Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 09 mar 2010, 09:05 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 27 sty 2010, 21:06
Posty: 80
Chrześcijanie są na świecie prześladowani, a nawet w okrutny sposób mordowani. O morderstwie na 500 chrześcijanach w Nigerii pisze dzisiejszy Nasz Dziennik.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sw01.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 09 mar 2010, 09:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Nasuwa mi się tutaj analogia z ludobójstwem na Wołyniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 15 mar 2010, 13:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
"Chrześcijaństwo to sekta, która zwycięzyła", a w podtekście wyczuwamy lewacką sugestię, że "jej" czas już minął.

Zajrzyjmy pod ten link.

Fragmenty filmu antychrześcijańskiego, czyli na czasie i interpretacyjne podpowiedzi "autorytetów moralnych"

http://www.plejada.pl/161484,2,chrzesci ... wideo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 15 mar 2010, 17:06 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=364207

Cytuj:
14/03/2010 16.15.13
Pakistan: muzułmanin spalił chrześcijankę
W pakistańskim stanie Pendżab spalono żywcem 12-letnią chrześcijankę. Kiran George zmarła w wyniku poparzeń 80 proc. powierzchni ciała. Dziewczynka była służącą w domu muzułmanina. Syn właściciela zgwałcił ją, a żeby prawda nie wyszła na jaw uwięził. Ona sama obawiała się utraty pracy, jeśli doniesienie trafi na policję. Rodzina, żyjąca w skrajnym ubóstwie, poradziła jej zachowanie milczenia, ta jednak opowiedziała o zajściu swoim przyjaciółkom. Z zemsty syn pana domu oblał ją benzyną i podpalił. Do konającej córki wezwano rodziców. Powiedziano im, że był to wypadek w kuchni. Kiran była już w stanie agonalnym i zmarła po dwóch dniach w szpitalu w Lahaurze. Sprawę dziewczynki monitoruje Komisja Sprawiedliwości i Pokoju pakistańskiego episkopatu. Zajęła się nią też policja, ponieważ konająca zdążyła złożyć zeznania obciążające sprawcę.
se/asianews


:evil:

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 24 mar 2010, 09:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Pakistan
Spalili ojca na oczach dzieci

Chrześcijańskie małżeństwo zostało brutalnie zaatakowane po tym, jak odmówiło wyrzeczenia się wiary w Chrystusa i przejścia na islam. Mężczyznę spalono żywcem, jego żonę zgwałcili policjanci, a ich troje dzieci zostało przymuszonych do tego, by obserwowały masakrę. Do ataku doszło w Rawalpindi w prowincji Pendżab w północnym Pakistanie.

Jak poinformowano na stronie Pakistan Christian Post, Arshed Masih, 38-letni chrześcijanin, zmarł w wyniku poparzeń 80 proc. ciała. Jego żona Martha Masih - poddana torturom w celu wymuszenia fałszywych zeznań i zgwałcona przez funkcjonariuszy - przebywa obecnie w Szpitalu Świętej Rodziny w Rawalpindi.
Małżeństwo chrześcijańskie od 5 lat pracowało w Rawalpindi u Sheikha Mohammada Sultana. Wraz z dziećmi mieszkali w części posiadłości muzułmańskiego biznesmena przeznaczonej dla służby. W styczniu tego roku Sultan i przywódcy religijni nakazali Arshedowi, by wraz z rodziną przeszedł na islam. W razie oporu zagrożono mu "surowymi konsekwencjami". Arshed zaproponował, że zwolni się z pracy, ale biznesmen miał powiedzieć, że jeśli odejdzie, to go zabije. Sytuacja uległa zaostrzeniu, kiedy Sultan zgłosił na policję kradzież 500 tys. pakistańskich rupii (prawie 6 tys. USD). Chrześcijańskie małżeństwo nie zostało wprost oskarżone o kradzież, jednak biznesmen zaproponował państwu Masih, że odwoła zgłoszenie, jeśli ci przejdą na islam; w przeciwnym razie zagroził, że nie zobaczą już swoich dzieci. Arshed Masih zdecydował się pozostać wierny chrześcijańskiej wierze i w miniony piątek został podpalony przez muzułmańskich przywódców wspieranych przez policję, a jego żona została zgwałcona przez policjantów. Do patrzenia na ten brutalny atak zostało zmuszonych troje ich dzieci w wieku od 7 do 12 lat.
W niedzielę władze Pendżabu zarządziły dochodzenie w tej sprawie. Organizacje chrześcijańskie zaplanowały protesty w Lahore i Rawalpindi, gdzie doszło do ataku, jednak władze nie wydały na nie zezwoleń ze względu na rzekome zagrożenie terrorystyczne.
Maria Popielewicz

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=wi12.txt

Mam skojarzenia tych zbrodni na chrześcijanach ze zbrodniami dokonywanymi na Polakach przez OUN i UPA. Ten sam poziom zwyrodnienia, bestialstwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 24 mar 2010, 10:18 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
UE i "wielkiemu bratu" USA, los chrześcijan wisi "kalafiorem"! Wszak to nie są "starsi"!

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 23 kwi 2010, 15:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Biskup Siedlecki napisał(a):
"Musimy więc sobie dobrze uświadomić, ze nie możemy nikomu zabronić prześladowania chrześcijan. "


http://www.radiopodlasie.pl/wiadomosci/ ... -2f7e.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 01 paź 2013, 08:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Dżihad w Afryce

Dr Tomasz M. Korczyński

Wydarzenia w Kenii to tylko jedna odsłona tragedii chrześcijan w świecie islamu. Po wygłoszonym przemówieniu lidera Al-Kaidy, Egipcjanina Ajmana al-Zawahiriego, strategia w realizowaniu totalnej islamizacji jest jeszcze wyraźniejsza.

Wystarczy przyjrzeć się działalności nie tylko organizacji terrorystycznych, ale przede wszystkim planowi realizowanemu przez świat islamu, aby dostrzec fakt, że islam redukujący się do Półwyspu Arabskiego oraz Afryki Północnej to już od dawna nasz europejski mit.

Atak terrorystyczny na centrum handlowe w Nairobi 21 września dokonany przez islamską organizację terrorystyczną Al Shabaab, powiązaną z Al-Kaidą, jest tylko jednym z wielu bolesnych dowodów na postępującą islamizację Afryki.

Co ustalono w Abudży
To, co dziś obserwujemy na Czarnym Lądzie, również w Kenii, możemy właściwie sprowadzić do jednego wydarzenia z końca lat 80. XX wieku. Cofnijmy się w nieodległą przeszłość do Nigerii, gdzie podjęto gruntowną i jasno sprecyzowaną decyzję, której echa docierają do nas w postaci newsów o kolejnych rebeliach islamskich, wybuchach samochodów-pułapek przed kościołami, atakach na centra handlowe, kurorty, i o egzekucjach księży w Czarnej Afryce.

W listopadzie 1989 roku 46 krajów OIC (wówczas Organization of the Islamic Conference) podpisało tzw. deklarację w Abudży, której zadaniem jest po dziś dzień rozpowszechnianie na kontynencie afrykańskim islamu, solidarności humanitarnej oraz ekonomicznej wśród muzułmanów, upowszechnianie i promocja prawa szariatu, islamskiej misyjności, rozbudowa meczetów, dystrybucja Koranu, nauczanie arabskiego, inwestowanie w młodzież muzułmańską, promowanie mniejszości islamskiej kosztem większości chrześcijańskiej.

Eksperci międzynarodowego Dzieła Open Doors akcentują również punkt, który oficjalnie w dokumencie nie wybrzmiał, ale do którego przyznają się duchowni oraz intelektualiści muzułmańscy, powołujący się stale na ustalenia w Abudży, a mianowicie: rozdział o całkowitym wyeliminowaniu wszystkich niemuzułmańskich religii, zwłaszcza chrześcijaństwa, społeczności muzułmańskiej Ahmadiyya oraz kultu pogańskiego na obszarze panowania „umma islamija” (z arab. społeczności muzułmańskiej).

Kilka przykładów
Dwie najświeższe krwawe rebelie, których ofiarą padli cywile, przede wszystkim społeczność chrześcijańska na Czarnym Lądzie, zostały przeprowadzone przez międzynarodówki islamistów. Myślę tu o Mali i Republice Środkowoafrykańskiej.

Trwa zapomniana przez Zachód cicha wojna pomiędzy Kenią a somalijskim skrzydłem Al Shabaab, siły ekstremistyczne przygotowują się do przejęcia władzy w Erytrei. Możliwe, że wkrótce zacznie się rebelia na wyspach Zanzibaru o islamską niepodległość, toczy się tam bowiem walka o nową konstytucję. Ekstremiści pozwalają sobie coraz śmielej na ataki na chrześcijańskie kościoły już nawet na kontynencie, tj. w Tanzanii, do której należy Zanzibar.

Mniejszość, jaką stanowi populacja muzułmańska w Ugandzie i Kenii, żąda utworzenia enklaw, gdzie będzie obowiązywało prawo szariatu (w krajach bądź co bądź chrześcijańskich). Trwa wojna o duszę Nigerii. Nie tylko Boko Haram i jej dżihad stanowi problem dla wyznawców Chrystusa. W północnych stanach kraju obowiązuje już prawo szariatu we wszystkich, czyli 12, stanach, a zatem prześladowania chrześcijan są zgodne z prawem.

W Gwinei spłonęły niedawno kościoły, co jest szokujące, bo ten kraj nigdy wcześniej nie pojawiał się na listach hańby. Rządowe bombowce ściganego listem gończym – wystawionym przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze – prezydenta-ludobójcy Omara al-Baszira dokonują nalotów na chrześcijańskie regiony w Sudanie, tj. na Nil Błękitny i Kordofan Południowy.

W Somalii oprócz Al Shabaab prawo szariatu wprowadził uznany przez społeczność międzynarodową prezydent Hassan Sheikh Mohamud. Po prowokacji związanej ze słynnym filmikiem o życiu Mahometa, który wypłynął do sieci, zapłonęły kościoły w Nigrze (dotąd niespotykane zjawisko w tym kraju), a w tradycyjnie chrześcijańskiej Etiopii muzułmańska mniejszość dokonuje pogromów, krzyżując chrześcijan.

Ofensywa islamu
Jednak jeśli zaczniemy gromadzić systematycznie te „incydenty” (na szczęście dysponujemy takimi faktami za pośrednictwem chrześcijańskich organizacji pomocowych, jak Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Open Doors czy Głos Prześladowanych Chrześcijan, które czynią to skrupulatnie), nagle dostrzegamy z przerażeniem, że nie mówimy już o pogromach dokonywanych przez tłumy półanalfabetów, grupy terrorystów, pospolitych bandytów, gangi lub oddziały poszczególnych watażków, ale mamy do czynienia z tendencją, mechanizmem, zaplanowaną strategią, z systemowym prześladowaniem chrześcijan w celu ich całkowitej anihilacji. Takie założenia przyświecają Al-Kaidzie, w jej kolejnych odmianach afrykańskich i azjatyckich. Takie założenia przyświecają szyickim bojówkom, jak Hezbollah, milicjom szyickimi oraz sunnickim panoszącym się po kontynencie afrykańskim, które wykorzystują tragedie całych narodów, jak np. głód w Somalii, aby przeniknąć do Kenii i prowadzić na jej obszarze dżihad (tak, zamach na centrum handlowe to wynik prowadzenia dżihadu przez islamską międzynarodówkę).

Dramat zaczyna nabierać tempa. Dotąd chrześcijanie byli prześladowani przez większość muzułmańską w krajach, gdzie żyli jako obywatele drugiej kategorii, stanowiąc nieznaczny udział procentowy populacji. Dziś dostrzegamy sytuację paradoksalną – mniejszość muzułmańska zaczyna atakować większość chrześcijańską (Kenia, Uganda, Tanzania, Republika Środkowoafrykańska), prowadząc akcje terrorystyczne przy współudziale lobby politycznego, medialnego, ideologicznego, przy aprobacie i zapleczu OIC (dziś już jako Organization of Islamic Cooperation), przy współfinansowaniu przez potężne kraje islamu, jak Arabia Saudyjska (największy sponsor budowy meczetów na świecie, w tym w Europie) i Iran, które roztaczają swoje wpływy również na Azję i Europę.

Prześladowanie chrześcijan odbywa się przy bierności lub aprobacie polityków Unii Europejskiej i USA, a także przy propagandowym wsparciu mediów, nie tylko Al-Dżaziry, która jest dla Zachodu jedynym źródłem „prawdziwej” wiedzy o świecie islamu, lecz za pośrednictwem mediów socjalliberalnych, które ordynarnie kopiują (zasada: kopiuj – wklej) przekazy tej katarskiej stacji telewizyjnej, a następnie karmią fikcyjnymi i zmanipulowanymi treściami zachodnie społeczeństwa. Karty zostały już dawno rozdane. Kozłem ofiarnym są wyznawcy Chrystusa.

Od czasu postanowień w Abudży, w 1989 r., plan pełnej islamizacji Afryki został wprowadzony w życie. Jest realizowany na szeroką skalę w wielu państwach.

Dyrektywa terrorysty
Na koniec powrócę do wypowiedzi Zawahiriego, od której zacząłem artykuł. Nie dajmy się zwieść. Kiedy terrorysta tego pokroju mówi: „Nie atakujcie chrześcijan”, oznacza to dyrektywę przeciwną co do treści apelu. Mamy tu do czynienia ze swoistym zabiegiem „takiya” (podstęp i oszustwo niewiernych dla dobra religii, jaką jest islam), brzmiącym w swym przekazie: „Atakujcie przede wszystkim chrześcijan! Dopadajcie ich wszędzie tam, gdzie ich znajdziecie”.

Po tej wypowiedzi ataki na bezbronnych chrześcijan, a nie na wojska amerykańskie, nasiliły się w Egipcie, Nigerii, Iraku, Pakistanie, na Filipinach, w Kenii. We wszystkich tych krajach naraz, kilka dni po komunikacie Zawahiriego, aby „nie atakować chrześcijan”. I to się dzieje, z udziałem Zawahiriego czy bez niego. Realizowane jest efektywnie, z rozmachem, z sukcesem, o czym świadczy rzesza męczenników Kościoła w Azji, w Afryce, na Bliskim Wschodzie, od początku VII wieku po Chrystusie.

Autor jest socjologiem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ekspertem zajmującym się sprawami prześladowań chrześcijan na świecie.

http://www.naszdziennik.pl/wp/55467,dzi ... fryce.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 14 paź 2013, 07:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Systemowe niszczenie chrześcijaństwa

Czy coś wynika z debaty, która odbyła się 10 października w Parlamencie Europejskim w Strasburgu w związku z ostatnimi wydarzeniami w Syrii, Pakistanie i Iranie, których ofiarami byli wyznawcy Chrystusa?

Atak islamskich bojowników w miasteczku Maalula we wrześniu br. zdemaskował intencje strony walczącej z reżimem Asada. Tak zwani wojownicy o wolność z Wolnej Armii Syrii są albo mudżahedinami prowadzącymi dżihad, albo pospolitymi bandytami.

W pakistańskim mieście Peszawar w zamachu terrorystycznym na kościół pw. Wszystkich Świętych zginęło 126 osób (Parlament Europejski w swoim dokumencie zatrzymał się na 80 zamordowanych…). Władze pakistańskie nie uczyniły nic, aby zabezpieczyć los chrześcijan, ani przed tym najkrwawszym atakiem, ani po nim.

Z kolei odnośnie do trzeciego kraju, Iranu, Parlament Europejski przyjrzał się sprawie pastora Saida Abediniego, który od ponad roku przebywa w więzieniu, kiedy to w lipcu 2012 r. został uprowadzony przez irańską Gwardię Rewolucyjną z domu swoich rodziców w Teheranie.

Trzy różne „incydenty” odnoszą się do tego samego, szerszego zjawiska, czyli prześladowań chrześcijan w świecie islamu (zarówno w krajach sunnizmu, jak i szyizmu).

Niechciany temat

Należy się cieszyć, że wciąż istnieje grupa parlamentarzystów, którzy angażują się na rzecz prześladowanych chrześcijan, że ten ważny temat porusza ich sumienia. Nie jest to jednak niestety wynik dobroci Komisji Europejskiej, wysokiej przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Catherine Ashton, w końcu przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, ale raczej oddolnych inicjatyw chrześcijańskich polityków. Dobrze, że one są.

Dodam, wciąż jeszcze są, ale, aby problem mógł ujrzeć światło dzienne, oprócz aktywności samych chrześcijan potrzebne jest jednoznaczne zdefiniowanie i uznanie przez wszystkie środowiska, nie tylko chrześcijańskie, że dziś mamy do czynienia z najkrwawszym prześladowaniem chrześcijan wszech czasów, które wynika z chrystianofobii, czyli z lęku lub nienawiści odczuwanych w stosunku do chrześcijan.

W końcu faktem jest, że 80 proc. wszystkich ataków na przedstawicieli religii dotyczy właśnie chrześcijan. Chciałbym poruszyć zatem kilka kwestii odnośnie do podejścia do tego zagadnienia.

Zanegować chrystianofobię, promować homofikcję

Dla Unii Europejskiej zjawisko chrystianofobii nie istnieje. Lewicowa organizacja Amnesty International niechętnie przyznaje, że pewne oznaki nietolerancji występują, ale żeby od razu formułować „fikcyjne” zjawisko i nazywać je lękiem wobec chrześcijaństwa, to według niej nadużycie.

W raporcie z 2012 r. tej organizacji czytamy: „Choć nie chcemy nadużywać słowa chrystianofobia, trzeba przyznać, że dyskryminacja chrześcijan w świecie stale narasta. Potwierdzają to zgodnie różne instytucje”. W takim razie, jak mamy się do tego odnieść? Gra pozorów i żonglerka terminologiczna nie ukryją faktów wyrażających się za pośrednictwem zamęczonych ciał mężczyzn, pohańbionych ciał kobiet, łez przeżywających traumę dzieci.

Przed debatą na temat prześladowań chrześcijan odbyła się także inna – na temat respektowania praw człowieka w Rosji, z uwzględnieniem homofobii! Parlament Europejski nie ma, jak widać, problemu z poruszaniem zagadnień wynikających z rzeczywiście fikcyjnego zjawiska, zwanego szeroko homofobią.

Od dyskryminacji przez fizyczną anihilację

Oczywiście należy występować przeciwko każdej formie agresji, psychicznej i fizycznej, ale to, co może niepokoić w interesującym nas tu kontekście, to forsowanie fałszywego obrazu, że chrystianofobia nie istnieje, za to homofobia już tak, oraz że zjawisko prześladowań chrześcijan należy zrównywać z dyskryminacją gejów czy lesbijek.

Nie sądzę, aby problemy osób homoseksualnych można było porównywać do krwawych i brutalnych aktów antychrześcijańskich występujących w ponad 50 krajach świata. Wyznawcy Chrystusa, z tego i tylko z tego powodu są szykanowani, zwalniani z pracy, wykluczani ze społeczeństwa, napadani, aresztowani, ograbiani, wypędzani, porywani, gwałceni, zabijani – w znacznej części zgodnie z prawem kraju, który dopuszcza się represji.

Trwa dziś systemowe niszczenie chrześcijaństwa. I Parlament Europejski na pewno jest tego świadomy, jednakże poprawność polityczna, uwikłanie w ideologię lewicową, bycie zakładnikiem potęg światowych, które są źródłem prześladowań chrześcijan, jak chociażby Arabia Saudyjska, Chiny czy Iran, powodują, że temat ten – jak skomentował to europoseł Tomasz Poręba – jest poruszany zbyt rzadko. Dopowiem, poruszany, o ile znajdą się politycy, którzy zawalczą o jego pojawienie się w debacie i w wystosowanych dokumentach do prześladowców chrześcijan.

Kolejną sprawą jest nieuczciwe zestawianie prześladowań chrześcijan i muzułmanów. Prześladowanie chrześcijan nie może być redukowane do tego samego poziomu, co prześladowania muzułmanów, chociażby z tego powodu, że ucisk wyznawców islamu jest w zdecydowanej mierze sprawą wewnętrzną samego islamu. Szyici gnębią sunnitów, a sunnici szyitów. A istnieją także przypadki (np. Turcja), że tureccy sunnici prześladują sunnickich Kurdów. Zaś w przypadku nietolerancji wobec chrześcijan cierpią oni zarówno w krajach szyickich, jak i sunnickich, także w Turcji z jej aspiracjami do bycia członkiem Unii Europejskiej.

Niekończące się cierpienia

Na koniec krótki serwis informacyjny z ostatnich dni odnoszący się do prześladowania chrześcijan.

Według raportów All India Christian Council (AICC), w Indiach 6 października br. pastor Arulraj został napadnięty przez grupę hinduistycznych aktywistów z fanatycznej organizacji Bajrang Dal w dystrykcie Thane, w Maharasztra. Milicjanci wdarli się do jego kościoła, pobili go, a następnie zawlekli na policję, gdzie został aresztowany pod zarzutem zmuszania hinduistów do konwersji na chrześcijaństwo. To klasyczny przypadek postępowania przez fanatyków w takiej sytuacji, dość powszechnie stosowany, i nie jest to incydent.

Tego samego dnia chrześcijanie z Anil Kumar zostali pobici (wielokrotnie) przez tłum kilkudziesięciu radykalnych hinduistów w Siddapur (stan Karnataka). Jedna osoba jest w stanie krytycznym.

W stanie Madhya Pradesz policja aresztowała 14 chrześcijan, których pobili hinduiści, wdzierając się na spotkanie modlitewne, zarzucając im przymuszanie do konwersji. Jest to bulwersująca sprawa, bo dotyczy tzw. największej demokracji świata – Indii, która powinna zostać natychmiast podniesiona na kolejnym posiedzeniu europarlamentu.

W Kolumbii trwa wypędzanie duchownych z regionów wiejskich. Lewaccy terroryści z FARC dali duszpasterzom ultimatum: albo opuszczą te tereny, albo zginą. Parlament Europejski powinien zareagować i wymóc na władzach Kolumbii zapewnienie bezpieczeństwa kapłanom katolickim, a także pastorom.

W Chinach na długoletnie więzienia skazano trzech chrześcijan za uczestnictwo w zabronionym przez państwo kulcie (spotkania modlitewne), który zagraża prawu komunistycznemu i podkopuje je. Tymi osobami są: Hu Gong, Wen Weihong oraz kobieta Liu Aiying, a więc więźniowie sumienia, o których los należałoby się zatroszczyć na arenie międzynarodowej.

Władze stanowe Borno (północna Nigeria) planują dokonać wyburzenia 25 kościołów i szkół należących do chrześcijan, aby uwolnić przestrzeń pod zabudowę nowych domów dla muzułmanów. Nie muszę wspominać, że świątynie chrześcijańskie, w przeciwieństwie do tych w Europie Zachodniej, są aktywnie nawiedzane przez wiernych. Czy nie jest to temat do natychmiastowej reakcji w obronie praw uciskanej mniejszości chrześcijańskiej w islamskim stanie Borno?

Jeżeli uwzględnić tylko te wspomniane „epizody” z okresu od 10 do 11 października (są one oczywiście jednymi z wielu i mam przy tym świadomość, że znaczna część informacji o tragicznych wydarzeniach jeszcze do nas nie dotarła, bo newsy ze świata prześladowań przychodzą zazwyczaj z „lekkim” opóźnieniem), to mówimy już nie o trzech krajach, ale o kolejnych czterech, i nie wyłącznie o jednym źródle prześladowań, lecz o co najmniej trzech, czyli islamie, komunizmie (z jego mutantem lewackiego terroru) i hinduizmie. Przy tym nie chodzi w nich o incydenty dokonywane przez niewykształcony motłoch (chociaż także), ale o represje dokonywane przez władze danych krajów.

A zatem kolejna debata dla Parlamentu Europejskiego gotowa. I tak powinno być już co posiedzenie, aż pod naporem twardych, obiektywnych faktów Parlament Europejski, ONZ, strażnik świata USA, w końcu lewicowe organizacje, z Amnesty International na czele, uznają łaskawie, bo nie będą mieć już wyboru wobec licznych tragedii prześladowanych chrześcijan na świecie, że zjawisko chrystianofobii to najokrutniejszy żywioł naszych czasów, który trzeba za wszelką cenę zwalczyć, a nie jeszcze ideologicznie podsycać debatami o wzroście „ekstremizmu prawicowego” (zapominając o większym niebezpieczeństwie, jakim jest ekstremizm lewacki) w Europie czy o rzekomym zjawisku homofobii. Wymowne jest, że za rezolucją Parlamentu Europejskiego potępiającą niedawne akty przemocy wobec chrześcijan jako jedyni nie zagłosowali posłowie skrajnej lewicy.

Dr Tomasz M. Korczyński

http://www.naszdziennik.pl/mysl/56721,s ... nstwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 09 lis 2013, 09:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Czas prześladowań

Dr Tomasz M. Korczyński

10 listopada br. na całym świecie chrześcijanie wszystkich denominacji obchodzą Światowy Dzień Modlitwy za Kościół Prześladowany, w Polsce realizowany pod nazwą Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Dla nas, Polaków, jest to szczególny czas, ponieważ w okolicach każdej drugiej niedzieli listopada (wspomniany dzień pamięci o chrześcijanach, którzy doznają różnego rodzaju ucisku, przypada właśnie na ten okres) obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości.

To wspaniałe, że możemy połączyć te dwa wydarzenia. 123 lata zniewolenia, opresji, okupacji, walk narodowo-wyzwoleńczych, prześladowań realizowanych przez zaborców, najeźdźców i okupantów o twarzach m.in. zbrodniczych totalitaryzmów, komunizmu i narodowego socjalizmu, jakich doznawał nasz Naród i Kościół (bo Kościół i polski Naród to jedno), hartowały nasze społeczeństwo. Cierpieliśmy, ale nie zostaliśmy zwyciężeni. „Polacy mają doświadczenie w cierpieniu, dlatego mogą nas dobrze zrozumieć” – mówią dziś prześladowani chrześcijanie z ponad 70 krajów świata. Ponieważ wciąż w świecie komunizmu (Korea Płn., Chiny, Laos), hinduizmu (Indie, Nepal), buddyzmu (Birma, Sri Lanka, Bhutan), islamu (Arabia Saudyjska, Iran, Indonezja), dyktatur (Zimbabwe, Białoruś), wojen domowych (Demokratyczna Republika Konga, Republika Środkowoafrykańska) trwają krwawe prześladowania, międzynarodowe dzieła chrześcijańskie obecne w Polsce, takie jak katolicka Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ekumeniczny Open Doors i protestancki Głos Prześladowanych Chrześcijan, organizują z tej okazji różne akcje i kampanie uświadamiające Polaków o zasięgu i skali tego skandalicznego zjawiska, jakim jest ucisk wyznawców Chrystusa w XXI wieku.

Włączmy się aktywnie w te kampanie. Pamiętajmy, że my, Polacy, nadal jesteśmy symbolem dla walczących o swoją wolność narodów. Jednym z takich przykładów jest Wietnam pod okupacją komunistów. Chrześcijanie, przede wszystkim katolicy, są niszczeni i tłamszeni przez totalitarny system komunistyczny od czterech dekad. Dla nich jesteśmy wzorem. Polska to do dziś symbol walki z sowieckim i komunistycznym okupantem. Kościół katolicki w Wietnamie jest ostoją wolności dla wszystkich marzących o wyzwoleniu, o demokracji, o przegnaniu upiora komunizmu. Kościół katolicki to oaza swobód obywatelskich, obrońca godności ludzkiej, w której chronią się nie tylko katoliccy aktywiści, działacze na rzecz praw człowieka, ale również protestanci, a nawet wyznawcy innych religii oraz ateiści. Stwórzmy w tym dniu przestrzeń czasową dla osobistej modlitwy w intencji prześladowanych, poszukajmy sposobów przekazania im konkretnej pomocy duchowej i finansowej. Włączmy się w inicjatywy obywatelskie, które będą wywierały presję na decydentów politycznych, w celu wsparcia wszystkich dotkniętych plagą prześladowań, pracując i realizując misję Jezusa Chrystusa, „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17, 21).

Autor jest socjologiem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, zajmuje się badaniem prześladowań chrześcijan na świecie.

http://www.naszdziennik.pl/wp/59138,cza ... dowan.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 08 sty 2014, 18:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Ostatnie Boże Narodzenie?

Podczas gdy cały Kościół cieszył się z nadchodzącej uroczystości Narodzenia Pańskiego, radość chrześcijan żyjących na Bliskim Wschodzie zmieszana była z trwogą.

Telewizja Fox News doniosła, że w Iraku chrześcijanie są do tego stopnia zastraszeni, iż boją się ubrać choinki bądź przystrajać fasady domów czy sklepów innymi świątecznymi dekoracjami, nie mówiąc już o bożonarodzeniowych szopkach. Takie bowiem przejawy pobożności i wiary prowokują coraz bardziej brutalne akty przemocy. Świątynie chrześcijańskie, tak w Iraku, jak i w innych krajach, muszą być pod stałą ochroną. W okresie świątecznym te środki bezpieczeństwa muszą być wzmożone. W ten sposób dni święte zmieniają się w dni krwawe.

W Nigerii, według Reutersa, z obawy przed atakami islamistycznej grupy Boko Haram w okresie bożonarodzeniowym nigeryjska policja zwiększyła liczbę patroli, zintensyfikowała obserwację chrześcijańskich świątyń oraz prowadziła tajne operacje by lepiej zabezpieczyć potencjalne cele zamachów terrorystycznych ze strony dżihadystów. W ciągu ostatnich trzech lat atakowali oni chrześcijan podczas każdych świąt. Najbardziej krwawe żniwo zebrali oni w 2011 roku, kiedy ładunki wybuchowe podłożono pod trzy kościoły. Jednym z nich był katolicki kościół pod wezwaniem św. Teresy w Madalli, na przedmieściach Abudży, gdzie w wyniku zamachu zmarło 37 osób a 57 uległo poważnym obrażeniom. Nie inaczej jest i w innych krajach afrykańskich, wystarczy choćby przypomnieć, że w Republice Środkowoafrykańskiej muzułmanie niedawno zamordowali ponad tysiąc chrześcijan w ciągu 48 godzin!

Nie inaczej było w Indonezji, gdzie, obawiający się ataków ze strony muzułmańskich radykałów prezydent Susilo Bambang Yudhoyono rozkazał, by na czas świąt chrześcijańskich policja zaostrzyła środki bezpieczeństwa wokół kościołów. Podobne środki nie pomogły w Egipcie, gdzie wściekły tłum zaatakował kordon policjantów chroniący Koptów modlących się w swoim kościele.

W Syrii obchodzenie świąt nie było okazją do odpoczynku i spotkań rodzinnych, ale aktem heroizmu. Agencja Xinhua doniosła, że rebelianci wystrzelili pociski moździerzowe w kierunku kościoła znajdującego się w południowej prowincji kraju – Daraa. W wyniku ataku zginęło 12 osób, wiele innych jest rannych. Melkicki Patriarcha kościoła greckokatolickiego Grzegorz III Laham szacuje, że w Syrii w wyniku wojny ponad 450 tysięcy zostało zmuszonych do życia na uchodźstwie, zaś około 1 200 straciło życie. Wśród ofiar są zarówno świeccy, jak i duchowni, w tym 12 zakonnic porwanych z monastyru w Maluli, dwóch wciąż nieodnalezionych greckokatolickich biskupów i jeden uprowadzony jezuita.

David Curry, przewodniczący organizacji Otwarte Drzwi (Open Doors), której misją jest niesienie pomocy prześladowanym chrześcijanom powiedział, iż istnieje ogromna obawa, że w przeciągu następnej dekady chrześcijaństwo na Bliskim Wschodzie przestanie istnieć. Dodał przy tym: w regionie ugruntowała się kultura strachu, która sprawia, że ludzie boją się iść do kościoła i otwarcie manifestować swoją wiarę, szczególnie w okresie świątecznym. Bardzo wygodnie jest jednak mówić o enigmatycznej „kulturze strachu”, względnie o jakichś niezidentyfikowanych „ekstremistycznych ugrupowaniach”, których celem ma być przeprowadzenie czystek religijnych. To jednak leży u samych podstaw problemu – nie uda się obronić chrześcijan (tak na Bliskim Wschodzie, jak i w każdym innym zakątku ziemi) przed ekstremistami, jeśli wyraźnie i otwarcie nie powiemy, kim owi ekstremiści są, co robią i jakie im przyświecają cele oraz motywy. A przecież ta sama organizacja Open Doors w pierwszej dziesiątce swojego najnowszego zestawienia krajów, w których chrześcijanie są prześladowani wymienia niemal wyłącznie kraje muzułmańskie.

Jeżeli jednak nie jesteśmy w stanie nazwać prześladowców, jak możemy przeciwstawiać się przeciwnikowi, który nie ma imienia? Problem ten dotyczy jednak nie tylko publicystów czy polityków, jest niestety jeszcze szerszy. Patriarcha Grzegorz powiedział ostatnio, że nie rozumie, dlaczego świat nie podnosi głosu przeciwko aktom przemocy wobec chrześcijan. Nie jest on w stanie pojąć faktu, iż wielu z jego zachodnich braci w kapłaństwie uważa, że dyskusje na temat prześladowań chrześcijan w krajach muzułmańskich byłyby w złym guście jeśli wręcz nie „islamofobiczne”. Robert McManus, biskup diecezji Worcester, Massachusetts, zwerbalizował te poglądy swojej wypowiedzi z lutego zeszłego roku. Powiedział on, że mówienie o zbrodniach popełnianych na całym świecie przez islamistów mogłoby zniweczyć wszystkie osiągnięcia, które katolicy uzyskali dzięki dialogowi religijnemu z muzułmanami.

A zatem przemilczanie prześladowań chrześcijan ma służyć dialogowi z muzułmanami żyjącymi na Zachodzie, a których taka dyskusja mogłaby obrazić. Co ciekawe, wśród fetowanych przez biskupa McManusa „wszystkich osiągnięć dialogu religijnego” w roku 2013 nie znajdziemy ani jednej rzeczy, która przyczyniłaby się do poprawienia losu chrześcijan w krajach muzułmańskich, szczególnie zaś na Bliskim Wschodzie. Wprost przeciwnie, to cisza biskupa McManusa i innych mu podobnych przedstawicieli Kościoła uczyniło ten los zdecydowanie gorszym, gdyż ich prześladowcy wiedzą, że o wyznawców Chrystusa nie dbają nawet ich pobratymcy i że nikt nie odważy się przemówić w imieniu ofiar. W ten oto sposób podczas gdy w ekshortacji apostolskiej Evangelii Gaudium (253) czytamy: „prawdziwy islam i poprawna interpretacja Koranu sprzeciwiają się wszelkiej przemocy”, chrześcijanie w krajach muzułmańskich spędzili święta Bożego Narodzenia wśród dyskryminacji, gróźb fizycznych, szantaży, ataków i mordów. Każdy zaś, kto zwraca uwagę na ich los i odważy się zidentyfikować osoby zań odpowiedzialne jest z miejsca denuncjowany jako „islamofob” i bigot, podczas gdy wielcy tego świata mogą kontynuować swoje bezowocne dywagacje na temat tego, jak rozwiązać problem mitycznego „ekstremizmu religijnego”.

A zatem z obchodów Bożego Narodzenia AD 2013 możemy wyciągnąć jedną lekcję – chrześcijanie będą ginęli. W roku 2014 liczba zabitych za swoją wiarę prawdopodobnie się jeszcze powiększy, gdyż dżihadyści mogą być pewni, że albo nikomu nie zależy na losie wyznawców Chrystusa, albo też nikt nie ma wystarczającej odwagi, by mówić o tym głośno. Skutek jest identyczny – liczba chrześcijan maleje i być może w tym roku problem rozwiąże się sam, gdyż na Bliskim Wschodzie nie będzie już nikogo, kto w grudniu 2014 będzie obchodził Narodzenie Pańskie.

Monika Gabriela Bartoszewicz

http://www.pch24.pl/ostatnie-boze-narod ... 295,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 09 sty 2014, 09:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31517
Światowy Indeks Prześladowań 2014 Open Doors

8 stycznia br. międzynarodowe dzieło chrześcijańskie Open Doors jak co roku opublikowało Światowy Indeks Prześladowań, czyli listę 50 krajów, gdzie dochodzi do największych prześladowań chrześcijan.

Dwunasty rok z rzędu Korea Północna otwiera listę hańby. Totalitarny system zniewolenia niszczy godność ludzką w ogóle, jednak to chrześcijanie cierpią najbardziej, skoro spośród liczby więźniów obozów koncentracyjnych szacowanej na 200 tysięcy, aż 50 tysięcy to chrześcijanie.

Jednak już po Korei Północnej kolejne kraje prześladowań to świat islamu. W pierwszej dziesiątce jest aż dziewięć państw islamu, zarówno sunnickiego, jak i szyickiego. Za Koreą Północną znajdują się Somalia, Syria, Irak, Afganistan, a więc państwa zanurzone w wojnach, Arabia Saudyjska, Malediwy, Pakistan, Iran i Jemen. To czołówka prześladowców. W 36 krajach z listy widoczny jest ekstremizm islamski, który stanowi główną bazę dla deptania praw człowieka. Znamienne jest także i to, że wśród wrogów Chrystusa znalazły się kraje, które niedawno przeszły proces zwany arabską wiosną, Libia (13. miejsce), Egipt (22. miejsce) czy Tunezja, gdzie się wszystko zaczęło (30. miejsce).

Zjawisko prześladowań wyznawców Chrystusa, według ekspertów Open Doors, się nasila. Szczególnie dotyka ono Afryki, nawet Czarnego Lądu, o czym świadczy obecność Sudanu (11.), Erytrei (12.), Nigerii (14.), Republiki Środkowoafrykańskiej (16.), Kenii (43.), Tanzanii (49.) czy Nigru (50.).

Jednak wyznawcy Chrystusa, co widoczne na liście hańby Open Doors, doświadczają ucisku także w Azji, a przyglądając się realiom religijnym w krwawej pięćdziesiątce, oprócz islamu, są tu przedstawiciele zarówno hinduizmu (Indie), buddyzmu (Sri Lanka, Bhutan, Myanmar/Birma), komunizmu (Chiny, Laos, Wietnam) czy różnych dyktatur (Uzbekistan, Turkmenistan, Tadżykistan).

Autorzy raportu podkreślają, że indeks obejmuje dane ze wszystkich państw, które odnoszą się do przestrzegania prawa do wolności religijnej na pięciu obszarach: w sferze prywatnej, w środowisku rodzinnym, w społeczeństwie, na poziomie narodowym oraz politycznym. Do tego dochodzą dane na temat stopnia przemocy, jaki występuje w konkretnym kraju, co stanowi niejako szósty punkt do prowadzenia metodologicznych analiz. Chrześcijanie doznawali przemocy przede wszystkim w następujących krajach: w Republice Środkowoafrykańskiej, Syrii, Pakistanie, Egipcie, Iraku, Myanmarze (Birmie), Nigerii, Kolumbii, Erytrei oraz Sudanie.

Open Doors doniosło także o przerażającym fakcie, mianowicie, że liczba zabitych chrześcijan z powodu wiary w Jezusa w porównaniu z ubiegłym rokiem podwoiła się i wyniosła 2123 osób. Jest to oczywiście liczba pewna, którą dzieło może udokumentować, ale szacunki zabijanych męczenników są zdecydowanie wyższe. Najwięcej chrześcijan zginęło w Syrii, następnie w Nigerii, w Pakistanie oraz Egipcie, Kenii, Angoli, Nigrze i Republice Środkowoafrykańskiej.

Koordynator Open Doors w Polsce Maciej Maliszak powiedział, że Światowy Indeks Prześladowań ma uwrażliwić chrześcijan z Zachodu na krzywdę ich sióstr i braci w wierze. Wzbudzić ich świadomość, zachęcić do modlitwy, do niesienia konkretnej pomocy. „Lista ta jest dzwonem, który bije na alarm, ponieważ to zjawisko wzrasta i należy wzmóc wysiłki w niesieniu pomocy uciskanym chrześcijanom”, powiedział portalowi „Naszego Dziennika”.

Open Doors jest międzynarodowym dziełem chrześcijańskim, które działa od 1955 r. i realizuje swoją misję w 50 krajach prześladowań chrześcijan. Wszystko zaczęło się w Warszawie, gdy młody misjonarz z Holandii, brat Andrew, przyjechał na Kongres Młodzieży Komunistycznej w 1955 r., aby głosić Chrystusa za Żelazną Kurtyną. Dopiero w Polsce dowiedział się, że chrześcijanie i Kościół są prześladowani. Postanowił więc im pomóc.

I tak od 1955 r. Open Doors wspiera duchowo i materialnie prześladowanych wyznawców Chrystusa, dostarcza im Biblie, chrześcijańską literaturę, prowadzi kursy i projekty samopomocowe, dodaje otuchy więźniom, pomaga rodzinom zamordowanych męczenników. Open Doors informuje opinię publiczną o prześladowaniach chrześcijan w XXI wieku, prowadzi wykłady, wydaje publikacje, zachęca do modlitwy za dotkniętych prześladowaniami. Każdego roku Open Doors publikuje Światowy Indeks Prześladowań, w którym ukazuje 50 krajów należących do największych prześladowców wyznawców Jezusa Chrystusa. Cała lista Open Doors znajduje się tutaj.

Dr Tomasz M. Korczyński

http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesl ... doors.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 10 sty 2014, 13:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=14637

Prześladowanie chrześcijan stało się faktem
listopad 18th, 2013

Obrazek

Prześladowani są wyznawcy chrześcijaństwa w krajach arabskich, na przykłąd w Egipcie. Zdarzaja się takie przypadki w Chinach, ale co nie każdy zauważa to samo dzieje się we wszystkich krajach UE. Konsekwentnie prowadzona jest polityka antychrześcijańska. Powody takiego stanu rzeczy są oczywiste, według przywódców UE wspólnota religijna jest zagrożeniem na drodze do realizacji idei integracji europejskiej. Religia jest po prostu sprzeczna z “europejskimi wartościami”.
Co ciekawe w kanonie powszechnie akceptowanych “wartości” są jednopłciowe małżeństwa i budowa systemu permanentnej kontroli nad obywatelem, o którym nie śniło się nawet Orwellowi. Pod hasłami tolerancji i poprawności politycznej konsekwentnie walczy się z chrześcijańska tradycją. Najlepszym przykładem jest historia Bożego Narodzenia i choinki, jako jego symbolu.
W wielu zachodnich społeczeństwach okres bożonarodzeniowy nazywa się neutralnym zwrotem, “wakacje zimowe”. Nikogo już nie oburza to, że usuwa się z przestrzeni publicznej choinki, oficjalnie w celu respektowania praw Żydów i Mahometan. W niektórych krajach UE zakazano prowadzenia procesji religijnych. Dobrym przykładem jest Drezno, gdzie nie wolno przeprowadzić procesji w intencji pamięci ofiar barbarzyńskich bombardowań dywanowych, które w 1945 roku zmiotły to miasto z powierzchni ziemi.
Poza tym chrześcijanie są stale narażeni na zniesławienie za pośrednictwem mediów i są oskarżani o wszelkiego rodzaju grzechy a zwłaszcza fanatyzm. Ludzie, którzy wychowują nowego posłusznego euroczłowieka są bardzo zaniepokojeni odradzającymi się ruchami konserwatywnymi. Dobrym dowodem na to, że Europa jeszcze nie zginęła, było to, co działo się niedawno we Francji przy okazji forsowania ustawy zezwalającej na związki jednopłciowe oraz kolejnej zakazującej używania w dokumentach państwowych “przestarzałych określeń” ojciec i matka, ponieważ mogłyby kogoś urazić. Aż trudno uwierzyć, że musiało dojść dopiero do tego, żeby ludzie zaczęli pytać, o co chodzi…
Po wielomilionowych manifestacjach władze francuskie postanowiły jak to bywa w przypadku socjalistów, zareagować ustawą. Tym razem postanowiono stworzyć prawo, które pozwoli na rozwiązanie dowolnej wspólnoty religijnej, “której członkowie wykazują oznaki fanatyzmu”. Powszechnie odbiera się to jako cios w kierunku ortodoksyjnych Imamów i tak zwanych katolickich tradycjonalistów”. Oczywiście określaniem, kto jest potencjalnym fanatykiem, jak to bywa w totalitaryzmach, zajmie się policja, która dostała za zadanie sporządzenie listy potencjalnie problematycznych duchownych.
Aby przedstawić chrześcijan, jako najgorszy motłoch telewizje rzekomo informacyjne pokazują wciąż przemontowane migawki, które mają za zadanie wskazanie wielką strzałeczką, kto jest winny i kogo trzeba eliminować z przestrzeni publicznej. Na celowniku znaleźli się już tradycjonaliści katoliccy z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X. Prezydent Hollande zapowiedział też powołanie specjalnej “rady do spraw monitorowania przestrzegania rozdziału Kościoła i państwa” we Francji. Warto przypomnieć, że w ZSRR nazywało się to Radą do spraw Wyznań (ros. Совет по делам религий).
Najbardziej bolesne jest to, że większość rzekomych chrześcijan, również w naszym kraju, raczej przyłącza się do połajanek kreowanych w stronę Kościoła ze strony środowisk lewicowych, które niestety opanowały większość mediów w Polsce. Stworzono dziwne wrażenie, że ateista musi nienawidzić Kościoła, co powinno dziwić w erze propagowania tolerancji dla odmienności.
Przekształcenie europejskich społeczeństw w nową łatwozarządzalną masę jest kluczowe w powodzeniu projektu UE. Jeśli uznano, że tradycja chrześcijańska zagraża temu celowi, to tym gorzej dla niej. Ważne jednak, abyśmy umieli obserwować wydarzenia i wyciągać z nich własne, a nie podsunięte wnioski, zanim nie będzie za późno.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/przes ... sie-faktem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 10 sty 2014, 16:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2014/01/10 ... emat-tabu/

Asia Bibi – skazana na śmierć za wiarę. Temat tabu?
Posted by Marucha w dniu 2014-01-10 (piątek)

Zob. też: http://marucha.wordpress.com/2012/12/10 ... i-smierci/
Admin


Jest Pakistanką. Pochodzi z wioski Ittanwali. Ma 42 lata, męża i pięcioro dzieci. Kiedy cała ta historia się zaczęła w czerwcu 2009 roku w jej wiosce żyło 1500 rodzin, z czego trzy, w tym jej rodzina, stanowiły mniejszość chrześcijańską. Reszta to muzułmanie.
Tego dnia pracowała na polu przy zbiorach falsy. W pobliżu była studnia. Ponieważ upał był nieznośny, Asia poszła napić się wody. Jej muzułmańskie koleżanki uznały, że woda ze studni stała się w ten sposób „nieczysta” i żeby oczyścić studnię chrześcijanka musiałaby przejść na islam. Co na to odpowiedziała Asia Bibi? -„Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzechy świata. A co zrobił Mahomet dla ludzi?”
Została za te słowa pobita, więc uciekła.
Inne źródła mówią, że Asia Bibi stała się ofiarą z powodu jakiegoś sporu z muzułmańską sąsiadką, żoną imama, o zniszczenie mało wartościowego przedmiotu.
Kiedy parę dni później Asia Bibi wróciła na pole wraz z chrześcijańską koleżanką, zostały otoczone przez agresywnie zachowujących się muzułmanów obu płci, którzy Asie Bibi ciężko pobili, a następnie zawlekli do wioski, do imama. Miejscowi chrześcijanie zawiadomili policję, która zabrała kobietę na posterunek dla jej własnego bezpieczeństwa. Pod presją tłumu i lokalnych duchownych muzułmańskich postawiono jej jednak zgodny z pakistańskim kodeksem karnym zarzut bluźnierstwa.
W listopadzie 2010 roku, po trwającym 16 miesięcy procesie, Asia Bibi została skazana na śmierć przez powieszenie za „bluźnierstwo przeciw Mahometowi”. Do tego doszła kara grzywny w wysokości równej dwu i pół rocznym zarobkom robotnika w Pakistanie.
Warunki, w jakich przebywała kobieta urągały wszelkim standardom. Cela, ciasna na wyciągnięcie ramion nie miała okien, toalety ani zlewu. Nie było też wentylacji, a do tego dochodziły wyjątkowo uciążliwe ataki komarów. W czerwcu ubiegłego roku Asia Bibi została przewieziona do więzienia dla kobiet w Multanie, gdzie czeka na wykonanie kary.
W sumie jest już w odosobnieniu prawie 1700 dni.
Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia spędziła bez rodziny. Napisała list do papieża Franciszka:
“Przez Imię Pana Naszego Wszechmocnego i Pełnego Chwały, ja, Asia Bibi, chcę wyrazić moją głęboką wdzięczność Bogu i Tobie, Ojcze Święty. Mam nadzieję, że każdy Chrześcijanin miał możliwość świętować ostatnie Boże Narodzenie z radością. Jak wielu innych więźniów, ja również świętowałam Narodzenie Pana w więzieniu w Multanie, w Pakistanie.
Jestem ogromnie wdzięczna całemu Kościołowi za modlitwę za mnie i za walkę o moje uwolnienie. Nie wiem, jak długo to wytrzymam. Żyję jedynie dzięki mocy waszych modlitw. Spotkałam wiele osób, która wypowiadały się o mojej sprawie i walczyły dla mnie. Niestety, te działania do tej pory nie rozwiązały problemu. W tym momencie chcę się zawierzyć miłosierdziu Boga, który może wszystko. Tylko On może mnie uwolnić.
Proszę, aby Ojciec Święty przyjął moje najlepsze życzenia noworoczne. Wiem, że Ojciec Święty modli się za mnie z całego serca. I to daje mi ufność, że pewnego dnia moje uwolnienie będzie możliwe. Z pewnością, że Ojciec Święty pamięta o mnie w swoich modlitwach, pozdrawiam serdecznie.
Asia Bibi, Twoja córka w wierze”
Zaproponowano jej przejście na islam. Wtedy cała sprawa mogłaby mieć łagodniejszy przebieg, a ona sama uratowałaby życie. Odmówiła.
Na całym świecie różne organizacje broniące praw człowieka, a także politycy i dyplomaci podjęli działania w sprawie uwolnienia pakistańskiej chrześcijanki. Dwaj pakistańscy politycy – muzułmański gubernator i minister do spraw mniejszości przypłacili swoje zabiegi życiem – zostali zamordowani przez islamskich ekstremistów. Pod petycjami do władz Pakistanu podpisały się tysiące ludzi. O uwolnienie kobiety apelował papież Franciszek. Parlament Europejski został o sprawie poinformowany przez polskiego europosła Pawła Kowala. Apel o uwolnienie uwięzionej chrześcijanki podpisało kilkudziesięciu europosłów. Współautorki wydanego w 2012 roku pamiętnika Asi Bibi („Zabierzcie mnie stąd”) wystosowały petycję nie tylko do prezydenta Pakistanu, ale również do sekretarza generalnego ONZ.
Na razie nie ma odzewu. Asia Bibi w pakistańskim więzieniu czeka na śmierć przez powieszenie.
Dlaczego przypominam o tej postaci akurat teraz? Od jakiegoś czasu jestem bombardowana mailami z prośbą o modlitwę za Asię Bibi i o podpisanie petycji o jej uwolnienie. Zainteresowałam się sprawą. Nigdy o niej, ani o jej podobnych nie usłyszałam, ani nie przeczytała w żadnym mainstreamowym medium.
Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą religijną na świecie. Każdego roku ze względu na wiarę zabijanych jest 100 tysięcy chrześcijan, 150 milionów (!!!) jest aresztowanych. Ma to miejsce głównie w krajach muzułmańskich, ale również w Korei Północnej, Nigerii (na obszarach muzułmańskich), czy Mali.
Ktoś obliczył, że średnio co pięć minut ginie za wiarę jakiś chrześcijanin. Czy ktoś to wreszcie zauważy? Czy środki masowego przekazu, które wiecznie tropią grzechy Kościoła i oburzają się na nietolerancję wobec muzułmanów w Europie nie widzą tematu w sprawie prostej kobiety skazanej na śmierć tylko za to, że wierzy w Jezusa Chrystusa? Niechodliwy temat? Niewygodny?
Módlmy się za Asię Bibi.

JoannaK

http://naszeblogi.pl/43418-asia-bibi-sk ... temat-tabu

A poza tym muzułmanie odnoszą się z szacunkiem do chrześcijan, czczą Jezusa jako proroka i wyznają pokojową religię.
Admin



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Prześladowanie chrześcijan
PostNapisane: 15 sty 2014, 20:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polish.ruvr.ru/2013_11_23/W-Syri ... lasztorow/

W Syrii zniszczonych zostało ponad 60 kościołów i klasztorów
23.11.2013, 10:14

Obrazek
Foto: EPA


Bojownicy zniszczyli w Syrii ponad 60 chrześcijańskich kościołów i klasztorów. Swoje domy opuściło ponad 70 tysięcy prawosławnych z Homs i ponad połowa chrześcijan z Aleppo.
Takie statystyki podał ambasador Syrii w Rosji, Ryiad Haddad, w Dumie Państwowej na posiedzeniu międzyfrakcyjnej grupy parlamentarnej na rzecz obrony wartości chrześcijańskich. Jak powiedział, reguarnym ostrzałom z moździerzy poddawane są dzielnice Damaszku, w których mieszkają głównie chrześcijanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /