Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 25 lis 2009, 18:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2009/11/25 ... -terrorze/

Oto jak ponurymi opowieściami żydokomunofaszyści karmią ludzkie umysły - każdy uczciwy człowiek znający chrześcijaństwo tylko z takich opowiadań zwalczałby taką religię z całych sił. Za pomocą tak spreparowanych superkłamstw próbuje się wzbudzić na całym świecie nienawiść do Chrześcijan. Analogiczne techniki stosowane są wobec Polski - ostoi religii katolickiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 29 lip 2011, 21:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezalezna.pl/13934-chrzescijans ... twardzieli

Nawróceni gangsterzy mogą być świetnymi apostołami wśród młodzieży.

Kopia artykułu:

Chrześcijaństwo dla twardzieli

Chrześcijaństwo to jest życie, to nie jest zabawa. Powiem wam coś więcej: chrześcijaństwo jest dla twardzieli, nie jest dla mięczaków i frajerów – mówił do uczestników odbywającego się w tych dniach Franciszkańskiego Spotkania Młodych w Kalwarii Pacławskiej były gangster Piotr Stępniak „Gepard”.

Spotkanie nawróconego gangstera z młodzieżą zrelacjonowała agencja ekai. „Gepard” odsiadywał wyroki za ciężkie przestępstwa, handlował narkotykami i bronią. W więzieniu spotkał jednak człowieka, pod wpływem którego nawrócił się. Teraz przestrzega młodych przed popełnieniem jego błędów. „Szatan przychodzi i daje nam używki, a potem zniewala. Mówisz: mnie to nie dotyczy. Ci, którzy tak uważają, najszybciej upadają” – ostrzegał.

Słowa Piotra Stępniaka oraz jego świadectwo przeczą lansowanym przez współczesne polskie media stereotypom, że chrześcijanin powinien być człowiekiem, który przeprasza, że żyje. No może jeszcze ma prawo oddychać, ale mieć zdanie odmienne niż „mainstreamowe stacje” to już za dużo. Jeśli jednak człowiek wierzący najdzie w sobie tyle siły i determinacji by żyć i postępować według zasad swojej religii, wkrótce dorabia mu się gębę: „dewota”, „fanatyka” albo „chrześcijańskiego fundamentalisty”.

Nie twierdzę, że nie zdarzają się hipokryci, którzy na deklaracjach swojego związku z Kościołem usiłują zarobić lub się wylansować. Uważam jednak, że ludzie o wyrazistych przekonaniach wypływających z wiary są wypierani ze sceny politycznej. Dotyczy to także niestety naszego kraju, który według danych statystycznych jest przecież w większości zamieszkały przez katolików.

Czy salonowi uda się prowadzić dalej swojego rodzaju czystkę światopoglądową? Czy także w naszym kraju ludzie z zasadami będą usuwani z urzędów i mediów, a w biznesie pozostaną jedynie kolesie sprawujących władze? Mam nadzieję, że również dzięki takim ludziom jak nawrócony gangster Piotr Stępniak, młodzież zda sobie sprawę, że chrześcijaństwo to poważna sprawa. Dla prawdziwych twardzieli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 05 lis 2011, 19:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezalezna.pl/18526-katolicy-i-p ... nie-bogaci

Porównanie Katolicyzmu i protestantyzmu - wyraźnie Katolicy, górując duchowo, nie są gorsi materialnie od protestantów, mimo iż ci ostatni są faworyzowani, także w biznesie.

Kopia artykułu:

Katolicy i protestanci równie bogaci

Religia nie ma wpływu na to, ile zarabiamy pieniędzy, ale na to, co z nimi robimy. Tak wynika z badań przeprowadzonych wśród katolików i protestantów na zamówienie Europejskiego Banku Centralnego. Okazało się, że jedni i drudzy przedstawiciele chrześcijaństwa zarabiają mniej więcej tyle samo.

Powyższe badania socjologiczne przeczą dotychczasowym stereotypom utrwalanym przez teorię Maxa Webera. Sugerował on, że protestanci lepiej niż katolicy radzą sobie w kapitalizmie. Powodem tego miało być postrzeganie ciężkiej pracy jako środka służącego zbawieniu. Pośrednio praca więc skłaniała do gromadzeni bogactw. Przeprowadzone badania potwierdziły to tylko częściowo – poinformowało Radio Watykańskie.

Naszych krajowych zwolenników powyższego poglądu Maxa Webera, którzy wykorzystywali szczególnie w latach 90 – tych, jego twierdzenie do wmawiania Polakom, że ze swoim katolicyzmem mogą być jedynie zaściankiem postępowego świata, wykpił swojego czasu Maciej Rybiński, który wskazał, że dwa najbogatsze landy Niemiec: Bawaria i Badenia Wirtembergia są katolickie i maja na garnuszku uboższe landy protestanckie.

Co ciekawe wyniki badań socjologicznych wykazały, że katolicy bardziej są skłonni dzielić się swymi dobrami z innymi, godzą się na państwowy interwencjonizm w gospodarce i zasiłki socjalne. W regionach protestanckich spotykamy się również z większym zróżnicowaniem dochodów. W społecznościach katolickich są one natomiast bardziej wyrównane.

Katolicy są także bardziej wrażliwi społecznie, a protestanci bardziej egoistyczni – podkreślają socjolodzy. Przy okazji zaznaczają, że ich badania podważyły teorię Marksa. Religia to bynajmniej nie „opium ludu”. Ma ona wyraźny wpływ na nasze preferencje – konkludują naukowcy. Swoje badania przeprowadzili oni w różnych kantonach Szwajcarii.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 21 gru 2011, 00:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://narodowcy.net/spada-liczba-chrze ... 011/12/20/

Spada liczba chrześcijan w Europie

Ostatnie dane pokazują spadek liczby chrześcijan w Europie, mimo, że tendencja na świecie jest wzrostowa.
Według amerykańskiego instytutu badawczego Pew Research Center, chrześcijanie stanowią 2,8 spośród 7 miliardów ludzi, zamieszkujących na świecie, stanowiąc tym samym, najliczniejszy odsetek wśród wyznawanych religii. Spadała jednak liczba chrześcijan w Europie. W ciągu ostatnich stu lat, odsetek ten zmniejszył się z 95% do 76%.
Najbardziej gwałtownie, zwiększyła się liczba chrześcijan w Afryce Subsaharyjskiej, liczba ta to bowiem 63%, co w porównaniu z 9% przed stoma laty, robi ogromne wrażenie. Warto zaznaczyć, że np. w Nigerii, liczba protestantów jest dwukrotnie większa, niż w Niemczech.
Połowa chrześcijan to katolicy, 37% protestanci, zaś reszta należy do prawosławia i innych kościołów. Najmniej chrześcijan znajduje się na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 26 lut 2012, 15:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=10936

Pasja Jezusa Chrystusa - Cały film - Polski lektor



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 21 mar 2012, 13:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/index.php?option=co ... aktualnoci

Wszystko, co w świecie złe i podłe, coraz agresywniej atakuje Chrześcijaństwo - od perfidnych kłamstw mieszających naukę Jezusa Chrystusa z religią żydowską, przez kalumnie posądzające księży o pedofilstwo, albo przypisujące Chrześcijaństwu szereg zbrodni dokonywanych przez ludzkość w swych dziejach aż po fizyczne ataki na Chrześcijan z morderstwami włącznie.

Kopia artykułu:

Chrześcijanie coraz bardziej dyskryminowani
Wtorek, 20. Marzec 2012 17:59

Rośnie liczba aktów dyskryminacji i nietolerancji wymierzonych w chrześcijan w Europie - wynika z raportu „Obserwatorium ds. nietolerancji i dyskryminacji wobec chrześcijan w Europie” za ubiegły rok.

Na naszym kontynencie chrześcijanie coraz częściej są atakowani nie tylko za wiarę w Chrystusa, ale również za obronę wartości, w które wierzą.

W raporcie czytamy także o usuwaniu krzyża z przestrzeni publicznej, o ludziach zwalnianych z pracy za noszenie krzyżyka czy pokazanie filmu o aborcji, o demolowanych aptekach, ponieważ nie sprzedaje się w nich pigułki dzień po, czy o wzywaniu policji do baru, którego właściciel wywiesił za ladą cytat z Biblii, oraz o karaniu rodziców za to, że nie zgadzali się, by ich dzieci uczestniczyły w lekcjach, na których uczy się rzeczy niezgodnych z ich światopoglądem. Cytowane w raporcie przykłady pochodzą z europejskich mediów.

Bp András Vares, współpracujący z Obserwatorium z ramienia Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE), apeluje do wierzących, by walczyli o swe prawa i głośno mówili o doznanych upokorzeniach.

- Wiara w Boga nie może być postrzegana, jako wina czy oznaka słabości - podkreśla węgierski hierarcha. Z kolei sekretarz generalny CCEE ks. Duarte da Cunha zauważa, iż Europa musi zrozumieć, że chrześcijanie mają w niej takie same prawa jak wyznawcy innych religii.

- Celem raportu jest nie ideologizowanie czy granie na uczuciach, ale ukazanie konkretnych przypadków dyskryminacji chrześcijan w Europie, łamania ich praw tylko dlatego, że są chrześcijanami- powiedział ks. ks. Duarte da Cunha.

- Pokazujemy różne formy nietolerancji i marginalizacji wyznawców Chrystusa w społeczeństwie. Wydaje się, że pewne środowiska coraz częściej atakują chrześcijan już nawet nie dlatego, że wierzą w Chrystusa, czy że przeszkadza im obecność Kościoła w przestrzeni publicznej, ale ponieważ nie chcą nawet słyszeć o głoszonych przez chrześcijaństwo wartościach. Myślę tu o takich kwestiach jak obrona życia, rodziny, małżeństwa, jako związku między kobietą a mężczyzną, czy prawa rodziców do edukacji dzieci według wartości, w które wierzą. Nam nie chodzi o wywoływanie wojny z tymi, którzy nas dyskryminują czy są nietolerancyjni. Chcemy promować dialog i dążyć do tego, by podstawowe prawa były respektowane wobec każdego. Chrześcijanie nie różnią się w tym od innych ludzi - powiedział sekretarz generalny CCEE.

Raport Obserwatorium ds. nietolerancji i dyskryminacji wobec chrześcijan w Europie podkreśla zarazem, że w instytucjach europejskich można zauważyć nowe zainteresowanie religią.

Religia postrzegana jest coraz częściej nie jako zagrożenie, ale czynnik spajający społeczeństwo.

Dzieje się tak m.in. dzięki świadectwu wierzących, którzy walcząc o swe prawa choćby w Trybunale Europejskim jasno pokazują, że nie zgadzają się na zepchnięcie wiary i chrześcijańskich wartości wyłącznie do sfery prywatnej.

Agata Bruchwald
Źródło: radiovaticana.org


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 22 mar 2012, 13:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=53687

V kolumna w Kościele działa.

Kopia artykułu:

Watykan: Papież zasmucony wyciekami dokumentów, będzie śledztwo
Aktualizacja: 2012-03-17 5:53 pm

Benedykt XVI powołał komisję, która zajmie się wyciekami poufnych dokumentów z Watykanu. Śledztwo w tej sprawie zostanie przeprowadzone we wszystkich instytucjach Stolicy Apostolskiej – ujawnił abp Angelo Becciu, substytut w sekretariacie stanu, którego dokumenty przedostawały się w ostatnich miesiącach do mediów. Zastępca kard. Bertone wypowiedział się w tej sprawie dla L’Osservatore Romano. Wyjątkowo wywiad przeprowadził sam redaktor naczelny dziennika prof. Giovanni Maria Vian. „Benedykt XVI jest zasmucony wyciekiem poufnej dokumentacji. Jego codzienny optymizm i determinacja jest jednak zachętą dla nas wszystkich” – powiedział abp Becciu. Watykański hierarcha bardzo surowo wypowiada się o winnych wycieku. Oskarża ich o podłość i brak lojalności. Tym bowiem jest upublicznianie dokumentów, których poufność zobowiązali się zachować – stwierdził zastępca kard. Bertone.

Zauważył on, że poważna nieuczciwość nielicznych pracowników położyła się cieniem na całej Kurii Rzymskiej. W konsekwencji jest dziś ona postrzegana jako miejsce, w którym kwitnie karierowiczostwo i intrygi. Doszło do tego, że księża wstydzą się przyznać, że pracują w Watykanie – opowiada abp Becciu. Choć, jak zastrzega, w Kurii Rzymskiej pracuje zaledwie od dziewięciu miesięcy, bo wcześniej zajmował się dyplomacją, to w sekretariacie stanu spotkał ludzi kompetentnych i ofiarnych, którzy nie odzwierciedlają stereotypów o watykańskiej biurokracji.

kb/ rv, l’osservatore romano
Za: Radio Watykańskie ()
http://www.oecumene.radiovaticana.org/P ... p?c=572352


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 26 mar 2012, 23:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.radiopomost.com/index.php?op ... &Itemid=59

Pomnik Chrystusa Króla
Wpisany przez vz
poniedziałek, 26 marca 2012 16:12

Jak nie słuchać Papieża, kiedy wyjaśnia, na czym właściwie powinna polegać intronizacja Chrystusa?.Już od samego początku pierwsza podróż Ojca Świętego do Meksyku jest pewnego rodzaju nawiązaniem do pierwszej pielgrzymki jego poprzednika.
Podczas przemówienia na lotnisku w Guanajuanto Benedykt XVI przypomniał, że Jan Paweł II już od początku swego pontyfikatu chciał odwiedzić tamten region, który uchodzi za geograficzny środek meksykańskiego terytorium.
Jednym z głównych elementów tamtej wizyty Jana Pawła II w Meksyku było jednoznaczne określenie tego, czym jest autentyczne wyzwolenie człowieka. Podczas spotkania otwierającego obrady III Konferencji Ogólnej Episkopatów Ameryki Łacińskiej Jan Paweł II mówił, że głównym obowiązkiem duchowieństwa jest nauczanie prawdy: „Nie ludzkiej, rozumowej prawdy, ale takiej, która pochodzi od Boga i która zawiera w sobie zasadę autentycznego wyzwolenia człowieka: «poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli»(J, 32)”.
Nawiązując u początku swojej podróży do tamtych czasów Benedykt XVI rozwija przesłanie swojego poprzednika. Rusza do Meksykanów, którym chce tę pochodzącą od Boga prawdę głosić.
Co dzisiaj może przynieść autentyczne wyzwolenie ludziom zmęczonym wojnami gangów narkotykowych, prześladowaniami, głodem? Kolejny papież przynosi nie ludzką, ale Boską receptę.
Wczoraj podczas nieszporów papież mówił jasno: „złość i niewiedza ludzi nie są w stanie powstrzymać Bożego planu zbawienia i odkupienia. Zło nie może uczynić aż tak wiele”.
Benedykt XVI zwraca w ten sposób uwagę meksykańskim duchownym, że nie wystarczy widzieć tylko w doczesnej perspektywie, by budować Królestwo Chrystusa. Trzeba patrzeć dużo dalej i nie dać się ogarnąć rozpaczy, by zło nie zatryumfowało.
Trudno nie zauważyć, że te słowa są uniwersalnym przesłaniem papieża kierowanym nie tylko do chrześcijan w Meksyku. Te słowa powinniśmy usłyszeć także my w Europie, w Polsce. Często nam się zdaje, że „nas prześladują”. Papież w tych dniach pokazuje nam, jak niewiele znaczą te prześladowania.
Jak w 1979 roku Jan Paweł II mówił Meksykanom, że Jezus to nie rewolucjonista, wywrotowiec z Nazaretu, który ma im dać wolność i dostatek, tak dzisiaj Benedykt XVI spotykając się z nimi, przypomina całemu światu, że chrześcijaństwo jest ponadnarodowe, uniwersalne. Stojąc u stóp ogromnego posągu Chrystusa Króla papież mówi:
„A zatem ten pomnik przedstawia Chrystusa Króla. Ale korony, które nosi – jedna jako władca, druga cierniowa – wskazują, że Jego królewskość nie jest taka, jak to wielu rozumiało i rozumie. Jego panowanie nie polega na sile Jego wojsk, aby ujarzmić innych siłą lub przemocą, ale zasadza się na większej sile, która podbija serca: na miłości Boga, którą przyniósł światu swą ofiarą i na prawdzie, której dał świadectwo. Takie jest Jego panowanie, którego nikt nie będzie mógł usunąć ani o którym nikt nie powinien zapomnieć”.
W chrześcijaństwie liczy się bardziej konkretny człowiek, niż naród. Chrześcijanie powinni zawsze stać po stronie jednostki – szczególnie wtedy, gdy ta cierpi. W ten sposób właśnie będą budować Królestwo Chrystusowe tu na ziemi.
Papież zachęca: „Bądźcie po stronie zmarginalizowanych z powodu użycia siły, przemocy lub bogactwa ignorującego tych, którym brakuje niemal wszystkiego. Kościół nie może oddzielać wielbienia Boga od służby ludziom. Jedyny Bóg Ojciec i Stwórca jest tym, który ustanowił nas braćmi: być człowiekiem oznacza być bratem i strażnikiem bliźniego”.
Być może Papież jest daleko stąd. Być może jego pielgrzymka nie wzbudza takich emocji, jak poprzednie. Mam jednak wrażenie, że właśnie tych jego słów powinniśmy w Polsce słuchać ze szczególną uwagą.

Jan Drzymała

wiara.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 07 lip 2012, 12:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/index.php?option=co ... aktualnoci

Lewactwo wyje dookoła o niezmierzonych bogactwach Watykanu - tymczasem setki firm działających na obszarze Polski, jednego z najbiedniejszych państw Europy, ma dochody większe od tegoż "arcybogatego" Watykanu. Watykan w rzeczywistości ma skromne dochody w stosunku do wykonywanych przez siebie zadań, w stosunku do obowiązków wobec świata. Szerzenie Ewangelii też wymaga pewnych podstaw materialnych. Dziś nawet Watykan potrzebowałby większych środków materialnych niż kiedyś, by skuteczniej chronić ludzkość przed zmasowaną propagandą satanistyczną, nigdy wcześniej nie spotykaną w aż takich rozmiarach.

Kopia artykułu:

Ile stracił, a ile zyskał Watykan
Sobota, 07. Lipiec 2012 06:49

Jak wynika z opublikowanych w Watykanie bilansów, rośnie wsparcie finansowe dla Ojca Świętego i jego działalności. Zarówno wierni świeccy, jak i instytucje kościelne na całym świecie rozumieją potrzeby Stolicy Apostolskiej i doceniają jej służbę Kościołowi powszechnemu.

Pomimo poważnego kryzysu gospodarczego ofiary ze świętopietrza, przeznaczone na papieską działalność dobroczynną, wzrosły o 2 mln dolarów do niemal 70 mln. W konsekwencji wpływy z diecezji na utrzymanie Kurii Rzymskiej zwiększyły się o niemal 5 mln i wynoszą ponad 32 mln dolarów. Równocześnie wzrosła o 7 procent ofiarność zakonów, które w ubiegłym roku wsparły Stolicę Apostolską na łączną sumę 1,2 mln dolarów. Dochód w wysokości 49 mln euro przyniósł Instytut Dzieł Religijnych.

Jednak mimo tych pozytywnych danych budżet Stolicy Apostolskiej zamknął się deficytem w wysokości niemal 15 mln euro. Największe wydatki stanowią płace niemal 3 tys. pracowników oraz media. Negatywnie na budżecie Stolicy Apostolskiej odbił się również kryzys rynków finansowych - czytamy w komunikacie prasowym.

Natomiast bilans Państwa Watykańskiego za rok 2011 zamknął się nadwyżką w wysokości niemal 22 mln euro. W komunikacie odnotowano wzrost wpływów z muzeów watykańskich do ponad 91 mln euro dzięki większemu napływowi zwiedzających, których w ubiegłym roku było ponad 5 mln.

Bilanse zostały przedstawione na zakończonym wczoraj dwudniowym spotkaniu Rady Kardynałów ds. Problemów Organizacyjnych i Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej. W jej skład wchodzi 15 purpuratów, reprezentujących Kościoły ze wszystkich kontynentów. Wyrazili oni wdzięczność katolikom na całym świecie, którzy pomimo trudnej sytuacji ofiarnie wspierają Papieża, często anonimowo.

Wyrażono również zadowolenie z jasnego przedstawienia sytuacji finansowej oraz doceniono dążenie do lepszego zarządzania dobrami i zasobami Stolicy Apostolskiej. Kardynałowie wezwali też do rozwagi i oszczędności, jednakże nie kosztem zwolnień.

Agata Bruchwald
Źródło: radiovaticana.org


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 15 wrz 2012, 16:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.nacjonalista.pl/2012/09/15/w ... atolicyzm/

Waclawius: Systemowy, słitaśny katolicyzm
Ostatnia aktualizacja: 15 września 2012 | 2 Komentarzy | 181 Odsłon

Nacjonaliści deklarujący się jako katolicy słyszą, że wyznają sprzeczne poglądy, „bo przecież nacjonalizm jest niezgodny z miłością bliźniego”. Autorami tych wypowiedzi są na ogół ludzie związani z politycznie poprawną, słitaśną wersją Kościoła. Użyłem tego określenia ze względu na intensywne propagowanie przez nich „miłości” (czyt. pobłażliwości i nieróbstwa). W tym artykule postaram się omówić owe zjawisko. Składają się nań: mainstreamowość, pacyfizm, liberalizm, poprawność polityczna, ekumenizm, skrajny modernizm, filosemityzm, kult demokracji, tolerancji; eurofilia a także umiłowanie podobnych organizacji ponadnarodowych (np. ONZ).

Obecnie wielu chrześcijan odcina się od Krucjat oraz innych form używania siły w imię Boga. Tymczasem mamy w Ewangelii przykład takiego postępowania przez samego Jezusa. To wypędzenie przekupniów ze Świątyni. Chrystus nie prosił grzecznie o uszanowanie świętości miejsca, nie słał petycji ani tym bardziej nie stosował tzw. flower power (dawanie kwiatuszków atakującym wrogom). A co z nauką o nadstawianiu drugiego policzka – może ktoś zapytać. Myślę, że chodzi tu o niewycofywanie się, nawet w beznadziejnej sytuacji. „Nadstawienie policzka” jest gotowością poniesienia „kary” za swą wiarę. Zarzucają nam nienawiść. Ja powiem, iż nie darzę nienawiścią ludzi, lecz ich czyny. Czyli jak ktoś nabył jakiekolwiek złe skłonności, a chce się ich wyzbyć, to chwała mu za to. Lecz jeśli stara się, aby zaakceptowano jego zło, należy powiedzieć stanowcze „nie”.

„Słitaśne katolaski” stawiają sobie za wzór pierwszych chrześcijan. Tymczasem pierwsi chrześcijanie nie prowadzili „rozmów ekumenicznych” z poganami, lecz nawracali. Woleli umrzeć, niż złożyć pokłon bożkowi, gdyż jak pisze św. Paweł, oddawanie czci fałszywym bóstwom odznacza oddawanie czci demonom. Apostoł Narodów również postawił homoseksualistów na równi z innymi grzesznikami. Chrystus powiedział, że tylko On jest „drogą, prawdą i życiem”. Do pobożnych żydów (a nie do niewierzących) rzekł: „Jeżeli nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach swoich”.

Kolejną kwestia to kara śmierci. Przez postępowych uznawana za zwykłe morderstwo, „bo przecież tylko Bóg ma prawo odbierać życie”. Czy w takim razie św. Piotr, uśmiercający mocą Boga Ananiasza i Safirę za nieoddanie gminie majątku, był zabójcą? Gdyby Najwyższy rozumował jak moderniści, uznałby owy czyn Księcia Apostołów za grzech i nie wywyższyłby tylu wojowników starotestamentowych, zaś setnikowi oraz innym nawróconym żołnierzom nakazałby porzucić rzemiosło wojenne.

Ja napisałem wyżej, politycznie poprawni katolicy, głosujący na systemowe partie, czytający Hołownię, Pieronka, oglądający TVN krzyczą „miłość ponad wszystko”, a wszelką działalność w imię dobra kojarzą z pomaganiem. Przy okazji akceptują zbrodniczy syjonizm, opowiadają się za wyzyskującym kapitalizmem, popierają wysokie podatki Tuska, niezauważalne dla bogatych, rujnujące biednych. Gdzie tu jest miłość do bliźniego? Obłuda to wg. nich wyłączna domena „faryzeuszów”, „dewotek” przywiązujących wagę wyłącznie do symboli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 29 wrz 2012, 11:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/1308252.Protestanci-od-Lefebvrea

Protestanci od Lefebvre'a

Wojciech Teister

Zaryzykuję pewną tezę: Lefebryści zrobili to samo co Luter i Kalwin. Wypowiedzieli posłuszeństwo papieżowi.

Jest XVI wiek. Pewien świetnie zapowiadający się augustianin zauważył ważny problem. Kupczenie zbawieniem. Bulwersowało go to okropnie. I poniekąd słusznie. Bo, żeby za pieniądze czyściec odpuszczać? Dostrzegł też inny problem: chrześcijanie za mało żyli Słowem Bożym. Niektórzy niemal Słowa nie znali. Marcin Luter - bo tak się nazywał - miał dar dostrzegania problemów. Popełnił jednak poważny błąd. W szczerych jak sądzę intencjach naprawy Kościoła zapomniał o pierwszej zasadzie: posłuszeństwie. Efekt? SCHIZMA. Rozdarcie i rana do dziś niezaleczona. Kościół od tego czasu poradził sobie z problemami, o których pisał Luter. Ale z rozdarciem, które było następstwem nieposłuszeństwa już nie. Powoli wracamy do dialogu, daleko nam jednak do jedności. Luter zaprotestował. I od tego protestu wzięli nazwę protestanci. Dziś lepiej nazywać ich Ewangelikami.

Przenieśmy się nieco w czasie. Jest wiek XX. Pewien oddany Kościołowi arcybiskup jest nuncjuszem papieskim w Afryce Francuskiej. Dynamicznie rozwija działalność misyjną na podległym sobie terenie. Pod jego rządami wzrasta liczba księży i sióstr zakonnych, zakładane są nowe parafie, coraz więcej osób przyjmuje chrzest. Dzięki niemu papież mianuje pierwszych biskupów pochodzących z Afryki. Jan XXIII wyznacza go do komisji przygotowawczej Soboru Watykańskiego II. Pracuje intensywnie. Uczestniczy w obradach soboru. Niestety, Marcel Lefebvre - bo tak nazywał sie ten biskup - odmówił zaakceptowania zmian, które wprowadził sobór, pociągając za sobą wielu innych księży. Część dokumentów soborowych jednakże podpisał. Dopiero po pewnym czasie zanegował cały sobór. Kiedy bez zgody Stolicy Apostolskiej konsekrował swoich biskupów, został ekskomunikowany. Być może niektóre spostrzeżenia Lefebvre'a były słuszne. Ale i on postawił się ponad papieżem i wypowiedział posłuszeństwo. Efekt? SCHIZMA. Rozdarcie i rana do dziś niezaleczona. Lefebvre zaprotestował. I w tym sensie był protestantem.

Kilka lat temu wydawało się, że w przypadku lefebrystów wiele może się zmienić. Benedykt XVI wyciągnął do nich rękę. Zrobił krok w ich stronę. Dał szansę. Warunek jest jednak jeden. Muszą przyjąć sobór, który odrzucili. Innymi słowy uznać swój błąd. I być posłuszni papieżowi.

W życiu św. Siostry Faustyny było pewne wydarzenie, o którym tak pisze w "Dzienniczku":
"W pewnej chwili powiedział mi Jezus: Idź do matki przełożonej i poproś, żeby ci pozwoliła przez siedem dni nosić włosiennicę' raz w nocy wstaniesz i przyjdziesz do kaplicy. Odpowiedziałam, że dobrze...więc poprosiłam matkę przełożoną do pokoiku siostry Alojzy i powiedziałam żądanie Pana Jezusa. Na to odpowiedziała mi matka, że: Nie pozwalam siostrze na żadne noszenie włosiennicy. Nic absolutnie. Jeżeli Pan Jezus da siostrze siły kolosa, to ja pozwolę na te umartwienia. Przeprosiłam matkę, że zabieram czas, i wyszłam z pokoiku. Wtem ujrzałam Pana Jezusa, który stał w drzwiach kuchni, i powiedziałam Panu: Każesz mi iść prosić o te umartwienia, a matka przełożona nie chce mi pozwolić. Wtem Jezus rzekł do mnie: Byłem tutaj podczas tej rozmowy z przełożoną i wiem wszystko, i nie żądam twoich umartwień, ale posłuszeństwa. Przez to oddajesz mi wielką chwałę, a sobie skarbisz zasługę."
Możemy mieć wiele pomysłów i spostrzeżeń. Warto o nich rozmawiać. Warto poruszać trudne tematy, bo to pierwszy krok do przemiany. Ale pod warunkiem zachowania posłuszeństwa. Co się dzieje z Kościołem, kiedy go brakuje? Tego uczy historia.

Przeczytaj też: Lefebryści coraz ostrzej
http://gosc.pl/doc/1306880.Lefebrysci-coraz-ostrzej


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 15 paź 2012, 22:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/1327281.Rozancowe-ebooki

Różańcowe e-booki
DODANE 2012-10-15 11:31

Dominikanie, powstały w XIII wieku zakon z którym tradycja wiąże modlitwę różańcową proponują w październiku lekturę dwóch książek, dostępnych na stronie www.rozaniec.dominikanie.pl.

Obrazek

OP, mniszki mieszkającej i modlącej się w klasztorze w Radoniach koło Warszawy, zawiera wskazania, jak odmawiać różaniec według nauki Jana Pawła II. Ponadto zamieszczono w niej rozważania poszczególnych tajemnic. Książka została przygotowana w formacie: PDF, docx, ePUB (na iPada i wiele innych) oraz MOBI (dla Kindle'a).

Na www.rozaniec.dominikanie.pl oczekuje ponadto na pobranie przygotowana w 2011 roku książka: „Rozważania różańcowe” – O. Szymona Niezgody OP (Tajemnice światła opracował o. Stanisław Przepierski OP). Została ona przygotowana również w formacie: PDF, docx, ePUB (na iPada i wiele innych) oraz MOBI (dla Kindle'a).

Obydwie pozycje stanowią cenną pomoc w przygotowaniu nabożeństw różańcowych a także w osobistym rozwoju duchowym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 20 paź 2012, 06:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30310
Katolicy pod presją

Katarzyna Cegielska

Z George´em O´Shea z Instytutu Małżeństwa i Rodziny Jana Pawła II w Melbourne oraz z Uniwersytetu Notre Dame w Sydney w Australii rozmawia Katarzyna Cegielska

Panie Profesorze, jakie wyzwania stoją przed katolikami w Australii?
- Na tym etapie australijscy katolicy nie napotykają żadnych istotnych przeszkód prawnych. Jednak wyzwania ze strony wrogiej kultury sekularyzmu są podobne do tych pojawiających się w innych częściach świata. Na przykład, większość naszej tak zwanej elity kulturalnej - ludzi ze świata mediów, sztuki, oświaty oraz znaczna liczba polityków - jest czynnie wroga Kościołowi katolickiemu. Choć prawa naszego kraju nie godzą bezpośrednio w Kościół, to jednak poważnie szkodzą wartościom chrześcijańskim - mamy np. przepisy broniące tzw. prawa do aborcji i łatwego rozwodu. "Społecznie postępowe" stronnictwa polityczne (w szczególności Zieloni) agresywnie agitują na rzecz postmodernistycznych "reform", takich jak wprowadzenie związków homoseksualnych, eutanazji, obowiązkowej edukacji seksualnej dla małych dzieci, ograniczenie populacji itd.

Czy w Australii istnieje polityka prorodzinna rządu?
- Podobnie jak we wszystkich krajach zachodnich, rodziny w Australii są pod presją. Na tym etapie nie jest to rezultat wyraźnej polityki rządu lub obowiązujących praw. Wyzwania są kulturowe, o których już wspomniałem. Rodziny mogą korzystać z pewnych ulg w systemie podatkowym, ale tradycyjna jednostka rodzinna jest pod presją. Są niestety podejmowane przez niektórych działania, aby przedefiniować znaczenie tradycyjnej rodziny - w sensie radykalnej moralnej równoważności. Roszczenia te idą w kierunku definiowania jako rodzina każdej grupy, która tylko okrzyknie się rodziną. Jak dotąd, grupy te były nieskuteczne, ale ich moc rośnie.

W tym roku Międzynarodowy Kongres w WSKSiM będzie poświęcony katolikom w sferze kultury. Jaką rolę odgrywają katolicy w Pana kraju w tworzeniu kultury i wpływaniu na nią?
- W sensie technicznym katolicy w Australii mogą swobodnie wpływać i tworzyć kulturę, nie ma praw wstrzymujących te działania. Niemniej jednak jak zamierzam pokazać w moim referacie podczas kongresu, istnieje kilka istotnych nacisków na katolików, aby uniknąć wdrażania zasad katolickich w życie publiczne. Istnieją po temu złożone historyczne powody, ale wiele z tych nacisków tłumaczy się koniecznością, by katolicy czuli się akceptowani w pluralistycznym społeczeństwie. Jak na ironię, niekatolicy mogą wyrażać swoje poglądy swobodnie i radykalnie, jak tylko chcą. Gdyby katolik chciał być tak radykalny, byłoby to odbierane i komentowane jako przejaw nietolerancji. Moim zdaniem, musimy zmierzyć się z tą krytyką i głosić "nadzieję, która jest w nas".

Pierwsza Pana wizyta w Polsce związana była z udziałem w I Międzynarodowym Kongresie w Toruniu dotyczącym edukacji katolickiej. Co Pan zapamiętał z tego pobytu?
- Odwiedziłem Polskę w 2008 roku. Byłem wtedy oszołomiony ciepłem ludzi i pięknem krajobrazu, miast i miasteczek. Zainspirowało mnie oddanie tak wielu ludzi sprawie wiary katolickiej oraz ich chęć, aby zaznaczyć swoją obecność w kulturze. Bardziej niż cokolwiek innego poruszyły mnie jednak opowieści o polskiej historii - historii cierpienia i triumfu ludzkiego ducha wobec wyzwań, które są niemal niewyobrażalne tam, skąd pochodzę.

Jakie korzyści może przynieść kolejne kongresowe spotkanie w Toruniu?
- Nie chciałbym przeceniać swojego wystąpienia. Na pewno będę się więcej uczyć, niż sam wniosę. Niemniej jednak, mogę przekazać doświadczenie życia w kulturze agresywnie świeckiej i mimo to pozostania katolikiem. Mam trzy specjalności. Po pierwsze, z powodzeniem pracowałem z rodzicami, aby przeciwdziałać wpływowi nieodpowiednich programów edukacji seksualnej dla dzieci. Stworzyłem własny podręcznik dla rodziców, który został opisany w "L´Osservatore Romano" w grudniu ubiegłego roku. Podejrzewam, że jest to obszar, którym polski Kościół będzie musiał zacząć mądrze się zajmować, przygotowując przyszłość waszej młodzieży.

Po drugie, spędziłem większość życia, opracowując odpowiednie katechetyczne podejście do przekazywania wiary dzieciom. Podejmowałem ten temat jako nauczyciel i dyrektor w szkołach katolickich, a teraz jako profesor nadzwyczajny edukacji religijnej w dwóch głównych australijskich instytucjach katolickich - University of Notre Dame (Sydney) oraz w Instytucie Małżeństwa i Rodziny Jana Pawła II (Melbourne). Wreszcie nauczyłem się wiele z gorzkiego doświadczenia pewnych strategii, dotąd w sposób nieunikniony skazanych na porażkę w naszych zmaganiach w tzw. wojnach kulturowych. Trzeba to zmienić, doświadczenie porażki przekuć na sukces. Chciałbym podzielić się tymi doświadczeniami, ale - co ważniejsze dla mnie - chciałbym uczyć się od was i inspirować się waszymi doświadczeniami, tak jak wtedy, gdy byłem tutaj ostatnio.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/wp/12837,kat ... resja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 28 paź 2012, 12:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2012/10/28 ... zaswiatow/

Ślady z zaświatów
Posted by Marucha w dniu 2012-10-28 (niedziela)

Z Gerardem J. M. van den Aardwegiem rozmawia Mariusz Krawiec SSP
Pomiędzy światami umarłych i żywych istnieje najczęściej nieprzekraczalna granica. Bywa jednak, że zostaje ona przełamana i zmarli przenikają do świata żywych.

Obrazek
Gerard J. M. van den Aardweg
fot. Janusz Rosikoń


◗ Przemierzył Pan wzdłuż i wszerz niemal całą Europę w poszukiwaniu śladów dusz czyśćcowych na ziemi. Czy odkrył Pan namacalne dowody na istnienie życia po śmierci?
Na przestrzeni wieków można odnotować wiele przypadków, kiedy osoby zmarłe szukały sposobu, aby nawiązać kontakt z żyjącymi. Ukazywały się im i często pozostawiały po sobie wyraźne ślady, aby tym samym uwiarygodnić, że ich wizyta z zaświatów nie była jedynie wymysłem czyjejś fantazji, ale faktem.
◗ Kościół katolicki wierzy, że po śmierci dusza ludzka może trafić do nieba lub do piekła. Przejściowo może także znaleźć się w czyśćcu, czyli miejscu, gdzie musi odpokutować grzechy, aby kiedyś przekroczyć bramy nieba. Skąd najczęściej przybywają dusze, które ukazały się żyjącym?
Widma, które mogą zobaczyć osoby żyjące, to najczęściej dusze osób przebywających właśnie w czyśćcu. Bóg, który jest Panem życia i śmierci, dopuszcza tylko dusze czyśćcowe, aby prosiły osoby żyjące o modlitwę za nie.
Muszę tutaj bardzo wyraźnie powiedzieć, że dusze czyśćcowe nie pojawiają się na ziemi, aby wywołać sensację lub strach, ale po to, aby prosić o modlitwę lub za nią podziękować. Żyjąca na przełomie XVII i XVIII wieku bawarska mistyczka, siostra Maria Anna Lindmayr, która często widywała dusze czyśćcowe, pomagała im przede wszystkim swoją osobistą modlitwą i postem. Dlatego często odwiedzały ją różne zmarłe osoby, które w czyśćcu musiały cierpieć za grzechy popełnione za życia, a które znikąd nie mogły spodziewać się pomocy.
Jeśli chodzi o dusze znajdujące się w piekle, to pojawiają się niezwykle rzadko. Jak twierdził św. Augustyn, mogą się ukazywać, ale najczęściej jedynie ku przestrodze żyjących i po to, by wzbudzić ich strach. Możemy się domyślać, że Bóg nie dopuszcza podobnych objawień z tych samych względów, dla których w przypowieści o Łazarzu Abraham sprzeciwił się prośbie bezlitosnego bogacza, znajdującego się w piekle (Ewangelia wg św. Łukasza, rozdział 16, wersety 19-31).
◗ Pod jaką postacią najczęściej ukazują się dusze czyśćcowe?
Z jednej strony widmowe postacie dusz czyśćcowych ujawniają rozpoznawalne cechy twarzy i ciała osoby zmarłej. Z drugiej zaś postać pojawiającego się ducha czasami unaocznia stan jego cierpienia, jego osobistą niedoskonałość, czasami też grzech, za który musi odpokutować. Pojawiające się widma dowodzą, że mamy do czynienia z konkretnymi osobami, a nie z anonimową substancją duchową.
Na podstawie świadectw, jakie zostały odnotowane w różnych epokach, możemy rozróżnić przynajmniej trzy podstawowe kategorie ukazywania się dusz czyśćcowych: po pierwsze – pod postacią osób, którymi były za życia, np. w typowym dla nich ubiorze; po drugie – pośród płomieni, jako zniekształcone istoty uosabiające symbole grzechów lub odbywanych kar; i po trzecie – jako uczłowieczonych zwierząt lub ludzi pod postacią zwierząt.
Niemiecka wizjonerka Eugenia von der Leyen, która żyła na przełomie XIX i XX wieku, twierdziła, że dusze czyśćcowe rozpoznawała po ich oczach i ustach. Jej zdaniem, wzrok i grymas twarzy dusz przychodzących z zaświatów był tak wymowny i tak inny niż u ludzi jeszcze żyjących, że nie miała wątpliwości, o kogo chodziło.
◗ Jak można odróżnić duszę przychodzącą z czyśćca od duszy potępionej?
Kryterium jest bardzo proste. Dusze z piekieł nigdy nie błagają o modlitwę, pomoc czy współczucie. Nie widać w nich nadziei.
◗ Komu mogą ukazać się dusze czyśćcowe?
Muszę tutaj raz jeszcze wyraźnie podkreślić to, co powiedziałem na początku naszej rozmowy. Bóg zezwala spotkać się duszy czyśćcowej z osobami żyjącymi tylko po to, aby takie spotkania mogły jej pomóc w zakończeniu kary czyśćca lub ulżyć jej cierpieniom. Dlatego świadkowie objawień dusz czyśćcowych to osoby wyróżniające się dobrocią i pobożnością.
Jeśli sięgniemy do życiorysów świętych, możemy w nich odkryć, jak wielu z nich z takimi duszami miało osobisty kontakt. Mam na myśli choćby św. Tomasza z Akwinu, św. Brygidę, św. Małgorzatę Marię Alacoque albo świętych kanonizowanych w ostatnich latach, jak Ojciec Pio, Josemaría Escrivá de Balaguer czy Faustyna Kowalska. Przede wszystkim ta ostatnia w swoim Dzienniczku opisuje bardzo wyraźnie, jak w mistyczny sposób odwiedzała czyściec i to, co w nim widziała. Ukazuje także sytuacje, kiedy to przychodziły do niej zmarłe zakonnice i prosiły ją o modlitwę.

Obrazek
Wypalony ślad dłoni zmarłego księdza
fot. Janusz Rosikoń


◗ Czyściec to miejsce, w którym dusze oczekują na wejście do raju. Jak może wyglądać czyściec?
Warto odwołać się tutaj do przeżyć szesnastowiecznej wizjonerki i świętej, Katarzyny Genueńskiej, nazywanej także „teologiem czyśćca”. Już za życia miała ona okazję doświadczyć na sposób mistyczny, czym jest czyściec. Opisywała go przede wszystkim jako stan, w którym odczuwa się straszny ból za grzechy popełnione za życia. To samo potwierdzały duchy ludzi zmarłych, ukazujące się w różnych epokach i różnym osobom. Za każdym razem podkreślały one niewyobrażalny ból, który można porównać jedynie do bólu, jaki sprawia człowiekowi ogień. Ból ten płynie z tęsknoty za Bogiem.
◗ Na różnych przedmiotach, z którymi stykały się dusze czyśćcowe, można dojrzeć ślady wypaleń. Czy to dowód, że dusze te rzeczywiście znajdują się pośród płomieni?
Jeśli chodzi o mękę spalania się w ogniu, wiele dusz czyśćcowych rzeczywiście objawia się w płomieniach, choć nie wszystkie. Ważny jest fakt, że nawet dusze pojawiające się niezależnie od ognia mogą pozostawić jakiś dowód swojego cierpienia w płomieniach. Dusza, która kiedyś objawiała się siostrze Lindmayr, miała lodowato zimny oddech. Gdy jednak dotknęła palcem stopy siostry, zostawiła na niej głębokie oparzenie. W rzymskim Muzeum Dusz Czyśćcowych, jakie znajduje się przy kościele Sacro Cuore del Suffragio niedaleko Watykanu, można znaleźć bardzo wiele przedmiotów ze śladami wypaleń. Wspomnę tylko o odciskach palców, wypalonych na modlitewnikach. Znajdują się one zazwyczaj na określonych stronach, tak jakby zmarła osoba usiłowała zwrócić uwagę na konkretne modlitwy.
Jednym z ciekawszych eksponatów rzymskiego muzeum są kartki niemieckiego modlitewnika, należącego do Georga Schitza. Pozostawił je duch jego zmarłego brata Josepha. 21 grudnia 1838 roku zmarły dotknął modlitewnika i poprosił swojego brata o odmawianie modlitw: „Panie Jezu miłosierny, nie zważaj na ich przewinienia, ale wezwij ich do królestwa niebieskiego” oraz „Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie”.
◗ Odwiedził Pan między innymi Jasną Górę. Czy także tam znalazł Pan coś ciekawego?
W klasztorze ojców paulinów chciałem przyjrzeć się korporałowi z wypalonym śladem dłoni zmarłego księdza. To lniana tkanina, rozkładana podczas Mszy Świętej na ołtarzu. Nie jest ona wystawiona na widok publiczny, lecz znajduje się w jednej z krypt jasnogórskiego sanktuarium. Brak jest jakiegokolwiek dokumentu lub opisu, w jakich okolicznościach wypalona ręka pojawiła się na tym kawałku materiału. W klasztorze opowiada się jedynie historię, że dwóch zakonnych kapłanów obiecało sobie wzajemnie, że ten z nich, który umrze pierwszy, da drugiemu znak z zaświatów. Upłynął pewien czas, gdy po śmierci jednego z nich o złożonym wzajemnie przyrzeczeniu przypomniał sobie ten drugi ksiądz. Gdy po zakończonej Mszy Świętej składał on jak zwykle korporał, w jego głowie zaświtała myśl, że być może nie ma życia po śmierci. W tym momencie na płótnie pojawiła się ręka, a gdy po chwili zniknęła, zostawiła wypalone ślady. Co ciekawe, spaliła się jedynie wierzchnia część korporału, warstwa dolna natomiast pozostała nienaruszona.
Mamy co prawda lukę w informacjach dotyczących tej historii, jednak fakt, że zmarły tak niespodziewanie spełnił swoje przyrzeczenie, stanowi moim zdaniem wymowną nauczkę, że wieczność to niezgłębiona tajemnica i nie można z nią igrać z niemądrej ciekawości.
◗ Czy istnieją jakieś konkretne formy pomocy duszom czyśćcowym?
Święty Tomasz z Akwinu podkreślał ogromne znaczenie Mszy Świętej, sprawowanej w intencji zmarłych dusz. Do ulubionych modlitw dusz należy na przykład Psalm 129: „Z głębokości wołam do Ciebie, Panie” oraz różne formy odpustów praktykowane w Kościele katolickim. Nie można zapominać także o wielkiej mocy, płynącej ze wstawiennictwa Matki Bożej.
Ogólnie rzecz biorąc, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przez Boga uznawane są wszelkie praktyki religijne, a także akty i przejawy poświęcenia, wynikające z czystych intencji i powodowane miłością do zmarłych. Zgodnie ze starą tradycją, Anioł Stróż dodaje takiej duszy otuchy i wspiera ją podczas pobytu w czyśćcu, przekazuje jej modlitwy, a na końcu towarzyszy jej w drodze do nieba. Zdarza się też, że dusze czyśćcowe odwdzięczają się żyjącym za ich pomoc albo same modlą się w ich intencji. Potwierdzają to pisma wielu świętych i świadectwa osób współcześnie żyjących.
Gerard J. M. van den Aardweg jest psychoterapeutą i doktorem psychologii. Pracuje na Uniwersytecie Amsterdamskim i wykłada na wielu uczelniach w Europie, Stanach Zjednoczonych i Brazylii. W Polsce i jednocześnie w Holandii opublikował książkę pt. Spragnione dusze. Zjawy z czyśćca, która jest owocem jego wieloletnich badań i poszukiwań.

http://www.magazynfamilia.pl/drukuj/Sla ... 9,113.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chrześcijaństwo
PostNapisane: 27 lis 2012, 13:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://rebelya.pl/post/2933/il-giornale ... now-prosi-

"Il Giornale": Co roku 6 milionów muzułmanów prosi o chrzest
19.11.2012

"Co godzinę 667 muzułmanów nawraca się na chrześcijaństwo. Każdego dnia nawet do 16 tysięcy gotowych jest przyjąć chrzest. Każdego roku liczba przyjmujących Chrystusa sięga 6 mln!" - napisał włoski centroprawicowy dziennik i przedrukował apel Magdi Alama do papieża Benedykta XVI, znanego włoskiego konwertyty na katolicyzm, byłego dziennikarza i polityka egipskiego pochodzenia
Gazeta powołuje się na raporty, których, jak pisze, nie może ze względów bezpieczeństwa ujawnić. Obok krajów takich jak Korea Północna i Chiny, chrześcijanie są najbardziej prześladowani właśnie w krajach muzułmanskich, najgorzej zaś mają właśnie konwertyci.

Jak zapewnił w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" Magdi Allam, liczby te są wiarygodne. Po raz pierwszy ujawnił je w 2006 r. szejk Ahmad al-Qataani w wywiadzie dla katarskiej telewizji Al Dżazira. Także dane z 2008 r., które zgromadziło stowarzyszenie Notre Dame de Kabylie założone przez Mohammeda Christophe’a Bileka, nawróconego na chrześcijaństwo Algierczyka, mówią o masowych nawróceniach: 5 mln w Sudanie, 250 tys. w Malezji, 50 tys. w Egipcie, od 25 do 40 tys. w Maroku, 50 tys. w Iranie, 5 tys. w Iraku, Indiach i Afganistanie po 10 tys., 15 tys. w Kazachstanie i 30 tys. w Uzbekistanie. Statystyki te zaprezentował też niedawno Xavier Da Silvier, francuski prawnik prześladowany i zastraszany przez islamistów. Adwokat wystąpił 13 października 2012 r. na międzynarodowej konferencji w Paryżu na temat „Europa i jej korzenie wobec rosnącej chrystianofobii”, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Tradizioni Famiglia Proprieta. Da Silvier, przewodniczący francuskiego odłamu TFP, zaprosił na nią nawróconych muzułmanów.

„Mówimy o prześladowaniach i chrystofobii jedynie w kontekście Iraku, Egiptu czy północnej Afryki. Ale jesteśmy prześladowani i w Europie, na przedmieściach Paryża. Tu za przyjęcie Chrystusa przez muzułmanina płaci się śmiercią” – mówili ochrzczeni małżonkowie, od kilku lat obywatele Francji (nie ujawnili swoich danych osobowych). Kiedy przyjęli chrzest, ich dzieci próbowano porwać. Żyją w ciągłym strachu. Takich jak oni na Starym Kontynencie są tysiące.

Jak pisze "Il Giornale", Allam zorganizował konferencję prasową z udziałem 40 dziennikarzy w jednej z paryskich restauracji. Francuskie media przemilczały wszystko. Do prasy przedostały się tylko strzępy danych o nawróceniach, czy apele polityka, by pomóc prześladowanym za konwersję muzułmanom. Nie informowano też o wielkiej manifestacji w obronie wolności wyboru religii nad Sekwaną.

O sprawie głośno zrobiło się dzięki "Il Giornale".
„Drogi Ojcze Święty, przyjmij w Watykanie nawróconych do Jezusa muzułmanów” – napisał w liście do Benedykta XVI Magdi Cristiano Allam, który opublikowała włoska gazeta. „Ojcze Święty, nie bacząc ani na obawy przed zemstą islamistów, ani na opór wewnątrz Kościoła, miałeś odwagę udzielić mi chrztu św. Teraz proszę Cię, byś przyjął mnie z delegacją muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo w Europie i na świecie. (...) Chcemy, by Kościół katolicki przestał się bać przekonywać muzułmanów do prawdy o Chrystusie (...) Kościół blokuje nawrócenie muzułmanów na chrześcijaństwo” – pisze Allam, który w 2008 roku został ochczony osobiście przez Benedykta XVI.

Allam przez większość swojego wcześniejszego życia był raczej kulturowym muzułmaninem, wzorem mody intelektualnej panującej w krajach muzułmańskich do lat 90-tych łączył lewicowe poglądy z kulturą islamską. We Włoszech długo uchodził zaś za "nowoczesny" głos świata muzułmanów.

Apel do Benedykta XVI ukazał się dokładnie w czasie, gdy w Rzymie trwał Synod Biskupów poświęcony nowej ewangelizacji. „Głoszenie Dobrej Nowiny i Jezusa jest obowiązkiem każdego chrześcijanina, wypływającym z Ewangelii”, a „każdy człowiek ma niezbywalne i pełne prawo, niezależnie od wyznawanej religii czy jej braku, móc poznać Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię” – przypomnieli biskupi.

Oprac. Mad, Gość Niedzielny


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /