Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 23 lis 2017, 15:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/11/2 ... 0-polakow/

77 lat temu Niemcy dokonali pierwszej egzekucji w KL Auschwitz – rozstrzelano 40 Polaków
Posted by Marucha w dniu 2017-11-21 (wtorek)

77 lat temu Niemcy dokonali pierwszej egzekucji w obozie Auschwitz. 22 listopada 1940 r. rozstrzelali 40 Polaków z więzienia w Katowicach. Wydarzenie dało początek rozstrzeliwaniom w obozie. W ten sposób zgładzono później wiele tysięcy osób, głównie Polaków.
– Skazańcy mieli ręce związane z tyłu. Co pewien czas było słychać salwy karabinów plutonu egzekucyjnego, a następnie pojedyncze strzały. Samego momentu rozstrzeliwania nie widziałem, ponieważ egzekucja odbywała się w głębokim dole – mówił po wojnie świadek wydarzeń, robotnik przymusowy Władysław Foltyn.
Pluton egzekucyjny wrócił później do obozu ze śpiewem na ustach.
Egzekucję w Auschwitz zarządził 18 listopada dowódca policji we Wrocławiu Erich von dem Bach-Zelewski.
– Był to odwet działalność ruchu oporu na Śląsku. Skazanych dostarczyła do obozu placówka policji kryminalnej z Katowic. Komando egzekucyjne liczyło dwudziestu esesmanów z batalionu wartowniczego w Auschwitz – powiedział historyk z Muzeum Auschwitz Adam Cyra.
Niemcy wybrali Auschwitz, by utrzymać mord w tajemnicy. Ofiary wskazał osobiście szef SS Heinrich Himmler z czterech list przekazanych mu przez niemiecką policję z Katowic. Skazani zostali przywiezieni do obozu Auschwitz 22 listopada o godz. 11.45. Rozstrzelali ich esesmani z kompanii wartowniczej, którymi dowodził kierownik obozu Karl Fritzsch. Akcja rozpoczęła się w południe. Trwała 20 minut. Najmłodszy z zamordowanych miał 21 lat, najstarszy 63.
Niemcy wyprowadzali ich po dziesięciu i zapędzali do obszernego dołu w pobliżu obozu. Obok, na niewielkim wzniesieniu terenowym, ustawiony był karabin maszynowy, który stanowił zabezpieczenie przed ewentualnym buntem skazańców. Władysław Foltyn wspominał, że egzekucji przypatrywało się wielu esesmanów.
Ciała rozstrzelanych ładował na wóz m.in. więzień Auschwitz Jerzy Bielecki. W swych wspomnieniach pisał:
„Podbiegłem do najbliższego ciała, chwyciłem za nieobute nogi. Rozstrzelani byli bez czapek i obuwia, ręce skrępowane mieli drutem. Ciągnąłem trupa w kierunku stojącego wozu. Za trzecim z kolei nawrotem trafiłem na tęgiego, w średnim wieku mężczyznę, z krótko przystrzyżonymi włosami. Z najwyższym wysiłkiem ciągnąłem ciężkie, bulgocące gdzieś wewnątrz ciało po śliskiej już od krwi trawie. Koszula wywlokła mu się ze spodni, ukazując zdrowe, opalone plecy. W kręgosłupie powyżej pasa czerniała krwawa wyrwa po wypadłej z ciała kuli. Związane dłonie, biała koszula i spodnie zbryzgane były szkarłatną, nie skrzepłą jeszcze krwią.”
Dół, w którym Niemcy dokonali mordu, powstał przed wojną. Wydobywano tam żwir. Współcześnie nie ma po nim śladu. Teren, na którym się znajdował, zajmowała do niedawna baza PKS. Obecnie należy on do Muzeum Auschwitz.

Za wpolityce.pl

https://www.magnapolonia.org/77-lat-tem ... 0-polakow/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 16 gru 2017, 10:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kontrrewolucja.net/wiadomosci/ko ... iego-mordu

Kochanówka – tragiczna rocznica hitlerowskiego mordu
13 marca 2017 Kontrrewolucja.net

77 lat temu niemieccy żołnierze zgładzili pacjentów łódzkiego szpitala psychiatrycznego. Zbrodnia była częścią akcji T4 mającej na celu pozbycie się przez III Rzeszę jednostek „niegodnych życia”: chorych, upośledzonych czy niepełnosprawnych.


twitter.com/SierraUniEcho


Ośrodek zwany Kochanówką (dziś: szpital psychiatryczny im. Józefa Babińskiego) był jedną z najstarszych i zarazem najbardziej cenionych placówek tego rodzaju w Polsce. Powstał na początku XX wieku i wkrótce stał się znany z wysokiej klasy wyposażenia, nowoczesnych metod leczenia, pracowali tam cenieni i znani lekarze. W czasie II wojny światowej rządy nad szpitalem objął SS-mann Herbert Grohmann, który w 1940 r. wydał zarządzenie „ewakuacji” pacjentów narodowości innej niż niemiecka. Za słowem „ewakuacja” kryło się masowe morderstwo.
Pracownikom szpitala zakazano wypuszczania pacjentów z budynku, planując eksterminację. Między 13 a 15 marca ponad 500 osób wywieziono do pobliskiego lasu, gdzie zostali zagazowani spalinami samochodowymi.W trakcie okupacji niemieckiej w szpitalu w Kochanówce zamordowano prawie 700 ludzi. Wydarzenia, do których doszło pod Łodzią, zostały opisane przez Stanisława Lema w powieści „Szpital Przemienienia”.
W ramach akcji T4 Niemcy systematycznie zabijali osoby niepełnosprawne fizycznie bądź intelektualnie twierdząc, że w ten sposób dbają o „czystość puli genetycznej”. Przekonywali również, że chorzy czy upośledzeni ludzie są nieproduktywni dla społeczeństwa, a generują jedynie koszta. Za pomocą filmów propagandowych próbowali straszyć opinię publiczną wizerunkami zdeformowanych twarzy. Eugeniczna logika nierzadko przykryta była fałszywą litością. Tłumaczono m.in., że dokonuje się eutanazji chorych, która ma zmniejszyć ich cierpienia oraz że życie z ciężkimi dolegliwościami jest zbyt męczące, więc lepiej postąpić z takimi osobami „humanitarnie”.

MGOT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 22 gru 2017, 15:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/78-rocznica-sonderak ... lin/208762

78. rocznica Sonderaktion Lublin
Opublikowano: 09 Lis 2017

Obrazek
Zamek w Lublinie


Inteligencja była jednym z najważniejszych „wrogów” każdego systemu totalitarnego. Represje wymierzone w inteligencję przeprowadzano w każdym większym ośrodku akademickim, ale także i w małych miastach, gdzie tej inteligencji było niewiele. Taka była geneza Sonderaktion Lublin, której rocznicę właśnie teraz obchodzimy.
Odilo Globocnik
SS-brigadenfurher Odilo Globocnik został na początku listopada 1939 roku szefem policji i gestapo dystryktu lubelskiego Generalnego Gubernatorstwa. Lublin z racji istnienia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz stojącego na wysokim poziomie kształcenia średniego szczebla był idealnym miejscem, podobnie jak Kraków (Sonderaktion Krakau kilka dni wcześniej) by Niemcom udało się spacyfikować lokalną inteligencję. Okazją do rozpoczęcia akcji były inauguracja sprawowania urzędu przez Globocnika (9 listopada 1939) i zbliżające się Święto Niepodległości 11 listopada. Początek okupacji niemieckiej w Lublinie zapowiadał się podobnie jak okupacja austriacka 1915-1918, bowiem otwarto teatry, pozwolono wydawać polskie gazety. Jednak od października 1939 roku zaczęły się aresztowania ludzi znaczących dla Lublina m.in. aresztowano wojewodę Jerzego de Tramecourt, którego zamordowano w niejasnych okolicznościach.
Sonderaktion Lublin
Nazwa akcji SS i gestapo na terenie Lublina i okolic została zaczerpnięta od wspomnianej akcji eksterminacji krakowskiej inteligencji. Niemcy i Globocnik jakoś specjalnie jej nie wyróżniali nazwą, dopiero powojenni historycy widząc analogie w postępowaniu okupanta z akcją krakowską, użyli jej nazwy. Akcję rozpoczęto w dniu 9 listopada 1939 roku. Celem stali się duchowni, nauczyciele lubelskich szkół, prawnicy oraz profesorowie młodego KUL. Zbliżało się także Święto Niepodległości, co wzmogło inwigilację ludności przez SS i gestapo. W dniu rozpoczęcia Sonderaktion zostali aresztowani m.in. ks. Antoni Szymański, rektor KUL oraz profesor tejże uczelni ks. Zdzisław Goliński (późniejszy biskup pomocniczy lubelski i biskup częstochowski) . Wśród aresztowanych byli członkowie lubelskiej palestry m.in. Stanisław Była-prezes Sądu Okręgowego, Bolesław Sekutowicz, Prezes Sądu Apelacyjnego oraz aresztowano wszystkich wiceprezesów obu sądów. Zorganizowano „naradę” nauczycieli w Banku Rolnym i wszystkich jej uczestników podstępnie aresztowano. Z gabinetów i sal Liceum im. Jana Zamoyskiego wyciągnięto nauczycieli i aresztowano.
11 listopada aresztowano profesorów KUL m.in. prof. W. Karaszkiewicza. 15 listopada zlikwidowano lubelskie kuratorium oświaty, a dwa dni później zamknięto KUL (gmach pełnił od tego czasu funkcję koszar i szpitala), a 60 studentów aresztowano. Także 17 listopada SS i Gestapo wtargnęło do gmachu kurii biskupiej pod zarzutem ukrawania broni. Aresztowano biskupa lubelskiego Mariana Leona Fulmana i jego biskupa pomocniczego Władysława Gorala. Aresztowano także wszystkich obecnych w gmachu kurii księży w liczbie 14. W końcu listopada zamknięto konwikt księży na KUL i aresztowano jego dyrektora ks. Stanisława Wojsę. 25-27 listopada to kolejne aresztowania nauczycieli. 25 stycznia 1940 roku aresztowano 23 kapucynów, a 2 lutego 43 jezuitów.
Akcję przeprowadzono także w Chełmie, Łęcznej i innych miastach. 15 listopada 1939 roku aresztowano kluczowe postaci podlubelkiej Kamionki za zorganizowanie patriotycznych uroczystości z okazji 11 listopada..
Los aresztowanych
Ofiary Sonderaktion Lublin traktowano różnie. Biskupów Gorala i Fulmana skazano w pokazowym procesie pierwotnie na karę śmierci. Naciski Watykanu sprawiły, że zamieniono je na dożywocie. 3 grudnia obu biskupów i 11 duchownych KL wysłano do Sachsenhausen. Po 2, 5 miesiąca biskupa Fulmana zwolniono i osadzono w areszcie domowym w Nowym Sączu, a biskup Goral został zamęczony w obozie w styczniu 1945 roku (jest czczony jako błogosławiony katolicki). Ogranizowano liczne egzekucje (23 grudnia 1939 przy starym na Kalinowszczyźnie, 6 stycznia-zginęli m.in.. proboszcz i wikariusz parafii w Kamionce, wójt gminy Kamionka, nauczyciele, aptekarz; 7 stycznia, od 29 czerwca do 15 sierpnia 1940 ok. 450-500 aresztowanych rozstrzelano w Rurach Jezuickich pod Lublinem.
Upamiętnienie ofiar Sonderaktion
Cześć ofiarom akcji można oddać m.in. w Muzeum na Zamku Lubelskim, w Muzeum Martyrologii ‚pod Zegarem”. Ofiarom egzekucji z 23 grudnia 1939 roku jest poświęcony pomnik przy starym kirkucie na Kalinowszczyźnie.

Bibliografia:
Wardzyńska M., Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa 2009; Marczuk J., Straceni w Noc Wigilijną. Lublin 23 XII 1939. Lublin 2000; Teatr NN.

Fot.: Wikimedia/Szater


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 01 lut 2018, 07:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30615
Jestem polskim wypędzonym

Z prof. dr. hab. Wojciechem Stankowskim z Instytutu Geologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, wypędzonym przez Niemców w 1939 roku z Trzemeszna, rozmawia Andrzej Kulesza

Obrazek

Z Wielkopolski Niemcy wygnali około 160 tys. Polaków. Niebawem minie 80 lat od tamtych wydarzeń, a w Poznaniu do dziś nie ma pomnika upamiętniającego tragedię wypędzeń. Zabiegi o jego budowę się przeciągają.
– Jest rzeczą nie do przyjęcia, że w Wielkopolsce, kolebce naszej państwowości, a jednocześnie społeczności trwale związanej z polskością i konsekwentnie podtrzymującej ducha narodowego podczas zaborów, wreszcie zrywu zwycięskiego powstania, są problemy z budową pomnika upamiętniającego masowe wypędzenia z początków II wojny światowej. Trudności w trwałym upamiętnieniu tamtych wydarzeń są dla mnie zupełnie niezrozumiałe, wręcz oburzające. Społeczny Komitet Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu pod przewodnictwem Henryka Walendowskiego działa już ponad 10 lat. Powstał projekt, mają działkę, a okazuje się, że można zblokować inicjatywę, bo komuś nie podoba się koncepcja upamiętnienia. Skoro problemem jest wizja monumentu, to równocześnie powinna zostać zaproponowana nowa forma pomnika, zamiast odłożenia sprawy ad acta i rozpoczynania procedury od zera. Nasuwa się bolesne pytanie, czy władze miejskie Poznania są zainteresowane upamiętnieniem wypędzeń Wielkopolan.



Jak ocenia Pan projekt pomnika zaproponowany przez Społeczny Komitet Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu?
– Pomnik przedstawia dziecko opatulone w koc. To się bardzo wpisuje w moją biografię. Ta koncepcja upamiętnienia bardzo mi się podoba.



Sprawa upamiętnienia wypędzeń z Wielkopolski i innych miejsc w Polsce jest bardzo ważna, gdyż ten temat jest w Polsce słabo znany. Wypędzeni pod wpływem przekazów medialnych kojarzą się głównie z Niemcami przesiedlonymi po II wojnie światowej.
– Niemcy potrafili stworzyć narrację, która akcentuje ich punkt widzenia historii. Wypędzenia kojarzą się na świecie, a po części nawet w Polsce, z przesiedlaniem Niemców po II wojnie światowej. Było to skutkiem wojny i wynikało z międzynarodowych postanowień, a nie jednostronnych decyzji Polaków. Pomija się fakt, że w okresie 1939-1941 to Niemcy brutalnie wyrzucali z domów Polaków.

Nie sposób w tym miejscu pominąć sprawy niemal całkowitego milczenia o masowych (kilkaset tysięcy osób) wywózkach Polaków na roboty do Niemiec.



Jako czteroletnie dziecko Pan również został z rodziną wyrzucony ze swojego domu.
– Na początku grudnia 1939 roku, około północy, do naszego domu w Trzemesznie przyszli Niemcy. Dali mojej mamie pół godziny na przygotowanie się do opuszczenia domu. Przez ten czas zdołała ubrać mnie, moją siostrę i przygotować do wyjazdu swoją siostrę i mamę. Zostaliśmy brutalnie wyrzuceni. Do dziś mam przed oczami obraz niemieckiego żołnierza w charakterystycznym mundurze i butach stojącego w rozkroku, a za nim mój ulubiony trójkołowy rowerek.

Zaprowadzono nas na dworzec, zapakowano do wagonów. Przez dwie doby jechaliśmy. Wysadzono nas na niewielkiej stacji niedaleko Garwolina. Czekały tam podwody, głównie sanie, gdyż to była bardzo mroźna i śnieżna zima. Zostaliśmy przewiezieni do szkoły w Wildze. Dostaliśmy pierwszą od wielu godzin ciepłą strawę.

Potem umieszczono nas w drewnianym domu z czterema pokojami bez ogrzewania. Jedyny piec, typowo kuchenny, znajdował się w kuchni. Jak się przed nim siedziało, to ciepło było jedynie w twarz, a w plecy było już zimno. Spaliśmy na siennikach ze słomy, przy których ścieliło się coś białego. Dziś wiem, że to był szron.

Mocno zapisała mi się w pamięci Wigilia 1939 roku. Moja mama zdołała we dworze wyprosić garnek ziemniaczanej zupy jako wigilijne danie. Do dziś pamiętam, że ta zupa mi bardzo smakowała.



Z czego utrzymywała się Pana rodzina?
– Mama dobrze znała niemiecki, a że był to dawny zabór rosyjski, więc niewiele osób władało tym językiem. Dostała posadę tłumacza w gminie. Dzięki temu jakoś egzystowaliśmy.

Słuchając rozmów Niemców, mama dowiadywała się, kiedy będą na niektóre wsie naloty i rekwirowanie żywności albo łapanki na roboty do Niemiec. Ostrzegała o tym tamtejszych mieszkańców. Wspierała też partyzantów, organizując kartki żywnościowe. Wszystko to było bardzo niebezpieczne. W przypadku dekonspiracji finał byłby oczywisty. Mama zdobyła pozycję i zaufanie u miejscowych. Zdarzało się, że jeździła w jakichś sprawach służbowych do Garwolina. Niejednokrotnie wracała z pieniędzmi dla gminy. Zdarzało się, że z lasu wychodzili uzbrojeni ludzie. W tym rejonie działały oddziały Armii Krajowej, formacje komunistyczne, ale nie brakowało też zwykłych bandytów. Jak zobaczyli mamę, to mówili: „A to pani, niech pani jedzie”.



Po wyparciu Niemców wrócił Pan do rodzinnego Trzemeszna?
– Tak, w marcu 1945 roku wróciliśmy do naszego miasta. Jechaliśmy otwartą ciężarówką. Do dziś mam w pamięci ruiny Warszawy, pomiędzy którymi kluczył kierowca.



A co się działo w tym czasie z Pana ojcem?
– Mój ojciec był bardzo aktywnym społecznie profesorem w liceum w Trzemesznie, szkole o narodowych tradycjach powstałej w okresie działania Komisji Edukacji Narodowej. Był powstańcem wielkopolskim. W wojnie polsko-bolszewickiej z oddziałami wielkopolskimi walczył na Ukrainie. Przed Niemcami ratowało go to, że został w sierpniu 1939 roku zmobilizowany do wojska jako oficer rezerwy. Większość jego kolegów nauczycieli z liceum, którzy pozostali w Trzemesznie, została aresztowana i rozstrzelana w pobliskim lesie koło Kruchowa.

Ojciec został najpierw internowany na Litwie, a następnie stał się jeńcem Sowietów. Został skazany na zsyłkę, trafił na północ w okolice Murmańska. Na szczęście udało mu się dostać do Armii Andersa, z którą wyszedł ze Związku Sowieckiego. Jako nauczyciel został odkomenderowany do Junackiej Szkoły Kadetów w Barbarze, niedaleko Gazy. W 1947 roku wrócił do Trzemeszna. Niestety, jego życiowe epizody z lat 1919-1920 i 1940-1942 stały się powodem – delikatnie mówiąc – pewnych kłopotów w PRL.

Dziękuję za rozmowę.
Andrzej Kulesza

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zonym.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 16 lut 2018, 16:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30615
Akt oskarżenia Rzeszy

Materiały Komisji ds. Zbrodni Wojennych przy ONZ niebawem będą dostępne dla badaczy w Polsce.

Obrazek

– W tych materiałach zawarte są raporty rządu polskiego w Londynie, który za pośrednictwem wywiadu i kontrwywiadu Armii Krajowej informował Zachód o obozach koncentracyjnych w Polsce, o eksterminacji ludności cywilnej, o eksterminacji inteligencji oraz o zagładzie Żydów europejskich i polskich. Były podawane wszystkie nazwy obozów koncentracyjnych i obozów śmierci łącznie z ich lokalizacją – informuje wiceminister kultury Magdalena Gawin. – Alianci wiedzieli, co się dzieje w Polsce i nie podjęli żadnych akcji, nie podjęli żadnej prewencji, nie zbombardowali ani jednej linii kolejowej, która prowadziła wagony pełne ludzi do obozów i do komór gazowych – podkreśliła wiceminister. – To bardzo wzmocni narrację polską na Zachodzie – podkreśla Gawin. – My nie mamy powodów do wstydu za postawę podczas II wojny światowej – zaznacza.

Zadanie dla historyków
Materiały te w ciągu kilku miesięcy powinny być dostępne dla badaczy w Warszawie. – Będziemy pracować, żeby możliwie szybko, także w Warszawie, można było w czytelni Badań Ośrodka nad Totalitaryzmami im. W. Pileckiego do tych dokumentów mieć wgląd i je badać – podkreśla dr Wojciech Kozłowski, zastępca dyrektora ds. programowych Ośrodka. – To wielki sukces. Cieszymy się, że Polska jako kolejny kraj będzie mieć dostęp do tych materiałów. Teraz Warszawa po Londynie i Waszyngtonie będzie miejscem, w którym dostępne będą te materiały – podkreślił Kozłowski.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/194 ... zeszy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /