Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Wojna w Syrii

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 509 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 29 maja 2017, 14:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kontrrewolucja.net/wojskowosc/in ... ych-rosjan

Syria: 120 bandytów zlikwidowanych przez Rosjan
27 maja 2017 Kontrrewolucja.net

Obrazek
Rosyjskie Ministerstwo Obrony


Rosyjskie lotnictwo zniszczyło 32 pojazdy oraz zlikwidowało 120 bandytów z Państwa Islamskiego. Zmierzali oni z al-Rakki do Palmiry.

– 25 maja kolumna terorystów w składzie 39 pickupów z uzbrojeniem kierująca się w stronę Palmiry została odkryta i zlikwidowana przez samoloty rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych – mówi przedstawiciel rosyjskiego ministerstwa obrony. Dodaje, że na pickupach zamontowane były bronie automatyczne „dużego kalibru”.

Przedstawiciel podaje też informację, że Państwo Islamskie porozumiało się z kurdyjskimi bandami działającymi w ramach „Syryjskich Sił Demokratycznych” o wyjściu bandytów z Rakki i przejściu w stronę Palmiry. Kurdowie zamierzali otworzyć dla islamistów z ISIS „bezpieczny korytarz południowy” i zezwolić na wyjście z miasta. Rosyjskie lotnictwo odkryło ten manewr i zapobiegło mu.

W tej chwili rosyjskie drony całodobowo monitorują drogi, po których islamiści mogą próbować wyjść z Rakki. Do likwidacji terrorystów przyłączyły się nie tylko samoloty i śmigłowce Sił Powietrzno-Kosmicznych, ale i pododdziały Sił Operacji Specjalnych.

Sputniknews.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 05 cze 2017, 10:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201706 ... yria-isis/

1,4 tys. km.kw w ciągu doby. Syryjska armia odnosi kolejne sukcesy
14:46 04.06.2017


Konflikt zbrojny w Syrii
© Sputnik. Mikhail Voskresenskiy


Syryjskie wojska rządowe i sprzysiężone z nimi siły w ciągu doby przejęły kontrolę nad obszarem o powierzchni 1,4 tys. km.kw w pustyni Al-Badia, położonej na wschód od Palmiry – poinformowała syryjska agencja SANA, powołując się na źródło wojskowe.

Według jego słów w trakcie walk zabito lub raniono wielu dżihadystów z Państwa Islamskiego, a także zniszczono ich broń i sprzęt.
Syryjska armia kontynuuje ofensywę w pustyni w kierunku Dajr az-Zaur od Palmiry i wzdłuż syryjsko-jordańskiej granicy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 02 lip 2017, 08:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/szale ... ii-2017-06

Szaleństwo wojny syryjskiej z perspektywy Syrii
OPUBLIKOWANO CZERWIEC 30, 2017PRZEZ A303W ŚWIAT

Choć stale karmi się nas narracją z perspektywy globalistów (wiadomego pochodzenia/Red. W-P), poświęćmy chwilę żeby zobaczyć wojnę syryjską z perspektywy Syrii:
Obcy rząd (USA) przez 70 lat próbuje obalić wasz rząd. Próbuje napędzać konflikty sekciarskie, narzuca na was sankcje, dręczy was i okazjonalnie bombarduje
Jeden obcy rząd (Izrael) dokonuje inwazji na wasze ziemie (Wzgórza Golan) i próbuje ukraść rezerwy ropy
Inny obcy rząd (Katar) żąda waszego pozwolenia na wybudowanie ropociągu przez wasz kraj
Później banda obcych rządów – niektóre zupełnie niedemokratyczne i autorytarne – wysyła dziesiątki tysięcy terrorystów do waszego kraju, zbroi ich w śmiertelną broń za miliardy dolarów (rakiety, czołgi, broń chemiczna itd.)
Jedna grupa terrorystów (Al Kaida) kradnie zachodnią część waszego kraju
Inna grupa terrorystów (ISIS) kradnie wschodnią część waszego kraju
Wtedy zachodnie media, w orwellowskim stylu, piszą o tych terrorystach jako „umiarkowanych rebeliantach”
Jeden kraj (Turcja) ograbia wasze najbardziej produktywne miasto przemysłowe (Aleppo), a następnie kradnie wam ropę handlując z ISIS
Kiedy wy walczycie z terrorystami, waszego prezydenta media światowe nazywają „rzeźnikiem mordującym własny naród”
Po 2.5 latach tej zastępczej wojny, terroryści inscenizują atak z broni chemicznej i obwiniają was. Oddajecie całą broń chemiczną a terroryści dostają jej więcej!
Wtedy, prawie 4 lata później, kiedy już widać że wygrywacie, terroryści inscenizują kolejny atak chemiczny, a WAS się bombarduje
Wrogi obcy rząd (USA) buduje w waszym kraju bazy wojskowe, wykrawa części waszej ziemi i oddaje je grupie sekciarskiej (Kurdowie)
Obce rządy które zorganizowały terrorystów teraz są w waszym kraju i „zwalczają” zbrojonych przez siebie przez 6 lat terrorystów!
Obce rządy bombardują waszą armię i wasz kraj, i mówią wam dokąd możecie i nie możecie się udać
Mimo że nigdy nie zaatakowaliście żadnego kraju, cała banda szaleńców niszczy wasz kraj, kradnąc wasze bogactwo i demonizując was w tym procesie.
Czy teraz widzicie szaleństwo, nielegalność i niemoralność całej tej sytuacji?

Tłum. Ola Gordon

Źródło: https://worldaffairs.blog/2017/06/27/in ... rspective/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 09 lip 2017, 08:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=29788

Syria: USA rozbudowuje nielegalne bazy
8 lipca 2017 11:33

Według ostatnich doniesień oraz informacji od osób zajmujących się analizowaniem konfliktów zbrojnych, w ostatnich miesiącach USA znacznie zwiększyło swoją obecność wojskową na terenie Syrii. W zachodnich mediach głównego nurtu trudno znaleźć jakiekolwiek informacje na ten temat – panująca w nich swego rodzaju cisza informacyjna jest co najmniej zastanawiająca.
Ostatnia publikacja reporterów irańskiej agencji Fars News w tej sprawie potwierdziła istnienie siedmiu baz amerykańskich (w tym sześciu przystosowanych dla lotnictwa) na terytorium syryjskim, w których miało stacjonować 1300 żołnierzy tzw. Koalicji pod przywództwem USA (głównie amerykańskich). Zapytany przez reporterów doradca polityczny tzw. Wolnej Armii Syryjskiej (FSA), zwany Abu Yaqoub, potwierdził także plan utworzenia przez USA nowej bazy w prow. Hasaka, na granicy z muhafazą Deir Ezzor. W nowej bazie dyslokowano część sił „umiarkowanych” islamistów z południa kraju, chcąc ułatwić im wyrwanie z rąk ISIS kontroli nad ważnymi szybami naftowymi – nie dopuszczając, by wróciły pod kontrolę sił reprezentujących niepodległą Syrię.
Jednak jak się okazało wkrótce, raport ów był niepełny: anonimowy oficer Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), zapytany przez reporterów tureckiego oddziału Sputnik News, potwierdził istnienie ośmiu baz. Według niego, „USA zakłada swoje bazy wojskowe na terenach wyzwolonych od Daesz [ISIS] przez naszych bojowników”. Jak powiedział, do tej pory Amerykanie założyli swoje bazy w Kobani, Manbidż, Hasace, al-Shadadi oraz al-Hawl. Teraz jednak „założyli bazę w pobliżu niedawno wyzwolonej miejscowości Tabka, obok zbiornika wodnego o tej samej nazwie. Baza ta na pełną skalę będzie użytkowana jesienią tego roku, zgodnie z planem operacji wyzwalania Rakki, a także w nadchodzącej operacji wyzwalania [prowincji] Deir Ezzor”.
Do tej liczby należy dodać dwie bazy na południu kraju, w pobliżu granicy z Jordanią i Irakiem – istniejącą od 2016 roku pod ważnym granicznym miastem at-Tanf, oraz zlokalizowaną w odległości ok. 60-70 km na północny wschód od niej bazę na przedpolach al-Zakf (Zaqaf). Ta druga została utworzona zaledwie miesiąc temu, po tym jak w Pentagonie zorientowano się, że wspierani przez USA „umiarkowani” islamiści na południu Syrii mogą zostać rozbici przez Syryjską Armię Arabską i sojuszników. Również wtedy do bazy pod at-Tanf został ściągnięty także system rakietowy M148 HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System) – przerzucony przez USA z sąsiedniej Jordanii, również wspierającej działania miejscowej „umiarkowanej” opozycji. Była to realizacja wcześniejszych zapowiedzi pułkownika Ryana Dillona, który na początku czerwca br. zakomunikował dziennikarzom na konferencji w Pentagonie o „przygotowaniach na jakiekolwiek zagrożenie ze strony sił pro-reżimowych”. Zasięg skuteczny systemu wynosi 300 kilometrów, co oznacza, że celem ataku z jego użyciem mógłby być także Damaszek – stolica licząca obecnie 5,5 mln mieszkańców, w tym wielu uchodźców z całej Syrii.
Następnie władze USA jednostronnie narzuciły „strefę deeskalacji” w promieniu 55 kilometrów od at-Tanf – parodiując w ten sposób porozumienia deeskalacyjne uznane przez ONZ i efektywnie działające na północy Syrii, osiągnięte na drodze negocjacji między Damaszkiem, przedstawicielstwem politycznym „umiarkowanych” islamistów syryjskich i państwami wspierającymi przeciwne strony konfliktu (Iran, Rosja, Turcja). Dyplomację amerykańską zabolało bardzo, że nie została dopuszczona do udziału w negocjacjach jako ich strona, a jedynie jako obserwator.
Jednak według innych analityków, na terenie Syrii powstało już nie osiem, ale nawet dziewięć baz amerykańskich. Jeden z nich, publikujący pod pseudonimem @PsvSyria podawał, że obok wymienionych wcześniej dwóch baz na południu kraju istnieją jeszcze 3 bazy w prowincji Rakka oraz cztery na pozostałych terytoriach pod kontrolą Kurdów-separatystów (trzeba tu zaznaczyć, iż wielu syryjskich Kurdów nie zgadza się z separatystycznymi dążeniami swoich ziomków z SDF. Są Kurdowie sympatyzujący z rządem w Damaszku, jak i ci popierający „opozycję” islamistyczną – delegaci reprezentujący jednych i drugich uczestniczyli także w negocjacjach międzynarodowych).
Pojawiły się także doniesienia o zwiększeniu obsady w amerykańskiej bazie na przedpolach miasta Hasaka – kontrolowanym w większości przez prokurdyjskie Syryjskie Siły Demokratyczne (miasto znajduje się w środku zajmowanego przez nie terytorium), w którym jednak istnieje enklawa syryjskich sił rządowych, a na północny wschód od niego istnieją nadal ich bazy wojskowe. Niewykluczone, że region ten stanie się w przyszłości areną kolejnych konfliktów między Kurdami-separatystami a siłami rządu w Damaszku, podsycanymi także przez działania USA.
Sytuacja nie wygląda dobrze, jednak nie wiadomo, czy zwiększona militarna obecność USA w Syrii przyniesie Waszyngtonowi jakiekolwiek długoterminowe korzyści polityczne. Kurdowie na północy kraju być może mają jakieś szanse na utrzymanie przynajmniej części własnej niezależności – ale coraz częściej pojawiają się wśród nich opinie, że nie mogą dać się wykorzystać Amerykanom do otwartej, pełnoformatowej konfrontacji z rządem w Damaszku i Iranem. Jak powiedział jeden z dowódców kurdyjskich dla reporterów Al-Monitor, wielu z nich odrzuca także koncepcję sojuszu z Arabią Saudyjską, forsowaną przez Saudów i przywództwo polityczne tzw. Rożawy – przeciwko Iranowi i Turcji. Pojawiła się ona wkrótce po wybuchu kryzysu w Katarze.
Jeszcze bardziej niepewnie wygląda sytuacja syryjskich „umiarkowanych” islamistów – tracących poparcie nawet wśród tej części ludności, która z początku ich popierała. Bez amerykańskiego wsparcia zapewne nie przetrwali by zbyt długo – zresztą nawet w obecnej sytuacji strategicznej jest to niepewne, gdyż jak wiadomo, siły rządowe i sojusznicze były w stanie kontynuować ofensywę na południu Syrii nawet pomimo amerykańskich bombardowań i innych prowokacji, ostatecznie odcinając „umiarkowanym rebeliantom” możliwość marszu w głąb prowincji Deir Ezzor. Jak zauważa Sharmine Narwani, publikująca dla „American Conservative”, powodem utworzenia przez USA bazy w At-Tanf była chęć zablokowania południowej trasy komunikacyjnej pomiędzy Syrią i Irakiem, odbierając w ten sposób Irańczykom możliwość komunikacji lądowej z Syrią, Libanem (gdzie wspieraną przez nich siłą jest Hezbollah) oraz terytoriami palestyńskimi. Jednak Amerykanie zostali tu wymanewrowani przez syryjskie wojsko, wspierające go „partie wojenne” i pozostałych sojuszników. Jak zauważa publicystka, siły pod przywództwem USA zostały odcięte w mało użytecznym do dalszej ekspansji trójkącie na południu kraju, toteż Pentagon zdecydował o utworzeniu nowego „trójkąta” (pomiędzy Palmyrą, Deir Ezzor, i Abu Kamal), oficjalnie do “ostatecznej bitwy” przeciwko ISIS.
Jednak jak można domniemywać, ludność cywilna Rakki, w większości arabska – obecnie intensywnie bombardowana przez Koalicję, także za pomocą białego fosforu – raczej nie zaakceptuje na długo swoich kurdyjsko-amerykańskich „wyzwolicieli” po tym, gdy ISIS już upadnie. Trudno też sobie wyobrazić, by cywile (i garnizon) miasta Deir Ezzor, wytrzymujący przez wiele lat najpierw pod oblężeniem różnych frakcji islamistów i dżihadystów, a później ISIS, nagle przeszli na stronę amerykańsko-kurdyjską, bądź skapitulowali przed inwazją takowych sił.
Podsumowując – wygląda na to, że agresywne plany Waszyngtonu, jakkolwiek groźnie wyglądające w chwili obecnej, w dłuższej perspektywie jednak spalą na panewce.

(oprac. M. Mazur)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 11 lip 2017, 09:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/zyje-jeden-zolnierzy ... acy/191170

Nie żyje jeden z żołnierzy Gniewu Eufratu! Walczą tam Polacy
Opublikowano: 10 Lip 2017

Podczas walk przeciwko Państwu Islamskiemu zginął jeden z żołnierzy Zadaniowej Grupy „Gniew Eufratu”. Oddział został założony przez Polaków, a na jego czele stoi mężczyzna posługujący się pseudonimem „Archer”, który nie stroni od aktywności w mediach społecznościowych.
Niejednokrotnie pisaliśmy już o walczącej na Bliskim Wschodzie Międzynarodowej Grupie Zadaniowej „Gniew Eufratu”. Oddział walczy po stronie kurdyjskiej przeciwko islamskim terrorystom z ISIS. Na jej czele stoi Polak posługujący się pseudonimem „Archer”. Teraz mężczyzna został ranny i trafił do szpitala. Liczy jednak na szybki powrót na front. Podczas rekonwalescencji znalazł czas na większą aktywność w mediach społecznościowych.
Grupa została założona przez Polaków, a w jej szeregach znajdują się również weterani oddziałów sił specjalnych niemal z całego świata. Jak twierdzi jej przywódca, Polak o pseudonimie „Archer” relacjonujący ich pobyt na froncie za pośrednictwem Facebooka, w oddziale znajduje się ośmiu naszych rodaków. Więcej o oddziale pisaliśmy TUTAJ.
http://wmeritum.pl/ci-polacy-znaja-stra ... ode/183731

Teraz Archer poinformował za pośrednictwem Facebooka o śmierci jednego ze swoich żołnierzy. Wszyscy przyjechalismy tu dla idei, gotowi dla tej idei walczyc. Gotowi dla niej zginac. Wczoraj w imie walki o te wartosci, podczas nocnej operacji, polegl w boju jeden z nas. – napisał Archer.
Jak pisze Polak, zmarły żołnierz przyjechał z USA, aby walczyć przeciwko dżihadystom. Jeden z ochotnikow, ktory zostawil swoje wygodne zycie w USA by walczyc z islamskim terroryzmem w Syrii oraz pomoc narodowi kurdyjskiemu w walce o niepodleglosc. Pozostawil partnerke oraz 5 letnia corke dla ktorej chcial walczyc o lepszy swiat. Nom De Guerre/Callsign – Demhot – wspanialy i szlachetny czlowiek, wojownik. Jego dokonania nigdy nie zostana zapomniane, a on sam na zawsze pozostanie w sercu moim, reszty ochotnikow oraz calego narodu kurdyjskiego. – czytamy na profilu Archera.

Obrazek
Źródło; Fot.: Fb.com/Archer



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 13 lip 2017, 08:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/gospodarka/2 ... a-sputnik/

Syria - kraj zdemolowany w stylu, w jakim Polska została zdemolowana podczas II wojny światowej. A oto jaki w tej dramatycznej sytuacji plan Marshalla zaproponowała Syryjczykom dobrutka UE, która tak troszczy się o "biednych uchodźców". Jest to ewidentny akt ludobójczy, świadome wspomaganie mordów dokonywanych w Syrii przez ISIS. Nie dziwi, że tacy ludzie są zdolni do ataków Sarinem, by potem szyderczo oskarżyć rząd syryjski o stosowanie gazów bojowych.

Kopia artykułu:

Ławrow: Sankcje UE przeciwko Syrii - nienormalna sytuacja
21:30 11.07.2017


Szpital w Deir ez-Zor
© Sputnik. Mikhail Voskresenskiy


Rosja uważa za nienormalną sytuację, w której UE i USA wprowadzają sankcje przeciwko Syrii - poinformował szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow © SPUTNIK. WITALIJ BIEŁOUSOW
Ławrow o współpracy z USA ws. strefy deeskalacji w Syrii
„Już omawialiśmy z naszymi kolegami tę, jak uważam, nienormalną sytuację. Sankcje w wielu kwestiach utrudniają proces stabilizowania się produkcji towarów pierwszej potrzeby w Syrii, np. w przemyśle farmaceutycznym, który był tutaj zawsze bardzo rozwinięty, a teraz ma ograniczone możliwości przez te sankcje, te zakazy, które nasi zachodni koledzy wprowadzili" — powiedział Ławrow, podsumowując rozmowy z szefową dyplomacji UE Federicą Mogherini.
Unia Europejska przedłużyła sankcje wymierzone w Syrię do 1 lipca 2018 roku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 20 lip 2017, 13:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.autonom.pl/?p=19018

Skala amerykańskiego zaangażowania w Syrii większa niż sądzono?
dodano dnia: 2017-07-19

Tureckie media ujawniły, że Stany Zjednoczone nie tylko szkoliły wpierw przeciwników rządów syryjskiego prezydenta Baszara al-Assada, ale dodatkowo w ciągu dwóch ostatnich lat zbudowały bazy wojskowe na terytorium Syryjskiej Republiki Arabskiej. Mają one znajdować się na obszarach opanowanych przez kurdyjskich bojowników, a jedna z nich może przyjmować na swoim terenie nawet największe amerykańskie samoloty transportowe.
Źródłem informacji o amerykańskich bazach wojskowych w Syrii jest turecka państwowa agencja prasowa Anadolu. Jej dziennikarze twierdzą, że na syryjskim terytorium znajduje się kilka obiektów należących do Stanów Zjednoczonych, a wszystkie ulokowane są na terenach kontrolowanych przez kurdyjską Partię Jedności Demokratycznej (PYD) i jej zbrojne ramię w postaci Ludowych Oddziałów Obrony (YPG), czyli w prowincji Hasaka i Aleppo w północnej części Syrii.
Pierwsza z baz miała powstać jeszcze w 2015 roku w niewielkiej miejscowości Rmelan w prowincji Hasaka w północno-wschodniej części Syrii, a w marcu następnego roku Amerykanie otworzyli podobny obiekt w Harab Isk znajdującym się w pobliżu Kobane będącego głównym ośrodkiem kurdyjskim w Syryjskiej Republice Arabskiej. W tym pierwszym przypadku mowa o infrastrukturze mogącej przyjmować największe amerykańskie samoloty transportowe.
Dodatkowo Amerykanie mieli ustanowić jeszcze trzy punkty militarne we wspomnianej prowincji Hasaka. Pod Tal Bajdar ma stacjonować blisko 100 żołnierzy amerykańskich sił specjalnych, w Asz-Szaddadi rozlokowanych ma być kolejnych 150 komandosów ze Stanów Zjednoczonych, a w Tal Tamir przy granicy syryjsko-tureckiej stacjonują także sojusznicy amerykańskich wojsk w bliskowschodnich konfliktach.
Agencja Anadolu twierdzi jednocześnie, że Stany Zjednoczone starają się cały czas rozszerzać swoje wpływy, szczególnie na terenach wyzwolonych od bojowników Państwa Islamskiego. Dwa punkty operacyjne mają być rozlokowane od ubiegłego roku w pobliżu granicy pomiędzy obszarem Syrii zajętym przez Kurdów, a terytoriami kontrolowanymi przez wspieranych przez Turcję „rebeliantów”. Nad wschodnim brzegiem Eufratu działa za to punkt odbioru dostaw broni dla kurdyjskich bojowników.
Tureccy dziennikarze poinformowali dodatkowo, iż tak naprawdę największa amerykańska baza znajduje się w Ajn Issah na północ od Rakki, czyli miasta uważanego za nieformalną stolicę Państwa Islamskiego. Stacjonować ma tam blisko 200 amerykańskich żołnierzy oraz 75 francuskich komandosów. Dodatkowo Amerykanie przywiązują niezwykle dużą wagę do maskowania swoich baz wojskowych stworzonych nielegalnie na obszarze Syrii.
Przedstawiciele amerykańskiego wojska wyrazili oburzenie publikacją tureckiej agencji prasowej, bo ich zdaniem naraża ona na niebezpieczeństwo żołnierzy mających prowadzić działalność wymierzoną w ugrupowania terrorystyczne.

Na podstawie: thedailybeast.com, bloomberg.com.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 21 lip 2017, 11:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=29932

USA / Syria: Trump rezygnuje ze zbrojenia „rebeliantów”
20 lipca 2017 11:41

Prezydent Donald Trump zdecydował o zakończeniu programu szkoleniowo-zbrojeniowego dla „umiarkowanych rebeliantów” w Syrii – przyznają amerykańscy oficjele. Program ten (realizowany za pośrednictwem CIA) był centralną osią polityki wdrażanej przez administrację Obamy od 2013 roku, w celu wywarcia presji na legalnych władzach Syrii. Jednak w efekcie późniejszego łączenia się różnych grup „umiarkowanie” islamistycznych i dżihadystycznych, znaczne ilości sprzętu i wielu wyszkolonych bojowników trafiło do tych ostatnich, głównie do Dżabat al-Nusry i ISIS. Jednak pomimo tego, iż fakty te zostały potwierdzone także przez część mediów zachodnich (co zainicjowało debatę nt. zasadności zbrojenia syryjskiej „opozycji”) program był kontynuowany aż do końca kadencji Obamy. Pomimo faktu, iż jego użyteczność dla polityki bliskowschodniej USA była nikła, nowa administracja Trumpa zdecydowała o pozostawieniu go, w charakterze elementu nacisku na Rosję (oraz ewentualnej karty przetargowej w negocjacjach).
Jak pisze „Washington Post”, zaniechanie kontynuowania programu jest uznaniem przez administrację USA tego, że ich wpływ na sytuację w Syrii jest ograniczony. Gazeta dodaje też, że jeszcze trzy miesiące temu, po rzekomych „atakach chemicznych” przeprowadzonych przez „reżim” prezydenta Asada, ambasador USA przy ONZ Nikki Haley kategorycznie twierdziła, iż „w żaden sposób nie widzimy perspektywy na pokój w Syrii, jeżeli Asad pozostanie nadal głową państwa”.
Gazeta podaje także, iż według (niewymienionych z nazwisk) oficjeli amerykańskich, decyzja o porzuceniu programu zbrojeniowego CIA zapadła ponad miesiąc temu, na spotkaniu w Gabinecie Owalnym w Białym Domu. Uczestniczyć w nim mieli szef CIA Mike Pompeo oraz doradca ds. bezpieczeństwa narodowego H.R. McMaster. To wówczas miano opracować strategię rozmów z Putinem na szczycie G20 w Hamburgu.
Rzecznicy Rady Bezpieczeństwa Narodowego jak i CIA odmówili mediom komentarza w tej sprawie. Pewne jest natomiast, że to właśnie na szczycie G20 USA i Rosja osiągnęły porozumienie w sprawie strefy deeskalacyjnej w południowej Syrii, gdzie znajdowało się wielu wspieranych przez CIA „rebeliantów”. Jednak bynajmniej nie oznacza to, że znajdujący się w okolicy islamiści zostali pozostawieni w spokoju – ich pozycje są regularnie bombardowane przez lotnictwo syryjskie, a oddziały rządowe, Hezbollah i sojusznicze milicje często podejmują kolejne ataki na nie. Jak choćby wczoraj, gdy na terrorystów z pustyni Badia spadły kolejne bomby.
Natomiast kilka dni temu prezydent USA przyznał, iż w Moskwie toczą się jeszcze rozmowy na temat dalszych porozumień. – Pracujemy nad drugim zawieszeniem broni w bardzo trudnej części Syrii. I szczerze mówiąc, jeśli uda się osiągnąć konsensus w sprawie, i do tego jeszcze kilka drobnych, to nagle może się okazać, że w Syrii ustanie wymiana ognia – powiedział Trump. Zaś ostatnio okazało się, że podczas obrad w Hamburgu miało się odbyć jeszcze jedno spotkanie prezydenta USA z Putinem, w trakcie którego panowie rozmawiali ze sobą bez tłumaczy. Różnej maści liberałowie i inni przeciwnicy Trumpa już wykorzystali ten fakt do rzucenia pod jego adresem oskarżeń o złamanie protokołu dyplomatycznego i zakulisową współpracę z Rosją.
Jak podaje „Washington Post”, wysocy rangą przedstawiciele administracji USA powiedzieli, że program CIA będzie stopniowo wygaszany w okresie kilku miesięcy. Wg nich jest również możliwe, iż część wsparcia zostanie przekierowana na inne zadania, takie jak walka przeciwko Państwu Islamskiemu (a więc zapewne w ręce proxy-Kurdów z płn. Syrii) lub na zabezpieczenie pozycji „rebeliantów” przed atakami strony rządowej i ich sojuszników (nie podano jednak, kto miałby być stroną „zabezpieczającą”). Wg gazety oficjele podali również, że z decyzją o wygaszeniu wsparcia dla „rebeliantów” zgadzają się także władze Jordanii – na terytorium której, w specjalnych obozach wojskowych, szkoliła się część z nich. Natomiast posiadająca dobre źródła na terenie Syrii redakcja Al-Masdar twierdzi, że funkcjonowanie bazy „rebeliantów” w Al-Tanf będzie wygaszane, a sprzęt wojskowy zostanie przerzucony do Hasaki, w ręce współpracujących z USA sił kurdyjskich.

Decyzja prezydenta Trumpa wywołała liczne komentarze:
To jest swego rodzaju przytaknięcie rzeczywistości – zauważył ze smutkiem Ilan Goldenberg, niegdyś dyrektor Bliskowschodniego Programu Bezpieczeństwa przy Centrum Nowego Bezpieczeństwa Amerykańskiego, oraz doradca w administracji Obamy. Jednocześnie twierdził on, że „rebelianci” nie mogą zostać całkowicie opuszczeni przez USA: – Jeśli oni [tj. obecna administracja] zakończą pomoc dla wszystkich rebeliantów, będzie to wielki błąd strategiczny.
Wpadamy w pułapkę Rosjan – lamentował Charles Lister z Instytutu Bliskowschodniego. Media amerykańskie od lat obsadzają go w roli eksperta od kwestii związanych z „rebeliantami” – nawet pomimo tego, że różnorakie manipulacje jego autorstwa były wielokrotnie demaskowane i rozbierane na czynniki pierwsze przez dysydentów zachodnich, badających temat wojny w Syrii.
Decyzją Trumpa załamane są także władze „państwa położonego w Palestynie”. Jednak raczej nieprawdopodobne, by planowały one zakończyć własne wsparcie dla współpracujących z syjonizmem „rebeliantów” syryjskich w rejonie Wzgórz Golan. O tym, że takie wsparcie jest dostarczane przez lata świadczyły głównie doniesienia mediów „drugiego obiegu” i relacje miejscowej ludności arabskiej, tudzież naloty izraelskiego lotnictwa, przeprowadzane na pozycje syryjskiego wojska ilekroć uzyskiwało ono przewagę w walce z dżihadystami. Media amerykańskie i żydowskie dopiero w ubiegłym miesiącu przyznały, iż taka kooperacja ma miejsce od dawna.

(na podst. Washington Post, Al-Masdar, Haaretz, Twitter oprac. M.M.)

Komentarz Redakcji: Jakby tego było mało, u senatora McCaina zdiagnozowano raka mózgu. Patrząc na to wszystko z makroperspektywy, można odnieść wrażenie jakby losy niepodległej Syrii – niezbyt silnego państwa mającego przeciwko sobie potęgi światowe, a mimo tego opierającego się od lat ostatecznemu upadkowi – decydował się na zasadzie „Deus ex machina”…


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 23 lip 2017, 09:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/54630-syria-domaga-sie- ... wojennych/

Syria domaga się od USA i ich sojuszników reparacji wojennych
Anna Wiejak Opublikowano 22 lipca 2017

W listach wystosowanych oficjalnie do Organizacji Narodów Zjednoczonych Syria domaga się rekompensaty od Stanów Zjednoczonych oraz „nielegalnej koalicji” sojuszników za zbombardowanie celów cywilnych i zniszczenie infrastruktury kraju. Jednocześnie wzywa do natychmiastowego wstrzymania nalotów.
Przedstawiciele stałej misji Syrii przy ONZ wyrazili swoje oczekiwania w dwóch listach zaadresowanych do sekretarza generalnego ONZ oraz przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa ONZ, o czym jako pierwsza poinformowała rosyjska telewizja RT.
Rząd w Damaszku „nalega, aby te ataki wreszcie się skończyły, i aby członkowie tej nielegalnej koalicji ponieśli polityczną i prawną odpowiedzialność za zniszczenie infrastruktury Syryjskiej Republiki Arabskiej, włącznie z odpowiedzialnością w postaci rekompensat.

W listach podkreślono także trwające naloty dowodzonej przez USA koalicji mające rzekomo likwidować terrorystów Daesh, a w rzeczywistości „kosztujące życie setek niewinnych syryjskich obywateli”.
Jak wskazują autorzy listu, takie bombardowania doprowadziły do „niemalże totalnej destrukcji” domów oraz kluczowej infrastruktury, włącznie z „całkowitym zniszczeniem” infrastruktury ropy i gazu.
Listy powołują się na wydany w zeszłym tygodniu raport, w którym Damaszek raz jeszcze wskazywał na brak legitymacji dla kampanii USA i ich sojuszników w Syrii, podkreślając, iż jest ona prowadzona z pogwałceniem prawa międzynarodowego jako że nie ma autoryzacji syryjskiego rządu.
Przypominają także, że bombardowanie, do którego doszło w wiosce Hasu Albu Awf w prowincji Hasakah, a które przeprowadziły amerykańskie bombowce, „całkowicie zniszczyło” wiele domów i zabiło co najmniej ośmiu cywilów, z czego większość to były dzieci.
„Takie ataki, wraz z sankcjami ekonomicznymi, jakie nałożyły na Syrię USA i UE prowadzą nieuchronnie do utrzymania takiego stanu gospodarki i zagrażają perspektywie rozwoju i odbudowy” napisano w listach.
Koalicja USA poinformowała w piątek, że zniszczyła liczną infrastrukturę wydobywczą ropy i gazu w różnych częściach Syrii, twierdząc, iż należały one do terrorystów Daesh. Prowadzona przez wojska sojusznicze operacja tylko w tym miesiącu kosztowała życie 603 cywilów, którzy zginęli w czasie nalotów w Syrii i Iraku.
Inne, bardziej pesymistyczne szacunki płyną z grup monitorujących sytuację w regionie. Ich zdaniem tylko w tym tygodniu odnotowano ponad 700 ofiar cywilnych jedynie w syryjskiej prowincji Raqqah.

Źródło: Press TV

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 17 sie 2017, 08:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201708 ... toksyczne/

Syria oskarżyła USA i Wielką Brytanię o dostawy terrorystom trujących substancji
13:57 16.08.2017(zaktualizowano 09:15 17.08.2017)

Substancje toksyczne, które zostały znalezione w pozostawionych przez terrorystów składach z broni, sugerują, że zostały one dostarczone do Syrii z USA i Wielkiej Brytanii, powiedział wiceminister spraw zagranicznych Syrii Faisal Miqdad na konferencji prasowej w Damaszku.
„Wszystkie znalezione bronie to granaty ręczne i miny do granatników, które zostały wyposażone w drażniące substancje toksyczne CS i CN. Odnaleziona amunicja chemiczna została wyprodukowana przez firmę Federal Laboratories w Stanach Zjednoczonych… A substancje toksyczne zostały wyprodukowane przez firmy Cherming Defence UK (Wielka Brytania) i Nonlethal Technologies (USA)” — powiedział Miqdad.

Według wiceministra substancje toksyczne znaleziono w magazynach terrorystów zarówno w Aleppo, jak i w wyzwolonych terenach we wschodnich przedmieściach Damaszku.
Miqdad zaznaczył, że zgodnie z artykułem 5 Konwencji o zakazie broni chemicznej, stosowanie środków toksycznych o działaniu drażniącym jest dozwolone wyłącznie do celów walki przy zamieszkach, ich wykorzystanie w warunkach wojny jest zakazane.
„Dlatego możemy śmiało stwierdzić, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, a także ich sojusznicy w regionie, z naruszeniem Konwencji o zakazie broni chemicznej zapewniają wszelkie wsparcie organizacjom terrorystycznym działającym na terytorium Syrii. Oni dostarczają terrorystom nie tylko broń konwencjonalną, ale także zabronione substancje toksyczne” — powiedział Miqdad.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 22 sie 2017, 08:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=30416

Syria: „Wojna zbliża się ku końcowi”
20 sierpnia 2017 12:00

Jak oceniła dr Butaina Szaaban, doradczyni ds. politycznych prezydenta Baszara Al-Asada, wraz ze zmianą polityki mocarstw wojna w Syrii osiągnęła „przedostatni etap”. Jej słowa, zawarte we piątkowym komentarzu dla libańskiej telewizji Al-Mayadeen zyskały sporą uwagę światowych serwisów informacyjnych – choć ich narracje nie zawsze były rzetelne i całościowe.
– Tak jak pokonaliśmy terroryzm, będziemy walczyć przeciwko wszelkiej nieuprawnionej obecności militarnej na naszym terytorium, niezależnie od tego, czy będą to USA czy Turcja – zadeklarowała doradczyni prezydenta Asada. Podkreśliła, że władze amerykańskie nie będą w stanie uskutecznić jakiegokolwiek podziału czy „federalizacji” Syrii [w domyśle, chodziło jej o działania kurdyjskich proxies USA]. Dodała też, że obecność wojsk tureckich na terytorium Syrii „stanowi atak, któremu Syria w odpowiednim czasie stawi czoło”.
Wywiadu udzieliła tego samego dnia, gdy syryjskie wojsko i sprzymierzone oddziały zamknęły ISIS w „kotle” w prowincji Hama, oraz na przyległych doń terytoriach muhafazy Homs. Dżihadyści bronią się jeszcze w mieście Ukayribat, ale ich los wydaje się przesądzony.
Istotnie, sytuacja na froncie przedstawia się niezwykle pomyślnie dla sił rządowych: oprócz wspomnianego okrążenia bojowników ISIS, a ich kamraci w Górach Kalamun (pogranicze libańsko-syryjskie) są również na krawędzi załamania – przyciśnięci z jednej strony ofensywą Hezbollahu i armii libańskiej, a z drugiej bombardowaniami i operacją lądową armii syryjskiej.
Na południu kraju popierani przez USA i Jordanię „rebelianci” masowo dezerterują, cześć już poddała się syryjskiemu rządowi – wśród nich i tacy, którzy chcą kontynuować walkę, ale przeciwko ISIS. Wojsko syryjskie naciera w stronę ich baz, wcześniej współdzielonych z amerykańskimi żołnierzami sił specjalnych – które opuścili po tym, jak prezydent Trump podjął decyzję o wygaszeniu prowadzonego przez CIA programu wspierania „umiarkowanych rebeliantów”. Część południa objęta jest także porozumieniami deeskalacyjnymi, negocjowanymi głównie między Rosją a USA.
Wkrótce po USA również i Turcja wycofała się ze wspierania części swoich „rebeliantów” i „opozycji” – jednak tureckie władze uczyniły to oficjalnie w geście „dobrej woli” wobec rządu w Damaszku. Dobrze poinformowane źródła twierdzą nawet, że marionetkowy „syryjski rząd na uchodźstwie” rezydujący w tureckim mieście Gaziantep nie ma już pieniędzy na dalsze prowadzenie działalności.
Na początku sierpnia syryjska armia wyparła ISIS z miasta As-Suknah, kluczowego w operacji odsieczy dla Deir Ezzor – stolicy bogatej w ropę prowincji o tej samej nazwie. W piątek siły rządowe zdobyły pozycje w górach na północ i zachód od As-Suknah, otaczając bojowników Daesz. Obrońcy miasta-twierdzy Deir Ezzor z powodzeniem odpierają kolejne, coraz bardziej desperackie natarcia ISIS – dżihadyści są załamani faktem, że nadal nie mogą zająć miasta, a grozi im oskrzydlenie przez odsiecz sił rządowych. Uciec nie mają gdzie, bo po drugiej stronie granicy operacje prowadzą irackie Siły Mobilizacji Ludowej, wspierane przez Iran.
Popierane przez USA kurdyjsko-arabskie Syryjskie Siły Demokratyczne też chcą przyjść „na odsiecz” zajętej przez ISIS bogatej w ropę prowincji Deir Ezzor – jednak nadal walczą o miasto Rakka, kontrolowane w większości przez Daesz. Pomimo ogromnego wsparcia lotniczego, udzielanego im przez państwa tzw. Koalicji (głownie zachodnie, na czele z USA), zmasowanych bombardowań w których giną także setki cywilów, czy nawet używania przez zachodnie lotnictwo białego fosforu, operacja wyzwalania Rakki posuwa się wolno. Na dodatek nie jest wcale pewne, czy ewentualny sukces byłby trwały – arabscy mieszkańcy metropolii będą raczej niechętni rządom kurdyjsko-amerykańskim. I to nawet niekoniecznie dlatego, że część z nich popiera ISIS – a bardziej ze względu na różnice etniczne, oraz na historyczne zadrażnienia z Kurdami, sięgające wiele dekad wstecz.
Natomiast objęci zawieszeniem broni dżihadyści w prowincji Idlib pogrążyli się we wzajemnych walkach – wystarczyło, że Damaszek zostawił ich samym sobie, podsyłając im kolejne partie islamistów i ich rodzin – ewakuowanych z tych części kraju, gdzie fanatycy zostali pokonani i zmuszeni do kapitulacji. Wraz z postępem czasu (i kolejnymi krwawymi akcjami islamistycznych gangów) nawet sfanatyzowani mieszkańcy prowincji Idlib zaczęli zdawać sobie sprawę, że bycie islamistą / dżihadystą nie uchroni od krzywd doświadczanych z rąk tych, którzy podobno mieli ich „bronić” – a stosowane przez tychże prawo szariatu wcale nie jest takie dobre, jak im się wydawało wcześniej. Toteż w ostatnich tygodniach lawinowo wzrosła liczba mieszkańców Idlib, którzy proszą Damaszek o możliwość przeniesienia się na terytoria pod kontrolą sił rządowych, gdzie panuje względna stabilność. Na razie jednak nie podjęto konkretnych decyzji, co zrobić w ich sprawie. Oprócz tego grupy islamistów, kontrolujące wschodnią część regionu Ghouta również walczą między sobą. W obu przypadkach są to sytuacje powtarzające się już któryś raz z rzędu – co dodatkowo wpływa na niezadowolenie ludności cywilnej, egzystującej pod „opieką” islamistów / dżihadystów. Nawet w kontrolowanej przez Turcję północnej enklawie wokół miasta Azaz nie jest spokojnie – pomimo tego, że islamistyczne władze tureckie dokładają wszelkich wysiłków, by wspierane przez nich miejscowe siły policyjne jakoś funkcjonowały.
Słowa doradczyni prezydenta Asada znajdują też potwierdzenie w życiu codziennym, które coraz bardziej zaczyna przypominać to znane Syryjczykom sprzed wojny. Poprawa sytuacji wewnątrz kraju skłania wielu do powrotu – jak podawała ostatnio Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji, w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy do Syrii wróciło 600 tysięcy uchodźców. Władze pomagają według możliwości, oprócz pomocy humanitarnej starają się także organizować wydarzenia kulturalne, jak przed wojną. W ten czwartek rozpoczęły się Międzynarodowe Targi w Damaszku (Damascus International Fair), zorganizowane po wieloletniej przerwie. Zdaniem dr Szaaban ich otwarcie to „wiadomość, że wojna się kończy, a Syria jest na początku ścieżki w kierunku odbudowy”. Uczestniczyły w nich reprezentacje 45 państw, prezentując ich osiągnięcia techniczne, gospodarcze a także dziedzictwo kulturowe. Omawiano również kwestie handlowe – i to pomimo nałożonych na Syrię sankcji zachodnich, które wtrąciły w biedę większość ludności kraju (według części komentatorów, zaszkodziły one nawet bardziej niż same zniszczenia wojenne).



Na zdjęciu delegacja z Armenii, uczestnicząca w targach. Sto lat temu Syryjczycy przyjęli wielu Ormian, uciekających z Turcji przed rzezią. Dziś Armenia, kraj balansująca między Rosją a Zachodem, wysyła do Syrii znaczne ilości pomocy humanitarnej. Chce także pomóc w odbudowie gospodarczej i nawiązywaniu relacji handlowych.
Zakrojona na wielką skalę impreza wymagała ogromnego zabezpieczenia logistycznego, oraz znacznego wysiłku ze strony służb, usiłujących nie dopuścić do jakichkolwiek aktów terrorystycznych w trakcie jej trwania. Na szczęście tym razem Damaszek okazał się bezpieczniejszy niż wiele miast zachodniej Europy – impreza przebiegała bez incydentów. Jak wiadomo ze wstępnych szacunków, uczestniczyło w niej… ponad 350 tys. ludzi, w tym wielu gości z zagranicy. W mediach społecznościowych pojawiło się pełno amatorskich jak i profesjonalnych nagrań z jej przebiegu – na jednym widać było nawet grupę turystów z Francji, świętujących zbliżające się zakończenie wojny.
Natomiast w mieście Aleppo, znacznie zniszczonym przez działania zbrojne, trwa obecnie intensywna odbudowa – co potwierdziła na miejscu Vanessa Beeley. Jego mieszkańcy biorą się sami do pracy – pomimo trudności gospodarczych rząd częściowo subsydiuje materiały budowlane, aby łatwiej było im je zakupić.



Początek sierpnia br. – mieszkańcy dzielnicy Al-Szar w Aleppo pracują nad odbudową swoich domów, sklepów i punktów usługowych. Zdjęcie dzięki uprzejmości p. Vanessy Beeley
Działalność wznowiło też ponad 400 zakładów produkcyjnych, zlokalizowanych w przemysłowej dzielnicy al-Kallasah. Aleppo przed wojną stanowiło najważniejsze centrum przemysłowe Syrii – i możliwe, że odzyska ten status nawet pomimo dużych zniszczeń oraz zorganizowanej grabieży zakładów (dokonywanej przez „rebeliantów” a wspieranej przez władze tureckie, przyjmujące zagrabione maszyny i linie produkcyjne). Odbudowa miasta nabierze większego tempa, gdy ruszy wielki rządowy plan odbudowy kraju. Będzie on realizowany także przy wsparciu Chin – dla których Iran, Irak i Syria stanowią ważny pomost w kierunku Morza Śródziemnego (w ramach idei Nowego Jedwabnego Szlaku).
Podsumowując, sponsorowane przez Zachód i rządy państw islamistycznych plany obalenia władzy w Syrii nie powiodły się. Zamiast tego, w ostatecznym rozrachunku może się nawet okazać, że po zakończeniu wojny i mozolnej odbudowie państwo to będzie miało szansę zostać jednym z ważniejszych (i zasobniejszych) w kształtującym się nowym „świecie wielobiegunowym”.
(M. Mazur)

Obrazek
dr Bouthaina Shaaban



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 04 wrz 2017, 09:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/usa-z ... gorz-golan

USA zezwalają na obecność irańskiej milicji w pobliżu Wzgórz Golan
autor: John Moll (2017-09-02 18:45)

Izrael jest poważnie zaniepokojony obecnością irańskich wojsk i milicji w sąsiedniej Syrii. Okazuje się, że Rosja wręcz ignoruje postulaty Izraela, zaś Stany Zjednoczone wyraziły zgodę, aby proirańskie bojówki stacjonowały w południowo-zachodniej części Syrii nawet 8 kilometrów od Wzgórz Golan.

Benjamin Netanjahu na ostatnim spotkaniu z Władimirem Putinem powiedział wyraźnie, że aktywność irańska w Syrii jest dla niego niedopuszczalna i jeśli nic w tej kwestii nie ulegnie zmianie to wojna ponownie zawita do tego państwa. Krótko mówiąc premier Izraela zagroził, że zrobi wszystko, aby zrujnować rosyjskie działania na rzecz pokoju. Jeden z urzędników zasugerował zbombardowanie pałacu prezydenckiego i zabójstwo prezydenta Syrii.

Okazuje się, że Rosja ignoruje żądania Izraela. Iran swobodnie wzmacnia swoją obecność w Syrii, gdyż bierze udział w wojnie przeciwko ISIS. Współpracuje z syryjską armią rządową i posiada ochronę Rosji. Co więcej, Iran buduje w Syrii fabryki rakiet i zacieśnia współpracę z libańskim Hezbollahem, tym samym wspiera największego wroga Izraela.
Arabski dziennik Asharq Al Awsat powołując się na źródła dyplomatyczne podaje, że amerykańska delegacja podczas negocjacji ze stroną rosyjską w stolicy Jordanii przystała na żądania, zgodnie z którymi irańskie bojówki mają stacjonować nawet 8-16 kilometrów od granicy z Jordanem i Wzgórz Golan. Ponadto zezwolono Rosji na sprawowanie kontroli nad regionem w południowo-zachodniej części Syrii.

Izrael ma powody do obaw. Syria we współpracy z Iranem i libańskim Hezbollahem dąży do odzyskania nielegalnie okupowanych przez państwo żydowskie Wzgórz Golan. W 2013 roku pojawiły się informacje, że Syria wraz z sojusznikami przygotowuje się do ataku na Wzgórza Golan i wygląda na to, że plan nie poległ w gruzach. W zeszłym miesiącu szef Mossadu Yossi Cohen stwierdził, że "wykryliśmy obecność nie tylko Irańczyków i Hezbollahu w naszym regionie. Widzimy siły szyickie z całego świata koncentrujące się w naszym regionie, a naszym priorytetem jest to powstrzymać".

Źródło:
http://hamodia.com/2017/09/01/report-u- ... -backed-...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 10 wrz 2017, 09:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/09/0 ... lotnictwo/

Syryjska baza wojskowa zaatakowana przez izraelskie lotnictwo
Posted by Marucha w dniu 2017-09-08 (piątek)

Obrazek

Sukcesy syryjskiego wojska w ostatnich walkach o miasto Dajr az-Zaur zmartwiły nie tylko Państwo Islamskie, ale także Izrael.
Z tego powodu izraelskie lotnictwo zaatakowało w czwartkową noc bazę wojskową Syryjskiej Armii Arabskiej w prowincji Hama, zaś z tego powodu władze Syrii zażądały od Rady Bezpieczeństwa ONZ potępienia działań Izraela sprzyjających przede wszystkim islamistycznym grupom terrorystycznym.
Dowództwo Generalne Siły Zbrojnych i Armii Syryjskiej Republiki Arabskiej poinformowało wczoraj, że o godzinie 2:42 czasu miejscowego dokonany został atak rakietowy na bazę wojskową w miejscowości Masjaf, która znajduje się w prowincji Hama w zachodniej części Syrii. W wyniku ostrzału zginęły dwie osoby i naruszona została infrastruktura wojskowa, natomiast sam atak musiał zostać przeprowadzony przez izraelskie samoloty jeszcze z przestrzeni powietrznej sąsiedniego Libanu.
Jednocześnie dowództwo Syryjskiej Armii Arabskiej (SAA) nazwało izraelską agresję rozpaczliwą próbą ratowania morale wśród bojowników Państwa Islamskiego, po tym jak zostały zadane mu poważne straty związane z przerwaniem oblężenia miasta Dajr az-Zaur. Sukcesy syryjskiej armii na wielu frontach walki z terroryzmem według kierownictwa SAA niepokoją Izrael, a jego działania po raz kolejny pokazały, iż zapewnia on wsparcie grupom ekstremistów.
W związku z izraelskim atakiem Syria zażądała od Rady Bezpieczeństwa ONZ, aby ta potępiła powtarzające się ataki Izraela, a także podjęła zdecydowane i szybkie kroki wynikające z rezolucji dotyczących zwalczania terroryzmu. Działania Izraela mają bowiem uzupełniać się ze zbrodniami popełnianymi przez Państwo Islamskie i z tego powodu dalej eskalować trwający konflikt. Syryjskie władze w liście do Rady Bezpieczeństwa ONZ podkreśliły, iż izraelskie ataki systematycznie przyczyniają się do wsparcia ekstremistów.

Na podstawie: sana.sy

http://autonom.pl/?p=19526


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 22 wrz 2017, 08:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/09/2 ... ska-armie/

Służby specjalne USA pomogły terrorystom w ofensywie na syryjską armię
Posted by Marucha w dniu 2017-09-20 (środa)

[Czy ktoś jest zdziwiony? – admin]

Ofensywa terrorystów w strefie deeskalacji „Idlib” została zainicjowana przez służby specjalne USA, żeby zatrzymać pochód syryjskich wojsk na wschód od Dajr az-Zaur – przekazał Sztab Generalny rosyjskich sił zbrojnych.
„Ofensywa została zainicjowana przez amerykańskie służby specjalne, żeby zatrzymać rozwijający się z powodzeniem pochód wojsk rządowych na wschód od Dajr az-Zaur” — czytamy w komunikacie.
„Jednym z głównych celów działań terrorystów była próba otoczenia pododdziału rosyjskiej policji wojskowej pełniącego zadania w punkcie obserwacyjnym, zlokalizowanym w tym rejonie w charakterze sił kontroli sił deeskalacji”.

https://pl.sputniknews.com/swiat/201709 ... a-Sputnik/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna w Syrii
PostNapisane: 24 wrz 2017, 07:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201709 ... yria-isis/

Ponad 87% terytorium Syrii wyzwolono z rąk dżihadystów z ISIS
21:15 22.09.2017(zaktualizowano 11:21 23.09.2017)


© Sputnik. Mikhail Alaeddin


Ponad 87% terytorium Syrii wyzwolono już z rąk dżihadystów z Państwa Islamskiego – poinformowało Ministerstwo Obrony Rosji na łamach gazety „Krasnaja Zwiezda”, oficjalnego organu resortu.

W ubiegłym tygodniu armia syryjska wyparła terrorystów z obszaru o powierzchni około 16 km.kw i dwóch miejscowości na zachodnim brzegu Eufratu. W Dajr az-Zaur pod całkowitą kontrolą wojsk rządowych znalazło się ponad 85% terytorium. W najbliższym czasie miasto zostanie całkowicie wyzwolone.
Obecnie jedynym dużym obszarem kontrolowanym przez ISIS jest dolina rzeki Eufrat. W ciągu kilku tygodni armia syryjska przy wsparciu Sił Powietrzno-Kosmicznych osiągnęła znaczne sukcesy w walce z dżihadystami.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 509 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /