Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 03 lut 2017, 10:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/gospodarka/325827-m ... jnowsze%29

Morawiecki: "Polska nie potrzebuje nacisku ze strony UE, by walczyć ze smogiem i zmniejszać emisje CO2"

To bardzo źle, że Polska zamierza zmniejszać emisję CO2 pod wpływem prymitywnej szwabskiej nagonki smogowej. Polska potrzebuje dwutlenku węgla, bo to jest gaz życiodajny, potrzebny naszym lasom i rolnictwu. A tego gazu w Polsce brakuje i nasze rośliny głodują. Co będzie, gdy jeszcze bardziej ograniczy się jego emisję? Lasy zaczną wymierać, plony gwałtownie spadną, bydło nie będzie miało czym się paść na łąkach, bo trawa słabo będzie rosła. Może nam grozić klęska głodu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 31 mar 2017, 13:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Trump zrywa z polityką klimatyczną Obamy

W ostatnich dniach prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał dekret o tzw. niezależności energetycznej, który wycofuje regulacje zawarte w Planie Czystej Energii wprowadzonego przez poprzedniego prezydenta Baraka Obamę.

Dekret znosi ograniczenia dotyczące emisji gazów cieplarnianych w elektrowniach, a także wprowadzone w 2016 roku przez prezydenta Obamę moratorium na dzierżawę ziem federalnych pod wydobycie węgla.

Prezydent Trump, podpisując dekret, podkreślił, że należy się pozbyć regulacji ograniczających swobodę ekonomiczną poszczególnych Stanów i pozwolić im decydować, co dla nich jest najlepsze, w tym w szczególności na tworzenie nowych miejsc pracy w górnictwie i energetyce.

Dodał przy tym, że produkcja energii w USA musi się zwiększać i rozwijać, tworząc miejsca pracy przy budowie infrastruktury i wytwarzaniu dóbr w myśl głównej zasady, którą zaproponował w swojej kampanii wyborczej, że zamiast importować produkty z zewnątrz, należy je wyprodukować w kraju.

Wprawdzie Donald Trump zaznaczył, że produkowana energia będzie tzw. czystą energią i Federalna Agencja Ochrony Środowiska dołoży wszelkich starań, aby dbać o środowisko, ale nie ulega wątpliwości, że w ten sposób USA zrywają z dotychczasową polityką ograniczenia emisji CO2, na którą zgodził się prezydent Obama na konferencji klimatycznej w Paryżu w grudniu 2015 roku.

Przypomnijmy, że na wspomnianej konferencji, dwaj najwięksi światowi emitenci CO2, Stany Zjednoczone i Chiny, przedstawili swoje cele redukcyjne, ale jak się okazało, miały one zupełnie różny charakter.

Prezydent USA Barak Obama zadeklarował redukcję CO2 o 26-28% do roku 2025 (w stosunku do roku 2005) i wszystko wskazuje na to, że wejście w życie dekretu o niezależności energetycznej podpisanego przez prezydenta Trumpa czyni je już nierealnymi.

Wyjątkowo ostrożne były w tym zakresie Chiny, które zadeklarowały w Paryżu zaledwie łagodniejszy (ale jednak ciągły wzrost emisji) do roku 2030, a dopiero po tej dacie mają zacząć redukować emisję CO2.

Z kolei państwa słabiej rozwinięte chętnie deklarowały zmniejszenie emisji CO2, ale tutaj był postawiony bardzo wyraźny i zaadresowany do najzamożniejszych państw świata warunek o środki finansowe na specjalny fundusz, który miałby im umożliwić realizację takiej polityki.

Chodzi o niebagatelną sumę 100 mld USD rocznie, poczynając od roku 2020, które miałyby być kierowane do biedniejszych krajów, umożliwiając im nie tylko redukcję CO2, ale także realizację celów rozwojowych.

W świetle nowej polityki energetycznej USA spełnienie i tego warunku będzie także niemożliwe, bo głównymi państwami wpłacającymi na ten fundusz miały być najbogatsze państwa świata, a więc także USA.

W tej sytuacji pod znakiem zapytania staje światowa polityka klimatyczna i pojawia się pytanie, czy bardzo ambitne cele w tym zakresie, jakie przyjęła na siebie Unia Europejska, mają jeszcze sens.

Przypomnijmy, że chodzi o ograniczenie emisji CO2 przez UE do roku 2030 aż o 40 proc. w stosunku do roku 2005, co oznacza wydatkowanie ogromnych sum środków, szczególnie przez kraje mające energetykę opartą na węglu, takie jak Polska.

Zobaczymy, jakie będą reakcje czołowych zwolenników ograniczenia emisji CO2 na zmianę polityki amerykańskiej w tym zakresie, ale już teraz można powiedzieć, że Donald Trump bardzo twardo stawia na rozwój własnej gospodarki, a nie na jakieś mgliste cele klimatyczne.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/swiat/179199 ... obamy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 22 maja 2017, 18:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czy-w ... ocieplenia

Teraz trzeba będzie walczyć z globalnym oziębieniem i karać tych, co za mało emitują CO2.

Kopia artykułu:

Czy w ciągu 5 lat doświadczymy globalnego ochłodzenia?
autor: B (2017-05-21 22:45)

Obrazek
Źródło: http://pixabay.com


W ciągu pięciu lat globalne ocieplenie zostanie zastąpione okresem globalnego chłodzenia. Przed rozpoczęciem recesji, średnia temperatura powietrza wzrośnie o 1,1 stopnia. Taką opinię wyraził szef Hydrometeorologii i Ekologii Syberyjskiego Instytutu Hydrometeorologicznego ds. Badań Naukowych – Nikolai Zavalishin.

Naukowiec jest zwolennikiem teorii, w której globalne ocieplenie nie zależy od aktywności człowieka, ale jest całkowicie zdominowane przez czynniki naturalne. Jego zdaniem temperatura rośnie z powodu spadku współczynnika odbicia promieni słonecznych od powierzchni Ziemi, czyli jego albedo.

Obrazek

Jak zauważył Zavalishin, okresy ochłodzenia i ocieplenia mają powtarzalny charakter, co potwierdzają dane historyczne. Każdy cykl obejmuje 10 lat szybkiego wzrostu temperatury, a następnie 40–50 lat jego stopniowego spadku.

Zdaniem meteorologa, ostatnie dwa lata były jednymi z najcieplejszych w historii obserwacji temperatur w Rosji. Arktyka jest szczególnie gorąca, jednak lodowce nie są zagrożone topnieniem, ponieważ wkrótce etap ocieplenia się zakończy i przejdzie w ochłodzenie.

Źródło:
http://earth-chronicles.com/natural-cat ... -a-globa...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 25 maja 2017, 18:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=95689#utm_sour ... medium=rss

Energia wiatrowa nie jest ani czysta, ani ekologiczna!
Aktualizacja: 2017-05-15 5:13 pm

INFO: Turbiny wiatrowe nie są ani czyste, ani ekologiczne, i nie produkują energii – twierdzi p. Mateusz Ridley na łamach brytyjskiego magazynu “Spectator”.
Globalna Rada Energii Wiatrowej opublikowała raport, w którym chwali się, że globalny rynek energii wiatrowej jest mocnym graczem w energetyce, a w zeszłym roku na świecie zainstalowano turbiny o mocy ponad 54 GW.
Jednak, jak twierdzi publicysta, dane są porażające. Okazuje się bowiem, że w 2014 r., po wielu latach promowania i inwestowania w tę gałąź energetyki, procent zużycia energii dostarczanej przez turbiny wiatrowe wyniósł… zero, a konkretnie 0,46%.
Okazuje się, że gdyby ktoś chciał za pomocą tylko energii wiatrowej uzupełniać wzrastające zapotrzebowanie na energię na świecie, to co roku musiałyby wypełnić farmami wiatrowymi powierzchnię wielkości Wielkiej Brytanii i Irlandii, co oznacza, że w ciągu 50 lat farmami wiatrowymi trzeba by wypełnić powierzchnię równą powierzchni Rosji!
Energia wiatrowa nie jest też ekologiczna, bo przy budowie turbin zużywa się metale ziem rzadkich, przy wydobywaniu których generuje się toksyczne i radioaktywne odpady na gigantyczną skalę. Na dodatek aby wybudować 2 MW turbinę wiatrową ważącą 250 ton, zużywa się 150 ton węgla.
Dlatego p. Ridley twierdzi, że należy powrócić do idei inwestowania w energię gazową i nuklearną.

Zobacz także: Prezydent podpisał ustawę antywiatrakową
http://korwin-mikke.pl/polska/zobacz/pr ... owa/131363

Źródło: spectator.co.uk

Opracował: TP

Za: korwin-mikke.pl (15-05-2017)
http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/ene ... zna/146841


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 04 cze 2017, 09:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/51788-dlaczego-odrzucam ... u-klimatu/

Dlaczego odrzucam mit o ociepleniu klimatu
Robert Wyrostkiewicz Opublikowano 2 czerwca 2017

Jakie przesłanki historyczne miałyby świadczyć przeciwko tezie, że to działalność człowieka ma kluczowy wpływ na klimat, a zwłaszcza jego ocieplanie? Argumenty z dość oryginalnej perspektywy wylicza dr hab. Adam Wielomski w swoim krótkim wpisie popełnionym na popularnym serwisie społecznościowym.

– Za Piastów na Śląsku uprawiano winogrona i robiono z nich ponoć niezłe wino. Gdy Duńczycy odkryli wielką wyspę na północy to nazwali ją Grenlandia – Zielona Wyspa. Nie było tam śniegu. Ziemia była urodzajna. Potem klimat oziębił się i nastali Eskimosi – łopatologicznie wylicza Wielomski znane z historii zmiany klimatyczne, na które bez wątpienia nie miała wpływu nadmierna emisja CO2 do atmosfery.

Z powyższego naukowiec wnioskuje, że „ocieplenie klimatu to powrót do temperatur ze Średniowiecza. Wniosek? Ocieplenia i oziębienia klimatu co ileś setek lat to rzecz normalna”.
Dr hab. Adam Wielomski snuje także pytania „klimatyczne” natury politologicznej, zgodnie zresztą ze swoimi kompetencjami naukowymi.
– Dlaczego przypadkowo tak się składa, że zwolennicy walki z ociepleniem klimatu to liberalna lewica głosząca, że trzeba zbudować rząd światowy do walki z ociepleniem? Czy to nie jest tylko pretekst do destrukcji państw narodowych? – pyta politolog i historyk idei.

Robert Wyrostkiewicz

Fot. za ipsnews.net

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 06 sie 2017, 08:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/koty- ... a-naukowcy

Czy są jeszcze jacyś prawdziwi naukowcy na Ziemi? Czy już tylko sami szarlatani z naukowymi tytułami? Wygląda na to, że naukowcy to gatunek ginący, a cywilizacja toczy się jeszcze do przodu dzięki naukowym odkryciom poprzednich pokoleń.

Kopia artykułu:

Koty i psy ponoszą winę za globalne ocieplenie, twierdzą naukowcy
autor: tallinn (2017-08-05 18:20)

Badacze twierdzą, że spożycie mięsa ma znaczący wpływ na emisję dwutlenku węgla. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles doszli do wniosku, że przez jedzenie mięsa, psy i koty przyczyniają się do powstania około 64 milionów ton dwutlenku węgla rocznie, co wpływa na klimat porównywalnie do rocznego przejazdu 13,6 mln samochodów.

W ogóle, jak mówią eksperci, koty i psy są odpowiedzialne za 25-30% szkód dla środowiska, odnosząc to do funkcjonowania i odziaływania amerykańskiego przemysłu na naszą planetę w skali roku. Domowe zwierzęta Ameryki produkują rocznie ok. 5,1 mln ton odchodów, co również przynosi znaczne szkody dla otoczenia.

Naukowcy obliczyli, że 163 milionów psów i kotów zużywa do 20% żywności swoich właścicieli, tj. około 321 milionów Amerykanów. Specjaliści nie zalecają pozbywania się zwierząt, ale chcą wykazać, że mają one swój znaczny udział w zanieczyszczeniu planety.

Gregory Okin, jeden z autorów badania sugeruje, aby wprowadzać swoim zwierzętom dietę wegetariańską, choć wie, że nie służy to ich zdrowiu. Jednak wielu lekarzy weterynarii ostrzega przed karmieniem psów i kotami jedzeniem czysto roślinnym. Koty są szczególnie podatne na problemy z sercem i wzrokiem, jeśli nie dostają wystarczającej ilości określonego aminokwasu zwanego tauryną znalezionego w mięsie (np. w tuszkach mysich jej stężenie wynosi aż 0,7%).

Źródło:
http://www.sacbee.com/news/local/enviro ... 90657.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 06 sie 2017, 08:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Asindziej napisał(a):
Czy są jeszcze jacyś prawdziwi naukowcy na Ziemi? Czy już tylko sami szarlatani z naukowymi tytułami? Wygląda na to, że naukowcy to gatunek ginący, a cywilizacja toczy się jeszcze do przodu dzięki naukowym odkryciom poprzednich pokoleń.

Najlepiej wszystko co żyje wymordować i pozostawić na tak uszczęśliwionej Ziemi "elitę" NWO.
Wtedy już nic im oprócz nich samych nie zasmrodzi i nie zanieczyści Ziemi.
A trzymając się prawdy to dwutlenku węgla jest o wiele, wiele za mało, aby życie na Ziemi mogło zdrowo się rozwijać i rozkwitać.
Pseudo nauka, albo inaczej zabobon naukowy, podaje do publicznej wiadomości nie tyle prawdę, tylko to co jest enwuowcom wygodne.
I ta ciemnota okresu wtórnego dziczenia ludzkości rozpoczętego w XXw., ta alchemia (nie obrażając alchemików), to barbarzyństwo umysłowe, rości sobie pretensje do bycia nauką.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 06 sie 2017, 09:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
A trzymając się prawdy to dwutlenku węgla jest o wiele, wiele za mało, aby życie na Ziemi mogło zdrowo się rozwijać i rozkwitać.


Właśnie. Na Ziemi są dwa gazy życiodajne - to tlen i dwutlenek węgla. Jeden jest niezbędny dla zwierząt i ludzi, a drugi dla roślin. Im więcej CO2 tym rośliny rosną bujniej, tym większymi plonami cieszą się rolnicy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 10 gru 2017, 09:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://wpolityce.pl/polityka/371004-sz ... +Najnowsze)

Szef MSZ zastąpi premier Beatę Szydło na unijnych rozmowach w Paryżu poświęconych sprawom klimatycznym
opublikowano: 2017-12-09 00:07:21+01:00 · aktualizacja: 2017-12-09 00:07:18+01:00

W związku z dymisją premier Beaty Szydło, Polskę na unijnych rozmowach w Paryżu poświęconych sprawom klimatycznym reprezentować będzie szef MSZ Witold Waszczykowski
—poinformował PAP resort dyplomacji.
Polskę na zbliżającym się szczycie miała początkowo reprezentować premier Szydło. W czwartek Komitet polityczny PiS przyjął jej rezygnację z funkcji premiera i wysunął na to stanowisko kandydaturę dotychczasowego wicepremiera, ministra finansów i rozwoju Mateusza Morawieckiego. W piątek prezydent Andrzej Duda przyjął dymisję Szydło i desygnował Morawieckiego na premiera.
Szczyt klimatyczny w Paryżu ma się odbyć w najbliższy wtorek i mają na nim zapaść decyzje w sprawie finansowania projektów w zakresie ochrony klimatu.
Jego zwołanie zapowiadał na początku lipca podczas szczytu G20 w Hamburgu prezydent Francji Emmanuel Macron.
Zwołam szczyt w celu podjęcia dalszych działań w zakresie klimatu, zwłaszcza w aspekcie finansowym
—mówił wówczas Macron. Sprecyzował, że celem tego drugiego szczytu klimatycznego w Paryżu będzie zmobilizowanie funduszy prywatnych i publicznych na projekty wynikające z zobowiązań krajów, podjętych w ramach porozumienia paryskiego.
W komunikacie końcowym lipcowego szczytu G20 w Hamburgu podano, że 19 uczestników szczytu „przyjęło do wiadomości” rezygnację Stanów Zjednoczonych ze wspólnej polityki wobec globalnego ocieplenia, czyli zapowiedziane przez prezydenta Donalda Trumpa wyjście USA z porozumienia paryskiego w sprawie klimatu przyjętego w grudniu 2015 roku. Jednocześnie potwierdzili oni, że paryskie porozumienie jest „nieodwracalne”.
Porozumienie paryskie podpisane zostało 12 grudnia 2015 r. w stolicy Francji. Celem umowy jest zatrzymanie wzrostu średniej temperatury w świecie na poziomie poniżej 2 stopni Celsjusza względem poziomu z czasów przedprzemysłowych.

kk/PAP

autor: Zespół wPolityce.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 22 lis 2018, 16:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Upada kolejny lewacki mit. Naukowcy od globalnego ocieplenia przyznają, że pomylili się w obliczeniach

Pod koniec października światowe media opublikowały alarmistyczne artykuły o tym, że oceany z powodu globalnego ocieplenia nagrzały się dużo bardziej niż wcześniej przypuszczano. Okazało się jednak, że nie musi to być prawdą – wyszło bowiem na jaw, że autorzy badania na którym oparto te teksty popełnili poważne błędy matematyczne.

31 października grupa klimatologów opublikowała w prestiżowym periodyku Nature badanie pod chwytliwym tytułem „Kwantyfikacja wychwytu ciepła przez oceany na podstawie zmian w kompozycji atmosferycznego O2 i CO2”. Jego autorzy opracowali nowatorską metodę pomiaru ciepła, które zostało wychwycone przez oceany w latach 1991-2006 przy pomocy pomiarów stężenia tlenu i dwutlenku węgla w atmosferze. Przy jej użyciu doszli do wniosku, że ilość ciepła wchłonięta przez oceany jest o 60% większa niż przypuszczano – co oznacza, że wyprodukowane przez ludzkość gazy cieplarniane miały dużo poważniejszy wpływ na globalne ocieplenie.

Artykuły o tym alarmującym badaniu zwróciły uwagę brytyjskiego naukowca Nicka Lewisa. Lewis jest dużo bardziej sceptycznie nastawiony do sprawy globalnego ocieplenia niż wielu swoich kolegów i wielokrotnie krytykował wykorzystywanie przez klimatologów modeli komputerowych, które jego zdaniem prowadzą do zawyżania faktycznej skali problemu, przez co często staje się obiektem krytyki kolegów po fachu. Tym razem postanowił powiedzieć „sprawdzam”.

Po dokładnym przeanalizowaniu wyników tego badania doszedł do wniosku, że jego autorzy popełnili poważne błędy w obliczeniach. Jego zdaniem po wzięciu poprawki na te błędy faktyczne wyniki w zupełności mieszczą się w dotychczasowych szacunkach. O jego pracy dowiedział się inny naukowiec, profesor Roger A. Pielke z Uniwersytetu Kolorado i po przeprowadzeniu własnej analizy doszedł do identycznej opinii.

Początkowo Laure Resplandy z Uniwersytetu w Princeton, która przewodziła grupie naukowców odpowiedzialnej za to badanie, nie odpowiedziała na zarzuty kolegów po fachu. Szybko jednak autorzy tego badania przyznali, że Lewis i Pielke mieli rację. Po przeanalizowaniu ich pracy wysłali więc korektę do Nature. Jeden z autorów badania, Ralph Keeling, podziękował sceptykom za wskazanie błędów. Jego zdaniem nie oznacza to jednak, że sam wynik, który otrzymali, był błędny – a to, że granice błędu ich badania są na tyle duże, że nie da się go w przekonujący sposób udowodnić. Zdaniem autorów ich metoda może się jednak okazać przydatna kiedy zostanie dopracowana.

Pomyłki w nauce się zdarzają i należy docenić, że autorzy tego badania wzięli pod uwagę opinię kolegów po fachu. Jednak pierwotne, błędne wyniki zostały podchwycone przez media i zapewne jeszcze długo będą żyć własnym życiem.

Źródło: stefczyk.info./ dailycaller.com Autor: WM

https://www.stefczyk.info/2018/11/15/up ... iczeniach/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 03 gru 2018, 13:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Jesteśmy wzorem dla innych

Z prof. Janem Szyszko, byłym ministrem środowiska, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Obrazek
Najlepszy polski minister środowiska, niewygodny dla UE, więc usunięty z rządu


Przed nami szczyt klimatyczny COP24 w Katowicach. Ważniejszy niż poprzednie?
– To jest niezwykle ważny szczyt, najważniejszy w obecnym czasie po COP14 i COP19. Szczyt w Katowicach jest też ważniejszy od COP21, który się odbył w 2015 roku w Paryżu. Globalny Szczyt Klimatyczny w Katowicach od 3 do 14 grudnia ma implementować Porozumienie paryskie, stworzyć swego rodzaju mapę drogową, aby od 2020 roku pakiet ten zaczął funkcjonować.

Czy wizja Polski przedstawiona w Paryżu, aby prowadzić politykę klimatyczną dotyczącą obniżenia CO2, ale w oparciu o własne możliwości, z poszanowaniem niezależności każdego państwa, ma szansę powodzenia?
– To jest podstawowe założenie, bo do tej pory prowadzona polityka polegała na tym, że tylko niektóre państwa – państwa wysokorozwinięte, miały realizować cele związane ze stabilizacją koncentracji CO2 w atmosferze. Ta polityka zawiodła. Porozumienie paryskie mówi, że każde państwo na bazie swoich możliwości, z poszanowaniem specyfiki gospodarczej i na zasadzie pewnej dobrowolności ma pola do działania. Jedno pole to jest redukcja emisji CO2 za pomocą nowych technologii spalania. Drugie natomiast to jest absorbcja CO2 przez gleby, lasy, torfowiska po to, żeby regenerować lasy. Degeneracja środowiska – w przeszłości – spowodowała, że bioróżnorodność zaczęła zanikać, następuje proces pustynnienia, który oznacza brak produkcji gleb, czyli głód. A jeśli dochodzi do degradacji gleb, to ma miejsce także degradacja lasów, a więc obniżenie roli systemów w zakresie kształtowania dobrych stosunków wodnych, czyli brak wody, a w konsekwencji głód i wykluczenie. I to są poważne problemy. Działając do tej pory, człowiek z jednej strony coraz więcej spalał, a z drugiej strony coraz bardziej degradował środowisko. I to trzeba naprawić.

Porozumienie paryskie idzie w tym kierunku?
– Wyraźnie stwierdza, że należy ustabilizować CO2 w atmosferze jak najszybciej, możliwie jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie poprzez redukcję emisji i pochłanianie. Do tej pory prowadzona polityka nie przyniosła spodziewanych efektów. Wszystkie problemy, jakie występowały w momencie tworzenia polityki klimatycznej, a przypomnę, że było to w 1992 roku na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro, gdzie stworzono podstawy prawne pod Konwencję ONZ o zachowaniu różnorodności biologicznej i Konwencję ONZ w sprawie zwalczania pustynnienia w państwach dotkniętych poważnymi suszami, pozostały. Podobnie jak zawiodła cała polityka oparta na redukcji emisji. W związku z tym trzeba działać tak, jak mówi Porozumienie paryskie.

Porozumienie paryskie, które chyba śmiało można określić jako sukces Polski?
– Tak. Porozumienie paryskie to sukces Polski, dlatego że kraje – nazwijmy je: wyżej rozwinięte – zaczęły większą wagę przykładać nie tylko do redukcji emisji.

Według ekspertów z Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powstrzymanie zmian będzie możliwe, jeśli w ciągu najbliższych 12 lat uda się ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o blisko 45 procent. Czy to możliwe?
– To tylko jeden punkt widzenia – wspierany przez państwa wysokorozwinięte.Sprowadza on całą politykę klimatyczną tylko i wyłącznie do redukcji emisji CO2. Skoro koncentracja CO2 w atmosferze jest tak niezwykle ważna, to w takim razie trzeba dokonać jej redukcji jak najszybciej i jak najtaniej. Ale polityki klimatycznej nie można opierać tylko i wyłącznie na redukcji emisji CO2, ponieważ cały szereg państw na świecie wykazuje emisje wielokrotnie mniejszą niż państwa wysokorozwinięte, w związku z tym nie można im narzucać takich samych norm czy warunków. Dla przykładu Tanzania ma emisję – o ile mnie pamięć nie myli – na poziomie 300 kg w przeliczeniu na mieszkańca, a Luksemburg 25 ton. Ponadto dobrze funkcjonujące lasy posiadają ok. 350 ton czystego węgla na hektarze powierzchni i degradacja tego bogactwa powoduje emisję ok. 1000-1100 ton CO2 do atmosfery. A więc pochłanianie to jest nic innego, jak zabranie z atmosfery w kierunku regeneracji tych układów przyrodniczych właśnie wspomnianych 1100 ton CO2 po to, żeby mogły one uchronić gatunki, które mogą tam występować, żeby następował większy przyrost drewna, żeby był lepszy wpływ na wodę i na powietrze. I to jest udowodnione, są tu konkretne efekty, natomiast redukcja emisji to 25 lat działań, pochłonięte miliardy dolarów, które nie przyniosły spodziewanych wymiernych efektów.

Co w polityce klimatycznej Unii Europejskiej odgrywa większą rolę: troska o klimat czy interesy?
– Skoro nie ma efektów redukcji emisji, to znaczy, że polityka klimatyczna nie jest głównym celem, ale głównym celem jest redukcja emisji na bazie nowych technologii. Należy pamiętać, że Europa jest dosyć zróżnicowana pod względem zarówno rozwoju gospodarczego, jak i zasobów energetycznych.

O co Polska może i o co powinna zawalczyć na szczycie w Katowicach?
– O dwie rzeczy. Porozumienie paryskie mówi, że po pierwsze ważna jest dobrowolność z poszanowaniem specyfiki gospodarczej poszczególnych państw oraz osiągnięcie neutralności klimatycznej, czyli żeby tyle pochłaniać, ile się emituje. Chodzi więc o pewną równowagę. I tutaj każde działanie jest dobre, żeby te cele osiągnąć. Słowo „dekarbonizacja” całkowicie zniknęło z Porozumienia paryskiego. Mówi się nie o redukcji emisji, ale tylko i wyłącznie o neutralności klimatycznej. Stara 15 przegrała to, ale takie są postanowienia. I w tej chwili odgrzewanie tej całej sprawy dotyczącej tylko redukcji emisji i uznawanie jej za priorytet jest nieporozumieniem. Nie przypuszczam, żeby tego rodzaju konkluzje zostały przyjęte na szczycie w Katowicach jako mapa drogowa, która miałaby zacząć obowiązywać od 2020 roku. Rola Polski natomiast – rola jej prezydentury – to z jednej strony przedstawić swoje stanowisko w sprawie sposobu, w jaki chce osiągnąć neutralność klimatyczną, a z drugiej strony zbudować porozumienie między wszystkimi państwami świata, ale na bazie konsensusu, i przyjąć działania, które doprowadzą do tego, żeby od roku 2020 zaczęło funkcjonować Porozumienie paryskie.

Czy to jest możliwe?
– Taki był nasz cel przed szczytem paryskim. W 2015 roku postanowiono, że mamy wprowadzić w życie Porozumienie paryskie. Polsce powierzono też organizację COP24, ufając, że dzięki swojemu ogromnemu doświadczeniu – czwarty raz Polak będzie prezydentem – Polska będzie potrafiła to zrobić. Osobiście zabiegałem o to, gdyż widziałem taką szansę, i jestem przekonany, że to się stanie właśnie w Polsce. Zabiegałem również o to, aby zorganizować tę największą konwencję gospodarczą świata właśnie w Polsce, dlatego że rok 2018 jest czasem szczególnym dla Polski – to setna rocznica odzyskania niepodległości i czterdziesta rocznica rozpoczęcia pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II. On też miał swoją bardzo zdecydowaną wizję odnośnie do racjonalnego użytkowania zasobów przyrodniczych dla dobra człowieka i przyrody – w myśl słów Boga Stwórcy: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”. Wskazanie to realizuje system zrównoważonego rozwoju. Jestem przekonany, że idziemy we właściwym kierunku, bo takie jest oczekiwanie całego świata.

Jak Polska wywiązuje się z zobowiązań dotyczących ochrony klimatu?
– Polska jako jedyne z państw rozwiniętych wykonała, i to z nawiązką, zobowiązania wynikające z protokołu z Kioto. Przypomnę tylko, że mieliśmy to wykonać na poziomie 6 proc., a wykonaliśmy to na poziomie 30 proc., odnotowując w tym czasie również wzrost gospodarczy, o czym w czwartek – podczas posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju – przypomniał prezydent Andrzej Duda. I to jest przykład zrównoważonego rozwoju – mniej emisji, pochłanianie i regenerowanie układów przyrodniczych, a do tego wzrost gospodarczy. Państwa starej 15 też się do tego zobowiązały, tyle że się z tego nie wywiązały. Z zadeklarowanych zobowiązań na poziomie 8 proc. wykonali w 2005 roku tylko ok. 2 procent. W międzyczasie spowodowali wzrost emisji o kilkadziesiąt procent.

Można zatem powiedzieć, że to my dbaliśmy o klimat?
– Tak, właśnie, to my dbaliśmy o klimat i naprawialiśmy go z punktu widzenia koncentracji CO2 w atmosferze. Polska dokonała wzrostu gospodarczego, jesteśmy zatem wielkim wzorem dla innych. I dlatego też Polsce powierzono organizację 24. sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP24), wierząc, że Polska ma ogromne zdolności dialogu w układzie międzynarodowym, zdolności przekonywania innych. Z pewnością zaproponuje ona taką mapę drogową, że cele zostaną spełnione.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/ekonomia-gospod ... nnych.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 08 gru 2018, 16:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Emisje CO2 na 1 mieszkańca: Polska - 7,76 t., Niemcy - 9,47 t., Rosja - 11,54 t., USA - 15,56 t.! (dane za 2016 rok)

Wbrew temu co sugerują zagraniczne media oraz organizacje ekologiczne - Polska nie jest i nigdy nie była największym trucicielem w Europie. Najnowsze odczyty emisji CO2 per capita (uwzględniające całkowitą emisję w ciągu roku oraz liczbę mieszkańców danego państwa) nie pozostawiają wątpliwości. W Europie zdecydowanym liderem od wielu lat jest Rosja. Kolejne miejsca zajmują kraje mocno promowane jako "zielone" - Holandia i Niemcy. Na statystycznego mieszkańca tych państw przypada rocznie o 1,7 - 1,8 tony CO2 więcej niż na statystycznego Polaka.
Poniżej zestawienie na temat emisji CO2 per capita za rok 2016, pochodzące z raportu "Trends in global CO2 and total greenhouse gas emissions" (autorstwa PBL Netherlands Environmental Assessment Agency), który został opublikowany pod koniec 2017 roku. Wynika z niego jednoznacznie, że w Europie w tej klasyfikacji zdecydowanym liderem pozostaje (i to bardzo wielu lat) Rosja:
1. Rosja - 11,54 tony / rok
2. Holandia - 9,62 tony / rok
3. Niemcy - 9,47 tony / rok
4. Polska - 7,76 tony / rok
5. Włochy - 6,03 tony / rok
Powyższe wyniki bledną jednak, gdy uwzględnimy odczyty z całego świata. Listę największych trucicieli per capita otwiera... Kanada! Na statystycznego obywatela tego kraju przypada blisko 2,5-razy więcej emisji CO2 niż na statystycznego obywatela Polski:
1. Kanada - 18,63 tony / rok
2. Australia - 17,20 tony / rok
3. Arabia Saudyjska - 16,02 tony / rok
4. USA - 15,56 tony / rok
5. Kazachstan - 12,89 tony / rok
Prawda jest taka, że Polska nie jest i nigdy nie była największym problemem, gdy chodzi o emisję CO2 zarówno w skali europejskiej, jak i światowej. Im bardziej różne ośrodki medialne czy ekolodzy wytykają nam to, że wypuszczamy do atmosfery za dużo CO2, a w konsekwencji przyczyniamy się do zmian klimatycznych, tym głośniej powinniśmy pytać kto w Europie / na świecie przez ostatnie kilkadziesiąt lat wyemitował najwięcej dwutlenku węgla i kto nadal emituje go najwięcej?
Wiedza oparta na twardych danych statystycznych z wiarygodnych źródeł jest najlepszą odtrutką na czarny pijar czy nieprzychylną propagandę. Dla przykładu - mało kto zdaje sobie sprawę, że na 10 największych elektrowni węglowych w UE, które generują najwięcej CO2, aż 7 znajduje się na terytorium RFN (dane za 2017 rok), a emisje niemieckiego przedsiębiorstwa RWE są blisko 2,5 razy większe od emisji polskiego PGE (dane za 2015 rok). Im więcej osób będzie znało te statystyki (przede wszystkim za granicą), tym kłamstwa o Polsce jako "największym trucicielu UE" będą upadały szybciej.

Linki do materiałów źródłowych znajdziesz pod artykułem na:
Źródło: Niewygodne.info.pl

http://alexjones.pl/aj/aj-ekologia-i-sr ... a-2016-rok


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walka z emisją CO2
PostNapisane: 11 gru 2018, 17:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Węgiel jest ważny

ROZMOWA z prof. Janem Szyszko, byłym ministrem środowiska

Działający przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu opublikował raport, w myśl którego świat jest o krok od katastrofy klimatycznej. Pan również aż tak pesymistycznie patrzy w przyszłość?
– Jestem wielkim optymistą. Porozumienie Paryskie ma właśnie doprowadzić do tego, aby ustabilizować koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze i załagodzić wielkie problemy świata. Główne z nich to brak dobrej wody i czystego powietrza w wielu rejonach świata – szczególnie w dużych aglomeracjach miejskich – czy zanik bioróżnorodności, czyli proces pustynnienia. W Paryżu ustaliliśmy, że dążymy do neutralności klimatycznej, do zmniejszenia koncentracji dwutlenku węgla (jak najszybciej, jak najtaniej, jak najbardziej efektywnie). Tu działamy na dwóch polach. Pierwsze to redukcja emisji, innowacyjność. Drugie to wzrost pochłaniania. Po to aby zregenerować gleby, lasy itd. Myślę, że postawione przez nas cele uda się skutecznie przeprowadzić. A co do tego raportu, to został bardzo mocno skrytykowany przez wiele krajów. Tezy w nim zawarte zostały wręcz zmiażdżone. Jego krytykami są Stany Zjednoczone, Rosja czy Arabia Saudyjska. Myślę też, że z jego tezami nie zgadzają się wszystkie kraje Grupy 77.

Jak komentowano ten raport?
– Cała stara Piętnastka Unii Europejskiej, z Niemcami i Francuzami na czele, chce całą politykę klimatyczną oprzeć wyłącznie na redukcji emisji dwutlenku węgla. Taki pomysł nie może znaleźć wielu entuzjastów. Spójrzmy na to, co się dzieje we Francji. Nawet francuskie społeczeństwo ma dość takiego podejścia do kwestii klimatu, bo ta polityka Paryża powoduje wzrost kosztów życia. Nie przynosi też znaczących efektów albo też nie ma ich wcale.

Górnicza „Solidarność” mówi o ideologicznym podejściu ONZ do kwestii klimatu.
– Z przykrością muszę przyznać, że są państwa na świecie, które podejmują takie działania w kwestii klimatu, co nie ma nic wspólnego z merytoryką. Do nich należą Francja i Niemcy. I czym jest to spowodowane? Niestety, ideologią. Tu nie mam wątpliwości.

Rafał Stefaniuk

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/203 ... wazny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 223 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /