Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 541 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 33, 34, 35, 36, 37  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wojna na UkrainieCo się dzieje na Ukrainie – 03.02.2017 Post
PostNapisane: 05 lut 2017, 09:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/02/0 ... 3-02-2017/

Co się dzieje na Ukrainie – 03.02.2017
Posted by Marucha w dniu 2017-02-04 (sobota)

Wyjątkowym bestialstwem popisuje się armia ukraińska w Doniecku – pisze pani Tiamat. – Czołgi i ciężka artyleria zaatakowały miejscowości w zdemilitaryzowanej strefie – pogwałcono wszystkie mińskie porozumienia.
W czasie okrutnej zimy, ataki na osiedla mieszkaniowe i dobijanie mieszkańców pozbawionych elektryczności, swiatła, wody i w ogóle żywności są aktem szczególnego barbarzyństwa. I dzieje się to w XXI wieku w Europie za przyzwoleniem Unii Europejskiej.
Karzą Rosję za ratowanie życia: na Krymie, w Syrii, na Ukrainie (ponad milion uchodźców z Ukrainy znalazło schronienie i pracę w Rosji). Tymczasem Ukraina domaga się wynagrodzenia za zbrodnie przeciwko ludzkości: za mordowanie ludności cywilnej. Ukraińska prowokacja ma na celu wymuszenie dodatkowych pieniędzy od Unii i wsparcia międzynarodowego. W tym celu Ukraina oczywiście gra rolę ofiary rosyjskiej agresji.
Ewakuacje rodzin, którym zburzono mieszkania i domy, utrudnia nie tylko okropna pogoda, ale i brak bezpieczeństwa na drogach – brak transportu. Opołczeńcy próbują przewozić czołgami uratowane rodziny, bo to jedyny, w miare bezpieczny, transport. Zadziwiajace: Kijów oskarża Rosję o agresję. I to pomimo tego, że Poroszenko przyznał, iż prowadzi ofensywę w Donbasie.
Jest to jawna prowokacja przeciwko Rosji. Rada Bezpieczeństwa – jak zwykle – bezsilna wobec kolejnego zbrojnego konfliktu. Zastanawia, że łatwo było oskarżyć Asada o atakowanie zbrojnej opozycji. Poroszenko zaś to święta krowa żydowskiej mafii. Nikt go jakoś o nic nie oskarża. I jak dotad nikt nie planuje „zmiany rezimu” na Ukrainie i nikt nie śmie nawet pisnąć: „Poroszenko must go” – tak jak to do tej pory powtarzają o prezydencie Syrii różni nawiedzeni politycy Zachodu: „Asad must go”.
Ciekawe, dlaczego? – Ukraina powinna zostać postawiona do pionu:
> https://pl.sputniknews.com/swiat/201702 ... oroszenko/
Na potwierdzenie tego, że Kijów szuka pieniędzy, Poroszenko próbuje wyłudzić pieniądze, skąd się da (i nie da) – od Achmatowa. Poroszenko domagał się łapówki w wysokości 200 mln dolarów:
> https://pl.sputniknews.com/swiat/201702 ... w-lapowka/
Tymczasem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – nowa pani ambasador USA do Narodów Zjednoczonych razem z ambasadorem Wielkiej Brytanii rzucili się na ambasadora Rosji, oskarżając Rosję o agresję, uzasadniając sankcje nałożone na Federację Rosyjską za zajęcie Krymu i popieranie ‚separatystów’.
Witalij Czurkin spokojnie zacytowal Konstytucję USA po tym, jak pani ambasador USA Nikki Haley wygadywala bzdury o tym, co się dzieje na Ukrainie: „Pyskowanie na Rosję i opowiadanie bredni na temat sytuacji na Ukrainie nie jest żadną nowością” – zauważył rosyjski ambasador Czurkin.
„Dopóki Rosja i separatyści, popierani przez Rosję, nie zaczną szanować suwerenności i integralności granic Ukrainy, ten kryzys będzie się przeciągać – perorowala pani Haley – a Ukraina Wschodnia jest oczywiście nie tylko częścią Ukrainy, ktora cierpi z powodu interwencji rosyjskiej. Stany Zjednoczone Ameryki – ostrzegala pani Haley – potępiają okupację Krymu i sankcje nie zostaną zniesione, dopóki Rosja nie odda Krymu”.
Kiedy pan Czurkin zabrał głos, przypomnial zebranym, że 12 Lutego 2015 roku Rada Bezpieczeństwa przyjęła rezolucję nr 2202 pt. Porozumienie Mińskie, w którym to Kijów zobowiązał się do natychmiastowego przerwania ognia i rozpoczęcia rozmów z Donbasem na temat względnej autonomii regionu.
Donbas miał zawsze swoisty status – i w ZSRR, i na Ukrainie jako ośrodek przemysłowy i centrum przemyslu zbrojeniowego ZSRR, a potem i Ukrainy. Wschodnia Ukraina rozmawia głównie po rosyjsku – nie po ukraińsku. Tymczasem Rada Wierchowna Ukrainy zabroniła mówić po rosyjsku w calej Ukrainie. I właściwie to stało się główną przyczyną rebelii i na Krymie, i w Donbasie. Rosyjskojęzyczna ludność tubylcza miała zdawać testy z ukraińskiego języka, by mogła mieć prawo do pracy!!!
Pan Czurkin przypomniał więc treść mińskich porozumień, gwarantem ktorych jest Rosja, Niemcy i Francja, dodając, że wjazd czołgów ukraińskich na teren Doniecka i napad na ludność cywilną mają jeden cel: sprowokować Rosję i Donbas do awantury i udawać potem ofiarę rosyjskiej agresji – tylko po to, żeby nie dopuścić do żadnych porozumień z Donbasem, a tym samym kompletnie zlekceważyć rezolucję ONZ nr 2202. Poroszenko zresztą oficjalnie i publicznie, i kilkakrotnie stwierdził, że nie ma zamiaru honorować rezolucji, którą sam podpisał.
„Dowództwo Ukrainy potrzebuje teraz ogromnych pieniędzy – dodaje Witalij Czurkin – bo im się cała Ukraina i gospodarka wali, więc potrzebują wycisnąć fundusze i z Unii Europejskiej, i z indywidualnych państw Europy i USA oraz z międzynarodowych instytucji finansowych tylko na podstawie falszywych oskarżeń i odgrywania roli ofiary rosyjskiej agresji. Jakoś dziwnie – powiada Czurkin – ta awantura obecna na Ukrainie zbiegła się w czasie z podróżami naczalstwa Ukrainy po świecie i wymuszania pomocy finansowej. W ten sposób Kijów uważa, że będzie mógł kontynuować mordowanie ludzi w Doniecku i wyłudzanie pieniędzy od Zachodu – Kijów cały czas naciska na militarne rozwiązanie konfliktu”.
Ambasador brytyjski, Matthew Rycroft oskarżył Czurkina o wprowadzanie Rady Bezpieczenstwa w błąd, jako że oskarżenie Ukrainy o cokolwiek jest odwróceniem rzeczywistości. Po czym pan ambasador z Anglii poparł panią ambasador z USA utrzymując, że sankcje wobec Rosji są absolutnie potrzebne, dopóki Rosja nie odda Ukrainie Krymu i Donbasu.
Witalij Czurkin zachował się bardzo grzecznie i powital nową ambasador USA w Radzie Bezpieczeństwa, wyrażając nadzieję na owocną współpracę bez względu na różnice zdań. Równocześnie przypomniał pani Haley o amerykanskiej Konstytucji, który to dokument we wstępie zawiera te historyczne słowa: ‚We, the people’. „Na tej właśnie podstawie ludność Krymu wyraziła swoją wolę w referendum, w którym to ludność Krymu zagłosowała, żeby wrócić do Rosji i zachować wolność od ukraińskiej tyranii” – wyjaśnił Czurkin.
Natomiast ambasadorowi Anglii pan Czurkin bardzo uprzejmie przypomniał, że Anglia powinna zająć się raczej swoimi sprawami i przede wszystkim oddać Argentynie Las Malvinas (Falklandy), Hiszpanii – Gibraltar i zlikwidować ogromną bazę militarną na terytorium Cypru.

Russia’s Churkin cites US constitution after ambassador Haley’s rant at UNSC over Ukraine — RT News
> https://www.rt.com/news/376146-churkin- ... stitution/

Opracowała: Tiamat

Za http://zygumntbalas.neon24.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 07 lut 2017, 08:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=93596&utm_sour ... medium=rss

Stratfor: Poroszenko eskaluje konflikt zbrojny na Donbasie
Aktualizacja: 2017-02-6 11:14 am

Jeden z bardzo wpływowych amerykańskich centrów analitycznych Stratfor podjął próbę wyjaśnienia, komu i po co potrzebna jest eskalacja działań bojowych na Donbasie.
„W miarę tego, jak geopolityczne wiatry zmieniają swój kierunek, Kijów jest zmuszony do wykonywania coraz bardziej gwałtownych ruchów, aby przystosować się do nowej sytuacji. Po rozmowie telefonicznej Trampa z Putinem 28 stycznia 2017 r., podczas której USA i Rosja porozumiały się w kwestii rozpoczęcia dialogu o najbardziej ostrych problemach, Petro Poroszenko zaczął przypochlebiać się swoim europejskim sojusznikom i wybrał się w dyplomatyczne tournée po Europie. Jednak Europa, rozdzierana przez własne sprzeczności, na ogół nie dba o problemy Ukrainy.”
Ukraina stara się zatem znaleźć sposób na ożywienie antyrosyjskiej retoryki, i wydaje się, że znalazła – reaktywację konfliktu w Donbasie.
Analitycy są bardzo ostrożni w ocenie skuteczności tego instrumentu:
„Chociaż jest mało prawdopodobne, aby zastosowanie tego środka powstrzymało Trumpa przed zbliżeniem z Rosją, to jednak sytuację w Donbasie uczyni bardzo niestabilną”.
„Pierwsze posunięcia Trumpa świadczą o tym, że zamierza on spełniać wszystkie swoje obietnice przedwyborcze. Dzisiaj dokonywany jest przegląd stosunków USA z Rosją. Priorytetem Trumpa w tym kierunku jest redukcja zbrojeń strategicznych. I choć w rozmowie telefonicznej z Putinem kwestia sankcji nie została poruszona, i pomimo faktu, że Trump uważa tę kwestię za przedwczesną, to mimo wszystko nadal pozostaje ona przedmiotem dyskusji.
Takie stanowisko amerykańskiego prezydenta z kolei powoduje dezorientację i niezdecydowanie w obozie europejskim. Tym bardziej, że Trump podał w wątpliwość zasadność polityki NATO odnośnie państw przygranicznych: krajów bałtyckich, Ukrainy itd.”
„Dla Ukrainy jest to bardzo trudna sytuacja. Tak więc eskalowanie konfliktu w Donbasie może stać się sposobem pozwalającym przyciągnąć do siebie uwagę europejskich sojuszników i organizować ich przeciwko Rosji”.
W ten sposób Stratfor ocenia motywy polityki ukraińskiej.

Źródło
Za: isakowicz.pl (6 lutego 2017)
http://isakowicz.pl/stratfor-poroszenko ... -donbasie/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 14 lut 2017, 12:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpiecz ... mpaign=rss

Znany rosyjski pisarz dowodzi batalionem w Donbasie
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Poniedziałek, 13 lutego 2017 o godz. 21:09:03

Obrazek

Zachar Pripelin, dziennikarz i pisarz, były członek OMONu i weteran wojen czeczeńskich założył batalion walczący po stronie separatystów z Donieckiej Republiki Ludowej.

Pripelin jest laureatem wielu prestiżowych nagród, w tym Rosyjskiej Nagrody Literackiej "Bestseller Narodowy 2008" za powieść "Grzech". Za „Sańkję” otrzymał nagrodę Jasnej Polany oraz tytuł najlepszej powieści obcojęzycznej w Chinach. Była ona także nominowana do nagrody "Rosyjskiego Bookera" i nagrody "Evrika" w 2006 roku. Był członkiem Partii Narodowo - Bolszewickiej.

Kim są żołnierze batalionu Zachara Pripelina? Jak sam mówi, 90 procent z nich to mężczyźni, którzy są żołnierzami, reszta to miejscowi.

- Wiedziałem gdzie znaleźć tych ludzi. I wiem, że możemy przyprowadzić dużo więcej tych ludzi. Powiedzieli: potrzebny jest batalion. I zebrali batalion. Teraz w Rosji wielu towarzyszy widzi sprawę: chłopaki, weźcie nas! chcemy, przyjedziemy. To towarzysze z czasów różnych byłych politycznych i parapolitycznych działalności. - mówi Pripelin.

Czytaj również: Ukraina: Sformowano dziecięcy batalion „Sokół” [+VIDEO]
http://www.kresy.pl/wydarzenia,spolecze ... lion-sokol

kresy.pl/ kp.ru


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 20 lut 2017, 13:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/polska/20170 ... ium-putin/

Z ostatniej chwili! | Rosja oficjalnie uznała paszporty wydawane przez separatystów w Donbasie
Opublikowano 18/02/2017 by emjot

Błyskawiczna odpowiedź prezydenta Putina

2017-02-18 17:16:00 / Prezydent Rosji Władimir Putin — wydał dekret o uznawaniu przez Rosję paszportów wydawanych przez separatystów w Donbasie mieszkańcom kontrolowanych przez nich regionów.

Ukaz został opublikowany w sobotę na stronie internetowej Kremla.

Obrazek

Rosja oficjalnie uznała paszporty wydawane przez separatystów w Donbasie (fot. Alexander Ermochenko / Xinhua via ZUMA Wire)
Dokument mówi o uznawaniu w Federacji Rosyjskiej dokumentów wydanych obywatelom Ukrainy i osobom bez obywatelstwa stale zamieszkującym terytoria niektórych rejonów obwodu donieckiego i ługańskiego Ukrainy.
Dekret głosi, że dokumenty uznawane będą czasowo — do uregulowania politycznego sytuacji w niektórych rejonach Donbasu.
W dekrecie oświadczono, że celem decyzji o uznawaniu paszportów tzw. Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej
— jest ochrona praw i swobód człowieka i obywatela — oraz, że kierowano się przy tym powszechnie uznanymi zasadami i normami międzynarodowego prawa humanitarnego.
Dekret wchodzi w życie w sobotę, w dniu jego ogłoszenia.
Kreml poinformował o nim w czasie, gdy w Monachium w Niemczech rozpoczynało się spotkanie szefów MSZ czwórki normandzkiej — (Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy) — w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie.
Zgodnie z dekretem — uznawane będą nie tylko paszporty, — ale też np. dokumenty potwierdzające wykształcenie, akty urodzenia czy ślubu.
O tym, że w Rosji paszporty wydawane przez prorosyjskich separatystów z ogarniętych konfliktem obwodów Ukrainy są w praktyce uznawane — np. przy kupowaniu biletów na podróż czy rezerwacji hoteli — informował wcześniej w lutym rosyjski portal RBK.
Przedstawiciel separatystów z Doniecka Denis Puszylin przyznał, że podróżując do Rosji, od prawie roku posługuje się takim właśnie paszportem.
Separatyści z Ługańska wydają mieszkańcom dokumenty republiki ludowej od połowy 2015 roku.
Mieszkańcy obwodu donieckiego z terenów kontrolowanych przez separatystów zaczęli dostawać nowe dokumenty w marcu zeszłego roku.
Grupa normandzka: chcemy, by od poniedziałku w Donbasie nastał rozejm
Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel poinformował w sobotę po spotkaniu szefów dyplomacji krajów tzw. grupy normandzkiej w Monachium, — że wszyscy uczestnicy zobowiązali się do wpłynięcia na strony konfliktu w Donbasie, by od poniedziałku przestrzegany był rozejm.
„Uzgodniliśmy, że wszystkie strony użyją swoich wpływów, aby zrealizować porozumienie podjęte przez grupę kontaktową — (do spraw uregulowania konfliktu na wschodnie Ukrainy — PAP) dwa dni temu,
— dotyczące wprowadzenia od 20 lutego zawieszenia broni, a nade wszystko zrobić to, co uzgodniono już dawno, ale czego nie wprowadzono dotąd w życie, a mianowicie wycofać ciężką broń”
— oświadczył niemiecki minister spraw zagranicznych.
„Misja OBWE musi uzyskać możliwość kontrolowania gdzie co jest”
— dodał Gabriel.
— „Uzgodniliśmy poza tym, że Czerwony Krzyż otrzyma możliwość zajęcia się sprawami humanitarnymi, przede wszystkim wymianą jeńców”

— uzupełnił.
„Bez rozejmu i wycofania ciężkiej broni nie da się uruchomić reform politycznych”
— tłumaczył polityk SPD.
Zaapelował do
— „tych, którzy blokują drogi i tory kolejowe” we wschodniej Ukrainie, by „zrezygnowali z blokad”.
„To szkodzi obu stronom — tym, którzy chcą eksportować węgiel oraz tym, którym ten węgiel jest potrzebny”
— wyjaśnił.
— W ciągu kilku najbliższych tygodni ministrowie spotkają się ponownie, by zająć się procesem zmian politycznych
— zapowiedział Gabriel.
Spotkanie odbyło się przy okazji Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa obradującej od piątku w stolicy Bawarii.
Uczestniczyli w nim — oprócz Gabriela — ministrowie spraw zagranicznych Francji, Rosji i Ukrainy — Jean-Marc Ayrault, Siergiej Ławrow i Pawło Klimkin.
Gabriel zaznaczył, że uważa obecny format rozmów w gronie czterech krajów za najlepszy.
Jego zdaniem — władze w Waszyngtonie zgadzają się z tą opinią.
Za zachowaniem czterostronnego formatu negocjacji opowiedziała się też przed południem kanclerz Angela Merkel.
Szefowa niemieckiego rządu argumentowała, że — „nie dysponujemy niczym innym”.
Według ukraińskiej armii w ostatnim czasie doszło do poważnego zaostrzenia sytuacji w Donbasie.
Kijów oskarża separatystów o ostrzeliwanie z ciężkiego uzbrojenia obszarów zamieszkanych przez ludność cywilną. — Ci obwiniają siły rządowe o to samo.
Konflikt na wschodzie Ukrainy trwa od wiosny 2014 roku. — Liczba ofiar śmiertelnych sięga już 10 tys.
Szef MSZ Polski Witold Waszczykowski powiedział PAP, że — docenia wysiłki Berlina i Paryża na rzecz deeskalacji konfliktu.
— „Wojna rosyjsko-ukraińska nie ma charakteru wojny totalnej”
— ocenił minister.
— „Wielka ofensywa, która groziła kilka lat temu, nawet na Kijów, w wyniku działań formatu normandzkiego, a potem rozmów mińskich została zatrzymana”
– ocenił.
— „Konflikt nie został jednak rozstrzygnięty, a stan sprzed wojny nie został przywrócony”

— powiedział Waszczykowski.
„Okazuje się, że po trzech latach ten format normandzki chyba wyczerpał swoje możliwości rozwiązania konfliktu.
Wszystko wskazuje na to, że powinien być rozszerzony między innymi o Stany Zjednoczone — i wydaje mi się, — że również o Polskę jako kraj, który jest najbardziej dotknięty skalą tego konfliktu”
— oświadczył Waszczykowski.

***

Z Moskwy Anna Wróbel, z Monachium Jacek Lepiarz (PAP)

awl/ akl/ mal/

Źródło: PAP
2017-02-18

Za; http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rosja-o ... 56275.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 21 lut 2017, 09:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://rafzen.wordpress.com/2017/02/20 ... -donbasie/

PROTEST PRZECIWKO WOJNIE W DONBASIE
février 20, 2017

Obrazek

W wielu krajach na świecie jednocześnie, również w Polsce pod ambasadą judeo-satanistów z Ukrainy, Al. Szucha w Warszawie odbędzie się protest przeciwko wojnie w Donbasie w dniu 05 marca 2017 roku o godzinie 14.
slowianskCzy Słowianie godzą się na okupację ich umiłowanych Ojczyzn przez judeo-satanistów ?
Ja się nie godzę na okupację Polski przez judeo-satanistów i dlatego jestem solidarny z wszystkimi braćmi Słowianami walczącymi o swoją godność do samostanowienia !
Dodatkowo należy zauważyć że aktualne prawo jednoznacznie jest po Naszej Słowiańskiej stronie. Każdy Naród ma prawo do samostanowienia także Słowianie !
1. Wszystkie narody mają prawo do samostanowienia. Z mocy tego prawa swobodnie określają one swój status polityczny i swobodnie zapewniają swój rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny.
2. Wszystkie narody mogą swobodnie rozporządzać dla swoich celów swymi bogactwami i zasobami naturalnymi bez uszczerbku dla jakichkolwiek zobowiązań wynikających z międzynarodowej współpracy gospodarczej, opartej na zasadzie wzajemnych korzyści, oraz z prawa międzynarodowego. W żadnym przypadku nie można pozbawiać narodu jego własnych środków egzystencji.
3. Państwa Strony niniejszego Paktu, włącznie z Państwami odpowiedzialnymi za administrację terytoriów niesamodzielnych i terytoriów powierniczych, będą popierały realizację prawa do samostanowienia i będą szanowały to prawo zgodnie z postanowieniami Karty Narodów Zjednoczonych.
Dz.U.1977.38.167 – Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r.
Zatem czy lubimy tzw. ruskich czy nie wspierajmy pokój na Naszej Słowiańskiej ziemi.

https://www.youtube.com/embed/9Ft85FFcz2c


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 26 lut 2017, 13:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/02/2 ... ostrzalem/

435 pocisków w ciągu kilku godzin. DRL pod ostrzałem.
Posted by Marucha w dniu 2017-02-25 (sobota)

Ukraińska armia w nocy z piątku na sobotę ostrzelała ponad 20 miejscowości położonych wzdłuż linii podziału w DRL.
W sumie wystrzelono 435 pocisków z broni artyleryjskiej i wozów bojowych piechoty – poinformowała Doniecka Agencja Informacyjna, powołując się na źródło w siłowych strukturach republiki.
— Od godz. 18:00 do 02:00 strona ukraińska wystrzeliła 435 pocisków czołgowych i artyleryjskich kalibru 122 i 152 mm oraz kalibru 82 i 120 mm w kierunku przyfrontowych miejscowości położonych wzdłuż całej linii podziału w republice – powiedział rozmówca agencji.
Ukraińska armia ostrzelała m.in. donieckie lotnisko i przedmieścia na północy Doniecka, osiedla Trudiwśke, Ołeksandriwka, Staromychajliwka i Michajłowka.
Jak poinformował rozmówca agencji, podczas ostrzałów użyto bojowych wozów piechoty, granatników, wielkokalibrowych karabinów maszynowych i broni strzeleckiej.

https://pl.sputniknews.com/swiat/201702 ... flikt-drl/

Bohaterska Armia Ukraińska kultywuje ducha więziennego cwela i degenerata Bandery. Jej specjalnością staje się ostrzeliwanie ludności cywilnej.
Admin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 03 mar 2017, 10:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/02/2 ... owstancow/

Ukraina i Donbas – ultimatum powstańców.
Posted by Marucha w dniu 2017-02-28 (wtorek)

Donbas wystawił ultimatum Ukrainie, że jeśli do 1. marca nie rozgonią swoich bandyckich ugrupowań, które zablokowały towarową linię kolejową, to wszystkie przedsiębiorstwa w Donbasie, które znajdują się pod ukraińską jurysdykcją zostaną znacjonalizowane oraz Donbas przestanie dostarczać węgiel – co i tak jest niemożliwe – a wszystko pójdzie na eksport do Rosji i innych krajów – oswiadczyli Zacharczenko i Plotnicki.
Banderowcy sami swoimi działaniami pokazują, że nie nie uważają Donbasu za swój kraj: stosują wobec niego terror, nie płacą wypracowanych emerytur, zerwali komunikację lotniczą itd.
Konsekwencje dla Ukrainy będą smutne.
Władza i oligarchowie – co właściwie jest jedno i to samo – nie myślą obecnie, jak uratować Ukrainę, lecz raczej jak ratować swój majątek.
Donbas to przemysłowe serce Ukrainy. Poroszenko poprzez swoje zagraniczne konta i raje podatkowe – gotów jest kupować rosyjski węgiel przez Rotterdam drogą rewersu i w ten sposób chce pozbyć się wszystkich swoich konkurentów, przede wszystkim zaś najbogatszego oligarchy Ukrainy, Renata Achmetowa (opinia politologa z Ukrainy, który nie akceptuje Kijowa, ale i nie jest przyjacielem Rosji).
To wojny oligarchów pomiędzy sobą. Chociaż, być może, junta kijowska już nie jest w stanie zarządzać krajem i kontrolować bandero-nacjonalistów. Gdyby na terytorium DNR i ŁNR znajdowały się przedsiębiorstwa Poroszenko – zniszczyłby tam wszystkich konkurentów.
Gospodarka Ukrainy i bez tego runęła, a co to będzie potem?…
Rosja nie pragnie nowych terenów i nowych kłopotów. Na dzień obecny jest to dla Rosji zbyt duże obciążenie – ale jeśli chodzi o obronę kraju jest gotowa wziąć na siebie dodatkowe obowiązki i zatrudnić w tym celu ogromna liczbę ludzi.
Trzeba powiedzieć, że w Donbasie jest za mało koksującego węgla i trzeba go inportować z Rosji.
Ukraina wchodzi w końcową fazę swego upadku. Szkoda, że ukraińska krew leje się za nie-ukraińskie interesy.
Rosja oficjalnie zaprasza na wszystkie najważniejsze krajowe kanały i transmisje radiowe i telewizyjne ukraińskich politologów, deputowanych, socjologów, działaczy społecznych, dziennikarzy, prostych ludzi, również z Donbasu i Ługańska, aby nikt nie mówił, że Rosjanie ukrywają informacje.
Wielu z tych zapraszanych Ukraińców oblewa Rosję błotem, ale wielu też stoi po stronie prawdy i są wrogo nastawieni do kijowskiego reżimu.
Zapraszani są także przedstawiciele Zachodu, wrogowie Rosji – a także rosyjscy obywatele będący wrogami Rosji – opozycjoniści popierający juntę – aby nikt nie mógł powiedzieć, że Rosja jest niesprawiedliwa i kłamie.
Krym i Donbas od dawna chciały wyjść ze składu Ukrainy. Odbywały się na ten temat referenda, dziś zapomniane. Np. 20 stycznia 1991 r. ogromna większość głosujących (ponad 93%) opowiedziała się za odtworzeniem Autonomicznej Republiki Krymu w ramach ZSRR, a więc przeciwko Ukrainie.
Putin ile mógł, wspierał Ukrainę w jej granicach, nie uznając DNR i ŁNR.. Wszyscy, którzy krzyczeli, że Donbas nie da sobie rady bez Ukrainy, niech spojrzą na Abchazję i Osetię i niech popatrzą na to, jak oni żyją: znacznie lepiej, niż Ukraina.
W Ameryce 10 tysięcy Amerykanów ginie każdego roku w ulicznych strzelaninach – a oni pokazują palcem na Rosję.
Jak teraz odzyskać pokój w rodzinach, gdzie razem żyją Rosjanie i Ukraińcy… Rzeczywistość dzisiejszej Ukrainy jest taka, że ludzie masowo uciekają z kraju, przedsiębiorcy uciekają z kraju, gospodarka znajduje się w upadku, ceny wzrosły 4-krotnie.
Jak mówi deputowany Ukrainy, członek komitetu ratowania Ukrainy – ludzie już nie grzebią w śmietnikach na ulicy, bo nie ma tam nic do zjedzenia ani do ubrania, po prostu nie ma czego szukać. Władze przygotowują w pełni sprzedaż Ukrainy Zachodowi za grosze, począwszy od urodzajnych czarnoziemów. A uzyskane pieniądze przeznaczą na mordowanie narodu.

Głos Prawdy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 05 mar 2017, 11:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/03/0 ... krytyczny/

Sytuacja na Ukrainie osiąga punkt krytyczny
Posted by Marucha w dniu 2017-03-03 (piątek)

Obrazek

Końcówka stycznia b.r. niespodziewanie przyniosła gwałtowny wzrost napięcia na Ukrainie, które zaowocowało niezwykle morderczymi walkami w okolicach miejscowości Awdiejewka.
Kijów naturalnie oskarżył o wszystko Rosję i wspieranych przez nią powstańców, którą to „mantrę” bezrozumnie powtarzały nasze media, tymczasem…
Wygląda na to, że świat powoli zaczyna dostrzegać rzeczywisty stan rzeczy, czego dowodem wypowiedzi i działania jeszcze niedawno nie do pomyślenia.
Oto niemieckojęzyczna redakcja Euronews dostrzegła nagle, że w Donbasie siły rządowe walczą nie z rosyjską armią a z miejscowymi powstańcami broniącymi się przed narzucaną im siłą „ukrainizacją”. Co więcej, lektor nazwał ukraińskich nacjonalistów faszystami, w – nie tylko moim odczuciu – całkowicie zgodnie z prawdą.
Francuska „Agora Vox” w materiale opublikowanym 3 lutego poinformowała, że w ciągu ostatniej doby ukraińska armia otwierała ogień na terytorium Donbasu trzy tysiące razy (!!) w tym 490 razy przy użyciu rakiet a 949 razy używając ciężkiej artylerii, co jest kpiną z podpisanych w Mińsku porozumień. Oczywiście strzelano także z dział czołgowych i moździerzy, granatników a nawet dział przeciwlotniczych. Bombardowano – między innymi – dzielnice mieszkaniowe Doniecka i aby ukryć te przestępcze działania ostrzelano należącego do misji OBWE drona.
Naturalnie oficjalny przedstawiciel operującej w Donbasie ukraińskiej armii zapewniał dziennikarzy, że informacja o obecności w Awdiejewce ukraińskich czołgów jest absolutnie nieprawdziwa. Trzeba trafu, że w tym samym czasie brytyjski dziennikarz Tom Barridge relacjonujący dla BBC wydarzenia w strefie konfliktu, opublikował na swoim koncie na Twitterze sympatyczny filmik video z Awdiejewki z „nie przebywającymi tam absolutnie czołgami” w roli głównej.
Nie ma żadnego powodu, by przypisywać chłopu jakieś demaskatorskie zapędy, po prostu autor filmiku najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy, że Awdiejewka znajduje się w strefie buforowej, w której zakazane jest przebywanie sił zbrojnych zwaśnionych stron.
Jakby tego było mało obok feralnych czołgów stoją wyraźnie oznakowane samochody misji obserwacyjnej OBWE, która w swych materiałach nie wspomniała o obecności ukraińskiej broni pancernej w tym zakazanym dla niej miejscu.
Przypadek? Bardzo wątpię. „Misjonarze” nie określili także winnego bombardowań, w wyniku których uszkodzono stację uzdatniania wody i elektrownię, co pozostawiło mieszkańców miejscowości Jasinowata i Awdiejewka bez wody i elektryczności. Zachowanie „misjantów” Christelle Neant w „F i N” określiła mianem „przestępczego milczenia”.
Jedyna – anemiczna – reakcja nastąpiła dopiero, kiedy obserwatorzy wraz ze swoim szefem Aleksandrem Hugiem dostali się pod ostrzał Ukraińców: po tym incydencie A. Hug wezwał na stronie internetowej do natychmiastowego wstrzymania ognia. Śmiem twierdzić, że opisywana „programowa ślepota” obserwatorów nie jest bynajmniej przypadkowa. By nie być gołosłownym przytoczę takie oto dwa symptomatyczne fakty.

Ukrywanie faktów
Opiniotwórczy niemiecki dziennik „Sueddeutche Zeitung” w swym materiale o eskalacji przemocy w Donbasie obwiniającym za to kijowskie władze powołuje się na źródła w niemieckim rządzie ( ! ) oraz – uwaga ! – wśród niemieckich obserwatorów misji OBWE działającej w rejonie konfliktu. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko to, że wszystkie opisywane fakty są przez obserwatorów zauważane i odnotowywane a następnie… z zagadkowych ( ? ) powodów skrzętnie ukrywane przed opinią publiczną ! Chyba zasadnym staje się pytanie : DLACZEGO ? !
Drugi fakt jest jeszcze bardziej bulwersujący. Oto 2 lutego po południu samochody misji nagle opuszczają Donieck. Kilka godzin później na miasto spada grad pocisków powodujących – poza zniszczeniami – śmierć 24 i ranienie 34 osób. Ot, taki dziwny zbieg okoliczności… Czyżby obserwatorzy WIEDZIELI co nastąpi i wyjeżdżając pozostawili zbrodniarzom wolną rękę? Każdy sam może wyciągnąć sobie wnioski.

Punkt krytyczny
Skąd po okresie względnego spokoju to nagłe zaostrzenie sytuacji w strefie konfliktu? Wydaje się, że odpowiedź nie jest tu nadmiernie skomplikowana a najlapidarniej daje się ująć cytatem z wymienianej już publikacji „Sueddeutche Zeitung”: „Wzrost napięcia w Donbasie, to celowe działanie Kijowa”. Równie trafną diagnozą PRZYCZYNY owych desperackich działań jest spostrzeżenie „The Financial Times”, że „… eskalacja rozpoczęła się po rozmowie W. Putina z D. Trumpem”.
Skąd takie przypuszczenia dziennikarzy renomowanej gazety? Otóż sytuacja wewnętrzna na Ukrainie powoli osiąga punkt krytyczny. Pucz na Majdanie w lutym 2014 roku i zmiana władzy jaka w jego rezultacie nastąpiła, doprowadziła do dewastacji ukraińskiej gospodarki oraz nędzy szerokich mas tamtejszego społeczeństwa.

Co myślą Ukraińcy?
Nie od dziś wiadomo, że w walce „telewizora z lodówką” w dłuższej perspektywie zwycięża zwykle ta ostatnia, nic zatem dziwnego, że Ukraińcy przestali „kupować” rządową propagandę. Dobitnie świadczą o tym wyniki sondażu Ukraińskiego Centrum Badań Socjologicznych „Sofia” opublikowane w „Ukraińskich nowinach”. Stoi tam napisane czarno na białym, że 36,6 % ankietowanych uważa, że Majdan przyniósł ich ojczyźnie więcej szkody niż pożytku podczas gdy przeciwstawną opinię prezentuje jedynie 11,9 % badanych.
To bynajmniej nie koniec złych wieści dla P. Poroszenki i jego ekipy. Zgodnie z sondą przeprowadzoną przez ukraińskie Centrum Razumkowa 51,1 % Ukraińców NADAL, pomimo trzyletniego intensywnego prania mózgów, uważa Rosjan za bratni naród, podczas gdy przeciwnego zdania było jedynie 15,2% uczestników sondy pomimo, że w sondzie – z oczywistych powodów – nie brali udziału mieszkańcy Donbasu…
A jak wygląda poparcie mieszkańców „samostijnej” dla „pana-prezydenckich” planów wstąpienia ich kraju do NATO ? W przeprowadzonym przez Instytut Gallupa badaniu 35% ankietowanych dostrzega dla siebie w takim „dealu” zagrożenie, 26% nie ma na ten temat zdeklarowanego zdania, zaś popiera takie pomysły 29% Ukraińców. Jak widać ukraiński prezydent ma pewne powody do pesymizmu tym bardziej, że równolegle narasta bunt w jego własnych szeregach.
Dotychczas jego głównym atutem był fakt, że Zachód uznawał go za jedyną twarz przewrotu na Majdanie: to właśnie uznanie przez rządy tych krajów rezultatów przedterminowych wyborów prezydenckich, w wyniku których P. Poroszenko został prezydentem stanowić miało (wątłą !) legitymizację przeprowadzonego „zespół – wespół” zamachu stanu.

Zachód zmienia ton
Tymczasem wygląda na to, że kredyt zaufania został wyczerpany, o czym zdają się świadczyć zarówno zmiana tonu wypowiedzi zachodnich mediów i polityków jak i gesty i działania jeszcze kilka miesięcy temu całkowicie nie do pomyślenia.
Oto 18 stycznia b.r. przedstawicielstwo UE na Ukrainie wezwało Radę Najwyższą do przyjęcia na posiedzeniu zaplanowanym na 19 stycznia dekretu o decentralizacji zgodnie z podpisanymi w Mińsku porozumieniami.
To istotne novum, gdyż do tej pory od wypełniania mińskich porozumień była wyłącznie Rosja – nota bene nie będąca ich sygnatariuszem…
Naturalnie apel pozostał bez echa, gdyż władze w Kijowie NIGDY nie zamierzały wypełniać wynikających z nich zobowiązań, traktując je jedynie jako okazję do zyskania czasu aby pozbierać się po kolejnej klęsce w prowadzonej przeciwko własnym obywatelom wojnie.
W milczący sposób zdają się to powoli przyjmować do wiadomości także europejscy politycy… Niemiłą niespodzianką był zapewne dla kijowskich władz ton komunikatu Departamentu Stanu, który po wybuchu walk w Awdiejewce wyraził „zaniepokojenie” i wezwał „do przestrzegania porozumień z Mińska”. Jak zauważa ukraiński „Korespondent” to ogromna zmiana: w czasach B. Obamy pod niebiosa wrzeszczano by o rosyjskiej agresji żądając wprowadzenia nowych sankcji.
Owa „dobra zmiana” coraz częściej nie ogranicza się do sfery symbolicznej, ale i objawia się w całkiem realnych działaniach. Oto obok odwołania w trybie pilnym zaplanowanej na 16 lutego wizyty w Odessie amerykańskiego niszczyciela DDG 58 „Leboon”, co ma naturalnie wymiar czysto symboliczny, równocześnie „po cichu” wprowadzono utrudnienia w uzyskiwaniu przez Ukraińców amerykańskich wiz zaś Przewodniczącemu Radykalnej Partii Ukrainy Olehowi Liaszko takową z 10 letnim okresem ważności bezceremonialnie anulowano.
Po niepokojących wieściach z Waszyngtonu mówiących o – jakoby – planowanym tam audycie dotychczas przyznanych Kijowowi środków równie niepokojące nadeszły z Brukseli, gdzie Brukselskie Centrum Badań Politycznych ( CEPS ) wydało taką oto opinię : „UE winna poważnie się zastanowić nad dalszą pomocą materialną dla Ukrainy z uwagi na brak jakichkolwiek reform i walki z korupcją…” ; „… trzy lata po Euromajdanie, kierownictwo Ukrainy w katastrofalny sposób zawaliło wszystkie możliwe reformy…” ; „ … UE winna być gotowa do wstrzymania poparcia dla Ukrainy zanim sprawy zajdą tak daleko jak w Mołdawii …”
Dla pełnego obrazu wypada podać, że prognozowany na ten rok (przez ONZ) wzrost gospodarczy Ukrainy to 1,9 % przy zakładanej inflacji na poziomie 11 %.

Donosy na Poroszenkę
W tej sytuacji z pozoru nawet niezbyt imponujące notowania pana prezydenta i jego formacji politycznej wśród rodaków wynoszące odpowiednio 6 i 4,9 % wydają się być niezasłużenie zawyżonymi zwłaszcza wobec wciąż nowych docierających do opinii publicznej faktów dotyczących działalności głowy państwa.
Niezłą reklamę zrobił nieszczęśnikowi jego pupil, samozwańczy szef krymskich Tatarów Mustafa Dżemilew, który w wywiadzie dla ukraińskiego „Apostrofu” opublikowanego 13 lutego tego roku radośnie poinformował że wyroby firmy „Roshen” (sztandarowa marka P. Poroszenki) znakomicie sprzedają się na całym świecie w tym – uwaga ! – w Syrii wśród terrorystów z Państwa Islamskiego!
Z jednej strony trzeba P. Poroszence współczuć, gdyż posiadanie takich przyjaciół sprawia, że wrogowie nie są już potrzebni, ale z drugiej… zastanawiające jest skąd ów niezłomny bojownik o prawa człowieka i demokrację ma takie informacje?
Brutusów jest zresztą zdecydowanie więcej. Jeszcze nie ucichły echa skandalu jaki wywołała publikacja w amerykańskim tygodniku „Time”, autorstwa zbiegłego pod koniec ubiegłego roku do Wielkiej Brytanii Deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy Aleksandra Oniszczuka, w której zarzuca on Poroszence korupcję w monstrualnych wręcz rozmiarach, a już znaleźli się kolejni naśladowcy. Oto do Stanów Zjednoczonych przybył kolejny ukraiński parlamentarzysta Andriej Artiemienko, który doniósł na swego szefa do nowej amerykańskiej administracji dostarczając kolejne kompromitujące go materiały.
Wydaje się, że na razie sprawa jest „zamilczana”, ale… jak długo? W sytuacji wojny D. Trumpa z częścią bardzo wpływowych mediów, które nie mogą mu wybaczyć zwycięstwa w wyborach prezydenckich, dalsze „zachowywanie dyskrecji” jest równoznaczne z proszeniem się o nieszczęście, gdy owe materiały (ponoć doskonale udokumentowane !) zostaną opublikowane w mediach wraz z sugestią, że prezydent USA kryje przestępcę! Ryzyko absolutnie niepotrzebne zwłaszcza w sytuacji, gdy nadanie sprawie biegu może kreować lokatora Białego Domu na niezłomnego szeryfa pogrążając równocześnie poprzednika wraz z całą jego administracją, hołubiącą ukraińskiego prezydenta bez względu na coraz to wypływające, kompromitujące go fakty.
Zresztą może się okazać, że oskarżenia o korupcję to jedynie niewielki i mało istotny fragment całokształtu działalności Poroszenki mogącej zainteresować wymiar sprawiedliwości. Oto radykalny nacjonalista i uczestnik karnej ekspedycji w Donbasie, Alim Arkułow, napisał na swoim koncie na Facebooku, że do demonstrantów (i stróżów prawa) na Majdanie strzelały… bojówki puczystów! Niby nic nowego – to samo sugerował zaraz po fakcie w rozmowie z ówczesną szefową unijnej dyplomacji K. Ashton minister spraw zagranicznych Estonii, ale świadectwo bezpośredniego uczestnika wydarzeń i być może wspólnika tej zbrodni ma zupełnie inny wymiar.
W obliczu nadciągającej katastrofy kruszy się przestępcza solidarność – w końcu lepiej być świadkiem oskarżenia niż oskarżonym z widokami na wieloletni odpoczynek od trudów aktywności politycznej, nawet gdyby przez zakratowane okienko rozciągał się widok na starą Hagę…

Tragiczny lot MH 17
Wraca także jak bumerang niewyjaśniona do dzisiaj sprawa zestrzelenia 17 lipca 2014 nad Ukrainą malezyjskiego boeinga. Jak informuje portal Dutch News, 26 aktywistów podpisało się pod apelem do D. Trumpa o wszczęcie niezależnego śledztwa w sprawie tragedii lotu MH 17. Wśród sygnatariuszy tego dokumentu znaleźli się między innymi niemiecki dziennikarz Billy Six, jego holenderski kolega Jost Nimeller a także holenderski deputowany Therri Bode. Ich zdaniem prowadzone przez Holendrów śledztwo nie jest niezależne.
Na marginesie warto zaznaczyć, że pomimo wielu apeli administracja B.Obamy konsekwentnie odmawiała udostępnienia zdjęć satelitarnych z miejsca tragedii… Czyżby mieli coś do ukrycia ?
To naturalnie nie wszystko. W kolejce do wyjaśnienia oczekują wydarzenia w Odessie, które kosztowały życie co najmniej 49 osób, seryjne „samobójstwa” związanych z opozycją polityków itd., itd…
Nic dziwnego, że o odtajnienie dokumentów amerykańskiego wywiadu dotyczących wydarzeń na Ukrainie w czasie i po Majdanie zwrócił się z apelem do 45 prezydenta USA także autor traktującego o tym filmu dokumentalnego „Ukraina w ogniu” – znakomity amerykański reżyser Oliver Stone.

Z pałacu prezydenckiego do więzienia?
Jak widać Poroszenko i jego ekipa MUSI kurczowo trzymać się władzy, gdyż w przypadku jej utraty droga z pałacu prezydenckiego do więzienia może okazać się bardzo krótka …
Aby utrzymać się na powierzchni konieczne jest dalsze zagraniczne finansowanie Ukrainy, to zaś najłatwiej uzyskać kreowaniem się na ofiarę rosyjskiej agresji. Rodzi to raczej ponure perspektywy. Należy przewidywać dalszą eskalację przemocy w Donbasie co niezależnie od rezultatów wojny pozwoli nadal wyciągać rękę po dotacje.
Oczywiście ten „chytry” plan jest doskonale czytelny dla wszystkich zainteresowanych – stąd zapewne gesty i działania zachodnich wspólników Majdanu mające mitygować szaleńcze plany kijowskiej ekipy – wizja europejskiego odpowiednika Somali jest dla cywilizowanego świata średnio pociągająca.

Drugi Czarnobyl?
Czy to wystarczy? Wątpię – jak powszechnie wiadomo tonący brzytwy się chwyta. Nadciągającą nieuchronnie apokalipsę przyspieszy zapewne wprowadzona przez nacjonalistyczne bojówki blokada połączeń z Donbasem, która pozbawiła paliwa ukraińskie elektrownie. Efektem ogłoszony niedawno stan wyjątkowy w tamtejszej energetyce. W charakterze środka zaradczego ichni minister energetyki obiecał wyciśnięcie dodatkowych mocy z ukraińskich elektrowni atomowych – analogiczne rozwiązanie zastosowano swego czasu w Czarnobylu…

Piotr Sobolewski – dziennikarz. Od 1976 roku jego publikacje ukazywały w Dzienniku Bałtyckim, Głosie Wybrzeża, Kurierze Gdyńskim, Gazecie Gdyńskiej. Ostatnio publikował w Dzienniku Trybuna oraz na portalu Głos Gdyni. Jest autorem przeszło pięćdziesięciu autorskich programów telewizyjnych „Weekendowy magazyn szachowy ” zrealizowanych w TV Szelsat w latach 1999 – 2000 oraz programów publicystycznych „Krótko i na temat” w TV Gdynia w 2001 roku.

http://gazetabaltycka.pl/promowane/sytu ... -krytyczny


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 08 mar 2017, 12:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201703 ... na-donbas/

KŚ Rosji wie kto rozkazał użyć „Toczka-U” w Donbasie
10:53 07.03.2017(zaktualizowano 08:12 08.03.2017)


© Sputnik. Konstantin Chalabov


Rosyjski Komitet Śledczy ustalił, który z ukraińskich dowódców wojskowych wydał rozkaz użycia systemu rakietowego „Toczka-U” przeciw ludności cywilnej w Donbasie, powiedziała dziennikarzom p.o. kierownika biura ds. współpracy z mediami Swietłana Petrenko.

Według śledczych z tą zbrodnią wojenną powiązany jest dowódca 19. oddzielnej brygady rakietowej Sił Zbrojnych Ukrainy pułkownik Fiodor Jaroszewicz. To właśnie on, jak sądzi Komitet Śledczy, 22 sierpnia 2014 roku wydał rozkaz wystrzelenia taktycznych pocisków w miejscowości Rowenki, w wyniku czego zginęły trzy osoby, w tym dziecko.
Działania ukraińskiej armii naruszają Konwencję Genewską o ochronie osób cywilnych podczas wojny (1949 rok), uważa Komitet Śledczy.
„Użycia masowych broni raczej nie można nazwać przypadkiem. Uwierzyć w wyjaśnienia strony ukraińskiej o niejakich usterkach systemu kontroli rakiet, przy czy «Toczka-U» była wielokrotnie wykorzystywany w tych samych warunkach, również jest niemożliwe” — powiedziała przedstawicielka Komitetu Śledczego.

Według niej „jest oczywiste, że działania konkretnych urzędników ukraińskiej armii były zamierzone i zdaniem śledczych stanowią przestępstwo w rozumieniu artykułu „stosowanie niedozwolonych środków i metod prowadzenia wojny”.
„Takie przestępstwa nie mają terminu przedawnienia i prędzej czy później zebrane przez nas dowody będą przedmiotem rozpatrzenia przez sądy, przed którymi staną ci, którzy wydają i wykonują przestępcze rozkazy” — stwierdziła Petrenko.
Wcześniej Komitet Śledczy otrzymał niezbite dowody, że w 2014 i 2015 roku siły bezpieczeństwa użyły przeciwko ludności cywilnej w Donbasie taktycznych systemów”.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 12 mar 2017, 08:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpiecz ... mpaign=rss

U żydomasonów to w modzie, by takim sposobem zapowiadać nieszczęścia, jakimi planują utrapić ludzkość. Mam nadzieję, że nie użyją broni chemicznej przeciw ludności słowiańskiej na Ukrainie (nie ważne, po której stronie, bo im to za jedno - potem propaganda żydomasońska będzie oskarżać tą stronę, którą zamierza o atak chemiczny obwinić).

Kopia artykułu:

ONZ: wschodniej Ukrainie grozi katastrofa chemiczna
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Sobota, 11 marca 2017 o godz. 09:09:14

Według ONZ obecność składów niebezpiecznych substancji chemicznych w rejonach walk i w pobliżu osiedli ludzkich stanowi obecnie poważny problem.

Specjalny wysłannik ONZ ds. praw człowieka, niebezpiecznych substancji i odpadów Baskut Tuncak ostrzegł, że jeśli strony konfliktu w Donbasie nie zaprzestaną walk i nie zostaną wprowadzone odpowiednie środki ochrony obiektów przemysłu chemicznego, wschodniej Ukrainie grozi katastrofa chemiczna na wielką skalę. Jako przykład podał ostrzelanie 24 lutego magazynu z ponad 7 tonami chloru. Gdyby doszło do wycieku substancji chemicznej, skażony zostałby obszar o promieniu 2,4 km.

Większość ukraińskich zakładów przemysłowych znajduje się na wschodzie kraju. Dotyczy to także przemysłu ciężkiego – górnictwa, branży metalowej, chemicznej i energetycznej. Według ONZ obecność składów niebezpiecznych substancji chemicznych w rejonach walk i w pobliżu osiedli ludzkich stanowi obecnie poważny problem.

Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) wezwało do demilitaryzacji obszarów przylegających do skupisk ludności i uznania wrażliwej infrastruktury za obiekty cywilne.

Źródło: un.org


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 29 mar 2017, 17:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/03/2 ... w-donbasu/

Ławrow: Rosja nie zostawi w potrzebie mieszkańców Donbasu
Posted by Marucha w dniu 2017-03-28 (wtorek)



Rosja w żadnym wypadku nie zostawi w potrzebie mieszkańców Donbasu. Moskwa skieruje swoje wysiłki na to, żeby nie dopuścić do nowej fali przemocy na południowym wschodzie Ukrainy – oświadczył szef ministerstwa spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.
„Odtąd nasze wysiłki będą skierowane na to, żeby nie pozwolić „gorącym głowom” w Kijowie na wywołanie na południowym wschodzie kraju kolejnej fali przemocy. W żadnym wypadku nie zostawimy w potrzebie mieszkańców Donbasu” — powiedział Ławrow w wywiadzie dla gazety „Argumenty i Fakty”.
Jak powiedział rosyjski minister, proces uregulowania konfliktu na południowym wschodzie Ukrainy utkwił w martwym punkcie z powodu uporczywej niechęci ukraińskiego kierownictwa do wypełnienia swoich zobowiązań przewidzianych porozumieniami z Mińska.
„Będziemy nadal pracować nad tym, żeby Kijów przerwał blokadę Donbasu i przystąpił do ich (porozumień z Mińska — red.) realizacji. Liczymy na analogiczne podejście ze strony zachodnich krajów, które niejednokrotnie mówiły o braku alternatywy wobec porozumień z Mińska i konieczności jak najszybszej ich realizacji” — podkreślił Ławrow.
Zdaniem rosyjskiego polityka, najważniejsze znaczenie ma to, co przewidują mińskie porozumienia: bezpośredni dialog Kijowa z Donieckiem i Ługańskiem.
„Ani Rosja, ani nowy prezydent USA, ani nikt inny nie zdoła zrobić tego, od czego zależy uregulowanie konfliktu: porozumieć się bezpośrednio w kwestii wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa i zasadach, na których budowana będzie ich (stron konfliktu — red.) wspólna przyszłość” — podkreślił Ławrow.

https://pl.sputniknews.com/swiat/201703 ... ow-Donbas/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 16 kwi 2017, 07:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zygmuntbialas.blog.pl/2017/04/14 ... 4-04-2017/

Co się dzieje na Ukrainie – 14.04.2017.
Opublikowano 14 kwietnia 2017 Autor: zygmunt.bialas

W czasie gdy opinia publiczna ‚zajęta’ jest eskalacją w Syrii i innych odległych regionach świata, giną nadal ludzie we wschodniej Ukrainie; nie tylko w Donbasie. Na Donieck spadły ponownie bomby fosforowe, powodujące okrutne obrażenia, a obszary wiejskie są bombardowane codziennie granatami. Tak już od trzech lat: ostrzeliwani są mieszkańcy, a także niszczona jest niezbędna infrastruktura. Codziennie giną cywile, ale wszystkie próby armii ukraińskiej i nazi-batalionów są odpierane przez armię Donbasu.

04 kwietnia dokonał wywiad powstańców DRL interesujących obserwacji: emerytowany generał USA John Philip Abizaid oraz brytyjski generał Sir Nicholas Ralph Parker zostali dostrzeżeni na linii frontu i jednoznacznie zidentyfikowani. Podjęli widocznie dowództwo nad ukraińską armią. Z życiorysów obydwu generałów nietrudno wywnioskować, że NATO wysłało na front do walki z armią Donbasu co najmniej dwóch doświadczonych i wysoko kwalifikowanych weteranów. Zapewne nie są tu obaj jedynymi. Nie możemy więc spodziewać się, że w Donbasie i wschodniej Ukrainie nastąpi spokój, choć sekretarz stanu USA Tillerson stwierdził ostatnio w Moskwie, że ustalenia mińskie muszą być realizowane.

Obrazek
John_Abizaid


John Philip Abizaid (ur. w 1951r.) jest emerytowanym generałem armii USA, w latach 2003 – 2007 stał na czele Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), odpowiedzialnego za amerykańskie operacje wojskowe w 25 krajach w Afryce i Azji Środkowej. Podlegało mu więc 250 tysięcy żołnierzy USA. Abizaid jest znany pod pseudonimem ‚Szalony Arab’. W latach 90-tych brał udział w operacjach militarnych w Bośni i Hercegowinie. Obecnie jest członkiem Rady Stosunków Zagranicznych i Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych.

Obrazek
Sir Nick Parker


Brytyjski generał Sir Nicholas Ralph ‚Nick’ Parker (ur. w 1954r.) jest emerytowanym oficerem armii brytyjskiej. Brał udział w wojnach m.in. w Iraku i w Afganistanie. Jako dowódcy sił brytyjskich podlegało mu 140 tysięcy personelu wojskowego.

I zauważyli jeszcze mieszkańcy Donbasu, że na linii frontu są też snajperzy z państw NATO, tj. z Litwy, Łotwy i z Polski. Amerykańscy i brytyjscy żołnierze włóczą się od dwóch miesięcy w okolicach Donbasu. Bo też na Ukrainie nie ma już właściwie poborowych, których by można rekrutować. Od ponad tygodnia Kijów ściągnął znowu ciężki sprzęt na linię frontu. Odpowiedzią Donieckiej Republiki były manewry ukazujące siłę powszechnej mobilizacji.

Poza tym donoszą informatorzy z Donbasu, że wszyscy mężczyźni, służący w wojsku i także ci doświadczeni w walce, mogą zabierać broń do domu i tam ją przechowywać. Ochotnicza mobilizacja dostarcza Republice dodatkowych 30 tysięcy żołnierzy. Szef państwa Aleksandr Zacharczenko oświadczył, że w Donbasie żyją dwa miliony dorosłych, gotowych do obrony ojczyzny przed faszyzmem. Obronność kraju wzmacniają ponadto ochotnicy z Rosji i Czeczenii, jak również pułki kozackie. Przybywają od czterech tygodni do Donbas, by bronić mieszkańców przed spodziewanym atakiem wojsk ukraińskich.

Przetłumaczył (fragment): Zygmunt Białas

Link do wersji niemieckiej:
http://quer-denken.tv/bericht-aus-der-u ... pril-2017/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 11 paź 2017, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/opinie/20171 ... zka-Piwar/

Dawid Hudziec: Swój blog nazwałem „Tragedia Donbasu"
08:00 04.10.2017(zaktualizowano 12:17 07.10.2017)

Kiedy ludzie rozumieją, że nie przyjechałem tutaj, aby ich upokorzyć, czy też o nich kłamać - pojawia się ogrom serdeczności i - co mnie podwójnie cieszy - bardzo często zaczynają się opowieści o tym, jak to ktoś jeździł do Polski, pracował w niej.
Rozmowa Agnieszki Piwar z Dawidem Hudźcem (31 lat), Polakiem mieszkającym od 2014 roku w Donbasie.
— Jak z perspektywy korespondenta nadającego z samego centrum konfliktu na Ukrainie, ocenia pan to, co serwują media w Polsce na temat tych wydarzeń?
— Chciałoby się odpowiedzieć, że krytycznie, ale to za mało.
„Relacje" mediów w Polsce w większości są dosłownymi tłumaczeniami ukraińskich komunikatów, bezrefleksyjne, stronnicze, aż do bólu.
Za przykład skrajności może posłużyć materiał „Faktu" o tym, że Rosja zdetonowała w Doniecku głowicę nuklearną.

Zasadniczo od kiedy ukraińskie władze ogłosiły prowadzenie tzw. „Operacji Antyterrorystycznej" mieszkańcom Donbasu odebrano wszystko: prawo do własnego zdania, samostanowienia, a nawet do godności.
Naiwnym życzeniem w obecnej sytuacji jest, aby media wykorzystały swoje zasoby i informowały o wydarzeniach po tej stronie frontu chociaż w połowie tak intensywnie, jak powielają komunikaty Ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa.
— A co z nastrojami w Donbasie? Czego chcą mieszkańcy tamtych terenów? Integracji z Rosją? Z Unią Europejską? Powrotu do Ukrainy? Być oddzielnym państwem?
— „Bojowy" nastrój jaki udzielał się jeszcze w 2015 roku, odrobinę przygasł. Integracja z UE, czy też z Ukrainą są tutaj równie popularne, jakby Polsce przedłożyć dołączenie do Państwa Islamskiego na zasadzie kalifatu.
Unią się tutaj pogardza, Ukrainie nikt nie wybaczy trzech lat wojny. Stąd reakcją na „mińskie porozumienia" jest przeważnie śmiech, albo gniew.
Odnoszę wrażenie, że większość ludzi traktuje doniecką i ługańską państwowość jako etap przejściowy ku zjednoczeniu z Rosją.
Kiedy prezydent Federacji Rosyjskij Władimir Putin oficjalnie uznał ważność donbaskich dokumentów (co było faktem od dawna) przez oba kraje (D/ŁRL) przelała się fala entuzjazmu.
— Kto pana zdaniem stoi za wybuchem rewolucji na kijowskim Majdanie?
— Początkowo Majdan nie był zły, naiwny, ale jednak miał dobre intencję. Szybko został jednak zdominowany przez radykałów, a następnie podporządkowany oligarchom, którzy pełnią dzisiaj władzę na Ukrainie.

To jego największa porażka: zamiast zakończyć erę władzy oligarchów, wyniósł ich do roli władców absolutnych.
Za eskalację Majdanu odpowiadają jednak w dużej mierze czynniki zachodnie, które zrobiły wszystko co mogły, aby podsycać ten ogień, wbrew jakimkolwiek „demokratycznym" standardom — na Zachodzie, a zwłaszcza w USA, jest niedopuszczalne, aby tłum mógł atakować siły prewencji, którym umyślnie zakazano reakcji.
— Kto na tym najwięcej skorzystał, a kto stracił?
— Zdecydowanie najwięcej zyskali oligarchowie, oraz radykałowie. Oligarchia posiada obecnie władzę o jakiej nie mogła wcześniej marzyć, aczkolwiek nie ma to nic wspólnego z kontrolą — kraj coraz bardziej pogrąża się w anarchii, sprzyja to jednak legalnemu okradaniu państwa z wszystkiego co jeszcze zostało.
Z kolei środowiska radykalne wyszły z cienia, ich ideologia stała się doktryną państwa, a oni sami otrzymali dostęp do broni.
Niemniej prawdziwi zwycięzcy są na Zachodzie, którym udało się oderwać Ukrainę od rosyjskiej strefy wpływów, jednocześnie nie ponosząc ciężarów tzw. integracji.
— Co pana najbardziej przeraziło w trakcie tych kilku lat spędzonych w Donbasie? Czy był pan świadkiem jakiś strasznych tragedii? Jeśli tak, to jakich?
— Tragedie ludzi towarzyszą mojemu wyjazdowi od niemal samego początku, dlatego swój blog nazwałem „Tragedia Donbasu". Najbardziej w pamięci tkwią te najmłodsze ofiary, ostrzały szkół, które w latach 2014-2015 były na porządku dziennym.
Ciała zabitych ludzi w Doniecku, w Telmanowo. Także tragedia ludzi, którzy żyją, ale zostali zepchnięci na margines wegetacji.
— A czy spotkało tam pana coś pozytywnego, dobrego?
— To jest dualizm sytuacji w Donbasie: z jednej strony śmierć, zniszczenie, bieda — a z drugiej np. sport, czy odwiedziny w przedszkolu.
Każdy taki ciepły reportaż wnosi ogrom pozytywu, którego np. w Polsce zwyczajnie się nie docenia.
— Jak reaguje na pana miejscowa ludność?
— Zasadniczo przypadków otwartej wrogości względem mnie było tak mało, że mógłbym je policzyć na palcach jednej dłoni.
Częściej pojawia się niedowierzanie, nieufność — jest to wynik wojny propagandowej jaką prowadzą władze na Wiejskiej i media „w Polsce".


© ZDJĘCIE: DAWID HUDZIEC / ZDJĘCIE ARCHIWALNE
Dawid Hudziec


Kiedy ludzie rozumieją, że nie przyjechałem tutaj, aby ich upokorzyć, czy też o nich kłamać — pojawia się ogrom serdeczności i — co mnie podwójnie cieszy — bardzo często zaczynają się opowieści o tym jak to ktoś jeździł do Polski, pracował w niej.
„Nasze" chore na rusofobię elity mogły by się zdziwić ilu na wschodzie jest autentycznych polonofilów.
— Kim są ludzie sprawujący obecne władzę w D/ŁRL? I czego oni chcą?
— Odnośnie władz, nie mam z nimi kontaktu formalnego. Nie pracuję dla rządowych agencji „informacyjnych", czy czegokolwiek podobnego.
Znam wielu polityków, dowódców, pracowników ministerstw, ale są znajomości prywatne, albo zawiązane w trakcie reportaży. Naturalnie są one pozytywne, ze strony państwa nie miałem nigdy przykrości, ale też jakieś specjalnej pomocy również nie.
Scharakteryzować jednym zdaniem kilkuset ludzi jest ciężko. Zasadniczo większość ludzi stanowiących dzisiejsze władze wyłoniła się w życiu publicznym po 2014 roku, temat rzeka.
— Jaka jest rola Rosji w tym, co się dzieje w Donbasie? Czy FR angażuje się w konflikt militarnie?
— Rosja stała się niejako zakładnikiem sytuacji.
Z jednej strony cały konflikt w Donbasie jest jej całkowicie niepotrzebny, ale z drugiej strony nie może zostawić ludzi tutaj mieszkających na pastwę losu, a dokładnie na pastwę tzw. ukraińskich „ochotniczych batalionów".
Punktem wyjścia jest to, czego wielu ludzi na Zachodzie nie może/nie chce zrozumieć: wszystko co jest w Donbasie jest do szpiku kości rosyjskie. Nie chodzi tylko język, ale kulturę, mentalność. Stąd zawsze było bliżej do Rostowa Nad Donem, jak do Kijowa.

W Polsce szczycimy się utworzeniem Republiki Litwy Środkowej, potępiamy Piłsudskiego za to, że pomoc dla powstańców śląskich była za mała i jako skończeni hipokryci nie widzimy analogi z Krymem i Donbasem.
Problem jednak tkwi w tym, że to sami Rosjanie (czy to w Federacji, czy w Donbasie) potępiają Putina właśnie za brak militarnego zaangażowania. Zapewne Rosja wspiera donbaskie Republiki podobnie jak (oficjalnie) Ukrainę wspiera zwłaszcza Polska i Kanada, w jakim stopniu jest to poparcie militarne? W zbyt małym.
Cały front utrzymuje się w stanie „przymrożonego" konfliktu nie dlatego, że tutaj stacjonuje rosyjska armia (ponieważ jej nie ma), ale dlatego, że jest groźba jej wejścia. To Ukraina ma ogromną przewagę nad Donbasem, przynajmniej w teorii — w praktyce ponosiła ona spektakularne klęski, nie mniej D/ŁRL nie ma sił na zmasowaną ofensywę — Ukraina ma ich, aż nadto.
— Czego życzy pan Ukrainie?
— Nie kandyduję na Miss Świata, więc nie będę życzył pokoju na świecie (śmiech). Ukraina, a raczej jej władze celowo zepchnęły ten kraj w otchłań chaosu i bez jakiś zdecydowanych akcji sytuacja tam nie zmieni się w nic co można by nazwać lepszym.
Życzę natomiast ludności tego kraju wyciągnięcia wniosków z ostatnich lat: jedni skakali na Majdanie, inny maszerowali przez Charków, Donieck, czy Ługańsk.
Jeszcze inni palili żywcem ludzi w Odessie, albo formowali bataliony, których członków już teraz sądzi się za gwałty i rozboje.
Z tego wnioski wyciągnąć należy i to jak najszybciej.

— Co stanie się z Ukrainą w najbliższych latach?

— To loteria, wręcz domniemywanie.
Obecnie wszystko przypomina beczkę prochu, która tarasuje drzwi do zmian i jakiejkolwiek przyszłości, ktoś musi ją zdetonować i pytania brzmią tylko: kto?jak? kiedy?
Niestety Ukrainę nie czeka nic dobrego w najbliższym czasie.

Agnieszka Piwar, publicystka polska, czasopismo "Opcja na Prawo", Wrocław — Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Agnieszka Piwar


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 12 lis 2017, 08:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=31557

Ukraina: Ługańsk chce wrócić, Donieck wręcz przeciwnie
11 listopada 2017 11:25

Minister spraw zagranicznych Ługańskiej Republiki Ludowej Władisław Dejnego (na zdjęciu) ogłosił, że musi ona wrócić do Ukrainy.
— W ramach porozumień z Mińska wzięliśmy na siebie pewne zobowiązania. Całą logikę procesu trzeba budować w oparciu o fakt, że terytoria ŁRL i DRL powinny mieć pełną autonomię w ramach państwa Ukrainy. Musimy osiągnąć ten poziom współdziałania z Kijowem, aby uzyskać europejskie uznanie, uznanie na świecie, musimy iść tą drogą. — powiedział Dejnego na antenie ługańskiej telewizji. Prowadzący program zasugerował w odpowiedzi, że mieszkańcy ŁRL będą kategorycznie przeciwni takiemu rozwojowi wydarzeń.
— Na dziś nie ma innego mechanizmu, nie możemy teraz stawić czoła społeczności światowej. Społeczność międzynarodowa nie akceptuje takich przypadków, dlatego też użyje także siły, by powstrzymać taki bieg wydarzeń. — odparł Dejnego.
Od tak wyrażonego stanowiska odcięły się władze Donieckiej Republiki Ludowej.
— Powrót Donbasu w skład Ukrainy jest obecnie niemożliwy. (…). W tej chwili nie mogę sobie wyobrazić, aby ktoś z mieszkańców DRL i ŁRL lub przywódcy, którym na Ukrainie grozi co najmniej dożywocie, „wpraszali się” z powrotem. (…). Władisław Nikołajewicz rozważał, jak to mogłoby być, ale nie ma to nic wspólnego z praktyką. — oświadczył Denis Puszylin, przewodniczący delegacji donbaskich republik podczas rozmów w Mińsku.
Puszylin dodał, że osobiście uważa wywiad Dejnegi za „niezupełnie do przyjęcia”, a obie republiki nie mogą wrócić do Ukrainy, ponieważ Kijów nie wypełnił ani jednego punktu porozumień mińskich; ponadto ostatnio doszło do zaostrzenia sytuacji w strefie działań zbrojnych.

(Na podstawie Sputnik opracował A.D.)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna na Ukrainie
PostNapisane: 13 lis 2017, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nczas.com/wiadomosci/niemieccy-n ... ie-europy/

Jak wiemy, banderowcy to niemieckie dzieło, więc swój ciągnie do swego. Sami banderowcy uważają się za Germanów i nienawidzą Słowian, w tym ludu ukraińskiego, który teraz, będąc u władzy, niszczą na naszych oczach duchowo, umysłowo i materialnie.

Kopia artykułu:

Niemieccy neonaziści zaciągają się do pułku „Azow” na Ukrainie. Rekrutacja pod hasłem „Odzyskanie Europy”

Znany z odwoływania się do symboliki nazistowskiej ukraiński pułk „Azow” zabiega o niemieckich neonazistów. Bezspornie z dużym sukcesem – donosi portal Spiegel Online.

Według Spiegel Online, coraz więcej niemieckich najemników przyłącza się do skrajnie prawicowego batalionu „Azow”.

Jednym z nich jest Jan K. z Niemiec Wschodnich, którego można zobaczyć na zdjęciu na jego profilu na Facebooku w podkoszulce w barwach ochronnych i czarnej kamizelce kuloodpornej z napisem „Asow”.

Jak donosi Spiegel Online, batalion ochotników,który znany jest z używania symboliki nazistowskiej i hitlerowskiej, walczący od 2014 r. na wschodzie Ukrainy przeciwko prorosyjskim separatystom, otrzymuje wzmożone posiłki z Europy, głównie z Niemiec.

Czytaj także: Armia nielegalnych przybyszów we Francji. Minister spraw wewnętrznych przyznał ilu ich naprawdę jest

O ile w 2014 r. w szeregach batalionu walczyło jeszcze 850 najemników, to dziś jest ich ponad 2,5 tysiąca.

Powodem ofensywy rekrutacyjnej pułku „Azowa” pod hasłem „odzyskanie Europy” jest pozyskanie narybku wśród nazistów w Niemczech – zauważa Spiegel Online.

W lipcu br. na neonazistowskim festiwalu rockowym w Themar w Turyngii rozdawane były niemieckojęzyczne ulotki zachęcające do wstąpienia „w szeregi najlepszych”, by uchronić „Europę przed upadkiem”.

Czytaj także: Marsz Niepodległości od środka. „Tylko środowiska narodowe są w stanie zmobilizować tylu młodych ludzi”. Relacja naszego reportera [VIDEO]

Ofensywa ukraińskich bojowników odnosi najwidoczniej sukces, gdyż zdjęcia Jana K. pojawiają się często w mediach społecznościowych, podobnie jak liczne zdjęcia innych niemieckich neonazistów, obnoszących się z dumą, iż przynależą do pułku „Azow”.

Dodajmy, że pułk ochotników „Azow” został utworzony w 2014 r. przez polityków o poglądach skrajnie prawicowych.

Jego dowódcą jest Andrij Bilecki. Pułk podlega ukraińskiemu MSW i jest oficjalną jednostką ukraińskiej Gwardii Narodowej.

źródło: msn.com


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 541 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 33, 34, 35, 36, 37  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /