Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 509 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 25 wrz 2017, 08:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=30931

Syria: Izrael zaatakował lotnisko w Damaszku
22 września 2017 20:52

Wczorajszej nocy żydowski dron wystrzelił dwie rakiety w kierunku Międzynarodowego Lotniska w Damaszku. Niespodziewany atak nocny obudził i przeraził wielu mieszkańców – eksplozja była słyszalna nie tylko na przedmieściach, ale także w centrum stolicy.
Według syryjskich źródeł wojskowych, dron wystrzelił dwie rakiety. Na szczęście atak nie spowodował wielkich szkód. Nikt nie zginął, ani też nie został ranny – zarówno spośród cywilnego personelu lotniska, jak i pilnujących go żołnierzy.
Według niektórych źródeł, wkrótce po dokonanym ataku syryjska obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić izraelskiego drona koło miasta Beit Jinn, leżącego przy granicy muhafazy Damaszek z sąsiednią prowincją Kuneitra. Na chwilę obecną jednak nie pojawiło się więcej szczegółów w sprawie; nie wiadomo też, czy rzekomo zestrzelona maszyna miała być tą, która dokonała ataku na cywilne lotnisko w Damaszku.

(na podst. Al-Masdar oprac. M.M.)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 26 wrz 2017, 08:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201709 ... -lejtnant/

W Syrii zginął rosyjski generał-lejtnant
20:44 24.09.2017(zaktualizowano 21:41 24.09.2017)


Dajr az-Zaur
© AFP 2017/ George Ourfalian


Generał Walerij Asapow zginął w Syrii w wyniku ostrzału ze strony terrorystów Państwa Islamskiego, poinformowało ministerstwo obrony Rosji.
„W Syryjskiej Republice Arabskiej w wyniku ostrzału bojowników Państwa Islamskiego zginął generał Walerij Asapow" — czytamy w komunikacie.
Jak podkreślono w ministerstwie obrony, „dowódca grupy rosyjskich doradców wojskowych, generał-lejtnant Asapow znajdował się na stanowisku dowodzenia syryjskich wojsk, świadcząc pomoc syryjskim dowódcom w operacji wyzwolenia miasta Dajr az-Zaur".
„W wyniku nagłego ostrzału moździerzowego bojowników Państwa Islamskiego generał Walerij Asapow został śmiertelnie ranny po wybuchu miny" — podkreślono w ministerstwie obrony.
Generał-lejtnant Walerij Asapow zostanie pośmiertnie nagrodzony, poinformowano w resorcie obrony.

Obrazek
© SPUTNIK. WITALIJ ANKOW
Generał-lejtnant Walerij Asapow



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 02 paź 2017, 08:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=31026

Amerykanie ratują swoich pupili. Wysocy specjaliści od odrąbywania ludzkich głów, eksperci od obdzierania ludzi żywcem ze skóry, sama elita fachowców.

Kopia artykułu:

Syria: USA ewakuowało ważnych członków ISIS
29 września 2017 21:47

W ostatnich tygodniach z różnych źródeł (w tym prozachodnich) napływały doniesienia, że siły specjalne USA kilkukrotnie zabierały na pokład helikopterów wysokich rangą dżihadystów ISIS z prowincji Deir Ezzor. Dwa dni temu, w wywiadzie dla libańskiej telewizji Al-Majadin, potwierdził to syryjski minister spraw zagranicznych, Walid al-Mu’allim. Przypomniał także, że amerykańskie bombardowania, teoretycznie w celu zwalczania ISIS, w rzeczywistości powodują głównie olbrzymie zniszczenia infrastruktury, zaś liczba ich ofiar cywilnych w mieście Rakka i w całej prowincji Deir Ezzor idzie już w tysiące. Według niego, stronie amerykańskiej nie zależy na szybkim zniszczeniu dżihadystów – jak powiedział, „USA nie ma interesu w ostatecznym wykorzenieniu terroryzmu” [w Syrii].
Minister przebywał wówczas z wizytą dyplomatyczną w Libanie, gdzie podejmował go szef tamtejszego MSZ – Gebran Bassil. Obaj politycy omawiali szczegóły dalszej współpracy w zwalczaniu terroryzmu na terenie sąsiadujących ze sobą państw.
Wspomniane akcje ewakuowania dżihadystów ISIS przez USA miały rozgrywać się od końca ubiegłego miesiąca – gdy odsiecz sił rządowych przebijała się w stronę miasta Deir Ezzor, w zawrotnym tempie pokonując znaczne przestrzenie syryjskiej pustyni i dziesiątkując fanatyków po drodze. Pierwsi podnieśli alarm aktywiści syryjscy – o umiarkowanie prorządowych poglądach. Co ciekawe jednak, w tym samum czasie te same informacje podało także… tzw. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, wspierane wcześniej przez rządy USA i Wielkiej Brytanii. To właśnie na ich stronach w czwartek, 24 sierpnia, informowano o ewakuowaniu za pomocą amerykańskich helikopterów członków Daesz z przedmieść Deir Ezzor. W akcji miały wziąć udział dwie maszyny – według świadków, lądując na terenie podmiejskiej dzielnicy Beqres zabrały czterech dżihadystów i jednego cywila, z budynku który służył ISIS jako skład broni. Trzech z wymienionych członków Daesz miało pochodzić z Egiptu, czwarty był ekspertem od konstruowania bomb. Jak zauważyli miejscowi żyjący pod okupacją terrorystów, przed wejściem na pokład wszyscy ewakuowani zgolili brody i długie włosy – stanowiące znak rozpoznawczy islamistów.
Nieco później (26 sierpnia) odbyła się kolejna akcja ewakuacyjna (o której także informowało Obserwatorium!) – tym razem w pobliżu miasteczka Al-Tabani, leżącego przed zachodnimi rogatkami Deir Ezzor, na pokład amerykańskich helikopterów mieli wsiąść terroryści wraz z członkami rodzin. Część źródeł miejscowych podawała, że byli to dwaj dowódcy polowi ISIS, urodzeni w Europie zachodniej. Według syryjskich insiderów wojskowych, ich ewakuacji nie można było zapobiec, gdyż dostęp do okolicy miał zagrodzić siłom rządowym ogień kurdyjskiej artylerii – współpracujących z USA tzw. Syryjskich Sił Demokratycznych.
Natomiast dwa dni później, gdy stało się jasne, że garnizon sił rządowych w Deir Ezzor wkrótce odzyska połączenie z resztą Syrii, amerykańskie siły specjalne miały podjąć o wiele większą akcję – ewakuując z okolic miasta Deir Ezzor 20 dowódców polowych ISIS wraz z rodzinami (które w krajach arabskich często są liczne – zwłaszcza u islamistów). Aby podjąć tak liczną grupę, Amerykanie mieli skierować całą eskadrę śmigłowców na południowy wschód od miasta Deir Ezzor. Informacje te podała także redakcja „Sputnika”, powołując się na źródła dyplomatyczno-wojskowe.
– Terroryści, którzy w wyniku działań Amerykanów zostali bez dowódców, zazwyczaj nie podejmują już zorganizowanych akcji, opuszczają swoje pozycje, dołączają do innych jednostek [Daesz] albo uciekają jeden po drugim. W pewien sposób, ostatecznie to nawet przyczynia się do sukcesu ofensywy sił rządowych we wschodniej Syrii – miał powiedzieć informator z syryjskich kręgów polityczno-wojskowych.
Redakcja „Sputnika” poprosiła o komentarz w sprawie biuro prasowe operacji „Inherent Resolve” (prowadzonej w ramach Koalicji do walki z Państwem Islamskim, dowodzonej przez USA). Jak łatwo się domyślić, zapytani zaprzeczyli wszelkim oskarżeniom związanym z ewakuowaniem tudzież aresztowaniem członków Daesz – nazywając je „fałszywymi”.

(na podst. Press TV, FB, Twitter, Sputnik oprac. M.M.)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 03 paź 2017, 07:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/10/0 ... adal-kasa/

Daesz nadal kąsa
Posted by Marucha w dniu 2017-10-02 (poniedziałek)

Dżihadyści tzw. Państwa Islamskiego odbili w niedzielę z rąk syryjskiej armii miasto al-Karjatain – leżące w prowincji Homs, w centralnej części kraju. Według różnych źródeł (zarówno aktywistów i dziennikarzy prorządowych, jak i słynnego Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka), grupie terrorystów udało się zinfiltrować miasto, odbite pół roku temu przez siły rządowe.
Terroryści mieli przedostać się doń przebrani w mundury Syryjskiej Armii Arabskiej (SAA), a następnie pobrać broń z zakonspirowanych składów, prowadzonych przez utajonych w mieście sympatyków Daesz. Wkrótce zaatakowali żołnierzy miejscowego garnizonu.
Zaskoczeni obrońcy w ciągu kilku godzin wycofali się z centrum miasta, kontynuując walkę na jego przedpolach. Zanim przybyły posiłki, terroryści zajęli także jedną z podmiejskich wiosek (również o nazwie al-Karjatain). Wiadomo, iż walki w tej okolicy trwają nadal – lecz informacji lokalnych jest niewiele, a i te są często sprzeczne.
Dziennikarze i aktywiści mający informatorów wśród ludności miejscowej ostrzegają oddziały prorządowe przed nową taktyką Daesz: dżihadyści są obecnie nie tylko przebrani w mundury wojskowe SAA, ale na przejętych punktach kontrolnych wieszają syryjskie flagi, usiłując w ten sposób wciągać w zasadzki siły Damaszku. Niebezpieczeństwo ma dotyczyć całego ogromnego odcinka tresy między al-Karjatain i as-Sukhna – liczącego około 250 kilometrów.
Widoczna na amatorskim nagraniu (wykonanym przez jednego z żołnierzy SAA) skala nocnych walk w rejonie wspomnianej trasy była naprawdę zaskakująca. Oprócz tego, od 29 września trwają walki między Daesz a siłami rządowymi na wschodzie prowincji Homs, gdzie dżihadyści (jak twierdziły źródła z nimi powiązane) mieli przejąć kontrolę nad dwiema kolejnymi miejscowościami oraz paroma punktami kontrolnymi wzdłuż wiodącej przez pustynię trasy. Jednak tych informacji jak dotąd nie potwierdziła syryjska armia.
Wiadomo natomiast, że wykorzystując element zaskoczenia dżihadystom udało się przejąć kilka pojazdów opancerzonych i ciężarówek. Powiązane z Daesz źródła utrzymują też, że w okolicy pompowni ropy T-3 zabito 40 żołnierzy sił rządowych. Na razie jednak nie udało się zweryfikować tych informacji, a dowództwo syryjskie również nie wydało oświadczenia w tej sprawie.
Przedwczoraj ukazało się nagranie ukazujące, jak wyglądało odpieranie ofensywy Daesz w terenach pustynnych, na styku granic prowincji Homs i Deir ez-Zor – blisko ważnego skrzyżowania dróg w rejonie wspomnianej pompowni ropy T-3: Jak widać, Daesz użyło znacznego arsenału – jednak siły rządowe przeciwko nim skierowały ciężką broń maszynową i czołgi, zadając terrorystom poważne straty. Potwierdzają to również zdjęcia poległych bandytów, rozpowszechniane w mediach społecznościowych.
Siły rządowe bronią się także w mieście as-Sukhna, okrążonym przez Daesz ze wszystkich stron. W skład broniącego go garnizonu, obok regularnych oddziałów SAA, wchodzi też oddział doborowych „Tygrysów”. Według źródeł tzw. umiarkowanej opozycji syryjskiej (również posiadających informatorów w okolicy), w mieście ma się znajdować dowódca tej elitarnej jednostki – legendarny generał Suheil al-Hassan, który wcześniej odegrał wielką rolę w bitwach o Aleppo i Palmyrę, a także w niedawnej odsieczy dla miasta Deir ez-Zor.
Na razie jednak również tej informacji nie udało się potwierdzić. Pewne jest tylko, że mimo lokalnej przewagi terrorystów, siły rządowe dość skutecznie odpierają ich kolejne ataki. Wczoraj, eliminując nacierających dżihadystów i ich transportery opancerzone, udało im się też przejąć jeden z pojazdów.
O wiele lepiej natomiast poszło zatrzymanie sobotniego rajdu Daesz w pobliżu miasta Deir ez-Zor – także dzięki znacznej ilości wojska i sprzętu, nadal obecnych w okolicy po udanej odsieczy dla stolicy prowincji. Według reporterów polowych, 28 września Daesz zaatakował punkty kontrolne SAA w podmiejskiej dzielnicy at-Tardeh, przy drodze łączącej stolicę prowincji z leżącym na południowym wschodzie miastem al-Majjadin (które jest nadal pod kontrolą Daesz). Oprócz tego dżihadyści zaatakowali pozycje sił rządowych na zboczach góry Tardeh.
W obu miejscach siły rządowe poradziły sobie nieźle, jednak odbicie zajętych koło lotniska terenów zabrało im dwa dni. W sumie zginęło kilkudziesięciu (35+) terrorystów, zdobyto też trzy pojazdy opancerzone.
W stronę zaatakowanych miejsc napływają posiłki sił rządowych – jednak sytuację komplikuje zarówno konieczność odpierania niespodziewanej ofensywy dżihadystów z prowincji Idlib, a także potrzeba dalszego zabezpieczania granicy z Jordanią. Kontratak Daesz na pewno znacznie spowolni też planowaną ofensywę sił rządowych w dół rzeki Eufrat, gdzie znajdują się znaczne złoża ropy i gazu.
Pozostaje się zastanowić nad przyczyną tak desperackiej kontrofensywy Daeszu. Jest jasne, że z tak głęboko położonych pozycji Daesz zostanie wyparte prędzej czy później i terroryści zostaną stamtąd wyparci, a prawdopodobnie i wytępieni. Dokonana przez nich dywersja nie zatrzyma upadku „kalifatu” – jednak konieczność skierowania dodatkowych posiłków rządowych we wspomniane okolice będzie opóźniać postępy wojsk prorządowych w dolinie Eufratu, zwłaszcza na wschodnim brzegu rzeki.
Zupełnie tak, jakby komuś bardzo zależało na tym, by nie rzucono ich zbyt prędko do Deir ez-Zor, dając w ten sposób przewagę w wyścigu do złóż ropy siłom kurdyjsko-amerykańskim (SDF).
Przedwczoraj wspierane prze USA siły kurdyjskie z Rożawy zdobyły kolejne ważne pole gazowo-naftowe – al-Dżafra. Zastanawia też zachowanie amerykańskich komandosów, którzy w samym środku terytorium Daeszu zachowują się tak, jakby byli na majówce – nie atakowani przez dżihadystów, sami też nie podejmują żadnych widocznych ruchów ofensywnych, siedząc skryci za fortyfikacjami polowymi. Poświadczają to zdjęcia satelitarne, na których nie widać śladów walk między nimi a Daesz.
Na Bliskim Wschodzie wszyscy już chyba wiedzą, skąd wziął się Daesz oraz jakie i od kogo dostał zadanie. Tylko w zachodnich mediach trwa jeszcze gra pozorów.

Bogusław Jeznach

http://jeznach.neon24.pl/post/140424,daesz-nadal-kasa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 12 paź 2017, 08:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=31168

Syria: Hezbollah i Rosja oskarżają USA o wspieranie ISIS
10 października 2017 20:12

Przywódca Hezbollahu Sayyed Hassan Nasrallah powiedział w niedzielę, że USA wspomaga ISIS, nie pozwalając syryjskim wojskom rządowym i ich sojusznikom na działania w pewnych częściach wschodniej i południowej Syrii. Amerykanie mają według niego świadomie opóźniać upadek „kalifatu” Daesz.
– Lotnictwo amerykańskie opóźnia postępy syryjskiej armii i sojuszników w wyzwalaniu części terytorium kontrolowanego przez ISIS […] Amerykanie robią wiele, aby utrudnić walkę z Państwem Islamskim – powiedział w swej przemowie, mającej również upamiętnić poległych niedawno bojowników Hezbollahu. Jego wypowiedź padła wkrótce po tym, gdy jeden z wyższych rangą przedstawicieli administracji Donalda Trumpa powiedział, że prezydent chce wdrożyć kolejne sankcje przeciwko Iranowi – za wspieranie Hezbollahu, klasyfikowanego przez władze USA jako grupa „terrorystyczna” – a Kongres planuje zaostrzenie sankcji przeciwko samemu ruchowi Hezbollah.
Zeszłotygodniowy kontratak ISIS kosztował życie wielu syryjskich żołnierzy oraz bojowników Hezbollah, wśród których poległ także jeden z wyższych rangą dowódców polowych organizacji, znany jako Ali al-Hadi al-Asheq. Ogólnie szacuje się, że działając w Syrii od jesieni 2012 roku (oficjalnie od 2013 r, czyli udanej operacji wyzwolenia Al-Kusajr), Hezbollah stracił w walkach około 3 tys. własnych żołnierzy. Jak na organizację tej wielkości są to duże straty (dowództwo nie podaje liczby poległych), jednak wg różnych źródeł napływ kolejnych rekrutów kompensuje je w zupełności.
Nadto, w bieżącym roku amerykańskie samoloty bombardowały oddziały Syryjskiej Armii Arabskiej jak i posiłkujących ją grup (w tym Hezbollahu), gdy te zbliżały się do terenów zajmowanych rzekomo przez „umiarkowanych rebeliantów”, szkolonych przez jordańskie i amerykańskie siły zbrojne.
Wypowiedź lidera Hezbollahu jest zbieżna z komunikatami strony rosyjskiej. W ubiegłym tygodniu rzecznik rosyjskiego resortu obrony Igor Konaszenkow powiedział, że syryjsko-jordańska granica w pobliżu bazy At-Tanf przekształciła się w stukilometrową „czarną dziurę” – obszar, gdzie siły rządu w Damaszku nie mają dostępu (gdyż grożą im zarówno amerykańskie bombardowania, jak i dyslokowany w bazie system rakietowy HIMARS), choć to właśnie stamtąd miała wychodzić część ataków ISIS. Na terenie tym, rzekomo w całości pod kontrolą „zweryfikowanych” przez Zachód i Jordanię „umiarkowanych rebeliantów” (obecnie operujących pod sztandarem tzw. Nowej Syryjskiej Armii) nadal mają się też znajdować członkowie Daesz.
– Zamiast „Nowej Syryjskiej Armii”, jak grom z jasnego nieba, mobilne grupy ISIS przeprowadzają wypady dywersyjno-terrorystyczne skierowane przeciwko syryjskim wojskom i cywilom – powiedział Konaszenkow.
Nie wiadomo, czy obecność dżihadystów na tym obszarze wynika z jego specyfiki (są to głównie obszary pustynne, słabo zaludnione i trudne do kontroli), czy też jest skutkiem celowego „zaniedbania” ze strony Amerykanów i sojuszników. Rosyjski rzecznik podkreślił, że przez pół roku istnienia bazy w At-Tanf nie poinformowano o jakiejkolwiek operacji Amerykanów przeciwko Państwu Islamskiemu, w której baza tudzież stacjonujące w niej siły miałyby odegrać rolę. Tymczasem Waszyngton uzasadniał jej powstanie koniecznością walki z terroryzmem.
Oprócz tego rzecznik Konaszenkow oskarżył siły Koalicji o to, że wskutek ich działań uchodźcy z syryjskiego obozu Rukban w rzeczywistości stali się „żywymi tarczami” dla amerykańskiej bazy w At-Tanf. Jest to największy z obozów uchodźców, położony w strefie „bezpieczeństwa” wokół wspomnianej bazy. Według ostrożnych szacunków na jego terenie przebywa ponad 60 tys. kobiet i dzieci z Rakki i Deir Ezzor. Warunki panujące w nim są ciężkie, uchodźcom szczególnie dotkliwie dają się we znaki upały i niedobory wody pitnej – obóz zlokalizowany jest w zasadzie na pustyni. Konaszenkow twierdził też, że Amerykanie nie przepuszczają doń konwojów humanitarnych „ani syryjskiego rządu, ani Jordanii, ani ONZ czy innych organizacji międzynarodowych”.
– Uchodźcy z Rukbanu są dziś w zasadzie zakładnikami, a ściślej mówiąc „żywymi tarczami” amerykańskiej bazy. Przypominam, że z podobnych „ochronnych” barier, oprócz Amerykanów, korzystają w Syrii tylko ci, z którymi przyszli tu walczyć – terroryści – podkreślił rzecznik rosyjskiego resortu obrony.
Wcześniej siły zachodniej Koalicji posiadały jeszcze jedną bazę na południowych rubieżach Syrii – Al-Zakaf, zlokalizowaną niedaleko od bazy w Al-Tanf – jednak we wrześniu br. zdecydowały się ją opuścić.

(na podst. Reuters, SputnikNews, Twitter oprac. M.M.)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 16 paź 2017, 08:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201710 ... cja-idlib/

Damaszek: Turcja musi wycofać swoje wojska z Idlib
09:51 15.10.2017(zaktualizowano 09:29 15.10.2017)


Tureckie wojska w Syrii
© AFP 2017/ BULENT KILIC


Damaszek zażądał od Turcji natychmiastowego wycofania swoich wojsk z prowincji Idlib – poinformowała w sobotę syryjska agencja informacyjna Sana, powołując się na źródło w resorcie spraw zagranicznych.

Koalicja nie potwierdziła doniesień o wyzwoleniu Rakki
„Syryjska Republika Arabska zdecydowanie potępia inwazję wojsk tureckich w prowincji Idlib, podkreślając, że jest to otwarty atak na suwerenność i integralność syryjskiego terytorium oraz jawne naruszenie prawa międzynarodowego” – powiedziało źródło.
Według rozmówcy agencji „turecka inwazja nie ma nic wspólnego z ustaleniami między państwami gwarantami, które osiągnięto w astańskim procesie”.
„Syryjska Republika Arabska żąda natychmiastowego wycofania wojsk tureckich z syryjskiego terytorium bez stawiania warunków” – podkreślił dyplomata.
Wczoraj Sztab Generalny Turcji poinformował, że tureccy żołnierze zaczęli tworzyć w prowincji Idlib punkty obserwacyjne w ramach ustaleń zawartych w Astanie o strefach deeskalacji w Syrii.Później pojawiła się wiadomość, że jeszcze jeden konwój wojskowy przekroczył granice w rejonie Reyhanlı w prowincji Hatay i skierował się w stronę syryjskiej Atimy.
Jak poinformowała agencja, zgodnie z porozumieniami zawartymi między Rosją a Iranem siły tureckie będą rozmieszczane etapami, z północy na południe prowincji Idlib. Turcy będą mieli ponad dziesięć posterunków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 17 paź 2017, 08:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=31247

Syria: Armia zdobyła nieoficjalną stolicę Daesz
16 października 2017 08:00

W sobotę oddziały Syryjskiej Armii Arabskiej wyzwoliły miasto al-Majadin na wschodzie Syrii, pełniące od kilku miesięcy rolę nieoficjalnej stolicy „Państwa Islamskiego”.
Syryjska dokonała szybkiej koncentracji sił i rozpoczęła szturm na al-Majadin tydzień temu. W sobotę, około południa, syryjski sztab poinformował, że oddziały rządowe przejęły pełną kontrolę nad miastem. Kolejne nagrania wideo i zdjęcia potwierdzają ten fakt. Natarcie elitarnych „Sił Tygrysa” doprowadziło do wyparcia dżihadystów. Wycofali się oni do miasta Abu Kamal przy granicy z Irakiem. Prawdopodobnie tam znajdują się liderzy ISIS. Miasto stanowi więc ostatni bastion organizacji.
Siły rządowe będą najpewniej kontynuować natarcie by ostatecznie rozgromić dżihadystów, ale taż by jak najszybciej zabezpieczyć przejście graniczne z Irakiem, skąd dociera wsparcie Iranu i miejscowych szyitów. Abu Kamal wraz ze wschodnim brzegiem Eufratu jest także celem ofensywy tak zwanych Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), skupionych wokół syryjskich Kurdów, które działają patronatem Waszyngtonu. Amerykanie w sposób wyraźny dążą do uniemożliwienia władzom Syrii odzyskania kontroli nad najważniejszymi złożami ropy w kraju, położonymi właśnie w prowincji Dajr az-Zaur na wschodnim brzegu Eufratu.
Jak podsumowuje portal Al-Masdar News, ISIS utraciło od początku roku około 70% terytorium jakie kontrolowało w Syrii. Stało się przede wszystkim dzięki wysiłkowi zbrojnemu syryjskiej armii rządowej, która likwidowała zgrupowania dżihadystów kolejno w prowincjach Aleppo, Rakka, Homs, Hama, Dajr az-Zaur, a także w zachodniej części kraju, na pograniczu Libanu. Około 10 października, oddziały rządowe ostatecznie odepchnęły ekstremistów od autostrady Dajr az-Zaur-Palmira, zabezpieczając tę linię zaopatrzeniową dla sił operujących na wschodzie kraju.

almasdarnews.com/syriancivilwarmap.com/kresy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 02 gru 2017, 09:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chiny ... nie-assada

Chiny przyłączają się do wojny w Syrii po stronie Assada
autor: John Moll (2017-12-01 08:50)

Obrazek
Źródło: US Department of Defense


Syria stała się polem bitwy pomiędzy państwami ze wszystkich stron świata. Głównie chodzi tu o sprawowanie kontroli nad krajem ze względu na jego strategiczne położenie oraz zasoby ropy naftowej. Jednak przy okazji strony konfliktu mają okazję przetestować swoje siły oraz najnowsze technologie wojenne w warunkach bojowych. Kolejnym graczem, który postanowił zaangażować się militarnie w tej części świata są Chiny.

Od 2011 roku Syria walczy z islamską rebelią, która została uzbrojona przez państwa zachodnie i miała za zadanie obalić rząd. Jednak Damaszek przetrwał najgorsze lata a od 2015 roku sprawnie eliminuje terroryzm i odzyskuje kontrolę nad krajem. Wszystko zaczęło się od interwencji wojskowej Rosji i Iranu. Na dzień dzisiejszy, tzw. umiarkowana opozycja i Państwo Islamskie (ISIS) są praktycznie bezsilne.
Zachodni analitycy mówią już wprost, że Baszar al-Assad wygrał tę wojnę. Obecne szanse na obalenie prezydenta są nikłe - Turcja, choć początkowo wspierała islamistów przeszła na stronę Rosji, zaś Arabia Saudyjska poległa w Syrii tak samo jak w Jemenie. Kraje arabskie prawdopodobnie zrezygnowały z dalszego udziału w wojnie. Największym zagrożeniem dla Assada pozostaje Izrael, jednak zgodnie z najnowszymi informacjami Rosja stara się wynegocjować pokój.

Obecne działania w Syrii polegają na likwidacji islamskiego terroryzmu, który zalewa cały świat. Tu nieoczekiwanie zaczęły działać Chiny. Media podają, że już od początku tego roku do Syrii potajemnie wysyłani są chińscy żołnierze, którzy udzielają wsparcia dla armii rządowej w kwestii logistyki i wywiadu. Jednak na tym nie koniec - według saudyjskiej gazety New Khaleej, Ministerstwo Obrony Chin dostarczy jednostki specjalne, które wezmą bezpośredni udział w walce z islamistami.
Damaszek i Pekin od samego początku utrzymują pozytywne relacje i blisko współpracują ze sobą, lecz Chiny po raz pierwszy mają zamiar wziąć udział w działaniach wojennych na Bliskim Wschodzie. W rzeczywistości władze obu państw mają wspólny cel - islamski terroryzm stanowi zagrożenie również w Chinach. Do walki po stronie uzbrojonej rebelii przyłączyło się tysiące ujgurskich bojowników. W identycznej sytuacji znajduje się Europa, która działa dokładnie w odwrotny sposób - przyjmuje terrorystów do siebie, zapewnia im darmową opiekę medyczną, mieszkania i pieniądze podatników.

https://www.youtube.com/embed/0lLLOiwrP9g

Podczas gdy Rosja zamierza wycofać większość swoich wojsk wygląda na to, że teraz inicjatywę mogą przejąć Chiny. Dla Stanów Zjednoczonych, które postrzegają Pekin jako największe zagrożenie dla swojej dominacji na świecie nie jest to dobra wiadomość. Chiny rozwijają się w szybkim tempie - tylko w 2017 roku zwodowały swój pierwszy lotniskowiec i otworzyły pierwszą zagraniczną bazę wojskową w Dżibuti. Należy się spodziewać, że gdy chińska armia zdobędzie nowe doświadczenie bojowe w Syrii to z czasem będzie interweniowała zbrojnie również w innych częściach świata.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 12 gru 2017, 09:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=32076

Syria: Koniec rosyjskiej misji wojskowej
11 grudnia 2017 11:45

Władimir Putin wydał rozkaz wycofania rosyjskich wojsk z Syrii. Rosyjski przywódca ujawnił swą decyzję podczas niespodziewanej, poniedziałkowej wizyty w bazie wojskowej Khmeimim, leżącej w muhafazie Latakia. „Nakazuję ministrowi obrony i szefowi sztabu generalnego rozpoczęcie procesu wycofania wojsk rosyjskich do ich baz macierzystych” – powiedział Putin w przemówieniu do personelu wojskowego bazy.
Zdaniem prezydenta, w przeciągu dwóch lat rosyjskie i syryjskie wojska rozgromiły najbardziej zaprawione w bojach ugrupowania międzynarodowych terrorystów. Właśnie w związku z zakończeniem procesu likwidacji głównych grup bojowników rosyjski przywódca postanowił zakończyć misję rosyjskich oddziałów na terytorium bliskowschodniej republiki. Po krótkiej wizycie w Syrii Władimir Putin udał się do Egiptu, gdzie czeka go spotkanie z prezydentem Abdel Fattahem al-Sisim.
Interwencja wojsk rosyjskich w Syrii rozpoczęła się 30 wrzesnia 2015 roku. Od tego czasu oddziały Syryjskiej Armii Arabskiej przejęły strategiczną inicjatywę, odzyskując kluczowe regiony kraju, takie jak Aleppo, Palmyra czy Dajr ez-Zaur. W ostatnich tygodniach dobijano bojówki ISIS nad Eufratem, w pobliżu granicy z Irakiem. Misja wojskowa kosztowała życie 41 Rosjan.

(na podstawie rt.com opracował RS)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 13 gru 2017, 11:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201712 ... ria-rosja/

Główna siła odpowiedzialna za piekło, przez które Syria musiała przejść, będzie wciąż okupować cześć Syrii i nie pozwoli Syryjczykom spokojnie myśleć o przyszłości.

Kopia artykułu:

USA nie opuszczą Syrii w ślad za Rosją
14:15 12.12.2017


Armia USA w Syrii
© AP Photo/ Arab 24 network


Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders oświadczyła, że Stany Zjednoczone będą kontynuować walkę z terrorystami w Iraku i Syrii, aby nie dopuścić do odrodzenia się „Państwa Islamskiego" i zapewnić bezpieczeństwo Amerykanów.

Sanders w trakcie codziennego briefingu poinformowała, że USA nie zamierzają na razie wycofywać swoich wojsk z Syrii, chociaż prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił zwycięstwo nad terrorystami.
Jak wyraziła się rzecznik Białego Domu, Stany Zjednoczone „będą w dalszym ciągu posuwać się naprzód i robić wszystko, co możliwe", aby odnieść zwycięstwo nad terrorystami „na wszystkich frontach" i „ochronić życie Amerykanów". Dodała również, że dopóty, dopóki w Syrii pozostaje chociażby jeden dżihadysta, USA będą walczyć z terrorystami w tym kraju.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 14 gru 2017, 09:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/12/1 ... nad-syria/

Wojna w Syrii nie zakończy się dopóki Syrii nie opuści główna siła, która tą wojnę wywołała.

Kopia artykułu:

CNN: Pentagon obawia się, że „będzie musiał zestrzeliwać” rosyjskie samoloty nad Syrią
Posted by Marucha w dniu 2017-12-10 (Niedziela)

[No cóż, jak mus, to mus – ktoś przecież musi wywołać III Wojnę Światową, bo „it’s a jungle out there”, a jeśli nie USA, to kto? – admin]

Z powodu „nieodpowiedzialnego zachowania” rosyjskich wojskowych USA obawiają się, że „będą musiały zestrzeliwać” rosyjskie samoloty nad Syrią. Może do tego dojść, jeśli rosyjskie maszyny będą zagrażać siłom USA lub zachodniej koalicji, która walczy z ISIS [bua ha ha… walczy sralczy – admin] – informuje CNN.
— Przede wszystkim obawiamy się, że będziemy musieli zestrzelić rosyjski samolot, bo działania rosyjskiego lotnictwa mogą zagrażać naszym siłom powietrznym lub lądowym — powiedział rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych płk Damiens Picart. — Liderzy koalicji wielokrotnie podkreślali, że są tutaj, aby walczyć z ISIS, a nie z Rosjanami czy kimś innym — zapewnił. [Bezczelne są te kurwy i zuchwałe, cytując nie wiem po raz który klasyka – admin]
Wcześniej amerykańscy wojskowi oskarżyli Rosję i syryjskie władze, że ich samoloty naruszają porozumienie zawarte między Moskwą a Waszyngtonem, mające zapobiegać incydentom w powietrzu.
— Pod koniec listopada na wschód od Eufratu, gdzie rosyjskie lub syryjskie samoloty wchodziły w naszą przestrzeń powietrzną, dochodziło do sześciu-ośmiu incydentów dziennie — powiedział Picart.
Według rzecznika amerykańskich sił powietrznych ostatnio dochodzi do mniejszej liczby incydentów, ale i tak trzeba interweniować każdego dnia, korzystając z gorącej linii między stronami.
Jak informuje amerykańska telewizja, na szczycie APEC w Wietnamie prezydenci Rosji i USA, Władimir Putin i Donald Trump, zobowiązali się do zapobiegania takim incydentom w przyszłości. W oświadczeniu przywódców mowa jest o „podtrzymaniu kanałów komunikacji w celu zapewnienia bezpieczeństwa zarówno amerykańskim, jak i rosyjskim siłom w walce z ISIS”.
Ponadto strony miały wyznaczyć obszary działania rosyjskich i amerykańskich samolotów. Wydarzenia w Syrii spowodowały, że rosyjską i amerykańską strefę rozdzielał Eufrat. Siły wspierane przez USA znajdują się na wschodnim brzegu, a przez Rosję na zachodnim brzegu.
Nie tak dawno Ministerstwo Obrony FR oświadczyło, że rosyjskie samoloty przeprowadzają działania na wschód od Eufratu, bliżej amerykańskich wojsk. Picart powiedział, że do większości incydentów dochodzi między syryjskim miastem Al-Majadin a iracką granicą, gdzie proamerykańskie Syryjskie Siły Demokratyczne [a cóż to za stwór? – admin] i iracki rząd walczą z resztkami dżihadystów.
Jak dodał, strony nadal kontaktują się za pośrednictwem gorącej linii. Te kontakty mają głównie profesjonalny charakter, ale spotkania załóg w powietrzu nie zawsze odbywają się w zgodzie z porozumieniem.- Nasi piloci nie mogą zrozumieć, czy działania ich rosyjskich kolegów były celowe, a może to zwykły błąd — powiedział przedstawiciel amerykańskich sił powietrznych.

https://pl.sputniknews.com/swiatowa_pra ... t-Sputnik/

Walka z ISIS posunęłaby się znacznie szybciej do przodu, gdyby nie „współpraca” z USA.
Admin



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 15 gru 2017, 09:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=32107

Irak: Granica z Syrią wolna od ISIS
14 grudnia 2017 16:39

Irackie siły zbrojne oczyściły w ubiegłym tygodniu cały obszar granicy z Syrią, usuwając zeń dżihadystów ISIS. Dziewiątego grudnia, w trakcie błyskawicznej operacji na pograniczu prowincji Al-Anbar i Niniwa przez irackie siły zbrojne okazało się, że siły terrorystów są nawet słabsze, niż zakładano wcześniej. Wkrótce po południu jeszcze tego samego dnia stało się jasne, że cały pas przygraniczny między miastami Al-Kaim i Tal Safuk jest wolny. Natomiast w następnych dniach potwierdziło się, że Daesz nie jest w stanie zebrać sił pozwalających na skuteczny kontratak – toteż sukces okazał się trwały. Granica jest bezpieczna i szczelna, po raz pierwszy od czasów wielkiej ofensywy Daesz w lecie 2014 roku.
W operacji irackich sił zbrojnych brały udział zarówno oddziały regularnej armii, jak i Sił Mobilizacji Ludowej (Haszd Szaabi), wspomagane przez mniejsze kontyngenty innych grup walczących przeciwko Daesz, w tym wiele zagranicznych. Według części źródeł, wśród oddziałów posiłkujących były pochodzące z tak dalekich krajów jak np. Pakistan (Liwaa Zainabion, składająca się z szyitów pakistańskich), ale też libańskie (Hezbollah) czy nawet syryjskie (w niewielkiej jednak liczbie).
W kolejnych dniach oddziały irackie skierowano do oczyszczania ostatniego większego terytorium kontrolowanego przez ISIS w Iraku. Jest to obszar leżący między prowincjami Al-Anbar i Niniwa (większa jego część znajduje się w granicach administracyjnych tej ostatniej). Jednak wiele wskazuje na to, że operacja ta potrwa dłużej.
Natomiast po drugiej stronie granicy, we wschodniej Syrii, wskutek postępów osobnych ofensyw sił rządowych oraz koalicji kurdyjsko-arabskiej SDF, terytorium Daesz zostało podzielone na trzy enklawy (mapa).

(na podst. Al-Masdar, Twitter oprac. M. Mazur)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 17 gru 2017, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201712 ... a-Sputnik/

Nie pozwolą Syryjczykom żyć spokojnie.

Kopia artykułu:

USA formują „nową syryjską armię” z resztek oddziałów PI
10:22 16.12.2017

W rejonie obozu uchodźców w syryjskiej prowincji Al-Hasaka pod kierownictwem amerykańskich instruktorów tworzone są oddziały zbrojne “nowej syryjskiej armii” – informuje rosyjskie Centrum Pojednania Stron Konfliktu.
Według uchodźców, którzy opuścili obóz, amerykańscy wojskowi ogłosili, że po kursie szkoleniowym te oddziały zostaną przerzucone na południe, aby walczyć z syryjskimi wojskami rządowymi.

Chodzi o obóz, położony w odległości 20 km na północny wschód od miasta Asz-Szaddada. Jak twierdzi lokalna ludność, która powróciła do swoich domów, międzynarodowa koalicja na czele z USA już od ponad pół roku wykorzystuje ten "przyczółek" do szkolenia bojowników. Obecnie przebywa tam około 750 osób z Państwa Islamskiego i Dżabhat an-Nusry, które uciekły z Rakki, Dajr az-Zaur, Abu Kamal i wschodniego brzegu Eufratu.
Trzon tworzonych oddziałów stanowi ponad 400 terrorystów z Państwa Islamskiego, którzy w październiku przy wsparciu Stanów Zjednoczonych opuścili Rakkę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 14 kwi 2018, 12:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30912
Nie odpuszczą. Postanowili obalić syryjską władzę i krążą cały czas wokół tego problemu jak muchy wokół gówna. Kolejny raz spróbowali prowokacji z bronią chemiczną. Z drugiej strony jest to też próba demonstracji siły wobec Rosji. Co teraz zrobi Rosja? Postawi się? Czy odpuści?

A my szaraki jak zwykle żyjemy w strachu, bo nam marzy się spokojne i bezpieczne życie, a nie wojny.


USA wraz z W. Brytanią i Francją zaatakowały Syrię

Połączone siły lotnictwa amerykańskiego, brytyjskiego i francuskiego przeprowadziły w nocy z piątku na sobotę serię nalotów w Syrii. Jako powód agresji podano, że jest to odwet za użycie broni chemicznej podczas ataku w mieście Duma 7 kwietnia.

Atak rozpoczął się o godz. 4.00 czasu lokalnego w Syrii (o godz. 3.00 czasu polskiego).

„Atak był przeprowadzony wspólnie z siłami zbrojnymi Wielkiej Brytanii i Francji, które były zintegrowane już na pierwszym etapie planowania operacji” – poinformował przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA gen. Joseph Dunford podczas konferencji prasowej zwołanej bezpośrednio po zakończeniu pierwszej fali nalotów Syrii.

O rozpoczęciu operacji poinformował opinię światową prezydent USA Donald Trump. Pierwsze eksplozje w Damaszku były słyszalne, gdy tylko prezydent Trump rozpoczął swe wystąpienie telewizyjne.

– Operacja w Syrii była uzgodniona i jest prowadzona wspólnie z Francją i Wielką Brytanią – powiedział Trump.

Trump podkreślił też, że naloty odwetowe w Syrii są bezpośrednią konsekwencją niedotrzymania przez Rosję danego słowa w sprawie likwidacji broni chemicznej w Syrii.

Przestrzegł Rosję i Iran przed kontynuowaniem poparcia dla Syrii. Stany Zjednoczone wspierają natomiast islamskich rebeliantów, którzy dążą do obalenia prezydenta Syrii Baszara al-Asada.

Jak powiedział podczas konferencji w Waszyngtonie w sobotę wieczór czasu lokalnego (niedziela rano w Polsce) przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA gen. Joseph Dunford, celem ataków rakietowych były głównie dwa obiekty: wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, w którym mają być prowadzone badania i eksperymenty związane z technologią broni chemicznej i biologicznej, a także składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.

Przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych zaznaczył, że cele dobrano w taki sposób, aby nie doszło do jakiejkolwiek kolizji z siłami rosyjskimi i aby uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej.

Uderzenia w Syrii są skierowane wobec różnych celów z wykorzystaniem różnego rodzaju bomb – powiedział Agencji Reutera wysoko postawiony przedstawiciel Pentagonu. Samoloty Francji atakują zakłady, które mogłyby produkować broń chemiczną – podaje agencja AFP.

Lotnictwo amerykańskie użyło poddźwiękowych pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Tomahawk, które mogą niszczyć cele naziemne. Naloty obejmują cele na terytorium całej Syrii – pisze Reuters.

Serwis internetowy dziennika „The Telegraph” podał zaś, że Wielka Brytania wykorzystała w pierwszej fazie interwencji cztery samoloty Królewskich Sił Powietrznych (RAF) Tornado GR4. Zbombardowały one cel wojskowy ok. 15 mil na zachód od syryjskiego miasta Homs, który był podejrzewany o przechowywanie elementów składowych broni chemicznej.

Prezydent Francji Emmanuel Macron w swym oświadczeniu o wydaniu rozkazu o rozpoczęciu operacji w Syrii utrzymuje, że w pierwszej kolejności naloty „mają objąć tajne arsenały z bronią chemiczną”. Macron zaznaczył, że uderzenia z powietrza ograniczą się do miejsc składowania i produkcji tejże broni.

Francuska agencja AFP podała informację, że naloty objęły również zakłady przemysłu chemicznego, które potencjalnie mogłyby się przestawić na produkcję broni chemicznej. Potwierdziły to czynniki wojskowe, na które powołuje się AFP.

Agencje informują o silnych eksplozjach w Damaszku. Jako pierwsza wybuchy odnotowała AFP. Reuters pisze, że jak dotąd było „co najmniej sześć takich eksplozji”. Według jednego ze świadków, na którego powołuje się Agencja Reutera, we wschodniej części miasta widać kłęby dymu, które wciąż się powiększają.

Syryjska telewizja podała w sobotę rano czasu miejscowego, że obrona przeciwlotnicza jest w pełnej gotowości. Używa pocisków, które są wymierzone w amerykańskie, brytyjskie i francuskie samoloty bojowe. „Nasza obrona przeciwlotnicza daje odpór amerykańskiej agresji” – zapewniła. W mediach państwowych zauważono, że doszło do „trójstronnego pogwałcenia prawa międzynarodowego”.

RP, PAP

https://naszdziennik.pl/swiat/196377,us ... syrie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 509 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /