i Australii. W 1848; 5000 Łużyczan podpisało petycję do rządu Saksonii, w której domagali się zrównania praw języka łużyckiego z niemieckim w kościołach, sądach, szkołach i administracji.
W czasie II wojny światowej Hitler kazał wymordować ok. 20 tys. Serbów łużyckich.
W 1742 roku Prusy zaatakowały Austrię i w efekcie tzw. wojen śląskich przyłączyły Śląsk do swojego terytorium. W 1763 roku pruski podbój Śląska został zakończony, etnicznie jednak przez cały ten czas Śląsk, podobnie jak Łużyce, w przeważającej liczbie zamieszkiwała ludność słowiańska, która na terenie Śląska mówiła dialektem śląskim uznawanym przez wieki za dialekt języka polskiego. Niemieccy osadnicy przybywający na Śląsk w drugiej połowie XIII wieku nazwali rdzenną słowiańską ludność tych terenów "Wasserpolen", a w późniejszych wiekach nazwę tę rozciągnięto także na słowiańską mowę mieszkańców Śląska: "Wasserpolnisch Michsprache".
Władze pruskie z urzędu głosiły wyższość kulturalną i cywilizacyjną Niemców nad Polakami wydając przy tym szykanujące ludność polską zarządzenia ograniczające Polakom dostęp do pracy oraz swobód obywatelskich.
Jedne z pierwszych dekretów Fryderyka Wielkiego z 1764 roku były wymierzone w język. Wprowadzono język niemiecki jako język urzędowy oraz wydano nakaz zatrudnienia w szkołach nauczycieli posługujących się wyłącznie językiem niemieckim. Nie wolno było zatrudniać osób nie mówiących po niemiecku do służby dworskiej, a młodzieży do nauki zawodu. Dekret praktycznie wykluczał polskich nauczycieli ze śląskich szkół. Jeszcze w 1765 roku został rozesłany w polskim tłumaczeniu do 1266 polskich szkół, w przeciwnym wypadku nie zostałby zrozumiany. Kolejny pruski dekret zabraniał Polakom uzyskiwać średnie lub wyższe wykształcenie. W roku 1764 zabroniono nawet udzielania ślubów osobom nie znającym języka niemieckiego.
W 9 lat po przyłączeniu Śląska do Prus w 1772 roku miał miejsce I rozbiór Rzeczypospolitej. W wyniku kolejnych rozbiorów Polska przestała istnieć na mapie jako państwo. Jej teren wcielony został do Prus, Cesarstwa Austro-Węgier i Rosji. Po upadku powstania kościuszkowskiego Prusacy przystąpili do intensywnej akcji germanizacyjnej. Głównymi jej elementami było osiedlanie na ziemiach polskich ludności niemieckiej. Rozdawano lub sprzedawano po niskich cenach skonfiskowane w roku 1795 dobra ziemskie duchowieństwa i uczestników powstania kościuszkowskiego oraz podjęto germanizowanie młodzieży polskiej.
Zmasowaną akcję germanizacyjną ludności polskiej rozpoczęto na szeroką skalę w latach 20. XIX wieku. Na Śląsku, Pomorzu Gdańskim, Warmii oraz na Mazurach władze pruskie wymieniały w szkolnictwie oraz administracji ludność pochodzenia polskiego na Niemców. Po powstaniu listopadowym w Wielkim Księstwie Poznańskim zlikwidowano stanowisko polskiego namiestnika – Antoniego Radziwiłła i rozpoczęto ograniczanie języka polskiego w szkolnictwie i administracji. Rząd pruski prowadził także akcję wykupywania od zubożałej polskiej szlachty folwarków i posiadłości ziemskich. Na ten cel przekazał milion talarów.
Po upadku powstania styczniowego nastąpiły masowe aresztowania Polaków i dalsze zaostrzenie kursu antypolskiego. Germanizacja osiągnęła apogeum po zjednoczeniu Niemiec w 1871 roku, kiedy to kanclerz Bismarck ogłosił akcję kulturkampf. Zlikwidowano wtedy całkowicie język polski w administracji i sądownictwie oraz zakazywano prowadzenia mszy w języku polskim. Każdy polski ksiądz, który nie zgodził się prowadzić mszy po niemiecku, był usuwany z urzędu, a polskie kościoły były zamykane. W 1874 roku usunięto język polski ze szkół średnich, a w 1866 roku z elementarnych. Wobec dzieci, które odezwały się w szkole po polsku, były stosowane kary cielesne przez niektórych niemieckich nauczycieli.
Powszechnie znany strajk dzieci wrzesińkich!
W 1886 roku rząd niemiecki utworzył Komisję Kolonizacyjną, Ansiedlungskommission oraz Komisję Generalną, których zadaniem był wykup ziemi od Polaków mieszkających w Wielkopolsce oraz na Pomorzu.
Najzacieklejszym wrogiem polskości w zaborze pruskim był utworzony w 1894 roku. tzw. Związek Marchii Wschodnich, przez Polaków zwany Hakatą od nazwisk założycieli Hansemanna, Kennemanna, Tiedemanna. Była to organizacja zrzeszająca niemieckich nacjonalistów prowadząca ostrą propagandę antypolską. To właśnie z jej inicjatywy wydano w 1904 roku ustawę, która zabraniała wznoszenia bez zgody miejscowych władz budynków mieszkalnych na nowo nabytych gruntach. Oczywiście zgody władze nie udzielały Polakom, ale bez problemu otrzymywali je Niemcy.
Najsłynniejszym przypadkiem jest casus Michała Drzymały znany niemal w całej Europie.
Michał Drzymała, polski chłop z okolic Grodziska Wielkopolskiego, kupił od Niemca działkę na której zamierzał wybudować dom dla siebie i rodziny we wsi Podgradowice dzisiaj Dzymałowo.
Prawo pruskie zabraniało bodowy Polakom domów. Michał Drzymała kupił wóz cyrkowy w którym zamieszkał. I to przeszkadzało Polakożercom z Berlina. Wóz uznano za budynek, więc Michał Drzymała przesuwał go każdego dnia o kilka centymetrów.
W wyniku nacisków zdziczałych Niemców, Michał Drzymała musiał sprzedać działkę i wyemigrować do Galicji.

cdn

Michał St. de Zieleśkiewicz - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 01 wrz 2010, 16:16 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Mój krajan. :)

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 11 sty 2011, 18:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.polishclub.org/2011/01/10/pr ... rw-polski/

Niemiecka wizja Rzeszy od Renu po Pacyfik jest dziś tak bliska realizacji jak nigdy w dziejach. Czy Putin wchodząc w aż tak bliskie relacje z germańską nacją nie szykuje zagłady swoim rodakom? Po co to Rosji - i tak w pełni jest bezpieczna ze swym arsenałem atomowym. Teraz do spółki z Niemcami wytłuką Europę Środkową, a potem Niemcy wytłuką ich.

Kopia artykułu:

Prof. Iwo Cyprian Pogonowski: Wizja “Imperium od Renu do Władywostoku”, w dużej mierze skutkiem zaborów Polski
WALDEMAR GLODEK, 10 STY 2011 O 10:30

Wizja Imperium od Renu do Władywostoku wiąże się z karierą szwabskiej rodziny von Zollern, która zmieniła nazwisko na von Hohenzollern. Ironią losu jest fakt, że mottem tej rodziny było hasło Nihil Sine Deo czyli „Nic Bez Boga”. Hasło to było typowe dla „herezji pruskiej” zdefiniowanej przez Pawła Włodkowica w 1414 roku na konwencji z Konstancji. Herezja pruska była ideologią, która w praktyce upoważniała niby-misjonarzy do rabowania i popełniania ludobójstwa takiego, jakie dokonali Krzyżacy na Bałto-Słowianach w Prusach.
Prototypem herezji pruskiej był „Drang nach Osten”, czyli podbój ziem na wschód od Renu, począwszy od linii fortyfikacji frankońskich, tak zwanych Limes Sobabicus i Limes Saxoniae ukończonych w 880 roku między Marchią Awarską i Marchią Duńską. Podbój ten odbywał się kosztem Lechitów Zachodnich, autochtonów na wschód od tych fortyfikacji. Lechici pozostawili po sobie nazewnictwo miejscowości sięgające od Danii do Swajcarii.
Fakt, że Lechici Zachodni byli autochtonami tych ziem potwierdzają studia DNA. Polacy są Lechitami Wschodnimi i język polski należy do językowej grupy lechickiej w rodzinie języków słowiańskich. W bardziej sprzyjających warunkach powstałoby jako proces naturalnego rozwoju państwo lechickie składające się z Lechitów wschodnich i zachodnich. Od dawna Turkmeni nazywają Polskę „Lechistanem”. Czynią to nadal Turcy.
Frederick I Hohenzollern z jednej z dwu linii frankońskich został Margrabią Brandenburgia w Berlinie w 1412 roku. Natomiast w 1525 roku Albrecht Hohenzollern z drugiej linii frankońskiej, został Księciem Prus za pomocą pierwszego hołdu pruskiego po dokonaniu na kolanach na rynku w Krakowie przed królem Polski Zygmuntem Starym. Hołdy Hohenzollernów przed królami polskim trwały od 1525 do 1641 roku. Prusy Książęce odpadły od Polski w 1667 roku.
Obydwie linie Hohenzollernów otrzymały od króla Polski Zygmunta Wazy pozwolenie w 1618 roku na wspólne dziedziczenie lenna pruskiego. Był to katastrofalny błąd polityczny dla państwa polskiego, który dał Hohenzollernom możliwość zainicjowania rozbiorów Polski w 1772 roku.
Trzeba pamiętać, że „złota dekada” eksploatacji Ukrainy przez Żydów, skończyła się w 1648 roku pogromami Chmielnickiego na Ukrainie. W pogromach tych zginęły tysiące Żydów. Panika bankierów żydowskich wynikła wówczas z przekonania, że Żydzi będą wypędzani z Polski, tak jak to miało miejsce wcześniej w Hiszpanii i jeszcze wcześniej w Anglii, Francji i w państewkach niemieckich. Ujawnienie treści Talmudu pogorszyło sytuację Żydów w Europie. Przerażeni pogromami bankierzy żydowscy zaczęli przesyłać swoje kapitały z katolickiej Polski do protestanckiego Berlina raczej, niż do katolickiego Wiednia lub prawosławnego Petersburga.
Kapitały żydowskie z Polski pomogły finansować stworzenie w 1701 r. Królestwa Pruskiego ze stolicą w Berlinie, kolebki nowoczesnego militaryzmu niemieckiego oraz źródła planów rozbiorów Polski. Zdobycie ziem polskich zaboru pruskiego dało Hohenzollernom możliwość zdominowania ponad trzystu pięćdziesięciu małych niezależnych państewek niemieckich i w 1871 roku założenia cesarstwa niemieckiego ze stolicą w Berlinie. Stało się to po zwycięstwie Prus nad Francją dokonanym w dużej mierze dzięki polskim rekrutom z prowincji polskich zaboru pruskiego. Ich los opisał to Henryk Sienkiewicz jego książce pod tytułem „Bartek Zwycięzca”.
Wojna francusko-pruska była sprowokowana przez kanclerza Bismacka, który obraził Napoleona III i wywołał wypowiedzenie wojny Prusom przez Francję 19 lipca 1870 roku. Francja nie chciała dopuścić do zjednoczenia Niemiec i powstania wielkiego mocarstwa niemieckiego. Tak więc Prusacy uważali, że Francja jest przeszkodą zjednoczenia przez nich państewek niemieckich. Wojna przeciwko Francji była w Berlinie oceniana jako okazja na zjednoczenie małych państw niemieckich i na umocnienie hegemonii Prus nad nimi. W czasie rozbiorów Polski było ich w sumie ponad 350.
Po upadku Cesarstwa Francuskiego 4 września 1870, Francja proklamowała powstanie III Republiki. Powstał Rząd Obrony Narodowej, a 19 września 1870 r. zakończyła się przegrana przez Francuzów, bitwa o Wersal. Nastąpiło okrążenie Paryża. Siły armii niemieckich szybko urosły do około 400 tysięcy żołnierzy. Wojska niemieckie okrążały Paryż, ale nie podejmowały akcji ofensywnych, lecz umacniały swoje pozycje. Niemcy przygotowywali się systematycznie do oblężenia Paryża.
Bardzo ważna była kapitulacja miasta Metz, ponieważ wyeliminowała z walki ponad dwukrotnie więcej żołnierzy francuskich niż klęska francuska pod Sedanem. W dniu 31 października 1870 r. mieszkańcy Paryża wzniecili rewoltę, ogłosili republikę i obalili rząd cesarza Napoleona III. Dwa miesiące później w dniu 18 stycznia 1871 r. proklamowano powstanie Cesarstwa Niemieckiego. Stało się to w Sali Lustrzanej pałacu wersalskiego pod Paryżem. Dokument, który tam podpisano zaświadczał zjednoczenie ziem niemieckich z wyjątkiem Austrii.
Wilhelm I koronował się na cesarza II Rzeszy. 28 stycznia 1871 r., po prawie czterech miesiącach oblężenia Paryża, wojska niemieckie wymusiły na Francji podpisanie paktu o zawieszeniu broni. Nowy ugodowy rząd francuski przyjął 26 lutego 1871 w. warunki pokojowe pruskiego kanclerza Bismarcka. W Frankfurcie nad Menem ratyfikowano ten traktat pokojowy 26 lutego 1871 r.
Francja musiała oddać nowo powstałemu Cesarstwu Niemieckiemu terytorium Alzacji i część Lotaryngii o łącznej powierzchni 14 508 km², oraz zapłacić olbrzymią wówczas sumę pięciu miliardów franków w złocie, nie licząc kosztów okupacji i związanych z nią rabunków. Tak więc, do czasu spłaty wszystkich tych kontrybucji, okupacyjne wojska niemieckie stacjonowały w północnej Francji na koszt Francuzów. Wygrana Prus w wojnie francusko-pruskiej z lat 1870-1871 doprowadziła do zmiany układu sił w Europie.
II Rzesza, powstała po zjednoczeniu państw niemieckich i stała się nowym, dominującym w Europie mocarstwem. Dzięki wykorzystaniu wysokiej kontrybucji od Francji oraz zdobyciu wiedzy technicznej i naukowej, Niemcy zaczęły przebudowę przemysłu i osiągnęły szybki rozwój gospodarczy tak, że wyprzedziły potencjał gospodarczy Wielkiej Brytanii. Niemcy zaczęły powoli opanowywać coraz bardziej handel zamorski, szkodząc tym samym interesom angielskim.
Konflikt interesów angielsko-niemieckich zaostrzył się z chwilą, gdy Niemcy rozpoczęły budowę wielkiej floty wojennej. Tymczasem w Berlinie powstała wizja stworzenia imperium niemieckiego od Renu do Władywostoku. Wizję tą przejął później rząd Hitlera i starał się ją urzeczywistnić w oparciu o stworzenie na trenach od Renu do Dniepru „etnicznie czystych Niemiec na następne 1000”.
Tak więc, Cesarstwo Niemieckie powstałe w 1871 roku, dążyło do zbudowania mocarstwa światowego i dążyło do zdobycia nowych kolonii, nie tylko w Afryce, ale głównie w Eurazji. Miało się to stać za pomocą skolonizowania Rosji w podobny sposób, w jaki Anglia skolonizowała Indie. Plany Berlina opisał szczegółowo Aleksander Guczkow, minister wojny w rządzie Kerensky’ego.
Koniec Cesarstwa Niemieckiego nastąpił w chwili, kiedy Wilhelm II musiał abdykować w wyniku „rewolucji listopadowej” w Niemczech. Kanclerz Rzeszy książę Badeński ogłosił rezygnację z tronu Rzeszy i Prus Wilhelma II, jak też następcy tronu, jego syna Wilhelma. Stało się to wbrew woli cesarza, który chciał pozostać królem pruskim. Nie było to możliwe w ramach konstytucji II Rzeszy, według której król pruski był automatycznie cesarzem niemieckim.
Wilhelm przeniósł się 10 listopada 1918 r. ze swojej kwatery wojskowej w belgijskim Spa do Holandii, która jako kraj neutralny w czasie wojny udzieliła jemu i jego synowi azylu. Rezygnację z tronu potwierdził on 28 listopada 1918 r. za pomocą specjalnego dokumentu. Władze holenderskie nie zgodziły się na ekstradycję i poddanie pod sąd byłego cesarza Wilhelma, który przyczynił się do powstania wizji imperium niemieckiego od Renu do Władywostoku, i którego rząd wydał Rosji dwunastogodzinne ultimatum albo demobilizacji albo natychmiastowych działań wojennych. Tak zaczęto działania wojenne na froncie niemiecko-rosyjskim. Były one w 1914 roku początkiem walk w Pierwszej Wojnie Światowej.

Iwo Cyprian Pogonowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 14 lut 2011, 16:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30441
Prototyp Unii Europejskiej

Co Niemcy w Łowiczu wyprawiali

A dokładniej Prusacy, naród kulturalnych ludzi, rodaków Goethego i Schillera. Tak, tak.

Spotykam idiotów, którzy twierdzą, że germanizacja, rusyfikacja, wzrost represji były wyłącznie odpowiedzią na dążenia niepodoległościowe Polaków. Zawsze pytam wtedy, czy gdybyśmy byli cisi i spokojni, nie buntowali się, jak Czesi to być może zaborcy podarowaliby nam niepodległość za dobre sprawowanie? Rozmówca na ogół baranieje, bo nie wie jak odpowiedzieć na to pytanie.

Ale do rzeczy. Takie postawienie sprawy, to oczywista nieprawda, na co wskazują fakty.
Otóż, do Łowicza Prusacy przybyli 1 marca 1793 r. Dokonano natychmiast nowego podziału administracyjnego, wprowadzono prawo pruskie, niemal jednocześnie zaczęto ściągać na zagarnięte tereny urzędników i osadników z Prus. Działania te wskazywały, że Prusacy mają na celu całkowite podporządkowanie zagarniętych ziem oraz kompletną germanizację niemal natychmiast.

Podwyższono podatki, i zaczęto je brutalnie egzekwować, zaostrzono przepisy sądownicze, szlachcie zakazano zajmowania się sprawami gospodarczymi. Urzędowym językiem uczyniono też natychmiast język niemiecki.

W październiku tegoż roku do Łowicza i Nieoborowa przybył we własnej osobie Fryderyk Wilhelm II.

Po trzech latach w 1976 r. dotychczasowe dobra królewskie i kościelne przejęła pruska administracja skarbowa, ograbiono więc Kościół, ostoję polskości. Wprowadzono też dodatkowy, powszechny podatek na rzecz armii pruskiej.

W 1802 r. przybył do Łowicza następca FWII - Fryderyk Wilhelm III, by ocenić, jak pod jego dobroczynnym rządem rozwija się miasto.

Rozwijało się jak przysłowiowa burza, Prusacy ograbili mianowicie łowicki zamek z dachu miedzianego, zdewastowali wiele budynków sakralnych i świeckich, dokonano też wielu innych zniszczeń. Oczywiście zmieniono nazwy ulic i placów na niemieckie.

I pomyślec, że tych wszystkich zniszczeń i dewastacji dokonano bez jakiegokolwiek pretekstu, a nie były one efektem represji popowstaniowych. Kres "dobroczynnego" panowania pruskiego na tym terenie położyła dopiero ofensywa Napoleona i pokonanie państwa pruskiego.

Na podstawie "Niemieckie nazwy ulic i placów Łowicza" Magdalena Fijołek, w: Łowickie Tow. Przyjaciół Nauk, Roczniki Łowickie Tom VII, Łowicz 2010, s. 114.

http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3743690


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 15 lut 2011, 16:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://jazon.polacy.eu.org/641/zbrodnie ... 918-roku-/

Wmawiają nam, że tylko niemieccy naziści lubowali się w sadystycznych mordach. Polska prasa z 1918 roku pokazuje, jak Niemcy na 20 lat przed drugą wojną światową mordowali ludność cywilną na obszarze Podlasia. Mordowali właściwie bez celu - od tak, dla własnej uciechy.


Zbrodnie Niemców na Podlasiu
Kraków,29 listopada./1918 r. /

Pisma warszawskie, które po dłuższej przerwie nadeszły wczoraj do Krakowa, przepełnione są ofiarami barbarzyńskich gwałtów, popełnionych przez żołdaków niemieckich na Podlasiu. Z opisów tych wyjmujemy jeszcze następujące szczegóły;
Dnia 15 b. m. udała się do Międzyrzeca ekspedycya karna, która wtargnęła do miasta o świcie, paląc wsie okoliczne, wieszając i mordując ludnośc miejscową, przeważnie młodzież.
Ekspedycya odbywa się w ten sposób: zajeżdżają automobile z karabinami maszynowymi do wsi lub miasteczka i rozpoczyna się kanonada. Rozbestwione żołdactwo wypada następnie na ulice, pomiędzy domy, mordując wszystkie osoby, napotkane po drodze, obchodzi mieszkania ludności, przez otwarte drzwi rzucając do wnętrza granaty ręczne.
Na ulicach Międzyrzeca leżą trupy. Około 104 osób jest zabitych lub rannych.-
Przed pałacem wisi trup, podobno jednego z oficyalistów dóbr międzyrzeckich. W wielu miejscach miasto podpalono.
Takich niesłychanych zbrodni dopuszczało się żołdactwo niemieckie w chwili, gdy ich towarzysze żebrzą o litość u koalicyi, a z Polską chcą nawiązać "przyjacielskie" stosunki.
Podobne ekspedycye karne wysłane były przez Niemców do Janowa, Konstantynowa, Wygnanek, Rossosza, Kornic i innych miejscowości, a lada godzina okoliczne wsie i osady oczekują nowych ekspedycyi. Wszędzie pełno trupów i rannych.
Aresztowania trwają ciągle i są na porządku dziennym. Niemcy więżą spokojnych obywateli bez żadnej racyi i skazują ich na śmierć, mnóstwo osób niewinnych w więzieniach oczekuje na wyroki.Pomiędzy aresztowanymi znajduje się ks. prob.Śliwiński z Łomaz, p. Jaworski, administrator dóbr międzyrzeckich, aptekarz z Łomaz. Mówiono też o aresztowaniu ks. dziekana Glinki z Janowa podlaskiego. Pozdrawiam serdecznie czytelników.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 27 lut 2011, 12:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30441
Wojny bogów.

Powszechne jest przekonanie, że przyjęcie chrześcijaństwa uratowało nasz kraj od zagłady ze strony germańskiego sąsiada. Jest to tylko część prawdy i też kontrowersyjna. Tak naprawdę przetrwaliśmy dzięki istnieniu (w pewnym stopniu) zapory pomiędzy chrześcijaństwem a nami (nawet gdy już byliśmy teoretycznie schrystanizowani:), jaką niewątpliwie było Połabie. To teren pomiędzy Odra i Łabą, zamieszkały przez Słowian znajdujących się wtedy na etapie demokracji wojskowej, w której ogromną rolę odgrywał wiec, czyli zgromadzenie wszystkich zdolnych do noszenia broni (oczywiście decydujący głos należał do przywódców rodów). Najważniejsze plemiona to Obodrzyce, Wieleci (później nazywający się Lucice), Rugiowie i Serbowie.

Mimo ogromnej dysproporcji sił Słowianie połabscy całkiem nieźle sobie radzili w walce z naporem germańskim. Dopiero pojawienie się grafa Gero, inteligentnego i fanatycznego chrześcijanina, spowodowało całą serię klęsk. Gero potrafił przez całe lata udawać pełnego tolerancji przyjaciela Słowian, by na zorganizowanej przez siebie uczcie zamordować (jak niektórzy twierdzą z zastosowaniem najbardziej okrutnych tortur) trzydziestu słowiańskich książąt plemiennych. Posunął się nawet do wyrzeczenia chrześcijaństwa i uznania boskości Światowida (nawet do zostania jego kapłanem, za co zresztą pielgrzymował do Rzymu), by skierować Ranów przeciwko Obodrzycom.

I była radość pomiędzy Germany
Że legł Słowianin jak lew okowany,
W Mersburgu Otto na cesarskim tronie,
Ściskał margrafa zakrwawione dłonie.
I poczcił złotym łańcuchem Gerona,
I kazał nowe podbijać plemiona.


(Mieczysław Romanowski „Uczta Geronowa” – jak widać graf doczekał się poetyckiego uznania:)

To wszystko umożliwiło przenikanie chrześcijaństwa na połabskie tereny (razem oczywiście z przesiedlaniem tam osadników chrześcijańskich - Ostsiedlung), które już w latach siedemdziesiątychX wieku stanowiło tam ważny element. Potwierdził to ślub księcia Obodrytów Billuga (takie imię przyjął na chrzcie) z nieznaną z imienia siostrą biskupa Wogana ze Starogardu. Wraz z małżonką książę przyjął oczywiście siatkę administracji kościelnej i zaprowadził dziesięcinę.

Połabie zaczęło być wtedy niemalże częścią chrześcijaństwa. Nawet jeden z synów Billuga, Mściwój, pomagał cesarzowi Ottonowi I w walce z Saracenami na terenach italskich (lata 978-982). Jednak gdy książę wrócił do kraju na czele zaledwie 32 towarzyszy (wyruszyło ich tysiąc!) zastał sytuację rozpaczliwą. Zazwyczaj chciwe duchowieństwo chrześcijańskie tym razem przekroczyło wszelkie granice – przy pomocy dziesięciny zadłużono i wydziedziczono masę ludzi a jeszcze więcej sprzedano w niewolę do Rzeszy. Oczywiście doszło do rebeli, na czele której stanął drugi syn (prawdopodobnie) Billuga, Mścidrug. Na zwołanej naradzie pokojowej Mścidruga otruto, jednak wielu innych przywódców buntu ocalało i cały plan spalił na panewce. Walki rozgorzały z jeszcze większą siłą. Jak się łatwo domyślić, za zachodnią granicą szykowano się do interwencji zbrojnej.

Msciwój jednak okazał się doskonałym politykiem. Szybko odrzucił chrześcijaństwo (prawdopodobnie pomógł mu w tym jeden biskupów, nazywając go „słowiańskim psem”) i na czele Związku Wieleckiego, wówczas bardzo zmilitaryzowanego, nie tylko odzyskał władzę, ale też w 983 roku doszło do prawdziwego pogromu chrześcijaństwa na Połabiu. Duchowieństwo wymordowano a wszelkie budowle kościelne zniszczono do fundamentów. Msciwój poradził sobie także, dzieki doskonałej taktyce, z saskim odwetem. Łaba znowu stała się granicą między chrześcijaństwem zachodnim a Słowianami.

Mimo tych wszystkich sukcesów, na Połabiu źle się działo. Pogańscy kapłani, którzy dobrze zapamiętali chrześcijańską lekcję na temat władzy i pieniądza, wszczeli regularną wojnę religijną – o wpływy walczyli wyznawcy Światowida z Rugii z wyznawcami obodryckiego Swarożyca. Pogańska święta wojna szybko przeniosła się tereny Saksonii, które zostały mocno złupione. Podobno Msciwój próbował nawet wrócić na chrześcijaństwo, byle tylko skoczyć z tym świętym szaleństwem.

Co ciekawe, obaj ci bogowie (Światowit i Swarożyc) mają cechy wspólne i zazwyczaj byli bogami urodzaju i żniw, losu i przepowiedni, natomiast cech wojowniczych nabrali dopiero pod wpływem zagrożenia chrześcijańskiego.
Na pomoc Sasom wyruszył … Mieszko I, poproszony, a w zasadzie zobligowany do tego, jako chrześcijański władca. Mimo iż polski książę miał pewne zadawnione porachunki z Wieletami, był jak najdalszy od niszczenia Połabia, wiedząc doskonale, kto następny będzie celem niemieckiej ekspansji. Dlatego też jego atak był dość skromny, nastawiony jednie łupieżczo.
Jednak było to wystarczające, by otrzeźwić bożych słowiańskich wojowników, którzy też zapewne zrozumieli przesłanie i zaczęli myśleć bardziej racjonalnie. Najpierw Mścisław (syn Mściwoja) w 989 roku, podobnie jak kiedyś jego ojciec, wyparł się chrześcijaństwa w chramie Swarożyca i został władcą Obodrzyców oraz Wieletów. Tym razem wyprawy na tereny saskie były znacznie lepiej zorganizowane – germańscy niewolnicy, podobniej jak wcześniej słowiańscy, w dużych ilościach byli sprzedawani głównie do Bizancjum. Połabianie okazali się tak skuteczni, ze zdobyli i spalili do gołej ziemi Hamburg, wówczas bardzo potężną twierdzę.
Cesarz Otton III (a w zasadzie regentka Teofano, bo ona wówczas sprawowała faktyczną władzę) poprosił o pomoc tym razem Bolesława Chrobrego. W 995 roku wspólna wyprawa (dołączyli do niej Czesi) wyruszyła na Połabie. Jednak jedynym sukcesem tej wojny było przyłączenie części Łużyc do Polski. W 996 roku zawarto rozejm, najbardziej korzystny dla Słowian połabskich, którzy zachowali niezależność …
Oczywiście biskupi niemieccy zgrzytali ze wściekłości zębami, jednak nie mogli oficjalnie protestować, ponieważ małoletni i neurotyczny cesarz był pod urokiem polskiego władcy i dał mu się całkowicie zdominować. Niestety, ale książe Bolesław nie był tak przebiegły jak jego ojciec (był też gorliwym chrześcijaninem) i jego akcja spowodowała, że w roku 1003 żadni zemsty Wieleci zawarli sojusz z Henrykiem II (!) i uczestniczyli w wyprawach przeciwko Polsce …
Brzmi to nieco ironicznie, bo od czasu reakcji pogańskiej zachodnie Połabie w zasadzie płonęło od nieustannej wojny pogranicznej (tylko zamierającej od czasu do czasu). Z germańskiej strony atakowali piechurzy z oddziałów biskupich, kiepsko uzbrojeni, których najskuteczniejszą bronią było okrucieństwo (byli to zwykli przestępcy, ściągani z odległych regionów). Z drugiej zaś strony watahy młodych połabskich wojowników, wywołujący grozę swoim wyglądem (okryci skórami z wilczymi czerepami na głowach) i szybkością ataku. Walki były nacechowane skrajnym okrucieństwem obu stron, nikt nawet nie myślał o wykupywaniu jeńców z niewoli – byli oni krzyżowani, paleni w ogniu, topieni w przeręblach, zakopywani w mrowiskach a nawet składani na ołtarzach ofiarnych. Biskupi stawiali na eksterminację, kierując swoje oddziały do mordowania kobiet i dzieci. Z kolei żaden dumny Połabiani nie zamieszkał w nowym domu, dopóki pod progiem nie zakopał wroga …

Czas wojen, najazdów i reakcji pogańskich udowodnił, że Połabie było naprawdę niezwykle prężnym organizmem – mimo iż mniej sprawne politycznie i niezwykle rozdrobnione, zdolne było odnosić sukcesy w walce z germańskim sąsiadem. Gdyby nie ta niezwykła „tężyzna społeczeństwa połabskiego” (słowa Turasiewicza), zwłaszcza że jeszcze długo Połabianie będą angażować ogromne siły germańskie, a nawet atak potężnej krucjaty, to nasz kraj musiałby przyjąć na siebie znacznie silniejsze uderzenie i zapewne też znacznie wcześniej.
Warto pamiętać, że dzisiejszy Brandenburg to dawna słowiańska Brenna, Schwerin to Zwierzyn, Lubeck to Lubeka a Meklemburgia to obodrzycki Weligard.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ostsiedlung

http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owi ... C5%82abscy

„Dzieje polityczne Obodrzyców” Adam Turasiewicz.
„Słowianie Zachodni. Początki państwowości” Andrzej Michałek.

http://lubczasopismo.salon24.pl/niemcy/ ... ojny-bogow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 27 lut 2011, 12:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Lubeka to spolszczona nazwa niemieckiego Lubeck. Ale Długosz podaje nam pierwotną, słowiańską nazwę tego miasta - Bukowiec. I moim zdaniem tak Polacy winni to miasto nazywać - Bukowiec, a nie Lubeka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 03 mar 2011, 17:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=33717

4 lipca 1941 roku hitlerowcy rozstrzelali na Wzgórzach Wuleckich 25 profesorów Uniwersytetu Jana Kazimierza, Politechniki Lwowskiej, Akademii Medycyny Weterynaryjnej, Wyższego Seminarium Duchownego oraz Akademii Handlu Zagranicznego, między innymi – Antoniego Cieszyńskiego, Romana Longchamps de Bérier, Tadeusza Boya-Źeleńskiego. Kilka tygodni później zamordowano prof. Kazimierza Bartla, pięciokrotnego premiera Polski.

To fragment niemieckiej części zbrodni katyńskiej na Narodzie Polskim.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 04 lip 2011, 21:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30441
70. rocznica mordu na polskich profesorach we Lwowie

Wzgórza Wuleckie we krwi

Przez lata nie zdołano ustalić dokładnego przebiegu zbrodni na polskich profesorach we Lwowie w 1941 roku. O mord profesorów posądzano członków ukraińskiego batalionu "Nachtigall". Taka plotka od 1941 r. krążyła po Lwowie. Należy zaznaczyć, że nie zdołano ustalić dowodów, które wskazywałyby na bezpośrednie uczestnictwo Ukraińców kolaborantów w mordzie, lecz prawdopodobnie to oni dostarczyli Niemcom informacji, które przyczyniły się do aresztowania ofiar.

Zarówno hitlerowskie Niemcy, jak i Związek Sowiecki dążyły do fizycznej likwidacji elit przywódczych Narodu Polskiego. Na rozkaz Józefa Stalina z Kresów Wschodnich II RP w głąb ZSRS wywieziono ponad milion osób. Wymordowano oficerów mających status jeńców wojennych. Mordowano także więźniów politycznych z terenu Kresów Wschodnich.

Przed Lwowem
był Kraków
Podobną politykę prowadziły hitlerowskie Niemcy. 6 listopada 1939 r. obersturmbannfźhrer SS dr Bruno Mźller, pod pretekstem wykładu o stosunku III Rzeszy do naukowców i perspektywicznego wznowienia działalności wyższych szkół w Krakowie, zgromadził pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Górniczo-Hutniczej. Był to oczywisty podstęp, gdyż władze niemieckie nie zamierzały wznowić działalności szkolnictwa wyższego w Polsce. Przybyłych aresztowano i wywieziono do obozów koncentracyjnych z zamiarem unicestwienia. Ten akt barbarzyństwa, niespotykany w historii dotychczasowych wojen, odsłonił prawdziwe intencje hitlerowskich Niemiec chcących uczynić z Polaków naród niewolników bez warstwy przywódczej. Sprawa profesorów stała się głośna, a uczeni z całego świata interweniowali w sprawie ich uwolnienia. Pod wpływem nacisków hitlerowcy stopniowo zwalniali naukowców. W wyniku jednak złych warunków bytowych kilku z nich zmarło. 30 maja 1940 r. dr Hans Frank, generalny gubernator okupowanych ziem centralnej Polski (tzw. Generalne Gubernatorstwo), w gronie urzędników okupacyjnych władz niemieckich przyznał, że aresztowanie profesorów i ich wywiezienie do obozów koncentracyjnych było źle przeprowadzone, a likwidacji uczonych należało dokonać na miejscu.

Zabić na miejscu
Lwów był kolejnym ośrodkiem, którego naukowców zamierzano wymordować. Do tego przedsięwzięcia przygotowano się w ramach planów wojny z ZSRS. Likwidacji profesorów miano dokonać jeszcze w okresie działań wojennych przed objęciem miasta przez administrację niemiecką. Utworzono specjalną grupę, w skład której wchodzili funkcjonariusze policji politycznej i SS. Działała ona w ramach tzw. Einsatzkommand. Sporządzono listę proskrypcyjną, na której znaleźli się profesorowie Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie i Politechniki Lwowskiej, Akademii Medycyny Weterynaryjnej i dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Należy przypuszczać, że informacje potrzebne do sporządzenia listy przekazali byli studenci narodowości ukraińskiej, członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów współpracującej z Niemcami. Na liście znalazły się nazwiska trzech osób zmarłych w latach 1939-1941. Stąd wniosek, że ci, którzy podali informacje, musieli wyjechać ze Lwowa na przełomie 1938 i 1939 roku. We wspomnianym okresie wielu młodych Ukraińców, członków OUN, opuściło Lwów, aby walczyć o Ukrainę na tzw. Siczy Zakarpackiej. Następnie tzw. siczownicy wrócili na teren Polski z wojskiem niemieckim w 1939 roku. Na obszarze okupowanym przez Niemców służyli w policji pomocniczej. Z części siczowników wywiad niemiecki przed atakiem na ZSRS utworzył dwa bataliony: "Nachtigall" i "Roland".
Zabójstwo lwowskich uczonych było częścią szerszej akcji likwidacji osób powiązanych z państwem polskim na terenach zajętych przez III Rzeszę w wyniku wojny z ZSRS. Dokonywały tego Einsatzkommanda. Zadaniem tych grup była również likwidacja Żydów i osób związanych z sowieckimi władzami. Działalność Einsatzkommand nie podlegała prawu niemieckiemu ani jurysdykcji sądowej.
22 czerwca 1941 r. III Rzesza Niemiecka zaatakowała ZSRS. W pierwszym tygodniu wojny Armia Czerwona spowolniła natarcie wojsk niemieckich na umocnieniach linii Mołotowa. W tym czasie wojska NKWD wymordowały więźniów politycznych w więzieniach na terenie okupacji sowieckiej, również w więzieniach lwowskich. Pośród zamordowanych byli polscy patrioci i członkowie OUN. 30 czerwca do Lwowa wkroczył batalion "Nachtigall" i wojska niemieckie. Ludność ukraińska witała Niemców jak wyzwolicieli. Żydów zapędzono do sprzątania ciał ofiar zamordowanych przez NKWD w lwowskich więzieniach. Następnie doszło do pogromu ludności żydowskiej. 30 czerwca, z inicjatywy przywódcy jednej z frakcji OUN Stepana Bandery, powstał tzw. rząd Jarosława Stećki, który jeszcze tego samego dnia we Lwowie ogłosił akt odnowienia państwa ukraińskiego.

Aresztowania
Już 1 lipca do Lwowa przybyły wspomniane wcześniej Einsatzkommanda. 2 lipca przed południem aresztowano Kazimierza Bartla (59 l.), profesora geometrii Politechniki Lwowskiej i pięciokrotnego premiera II RP. W nocy z 3 na 4 lipca rozpoczęto akcję aresztowania lwowskich uczonych. Do ich domów przychodziły grupy, którymi dowodzili oficerowie SS. Prawdopodobnie towarzyszyli im również Ukraińcy pełniący rolę przewodników i tłumaczy. Z reguły aresztowano naukowca znajdującego się na liście, a także wszystkich dorosłych mężczyzn przebywających w mieszkaniu. W niektórych przypadkach aresztowano ojca i synów, a nawet dziadka i wnuka. Zatrzymywano również współlokatorów, służbę i osoby przebywające gościnnie. Między innymi aresztowano prof. Romana Longchamps de Bériera (56 l.) - rektora Uniwersytetu Jana Kazimierza (do września 1939 r.) i kierownika Katedry Prawa Cywilnego, z synami Bronisławem (25 l.), Zygmuntem (23 l.) i Kazimierzem (18 l.). Profesora dr. Adama Sołowija (82 l.), znanego ginekologa-położnika, zatrzymano razem z wnukiem Adamem Mięsowiczem (19 l.). Profesora Witolda Nowickiego (63 l.), kierownika Katedry Anatomii Patologicznej UJK, aresztowano z synem Jerzym (29 l.). Profesora Stanisława Progulskiego (67 l.), znanego pediatrę, zabrano z synem Andrzejem (29 l.). Razem z profesorem medycyny sądowej Włodzimierzem Sieradzkim (70 l.) aresztowano sublokatora Wolicha (ok. 40 l.). Z profesorem chirurgii Władysławem Dobrzanieckim (44 l.) aresztowano jego przyjaciela, doktora prawa Tadeusza Tapkowskiego (44 l.), i męża gospodyni Eugeniusza Kosteckiego (29 l.). Niewątpliwie przypadkowe było zatrzymanie Tadeusza Boya-Żeleńskiego (66 l.), wykładowcy literatury francuskiej, u jego szwagra, internisty prof. Jana Greka (66 l.). Ponadto w mieszkaniu Greka aresztowano jego żonę Marię (57 l.). Większą liczbę osób aresztowano razem z prof. Tadeuszem Ostrowskim (60 l.), wybitnym chirurgiem: jego żonę Jadwigę (59 l.), przyjaciela dr. med. Stanisława Ruffa (60 l.) - ordynatora oddziału chirurgii szpitala żydowskiego, jego żonę Annę (55 l.) i syna Adama (30 l.), Katarzynę Demko (34 l.) - nauczycielkę języka angielskiego, Marię Reyman (40 l.) - pielęgniarkę. Zapewne Ruffowie próbowali u Ostrowskiego przeczekać antyżydowskie wystąpienia.
Aresztowania naukowców były powiązane z rabunkami dokonywanymi przez Niemców. W mieszkaniach profesorów znajdowały się dzieła sztuki, biżuteria i pieniądze. Część dóbr nie była własnością naukowców, lecz zaprzyjaźnionych z nimi ziemian, którzy w obawie przed rekwizycją bolszewików część dobytku zdeponowali u znajomych.
Aresztowanych zgromadzono w bursie im. Abrahamowiczów przy ul. Abrahamowiczów (obecnie ul. Boya). Tutaj, odwróceni tyłem do ściany, pod strażą, stali na korytarzu przez kilka godzin. W tym czasie przyprowadzono nowych aresztowanych. Niemieccy oficerowie z SS prowadzili krótkie przesłuchania. Z relacji prof. Franciszka Gro‘ra wiemy, że pytano m.in. o stosunek do Sowietów. Z nieznanych nam powodów uwolniono prof. Gro‘ra i służbę domową naukowców.

Mordowano ich
czwórkami
W bursie zamordowano wspomnianego wcześniej Adama Ruffa, który doznał ataku epilepsji. Pozostałe osoby w trzech grupach przetransportowano na Wzgórza Wuleckie. Pierwsza grupa szła pieszo, natomiast pozostałe prawdopodobnie przywieziono samochodami. Na miejscu był już wykopany dół, nad który przyprowadzano czwórkami aresztowanych i ich rozstrzeliwano. Pluton egzekucyjny składał się z ok. 10 ludzi z SS. Ciała zabitych same wpadały do dołu. Po rozstrzelaniu każdej czwórki przyprowadzano następną grupę. Ofiary były świadome swojego losu. Rozstrzeliwanie widziało kilka osób z pobliskich domów. Świadkowie potrafili nawet podać nazwiska rozpoznanych uczonych i członków ich rodzin. Z relacji świadków wynika, że w mordzie brali udział Niemcy. Mord trwał ok. 30 minut, po czym esesmani uczestniczący w egzekucji zasypali pospiesznie dół. Kieszenie ubrań ofiar nie zostały przeszukane. W czasie ekshumacji w 1943 r. u części z nich znaleziono złote zegarki, luksusowe pióra i inne cenne przedmioty. 4 lipca 1944 r. zamordowano w sumie 42 osoby, w tym 5 kobiet. Bezpośrednio mordem kierował untersturmfźhrer SS Walter Kutschmann, a członkiem plutonu egzekucyjnego był hauptscharfźhrer SS Felix Landau.
15 lipca gestapo aresztowało i zamordowało profesorów Akademii Handlu Zagranicznego Henryka Korowicza (53 l.) i Stanisława Ruziewicza (51 l.). Miejsca ich pochówku nie udało się ustalić. 26 lipca na rozkaz Heinricha Himmlera został zamordowany Kazimierz Bartel.
W 1943 r. władze niemieckie rozpoczęły akcję zacierania śladów swoich zbrodni z początkowego okresu wojny. W nocy z 7 na 8 października 1943 r. specjalne Sonderkommando 1005 złożone z więźniów Żydów na rozkaz esesmanów odkopało ciała pomordowanych profesorów lwowskich. Następnie przewieziono je do Lasu Krzywczyckiego pod Lwowem. 9 października razem ze zwłokami innych pomordowanych oblano je benzyną i spalono.
Przez lata nie zdołano ustalić dokładnego przebiegu wypadków. Krążyły różne, niekiedy wzajemnie się wykluczające wersje. Sprawa mordu uczonych wymaga dalszych pogłębionych studiów. O mord profesorów posądzano członków ukraińskiego batalionu "Nachtigall". Taka plotka od 1941 r. krążyła po Lwowie. Należy zaznaczyć, że nie zdołano ustalić dowodów, które wskazywałyby na bezpośrednie uczestnictwo Ukraińców kolaborantów w mordzie, lecz prawdopodobnie to oni dostarczyli informacji, które przyczyniły się do aresztowania ofiar.
Odpowiedzialność za mord niewątpliwie spoczywa na SS i hitlerowskich władzach okupacyjnych. Mord uczonych wpisywał się w hitlerowski plan zagłady elit Narodu Polskiego.
Po upadku komunizmu na Wzgórzach Wuleckich ustawiono krzyż i tablicę z dwujęzycznym napisem informującym o zamordowaniu uczonych. W nocy z 9 na 10 maja 2009 r. pomnik został sprofanowany przez nieznanych sprawców, napisano na nim czerwoną farbą w języku ukraińskim: "Smert´ Lacham" (Śmierć Polakom).

Artur Brożyniak
--------------------------------------------------------------------------------
Autor jest pracownikiem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Rzeszowie.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my05.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 31 lip 2011, 21:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/50637

Autor przypomina, że niemieckie ludobójstwo na Polakach w okresie drugiej wojny światowej nie było mniejsze od żydowskiego.

Kopia artykułu:

Niemieckie barbarzyństwo w Polsce nie różniło się od sowieckiego...
Andy-aandy, ndz., 31/07/2011 - 08:39

W czasie przemówienia do żołnierzy jednostek Waffen-SS w lipcu 1941 Himmler powiedział: "Po drugiej stronie stoi populacja licząca 180 milionów, mieszanka ras, których nazwy są nie do wymówienia — a których twarze wyglądają tak, że można ich zastrzelić bez żalu czy współczucia".




Hitler: "wysłałem na Wschód tylko moje oddziały Totenkopfstandarte z rozkazem zabijania bez litości i pardonu wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiej rasy i jezyka".



Niemieckie barbarzyństwo w Polsce nie różniło się od sowieckiego...

„Z rozkazem zabijania bez litości i pardonu wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci“
Na odprawie przed atakiem na Polskę, jaka odbyła się 22 sierpnia 1939 roku, Hitler m.in. stwierdzil:
"Zniszczenie Polski jest na pierwszym planie. Zadaniem naszym jest zniszczenie sił żywych nieprzyjaciela, a nie dotarcie do określonej linii. Nawet gdyby wojna wybuchła na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być zasadniczym celem (...). Nasza siła leży w naszej szybkości i brutalności (...). Wydałem rozkazy i każę rozstrzelać każdego, kto piśnie słowo krytyki wobec zasady, że wojna ma na celu fizyczne zniszczenie przeciwnika. Dlatego wysłałem na Wschód tylko moje oddziały Totenkopfstandarte z rozkazem zabijania bez litości i pardonu wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci polskiej rasy i jezyka. Tylko w ten sposób zdobędziemy teren, którego bardzo potrzebujemy. (...) Polska zostanie wyludniona i skolonizowana przez Niemców. Moj pakt z Polską miał na celu jedynie zyskanie na czasie."[i]

Mordy na Polakach dokonywane przez Einsatzgruppen
Oddziały morderców Einsatzgruppen[ii] były zorganizowane przez Heydricha przed atakiem Niemiec na Polskę. Do każdej armii niemieckiej przydzielono jedną Einsatzgruppen, początkowo było ich 5 później 6, każda podzielona na 4 Einsatzkommando liczące od 100 do 150 osób w mundurach SD. Ian Kershaw w "Hitler; 1936–1945 Nemesis" pisze, że razem z okupacją Polski barbarzyństwo tych oddziałów morderców osiągnęło nowy poziom. Szacuje on, że Einsatzgruppen zamordowały w Polsce około 60.000 osób, w realizacji celu zakładającego anihilację oraz likwidację wyższych warstw polskiego społeczeństwa, kleru, inteligencji i polskich Żydów.
W czasie jednej z takich morderczych akcji przeprowadzonych około 10 września, Żydów spędzono do kościoła a następnie podpalono. Były to te same barbarzyńskie metody jakie hitlerowcy stosowali wcześniej w Niemczech, w czasie Kristallnacht w 1938 roku — oraz później, w Jedwabnem i wielu innych miejscowościach.

Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce
O zbrodniach niemieckim mówi także książka Johena Böhlera “Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce”. Autor po raz pierwszy sięga do dokumentów niemieckiej armii, oraz do wspomnień niemieckich żołnierzy — by pisać o morderstwach Wehrmachtu dokonywanych w Polsce.[iii]
Jeden z niemieckich dowódców nawet napisał 12 października, że: „Smutkiem napełnia nas widok niemieckich żołnierzy, którzy bezmyślnie podpalają, mordują i rabują (...), bez skrupułów łamiąc prawo i plamiąc honor niemieckiego żołnierza”.
Jednak takie protesty były bardzo rzadkie. Regułą w Wehrmachcie była obojętność dowództwa armii niemieckiej wobec zbrodni popełnianych przez żołnierzy, a często ochocze współdziałanie z SS czy zajmującymi się wyłącznie pacyfikacjami tzw. grupami operacyjnymi.
Tymczasem, w niemieckiej pamięci historycznej dominuje stereotyp, według którego zbrodnie na Polakach popełniali wyłącznie członkowie SS i funkcjonariusze formacji policyjnych, żołnierze frontowi zaś walczyli przestrzegając prawa wojennego.Jednak, armia niemiecka od pierwszego dnia wojny prowadziła działania z pogardą dla międzynarodowych konwencji, a niby"rycerscy" żołnierze Wehrmachtu dopuszczali się licznych przestępstw na jeńcach wojennych i ludności cywilnej.
Na wystawie w IPN pokazano przykłady zbrodni, za które bezspornie odpowiedzialni są żołnierze niemieccy. Popełniali te zbrodnie na Polakach od 1 września do 25 października 1939 r., a więc w czasie funkcjonowania tzw. administracji wojskowej, kiedy to Wehrmacht sprawował władzę zwierzchnią nad okupowanymi terenami i ponosił pełną odpowiedzialność prawną za działania wszystkich formacji i instytucji Trzeciej Rzeszy na zajętym przez Niemców terytorium II Rzeczypospolitej.[iv]

Współpraca NKWD i Gestapo na temat mordowania Polaków
W tym czasie trwała współpraca NKWD i Gestapo. Historycy uważają, że zbrodnia katyńska była dokonana przy współpracy NKWD i Gestapo lub przynajmniej była znana wcześniej stronie niemieckiej. Podstawą takiej współpracy miała być tajna umowa z 28 września 1939 roku, zobowiązująca Rzeszę Niemiecką i Związek Radziecki do wspólnego zwalczania wszelkich form polskiego oporu wobec okupacji. Zgodnie z tym porozumieniem Gestapo i NKWD miały przeprowadzić kilka konferencji w Zakopanem i Krakowie w sprawie metod zabijania, deportacji i skutecznego działania.
Sowieckie bandy morderców z NKWD w niczym nie ustępowały hitlerowskim mordercom z SS i Einsatzgruppen. Tyle tylko, że nie ma opracowań zbiorczych na temat mordów sowieckich — w rodzaju książki Daniela Jonaha Goldhagena "Chętni kaci Hitlera: Zwyczajni Niemcy i Holocaust".[v]

60 tysięcy przypadków morderstw policji na ludności cywilnej
To [niemiecka — przyp. Andy] policja wysiedlała Polaków z Pomorza, Wielkopolski i Górnego Śląska. Historycy z DHM naliczyli 60 tysięcy przypadków morderstw na ludności cywilnej popełnionych do końca 1939 roku. To funkcjonariusze policji zakładali pierwsze getta i urządzali łapanki. (…) Na wystawie obejrzeć można amatorski film jednego z policjantów, który pokazuje "fachowe" palenie synagogi w Białymstoku. Ale [niemiecki — przyp. Andy] aparat policyjny pełnił też funkcję pana życia i śmierci na polskiej prowincji. Nadzorował ściąganie kontyngentów chłopskich i przeprowadzał pacyfikację polskich wsi. To policja i SS zwalcza partyzantkę, a Kripo inwigiluje getta i nadzoruje grupy żydowskich prowokatorów.[vi]

Mieszanka ras,"których twarze wyglądają tak, że można ich zastrzelić bez żalu czy współczucia"
W czasie przemówienia do żołnierzy jednostek Waffen-SS w lipcu 1941 Himmler powiedział: "Po drugiej stronie stoi populacja licząca 180 milionów, mieszanka ras, których nazwy są nie do wymówienia — a których twarze wyglądają tak, że można ich zastrzelić bez żalu czy współczucia".
I właśnie do masowych mordów SS zorganizowało nowe policyjne oddziały morderców SS — Einsatzgruppen, które mordowały ludność na terenach zajętych przez Niemców po ataku na Związek Sowiecki.

Dyrektywa Reichsführera-SS Heinricha Himmlera z 16 lutego 1943 roku:
(...) Zburzenie getta i założenie obozu koncentracyjnego jest konieczne, gdyż inaczej nigdy nie osiągniemy spokoju w Warszawie (...). W każdym razie należy spowodować, aby miejsce zamieszkania 500.000 podludzi (niem. untermenschen) absolutnie nie nadające się dla Niemców całkowicie znikło i aby miasto Warszawa z jego milionem mieszkańców, będące zawsze niebezpiecznym centrum powstania, zostało zmniejszone do tej wielkości. (...)[vii]

Liczba Niemców obsługująch hitlerowski system zagłady była olbrzymia
W samym Auschwitz z jego 50 obozami satelickimi — pisze Goldhagen — było w różnych okresach ponad 7000 strażników. Powołując się na szacunki, że na każdych 500 więźniów potrzebnych było 50 strażników utrzymuje, że jeżeli te cyfry porównał do ogólnej liczby ponad 10.000 obozów niemieckich z milionami więżniów — to liczba Niemców obsługująch ten system zagłady była olbrzymia.

Akcje hitlerowskich oddziałów egzekucyjnych a niemieccy cywile
Dlatego Goldhagen w "Chętnych katach Hitlera" nie widział potrzeby odróżniania pomiędzy akcjami hitlerowskich oddziałów egzekucyjnych i zwykłych cywili — ponieważ — jego zdaniem — jako społeczeństwo, wszyscy byli okrutni wobec Żydów i, mając odpowiednią okazję, wszyscy byliby bezpośrednimi wykonawcami zbrodni.
Tak samo jak wobec Żydów — hitlerowscy bandyci byli okrutni i wobec Polaków. Los milionów pomordowanych przez Niemców mieszkańców Polski oraz tragedie mieszkańców Warszawy dobitnie świadczą o hitlerowskim barbarzyństwie...

Stalin wzywał do wybuchu powstania
Najpierw sowiecki kat Polaków — komunista tow. Stalin — wzywał do wybuchu powstania, aby po wybuchu Powstania Warszawskiego wstrzymać sowieckie natarcie i czekać aż Niemcy hitlerowskie socjalistycznego kata Polaków — tow. Hitlera — dobiją Warszawę i wymordują bohaterskich mieszkańców stolicy Polski.

Straty materialne Warszawy podczas II wojny światowej — 45 mld USD
"Na ponad 45 mld USD oszacowała straty materialne Warszawy podczas II wojny światowej specjalna komisja powołana przez prezydenta stolicy. W raporcie o stratach nie wzięto pod uwagę utraconego życia (800 tys. osób) oraz zdrowia mieszkańców stolicy, uznając je za wartości bezcenne i trudne do policzenia."[viii]Raport miał trafić do najwyższych władz w państwie. Lecz, obecnie to Niemcy są bliscy żądania odszkodowań za wywołanie oraz popełnione przez nich zbrodnie w czasie II wojny światowej. Ustawili się w kolejce zaraz po żądaniach żydowskich.

Cywilizacja jest zbudowana na szacunku wobec pamięci
Cywilizacja do jakiej należy Polska jest zbudowana na szacunku wobec pamięci. Przez lata, pamięć o polskich bohaterach pomordowanych przez komunistów odbierali Polakom sowieccy zdrajcy i bandyci — zainstalowani przez tow. Stalina jako władcy PRL.
Teraz postsowieckie władze i mass media w PRL-bis pomagają z kolei Niemcom w zakłamywaniu niemieckich zbrodniiw czasie II wojny światowej. Zbrodnią w oczach postbolszewickich propagandzistów w PRL-bis stał się patriotyzm oraz przywiązanie do Ojczyzny.[ix] Wiedzą oni, że utrata pamięci o swojej polskości — oznacza utratę wolności. Pamięć o prawdziwej historii Polski, znów staje się coraz bardziej zagrożona.
*
(Zdjęcie: Polish civilians murdered by German-SS-troops in Warsaw Uprising Warsaw, August 1944)
*

Miasto ruin. Przelot nad zburzoną Warszawą w kwietniu 1945.
City of ruins - FULL HD (destroyed Warsaw in 1945)



[i] Dr. Andrzej L. Szczesniak "Drang nach Osten; Plany nazistow niemieckich w odniesieniu do Polski", "Nasz Dziennik", 01.09.02. Zob.: http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_797.html.
[ii] Zob.: "Einsatzgruppen — policyjne oddziały morderców", http://salski.nowyekran.pl/post/20638,s ... -mordercow.
[iii] Zob.: Krzysztof Tokarz "Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce", http://www.niemcy-online.pl/kultura/388 ... olsce.html.
[iv] 1 września 2004 roku, w Bibliotece Stanisławowskiej w Zamku Królewskim w Warszawie była otwarta wystawa"’Z największą brutalnością...’. Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce, wrzesień – październik 1939 r. ", przygotowana przez Biuro Edukacji Publicznej IPN i Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie. Zob.: http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/47/815.
[v] Zob.: "Sąsiedzi, czy ‘chętni kaci’ Hitlera", http://salski.nowyekran.pl/post/20026,s ... ci-hitlera.
[vi] Cytat za.: "O policjantach III Rzeszy - w sobotniej ‘Rzeczpospolitej’", http://wsieci.rp.pl/opinie/horyzonty/To ... ej-policji.
[vii] Nazwa KL Warschau pojawia się w dokumentach niemieckich w 1942 i 1943 roku, kiedy to na podstawie trzechrozkazów Heinricha Himmlera a podjęto decyzję o utworzeniu tego obozu. Zob.: "Encyklopedia Białych Plam", Radom: Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, 2002, tom 9, ss. 208-211.
[viii] Zob.: "Rachunek za Warszawę", http://CzarnaLimuzyna.nowyekran.pl/post ... a-warszawe.
[ix] "Krzyże, ołtarz, martyrologia, eksponowane w tej szkole to forma patriotyzmu kreowana przez PiS. I to jest niedopuszczalne – napiszał bolszewicki propagandzista w antypolskiej "Gazecie Wyborczej". Zob.: Prof. Ryszard Terlecki "Komu przeszkadza nasza pamięć?", "Nasz Dziennik", 13 maja 2011, Nr 110 (4041), http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=my02.txt.

Andy-aandy - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 09 sie 2011, 14:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=41873

Na obszarze Grodów Czerwieńskich (rdzenne ziemie polskie) nie tylko Ukraińcy mordowali Polaków, bo Niemcy robili to samo, tyle, że bardziej systematycznie i bardziej wybrednie, ograniczając się jedynie do inteligencji, resztę ludności zostawiając banderowskim rezunom.

Kopia artykułu:

Stanisławów: Odsłonięto krzyż ku czci zabitych Polaków
Aktualizacja: 2011-08-8 7:36 pm

W Czarnym Lesie pod Stanisławowem – dziś Iwanofrankowsk na Ukrainie – odsłonięto krzyż upamiętniający około 300 Polaków zmordowanych przez Niemców.
Mija 70. lat od wymordowania przez Niemców przedstawicieli polskiej inteligencji ze Stanisławowa – głównie nauczycieli. Zbrodnia dokonana została przez Gestapo na rozkaz SS-Hauptsturmführera Hansa Krügera, na początku sierpnia 1941 roku. W uroczystości wzięły rodziny pomordowanych, Polacy mieszkający w Stanisławowie, przedstawiciele Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz lokalne władze ukraińskie.
fot. Michał Dworczyk
Gubernator obwodu iwano – frankowskiego Michajło Wyszywaniuk przypomniał, że w Czarnym Lesie spoczywają zupełnie niewinni ludzie – inżynierowie, naukowcy, urzędnicy, którzy chcieli żyć, tworzyć, kochać i pracować. “Dzisiejszy dzień daje na prawo nie tylko się modlić ale powiedzieć żeby wszyscy, którzy tu się zebrali zrobili wszystko by taka straszna tragedia nigdy się nie powtórzyła’ – oświadczył.
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa doktor Andrzej Krzysztof Kunert podkreślił, że mord w Stanisławowie był częścią niemieckiego programu o kryptonimie „akcja inteligencja”, która zakładała wymordowanie całej polskie inteligencji.
W imieniu krewnych pomordowanych do zebranych przemawiał Jerzy Chickiewicz, który urodził się w Stanisławowie stracił ojca. Syna nauczyciela Adama Chickiewicza przypomniał, że Niemcy doskonale wiedzieli, że aby zapanować nad Polakami muszą wyeliminować nauczycieli.
Zamordowanie polskiej inteligencji ze Stanisławowa wpisywało się w Niemiecką tak zwaną „ akcję inteligencja” czyli wymordowania całej polskiej elity intelektualnej. Do podobnych mordów doszło między innymi w Palmirach pod Warszawą, w Krakowie czy Lwowie.
IAR/Kresy.pl

Za: Kresy.pl (8 sierpnia 201)
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka ... ch-polakow


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 19  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /