Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 285 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 03 lut 2016, 08:52 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
O co modlono się z muzułmanami?

Obrazek

Podczas każdej z codziennych obowiązkowych modlitw pobożny muzułmanin wymienia żydów oraz chrześcijan jako błądzących i zasługujących jedynie na gniew Boży. To tak, jakby Ojcze nasz kończyło się słowami „i zachowaj nas byśmy nie byli jak żydzi i poganie”. Co na to ci, którzy z muzułmanami modlili się podczas obchodów tegorocznego Dnia islamu w Kościele.

Islam jest religią przedziwną – opiera się bowiem na zaprzeczeniu. Podczas gdy pierwsze słowa Credo są bardzo spersonalizowanym wyznaniem przypominającym o istnieniu jednego Boga, to szahada, czyli muzułmańskie wyznanie wiary przewrotnie rozpoczyna się od słów „Nie ma boga”. Podobnie jest z modlitwą; modlitwa mahometan bardzo przypomina tę, którą Ewangelia nazywa „modlitwą faryzeusza” (Łk 8, 9-14). Najlepiej widać to na przykładzie al-Fatihah, najbliższego chyba odpowiednika chrześcijańskiego Ojcze Nasz. Dlaczego warto o tym przypominać? Dlatego, że z międzyreligijne spotkanie, współorganizowane przez Konferencję Episkopatu Polski oraz Radę Wspólną Katolików i Muzułmanów obchodzone z okazji Dnia Islamu w Kościele Katolickim było także okazją do ekumenicznej modlitwy.

Jak modlą się muzułmanie?

Najbardziej znanym fragmentem Koranu jest al-Fatihah, sura rozpoczynająca tę księgę a zarazem najczęściej odmawiana modlitwa w islamie. Sura ta jest recytowana jako część obowiązkowych codziennych modłów zwanych salat. Pobożny muzułmanin będzie zatem powtarzał tę surę przynajmniej 17 razy dziennie, czyli ponad 5 tysięcy razy w roku.

Al-Fatihah w tłumaczeniu Józefa Bielawskiego brzmi następująco:

W imię Boga Miłosiernego, Litościwego!

Chwała Bogu, Panu światów,

Miłosiernemu, Litościwemu,

Królowi Dnia Sądu.

Oto Ciebie czcimy i Ciebie prosimy o pomoc.

Prowadź nas drogą prostą,

Drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą.


Jest to modlitwa, w której mahometanin prosi Allacha o pomoc w kroczeniu „prostą drogą” prawdziwej wiary. Trudno jednak, by odmawiając ją tyle razy muzułmanin nie zastanawiał się kim są ci, którzy ściągnęli na siebie gniew Allacha, kim są ci, którzy błądzą. Ci, których przewinienia są tak wielkie, że zasługują na stygmatyzację każdego dnia, podczas każdej modlitwy wypowiadanej na całym świecie ustami milionów wyznawców Mahometa?

Chrześcianie – ci, którzy błądzą

Komentarz Ibn Kathira wyjaśnia znaczenie al-Fatihah w następujący sposób: „Te dwie ścieżki są ścieżkami chrześcijan i żydów, wierny musi być tego świadomy, aby ich [ścieżek] unikać. (…) Żydzi porzucili praktykę religii, zaś chrześcijanie utracili prawdziwą wiedzę. Dlatego właśnie „gniew” zstąpił na żydów, zaś „ci, którzy zbłądzili” to określenie bardziej pasujące do chrześcijan. (…) Powinniśmy także wspomnieć, że zarówno chrześcijanie, jak i żydzi pobłądzili i zasługują na gniew, ale gniew jest bardziej właściwy jeśli chodzi o żydów. Allach powiedział o nich: „Ci, których przeklął Bóg i na których się zagniewał” (Sura 5:60). Chrześcijanie najbardziej zasługują na określenie „błądzą”, ponieważ Allach powiedział o nich, że „już wcześniej zabłądzili i którzy sprowadzili na manowce wielu, i którzy odeszli daleko z równej drogi!” (Sura 5:77).

Ibn Kathir cytuje także hadis (czyli przypowieść o życiu Mahometa), w którym prorok sam wyjaśnia znaczenie zacytowanych powyżej fragmentów Koranu: „Imam Ahmad zanotował , że ‘Adi bin Hatim powiedział, iż on [Mahomet] powiedział: „Tymi, którzy zasłużyli na gniew są Żydzi, zaś tymi, którzy pobłądzili są chrześcijanie”. Aby zrozumieć praktyczne implikacje al-Fatihah, warto w tym miejscu dodać, że werset sury 5 traktujący o żydach porównuje ich do małp i świń i jest jednym z najczęściej przytaczanych źródeł ogromnego antysemityzmu muzułmanów.

Wspólne modlitwy?

Werset dotyczący chrześcijan (Sura 5:77) w całości brzmi następująco: „Powiedz: "O ludu Księgi! Nie przekraczajcie granic waszej religii odsuwając się od prawdy; i nie postępujcie za namiętnościami ludzi, którzy już wcześniej zabłądzili i którzy sprowadzili na manowce wielu, i którzy odeszli daleko z równej drogi!". Nie przypuszczam, żeby jednak był on odczytany podczas wspólnej lektury Koranu i Biblii jaka także miała miejsce podczas Dnia Islamu. Tak samo jak nie spodziewam się, aby odczytano werset miecza lub któryś z innych fragmentów zalecających wyznawcom Mahometa walkę niewiernymi lub takich, które przestrzegają ich przed przyjaźnią z niemuzułmanami (3: 118, 60: 1).

Kiedy się nad tym zastanowić, fakt, że podczas każdej z codziennych obowiązkowych modlitw (modlitwa należy do pięciu filarów islamu) pobożny muzułmanin wymienia żydów oraz chrześcijan jako błądzących i zasługujących jedynie na gniew Boży jest niesamowicie wymowny. To tak, jakby Ojcze nasz kończyło się słowami „i zachowaj nas byśmy nie byli jak żydzi i poganie”. Rzecz absolutnie nie do pomyślenia!

Co więcej szczere próby dialogu i pojednania pomiędzy mahometanami i tymi, których wyznawcy Mahometa określają mianem „Ludzi Księgi” (żydów i chrześcijan) powinny podjąć temat al-Fatihah i tego, jak jest interpretowana. Muzułmanin, który codziennie wielokrotnie deklaruje swojemu Bogu, że chrześcijanie błądzą, a żydów dosięgnie boski gniew recytuje samą esencję islamu, nie zaś „jego ekstremistyczne interpretacje”. Ciekawe, czy byli tego świadomi ci, którzy z muzułmanami modlili się podczas obchodów tegorocznego Dnia islamu w Kościele.

Monika Gabriela Bartoszewicz

http://www.pch24.pl/o-co-modlono-sie-z- ... 941,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 08 lut 2016, 10:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://parezja.pl/przygarnela-nielegaln ... mordowana/

Są tacy, co zachwycają się religijnością muzułmanów, przeciwstawiając ich Europejczykom. Tylko że islam pod względem etycznym bardzo bliski jest satanizmowi, jaki narzuca Europie UE. Typowo talmudyczna cecha, jak zapłata złem za dobro dotyczy nie tylko żydów, ale również muzułmanów. Również zboczenia seksualne z pedofilią na czele są w świecie islamu bardzo powszechne.

Kopia artykułu:

Przygarnęła nielegalnego imigranta z Gambii. Została zamordowana
7 lutego 2016

Nielegalny imigrant z Gambii został aresztowany pod zarzutem podejrzenia o gwałt i morderstwo 25-letniej Amerykanki, która studiowała w Wiedniu.

Nielegalny imigrant z Gambii był znany policji, już wcześniej dokonał gwałtu na nieletniej dziewczynce w Niemczech. W Wiedniu ukrywał się przed deportacją. Lauren Mann, 25-letnia studentka postanowiła przygarnąć 24-letniego imigranta do swojej kawalerki.

O śmierci dziewczyny służby dowiedziały się dopiero, gdy zaniepokojony pracodawca poinformował policję. Studentka od kilku dni nie przychodziła do pracy, nie powiadomiła o swojej nieobecności, ani nie odbierała telefonu, co nigdy się nie zdarzyło.

Podejrzanym jest 24-letni Abdou I., który został już zatrzymany przez policję. Rzecznik Austriackiej Prokuratury, Nina Bussek powiedziała w rozmowie z Daily Mail Online, że podejrzany został aresztowany w Szwajcarii. Austria będzie żądać ekstradycji – na chwilę obecną nie ma więcej szczegółów.

Aresztowanie jest poparte konkretnymi dowodami, ale nie mogę powiedzieć nic więcej, ponieważ jest to częścią trwającego dochodzenia – mówi Bussek.

Znajomi i sąsiedzi wykluczają samobójstwo. Dziewczyna była uzdolniona i chciała się uczyć. Uczyła się grać na fortepianie, była miłośniczą sztuki, literatury i muzyki.

dailymail.co.uk/DK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 22 lut 2016, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/02/2 ... kie-bydlo/

Taharrusz Dżamaa – czyli jak się zabawia muzułmańskie bydło
Posted by Marucha w dniu 2016-02-21 (niedziela)

Taharrusz dżamaa polega na otoczeniu wybranej ofiary, czasem kilku kobiet przez dwa kręgi mężczyzn, których członkowie zmieniają się co chwila, nieustannie krzycząc. Te opętańcze krzyki mają jeszcze bardziej sparaliżować strachem ofiary. Kobiety są bite, obmacywane, okradane, także poniżane werbalnie [niekiedy gwałcone – admin].
W Egipcie taharrusz bywa często praktykowany podczas koncertów muzycznych, politycznych demonstracji i masowych świąt religijnych, np. podczas zakończenia ramadanu – muzułmańskiego miesiąca postu, podkreśla mieszkający w Aleksandrii polski muzułmanin Piotr Ibrahim Kalwas, który rozmawia o tym zjawisku z egipskim psychologiem.
Ataki na kobiety, jakie wydarzyły się w sylwestrową noc w Kolonii i w kilku innych miastach UE, zwróciły uwagę publiczną na zjawisko dotychczas nieznane w Europie, a przywiezione na kontynent europejski z krajów arabskich, na taharrusz dżamaa, w języku arabskim oznaczające „molestowanie zbiorowe”.

Obrazek

– Tharrusz dżamaa czasem nazywane też taharrusz al-dżinsi, czyli molestowanie seksualne, to nie jest nowość w Egipcie ani w innych krajach arabskich – mówi doktor Lotfi, mój egipski rozmówca, psycholog – zdarzało się i w poprzednich latach i dekadach, ale na taką skalę to zjawisko nie było dotąd znane.
W średniowiecznej Europie i w renesansie nazywano je „charivari”, czyli „kocia muzyka”. Tłum pijanych mieszkańców wsi czy miasta otaczał kołem przyłapane na seksie niezamężne pary i przy akompaniamencie wrzasków molestował, a nierzadko zabijał kijami. Zbiorowe napady na kobiety w krajach arabskich prawie zawsze wiążą się z dużymi zgromadzeniami, demonstracjami i obchodzonymi publicznie świętami. W przeszłości rzadko dochodziło do molestowania kobiet na ulicy bez okazji większego zgromadzenia, ale niestety to się zmieniło.
Skąd w ogóle takie zjawisko?
– To wynika z tłumionej seksualności młodych Arabów, z braku możliwości realizacji seksualnych pragnień, krótko mówiąc, z bardzo ograniczonych swobodnych relacji męsko-damskich. Oczywiście, przyczyną tego jest islamskie tabu, które zabrania wszelkich kontaktów płciowych pomiędzy ludźmi niezwiązanymi węzłem małżeńskim. Młodzi faceci po prostu nabuzowani są seksem, który nie ma ujścia. Do tego dochodzi coraz szerszy i tańszy dostęp do internetu, w którym pełno jest pornografii. Ta mieszanka powoduje u młodych ludzi dużą frustrację. A z drugiej strony dziewczyny są zazwyczaj pod czujnym okiem rodziny monitorującej ich prowadzenie się, a do tego np. w Egipcie ponad 90 proc. z nich poddane jest w dzieciństwie okrutnemu khitanowi, czyli zabiegowi wycięcia łechtaczki, właśnie w celu pozbawienia ich potrzeb seksualnych w dorosłym życiu. No i oczywiście coraz wyższe są koszta zawarcia związku małżeńskiego…
W większości krajów arabskich ślub to kontrakt małżeński, w którym małżonek i jego rodzina muszą zapłacić mahr, czyli duże pieniądze jako zabezpieczenie panny młodej.
– To koszmarna mieszanka – dodaje doktor.
No, ale, jak sam pan mówi, kiedyś taharrusz dżamaa nie był praktykowany nagminnie? Ja, przyznam się, przez prawie osiem lat życia w Egipcie, bardzo rzadko spotykałem się z tą praktyką.
– To, jak mówię, zawsze było, ale eksplodowało dopiero po tzw. arabskiej wiośnie, po rewoltach w krajach arabskich. Do największych taharrusz dżamaa dochodziło na sławnym placu Tahrir i na kairskich ulicach. Świat dopingował egipskich rewolucjonistów, a na Tahrirze codziennie dochodziło do kilku gwałtów, a przypadków molestowania nikt nawet nie próbował zliczać. Dopiero kiedy tłum próbował zgwałcić kilka zachodnich dziennikarek, ludzie na świecie, a także w Egipcie zaczęli przyglądać się ciemnym kulisom rewolucji.
W lutym 2011 roku pochodząca z RPA 44-letnia Lara Logan, korespondentka telewizji CBS, nadała w świat wstrząsającą relację z placu Tahrir opisującą taharrusz. Tłum mężczyzn próbował ją zgwałcić. – Przepędzili mojego kamerzystę, a potem kilkudziesięciu mężczyzn otoczyło mnie kołem, a właściwie dwoma kołami – relacjonowała dziennikarka. – Ci z koła zewnętrznego osłaniali całą sytuację, ci z koła wewnętrznego rzucali się na mnie i próbowali zerwać ze mnie ubranie, wyzywając od „dziwek”. Uratowali mnie moi koledzy dziennikarze i zaprzyjaźnieni Egipcjanie – twierdziła. Potem nastąpiło jeszcze kilka podobnych incydentów i w świat poszły wiadomości o rozpasaniu egipskich demonstrantów.
– Za rewolucją polityczną poszła też zmiana obyczajowa – mówi doktor Lotfi – w złym i w dobrym kierunku, jak to często po rewolucjach. Po obaleniu satrapów w świecie arabskim doszło do uwolnienia energii politycznej, społecznej, twórczej i artystycznej szczególnie młodych ludzi. Świat arabski odtajał, odrzucił skorupę dyktatur, zaczął się ferment praktycznie w każdej dziedzinie, kwitnie niezależna sztuka, powstają niezależne media, fundacje, organizacje. Kobiety i mniejszości seksualne, światopoglądowe bardzo nieśmiało, ale zaczynają wychodzić z podziemia. I to są te zmiany na plus. [Szczególnie mniejszości seksualne… – admin]
Ta erupcja wolności ma i swoje bardzo ciemne strony, jak odrodzenie fundamentalizmu i dżihadyzmu, a także rozluźnienie obyczajowości przez całe pokolenia trzymanej na pasku religijnych nakazów i zakazów. Do tego dochodzi coraz szerszy dostęp Arabów do środków elektronicznej błyskawicznej komunikacji. Młodzi faceci umawiają się na taharrusz na portalach społecznościowych. W pewnym sensie można powiedzieć, że w porewolucyjnych społeczeństwach arabskich dochodzi obecnie do seksualnej rewolty. Taharrusz dżamaa to jeden z jej przejawów, ten bardzo zły.
Taharrusz dżamaa – tak jak to opisuje dziennikarka CBS – polega na otoczeniu wybranej ofiary, czasem kilku kobiet przez dwa kręgi mężczyzn, których członkowie zmieniają się co chwila, nieustannie krzycząc. Te opętańcze krzyki mają jeszcze bardziej sparaliżować strachem ofiary. Kobiety są bite, obmacywane, okradane, także poniżane werbalnie. W Egipcie taharrusz bywa często praktykowany podczas koncertów muzycznych, politycznych demonstracji i masowych świąt religijnych, np. podczas zakończenia ramadanu – muzułmańskiego miesiąca postu.
– Esemesy, Twitter, Facebook i wiele lokalnych portali to miejsca, gdzie umawiają się bandy chłopaków, a potem ruszają w miasto. Są bardzo dobrze zorganizowane – mówi doktor Lotfi. – Do samych gwałtów na szczęście dochodzi rzadko, to trudne z technicznego punktu widzenia, najczęściej kończy się na obmacywaniu i okradzeniu ofiary. Policja wzięła się za to zjawisko, ale ma bardzo utrudnione zadanie, bo taharrusz odbywa się prawie zawsze w gęstym tłumie, podczas fiest czy demonstracji. Jest zamęt, chaos, wirujący tłum. Trudno rozpoznać sytuację.
W ręce policji wpadło kilkunastu uczestników zbiorowego molestowania podczas kairskiego koncertu rockowego, którzy umieścili w internecie filmy zrobione telefonami komórkowymi, bo taharrusz też jest przez uczestników filmowany i rozpowszechniany w sieci. To rodzaj pornografii.
Ostatnio zaczęły powstawać spontanicznie organizowane grupy ochrony kobiet składające się z mężczyzn, ale także z kobiet, które znają karate i judo. To nowe zjawisko w egipskich miastach, wśród młodych Egipcjanek prawie trzykrotnie wzrosło zainteresowanie kursami walk Wschodu.
Ale wśród zatrzymanych w Kolonii i w innych miastach nie było ani jednego Egipcjanina. A zjawisko jest egipskie.
– Ale coraz bardziej popularne w całym świecie arabskim właśnie przez rozpowszechnianie w internecie, już nie jest egipskie. O coraz częstszych przypadkach taharruszu informowała niedawno policja marokańska, algierska i kilku innych krajów arabskich.
Wielu dziwi przeniesienie tego na grunt europejski. Uchodźcy i imigranci bardzo stracili w oczach Europejczyków, szczególnie Niemców, którzy przecież przyjęli ich z taką ufnością. [sic! – admin]
– Dla młodych uchodźców nie ma to żadnego znaczenia. To zazwyczaj prymitywni faceci z syryjskich czy irackich wsi, gdzie kobieta jest niczym, instrumentalnie traktowanym przedmiotem, który się kupuje, a potem traktuje jak chce. Takie wyobrażenia i poglądy ci ludzie przenoszą potem do Europy. Co więcej, wielu Arabów ma utrwalony wizerunek kobiety europejskiej jako seksualnie rozwydrzonej, bez czci i honoru, tym bardziej więc można ją atakować i molestować. W ich mniemaniu, kobieta „niezakryta”, ubrana po europejsku jest „łatwiejsza” i „sama się prosi”.
To są bardzo mocno zakorzenione przekonania, których nie zmieni zmiana miejsca zamieszkania, nawet w kompletnie innej cywilizacji. Kilkaset tysięcy ludzi o takim prymitywnym światopoglądzie dotarło do Europy i następne fale przybywają, będziecie mieli z tym problem. To są ludzie trudno reformowalni, bo ich zachowania determinowane są nie tylko tradycją, ale są – co gorsza – uświęcone religią.
Farhan Mayer z londyńskiego Instytutu Quillana zajmującego się badaniem ekstremizmów tak opisuje zjawisko: „Taharrusz to lęk arabskich mężczyzn przed wolnością kobiety. To mizoginizm społeczny posunięty do skrajności wynikający ze strasznych lęków i kompleksów młodych Arabów wobec kobiet i arabskich, i zachodnich. Arabscy mężczyźni niewolą swoje kobiety, bo się ich boją, ale Europejek po prostu boją się panicznie. Są one dla nich symbolem wolności i niezależności”.

Doktorze, jak Europa ma się bronić przed taharruszem?
To bardzo proste: nie wpuszczać do siebie ich sprawców, a tych, którzy już są, uczyć od podstaw demokracji, wolności i zasad cywilizowanego współżycia społecznego, także seksualnego. Tak, to bardzo proste i bardzo trudne jednocześnie. [Najlepszą pomocą naukową przy nauczaniu demokracji, wolności etc. wydaje się być pała do bejsbola, ciężki podkuty but lub temu podobne – admin]

(KT)

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... nie/yf34pw


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 01 mar 2016, 12:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/wiara/7546-7546

Ryszard Mozgol - Nie ma innego Boga oprócz Trójcy Świętej !
Opublikowano: poniedziałek, 29, luty 2016 19:46

Islam rozwijał się w środowisku wyznających politeizm nomadów. Poszczególne koczownicze ludy ograniczały swój system religijny do animizmu i czci oddawanej zjawiskom związanym z naturą. Najważniejszym miejscem ponadplemiennego kultu na Półwyspie Arabskim była Kaaba w Mekce, zawierająca "pochodzący z nieba" Czarny Kamień.
Jedyną przesłanką modernistów, głoszących z gruntu fałszywe twierdzenie o "wspólnym Bogu chrześcijan, muzułmanów i żydów", jest przyjęcie zawartych w Koranie deklara­cji Mahometa za autentyczne i wystarczające. Biorąc je za dobrą monetę, ignoruje się jednak w równym stopniu chrześcijańską, co i islam­ską myśl teologiczną. Ich analiza nie pozosta­wia żadnych wątpliwości, że to Jahwe jest je­dynym prawdziwym Bogiem w Trójcy Świętej, zaś Allah - fałszywym bóstwem. Aby się o tym przekonać, wystarczy rozpatrzyć cztery poniż­sze aspekty.


Demoniczna geneza islamu
Stworzony przez Mahometa system religij­ny powstał rzeczywiście w wyniku działania nadnaturalnego, które przez postronnych ob­serwatorów niejednokrotnie opisywane było jako opanowanie ciała Mahometa przez dżi­ny {duchy}. Pierwsze objawienie otrzymał od jakiejś świetlistej postaci w chwili, gdy słońce
znajdowało się w najwyższym punkcie hory­zontu - w samo południe (przypomnijmy, że aniołem południa nazywany jest... Lucyfer).
Świetlista postać, utożsamiona dopiero póź­niej z Archaniołem Gabrielem (Dżibril), posia­dała wielką moc, a angelofanii towarzyszyło przerażenie Mahometa. Zachowanie anioła, w tradycji muzułmańskiej nazywanego panem węży (!) (zob. R. Piwiński, Mitologia Arabów), było odmienne od chrześcijańskich wyobrażeń o boskich posłańcach: cechowała je brutalność względem opierającego się "Proroka". Wizjom Mahometa towarzyszyły drgawki epileptyczne, gwałtowne wstrząsy, gorączka, nagłe i niena­turalne spadki temperatury ciała. "Objawienia, szczególnie te pierwsze, krótkie i pozbawia­jące tchu w piersiach, niosą strach i udrękę psychiczną. Prorok charczy, jęczy, marznie, zwija się w swym płaszczu. Wrogowie szydzą - wstąpił w niego dżin lub inne demony pusty­ni" - opisywał ekstatyczne stany Mahometa Tomasz Widmer.
Ale myliłby się ten, kto by przypuszczał, że Koran jest w całości efektem nadnatural­nych wizji Mahometa. Pomimo deklaracji, że jest to zapis objawień bez własnej impro­wizacji (Koran 75, 16-17), wiadomo, że Mahomet pracował bardzo długo nad ostateczną wersją "świętej" księgi, za­nim usunął jedne fragmenty, dopisał inne, dodał elementy społeczne itd. Tak stało się np. z kontrowersyjnym zapisem o onirycznej wizji w grocie na pustyni - został on złagodzony, ponieważ nasuwał pustynnym ko­czownikom jednoznaczne skojarzenie z demonicznym opętaniem, o które notabene i tak Mahometa oskarża­no, jak pisał znany religioznawca Mircea Eliade.
Warto pamiętać, że infor­macje te nie stanowią żad­nych najnowszych rewelacji historycznych, ale są wyłącznie efektem krytycznej analizy Koranu i sunny, dokonanej przez współczesnych, XX­ wiecznych religioznawców europejskich (np. T. Andrae, M. Gaudefroy-Demombynes, A. Vincent, M. Eliade). .
Od animizmu do monoteizmu Islam początkowo rozwijał się w śro­dowisku wyznających politeizm noma­dów. Poszczególne koczownicze ludy ograniczały swój system religijny do animizmu i czci oddawanej zjawiskom związanym z naturą. Najważniejszym miejscem ponadplemiennego kultu na Półwyspie Arabskim była już wtedy Kaaba w Mekce, zawierająca "pocho­dzący z nieba" Czarny Kamień. Został on wprowadzony przez Mahometa w obręb nowego systemu religijnego jako "Rajski Kamień Adama", wraz z wszystkimi wcześniejszymi obrzęda­mi, jak np. obchodzenie Kaaby wkoło.
Nie tylko jednak on. Początkowy system religijny, tworzony poprzez syntezę pomysłów Mahometa i jego obja­wień, zawierał znacznie bogatszą wizję świa­ta nadnaturalnego, nie ograniczającą się wy­łącznie do samego Allaha. Koran w swojej pierwotnej edycji dopuszczał - wiemy to z najstarszych przekazów tradycji mu­zułmańskiej - al- Tabari, kult najpopularniejszych bóstw arabskich: Manat ("Przeznaczenie"), Al-Lat (najwyższa bogini, żeński odpowiednik Allaha) i Al-Uzza ("Potężna"). Początkowo interpretowano je jako "córy Allaha", później zaś jako jego emanacje.
Jednakże zapewne pod wpływem judaizmu i chrześcijaństwa - trudno
jest jednoznacznie określić bezpo­średnią przyczynę – Mahomet potraktował ten pogląd jako mamienie szatańskie i odrzu­cił kult bóstw, uznając, że nie mają żadnej siły - usunął od­powiedni fragment z Koranu.
Wcześniejsze poglądy re­ligijne odcisnęły wszakże olbrzymie piętno na muzuł­mańskim systemie religijnym, co objawiło się m.in. w symbo­lice lunarnej oraz w fatalistycznym pojmowaniu życia człowieka.. W różnych rejonach świata muzułmańskiego do dziś czczone są bóstwa, wprowadzone w ob­ręb koranicznego systemu religijnego przez liczne sekty muzułmańskie. Al-Lat Al-Uzza i Manat czczone są dziś przez część muzułmanów jako postaci anielskie.

Wewnętrzna sprzeczność Allaha
Islam nie posiada sprecyzowanego poglądu teologicznego dotyczącego pochodzenia zła. Istnieje "nieskończenie dobry i litościwy" Allah (arabski teonim pojęcia "bóg”) i zły duch, występny Szejtan /Iblis, pan otchłani piekielnych "pełnych ognia", Pogląd muzułmański w istocie opiera się na koncepcji starotestamentowej, jednak wypaczo­nej przez muzułmańskie pojęcie przeznaczenia.
Stworzeni przez Allaha aniołowie zapytują: "Czy umieścisz na [ziemi] kogoś, kto bę­dzie siał tam zamęt i przelewał krew, my zaś będziemy głosić chwałę Twoją i wynosić pod niebiosa Twą świętość?" (Koran 2, 30), na co
ten unika jednoznacznej odpowiedzi, zasłaniając się nieodgadnionymi tajemnicami "nieba i ziemi". Przypuszczać należy, że wyznaczył anioła Szejtana/ Maridża/Iblisa na swojego niebiańskiego adwersarza. Według tradycji islamskiej stworzony przez Allaha anioł był od początku bytem złym, a jego demoniczne potomstwo otrzymało od Allaha - w zamian za uznanie jego potęgi - połowę ziemi i naj­niższą część nieba.
Uderzającą cechą islamu jest przekonanie o całkowitym podporządkowaniu wszelkiego stworzenia Allahowi (islam to "podporząd­kowanie się bogu"), przy czym ludzie i anio­łowie praktycznie pozbawieni są wolnej woli. Allah jako najwyższy i jedyny jest doskonały w stopniu nieosiągalnym dla innych bytów. Dzięki jego ciągłemu, nieustannemu akto­wi stwarzania następują dni i noce, kolejno przychodzące po sobie zjawiska przyrodnicze i wszystkie inne wydarzenia.
Teologia chrze­ścijańska, głosząc doskonałość Boga, wyjaśnia, że Jego jednorazowy akt twórczy powołał do życia cały wszechświat z jego prawami; Bóg je swoją wolą podtrzymuje w istnieniu.
Fatalistyczne pojmowanie życia ludzkie­go przez islam bliższe jest niektórym sektom gnostyckim niż judaizmowi i chrześcijaństwu. Allah rządzi nie tylko rytmami kosmicz­nymi, ale również wszystkimi działaniami aniołów i ludzi. Konsekwentnie przyjmując, jest równocześnie panem dobra i panem zła. Muzułmański myśliciel Al-Aszari twierdził, że Bóg jest jednocześnie źródłem dobra i zła, a jego wola jest najwyższym prawem dla czło­wieka i świata.
Konsekwentnie podążając za myślą teolo­giczną islamu, należałoby przyjąć, że Allah jest jednocześnie twórcą rewolucji islamskiej, jak i. .. wypraw krzyżowych. Jego dziełem jest szlachetność i zbrodnia, miłość i niena­wiść, czystość i pożądliwość. Może nakazać wschód słońca z zachodniego kierunku (zob. Koran 2, 259), a wodę uczynić suchą. Może zaprzeczać sobie (co usprawiedliwia ingeren­cję w treść Koranu!), co groteskowo koliduje z głoszoną przez muzułmanów doskonałością i wszechwiedzą Allaha.
O ile w teologii chrześcijańskiej zło jest "efektem ubocznym" istnienia wolnej woli (czyli dopustem Bożym), to w islamie jest prze­jawem działania Boga. W konsekwencji, jak kilka lat temu wspomniał w swoim słynnym wykładzie papież Benedykt XVI, w islamie ist­nieje paradoks: Bóg może nakazać czcić swoim wiernym fałszywych bogów, a później skazać ich za to na wieczne potępienie!
Wyznawcy Mahometa, walcząc z "wielkim Szejtanem" - upostaciowionym w państwie USA - faktycznie prowadzą wojnę przeciw­ko Allahowi, który swoim tchnieniem pod­trzymuje działania prezydenta tego kraju... Muzułmanie w tym absurdalnym poglądzie nie widzą sprzeczności, lecz przejaw boskiej mocy i potęgi. Z tego punktu widzenia dla ekonomii zbawienia nie jest istotny grzech pierworodny Adama i Ewy (z wszelkimi jego konsekwencjami), ponieważ również on był przejawem woli i działania Allaha.
Słabość człowieka wynika nie z grzechu, lecz z jego niedoskonałości jako stworzenia, uświęconego wyłącznie jako narzędzie Allaha dzięki działaniu "Proroka". W koncepcji mu­zułmańskiej nie istnieje możliwość (nawet w aspekcie teoretycznym) odkupienia grze­chów ludzkich przez Syna Bożego narodzonego
z istoty ludzkiej, nawet uznanej za doskonałą.
Po pierwsze, świat i ludzkość zostały już po­dzielone przez Allaha pomiędzy niebo a pie­kło. Po drugie, ponieważ kondycja człowieka jest niezmienna, wpisana w jego niedoskonałą naturę stworzoną przez doskonałego i wszech­mocnego Allaha. Po trzecie, ponieważ idea Chrystusa Odkupiciela jest z punktu widze­nia islamu bluźnierstwem przeciw Allahowi (Mahomet traktował ukrzyżowanie, śmierć i zmartwychwstanie jako kłamstwo - por. Koran 4, 157-158), jest też przejawem grec­kiego bałwochwalstwa.
Człowiek - nawet Syn Boży narodzony z Dziewicy - nie może być doskonały, nie może również posiadać mocy równej Allahowi. Islam neguje chrześcijańską rzeczywistość Trójcy Świętej jako przejaw politeizmu. Występuje zdecydowanie przeciwko Drugiej Osobie Trójcy Świętej, degradując Chrystusa do roli
jednego z proroków, przygotowującego ko­lejne zstąpienie niebiańskie, połączone z ko­lejnym, doskonalszym odkryciem tajemnic Allaha poprzez objawienie Koranu.
Stosunek islamu do "religii Księgi"
Odbiór nowych koncepcji religijnych Mahometa stał się dlań pasmem rozczarowań. System pojmowany przez jego twórcę jako doskona­ła reforma religii Abrahama, skażonej przez żydów herezją, a politeizmem i bałwochwal­stwem przez wyznawców Chrystusa, został odrzucony tak przez żydów, jak i chrześcijan. Ambicja włączenia pomysłów Mahometa w tra­dycję Abrahama została przez żydów wyśmia­na, a samozwańczemu prorokowi wytknięto nieznajomość podstawowych tekstów Starego Testamentu, co spowodowało w 624 roku ze­rwanie z tradycją żydowską. Po nowym ob­jawieniu Mahomet nakazał swoim wiernym zmianę kierunku modlitwy z Jerozolimy na Mekkę.
Natomiast stosunek islamu do chrześcijań­stwa pozostawał od samego początku negatyw­ny, o czym świadczą liczne sury Koranu: "Allah nie miłuje nikogo, kto jest potwierdzonym nie­wiernym" (Koran 2, 277). Według muzułma­nów, prawdziwa religia, której zwieńczeniem jest islam, została założona przez Abrahama, a chrześcijanie - przez kult Trójcy Świętej ­popadli w politeizm.
Wiara w Bóstwo Chrystusa oznacza we­dług islamu oddawanie czci bożkowi: "Jeśli zatem teraz ktoś wymyśli kłamstwo przeciwko Allahowi, ten będzie prawdziwym złoczyńcą. Powiedz: «Allah ogłosił prawdę. Dlatego wyzna­wajcie religię Abrahama, który zawsze skłaniał się ku Panu. Wszak on nie pochodził z tych, którzy łączą z nim jakichś bożków»" (Koran 4, 95-96); "Abraham był w istocie wzorem cnoty, był posłuszny Allahowi, zawsze ku niemu się skłaniał, a nie był jednym z tych, którzy usta­nawiają mu równych" (Koran 16, 121).
Zarówno judaizm, jak i chrześcijaństwo są dla czcicieli Allaha ohydnymi i fałszywymi re­ligiami: "Oto prawda od twego Pana, nie bądź spośród tych, którzy nie wierzą. Jeżeli teraz ktoś spierać się będzie z tobą w kwestii niego, po tym, jak otrzymałeś wiedzę, powiedz mu: «Przyjdźcie, zwołajmy naszych synów i waszych, nasze niewiasty i wasze, nasz lud i lud wasz». Wtedy módlmy się gorąco i błagajmy o prze­kleństwo od Allaha dla tych, którzy mówią kłamstwa. Zaprawdę, jest to prawdziwy opis. Nie ma nikogo godnego czci poza Allahem i, zaiste, Allah jest tym, który jest potężny, mądry. Lecz jeżeli oni odwrócą się, pamiętaj, że Allah dobrze zna tych, którzy sieją zarzewie niezgody.
Powiedz: «O Ludu Księgi! Przybądź do słowa jednakowego pomiędzy tobą a nami, abyśmy nie czcili nikogo poza Allahem i abyśmy nie przypisywali mu żadnych pomocników oraz by niektórzy z nas nie brali sobie żadnych pa­nów poza Allahem». Lecz jeśli oni odwrócą się, powiedz im: «Dajcie świadectwo tego, że my­śmy podporządkowali się Bogu. O Ludu Księgi! Dlaczego spieracie się w kwestii Abrahama, skoro Tora i Ewangelia objawione były do­piero po nim? Czyż zatem nie rozumiecie? Zważcie! To wy właśnie spieraliście się w sprawie tego, o czym mieliście trochę wiedzy. Dlaczego zatem spie­racie się o to, o czym w ogóle nie macie pojęcia? Allah wie, wy zaś nie wiecie. Abraham nie był ani żydem, ani chrześcijaninem, ale zawsze skłaniał się ku Panu i był Mu posłuszny. On nie był z tych, którzy przypisują Allahowi innych bogów. Zaprawdę, najbliższym i Abrahamowi spośród ludzi są ci, którzy poszli za nim i za tym prorokiem, jak i ci, którzy w niego uwierzyli. Allah bowiem jest przyjacielem wierzą­cych. Część Ludu Księgi z ochotą zwiodłaby was z właściwej drogi, ale Lud ten nie sprowa­dza z drogi nikogo poza samym sobą, tylko że on o tym nie wie. O Ludu Księgi! Dlaczego zaprzeczasz znakom Allaha, skoro jesteś ich
świadkiem? O Ludu Księgi! Dlaczego mie­szasz fałsz z prawdą i świadomie ją ukrywasz?»" (Koran 3, 61-72).
Prawdziwa religia? Tylko islam!
Dla muzułmanów jedy­ną prawdziwą religią jest islam, jedynym prawdzi­wym Bogiem jest Allah, a wiara w Trójcę Świętą ściągnie karę Allaha na bałwochwalców: "Zaprawdę, prawdziwą re­ligią u Allaha jest islam. Ci zaś, którzy otrzymali Księgę, nie zgadzali się, otrzymawszy wiedzę tyl­ko z powodu wzajemnej zawiści. Jeśli ktoś odrzu­ca znaki Allaha, to zaiste Allah jest szybki w rozli­czaniu. Jeśli jednak będą się z tobą spierać, powiedz: «Ja całkowicie poddałem się Allahowi, jak i ci, któ­rzy idą za mną». 1 powiedz tym, którzy otrzymali Księgę, jak i ludziom ciemnym: «Czy i wy poddaliście się?». Jeśli podporządkują się, z całą pewnością będą właściwie prowadzeni. Jeśliby jednak odwrócili się, wtedy twoim obowiązkiem będzie jedynie przekazanie posłannictwa" (Koran 3, 20-21).
Wiara w Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, ma ściągnąć karę Allaha, którą będzie potępienie i umieszcze­nie w ogniu Samum: ,,1 nie upodobniajcie siędo tych, którzy się podzielili i którzy posiali niezgodę między sobą po tym, jak otrzymali wyraźne dowody. Na nich właśnie czeka sro­ga kara" (Koran 4, 106); "Daliśmy dzieciom Abrahama Księgę i mądrość i daliśmy im wiel­kie królestwo. Wśród nich byli i tacy, którzy w niego uwierzyli. Byli również i tacy, którzy się od niego odwrócili. Jako kara wystarczy im gorejący ogień piekła. Wkrótce uczynimy, że ci, którzy nie wierzą w nasze znaki, wkroczą w ogień. Tak często, jak spalać się będzie ich skóra, dawać im będzie­my w zamian nową skórę, by dalej kosztowa­li kary. Zaprawdę, Allah jest potężny i mądry" (Koran S, 55-57).

Dialog pozbawiony podstaw
Nie ma podstaw, na których można by oprzeć płaszczyznę pojednania z islamem. Próba kle­cenia międzyreligijnego dialogu chrześcijań­sko-islamskiego w oparciu o Allaha, "proroka Jezusa" i jego matkę Miriam, zawsze będzie no­szącą znamiona apostazji rezygnacją z prawd stanowiących depozyt naszej wiary. Koncepcja Boga w tych dwóch religiach różni się w sposób diametralny, a jakakolwiek wspól­na modlitwa z muzułmanami jest niemożliwa, ponieważ nie byłaby kierowana do wspólnego, jednego Boga, ale do dwóch odrębnych odbior­ców: prawdziwego, jedynego Boga w Trójcy Świętej oraz do fałszywego bożka Allaha.
Niewskazana jest nawet modlitwa w pewnym zbliżeniu, w tym samym miejscu, z użyciem takich samych form. Z pewnością prawda ta może przeszkodzić rozwojowi dialogu chrze­ścijańsko-islamskiego, nad czym ubolewał po wzmiankowanej wcześniej ratyzbońskiej wy­powiedzi Benedykta XVI modernistyczny pu­blicysta Ludwik Accattoli.
A jednak w czasie wizyty w Turcji Benedykt XVI najwyraźniej o tym zapomniał. Nie pamięta o tym również jego następca papież Franciszek.

Za:
http://dakowski.pl/index.php?option=com ... &Itemid=46


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 12 mar 2016, 22:08 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
PRZYJAZNY ISLAM?- NONSENS

Allah Akbar! Dżihad! Są to słowa jakie słyszą tysiące niewinnych ofiar w ostatniej sekundzie swego życia. Po wszystkich atakach terrorystycznych mających miejsce w początkach XXI wieku socjaliści, Kato-lewica i salonowi neobolszewicy powtarzają, że należy oddzielić „dobry Islam” od tego „złego- terrorystycznego”. Czy jednak istnieje różnica między obydwiema interpretacjami tej religii? Czy na dłuższą metę da się żyć pod jednym dachem z muzułmanami? Historia odpowiada nam na te pytania- NIE!.

Wojenny Islam

Dżihad- czyli pojęcie „świętej wojny” narodziło się wraz z narodzeniem się Islamu. Na początku znaczyło ono „wysiłek”, „usilne staranie”- jednak szybko przybrało inny wydźwięk. Jak pisze ks. Krzysztof Kościelniak w swojej książce „Dżihad- święta wojna w Islamie”: Islam tworzył się w atmosferze wojen i rozpowszechnił się dzięki wojnie, którą prowadzili pierwsi muzułmanie najpierw ze swymi rodakami i Żydami a Arabii, a następnie z krajami chrześcijańskimi ( Syria, Egipt, Bizancjum itd.). Krótko mówiąc, dzięki praktykowaniu wypraw wojennych islam stał się religią światową.” Mahomet i jego pierwsi wyznawcy od razu posługiwali się rozwiązaniami zbrojnymi i siłowymi w celu zniszczenia zarówno chrześcijaństwa jak i religii politeistycznych. Mahomet po tym jak został odrzucony przez ludność Mekki i zaskarbieniu sobie poklasku w Medynie siłą przekonał do swoich poglądów Mekkeńczyków, masakrując wielu z nich w bitwie pod Badr w 624 roku. Jak pisze ks. Kościelniak: Pisarze Arabscy przekazują informację o licznych wyprawach wojennych z rozkazu Mahometa i uznają je za wojnę świętą nawet wtedy, gdy były to zwykłe wypady łupieżcze. Dzięki pierwszym wojnom muzułmanie zdobywali obfite łupy ( broń, klejnoty, szlachetne metale, narzędzia itp.). Żydzi z plemienia Banu Qurayza, którzy sprzeciwiali się władzy Mahometa i współpracowali z Mekkeńczykami, zostali bestialsko wymordowani. W ostatnim roku swego życia ( 632) Mahomet zaapelował do swych zwolenników o zdecydowaną walkę z wrogami: „zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie” (Koran IX,5)”. W ciągu niespełna dekady od śmierci swojego proroka muzułmanie podbili tereny chrześcijańskich Syrii i Egiptu. Chrześcijanie, którzy ze względu na liczebność nie dali się zislamizować na początku musieli płacić wysokie podatki, które zasilały konta władców i były wykorzystywane do podboju kolejnych krajów chrześcijańskich. Irański ajattolach Chomeini powiedział kiedyś: Dżihad to podbój terytoriów niemuzłumańskich. Narzucanie islamu po wszystkich krańcach ziemi to obowiązek każdego muzułmanina.
Krwawy Koran

Pierwsze wzmianki o „mordowaniu niewiernych” pojawiają się już w surach mekkańskich- czyli najstarszych „objawieniach” Mahometa. Lewacy i obrońcy islamizacji Europy często przytaczają nieliczne fragmenty Koranu mówiące o zakazie stosowania przemocy. Nie wspominają jednak np. o surze VIII, 17, mówiącej: „To nie wy ich zabijacie, lecz Bóg ich zabijał: aby doświadczyć wiernych doświadczeniem pięknym”. Albo sura IX, 5 : „ A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!” Mało? Ok. pójdźmy dalej: „ Jeśli obłudnicy i ci, w których sercach jest choroba, jak ci, którzy szerzą niepokoje w Medynie, nie zaprzestaną swych poczynań, to My pobudzimy ciebie do wystąpienia przeciw nim. Wtedy oni pozostaną z tobą w sąsiedztwie niewiele czasu. Przeklęci! Gdziekolwiek się znajdują, zostaną schwytani i zabici bez litości; zgodnie ze zwyczajem Boga ustanowionym dla minionych pokoleń. (Sura XXIII, 60-61). Nie są to fragmenty wyrwane z kontekstu i zmanipulowane. Nie można wierzyć w pro islamską propagandę salonu o łagodnym i miłosiernym przesłaniu Koranu. Standardowym argumentem w walce o dobre imię islamu wykorzystywanym przez proislamskich jakobinów jest fragment: ” Nie okazujcie słabości wobec wroga. Nie zachęcajcie go do pokoju. Zwalczajcie ich na drodze Boga tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami [...] Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijcie ich! ( II, 190-191). Wniosek z tego jest prosty- to my, na naszej ziemi mamy się dostosować do ich obrządków! To muzułmanie zawsze byli agresorami w wojnie z chrześcijaństwem i szybko wymyślili sobie inną interpretację nakazu. W szkołach państw islamskich propaguje się wśród dzieci zabijanie ludzi dla agresywnego dżihadu. Na łamach „koranicznej koncepcji wojny” pakistański generał S.K Malik pisał: „Terror, którym uderzamy w serce wroga, jest celem, i środkiem”. W Nowym Testamencie nie znajdziemy stwierdzeń typu: „ Bijcie ich więc po karkach! Bijcie ich po wszystkich palcach” (VIII, 12),” Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi: a kiedy ich rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta” ( XLVIII, 16). Takich stwierdzeń jest w Koranie wiele. W niemal każdym podbitym przez muzułmanów krajów prześladowania chrześcijan były niezwykle krwawe. Istnieje co prawda wers Koranu- „ Nie ma przymusu religii” (II,256) jednak tolerancja w krajach arabskich po dzień dzisiejszy jest tylko teorią, bowiem inny werset całkowicie znosi owe prawo- „ Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Boga i w Dzień Ostatni, którzy nie zakazują tego, co zakazał Bóg i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy- spośród tych, którym została dana Księga- dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni”. (IX, 29) Islam nie ma struktury hierarchicznej. Nie ma jednego kodeksu moralnego, ponieważ wyznawcy Mahometa prześcigają się w radykalizacji interpretacji Koranu. Już w VII charydżyci, członkowie najstarszej sekty muzułmańskiej, włączyli dżihad jako szósty filar obowiązków muzułmańskich. Święta wojna miała być prowadzona przez każdego muzułmanina, nie wyłączając kobiet i dzieci.

Precz z wyznawcami Chrystusa!

Salon w swojej nienawiści do Chrześcijaństwa zrównuje wyprawy krzyżowe z najazdami Arabów i relatywizuje rzeczywistość. Modne stało się krytykowanie wypraw i nazywanie ich „hańbą dla Chrześcijaństwa”. Jednak nawet niechętni Chrześcijaństwu historycy przyznają, że reakcja na islamską wojnę byłą bardzo opóźniona. Jeszcze w X wieku, tzn. 350 lat po rozpoczęciu ekspansji „synów Allacha” Chrześcijaństwo nie odpowiedziało wojną. „ Gdyby wojna należała do istoty chrześcijaństwa już w VII i VIII wieku doszłoby do akcji militarnych jako sposobu walki z niewiernymi. Tymczasem średniowieczna Europa szukała teologicznego uzasadnienia przemocy w sytuacjach koniecznej obrony.” pisze ks. Kościelniak. Sama idea wojny sprawiedliwej została wprowadzona w 1095 roku przez papieża Urbana II i była reakcją na zbrodnicze działania kalifa Halina, który wsławił się zbeszczeszczeniem grobu Chrystusa i wymazywaniem z pamięci podbitych ludów pamięci o Jezusie. Było to ( i nadal jest) typowe działanie islamonazistów, bowiem jak pisał Aleksander Sołżenicyn „ Żeby zniszczyć naród trzeba najpierw zniszczyć jego korzenie”. Rzadko się wspomina, że krucjaty nie były tylko odpowiedzią na rzezie jakie urządzali Chrześcijanom w Jerozolimie Synowie Allacha, ale również reakcją na rozłamy wewnątrz samego Kościoła. Wyprawy krzyżowe wyrosły z entuzjazmu religijnego a nie myśli o podboju i zdobyciu panowania nad światem. Nawet dziejopisarstwo muzułmańskie nie traktowało krucjat jako inwazji politycznej. Dzisiaj krucjata niestety jest niemożliwa, ponieważ mamy szkodliwy ekumenizm. Arabska kultura jest zacofana o setki lat- zarówno moralnie, mentalnie, obyczajowo jak i militarnie, co niewątpliwie uniemożliwia im (jeszcze, ale ich liczebność niemiłosiernie wzrasta dzięki sponsoringowi rządów socjalistycznych) wygranie wojny frontowej. Muszą więc jak tchórze stosować wojnę podjazdową.

Assasyni- Al Kaida sprzed wieków

„Europa drugiego tysiąclecia utraciła na rzecz islamu tylko Bałkany, a summa summarum- i Europa średniowieczna, i nowożytna uchroniły „stary kontynent” orężem przed muzułmanizacją (rozliczne wygrane bitwy: Poitiers, Lepanto, Wiedeń, et cetera) Europie XX wieku zabrakło takiej determinacji. Tymczasem determinacja islamu rośnie. Wiek XXI ma być stuleciem triumfalnego „dżihadu”- świętej wojny muzułmańskiej, która zdobędzie cały glob” pisze w „Salonie 2” Waldemar Łysiak. Anonimowy pisarz perski w dziele Bahr a.-fawa'id zostawił islamistom doktryny i przepisy dotyczące dżihadu. Podzielił on dżihad na wewnętrzny i zewnętrzny. Pierwszy jest skierowany przeciw wadom moralnym, drugi zaś wymierzony jest przeciw „niewiernym psom”. Zewnętrzny dzieli się na odmianę ofensywnego- czyli poszerzania terytorium islamu i obowiązuje wszystkich muzułmanów oraz defensywnego. Autor tego traktatu żywnie nienawidził chrześcijan i wymagał tego samego od muzułmanów. Pisał, że gorszy od Chrześcijanina jest tylko heretyk . Na takich pismach wychowywali się pierwsi muzułmańscy terroryści- assasyni. Ich główną kwaterą była „skalna warownia” Klamut w górach Elbrus i każdego przywódcę sekty nazywano Starcem z Gór. Muzułmanie nie dość, że wymyślili instytucję wykwalifikowanego mordercę to jeszcze w wymyślny sposób przeprowadzali werbunek. Przez prawie 200 lat assasyni trenowali młodych muzułmanów na skrytobójców. Celem assasynów było utworzenie wielkiego państwa islamskiego (prototyp działalności ibn Ladena). Mistrzowie assasyńscy uczyli swoich podwładnych pozbycia się lęku przed śmiercią i pogardy dla Chrześcijaństwa. Procedura „prania mózgu” wyglądała tak: Śpiącego adepta odurzano haszyszem, przenoszono z gór do luksusowej komnaty bądź ogrodów bogatego szejka. Gdy się budził, otaczały go piękne dziewice, szepcząc mu do ucha, że znalazł się w raju Allacha. Po tym jak spędzał czas na libertyńskiej uczcie odurzano go ponownie i przenoszono z powrotem w góry, gdzie po przebudzeniu był przekonywany o tym ,że Starzec z pomocą Allacha uchylił mu rąbek raju, który go czeka po męczeńskiej śmierci. Assasyni po takim doświadczeniu byli w stanie rzucać się z w przepaść na prośbę swoich panów. Tak wyćwiczona i oddania gwardia mordowała najbardziej niedostępnych dostojników europejskich. „Przebierali się udając kupców, derwiszów, jubilerów i astrologów lub najmowali jaki służący ofiary. Potrafili miesiącami grać swoje role, zyskując zaufanie-aż nadążyła się okazja. Przez dwa stulecia żaden władca z Bliskiego Wschodu i Europy nie wiedział, czy w jego otoczeniu nie czai się sztylet Starca z Gór. O to właśnie chodziło- by wszyscy czuli strach [...] W Stambule assasyn nowej generacji wszedł do Sali sądu i rozstrzelał kilku sędziów, rycząc Bóg jest wielki! ”- pisze Łysiak. Czasy się zmieniają a metody muzułmanów- nie.

Liberalny islam?- Marzenie ściętej głowy.

Świat arabski nie rozwinął w równym stopniu jak cywilizacja zachodnia swojej kultury, sztuki, szkolnictwa, nauki etc. Muzułmański świat musi mieć kompleksy! W jednym jednak przewyższa świat Chrześcijan- w wierze. Niewielu wyznawców Chrystusa jest w stanie oddać życie za swoje przekonania- wieloletnia laicyzacja zrobiła swoje. „ Od drugiej połowy XIX wieku coraz więcej muzułmanów zaczęło wierzyć, że wdrożenie islamu oznacza tak naprawdę jedno: muzułmanie muszą znaleźć się pod rządami muzułmańskimi , które z kolei stosowałyby Boże prawa. Prawa Boże to prawa islamu, a prawa islamu zostały utrwalone w tradycyjnych podręcznikach islamskiego szariatu. Wielu zatem sądzi, że rządzenie bez kierowania się tymi prawami oznacza apostazje”- pisze Johannes J.G Jansen w „Podwójna natura fundamentalizmu islamskiego”. W oczach coraz większej liczby synów Allacha, każdy kto nie wyznaje dosłownej interpretacji „prawa” jest odszczepieńcem. W ich prawie kara za apostazję jest żądaniem zarówno politycznym jak i religijnym. Europejski salon jest dal nich idealnym „sprzymierzeńcem,”- tym czym dla Hitlerowców była żydowska policja w gettach- skończymy jak ona. Przypomina się tutaj stwierdzenie Ann Coulter : Nie należy pytać: czy wszyscy muzułmanie są terrorystami? Właściwe jest pytanie czy wszyscy terroryści są muzułmanami? Odpowiedź brzmi: tak!” Przesada i skandal!- powie Salon! Rasizm i zacofanie!- powiedzą poprawne politycznie kmioty! O really.....W Angielskiej telewizji po wszystkich zamachach dyżurnym krytykiem „radykalizmu religijnego” i „dobrym muzułmaninem” był imam Abu-Hamze, który na każdym kroku krytykował poczynania terrorystów. Policja jednak po donosach na niego spenetrowała i jego mieszkanie i....znalazła u niego masę materiałów wybuchowych i planów wysadzenia lotniska Heathrow. Skąd immam miał pieniądze na działalność terrorystyczną?- Oczywiście z dofinansowania rządowego na „działalność kulturalną”. Wiele pisałem o ginącej w islamskiej paszczy Europie, na zakończenie pozwolę sobie więc zacytować mistrzynię Oriane: „To Europa, którą nazywam Euroarabią, to zachód toczony przez moralnego raka, dający manipulować sobą islamowi. Pogodzony z losem, podbity, tchórzliwy. Odwołanie się do apokalipsy wydaje się intelektualnym żartem, czyż nie? (cytat pochodzi z książki „Apokalipsa”- przyp. aut). A w rzeczywistości jest to tragiczna rzeczywistość, w której żyjemy dwa tysiące lat po Janie Ewangeliście. Żeby to zrozumieć, wystarczy rzucić okiem na prasę, na telewizję albo posłuchać niedorzeczności, jakie wygadują europejscy politycy. Proszę pomyśleć o tym, co prezydent Republiki Francuskiej czyli Chirac, powiedział do Philippe'a de Villiers: „Drogi przyjacielu, korzenie Europy są zarówno muzułmańskie jak i chrześcijańskie! I nie ma sensy pytać czy coś przedtem pił. Nic nie pił, dopiero co przekonał swoich sojuszników do wydarcia z Konstytucji Europejskiej korzeni judeochrześcijańskich”.

Autor tekstu, Łukasz Adamski

opr. mg/mg

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR ... y_isl.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 15 mar 2016, 22:03 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
Coś w tym jest ... :roll:

Lewica i islam – nieświęte przymierze

Obrazek

Trudno na pierwszy rzut oka o zjawisko dziwniejsze od poparcia lewicy dla islamu. Jakim cudem sceptyczni religijnie i postępowi obyczajowo lewacy mogą sympatyzować ze zwolennikami „teokracji” i represji? Oczywiście, Marks to nie Mahomet, a między zachodnią lewicą, a radykalnym islamem istnieje wiele różnic. Jednak co najmniej równie dużo jest podobieństw. To one właśnie są kluczem do odpowiedzi na pytanie o tak częsty pro-islamizm lewicowców.


W lewicowych organizacjach Europy spotkać można nie tylko obrońców islamu, ale nawet samych islamistów. Dobry przykład to utworzona w 2003 r. brytyjska organizacja Unite Against Fascism (UAF). Skupia się ona na walce z brytyjskimi nacjonalistami. Popiera ją polityczny mainstream. Tymczasem wiceszefem tej grupy jest Azad Ali, radykalny islamista. Jak podkreśla James Bloodworth z „The Independent”, Ali zasłynął między innymi z uspokajających twierdzeń na temat możliwości utworzenia w Wielkiej Brytanii państwa islamskiego. Jego zdaniem nie ma powodu do obaw. Natomiast w 2008 r. na stronie UAF cytował także muzułmanina mówiącego o religijnym obowiązku mordowania brytyjskich i amerykańskich żołnierzy.

Powiązania między lewicą, a islamizmem istnieją także we Francji. Tamtejszy działacz komunistyczny, popularny ongiś w kręgach polskiej inteligencji partyjnej Roger Garaudy (1913-2012) zdecydował się przejść na islam. Jak zauważa Bogusław Bajor z „Polonia Christiana”, uznał on bowiem mahometanizm za religię "dynamiczną, pewną siebie, pragnącą zmieniać świat i wyczuloną na niesprawiedliwość społeczną”.

Garaudy zasłynął między innymi jako skazany wyrokiem sądowym „negacjonista Holocaustu”. Został z tego powodu doceniony przez islamskie instytucje naukowe, zwłaszcza w Iranie. Zamachy z 11 września 2001 r. uznał za amerykański spisek.

Kolejny Francuz, lewicowy socjolog oraz filozof - Jean Baudrillard w swoim eseju "Duch terroryzmu” (opublikowanym pierwotnie na łamach „Le Monde” w 2001 r.) wyrażał skryte pragnienie zniszczenia wież World Trade Center - symbolu hegemonii Zachodu. Brutalny zamach uznał za nieubłaganą reakcję przeciwko pogrążonemu w materializmie i komercjalizmie światu kapitalistycznemu.

- Horror 4000 ofiar ginących w tych wieżach nierozerwalnie wiązał się z horrorem osób żyjących w nich, horrorem przebywających i pracujących w sarkofagach z betonu i stali - powiedział w rozmowie z krytykiem literackim Sylvère Lotringerem w 2006 r. - Dzięki łasce terroryzmu World Trade Center stało się symbolem najpiękniejszego budynku świata, wręcz ósmym jego cudem - dodał.

Amerykańscy chwalcy zamachów na WTC

Baudrillard to nie jedyny lewak patrzący na tragedię w World Trade Center niczym Neron na płonący Rzym. Słynny amerykański artysta-dekadent i multimilioner Damien Hirst również rozkoszował się estetycznymi walorami dokonanego przez islamistów aktu barbarzyństwa. - 11 września to coś w rodzaju dzieła sztuki samego w sobie – powiedział dla BBC online w pierwszą rocznicę zamachów. - W pewnym sensie (odpowiedzialni zań - przyp. red.) islamiści zasługują na gratulacje - dodał.

Obrony zamachów na WTC podjął się także Norman Mailer – słynny pisarz, dziennikarz, propagator rewolucji obyczajowej i pacyfista, który pchnął nożem swoją żonę. - Wszystko, co złe w Ameryce prowadziło do punktu, gdy kraj zbudował tę wieżę Babel, która w konsekwencji musiała zostać zniszczona - powiedział w październiku 2001 r. podczas Cross Border Festival w Amsterdamie. - W Ameryce jesteśmy przekonani, że (zamachowcy) byli ślepymi, szalonymi fanatykami, niewiedzącymi, co czynią. Co jednak, jeśli racja jest po stronie sprawców, a nie naszej? - zapytywał.

Dlaczego lewacy kochają islam?

Przykłady tego typu wypowiedzi europejskich i amerykańskich lewaków można by mnożyć. Rodzi się jednak pytanie – z czego wynika owa predylekcja zachodniej, niechętnej wobec religii i „teokracji” lewicy wobec islamu? Przy dokładniejszym przyjrzeniu się, widzimy, że oprócz różnic istnieją co najmniej równie istotne podobieństwa.

Chociaż lewicy i islamu nie łączy wspólna wiara teologiczna, to wspólny jest religijny wróg: chrześcijaństwo. „Prowadź nas drogą prostą, drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą” (1: 7), głosi otwierająca Koran sura. Jak zauważa Monika Gabriela Bartoszewicz na teologiapolityczna.pl, zdaniem większości uczonych islamskich pod pojęciem zagniewanych rozumie się judaistów, a błądzących – chrześcijan.

Polemika z chrześcijaństwem jest więc wpisana w naturę islamu, oskarżającego chrystianizm o najcięższy grzech - „dodawanie nowych Bogów”. W połączeniu z islamskim kultem przemocy tłumaczy to dlaczego według organizacji „Open Doors” wśród 10 krajów, w których wyznawcy Chrystusa są najbardziej prześladowani, w 8 z nich największą religią jest islam, a w dziewiątym – Erytrei - jedną z dwóch największych.

Anty-amerykanizm i antysyjonizm

Lewicowo-islamski sojusz dotyczy nie tylko kwestii religijno-cywilizacyjnych, lecz także politycznych. Jak zauważyła w "Sile rozumu" Oriana Fallaci lewicę i islam łączy poparcie dla krajów Trzeciego Świata, a także sprzeciw wobec Stanów Zjednoczonych i związanego z nimi Izraela.

Ów sprzeciw to tradycja sięgająca czasów Zimnej Wojny. Jak zauważa dr Yohanan Manor z "Jerusalem Center for Public Affairs" ZSRR nie chciał zgodzić się na potępienie antysemityzmu przez ONZ, jednak w trosce o swoją reputację nie mógł tego wyrazić otwarcie. Dlatego też w połowie lat 60-tych zgodził się na okazanie sprzeciwu wobec antysemityzmu pod warunkiem, że ONZ potępi także nazizm i syjonizm. To stanowisko szło w parze z poparciem ZSRR dla Palestyńczyków podczas Wojny Sześciodniowej (1967 r.) w - jak się okazało uzasadnionej - nadziei na uzyskanie poparcia dla bloku wschodniego ze strony państw arabskich.

Następnie, w latach 70-tych komuniści wraz z Organizacją Wyzwolenia Palestyny rozpoczęli działania mające na celu usunięcie Izraela z ONZ i zastąpienie go przez reprezentantów Palestyny. Choć ostateczny cel nie został osiągnięty, to Organizacja Wyzwolenia Palestyny uzyskała status obserwatora w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jednocześnie rozpoczęto działania mające zdyskredytować Izrael jako rasistowski. Ich spełnieniem była Rezolucja 3379 uchwalona w 1975 r. na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Uznawała ona, że "syjonizm jest formą rasizmu i dyskryminacji rasowej". Przeszła ona głosami krajów arabskich (islamskich) oraz komunistycznych. Obowiązywała aż do jej odwołania w 1991 r.

Walka klas i przyszła utopia


Mariaż lewicowo-islamski wiąże się także z kwestiami ekonomicznymi, a więc częściowo z dostrzeżoną przez Fallaci postawą pro-trzecioświatową. Islam dominuje wszak w krajach uboższych, a ich mieszkańcy imigrują do bogatych państw Zachodu. Od dawna proces ten wiązał się z napięciami, które ostatnio szczególnie się nasiliły. Dążenia islamskich mas bezpardonowo dążących do przedostania się na teren Zachodu przywodzą na myśl prorocze poniekąd słowa Plinia Corréa de Oliveiry z 1992 r. Ten naukowiec i działacz katolicki pisał wówczas o zalewie Zachodu przez wygłodniałych migrantów, zwłaszcza muzułmańskich i konflikcie między bogatymi i biednymi krajami. Konflikcie będącym nową formą walki klasowej, toczącej się już nie w ramach poszczególnych narodów, lecz w skali globalnej, pomiędzy narodami.

Podobne spostrzeżenia podzielał francuski antropolog René Girard. W tekście „Islam, marksizm i apokalipsa” (tłumaczenie na dziennik.pl w 2006 r.) dostrzegł podzielany przez islamizm i marksizm resentyment względem bogatego Zachodu. Jak twierdził „(…) radykalny islam (…) stał się swoistym sukcesorem marksizmu, gdy chodzi o antyzachodnią postawę. A zatem to właśnie radykalny islam, pełen skądinąd zupełnie niemarksistowskich założeń, przejął po marksizmie schedę rewolucyjną, stał się spadkobiercą rewolucyjnego aspektu doktryn komunistycznych”. Pomijając stanowiące ukłon w kierunku politycznej poprawności rozróżnienie islamu normalnego i radykalnego trudno się z tym nie zgodzić.

Istnieje jeszcze inny, interesujący punkt wspólny między islamem, a lewicą – szczególnie tą marksistowską. Chodzi tu o internacjonalizm. Jak pisał Karol Marks w „Manifeście komunistycznym” „robotnicy nie mają ojczyzny” i dlatego muszą się „łączyć” bez względu na kraj pochodzenia”. Pojęcie ojczyzny nie odgrywa istotnej roli także u wyznawców Allaha. Jak zauważa Roger Scruton na łamach książki "Zachód i cała reszta", w islamie istnieje tylko prawo religijne, niezwiązane z terytorium państwa i lojalnością narodową. Wprawdzie w chrześcijaństwie wspólnota religijna także nie jest związana granicami państw, ale oprócz niej istnieje miejsce na patriotyzm i świecką wspólnotę polityczną – „Bogu co Boskie, cesarzowi co cesarskie”. W islamie owego miejsca na „cesarskie” już brakuje.

Lewica i islam mają zatem wspólnych wrogów, jednak czy cel do jakiego dążą nie jest całkiem odmienny? Z jednej strony tak – trudno wszak porównać marksowską utopię ateistycznego społeczeństwa komunistycznego, z np. globalnym kalifatem postulowanym przez Państwo Islamskie. Jednak i tu i tu dostrzec można tę samą tendencję do utworzenia idealnego społeczeństwa już na ziemi. Zarówno lewacy, jak i islamiści zrobią wszystko, co w ich mocy, by swój „ideał” zrealizować.

Marcin Jendrzejczak

http://www.pch24.pl/lewica-i-islam---ni ... 915,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 16 mar 2016, 07:51 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
Nie miejmy złudzeń. Celem islamu jest podbicie Europy.


Uchodźcy muszą udawać grzecznych, a gdy będzie ich dużo - zrealizują plan



Muzułmański lider opisuje strategię islamską w Europie.

Imigrant ostrzega



fragment rozmowy (z powyższego filmiku) :

- Czy to dobrze, że Niemcy (rząd) mówią że każdy może tu przyjść z Iraku albo Syrii ?

- Ja się obawiam, że przyjeżdża tu dużo ludzi do Europy, szczególnie do Austrii i Niemiec. I obawiam się, że Europa, Austria, Niemcy zostaną z tego względu zniszczone, tak jak w naszym przypadku (rozmówca pochodzi z Iraku). Politycy muszą powiedzić STOP, żeby nie przyjeżdżało tu tyle ludzi. Jest dużo ludzi, którzy są z ISIS i robili straszne rzeczy, zabijali wielu ludzi i teraz są w drodze do Austrii i Niemiec. I sam widziałem zdjęcia na facebooku.

- To znaczy, że te problemy, wojna z Bliskiego Wschodu może zostać importowana do Europy Środkowej ?

- Tak, razem z tymi ludźmi.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 27 mar 2016, 23:16 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
Kłamstwo dżihadystów

Obrazek

Uczeni specjaliści od współczesnego terroryzmu określają go jako przykład charakterystycznej dla naszych czasów asymetryzacji wojny. Strona (w tym przypadku islamscy terroryści) są wobec zachodnich państw, które atakują w sytuacji znacznej asymetrii (nierównowagi) pod względem „twardej” infrastruktury militarnej, wyposażenia high tech, etc. A jednak są w stanie zadawać bolesne i – co ważniejsze z ich punktu widzenia – spektakularne ciosy.

Wszelako asymetryzacja w tym przypadku dotyczy tylko kwestii wojennej technologii. Obserwując współczesną Europę Zachodnią i głęboki kryzys duchowy, moralny oraz intelektualny, w którym znajduje się, można dojść do wniosku, że na najważniejszym polu wojny, tzn. na płaszczyźnie morale, zjawisko asymetryzacji wygląda zgoła inaczej.

Przed wiekami chiński strateg Sun Tsi, autor studiowanego do dzisiaj na wszystkich renomowanych akademiach wojskowych podręcznika „Sztuka wojny”, podkreślał, że największym zwycięstwem jest pokonanie wroga jeszcze przed podjęciem regularnych działań wojennych (zbrojnych). Decydującym – w sensie strategicznym – polem walki, od starożytnych Chin po współczesny świat, jest sfera ducha (woli i intelektu).

Niejednokrotnie na tych łamach była już o tym mowa, że Stary Kontynent, zwłaszcza kraje tzw. starej Unii cierpią na chroniczny uwiąd właśnie w tej sferze. Uwiąd w sferze ducha ma swój dramatyczny wyraz w uwiądzie biologicznym (zapaść demograficzna). Do tego dochodzi plaga dzieciobójstwa (aborcja). Jan Paweł II przypominał, że „naród, który zabija swoje dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Za papieżem można powiedzieć, że cywilizacja, która zabija swoje dzieci, jest cywilizacją bez przyszłości.

Wojujący islamiści (dżihadyści) reprezentują zaś to, czego zupełnie nie rozumieją współczesne mainstreamowe elity świata zachodniego – żywą wiarę. Swoje życie (i niejednokrotnie swoją śmierć) układają według przepisów swojej religii. Ostatnio opublikowane w Niemczech (omawiane także na tych łamach) wyniki badań wśród młodzieży muzułmańskiej w Niemczech wyraźnie to pokazują. Kontrastuje to z „odkościelnieniem” szerzącym się obecnie wśród młodzieży niemieckiej katolickiego czy ewangelickiego wyznania.

Dżihadyści nie tylko mordują niewinne ofiary. Kłamią przy tym na potęgę. Po ostatnich zamachach w Brukseli tzw. Państwo Islamskie, przyznając się do ich zorganizowania, zapowiedziało jednocześnie nadejście dla „sojuszu krzyżowców ponurych dni”.

O „krzyżowcach” mówił też ciągle Osama bin-Laden. Wspominanie bytu, którego nie ma na współczesnym Zachodzie, rozumianym transatlantycko, jest jednym z największych kłamstw islamskiej propagandy.

Gdzie ci współcześni „krzyżowcy”, którzy zamiast śpiewać ateistyczne songi („Imagine”) i rozświetlać gmachy publiczne w barwy kolejnych zaatakowanych przez islamistów państw, swój sprzeciw wobec grasujących islamistów wyrażaliby mocnym uderzeniem (nie tylko z powietrza) w samo centrum wroga? Plonem działania współczesnych „krzyżowców” był raczej eksodus chrześcijan z Iraku po 2003 roku, a bezmyślny entuzjazm „krzyżowców” wobec tzw. arabskiej wiosny skutkował rzezią wyznawców Chrystusa na całym Bliskim Wschodzie. Można powiedzieć, że im więcej takich „krzyżowców”, tym więcej sukcesów islamskiego dżihadu.

Trzeba bowiem pamiętać, że bycie krzyżowcem to przede wszystkim stan ducha. Jak można „wziąć krzyż”, nie wierząc w zbawczą moc Krzyża? Jak można starać się o uwolnienie Grobu Chrystusa, skoro jest się zupełnie obojętnym wobec tego, co wydarzyło się w tym Grobie o poranku dnia trzeciego? Czy świętym Ludwikiem może być Francois Hollande, Ryszardem Lwie Serce prezydent Barack Obama, a nowym Godfrydem z Bouillon lub jego bratem Baldwinem z Boulogne któryś z premierów krajów Beneluksu, których nazwisk nikt nie pamięta? Ile wspólnego z Alienor z Akwitanii ma kanclerz Angela Merkel?

Nie byłoby krzyżowców bez Kościoła, bez papiestwa zwłaszcza. Idea krucjatowa nie zwyciężyłaby bez wsparcia świątobliwych papieży, takich jak marzący o krucjacie św. Grzegorz VII i bł. Urban II, który zwołał pierwszą zbrojną pielgrzymkę. Dzisiaj raczej Kościół przeprasza za te kilkaset lat swojej historii, przez które przewinęło się tylu rycerzy i tylu świętych. Chyba ostatnim papieżem, który ciepło odniósł się do wysiłku chrześcijańskich państw na rzecz powstrzymania islamskiej agresji na Europę był św. Jan Paweł II, który przebywając w Polsce w 1983 roku w sześćsetlecie wiktorii wiedeńskiej umieszczał ją w szeregu „szlachetnych zwycięstw moralnych narodu polskiego”. Ale potem także polski papież – przy okazji Roku Jubileuszowego 2000 – przepraszał za krucjaty. Teraz zaś czytamy, że podstawowym obowiązkiem katolików jest troska o ekosferę oceanów, dbałość o racjonalne zużywanie energii elektrycznej, etc.

Nie tylko brak siły ducha czyli woli drąży Stary Kontynent. Gaśnie również „lumen rationis”. Odrywanie rozumu od wiary, rozpoczęte na wielką skalę od epoki oświecenia, skutkuje tym, że więdnie również rozum, vulgo: szerzy się głupota. Brak umiejętności wiązania faktów i procesów społecznych ze sobą, obserwujemy od lat przy okazji ekspansji islamizmu w Europie. Jako rzecze mainstream: nie ma związku między rozrostem społeczności muzułmańskich w Europie Zachodniej a rozwojem islamskiego terroryzmu na Starym Kontynencie. Tymczasem niedawne dramatyczne wydarzenia w Belgii ujawniły, że terroryści przygotowujący krwawe zamachy w Paryżu i Brukseli przez długie miesiące bezpieczne „dziuple” mieli w muzułmańskich dzielnicach „stolicy Europy”.

Dla przypomnienia: Europa XI i XII wieku, która wydała z siebie ruch zbrojnych pielgrzymek, była jednocześnie kontynentem, pokrywającym się w tym samym czasie siecią uniwersytetów. Żywa wiara, której jednym z przejawów były owe pielgrzymki, szła w parze z ożywieniem umysłowym. Wspomagała je. Zdrowa filozofia, pozwala rozwijać zdrową teologię, ta formuje wierzących na serio duchownych, bez których nie ma cywilizacji, która chce żyć.

Grzegorz Kucharczyk

http://www.pch24.pl/klamstwo-dzihadystow,42114,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 31 mar 2016, 08:54 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
Zarówno Islam jak i Nowoczesność (Liberalizm) są wrogami chrześcijaństwa, i mają wspólne korzenie.
Liberalna kultura napędza islam.



Islam i nowoczesność – dwie cywilizacje przemocy?

Obrazek

Nowoczesna cywilizacja europejska opiera się na wyparciu racjonalności, skorygowanym nieco liberalną miękką przemocą. Przemoc liberalna, głównie symboliczna, zawarta jest w nieracjonalnym i narzucającym charakterze tzw. narracji, zastępującej dyskurs rozumiany jako dochodzenie do prawdy. Rozwiązywanie sporów odbywa się dziś poprzez wykluczanie przeciwników kulturowych. Oto Makiawelizm 2.0.

Kiedy zastanawiałem się nad poważnie sformułowanymi w ostatnich latach propozycjami debaty świata zachodniego z islamem, nie sięgnąłem ani po teksty św. Jana Pawła II, ani też papieża Franciszka i to pomimo, że obaj są dziś postrzegani często właśnie przez pryzmat dialogu międzyreligijnego. Bliska im teologia gestów na tej niwie rozpływa się niczym mgła w obliczu konkretów i nie pozostawia żadnego mocnego punktu odniesienia. Również pojedyncze uwagi Jana Pawła II z książki „Przekroczyć próg nadziei” – poza ich krytyczną wymową wobec islamu – nie przynoszą żadnej dyskursywnej propozycji. Wobec tej sytuacji postanowiłem wrócić do wykładu ratyzbońskiego Benedykta XVI – tekstu, o którym wielu chciałoby chyba jak najszybciej zapomnieć, podobnie jak o deklaracji Dominus Iesus z 2000 roku, przygotowanej przez ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Josepha Ratzingera. Co więcej, z całą pewnością wielu zapomnieć się udało. Oba te teksty nie były w żadnej mierze rytualnymi gestami pełnej dobrej woli, kościelnej nowomowy, ale próbą poważnego potraktowania Kościoła i świata. Przejrzenie kontekstu wykładu ratyzbońskiego przypomniało mi jednak, jak marne są szanse na jakikolwiek dialog w kulturze, która nieustannie o nim mówi, ale ostatecznie nie jest nim zainteresowana.

Poza prawdą i rozumem

Wystąpienie Benedykta XVI nie wzbudziło właściwie żadnych pozytywnych reakcji, ani na Zachodzie, ani w obszarze cywilizacji islamskiej. Być może ze strony laickiej pojawiły się jakieś głosy aprobaty, trudno je dziś jednak odszukać w internetowej otchłani. Zapewne przychylnie zareagowałaby Oriana Fallaci, która jednak zmarła zaledwie kilka dni wcześniej. Co więcej, stanowisko takich ateistycznych sojuszników papieża Benedykta wydaje się wielce niejednoznaczne, gdy zapytamy ich o zasadniczy charakter kierujących nimi motywacji. Ze strony islamskiej zaś, poza jednym listem do papieża, mieliśmy same agresywne i lękowe zachowania sprowadzające się do atakowania Ojca Świętego, Watykanu i Kościoła. Oczywiście dziś możemy przerzucać się odpowiedzialnością, pokazywać, że Benedykt XVI nie zadbał o właściwy sposób dotarcia do odbiorców z przekazem, na którym mu zależało. Pytanie, czy to było możliwe, czy charakter nowoczesnych mediów nie wpisuje się trwale w patologie współczesnej cywilizacji. Mam na myśli podawanie informacji pociętej, fragmentarycznej i ostatecznie niezrozumiałej, ale za to ukierunkowanej na większą skuteczność liczoną uzyskanym wpływem, czyli władzą. Zatem władza, sterowanie emocjami zamiast informacji. Islam jest w tym względzie bardzo podobny.

W szerszej perspektywie Benedykt XVI znalazł się w kleszczach kultur, które sam zdiagnozował. Te zaś sięgnęły po przeciwciała, od dawna używane w różnych sytuacjach, aby obezwładnić rozum. To bowiem, o czym mówił papież podczas wykładu na ratyzbońskim uniwersytecie, dotyczyło form kultury wypierających się przekonania o racjonalności Boga i świata. Wypierających się przekonania o możliwości rozumnego poznania tych rzeczywistości, a także wypierających wiedzę o konsekwencjach społecznych wynikających z właściwego lub nie rozpoznania rzeczywistości. I tu przede wszystkim chodzi o dialog jako możliwość wzajemnego przekonywania się o prawdziwości sądów i na tej bazie uzgadniania, co jest właściwe, także społecznie. Benedykt XVI mówił o islamie odwołując się do przekładu dialogu cesarza bizantyjskiego Manuela II Paleologa z uczonym Persem, wydanego pod redakcją profesora Theodore Khoury’ego. Ten zaś wskazywał – powołując się na pisma Ibn Hazma – że islamski „Bóg” w istocie znajduje się ponad rozumem. Oznacza to, że gdyby chciał, mógłby nam nakazać wierzyć w kłamstwa, a także bez uszczerbku dla swojej natury zaprzeczać sam sobie. Czytamy w wykładzie ratyzbońskim: „dla cesarza, bizantyńczyka ukształtowanego przez filozofię grecką, to stwierdzenie jest oczywiste samo w sobie. Ale dla nauczania muzułmańskiego Bóg jest całkowicie transcendentny”. I dalej: „Ibn Hazn posunął się do twierdzenia, że Bóg nie jest związany nawet swoim własnym słowem i że nic nie mogłoby go zmusić, aby objawił nam prawdę. Gdyby taka była wola Boża, to możliwe, że musielibyśmy nawet praktykować bałwochwalstwo. Jego wola nie jest związana żadnymi naszymi kategoriami, nawet kategorią racjonalności”. Łatwo zdać sobie sprawę, że taki „Bóg”, który wydaje się być jakimś złośliwym, szalonym i despotycznym demiurgiem, może usprawiedliwić każde postępowanie dla rozszerzania się jego władzy.

To jednak tylko jedna strona medalu, czyli dokonującego się na naszych oczach zwarcia nowoczesności i islamu. Drugą stroną będzie nasza własna cywilizacja, która również w pewnym historycznym momencie porzuciła mariaż z rozumem jako zasadą organizującą świat, a także z przekonaniem o zasadniczym, a nie tylko instrumentalnym charakterze poznania racjonalnego. Ów „moment” możemy odnaleźć gdzieś u schyłku średniowiecza, w pewien sposób np. u Dantego w jego koncepcji dwóch celów ostatecznych rozdzielających poznanie kontemplacyjne, życie teoretyczne w klasycznym sensie, od rozumu praktycznego i władzy politycznej. Benedykt XVI przywołuje w swojej wypowiedzi innego wybitnego średniowiecznego autora, mianowicie Dunsa Szkota, który odchodząc od intelektualizmu na rzecz woluntaryzmu także wprowadzał rodzaj praktycznego sceptycyzmu i przekonania o wtórnym wobec woli charakterze racjonalności. „Ostatecznie [woluntaryzm] doprowadził do twierdzenia, że możemy poznać jedynie Bożą voluntas ordinata. Ponad nią znajduje się dziedzina Bożej wolności, mocą której [Bóg] mógłby uczynić wszystko przeciwnie do tego, co w rzeczywistości uczynił. To daje początek stanowiskom, które wyraźnie zbliżają się do stanowiska Ibn Hazma i które mogłyby nawet doprowadzić do obrazu Boga kapryśnego, który nie jest nawet związany prawdą i dobrocią”. Zatem to, co możemy rozpoznać swoim rozumem, to są Boże nakazy, ale samego Stwórcy nie możemy rozpoznać. Ostatecznie to przekonanie o niemożliwości rozpoznania Boga doprowadza do przekonania, że nie jest On związany sam sobie racjonalnością lub przynajmniej, że nie ma analogii pomiędzy rozumem człowieka i Boga. Zatem także Bóg praojców nowoczesności ostatecznie mógłby nam nakazać to, co chce i Mu się podoba, a my nie bylibyśmy w stanie przeniknąć przesłanek, jakie kierują Jego wolą. Pozostaje otwartym pytanie, czy możemy mówić o wpływie na woluntarystów chrześcijańskich wywieranym przez myślicieli islamskiego średniowiecza, które pod wieloma względami było pewnego rodzaju apogeum intelektualnym tej kultury.

Przemoc liberalna, przemoc islamska

Proces instrumentalizacji rozumu inaczej – rzecz jasna – potoczył się w cywilizacji zachodniej, a inaczej w cywilizacji islamu. W Europie doprowadził do wyparcia Boga jako racjonalnej hipotezy w ramach redukcji obrazu świata, przychodzącej razem z kształtującym się naturalistycznym paradygmatem naukowym. U jego początku stali właśnie tacy pisarze jak wspomniany Duns czy Ockham, ale także Dante. Z czasem przekonanie o Bogu (utożsamionym z kapryśnością), jako „zbędnej hipotezie” naukowej stało się jednym z ideologicznych fundamentów kultury. Natomiast w islamie zachowana i utrwalona została akceptacja dla irracjonalnego charakteru władzy Boga i władzy ziemskiej, dla uzasadnienia przemocy stosowanej w formie agresji politycznej, a także czegoś, co można znaleźć w ideologiach nowoczesnych – systemowego kłamstwa jako sposobu osiągania celów. Nie zdziwi nas już pewnie, że pisarze islamu wprost odwołują się do zasady podwójnej prawdy tam, gdzie islam pozostaje w sprzeczności na przykład z nauką. Cóż, Bóg tak chciał!

Wydaje się natomiast, że problemem, który stoi teraz przed tzw. Zachodem czy postchrześcijańską formą cywilizacji i dotyczy obu tych króciutko scharakteryzowanych kultur, jest ich przemocowy charakter. Nowoczesna cywilizacja europejska oparta jest na wyparciu racjonalności skorygowanym nieco liberalną miękką przemocą. O tej swoistej „walce o uznanie” i jej słabości w konfrontacji z islamem pisałem w tekście „Liberalna kultura napędza islam”. Przemoc liberalna jest głównie przemocą symboliczną, zawartą w nieracjonalnym i narzucającym charakterze tzw. narracji, które poprzez swoją retorykę oddziałują zastępując dyskurs. Dyskurs rozumiany, oczywiście jako dochodzenie do prawdy. W cywilizacji liberalnej rozwiązywanie sporów odbywa się przez wojny narracyjne i jest to faktycznie walka tożsamości, walka na kapitał społeczny, propagandę na różne formy coraz sprytniej kamuflowanego wykluczania przeciwników kulturowych. Moglibyśmy powiedzieć – Makiawelizm 2.0. Mamy też cywilizację islamską, która ukształtowała wspaniałych, godnych podziwu myślicieli, ale gdy mówimy o praktycznym życiu idei islamskiej to widzimy przemoc terrorystyczną, przemoc wobec kobiet w rodzinach, wobec innowierców i różne postacie przemocy międzyreligijnej. A także zdolność to chytrości rozumu będącej kluczem do politycznego zwycięstwa w liberalnej cywilizacji Zachodu.

Trudno nie być sceptycznym co do możliwości dialogu nowoczesnej cywilizacji zachodniej, europejskiej i islamu wobec pewnych zasadniczych tendencji w nich zawartych. Wobec tych nieprzezwyciężalnych problemów zadaniem opinii chrześcijańskiej jest wzywanie do obrony społeczeństwa, nawet do obrony liberałów przed nimi samymi. Chodzi o ratowanie niedoskonałych, ale lepszych form życia społecznego, które jeszcze znajdujemy w Europie. Choćby w Polsce. W Europie islamskiej nie czeka nas nic dobrego.

Tomasz Rowiński

http://www.pch24.pl/islam-i-nowoczesnos ... 225,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 23 kwi 2016, 09:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/04/2 ... ekrofilie/

Islam pozwala na pedofilie, homoseksualizm, zoofilie, kazirodztwo, nekrofilie…
Posted by Marucha w dniu 2016-04-22 (piątek)

Obrazek

Ann Bernhardt stała się sławna po licznych konferencjach ujawniających prawdę o Islamie. Mówi bardzo odważnie niesamowite rzeczy:
„Gdybyście przeczytali Koran, to zrozumielibyście cały dowcip. Nie ma tam głębszej ideologii… to są brednie szaleńca. On był szurnięty… W Islamie jest powierzchowność, głupota i absurd.”

Jak powstał Islam?
Islam to nie jest religia. To totalitarny, ekspansywny, militarystyczny, podżegający system polityczny. Powstał w latach 600 w Arabii Saudyjskiej. Jest zlepkiem chrześcijaństwa, judaizmu i pogańskiej teologi Beduinów. Allah to bożek księżyca pogańskich beduinów.
Mahomet poprzez Islam realizował trzy cele:
wzbogacić się,
zbudować armie,
uprawomocnić perwersje seksualne.
„Islam podżega przeciwko każdemu narodowi i rządowi na ziemi”.
„Islam wymaga, aby wszyscy muzułmanie współpracowali w celu obalenia wszystkich narodów świata, rządów i praw nie-szariackich”.

W Islamie kobiety są zwierzęciem
Zasada numer jeden w Islamie dotycząca kobiet brzmi: w Islamie kobiety są „podludzkimi” zwierzętami, mają deficyt inteligencji i są skazane na zagładę. Do takich wniosków zachęca ich Koran, który tak to interpretuje:
Koran 2:223 – „Kobiety są waszymi polami uprawnymi: idźcie więc na wasze pola według waszego upodobania.”
To jest powód poniżania kobiet, gwałtów, bicia i mordowania. Zachęca ich do tego Mahomet. Muzułmanie twierdzą, że Mahomet jest kolejnym prorokiem po Chrystusie. Natchnienie napisania Koranu dostał od Allaha, czyli od nieistniejącego bożka pogańskich beduinów.
Tylko bardzo niewolniczy i zaciemniały lud może utożsamiać nauki Chrystusa z naukami Mahometa. Typowi Muzułmanie nie znają Koranu, a co dopiero Biblie.


Muzułmanie to homoseksualiści?

Islamska nienawiść wobec kobiet doprowadziła do szerzenia się homoseksualizmu. Islam tak uczy przez fatwy: „grzeszy tylko uległy homoseksualista”. Dominujący homoseksualista jest już usprawiedliwiony przez Mahometa.
W Islamie nie ma jednego tonu nauczania. Są przedstawiciele Islamu – imam (papież). Mogą oni w każdej chwili wydać oświadczenie religijne (fatwe) zmieniające islamskie prawo. Jedno z nich brzmi:
„w czwartek wieczorem Allah jest bardzo zajęty i nie widzi co robicie. Dlatego możecie wtedy urządzać homoseksualne orgie…”
Jak można to komentować?
Tempactwo umysłowe, debilizm czy tylko głupota?
Idźmy dalej.
Szczyt doświadczenia seksualnego, to stosunek z młodym chłopcem. Tak uczą w Islamie. Dlatego świat dąży do prawnej akceptacji homoseksualizmu.
Kolejne kroki to zalegalizowanie:
homoseksualizmu – zalegalizowany,
pedofilii – w toku,
kazirodztwa – dalszy plan. W Islamie kuzynowie żenią się z kuzynami, wujkowie z bratanicami. Cała ta struktura powtarza się od 1400 lat. Dlatego ci ludzie są psychicznie upośledzeni. Zdolni do łatwego kierowania. Ich iloraz inteligencji jest na bardzo niskim poziomie. Możemy to zauważyć w zwierzęcych zachowaniach przybyszów islamskich w Europie.
zoofilii – dalszy plan. Przywódca szyitów ajatollah Chomeini w swoich książkach opisywał, jak należy uprawiać seks… ze zwierzętami.
nekrofilii – Abdelbari Zemzami imam z Maroka, ogłosił fatwę w 2011 roku, w której pozwala na seks ze zwłokami zmarłej żony.
Medresy to chłopięce szkoły islamskie. Chłopców (oprócz swoich sióstr) separuje się od dziewczynek. Uczęszczają tam młodzi chłopcy, którzy poddawani są przez całe młode życie gwałtom seksualnym.
Do takiej szkoły w Indonezji uczęszczał Obama, kiedy był dzieckiem. Prawdopodobnie poddawany był gwałtom. Indonezyjska niańka Obamy była transseksualistą. Prezydent USA Barack Obama to homoseksualista. Nie mówi tylko o tym Ann Bernhardt. Na internecie jest wiele filmików wskazujących na płeć Michelle Obamy. Z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić jej płeć męską.
Kolejną perwersją islamską jest Bacha Bazi. Ubierają chłopców w stroje damskie i sprzedają na targu, jak zwierzęta.
I teraz uwaga: Koran pochwala seks z dziećmi. Piszą tam o trzech pochwałach dla stosunku z chłopcami i o jednym z dziewczynkami. Z chłopcami znajduje się w rozdziałach: 52:24, 56:17, 76:19, z dziewczynkami w rozdziale 65:4.
Mahomet poślubił Aiszę, gdy miała… 6 lat.
Homoseksualizm w Islamie daje nam bardzo ważny dowód. Ta perwersja nie jest związana z genetycznymi uwarunkowaniami, tylko jest wymysłem kulturowym. Muzułmanie w 50% są homoseksualistami, wśród ludności żeńskiej ta perwersja równa jest zeru. To jest psychologicznie a nie genetycznie uwarunkowana orientacja.
Wiem, to wszystko jest wstrząsające, dlatego nie pozwól, aby Islam rozprzestrzeniał się na Polskę.
Nie pozwól nigdy, nikomu na wychwalanie Islamu.
Zapraszam do wykładu Ann Bernhardt. Opowiada w nim o seksualnych stronach Islamu. Temat krępujący, ale musimy to wiedzieć.

https://www.youtube.com/embed/vlCAp6GuHnE

Robert Brzoza

https://zastopujczas.pl/satanizm/islam- ... ekrofilie/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 14 cze 2016, 08:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/swiat/296485-turyst ... jnowsze%29

Turystka zgwałcona w Katarze skazana za cudzołóstwo
opublikowano: 2016-06-13 14:48:34+02:00


fot.zdjecie przykładowe PAP/EPA


Sąd w Katarze skazał na rok więzienia w zawieszeniu 22-letnią Holenderkę, która trafiła do aresztu w marcu po zgłoszeniu, że podczas wakacji w tym kraju została zgwałcona - podały źródła sądowe. Według MSZ Holandii kobieta jest już na wolności.
Pochodząca z Utrechtu Holenderka, która ma zostać wydalona z Kataru po wpłaceniu grzywny równowartości ok. 730 euro, nie była obecna na poniedziałkowym posiedzeniu sądu. Została skazana za cudzołóstwo. Znajduje się pod opieką holenderskiej ambasady.
Adwokat młodej kobiety Brian Lokollo mówił mediom, że jego klientka wyszła na drinka do baru w hotelu, w którym dopuszczane jest picie alkoholu, i najprawdopodobniej ktoś dosypał jej czegoś do napoju. Gdy się ocknęła, zorientowała się, że padła ofiarą gwałtu. Została aresztowana w związku z podejrzeniem „utrzymywania pozamałżeńskich stosunków seksualnych”.
Według źródeł sądowych domniemany sprawca został skazany na 100 razów za cudzołóstwo i 40 kolejnych za spożywanie alkoholu, co jest zakazane w tej monarchii.
W 2013 roku 24-letnia Norweżka została skazana w Zjednoczonych Emiratach Arabskich na 16 miesięcy więzienia za składania fałszywych zeznań, pozamałżeński seks i picie alkoholu, gdy zgłosiła na policji, że została zgwałcona. Została później ułaskawiona i pozwolono jej na powrót do Norwegii.

ann/PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 29 cze 2016, 08:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Islamiści zaatakowali na lotnisku w Stambule?

36 osób zginęło, a blisko 150 zostało rannych we wtorek wieczorem w samobójczych atakach na międzynarodowym lotnisku w Stambule. Według premiera Turcji, za tym zamachem stoi Państwo Islamskie (IS).

Według wstępnych ustaleń trzech zamachowców przyjechało na lotnisko im. Atatürka taksówką.

Przedstawiciele tureckich władz poinformowali, że dwóch wysadziło się w powietrze przed punktem kontrolnym usytuowanym przed wejściem do terminalu. Przed detonacją ładunków otworzyli ogień.

Trzeci zamachowiec zdetonował ładunek wybuchowy na parkingu w pobliżu lotniska. Także i on przed wybuchem zaczął strzelać.

W nocy na miejsce zamachu przyjechał premier Turcji Binali Yildirim. Poinformował on, że od kul zamachowców-samobójców i na skutek eksplozji ładunków, które mieli na sobie, zginęło 36 osób, a 147 zostało rannych. Powiedział, że wśród ofiar są obcokrajowcy.

Wcześniej przedstawiciele tureckich władz informowali, że „zdecydowana większość” zabitych i rannych to obywatele Turcji. Polskie MSZ poinformowało, że wśród ofiar i poszkodowanych nie ma Polaków.

Według szefa tureckiego rządu pierwsze ustalenia wskazują na to, że za zamachem stoi Państwo Islamskie.

Na razie jednak nikt nie przyznał się do ataków na największym lotnisku w Turcji.

Ataki te ostro potępił prezydent tego kraju Recep Tayyip Erdogan, który także wezwał społeczność międzynarodową do zdecydowanych działań przeciwko terrorystom. Ostrzegł, że zagrażają oni nie tylko Turkom, ale wszystkim ludziom na świecie.

USA ostro potępiły zamach w Stambule i zapewniły, że stoją po stronie Turcji. Rzecznik Białego Domu Josh Earnest oświadczył, że Stany Zjednoczone będą kontynuowały walkę z „terrorystycznym zagrożeniem”.

Wydarzenia w Stambule wstrząsnęły przywódcami krajów Unii Europejskiej, którzy uczestniczą w szczycie UE w Brukseli. „Nasze myśli są teraz z ofiarami zamachu na stambulskim lotnisku. Potępiamy ten straszliwy akt przemocy” – napisał na Twitterze premier Belgii Charles Michel.

RP, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/160993 ... mbule.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 03 lip 2016, 08:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.pch24.pl/co-swieci-mowili-o- ... 445,i.html

Co święci mówili o islamie?
Data publikacji: 2016-01-26 07:00
Data aktualizacji: 2016-01-27 10:25:00

Obrazek
Fot. Nicolas Demars / freeimages.com


W jaki sposób święci i męczennicy podchodzili do religii Mahometa? W jaki sposób oceniali oni raj obiecany przez Mahometa swoim wyznawcom? Jaki los – według męczenników – czeka wyznawców Allaha? Ich ostre wypowiedzi nie pozostawiają żadnych wątpliwości!


Święty Piotr z Majumy (męczennik):

Każdy, który nie przyjmie Wiary katolickiej, zostanie potępiony jak Mahomet, wasz fałszywy prorok!


Święty Jan Damasceński:

Istnieją także przesądy Izmaelitów panujące po dziś dzień, utrzymujące ludzi w błędzie, będące zapowiedzą Antychrysta. Od tamtego czasu aż po chwilę obecną wśród nich pojawia się imię Mahometa. Mężczyzna ten, natknąwszy się dziełem przypadku na Stary i Nowy Testament i – najprawdopodobniej – rozmawiając z ariańskim mnichem, wymyślił własną herezję. Następnie, dzięki pozornej pobożności wkradł się w łaski ludzi, rozdawał im księgę jako zesłaną mu z nieba. W księdze tej zapisał absurdalne treści i dał ją ludziom jako przedmiot kultu.


Święci Abencjusz, Jeremiasz, Piotr z Astigi, Sabinian, Walabons, Wistremund (męczennicy z Kordoby):

Wyznajemy Chrystusa jako prawdziwego Boga, a waszego proroka mamy za prekursora antychrysta i innych bluźnierczych doktryn!


Święci Aureliusz, Felix, Jerzy, Lilioza i Natalia (męczennicy z Kordoby):

Każdy kult przeczący boskości Chrystusa, nie oparty na wyznaniu wiary w Trójcę Świętą, odrzucający chrzest, oczerniający chrześcijan i wprowadzający odstępstwo od kapłaństwa uważamy za potępiony!


Święty Tomasz z Akwinu:

Ci zaś, którzy wprowadzili błędy sekciarskie, postępowali drogą przeciwną, jak to widać u Mahometa; zwabiał on ludy obietnicami rozkoszy zmysłowych, do których pragnienia podnieca pożądliwość ciała. Mahomet podawał także przykazania odpowiednie do obietnic, popuszczając cugli pożądliwości cielesnej, a temu ludzie zmysłowi łatwy dają posłuch. Jako dowody prawdy zaś podawał tylko takie, które każdy średnio mądry człowiek może poznać rozumem przyrodzonym. Co więcej, prawdy, których nauczał, pomieszał z wieloma bajkami i zupełnie błędnymi naukami. Nie ukazał też żadnych znaków nadprzyrodzonych, które jedynie dają odpowiednie świadectwo natchnieniu Bożemu, gdyż działanie widzialne, takie jakie może pochodzić tylko od Boga, wykazuje, że nauczyciel prawdy otrzymuje natchnienie niewidzialne. Powiedział zaś, że jest posłany z mocą zbrojną, a takich znaków nie brak także rozbójnikom i tyranom. Poza tym ci, którzy uwierzyli z początku Mahometowi, nie byli jakimiś uczonymi, wykształconymi w sprawach boskich i ludzkich, lecz byli to ludzie dzicy, przebywający na pustyniach i nieznający żadnej nauki boskiej. Wykorzystując tłum takich ludzi i przemoc zbrojną, zmusił innych do poddania się jego prawu. Żadne też proroctwa Boże poprzedzających go proroków nie dają mu świadectwa — przeciwnie, on raczej spaczył prawie wszystkie nauki Starego i Nowego Testamentu opowiadaniem pełnym bajek, co widzi każdy, kto bada jego prawo. Dlatego też chytrze nie zalecił swym wyznawcom czytania ksiąg Starego i Nowego Testamentu, by mu nie wykazali fałszu. I tak widać, że ci, którzy dają wiarę jego słowom, wierzą lekkomyślnie

„Summa Contra Gentiles”, Wydawnictwo w Drodze, s. 31.


Św. Jan Bosko:

Opowiedzenie wam wszystkich historii o tym znanym oszuście zajęłoby zbyt dużo czasu. (…) Religia Mahometa składa się z potwornej mieszanki judaizmu, pogaństwa i chrześcijaństwa. Mahomet rozpowszechniał swoją religię nie poprzez cuda bądź wymowne słowo, ale siłą. [To] religia sprzyjająca rozwiązłości każdego rodzaju i która – w krótkim czasie – pozwoliła Mahometowi na bycie przywódcą gromady bandytów. Z nimi najeżdżał kraje Wschodu i podbijał ludy – nie zaprowadzając prawdę, nie cudami albo proroctwami – w jednym tylko celu: by nad głowami pobitych wznieść miecz krzycząc „uwierz albo umrzyj”!


Święty Alfons Maria Liguori:

Mahometański raj zdatny jest tylko dla zwierząt, bowiem jedynym, czego może oczekiwać w nim wierny, to brudna rozkosz zmysłowa.

źródło: onepeterfive.com, Rorate Caeli

mat


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 07 lip 2016, 11:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Terroryści islamscy chcą zdominować świat

Świat islamu musi się wreszcie przebudzić i jednoznacznie odciąć od działań ekstremistów wykorzystujących religię do siania śmierci, przemocy i lęku. Muzułmanie muszą w końcu zrozumieć, że terroryści z tzw. Państwa Islamskiego są rakiem zżerającym od wewnątrz ich własną religię. Wskazuje na to patriarcha chaldejski ks. abp Louis Sako, będący zarazem arcybiskupem Bagdadu.

Odwiedził on dzielnice miasta, w których w niedzielę 3 lipca doszło do dwóch krwawych zamachów. Zginęło w nich ponad 200 osób, w tym całe rodziny i wiele dzieci.

Ksiądz abp Louis Sako nazywa ideologię Państwa Islamskiego „bombą atomową nienawiści”. Zaznacza, że przeszło ono od strategii podboju konkretnego regionu do zamiaru zastraszenia całego świata.

– Chcą uderzać wszędzie, zabijając przy tym jak najwięcej niewinnych ludzi – podkreśla iracki hierarcha, nazywając ostatni zamach zbrodnią przeciwko ludzkości i religii. Wzywa zarazem władze Iraku do podjęcia zdecydowanej walki z ekstremistami, ponieważ – jak mówi – naród jest już zmęczony i błaga jedynie o pokój.

RS, Radio Watykańskie

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... swiat.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Islam
PostNapisane: 28 lip 2016, 11:46 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
Przerażające islamskie modły ! Co oni robią?!
Crazy muslims prayers




Czyżby odkryli jakieś dopalacze ? :roll:
Mnie to wygląda na diabelskie opętanie ...

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 285 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /