Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 281 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 23 lis 2017, 15:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/11/2 ... 0-polakow/

77 lat temu Niemcy dokonali pierwszej egzekucji w KL Auschwitz – rozstrzelano 40 Polaków
Posted by Marucha w dniu 2017-11-21 (wtorek)

77 lat temu Niemcy dokonali pierwszej egzekucji w obozie Auschwitz. 22 listopada 1940 r. rozstrzelali 40 Polaków z więzienia w Katowicach. Wydarzenie dało początek rozstrzeliwaniom w obozie. W ten sposób zgładzono później wiele tysięcy osób, głównie Polaków.
– Skazańcy mieli ręce związane z tyłu. Co pewien czas było słychać salwy karabinów plutonu egzekucyjnego, a następnie pojedyncze strzały. Samego momentu rozstrzeliwania nie widziałem, ponieważ egzekucja odbywała się w głębokim dole – mówił po wojnie świadek wydarzeń, robotnik przymusowy Władysław Foltyn.
Pluton egzekucyjny wrócił później do obozu ze śpiewem na ustach.
Egzekucję w Auschwitz zarządził 18 listopada dowódca policji we Wrocławiu Erich von dem Bach-Zelewski.
– Był to odwet działalność ruchu oporu na Śląsku. Skazanych dostarczyła do obozu placówka policji kryminalnej z Katowic. Komando egzekucyjne liczyło dwudziestu esesmanów z batalionu wartowniczego w Auschwitz – powiedział historyk z Muzeum Auschwitz Adam Cyra.
Niemcy wybrali Auschwitz, by utrzymać mord w tajemnicy. Ofiary wskazał osobiście szef SS Heinrich Himmler z czterech list przekazanych mu przez niemiecką policję z Katowic. Skazani zostali przywiezieni do obozu Auschwitz 22 listopada o godz. 11.45. Rozstrzelali ich esesmani z kompanii wartowniczej, którymi dowodził kierownik obozu Karl Fritzsch. Akcja rozpoczęła się w południe. Trwała 20 minut. Najmłodszy z zamordowanych miał 21 lat, najstarszy 63.
Niemcy wyprowadzali ich po dziesięciu i zapędzali do obszernego dołu w pobliżu obozu. Obok, na niewielkim wzniesieniu terenowym, ustawiony był karabin maszynowy, który stanowił zabezpieczenie przed ewentualnym buntem skazańców. Władysław Foltyn wspominał, że egzekucji przypatrywało się wielu esesmanów.
Ciała rozstrzelanych ładował na wóz m.in. więzień Auschwitz Jerzy Bielecki. W swych wspomnieniach pisał:
„Podbiegłem do najbliższego ciała, chwyciłem za nieobute nogi. Rozstrzelani byli bez czapek i obuwia, ręce skrępowane mieli drutem. Ciągnąłem trupa w kierunku stojącego wozu. Za trzecim z kolei nawrotem trafiłem na tęgiego, w średnim wieku mężczyznę, z krótko przystrzyżonymi włosami. Z najwyższym wysiłkiem ciągnąłem ciężkie, bulgocące gdzieś wewnątrz ciało po śliskiej już od krwi trawie. Koszula wywlokła mu się ze spodni, ukazując zdrowe, opalone plecy. W kręgosłupie powyżej pasa czerniała krwawa wyrwa po wypadłej z ciała kuli. Związane dłonie, biała koszula i spodnie zbryzgane były szkarłatną, nie skrzepłą jeszcze krwią.”
Dół, w którym Niemcy dokonali mordu, powstał przed wojną. Wydobywano tam żwir. Współcześnie nie ma po nim śladu. Teren, na którym się znajdował, zajmowała do niedawna baza PKS. Obecnie należy on do Muzeum Auschwitz.

Za wpolityce.pl

https://www.magnapolonia.org/77-lat-tem ... 0-polakow/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 16 gru 2017, 10:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kontrrewolucja.net/wiadomosci/ko ... iego-mordu

Kochanówka – tragiczna rocznica hitlerowskiego mordu
13 marca 2017 Kontrrewolucja.net

77 lat temu niemieccy żołnierze zgładzili pacjentów łódzkiego szpitala psychiatrycznego. Zbrodnia była częścią akcji T4 mającej na celu pozbycie się przez III Rzeszę jednostek „niegodnych życia”: chorych, upośledzonych czy niepełnosprawnych.


twitter.com/SierraUniEcho


Ośrodek zwany Kochanówką (dziś: szpital psychiatryczny im. Józefa Babińskiego) był jedną z najstarszych i zarazem najbardziej cenionych placówek tego rodzaju w Polsce. Powstał na początku XX wieku i wkrótce stał się znany z wysokiej klasy wyposażenia, nowoczesnych metod leczenia, pracowali tam cenieni i znani lekarze. W czasie II wojny światowej rządy nad szpitalem objął SS-mann Herbert Grohmann, który w 1940 r. wydał zarządzenie „ewakuacji” pacjentów narodowości innej niż niemiecka. Za słowem „ewakuacja” kryło się masowe morderstwo.
Pracownikom szpitala zakazano wypuszczania pacjentów z budynku, planując eksterminację. Między 13 a 15 marca ponad 500 osób wywieziono do pobliskiego lasu, gdzie zostali zagazowani spalinami samochodowymi.W trakcie okupacji niemieckiej w szpitalu w Kochanówce zamordowano prawie 700 ludzi. Wydarzenia, do których doszło pod Łodzią, zostały opisane przez Stanisława Lema w powieści „Szpital Przemienienia”.
W ramach akcji T4 Niemcy systematycznie zabijali osoby niepełnosprawne fizycznie bądź intelektualnie twierdząc, że w ten sposób dbają o „czystość puli genetycznej”. Przekonywali również, że chorzy czy upośledzeni ludzie są nieproduktywni dla społeczeństwa, a generują jedynie koszta. Za pomocą filmów propagandowych próbowali straszyć opinię publiczną wizerunkami zdeformowanych twarzy. Eugeniczna logika nierzadko przykryta była fałszywą litością. Tłumaczono m.in., że dokonuje się eutanazji chorych, która ma zmniejszyć ich cierpienia oraz że życie z ciężkimi dolegliwościami jest zbyt męczące, więc lepiej postąpić z takimi osobami „humanitarnie”.

MGOT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 22 gru 2017, 15:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/78-rocznica-sonderak ... lin/208762

78. rocznica Sonderaktion Lublin
Opublikowano: 09 Lis 2017

Obrazek
Zamek w Lublinie


Inteligencja była jednym z najważniejszych „wrogów” każdego systemu totalitarnego. Represje wymierzone w inteligencję przeprowadzano w każdym większym ośrodku akademickim, ale także i w małych miastach, gdzie tej inteligencji było niewiele. Taka była geneza Sonderaktion Lublin, której rocznicę właśnie teraz obchodzimy.
Odilo Globocnik
SS-brigadenfurher Odilo Globocnik został na początku listopada 1939 roku szefem policji i gestapo dystryktu lubelskiego Generalnego Gubernatorstwa. Lublin z racji istnienia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz stojącego na wysokim poziomie kształcenia średniego szczebla był idealnym miejscem, podobnie jak Kraków (Sonderaktion Krakau kilka dni wcześniej) by Niemcom udało się spacyfikować lokalną inteligencję. Okazją do rozpoczęcia akcji były inauguracja sprawowania urzędu przez Globocnika (9 listopada 1939) i zbliżające się Święto Niepodległości 11 listopada. Początek okupacji niemieckiej w Lublinie zapowiadał się podobnie jak okupacja austriacka 1915-1918, bowiem otwarto teatry, pozwolono wydawać polskie gazety. Jednak od października 1939 roku zaczęły się aresztowania ludzi znaczących dla Lublina m.in. aresztowano wojewodę Jerzego de Tramecourt, którego zamordowano w niejasnych okolicznościach.
Sonderaktion Lublin
Nazwa akcji SS i gestapo na terenie Lublina i okolic została zaczerpnięta od wspomnianej akcji eksterminacji krakowskiej inteligencji. Niemcy i Globocnik jakoś specjalnie jej nie wyróżniali nazwą, dopiero powojenni historycy widząc analogie w postępowaniu okupanta z akcją krakowską, użyli jej nazwy. Akcję rozpoczęto w dniu 9 listopada 1939 roku. Celem stali się duchowni, nauczyciele lubelskich szkół, prawnicy oraz profesorowie młodego KUL. Zbliżało się także Święto Niepodległości, co wzmogło inwigilację ludności przez SS i gestapo. W dniu rozpoczęcia Sonderaktion zostali aresztowani m.in. ks. Antoni Szymański, rektor KUL oraz profesor tejże uczelni ks. Zdzisław Goliński (późniejszy biskup pomocniczy lubelski i biskup częstochowski) . Wśród aresztowanych byli członkowie lubelskiej palestry m.in. Stanisław Była-prezes Sądu Okręgowego, Bolesław Sekutowicz, Prezes Sądu Apelacyjnego oraz aresztowano wszystkich wiceprezesów obu sądów. Zorganizowano „naradę” nauczycieli w Banku Rolnym i wszystkich jej uczestników podstępnie aresztowano. Z gabinetów i sal Liceum im. Jana Zamoyskiego wyciągnięto nauczycieli i aresztowano.
11 listopada aresztowano profesorów KUL m.in. prof. W. Karaszkiewicza. 15 listopada zlikwidowano lubelskie kuratorium oświaty, a dwa dni później zamknięto KUL (gmach pełnił od tego czasu funkcję koszar i szpitala), a 60 studentów aresztowano. Także 17 listopada SS i Gestapo wtargnęło do gmachu kurii biskupiej pod zarzutem ukrawania broni. Aresztowano biskupa lubelskiego Mariana Leona Fulmana i jego biskupa pomocniczego Władysława Gorala. Aresztowano także wszystkich obecnych w gmachu kurii księży w liczbie 14. W końcu listopada zamknięto konwikt księży na KUL i aresztowano jego dyrektora ks. Stanisława Wojsę. 25-27 listopada to kolejne aresztowania nauczycieli. 25 stycznia 1940 roku aresztowano 23 kapucynów, a 2 lutego 43 jezuitów.
Akcję przeprowadzono także w Chełmie, Łęcznej i innych miastach. 15 listopada 1939 roku aresztowano kluczowe postaci podlubelkiej Kamionki za zorganizowanie patriotycznych uroczystości z okazji 11 listopada..
Los aresztowanych
Ofiary Sonderaktion Lublin traktowano różnie. Biskupów Gorala i Fulmana skazano w pokazowym procesie pierwotnie na karę śmierci. Naciski Watykanu sprawiły, że zamieniono je na dożywocie. 3 grudnia obu biskupów i 11 duchownych KL wysłano do Sachsenhausen. Po 2, 5 miesiąca biskupa Fulmana zwolniono i osadzono w areszcie domowym w Nowym Sączu, a biskup Goral został zamęczony w obozie w styczniu 1945 roku (jest czczony jako błogosławiony katolicki). Ogranizowano liczne egzekucje (23 grudnia 1939 przy starym na Kalinowszczyźnie, 6 stycznia-zginęli m.in.. proboszcz i wikariusz parafii w Kamionce, wójt gminy Kamionka, nauczyciele, aptekarz; 7 stycznia, od 29 czerwca do 15 sierpnia 1940 ok. 450-500 aresztowanych rozstrzelano w Rurach Jezuickich pod Lublinem.
Upamiętnienie ofiar Sonderaktion
Cześć ofiarom akcji można oddać m.in. w Muzeum na Zamku Lubelskim, w Muzeum Martyrologii ‚pod Zegarem”. Ofiarom egzekucji z 23 grudnia 1939 roku jest poświęcony pomnik przy starym kirkucie na Kalinowszczyźnie.

Bibliografia:
Wardzyńska M., Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa 2009; Marczuk J., Straceni w Noc Wigilijną. Lublin 23 XII 1939. Lublin 2000; Teatr NN.

Fot.: Wikimedia/Szater


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 01 lut 2018, 07:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
Jestem polskim wypędzonym

Z prof. dr. hab. Wojciechem Stankowskim z Instytutu Geologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, wypędzonym przez Niemców w 1939 roku z Trzemeszna, rozmawia Andrzej Kulesza

Obrazek

Z Wielkopolski Niemcy wygnali około 160 tys. Polaków. Niebawem minie 80 lat od tamtych wydarzeń, a w Poznaniu do dziś nie ma pomnika upamiętniającego tragedię wypędzeń. Zabiegi o jego budowę się przeciągają.
– Jest rzeczą nie do przyjęcia, że w Wielkopolsce, kolebce naszej państwowości, a jednocześnie społeczności trwale związanej z polskością i konsekwentnie podtrzymującej ducha narodowego podczas zaborów, wreszcie zrywu zwycięskiego powstania, są problemy z budową pomnika upamiętniającego masowe wypędzenia z początków II wojny światowej. Trudności w trwałym upamiętnieniu tamtych wydarzeń są dla mnie zupełnie niezrozumiałe, wręcz oburzające. Społeczny Komitet Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu pod przewodnictwem Henryka Walendowskiego działa już ponad 10 lat. Powstał projekt, mają działkę, a okazuje się, że można zblokować inicjatywę, bo komuś nie podoba się koncepcja upamiętnienia. Skoro problemem jest wizja monumentu, to równocześnie powinna zostać zaproponowana nowa forma pomnika, zamiast odłożenia sprawy ad acta i rozpoczynania procedury od zera. Nasuwa się bolesne pytanie, czy władze miejskie Poznania są zainteresowane upamiętnieniem wypędzeń Wielkopolan.



Jak ocenia Pan projekt pomnika zaproponowany przez Społeczny Komitet Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu?
– Pomnik przedstawia dziecko opatulone w koc. To się bardzo wpisuje w moją biografię. Ta koncepcja upamiętnienia bardzo mi się podoba.



Sprawa upamiętnienia wypędzeń z Wielkopolski i innych miejsc w Polsce jest bardzo ważna, gdyż ten temat jest w Polsce słabo znany. Wypędzeni pod wpływem przekazów medialnych kojarzą się głównie z Niemcami przesiedlonymi po II wojnie światowej.
– Niemcy potrafili stworzyć narrację, która akcentuje ich punkt widzenia historii. Wypędzenia kojarzą się na świecie, a po części nawet w Polsce, z przesiedlaniem Niemców po II wojnie światowej. Było to skutkiem wojny i wynikało z międzynarodowych postanowień, a nie jednostronnych decyzji Polaków. Pomija się fakt, że w okresie 1939-1941 to Niemcy brutalnie wyrzucali z domów Polaków.

Nie sposób w tym miejscu pominąć sprawy niemal całkowitego milczenia o masowych (kilkaset tysięcy osób) wywózkach Polaków na roboty do Niemiec.



Jako czteroletnie dziecko Pan również został z rodziną wyrzucony ze swojego domu.
– Na początku grudnia 1939 roku, około północy, do naszego domu w Trzemesznie przyszli Niemcy. Dali mojej mamie pół godziny na przygotowanie się do opuszczenia domu. Przez ten czas zdołała ubrać mnie, moją siostrę i przygotować do wyjazdu swoją siostrę i mamę. Zostaliśmy brutalnie wyrzuceni. Do dziś mam przed oczami obraz niemieckiego żołnierza w charakterystycznym mundurze i butach stojącego w rozkroku, a za nim mój ulubiony trójkołowy rowerek.

Zaprowadzono nas na dworzec, zapakowano do wagonów. Przez dwie doby jechaliśmy. Wysadzono nas na niewielkiej stacji niedaleko Garwolina. Czekały tam podwody, głównie sanie, gdyż to była bardzo mroźna i śnieżna zima. Zostaliśmy przewiezieni do szkoły w Wildze. Dostaliśmy pierwszą od wielu godzin ciepłą strawę.

Potem umieszczono nas w drewnianym domu z czterema pokojami bez ogrzewania. Jedyny piec, typowo kuchenny, znajdował się w kuchni. Jak się przed nim siedziało, to ciepło było jedynie w twarz, a w plecy było już zimno. Spaliśmy na siennikach ze słomy, przy których ścieliło się coś białego. Dziś wiem, że to był szron.

Mocno zapisała mi się w pamięci Wigilia 1939 roku. Moja mama zdołała we dworze wyprosić garnek ziemniaczanej zupy jako wigilijne danie. Do dziś pamiętam, że ta zupa mi bardzo smakowała.



Z czego utrzymywała się Pana rodzina?
– Mama dobrze znała niemiecki, a że był to dawny zabór rosyjski, więc niewiele osób władało tym językiem. Dostała posadę tłumacza w gminie. Dzięki temu jakoś egzystowaliśmy.

Słuchając rozmów Niemców, mama dowiadywała się, kiedy będą na niektóre wsie naloty i rekwirowanie żywności albo łapanki na roboty do Niemiec. Ostrzegała o tym tamtejszych mieszkańców. Wspierała też partyzantów, organizując kartki żywnościowe. Wszystko to było bardzo niebezpieczne. W przypadku dekonspiracji finał byłby oczywisty. Mama zdobyła pozycję i zaufanie u miejscowych. Zdarzało się, że jeździła w jakichś sprawach służbowych do Garwolina. Niejednokrotnie wracała z pieniędzmi dla gminy. Zdarzało się, że z lasu wychodzili uzbrojeni ludzie. W tym rejonie działały oddziały Armii Krajowej, formacje komunistyczne, ale nie brakowało też zwykłych bandytów. Jak zobaczyli mamę, to mówili: „A to pani, niech pani jedzie”.



Po wyparciu Niemców wrócił Pan do rodzinnego Trzemeszna?
– Tak, w marcu 1945 roku wróciliśmy do naszego miasta. Jechaliśmy otwartą ciężarówką. Do dziś mam w pamięci ruiny Warszawy, pomiędzy którymi kluczył kierowca.



A co się działo w tym czasie z Pana ojcem?
– Mój ojciec był bardzo aktywnym społecznie profesorem w liceum w Trzemesznie, szkole o narodowych tradycjach powstałej w okresie działania Komisji Edukacji Narodowej. Był powstańcem wielkopolskim. W wojnie polsko-bolszewickiej z oddziałami wielkopolskimi walczył na Ukrainie. Przed Niemcami ratowało go to, że został w sierpniu 1939 roku zmobilizowany do wojska jako oficer rezerwy. Większość jego kolegów nauczycieli z liceum, którzy pozostali w Trzemesznie, została aresztowana i rozstrzelana w pobliskim lesie koło Kruchowa.

Ojciec został najpierw internowany na Litwie, a następnie stał się jeńcem Sowietów. Został skazany na zsyłkę, trafił na północ w okolice Murmańska. Na szczęście udało mu się dostać do Armii Andersa, z którą wyszedł ze Związku Sowieckiego. Jako nauczyciel został odkomenderowany do Junackiej Szkoły Kadetów w Barbarze, niedaleko Gazy. W 1947 roku wrócił do Trzemeszna. Niestety, jego życiowe epizody z lat 1919-1920 i 1940-1942 stały się powodem – delikatnie mówiąc – pewnych kłopotów w PRL.

Dziękuję za rozmowę.
Andrzej Kulesza

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zonym.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 16 lut 2018, 16:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
Akt oskarżenia Rzeszy

Materiały Komisji ds. Zbrodni Wojennych przy ONZ niebawem będą dostępne dla badaczy w Polsce.

Obrazek

– W tych materiałach zawarte są raporty rządu polskiego w Londynie, który za pośrednictwem wywiadu i kontrwywiadu Armii Krajowej informował Zachód o obozach koncentracyjnych w Polsce, o eksterminacji ludności cywilnej, o eksterminacji inteligencji oraz o zagładzie Żydów europejskich i polskich. Były podawane wszystkie nazwy obozów koncentracyjnych i obozów śmierci łącznie z ich lokalizacją – informuje wiceminister kultury Magdalena Gawin. – Alianci wiedzieli, co się dzieje w Polsce i nie podjęli żadnych akcji, nie podjęli żadnej prewencji, nie zbombardowali ani jednej linii kolejowej, która prowadziła wagony pełne ludzi do obozów i do komór gazowych – podkreśliła wiceminister. – To bardzo wzmocni narrację polską na Zachodzie – podkreśla Gawin. – My nie mamy powodów do wstydu za postawę podczas II wojny światowej – zaznacza.

Zadanie dla historyków
Materiały te w ciągu kilku miesięcy powinny być dostępne dla badaczy w Warszawie. – Będziemy pracować, żeby możliwie szybko, także w Warszawie, można było w czytelni Badań Ośrodka nad Totalitaryzmami im. W. Pileckiego do tych dokumentów mieć wgląd i je badać – podkreśla dr Wojciech Kozłowski, zastępca dyrektora ds. programowych Ośrodka. – To wielki sukces. Cieszymy się, że Polska jako kolejny kraj będzie mieć dostęp do tych materiałów. Teraz Warszawa po Londynie i Waszyngtonie będzie miejscem, w którym dostępne będą te materiały – podkreślił Kozłowski.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/194 ... zeszy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 14 maja 2018, 14:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
Niemcy od prawdy o swoich bestialskich zbrodniach chcieli by uciec, przerzucić winę na Polaków, zniszczyć świadectwa tych zbrodni, poprzeinaczać fakty.
Jednak piętno tych zbrodni będzie zawsze za nimi się wlekło i budziło głęboką refleksję u innych, nad instynktami zbrodniczymi tego narodu.


Zabrakło symetrii

Niemcy utrudniają ekshumacje polskich ofiar obozów koncentracyjnych.

Od roku IPN nie może uzyskać zgody na prace na cmentarzu w Fürstenbergu, gdzie pochowane są polskie więźniarki pomordowane w Ravensbrück. Tymczasem Niemcy prowadzą rocznie dziesiątki prac ekshumacyjnych na terenie Polski.

– Myślę, że w najbliższym czasie powinien nastąpić przełom w tych naszych staraniach, innej sytuacji nie mogę sobie wyobrazić – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN i szef Biura Poszukiwań i Identyfikacji. – To znaczy, że strona niemiecka wyda zgodę na przeprowadzenie badań na terenie cmentarza w Fürstenbergu, czyli tam, gdzie grzebano w pewnej kwaterze na cmentarzu lokalnym prochy Polek i innych więźniarek, które zamordowano na terenie obozu Ravensbrück – wskazuje badacz.

Kiedy Instytut otrzyma zgodę, niezwłocznie przystąpi do działania. – W tej chwili jesteśmy jeszcze na etapie działań organizacyjnych, przygotowawczych – zaznacza Szwagrzyk.

Nasz rozmówca wskazuje, że w tym przypadku brak symetrii w relacjach polsko-niemieckich, ponieważ dotychczas IPN nie prowadził tego typu badań na terenie Niemiec. – Będą to pierwsze prace, dotychczas takie działania nie były prowadzone na terenie Niemiec – podkreśla szef Biura Poszukiwań.

Strona niemiecka co roku prowadzi kilkadziesiąt prac ekshumacyjnych na terenie Polski.

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197 ... etrii.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 31 sie 2018, 17:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
Pracuje zespół ds. reparacji. Mularczyk: Niemcy nie mają tytułu do pouczania o demokracji

Niemcy nie mają prawa do pouczania innych o demokracji - uważa Arkadiusz Mularczyk z PiS.

W interesie Polski jest przypomnienie Niemcom, że nie mają tytułu do pouczania innych o demokracji, o zasadach gry międzynarodowej w sytuacji, gdy sami te reguły złamali i do dziś się z tego nie rozliczyli – powiedział Arkadiusz Mularczyk (PiS) przed posiedzeniem parlamentarnego zespołu ds. reparacji.

Zespół, który ma oszacować wartość odszkodowań należnych od Niemiec za szkody w II wojnie światowej, zebrał się po raz szósty. Według wcześniejszych zapowiedzi ma zająć się m.in. najnowszymi wynikami badań dot. polskich strat demograficznych.

Przed rozpoczęciem posiedzenia Mularczyk, który kieruje pracami zespołu, podkreślił, że państwo niemieckie „nigdy nie zrekompensowało strat, jakich Polska doznała podczas II wojny światowej”. Przypomniał zarazem, że – według raportu Biura Odszkodowań Wojennych – w wyniku wojny i okupacji zniszczone zostało niemal 40 proc. gospodarki narodowej na ziemiach polskich.

– Warto dzisiaj do tej sprawy wrócić, warto pokazać statystyki, warto dokonać wyliczeń, wskazać, ile to kosztowałoby dzisiaj, gdybyśmy chcieli odbudować te zniszczenia wojenne – przekonywał polityk.

Obrazek
Niemieckie Brandkommando podpala warszawską kamienicę na ulicy Leszno.


W interesie zarówno prawdy historycznej, jak i państwa polskiego, jest przypominanie faktów dotyczących II wojny światowej i jej ofiar – mówił.

– Ale też wskazywanie opinii międzynarodowej, ale także państwu niemieckiemu, które dzisiaj chce grać rolę strażnika moralności, demokracji, rządów państwa prawa, przypominanie Niemcom, że nie mają tytułu do tego, żeby pouczać innych o demokracji, o zasadach gry międzynarodowej w sytuacji, gdy same złamały reguły międzynarodowe ponad 70 lat temu, naruszyły konwencje haskie, dokonały rabunku, mordów, gwałtów, grabieży dzieł sztuki, i do dzisiaj Niemcy się nie rozliczyły z tych wszystkich zniszczeń, które Polsce zadały – stwierdził poseł PiS.

Według niego w polskim interesie jest także położenie raportu przygotowanego przez jego zespół „na stole rozmów polsko-niemieckich”.

Pytany, czy rząd dał mu „zielone światło” na przedstawienie raportu stronie niemieckiej, poseł PiS odpowiedział, że zespół na początku przyszłego roku opublikuje raport i przedłoży go kancelariom premiera i prezydenta. – Ale to już oczywiście od decyzji o charakterze politycznym będzie zależało, jak ten raport będzie realizowany i jaką ścieżkę prawną, polityczną organy państwa, ale też władze polityczne PiS w tej sprawie podejmą – zaznaczył szef zespołu ds. reparacji.

Obrazek
Rynek Starego Miasta w Warszawie , sierpień 1944 roku.


Parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, powołano pod koniec września 2017 r. z inicjatywy PiS.

Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych – o którą wnioskował Mularczyk – zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione. Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne.

Źródło: PAP

KW

https://www.salon24.pl/newsroom/891885, ... demokracji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 04 kwi 2019, 16:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
„Raport Witolda” trafił do wszystkich europosłów spoza Polski. „Po tej lekturze jeden z drugim zakrztusi się przy kolejnej próbie wypowiedzenia frazy ‘polskie obozy śmierci’”

Posłowie Parlamentu Europejskiego będą mieli okazję zapoznać się z raportem rotmistrza Pileckiego. Europoseł Dobromir Sośnierz zadbał o to, aby do skrzynek wszystkich europarlamentarzystów spoza Polski dotarła angielska wersja „Raportu Witolda”.

– W ramach akcji „Rotmistrz Pilecki — bohater niezwyciężony” dostarczyliśmy do skrzynek wszystkich posłów spoza Polski angielską wersję „Raport Witolda” dostarczoną mi przez Fundację „Gdzie” i przywiezioną przeze mnie do Brukseli. Mam nadzieję, że po tej lekturze jeden z drugim zakrztusi się przy kolejnej próbie wypowiedzenia frazy „polskie obozy śmierci” – napisał Dobromir Sośnierz na Twitterze.


Ósmego kwietnia br. w Brukseli odbędzie się organizowana przez polskiego europosła konferencja, która ma przypomnieć o misji Pileckiego w niemieckim obozie śmierci. Konferencja ma przypominać postać i misję rotmistrza, który zgłosił się na ochotnika do Auschwitz, niemieckiego obozu śmierci. Założył tam siatkę Związku Organizacji Wojskowej, która przez dwa lata i siedem miesięcy walczyła z niemieckim systemem zniewolenia. Celem działalności rotmistrza Pileckiego było przekazanie światu informacji o skali niemieckiej zbrodni.

– Świat nie chciał wierzyć i pozostał głuchy na to, co działo się w obozie. Pileckiemu udało się zbiec z KL Auschwitz wraz z dwoma towarzyszami w nocy 25/26 kwietnia 1943 roku, kiedy zniesiono już odpowiedzialność zbiorową za ucieczki z obozu – przypominają organizatorzy akcji.

Witold Pilecki w 1920 r. podczas wojny polsko-bolszewickiej walczył w obronie Warszawy, brał też udział w kampanii wrześniowej 1939 r. W okupowanej stolicy współtworzył konspiracyjną organizację wojskową, Tajną Armię Polską.

Aby zdobyć materiały wywiadowcze o tworzonych przez hitlerowców obozach koncentracyjnych, dobrowolnie dał się uwięzić podczas łapanki w Warszawie. Trafił do Auschwitz, skąd przekazywał na zewnątrz informacje o ludobójstwie w obozie. Uciekł z obozu w 1943 roku, walczył w powstaniu warszawskim, a po jego upadku trafił do niewoli niemieckiej.

Po wojnie został schwytany przez UB, był torturowany i w 1948 r. skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano przez strzał w tył głowy 25 maja 1948 r.

https://www.stefczyk.info/2019/04/03/ra ... nia-frazy/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 22 cze 2019, 11:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
Powstaje mapa terroru

Specjalny zespół zbada aparat terroru okupacyjnego z czasów II wojny światowej.

W Instytucie Pamięci Narodowej powołano pełnomocnika ds. prowadzenia badań nad terrorem okupacyjnym na ziemiach polskich w latach 1939-1945.

Pełnomocnikiem został dr Rafał Leśkiewicz, który ma stworzyć kilkudziesięcioosobowy zespół badawczy. „Główne zadanie pełnomocnika to organizacja prac zespołu historyków i archiwistów prowadzących badania nad strukturami niemieckiego i sowieckiego aparatu represji na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej oraz badania skali terroru okupacyjnego, w tym strat osobowych poniesionych przez obywateli polskich” – informuje IPN.

– Moją rolą jest zebranie kilkudziesięciu osób, które w skali całego kraju takie badania będą prowadziły. W ocenie kierownictwa IPN zaistniała potrzeba powołania komórki zarządzającej tym projektem o charakterze historyczno-edukacyjno-dokumentacyjnym – i taka jest moja rola, aby prace takiego zespołu zorganizować – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Leśkiewicz.

Zespół jest już w trakcie tworzenia. Pierwsze efekty jego prac mają być widoczne przed 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej.

– W dużej mierze będziemy się koncentrowali na przygotowaniu kalendarium represji. Na gromadzeniu dokumentów, na przygotowywaniu repozytorium cyfrowego dokumentów pokazującego konkretne przypadki represji, z tłumaczeniami na język rosyjski, niemiecki i angielski – mówi dr Leśkiewicz. Zespół chce też eksponować wyroki, które były wydawane przez sądy polskie i alianckie wobec niemieckich zbrodniarzy. – Takich wyroków jest całkiem niemało – wskazuje nasz rozmówca.

– Bez wątpienia jednym z kluczowych elementów naszych prac będą właśnie rozwiązania cyfrowe, w postaci aplikacji, systemów informatycznych, poprzez które chcemy prezentować wyniki badań – dodaje pełnomocnik.

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/210 ... rroru.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 05 sie 2019, 21:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
Rzeź Woli – największe ludobójstwo II Wojny Światowej

Jeśli ktoś nazywa Powstanie Warszawskie „obłędem” ma całkowitą rację – to co się wówczas działo przez 63 dni na ulicach stolicy było przede wszystkim morderczym OBŁĘDEM w wykonaniu Niemców! To Niemcy zrujnowali Warszawę! To Niemcy wymordowali 200 tys. Polaków! To Niemcy nie mieli skrupułów, aby polskim dzieciom podrzynać gardła! I w końcu: to Niemcy dokonali rzezi Woli – jednego z najpotworniejszych w dziejach ludzkości ludobójstw.

Zabić wszystkich Polaków!
Wieczorem 1 sierpnia 1944 roku w Wilczym Szańcu doszło do spotkania Adolfa Hitlera z Heinrichem Himmlerem. Fuhrer był mocno poddenerwowany, ponieważ dotarły do niego informacje o wybuchu Powstania Warszawskiego. Z kolei jego najbliższy współpracownik „zacierał ręce”. Nastał bowiem moment, w którym mógłby rozpocząć jedną z najważniejszych misji w swoim życiu – raz na zawsze pozbyć się przeklętych, polskich „podludzi”.

Po tym jak Himmlerowi udało się uspokoić Hitlera, ten pierwszy miał ze stoickim spokojem powiedzieć, że sytuacja może faktycznie nie jest najlepsza, że może i nie jest to najbardziej dogodny moment, ale lepszej okazji Rzesza i jej żołnierze już mieć nie będą. Na co? Na „ostateczne rozwiązanie kwestii Warszawy”.

– Warszawa, stolica, głowa, inteligencja tego byłego 16-17-milionowego narodu Polaków będzie zniszczona, tego narodu, który od 700 lat blokuje nam Wschód i od czasu pierwszej bitwy pod Tannenbergiem leży nam w drodze – miał wykrzykiwać Himmler, który znany był ze swego stoickiego spokoju. To on wytłumaczył Fuhrerowi, że wybuch powstania to najlepszy moment na dokonanie rzezi Polaków a następnie zrównanie Warszawy z ziemią i dlatego wszystkie dostępne siły muszą zostać rzucone właśnie na polską stolicę.

To właśnie wtedy – 1 sierpnia 1944 roku w Wilczym Szańcu – najpotężniejsi spośród niemieckich nazistów zdecydowali, że trzeba myśleć o przyszłości, która nie jest zbyt różowa dla obecnych Niemców, ale może być bardzo obiecująca dla ich przyszłego pokolenia.

Ta rozmowa, ta przemowa Himmlera do Hitlera wyjaśnia, dlaczego zdarzyła się rzeź Woli i dlaczego Niemcy przegrywając II Wojnę Światową marnowali mnóstwo sił i środków na niszczenie Warszawy i mordowanie jej mieszkańców. Chodziło o przyszłość! Przyszłość bez Polaków. Himmler miał powiedzieć, że nawet jeśli nie uda się fizycznie zniszczyć narodu polskiego, to zostanie mu przetrącony kręgosłup. Pamiętać bowiem należy, że ówczesna Warszawa była rezerwuarem inteligencji i miejscem, w którym w dużym stopniu kondensował się duch narodu, jego serce i jego rozum.

W Warszawie mieszkali ludzie niezwykle ważni dla przyszłości Polski – wielcy duchowni, przedstawiciele inteligencji, świata kultury etc. Ich likwidacja, zdaniem Himmlera, ostatecznie osłabiłaby wolę przetrwania narodu polskiego i położyła wieczną skazę na jego duszy.

Ludobójstwo – nowa gałąź niemieckiego przemysłu
Wielu z nas, kiedy mówi o ludobójstwie dokonanym przez Niemców na mieszkańcach warszawskiej Woli, w sposób naturalny łączy je z Powstaniem Warszawskim. Rozpoczynają się walki, Warszawa powstaje przeciwko Niemcom. Wermacht i SS w pierwszych kilku dniach są zepchnięci do defensywy i muszą się bronić. Następuje rzeź Woli, a potem powstanie toczy się dalej. Jest to fałszywe spojrzenie na tę tragedię.

Ludobójstwo na Woli nie miało żadnego związku z walkami powstańczymi! Niemcy dokonali mordu na Polakach w dzielnicy Warszawy, w której nie toczyły się żadne walki!

To nie była wymiana ognia. To nie było dzieło przypadku, po którym można by powiedzieć, że w trakcie walk pocisk z ciężkiego moździerza przypadkowo uderzył w kamienicę zabijając mieszkańców Woli, że warszawiacy z Woli zginęli w trakcie walk bądź Niemcy zlikwidowali cywilów, którzy im przeszkadzali. NIE! Największe zbrodnie, największa rzeź została dokonana tam, gdzie panował spokój, ponieważ nie toczyły się tam działania zbrojne!

Zanim Niemcy doszli do głównych barykad na ulicy Wolskiej i Górczewskiej wpierw wymordowali ludność na terenie nie objętym Powstaniem Warszawskim. Wiele lat po tych wydarzeniach należy to wciąż przypominać kolejnym pokoleniom!

Za masakrę odpowiadał Heinz Reinefarth – zbrodniarz i karierowicz, który z niemożliwym do opisania zapałem wypełniał wszystkie rozkazy swoich przełożonych. Reinefarth nie kalkulował – kazano mu zabić wszystkich, więc robił co mógł, aby tak się stało, ponieważ liczył, że dzięki temu zyska pochwały i awanse.

Nieco, ale tylko nieco inne podejście zaprezentował Gunther Rohr – zwyrodnialec odpowiedzialny za rzeź innej warszawskiej dzielnicy – Ochoty. Jego oddziały nie wymordowały wszystkich mieszkańców, ponieważ w tym wypadku zwyciężyły „kalkulacje”. Rohr bał się, że w wypadku przegranej wojny zostanie pociągnięty do odpowiedzialności i dlatego licznik zamordowanych przez jego podwładnych mieszkańców Ochoty zatrzymał się „jedynie” na 10 tysiącach osób zamordowanych w wyjątkowo zwyrodniały sposób.

Na tym właśnie polega różnica między rzezią Ochoty a rzezią Woli. Ta pierwsza była paroksyzmem zwyrodnialców, którzy rabowali, łupili i gwałcili. Ta druga z kolei zasługuje na miano dokonanej na zimno zbrodni przemysłowej.

Powyższe porównanie nie zostało przywołane po to, żeby kogoś usprawiedliwiać a kogoś potępiać. NIE! Reinefarth i Rohr byli krwawymi zbrodniarzami i nic tego nie zmieni!

Zabawa w morderstwo
Dla Niemców mordowanie mieszkańców Woli było „zabawą”, o czym sami tak pisali.

„Upychano” w domach jak największą ilość kobiet, mężczyzn i dzieci, po czym ryglowano wszystkie możliwe wyjścia, a następnie budynek podpalano.

Ustawiano kobiety, mężczyzn i dzieci pod ścianą, a następnie rzucano w nich granatem. Ci którzy przeżyli mieli do wyboru dwa „rozwiązania”: poderżnięcie gardła bądź strzał w tył głowy.

Niejednokrotnie ustawiano w rzędzie dzieci jedno za drugim a następnie strzelano do pierwszego albo ostatniego, żeby sprawdzić, ile ciał jest w stanie przebić kula z niemieckiego karabinu.

Można znaleźć tysiące śladów „oddolnego” i „spontanicznego” sadyzmu wobec polskich ofiar. Co jest jednak najbardziej uderzające? Pod koniec pierwszego dnia ludobójstwa – wieczorem 5 sierpnia – Niemcy postanowili przeprowadzić masowe rozstrzeliwanie wszystkich mieszkańców Woli. Po dzielnicy jeździli na motorach kurierzy z tymże rozkazem zawierającym wytyczne. Zwyrodnialcy rozstrzeliwujący mieszkańców Woli żądali okazania im tego rozkazu na piśmie. Na Miłość Boską! Normalny człowiek przymuszany do robienia czegoś okropnego szuka pretekstu, żeby to przerwać. Tu zaś było inaczej! Niemcy żądali potwierdzenia rozkazu, bo chcieli dalej mordować Polaków!

Właśnie dlatego na Woli mieliśmy do czynienia z nieprawdopodobną koncentracją okrucieństwa.

Odkłamać wczoraj i dziś!
Od wielu lat jesteśmy świadkami procesu mającego na celu totalne zafałszowanie historii II Wojny Światowej. Przedstawia się ten konflikt jako wojnę z ideologią nazistowską całkowicie pomijając jej etniczne aspekty.

Rzeź Woli całkowicie obala tego typu kłamstwa wmawiane światu od dziesięcioleci. W przypadku Woli widać wyraźnie, jak ogromną rolę w zbrodniczym przemyśle Niemców odgrywał właśnie element etniczny, czyli pogarda dla Polaków – podludzi ze Wschodu.

Wystarczy porównać Powstanie Warszawskie z tzw. Powstaniem w Paryżu. Źródła podają, że na tzw. wyzwolenie Paryża składał się „szereg działań zbrojnych w Paryżu w okresie od 19 do 25 sierpnia 1944 roku pomiędzy francuskim ruchem oporu oraz wspierającymi go wojskami armii sił Wolnych Francuzów de Gaulle’a oraz amerykańskiej 3 Armii gen. Pattona przeciw okupującym miasto wojskom niemieckim”. W rzeczywistości była to co najwyżej totalnie niezorganizowana ruchawka, którą Niemcy mogli stłumić w ciągu kilku, kilkunastu godzin zadając przy tym Francuzom ogromne straty i rujnując Paryż.

Rozkaz takiej treści został też wydany. Stacjonujący we Francji Niemcy mieli dokonać bardzo brutalnego stłumienia wszelkich przejawów buntu łącznie ze zniszczeniem Paryża i zamordowaniem jego mieszkańców. Tak się jednak nie stało, ponieważ osoba, która ów rozkaz otrzymała, Dietrich von Choltitz nie wykonał go. Istnieje wiele relacji dowodzących, że gdyby przyszło mu stłumić Powstanie Warszawskie i zrównać stolicę z ziemią, to niemiałby co do tego najmniejszych oporów. Dlaczego jednak nie zniszczył Paryża? Ponieważ, jak sam mówił, jak mógłby zniszczyć miasto świateł – Paryż – światową metropolię? Czym innym byłoby unicestwienie Warszawy – miasta zamieszkanego przez podludzi. Ale Paryża?

Liczby, liczby są bezpieczne...
Ludobójstwo na warszawskiej Woli pochłonęło życie około 60 tys. osób. Liczba ofiar cywilnych w całym okresie powstania warszawskiego to około 200 tysięcy, czyli liczba ofiar rzezi Woli to 1/3 wszystkich cywilów zabitych i zamordowanych w czasie 63 dni powstania.

Rzeź Woli to największy, jednorazowy mord na ludności cywilnej w całej historii II Wojny Światowej. Nigdy w żadnym miejscu nie zamordowano tylu niewinnych ludzi w tak krótkim czasie.

Nie wytrzymują tu żadne porównania, nawet Holocaust. Nie ma w dziejach zagłady Żydów takiego nasilenia okrucieństwa i śmierci jak podczas rzezi Woli. Największym jednorazowym aktem mordowania Żydów był 3 listopada 1943 roku. Niemcy nadali tej akcji kryptonim Dożynki, kiedy w ciągu dwóch dni wymordowano wszystkich Żydów na Majdanku w liczbie około 18 tys. Wola to 60 tys. w ciągu trzech dni. O tym trzeba pamiętać.

Źródło: Piotr Gursztyn „Rzeź Woli. Zbrodnia nierozliczona”
Tomasz D. Kolanek

https://www.pch24.pl/rzez-woli---najwie ... 951,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy mordercami narodów
PostNapisane: 06 wrz 2019, 10:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31579
Niemcy są również mordercami prawdy.

Niebezpieczny precedens

Rząd powinien wyegzekwować wykonanie na terenie Niemiec wyroku sądu, który nakazał przeprosiny za zwrot „polskie obozy zagłady”

Obrazek

Postuluje to w interpelacji i piśmie do premiera poseł Iwona Arent (PiS). – Rozmawiałam na ten temat z panem premierem Mateuszem Morawieckim i powiedziałam, żeby strona polska poruszała w rozmowach dwustronnych kwestię wykonywania wyroków przez Niemcy. To jest wielki problem. W tych sprawach musi być obustronność, jeżeli oni nie wykonują naszych wyroków, to my możemy nie wykonywać ich – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Iwona Arent. – Pan premier powiedział, że zna sprawę i będzie miał to na uwadze – dodaje poseł.

Chodzi o właściwe wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z grudnia 2016 r., który zobowiązał niemiecką stację ZDF do przeprosin byłego więźnia Auschwitz Karola Tendery za użycie na swoim portalu określenia „polskie obozy zagłady”. Niestety stacja nie wykonała tego wyroku należycie i upierała się przy swoim stanowisku przed niemieckimi sądami. Ostatecznie Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe uznał, że wyrok polskiego sądu nie może być egzekwowany na terenie Niemiec, bo jest sprzeczny z ich porządkiem prawnym, a konkretnie z zasadą wolności słowa.

– My o to walczymy, żeby rząd przejął temat łamania prawa europejskiego i poruszał tę kwestię w rozmowach z Niemcami – mówi nam mec. Lech Obara, przewodniczący Stowarzyszenia Patria Nostra. Stowarzyszenie od lat podejmuje działania przed sądami mające na celu obronę dobrego imienia Polaków i Polski. Reprezentowało też Tenderę. „Z rosnącym niepokojem obserwujemy jednak, jak wiele przeszkód napotykają zmagania o prawdę prowadzone na drodze sądowej” – podkreśla Patria Nostra. Jak wskazuje mec. Obara, interwencja rządu jest tym bardziej konieczna po tym, jak praktycznie zlekceważyła ten temat Komisja Europejska, do której skierowali interpelację polscy europosłowie.

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/212 ... edens.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 281 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /