Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Europejski Dom Wariatów
PostNapisane: 18 wrz 2017, 07:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30739
Unijne błazny reprezentujący lewicę, a władający obecnie (czyt. chwilowo) UE bawią się ludźmi, czyniąc z nich podobnych sobie idiotów, degeneratów, materialistów i tchórzy. Ich świat to sodomiczna rozpusta, walka z katolicyzmem, korupcja i trzymanie się władzy.
Wszystko i wszyscy, którzy w dzisiejszych czasach zachowują jeszcze normalność są ich wrogami i są bezwzględnie niszczeni.
Świadomie nie dotykam tu celu w jakim zorganizowano UE, a skupiam się na sposobie realizacji tego celu.
Wszędzie gdzie likwiduje się człowiekowi jego człowieczeństwo, stoi za tym perfidne, planujące dalekosiężnie zło.


Rządy PiS – temat zastępczy Komisji Europejskiej

Ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

NSZZ „Solidarność” apeluje do Komisji Europejskiej o wstrzemięźliwość i zaprzestanie ataków na Polskę w związku z obniżeniem przez rząd wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Wbrew temu, co twierdzi, polskie kobiety nie czują się w związku z tym faktem dyskryminowane...
– Na początku może mała dygresja: jako poseł byłem na sali plenarnej Sejmu RP, kiedy ówczesny minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz uzasadniał podwyższenie wieku emerytalnego polskich kobiet, jeśli chodzi o te, które pracują na roli, o 12 lat, natomiast dla pozostałych do 67. roku życia w taki oto sposób. Cytuję z pamięci: kobiety domagają się podwyższenia wieku emerytalnego, a przez to, że będą pracować dłużej, będą szczęśliwsze i zdrowsze. Dzisiaj PSL – zanikowa partia – mówi, że to PiS podnosi wiek emerytalny dla rolników, co w zestawieniu z faktami brzmi komicznie. Z podobną hipokryzją mamy dzisiaj do czynienia również na poziomie Komisji Europejskiej. Może warto byłoby, gdyby ktoś z KE – może nie sam przewodniczący Juncker, bo to mogłoby być dla niego zbyt trudne, ale ktoś inny z tego szerokiego gremium – zechciał dokładnie przeanalizować wiek emerytalny kobiet i mężczyzn w poszczególnych krajach Unii. Wówczas okazałoby się, że w wielu przypadkach ten wiek jest różny, co więcej, jest on niższy od tego, który od października będzie obowiązywał w Polsce.

Może KE ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, bo minister Elżbieta Rafalska wyjaśniała w szczegółach ideę i zasady de facto powrotu do wieku emerytalnego, który w 2012 r. podwyższyła Platforma?
– Zgadza się to, co dzisiaj robi rząd Prawa i Sprawiedliwości, to nic innego jak przywrócenie wieku emerytalnego 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn, który obowiązywał przed „reformą” Platformy i tzw. Polskiego Stronnictwa Ludowego. KE ma problemy m.in. z czytaniem ze zrozumieniem, bo rząd premier Beaty Szydło nie zmusza ani mężczyzn, ani kobiet do przechodzenia na emeryturę. Jest to prawo, przywilej, z którego można skorzystać lub nie. Jak widać, wiele osób chce z tego prawa skorzystać z uwagi na stan zdrowia itd. Jednak wiele osób pozostanie w pracy i dobrze. Nie wyobrażam sobie np. pielęgniarki, która miałaby do 67. roku życia opiekować się pacjentami, często obłożnie chorymi, podnosić ich, przewijać czy robić im zastrzyki, pobierać krew itp. Podobnie jak nie wyobrażam sobie w tym wieku górnika pracującego pod ziemią przy wydobyciu węgla. Natomiast opowieści, jakich przez osiem lat musieli wysłuchiwać za rządów Platformy, że każdy musi pracować dłużej, okazuje się, że można włożyć między bajki, chyba że ktoś nigdy nie pracował i nie wie, co to znaczy. Co by nie powiedzieć, mamy ewidentne mieszanie się KE w wewnętrzne sprawy państwa polskiego. Jeśli chodzi o wiek emerytalny, to jest zapis w Konstytucji RP, a zatem wszystko wskazuje, że elitom brukselskim nie podoba się nawet ustawa zasadnicza. Na to trzeba patrzeć z przerażeniem i jeśli w takim kierunku ma iść dalej UE, jeśli mamy się tylko podporządkowywać coraz to nowym dyrektywom, nakazom czy zakazom, które są formułowane niemal każdego dnia, to może być nam nie po drodze z Brukselą.

Wspomniał Pan, że w wielu krajach UE jest podobny wiek przechodzenia na emeryturę, dlaczego zatem KE ingeruje tylko w sprawę obniżenia wieku emerytalnego w Polsce?
– Komisarze unijni, wysocy urzędnicy z Brukseli pójdą na emeryturę w wieku bodajże 62 lat. I jakoś im to nie przeszkadza. Nikt z tych unijnych dygnitarzy nie protestuje. KE jakoś nie ingeruje w sprawy wewnętrzne państw Beneluksu. Natomiast jeśli chodzi o Polskę, to kiedyś niejaka Elżbieta Bieńkowska, ówczesna wicepremier, powiedziała, co prawda w innym kontekście, że taki mamy klimat. Dzisiaj ten klimat wobec Polski niestety jest bardzo nieprzychylny, jeśli chodzi o stanowisko KE. Obecny polski rząd i formacja, która w Polsce sprawuje władzę, nie powiem, że jest znienawidzony przez KE, ale z całą pewnością wywołuje panikę w jej szeregach. Stąd angażuje się środki finansowe, ale też stosuje się metody prawne czy pozaprawne, ażeby tylko osłabiać Polskę – państwo rządzone, i to z dobrymi efektami, przez PiS. Mimo tej całej wrogiej propagandy przeciw Polsce rzeczowe, konkretne informacje przedostają się jednak do opinii publicznej, czego dowodem jest ostatnio chociażby Hiszpania. Przerażenie KE powoduje widmo imigracji muzułmańskiej oraz widmo kryzysu finansowego i gospodarczego.

Przecież mówi się, że strefa euro odnotowuje wzrost gospodarczy?
– Ogółem owszem, natomiast ten średni rozwój gospodarczy wynika z rozwoju gospodarczego przede wszystkim Niemiec. Natomiast w pozostałych krajach jest marazm. Dochodzi do recesji, do gigantycznego zadłużenia, dochodzi do przekraczania deficytu budżetowego i jakoś KE tego nie zauważa, nie ma też mowy o wprowadzaniu procedury nadmiernego deficytu wobec Włoch czy Francji. KE oraz struktury PE odwracają uwagę Europy od spraw najistotniejszych, przerzucając zainteresowanie wbrew wszelkiej logice, tworząc temat zastępczy, jakim jest Polska. Do atakowanej Polski dołączają też Węgry, Czechy czy wspomniana już Hiszpania, co być może spowoduje, że wprawdzie późno, ale ten czas otrzeźwienia jednak dotrze do tych, którzy sprawują władzę.

Czy są jakiekolwiek podstawy prawne do tego typu ataków, bo jak stwierdził Jacek Saryusz-Wolski, Polska ma prawo ustalać wiek emerytalny według własnej woli?
– Gwarantują to traktaty. Sprawy szeroko pojętego bezpieczeństwa wewnętrznego, polityki zagranicznej, szerzej rozumianego socjalu łącznie z ochroną zdrowia gwarantują traktaty. Są to bowiem domeny prawa krajowego, a nie wspólnotowego. Zgodnie z zapisem traktatowym KE czy szerzej UE nie może się mieszać w te sprawy, bo nie ma żadnych podstaw prawnych.

Zatem Frans Timmermans, atakując Polskę, nie nadużywa nie tylko swoich kompetencji, ale też – jak Pan zauważył – unijnego prawa?
– Frans Timmermans nie tylko, że nadużywa prawa europejskiego wobec Polski w dwojaki sposób w sensie ściśle prawnym, ale również w sensie politycznym, ale on to prawo łamie. Atakując Polskę w taki, a nie inny sposób, dopuszcza się bezprawia. Ale jaka jest obecna UE, jaki jest przewodniczący Jean-Claude Juncker czy jego przyboczny Frans Timmermans, tego mogliśmy doświadczyć w minionym tygodniu podczas debaty na forum europarlamentu, kiedy w środę szef KE wygłosił doroczne orędzie o stanie Unii, które było jak zresztą zwykle pełne frazesów. Towarzyszyła temu debata nad stanem i przyszłością Wspólnoty. Po trzech godzinach debaty i wielu wypowiedziach, gdzie padła ponad setka konkretnych pytań, przewodniczący Juncker nie odpowiedział na żadne pytanie, uznał, że ma dość, że boli go kręgosłup, wobec czego wstał, zabrał z pulpitu swoje manatki i najzwyczajniej wyszedł. Choćby takie podejście bądź co bądź szefa tej unijnej instytucji pokazuje jej stan.

Skoro poruszył Pan temat tego orędzia o stanie i przyszłości UE, to padła tam jeszcze jedna kwestia, mianowicie dotycząca połączenia stanowisk szefa Komisji Europejskiej i szefa Rady Europejskiej. Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?
– Można to uznać za przebłysk, głos rozsądku, a być może chęć uniknięcia dalszego blamażu i kompromitacji. Jeśli bowiem na stanowisku szefa RE nie ma nic do roboty bądź jeśli funkcję tę sprawuje człowiek znany z wrodzonego lenistwa, stąd bardziej wygląda to na funkcję dekoracyjną i to jest jakby jednak kwestia. Druga dotyczy obecnego szefa KE, który jaki jest, każdy widzi, to aż się prosi, aby te dwa stanowiska połączyć w jedno. Pod warunkiem, że do wyboru zostanie dopuszczony mądry, rzeczowy, odpowiedzialny i pracowity polityk, a więc człowiek z cechami, których na próżno szukać u Donalda Tuska czy Jean-Claude’a Junckera. Ponadto jest jeszcze jeden warunek, mianowicie, żeby tę propozycję wcielić w życie, musi zostać otwarty traktat unijny. Dla porównania przypomnę, że kiedy my mówiliśmy – jeszcze w ubiegłym roku – o konieczności czy raczej o potrzebie otwarcia traktatu i rozpoczęcia dyskusji, to odsądzano nas od czci i wiary. Dzisiaj, kiedy Juncker zgłasza pomysł – Angela Merkel zresztą ma podobne zdanie – o konieczności otwarcia debaty nad traktatami unijnymi, to wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Mamy zapowiedź wyjazdu do Brukseli delegacji NSZZ „S” z tą tylko różnicą, że związkowcy wybierają się tam, aby bronić Polski, a nie donosić na Polskę, jak to wciąż robią politycy tzw. totalnej opozycji…
– To jest zasadnicza różnica i jeśli do takiej wizyty dojdzie, to z całą pewnością tam w Brukseli będziemy razem z „S”. Natomiast jeśli chodzi o totalną opozycję, nie tylko tę z polskiego parlamentu, ale tę z europarlamentu, to muszę przyznać, że nigdy od europosła z Niemiec, Francji, Włocha, Hiszpana czy jakiegokolwiek innego nie słyszałem, żeby mówił o sobie, że jest Europejczykiem. Każdy z nich mówi i podkreśla, że jest Niemcem, Francuzem, Włochem, Hiszpanem itd. Jeśli zaś chodzi europosłów z Polski – tych z tzw. totalnej opozycji – mówią o sobie, że są Europejczykami. Wstydzą się polskości, wstydzą się Polski i trudno to w ogóle komentować. Może byłoby lepiej, gdyby po prostu zamilkli. Natomiast to, co robią, kiedy o Polsce, nie o rządzie, ale o Polsce, mówią bardzo źle podczas posiedzeń różnego rodzaju komisji, pokazuje ich prawdziwe intencje, których wcale nie skrywają. Tymczasem rząd PiS został wybrany w demokratyczny sposób przez Naród. To demokracja bez żadnych machlojek doprowadziła do utworzenia rządu Zjednoczonej Prawicy.

Podobno w październiku w PE ma się odbyć debata w obronie funkcjonariuszy bezpieki reżimu komunistycznego rzekomo dyskryminowanych przez rząd PiS…
– SLD w Polsce, ale też przedstawiciele tego ugrupowania w PE, robi wszystko, żeby przebić szklany sufit, który jest na progu pięciu procent poparcia społecznego umożliwiający politykom tej formacji powrót do Sejmu. Widocznie oszacowali, że tych rzekomo poszkodowanych ubeków i esbeków jest tylu, że uzyskując ich głosy, przekroczą próg wyborczy. Żałuję, bo przecież znam tych eurodeputowanych, że nigdy nie wstawili się za ofiarami prześladowanymi przez komunistyczny aparat represji, a dzisiaj upominają się o oprawców, którzy katowali bohaterów polskiej wolności.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... skiej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Europejski Dom Wariatów
PostNapisane: 20 paź 2017, 08:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30739
Jakkolwiek szczytnymi ideałami okadzano proces tworzenia się UE, to sądzę, że prawdziwy cel tego tworu jest realizowany obecnie.
Tu w tym Lewackim Kołchozie Narodu Niemieckiego, nikt nie myśli inaczej jak tylko poprzez pryzmat własnych korzyści, kosztem reszty.
Tu już nie ma co naprawiać. Można udać zadumę nad dalszymi losami UE, dla zmyłki, bo lewacko - niemiecki cel uświęca lewacko - niemieckie środki. Ale my normalni musimy na ten teatr, a raczej cyrk, lub kabaret patrzeć realistycznie i ponad propagandowo.


Wyciągnąć wnioski z błędów

Z Jadwigą Wiśniewską, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

W jednym ze swoich komentarzy powiedziała Pani, że nasilają się ataki na Polskę. Jak dziś wygląda to z perspektywy Brukseli?
– Żałośnie...! Zachowania eurodeputowanych pracujących na jak najgorszy wizerunek państwa, które zgodnie z powierzoną im przez wyborców misją mają za zadanie reprezentować, mogą wywoływać w ludziach tylko jeden rodzaj reakcji – żal. I chociaż dla niektórych eurokratów takie rozgrywanie spraw Polski przez tzw. opozycję totalną jest po prostu wygodne, to wcale nie oznacza, że części deputowanych Platformy stawia się pomniki w Brukseli. Spójrzmy zresztą prawdzie w oczy – budowanie narracji o Polsce jako państwie rzekomo „totalitarnym” – ponieważ kobiety mogą tu przejść na emeryturę wcześniej niż mężczyźni – to przecież czysty absurd.

Czy to oznacza, że mamy powrót do starej, sprawdzonej metody „ulica i zagranica”?
– Prawdę mówiąc, mam wrażenie, że to podburzanie „ulicy i zagranicy” już od dawna jest jedyną metodą, z jakiej Platforma Obywatelska korzysta w budowaniu swojej pozycji przede wszystkim w kraju. Ostatnio okazało się przecież, że posłowie Platformy postanowili przyłączyć się do protestu młodych lekarzy – pomimo tego, że w ciągu ośmiu lat swoich rządów nie zrobili dla poprawy ich sytuacji i sytuacji w ochronie zdrowia absolutnie nic. Dlatego tu nie ma mowy o żadnym powrocie do starych metod – oni po prostu nie potrafią inaczej.

Jacek Saryusz-Wolski wprost uważa, że nie byłoby ataków na Polskę, gdyby nie wręcz błagania tzw. totalnej opozycji. Co więcej, twierdzi, że rezolucje Komisji Europejskiej były pisane przez polityków z Warszawy…
– Europoseł Jacek Saryusz-Wolski, obecnie niezrzeszony, wiele lat był członkiem Platformy, przez jakiś czas nawet jej wiceprzewodniczącym. Doskonale zna to środowisko. Jeśli w okolicznościach tak głębokiego sporu politycznego zdecydował się wyjść z Platformy, zarzucając jej hipokryzję i występowanie przeciwko polskiej racji stanu, to nie była to pomyłka. Polska i zagraniczna opinia publiczna otrzymały wyjątkowo jednoznaczne potwierdzenie tego, co deputowani Prawa i Sprawiedliwości mówili już od dawna, a mianowicie, że do sporu z Unią Europejską nigdy nie doszłoby, gdyby nie urażona duma polityków Platformy, którzy nie potrafili pogodzić się z wolą Polaków i w konsekwencji ze swoją przegraną w wyborach na jesieni 2015 r.

Kto obecnie ze strony UE stoi za atakami na Polskę, zwłaszcza że Jean-Claude Juncker – przynajmniej oficjalnie – wydaje się bardziej wstrzemięźliwy od swojego zastępcy? A może to tylko gra w dobrego i złego policjanta…?
– Z pewnością Frans Timmermans, który nie stoi na czele Komisji Europejskiej, a jedynie zawiaduje określonym wycinkiem jej działalności, w swoich wypowiedziach może pozwolić sobie na więcej niż Jean-Claude Juncker – twarz instytucji o najpotężniejszych uprawnieniach w całej UE. Nie bez przyczyny to właśnie wiceprzewodniczący Timmermans stwierdził, że monitorowanie sytuacji w Polsce jest jego „osobistą misją”, choć ciężko wyobrazić sobie, aby to „powołanie” realizował bez wiedzy swojego bezpośredniego przełożonego. Pod tym względem obserwacja pana redaktora jest jak najbardziej trafna. Jeśli zaś chodzi o porównanie obu panów do policjantów starających się wymusić zeznania za pomocą radykalnie odmiennych metod – nie dajmy się ponieść złudzeniom. Nie zapominajmy, że, po pierwsze, nie naruszono zasad państwa prawa. Po drugie, nikogo nie trzeba tu przekonywać do przedstawienia faktów – wszystkie wyjaśnienia zostały przesłane do Brukseli przez rząd już dawno temu.

W listopadzie na forum europarlamentu ma się odbyć kolejna debata o Polsce, pierwotnie planowana na dzisiaj – 19 października. Czy ta zwłoka oznacza, że paliwo się powoli wyczerpuje i trwa szukanie nowych bodźców…?
– Unijni urzędnicy zrozumieli, że nie ma sensu debatować o przepisach nieistniejących jeszcze ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Przypomnę tylko, że rok temu w przypadku obywatelskiego projektu ustawy zakazującej aborcji brak przysługujących UE kompetencji nie stanowił dla europarlamentu przeszkody w zorganizowaniu okolicznościowej debaty. Jest to zatem pewien intelektualny postęp, ale wciąż mam nadzieję, że nie jest to szczyt możliwości unijnych instytucji.

Czy istnieje kres działań KE przeciwko Polsce? Czy unijni decydenci są aż tak bezrefleksyjni, że nie widzą, że ta droga atakowania Polski wiedzie donikąd?
– Żarty na bok, panie redaktorze. Tak jak już powiedziałam – nie tracę nadziei na otrzeźwienie wśród brukselskich elit. Jeśli nie przemawiają do nich argumenty prawne, to być może przemówią do nich twarde dane pochodzące z samej UE. Według ostatniego raportu Eurostatu Polska jest na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej pod względem ograniczania ubóstwa. Dane gospodarcze, wzrost PKB, spadek deficytu to efekty sprawnego działania rządu. Polska gospodarka rozwija się coraz szybciej. Poprawia się komfort życia Polaków, to wszystko zasługuje na uznanie.

Przed dzisiejszym szczytem Rady Europejskiej w Brukseli na zaproszenie Jean-Claude’a Junckera w sprawie imigrantów wczoraj spotkali się premierzy państw V4. Czemu zawdzięczać ten „zaszczyt”, w czyim imieniu działa Juncker, a może zaczyna się kolejny front mający zmiękczyć stanowisko V4 w sprawie imigrantów?
– Niezależnie od tego, czy zechcemy uznać to za zaszczyt czy też zwykłą formalność, nie ulega wątpliwości, że skierowanie zaproszenia do premierów państw V4 pokazuje traktowanie Grupy Wyszehradzkiej jako funkcjonującej w UE wspólnoty interesów, z którą warto i należy rozmawiać. To szczególnie ważne, biorąc pod uwagę, w jakim kierunku podążają prace m.in. nad rewizją dyrektywy o ochronie pracowników delegowanych. Zapewne podczas tego spotkania poruszono kwestie kryzysu migracyjnego. Tak więc przedstawiciele państw Grupy Wyszehradzkiej mieli możliwość zaprezentowania wspólnego stanowiska w tej kwestii.

W jakim kierunku zmierza UE, jak widzi Pani przyszłość Wspólnoty, coraz bardziej podzielonej, skłóconej?
– Jestem przekonana, że poważny kryzys wcale nie oznacza porażki, lecz pozwala nabrać większego doświadczenia. Z obecnego wirażu Unia Europejska może wyjść silniejsza i mądrzejsza – o ile tylko zechce, w odpowiednim czasie, wyciągnąć wnioski z własnych błędów.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ledow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Europejski Dom Wariatów
PostNapisane: 26 lis 2017, 17:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30739
Wyrzućmy Francję, Belgię, Niemcy, Szwecję itd. z UE

Jakiś czas temu pisałem, że Polska powinna być gotowa za x lat na opuszczenie Unii Europejskiej, po tym jak dostarczająco się nachapie funduszami, a jednocześnie społeczności zachodnioeuropejskich krajów zupełnie zbzikują.

Myślałem, że to będzie za 20-30 lat, ale społeczności zachodnioeuropejskie zbzikowały szybciej, niż myślałem, a żadne pieniądze nie są warte integrowania się z tymi debilami.

Ale tak się zastanawiam. Dlaczego to my mamy opuścić Unię Europejską. Dla mnie teoretycznie wartości europejskie są bliskie. Podobnie jak dla wielu innych Polaków, a także Chorwatów, Łotyszy, Rumunów itd.

A, że zachodni Europejczycy zamiast być dumnymi Europejczykami, wolą być cwelami? No cóż, w takim razie może to ich powinno się wyrzucić z Unii Europejskiej - mam tu na myśli przede wszystkim Francję, Belgię, Luksemburg, Holandię, Niemcy, Danię, Szwecję, być może także Włochy i Grecję - generalnie znaczną część tzw. starej UE, krajów członkowskich będących w UE jeszcze przed przystąpieniem Polski i innych prawilnych krajów.

Ostatnie niesnaski na linii Francja - Polska pokazują, że Unia Europejska jest za mała na te 2 kraje. A ja myślę, że Warszawa obecnie wygląda jak Europa. A Paryż? No cóż...

Opublikowano: 26.11.2017 10:02.

https://www.salon24.pl/u/mecenaskdmnowa ... e-itd-z-ue


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Europejski Dom Wariatów
PostNapisane: 27 kwi 2018, 17:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30739
Czeka nas kolejny podatek?

W Brukseli trwają prace nad nowym legislacyjnym rozwiązaniem, którego jedynym skutkiem będzie wzmocnienie politycznej i ekonomicznej hegemonii Niemiec w Unii Europejskiej.

Już jutro komitet COREPER, składający się ze stałych przedstawicieli państw członkowskich Unii, zajmie się projektem zmian w dyrektywie o prawie autorskim, które zakładają wprowadzenie specjalnej opłaty od linków zamieszczanych w internecie. Ma to być kolejny etap na drodze do utworzenia Jednolitego Rynku Cyfrowego.
Opłata uderzyłaby nie tylko w blogerów czy mniejszych wydawców, ale również w operatorów wyszukiwarek internetowych. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę pozycję niemieckich koncernów prasowych na europejskim rynku, nietrudno o identyfikację największego, jeśli nie jedynego realnego beneficjenta takiego rozwiązania.

Sprawa ma jednak wymiar nie tylko gospodarczy. Podatek wzmocni bowiem pozycję dużych podmiotów, czyli – mówiąc wprost – politycznego mainstreamu, którego medialną dominację dopiero co udało nam się w Polsce osłabić.

Jest to zatem walka nie tylko o pieniądze, ale także – a może przede wszystkim – o wolność słowa, o swobodę działania w internecie, o pluralizm w debacie publicznej.

Dziwić w całej sprawie mogą dwie rzeczy. Po pierwsze, zachłanność koncernów, które dzięki linkom odsyłającym do ich stron i tak osiągają lepsze wyniki czytelnictwa, które z kolei przekładają się na dodatkowe dochody z reklam. Po drugie, pasywność rządów poszczególnych krajów. Czy politycy w innych niż Berlin stolicach czekają, aż po ulicach europejskich miast rozleją się protesty jak przeciw ACTA w styczniu 2012 roku? Sprawa jest wcale nie mniej bulwersująca.

Dr Marian Szołucha

https://naszdziennik.pl/swiat/196779,cz ... datek.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /