Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 231 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 15 kwi 2016, 10:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,azja-cen ... mpaign=rss

Chiny nie chcą zrównania związków homoseksualistów z małżeństwem

Jeśli natychmiast przestaną mordować swoje dzieci, to może Chiny przetrwają.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 17 maja 2016, 12:48 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7423
Lokalizacja: Podlasie
Rewolucja to nie obiad proszony

Obrazek
Scena baletowa z wprowadzanej pod auspicjami Jiang Qing „opery rewolucyjnej”, mającej zastąpić tradycyjną operę chińską

Dokładnie pół wieku temu została oficjalnie zapoczątkowana Wielka Proletariacka Rewolucja Kulturalna – jeden z największych w historii ruchów społeczno-politycznych. Była to trzecia totalna kampania wprowadzana przez Mao Zedonga. W dwóch poprzednich (Kampania przeciw prawicowcom, Wielki skok naprzód) Mao zdołał zniszczyć nieprawomyślnych krytyków systemu oraz gospodarkę, doprowadzając kraj do ruiny. Tym razem za cel nie zostali obrani polityczni oponenci, ale istotą nowego programu była pozbawienie Chińczyków dwóch podstawowych wartości, które od wieków kształtowały ich tożsamość – rodziny i tradycji.

Do dzisiaj nie policzono liczby ofiar przemocy fizycznej – powszechnych egzekucji dokonywanych na placach przy aplauzie rozgrzanej czerwonym terrorem publiczności. Nikt nie jest też w stanie oszacować skali odziaływania dewastacji kulturalnej, jakiej dokonano w Chinach w przeciągu rewolucyjnej dekady. Wszelkie liczby i statystyki wydają się usankcjonowanym naukowo eufemizmem, mało zabawnym żartem historyków. Dlatego, aby zrozumieć istotę rewolucji kulturalnej i skalę jej oddziaływania, warto oprzeć się na świadectwach osób, które rewolucji doświadczyły.

Nazywam się Zhou Lianchun, jestem czerwonogwardzistą…
...można też mnie nazwać hunwejbinem. Należę do specjalnych młodzieżowych oddziałów stworzonych przez Mao Zedonga. Jestem pionierem, dbam o czystość maoistycznego myślenia, upominam i karzę. Już w wieku 13 lat zdołałem „nauczyć ciężkiej pracy” – tak nazywamy tortury – aż 12 osób. Mam przywilej noszenia czerwonej opaski na ramieniu, ale zabrakło nam płótna, więc opaskę nosi jedynie przywódca naszego oddziału. Wczoraj razem z kolegami „szkoliliśmy ideologicznie” jedną z moich sąsiadek. Każdy z nas podchodził i wymierzał jej dwa policzki. Ta niegdyś zamożna chłopka (niska kasta) zasłużyła na to. Chcąc rozdzielić dwóch bijących się chłopców, spoliczkowała obu. Ale jeden z nich należał do rodziny biednych chłopów (najwyższa kasta). Wyobraźcie sobie, że po serii 24 policzków kobieta dalej była krnąbrna, poskutkowało dopiero nakarmienie jej fekaliami z pobliskiej latryny.

Ostatnio jestem bardzo zajęty, codziennie rano zabieram swoją matkę na główny plac naszej wioski, a tam przez długie godziny uświadamiam ją klasowo i „delikatnie” nakłaniam do recytowania myśli Mao. Nie, nie biję jej, nie każę klęczeć. Zauważyłem, że na moją matkę bardziej działają przekleństwa i groźne spojrzenia, kuli się wtedy ze strachu i godzi na wszystko. Sesje nienawiści trwają czasem kilka godzin, zwykle popołudniu wracamy do domu, mama przygotowuje obiad i tak mija nam dzień za dniem. Dlaczego doniosłem na własną matkę? Jej troska, drobne prezenty i kupowane dla mnie książki, jak się okazało, były objawem „burżuazyjnej mentalności”.

Nie powiem wam, jak się nazywam, bo pracuję przy ściśle tajnym projekcie…
…teraz przekopujemy najniższy poziom, który będzie połączony z pałacem Zhongnanhai. To część wielkiego podziemnego miasta, które nasz Wielki Sternik (tak nazywamy Mao) nakazał budować w obawie przed atakiem atomowym. Po prostu odtwarzamy pod ziemią naszą stolicę – ulica po ulicy. Teraz, oprócz imperialistów zachodnich, grozi nam atak ze strony zdrajców socjalizmu – ZSRR. Razem ze mną pod ziemią pracuje 40 000 osób. To ogromny teren o powierzchni 85 km2. Najszybciej drążymy 8 m pod ziemią, najwolniej na ponad 20 m. Na tej głębokości nawet kanały wentylacyjne nie przynoszą żadnego dźwięku z powierzchni. Gdy jesteś wyżej i się wsłuchasz, dotrze do ciebie echo okrzyków i tupot tysięcy par butów hunwejbinów skandujących na Placu Niebiańskiego Spokoju. Wielki Sternik rozpoczął kolejną rewolucję i teraz codziennie spotyka się z młodzieżą. Podobno też wyprodukowaliśmy własną bombę atomową, jeszcze jej nie widziałem, ale skoro Mao napisał taki komentarz - bomba atomowa wybucha na rozkaz, ach, co za bezgraniczna radość – to bomba musiała powstać.

Nazywam się Jean Daubier, jestem francuskim historykiem i podziwiam dzieło rewolucji Mao…
Nie patrzę na nią z dystansu, jestem tu na miejscu, w Chinach. Widzę tę ogromną machinę uruchomioną przez wielkiego człowieka, który jednym dekretem postanowił wykorzenić ludzki atawistyczny egoizm. Czym jest rewolucja kulturalna? Pozwólcie, że zacytuję to, co już o niej napisałem w swojej książce: „Chińska Rewolucja Kulturalna za swój najbardziej podstawowy i ostateczny cel stawia przekształcenie ludzkiego ducha. W tym świetle jej naczelne hasło powinno brzmieć: Dousze – Walka z indywidualizmem. Istotną kwestią staje się więc zapewnienie prymatu koncepcji kolektywizmu w świecie tradycyjnie egocentrycznej wizji, z jaką człowiek spogląda na siebie i społeczeństwo, w którym przyszło mu żyć. […] Aby przetransformować umysły jednostek, należy osuszyć źródła zasilające tradycję, głęboko zakorzenioną w ludzkich obyczajach, nawykach”. Niektórych obserwatorów złości krwawy charakter rewolucyjnych czystek, ale ja znajduję jego usprawiedliwienie. Pozwólcie, że znowu zacytuję samego siebie: „Czy rewolucja osiągnęła swoje cele? Duża liczba zagranicznych obserwatorów wyraziła pogląd, że perturbacje, jakie przyniosła, całkowicie zakłóciły społeczne, polityczne i ekonomiczne życie państwa, że Chiny wyszły z tego wyraźnie osłabione. Jestem przekonany, że taka ocena jest zarówno pochopna jak i fałszywa.

Czy zatem możemy mówić o całkowitym sukcesie Rewolucji Kulturalnej? […] Rozpatrując podstawową kwestię walki pomiędzy zwolennikami Mao a sympatykami Liu Shaoqi nie można mieć wątpliwości, że druga z wymienionych frakcji została całkowicie wyeliminowana. Pojawiły się głosy, że cena za to była zbyt wysoka. Jeśli chodzi […] o gwałtowny charakter [Rewolucji], myślę, iż wykazałem, że pomimo wypadków, które zawsze się zdarzają w tego typu przedsięwzięciach, ryzyko ich wystąpienia było planowane i kalkulowane od samego początku. Czterdzieści lat przed Rewolucją Mao powiedział: „Rewolucja to nie obiad proszony […]Rewolucja to powstanie, to akt przemocy jednej klasy, obalającej władzę innej”.

Świadectwo Zhou Lianchuna opisał John Pomfret w książce „Lekcje Chińskiego”.
Historia budowy podziemnego Pekinu znajduje się w pracy Rogera Faligota „Tajne służby Chińskie”.
Jean Daubier przedstawił swoją wizję rewolucji w książce „A History of the Chinese Cultural Revolution”

Jacek Flig

http://www.pch24.pl/rewolucja-to-nie-ob ... 330,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 23 maja 2016, 17:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/autobus-tramwa ... acja,24569

Chińczycy wpadli na pomysł niezwykłego autobusu
6 godz. temu | Technologia

Obrazek

Podczas Beijing International High-Tech Expo jedna z chińskich firm zaprezentowała niezwykłą koncepcję futurystycznego autobusu. Chińczycy proponują zbudowanie pojazdu szerokiego na dwa pasy ruchu, który porusza się po ułożonych wzdłuż drogi szynach, który miałby taki kształt, że inni użytkownicy drogi mogliby przejeżdżać pod nim.
Pojazd - bardziej przypominający tramwaj - zabierałby do 1400 pasażerów i mógłby poruszać się prędkością do 60 km/h. Zaletą takiego rozwiązania miałyby być znacząco niższe koszty i znacznie krótszy czas budowy niż w przypadku metra. Firma, która wpadła na pomysł pojazdu twierdzi, że pierwsze jego testy odbędą się już w bieżącym roku w jednym z chińskich miast.
Zapraszamy do obejrzenia filmu, przedstawiającego koncepcję nowego systemu komunikacji. Warto zauważyć, że na filmie nie widzimy wsiadających i wysiadających pasażerów. Można się domyślać, iż potrzebowaliby oni specjalnych przystanków na podwyższeniach.

https://www.youtube.com/embed/bpiFJsWdCuY

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: i4u
http://www.i4u.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 28 maja 2016, 07:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/Foxconn-robot-fabryka,24595

Roboty zastąpiły 60 000 pracowników fabryki
wczoraj, 10:44 | Technologia

Obrazek
Tim Cook, Apple


Największy na świecie producent elektroniki, Foxconn, dostawca m.in. Samsunga i Apple'a, zastąpił robotami 60 000 pracowników. Jedna z fabryk firmy zmniejszyła zatrudnienie ze 110 000 do 50 000 dzięki wprowadzeniu robotów, czytamy w South China Morning Post. Najprawdopodobniej inne firmy pójdą w ślady Foxconna.
Koncern potwierdza, że zautomatyzował wiele zadań, jednocześnie jednak zaprzecza, by wprowadzenie robotów było zagrożeniem dla ludzi. Stosujemy robotykę i inne innowacyjne technologie produkcyjne, by zastąpić ludzi w powtarzalnych zadaniach. Jednocześnie umożliwiamy naszym pracownikom, poprzez udział w szkoleniach, nabycie umiejętności bardziej cenionych w procesie produkcyjnym, takich jak prace badawczo-rozwojowe, kontrola procesu i kontrola jakości - stwierdzili przedstawiciele Foxconna. Zapowiedzieli oni jednocześnie, że będą inwestowali w automatyzację produkcji i utrzymają duże zatrudnienie w Chinach.
Roboty coraz częściej zastępują ludzi w prostych czynnościach. Niektórzy ekonomiści twierdzą, że w ciągu następnych 20 lat roboty zagrożą 35% miejsc pracy.
Zjawisko takie widać nie tylko w Chinach. Pisaliśmy już automatycznej rewolucji w fast-foodach, a niedawno były szef McDonalds, Ed Rensi, powiedział, że podniesienie w USA płacy minimalnej do 15 USD za godzinę zachęci firmy do korzystania z robotów. Taniej jest kupić robota za 35 000 USD niż zatrudnić mniej efektywnego pracownika, który będzie zarabiał 15 dolarów za godzinę pakując frytki - stwierdził Rensi.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: BBC

Foxconn robot fabryka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 01 cze 2016, 09:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pl.sputniknews.com/swiat/2016053 ... iecie.html

W Chinach wybudowano najdłuższy na świecie szklany most
15:02 31.05.2016


© AFP 2016/ Johannes Eisele


W Chinach zakończono budowę najdłuższego na świecie mostu ze szkła - pisze gazeta „South China Morning Post".
Most o długości 393 metrów umieszczony jest na wysokości 300 metrów nad ziemią w Narodowym Parku Zhangjiajie (prowincja Hunan), jego szerokość wynosi 6 metrów — informuje publikacja.
Planowano otwarcie mostu 1 maja, jednak prace przedłużyły się. Szacuje się, że konstrukcja zostanie udostępniona do użytku w lipcu, ze względu na silne ulewy, które obecnie przechodzą nad regionem.

Wcześniej budowniczy poinformowali, że szklane pokrycie mostu przeszło około sto prób bezpieczeństwa, żeby konstruktorzy upewnili się, że most jest w stanie utrzymać ciężar 800 osób jednocześnie. Oprócz tego odbyły się również dodatkowe testy odporności obiektu na zmiany temperatury oraz próby wiatru.
Narodowy Park Zhangjiajie przyciąga turystów gatunkami przyrodniczymi, które można zobaczyć, na przykład, w filmie Jamesa Camerona „Awatar".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 05 cze 2016, 12:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.nowastrategia.org.pl/pl-15-n ... powietrze/

PL-15: NOWY CHIŃSKI POCISK POWIETRZE-POWIETRZE
Rafał Muczyński - Paź 19, 2015

Obrazek
Artystyczna wizja pocisku PL-15 wystrzelonego z myśliwca piątej generacji Shenyang J-31 Gyrfalcon. / Źródło: mil.huanqiu.com


Na podstawie chińskiej strony internetowej mil.huanqiu.com, amerykański magazyn Popular Science opublikował raport, w którym mowa jest o najnowszym pocisku powietrze-powietrze dalekiego zasięgu, opracowywanym w Państwie Środka.
Zaprojektowany przez Instytut nr 607, PL-15 jest pociskiem powietrze-powietrze dalekiego zasięgu BVRAAM (beyond-visual-range air-to-air missile), który według raportu wynosi od 150 do 200 kilometrów. Ma być następcą obecnie używanego przez Siły Powietrzne Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLAAF) oraz lotnictwo marynarki wojennej (PLANAF) pocisku PL-12 o zasięgu od 70 do 100 km.
W porównaniu ze swoim poprzednikiem, PL-15 ma posiadać ulepszony radar z aktywnym układem naprowadzania, łącze danych odporne na zagłuszanie, a napędzać mają go dwa silniki pulsacyjne, dzięki którym wydłużony został zasięg.
Przewiduje się, że nowy pocisk będzie podstawowym uzbrojeniem klasy powietrze-powietrze chińskich myśliwców piątej generacji Chengdu J-20 Black Eagle oraz Shenyang J-31 Gyrfalcon (więcej o nich: Myśliwce 5. generacji – stan na A.D. 2015).
Zaniepokojenie rozwojem chińskiej broni rakietowej tej klasy wyraził szef amerykańskiego Dowództwa Lotnictwa Bojowego (Air Combat Command; ACC), gen. Herbert J. Carlisle, który stwierdził, że nowy pocisk zmusza USAF do zaprojektowania i rozwoju następcy obecnie używanych AIM-120 AMRAAM (Advanced Medium-Range Air-to-Air Missile).
Według generała niepokój budzi jest nie tylko ogromny zasięg pocisku, ale także prawdopodobne wysokie zdolności manewrowe w terminalnej fazie lotu, dzięki którym może być w przyszłości poważnym zagrożeniem dla myśliwców F-35, ale przede wszystkim dla amerykańskich bombowców i tankowców, operujących nad Pacyfikiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 15 lip 2016, 08:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prisonplanet.pl/polityka/pre ... 1368822292

Prezydent Chin zalecił Armii Ludowo-Wyzwoleńczej by "Przygotowała się do walki"
Paul Joseph Watson, Prison Planet.com USA 2016-07-14

Obrazek

Chiński prezydent Xi Jinping nakazał Armii Ludowo-Wyzwoleńczej PLA, aby "przygotowała się do walki" jako środek przeciw możliwym wrogim działaniom USA na Morzu Południowochińskim po tym jak międzynarodowy trybunał orzekł, że Pekin nie ma wyłącznej kontroli nad tym obszarem.

"Stały Trybunał Arbitrażowy powiedział, że nie ma dowodów na to, że Chiny historycznie sprawują wyłączną kontrolę nad tymi wodami lub zasobami", donosi BBC. Chiny skomentowały orzeczenie jako "nieuzasadnione" i odmówiły jego realizacji. Za kulisami Xi Jinping obawia się, że USA może wykorzystać orzeczenie by uzasadnić agresywne manewry wojskowe w rejonie i nakazał siłom PLA aby przygotowały się do wojny.

"Chiński prezydent Xi Jinping podobno nakazał Armii Ludowo-Wyzwoleńczej aby przygotowała się do walki", donosi Arirang.com. "Znajdujące się w Ameryce Boxun News przekazało we wtorek, że dyspozycja została podana na wypadek gdyby po orzeczeniu Stany Zjednoczone podjęły prowokacyjne morskie działania."

W oczekiwaniu na orzeczenie amerykańskie lotniskowce i myśliwce już zostały wysłane do regionu. Również chińska marynarka prowadzi ćwiczenia w pobliżu spornych wysp.

W październiku ubiegłego roku Chiny stwierdziły, że "nie boją się" walczyć w wojnie z USA. Nastąpiło to po incydencie gdzie niszczyciel rakietowy USS Lassen naruszały 12 mil morskich wokół Subi i Mischief archipelagu Spratly, co do których Chiny roszczą sobie prawa.



Chińska marynarka wielokrotnie wysyłała ostrzeżenia do amerykańskich samolotów nadzorujących region.

Eksperci ostrzegają, że przypadkowe zderzenie samolotu podobne do incydentu z 2001 roku, który doprowadził do międzynarodowej kontrowersji, może wywołać śmiertelny konflikt. Według Michaela Auslina wojna między dwoma mocarstwami jest teraz bardziej prawdopodobna niż w dowolnym momencie ostatnich 20 lat.

W ubiegłym roku inwestor i miliarder George Soros ostrzegł, że rządząca partia komunistyczna może uznać za stosowne organizowanie obywateli wokół zewnętrznego zagrożenia, aby zapobiec załamaniu społeczeństwa w następstwie implozji gospodarczej.

"Istnieje realne niebezpieczeństwo, że Chiny zwiążą się politycznie i militarnie z Rosją w następstwie czego groźba trzeciej wojny światowej stanie się realna", powiedział Soros.

Link do oryginalnego artykułu: LINK
http://www.prisonplanet.com/chinese-pre ... ombat.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 10 sie 2016, 10:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pl.sputniknews.com/gospodarka/20 ... zloto.html

Chiny liczą na rosyjskie złoto
10:10 09.08.2016


© Sputnik. Sergey Guneev


Roczne zużycie złota w Chinach, według prognoz, przed 2020 rokiem wynosić będzie 1200 ton. Poinformowała o tym państwowa służba informacyjna Shanghai Securities News. Agencja powołuje się na chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych, które uznało, że wielkość produkcji złota w kraju nie będzie w stanie zaspokoić rosnącego popytu.
Z tego powodu chińskie spółki gotowe są do kupowania udziałów w złożach złota w Rosji.
Negocjacje w tej sprawie odbyły się w Pekinie w ramach kongresu China Gold Congress & Expo 2016. Chiński biznes już działa w sferze rosyjskiego złota. Od 2012 roku zainwestował on w cztery nieduże start-upy. Jednocześnie w dużych projektach wydobycia złota w Rosji partnerzy chińscy jak dotychczas nie brali udziału. W ubiegłym roku, na przykład, blisko 100 milionów dolarów w budowę zakładów na terytorium Tuwy zainwestowała chińska spółka Zijin Gold.

Przewodniczący Związku Właścicieli Kopalni Złota Federacji Rosyjskiej Siergiej Kaszuba uważa, że w perspektywie liczba szeroko zakrojonych projektów realizowanych z udziałem Chin powinna rosnąć. Przecież największemu na świecie konsumentowi i producentowi złota kończą się zasoby, więc szuka ich na innych rynkach. Ponadto, rosyjskie zasoby mineralno-surowcowe są większe niż chińskie: w Chinach z tony złotego piasku powstaje jeden gram złota, w Rosji ten wskaźnik jest dwa razy większy.
— Nawiązanie współpracy leży w interesie obu stron — oświadczył w wywiadzie dla radia Sputnik dyrektor generalny spółki „Karat" Konstantin Bunin. Ta spółka jako jedna z pierwszych wyszła na chiński rynek złota.

„Jest to jak najbardziej perspektywiczny kierunek, gdyż przeważnie mamy bardzo dużo złóż, mieszczących się na terenach za kołem polarnym. Sam proces wydobywania na tych terenach jest uważany za bardzo trudny, ponadto wymaga się wstępnych poszukiwań złota, co zakłada duże wydatki. Obecnie na rynku rosyjskim jest bardzo mało spółek, które na to stać. Wobec tego w partnerstwie z chińskimi przedsiębiorcami postęp w tym kierunku będzie całkiem realny. Tym bardziej że na dniach prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin podpisał dekret w sprawie wwozu i wywozu drogocennych kamieni i kruszców, który rozszerza i ułatwia zasady eksportu surowców diamentowych, a także ich wwożenie i wywożenie. Sądzę, że współpraca z partnerami chińskimi rozwija się harmonijnie".

Udział Chińczyków w wydobyciu złota w Rosji jest nieduży, stanowi zaledwie 3%. Jednakże ten segment, jak zapowiada dyrektor departamentu inwestycji bankowych spółki „QBF Asset Management" Dmitrij Kipa, może zwiększyć się do 10-15%. Zainteresowanie Chin zwiększeniem zasobów złota, w tym także poprzez jego import, wiąże się bezpośrednio z polityką umiędzynarodowienia juana.

Szef chińskiego stowarzyszenia do spraw złota, prezydent spółki China Gold Sun-sin, podczas obrad kongresu China Gold Congress & Expo-2016 w Pekinie podkreślił, że w związku z Brexitem notowany jest znaczny wzrost cen złota. Ponadto, w pierwszym półroczu odnotowano wzrost globalnych inwestycji w złoto.

Równocześnie Chiny stworzyły własny cennik złota, przeliczony w juanach. Cena referencyjna jest ustalana na giełdzie złota w Szanghaju. Zdaniem analityka finansowego Dmitrija Tratasa „szanghajski fixing złota" może z biegiem czasu rzucić poważne wyzwanie „londyńskiemu fixingowi".
„Ze względu na swoją wielkość giełda szanghajska, rzecz jasna, jest w stanie zająć pierwsze miejsce w sprzedaży złota, biorąc pod uwagę popyt na złoto w tym regionie, a także fakt, że sam Bank Centralny Chin przechowuje dość duże rezerwy w złocie, i że niedaleko znajdują się Indie, gdzie popyt na złoto jest tradycyjnie wysoki. Wobec tego wcześniej czy później Szanghaj stanie na co najmniej takim samym poziomie z Londynem" — podkreślił ekspert.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 29 sie 2016, 08:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezalezna.pl/84985-chinczycy-ot ... na-swiecie

Chińczycy otworzyli najdłuższy szklany most na świecie
Dodano: 21.08.2016 [11:23]

Obrazek
foto: youtube.com(sreen schoot)


Chińczycy otworzyli najdłuższy i najwyższy szklany most na świecie. Zawieszony 300 metrów nad ziemią, długi na 430 metrów most rozciąga się nad kanionem pomiędzy dwoma klifami górskimi w Zhangjiajie Park w centralnej prowincji Hunan w Chinach.

Turyści mogą już przejść na drugą stronę mostu, a ci bardziej odważni mogą skoczyć na bungee lub przejechać na drugą stronę po specjalnie przygotowanej linie - podaje Reuters.

Przed otwarciem mostu władze w Zhangjiajiew w celu zademonstrowania bezpieczeństwa konstrukcji, zorganizowały ciąg wydarzeń medialnych, które miały udowodnić solidność konstrukcji.

Ludzie byli zachęcani do prób rozbicia paneli szklanych mostu za pomocą młotka , innym przejechano po moście samochodem.

Tylko 8000 osób każdego dnia będzie mogło przejechać przez most każdego dnia. Turyści będą musieli zarezerwować bilety dzień wcześniej, w cenie 138 juanów (20 dolarów). Aparaty fotograficzne oraz kijki do tzw. selfie są zakazane a kobiety mającą na sobie szpilki nie będą mogły chodzić na moście.

Jak donoszą media jeden ze szczytów w Zhangjiajie Park był inspiracją dla |pływającej góry", która pojawiła się w amerykańskiej superprodukcji Avatar.

Fotograf Hollywood odwiedził ten region w 2008 roku, uwieczniając obrazy, które zostały później wykorzystane w filmie, według doniesień medialnych.

https://www.youtube.com/watch?v=L4MDy9C ... r_embedded



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 07 wrz 2016, 08:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Wojskowy potencjał Chin
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Wtorek, 06 wrzesnia 2016 o godz. 16:04:10

W amerykańskich mediach okresowo pojawiają się publikacje, w których autorzy piszą o możliwości wojennego starcia między USA a Chinami. Przyczyną konfliktu mogą być morskie i terytorialne aspiracje Pekinu, które Waszyngton uważa za nieuzasadnione. Chodzi głównie o wyspy na morzach, oblewających Chiny, aspiracje, do których zgłaszają także inne państwa będące sojusznikami Stanów Zjednoczonych na tym obszarze.

Amerykańskich polityków niepokoją coraz bardziej wydatki Chin na cele wojskowe, a także wypowiedzi chińskich generałów, którzy w odróżnieniu od polityków mówiących ciągle o pokoju, każą narodowi szykować się do wojny. Niedawno minister obrony ChRL generał Chang Wanquan przeprowadził inspekcję wojsk Ludowo-Wyzwoleńczej Armii Chin w prowincjach przylegających do Morza Wschodnio-Chińskiego, wezwał armię i naród chiński do gotowania się do wojny. Powiedział, że armia, policja i społeczeństwo powinny być gotowe do mobilizacji i obrony suwerenności i integralności państwa. Zachodni obserwatorzy od razu skonstatowali , że adresatami słów generała może być Tajwan, Japonia zgłaszająca pretensje do niektórych wysp na Morzu Wschodnio-Chińskim, a także Korea Południowa, oficjalnie nosząca nazwę Republiki Korei.

Gdyby za chińskimi deklaracjami nie stała realna siła, nikt by się nie przejmował gadaniną chińskiego generała. Pekin jednak nie jest przeciwnikiem, którego można lekceważyć. Produkt Krajowy Brutto ChRL w 2013 r. wyniósł 9,24 tryliarda USD. Budżet obrony Chin według różnych ocen wynosi od 135 do 150 mld USD. Analitycy podkreślają, że stale rośnie.

Przeciwko swoim potencjalnym przeciwnikom Chiny tylko w akwenach morskich, czyli na morzach: Żółtym, Wschodnio-Chińskim i Południowo-Chińskim mogą wystawić trzy floty: Północną, Wschodnią i Południową. Mają one w swym składzie 6 eskadr okrętów podwodnych różnych typów i 7 eskadr bojowych okrętów nawodnych. Każda z tych eskadr ma ponadto swoje okręty zabezpieczenia logistycznego, trałowce itd.

Siła floty

W sumie pod chińską banderą pełni służbę 6 atomowych okrętów podwodnych różnych projektów, 80 łodzi podwodnych klasycznego typu, 1 lotniskowiec, 49 fregat, 32 niszczyciele i 86 okrętów desantowych, 39 trałowców i 400 jednostek obrony brzegowej. Lotnictwo morskie Chin składa się z 685 samolotów i 43 helikopterów.

Imponująco prezentują się też siły lądowe Chin. Liczą one około 1,5 mln żołnierzy , działających w składzie 21 ogólnowojskowych armii, rozmieszczonych w 7 wojskowych okręgach. W skaldzie wojsk lądowych jest też korpus powietrzno-desantowy, brygada piechoty górskiej, wojsk łączności, wojska inżynieryjne, kolejowe itp. Na uzbrojeniu wojsk chińskich pozostaje około 10 tys. czołgów, 6 tys. transporterów opancerzonych, a także zestawy artyleryjskie i środki obrony powietrznej.

Także siły powietrzne Chin są potężne. Dysponują 4 tysiącami samolotów. Wśród nich jest 120 ciężkich bombowców dalekiego zasięgu, 1230 myśliwców i około 1000 helikopterów.

Podstawową siłą armii Chin są oczywiście strategiczne siły jądrowe, stale przez Pekin rozwijane i modernizowane. Składają się one z 60 mobilnych lądowych kompleksów DF-21, stanowiących kopię sowieckiego systemu RSD-10 „Pionier” i od 20 do 30 MBR DF-31/31 A, będących odpowiednikiem rosyjskiego systemu RS-12 „Topol”. Prawdopodobnie w składzie swoich strategicznych sił jądrowych Chiny mają około 40 kompleksów DF-31 B. Siły morskie Chin posiadają na swoim wyposażeniu rakietowe systemy „Il-2”, będące odpowiednikiem rosyjskiej „Buławy”. Armia chińska dysponuje też taktyczną bronią jądrową. Lotnictwo dalekiego zasięgu ma w swych arsenałach około 2 tysięcy skrzydlatych rakiet manewrujących, zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych. Atomowy potencjał Chin jest oceniany różnie.

Jądrowy arsenał

Ile jądrowych głowic ma Pekin, dokładnie nie wiadomo. Jest to jedna z jego największych tajemnic. Według niektórych źródeł ma od 200 do 240 bojowych głowic. Są jednak analitycy sugerujący, że Chiny dysponują potencjałem wynoszącym 400 jądrowych pocisków, z których 260 znajduje się na strategicznych środkach przenoszenia. Wielu zachodnich ekspertów uważa, że jądrowy potencjał Chin jest niedoceniony i faktycznie składa się z 3500 głowic jądrowych. Ich zdaniem Pekin sukcesywnie go zwiększa o 200 głowic nowego pokolenia. Z tego arsenału w pierwszym uderzeniu może użyć od 300 do 450 głowic rozmieszczonych na międzykontynentalnych rakietach balistycznych i przenoszonych przez strategiczne lotnictwo. Około 150 głowic Chiny mogą rozmieścić w rakietach manewrujących i balistycznych średniego i małego zasięgu.

Obserwatorzy zwracają też uwagę, że realizując swoje sny o potędze, Chiny stworzyły potężny kompleks zbrojeniowy pracujący dla potrzeb armii. Na rzecz strategicznych jądrowych sił działają 24 zakłady. Rakietowo-kosmiczne struktury obsługuje 12 przedsiębiorstw, lotnictwo wojskowe zaopatruje 9 przemysłowych kompleksów. Technika pancerna jest zaś wytwarzana w 14 kombinatach. Okręty różnych typów są budowane w 23 stoczniach, a amunicję różnych typów wytwarza 200 fabryk. Artyleryjskie systemy są produkowane w 20 zakładach.

Potencjalni przeciwnicy

W roli potencjalnych przeciwników chińskiej armii może wystąpić Korea Południowa, z którą Pekin prowadzi spór o podwodną skałę Jodo. Seul może liczyć jednak na pomoc USA. Jednak nawet w przypadku, w którym armia USA nie zdołałaby przyjść z natychmiastową pomocą, by odeprzeć chiński atak konwencjonalny, to Korea jest w stanie przetrwać nie tylko pierwsze godziny ataku, ale stawić Chińczykom twardy opór. Dysponuje ona bowiem wystarczającymi siłami morskimi i lotnictwem, żeby odeprzeć chiński desant. Korea Południowa nie ma bowiem granicy lądowej z Chinami i te musiałyby dokonać na nią ataku od strony morza. Flota Wojenna Korei Południowej ma jeden lotniskowiec, 26 okrętów podwodnych, 12 niszczycieli , 9 fregat, 26 korwet i około 100 kutrów rakietowo- torpedowych obrony przybrzeżnej. Ponadto Korea dysponuje pokaźnym zespołem trałowców i okrętów logistycznych. Morskie siły powietrzne Korei liczą 21 samolotów i 38 helikopterów. Zaznaczyć też trzeba, że pod względem ilości żołnierzy siły koreańskiej piechoty morskiej dwuipółkrotnie przewyższają chińskie.

Siły powietrzne Korei również są imponujące. Składają się one z 158 myśliwców, 310 myśliwców wielozadaniowych, 8 samolotów zwiadowczych i 4 latających cystern. Ponadto posiadają one 75 helikopterów i 250 szkolnych samolotów.

Łatwiej chińskiej armii byłoby pokonać siły samoobrony Japonii, z którą Pekin prowadzi spór o wyspy Diaoyu Dao. Chiny mogłyby zagrać vabank i zająć je. Japonia jest wprawdzie sojusznikiem USA, jednak eksperci przypominają, że Waszyngton wziął na siebie obowiązek obrony terytorium Japonii, ale z zastrzeżeniem, że tylko tego, uznanego przez międzynarodową społeczność. Sporne wyspy nie są zaś przez nią uważane za część kraju Wschodzącego Słońca. Hipotetycznie więc można by przyjąć, że bronić militarnie prawa do tych wysp Japonia musiałaby samodzielnie. Jej siły morskie, które w akcję byłyby bezpośrednio zaangażowane nie są wielkie. Mają one co prawda trzy helikopterowce, na których stacjonuje sto helikopterów, lotnictwo morskie Japonii jest jednak słabe, podobnie jak flota składająca się z kilkunastu jednostek.

Chińscy wojskowi od dawna łapczywym okiem patrzą też na Tajwan, który traktują jako zbuntowane terytorium, które powinno wrócić pod jurysdykcję Pekinu. Tajwan funkcjonuje jednak pod protektoratem USA i jest poza chińskim zasięgiem. Sam Tajwan nie zaniedbuje też sprawy jego bezpieczeństwa. Ma też niezłą flotę wojenną, składającą się z 4 niszczycieli, 22 fregat, 4 łodzi podwodnych i 45 kutrów rakietowych. Marynarka Wojenna Tajwanu dysponuje także lotnictwem morskim, liczącym 27 samolotów i 29 helikopterów.

Od wieków chińskie

Na Morzu Południowo-Chińskim Pekin aż w dziewięciu miejscach prowadzi spory z sąsiadami nie akceptującymi jego pretensji terytorialnych, dotyczących całego szeregu wysp, Wśród nich są Wietnam, Filipiny, Malezja i Brunei. Pekin uważa zaś, że położone na Morzu Południowo-Chińskim archipelagi Paracelski i Spratly są „od wieków chińskie”. Ich zdaniem sprawa byłaby już dawno załatwiona, gdyby nie ingerencja Stanów Zjednoczonych oraz postawa państw, które: ”bezprawnie, uciekając się do użycia siły metodą faktów dokonanych, dążą do rozszerzenia swej obecności i kontroli w archipelagu Spratly, kosztem interesów Chin, co zagraża stabilizacji regionu”.

W najtrudniejszym położeniu w ewentualnym starciu z Chinami jest Wietnam. Przeciwko chińskim siłom morskim jest on w stanie wystawić 4 klasyczne łodzie podwodne, 7 korwet, 13 kutrów rakietowych i kilka okrętów pomocniczych. Morskie lotnictwo Wietnamu nie przedstawia sobą większej siły. Podobnie, jak i całe lotnictwo Wietnamu, składające się głównie z przestarzałych rosyjskich samolotów. Dysponuje ono m.in. setką myśliwców MiG-21, czterdziestką bombowców Su- 22, dwudziestoma nowocześniejszymi myśliwcami bombardującymi Su-27 i Su-30 oraz 120 helikopterami różnego przeznaczenia. Filipiny też w tej dziedzinie nie mają się czym pochwalić, ale za nimi stoją Stany Zjednoczone. Na ich wsparcie mogą liczyć też Malezja i Brunei, posiadające nieliczne siły morskie, które w stosunku do Chińczyków nie są w stanie dokonać nawet zbrojnej demonstracji. Kraje te nie mają co prawda statusu sojusznika Waszyngtonu, ale ten jest zdecydowanym przeciwnikiem przejęcia przez Pekin spornych archipelagów. To bowiem sprawiłoby, że Morze Południowo-Chińskie stałoby się wewnętrznym morzem Chin. Pekin działa jednak w tej sprawie bardzo konsekwentnie. Opublikował mapę tzw. „9 punktów”, z której wynika, że traktuje on cały akwen Morza Południowo-Chińskiego jako wyłączną strefę ekonomiczną Chin. Sprawa znalazła się w Haskim Trybunale, który działania Chin w tej uznał za bezpodstawne. Pekin się tym nie przejął. Oświadczył, że nie uznaje werdyktu Haskiego Trybunału i będzie kontynuować działania na rzecz przywrócenia historycznych granic Chin…

Zbyt duże ryzyko

Większość zachodnich analityków uważa, że zbrojenia Chin i groźby wojen ze strony ich generałów są raczej elementem nacisku ze strony Pekinu niż czymś realnym. Wojna między Chinami i USA oznaczałaby dla obu stron zbyt wielkie straty nawet, jeżeli przybrałaby tylko konwencjonalny charakter. Nawet ograniczone działania wojenne na Morzu Wschodnio-Chińskim czy Południowo-Chińskim przerwałyby morskie trasy komunikacyjne Chin, które dla ich gospodarki mają wciąż kluczowe znaczenie. Eksperci przypominają też, że Stany Zjednoczone są wciąż największym partnerem handlowym Chin. Ich gospodarka jest bardzo mocno od nich uzależniona. Wojna nawet ograniczona może spowodować w Chinach kryzys ekonomiczny.

Analitycy zwracają też uwagę, że mimo iż pod względem liczebności i ilości posiadanego sprzętu i różnorakiego uzbrojenia armia chińska prezentuje się imponująco, to technologicznie odstaje np. od Rosji, która na obronę wydaje znacznie mniej. Zdecydowana większość uzbrojenia chińskiej armii to kopie rosyjskiego, mające nieznaczne modyfikacje i noszące chińskie nazwy. Pochodzą one z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Najnowszych modeli jest bardzo mało. Te rodzimej produkcji nie należą do najbardziej udanych.

Potrzebuje uzbrojenia

Obserwatorzy zwracają też uwagę, że armia chińska potrzebuje uzbrojenia, ale także współczesnych systemów dowodzenia i struktur zwiększających jej mobilność. Chińskie wojsko nie ma też własnego bojowego doświadczenia. Jej Sztab Generalny kreśli plany przyszłej wojny, analizując doświadczenia wojskowe największych mocarstw, głównie USA i Rosji. Tylko one prowadzą operacje wojskowe na dużą skalę. Wcześniej chińscy stratedzy sami kreślili plany rozwoju sił zbrojnych pod kątem przyszłej wojny i dziś przyznają, że popełnili błąd. Zbyt duży nacisk położyli na rozwój sił lądowych, zaniedbując siły morskie. Te w pierwotnej koncepcji miały działać tylko w dwustumilowej ekonomicznej strefie przybrzeżnej. Teraz Chiny chcą być obecne na wszystkich morzach i oceanach świata demonstrując, że mają globalne interesy na całym świecie. Naśladują w tym względzie Stany Zjednoczone. Chcą mieć taką flotę jak one, ale ze względu na ogromne zapóźnienie, ich droga do tego jest bardzo daleka. I to nie tylko pod względem ilościowym, ale także z braku doświadczenia w wykorzystaniu bojowym floty. Chińscy stratedzy analizują działania amerykańskiej marynarki wojennej bezapelacyjnie królującej i operującej na wszystkich morzach i oceanach świata. Są one jednak mało przydatne, bo potęga amerykańskiej floty opera się przede wszystkim na lotniskowcach. Chiny mają zaś tylko jeden i to postsowieckiej konstrukcji. Był on budowany w stoczni w Mikołajowie na Ukrainie i był nieukończony w momencie rozpadu ZSRR. Chiny odkupiły go od niepodległej Ukrainy, dokończyły we własnych stoczniach i same go uzbroiły.

Póki co, mimo wojennej retoryki wojskowych, do konfliktu Chin z USA raczej nie dojdzie. Wojenna retoryka służyć będzie Pekinowi jako element nacisku.

Marek A. Koprowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 26 wrz 2016, 11:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://panstwochrzescijanskie.pl/chinsc ... y-organow/

Chińscy chrześcijanie traktowani jako “dawcy organów”
Wrzesień 25, 2016 Redakcja Panstwochrzescijanskie.pl 0 Daleki Wschód,

– Chińskie władze nie traktują obywateli jak ludzi – ostrzega Anastasia Lin, aktorka i modelka z Państwa Środka. Lin opowiada publicznie, iż m.in. chrześcijanie w Chinach są zamykani w więzieniach, a następnie zabijani, by stać się dawcami organów. Za mówienie wprost o tym procederze kobieta stała się persona non grata w swojej ojczyźnie.

Anastasia Lin to chińska aktorka, zwyciężczyni konkursu Miss World 2015. Mieszka w Kanadzie i do Chin już nie wróci – władze zabroniły jej tego, ponieważ Lin publicznie mówi o drastycznych nadużyciach, jakich się dopuszczają. Według słów kobiety, osoby osadzone traktowane są jako źródła organów, których w Chinach przeszczepia się rocznie aż 100 tys., w tym przybyszom z zagranicy, skuszonym tańszymi cenami. Na świecie głośno jest od lat o makabrycznych praktykach stosowanych wobec wyznawców pogańskiego kultu falun gong, jednak rzadziej wspomina się o chrześcijanach. Tymczasem oni również stają się więźniami sumienia, a w konsekwencji – przymusowymi dawcami organów.

Lin przytacza opowieść jednego z policjantów, który uczestniczył w tym drastycznym procederze. – Przesłuchiwaliśmy ją i torturowaliśmy przez tydzień. Miała już liczne rany na ciele. Do tortur używaliśmy elektrycznych pałek. – opisuje funkcjonariusz. Wkrótce dołączyli do niego chirurg wojskowy oraz student uczelni medycznej, którzy rozcięli skalpelem klatkę piersiową kobiety. – Nie użyli żadnego znieczulenia. Przecięli jej klatkę piersiową nożem, nie zadrżały im nawet dłonie. – opowiada policjant. Lin dodaje, iż często ofiary po prostu przywiązywane są siłą do stołów operacyjnych.

Lin apeluje do obywateli całego świata, by nie decydowali się na transplantacje w Chinach. Ma nadzieję, że ograniczenie turystyki transplantacyjnej ograniczy makabryczne działania chińskich władz w tej materii.

mg

Źródło:
catholicherald.co.uk
http://www.catholicherald.co.uk/issues/ ... il-secret/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 27 wrz 2016, 08:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/lifestyle/309677-ro ... jnowsze%29

Roboty rodem z "Gwiezdnych Wojen" czuwają nad bezpieczeństwem na chińskim lotnisku
opublikowano: 2016-09-26 11:19:13+02:00


fot. YouTube


Jedno z największych lotnisk w chińskim Shenzhen (Szenczen) od niedawna zatrudnia roboty. Podobne do R2D2 z Gwiezdnych Wojen maszyny pełnią rolę mobilnych kamer bezpieczeństwa i mogą być wykorzystywane do poszukiwania m.in. ładunków wybuchowych.
Jak podaje dziennik „Renmin Ribao”, roboty AnBot mają owalny kształt, z wyglądu przypominają słynnego R2D2 lub Daleków z brytyjskiego serialu „Doktor Who” i mogą rozwijać prędkość do 18 km na godz.
Na „twarz” robota składa się cyfrowy wyświetlacz i kamera o wysokiej rozdzielczości, która robi zdjęcia pasażerom w celu przeprowadzenia analizy bezpieczeństwa. AnBoty są też wyposażone w mechanizm obronny - wysuwane ramię generujące prąd elektryczny.
AnBot, którego cena to ok. 15 tys. dolarów, został stworzony na uniwersytecie w mieście Changsha (Cznagsza) w południowych Chinach. Może być wykorzystywany do patrolowania szkół i banków, a także do poszukiwania ładunków wybuchowych, broni i narkotyków.

lap/PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 17 gru 2016, 10:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/fabryka-Chiny- ... dnik,25667

Chiny wyrastają na półprzewodnikową potęgę
wczoraj, 08:42 | Technologia

Obrazek

Chiński rząd kładzie solidne podstawy pod uczynienie z Państwa Środka półprzewodnikowej potęgi. SEMI, grupa skupiająca dostawców materiałów i urządzeń dla przemysłu półprzewodnikowego, informuje, że ponad 40% fabryk, jakie zostaną uruchomione w latach 2017-2020 będzie znajdowało się w Chinach. Obecnie na całym świecie planuje się rozruch w najbliższych latach 62 fabryk. Aż 26 z nich zostanie uruchomionych w Chinach.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami inwestorów, to w przyszłym roku w Państwie Środka ruszy 6 zakładów, a w roku 2018 będzie ich aż 13. Chiny szybko stają się półprzewodnikową potęgą. W latach 2017-2020 w Ameryce Północnej powstanie zaledwie 10 fabryk, na Tajwanie będzie ich dziewięć, a w Japonii, Korei Południowej i Europie - 17.
SEMI ocenia, że z ponad 60% pewnością w terminie powstanie 47 spośród 62 planowych fabryk, dziesięć kolejnych jest na etapie planowania, a pięć to inwestycje wciąż niepotwierdzone.
W planowanych zakładach będą powstawały procesory, układy pamięci, LED-y, podzespoły optoelektroniczne oraz układy typu MEMS.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: EE Times
http://www.eetimes.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 29 gru 2016, 12:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,azja-cen ... mpaign=rss

Chiny planują lądowanie na ciemnej stronie Księżyca i na Marsie do 2020 roku
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Środa, 28 grudnia 2016 o godz. 08:08:34

Obrazek
Start chińskiej rakiety kosmicznej. Fot. ibitimes.com / Getty Images, kadrowane


Władze w Pekinie ogłosiły plany miękkiego lądowania na ciemnej stronie Księżyca w okolicach 2018 roku oraz wysłania do 2020 roku pierwszej chińskiej sondy na Marsa.

- Badanie przestrzeni kosmicznej, rozwój przemysłu kosmicznego i dążenia, aby Chiny stały się potęgą kosmiczną – to cel do którego dążymy bez wytchnienia – napisano w komunikacie opisującym strategię chińskich badań kosmicznych na najbliższe pięć lat. Podkreślono, że przemysł kosmiczny stanowi dla rządu Chin ważną część ogólnonarodowej strategii rozwoju.

W 2003 roku Chińczycy zrealizowali pierwszy kosmiczny lot załogowy. Od tego czasu udało im się również przeprowadzić spacer kosmiczny, zaś w 2013 roku chiński łazik wylądował na Księżycu, co było pierwszym od lat 70. miękkim lądowanie jakiegokolwiek sprzętu na jego powierzchni.

Wcześniej Chińczycy deklarowali, że w 2021 roku chcą dokonać lądowania bezzałogowej sondy na Marsie, a trzy lata później wysłać na Księżyc statek kosmiczny z załogą.

Ponadto, Chińczycy umieścili na orbicie stację kosmiczną Tiangong 2, a w ubiegłym miesiącu dwóch astronautów powróciło z niej po trwającej miesięcznej misji. W ciągu najbliższych 6 lat ma ona być stale zamieszkana i w pełni funkcjonalna. W czerwcu, jak informowaliśmy, Chiny uruchomiły swój czwarty kosmodrom o nazwie "Długi Marsz 7".

Jednak najambitniejszym celem Państwa Środka jest wysłanie przed 2020 rokiem swojej pierwszej sondy marsjańskiej. Pekin planuje też zbadanie Jowisza, a także prowadzenie badań „w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o pochodzenie i ewolucję Układu Słonecznego”.

Przeczytaj: Gowin: Wspólny polsko-chiński satelita może zostać umieszczony na orbicie Księżyca już w 2018
http://www.kresy.pl/wydarzenia,azja-pac ... juz-w-2018

Pulskosmosu.pl / Phys.org / tvp.info / Kresy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chiny
PostNapisane: 06 sty 2017, 09:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201701 ... nstwowego/

Ile wynosi średnie wynagrodzenie szefa chińskiego przedsiębiorstwa państwowego?
08:01 05.01.2017

Średnie wynagrodzenie szefa chińskiego przedsiębiorstwa państwowego wynosi około 600 tys. juanów rocznie, czyli mniej więcej 86 tys. dolarów– wynika z raportu Komisji Kontroli i Zarządzania Majątkiem Państwowym Rady Państwa ChRL.

Największymi dochodami wśród szefów przedsiębiorstw państwowych mogą się pochwalić dwie osoby, m.in. prezes zarządu China Merchants Group, który zarabia po odliczeniu podatków 1,2 mln juanów rocznie (173 tys. dolarów).
Z kolei średnie wynagrodzenie oscyluje w granicach od 500 do 700 tys. juanów. W sumie w Chinach ponad 800 tys. juanów zarabia 40 szefów przedsiębiorstw państwowych, a powyżej 1 mln — 15 osób. Niektórzy kierownicy oficjalnie zarabiają jedynie 40 tys. juanów rocznie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 231 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /