Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 29 sie 2014, 18:27 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Dwulicowość, czyli schizofrenia...

Proroctwa na czas ucisku

Obserwujemy polityków, osobistości życia publicznego, a nawet przedstawicieli Kościoła zamazujących granice pomiędzy złem i dobrem oraz ignorujących fakty na rzecz pobożnożyczeniowych teorii. Licznym odwiedzinom w meczetach i muzułmańskich centrach kulturowych towarzyszy zawsze nastrój podniosłej euforii. W tym samym czasie chrześcijanie na całym świecie są prześladowani i zabijani przez uczniów Mahometa, który – jak głoszą poprawne politycznie teorie – został po prostu opacznie zrozumiany, przez niewielką grupę ekstremistów, niereprezentujących pokojowo nastawionej większości muzułmanów ani samego islamu.

Twierdzenie, że to, co dzieje się na terytorium samozwańczego kalifatu nie ma nic wspólnego z islamem natychmiast zdobyło ogromną popularność w mediach głównego nurtu. Zaczął, jak zwykle, niezawodny piewca islamu Barack Obama, mówiąc: Wyjaśnijmy to sobie jasno, ISIL [Islamskie Państwo Iraku i Lewantu - przyp. aut.] nie mówi w imieniu żadnej religii. Inni natychmiast podjęli tę śpiewkę. W ten sposób od Philipa Hammonda, brytyjskiego ministra obrony, można było usłyszeć, że rzekomy kalifat ISIL nie ma żadnej moralnej zasadności; jest to reżim tortur, kar wymierzanych według uznania oraz mordu sprzecznego z najbardziej podstawowymi wierzeniami islamu. Którymi? Tego brytyjski polityk nie wyjawił. Yvette Cooper z brytyjskiego gabinetu cieni orzekła, że islamiści z ISIL obcinający ludziom głowy, pomiatający kobietami, zabijający muzułmanów, chrześcijan i każdego, kto stanie im na drodze nie są ruchem wyzwolenia, a jedynie perwersyjną, ideologią ucisku, która nie ma żadnego powiązania z islamem. Najwyraźniej minister Cooper zapomniała, co Koran zaleca w sprawie obcinania głów (47:4), równouprawnienia płci (4:34), zabijania muzułmanów (4:89), chrześcijan (oraz wszystkich, którzy wchodzą im w drogę; 9:29).

W sukurs idą także środowiska uniwersyteckie oraz muzułmanie w randze celebrytów. Profesorowie z najlepszych zachodnich uniwersytetów prześcigają się w swoich wysiłkach, by uświadomić kalifowi Baghdadiemu, iż tylko uważa się za pobożnego muzułmanina. Prowadzone są badania mające wykazać, że Mahomet, człowiek, który sam wielokrotnie zabijał własnym mieczem jest o wiele bardziej „umiarkowany” od tych, którzy dzisiaj czynią podobnie powołując się na niego. Cała dyskusja ma zatrzeć różnicę pomiędzy twierdzeniem, że „większość umiarkowanych muzułmanów” nie popiera kalifatu a faktem, iż działania jego bojowników znajdują religijne wytłumaczenie. Zatem pomimo dochodzących z wielu stron gorączkowych zapewnień, że Państwo Islamskie z islamem nie ma nic wspólnego, nikt jakoś nie potrafi uzasadnić takiego stanowiska odnosząc się do nauczania „religii pokoju”. Kto by się jednak przejmował takimi szczegółami… Ze świecą można jednak szukać tu wyjaśnień bazujących na Koranie. Za naczelny argument wystarczyć ma twierdzenie, że skoro nie wszyscy muzułmanie zachowują się jak wojownicy ISIL, to znaczy, że postępowanie dżihadystów jest sprzeczne z islamem. To tak, jakby twierdzić, że rozwody i antykoncepcja są zgodne z nauką katolicką, bo większość katolików je praktykuje.

Obezwładniony Zachód otwiera się na ekstremistów
Dlaczego tak ważne jest przekonanie opinii publicznej, że Państwo Islamskie nie działa zgodnie z Koranem i naukami proroka Mahometa? Powodów jest wiele. Po pierwsze, zdeterminuje to skalę poparcia dla kalifatu pośród muzułmanów na całym świecie. To pokaże, czy możemy spodziewać się prób jego replikacji także w innych zakątkach globu. Po drugie, ta powódź artykułów i zapewnień (zarówno ze strony muzułmanów, jak i osób nie wyznających islamu), że obecne kalifat jest raczej aberracją islamu niż wcieleniem jego idei, ma na celu uspokojenie społeczeństw zachodnich. Przecież od konstatacji, że nawoływania do przemocy wobec niewiernych są zapisane w Koranie niedaleko już do wątpliwości wobec muzułmańskich emigrantów, których liczba przecież ciągle rośnie. Dlatego trzeba robić wszystko, by przekonać ludzi do tego, że muzułmanie mieszkający w Europie nigdy się na podobne „religijne szaleństwa” nie zdobędą.

Bez wątpienia większość ludzi nie ma wystarczającej wiedzy, żeby dojrzeć fałsz i błędy takiego rozumowania. Jednak debata publiczna prowadzona w ten sposób powstrzymuje tak władze, jak i społeczeństwa od jednoznacznego wystąpienia z wezwaniem muzułmanów, szczególnie zamieszkałych w Europie, do skonfrontowania doktryn religijnych na podstawie których działa Państwo Islamskie. W ten sposób zaś zostawia się dla radykalnego islamu uchyloną furtkę, która sprawia, że scenariusz iracki może się powtórzyć także na Zachodzie.

Niestety, część katolickiego duchowieństwa z miejsc nieobjętych konfliktem też przyłącza się do tego korowodu. Biskup Brisbane Mark Coleridge, uznał, że chociaż barbarzyństwo ekstremistów wydaje się apokaliptyczne, to jednak nie ma nic wspólnego z islamem i jest zwyczajnym świętokradztwem. Hierarchowie z Bliskiego Wschodu wypowiadają się jednak w zupełnie innym tonie. Wygnany arcybiskup Mosulu ostrzegł jednoznacznie: - Islam zabrał mi moją diecezję, wy na Zachodzie też staniecie się ofiarami muzułmanów.
– Postarajcie się nas zrozumieć – apelował Amel Shimoun Nona w wywiadzie dla „Corriere della Sera”. – Wasze liberalne i demokratyczne zasady są tutaj nic niewarte. Musicie od nowa rozważyć naszą bliskowschodnią rzeczywistość, ponieważ do swoich krajów zapraszacie coraz większą liczbę muzułmanów. Wy także jesteście w niebezpieczeństwie. Musicie podjąć mocne i odważne decyzje, nawet kosztem zaprzeczenia waszym wartościom. Wydaje wam się, że wszyscy ludzie są równi, ale to nieprawda: islam tak nie naucza. Wasze wartości nie są ich wartościami. Jeżeli tego szybko nie zrozumiecie, sami staniecie się ofiarami wroga, którego zaprosiliście do własnego domu. Swoją wypowiedź zakończył smutnym proroctwem: – Nasze cierpienia są wstępem do waszych cierpień. Europejczycy i chrześcijanie Zachodu w niedalekiej przyszłości także doświadczą tego, co my.

Ucieczka, dżyzja albo miecz
Tysiące chrześcijan zostało zmuszonych do opuszczenia Mosulu (i dorobku całego życia) w lipcu 2014 r. Ich heroizm jest niebywały. World Watch Monitor donosi, że spośród 3,5 tysiąca chrześcijan zamieszkujących to miasto, na pozostanie zdecydowało się jedynie około 25 osób. Od tego czasu dziewięciu przeszło na islam a inni płacą pogłówne wymagane przez Koran (9:29). Islamiści zapowiedzieli chrześcijanom, że w przypadku odmowy płacenia dżyzji „czeka ich tylko miecz”.

W obliczu trwającego ludobójstwa papież Franciszek powiedział, że zbrojne próby powstrzymania islamistów od mordowania mniejszości religijnych w Iraku są zasadne, ale nie powinny być podejmowane przed jedno państwo a przez całą wspólnotę międzynarodową. Na te ostrożne słowa dotyczące możliwej interwencji dżihadyści zareagowali histerycznie twierdząc, że papież wzywa do nowej krucjaty, której celem jest zniszczenie islamu i nawrócenie wszystkich na chrześcijaństwo. Ta histeria jest oczywiście narzędziem rekrutacyjno-propagandowym.

Ojciec Święty stanął wobec dziwnego tworu „o wszelkich znamionach” państwa, tworu, który na całym świecie ma swoich zwolenników, pojmujących islam inaczej niż opisał go sam Franciszek w adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium (253: „prawdziwy islam i poprawna interpretacja Koranu sprzeciwiają się wszelkiej przemocy”). Co można zrobić w takiej sytuacji? Wysłać na teren Iraku oddział specjalny jezuitów, by przekonali kalifa oraz jego wojowników, że prawdziwy islam i poprawne odczytanie Koranu sprzeciwiają się przemocy? Czy może łatwiejsze będzie przyznanie się do błędu i uznanie, że jeżeli chodzi o zdolności profetyczne, to przejawił je raczej Benedykt XVI, szczególnie jeśli powrócimy do wykładu, jaki ten wygłosił w 2006 roku w Ratyzbonie. Jedynym błędem jaki wtedy popełnił było bowiem założenie, że ludzie Zachodu są wciąż na tyle cywilizowani by uszanować logiczne rozumowanie. Dziś, zamiast powtarzać: „a nie mówiłem?”, papież emeryt pokornie milczy. Nie musi nic mówić – rzeczywistość jest o wiele bardziej wymowna niż najmocniejsze nawet słowa. Obrazki ukrzyżowanych chrześcijan, dzieci przecinanych na pół, odciętych głów, zbiorowych egzekucji i prawdziwych rzek krwi sprawiają, że wszyscy noszący krzyż uświadamiają sobie na nowo, iż nie jest on ekstrawagancką ozdobą, ale przypomnieniem, że – jak powiedział Pascal – męka Chrystusa trwać będzie aż do skończenia świata.

Monika Gabriela Bartoszewicz

http://www.pch24.pl/proroctwa-na-czas-u ... 108,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 30 sie 2014, 12:59 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Patrząc z boku na ten bajzel można to wszystko bez trudu dostrzec.

Wojna i pokój. Kalif i Pułkownik.

Małgorzata Todd

Rozrzewnienie budzi nawoływanie do walki o pokój, zwłaszcza przy założeniu, że orężem tej walki ma być uległość wobec Putina! Czym skończyła się uległość wobec Hitlera nikomu przypominać nie trzeba. A zaczęło się podobnie – aneksją kraju z rozwiniętym przemysłem zbrojeniowym. Wtedy nikt się za Czechosłowacją nie ujął, teraz podobny los spotyka Ukrainę. Takie zachowanie zawsze rozzuchwala. najeźdźcę.

Kanclerz Niemiec już zapewnia agresora, że nic mu ze strony NATO nie grozi. A my, po zredukowania naszej armii do kompanii honorowej, jesteśmy całkiem bezbronni.

Ja kanclerz Merkel rozumiem. W Rosji funkcjonuje 6200 niemieckich firm. Roczny eksport to 36 miliardów euro. W bankach UE Rosjanie mają łącznie 194 miliardów długów! Tyle że w razie wojny, to wszystko i tak pójdzie na straty.

Lemingi nie mają oczywiście o tym wszystkim pojęcia. Wierzą, że dzielny Putin rozprawi się z tymi okropnymi Amerykanami i zapanuje na świecie powszechna szczęśliwość.

Sojusze bywają oczywiście zawodne, ale w globalnej zawierusze nie da się ich uniknąć. Każdy może zawieść, chociaż co do niektórych można mieć stuprocentową pewność, że zawiodą, dlatego trzymałabym się z daleka od Dżihadu, Talibów i Hamasu, niezależnie od tego co jest prawdą, a co kłamstwem na ich temat.

Małgorzata Todd

www.mtodd.pl lub http://sklep.mtodd.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 22 wrz 2014, 19:51 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Mamy XXI wiek, aspiracje i ... tylko prymitywizm wciąż ten sam.
Wojen tyle, że je policzyć trudno, wszędzie śmierć, cierpienie, ucieczki, bieda, oszustwo, fałsz, zakłamanie, grabież, mordy, kontrasty, nienawiść, przebiegłość .... i gdzie nie gdzie trochę zdrowego rozsądku i człowieczeństwa.
A politykierzy całego świata radzą jak by tu wprowadzić w naszą codzienność homoseksualizm, pedofilie, aborcje, eugenike, eutanazje, ateizm, głupotę, ciemnotę i miernotę.


Uciekają przed śmiercią

Już 3700 uchodźców, głównie dzieci i kobiet, zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów, znajduje się na terenie katedry w Yola, stolicy położonego na północnym wschodzie Nigerii stanu Adamawa.

Każdego dnia z pobliskich wiosek przybywa coraz więcej ludzi, którzy uciekają przed bojówkami islamistów z ugrupowania Boko Haram. Według informatorów kościelnych, islamiści kontrolują 25 miejscowości na północnym wschodzie kraju – podaje Radio Watykańskie.

– Wielu uchodźców śpi na ulicy i nie ma dla nich wystarczającej ilości jedzenia. Ze względu na ryzyko zasadzek poważnym problemem jest transport żywności i leków. Niedawno terroryści spalili kolumnę ciężarówek wiozących pomoc humanitarną – mówi ks. Evaristus Bassey, dyrektor Caritas Nigerii.

Ordynariusz diecezji Yola ks. bp Stephen Dami Mamza przeznaczył dla uchodźców 50 tys. dol., jednak jest to suma niewystarczająca, ponieważ bardzo dużo uchodźców znajduje się w sąsiednim stanie Maiduguri, w którym w ostatnich tygodniach nasiliła się ofensywa islamistów. Stolica tego stanu jest strzeżona przez wojsko, ale jej okolice są pod kontrolą bojówek Boko Haram.

Według raportu ONZ, od sierpnia w Nigerii 650 tys. ludzi opuściło swoje domy, uciekając przed islamistami.

MPA

http://www.naszdziennik.pl/swiat/99083, ... ercia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 14 mar 2015, 08:58 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Dzisiejszy świat mimo medialnej propagandy na swój temat, jest tylko dla zdrowych, młodych, bezwzględnych, bezideowych z wypranymi mózgami. Słabi, starzy, chorzy, niepełnosprawni, dzieci, niezaradni, zaczynają dla tego chorego dzisiejszego świata stanowić coraz większe obciążenie. A świat chce być wolny od problemów, chce bawić się używać, paradować, prezentować się okazale, więc coraz bardziej odtrąca tych którym trudniej, tych którzy czegoś potrzebują, czegoś oczekują.
Świat staje się coraz bardziej nieludzki. Ale nie można poprzestać tylko na tym stwierdzeniu. Trzeba się na tyle jemu przyjrzeć, aby zrozumieć dlaczego jest nieludzki. Co jest przyczyną, co jest źródłem zdziczenia dzisiejszego świata.
Dlaczego świat przestał rosnąć i zaczął się kurczyć.


Bezbronni niech nie liczą na prawa człowieka

Po raz drugi w tym tygodniu Parlament Europejski przyjął ważny raport, który tym razem dotyczył „praw człowieka i demokracji na świecie za rok 2013 oraz polityki Unii Europejskiej w tym zakresie”, autorstwa Pier Antonio Panzeriego z ugrupowania Socjalistów i Demokratów.

Na uwagę zasługuje szereg pozytywnych regulacji dotyczących m.in. ludobójstwa, przemocy na tle narodowym i religijnym, niewolnictwa, wszelkich form pracy przymusowej, w tym pracy wykonywanej przez dzieci. Wśród nich znajduje się także potwierdzenie prawa wolności myśli, sumienia i wyznania lub przekonań (pkt 128) oraz deklaracja, że „wolne społeczeństwo obywatelskie jest jednym z fundamentów ochrony i wsparcia praw człowieka i wartości demokratycznych we wszystkich społeczeństwach” (pkt 121).

Niemniej, podobnie jak raport Tarabelli, przyjęta dziś rezolucja, epatując retoryką praw człowieka, odmawia tej ochrony osobom najbardziej bezbronnym, czyli dzieciom na wczesnym etapie ich rozwoju. Jak zaznaczyła deputowana Marijana Petir z Europejskiej Partii Ludowej, nie da się osiągnąć równości kosztem praw innych.

W raporcie Panzeriego znalazły się wezwania do upowszechnienia aborcji oraz promowania praw reprodukcyjnych i seksualnych. Jest to kolejny jaskrawy wyraz lekceważenia zasady subsydiarności, którą werbalnie się afirmuje, a faktycznie ignoruje. Tymczasem formułowanie i realizacja polityki dotyczącej zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz wiążących się z nimi praw należy do wyłącznej kompetencji krajów członkowskich UE.

Warto przypomnieć, że Komisja Europejska 28 listopada 2014 r. zajęła stanowisko, zgodnie z którym „Unia Europejska nie ma kompetencji w przedmiocie polityki aborcyjnej i nie może ingerować w tym zakresie w rozwiązania państw członkowskich” (E-006285/14, E-007476/14). Postanowienia zawarte w raporcie Panzeriego kwestionują także postanowienia przyjętej 10 grudnia 2013 r. rezolucji w sprawie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz praw w tej dziedzinie (2013/2040(INI), stwierdzającą expressis verbis, że „określanie i realizacja polityki w dziedzinie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz edukacji seksualnej należą do kompetencji państw członkowskich”.

W ten sposób oba raporty forsują rozwiązania naruszające również gwarancje poszanowania ludzkiej godności wyrażone w art. 1 Karty Praw Podstawowych. Dzieje się tak mimo sukcesu Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z nas”, która empirycznie wykazała ogromne poparcie Europejczyków dla ochrony życia ludzkiego w stadium prenatalnym, powołując się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Bruestle, w którym kategoria godności została bezpośrednio odniesiona do człowieka od momentu poczęcia. Politycy zasiadający w PE wykazali się zatem całkowitym lekceważeniem głosu Europejczyków, większą wagę przywiązując do nacisku lobby forsującego interesy podmiotów czerpiących korzyści z dokonywania aborcji i eksperymentowania na dzieciach pozostających na najwcześniejszym etapie rozwoju.

Ekstremistyczną wymowę raportu Panzeriego złagodziło w pewnym stopniu przyjęcie poprawki 3, która zmieniała punkt stygmatyzujący legalne inicjatywy prawotwórcze w krajach europejskich dotyczące zakazu propagowania praktyk homoseksualnych lub wyraźnie zakazujących ingerencji lub rozmywania natury małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, poprzez propagowanie homoseksualnych konkubinatów lub „małżeństw” homoseksualnych. Warto przypomnieć w tym kontekście, że art. 9 Karty Praw Podstawowych UE wyraźnie stwierdza, że „prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw”.

Poprawka 3 usunęła wezwania do ustanowienia przepisów ograniczających wolność słowa przez forsowanie nowego typu przestępstwa (mowy nienawiści) zapewniających uprzywilejowaną ochronę prawnokarną członkom subkultur ruchu LGBT „ze względu na orientację seksualną, tożsamość płciową lub ekspresję płciową” (pkt 165). Przepis ten w pierwotnym brzmieniu naruszał zasady wolności przekonań i wolności społeczeństwa obywatelskiego. W skróconej wersji także budzi zasadnicze wątpliwości, stygmatyzując Mołdawię za jej dążenia do ochrony młodzieży przed propagowaniem aktywności homoseksualnej oraz za ochronę tożsamości małżeństwa.

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

http://www.naszdziennik.pl/swiat/132447 ... wieka.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 30 mar 2015, 06:45 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
100 mln prześladowanych chrześcijan i milczenie świata

Kolejne krwawe zamachy na kościoły w Pakistanie dowodzą, że chrześcijanie są wciąż prześladowani za swą wiarę. Co więcej, najnowszy raport Międzynarodowego Dzieła Chrześcijańskiego Open Doors pokazuje, że antychrześcijańskie działania wciąż przybierają na sile.

Wyznawcy Chrystusa byli najbardziej prześladowaną grupą ludności Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji. Raport za ubiegły rok mówi o 4344 ofiarach i 1062 zniszczonych kościołach.

Po zamachach na kościoły w Pakistanie Papież Franciszek przypomniał, że podczas gdy chrześcijanie są prześladowani wyłącznie z powodu wyznawanej wiary, świat stara się ten fakt ukryć.

– Za swą wiarę w Chrystusa na świecie cierpi w różnej mierze 100 mln ludzi – mówi Cristina Merola z Open Doors.

– Prześladowania w wielu krajach przybierają na sile. Naszą listę przygotowujemy, biorąc pod uwagę pięć elementów dotyczących codziennego życia chrześcijan – powiedziała Radiu Watykańskiemu włoska działaczka.

– Staramy się odpowiedzieć na pytanie, czy mogą swobodnie wyznawać swą wiarę: w życiu prywatnym, w rodzinie, w społeczności lokalnej, gdzie żyją, w Kościele, do którego należą, i w życiu publicznym kraju swego zamieszkania. Do tego dochodzi szósty element, określający poziom doświadczanych ograniczeń i prześladowań. Listę otwierają takie kraje, jak Korea Północna, Somalia, Irak, Syria, Afganistan. Sytuacja uległa też znacznemu pogorszeniu w Afryce. Z listy 33 krajów Czarnego Lądu najgorsza sytuacja panuje w Nigerii, Nigrze, Czadzie, Sudanie i Libii. Mowa tu o krajach, w których krąży dużo broni i gdzie islamscy ekstremiści dobrze się uzbroili, a teraz dążą do zaprowadzenia na tym terenie muzułmańskiego prawa szariatu.

O modlitwę za prześladowanych obecnie chrześcijan zaapelował amerykański Episkopat. Przypomina on, że współcześni męczennicy to nie tylko Koptowie zamordowani ostatnio w Libii, ale również tysiące chrześcijańskich rodzin zmuszanych do ucieczki przed okrucieństwami tzw. Państwa Islamskiego. Biskupi Stanów Zjednoczonych wzywają zarazem społeczność międzynarodową, by niosła tym ludziom odpowiednie wsparcie humanitarne.

RS, Radio Watykańskie

http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesl ... wiata.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 04 kwi 2015, 08:03 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Prześladowania chrześcijan i obojętność świata

Prawdziwi męczennicy za Chrystusa umierają nie z zaciśniętymi pięściami, ale z rękoma wzniesionymi w górę – powiedział kaznodzieja papieski o. Raniero Cantalamessa OFMCap w kazaniu podczas liturgii Męki Pańskiej 3 kwietnia w bazylice św. Piotra. Przewodniczył jej papież Franciszek, obecni byli liczni kardynałowie, biskupi i księża oraz świeccy.

Papież Franciszek przewodniczył w bazylice Świętego Piotra nabożeństwu Męki Pańskiej
Po odczytaniu – po włosku i hiszpańsku – fragmentów Księgi Izajasza i Listu św. Pawła do Hebrajczyków oraz po odśpiewaniu po łacinie opisu Męki Pańskiej z Ewangelii św. Jana kazanie wygłosił kaznodzieja papieski. Wychodząc od wypowiedzi Piłata na widok ubiczowanego Jezusa: „Ecce Homo – Oto Człowiek”, poświęcił swe rozważania przemocy i gwałtowi w dzisiejszym świecie i chrześcijańskiej odpowiedzi na to wyzwanie.

Mówca wspomniał na wstępie o obrazie flamandzkiego malarza z XVI wieku – Jana Mostaerta z londyńskiej National Gallery, który zrobił na nim wielkie wrażenie, przedstawiając z niezwykłym realizmem umęczonego Jezusa w koronie cierniowej. Przypomniał następnie słowa Blaise’a Pascala, iż „agonia Chrystusa trwa do skończenia świata, w tym czasie nie możemy spać”. Jezus kona aż do końca świata w każdym umęczonym i udręczonym człowieku – podkreślił kaznodzieja.

Zachęcił, aby przynajmniej raz, właśnie w tym dniu nie mówić o problemach społecznych, jak głód, ubóstwo, niesprawiedliwość czy wyzysk słabych, „gdyż istnieje niebezpieczeństwo, że staną się one abstrakcją, kategoriami, a nie osobami”. Zamiast tego mówca zaproponował, aby zastanowić się nad cierpieniami jednostek, konkretnych ludzi z imienia i nazwiska oraz o torturach i bólu zadawanych innym z zimną krwią i naumyślnie. „Iluż jest dziś na świecie «Ecce Homo», jakże wielu!” – zawołał z bólem zakonnik. Podkreślił, że okrzyk ten dotyczy nie tylko ofiar, ale także oprawców i chce pokazać, do czego jesteśmy zdolni my, ludzie.

W tym kontekście o. Cantalamessa poświęcił dużą część swego kazania cierpieniom współczesnych chrześcijan. Podkreślił, że prawdziwi męczennicy za Chrystusa umierają nie z zaciśniętymi pięściami, ale z wyciągniętymi rękami i z Jego imieniem na ustach, jak to pokazali egipscy koptowie zamordowani niedawno przez terrorystów z Państwa Islamskiego w Libii. Mówca przyznał, że chrześcijanie nie są na pewno jedynymi doświadczającymi przemocy, ale – jak zaznaczył z mocą – nie można ukrywać, że w wielu krajach to oni padają najczęściej jej ofiarami.

Kaznodzieja odniósł się również do wysuwanego nieraz pod adresem chrześcijan zarzutu, że ich Bóg też zezwala w Starym Testamencie na przemoc, karę śmierci, a nawet zagładę całych miast. Ale – podkreślił kapucyn – tak jak w wypadku rozwodu, który dopuszcza Stare Przymierze, są to wyjątki od pierwotnego zamysłu Boga, udzielone „ze względu na zatwardziałość serca człowieka”, obecnie zaś, wraz z wcieleniem Chrystusa, ludzkość winna powrócić do pierwotnego planu Boga.

Po kazaniu odmówiono po łacinie Modlitwę Wiernych, m.in. za papieża i cały Kościół, za rządzących państwami i za stojących z dala od wiary. Następnie odbyła się adoracja Krzyża, do którego podchodzili w milczeniu kolejno kardynałowie i biskupi, całując Ukrzyżowanego. Odśpiewano też hymn „Stabat Mater”, papież i kapłani udzielili Komunii św. a na zakończenie Ojciec Święty udzielił wszystkim błogosławieństwa.

http://gosc.pl/doc/2419018.Przesladowan ... osc-swiata


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 10 lis 2016, 07:45 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Dla jednych to klęska demokracji, a inni uważają że to jej zwycięstwo.
A my jak na to patrzymy? Czy zdroworozsądkowo, czy medialnym możdżkiem?


Zwyciężyła demokracja

Ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Co zadecydowało, że prezydentem Stanów Zjednoczonych została nie Hillary Clinton wspierana przez środowiska liberalne, ale pragmatyczny biznesmen Donald Trump?
– Niemal bez przerwy nocą, będąc w Brukseli, oglądałem relacje zza oceanu i kiedy zostało potwierdzone, że nowym 45 prezydentem Stanów Zjednoczonych będzie Donald Trump, nie ukrywałem swego zadowolenia. Kim była, co robiła i kim jest Hillary Clinton, to chyba wszyscy wiedzą. To Hillary Clinton jest autorką fatalnego w skutkach i kompletnie nieudanego chybionego „resetu” amerykańskich stosunków z Rosją, co de facto pozwoliło Putinowi umocnić swoją pozycję. Ponadto jest uwikłana w wiele spraw bardzo niejasnych jak przekręty finansowe dotyczące darowizn na rzecz Fundacji Clintonów, nie wspomnę już o aferze e-mailowej. Amerykanie zagłosowali zgodnie ze zdrowym rozsądkiem za człowiekiem, za którym stoją konkretne dokonania – może nie polityczne, ale biznesowe, oddali głos na człowieka sukcesu z konkretnymi osiągnięciami. Amerykanie wierzą, że podobne sukcesy będzie miał jako prezydent Stanów Zjednoczonych.

Liberałowie nie tylko zresztą w Stanach Zjednoczonych są jednak zawiedzeni…
– To „ujadanie” środowisk liberalnych przypominało mi jako żywo czasy odległe, kiedy o prezydenturę ubiegał się Ronald Reagan. Pamiętam ten czas, kiedy kraje demoludów rozpaczały, że oto podrzędny aktor, czy jak go określano kowboj obejmuje urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Już w kampanii próbowano ośmieszyć Reagana, tymczasem on jako prezydent wraz ze św. Janem Pawłem II dokonali rzeczy wydawałoby się niemożliwej, a mianowicie doprowadzili do tego, że komunizm jako ideologia upadł i de facto zniknął z mapy nie tylko Europy, ale i świata.

W jaką epokę wchodzą Stany Zjednoczone po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta?
– W wyborze Donalda Trumpa upatruję nadzieję czy szansę na odnowienie nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale w ogóle współczesnego świata nie tylko w sensie politycznym, moralnym, ale również gospodarczym.

Jak w Brukseli została przyjęta wygrana Donalda Trumpa?
– Środowiska decyzyjne Unii Europejskiej są, jak sądzę, w szoku, o czym świadczy to bardzo wymowne milczenie. Jeśli są komentarze, to bardzo ostrożne. Próbuje się zdezawuować wygraną Trumpa, mówiąc, że na Kremlu strzelają korki od szampana, że skrajne ugrupowania prawicowe w Europie zacierają ręce. Jednak oficjalne komunikaty są bardzo ostrożne, a właściwie ich nie ma. Niemcy, Francja czują się niepewnie, bo zakładano, że będzie kontynuacja, a więc Hillary Clinton. Dowodem na to, że raczej nie zakładano wygranej Trumpa, jest przedwyborczy wpis Donalda Tuska na Twitterze, że jeden Donald wystarczy. To nie tylko niezręczność, nadużycie czy niedojrzałość polityczna Tuska, ale być może coś w rodzaju proroctwa, bo wkrótce może się okazać, że w wielkiej polityce Donald rzeczywiście będzie tylko jeden i nie będzie to Donald Tusk.

Wspomniał Pan Ronalda Reagana, czy paradoksalnie brak doświadczenia politycznego nie okaże się atutem Trumpa?
– O kim tak naprawdę możemy powiedzieć, że zajmując takie czy inne stanowisko, ma doświadczenie polityczne. Podobnie jest z Donaldem Trumpem jako prezydent elekt ma ponad dwa miesiące czasu, aby zapoznać się z problemami, z jakimi zetknie się po zaprzysiężeniu jako prezydent. Mnie osobiście w tym jego pierwszym przemówieniu urzekło to, że mówił nie tyle o sobie, co wskazywał na zespół ludzi, na drużynę, która pomogła mu osiągnąć wygraną w wyborach, w których na początku był już z góry skazany na porażkę. Wskazywał na drużynę, która jest przygotowana, żeby objąć służbę na rzecz Amerykanów. Każdego zauważył, chciał docenić jego pracę. Trump nie mówił o władzy, ale o służbie Ameryce, mówił o Stanach Zjednoczonych jako państwie dumnym, pierwszym i wzorcowym w całym świecie. Tym swoim bardzo emocjonalnym, z serca płynącym wystąpieniem urzekł mnie i myślę, że wielu ludzi. Donald Trump nie zapomniał też o swoich przeciwnikach politycznych, także o Hillary Clinton, której pogratulował kampanii, w którą włożyła wiele wysiłku, podziękował jej także za służbę Ameryce. Mówił, że należy zasypać podziały i zjednoczyć się we wspólnej pracy na rzecz Stanów Zjednoczonych.

Skoro mowa o Hillary Clinton, to czy powinniśmy się smucić, że to nie ona będzie nowym gospodarzem Białego Domu?
– Hillary i Bill Clintonowie, co tu dużo mówić, źle wypowiadali się o Polsce. Hillary, która jako sekretarz stanu w administracji Baracka Obamy zbliżyła Biały Dom z Kremlem, a na ołtarzu tej współpracy położyła Polskę. Również Bill Clinton, nie tak dawno wpisując się w retorykę KOD, posądzał władze w Polsce o łamanie demokracji i przyrównywał je do rządów Putina. Jak sądzę, właśnie te postawy obojga Clintonów były przyczyną ich porażki. Ponadto jako Polska i Polacy ze strony demokratów nie spotykaliśmy się z przesadną życzliwością. Jeśli się pojawiały jakieś obietnice, to nigdy nie zostały spełnione, mieliśmy za to próby zwodzenia Polonii.

Co sądzi Pan o wypowiedziach i straszeniu, że należy się spodziewać, iż Trump zdemoluje porządek światowy?
– Z całą pewnością nie będzie to prezydent, który będzie dążył do destrukcji. Wielokrotnie podczas kampanii mówił o roli Stanów Zjednoczonych w NATO. Mówił, co myśli o Transatlantyckim Porozumieniu Handlowo-Inwestycyjnym (TTIP) między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, a także o Północnoamerykańskim Układzie Wolnego Handlu (NAFTA), zawartym w latach 90. między Kanadą, Meksykiem i Stanami Zjednoczonymi. I wydaje mi się, że nie należy się spodziewać nagłych, radyklanych zmian jego administracji w obszarze gospodarki czy polityki. Do Polaków powiedział, wręcz deklarował zniesienie wiz dla Polaków. Myślę, że Donald Trump dotrzyma słowa.

A zatem jest coś w wypowiedzi ministra Antoniego Macierewicza, który stwierdził, iż spodziewa się, iż po zwycięstwie Donalda Trumpa „stosunki polsko-amerykańskie będą nie tylko bardzo dobre, ale jeszcze lepsze”?
– Nie wiedziałem, że minister Antoni Macierewicz wypowiedział takie słowa, ale w pełni podzielam jego opinie. Donald Trump wielokrotnie mówił, że szanuje i ceni Naród Polski. Warto też pamiętać, że ma on polskie korzenie, bo jego babcia była lwowianką i Polką. Z tego, co wiem, nigdy się tych korzeni nie wypierał. Mam też nadzieję, że dotrzyma zobowiązań, jakie złożył wobec Polski i Polaków.

Kto powinien się cieszyć z wygranej Trumpa, a kto smucić?
– Uważam, że ludzie, którzy szanują prawa i wolności obywatelskie, a więc prawa demokracji powinni się cieszyć z wygranej Trumpa. Mam nadzieję, że wreszcie ktoś się ocknie i powie wprost, że Victor Orban na Węgrzech czy Prawo i Sprawiedliwość w Polsce sprawujący władzę zgodnie z wolą suwerena – narodu mają do tego pełne prawo. Mam nadzieję, że dłużej nie będzie się mówić o jakimś tam KOD-zie i ludziach z tego kręgu, którym się wydaje, że jako jedyni mają monopol na demokrację i stosowanie jej w życiu publicznym czy politycznym, a wręcz uzurpują sobie prawo do bycia jedynymi, słusznymi obrońcami demokracji. Jestem przekonany, że to, co wydarzyło się na Węgrzech i w Polsce, a teraz w Stanach Zjednoczonych, znajdzie potwierdzenie w demokratycznych wyborach w kolejnych krajach nie tylko europejskich, ale również w innych państwach świata.

Ma Pan na myśli pewien trend…?
– Wydaje mi się, że popularnie nazywana polityczna wajcha została jednak przesunięta i społeczności różnych krajów i narodów, na różnych kontynentach chcą decydować o sobie i mają do tego pełne prawo.

Skoro wspomniał Pan o KOD-zie, to po ogłoszeniu wyników wyborów w Stanach Zjednoczonych nikt jakoś nie mówi o zagrożonej demokracji czy wyprowadzaniu ludzi na ulice, jak to miało miejsce w Polsce…
– Nikt o tym nie mówi, bo w Stanach Zjednoczonych nie mają KOD-u. Swoją drogą, ciekawe, czy po wygranej Donalda Trumpa do Stanów Zjednoczonych – żeby ratować demokrację nie wybiorą się znani w Polsce tzw. obrońcy demokracji, niejaki Lech Wałęsa, Andrzej Rzepliński, Ryszard Petru czy Mateusz Kijowski? To są jedyne osoby, które są jeszcze w stanie podjąć próbę ratowania demokracji w Stanach Zjednoczonych. Ciekawe, czy będą chcieli Amerykanom sprzedać swój patent na ratowanie demokracji. Mówię to po to, żeby uzmysłowić nam wszystkim, że w Stanach Zjednoczonych po demokratycznych wyborach i wygranej jednego z kandydatów, pomimo iż może to być nie w smak określonym, wpływowym środowiskom, jakoś nikt nie wyprowadza ludzi na ulice, nie organizuje marszów protestacyjnych pod Białym Domem na wzór KOD-u i nie żali się przed całym światem, że społeczeństwo nie jego wybrało. Demokracja to wola większości. Takie są reguły i kto nie chce ich przyjąć do wiadomości, to znaczy, że z demokracją nie ma nic wspólnego. Piękne jest to, że po ostrej i brudnej kampanii wyborczej, gdzie był używany różny oręż, przegrany kandydat – Hilarry Clinton ma odwagę, żeby zadzwonić do niedawnego jeszcze konkurenta Donalda Trumpa i pogratulować mu zwycięstwa.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... racja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 23 lis 2016, 14:07 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Świat polityczny ma dwie twarze (żeby nie rzec mordy), jedną medialną (publiczną), a drugą prawdziwą (prywatną) skrywaną przed ludźmi.

Cenzura na dzieci z zespołem Downa

Francja konsekwentnie realizuje politykę pokazywania aborcji jako zwyczajnej konsekwencji zajścia w ciążę. Nie ma tu właściwie tak osławionej francuskiej „wolności” – osoby, które myślą inaczej, są dyskryminowane. Doszło już do tego, że pojawiły się plany zablokowania antyaborcyjnych portali. Jeśli ktoś myśli, że dalej nie można pójść, jest w błędzie.

We Francji pojawił się wzruszający film pokazujący dzieci i młodzież z zespołem Downa szczęśliwe, realizujące swoją pasję, żyjące tak, jak żyją pełnosprawni ludzie. Ma on na celu obalenie mitów dotyczących tego zespołu. Dziś wiele takich osób może uczyć się, wykonywać drobne prace zarobkowe, a nawet, przy wsparciu odpowiednich instytucji, mieszkać samodzielnie. Tymczasem Rada Stanu uznała, że pokazywanie takiego obrazu jest niewłaściwe. Nie dlatego, że szerzy on nieprawdę. Po prostu film z uśmiechniętymi osobami z zespołem Downa „prawdopodobnie narusza spokój sumienia kobiet, które legalnie dokonały innych osobistych wyborów”. Innymi słowy, kobiety, które skazały swoje dziecko na śmierć z powodu podejrzenia u nich trisomii, mogą poczuć wyrzuty sumienia.

Rada Stanu nie wzięła pod uwagę, że być może ten film mógł sprawić, że pewne stereotypy zostałyby obalone i kolejne kobiety zdecydują się urodzić. A może wzięła i uznała to za kolejne zagrożenie dla aborcyjnego biznesu, który we Francji zbiera ogromne żniwo? Rocznie zabija się tam przecież ponad 200 tysięcy dzieci.

Film nie pokazywał skutków aborcji. Nie były to zdjęcia z aborcyjnych plakatów, które mogą rzeczywiście szokować i zmienić postawy wielu osób opowiadających się za zabijaniem. Trudno dopatrzyć się tam czegokolwiek, co byłoby niewłaściwe. Dla niektórych taki obraz może być wręcz „przesłodzony” i przez to ciężki do strawienia. A jednak i on w poprawnej politycznie Francji został skrytykowany przez odpowiednie urzędy, które w praktyce zakazały wyświetlania podobnych filmów w przyszłości.

Czy Francuzi nie zdają sobie sprawy, że taki zakaz godzi w osoby niepełnosprawne? Czy zakażą takim osobom uśmiechać się również na ulicy, w trosce o kobiety, które skazały swoje dziecko na śmierć? Czy to jest to słynne „Liberté – Égalité – Fraternité”?

Karolina Jurkowska

http://www.naszdziennik.pl/swiat/170861 ... downa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 27 kwi 2018, 20:13 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Poprawność polityczna to nic innego jak tylko zwykły terroryzm.

Facebook bierze przykład z Korei Północnej i Chin. Polski oddział zapowiada cenzurę i blokady dla narodowców

Polski oddział Facebooka poinformował, że strony Obozu Narodowo Radykalnego i Narodowego Odrodzenia Polski będą blokowane w ich serwisie. Według przedstawicieli serwisu społecznościowego, strony narodowców naruszały „standardy Facebooka”.
– Uważamy, że organizacje te otwarcie propagują poglądy rasistowskie, antysemickie i homofobiczne. Zapoznaliśmy się z wieloma zgłoszonymi nam materiałami, w których atakowano ludzi ze względu na ich cechy chronione – poinformował Facebook.
Według polskich przedstawicieli serwisu, blokada narodowców ma na celu… zbliżanie ludzi na całym świecie.
– Dajemy ludziom głos, by mogli dzielić się tym, co jest dla nich istotne – od rodzinnych zdjęć po opinie na różne tematy. Jesteśmy też przekonani, że ludzie powinni mieć możliwość angażowania się w dyskusje polityczne na Facebooku i doceniamy znaczenie tych debat – czytamy w komunikacie.
Odpowiedzialni za blokadę dodają, iż cenzurowanie treści przyszło mi z trudem.
– Nie była to łatwa decyzja, ponieważ zachęcamy do wyrażania indywidualnych poglądów, nawiązywania kontaktów i dzielenia się przemyśleniami, ale też chcemy, żeby ludzie zawsze czuli się mile widziani i bezpieczni – informują.
– Niedozwolone jest odwoływanie się do zakazanych organizacji, takich jak ONR i NOP, oraz stosowanie ich symboliki w celu ich propagowania. Zgłoszone do nas materiały zawierające takie symbole i odwołania, wykorzystywane do rozprzestrzeniania mowy nienawiści, zostaną usunięte. Choć nie jest to przypadek specyficznie polski, bo zjawiska takie występują na całym świecie, uznaliśmy, że warto to wyjaśnić z bardziej lokalnego punktu widzenia – dodają cenzorzy z Facebooka w komunikacie przesłanym do Wirtualnych Mediów.

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 3098822524


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dwulicowość politycznego świata
PostNapisane: 05 maja 2018, 19:00 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30801
Potrzebna stanowcza reakcja

Burmistrz Jersey City Steven Fulop obraził nie tylko Stanisława Karczewskiego osobiście, lecz także trzecią osobę w RP; taka sytuacja wymaga stanowczości –oświadczył wiceszef MSZ Marek Magierowski.

Ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek wystosował w piątek list do burmistrza Jersey City, w którym zaapelował do niego o przeproszenie marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Wcześniej Fulop zarzucił marszałkowi Senatu antysemityzm i zaprzeczanie holokaustowi.

„Burmistrz Fulop obraził nie tylko Stanisława Karczewskiego osobiście, lecz także trzecią osobę w RP. Taka sytuacja wymaga stanowczości” – napisał na Twitterze wiceszef MSZ Marek Magierowski, odnosząc się do listu polskiego ambasadora.

Ambasador Wilczek ocenił w liście do burmistrza Fulopa, że oskarżenia wobec Stanisława Karczewskiego „są fałszywe, bolesne i niewłaściwe dla międzynarodowego dialogu między piastującymi urzędy w dwóch krajach sojuszniczych”.

Ambasador zwrócił uwagę, że „jednym z obowiązków Senatu Rzeczpospolitej Polskiej jest dbałość o społeczności polskiej diaspory na całym świecie”.

„Marszałek Karczewski wyraził swoje zaniepokojenie przyszłością Pomnika Katyńskiego w Jersey City, zaniepokojenie, które podzielam i wyraziłem to w liście wysłanym w poniedziałek do Pana, szanowny burmistrzu” – napisał Wilczek.

„Wobec wagi wysuniętych przez Pana bezpodstawnych oskarżeń, proszę w imieniu rządu Rzeczpospolitej Polskiej, aby przeprosił Pan marszałka Senatu” – oświadczył ambasador.

Burmistrz Jersey City Steven Fulop, komentując wcześniejszą wypowiedź marszałka Karczewskiego, w której skrytykował on plany władz Jersey City dotyczące Pomnika Katyńskiego, napisał na Twitterze: „To jest prawda o sile stojącej za tym pomnikiem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że ten facet jest żartem. Fakty są takie, że znany antysemita, biały nacjonalista i osoba zaprzeczająca Holokaustowi, czyli ktoś taki jak on, ma zerową wiarygodność. Jedyną nieprzyjemną sprawą jest senator Stanisław. Kropka. Zawsze chciałem mu to powiedzieć”.

W poniedziałek Fulop poinformował o projekcie stworzenia parku na terenie, na którym stoi Pomnik Katyński. Zapowiedział na Twitterze, że pomnik zostanie przeniesiony i tymczasowo przechowany w Departamencie Prac Publicznych, aby nie został uszkodzony. O zamierzeniach usunięcia pomnika burmistrz nie powiadomił bezpośrednio Polonii.

Pomnik Katyński jest usytuowany w Jersey City, w stanie New Jersey, na placu Exchange Place. Amerykanie polskiego pochodzenia z New Jersey i Nowego Jorku wybrali go na miejsce manifestacji w rocznicę zbrodni katyńskiej, a ostatnio także katastrofy smoleńskiej.

RP, PAP

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197 ... akcja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /