Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 620 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 05 lip 2016, 09:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/07/0 ... graniczne/

Komisja Europejska pozywa Polskę! Powód? Na biopaliwie zarabiają polskie firmy, a nie zagraniczne!
Posted by Marucha w dniu 2016-07-03 (niedziela)

Kolejne chore i nielogiczne, globalistyczne i biurokratyczne interesy wygrywają w Brukseli. Komisja Europejska zdecydowała się pozwać Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Powód?
Unii Europejskiej nie podoba się, że polscy producenci biopaliw, zaopatrują się głównie u polskich dostawców biokomponentów!
Czy potraficie zrozumieć takie myślenie? Unia Europejska chce narzucić polskim producentom, gdzie mają kupować, u jakich dostawców! Przecież to chore!
Wszystko zaczęło się od upomnień, później w 2014 roku przesłano polskiemu rządowi „umotywowane stanowisko”.
Do tej pory odbyło się bez oficjalnych pozwów. Polscy producenci biopaliw mówią o skandalu i są oburzeni. I mają rację.

http://polskaniepodlegla.pl

To wcale nie jest chore z punktu widzenia Unii Europejskiej. Polska ma być parobkiem, który nie śmie zarabiać i mieć własne pieniądze. Nie mogę sobie wyobrazić, by Komisja Europejska odważyła się przesłać takie „umotywowane stanowisko” Niemcom czy Francji. Ale ponieważ polskojęzyczne władze pozwalają pomiatać Polską, to jasne, że każdy kto chce, z tej możliwości korzysta.
Admin


AlexSailor said
2016-07-03 (niedziela) @ 12:44:12
@Rafal Z
Po takim pozwie powinno być natychmiastowe żądanie odwołania odpowiedzialnych komisarzy KE, a nawet całej KE, oraz wszczęcia śledztwa w kierunku skorumpowania tychże.
A jak nie, to ZERO składki i natychmiastowa procedura wyjścia z kołchozu zaczynająca się od uwalenia WSZELKICH niekorzystnych dla nas przepisów narzuconych przez KE.
I jakiekolwiek zablokowanie rynku UE dla Polskich produktów po uwaleniu tychże, powinno natychmiast skutkować zamknięciem polskiego rynku.
Ale co tu dożo gadać.
Spadliśmy do rango kraju nawet nie trzeciego świata, ale czwartego – to jest jawnej kolonii, który zarządzany jest z metropolii przez lokalnych kacyków opływających w dostatki i zabawiających naród różnymi sztukami.



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 07 lip 2016, 07:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://newsweb.pl/2016/07/06/juncker-os ... amy-video/

A Polska posłusznie wykonuje polecenia takich ludzi.

Kopia artykułu:

Juncker oszalał? “Przywódcy obcych planet boją się o losy UE”. Mamy VIDEO!
lip 6, 2016

Obrazek

“Przywódcy obcych planet boją się o losy UE” – powiedział Jean-Claude Juncker w Parlamencie Europejskim. Szef Unii Europejskiej wypowiadał się w języku francuskim, ale przemówienie wielokrotnie przetłumaczono na angielski.

O sprawie coraz głośniej huczy światowy internet. Wypowiedź Junckera z przymrużeniem oka traktują szczególnie miłośnicy zjawisk paranormalnych. “Juncker rozmawiał z przywódcami innych planet?” – pytająco brzmi tytuł filmu, który przedstawiamy poniżej.

“Musimy być świadomi, że ci, którzy obserwują nas z daleka, są zmartwieni. Widzieliśmy i słyszeliśmy wielu przywódców innych planet. Są bardzo zaniepokojeni, ponieważ zadają pytania dotyczące tego, jaka będzie Unia Europejska. Więc musimy zabezpieczyć Europejczyków, jak również tych, którzy obserwują nas z daleka” – cytują Junckera m.in. wearechange.org i katehon.com.

https://www.youtube.com/watch?v=QM-KVAX ... r_embedded

Wielu internautów komentuje zajście zarzucając Junckerowi, że przemawiał po spożyciu alkoholu. Choć polityk słynie ze swoich globalistycznych, często irracjonalnych wypowiedzi, to sposób jego mowy w tej sytuacji zaniepokoił wielu.

Mimo, iż wypowiedź Junckera miała miejsce 28 czerwca, do tej pory nie wspomniały o niej żadne media głównego nurtu. Jedynym wytłumaczeniem dla przewodniczącego KE jest zwykłe przejęzyczenie. Mógł on mieć na myśli “d’autres pays”, czyli „innych krajów”, zamiast użytego przez siebie “d’autres planètes” oznaczającego „inne planety”.

Jednakże nawet francuskojęzyczni obserwatorzy przyznają, że – jak na ich ucho – jako pierwsza narzuca się myśl, że jeden z najważniejszych polityków UE opowiada o kontaktach z obcymi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 08 lip 2016, 10:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawapolityka.pl/2016/07/komisja ... -odwolana/

Komisja Europejska zostanie odwołana?
Autor: Paweł Kubala Data: Lipiec 07, 2016 0 Comments

Prezes Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego zasiadający w klubie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, przedstawił na forum klubu wniosek o odwołanie Komisji Europejskiej.


Jean-Claude Juncker.
Fot. Wikimedia Commons


Marek Jurek jest jednym z pięciu europosłów należących do Europejskiego Chrześcijańskiego Ruchu Politycznego (ECPM) – europejskiej partii politycznej, zasiadającej w Parlamencie Europejskim w klubie EKR. Już wcześniej apelował o dymisję Komisji Europejskiej, teraz przedstawił projekt wniosku w tej sprawie.
Pełna treść dokumentu:
Parlament Europejski
– uwzględniając art. 17 ust. 8 Traktatu o Unii Europejskiej i art. 234 TFUE,
– uwzględniając art. 119 Regulaminu,
A. mając na uwadze, że decyzja Wielkiej Brytanii o odejściu z Unii Europejskiej otwiera największy kryzys w historii europejskiej integracji
B. mając na uwadze, że w okresie narastania tego kryzysu kierownictwo Komisji Europejskiej otwierało w Unii Europejskiej nowe pola konfliktów z poszczególnymi państwami Unii Europejskiej
C. mając na uwadze, że kierownictwo Komisji Europejskiej ponosi bezpośrednią odpowiedzialność zarówno za eskalację kryzysu imigracyjnego i związane z tym dramaty ludzkie, jak i za gwałtowne spory wewnątrz Unii Europejskiej, wywołane skrajnymi propozycjami forsowanymi przez Komisję w kwestii polityki imigracyjnej
D. mając na uwadze, że działania Komisji wobec Polski w sposób wyraźny uzurpowały sobie kompetencje zastrzeżone traktatowo dla mechanizmu międzyrządowego realizowanego przez Radę Europejską
E. mając na uwadze niezdolność obecnego kierownictwa Komisji Europejskiej do zaproponowania rzeczywistych zmian w polityce Unii Europejskiej
1. uznaje, że Komisja Europejska ponosi wielką część odpowiedzialności za obecny kryzys współpracy europejskiej
2. uchwala wotum nieufności dla Komisji
3. zobowiązuje swojego przewodniczącego do przekazania niniejszego wniosku o wotum nieufności, jak również do poinformowania przewodniczącego Rady i przewodniczącego Komisji o wyniku głosowania nad tym wnioskiem na posiedzeniu plenarnym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 09 lip 2016, 12:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Spinelli - to nie z importu lek

Spinoza to nie z importu lek – tak śpiewali Starsi Panowie Dwaj. Ale dzięki ich piosence mniej obeznani z filozofią mogli się dowiedzieć o istnieniu myśliciela o tym właśnie nazwisku.

Ufam, że dzięki temu felietonowi ktoś może zainteresuje się kim był niejaki Spinelli. A był to cwany komunista, taka trucizna z importu. Zdawał sobie sprawę, że syty Zachód Europy nie łyknie ciemnoty o walce klas. Trzeba tym społeczeństwom przygotować coś szczególnego, po czym się już nigdy nie pozbierają.

Euro-kołchoz powinien zostać zorganizowany na wzór kotła ze smołą, z którego nie ma ucieczki. Dlatego po niespodziewanej dezercji Wielkiej Brytanii należy przyspieszyć i zmaksymalizować centralizację pod czujnym okiem ścisłego kierownictwa, żeby pozostałe kraje nie miały odwrotu.

Unia Europejska, do jakiej wstępowaliśmy nie wiele ma wspólnego z tworem przepoczwarczającym się na naszych oczach. Federacja byłych państw narodowych będzie nowym, wprawdzie kapitalistycznym, ale jednak Związkiem Sowieckim, w którym władza sama się kreuje i wszystko wie lepiej od każdej z poddanych republik.

Co nie wyszło Hitlerowi, a Stalinowi tylko częściowo, może się udać Merkel. Nie tylko idea Lenina wiecznie żywa, Spinellego również.

Małgorzata Todd

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 10 lip 2016, 09:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.stefczyk.info/wiadomosci/rap ... 7421931134

Niszczarka europejskich narodów działa prawidłowo.

Kopia artykułu:

Eurostat: W UE więcej zgonów niż narodzin
09.07.2016

Eurostat: W UE więcej zgonów niż narodzin
Po raz pierwszy w historii w zeszłym roku w UE było więcej zgonów niż narodzin - podał w piątek unijny urząd statystyczny Eurostat.
Po raz pierwszy w historii w zeszłym roku w całej Unii Europejskiej było więcej zgonów niż narodzin - podał w piątek unijny urząd statystyczny Eurostat. Ludność UE wzrosła tylko dzięki napływowi 1,9 mln migrantów.
W ciągu 2015 roku było w UE 5,1 mln urodzeń i 5,2 mln zgonów. Oznacza to po raz pierwszy ujemny przyrost naturalny w Unii Europejskiej.
Saldo migracji było natomiast dodatnie i wyniosło 1,897 mln. Z tego 1,2 mln osób złożyło wnioski o azyl. Dzięki migrantom ogólna liczba ludności UE wzrosła w roku 2015 z 508,3 mln do 510,1 mln osób.
Raport Eurostatu potwierdza trendy zauważalne już w poprzednich latach. Najwięcej urodzeń było w Irlandii, Francji, Wielkiej Brytanii i Szwecji - tam przyrost naturalny jest dodatni. Najmniej urodzeń było w krajach Południa: we Włoszech, w Portugalii i Grecji.
Największa różnica między liczbą urodzeń a zgonów była w Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, na Węgrzech, Litwie i Łotwie - tam liczba ludności zmniejszyła się najbardziej.
Ludność Polski zmniejszyła się w 2015 r. o 1 proc.: z 38,005 mln do 37,967 mln. Liczba zgonów była o 25,6 tys. wyższa niż urodzeń.
[Fot. Freeimages.com]

(PAP)/este


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 14 lip 2016, 08:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://3droga.pl/aktualnosci/europa-rdz ... ontynentu/

Niszczarka Europy chodzi jak zegarek. Nie wiem, skąd pomysły, że UE musi upaść, skoro działa tak sprawnie i realizuje zamierzone cele lepiej, niż zakładali jej twórcy.

Kopia artykułu:

Europa: Rdzenna ludność się wyludnia. W jej miejsce przybysze spoza kontynentu

Według obliczeń unijnego urzędu statystycznego Eurostat w ubiegłym roku na terytorium Unii Europejskiej było więcej zgonów, niż narodzin. w 2015 roku urodziło się 5,1 mln ludzi, liczba zgonów wynosiła 5,2 mln. Jest to pierwsza taka sytuacja w historii UE.

Jednak polityka prowadzona przez unię doprowadziła do wzrostu ludności – w miejsce osób, które odeszły z tego świata, wśród których znajdowało się wielu rdzennych mieszkańców Europy, sprowadzeni zostali przybysze spoza kontynentu. Według danych przytoczonych przez Eurostat saldo migracyjne było dodatnie i wyniosło 1,897 mln, z czego 1,2 mln obcych przybyszy złożyło wnioski o azyl. W ostatecznym rozrachunku w zeszłym roku liczba ludności UE wzrosła z 508,3 mln do 510,1 mln osób, przy czym trzeba wziąć od uwagę, że imigranci znani są powszechnie – w przeciwieństwie do Europejczyków – z rozmnażania na się na masową skalę.

Obecność masowo osiedlających się w Europie ludzi spoza łacińskiego kręgu cywilizacyjnego przy jednoczesnym wyludnianiu się rdzennych Europejczyków nie wróży spokojnej egzystencji i pokoju, w co niezwykle mocno i bezrefleksyjnie starają się wierzyć przeżarci rakiem materializmu, konsumpcjonizmu i nihilizmu „zachodni ludzie”. Sytuacja taka zawsze będzie źródłem starć i napięć, które prędzej czy później zmuszą europejskie społeczeństwa do opuszczenia cenionej tak przezeń strefy bezpieczeństwa i komfortu. Paradoksalnie masowa imigracja może doprowadzić do odrodzenia się Europy w łacińskim duchu.

Raport Eurostatu wskazuje, że największy przyrost naturalny był w Irlandii, Francji, Wielkiej Brytanii i Szwecji, gdzie było najwięcej urodzeń. Najmniej urodzeń odnotowały Włochy, Grecja oraz Portugalia, jednak największy ujemny przyrost naturalny był w Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, Litwie, Łotwie oraz Węgrzech. Liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń również w Polsce.

Na podstawie:
wyborcza.biz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 15 lip 2016, 08:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=88496&utm_sour ... medium=rss

Skoro stać Komisarzy na 10 tys. euro nagrody dla każdego islamskiego najeźdźcy, to należy domagać się, by te pieniądze dano na głodujących, żyjących w nędzy i bezdomnych w Unii Europejskiej, których jest coraz więcej. Absolutnie wykluczone, by jakikolwiek najeźdźca dostawał środki, o jakich przeciętny Polak nawet marzyć nie może. Jeżeli islamista ma dostać 10 tys., to dla równowagi każdy Europejczyk powinien dostać co najmniej 10 razy więcej, a więc minimum 100 tys. euro plus pełny komplet uzbrojenia bojowego dla obrony z cotygodniowym szkoleniem wojskowym.

Kopia artykułu:

Roczne plany przesiedleń, wspólne procedury azylowe. Eurokraci mają nowe pomysły na politykę imigracyjną
Aktualizacja: 2016-07-14 10:33 am

Komisja Europejska ogłosiła nową propozycję dotycząca legalnych kanałów migracyjnych do krajów Unii Europejskiej. Plan przewiduje roczne plany przesiedleń uchodźców z obozów spoza Europy oraz harmonizacją procedur azylowych. Co to oznacza w praktyce?
Nowa koncepcja jednolitej, unijnej procedury przesiedleń, przewiduje, że państwa członkowskie będą otrzymywać ze środków unijnych 10 tys. euro za każdą osobę, którą zdecydują się przyjąć. KE zaproponowała też, by państwa członkowskie decydowały o liczbie przesiedlanych co roku osób.
– Komisji nie będzie łatwo przeprowadzić tej operacji przyjmowania wspólnych planów. Co więcej, trudno mi sobie wyobrazić ujednolicenie polityki azylowej. Nie sądze, żeby chciano z tego zrezygnować. Ta propozycja wypłacania 10 tys. euro za każdego przyjmowanego imigranta jest próbą osłodzenia tych propozycji i nie sądzę, żeby którykolwiek kraj dał się złapać na lep tych marnych pieniędzy – ocenia Zbigniew Kuźmiuk, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Teraz propozycje KE zostaną ocenione przez państwa członkowskie i Parlament Europejski. To decydujący etap, bo od skuteczności negocjacji zależał będzie kształt ostatecznych przepisów.

Źródło: radiomaryja.pl

MA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 18 lip 2016, 09:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/07/1 ... onkurenta/

Oto jak Komisja Europejska dyskryminuje polską firmę! Już 4 rok każe jej czekać na rozpatrzenie skargi ws. duńskiego konkurenta
Posted by Marucha w dniu 2016-07-17 (niedziela)

Największy polski producent okien (Fakro) uważa, że jego główny konkurent na europejskim rynku (duński Velux) dopuszcza się praktyk o charakterze nieuczciwej konkurencji i nadużywa dominującej pozycję na rynku. Skargę w tej sprawie do Komisji Europejskiej Polacy wnieśli już 4 lata temu.
Niestety do dziś nie została ona rozpatrzona. Okazuje się, że Komisarzem do spraw konkurencji, który decyduje jakie skargi będą przedmiotem obrad, a jakie muszą czekać, jest… była członkini duńskiego rządu. Tak, że tego…
Przedstawiciele polskiego Fakro oskarżają eurokratów o to, że celowo i z premedytacją nie chcą się zająć ich skargą złożoną na duński Velux. Od 4 lat leży ona w Komisji Europejskiej bez rozpatrzenia.
Oczywistym jest, że rozstrzygnięcie sprawy po myśli Polaków mogłoby negatywnie wpłynąć na wyniki finansowe Veluxu. Warto zauważyć, że Duńczycy są głównym konkurentem polskiej firmy na rynku europejskim. Walka toczy się zatem o gigantyczne pieniądze.
Co ciekawe – europejskim komisarzem ds. konkurencji, który podejmuje decyzje w zakresie tego, jakie skargi złożone przez przedsiębiorców będą rozpatrywane, a jakie muszą czekać w kolejce, jest… Dunka – Margrethe Vestager, która zanim trafiła do Komisji Europejskiej zajmowała stanowisko ministra gospodarki w duńskim rządzie.
Myślę, że warto tę sprawę nagłośnić. Wiele wskazuje, że mamy do czynienia z klasycznym konfliktem interesów. Zakładając, że zarzuty Fakro są prawdziwe i Velux dopuścił się praktyk o charakterze nieuczciwej konkurencji, unijna komisarz do spraw konkurencji (od której zależy jakie sprawy będą przedmiotem obrad, a jakie nie) musiałaby ukarać rodzimą firmę. A niekoniecznie może jej na tym zależeć, stąd też wniosek Polaków jest cały czas blokowany.
Oficjalne tłumaczenie Komisji Europejskie jest takie, że „sprawa złożona przez Fakro ma niski priorytet”, a jej przeanalizowanie „wymagałoby znacznych zasobów i najpewniej byłoby nieproporcjonalne ze względu na ograniczone prawdopodobieństwo stwierdzenia występowania naruszenia”.

Źródła:
Polski producent okien skarży się na Komisję Europejską(Bankier.pl)
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polski- ... 58546.html
Fakro skarży się na Velux Komisji Europejskiej, a ta nie reaguje (Wyborcza.pl)
http://wyborcza.biz/biznes/1,147752,203 ... aguje.html

http://niewygodne.info.pl/artykul7/0316 ... -firme.htm

Tak to musi być, gdy zamiast decydować o sobie, „współdecydujemy”.
Admin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 05 wrz 2016, 13:40 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Zdaje mi się, że miały być jakieś tzw. korzyści z akcesji Polski do Unii Jewropejskiej ...
Czy ja się mylę ? :roll:



Tak nas dobijają fundusze unijne

Obrazek

Tani, obcy pieniądz, pochodzący z obcych, nieproduktywnych źródeł prowadzi do jałowienia gospodarki i wypłukiwania z niej innowacyjnego pierwiastka. Dotyczy to również zagranicznych kredytów – choćby najtańszych – zwłaszcza denominowanych w obcej walucie czy też unijnych funduszy strukturalnych, traktowanych powszechnie jako wielkie dobrodziejstwo dla naszego kraju.

Od pierwszych chwil przystąpienia do Unii Europejskiej Polska zyskała prawo do ubiegania się o przyznanie, a także do regularnego otrzymywania tzw. europejskich funduszy strukturalnych. Pieniądze te w postaci miliardów euro rocznie przekazywane są polskiemu rządowi oraz władzom innych krajów członkowskich UE w związku z realizacją celów wskazanych w wieloletnich planach rozwojowych „wspólnoty”. Środki te przyjęło się uznawać za stymulujące rozwój, innowacyjność i konkurencyjność gospodarki. Ich znaczenie oraz dobroczynne działanie zostało zmitologizowane do tego stopnia, że nawet dziś wieloletni plan „odpowiedzialnego [cokolwiek to znaczy] rozwoju” ogłoszony ustami urzędującego ministra rozwoju a jednocześnie wicepremiera przewiduje, że „środki unijne” będą w blisko połowie źródłem finansowania owego planu.

Całkowite niezrozumienie mechanizmu wpływania obcego (pochodzącego z zewnątrz) taniego pieniądza pompowanego do gospodarki bez względu na stan rynkowej koniunktury jest – niestety – smutnym przykładem intelektualnego uwiądu rządzących elit oraz ich ekonomicznego zaplecza. Skazuje to rozmaite plany (np. formułowany przez adekwatne ministerstwo „plan odpowiedzialnego rozwoju”) na fiasko, względnie czyni je listą pobożnych życzeń zakładających mniej więcej tyle, że długofalowy plan modernizacji polskiej, wybitnie proeksportowej gospodarki, mieliby ochoczo sfinansować Polsce Niemcy. Tak oczywiście nie będzie, a kto twierdzi inaczej, ten wpycha nasze państwo w głęboką po kolana koleinę wyżłobioną przez ekonomiczne dzieje podobnych do Polski ekonomicznych analfabetów w rodzaju Grecji, Hiszpanii, Portugalii czy Irlandii. Jaki zatem wpływ na gospodarkę mają owe mityczne „europejskie fundusze”?

Choroba holenderska

Oddziaływanie taniego (bo pozyskiwanego niskim bądź żadnym nakładem pracy) oraz obcego (bo pochodzącego z zewnątrz i napływającego bez względu na stan wewnętrznej czy regionalnej koniunktury) pieniądza prześledzić można na przykładzie ekonomicznych dziejów gospodarek wielu krajów. Zjawisko to nie jest niczym nowym. W ekonomii znane jest świetnie i opisane po wielokroć. Nie trzeba jednak sięgać do odległych czasowo źródeł, aby doszukać się rzeczowego wyjaśnienia podobnych fenomenów.

Jednym ze słów-wytrychów wykorzystywanych do ich opisu jest „choroba holenderska” (the Dutch disease). Pojęcie to wywodzi się ze spostrzeżenia, jakie poczyniono w Holandii w drugiej połowie XX wieku, po odkryciu bogatych złóż gazu ziemnego. Odnotowano, z jak dużą siłą potężny, zyskowny sektor oddziaływał wyniszczająco na inne sektory gospodarki. Obniżka cen gazu prowadziła w sposób nieuchronny do podbicia kursu walutowego lokalnej gospodarki, co czyniło eksport innych produktów wytwarzanych w gospodarce przedsięwzięciem coraz bardziej karkołomnym. W ten sposób jedna duża, silna i zyskowna branża przynosiła gospodarce łatwy pieniądz, czyszcząc ją z innych branż, także tych innowacyjnych. Im większe uzależnienie od napływu pieniądza z danego sektora, tym silniejszy proces jałowienia reszty gospodarki. Podobne zjawisko znane jest skądinąd także z psychologii, która opisuje, w jaki sposób silny, dominujący lider wyjaławia swoje otoczenie z jednostek innowacyjnych, myślących inaczej od siebie. Myślę, że każdy bez trudu znajdzie we własnej dziedzinie analogię do omawianego zjawiska.

Mieszkanie „tanie inaczej”

Opisywana powyżej prawidłowość dotyczy również obcego pieniądza, pochodzącego z innych, zupełnie nieproduktywnych źródeł, takich jak zagraniczny kredyt – choćby najtańszy – zwłaszcza denominowany w obcej walucie czy też wspominane powyżej „europejskie środki”. Prowadzi do jałowienia gospodarki i wypłukiwania z niej innowacyjnego pierwiastka, bardzo podobnie, jak ma to miejsce w przypadku eksporterów surowców naturalnych. Tutaj jednak dodatkowym kosztem jest dług, który w sposób nieunikniony narosnąć musi wskutek owej „kuracji” ekonomicznej zewnętrznymi źródłami finansowania. Ów dług prędzej czy później przerodzi się w polityczną zależność od ośrodków trzymających w garści ów kurek z pieniądzem. Zna ten scenariusz Afryka, znają go Azja i Ameryka Łacińska. Po blisko trzech dekadach bezrozumnej i nieodpowiedzialnej polityki gospodarczej kolejnych polskich rządów przyjdzie wkrótce taki czas, że poznamy go także i my (zainteresowanych tym tematem odsyłam do tekstu poświęconego tej kwestii).

Wzrost podaży pieniądza prowadzi do wzrostu cen, a ten do wzrostu zadłużenia. Kto ma na plecach wór w postaci długu (nieważne, państwo, firma czy osoba prywatna), ten nie będzie myślał z ochotą o podejmowaniu niepewnej co do zysków, a nieuchronnej co do kosztów własnej kreatywnej działalności.

W ciągu pierwszych pięciu lat od momentu wejścia Polski do UE podwoiły się ceny mieszkań, co odpowiada w przybliżeniu wzrostowi agregatu monetarnego M3 (dane: NBP). Średnie uposażenie (wiemy, ile mające wspólnego z rzeczywistością) w tym samym czasie wzrosło o ok. 50 procent (czyli windowało się o połowę wolniej w porównaniu z cenami mieszkań. Tymczasem skumulowany wzrost PKB po pierwszych 11 latach członkostwa Polski w UE (a więc jeszcze 6 lat po wystąpieniu efektu podwojenia cen mieszkań) wzrósł o 53 procent. Innymi słowy, jeśli ktoś na początku 2004 roku mógł myśleć o zakupie mieszkania bez zaciągania długu, to pięć lat później z wszelkim prawdopodobieństwem tej samej osobie pozostawała jedynie perspektywa zaciągnięcia i spłaty wieloletniego kredytu. Rząd polski, nie rozumiejąc sytuacji, dotował pieniędzmi z kredytów obcych (ponownie tani pieniądz z zagranicy) programy mieszkaniowe dla młodych, zwiększając jeszcze ilość pieniądza w gospodarce i dodatkowo windując ceny mieszkań. Akurat w tym czasie na rynek nieruchomości wchodziły roczniki z wyżu z początku lat 80. i to one masowo stały się ofiarą zaistniałej sytuacji.

Kosztowna „pomoc”

Nie sposób dziś powiedzieć, jak negatywny wpływ na gospodarkę, na przykład polską, mają unijne fundusze. Można próbować wyliczyć – i wielu tego próbuje – ile nas w rzeczywistości kosztują. Jednak obciążenia finansowe związane z rozrostem administracji czy z koniecznością uiszczania składek członkowskich stanowią jedynie część (w mojej opinii nie najistotniejszą) kosztów, jakie ponosi gospodarka tytułem absorpcji unijnych „funduszy”. Poważniejszym problemem są: napływ dodatkowego – pustego, obcego – pieniądza oraz wynikające stąd zaburzenia na lokalnym rynku pieniężnym i walutowym. Jaki byłby kurs wymiany złotówki na inne waluty, gdyby Polska nie przyjmowała unijnych funduszy? Na ile inaczej kształtowałby się dziś i na przestrzeni ostatnich lat? W literaturze znaleźć można próby odpowiedzi na to pytanie. „Analiza konsekwencji napływu środków UE na sytuację makroekonomiczną, poziom kursu walutowego i perspektywy wypełnienia kryteriów konwergencji” dostępna na stronie Ministerstwa Finansów podaje następujące informacje:

„W okresie, gdy do gospodarki napływają fundusze UE, ich oddziaływania powoduje umocnienie złotego, rosnące wraz ze zwiększeniem skali nowych środków. Zakładamy, że środki w walucie wymieniane są na złote poprzez rynek. Aprecjacja osiąga szczytowy moment w czasie, gdy następuje kumulacja napływu środków z UE do gospodarki. W tym czasie kurs złotego wobec euro jest niższy o około 3 proc. [czyt.: złotówka umacnia się względem euro – przyp. KJ]. Później efekt maleje wraz ze zmniejszaniem kwot napływających środków, a zakończenie napływu gwałtownie odcina jeden ze strumieni waluty do kraju powodując deprecjację złotego, której skala maleje jednak z upływem czasu”.

Rzecz jasna, wspomniane powyżej 3 procent jest tylko szacunkiem, do którego wysokości należy pochodzić ostrożnie, tym bardziej dzisiaj, kiedy unijne pieniądze napływają do Polski dużo bardziej wartkim strumieniem (autorzy opublikowali raport w 2010-2011 roku, opierając się na danych z poprzedniej „perspektywy budżetowej”). Szczęśliwie wolumen napływających do Polski „europejskich środków” jest o wiele mniejszy od wolumenu wspominanych tu kilkukrotnie środków finansowych pozyskiwanych przez wielkich eksporterów surowców naturalnych. Mechanizm wypłukujący (za pośrednictwem unijnych „funduszy”) z naszej gospodarki innowacyjność i przedsiębiorczość działa w Polsce mniej intensywnie niż tam. Ale działa. Dzieje się tak za każdym razem, kiedy widzisz na mieście tabliczkę z dumnym napisem o współfinansowaniu inwestycji z wiadomych środków bądź gdy słyszysz o dotacji na budowę autostrady. Ale działa ów mechanizm również kiedy występujesz o „przysługujące ci” środki, kiedy otwierasz działalność gospodarczą, albo kiedy występujesz o środki europejskie na remont kościoła.

Japońska lekcja

W jaki sposób inne państwa walczą z „gorącym pieniądzem”? Cennego doświadczenia dostarczyła gospodarka japońska. Napompowana tanim pieniądzem pochodzącym z eksportu towarów do Stanów Zjednoczonych w latach 70. i 80. (USA – sztucznie przeszacowany kurs walutowy w związku z powiązaniem go z ceną baryłki ropy naftowej, więcej tu) doświadczyła rozrostu bańki spekulacyjnej na lokalnym rynku nieruchomości oraz giełdzie na niespotykaną dotychczas skalę. Z chwilą, kiedy kurs wymiany jena i płace Japończyków urosły do tego stopnia, że przestali być konkurencyjni w międzynarodowym handlu, ale nie na tyle, by stać ich było na kosmicznie drogie mieszkania, gospodarka japońska zaczęła się krztusić. Zakrztuszenie przeszło w gwałtowny kaszel, który poskutkował paniką na rynku nieruchomości, a ta doprowadziła do spadku cen nawet o 70 procent. Japończycy zrobili wszystko, by uniknąć głębokiego i bolesnego kryzysu deflacyjnego. Udało im się, deflacji uniknęli. Ceną jest trwająca na ich rynku od trzydziestu lat stagnacja.

Ekonomiczne kierownictwa najważniejszych światowych graczy pamiętają tamtą lekcję doskonale. Podejmują stosowne działania, żeby nigdy nie znaleźć się w pozycji Japonii. Chińczycy przewidują potężne inwestycje w to, co znamy dzisiaj, jako Nowy Szlak Jedwabny. Działanie to nie jest niczym innym, jak wyrzuceniem z Chin nagromadzonego przez nadwyżkę eksportową kapitału (taniego, obcego pieniądza) i niedopuszczenie w ten sposób do realizacji w Chinach japońskiego scenariusza sprzed kilku dekad. Chińczycy rozumieją, w jaki sposób na gospodarkę działa tani, obcy pieniądz. Niemcy swoje gigantyczne zyski z kolosalnej nadwyżki w handlu zagranicznym inwestują w projekt europejski. W „fundusze strukturalne” dla Polski, w „ratowanie” Grecji i Hiszpanii. Oni także rozumieją, jak na gospodarkę działa toksyczny pieniądz. A my?

Wyścigi samobójców

Naturalnie, wskazać można szereg pięknych przedsięwzięć zrealizowanych dzięki „europejskim funduszom”, wypisać listę firm, które udało się założyć albo unowocześnić dzięki pieniądzom płynącym z UE. Nie będę, siląc się na tani obiektywizm, poświęcał tutaj miejsca na podobne zabiegi. Prasa ostatnich lat pełna jest unijnej propagandy sukcesu. Głosów odmiennych jest jak na lekarstwo, a ten nie ma szans by choćby przysypać kanion mitologii wykopany wokół „europejskich środków”. Szkoda, bo, ogólnie rzecz biorąc, patrząc na kwestię z perspektywy całej gospodarki, stwierdzić należy jednoznacznie, że „europejskie fundusze” bez względu na ich nazwę, formę przyznania czy cel, są instrumentem ekonomicznym osłabiającym gospodarczo ich „beneficjentów”, w tym Polskę. Skala niezrozumienia tego zjawiska jest dziś tak olbrzymia, że aż przygnębiająca. Nie sposób wymazać z pamięci tryumfalnego oblicza byłego premiera Tuska komunikującego społeczeństwu, że w nowej „budżetowej perspektywie” przyznanych Polsce zostanie jeszcze więcej niż poprzednio, bo aż sto miliardów euro z puli europejskich „środków”. Tymczasem jedyną reakcją ówczesnej opozycji (w tym PiS) na ów europejski „tryumf” był pomruk, że można było przecież wynegocjować dwieście… Przykro było patrzeć, jak polskie elity targują się o cenę kolejnego kawałka konopnego sznura, jaki właśnie sprzedany został europejskim bolszewikom.

Ksawery Jankowski

http://www.pch24.pl/tak-nas-dobijaja-fu ... 730,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 08 wrz 2016, 09:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Unia wymaga zmian

Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) wskazywali podczas 26. Forum Ekonomicznego w Krynicy na wartość, jaką stanowi UE, zgadzając się co do tego, że Unia wymaga zmian. Deklarowali współpracę z Ukrainą, która – jak zapewnił szef jej rządu – nie zmienia proeuropejskiego kursu.

Premierzy: Polski – Beata Szydło, Węgier – Viktor Orbán, Słowacji – Robert Fico, Czech – Bohuslav Sobotka i Ukrainy – Wołodymyr Hrojsman uczestniczyli we wtorek w dyskusji panelowej pt. „Europa Środkowa i Wschodnia – czy może mówić jednym głosem?”. Debatę moderował prezes TVP Jacek Kurski.

Głównymi wątkami w dyskusji były zagrożenia i wyzwania stojące przed Unią w czasie obecnej, słowackiej prezydencji we wspólnocie, problemy wynikające z kryzysu migracyjnego, a także możliwości wsparcia proeuropejskich aspiracji Ukrainy. Dyskutowano też o agendzie zbliżającego się unijnego szczytu w Bratysławie.

Premier Beata Szydło podkreśliła, że choć w ramach Grupy Wyszehradzkiej nie zawsze wszyscy mają takie samo zdanie, to państwa V4 potrafią „wypracować kompromis i mówić jednym głosem”. Rolę Grupy w przedstawianiu wizji zmian w UE podkreślał też premier Słowacji Robert Fico.

– Różnimy się między sobą, ale zdajemy sobie sprawę z tego, jakie znaczenie ma UE, a także z tego, że jeśli czegoś nie zrobimy, to wartości związane z Unią mogą zatracić się w stosunkowo niedługim czasie – może nastąpić fragmentacja Europy, rozpad scen politycznych. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy jako Grupa Wyszehradzka prezentowali nasze wyobrażenia, nasze wizje – powiedział słowacki premier.

Szefowa polskiego rządu oceniła, że „UE dla nas jest zbyt wielką wartością, aby pozwolić, że zostanie zmarnowana”. „Jeśli nie zmieni się, UE będzie organizacją schyłkową” – powiedziała Szydło.

– Jeśli nie znajdziemy w sobie odwagi i odpowiedzi na pytania, które dzisiaj stawia nam opinia publiczna, nie tylko w kraju, ale i w Europie, odpowiedź znajdzie ktoś inny – to może być nowotwór polityczny bez jakiejkolwiek bazy, to może być produkt medialny, to mogą być półwariaci albo wariaci – wtórował jej premier Fico.

Słowacki premier podkreślił, że kraje V4 to państwa – jak mówił – niezwykłego sukcesu, który zawdzięczają m.in. członkostwu w UE. O korzyściach płynących z integracji europejskiej i mocnych podstaw, na jakich jest oparta, przekonywał też premier Czech Bohuslav Sobotka, podkreślając przy tym konieczność zmian w Unii.

– Jeżeli Europa ma sobie z tą sytuacją [kryzysem – PAP] poradzić, to musi się zmienić – jesteśmy tu zgodni w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Jeśli chodzi o czeskie spojrzenie, uważamy, że Europa powinna być bardziej efektywna, bardziej zdolna do działania, lepsza dla swoich obywateli – ocenił Sobotka, opowiadając się za „wzmocnieniem pomysłu bezpieczeństwa w Europie”.

Czeski premier uznał za ciekawą inicjatywę powołania wspólnej europejskiej armii. Szef słowackiego rządu uważa, że może być ona omawiana podczas szczytu w Bratysławie.

– Niedawno premierzy naszych krajów poruszyli temat powstania sił zbrojnych UE, które mogłyby reagować w razie ewentualnych konfliktów. Jednak nie potrafimy osiągnąć konsensusu w tej sprawie, co w pewien sposób nas osłabia. Wierzę więc, że w Bratysławie nie będziemy rozmawiać tylko o tematach, które są „jazdą obowiązkową”, ale również o tematach, o których do tej pory nie mieliśmy odwagi mówić – powiedział Fico.

Z kolei czeski premier do kluczowych wyzwań dla UE zaliczył też wyrównywanie poziomu życia w krajach Unii.

– Powinniśmy wykorzystać wszystkie zalety, które daje nam strefa Schengen i wspólny rynek; wszystkie cztery wolności, na których stoi UE. Ważna jest też polityka inwestycyjna i bardziej skuteczne wykorzystanie funduszy UE – podkreślił.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... zmian.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 10 wrz 2016, 14:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pl.sputniknews.com/swiatowa_pras ... ty-UE.html

UE oczami rosyjskiego żydomasona.

Kopia artykułu:

Bloomberg: Nacjonalizm w Europie Wschodniej podkopuje fundamenty UE
09:21 09.09.2016(zaktualizowano 21:06 09.09.2016)


© Fotolia/ Elena Petrova


W ciągu ostatnich kilku lat wewnątrz Unii Europejskiej dokonał się zauważalny rozłam na trzy bloki - Północ, Południe, Wschód, a przy tym największe zagrożenie dla przyszłości wspólnoty unijnej stwarzają właśnie kraje europejskie takie jak Węgry i Polska, bowiem w nich właśnie nacjonaliści i populiści obrali kurs na „kulturową kontrrewolucję".

Owy rozłam stał się szczególnie zauważalny po tym, jak Wielka Brytania oznajmiła, że występuje z UE — pisze Berszydski. Do pierwszego bloku przynależą Niemcy, kraje Beneluksu, Skandynawii i regionu bałtyckiego. Wszystkie te kraje łączy zgodność polityki gospodarczej, wiara w celowość restrykcyjnego planowania budżetowego i, do niedawna jeszcze, względna tolerancyjność wobec imigrantów, „choć i tutaj zaczyna powstawać rozdźwięk" — dodaje Berszydzki.
Do drugiego bloku Berszydski zalicza Grecję, Hiszpanię, Włochy, Portugalię, Cypr i Maltę. Przez długi czas owy twór pozostawał amorficzny i spójność zawdzięczał jedynie podobieństwu problemów ekonomicznych, z jakimi borykają się wchodzące w jego skład kraje. Dziś natomiast coraz częściej opowiadają się one za złagodzeniem unijnych reguł dotyczących zobowiązań dłużnych i budżetowych. Liderem w danej grupie mogą stać się Włochy lub Grecja, choć grecki premier Alexis Tsipras coraz gwałtowniej traci poparcie społeczeństwa.
Zaś najbardziej stanowczy i uparty jest, zdaniem Berszydzkiego, wschodni blok, do którego wchodzą kraje byłego bloku socjalistycznego. Do nich też, pisze autor, „starzy" członkowie Unii Europejskiej zawsze odnosili się z pewną dozą pobłażliwości z racji ich biednej, w porównaniu z Europą Zachodnią, gospodarki. Natomiast sami wschodnioeuropejscy partnerzy przez długi czas zachowywali się „nieśmiało".

„Jednak (premier Węgier) Viktor Orban i Jarosław Kaczyński schowali w kąt ową skromność" — pisze Berszydski, mając na uwadze krytyczne wypowiedzi Orbana pod adresem europejskich polityków.
„W Europie rządzą krótkowzroczni politycy, poza tylko nami (tj. Kaczyńskiego — red.)" — mówił w tym tygodniu Orban na Forum Ekonomicznym w Krynicy. W tymże oświadczeniu węgierski premier opisał Brexit jako możliwość dla „kulturowej kontrrewolucji", a Kaczyński zaproponował, by „wziąć inicjatywę w swoje ręce" w kwestiach europejskiej polityki.
Przy tym nacjonalistyczne i populistyczne idee w Polsce dojrzewają w szybkim tempie, a Warszawa do tej pory nie poniosła żadnej kary za reformę Trybunału Konstytucyjnego, którą Bruksela uznała za niedemokratyczną. I to właśnie daje pożywkę „neoortodoksyjnym poglądom na demokrację" na Węgrzech i w Polsce, co w ostatecznym rozrachunku może doprowadzić do zmian w fundamentach rozwoju Unii Europejskich — podsumowuje Berszydski.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 16 wrz 2016, 10:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Skończyć z biurokracją

Trzeba działać tak, aby UE przestała kojarzyć się Europejczykom z biurokracją, a zaczęła się kojarzyć ze sprawnym działaniem – powiedział prezydent Andrzej Duda w Sofii na spotkaniu prezydentów państw z grupy Arraiolos.

W spotkaniu brali udział prezydenci Polski, Malty, Bułgarii, Słowenii, Włoch, Portugalii, Łotwy, Niemiec, Węgier i Finlandii. Podczas dwudniowego spotkania w Bułgarii prezydenci dyskutowali o tym, jak można odzyskać zaufanie obywateli UE do projektu europejskiego oraz na temat integracji Bałkanów Zachodnich z UE i NATO. Grupa Arraiolos skupia prezydentów państw unijnych niesprawujących bezpośrednio władzy wykonawczej w swoich krajach.

Na kończącej spotkanie wspólnej konferencji prasowej wszystkich dziesięciorga prezydentów Andrzej Duda zaznaczył, że podzielają oni opinię, iż UE nie tylko powinna trwać, że powinna pozostawać otwarta, aby – jak mówił – „nie padały zdania, że projekt budowy UE już się zakończył i że nikt do UE przystąpić już nie będzie mógł”.

Prezydent podkreślił, że UE to projekt, który zagwarantował państwom europejskim rozwój.

– Nie ma dzisiaj państwa w UE, w którym poziom życia obywateli przed wejściem do Unii byłby wyższy niż po wejściu. Na obecności w UE w długim okresie czasu zyskują wszyscy – mówił prezydent.

Zaznaczył jednak, że UE potrzebuje zmian.

– Pytanie, które musimy sobie dzisiaj zadać, jest następujące: co powinniśmy zrobić w UE, aby – jeżeli dojdzie do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii – za kilka lat jej obywatele chcieli z powrotem wrócić. To jest jeden z papierków lakmusowych tego, czy Unia będzie się rozwijała w dobrym czy w złym kierunku – mówił Andrzej Duda.

Według prezydenta, aby proces rozwoju UE przebiegał w dobrym kierunku, aby Unia Europejska była „unią wolnych narodów i równych państw” i aby cały czas „obywatelom UE kojarzyła się z wolnością i rozwojem, a nie z zakazami i nakazami, które są dla nich niezrozumiałe”, trzeba działać tak, aby Wspólnota przestała się kojarzyć Europejczykom z biurokracją, a zaczęła się kojarzyć ze sprawnym działaniem.

Jak dodał, warunkiem dobrego rozwoju UE jest także decyzyjność, zgodnie z zasadą subsydiarności.

Prezydent podkreślił, że z wieloma kwestiami, w tym z kryzysem migracyjnym, państwa narodowe sobie nie poradzą samodzielnie, do tego potrzebna jest Unia Europejska. „Unia powinna jednak w takich sprawach pokazywać obywatelom skuteczność, bo jeśli tak się nie dzieje, następuje erozja autorytetu UE. Jak dodał, decyzje podejmowane przez szefów państw i rządów państw UE, przez Radę Europejską, powinny iść w tym kierunku, aby UE działała w sposób zdecydowany i sprawny, „aby solidarność europejska oznaczała wzajemne zrozumienie i współdziałanie, ale nie narzucano sobie nawzajem rozwiązań”.

– Więcej wolności i więcej wzajemnego poszanowania, ale także i koniecznej solidarności – dodał prezydent Duda.

Odnosząc się do drugiego wątku podejmowanego przez prezydentów podczas spotkania w Bułgarii, czyli Bałkanów Zachodnich, podkreślił, że konieczna jest rozbudowa infrastruktury łączącej kraje północy Europy i kraje bałtyckie, a także Polskę z krajami Bałkanów.

– Tak aby każdy obywatel mojego kraju i naszych północnych sąsiadów – Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Szwecji – mógł się dostać na Bałkany drogą lądową jak najszybciej; to oznacza budowanie nowoczesnej infrastruktury – mówił prezydent.

Opowiedział się też za wzmacnianiem bezpieczeństwa energetycznego.

– Jeżeli nawet będzie się to działo pomiędzy państwami UE, to w ten sposób będziemy pokazywali, że warto wejść do UE, bo UE gwarantuje dwie rzeczy: pokój i rozwój – zaznaczył.

Jak dodał, z tego m.in. względu on sam aktywnie działa na rzecz tzw. projektu Trójmorza, czyli współpracy państw leżących nad Morzem Bałtyckim, Adriatyckim i Czarnym. Podkreślił, że „pod względem infrastrukturalnym ten obszar musi rzeczywiście dołączyć do UE”.

– Trzeba, żeby był tak samo rozwinięty jak pozostała część Unii; to jest nasze wielkie zadanie – dodał prezydent.

Nieformalne spotkania prezydentów państw grupy Arraiolos zostały zapoczątkowane w październiku 2003 roku, kiedy to na zaproszenie ówczesnego prezydenta Portugalii Jorge Sampaio przywódcy spotkali się w miejscowości Arraiolos. W 2013 roku spotkanie odbyło się w Krakowie, a w ubiegłym roku w niemieckich miastach Erfurt i Eisenach.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/166599 ... racja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 17 wrz 2016, 07:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Unia musi kojarzyć się z wolnością

Wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy wygłoszone na konferencji po spotkaniu prezydentów państw z grupy Arraiolos.

Szanowni Państwo!

To druga dla mnie możliwość uczestnictwa w spotkaniu tej grupy i muszę powiedzieć, że poza niezwykłymi doznaniami estetycznymi – bo wczoraj mieliśmy okazję rozmawiać w Płowdiw, dziś jesteśmy w Sofii u stóp Witoszy – oczywiście to także możliwość zobaczenia tych niezwykłych miejsc, takich jak Płowdiw, co chyba na każdym z nas zrobiło wrażenie. Bo jednak to bogactwo kultury antycznej, które jest w tym pięknym mieście, jest niezwykłe i pokazuje jego wielką europejską przeszłość. Podobnie jak położenie Sofii – właściwie można powiedzieć – odzwierciedla to, co najpiękniejsze na Bałkanach Zachodnich, czyli niezwykłą przyrodę i niezwykłą różnorodność. Ale rozmawialiśmy też – i wczoraj, i dziś – o problemach bardzo ważnych, o których Państwo Prezydenci już przed momentem mówili i gdybym chciał to podsumować z mojej strony, powiem jedno: „Nie ma na pewno wśród nas, tak jak tutaj siedzimy, kogoś, kto uważałby, że projekt europejski jest nieistotny z tego punktu widzenia, że nie ma to znaczenia, czy będzie nadal trwał, czy też nie, czy też ulegnie dezintegracji. Wszyscy jesteśmy przekonani, i tu nie ma żadnej dyskusji, że chcielibyśmy, żeby Unia Europejska nie tylko trwała, ale żeby pozostawała nadal otwarta. To znaczy, żeby nie padały zdania, że projekt Unii Europejskiej już się zakończył, a więc że nikt już do Unii Europejskiej nie będzie mógł przystąpić. Dlaczego nie powinniśmy nigdy na to się zgodzić? Ponieważ wszystkim nam niezwykle zależy na dwóch kwestiach: po pierwsze – na pokoju, po drugie – na rozwoju.

Unia Europejska jest projektem, który zagwarantował Europie rozwój. Nie ma dzisiaj państwa w Unii Europejskiej, w którym poziom życia obywateli przed wejściem do Unii byłby wyższy niż dzisiaj. Nie ma dzisiaj takiego państwa w Europie. Na obecności w Unii Europejskiej w długim okresie czasu zyskują wszyscy i co do tego chyba nie ma specjalnych wątpliwości. Oczywiście, padają pytania o to, jaki powinien być przyszły kształt Unii Europejskiej, nie wszystko jest dobrze. Dali temu wyraz nie tak dawno obywatele Wielkiej Brytanii, oddając głos w referendum. I pytanie, które musimy sobie dzisiaj zadać, jest następujące: co powinniśmy zrobić w Unii Europejskiej, aby – jeżeli dojdzie do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii – za kilka lat obywatele Wielkiej Brytanii chcieli z powrotem wrócić.

To jest jeden z papierków lakmusowych tego, czy Unia nadal będzie się rozwijała w dobrym czy złym kierunku. Jeżeli za kilka lat obywatele Wielkiej Brytanii będą skłonni rozważać powrót do Unii Europejskiej, będzie to oznaczało, że proces budowy Unii Europejskiej jest cały czas procesem sukcesów.

W moim przekonaniu, aby tak się stało, potrzebne jest, żeby Unia była Unią wolnych narodów i równych państw. I aby przede wszystkim tak działać, żeby cały czas obywatelom Unii Europejskiej kojarzyła się z wolnością. Z wolnością i rozwojem, a nie z zakazami i nakazami, które są dla nich niezrozumiałe. Aby przestała kojarzyć się z biurokracją, jak wielokrotnie się dzieje, a kojarzyła się ze sprawnym działaniem. Czyli warunkiem dobrego rozwoju Unii Europejskiej jest także i decyzyjność. Zgodnie z zasadą subsydiarności, o czym zresztą mówili tutaj dzisiaj Państwo Prezydenci, że z wieloma kwestiami poszczególne państwa narodowe sobie nie poradzą samodzielnie, do tego potrzebna jest Unia Europejska i ja się z tym zgadzam.

Z kryzysem migracyjnym poszczególne państwa europejskiej nie byłyby sobie w stanie poradzić. Problem polega jednak na tym, że Unia powinna w takich sprawach pokazywać obywatelom skuteczność, bo jeżeli tak się nie dzieje, następuje erozja autorytetu Unii Europejskiej. I to jest ten element, któremu na przyszłość powinniśmy zapobiegać i w tym kierunku powinny iść decyzje podejmowane przez szefów rządów państw członkowskich, przez członków Rady Europejskiej, aby właśnie Unia Europejska tak działała, aby umiała szybko reagować, aby działała w sposób zdecydowany, aby solidarność europejska oznaczała wzajemne zrozumienie i współdziałanie, ale nie narzucanie sobie nawzajem rozwiązań. Zwłaszcza takich, które są niezrozumiałe dla obywateli. O tym dzisiaj rozmawialiśmy.

A więc proszę Państwa, więcej wolności, więcej wzajemnego poszanowania, ale także i koniecznej solidarności. To jest dla mnie przyszłość Unii Europejskiej, która zostanie zaakceptowana przez obywateli. Bo pamiętajmy, że jednym z największych dorobków Unii Europejskiej są właśnie wolności. Wolności te podstawowe, które w Unii Europejskiej funkcjonują, które powodują, że ludzie mają poczucie zjednoczonej Europy. Mówię o tym przede wszystkim z polskiego punktu widzenia oczywiście, ale to jest wolność przemieszczania się, to jest to, co daje nam strefa Schengen, czyli ten brak granic. To są te takie podstawowe, najbardziej namacalne elementy, ale to także fundusze europejskie, dzięki którym powstają drogi, dzięki którym Europa staje się Europą bliskości, bo jeżeli łatwo się jest przemieścić pomiędzy państwami, jeżeli jest dobra infrastruktura, to to jest bliskość i rozwój, bo to są nie tylko kontakty międzyludzkie, ale to są także większe możliwości wymiany gospodarczej, co w oczywisty sposób pozwala nam budować dobrobyt. I z tego punktu widzenia dzisiaj rozmawiałem z Państwem Prezydentami, także i o kwestii Bałkanów Zachodnich.

Tak jak tu mówili Państwo Prezydenci, są na Bałkanach Zachodnich państwa, które są członkami Unii Europejskiej, ale są także takie, które nie są. Z mojego punktu widzenia, kiedy patrzę z perspektywy Polski, a więc z północy na Bałkany Zachodnie, jedna kwestia jest istotna: ja bym chciał, żeby każdy obywatel mojego kraju i naszych północnych sąsiadów: Litwy, Łotwy, Estonii czy Finlandii, Szwecji, mógł się dostać na Bałkany drogą lądową jak najszybciej. Co to oznacza? To oznacza budowanie nowoczesnej infrastruktury. To oznacza tworzenie rzeczywiście powiązań pomiędzy naszymi krajami. Chciałbym, żebyśmy wzmacniali nasze wspólne bezpieczeństwo energetyczne, w ramach właśnie solidarnych działań. Jeżeli nawet będzie się na razie to działo tylko pomiędzy państwami Unii Europejskiej, to w ten sposób będziemy pokazywali, że warto wejść do Unii Europejskiej, bo właśnie Unia Europejska gwarantuje dwie rzeczy: pokój i rozwój. I to jest niezwykle istotne; to jest to, co w moim przekonaniu jest największą atrakcją Unii Europejskiej. I dlatego działam, tak jak mówiłem dzisiaj Państwu Prezydentom, działam aktywnie w formacie Państw Trójmorza, czyli Bałtyk, Adriatyk, Morze Czarne. Dlaczego? Dlatego że uważam, że pod względem infrastrukturalnym ten obszar musi rzeczywiście dołączyć do Unii Europejskiej, żeby był tak samo rozwinięty jak pozostała część Unii. To jest nasze wielkie zadanie dzisiaj. Będziemy mogli mówić faktycznie o równym rozwoju państw Unii Europejskiej, kiedy te elementy uda nam się poprawić – w ramach Unii Europejskiej i po to, żeby zwiększyć jej atrakcyjność.

Także bardzo dziękuję jeszcze raz za te niezwykle ciekawe rozmowy, dziękuję Panu Prezydentowi Rosenowi Plewnelijewowi, dziękuję wszystkim Państwu: Ekscelencjom, Prezydentom. Była wielka otwartość tych rozmów, padało wiele ważnych argumentów i myślę, że było to spotkanie niezwykle twórcze. Dziękuję!

www.prezydent.pl

http://www.naszdziennik.pl/swiat/166667 ... oscia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 29 wrz 2016, 09:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/37990-ta-debata-ma-odwr ... ta-i-ttip/

Ta debata ma odwrócić uwagę od eurokratów przyjmujących zabójcze dla państw członkowskich UE umowy CETA i TTIP
Anna Wiejak Opublikowano 28 września 2016

18 października ma zostać podpisana umowa UE o wolnym handlu z Kanadą (CETA). W październiku rusza też kolejna runda negocjacji w sprawie TTIP, czyli umowy o wolnym handlu UE ze Stanami Zjednoczonymi. Tymczasem Parlament Europejski chce zająć się… debatą na temat sytuacji w Polsce w kontekście trwającej w naszym kraju batalii o prawne zagwarantowanie pełnej ochrony życia.
Frakcje wnioskujące o debatę chciałyby przeprowadzić ją we wtorek 4 października. Decyzja o debacie zapadnie najprawdopodobniej podczas jutrzejszej konferencji przewodniczących PE, decydującej o porządku obrad europarlamentu.
Co ciekawe eurodeputowani będą zapewne urządzać przysłowiowe „polowania na czarownice” w Polsce, podczas gdy ich eurokratyczni koledzy podstępem, poza wszelką demokratyczną kontrolą narzucą umowy CETA i TTIP, także Polakom.
Parlament Europejski w ciągu ostatnich miesięcy już dwukrotnie zajmował się Polską. 14 września przyjął rezolucję wyrażającą zaniepokojenie paraliżem Trybunału Konstytucyjnego. Wygląda jednak na to, że debata na temat działań podejmowanych przez Polskę w dziedzinie ochrony życia, nota bene sprzecznych z kierunkiem obranym przez kraje zachodnie UE, będzie stanowiła świetny temat zastępczy na potrzeby zajęcia uwagi zachodnich społeczeństw, również zaniepokojonych tak CETA i TTIP, jak i niedemokratycznym trybem ich negocjacji.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Unia Europejska
PostNapisane: 30 wrz 2016, 09:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/09/2 ... ch-dlugow/

W tym samym czasie Polska nawet nie może brać podatków od wielkich korporacji handlowych, które mają być w Polsce nadal faworyzowane względem polskich sklepikarzy.

Kopia artykułu:

Europejski Bank Centralny na dobre zmienił się w europejską drukarnie pieniędzy na spłatę niemieckich długów!
Posted by Marucha w dniu 2016-09-28 (środa)

Europejski Bank Centralny tylko w tym miesiącu wydrukował 80 miliardów euro, którymi spłacał długi największych gospodarek euro-landu. Gdyby nie ta forma finansowego „dopingu”, takie kraje jak Niemcy, Francja czy Włochy istotnie zbliżyłyby się do gospodarczego dna.
Polska oraz inne państwa, gdzie waluta euro nie obowiązuje, mogą tylko pomarzyć o takim wsparciu. Oto jak w praktyce wygląda unijna inżynieria finansowa wymyślona przez europejskie elity pod przewodnictwem Berlina…
Po pierwszym kwartale 2016 roku całkowite zadłużenie Niemiec zwiększyło się do poziomu 1 bln 824 mld euro. Dług Francji urósł do poziomu 2 bln 137 mld euro, a Włoch – 2 bln 228 mld euro. Łączne zadłużenie tych trzech państw to astronomiczna kwota 6 bln 189 mld zł!
W jaki sposób obsługiwać tak gigantyczną kwotę zobowiązań? Unijne elity wymyśliły, że z Europejskiego Banku Centralnego zorganizują sobie… drukarnie nowych pieniędzy, za pomocą których będą skupowały długi największych gospodarek euro-landu.
Na początku obowiązywania tego programu (marzec 2015 r.) szef EBC – Mario Draghi – obwieścił, że będzie drukował ok. 60 mld euro miesięcznie. W marcu tego roku podjęta została jednak decyzja o zwiększeniu kwot drukowanych pieniędzy do poziomu 80 mld euro.
Za środki te EBC skupuje obligacje (papiery dłużne) państw wchodzących do strefy euro. Oczywiście największym beneficjentem tej działalności są… Niemcy. Okazuje się, że EBC od marca 2015 r. do kwietnia 2016 r. umorzył w ten sposób naszemu zachodniemu sąsiadowi aż 171,8 mld euro! Na wykup francuskich długów poszło 136,5 mld euro, a włoskich 117,8 mld euro. Gdyby nie ten „doping”, gdyby nie ta finansowa inżynieria sygnowana podpisami unijnych elit politycznych, to wspominane gospodarki – szczególnie włoska i francuska – wyglądałyby dziś dużo gorzej.

http://niewygodne.info.pl/artykul7/0332 ... dlugow.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 620 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /