Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 04 cze 2017, 16:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Lewackie multi-kulti i islamskie odczłowieczenie jak na razie hulają w synergii po Europie i póki co jest na tyle dobrze, że musimy do tego się przyzwyczaić, czyli musimy przeżyć ten etap lewacko - islamskiej tresury, aby w następnej kolejności potrafić pogodzić się kolejnym podwyższeniem poprzeczki w islamizacji Europy.
Co nas czeka?
Gdy poprawnie politycznie, czyli pokornie spuścimy głowy, albo schowamy je w piasek, to już w niedalekiej przyszłości nic nas nie będzie czekało, bo nieobecnego, czyli zatłuczonego nic tu już nie czeka.


Świat składa kondolencje Brytyjczykom. W Niemczech imigrant zabił dziecko

Theresa May po zamachu terrorystycznym w Londynie oznajmiła światu, że jest zbyt dużo pobłażliwości dla islamskich ekstremistów w Europie. Niespokojnie minionej doby było również we Włoszech i w Niemczech, gdzie Afgańczyk zabił pięcioletnie dziecko w obozie dla uchodźców.

W emocjonalnym wystąpieniu na Downing Street, brytyjska premier dużo uwagi poświęciła nie tylko ofiarom, ale przede wszystkim sprawcom zamachu. Choć służby w Londynie nie podają nazwisk i narodowości sprawców, to Theresa May ma pewność, że chodzi o islamskich radykałów. - To ideologia, która twierdzi, że nasze zachodnie wartości wolności, demokracji i praw człowieka są niekompatybilne z religią islamu. Ideologia, która jest perwersją islamu i prawdy, a jej pokonanie jest jednym z wielkich wyzwań naszych czasów - oceniła premier.

"Dość islamskim radykałom"
Jak powstrzymać islamskich terrorystów? May uważa, że droga do walki z radykalizmem nie wiedzie tylko przez konflikty zbrojne i działania służb specjalnych. Szefowa rządu stawia również na "odciąganie ludzi od przemocy i sprawienia, żeby zrozumieli, iż pluralistyczne, brytyjskie wartości są nadrzędne wobec tego, co oferują siewcy i sympatycy nienawiści". Ogromnym problemem, jaki dostrzega May, jest nieograniczony dostęp islamskich radykałów do Internetu, co ułatwia wymianę informacji i w konsekwencji przeprowadzanie zamachów terrorystycznych. - Nie można pozwolić tej ideologii na funkcjonowanie w bezpiecznej przestrzeni, która pozwala jej się rozwijać. Musimy pracować z sojuszniczymi, demokratycznymi rządami, aby wypracować międzynarodowe porozumienia, które regulują cyberprzestrzeń i przeciwdziałają terroryzmowi - podkreśliła.

- Nadszedł czas, żeby powiedzieć: dość! Wszyscy powinni wieść swoje życie normalnie, a społeczeństwo dalej funkcjonować w oparciu o swoje wartości, ale jeśli chodzi o walkę z ekstremizmem, sytuacja musi się zmienić - zapowiedziała May. Wybory parlamentarne odbędą się w Wielkiej Brytanii w wyznaczonym terminie - 8 czerwca.

Depesze na Downing Street spływają z całego świata. Beata Szydło napisała: "Głęboko wstrząsnęła mną informacja o kolejnych atakach, do których doszło w Londynie. Łączę się myślami i sercem z rodzinami ofiar i wszystkimi poszkodowanymi, wyrażając jednocześnie jednoznaczny sprzeciw wobec przemocy i okrucieństwa. W tych ciężkich chwilach pragnę zapewnić o pełnej solidarności Polski z brytyjskim społeczeństwem".

Według oficjalnych danych, 7 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w wyniku ataku trzech terrorystów na moście London Bridge i nieopodal Borough Market. Wśród osób, które ucierpiały, są obywatele Australii i Francji. Nie ma informacji o rannych Polakach.

Panika w Turynie
Niespokojnie było również w Turynie, gdzie zapadła panika w strefie kibica. Ktoś usłyszał wybuch, kibice, którzy oglądali mecz finałowy Ligi Mistrzów Juventus - Real Madryt, zaczęli się tratować podczas ucieczki. Do szpitali trafiło aż 1527 osób - w tym dwóch Polaków. W wyznaczonej strefie przebywało blisko 30 tys. fanów mistrza Włoch. Na miejscu zdarzenia runęła metalowa konstrukcja, a część zdezorientowanych kibiców myślała, że wybuchła bomba.

Imigrant zabił dziecko w Niemczech
W Arnschwang w Bawarii, 41-letni Afgańczyk zabił pięcioletnie dziecko z Rosji. Zadźgał go nożem, chłopczyk zginął na oczach swojego rok starszego brata, który doznał szoku i przebywa na obserwacji w szpitalu. W wyniku ataku ciężkich ran doznała matka dziecka. Imigrant nie chciał oddać się w ręce policji i został zastrzelony przez funkcjonariuszy.

Źródło: PAP

GW

http://www.salon24.pl/newsroom/783450,s ... il-dziecko


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 14 cze 2017, 16:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Finlandia: Uchodźca walczył z koparką. Wziął ją za potwora ze Skandynawii.

https://www.youtube.com/watch?v=N_s5r44UR1Y

Wydaje się, że islamskie ubogacenie kultury europejskiej może nas wszystkich, lub prawie wszystkich, zaprowadzić do wariatkowa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 20 cze 2017, 13:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Bagno islamskiego wynaturzenia powoli zatapia Europę w fekaliach lewackiego multi-kulti.

Islamiści zabili kolejnego polskiego kierowcę !

Dzisiaj znowu Islamisci spowodowali śmierć polskiego kierowcy !

W Calais - francuskim mieście, gdzie znajdował się do niedawna wielki obóz migrantów - doszło do tragedii. Kierowca furgonetki na polskich numerach rejestracyjnych zginął w wyniku nielegalnych działań uchodźców - informuje francuskie radio Europe 1

Kolejny Polak który stracił życie przez wojujących wyznawców allaha, ilu naszych rodaków już zginęło, a niektórzy oszaleli z nienawiści do Polski i rządu niby Polscy politycy chcieliby sprowadzić do nas i za nasze pieniądze tych co mordują Polaków, gdzie i kiedy tylko mają okazję. NIGDY W POLSCE ŻADNYCH ISLAMISTÓW, ŻADNYCH, jak muszą uciekać przed wojną chociaż to w większości przypadków kłamstwo, to niech ich przyjmują ich bogaci bracia w islamskiej wierze z Arabii Saudyjskiej, Kataru, Iranu itp. niech oni będą z nimi solidarni, ich na to stać tak jak stać ich na budowę tysięcy meczetów w Europie, a jak ich nie chcą to już tylko wewnątrz muzułmańska sprawa i nic a nic nas obchodzić nie powinna. Polska też powinna zakończyć idącą w dziesiątki milionów złotych pomoc dla finansową muzułmanów, to nie nasza wojna i nie ponosimy za nią żadnej odpowiedzialności, a zresztą czy Syrię ktoś napadł np. Izrael, Chiny, kosmici, nie to arabska wojna domowa, to jak się araby biją między sobą to my mamy do tego dopłacać jakim prawem, a to już w Polsce nie ma biednych, bezdomnych, chorych i dla nich nie ma a są miliony dla wyznawców allaha, którzy nawet sami z sobą nie mogą żyć w pokoju, tylko całemu światu problemy stwarzają, a tym co im pomagają odwzajemniają się gwałtami, mordami, zamachami terrorystycznymi.

Czy to oznacza, że państwo francuskie istnieje tylko teoretycznie? Jeszcze drugie pytanie: Czy jakiekolwiek inne państwo, w którym jest stan wyjątkowy od ponad 1,5 roku i którego władze nie panują ad bezpieczeństwem wewnętrznym i zewnętrznym i z takim deficytem budżetowym jak Francja, zostało przyjęte do UE, do strefy Schengen, do strefy EURO? Mam wrażenie, że państwa starej Unii, straciły kontakt z rzeczywistością. Żyją snami o dawnej potędze, przejadając resztki kapitału nagromadzonego jeszcze w czasach kolonialnych. Zamarzyło im się skolonizowanie państw Europy Środkowej, ale te nie chcą się na to zgodzić. Państwa większe jak Niemcy, Francja, Włochy idą starym kursem, jak Titanic na górę lodową. Państwa mniejsze Holandia, Belgia, jeszcze zachowują starą butę, ale już zaczynając spoglądać w kierunku Europy Środkowej. A Austria, to najchętniej siedziałaby na dwóch krzesłach. Z jednej strony interesy z Niemcami np. Nord Streem 2, ale do Trójmorze też by się chciały przytulić, W kwestii uchodźców niby zgodne z V4, ale jeśli chodzi o sankcje należy ich wyłączyć, bo mają dobre chęci. Hipokryzja w najczystszej postaci.

Społeczeństwo polskie, jak podają media już w 75 procent badanych, jest przeciwnym sprowadzaniu Islamistów do Polski. Kto jest chętny - patrz np. Prezydent Gdańska i jemu podobni rozumiem,ze zaproszą ich do swoich domów tam niech się ubogacają - jeżeli chcą !

Opublikowano: 20.06.2017 11:43. Ostatnia aktualizacja: 20.06.2017 11:45.

http://dziennikarstwoobywatelskie.salon ... o-kierowce


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 01 lip 2017, 13:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Doczekaliśmy się wielorakiego ubogacania naszej europejskiej kultury.
Najwięcej ożywczych prądów wnoszą pospołu lewaccy dewianci i muzułmańscy saraceni.


Mistrzostwa Europy w opluwaniu

Niedawno przez niemieckie media w Polsce przetoczyła się straszliwa nawałnica wytoczona przeciw "rasistowskim i ksenofobicznym" Polakom, czyli niepokornym tubylcom zamieszkującym post-niemiecką kolonię. Poszło o ohydny, rasistowski atak na muzułmankę, którą polski ksenofob i rasita opluł nienawistnie. Wycieczka sprzed dwóch lat, ale rzekomy incydent potrzebny akurat teraz, gdy trzeba realizować wytyczne z Berlina i przyjmować tzw uchodźców: schnell schnell !

Oczywiście cała sprawa, jak zwykle, okazała się zwykłym, typowym dla tych mendiów - fejk niusem. Niemieckie mendia w Polsce (zresztą u siebie też) w celu wywyższania muzułmanów posługują się TYLKO kłamstwem, oszczerstwem, pomówieniem. Tak jak i ich "polscy" akolici i fornale. Wielka szkoda, że ci etyczni bandyci z niemieckich gadzinówek, przedrukowywanych przez etycznych bandytów w Polsce, nie podali danych tego rzekomego opluwacza. Facet byłby już milionerem. A tak, niestety, jest kolejną anonimową ofiarą niemieckiej , antypolskiej, pro-muslimskiej propagandy, którą muszą uskutecznieć "niezależne i wolne" niemieckie mendia w Polsce i w Niemczech. Muszą, bo taki dostali bestellen. Wolne, niezależne niemieckie media. Od 2ch lat to wyjątkowy ironiczny oksymoron....

Niby nic nowego u tej ohydnej zbieraniny kłamców, oszustów, szalbierzy, oszczerców i opluwaczy. Ale nawet oni nie są tak dobrzy w opluwaniu, jak ci , których z takim nadpobudliwym zapałem bronią. Spluwanie i plucie to silna broń u ich milusińskich, muzułmanów. "Polscy" miłosnicy pokojowych i tolerancyjnych wyznawców Mahometa, usprawiedliwiają, że oni tak spluwają wszędzie i gęsto, bo wiecie, Ramadan, całe dnie nic nie wkładają do ust, mogą tylko wydalać. I już. Estetykę tych szamlcowników , diabli wzięli. Wszystko ścierpią, wszystko wytrzymają, wszystko usprawiedliwią. Byleby ci "uchodźcy" byli tu już. Żeby można od Polaków wyciągać kasę na integrację, na edukację, na ścielenie im łóżeczek, na kawusię do łóżeczka. Ohydna banda szmalcowników...

Rzekomy incydent z rzekomo oplutą muzułmanką w Polsce okazał się, oczywiście, fejkiem. Ale jazgot był niebywały. Jakby ktoś tę dziewuchę zakrywającą swe grzeszne ciało, bo tak jej nakazali jej właścieciele, co najmniej zabił, a może i kilka razy. Tymczasem nie ma większych mistrzów opluwania od milusńskich podopiecznych niemiecko-polskich miłosników "uchodźców".

Obrazek

To zdarzyło się w Niemczech. Pan muslim, opluł Niemkę, bo zamiast w hidżabie pozwala sobie chodzić po niemieckich ulicach w krótkiej kiecce. Należy podziwiać wstrzemięźliwość tego tolerancyjnego muslima, bo przecież mógł i powinien zabić. Przy aplauzie tej zdziczałej, lewacko-postepackiej zbieraniny feminazistek i niemęskich feminazistów. Niemieckie mendia w Polsce i w samych Niemczech, no jakoś tak nie zauważają takich incydentów. Trochę niezręcznie pisać samo słowo incydent, bo takim niemieckie mendia określają zamordowanie dziesiątek ludzi przez islamskiego tolerastę, ale w moim słowniku incydent wciąż pozostaje incydentem, a masowe morderstwo, masowym morderstwem. Nic nie poradzę, w okreslaniu znaczeń słów jestem konserwatystą.

W Polsce rzekome oplucie muzułmanki - wrzask , jazgot i skowyt szmalcowników. W Niemczech sfotografowane, widoczne, bez wątpliwości oplucie Niemki przez muslima - cisza jak makiem zasiał. Milczenie feministek jest tu więcej niż wymowne. Ale one zdradziły już kobiety reakcją po masowych molestowaniach w Sylwestrową noc. Usprawiedliwiając jak Sroda śniadych gwałcicieli, same się określiły jednoznacznie, a normalne kobiety powinny im pluć w te fałszywe gęby nieustannie...

Wszędzie gdzie nawiedziły ciemnogrodzką Europę światłe muzułmańskie watahy, problem z opluwaniem jest niekończącą się historią.

http://www.dailymail.co.uk/news/article ... oster.html

Obrazek

Ten pan napluł w twarz pani manager lokalnego Centrum Społeczności, bo pani miała czelność do ośrodka kierowanego przez siebie zaprosić grupę Gospel. A że to chrześcijanie, więc panu muslimowi to się bardzo nie spodobało i pani napluł w twarz. Pokojowy i tolerancyjny pan muslim ponióśł karę w wysokości 60 godzin prac społecznych i rekompensatę dla oplutej w ogromnej wysokości 50 funtów (250 złotych).

Większa pomysłowością i perspektywą oplucia , wykazał się kolejny tolerancyjny "uchodźca" na ulicy South Shields, niejaki Rezzas Abdulla. Rodowity zapewne Anglik. Ten miły i tolerancyjny muslim (jak oni wszyscy przecież) napluł na 9miesięczną dziewczynkę wiezioną w wózku przez jej matkę. Tolerancyjny muslim krzyczał przy tym, że "biali ludzie nie powinni się rozmnażać".

To ta opluta dziewczynka.

Obrazek

Za swój elegancki czyn, pan muslim dostał wyrok ośmiu miesięcy w zawieszeniu oczywiście, ze względu na niską szkodliwość czynu. Tu trzeba przyznać, że tolerancyjny muslim wyraził tylko to, co euro-feminazistki propaguja od jakiegoś czasu. Żeby białe kobiety usuwały ciąże, a środki zaoszczędzone na dzieciach, przeznaczały na pomoc dla takich jak wyżej "uchodźców".

Powtarzam po raz tysięczny. Ta islamska inwazja nie byłaby możliwa, islamiści nie byliby tak bezczelnie i bezkarnie odważni wobec Europejczyków, gdyby nie ta zdradziecka , 5ta kolumna zaprzańców i szmalcowników. Miejsce zdrajców jest we więzieniu, a nie na pontonach dowożących nachodźców do Europy. A to dopiero początek islamskiej ekspansji. Będzie się działo. Niemniej wojnę na plucie, wygrywają zdecydowanie islamiści. Tym bardziej że plucie drugiej, cywilizowanej strony, to tylko pobożne(?) życzenia zdradzieckich zaprzańców i otwartych wrogów naszej cywilizacji....

Opublikowano: 01.07.2017 11:41.

http://widzianezdaleka.salon24.pl/79009 ... u-nierowne

Jeżeli nie odegnamy od koryt lewackich unijnych kacyków, to my, kiedyś dumni Europejczycy, wyginiemy jak neandertalczycy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 01 lip 2017, 13:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Ta islamska inwazja nie byłaby możliwa, islamiści nie byliby tak bezczelnie i bezkarnie odważni wobec Europejczyków, gdyby nie ta zdradziecka , 5ta kolumna zaprzańców i szmalcowników.


Gdyby ta 5ta kolumna była tylko na pontonach, to Europejczycy łatwo by sobie z tą inwazją poradzili. Niestety, ale ta 5ta kolumna jest u władzy, zajmuje najwyższe piętra administracji europejskich państw, dysponuje największymi środkami finansowymi, ma media, sądy i policję.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 01 lip 2017, 15:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Asindziej napisał(a):
Aerolit napisał(a):
Ta islamska inwazja nie byłaby możliwa, islamiści nie byliby tak bezczelnie i bezkarnie odważni wobec Europejczyków, gdyby nie ta zdradziecka , 5ta kolumna zaprzańców i szmalcowników.

Gdyby ta 5ta kolumna była tylko na pontonach, to Europejczycy łatwo by sobie z tą inwazją poradzili. Niestety, ale ta 5ta kolumna jest u władzy, zajmuje najwyższe piętra administracji europejskich państw, dysponuje największymi środkami finansowymi, ma media, sądy i policję.

Na pontonach pracują jedynie wyrobnicy 5tej kolumny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 01 lip 2017, 16:36 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Na pontonach pracują jedynie wyrobnicy 5tej kolumny.


Jednakże tutaj najwięcej do powiedzenia mają ci którzy zajmują najwyższe piętra administracji państw europejskich.
To właśnie oni wpuścili miliony islamistów do Europy.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 04 lip 2017, 11:00 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Argument z historii

Proszę mi pokazać w historii Kościoła Katolickiego uczciwego duchownego, który popierałby masowe migracje ludnościowe prowadzące do wymieszania katolików z ludźmi innych religii.

https://sacerdoshyacinthus.com/2017/07/ ... -historii/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 08 lip 2017, 18:44 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3231
6-letnia Niemka opowiada o imigrantach w Niemczech (Polskie napisy)

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 18 sie 2017, 19:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Dziś można już śmiało powiedzieć, że Europa nie jest rządzona (lepiej brzmi: zarządzana tymczasowo) przez lewaków, ale przez dżihadystów.
To unijni dżihadyści sprowadzają do Europy saraceńskich dżihadystów, a wszystko to przeciw Europejczykom, których w ten sposób skazują na zagładę, razem z całą dotychczasową europejską kulturą. Główną dżihadystką jest niemiecka kanclerz i jej unijni przydupnicy, jak Tusk,Timmermans, Junker, Macron...itp. Jak widać ISIS opanowało już struktury unijne. Być może trzeba będzie się z UE pożegnać, bo jak i po co mielibyśmy "żyć" pod butem świrów islamskich.


Zamachy: trzeba się przyzwyczaić, albo...

Europa jest stracona. Przynajmniej jej zachodnia część, tyle upokorzona islamskimi zamachami na niewinnych niczemu ludzi, co mamiona mową-trawą polityków, dla których "poprawność polityczna", wymyślona w zaciszu berlińskich i brukselskich gabinetów, jest nadrzędna wobec dotychczasowych i przyszłych ofiar islamskich fundamentalistów. Właściwie wszystkie te czcze gadki europejskich przywódców i mądrali, można by nagrać na jakieś CD i sprzedawać po każdym następnym zamachu. Po co się męczyć i wymyślać nowe dyrdymały? Sprzedawać płyty, najlepiej w pakiecie z kredkami, które powinny być zatwierdzone stosowną dyrektywą KE - żeby Europejczycy mieli unijną formę sprzeciwu wobec wojującego islamu. Kredki, piękne kolorowe kredki…

Europejczykom - poza kredkami- oferuje się strach - trzeba do "zamachowej" codzienności się przyzwyczaić, bo takie są realia. Nie będę specjalnie odkrywczy stwierdzeniem, że współczesne pole manipulacji społeczeństwami, polega w głównej mierze na takim kierowaniu informacji do niego docierających, aby pobudzać pewne emocje, wśród których najważniejszym jest właśnie... strach. Propaganda każdego reżimu opiera się na takim właśnie kreowaniu zagrożeń i sprawianiu wrażenia, że tylko stabilizacja trwania danego reżimu jest gwarantem spokoju i bezpieczeństwa obywateli. Wobec wypowiedzi europolityków, w których wręcz roi się od zwrotów o jedności, wzmocnieniu współpracy europejskiej i tym podobnych sloganów- bzdetów, należy chyba nabrać pewnych podejrzeń co do czystości wygłaszanych deklaracji, ale zostawiam to ocenie Czytelników.

Problem islamskich zamachów w Europie wynika z prostej zależności między napływem tzw. uchodźców, a ożywieniem muzułmańskich komórek terrorystycznych w krajach ogarniętych już wcześniej chorą polityką multi-kulti. Lewactwo uparcie utrzymuje, że takiej zależności nie ma i szermuje argumentem o dawnych zamachach IRA, ETA czy " Brigate Rosse", z którymi Europa sobie poradziła. Zapominają w tej "polemice", że charakter zamachów islamskich, które odnotowujemy teraz z częstotliwością wcześniej nie znaną, to zupełnie inna "bajka" niż separatystyczne dążenia wymienionych wyżej ugrupowań. Islam, który "uchodźcami" i zamachami tak naprawdę dokonuje inwazji na Europę, ma zupełnie inne cele - wynikające w znaczącej mierze z odwiecznego konfliktu islamu z chrześcijaństwem.

Haitham al-Haddad, naukowiec i prezenter, członek Islamskiej Rady Szariatu, który zasłynął z wypowiedzi na temat Żydów (którzy według niego są wrogami Boga oraz potomkami świń i małp), w jednym z wywiadów dość jasno opisuje strategie przejmowania Europy przez islam. Taktyka jest prosta: dopuszczenie wielokulturowości do momentu, kiedy ilość wyznawców Allaha będzie wystarczająco dużo do przejścia władzy w poszczególnych państwach. Nie jest tu przypadkiem, że "imigranci" w Europie są specjalnie traktowani, a Ich przestępstwa popełniane np.na tle seksualnym są tłumaczone nieznajomością norm kulturowych na starym kontynencie. To nic innego, jak przejmowania kawałek po kawałku różnych dziedzin europejskiego życia. Umyka gdzieś tu prawda, że w Europie trwa wojna religijna, pomiędzy chrześcijaństwem i islamem. Zamachy są najlepszym dowodem na potwierdzenie tej tezy, a stawką tej wojny jest nie tylko wiara, ale też cały system norm społecznych.

I tu rodzi się pytanie: dlaczego, wobec takich oczywistości widocznych gołym okiem, Europa, zintegrowana pod flagą Unii Europejskiej, w istocie brnie w politykę przyjmowanie rzesz islamskich migrantów i - poza kredkami i banalnymi deklaracjami - nie potrafi przeciwstawić się islamskim zamachowcom?

Odpowiedź jest banalnie logiczna i prosta: ponieważ UE ma w tym interes.

Niemcy. Państwo które zdecydowanie nadaje UE kierunek i cele strategiczne. Jednocześnie państwo, które w Europie jest najsilniejsze gospodarczo i jest zdolne do kierowania gospodarkami państw "satelickich". A jednak na nieskazitelnym wizerunku niemieckiej potęgi gospodarczej jest rysa, którą Niemcy odkryli właściwie zaraz po II Wojnie Światowej.

Owa rysa, to nierównowaga płciowa w latach powojennych. Skoro wielu Niemców zginęło na froncie i brakowało rąk do pracy (zwłaszcza tej, która była poza zasięgiem kobiet), siłę roboczą należało importować. I importowano - z Turcji, z Polski i z innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Problem w tym, że po wchłonięciu DDR i rozpadzie bloku wschodniego, system taniej siły roboczej zaczął się "sypać" i grozić katastrofą braku rąk do pracy. Imigranci islamscy mieli być remedium na coraz wyraźniejszą wizję załamania się potęgi gospodarczej Niemiec.

Statystyki są brutalne, ale mówią wiele o celach zaproszenia do Europy milionów islamistów. Wg. prognoz demograficznych, w 2060 roku Niemcy mogą mieć mniej mieszkańców niż Francja i Wielka Brytania. To musi osłabić ich polityczną i gospodarczą pozycję w Unii Europejskiej. Zaproszenie dla muzułmanów, nie wynika zatem z empatii dla pokrzywdzonych w wojnie syryjskiej, ani nawet nie z poczucia winy za minione grzechy, ale przede wszystkim z demograficznej i gospodarczej kalkulacji. Fakt jest niepodważalny: niemiecka gospodarka, żeby się rozwijać potrzebuje milionów nowych rąk do pracy.

Cena nie gra roli. Niemcy zakładają, że do 2027 r. współczynnik aktywności zawodowej imigrantów, powinien być na poziomie 70 proc., a efektywność pracy islamskiego imigranta będzie wynosić 67 proc. efektywności przeciętnego Niemca. Tym samym nakłady poniesione na utrzymanie migrantów zaczną się zwracać, a PKB Niemiec zacznie rosnąć.

Imigranci to jedyna szansa dla Niemiec, które za wszelką cenę chcą utrzymać rolę "dominatora" w Europie. To właściwie bezspornie wyjaśnia daleko idącą, absurdalną tolerancję wobec "uchodźców" i mowę-trawę w komentarzach na temat zamachów. To także wyjaśnia i definiuje 'poprawność polityczną", oraz założenia i dyktat w sprawie relokacji muzułmańskich przybyszów po całej Europie. Wszak w Niemczech mają pozostać tylko cenni dla gospodarki wykwalifikowani fachowcy i ci, którzy będą chętni pracować dla "rasy panów". Resztą - czyli nierobami i pasożytami mają się zająć państwa "satelickie" i utrzymywać taką "armię" jako naturalną rezerwę dla pracujących w Niemczech. Utrzymanie rezerw jest kosztowne, Niemcy potrafią liczyć, do tego stwarzają sobie pole do powiedzeń w stylu: Abdul, chcesz tu pracować? Bo w polskich obozach (sic!) dla uchodźców, jest ze stu na twoje miejsce...

Może na już nudne - przy całym szacunku dla ludzi, którzy niepotrzebnie giną w zamachach - akty islamskiego terroru, należy spojrzeć z zupełnie innego punktu widzenia? Może już dosyć tych kredek i banałów? Może pora pogonić lewactwo, kłamców i unijną dyktaturę? Nie po to, żeby się mścić - po to, żeby uratować Europę i ... swoje życie na tym kontynencie.
Zachęcam do przemyśleń.

Opublikowano: 18.08.2017 19:15.

https://www.salon24.pl/u/okop/802540,za ... czaic-albo


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 20 wrz 2017, 07:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Gnijąca moralnie Europa zarządzana przez lewackich degeneratów sprowadziła na swoje ziemie saraceńskich dzikusów, którzy zaczynają współuczestniczyć w tworzeniu nowej lewackiej "kultury" europejskiej, wspartej na "fundamentach" lewackich "wartości".
Seks w wersji sodomistycznej jest jednym z ważniejszych filarów tej tzw. kultury i chroniony jest niemal prawem. Prawem poprawności politycznej. Saraceni występują tu w roli przodowników postempu, w roli instruktorów obyczajowych i co by nie mówić w rozumieniu lewackim ubogacają Europejczyków kulturowo.


Uchodźcy sprawcami gwałtów

Liczba gwałtów popełnionych na terenie Bawarii przez migrantów ubiegających się o azyl wzrosła w pierwszym półroczu br. o 91 proc. – podał dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, powołując się na szefa bawarskiego MSW Joachima Herrmanna.

Autor artykułu Matthias Drobinski wylicza przypadki gwałtów i molestowania seksualnego z ostatnich dni: gwałt na 16-latce dokonany na ulicy przez dwóch Afgańczyków w Górnej Bawarii, próbę gwałtu na kobiecie uprawiającej jogging w Rosenheim i molestowanie przez azylantów młodych kobiet w Bambergu.

Dziennikarz zaznacza, że migranci stanowią 2 proc. ludności Bawarii i 18 proc. podejrzanych o tego rodzaju przestępstwa. Jego zdaniem, podane liczby „wytrącają z równowagi”.

Zdaniem Herrmanna, podane liczby odzwierciedlają sytuację w całych Niemczech.

Drobiński zwraca uwagę, że w tym roku zaostrzeniu uległo prawo o niedozwolonych czynach seksualnych, co oznacza, że obecnie za przestępstwa uznaje się czyny, które rok temu nie podlegały karze.

Kryminolog z uniwersytetu w Muenster Christian Walburg wyraził opinię, że tendencja wzrostowa w przypadku gwałtów i przymuszania do czynności seksualnych jest widoczna i nie powinna być kwestionowana. O ile liczba Niemców podejrzanych o gwałt pozostała na niemal identycznym poziomie w 2016 roku w porównaniu z 2015 rokiem (3944 do 3966), to liczba cudzoziemców podejrzanych o takie przestępstwa zwiększyła się z 1952 do 2512, a więc z 33 do 38 proc.

Widoczny wzrost jest w dużej mierze spowodowany przez samych uchodźców – powiedział Walburg. Jak dodał, wielu z nich to młodzi mężczyźni, którzy niezależnie od pochodzenia zawsze popełniają najwięcej przestępstw.

– Uchodźcy są „nadreprezentowani” w przypadku przestępstw popełnianych grupowo i w miejscach publicznych, na ulicy – zauważa Walburg.

Jak dodaje, o ile w przypadku aktów przemocy sprawcami i ofiarami są najczęściej uchodźcy, o tyle w przypadku gwałtów ofiarą są często miejscowe kobiety.

– Nie można bagatelizować tego zjawiska – podkreśla Walburg.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/189349 ... altow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 15 paź 2017, 17:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Patrioci nie dopuścili do islamskich modłów w operze! Zaśpiewali hymn Rumunii i powiedzieli prawdę

Październik 13, 2017 Jacek Międlar

W operze miał odbyć się rumuński spektakl zapowiadany przez organizatorów jako „wielokulturowe doświadczenie”. Na deskach opery odmawiano muzułmańskie modły oraz odśpiewywano hasło „Allahu Akbar”. Na widowni znaleźli się rumuńscy patrioci, którzy przerwali spektakl promujący islam.

W momencie, gdy na scenie po raz wtóry wyznawano wiarę w Allaha, odśpiewywano islamskie wersety oraz kojarzony z zamachami terrorystycznymi okrzyk, patrioci odśpiewali hymn Rumunii, który był doskonałą odpowiedzią na politykę poprawności i faworyzację islamu, która wkradła się na deski opery.

Przebudź się, Rumunie,
otrząśnij się ze śmiertelnego snu,
w który wpędzili cię
okrutni tyrani.
Teraz lub nigdy
weź los w swe ręce,
zdobądź uznanie u wszystkich,
nawet u swych wrogów.

Teraz lub nigdy
daj światu czytelny znak,
że w twoich żyłach pulsuje
dawnych Rzymian krew,
a w naszych sercach
z dumą nosimy imię
sławnego w bojach
dzielnego Trajana.

Spektakl na moment został przerwany, a rumuńscy patrioci przekazali kilka słów, w które była zasłuchana publika i przedstawiciele opery.

– Wstydź się dyrektorze [opery – przyp. red.], ponieważ to ty doprowadziłeś do tego co jest przed nami – powiedział patriota, na co odpowiedziała jedna z osób obecna na widowni:

– Wynoście się stąd. Jesteście kretynami – wykrzyczała kobieta. Rumun nie pozostał dłużny.

– Może Bóg da rozum Rumunom. I wtrącił się drugi patriota: Mahomet jest pedofilem! – czym totalnie rozzłościł siedzących na widowni i organizatorów spektaklu.

– Wynoście się stąd! Politykujcie sobie na zewnątrz! – wykrzyczał ktoś z audytorium.

– Wy którzy tu jesteście macie wyprane mózgi! ­– na odchodne powiedział Rumun.

Patrioci, którzy sprzeciwili się multikulturalizmowi zostali wyprowadzeni przez policję. „Wielokulturowe doświadczenie”, którym miał być spektakl w operze okazał się jawną promocją islamu, a nie promocją wielu kultur. Jesteśmy dumni z patriotycznej i odważnej postawy Rumunów.

http://jacekmiedlar.pl/2017/10/13/patri ... li-prawde/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: No i mamy multi - kulti
PostNapisane: 03 paź 2018, 18:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
„Efekt Chemnitz”. Niemcy w śmiertelnej pułapce imigracyjnej

Ponad miesiąc po wydarzeniach w Chemnitz sytuacja w Niemczech jest bardzo napięta. Rząd traci poparcie a drugą siłą polityczną w kraju stała się AfD. Problemy generuje przede wszystkim przestępczość tak zwanych uchodźców. Władze deklarują jednak otwarcie: nic na to nie poradzimy. Kryzys staje się naprawdę poważny.

Protesty i manipulacja
Nocą z 25 na 26 sierpnia imigranci z Syrii i Iraku, z których jeden był już wcześniej karany za przestępstwa, brutalnie zamordowali 35-letniego Niemca na festynie miejskim w Chemnitz. W odpowiedzi na zbrodnię doszło na ulicach miasta do szeregu dużych manifestacji. Organizowały je różne grupy antyimigracyjne z Alternatywą dla Niemiec na czele. Wśród protestujących były obecne też niewielkie grupki neonazistów; gros demonstrantów stanowili jednak zwykli obywatele, chcący wyrazić swoje oburzenie na politykę migracyjną rządu w Berlinie.

Głos sprzeciwu starały się na wszystkie możliwe sposoby zagłuszyć mainstreamowe media. Posuwały się do niebywałych wręcz manipulacji. Od pierwszych dni trwania protestów telewizja, radio i prasa mówiły o „pogromach” i „polowaniach na uchodźców”, do jakich miało rzekomo dochodzić w Chemnitz. Rzeczywiście, kilku neonazistów wykonywało faszystowskie gesty, ktoś zdewastował witrynę żydowskiego sklepu. Powodem histerii były jednak nie te incydenty – w Niemczech dość częste – ale 19-sekundowy film, na którym niemiecki osiłek goni ciemnoskórego migranta. W efekcie uwaga społeczeństwa została częściowo odwrócona od islamskich morderców 35-latka, a skierowana na faktycznie istniejący, ale w tym wypadku świadomie sztucznie rozdmuchany fenomen neonazizmu. Co ciekawe, nikt nie pytał, czy film jest autentyczny.

Pokazywano go jako dowód – i już. Na tym nie koniec. W prasie pokazywano też i opisywano duży marsz neonazistów, na którym zamaskowani młodzieńcy obwoływali się głośno „chuliganami Adolfa Hitlera”, czym wzbudzali śmiechy i poklask idącego z nimi tłumu. Widzom powiedziano: tak było w Chemnitz.

Histeria
Internauci szybko wykazali, że, owszem, ten marsz odbył się w Chemnitz, ale jeszcze przed festynem i nie ma najmniejszego nawet związku z protestami po zamordowaniu 35-latka. Został umieszczony w sieci przez lewicowych aktywistów i posłużył do świadomej manipulacji (nawiasem mówiąc, na nagraniu widać, że demonstracji neonazistów otwarcie wychwalających Adolfa Hitlera towarzyszy policja; zgodnie z prawem, nie ma prawa im przeszkodzić. A to o Polsce niemieckie media piszą jako o ostoi faszyzmu). Jeżeli ten film był kłamstwem, to co z poprzednim? Tego pytania nadal nikt nie zadawał. Zepsułoby to atmosferę nagonki na „faszystów”.

Po Chemnitz sama kanclerz Angela Merkel mówiła o „straszliwych wydarzeniach” i wzywała do ostrej odpowiedzi państwa. Prezydent Frank-Walter Steinmeier zachęcał Niemców do udziału w „antyfaszystowskim” koncercie „Wir sind mehr” w Chemnitz. Nie przeszkadzało mu, że zagra na nim zespół Feine Sahne Fischfilet, który w swojej twórczości wzywał między innymi do atakowania policji, a państwo niemieckie porównywał z ekskrementami. O AfD, która zwoływała marsz w Chemnitz, zaczęto mówić powszechnie jako o zagrożeniu. Sama kanclerz zasugerowała, że partia powinna stać się przedmiotem obserwacji kontrwywiadu. Krzewiła przecież faszyzm, jak „dowodziły” filmy.

Propaganda się kruszy
Pierwszy wyłom w tej narracji uczynił premier Saksonii, Michael Kretschmer z CDU. Na oficjalnej konferencji prasowej powiedział, że po rozmowach z przedstawicielami różnych służb może zapewnić: w Chemnitz nie było wcale ani pogromów, ani żadnych polowań. To kłamstwa. Wypowiedź Kretschmera przekazały media, ale nie wywołała żadnej reakcji. Przyćmiła ją niemal natychmiast sprawa szefa kontrwywiadowczego Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, Hansa-Geroga Massena. Massen „ośmielił się” powiedzieć mediom, że według sporządzonych na jego zlecenie ekspertyz, ów „dowód koronny” – 19-sekundowy film z Chemnitz, podobnie jak materiał o „chuliganach Hitlera”, może być prowokacją lewicowych ekstremistów. Jak argumentował Maassen, nie wiadomo w ogóle, kiedy to nagranie powstało; osoby odpowiedzialne za jego publikację w sieci nie przedstawiły żadnego dowodu na to, że przedstawia autentyczne wydarzenia z protestów.

Lewica wpadła w szał. Rzuciła się na Maassena z niewypowiedzianą wściekłością. Socjaldemokratyczna SPD, postkomunistyczna Die Linke, Zieloni, liberałowie z FDP – wszyscy jednym potępiającym chórem domagali się dymisji tego, bardzo doświadczonego urzędnika. Dlaczego? Jak argumentowano, Maassen wystąpił w mediach nie informując wcześniej o swoich podejrzeniach kanclerz Angeli Merkel, więc dopuścił się aktu nielojalności; co więcej, kwestionując wiarygodność filmu, wpisał się w retorykę środowisk antyimigracyjnych, de facto dając argument do ręki faszystom i neonazistom, jakoby „prasa kłamała”. A przecież niemiecka prasa nie kłamie.

Absurdalność tych zarzutów jest oczywista. Maassen jednak był dla lewicy solą w oku już od dawna, bo nie pierwszy raz publicznie podważał rozmaite multikulturalne „prawdy wiary”, mówiąc otwarcie o problemach, jakie powodują w Niemczech islamscy uchodźcy. Zwłaszcza SPD tworząca koalicję z CDU/CSU postanowiła wykorzystać okazję i postawiła sprawę na ostrzu noża: albo Maassen straci posadę, albo to koniec współpracy rządowej i czas na nowe wybory. A przecież koalicję zawiązano zaledwie kilka miesięcy temu, po trwających prawie pół roku żmudnych negocjacjach! Choć Maassena zawzięcie bronił szef CSU, minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer, SPD dopięła swego. Kontrwywiad stracił kierownika, przeniesionego na inną, mniej istotną posadę.

A po Chemniz – Köthen, a po Köthen – Neumünster...
Wszystko to ma dodatkowo drugie jeszcze dno. Otóż od początku problemów z Chemnitz w mediach pisano najpierw o faszyzmie, potem – o Maassenie. O niesamowitym problemie islamskiej przemocy, owszem, informowano, ale temat był na drugim planie. Medialnym propagandzistom nie było łatwo do tego doprowadzić, bo sami imigranci robili im pod górkę. Krótko po mordzie w Chemnitz inni mahometanie pobili 22-latka w Köthen; wskutek napaści chłopak dostał zawału serca i umarł.

Odbyły się kolejne demonstracje, ale… uwagę skupiono znowu na grupie neonazistów, którzy nawoływali do restytucji narodowego socjalizmu. Protest ponad tysiąca normalnych, pokojowo nastawionych osób medialnie przepadł, w końcu byli tam też „faszyści”; że przyłączyli się do tłumu zupełnie niezależnie i nie mieli związku z organizatorami, oczywiście nie miało znaczenia. Kilka dni później znowu morderstwo: tym razem w Neumünster w Szlezwiku-Holsztynie ofiarą „osoby o południowym wyglądzie” padł 20-letni Polak. Młodzieńca zasztyletowano nożem tuż przed jego domem. Sprawa przeszła bez żadnego echa.

CDU/CSU i SPD powoli upadają
Czy te medialne zabiegi przyniosły oczekiwany skutek? Patrząc na sondaże, można w to powątpiewać. Wyniki są naprawdę wymowne. W przeprowadzonym 24 września badaniu INSA koalicja CDU/CSU odnotowała tylko 27 procent poparcia; w o cztery dni wcześniejszym badaniu Infratest dimap – 28 procent. To najgorszy wynik od lat, od sprawy Chemnitz widać spadek o ok. 1,5 proc. SPD notuje w obu badaniach odpowiednio 16 i 17 proc.; to również rekordowo niskie poziom, choć w przypadku tej partii takie utrzymuje się od kilku miesięcy. Za to AfD? W obu sondażach pada rekord – 18 proc., najwięcej w swojej historii tego ugrupowania! Alternatywa stała się w tym momencie drugą najpopularniejszą partią w kraju. I to w sytuacji, w której jej członków i sympatyków lży się jako faszystów, a władze grożą objęciem partii obserwacją kontrwywiadowczą. Co działoby się z niemiecką polityką, gdyby media nie łgały w żywe oczy?

A choć efekt Chemnitz jest widoczny gołym okiem, to zmiany następują tak naprawdę od dawna. Spojrzenie na archiwalne wyniki badań sondażowych pokazuje jak na dłoni: przełom nastąpił jesienią 2015 roku, gdy rozpoczęła się nieskrępowana masowa islamska migracja. Dokładnie od tego momentu poparcie dla CDU/CSU i SPD zaczęło spadać – i spada wciąż, a końca tego trendu nie widać.

Dramat przestępczości
Sytuacja będzie się zaostrzać, bo fundamentalny problem, czyli przestępczość imigrantów, jest nierozwikłany i szybko rozwiązania nie znajdzie. Przybysze łamią prawo na potęgę, a państwo w ogóle na to nie reaguje. Szczegółowe badania na temat przestępczości tzw. uchodźców przeprowadził niedawno ceniony kryminolog z Uniwersytetu w Hannowerze, Christian Pfeiffer. Wziął pod lupę Dolną Saksonię. Jak ustalił, na obszarze wspomnianego landu od 2014 do 2016 roku liczba przestępstw wzrosła o ponad 2 tysiące rocznie. Odpowiadają za to „uchodźcy”. W 2014 roku przestępców ubiegających się o azyl było 612, po dwóch latach – 2 091. Pfeiffer napisał we wnioskach z badania wprost, że związek między imigracją a przestępczością istnieje i jest wyraźny. Rozwiązaniem tego kłopotu byłoby bezkompromisowe wydalanie kryminalistów. Ale tak się nie dzieje. W roku 2017 Niemcy odprawiły zaledwie 12 tysięcy migrantów – i to wcale niekoniecznie przestępców. Jak przyznaje policja, w co drugim przypadku deportacja nie dochodzi do skutku, bo… delikwentów nie udaje się służbom odszukać. Po prostu „zapadają się pod ziemię”. Przewodniczący Bundestagu, prominentna postać chadecji, były minister finansów Wolfgang Schäuble, zadeklarował ostatnio: decyzja o deportacjach musiałaby mieć charakter polityczny i w związku z tym nie zapadnie; zamiast deportacji stawiamy na integrację. To poważne słowa poważnego polityka.

Śmiertelna pułapka
Dlaczego Niemcy nie chcą wyrzucać kryminalistów? Wydaje się, że przyczyny są dwie. Po pierwsze, spotkałoby się to z gigantycznymi protestami środowisk lewicowych i doprowadziłoby do kolejnego kryzysu rządowego, mogącego skutkować nawet zerwaniem koalicji rządowej. Wyborcy SPD to ludzie popierający multikulturalizm. Są zasadniczo przeciwni deportacjom, nawet przestępców, bo, uważają, narażałoby to te osoby na prześladowania w ich ojczystych krajach. Po drugie – i być może najważniejsze – deportacji nie da się przeprowadzić, nie doprowadzając do ulicznej wojny domowej. Otóż jak wynika z tego samego raportu Pfeiffera, najwięcej przestępstw popełniają ci przybysze, którym grozi deportacja. Uczony mówi wprost, że tracą wówczas hamulce. Co stałoby się, gdyby państwo niemieckie wzięło się na poważnie za wyrzucanie migrantów? To oczywiste: doszłoby do wielkiej eskalacji przemocy muzułmanów, co pociągnęłoby niewątpliwie ostrą reakcję zwykłych niemieckich obywateli, a także autentycznych neonazistów. Chaos byłby niebotyczny i przyspieszyłby upadek rządu CDU/CSU-SPD, wynosząc Alternatywę dla Niemiec jeszcze wyżej niż dotąd. A na to rządzący się nie zgodzą. Droga, którą idą, w dłuższej perspektywie i tak wiedzie do katastrofy. Ale dopóki tylko mogą, odsuwają swój upadek w czasie.

Paweł Chmielewski

https://www.pch24.pl/efekt-chemnitz--ni ... 166,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /