Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 537 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 07 gru 2015, 13:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-z ... paign=rss#

Żydowska organizacja zachęca europejczyków do poszukiwania żydowskich korzeni
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Niedziela, 06 grudnia 2015 o godz. 16:04:01

Jedna z organizacji w Izraelu wyznaczyła sobie za cel identyfikację milionów krypto-żydów, żyjących na świecie bez świadomości swojego pochodzenia oraz przywrócenie ich na drogę przodków.

Shavei Izrael to organizacja, która chwali się, że dociera do największej ilości krypto-żydów, którzy wcześniej nie wiedzieli, że przynależą do narodu wybranego. Organizacja wydaje e-booki w wielu językach mające zwrócić uwagę ludzi na żydowskich przodków i zachęcić do poszukiwania żydowskich korzeni.

Ostatnio wydano takiego e-booka w Portugalii. Według organizacji może on przywrócić na łono społeczności żydowskiej całe miliony Portugalczyków, którzy wedle Shavei Izrael mają wśród swoich przodków choćby jednego żyda. Organizacja zwraca uwagę, że w XV i XVI wieku, wielu żydów został poddanych przymusowej konwersji na katolicyzm. Władze Shavei Izrael uważają, że ludziom tym należy uświadomić kim są tak naprawdę.

Breakingisraelnews.com/KRESY.PL


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 19 gru 2015, 17:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=82848

„Żydzi, którzy chcą być przyzwoitymi ludźmi, muszą odrzucić swoją żydowskość” – prof. Kevin McDonald
Aktualizacja: 2015-08-10 12:47 pm

Tematem, który nie jest omawiany, a krzyczy prosto w twarz, jest wroga agresja, którą ludzie muszą znosić, gdy odważą się nadepnąć na żydowską wrażliwość.
Nie mówimy tu o wyrafinowanej racjonalizacji, widzianej w artykułach redakcyjnych na stronach mediów głównego nurtu, a nawet o technikach oczerniania przez organizacje takie jak ADL lub SPLC. Mówimy o agresji interpersonalnej. Jest to coś absolutnie podstawowego.
Mamy odświeżająco szczery blog należący do Karin Friedemann, etnicznie żydowskiej anty-syjonistki. Zauważa zaciekłą nietolerancję, wykazywaną przez obrońców Izraela, w stosunku do ludzi mających inne opinie.
Amerykańscy Żydzi są rzeczywiście od dzieciństwa szkoleni w kontaktach z nie-Żydami w sposób podstępny i arogancki, w koordynacji ze sobą, aby niszczyć emocjonalnie nie-Żydów i krytyków Izraela, oprócz rujnowania ich kariery i ingerencji w relacje społeczne. Jest to rzeczywiście celowe, nikczemne i zaplanowane zachowanie, motywowane narcystyczną, zadufaną furią. …
Problem polega na tym, że nie-Żydzi są nauczani, przez nacisk emocjonalny i przemoc w mediach i systemie szkolnym, że mają być bardzo wrażliwi na cierpienie Żydów, więc gdy syjonista oburza się na nich za kwestionowanie jego poglądów, nie-Żyd naprawdę musi toczyć wielką bitwę przeciwko swojemu „wewnętrznemu Żydowi,” czyniąc się nieadekwatnym i zastraszanym. Ale Żyda nie obchodzi jak bardzo rani innych. Żyda obchodzi tylko to, co dobre dla Żydów.

Kiedyś doprowadziłam 50-letniego mężczyznę do histerycznego płaczu, bo powiedziałam mu, delikatnie i czule, że Żydzi nie są unikalni. Powiedziałam, że Żydzi, tak jak wszyscy inni, mieli dobre i złe czasy. Czasy, gdy ich mordowano, a innym razem, gdy oni mordowali innych. Tak jak każdy inny. Zgadnij, co wtedy zrobił. On mnie emocjonalnie wykorzystał w obelżywy sposób, a następnie zerwał wszelkie dalsze kontakty ze mną. Żydowskie zachowanie jest tak przewidywalne, że to naprawdę przeraża.
Jeśli wspomnisz odcięcie pieniędzy lub możliwy kompromis z Palestyńczykami, życie jak równy z równym w jednym państwie, stają się bardzo źli i stosują taktykę zastraszania, chyba że mają jakiś powód by się ciebie bać, w tym przypadku unikają cię i narzekają do władz, próbują byś został zatrzymany lub spróbują zniszczyć ci karierę, czy status społeczny poprzez oczernianie.
Wszyscy syjoniści wierzą w mit „1000 lat żydowskiego cierpienia” i czują, że świat jest im winien odszkodowanie za „wyjątkowe” cierpienia ich przodków. Jest to zbrodniczo obłąkany pogląd. Radzą sobie ze sprzecznościami między ich wiarą, że są dobrzy i tym co faktycznie robią swoim sąsiadom, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w Stanach Zjednoczonych, opracowują wymyślone zagadnienia nt. zdrowia psychicznego. Większość syjonistów to funkcyjni schizofrenicy.
Moja opinia:
– Te taktyki nie ograniczają się tylko do krytyków syjonizmu. Jako jeden z tych, którzy doświadczyli ataku wrogich emaili od moich kolegów na uczelni, mogę to zdecydowanie potwierdzić. Jeden z moich korespondentów ostatnio przysłał mi następującą wiadomość:
Spotkałem wielu liberalnych, politycznie poprawnych Żydów, którzy reagują głośno (prawie gwałtownie), na najbardziej niewinne uwagi na każdy temat związany z Izraelem i Żydami. Jeden Żyd, kiedy wspomniałem, że moja żona i ja byliśmy w Rosji, przez kilka minut mówił o Rosjanach praktycznie z pianą na ustach. Inny, kiedy usłyszał, że sympatyzuję z problemami Palestyńczyków, chciał się dowiedzieć kim jestem i jak śmiem mówić coś takiego. Często zero tolerancji dla odmiennego zdania.
– Media stale pokazują obrazy żydowskiego cierpienia, ostatnio niekończący się przesyt filmów o holokauście. Ale media ignorują przypadki, takie jak wczesne dziesięciolecia ZSRR, a teraz w Wielkim Izraelu, gdzie Żydzi zadawali straszne cierpienia. Obecnie czytam The Jewish Revolutionary Spirit and Its Effect on History [Żydowski duch rewolucyjny oraz jego wpływ na historię] E. Michaela Jonesa. Uderzające są opisy żydowskiej przemocy wobec nie-Żydów w starożytności, zwłaszcza prześladowanie chrześcijan, gdy Żydzi mogli to zrobić.
Na długo zanim chrześcijanie mieli jakiś wpływ na politykę Rzymian, skargi chrześcijan na Żydów nie były stereotypowe, oparte na pamięci historycznej, lecz wynikały z bezpośredniego doświadczenia z Żydami: „Orygenes uważał, że żydowskie oszczerstwa pomogły wywołać prześladowania chrześcijan, oraz że żydowska nienawiść była faktem w życiu chrześcijan, i trwała niesłabnąco po wielokrotnych porażkach polityki mesjanistycznej” (tzn. porażki żydowskich rebeliantów z rąk Rzymian w 70 i 135 AD) (s. 69). To jest podstawą moich obaw, co stanie się z białymi, kiedy Żydzi staną się częścią wrogiej elity w Ameryce, z białą mniejszością.
– Nie-Żydzi absorbują te obrazy medialne, w wyniku czego czują się nieadekwatni i zastraszani emocjonalnie. W końcu identyfikują się z agresorem, podobnie jak przymuszani zakładnicy albo, jak sugeruje Friedemann, doświadczająca przemocy małżonka. Albo podtrzymują przyjaźń, ale starannie unikają mówienia o czymkolwiek związanym z Izraelem. Nie-Żydzi robią to co każą im ich wewnętrzni Żydzi, ponieważ mają umiędzynarodowione obrazy żydowskiego cierpienia. W związku z tym pomagają żydowskiej brutalności i agresji.
Nie-Żydom, którzy kontynuują krytykę zorganizowanej społeczności żydowskiej, grozi się utratą środków do życia i ostracyzmem społecznym. Jak napisałem w poprzednim artykule, zorganizowana społeczność żydowska nie wierzy w wolność słowa. Ważne jest, aby pamiętać, że kiedy Żydzi dominowali w pierwszych dziesięcioleciach ZSRR, rząd kontrolował media, antysemityzm był wyjęty spod prawa, oraz były masowe mordy chrześcijan i zniszczenie chrześcijańskich kościołów i instytucji religijnych.
Jak zauważa Friedemann, sytuacja jest niczym innym jak oznaką poważnej sprawy psychicznej wśród społeczności żydowskiej głównego nurtu.: „Większość syjonistów to funkcyjni schizofrenicy.”
Myślę, że tak się dzieje, gdy ludzie, którzy zajmują się tematyką żydowską w końcu zrozumieją, że nie ma nadziei na dialog i zaczną myśleć, co robić dalej. Uczciwi ludzie w końcu zrozumieją, że jeśli chodzi o krytyczne sprawy, takie jak Izrael i wielokulturowa Ameryka, podziały wśród Żydów są złudzeniem. (Friedemann wyrzekła się swojej tożsamości żydowskiej.) Mąż Friedemann, Joachim Martillo zauważa, że „Żydzi, którzy chcą być przyzwoitymi ludźmi, nie mają wyboru, tylko zrezygnować z żydowskiego pochodzenia i wziąć udział w antysyjonistycznej walce (już teraz).”
Dowodem A na ‚już teraz’, jest mordercza inwazja izraelska w Strefie Gazy. Wiemy (zob. artykuł Johna Mearsheimera w The American Conservative), że ta inwazja nastąpiła po dłuższym okresie, kiedy Izrael ograniczał dostawy do Strefy Gazy, a następnie zaatakował tunele pomiędzy Gazą a Egiptem. Wiemy, że jej celem było „zadawanie ogromnego bólu Palestyńczykom po to, by pogodzili się z faktem, że są narodem pokonanym, oraz że Izrael będzie w dużej mierze odpowiedzialny za kontrolowanie ich przyszłości.”
Ton artykułu Mearsheimera sugeruje dramatyczną zmianę w postawie, gdzie zwykłe zahamowania w dyskursie publicznym, w końcu zaczynają opadać, nawet w przypadku szacownych naukowców:
Jest … niewielka szansa, by ludzie na całym świecie, którzy śledzą konflikt izraelsko-palestyński, szybko zapomnieli przerażające karę, jaką Izrael wymierza w Strefie Gazy. … Dyskurs o tym od dawna trwającym konflikcie uległ zmianie na Zachodzie w ostatnich latach, i wielu z nas, którzy kiedyś byli całkowicie życzliwi wobec Izraela, teraz widzą, że to Izraelczycy są represjonerami, a Palestyńczycy są represjonowanymi.
Zdejmuje się rękawice. Tak się dzieje, gdy inteligentni i uczciwi ludzie, którzy ciężko pracują, aby uzyskać stypendium, są jednak oczerniani jako antysemici, winni najgorszych występków. Nic dziwnego, że Abe Foxman – główny obrońca rasowego syjonistycznego status quo w Izraelu – poświęcił całą książkę oczernianiu Mearsheimera i Walta. Po prostu nie ma sensu rozmawiać z takimi ludźmi, ani poważnie traktować tego, co o nas mówią.
Wiemy, że rząd Izraela jest mocno w rękach rasowych syjonistów, „zwolenników Wladimira Żabotyńskiego i jego opinii na temat rasowej odrębności i wyższości narodu żydowskiego. Rzeczywiście, jedynym pytaniem w izraelskich wyborach, jest, która odmiana rasowego syjonizmu stanowić będzie następny rząd.
Wiadomo, że rasowy syjonizm całkowicie wygrał dziś w Izraelu, gdy Kadima – partia Ariela Szarona, Ehuda Olmerta, Tzipi Livni i inwazja Gazy – jest opisana przez Benjamina Netanyahu jako partia lewicy. (LA Times sumiennie nazywa ją „centrową”, ale, jak pisze izraelski działacz pokojowy Uri Avnery, Livni „nawołuje do sprzeciwu wobec dialogu z Hamasem. Ona sprzeciwia się wspólnie uzgodnionemu zawieszeniu broni. Ona próbuje konkurować z Netanjahu i [Avignor] Liberman w nieograniczonych przekazach nacjonalistycznych.”) Faktycznie, jedynym zmartwieniem Netanjahu jest to, że otwarcie rasistowski Liberman, „uczeń notorycznego Meira Kehane’a – zabierze zbyt wiele głosów Likudowi.
Sytuacja jest analogiczna do wyborów w USA, gdzie Pat Buchanan jest kandydatem skrajnej lewicy. (Mogę sobie pomarzyć).
Avnery przyrównuje wybory do żartu, gdy sierżant mówi do swoich ludzi: „Mam dobre wiadomości i złe. Dobrą wiadomością jest to, że zmienicie swoje brudne skarpetki. Zła wiadomość jest taka, że ​​macie je wymienić między sobą.”
Po raz kolejny widzimy działanie ogólnej zasady, że w społeczności żydowskiej, najbardziej ekstremalne elementy rządzą i pociągają za sobą resztę społeczności żydowskiej. Jak napisałem w Zionism and the Internal Dynamics of Judaism [Syjonizm i wewnętrzna dynamika judaizmu], „w czasie, kiedy bardziej wojowniczy, ekspansywni syjoniści (Żabotyńscy, Partia Likud, fundamentaliści i osadnicy z Zachodniego Brzegu) wygrali i nadal będą dążyć do terytorialnej ekspansji w Izraelu. Doprowadziło to do konfliktu z Palestyńczykami i powszechnego przekonania wśród Żydów, że to Izrael jest zagrożony. Doprowadziło to do wyższej świadomości grupowej wśród Żydów i wreszcie wsparcia dla syjonistycznego ekstremizmu wśród całej zorganizowanej amerykańskiej społeczności żydowskiej.”
Fanatycy wykraczają poza dotychczasowe granice, zmuszając innych Żydów, by albo zgodzili się na ich program, albo przestali być częścią społeczności żydowskiej. Złowieszczo, jeżeli zostanie wybrany, Netanjahu obiecuje, że priorytetem będzie „wykorzystanie administracji USA, aby powstrzymać zagrożenie” ze strony programu nuklearnego Iranu.
Nawiasem mówiąc, E. Michael Jones (Żydowski duch rewolucyjny i jego wpływ na historię, s. 42ff) rozszerzył ten argument do starożytnego świata. Pokazuje jak społeczność żydowska została wciągnięta w kierunku fanatyzmu przez zelotów, którzy wypędzili wyznawców Jezusa z synagogi i przyjęli katastrofalną drogę rewolucji przeciwko Rzymowi, co doprowadziło ostatecznie do porażki w 70 i 135 AD.
Dobry przykład schizofrenii opisanej przez Friedemann pokazuje fakt, że około 80% amerykańskich Żydów głosowało na Obamę, a ten sam procent obwinia Hamas za eskalację przemocy i uważa, że ​​izraelska reakcja była „odpowiednia”. Te wyniki ankiety na temat inwazji Gazy dumnie ogłosił Abraham Foxman z ADL, organizacji, która jest jedną z głównych sił promujących post-europejską Amerykę. Żydowska lewica jest filarem wielokulturowym Ameryki, ale silnie wspiera rasowy syjonizm w Izraelu.
Tę samą schizofrenię pokazano na ostatniej wystawie w Hammer Museum w Los Angeles, Chrisa Hedgesa i Marka Potoka – z SPLC. Program zajął się zwykłymi straszakami zorganizowanej społeczności żydowskiej: chrześcijańskimi fundamentalistami, skinheadami, Davidem Dukem, i (jestem zadowolony z tego) The Occidental Quarterly.
W komentarzu na temat sojuszu między chrześcijańskimi konserwatystami i syjonistami, ktoś z publiczności wspomniał (przy stłumionych oklaskach), że „są żydowscy faszyści”. Ale moderator, Ian Masters, uratował sytuację kiedy stwierdził, że „większość amerykańskich Żydów jest świecka i liberalna” – komentarz, który przyniósł wiele oklasków, prawdopodobnie dlatego, że zapewnił wielu Żydów wśród publiczności, że oni nie byli jak ci Żydzi. Ze swojej strony, Potok, ten dzielny wojownik w walce z białą Ameryką, wyraził swoje poparcie dla tego, kogo widzi jako oblężony Izrael na skraju apokalipsy z rąk Arabów. Rzeczywiście schizofrenia.
Politycy rządzący Izraelem są większymi rasistami i nacjonalistami od wszystkiego, co było na horyzoncie w amerykańskiej czy europejskiej polityce. Jak pisze Avnery:
W każdym innym kraju, program Libermana byłby nazywany faszystowskim, bez żadnego cudzysłowu. Nigdzie w świecie zachodnim nie istnieje duża partia, która odważyłaby się na takie żądanie [unieważnienie obywatelstwa Arabów]. Neofaszyści w Szwajcarii i Holandii chcą wyrzucać cudzoziemców, a nie unieważniać obywatelstwo tam urodzonych. …
Kiedy do austriackiego rządu wszedł Joerg Haider, Izrael w proteście odwołał swojego ambasadora z Wiednia. Ale w porównaniu z Libermanem, Haider był oszalałym liberałem, podobnie jak Jean-Marie Le Pen. Teraz Netanjahu zapowiedział, że Liberman będzie ważnym ministrem w jego rządzie, Livni dała do zrozumienia, że on ​​będzie w jej rządzie także, a Barak nie odrzucił takiej możliwości.
Optymistyczna wersja mówi, że Liberman okaże się przemijającym curiosum. … Istnieje również wersja pesymistyczna: faszyzm stał się poważnym graczem w izraelskim życiu publicznym. Trzy główne partie teraz go usankcjonowały. Zjawisko to należy przerwać zanim będzie za późno.
Więc mam propozycję dla Foxmanów, Potoków, neokonserwatystów i świeckich żydowskich liberałów na świecie: Jeśli chcecie zwalczać rasizm i nacjonalizm, zacznijcie od własnego podwórka. A moja propozycja dla reszty z nas jest taka, by pozbyć się tego, co Friedemann nazywa „wewnętrznym Żydem”. Wiem, że to trudne do zrobienia. Ale gdy wyłączysz się z wrzaskliwej wrogości (i zakładając, że nie obawiasz się utraty pracy), będzie proste. Nie spodziewaj się przyjemnej czy racjonalnej rozmowy.

Kevin MacDonald

„Jews, who want to be decent human beings, have to renounce being Jewish”
Źródło: http://www.radioislam.org/gaza/macdonald.htm
Tłumaczenie: Ola Gordon
http://wolna-polska.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 02 sty 2016, 01:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Ciekawy tekst. Zachęcam do zapoznania się z nim.
W trakcie jego czytania nasuwa się pytanie: Dlaczego Szwajcarię omijają wszelkie wojny i katastrofy spowodowane przez człowieka, dlaczego w tym rajskim zakątku przechowywane są podstawowe rezerwy złota biblijnych Żydów, które nagromadzili oni zbierając od Judeo-żydów w ciągu długich wieków tak zwaną dziesięcinę (10% podatek od wszystkich ich nieświątobliwych dochodów) ?.
A także dowiemy się ile tak naprawdę żydów zginęło w obozach koncentracyjnych ? Żydowska propaganda mówi o 6 milionach...



Prawda o Szwajcarii, syjonizmie, Żydach i Hitlerze

Obrazek

Jaki ma związek Adolf Hitler z powstaniem żydowskiego państwa Izrael? Dlaczego narodowi socjaliści wszystkich krajów twierdzą, że Adolf Hitler był antysemitą i samodzielnym politykiem? Gdzie podziało się złoto III Rzeszy?


Po przeczytaniu mojego artykułu „Putinowi przyjdzie jednak otworzyć „puszkę Pandory”, i to dość szybko!”, czytelnik o nicku Nikolaspavlovic napisał komentarz:

„Zgadzam się z większością tego, co zostało powiedziane. Anton Pawłowicz nie prawidłowo jedynie ocenił osobowości wodzów Trzeciej Rzeszy. Żadni oni nie Żydzi i nie marionetki. Nazizm był trzecią siłą co do wielkości w polityce światowej tego okresu, obok bolszewizmu i syjonizmu. Bolszewizm dzięki wysiłkom Stalina wyszedł spod syjonistycznej kontroli mniej więcej w latach 1937-1938, nazizm natomiast nigdy nie był częścią syjonistycznego planu. Starcie Niemiec i ZSRR było nieuchronne bez względu na plany syjonistów. Hitler dążył do rozszerzania „przestrzeni życiowej” dla Niemców i najazd na Rosję miałby miejsce w każdym przypadku bezwzględnie czy Rosja byłaby pod wpływem Stalina, Trockiego cz też Lenina. Nawet gdyby imperator Mikołaj II cudownym trafem zmartwychwstał. Błędem jest sądzić, że Hitler wykonywał czyjeś „rozkazy” lub był zależnym od kogoś politykiem a tym bardziej podejrzewać go o „żydowskość”. Po przeczytaniu „Mein Kampf” wszystkie wątpliwości znikną.”

W odpowiedź na te słowa napisałem:
To właśnie światowa społeczność żydowska doprowadziła do władzy w Niemczech swojego człowieka – Adolfa Hitlera, przebiegłego jak żmija i równie niebezpiecznego. Nawiasem mówiąc, cały jego „antysemityzm” był takim samym kamuflażem dezinformacji dla całego świata, jak i jego „aryjskość”, do której starał się przekonać wszystkich manifestując aryjską swastykę.

Straszna wojna pod przywództwem Adolfa Hitlera stała się możliwa ponieważ, jemu i jego żydowskiemu otoczeniu udało się wtedy wzbudzić w milionach Niemców i nie tylko Niemców przekonania, że Führer jest mesjaszem, dosłownie zbawicielem niemieckiego narodu. I żeby Niemcy nie mieli wątpliwości, kilka lat przed doprowadzeniem Hitlera do władzy żydzi zorganizowali w Niemczech straszny kryzys gospodarczy okradając wtedy za pomocą afer finansowych całą ludność Niemiec. Jednocześnie Żydzi zrobili to samo w USA. Wszedł on do podręczników historii pod nazwą „Wielki Kryzys„.

Zrobiono to celowo dla późniejszej finansowej pompy do Niemiec w celu ich wskrzeszenia i militaryzacji. No i po to oczywiście, żeby wszyscy Niemcy uwierzyli w genialność Adolfa Hitlera, i że to właśnie on wyprowadził Niemcy z przepaści gospodarczej i uczynił je kwitnącymi, ale również potężnymi militarnie.Tak więc czytelnik nie mnie uwierzył a zawartości „Mein Kampf” Adolfa Hitlera, w której wynikało, że jest on antysemitą.

Żeby przestać wierzyć w antysemityzm Hitlera trzeba zrozumieć, że był to z jego strony sprytny kamuflaż, przeznaczony do ukrycia prawdziwych celów i zadań, które rozwiązywała druga wojna światowa. W trym celu proponuję przeczytać moje wcześniejsze publikacje:

Legowisko Diabła: Prawda o Szwajcarii, Syjonizmie, Żydach i Hitlerze

Początek tego artykułu jest tutaj. Najważniejsze poniżej:
I w końcu w „bogobojnej” Judei, już od wielu wieków władający Anglią zatroszczyli się o to, żeby dać Żydom swoją ziemię i dać im możliwość założenia swojego państwa. To historyczne wydarzenie miało miejsce 2 listopada 1917 roku. Angielski rząd opublikował deklarację Balfoura, w której była zawarta obietnica pomocy w stworzeniu w Palestynie „narodowego domu dla narodu żydowskiego”.

W 1920 roku minister obrony narodowej Wielkiej Brytanii Winston Churchill opublikował w angielskiej prasie artykuł, w którym były te słowa: „W wyniku zdobycia Palestyny, Brytyjski rząd ma możliwość i spoczywa na nim odpowiedzialność za zapewnienie narodowi żydowskiemu rozsianemu po całym świecie odzyskania swojego domu i centrum narodowego życia. Oczywiście, Palestyna była za mała aby przyjąć większą część narodu żydowskiego, a zresztą większości Żydów nie chciało się tam przenosić. Jeżeli przez nas na brzegach Jordanu zostanie stworzone państwo żydowskie pod opieką korony Brytyjskiej, w którym mogą żyć trzy-cztery miliony Żydów – będzie to ze wszech miar wydarzenie sprzyjające historii świata, które jest w harmonii z prawdziwymi interesami Imperium Brytyjskiego”. Źródło: http://www.cirota.ru/forum/view.php?subj=58711

Puzzel 10. Decyzję Imperium Brytyjskiego poprzedzało szereg wydarzeń, które miały miejsce w niezwykle spokojnej i skromnej Szwajcarii, kraju miliarderów i finansistów, która przez całą swoją długą historię nie brała udziału w ani jednej wojnie. Właśnie w Szwajcarii w końcu XIX wieku zrodziła się idea przeniesienia Żydów do Palestyny, gdzie dobrowolnie-przymusowo powinni oni zbudować swoje państwo – Izrael. Nosicielem i szerzycielem tej idei był syjonistyczny ruch polityczny w Szwajcarii, którego deklarowanym celem było zjednoczenie i odrodzenie narodu żydowskiego w jego historycznej ojczyźnie (Erec-Israel).

Za założyciela politycznego syjonizmu uważany jest Teodor (Benjamin Ze’ev) Herzl. W 1896 roku opublikował on swoją książkę „Państwo żydowskie” (Der Judenstaat), w której przedstawił swoją wizję przyszłości państwa żydowskiego. W następnym roku, Herzl poprowadził pierwszy Światowy Kongres Syjonistyczny w Bazylei, w którym jeszcze w 1504 roku dynastią Medyceuszy otworzyła pierwszy bank w Szwajcarii. Właśnie w tym mieście Bazylei założono w 1897 roku Światowa Organizacja Syjonistyczna (WCO).

Obrazek

Miasto Bazylea słynie również z tego, że są tam siedziby organizacji międzynarodowych: Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego i Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Dziś encyklopedie i leksykony na całym świecie zgodnie powtarzają, że nazwa wywodzącej się ze Szwajcarii „Światowej Organizacji Syjonistycznej” powstała od nazwy góry Syjon (iwr. צִיּוֹנוּת‎, cyjonút) w Jerozolimie. Syjoniści i podległe im media starannie przemilczają fakt, że w kraju miliarderów i finansistów – Szwajcarii – istnieje góra Syjon i nawet miasto Syjon, tak stare jak Rzym!

Obrazek
Szwajcaria. Miasto Syjon i góra Syjon (w centrum w oddali)

Nasuwa się sensowne pytania: Dlaczego Szwajcarię omijają wszelkie wojny i katastrofy spowodowane przez człowieka, dlaczego w tym rajskim zakątku przechowywane są podstawowe rezerwy złota biblijnych Żydów, które nagromadzili oni zbierając od Judeo-żydów w ciągu długich wieków tak zwaną dziesięcinę (10% podatek od wszystkich ich nieświątobliwych dochodów) ?.

Puzzel 11. Pokrewieństwo języków – klucz do rozumienia historii narodów. Na przykład, naród ruski, białoruski i ukraiński, ludzie ci są uważani za ściśle ze sobą związanymi, rozdzielonymi historycznie na trzy duże grupy. Podstawą takiego myślenia są języki tych narodów pasujące do siebie w 70%.

To samo mamy w przypadku szwajcarskich miliarderów i finansistów, jak i Żydów aszkenazyjskich oraz przedstawicieli świata przestępczego !!! Jedni, drudzy i trzeci, jak się okazuje, korzystają z blisko spokrewnionych języków, z tak zwanej niemieckiej grupy.

Fakt 1. Największa językowa grupa w Szwajcarii – germano-szwajcarzy (65 %), następnie franko-szwajcarzy (18 %), włoscy-szwajcarzy (10 %). W kraju również żyją ludzie używający języka retoromańskiego – romański i łacina, grupa licząca około 1 % ludności. Tak więc, germano-szwajcarzy są większością w Szwajcarii i mówią dialektem niemieckim.

Fakt 2. Największa gałąź Żydów – tak zwanych aszkenazyjskich. To słowo tłumaczy się jako „Niemcy”. Ich potocznym językiem jest jidysz. Jak tłumaczą sami Żydzi, ich naród utworzono z dwóch potężnych gałęzi z mnóstwem gałązek w każdym – tzw. „plemion”. Te dwie potężne gałęzie – dwie stare etniczne grupy to żydzi sefardyjscy i aszkenazyjscy. „Sefarad” w języku hebrajskim oznacza „Hiszpania”, „Aszkenaz” – dosłownie oznacza „Niemcy, Germania”.

Nazwy te zawierają odpowiedź na pytanie – gdzie żyli jedni i drudzy, i gdzie uwili swoje „rodowe gniazdo”? Jeżeli Sefardyjczycy są uchodźcami z półwyspu Iberyjskiego, to należy przypuszczać, że praojczyzną Aszkenazyjczyków są Niemcy. Dowodem jest ich język ojczysty – jidysz – jest on uważany za dialekt języka niemieckiego. Na początku XX wieku jidysz mówiło koło 11 milionów Żydów z całego świata. Informacja: słowo „jidysz” powstało z niemieckiego słowa Jüdische (judisze, tzn. judejski). Dla oznaczenia oddzielnego dialektu był on wykorzystywany tylko w XIX wieku. Przedtem sami Żydzi nazywali swój język tajcz (דייַטש), co dosłownie oznacza niemiecki (dojcz, Deutsch). Czasem, dla uściślenia Żydzi mówili, że mówią w żydowsko-niemieckim (idisz-tajcz, ייִדיש ־ טײַטש). Później, słowo „tajcz” odpadło i pozostał po prostu jidysz. Tak więc widzimy, że 65% Szwajcarów mówi w dialekcie niemieckim, i, że Żydzi aszkenazyjscy mówiący w jidysz, który również jest dialektem niemieckim, mają podobnie jak Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy spokrewnione języki.

Fakt 3. Dzięki artykułowi opublikowanemu niedawno w Internecie autorstwa Eleny Cetlin, okazało się że cały kryminalny świat rozmawia grypsując „fene (suszarka)” – mieszaniną języków żydowskich, hebrajskiego i jidysz! Szczegóły w pozycji „Więzienie dla Żydów – dom rodzinny!”: http://blagin-anton.livejournal.com/311629.html

Wychodzi bardzo ciekawy łańcuch językowy: germanoszwajcarzy – judeosyjoniści – kryminalny świat. Wiąże ich razem język — dialekt niemiecki. Jeśli porównamy wszystkie trzy fakty, wyjdzie nam wręcz złowrogi trójkąt:
Obrazek

Puzzel 12. Fakt 1. Jak mówi historia, głównym agresorem w obu wojnach światowych były Niemcy.

Fakt 2. W obu wojnach światowych Niemcy okazały się stroną przegraną i były zobowiązane do wypłacania rządom wygranych krajów finansowych rekompensat za wyrządzone szkody i ludzkie straty.

Fakt 3. Specjalnie do pracy przy wypłatach reparacyjnych pochodzących z Niemiec, w Szwajcarii w mieście Bazylea w 1930 roku stworzono Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS). (Można również zadać pytanie: wojna, kompensacje za wojnę i dlaczego zawsze ta neutralna Szwajcaria?)

Fakt 4. Kiedy zaczęła się 2 wojna światowa neutralna Szwajcaria nagle zaczęła aktywnie współpracować z nazistowskim reżimem Adolfa Hitlera w dziedzinie finansów. Przy tym wokoło Niemiec w sferze handlowo-ekonomicznej powstała wyjątkowa sytuacja. Takie kraje jak Szwecja, Norwegia i USA kontynuowały mimo wszystko popieranie handlowej współpracy z nazistowskimi Niemcami tylko, że niechcieli reichsmarek jako zapłaty za dostarczony towar! Natomiast bardzo chętnie brano od nazistów franki szwajcarskie! Niewiarygodne, ale to fakt! Tym samym wszystkie te kraje zapewniły Szwajcarii unikalne prawo do bycia głównym kasjerem 2 wojny światowej!!!

Czym to było, jak nie ukłonem władców tych krajów dla wyższej Światowej Władzy?

Cytat: „Już na samym początku wojny partnerzy handlowi Niemiec starali się nie przyjmować do rozliczeń reichsmarek. Jedyną stabilną walutą w Europie został frank szwajcarski. Do rozliczeń kontraktów Niemiecki Bank Imperialny zmuszony był do przeprowadzania konwersji swojego złota na franki szwajcarskie. W ten sposób Szwajcaria została głównym wojennym kasjerem”. Źródło.

Fakt 5. W czasie trwania drugiej wojny światowej, we wszystkich pokonanych krajach hitlerowcy zbierali daninę od okupowanej ludności: wywozili dzieła sztuki, kamienie szlachetne, złote wyroby. Znaczna część zdobytego w ten sposób złota wędrowała do Szwajcarii w celu wymiany na franki szwajcarskie.

Fakt 6. Oprócz złota zdobywanego w ten sposób, Niemcy posiadały jeszcze inne złoto, które szło do Szwajcarii na wymianę na franki. Złoto te zdobywano w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Naziści zabierali więźniom obozów obrączki, wyroby z metali szlachetnych i kamieni, a zabitym i zmarłym na choroby wyrywano złote zęby i plomby. Wszystkie te kosztowności szły najpierw do Berlina do Oddziału metali szlachetnych Reichsbanku. Część złotych wyrobów przetapiano w mennicy a część wywożono z Berlina do Degussa – do największej huty w Niemczech, gdzie wytapiano z nich sztabki.

Obrazek

Ogromna ilość zdobytego w ten straszny sposób złota zdeponowano w Reichsbanku na tajnym koncie SS, otwartym na „Maxa Hayligera”, o czym wiedziało tylko kilku czołowych przywódców Trzeciej Rzeszy. Reichsbank był odpowiedzialny za przekształcenia łupów wojennych w legalne środki finansowe i przeniesienie ich do Szwajcarii. Źródło.

Fakt 7. „Prawie 70 lat po zakończeniu drugi wojny światowej Bank Anglii przyznał, że pomagał niemieckim nazistom sprzedać zagrabione przez nich czechosłowackie złoto”. „Operację przeprowadzono pod naciskiem strony tzw. „centrobanku dla Centrobanków” – znajdującego się (w Szwajcarii) bazylejskiego Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS). Transfer środków dokonano właśnie w tej instytucji.

W marcu 1939 roku złoto, które wtedy szacowano na 5,6 mln. funtów szterlingów, zostało wycofane z rachunku Narodowego Banku Czechosłowacji i przeniesione do Bazylejskiego Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS, Szwajcaria) na konto, kierowane w imieniu „Reichsbanku”.. Źródło. Brytyjska strona na swoje usprawiedliwienie stwierdziła: ” Operację przeprowadzano pod naciskiem … Bazylejskiego Banku Rozrachunków Międzynarodowych”, wyraźnie to wskazuje, że ktoś w Szwajcarii posiada Większą Władzę na planecie!

Fakt 8. Szwecja w drugiej wojnie światowej dostarczała hitlerowskim Niemcom rudę żelaza do produkcji stali na budowę okrętów i czołgów, przy czym szwedzkie dostawy pokrywały ponad 40% potrzeb niemieckiego przemysłu wojennego. Jako zapłatę za rudę rząd Szwecji przyjmował od Niemiec nie tylko franki szwajcarskie ale również złoto w sztabkach. Szwecja otrzymywała do sierpnia 1944 roku nazistowskie złoto poprzez banki neutralnej Szwajcarii. Źródło.

Czy wiadomo od kogo jeszcze mogła ona zdobywać złoto będąc formalnie neutralnym krajem?! Tylko od takiej samej „neutralnej” Szwajcarii!

Obrazek

Kiedy Niemcy przegrały drugą wojnę światową, królowi Szwecji Gustawowi-V z jakiegoś powodu wybaczono fakt, że szwedzki przemysł faktycznie pracował dla hitlerowskich Niemiec (choć uważano, że Szwecja w tej wojnie przestrzegała neutralność!). Przy tym królowi Gustawowi-V przypomniano całe to złoto, które szwedzkie banki dostały od nazistowskich Niemiec w okresie wojny. I jak tylko w mediach nagłośniono, że co najmniej 20 z 34 ton złota uzbieranego przez Szwecję od Niemiec jest zagrabiona lub nawet „martwa” (aluzja, że złote sztabki – to przetopione złote zęby i obrączki więźniów obozów koncentracyjnych), szwedzcy bankierzy natychmiast „pośpieszyli z odpowiedzią, że w tych samych bankach szwajcarskich zamieniono je na franki”. Źródło.

Jakie to zdumiewające! „Martwe” złoto! Oddajcie go nam! – dali do zrozumienia Szwajcarscy bankierzy Szweckim, którzy niezwłocznie pośpieszyli aby natychmiast się go pozbyć, przyjmując od Szwajcarii w zamian papierowe pieniądze!

Tak więc niech wszystko zdobyte na krwi „martwego” złota zostanie przechowane tylko w Szwajcarii! – to taka diaboliczna logika! W związku z tym pragnę przypomnieć czytelnikom o jednej wspaniałej broszurze, która wstrząsnęła światem na początku XX wieku – „Protokoły Mędrców Syjonu„. Są w niej ciekawe słowa: „… zgromadziliśmy w swoich rękach złoto, bez względu na to ile kosztowało ono strumieni krwi i łez… Ale wykupiliśmy się ofiarując wielu z naszego narodu. Każda ofiara z naszej strony warta jest tysięcy gojów przed Bogiem … ” (Protokół № 2).

” … wiecie, że złota waluta była zagładą dla posiadających ją państw, gdyż nie mogła zaspokoić zapotrzebowania na pieniądze, tym bardziej, że wycofaliśmy z użycia złoto tyle ile było można. Powinniśmy wprowadzić walutę według kosztów robocizny, czy będzie ona papierowa lub drewniana. Mamy zamiar emitować pieniądze według potrzeb każdego poddanego, dodając ich ilość z każdym rodzącym się człowiekiem, i zmniejszając z każdym zmarły … ” (Protokół № 20).

Protokół № 22 w tej broszurze – to w ogóle oddzielna „pieśń”. Nazywa się „Tajemnica przyszłości”. Poniżej przytaczam go w całości. Sądząc z tego co napisano w „Protokołach Mędrców Syjonu” zbiegło to się w czasie z powstaniem w Szwajcarii Światowej Organizacji Syjonistycznej i przeprowadzeniem w tym samym miejscu pierwszego Kongresu Syjonistycznego, który odbył się w Bazylei, jest podstawa sądzić, że tekst protokołów był przemową programową jednego z występujących na tym kongresie.

Podtytuł protokołu № 22: „Tajemnica przyszłości – Wielowiekowe zło fundamentem przyszłego dobra – Aureola władzy i mistyczna cześć dla niej”.

§ 1. Tajemnica przyszłości

We wszystkim, o czym wam dotychczas mówiłem, starałem się szczegółowo zarysować przed wami tajemnicę faktów obecnych i minionych, doniosłych zdarzeń w niedalekiej już przyszłości oraz tajniki zasad nowych stosunków z gojami i operacji finansowych. Na ten temat muszę jeszcze wiele dorzucić.
W naszych rękach powstanie największa siła współczesna – złoto: w ciągu dwóch dni możemy z kas naszych wydostać dowolną ilość złota.

§ 2. Wielowiekowe zło fundamentem przyszłego dobra

Czyż trzeba jeszcze dodawać, że królowanie nasze dane jest od Boga?! Czyż posiadanie takich bogactw nie jest dowodem, że całe zło, którego musieliśmy się dopuszczać w ciągu tylu wieków, w wyniku doprowadziło do dobra, do wprowadzenia ładu we wszystkim! Ład będzie zaprowadzony, chociaż przy użyciu pewnej przemocy. Będziemy musieli dowieść, że jesteśmy dobroczyńcami, przywracającymi dobro istotne i wolność osobistą. Wyjaśnimy wszystkim, że wolność nie polega na samowoli i wyuzdaniu, zarówno jak siła i godność nie stanowią prawa do głoszenia zasad wywrotowych w rodzaju swobody sumienia, równości itd., że wolność osobista w każdym razie nie daje prawa podniecania siebie i innych przez wygłaszanie wstrętnych przemówień na zebraniach bezładnych; lecz wolność istotna to nietykalność obywateli, stosujących się dokładnie i uczciwie do praw współżycia, że godność ludzka zawarta jest w poczuciu prawa, oraz w zrozumieniu bezprawia, nie zaś tylko w fantazjowaniu na temat własnego Ja.

§ 3. Aureola władzy i mistyczna cześć dla niej

Władza nasz będzie wsławiona, bowiem będzie potężna oraz będzie rządziła i kierowała zamiast wlec się za przywódcami i mówcami, rzucającymi wyrazy bezsensowne, nazywane wielkimi zasadami, a będące ściśle mówiąc, niczym innym, jak utopią. Władza nasza będzie twórczynią porządku, w którym zawarte jest całe szczęście ludzkie. Aureola tej władzy wzbudzi dla niej mistyczną cześć narodów, które przed nią ukorzą się. Prawdziwa siła nie zrzeka się żadnych praw, nawet Boskich; nikt nie śmie zbliżyć się do niej z zamiarem odebrania choć źdźbła jej potęgi.”

Ta władza, widocznie, widziała autora tych słów tak:
Obrazek

„Zaprawdę, Bóg jest z nami!” – Adolf Hitler przemawiał do niemieckich żołnierzy, którzy byli w planie „wielkich architektów” i siłą swojego oręża mieli zaprowadzić na planecie Nowy Porządek Świata. W jaki sposób mowa programowa z pierwszego Światowego Kongresu Syjonistycznego w Bazylei, znalazła się w Rosji w rękach żandarmerii, nie wiadomo do dziś. Wiemy tylko, że ten dokument dostał się następnie w ręce Rosyjskiego pisarza Siergieja Nilusa, który upowszechnił „Protokoły” publikując je w 1903 roku w swojej książce „Wielkie w małym”.

Obrazek

Puzzel 13. „Panie Putin, proszę potępić te zdradzieckie rosyjskie oszustwo” – z takim apelem zwrócił się do Prezydenta Rosji David Stokes, redaktor żydowskiej gazety „American Thinker”, wydawanej w USA. Stokes w swoim artykule powiedział: „9 stycznia 1905 roku carskie wojska otworzyły ogień do pokojowych demonstrantów idących do pałacu w Sankt Petersburgu. Ten dzień stał się znany jako Krwawa Niedziela. Car razem ze swoim otoczeniem widział główną przyczynę niepokojów w „Protokołach”. Powstało u niego przekonanie, że istnieje wielki żydowskiej spisek w celu obalenia monarchii. Tak to się wszystko zaczęło – i ogromne karygodne kłamstwo przez ostatnie niespełna sto lat co jakiś czas pokazuje swoją ohydną maskę na zewnątrz. Żydowskich spiskowców oskarżono o początek pierwszej wojny światowej (1914-1918). Potem, gdy Niemcy z trudem podnosiły się po klęsce, kłamstwo to odkrył dla siebie największy demagog tamtego czasu Adolf Hitler. Do czasu, kiedy niemieckiego dyktatora w 1923 roku posadzono w więzienie, był on już dobrze obeznany z protokołami i wiele zaczerpnął z tej fałszywki do swojej urojonej pracy „Mein Kampf”. Największe oszustwo ostatniego stulecia nigdzie się nie zawieruszyło. Islamiści używają go do podsycania obecnie nienawiść. Można stwierdzić, że dzisiaj istnieje więcej egzemplarzy tej fałszywej pracy, niż kiedykolwiek. Organizacja Hamas, rządząca dzisiaj w Gazie na podstawie 32 artykułu swojego regulaminu stworzyła na jego mocy dawno dyskredytującą siebie pracę pisząc: „Syjonistyczne intrygi nie mają końca … ich schemat przedstawiono w „Protokołach Mędrców Syjonu”. Jeżeli Władimir Putin i Rosja na serio mówią o powstrzymywaniu fali antysemityzmu, powinien on wziąć na siebie historyczną winę za te protokoły i poświęcić dużą część Żydowskiego muzeum i Centrum tolerancyjności w ujawnieniu tego kłamstwa, dezaprobacie wszystkich tych ludzi, którzy to tworzyli i wszystkich tych krajów, które wierzą w nie”. Źródło.

Puzzel 14. Nie wiem czy Putin odpowiedział na artykuł Davida Stokesa, ale mam własną odpowiedź dla redaktora żydowskiej gazety „American Thinker”, wydawanej w USA. W ciągu zaledwie jednej publikacji udało mi się udowodnić autentyczność „Protokołów Mędrców Syjonu”, opierając się na „Pamiętniku pisarza” Fiodora Dostojewskiego po 1877 roku. Szczegóły w moim artykule „O naszej przyszłości mówi nasza przeszłość i teraźniejszość”.

Puzzel 15. Jest na świecie jeszcze jedna ciekawa książka na ten temat: „Ofiary Holocaust oskarżają. Dokumenty i dowody żydowskich zbrodniarzy wojennych” (New York, 1977). Książkę napisał amerykański rabin M. Schonfeld. Rabin M. Schonfeld był przekonany, że nikt inny jak Szwajcarscy syjoniści doprowadzili do władzy Adolfa Hitlera, a potem dali mu jeszcze niezbędne pieniądze na militaryzację Niemiec. To był ich projekt, który miał na celu miedzy innymi stworzenie w Palestynie państwa żydowskiego. To zadanie razem z Hitlerem rozwiązywał mieszkający w Szwajcarii lider syjonistycznego projektu Chaim Weizmann. Rabin Schonfeld nazywa go w swojej książce jednym z głównych zbrodniarzy wojennych.

Obrazek
Adolf Hitler i Chaim Weizman w 1937 roku, kiedy jeszcze nie było żadnego Izraela

Weizman jako przewodniczący Światowej Organizacji Syjonistycznej (1921-1931,1935-1946), napisał: ” Zadaję pytanie: Czy jesteście w stanie przenieść sześć milionów Żydów do Palestyny? Odpowiadam: nie. Z tragicznej przepaści chcę uratować dwa miliony młodych… A starzy powinni zniknąć… Oni są pyłem ekonomicznym i duchowym w tym okrutnym świecie… Tylko młoda gałąź będzie żyć” [2].

Tak więc, na długo przed II wojną światową główny syjonista zapewniał, że cztery miliony europejskich Żydów powinny zginąć. Oznacza to, że Żydzi syjoniści zdobyli w ciągu wieków niezbędne do dostatniego życia złoto, a teraz wielu z nich stało się zbędnymi na tej planecie, dlatego powinni zniknąć jako „ekonomiczny i duchowy pył”! I przecież jak dokładnie zauważono, w globalnej skali Żydzi rzeczywiście zawsze stanowili w sferze gospodarczej – ekonomiczny pył, a w sferze religii i rozumienia siły Wyższej rządzącej wszechświatem – pył duchowy! O tym wszyscy prorocy im mówili!

To „proroctwo” Weizmana jest dobrze znane ale dalekie jeszcze od zrozumienia sensu w całym jego zdumiewającym znaczeniu, – napisał w swojej książce „Niemiecki Fuehrer i „król żydowski” Wadim Kożynow. Zdumiewająca jest już sama pewność tej prognozy: przecież w 1937 roku jeszcze ani jeden Żyd nie zginął z rąk nazistów pod „zarzutem” miedzy innymi bycia Żydem (chociaż, oczywiście, Żydzi jako ludzie innej narodowości w 1933 roku byli poddawani nazistowskim represjom i politycznym oskarżeniom). Pierwsze nazistowskie zabójstwa Żydów według „rasowej przynależności” miały miejsce w tak nazywaną „Noc Kryształową” – czyli pod koniec 1938 roku (wtedy zginęło 91 ludzi). Tym nie mniej Weizmann przepowiadał w 1937 roku globalne zniszczenie Żydów, które zaczęło się za pięć lat. Weizman wytłumaczył swoją, jeśli nie obojętność, to przynajmniej całkowicie spokojną postawę wobec zbliżającej się śmierci czterech milionów europejskich Żydów: oni są miałem, tylko „pyłem” i dlatego „powinni zniknąć… ” (źródło: http://kozhinov.voskres.ru/articles/furer.htm ).

UWAGI:
Golda Meir. „My Life”, Jerozolima, 1989 kN, 1, s. 220-221.
Shonfeld M „Ofiary holokaustu oskarżają”. Dokumenty i zeznania w sprawie żydowskich zbrodniarzy wojennych. N Y, 1977. P. 25.

Puzzel 16. 1. Książka Jürgena Grafa „Wielkie kłamstwo XX wieku”.
2. Książka Jürgena Grafa „Mit Holocaustu”.
3. Książka Jürgena Grafa „Krach Światowego Porządku”.

Obrazek

Niespotykane jest to, że autor wskazanych książek Jurgen Graf urodził się 15 sierpnia 1951 roku w Szwajcarii, w tej samej Bazylei, gdzie istnieje „Światowa Organizacja Syjonistyczna” i Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS).Jurgen Graf zaprzecza ogólnie przyjętej koncepcji Holocaustu, i prowadząc swoje niezależne śledztwo doszedł do wniosku, że żadnych 6 milionów ofiar Holocaustu nie było.

W najlepszym przypadku, powiedział, można mówić o 600 tysiącach zabitych i torturowanych przez hitlerowców Żydach. W ten sposób, poprzez ujawnienie wpojonego do masowej świadomości kłamstwa, potwierdza roboczą hipotezę, że hitlerowski nazizm jest młodszym bratem syjonizmu. Jurgen Graf z wykształcenia jest filologiem. Pracował on jako wykładowca w Szwajcarii oraz za granicą.

Za negowanie Holocaustu w 1993 roku, Juergen Graf został zwolniony z pracy. W 1998 roku jego i wydawnictwo, które opublikowało jego książki pozwano do sądu. Jurgena Grafa skazano na 15 miesięcy więzienia. Po tym wyemigrował na Białoruś, a następnie po pewnym czasie przyjechał do Rosji. Obecnie mieszka w Moskwie i pracuje jako tłumacz. Książki-badania Jurgena Grafa i jego historyczne wywody dobrze uzupełniają książki niemieckiego i żydowskiego pisarza:
4. Hennecke Kardel: Adolf Hitler – założyciel Izraela (audiobook).
5. Shlomo Zand „Kto i jak wymyślił naród Żydowski”.

Puzzel 17. Pytania, na które warto poszukać odpowiedzi:
1. Jeżeli z języka niemieckiego korzystają Judeo-syjoniści, Żydzi aszkenazyjscy i przywódcy świata przestępczego – to uczciwie trzeba zapytać, czy język niemiecki dla obecnych Niemców jest ojczystym? Czy nie jest tak, że kiedyś obecni Niemcy nie byli Niemcami a plemieniem Słowian, którzy wskutek jakichś przyczyn byli zmuszeni do zapomnienia swojego ojczystego języka i nauczenia się całkowicie im obcego? Coś takiego przecież teoretycznie i praktycznie jest możliwe.

Przecież historycy, zarówno z przeszłość jak i obecnie nie raz już pisali o tym, że wchodzące w skład Niemiec Prusy były kiedyś terytorium Słowian. O tym świadczą różne toponimy. Władimir Luzgin, autor książki „SŁOWIANIE GERMANII” pisze o tym przekonywująco.

Jeżeli tak, to obecne wypowiedzi lingwistów o tym, że „jidysz pochodzi z niemieckiego”, mogą okazać się nie prawdą! Może być wprost przeciwnie, język niemiecki posiadający mnóstwo dialektów, pojawił się z języka jidysz, którym mówią szwajcarscy syjoniści, europejscy Żydzi i przywódcy przestępczego świata. Jest nad czym myśleć! Nie zdziwił bym się gdyby się okazało, że jidysz był językiem staroegipskich kapłanów, i wraz z Żydami przybył do Żydów aszkenazyjskich, a następnie do tak zwanych Niemców.

2. Dlaczego w Rosji podczas rządów Piotra I (1672-1725), Katarzyny I (1684-1727), Elizabeth Pietrowny (1709-1762) i Katarzyny Wielkiej (1729-1796), tak zwani „niemieccy historycy” pisali dla narodu ruskiego historię (!), przeinaczając i niszcząc oryginalną historię Słowian, jak o tym zaświadczał wielki Ruski uczony i historyk Michajł Łomonosow.

3. Dlaczego w założonej w 1725 roku Rosyjskiej Akademii Nauk na przestrzeni aż 117 lat (!) rosyjscy akademicy w 90% byli Niemcami?! Niemcami? I dlaczego na trzydziestu czterech akademików-historyków w Rosji było zaledwie trzech: M.W. Łomonosow, O. Jarcow i N.G. Ustriałow, przy czym wszyscy trzej o mało nie przypłacili życiem za swoje starcia z Niemcami. Znów pytanie, z Niemcami czy nie? Łomonosowa, na przykład, za zdemaskowanie przyjezdnych falsyfikatorów z Niemiec w ogóle chciano spalić żywcem! Inicjatorem takiej egzekucji Ruskiego uczonego był archimandryta D. Seczenow – spowiednik cesarzowej Elżbiety Pietrownej. (Szczegóły można znaleźć tu „Kościół zawsze był wrogiem oświaty!„).

4. Dlaczego Rosja została wciągnięta w XX wieku w dwie wojny światowe i dlaczego oba razy musiała walczyć z Niemcami, którzy występowali w roli agresorów?!

5. Dlaczego na krótko przed drugą wojną światową rasową teorię nienawiści do ludzi, będącą do tego czasu w Żydowskiej „świętej Torze” (!), przeniesiono nagle do umysłów narodu niemieckiego zamieniając większość Niemców w nazistowskich fanatyków?!

6. Dlaczego w Niemczech obecnie uważany jest za przestępcę człowiek, który neguje Holokaust Żydów podczas II wojny światowej, lub otwarcie wyraża wątpliwości co do podanej liczby zabitych Żydów – 6 milonów?! Przecież historycy mają poważne wątpliwości co do ilości ofiar Holocaustu! W punkcie 6 obecnie wielu badaczy podają takie informacje. Przy czym głównym źródłem prawdy stają się odtajnione archiwa KGB ZSRR.

Okazuje się, że w kwietniu 1945 roku w obozie Oranienburg (niedaleko Berlina) Armia Czerwona zdobyła dokumenty całego systemu niemieckich obozów koncentracyjnych w czasie wojny! Do czasów „jawności” i „pieriestrojki” (do 1985 roku) dostęp do tych dokumentów mieli tylko żydowscy badacze, ale nie byli oni zainteresowani w ujawnieniu kłamstwa zachodnimi mediom odnośnie Holocaustu. Jak się okazało, całkowita liczba więźniów, którzy zginęli w niemieckich obozach w całym systemie od jego powstania w 1935 roku, aż do jego katastrofy pod koniec 1944 i początku 1945 roku wyniosła 403.713 osób. Znana jest dokładna liczba Żydów zmarłych i zabitych w największym nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz (Oświęcim) – 38.031 osób! A przecież syjonistyczna propaganda nazywała Auschwitz najstraszniejszym ze strasznych „obozów śmierci” i wskazywała na śmierć w obozie 4 milionów Żydów. Źródło.

Załącznik: 1. Książka Ernsta Zündela „Sześć milionów – straconych i znalezionych”. W roku 2011 w związku z nowo odkrytymi faktami Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła rezolucję, zgodnie z którą negacji Holokaustu i prześladowania ludzi są niedopuszczalne!

Obrazek

„Prawa, które prześladują wyrażanie opinii w stosunku do faktów historycznych są niezgodne z zobowiązaniami, które nakłada na nie konwencja jego sygnatariuszy w stosunku do państwa szanującego wolność słowa i wolność wyrażania opinii. Konwencja nie pozwala na ogólny zakaz wyrażania błędnych opinii lub nieprawidłowej interpretacji wydarzeń z przeszłości”. (Ustęp 49, SSPR / SGS / 34).
Dokument ONZ w języku rosyjskim można ściągnąć TU.

Wynika z tego, że tylko wolne badania i dyskusja tego lub innego problemu może ustalić, które faktycznie opinie i interpretacje są błędne. Ustanowienie prawdy historycznej jest nauką, a nie sędziowaniem w sprawach karnych. Wyników badań nigdy nie można rozpatrywać jako ostatecznych, ponieważ podczas pojawienia się nowych faktów i ustaleń nie byłaby możliwa ich ocena.

Puzzel 16. Literatura, która pozwala na znalezienie odpowiedzi na niektóre pytania:
1. „Model degradującego się społeczeństwa i technologia walki z ludzkością”.
2. „Syndrom Podrabineka lub o „liberalnych” żydach”.
3. „Globalne zarządzanie… Kto rządzi światem?”.
4. „O naszej przyszłości mówi nasze przeszłe i teraźniejszość. Część 1 „.
5. „O naszej przyszłości mówi nasze przeszłe i teraźniejszość. Część 2 „.
6. „O naszej przyszłości mówi nasze przeszłe i teraźniejszość. Część 3 (początek) „.
7. „O naszej przyszłości mówi nasze przeszłe i teraźniejszość. Część 3 (ciąg dalszy) „.
8. „Jak Japonia znalazła się pod władaniem syjonistów, i dlaczego samurajowie stali się gejami”.
9. „Znaleziony klucz do zrozumienia Rosyjskiej Historii!”.
10. „Zbrodnie Żydów i Łotyszy popełnione przeciwko Rosjanom, nie powinny zostać zapomniane!”.
11. „Żydzi kipiszują: jeżeli naród się zbuntuje, przewaga będzie po stronie Stalinistów!”.
12. „Walka Putina z syjonizmem poprzez walkę z „antysemityzmem”.
13. „Kameleony-masoni lub czy odzyskuje wzrok homo sapiens? „.
14. „Panie! Wszystkich nas nabrali na tolerancję. (18 +) „.
15. „Wszystkie Rewolucje – to gra żydów w Diabła!”.
16. „Największy sekret: nasze życie – gra w Boga i diabła! Część 1 „
17. „Największy sekret: nasze życie – gra w Boga i diabła! Część 2 „
18. „Kwintesencją głównych religii świata.”
19. „O degeneracyjnej sztuce, duchowym terroryzmie i nieludziach”.
20. „Jeszcze raz o niewypowiedzianej wojnie degeneratów przeciwko zdrowej części ludzkości”.
21. „Są wszelkie podstawy do sądu ostatecznego nad „narodem wybranym”.
22. „Nadejdą czasy Żniw Chrystusa!”.

Główny artykuł został napisany 30 stycznia 2014
DODATEK:
Żydzi! Zwróćcie Niemcom pieniądze za oszustwo „Holocaustu sześciu milionów Żydów”!
19 kwietnia 2015 r. Murmańsk. Anton Blagin

KOMENTARZE:
El Chupanibre: Anton, tobie wszystko jedno, wcześniej czy później i tak dojdziesz do tego pytania, dlatego zadam je teraz, na razie nie wypada ci na nie nie odpowiadać:

Co zrobić? Pogromy, rozstrzeliwania, obozy?

AntonBlagin: Moja odpowiedź brzmi tak: zasada „dziel i rządź”, której używają wrogowie ludzkości, zwani od dawna żydami, działa tylko wtedy, gdy jest kogo dzielić.

Walka siłowa z żydami to zajęcie w tej chwili bezużyteczne, obejrzyjcie obrazek-fresk ze starożytnego Egiptu, wspomnianego w Biblii prawie 800 razy! Biblijna Judea zawsze znajdzie kogoś, komu zryje mózgi i kogo pośle do walki zamiast siebie.

Rezultat w takim przypadku będzie znany – następna światowa lub lokalna wojna.

Obrazek

Walczyć dzisiaj z żydami można i powinno się innymi sposobami – edukacją ludzi, opowiadając o żydowskiej podłości, o psychicznych przyczynach oszustw i zamiany ludzi w zombie, i tak dalej.

Innymi słowy, jeśli Żydzi tworzą wirusy informacyjne, za pomocą których zmieniają zdrowych ludzi w bioroboty (jak to ma obecnie miejsce na Ukrainie), to wszyscy patrioci, wszyscy uczciwi ludzie powinni tworzyć Programy Antywirusowe do walki z żydowskimi wirusami informacyjnymi.

Jeśli większość ludzi na świecie będzie stopniowo zaszczepiona za pomocą informacyjnych Programów Antywirusowych przeciwko żydowskim intrygom i podłościom, i jeżeli ludzie zaczną odróżniać żydów od normalnych ludzi (przypowieść „o ziarnach i plewach”!) i będą patrzeć na nich jak na wyjątkowo niebezpiecznych pasożytów-szkodników, to ich dawna potęga oparta na realizacji zasady „dziel i rządź” po prostu zniknie jak złudzenie.

Tylko wtedy większa część ludzkości zostanie zaszczepiona i zdobędzie trwały Immunitet przeciwko biblijnym wrogom rodu ludzkiego, kiedy świadomość większości ludzi będzie ochroniona przed postrzeganiem szerzonych przez żydów idei zarazy informacyjnej, w tym również kierunku religijnego, wtedy będzie można zaskoczyć się pytaniem: „co robić? Pogromy, rozstrzeliwania, obozy? ”

A na razie powinniśmy wspólnie tworzyć broń informacyjną do samoobrony przed tymi wrogami ludzkości, których skwitował Chrystus-Zbawiciel mówiąc: „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca…. „ (Ewangelia św.Jana. 8: 44)

Na co Żydzi we właściwy sobie sposób odpowiedzieli: „Czyż nie słusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha?” (Ewangelia św.Jana. 8: 48)

Anton Blagin

źródło : http://www.kramola.info/vesti/metody-ge ... -i-gitlere

źródło 2 : http://cont.ws/post/83399/

« Znalezione w Internecie
The Child-Rape Assembly Line »

http://niezaleznemediapodlasia.pl/prawd ... #more-8923

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 06 sty 2016, 21:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
ŚW. JAN CHRYZOSTOM

ARCYBISKUP KONSTANTYNOPOLITAŃSKI, DOKTOR KOŚCIOŁA

––––––––––

Synagoga żydowska – siedlisko demonów

Wiem, że nawet i dziś wielu poważa żydów, a obrzędy ich za godziwe uznaje; toteż spieszę, by wykorzenić to zgubne mniemanie. Powiedziałem, że synagoga nie proponuje niczego co by ją czyniło lepszą od teatru, i biorę Proroka za świadka: żydzi nie są godniejsi zaufania niż prorocy. Co zatem mówi Prorok? (…) [splugawiłaś ziemię wszeteczeństwami twymi i złościami twymi] (…) pokazałaś czoło wszetecznej niewiasty, wyzbyłaś się wstydu (Jer. III, 2. 3). Miejsce, gdzie przebywa wszetecznica to miejsce rozpusty; lecz to mało powiedzieć, że synagoga jest miejscem rozpusty i teatrem; jest ona ponadto jaskinią zbójców i schronieniem dzikich bestii. Gdyż powiedziane jest: [Jaskinią zbójców stał się ten dom], Dom twój stał się dla mnie jaskinią hieny (Jer. VII, 11), nie tylko dzikiego zwierzęcia, ale zwierzęcia nieczystego. I dalej: Opuściłem dom mój, zostawiłem dziedzictwo moje (Jer. XII, 7). Otóż, kiedy Bóg opuszcza, jakaż nadzieja zbawienia pozostaje? Gdy Bóg opuszcza jakieś miejsce, owo miejsce staje się siedliskiem demonów. Wprawdzie, utrzymują stanowczo, że i oni wielbią prawdziwego Boga; lecz niech Bóg broni, byśmy to i my twierdzili! Żaden żyd nie wielbi Boga. Sam Syn Boży to oświadcza. Gdyż mówi: Gdybyście bowiem Ojca mego znali, to byście i mnie znali, ale ani mnie nie znacie, ani Ojca mojego (Jan. VIII, 19). Jakież nad to wiarygodniejsze świadectwo mógłbym przytoczyć?

Skoro bowiem nie uznają Ojca, ukrzyżowali Syna i odrzucili asystencję Ducha Świętego, któż zatem śmiałby zaprzeczyć, że synagoga jest siedliskiem demonów? Bóg nie jest wielbiony w tym miejscu, wręcz przeciwnie! Lecz odtąd to chram bałwochwalstwa; niektórzy tymczasem zbliżają się do tych miejsc jakby do sanktuarium.

Św. Jan Chryzostom

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 16 sty 2016, 09:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/europ ... ja-izraela

Europejscy Żydzi masowo emigrują do Izraela

Pichcą tragedię dla Europy, ściągając tłumy wyznawców Allacha, więc usuwają się tam, gdzie będzie bezpieczniej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 10 mar 2016, 13:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydow ... lo-2015-09

Żydowska szkoła w Londynie naucza 3 latków, że „nie-żyd” to „Zło”
OPUBLIKOWANO WRZESIEŃ 8, 2015PRZEZ MICHALW DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE

Dziennikarze brytyjskiego „The Independent” ujawnili szokujące materiały dydaktyczne z żydowskiej szkoły w północnym Londynie. W szkole dla żydowskich chłopców Bejt Rochel dzieci w wieku od 3 lat uczy się historii holokaustu oraz porównuje się gojów (nie-żydów) do nazistów.

Obrazek

Dziennikarze The Independent przetłumaczyli z języka Yiddish na język angielski test z pytaniami i odpowiedziami jakie otrzymują dzieci w żydowskiej szkole dla chłopców. Dzieci od 3 roku życia muszą odpowiadać na pytania związane z żydowskimi świętami i holokaustem.
Przykłady pytań oraz odpowiedzi zaznaczonych jako prawidłowe, które zszokowały brytyjskich dziennikarzy:
Pytanie:
„Co źli goje (nie-żydzi) robili z synagogami i żydowskimi szkołami?”
Poprawna odpowiedz:
„Palili”
Pytanie:
„Co goje (nie-żydzi) chcieli uczynić z wszystkimi Żydami?”
Poprawna odpowiedz:
„Zabić ich”
Brytyjscy dziennikarze wyrazili swoje zaniepokojenie nauczaniem w żydowskich szkołach:
„tego typu nauczanie dzieci na podstawie wydarzeń z przeszłości prowadzi do ekstremizmu oraz sprawia, że dzieci żyją w ciągłym stresie i strachu przed wydarzeniami z przeszłości oraz traktują z pogardą wszystkich nie-żydów.”

źródło:
http://www.independent.co.uk/news/educa ... 81682.html

Michał KK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 16 mar 2016, 10:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pl.sputniknews.com/gospodarka/20 ... Zydzi.html

Oto brednie na żydowskie zamówienie. A prawda jest taka, że żydzi Polskę, jeden z najzamożniejszych i najpotężniejszych krajów Europy, doprowadzili do rozbiorów i do nędzy takiej, że dawne bogactwo Polski wydaje się być czymś absurdalnym. Na naszych oczach żydzi zdemolowali Libię i Syrię, na naszych oczach niszczą Europę, sprowadzając na nią najazd islamski.

Kopia artykułu:

Sukces gospodarczy regionów UE wyjaśniono obecnością Żydów
09:04 15.03.2016

Naukowiec Luigi Pascali z Uniwersytetu w Warwick związał wzrost gospodarczy w poszczególnych regionach Europy z wygnaniem z innych rejonów tej części świata wspólnot żydowskich. Badanie autora zostało opublikowane w czasopiśmie The Review of Economics and Statistics, pokrótce informuje o nim Daily Mail.
Naukowiec w swoim artykule rozpatrzył przykład Półwyspu Apenińskiego (jego terytorium zajmują współczesne Włochy). W 1503 roku w jego południowych miastach rozpoczęły się prześladowania wspólnot żydowskich, które z tego powodu musiały przenieść się na północ.
Zdaniem Pascaliego, wycofanie się jednej z najbardziej aktywnych gospodarczo części ludności doprowadziło do znacznej różnicy w wielkości PKB dwóch regionów. Na północy Włoch ten wskaźnik o 10% przewyższał PKB południowej części kraju.

Podkreślono, że wspólnoty żydowskie stworzyły pierwsze organizacje kredytowe na graniczących ze współczesną Francją terytoriach. Banki sprzyjały efektywnemu podziałowi zasobów finansowych i gospodarczych.
Do swoich wniosków specjalista doszedł, badając demograficzne materiały epoki Renesansu i historyczne dane na temat zmiany doktryny religijnej kościoła katolickiego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 16 mar 2016, 10:26 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Oto brednie na żydowskie zamówienie. A prawda jest taka, że żydzi Polskę, jeden z najzamożniejszych i najpotężniejszych krajów Europy, doprowadzili do rozbiorów i do nędzy takiej, że dawne bogactwo Polski wydaje się być czymś absurdalnym. Na naszych oczach żydzi zdemolowali Libię i Syrię, na naszych oczach niszczą Europę, sprowadzając na nią najazd islamski.


Do tego dodajmy jeszcze : wywołali wojnę na Ukrainie.
Dużo by tu wymieniać, bo lista jest długa ... (rewolucja bolszewicka w Rosji itd. itd.)

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 16 mar 2016, 12:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Do tego dodajmy jeszcze : wywołali wojnę na Ukrainie.
Dużo by tu wymieniać, bo lista jest długa ... (rewolucja bolszewicka w Rosji itd. itd.)


Przerażająca lista zbrodniczych dokonań. I nie zamierzają na tym poprzestać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 29 mar 2016, 11:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Czy wolno jeszcze nawracać żydów?

Obrazek

Nakaz misyjny Jezusa Chrystusa obowiązuje stale i wszystkich Jego wyznawców. Nikt zatem z niego zwolnić nas nie może. Co więcej, byłoby nieszczęściem, gdyby nawiązywanie dialogu religijnego miało zastępować dynamizm misyjny Kościoła albo go osłabiać – mówi w rozmowie z PCh24.pl ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Księże Profesorze, czy wolno nam jeszcze nawracać żydów? Czy opublikowany kilka miesięcy temu w Watykanie dokument z okazji 50. rocznicy powstania deklaracji Nostra aetate, rzeczywiście „kończy” misję Kościoła wobec nich?

W watykańskim dokumencie mówi się o nieplanowaniu zinstytucjonalizowanej formy nawracania wyznawców judaizmu. Jakkolwiek takie przedsięwzięcia były podejmowane w bliższej i dalszej przeszłości, jednak ich rezultaty były mizerne, a czasami wręcz odwrotne do zamierzonych. To jednak wcale nie oznacza końca misji Kościoła wobec żydów, lecz kładzie nacisk na dawanie naszego osobistego świadectwa o Jezusie Chrystusie. To świadectwo, odzwierciedlone w przekonaniach, którym dajemy publicznie wyraz, oraz w życiu i postępowaniu wyznawców Chrystusa, może skutecznie skłonić żydów do pytania, kim jest Jezus i jaka jest Jego rola w planie zbawienia zapoczątkowanym wraz z wybraniem Abrahama i jego potomstwa.

W Kościele na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci dostrzegamy ogromną zmianę semantyczną w stosunku do wyznawców judaizmu, ale i w ogóle do narodu żydowskiego. Z czego ta zmiana wynika? Czy rzeczywiście jest potrzebna?

Zmiana w patrzeniu i nastawieniu Kościoła wobec wyznawców judaizmu wynika przede wszystkim z trzech okoliczności. Pierwsza to zagłada milionów Żydów, dokonana przez niemieckich narodowych socjalistów w Europie karmionej od prawie dwóch tysięcy lat Ewangelią i ideałami chrześcijaństwa. Niezależnie od źródeł i natury narodowego socjalizmu, jest to w jakimś stopniu również porażka chrześcijaństwa, bo większość oprawców ma przecież chrześcijańskie korzenie. Wprawdzie się od nich odcięło i je zwalczało, ale nie zwalnia to od pytania: dlaczego?

Po drugie, powstanie i okrzepnięcie państwa Izraela. Skoro brak żydowskiej państwowości był przez kilkanaście wieków postrzegany przez chrześcijan jako kara za odmowę uznania Jezusa Chrystusa, to jak należy postrzegać i interpretować radykalnie nową sytuację, która zaistniała w maju 1948 roku i trwa?

Po trzecie i najważniejsze, nasze relacje z religią żydowską są inne niż z jakąkolwiek inną religią, bo w pewien sposób są one wewnętrzne. Ważne wyzwanie teologiczne, któremu trzeba sprostać, polega na wyjaśnieniu, na czym ta specyficzna więź polega i co z niej wynika.

Jednym z podstawowych nieporozumień dzisiejszego stosunku świata zewnętrznego do katolicyzmu, wydaje się być właśnie stosunek do nawracania. Konieczność ta wynika przecież bezpośrednio z wezwania Pana Jezusa. Co więcej, katolicy traktują nawracanie jako akt miłości – dajemy szansę na poznanie Chrystusa. Czy dialog międzyreligijny przybliża nas do wypełnienia misji Kościoła, do „uczenia wszystkich narodów”? Czy znane są jakieś naoczne efekty ogłoszenia pięć dekad temu Nostra aetate, np. czy wiadomo, by ktoś się dzięki tej deklaracji nawrócił?

Nakaz misyjny Jezusa Chrystusa obowiązuje stale i wszystkich Jego wyznawców. Nikt zatem z niego zwolnić nas nie może. Co więcej, byłoby nieszczęściem, gdyby nawiązywanie dialogu religijnego miało zastępować dynamizm misyjny Kościoła albo go osłabiać. Faktem jest, że takie zjawiska mają miejsce. Nie znam nikogo, kto dzięki Nostra aetate przeszedł z judaizmu na chrześcijaństwo, natomiast znam kilka osób, które, zaczynając w Kościele od dialogowania, przeszły na judaizm.

Mechanizmy tej przemiany są złożone, a problemem nie jest dialog jako taki, lecz wypaczone i chore formy jego pojmowania i realizacji. Wynikają one także i stąd, że mianem dialogu określa się przedsięwzięcia z dziedziny politycznej poprawności przenoszone na grunt religijny i teologiczny. Forsują one żydowski punkt widzenia, co stanowi karykaturę dialogu religijnego i znacznie osłabia zainteresowanie nim wykazywane przez wyznawców Chrystusa. Aktem miłości jest nie tyle nawracanie żydów, ponieważ w gruncie rzeczy ono się instytucjonalnie nie odbywa, lecz nawiązywanie z nimi przyjaznych kontaktów, przezwyciężających obustronną wrogość i stereotypy, oraz dawanie przekonującego świadectwa wiary w Boga i zawierzenia Bogu, w świecie, który nie zna Boga i coraz bardziej żyje i zachowuje się tak, jakby Bóg nie istniał.

W Polsce stosunki katolicy-żydzi naznaczone są szczególnym piętnem politycznej poprawności. Wynika to z oczywistych względów historycznych, ale także z licznych nieporozumień interpretacyjnych w sprawie słów Jana Pawła II o „starszych braciach w wierze”.

Na ten temat wypowiadałem się niezliczoną ilość razy, natrafiając na silne sprzeciwy nawet w Kościele. Szczególnie dotkliwa i nieprzejednana była postawa arcybiskupa Józefa Życińskiego, który prostowanie nieporozumień i właściwy przekład słów wypowiedzianych przez Ojca Świętego 13 kwietnia 1986 roku w synagodze rzymskiej, opatrzył w gazecie Michnika tytułem „daleko od Jana Pawła II”. Przypomnę krótko to, co wiele razy powtarzałem. Jan Paweł II powiedział: „Jesteście naszymi braćmi umiłowanymi i – można powiedzieć – w pewien sposób naszymi starszymi braćmi”. Ale w oficjalnym przekładzie na polski pominięto wyrażenie „w pewien sposób” i wyszło karkołomne przeinaczenie.

Ujęta poprawnie, sprawa wygląda tak: w pewien sposób wyznawcy judaizmu rabinicznego, bo do nich zwraca się Jan Paweł II, są naszymi starszymi braćmi, ale, w pewien sposób, nie są. Wyjaśnianie tej biegunowości jest zadaniem teologów, a jej zaprzeczanie ociera się o herezję, z którą zmagali się już Ojcowie Kościoła i pisarze wczesnochrześcijańscy. Wskazywałem więc na potrzebę wewnątrz katolickiego „dialogu o dialogu”, którego trzon stanowiłaby refleksja nad (niezafałszowanymi!) słowami Ojca Świętego – na próżno! Mimo to sądzę, że obecnie świadomość wiernych, a także teologów w tym przedmiocie jest głębsza i pełniejsza, aczkolwiek wciąż wiele pozostaje do zrobienia. Zwolennicy „Kościoła otwartego”, czego doświadczyłem, posuwają się do zakulisowych intryg i kłamstw, by wyeliminować każdego, kto nie przystaje do kanonów politycznej poprawności i zmonopolizować kościelne kontakty z wyznawcami judaizmu.

Nawracanie jest podstawowym działaniem ludzi Kościoła. Czy jednak obowiązek ten spoczywa wyłącznie na barkach duchownych? Czy dziś, w obliczu migracji do Europy wyznawców islamu oraz gwałtownej sekularyzacji Zachodu, również i świeccy nie powinni przypomnieć sobie o konieczności dawania świadectwa wiary, a przez to – nawracania na świętą wiarę Chrystusową?

Stawiając w ten sposób pytanie, Pan w gruncie rzeczy już na nie odpowiedział. Obowiązek wypełniania misyjnego nakazu Jezusa Chrystusa spoczywa na wszystkich Jego wyznawcach, bo wszyscy – duchowni i świeccy, mężczyźni i kobiety – stanowimy Kościół. Sądzę, że bezprecedensowa w swoich rozmiarach migracja wyznawców islamu to nie przypadek, ale starannie i odgórnie zaplanowana akcja polityczna, która ma co najmniej dwojaki cel: „oczyszczenie” Bliskiego Wschodu z ludzi młodych, w tym także z chrześcijan, oraz gwałtowną zmianę mapy demograficznej jednoczącej się Europy, która już nigdy nie będzie taka sama, jak dotąd. Jedno i drugie to ogromne wyzwanie dla europejskich chrześcijan, czyli głośne wołanie o opamiętanie i przeciwdziałanie istniejącej od pewnego czasu zmasowanej i zaplanowanej destrukcji chrześcijańskich korzeni i tożsamości Europy.

Lecz abyśmy mogli pozyskać innych dla wiary w Chrystusa, najpierw sami musimy prawdziwie się nawrócić i dawać jej wiarygodne świadectwo. Bez tego za kilkadziesiąt lat Europa może przypominać Azję Mniejszą i Afrykę północną, gdzie kiedyś kwitło chrześcijaństwo, a obecnie stąpamy po gruzach kościołów i chrześcijańskich miast.

Rozmawiał Krystian Kratiuk

Ksiądz profesor Waldemar Chrostowski

http://www.pch24.pl/czy-wolno-jeszcze-n ... 086,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 07 maja 2016, 06:32 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Żydzi szaleją na całego.

Minister sprawiedliwości Izraela Ajelet Szaked przedstawiła

nowy rodzaj antysemityzmu.

Każdy polityk, który będzie krytykował chazarski Izrael,

zostanie uznany za antysemitę.

Ręce opadają. Poprzekręcało im się w głowach.

Inny, tym razem męski przedstawiciel Żydów, zabrał

grupkę dzieciaków żydowskich ze szkoły średniej i udał się pod

ambasadę polską w Nowym Jorku.

Wrzeszczał przez megafon takie bzdetne hasła:

Polska odpowiedzialna za Holocaust,

antysemityzm wyssaliśmy z mleka matki,

odpowiedzialni jesteśmy za Jedwabne,

zabiliśmy więcej żydów, niż Niemców.

Co za bzdety!!!

To jest nic innego, jak czysty totalitaryzm.

I najgorsze jest to, że nasze władze milczą.

Powinni złożyć protest na ręce Netanjahu.

Gdyby było odwrotnie, to by nas zaszczuli.

To nie koniec, gdzieś tam w jakimś zakątku europejskim

znowu oskarżyli nas za zbudowanie obozów koncentracyjnych.

Co jest?

Co to za atak na Polskę?

Czyżby zorganizowana akcja?

Robert Brzoza

robertbrzoza.pl - Polski Portal Informacyjny

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 14 cze 2016, 12:19 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3200
Sekrety Długowieczności - Wywiad z rabinem - 24.08.2014

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 18 cze 2016, 22:49 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3200
Świat chasydów

Z Marcinem Wodzińskim, kierownikiem Zakładu Studiów Żydowskich Uniwersytetu Wrocławskiego, rozmawia Józef Augustyn SJ
Obrazek
Co to jest chasydyzm?

Historycznie rzecz ujmując, chasydyzm jest żydowskim ruchem religijnym o charakterze mistycznym, który powstał w XVIII wieku na ziemiach polskich. Za jego twórcę uznaje się żyjącego w latach 1700-1760 Izraela ben-Elizera, zwanego Baal Szem Tow (w skrócie BeSzT), co można przetłumaczyć jako „Pan Dobrego Imienia”. Jego nauka była próbą syntezy tradycjonalizmu żydowskiego z mistycyzmem.

Odpowiadając na ojca pytanie, właściwie trzeba by jednak mówić nie o chasydyzmie, ale o chasydyzmach. Ponieważ — oprócz przyznawania się do wspólnego dziedzictwa historycznego — trudno wymienić elementy wspólne dla wszystkich chasydów. Z pewnością wszyscy odwołują się do nauczania Baal Szem Towa. Dla poszczególnych szkół chasydyzmu ważna jest także osoba cadyka. Poza tym niewiele ich łączy. Istnieją szkoły chasydyzmu skrajnie odległe od siebie pod względem teologicznym i doktrynalnym. Dzisiejszy chasydyzm to wynik kilkuwiekowej ewolucji, w której poza świadomością wspólnego pochodzenia niewiele jest elementów naprawdę wspólnych.

Jakie są podstawowe założenia chasydyzmu?

Chasydyzm rozwinął się w świecie zdominowanym od XVII wieku przez tak zwaną kabałę praktyczną i ezoteryczne koncepcje religijne. Dlatego w poglądach teologicznych chasydyzmu odnajdziemy wiele mistycznych założeń kabały. Podstawową kategorią, którą chasydyzm z niej przejął, jest koncepcja „rozbitych naczyń”. Zakłada ona, że pierwotna harmonia uniwersum została zakłócona i w pewnym momencie nastąpiło rozbicie naczynia, w którym przechowywane było Boskie miłosierdzie. Skorupy tego naczynia, zwane klipot, to materia będąca nosicielem zła, ale zagubione są w nich także „iskry świętości”. Kiedy wszystkie iskry zostaną wyłowione z tej złej w swej naturze materii klipot i wrócą do Boga, nastąpi powrót Boskiego porządku. Będzie to czas przyjścia Mesjasza.

Owe „iskry świętości” według chasydyzmu są rozproszone w całym świecie: w człowieku, zwierzętach, roślinach, rzeczach martwych. Za ich zbieranie i wznoszenie ku Bogu odpowiedzialni są wszyscy Żydzi. Każdy indywidualnie winien naprawiać świat. Koncepcja naprawy świata — tikun ha'olam — to także myśl odziedziczona przez chasydów z kabały praktycznej. Została ona przez nich nie tylko przejęta, ale także rozwinięta, ponieważ dla chasydów aktem naprawy świata stawał się chociażby spożyty w duchu świętości posiłek, bo także w nim ukryte są „iskry świętości”. W świecie zdominowanym przez religijny ascetyzm było to pewne novum. Wcześniej spożywanie posiłku dla mistyka żydowskiego stanowiło przykrą koniecznością, której za wszelką cenę starał się unikać. Niektórzy pościli od szabatu do szabatu. Chasydyzm wprowadził tutaj radykalną zmianę. Mówił, że „iskry świętości” rozproszone są nie tylko w pokarmie, ale i napoju, w tytoniu. Można je także wyzwolić poprzez zwyczajne ludzkie czynności, jak szycie, robienie mebli, handlowanie. Każda wykonywana pobożnie czynność może stać się aktem religijnym.

Jeden z dziewiętnastowiecznych cadyków — Juda Hersz ze Stratyna, zanim stał się chasydzkim przywódcą, rytualnie zabijał zwierzęta. Jak mówi tradycja, kiedy tylko podnosił rękę ze świętym nożem, nadlatywały ptaszki i podkładały główkę, żeby cadyk owym świętym nożem zabił je i w ten sposób uwolnił zagubione w nich święte iskry, które od razu unosiły się do Boga. To ludowa wersja tej koncepcji, ale doskonale pokazuje wyobrażenia religijne chasydów.

Inną kategorią odziedziczoną przez chasydyzm z myśli kabalistycznej jest deweut. Słowo to dosłownie oznacza „przylgnięcie do Boga”. We wczesnej myśli judaistycznej każdy człowiek powinien dążyć do jak najpełniejszego zjednoczenia swojego jestestwa z Bogiem. Do tej koncepcji chasydyzm wprowadził pewną nowość: chasyd owego zjednoczenia nie mógł osiągnąć sam. Potrzebował w tym celu pośrednika, który pozostawał znacznie bliżej Boga niż on, potrafił się komunikować ze światem niebiańskim i mógł pomóc ludzkim modlitwom czy samej duszy człowieka wznieść się ku Bogu. Czymś nowym w chasydyzmie była także koncepcja entuzjazmu religijnego — hitlahawut — co dosłownie oznacza „rozpalenie serca”. Chasyd wszystko powinien czynić z radością. Baal Szem Tow nauczał, że Boga należy chwalić nie poprzez umartwienie, a przez mądre i radosne korzystanie z życia. Stąd chasydzi czcili Boga także poprzez radosny taniec i śpiew.

Świadkami tej radości jesteśmy obydwaj w Jerozolimie. Zwłaszcza w piątek, w dniu rozpoczęcia szabatu, kiedy odświętnie ubrani chasydzi w radosnym nastroju udają się na modlitwę do otwartej pod niebem synagogi przed Murem Płaczu.

Rzeczywiście modlitwa jest tym, co w sposób zasadniczy odróżnia chasydów od niechasydów. Tradycyjnie w rabinicznej kulturze, przynajmniej od późnego średniowiecza, podstawową formą religijności były studia religijne. Mógł się nimi zająć jednak tylko człowiek wykształcony, który znał język hebrajski i aramejski, był w stanie opanować skomplikowane struktury logiczne związane z metodą studiów rabinicznych, a także ogromną ilość tekstów. Niektórzy dochodzili do niewyobrażalnej dla nas znajomości tekstów i biegłości w ich interpretacji. Najzdolniejsi studenci potrafili na przykład wbić igłę w stronę Talmudu i powiedzieć, przez jakie słowa na kolejnych stronach ta igła przeszła.

To było oczywiście bardzo elitarne podejście do religijności, które wykluczało z tak wysokich form pobożności większość społeczności żydowskiej. Chasydyzm wprowadził tu rewolucyjną zmianę — już nie wysokie i ekskluzywne studia miały być najważniejsze w dążeniu do świętości, ale modlitwa, w której każdy Żyd mógł osiągnąć wyżyny duchowe, nawet osoba niewykształcona: pończosznik, krawiec, szewc, kupiec, rzeźnik. Dla chasydów pobożność tradycyjnych rabinów była nieautentyczna. Zarzucano im, że większość z nich studiuje Torę nie dla niej samej, ale po to, by zyskać prestiż i pozycję społeczną.

Chasydzi tworzyli więc własne wspólnoty modlitewne — miniany, przyjęli także inny modlitewnik od powszechnie używanego przez wschodnioeuropejskich Żydów. W swoim kręgu propagowali formy modlitwy ekstatycznej, która była swoistym stanem uniesienia i oderwaniem od rzeczywistości. Z tego względu nie mogli modlić się o wyznaczonych rytualnie godzinach, ale wówczas kiedy dusza osiągała stan religijnego uwznioślenia. Chasydom pomagały w tym różnego rodzaju techniki modlitewne, które dla patrzących z zewnątrz mogą wydać się niezrozumiałym gwałtownym potrząsaniem całego ciała. Dla pewnych chasydów nawet palenie fajki to modlitewny ryt, ponieważ unoszący się dym fajki stawał się dla nich symbolem wznoszących się do Boga modlitw.

Podstawową kategorią życia religijnego była więc dla chasydów uwznioślona modlitwa i mistyczne przeżycie, do którego może dojść każdy, nie tylko wybrani. Chasydyzm to religia powszechnego mistycyzmu. Z tym nie spotkamy się na taką skalę w żadnej innej religii. Pytanie tylko, jak ci prości ludzie, niemający kompetencji duchowych i intelektualnych do głębokiego życia mistycznego, realizowali to założenie w życiu. Co do tego były wątpliwości już od samego początku. Salomon Majmon, znany żydowski filozof żyjący w latach 1754-1800, w swojej autobiografii opisał chasydzką wspólnotę, do której w latach siedemdziesiątych XVIII wieku został — jak sam mówi — „zwerbowany” przez wędrownego kaznodzieję. Jego opis pochodzi z drugiej połowy XVIII wieku, czyli z wczesnego okresu formowania się chasydyzmu. Zdaniem Majmona już wówczas opisywana przez niego wspólnota chasydzka przeżywała upadek, ponieważ obok ludzi, którzy dogłębnie rozumieli idee chasydyzmu i spełniali wszystkie jego kabalistyczne i mistyczne postulaty, wielu praktykowało jedynie jego zewnętrzne formy. Majmon mówi, że niektórzy chasydzi odwiedzali cadyka — swojego mistrza — bez głębszych religijnych intencji czy zamiarów. Wałęsali się po mieście i palili fajkę, a zapytani, co robią, odpowiadali: „Kontemplujemy Boga”.

Jak widać, od początku chasydyzm wywoływał kontrowersje, a niektórzy mieli wątpliwości co do autentyzmu religijnych zachowań chasydów.

Jaką rolę w chasydyzmie odgrywają cadycy?

O cadykach wspomina już Talmud Palestyński, powstały na przełomie IV i V wieku naszej ery. Jest w nim mowa o trzydziestu sześciu mężach sprawiedliwych, dzięki którym istniał świat. Nikt jednak nie wiedział, kim są owi mężowie. W chasydyzmie uległo to zmianie: sprawiedliwym mężem — wzorem pobożności i pokory — był właśnie cadyk, duchowy przywódca wspólnoty. Każdy mógł do niego przybyć, porozmawiać, zjeść wspólny posiłek — który jak wspomniałem — był u chasydów aktem religijnym, a resztki ze stołu cadyka stawały się święte. Nieraz nawet dochodziło o nie do regularnych bitew. W tych resztkach upatrywano bowiem wspomnianych wcześniej „iskier świętości”.

Rola cadyka w chasydyzmie była i pozostaje bardzo ważna. Osoba cadyka i jego dwór stanowi podstawową jednostkę organizacyjną każdej wspólnoty chasydzkiej. Na terenach dawnej Rzeczypospolitej takie dwory tworzyli na przykład Elimelech z Leżajska, Jakub Izaak Horowic zwany Widzącym z Lublina, Jakub Izaak z Przysuchy, Lewi Izaak z Berdyczowa, Nachman z Bracławia, Szneur Zalman z Ladów. Znanymi ośrodkami chasydów były także: Humań, Międzybóż, Bełz, Kock, Aleksandrów Łódzki, Bobowa czy Góra Kalwaria. Jednocześnie jednak chasydyzm był i nadal jest w swej istocie transterytorialny: zwolennicy poszczególnych cadyków najczęściej nie mieszkali w tej samej miejscowości co ich duchowy mistrz, ale czasami nawet kilkaset kilometrów od niego. Dlatego często do niego pielgrzymowali, a po śmierci cadyka odwiedzali jego grób. Dla chasydów nie było ważne, który cadyk mieszkał bliżej. Liczyła się przede wszystkim opinia świętości cadyka. Pomiędzy chasydami toczyły się nieustanne spory, który z cadyków był bardziej święty i miał większe uznanie.

W Europie Wschodniej na przestrzeni dwóch wieków istnienia chasydyzmu owych dworów cadyków były tysiące. Trudno jednak podać dokładną liczbę, ponieważ na przykład w drugiej połowie XIX wieku, kiedy chasydyzm osiągnął apogeum rozwoju, właściwie w każdym małym miasteczku był jakiś cadyk, którego uznawał krąg trzydziestu czy pięćdziesięciu zwolenników. Natomiast tak zwanych wielkich cadyków — bardzo ważnych dla danego pokolenia, do których pielgrzymowali nie tylko prości chasydzi, ale także mniejsi cadykowie, było niewielu. Jeszcze dzisiaj ich groby stanowią miejsca pielgrzymkowe dla chasydów z całego świata, którzy wybrali go za swojego patrona. Groby wielkich cadyków to prawdziwe „sanktuaria”, do których pielgrzymują tysiące chasydów, głównie ze Stanów Zjednoczonych i Izraela.

W jaki sposób zostawało się cadykiem?

We wczesnym chasydyzmie był to spontaniczny wybór wspólnoty, która wyłaniała spośród siebie charyzmatycznego przywódcę. Na przełomie XVIII i XIX wieku, kiedy chasydyzm się gwałtownie rozprzestrzeniał, doszło do procesu rutynizacji przywództwa. Zwolenników chasydyzmu zaczęło bowiem przybywać, w związku z czym potrzebni byli nowi przywódcy — cadycy. Najczęściej wybierano syna cadyka. W ten sposób zaczęły powstawać wielkie dynastie, ponieważ niejednokrotnie cadyk miał kilku synów i każdy z nich zostawał cadykiem. Na przykład wybitny cadyk Chaim Halbersztam z Nowego Sącza, żyjący w latach 1793-1876, miał ośmiu synów: każdy z nich w różnych miejscowościach Galicji założył własny dwór. Druga alternatywna ścieżka to wybór na cadyka najwybitniejszego ucznia zmarłego cadyka.

Niejednokrotnie, zwłaszcza na przełomie XVIII i XIX wieku, dochodziło do konfliktu między zwolennikami tych dwóch tradycji dziedziczenia przywództwa. Pojawiają się one także dziś. Kilka lat temu, po śmierci cadyka Naftalego Halbersztama z Bobowej — który nawiasem mówiąc nie mieszkał w Bobowej, ale w Boro Park na Brooklynie będącym dziś centrum gminy bobowskiej — doszło do konfliktu między jego synami a najwybitniejszym uczniem, notabene zięciem cadyka. Część chasydów bobowskich poparło syna zmarłego, inni wspomnianego ucznia. Sprawy nie udało się rozwiązać i dziś mamy dwie dynastie bobowskie, z dwoma cadykami.

Wspomniał Pan na początku, że chasydyzm powstał na ziemiach polskich.

Na terenach wschodnich Rzeczypospolitej. Baal Szem Tow, uznawany za założyciela chasydyzmu, był wędrownym kaznodzieją i znachorem działającym głównie na Podolu i Wołyniu. Z tych terenów z czasem chasydyzm zawędrował na Ukrainę, Białoruś i Litwę, a w XIX wieku na ziemie węgierskie i rumuńskie.

Dziś jednak na tych terenach nie ma chasydów.

Jeszcze przed drugą wojną światową z samej Rosji wyjechało do Stanów Zjednoczonych ponad dwa miliony Żydów, wśród nich także chasydzi. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że dla nich wyjazd do Stanów był pewną przykrą koniecznością. Żydzi uciekali przed prześladowaniami i pogromami. W Stanach, by coś osiągnąć, trzeba było w dużej mierze wyrzec się chasydzkiej tradycji, integrując się z obcą kulturą. Dlatego w dwudziestoleciu międzywojennym niemal wszyscy cadycy opowiadali się przeciw emigracji.

W czasie drugiej wojny światowej chasydzi zginęli w nazistowskich obozach koncentracyjnych albo w sowieckich łagrach. Nie ma jednak źródeł historycznych — a może tylko nie zostały jeszcze zbadane przez historyków — które podawałyby liczby pomordowanych chasydów lub opisywałyby losy najwybitniejszych cadyków. Zginęli w morzu sześciu milionów zamordowanych Żydów. Ponieważ byli „ostentacyjnie żydowscy” dla Niemców i „ostentacyjnie religijni” dla Rosjan, stawali się pierwszymi ofiarami prześladowań.

W latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku chasydyzm przeżywał ogromny kryzys. Wydawało się, że to świat, który odchodzi w przeszłość. Nawet cadykowie, którzy przed wojną wyjechali do Stanów Zjednoczonych czy Palestyny, początkowo nie mieli tam wielu zwolenników.

Mimo to tradycja chasydyzmu przetrwała.

Wyraźne odrodzenie i gwałtowny przyrost dworów chasydzkich nastąpił w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Jednak już nie na terenie Europy Wschodniej, ale na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i w Izraelu. Największe wspólnoty chasydzkie nie były też tworzone przez potomków przedwojennych chasydów, ale w dużej części przez Żydów wracających do tradycji chasydzkiej. Dlatego dziś w stosunku do chasydyzmu mówi się często o tak zwanej invented tradition, czyli „tradycji stworzonej”. W Jerozolimie na przykład jest kilka dworów, których genealogia została niejako „wymyślona” na potrzeby grupy chasydów: jeden spośród nich gromadzi wokół siebie zwolenników i postanawia zostać cadykiem. Wybiera więc w Europie Wschodniej jedno z „sanktuariów” — dawną siedzibę znanego cadyka, by tam zakorzenić nową wspólnotę i nadać jej charakter historycznej ciągłości. Mam tu na myśli na przykład jerozolimskich chasydów, określających się jako chasydzi z Berdyczowa na Ukrainie. W XIX wieku był tam silny ruch chasydów, bywali tam też i cadykowie, są tam ich groby. Nigdy jednak nie udało się w tym mieście stworzyć linii dynastycznej. Powstała ona dopiero w XX wieku, już po Holokauście, sztucznie przypisując sobie wschodnioeuropejską genealogię.

W Europie Wschodniej nie ma więc dziś chasydów, ale związki współczesnych chasydów z ziemiami, na których w przeszłości chasydzi mieszkali, są bardzo silne. Tam bowiem znajdują się chasydzkie groby. Niektóre z nich są do dziś pielęgnowane i odwiedzane. To bardzo ważne — jak mówiłem — miejsca pielgrzymkowe. Chasydzi bowiem pielgrzymują albo do żyjącego cadyka, albo na jego grób. Wiąże się to z wiarą chasydów, że dusza człowieka w rocznicę śmierci zstępuje na miejsce swojego grobu. Podobnie jest w przypadku duszy cadyka. Dlatego chasydzi pielgrzymują do grobów swoich mistrzów, by w dzień rocznicy ich śmierci zostawić na grobie karteczkę z prośbą do Boga. Dusza cadyka może ją zanieść przed Jego oblicze i stać się pośrednikiem w rozmowie żyjących z Bogiem. Dziś do Humania na Ukrainie czy do Leżajska w Polsce w rocznicę śmierci miejscowego cadyka na jego grób przyjeżdżają tysiące czy nawet dziesiątki tysięcy chasydów.

Mówiliśmy o chasydzkiej modlitwie. Chciałbym zapytać także, jak wyglądało ich życie na co dzień.

Życie codzienne chasydów bardzo silnie związane jest z życiem religijnym. Normy ich postępowania na co dzień wyznacza tak naprawdę prawo religijne — Halacha. Obejmuje ona nie tylko normy prawne, ale także zwyczajowe. Zwyczaj staje się więc prawem. I jest ono u chasydów bardzo radykalne — odrzuca się wszystko, co może przeszkadzać w życiu modlitewnym. Mniej ważne są normy uznawane przez ogół społeczeństwa niechasydzkiego. Istotne staje się przeżycie religijne. Dlatego w czasie modlitewnego uniesienia chasyd może zachowywać się niekonwencjonalnie.

Takie podejście było uważane przez żydowski świat niechasydzki za szkodliwy społecznie. W poglądach chasydów ich przeciwnicy widzieli duże zagrożenie dla funkcjonowania społecznego. Dla chasydów bowiem struktury społeczne czy hierarchie miały mniejsze znaczenie. Dziś na przykład niektóre odłamy chasydzkie nie uznają państwa Izrael. Nazywają je nawet „państwem szatana”, bo prawdziwe państwo Izrael zbuduje po swoim nadejściu Mesjasz. Liczni chasydzi uważają, że obecny Izrael to państwo utworzone przez świeckich Żydów, którzy chcą odciągać od modlitwy Żydów pobożnych. Stąd niektóre odłamy chasydyzmu w Izraelu nie uznają płacenia podatków, nie używają izraelskich pieniędzy czy nie zgadzają się na służbę wojskową.

Nie czują się więc związani z niechasydzką społecznością, w której żyli czy żyją obecnie?

Chasydzi tworzyli i tworzą silne więzi, jednak tylko w obrębie własnej wspólnoty. Do ich świata trudno wejść komuś z zewnątrz. Mają poczucie, że są obrońcami Tradycji przed zmianami, które zachodzą w świecie. Uważają, że to oni żyją pośród prawdziwych wartości i współczują innym Żydom, a tym bardziej nie-Żydom, czyli gojom, którzy marnują szansę życia w świętości. Dlatego młody człowiek dorastający w atmosferze chasydzkiej wspólnoty nie opuszczał jej. Po co miałby iść do gorszego świata, skoro jego jest lepszy? Dla tych, którzy mieli religijne wątpliwości, zasadniczą barierą powstrzymującą przed opuszczeniem społeczności, w której zostali wychowani, były obawy przed światem zewnętrznym. Zostali bowiem wychowani w klimacie niechęci wobec niego. Odejście ze wspólnoty chasydzkiej dorastającego mężczyzny niejednokrotnie oznaczało dla niego cywilną śmierć. W przeszłości byli to bowiem ludzie, którzy nie mieli zawodu, żadnej pracy ani kontaktów społecznych poza wspólnotą chasydzką. Funkcjonowanie w świecie niechasydzkim byłoby naprawdę trudne czy wręcz niemożliwe — bez rodziny, wspólnoty, przyjaciół, zawodu, kontaktów. Czy jeśli odejdą, będą mieli za co żyć? Czy będą mieli do kogo zwrócić się o pomoc?

Więzi między chasydami miały i mają więc charakter nie tylko religijny, ale także społeczny i gospodarczy. Na przykład dwory cadyków były miejscem, gdzie kupiec z jednego miasta spotykał kupca z innego miasta i razem robili interesy. A ponieważ należeli do tej samej wspólnoty religijnej, bezgranicznie sobie ufali — nie spisywali żadnych kontraktów i dokonywali korzystnej dla obu stron transakcji przy znacznie mniejszych kosztach. Słowo jest słowem — system kontroli społecznej wewnątrz wspólnoty wymuszał dotrzymanie umowy. Cadyk zastępował także instytucję banku. Przybywający do niego chasydzi składali mu ofiarę pieniężną na utrzymanie dworu. Tradycyjnie nazywało się to „okupem za duszę”, pidion hanefesz. Cadyk więc gromadził gotówkę, którą na mniej lub bardziej korzystnych warunkach mógł pożyczać niektórym chasydom i w ten sposób wspomóc ich działalność gospodarczą. Podobnie bywa i dzisiaj, choć na inny sposób.

Kiedy jednak ogląda się zdjęcia chasydów z przedwojennej Polski czy widzi się chasydów na ulicach Jerozolimy — w przeważającej większości robią wrażenie ludzi ubogich. Ich strój, domy czy miejsca modlitwy były i są bardzo skromne.

W przeszłości rzeczywiście chasydzi byli często ludźmi biednymi, podobnie zresztą jak ogromna większość społeczności żydowskiej. Nie wydaje się jednak, by byli jakoś znacząco biedniejsi od innych Żydów. Dziś skromny wygląd to bardziej przejaw programowego antyestetyzmu chasydów niż rzeczywistego stanu majątkowego. Dla chasydów bowiem to, jak wyglądają czy mieszkają, nie ma większego znaczenia. Kultura chasydzka jest wroga wszelkim formom dekoracyjności i wybujałego estetyzmu. Najważniejsza jest modlitwa, a nie wystrój pomieszczenia, w którym się modlą. Czasami ów antyestetyzm jest wręcz ostentacyjny czy nawet — powiedziałbym — nieco teatralny.

Jaki jest stosunek chasydów do rodziny?

Co do życia rodzinnego chasydów żyjących na terenie Europy Wschodniej wśród historyków istnieje spór. Wielu bowiem uważa, że chasydzi w przeszłości zaniedbywali swoje rodziny. Moim zdaniem chasydyzm rzeczywiście mógł mieć negatywny wpływ na prowadzenie życia rodzinnego. Nie mam tu jednak na myśli na przykład prokreacji czy rozwodów, ale jakość więzi rodzinnych. Słabe więzi chasyda z żoną i dziećmi wynikały z hierarchii wartości: zgodnie z chasydzką doktryną najważniejszy dla chasyda był cadyk i wspólnota religijna, której ów cadyk przewodził. Jeśli więc jakiś chasyd z Puław był zwolennikiem cadyka z Góry Kalwarii, szukał w swoim mieście innych zwolenników tego cadyka, by wspólnie z nimi stworzyć minian i razem się modlić. Spędzali ze sobą dużo czasu, więc siłą rzeczy ich życie rodzinne schodziło na dalszy plan. Posiadanie rodziny nie przestawało być jednak obowiązkiem religijnym — w tym względzie chasydyzm nie zmienił nic w tradycyjnych wyobrażeniach żydowskich. Jednak związek emocjonalny chasyda z żoną czy dziećmi miał znaczenie drugorzędne. Dlatego w XIX wieku często oskarżano chasydów, że na czas wielkich świąt pozostawiali swoje rodziny bez środków do życia, a sami udawali się z pielgrzymką do cadyka.

Taka ocena więzi w łonie rodziny chasydzkiej dokonywana była jednak często z zewnątrz, przez ludzi, którzy nie rozumieli chasydzkiej duszy. Zachowania bowiem, które postrzegano jako uciążliwe dla rodziny, niekoniecznie były za takie uważane przez najbliższych chasydów: ich żony, dzieci, rodziców. Bardzo często żony chasydów wierzyły, że poprzez religijność męża one same stają się także bardziej religijne. Zgadzały się więc niejako na owe rozluźnione więzi. To, w moim odczuciu, definiuje miejsce kobiet w chasydyzmie. Najważniejsze, by pozwalały swoim mężom praktykować chasydzką religijność. Nie przeszkadzały im w modlitwie, spotkaniach z innymi mężczyznami czy pielgrzymkach do cadyków.

Kobiety nie mogły włączyć się w modlitwę mężczyzn.

W chasydyzmie, podobnie jak w całym judaizmie, kobiety w ogóle nie mają religijnego obowiązku modlitwy. Mężczyzna modli się trzy razy dziennie — kobieta nie musi tego robić, chyba że czuje wewnętrzną potrzebę. Modlitwa kobiet jest jednak zupełnie inna i oczywiście nie mogą one modlić się razem z mężczyznami.

Budowaniu trwałych więzi rodzinnych nie sprzyjał chyba także system wychowania dzieci.

Chasydzki system wychowania niewiele różnił się od tradycyjnego wychowania żydowskiego. Chłopcy po skończeniu czwartego roku życia cały dzień spędzali w szkole — w chederze. Od wschodu do zachodu słońca. W chederze się uczyli, jedli, pracowali, obierając ziemniaki czy pilnując kóz nauczyciela. I tak cały tydzień, wyłączywszy soboty, kiedy obchodzono szabat. W ciągu roku uczniowie mieli tylko dwie tygodniowe przerwy. Rzeczywiście więc tak naprawdę nie byli kształtowani przez matki i klimat rodzinny, ale przez szkołę, która była elementem edukacji religijnej i społecznej. Dziś proces edukacji u chasydów wygląda trochę inaczej.

Czy mógłby Pan na koniec powiedzieć kilka zdań o twórczości literackiej chasydów?

W tradycji chasydyzmu istnieją dwa nurty literatury: piśmiennictwo elitarne i popularne. Pierwsze kontynuuje wątki myśli teologicznej i doktrynalnej judaizmu. To przede wszystkim objaśnienia praw religijnych i komentarze do nich. Praktycznie jednak niczym nie różnią się one od tego samego rodzaju pism niechasydzkich. Ów elitarny nurt piśmiennictwa nie jest więc niczym oryginalnym.

Nurt piśmiennictwa popularnego obejmuje w głównej mierze tak zwane opowieści chasydzkie, czyli historie o cadykach — świętych mężach i cudach przez nich czynionych. Najpierw były one przekazywane wśród chasydów ustnie z pokolenia na pokolenie. Kultura chasydzka była bowiem na początku kulturą ustną. Jednak w latach sześćdziesiątych XIX wieku teksty te zaczęto spisywać i dzięki temu zachowała się bardzo bogata literatura chasydzka. Tego typu opowieści zebrał i wydał między innymi znany żydowski filozof religii Martin Buber. Jego opracowanie z początku XX wieku stało się bardzo popularne i dziś uzyskało wręcz status kanoniczny. Trzeba jednak zaznaczyć, że publikowane przez niego teksty nie do końca są wierne chasydzkiej tradycji, ponieważ chasydzkie opowiadania podporządkował on własnym ideom filozoficznym. Buber tworzył swego rodzaju neochasydyzm, związany z nostalgicznym patrzeniem na chasydyzm z przeszłości. Jak już bowiem mówiłem, dzisiejsi chasydzi to ludzie, którzy wyrośli w zupełnie innych warunkach społeczno-politycznych i kulturowych. To nie jest ten sam świat, choć idee chasydyzmu są nadal w nim kontynuowane.

Chasydyzm powstał na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej. Tradycja ta oraz cały świat żydowski, który został zniszczony w czasie Holokaustu, jest dla nas wielkim zobowiązaniem moralnym.

To zobowiązanie nie tylko w stosunku do Żydów, ale wobec nas samych, wobec naszej polskiej kultury. Największe dzieła literackie XIX wieku zawierają wyraźne wątki żydowskie. Wystarczy wspomnieć chociażby Pana Tadeusza czy Ziemię obiecaną. Choć problem żydowski w nich ujmowany jest w klimacie tamtej epoki i nie może być interpretowany w duchu naszych czasów. Byłby to anachronizm.

Musimy pamiętać, że tradycja żydowska jest częścią naszej tradycji i kultury naszego kraju. Prof. Gershon Hundert, zajmujący się osiemnastowieczną historią Żydów w Polsce, napisał książkę Jews in a Polish Private Town, w której jeden z rozdziałów nosi tytuł Żydzi i inni Polacy. To sformułowanie tylko pozornie paradoksalne. Doskonale ujmuje istotę naszych zobowiązań.

Muszę powiedzieć, że mimo wielu „demonów przeszłości” dziś zaczynamy to coraz bardziej rozumieć. Coraz więcej młodych Polaków — nie-Żydów interesuje się studiami nad kulturą i duchowością żydowską, także chasydzką. Dużą popularnością cieszą się wydziały studiów żydowskich na Uniwersytecie we Wrocławiu, Krakowie, Lublinie czy Warszawie. Uczelnie te mają też żywe kontakty z żydowskimi ośrodkami naukowymi w Izraelu czy Stanach Zjednoczonych. Ciągle powstają nowe ośrodki. Często studia te postrzegane są jako swego rodzaju zobowiązanie intelektualne i moralne. Chasydyzm przecież w całości wywodzi się z ziem polskich i nawet bywa nazywany chasydyzmem polskim. To część także polskiej kultury — powinniśmy ją znać i pielęgnować pamięć o niej. Bez tego do końca nie zrozumiemy naszej przeszłości.

Copyright © by Życie Duchowe 60/2009

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR ... wska2.html

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 19 cze 2016, 09:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.pch24.pl/czekaja-nas-sankcje ... 026,i.html

Naród bezczelnych bandziorów i zbirów. Za krzywdy, jakich dopuścili się na Polsce są nam winni tyle, że nawet bogactwa całej Ziemi to pikuś wobec żydowskich długów względem Polaków.

Kopia artykułu:

Czekają nas sankcje? Forum Koordynacji Restytucji Mienia Żydowskiego chce, by UE naciskała na Polskę
Data publikacji: 2016-06-18 15:30
Data aktualizacji: 2016-06-18 15:59:00

Obrazek
copyright (c) Flash90 2014 / FORUM


Żydzi zintensyfikowali naciski na Polskę w sprawie zwrotu mienia żydowskiego. W Jerozolimie w dniach od 8 do 9 czerwca odbyło się pierwsze Międzynarodowe Żydowskie Forum Koordynacji Restytucji Majątku z Okresu Holokaustu. Uczestnicy spotkania zorganizowanego m.in. przez izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych chcą, by Unia Europejska i rządy innych państw zwiększyły naciski na Polskę, która rzekomo jako jedyny kraj nie zadośćuczyniła Żydom za utratę mienia oraz by traktować zwrot mienia żydowskiego jako kwestię „praw człowieka”.

Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego przekonywała podczas Forum, że niewielkie domy w małych miasteczkach w Polsce może nie są wiele warte, ale „dla ocalałych z Holokaustu, których rodziny niegdyś posiadały te nieruchomości, stanowią wartość bezcenną: mają związek z historią rodziny i ich zwrot może być pewną formą sprawiedliwości”.

Żydzi obawiają się jednak, że szanse na odzyskanie mienia w obecnej sytuacji - gdy wiele dokumentów zostało utraconych i wymierają ocaleni z Holocaustu, a rządy nie chcą wdrożyć przepisów restytucyjnych - maleją w zawrotnym tempie.

- Już wkrótce będziemy żyć w świecie bez ocalałych z Holokaustu – ostrzegał Gideon Taylor, przewodniczący Światowej Organizacji Żydowskiej ds. Restytucji Mienia (WJRO). Dodał, że za chwilę zabraknie osób, które będą mogły wskazać nieruchomości, niegdyś do nich należące.

Taylor wraz ze sztabem prawników i dyplomatów przekonywał podczas Forum, że państwa z Europy Wschodniej, zwłaszcza Polska, które odmawiają uregulowania kwestii zwrotu mienia żydowskiego, de facto „łamią prawa człowieka”. Dlatego zaapelował o silniejszy lobbing na rządy tych krajów, by jak najszybciej wprowadziły odpowiednie przepisy.

- Tu nie chodzi o pieniądze. My domagamy się uczciwości, sprawiedliwości, zwrotu tego, o zostało zabrane - stwierdził Taylor. – Chodzi o symboliczne zadośćuczynienie, które naturalnie nie przywróci żadnej rodzinie utraconego życia - dodawał.

Taylor chwalił Bułgarię, która jako jeden z nielicznych krajów szybko rozwiązała problemy restytucji mienia żydowskiego, tworząc kompleksowy program zwrotu mienia. Na przeciwległym biegunie – jego zdaniem – znajduje się Polska.

- Praktycznie wszystkie inne kraje Europy Wschodniej mają jakieś ustawodawstwa lub fundusz dla ocalałych z Holokaustu. W Polsce pojawiło się szereg pomysłów uregulowania tej kwestii, ale nigdy nie zostały one przyjęte i wdrożone przez rząd – wyjaśnił.

Szef WJRO wezwał naród polski do zmierzenia się z przeszłością. - Chodzi o historię, jak ludzie są postrzegani. Oni [Polacy] uważają się za kraj pokrzywdzony, za ofiarę wojny. Jednak to na terenie Polski miało miejsce wiele makabrycznych zdarzeń. Zginęło tam wielu nie-Żydów, ale także Żydów. Tu po prostu chodzi o zwrot własności, która należała do indywidualnych osób – tłumaczył. – Każdy kraj, który chce iść naprzód - zanim spojrzy w przyszłość - musi zmierzyć się z przeszłością – dodał.

- Ta przeszłość – jego zdaniem - głęboko wpływa na teraźniejszość. Obecnie znaczna część ocalałych z Holokaustu żyje poniżej granicy ubóstwa. Wiele europejskich społeczności żydowskich wspiera ich za pośrednictwem środków finansowych pozyskanych z restytucji żydowskich nieruchomości komunalnych. Żydzi z Polski nie mają tej możliwości.

WJRO współpracuje z wieloma organizacjami nieżydowskimi, domagając się od nich wywierania nacisku na rząd polski pod pretekstem łamania „praw człowieka”.

W pierwszym Forum dotyczącym zagadnień związanych z restytuują mienia żydowskiego uczestniczyli liczni dyplomaci z USA i UE oraz szefowie wszystkich żydowskich organizacji zajmujących się kwestiami restytucji mienia po ofiarach Holocaustu. - Społeczność międzynarodowa nie robi wystarczająco dużo, aby zająć się sprawami pamięci o Holokauście – ubolewał Taylor.

Forum wydało oświadczenie. Domaga się w nim silnego nacisku na rządy krajów Europy Wschodniej, które do tej pory nie przyjęły odpowiednich przepisów: „Jesteśmy dziś świadkami bezprecedensowego wzrostu antysemityzmu, zaprzeczania Holokaustu, wzrostu rasizmu i ksenofobii w Europie, podczas gdy społeczność międzynarodowa nie robi wystarczająco dużo, aby zająć się spuścizną Holocaustu i sprawami restytucji lub rekompensaty za skonfiskowane mienie i utratę praw w czasach Holokaustu (1933-1945)”.

Zgromadzenie pochwaliło „ostatnie pozytywne zmiany w sprawie zwrotu mienia w Serbii, Rumunii i na Łotwie”. Zachęciło te państwa, by dalej czyniły postępy w zakresie restytucji mienia.

Forum domaga się od rządów promowania pamięci o Holokauście (Shoah), zadośćuczynienia, odszkodowania za utracone nieruchomości, dzieła sztuki, dobra kultury zagrabione w czasach Holocaustu poprzez uruchomienie „odpowiedniego programu Unii Europejskiej”. Zaapelowano o naciski instytucji UE i sankcje na „kraje opieszałe”. Zastrzeżono, że bez sankcji UE niezbędnych do wyegzekwowania zwrotu mienia i presji politycznej, rozwiązanie problemu zwrotu mienia żydowskiego nie jest możliwe.

Z wizytą w Izraelu kilka dni temu był polski minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Spotkał się on m.in. z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Minister udzielił też obszernego wywiadu izraelskiej agencji prasowej YNet.

Zapytany o kwestię zwrotu mienia żydowskiego, minister zastrzegł, że restytucja mienia odbywa się od 20. lat w Polsce i Żydzi mogą się domagać zwrotu majątku na takiej samej zasadzie, jak każdy, to znaczy dochodząc swych roszczeń w sądach powszechnych. Dodał, że restytucja mienia żydowskiego nie powinna być traktowana jako element polityki międzynarodowej. Nie powinna być też postrzegana jako problem w stosunkach polsko-żydowskich, dlatego, że tylko ok. 15 proc. osób potencjalnie zainteresowanych zwrotem mienia stanowią Żydzi mieszkający obecnie poza granicami Polski. Pozostałe 85 proc. osób to nieżydowscy obywatele Polski. Dodał, że zwrot mienia jest procesem, w którym pochodzenie etniczne lub religijne nie ma znaczenia. Polskie prawo traktuje wszystkich w ten sam sposób.

Zapytany z kolei o cel swojej wizyty, minister odparł, że chodzi o omówienie m.in. polskiego zaangażowania na Bliskim Wschodzie, walkę z terroryzmem, współpracę w zakresie bezpieczeństwa, pozyskanie izraelskiej technologii dla przemysłu obronnego, stworzenie pokojowych rozwiązań konfliktów w południowym sąsiedztwie UE i zintensyfikowanie dwustronnych kontaktów na najwyższym szczeblu z Izraelem oraz innymi partnerami na Bliskim Wschodzie, w tym z Egiptem, Jordanią, Libanem i Palestyńczykami przed zaplanowaną na listopad wspólną sesją rządów Polski i Izraela G2G, a także przygotowanie zbliżającej się wizyty polskiego prezydenta w Izraelu, Palestynie i Jordanii.


Omawiano również kwestie relacji z Rosją. Minister potwierdził, że stosunki polsko-izraelskie mają „specjalny, uprzywilejowany charakter”.


Źródło: timesofisrael.com, ynetnews.com

AS

Read more: http://www.pch24.pl/czekaja-nas-sankcje ... z4C0mFPXS1


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi narodem rasistowskim
PostNapisane: 17 lip 2016, 07:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7496
Lokalizacja: Podlasie
Polakożerca i faszysta Gross nadaje w niemieckim tygodniku!

Obrazek

Gross niewątpliwie ma wszystkie istotne cechy wytrawnego faszystowskiego, czy bolszewickiego agitatora: fanatyzm, dogmatyczna zatwardziałość, pisanie z tezą, chęć dobicia ideologicznych „wrogów’ za wszelką cenę, pieczołowite szukanie na nich jakichś „haków”. Towarzyszą temu odpowiednie obrzydliwe zestawienia, typu porównań z mordercami prezydenta Narutowicza – pisze prof. Jerzy Robert Nowak na łamach tygodnika Warszawska Gazeta.

Czołowy zagraniczny polakożerca Jan Tomasz Gross zadał kolejny cios swym polskim wielbicielom takim jak A. Michnik, P. Śpiewak, H. Woźniakowski, czy ks. A. Boniecki. W najnowszym numerze finansowanego przez Niemców tygodnika T. Lisa „Newsweek” Gross dał prawdziwie kompromitujący i ośmieszający go wywiad. Trudno wręcz sobie wyobrazić, jak zwolennicy Grossa w Polsce połkną kolejną taką żabę po zeszłorocznym wywiadzie Grossa w „Die Welt”. W wywiadzie tym Gross poszedł dosłownie na całość w insynuacjach i inwektywach na temat PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego. Bez skrupułów mnoży oskarżenia o faszyzm pod adresem rządów PiS-u w Polsce. Czytamy m.in.:

- „To, co się dzisiaj dzieje, jest kontynuacją procesu zapoczątkowanego zabójstwem prezydenta Narutowicza (…) Pyta pani, czy Kaczyński jest antysemitą, ale jego hurranacjonalizm, przejawiający się choćby w sposobie mówienia o uchodźcach, to odwołanie do nazistowskiego języka antysemickiego.(Podkr.- J.R.N.) Pasożyty i pierwotniaki prezesa PiS brzmią przecież jak „Żydzi, wszy, tyfus plamisty”. W Polsce takie słowa mają nie tylko obrzydliwy, ale też morderczy w swych implikacjach wydźwięk. Eksploatują antysemityzm, by zmobilizować nienawiść(…) PiS nie ma żadnej ideologii. Odwołuje się raczej do faszyzmu z okresu międzywojennego, do agresywnego nacjonalizmu, ubierając swój przekaz w szaty krzywdy zbiorowej (…) Faszyzm wprowadził do dyskusji publicznej język, w którym nie ma możliwości rozmowy o meritum. O tym , jak się mają wypowiadane słowa do rzeczywistości. Wkład Kaczyńskiego i jego najbliższego otoczenia w polską debatę jest taki sam”.

I cóż powiedzieć na te wszystkie brednie Grossa, z taką furią nagłaśniane w „Newsweek-u”?

Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w tekście prof. Jerzego Roberta Nowaka na łamach najnowszego numeru tygodnika Warszawska Gazeta!

E-wydanie: https://wogoole.pl/lipiec/270-warszawsk ... 82016.html

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/40 ... -tygodniku

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 537 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /