Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 245 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 25 wrz 2016, 10:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiado ... 55550.html

W ZSRR by utrudnić podróżowanie, przejazd z republiki do republiki był traktowany jak przejazd z państwa do państwa. Teraz zamiast brutalnych metod administracyjnych żydomasoneria stara się zniechęcać ludzi do podróżowania zwiększając koszty i niedogodności. Cel ostateczny - zamknięcie ludzkości w wielkich metropoliach pod kloszem.

Kopia artykułu:

Czy będziemy zmuszeni do płacenia za kontrolę paszportową na lotniskach?
| Bartosz Baca ⚫ źródło: RynekInfrasruktury.pl ⚫ 24.09.2016 ⚫ 1 komentarz ▶

Takie pytanie zadają sobie brytyjscy podróżni, po tym jak Home Office potwierdził możliwość wprowadzenia takiej opłaty na lotniskach w Wielkiej Brytanii. W chwili kiedy informacja pojawiła się w mediach w kilku brytyjskich domach padły słowa, których nie tylko w towarzystwie członków rodziny królewskiej wypowiadać raczej nie wypada. Po chwili okazało się jednak, że opłata nie ma dotyczyć wszystkich lotnisk, że na początku system będzie testowany i, co najważniejsze, że dotyczyć ma tylko przyspieszonej ścieżki kontroli paszportowej. Chyba więc diabeł nie tak straszny? Ale czy na pewno?
Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że przepustowość lotnisk w Wielkiej Brytanii na tym odcinku ścieżki pasażera już dzisiaj dochodzi do granic i trzeba wprowadzić odważniejsze rozwiązania. Dodatkowo przekonują, że oferta przyspieszonej płatnej ścieżki do kontroli paszportowej poprawi jakość obsługi pasażerów.

Faktycznie doświadczenie tych pasażerów, którzy będę skłonni wydać od 5 do 15 funtów za przejście taki paszportowym „fast-trackiem” się poprawi. A co z resztą? Tu właśnie odzywają się krytycy, wśród których prym wiodą związki zawodowe, które słusznie zwęszyły okazję do upomnienia się „o swoje” (lepsze zarobki, zwiększenie zatrudnienia). Czy nie będzie tak, że do obsługi takiej szybkiej ścieżki zostaną przekierowani pracownicy tradycyjnych punktów kontrolnych i kolejki jeszcze się wydłużą? - pytają. A czy nie będzie tak, że lotniska celowo będę wydłużać standardowy czas oczekiwania, aby zwiększyć atrakcyjność płatnej usługi? Takie podejście, choć potencjalnie możliwe, byłoby krótkowzroczne, a skutek byłby odwrotny od zamierzonego, zarówno z punktu widzenia przepustowości, jak i doświadczenia pasażera. Nie wierzę więc w realizację tego, trochę spiskowego, scenariusza.

Uważam, że wprowadzenie płatne przyspieszonej ścieżki do kontroli paszportowej, nie tylko na lotniskach brytyjskich, jest raczej kwestią czasu. Personalizacja, czy customizacja oferty to trend powszechny w usługach już od końca lat 90. Trend może z pewnym opóźnieniem wkraczający do świata transportu, w tym lotnisk, ale wkraczający. To właśnie indywidualizacja usług – dostosowanie ich do indywidualnych potrzeb odbiorcy i spojrzenie na usługę z perspektywy klienta stanowią fundament pracy nad satysfakcją klienta, także w transporcie lotniczym. Patrząc na usługę oczami pasażera nie widzę żadnej wyraźniej różnicy pomiędzy opcją szybkiego przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa, czy pierwszeństwem w wejściu na pokład samolotu, a podobną możliwością w przypadku kontroli paszportowej. Nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że pomysł brytyjski jest „obrazą dla podróżnych”, którzy powinni otrzymywać taką publiczną usługę w pakiecie. Owszem powinni, ale mają też prawo liczyć na płatną usługę premium, o podwyższonym standardzie. I zapewne za jakiś czas ją otrzymają, nie tylko w Edynburgu, gdzie ruszyły już pierwsze testy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 29 wrz 2016, 10:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prisonplanet.pl/kultura/maga ... ,p65650542

Żydomasoneria dla stworzenia Nowego Wspaniałego Świata stosuje starą broń polityczną znaną pod nazwą "dziel i rządź". Tutaj napuszczają kolorowe rasy na rasę białą, wmawiając kolorowym krzywdy, jakich rzekomo od białych doznali. Czas na zemstę. Wcześniej żydomasoni uświadamiali chłopom krzywdy doznane od szlachty, robotnikom krzywdy ze strony burżujów i robili rewolucję francuską bądź bolszewicką. Chłopom ukraińskim uświadamiali krzywdy ze strony polskiej szlachty i urządzili Polsce powstanie Chmielnickiego. Ciągle ta sama siła i te same szkody czyni na coraz większą skalę. Zaczęli od Rzeczypospolitej, potem na skalę Europy i Rosji, a dziś na skalę całej Ziemi. Kiedyś propagandę po wsiach szerzyły dziady proszalne, a dziś żydomasoneria ma w ręku niemal wszystkie media.

Kopia artykułu:

Magazyn dla rodziców ostrzega, że “wesołe” rodziny o "blond włosach", są niebezpieczne i prawdopodobnie skrajnie prawicowe.
breitbart.com USA 2016-09-28

Obrazek

Magazyn dla rodziców Baby & Family ostrzega czytelników by wystrzegali się rodzin, które są "niepozorne" i "wesołe", ponieważ takie znaki ostrzegawcze wskazują na to, iż są one prawicowe i tym samym "niebezpieczne".

Zilustrowany blond kobietą i dziećmi artykuł stwierdza, że zwykli rodzice muszą podjąć działania przeciwko prawicowym rodzinom wyjaśniając im, że nie ma miejsca na świecie dla ich ideologii.

Obrazek

Twierdząc, że termin "prawica" "budzi niepokój" i przywodzi na myśl "palenie domów uchodźców", skinheadów i grupy Narodowego Podziemia Socjalistycznego (NSU), która przeprowadziła ciąg brutalnych ataków na obcokrajowców, Baby & Family zaznacza, że ludzie "rzadko łączą ten [termin] z kobietami, rodzinami i dziećmi".

Ten wysoko nakładowy Niemiecki magazyn oświadcza: "i to jest właśnie wielkie ryzyko", ponieważ tacy ludzie są tak samo niebezpieczni, jeśli nie bardziej, niż gangi hitlerowskich skinheadów. Cechami identyfikującymi prawicowe rodziny, są jak twierdzi "niepozorność, blond włosy, atrakcyjność i zaangażowanie".

Link do oryginalnego artykułu: LINK
http://www.prisonplanet.com/parenting-m ... -wing.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 03 paź 2016, 09:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpiecz ... mpaign=rss

Zastąpienie władzy rządów narodowych przez korporacje za pomocą CETA (TTIP, TISA) ze szkodą dla społeczeństw
Klub Inteligencji Polskiej 1 października 2016

Obrazek

Umowy transatlantyckie CETA, TTIP, TISA spowodują bardzo szkodliwe następstwa dla społeczeństw krajów europejskich, które je podpiszą. Presja, którą obecnie wywierają społeczeństwa na rządy narodowe, po oddaniu przez te rządy w wymienionych umowach jurysdykcji nad własnymi społeczeństwami władzy żydowskich korporacji międzynarodowych, stanie się mało skuteczna. Ostatnia z tych umów CETA jest próbą wprowadzenia „tylnymi drzwiami”, nowego ustawodawstwa przez korporacje, które nie będą się już musiały się liczyć z rządami, tak jak do tej pory. W całej Europie podniosły się ogromne protesty przeciwko umowie TTIP, lansowanej także przez obecne władze „polskie”, w tym „prezydenta” RP. Polacy niewiele protestowali, uśpieni „wiarą” w obietnice wyborcze PiS. Czy wreszcie się obudzą i wezmą udział w ogólnopolskim proteście w połowie października ? Czy będą czekać jak barany przed rzeźnią, na swoją kolej eksterminacji ? Obok poprzedzającego tekstu publikujemy dwa artykuły na ten temat, trzy dalsze na linkach ze stron: Gazety Prawnej i naszej . Na końcu prezentujemy daleko idące konsekwencje tych umów w formie zintensyfikowania ludobójstwa już realizowanych obecnie działań.

Redakcja KIP


CETA korzystne dla korporacji szkodliwe dla społeczeństw

O konsekwencjach umowy CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) rozmawiamy z dr Rolandem Zarzyckim, ekspertem ekonomiczno-politycznym, członkiem partii Razem.

Czym właściwie jest CETA?

W obecnym kształcie polityka inwestycyjna i handlowa Unii Europejskiej jest kształtowana przez Komisję Europejską, która ma mandat do reprezentowania wszystkich krajów członkowskich. W tym momencie prowadzi ona negocjacje z różnymi krajami i podmiotami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi i właśnie z Kanadą. CETA jest porozumieniem inwestycyjno-handlowym z tym ostatnim państwem. Ta umowa jest negocjowana od kilku lat, jest bardzo kompleksowa, mówi się nawet o umowach inwestycyjnych nowej generacji, bo obejmie ona bardzo wiele sfer życia. Poczynając od rolnictwa i żywności, przez kosmetyki, ale także np. prawodawstwo dotyczące praw autorskich. Jej tekst jest już dostępny w internecie, pojawia się pytanie, czy zostanie ratyfikowana.

Jakie będą jej konsekwencje?

Mam bardzo mocne stanowisko w tej sprawie, ale zacznijmy od plusów. Cała umowa, podobnie jak TTIP negocjowane z USA, jest motywowana przede wszystkim tym, aby jeszcze bardziej otworzyć rynek, jeszcze bardziej zliberalizować przepisy, doprowadzić do jeszcze większego zniesienia różnych barier taryfowych i pozataryfowych w handlu między Kanadą i Unią Europejską, dzięki temu napędzić gospodarkę. To taki sztandarowy cel.

Drugi jest taki, żeby uprościć prawodawstwo, znieść podwójne przepisy, które podwajają koszta. Wśród zysków tej umowy wymienia się także geopolityczne, czyli sam fakt zbliżenia handlowo-inwestycyjnego Unii, Kanady i USA.

Jeśli chodzi o zastrzeżenia, to przede wszystkim niejawność negocjacji i ich niedemokratyczny charakter. Mieszkańcy, organizacje pozarządowe i nawet politycy poszczególnych krajów członkowskich nie są dopuszczeniu do dyskusji na temat zapisów tej umowy. Drugi zarzut to wprowadzenie tzw. trybunałów inwestycyjnych. Zarówno TTIP jak i CETA zawierają zapisy dotyczące rozstrzygania sporów inwestor przeciw państwu. Mówiąc ogólnie, są one bardzo niekorzystne dla Unii i w szczególności dla Polski. Dają korporacjom olbrzymie narzędzie, aby pozywać kraje członkowskie i całą Unię w ramach tej umowy. Podpisując ją blokujemy sobie demokratyczną kontrolę nad tym, w jaki sposób chcemy robić inwestycje z Kanadyjczykami. Co bardzo istotne, 82 proc firm amerykańskich działających na globalnym rynku, ma swoje filie w Kanadzie. To oznacza, że podpisując umowę z Kanadą, to tak jakbyśmy podpisywali umowę ze Stanami Zjednoczonymi, bo firmy amerykańskie będą jej beneficjentami.

Trzeci i główny argument przeciw CETA to deregulacja rynku. Oczywiście są pewne sensowne elementy, jak zniesienie podwójnych przepisów, ale w większości ta deregulacja będzie dotyczyła zniesienia barier w takich wrażliwych kwestiach jak rolnictwo. Będziemy musieli podporządkować się presji korporacji, które będą chciały produkować taniej, bez poszanowania praw pracowniczych, które obowiązują w Unii, bo CETA da taką furtkę, aby je obchodzić.

Obrazek

Zwracam też uwagę, że ten główny atut umowy, czyli napędzenie gospodarek UE i Kanady wydaje się wątpliwy. Po pierwsze dlatego, że poziom ceł już obecnie jest bardzo niski i nie spodziewamy się żadnego wzrostu. Po drugie, wiele modeli które miały szacować jaki będzie wzrost, pokazuje że będzie on na bardzo niskim poziomie, a i to przy bardzo optymistycznych założeniach. Mamy też niezależne badania, które pokazują, że ostateczny bilans podpisania tej umowy będzie negatywny. Oczywiście handel i inwestycje na linii Kanada – Unia się napędzą, ale odbędzie się to kosztem innych rynków i partnerów.

Można mówić, że żadna ze stron nie ma racji, że to są spekulacje. Ale spójrzmy w takim razie na konsekwencje umowy NAFTA, która obowiązuje od przeszło 20 lat. Meksyk, Kanada i Stany Zjednoczone zliberalizowały swoje rynki i efekt jest taki, że na rynku meksykańskim zniknęło kilkaset tysięcy miejsc pracy, drobni rolnicy stracili swoje pola, ceny które na początku spadły już po kilku latach na skutek dumpingu wzrosły ponownie i to powyżej poziomu który był na początku. Negatywne skutki dotknęły wszystkich trzech krajów, bo nie było tak, że Amerykanie i Kanadyjczycy zyskali a Meksykanie stracili. Zyskały korporacje ze wszystkich trzech krajów, natomiast społeczeństwa straciły.

Czym wytłumaczyć brak radykalnego sprzeciwu rządów krajowych?

Zarówno korporacje amerykańskie, kanadyjskie jak i europejskie przeznaczają gigantyczne pieniądze na lobbing w tym obszarze. Są całe instytuty badawcze, finansowane po to, aby produkować raporty wykazujące korzyści z CETA i TTIP. Jest mnóstwo spotkań, które reprezentanci Komisji Europejskiej i poszczególnych rządów odbywają z przedstawicielami międzynarodowych korporacji, które infiltrują lokalne środowiska polityczne. Sam byłem zaproszony do Brukseli na spotkanie, na którym przekonywano mnie, że umowa TTIP będzie korzystna dla Polski.

To akcja lobbingowa przeprowadzana na niespotykaną dotąd skalę. Tak naprawdę wszyscy politycy mają do dyspozycji szereg materiałów, argumentów i wypowiedzi autorytetów, które wskazują że to dobre rozwiązanie. A Polska, można powiedzieć, jest w tej sprawie zaszantażowana. Zwróćmy uwagę, że jest w słabnącej kondycji finansowej i gospodarczej. Pamiętamy obniżenie ratingu, które bardzo dotknęło naszą gospodarkę, a wisi groźba kolejnych. Polski rząd nie chce igrać z amerykańskimi korporacjami, które są w stanie wywołać obniżenie. To duży argument dlaczego Polska nie będzie ostro sprzeciwiać się TTIP. Dużym osiągnięciem byłoby gdyby tej umowy nie popierała gorliwie.

Drugi aspekt to mit, który cały czas w Polsce funkcjonuje i przemawia do polskich polityków, czyli że dzięki CETA i TTIP, to że jako członek Unii uniezależnimy się od Rosji i dostaw surowców. Z perspektywy gospodarczej i handlowej to mrzonka, bo żadna korporacja amerykańska czy kanadyjska nie będzie robiła interesów z Polską, tylko po to aby ją wyrwać spod presji rosyjskie

Ewelina Latosek zobacz więcej artykułów autora

Opublikowano za: http://trybuna.eu/ceta-korzystne-dla-ko ... leczenstw/




CETA, czyli takie TTIP z Kanadą. Polski rząd chce „tymczasowo” przyjąć tę umowę

Negocjacje dotyczące umowy TTIP – na to wyglada – utknęły w martwym punkcie i prawdopodobnie zakończą się spektakularną porażką brukselskich urzędników. Ale pomysły na „liberalizację handlu” i „zbliżanie gospodarek UE i partnerów handlowych” nie uciekły. Czy CETA – takie TTIP, ale zawarte z Kanadą – to dobre rozwiązanie dla UE i Polski?


Co to jest CETA?

CETA (The Comprehensive Economic and Trade Agreement – tekst umowy znajdziecie tutaj) to umowa handlowa między UE a Kanadą. Utworzenie strefy wolnego handlu między nimi ma się przyczynić do zwiększenia obrotu gospodarczego, a w konsekwencji – zwiększenia ilości miejsc pracy i spadek cen.

Spadek cen żywności może jednak być zagrożeniem dla europejskich, w tym polskich, rolników. W Europie przeważają stosunkowo mało gospodarstwa rolne, w przeciwieństwie do ogromnych farm kanadyjskich. Rozpowszechnienie w Europie kanadyjskich produktów modyfikowanych genetycznie budzi wielki sprzeciw polskich reprezentantów środowisk rolniczych, ale należy pamiętać, że – wbrew obiegowym opiniom – CETA nie otwiera rynku europejskiego na produkty niespełniające naszych norm bezpieczeństwa żywności.

Wątpliwości mogą co najwyżej dotyczyć zapisów o charakterze ogólnym, postulującym stopniowe znoszenie barier handlowych – ale to już wymaga specyficznej. wykładni przepisów.


Sądy arbitrażowe dla (prawie) każdego

Zajęto się również tzw. barierami pozataryfowymi, czyli innymi niż cła utrudnieniami w handlu międzynarodowym. Aby zapewnić jednakowe traktowanie podmiotów europejskich i kanadyjskich, utworzony będzie nowy system sądów ds. inwestycji (ICS – Investment Court System). Choć kraje Unii Europejskiej posiadają rozbudowane systemy sądownicze (a do tego nie zapominajmy o niezwykle istotnych sądach unijnych), to oficjalna strona Komisji Europejskiej motywuje wprowadzenie ICS w ten sposób:

Chociaż UE i Kanada są gospodarkami rozwiniętymi, przedsiębiorstwa nadal mogą napotykać problemy zagrażające ich inwestycjom. Z problemami tymi nie zawsze są w stanie skutecznie sobie poradzić krajowe systemy sądownicze (…) Jeżeli inwestorzy nie mają możliwości zwrócenia się do sądów lokalnych lub sądy lokalne nie są w stanie skutecznie rozpatrywać ich spraw, wówczas są oni pozbawieni możliwości dochodzenia swoich roszczeń. W takich sytuacjach przewidziany w ramach CETA system rozstrzygania sporów inwestycyjnych daje inwestorom możliwość sądowego dochodzenia roszczeń

W ten sposób spory między podmiotami prywatnymi a krajami członkowskimi będą rozwiązywane przez rodzaj sądu arbitrażowego – którego sędziami mają być „prawnicy biegli w sprawach handlu międzynarodowego”. Pytanie, czy sędziowie ICS będą kompetentni do rozstrzygania sporów na gruncie krajowego prawa cywilnego czy administracyjnego. Tą rozbieżność między możliwym podłożem konfliktów na linii przedsiębiorca – państwo zauważyło zresztą Europejskie Stowarzyszenie Sędziów w swoim sprzeciwie wobec planów wdrożenia ICS.

Czy CETA jest zagrożeniem? Tekst umowy, choć podobny do TTIP, skupia się na znoszeniu barier handlowych. Warto o pamiętać, że to właśnie było podstawą utworzenia Unii Europejskiej. Największe wątpliwości – i słusznie – budzi oddanie sporów w ręce sądu arbitrażowego. Być może przeszkodą do zrozumienia zapisów umowy jest jej długość. Wersja angielska liczy blisko 1600 stron…

Masz wątpliwości dotyczące wpływu CETA na Twoją działalność gospodarczą? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy

Marek Krześnicki – Prawnik, miłośnik popkultury, fan Kieślowskiego i Gordona Ramsaya. Na Twitterze jako @krzesnicki

Obrazek

Komentarze

Malcerz • a day ago

Większość amerykańskich korpo ma swoje siedziby w Kanadzie, wiec CETA==TTIP.
Sądy arbitrażowe to ściema. Ci sami prawnicy są sędziami co reprezentantami korporacji. Państwa przed taki sądem są w gorszej pozycji, bo nie mogą nic wygrać za to mogą przegrać. W najlepszym wypadku pozew może zostać oddalony.
Na mediumpubliczne.pl była niedawno audycja która tłumaczyła manipulacji korporacji związane z CETA.
PiS pewnie specjalnie rozkręcił aferę z aborcją by przepchnąć CETA. Nie będą potrzebowali misiewiczów bo lobbyście już swoje zapłacą/zapłacili.

nie przeszło z TTIP to przejdzie CETA. To samo, a wręcz lepiej bo przykrywka większa dla amerykańskich korpo.

pff • a day ago

Kiedy .N, PO i PiS robią zasłonę dymną w sejmie, w mediach cały czas aborcja, a tutaj nikt nie najeżdża na PiS, to wiedz, że coś się dzieje.

Opublikowano za: https://bezprawnik.pl/co-to-jest-ceta/


Więcej na ten temat:

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... aPrawna.pl)

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... u-aborcji/

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... arlow.html

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... cji-i-nwo/

Obrazek

Od redakcji KIP:
W Polsce realizowane jest cały czas ludobójstwo, niezależnie od tego jaka partia dominuje przy władzy, następującymi metodami:

* ekonomicznymi, o czym mówił św. pamięci Andrzej Lepper, którego partię Samoobronę i LPR zniszczyli właśnie PiS z PO. Rozwiązanie parlamentu w 2007 r. nastąpiło bezpośrednio po wizycie w Polsce Prezesa Axel Springera, wtedy jeszcze niemieckojęzycznego koncernu, a od 2013 r. już ogólnoeuropejskiego, który posiada wiele czasopism i magazynów także w Polsce. W siedzibie bulwarówki tego koncernu o nazwie „Fakt” doszło do spotkania Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego, który przyszedł z pełnomocnictwami Jarosława Kaczyńskiego. W obecności Prezesa Axel Springera doszło do zawarcia umowy o rozwiązania parlamentu i innych wspólnych działaniach, w tym zniszczeniu partii z dominującym udziałem Polaków we władzy, w dużym stopniu o charakterze narodowym. Umowa była zaakceptowana przez Episkopat Kościoła Katolickiego;
* zatrutą, zwłaszcza importowaną przez sieci handlowe żywnością,
* szczepionkami, wielu lekami i ich zastosowaniem przez lekarzy ukształtowanych na uczelniach programami nauczania opracowanymi przez Wielką Farmę. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, która pozwala na nieograniczone finansowanie i rozszerzanie listy szczepień obowiązkowych. Będziemy jedynym krajem na świecie, w którym wprowadzono przymusową kontrowersyjną szczepionkę przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego HPV. Prezydent podpisał tą ludobójcza ustawę, mimo Apelu 20 tysięcy rodziców o niepodpisywanie !!!
* Coraz bardziej intensywnymi opryskami, trującymi substancjami przez samoloty (chemtrails). Ostatnie miesiące ubiegłego roku i pierwsze miesiące obecnego roku charakteryzowały się mniejszą intensywnością rozsiewania szkodliwych smug chemicznych przez nieoznakowane samoloty.
* trującymi domieszkami do kosmetyków, pasty do zębów (fluor) i wody ( substancje z butelek plastikowych, fluor, chlor itp.);
* żywnością genetycznie zmanipulowaną co CETA/ TTIP umożliwią na nieograniczoną skalę, w stosunku do tego dzieje się obecnie. Obiektywne badania na szczurach i myszach dowodzą, że żywione GMO częściej chorują i krócej żyją, w II pokoleniu były częściowo bezpłodne a w III – zupełnie bezpłodne.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 27 paź 2016, 10:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/chmura-kompute ... tion,25405

Chmury komputerowe dają łatwy dostęp do najbardziej intymnych tajemnic z życia ludzi. Tylko wielkie żydomasońskie koncerny pozwolą władcom świata zaglądać do tych tajemnic, by tym łatwiej sterować losem ludzkości. Małe firmy zarządzane uczciwie mogą strzec prywatnych tajemnic, dlatego powinny być zlikwidowane. A zrobi się to tak, by upadły na rzekomo "wolnym rynku".

Kopia artykułu:

Unijna dyrektywa zaszkodzi rynkowi chmur komputerowych?
wczoraj, 07:36 | Technologia

Obrazek
camknows, CC

Kuan Hon, ekspert ds. ochrony danych w firmie prawniczej Pinsen Masons ostrzega, że dyrektywa unijna GDPR spowoduje, iż mali operatorzy chmur komputerowych wypadną z rynku. General Data Protection Regulation wchodzi w życie 25 maja 2018 roku. Zdaniem Kuan Hon spełnieniu jej wymagań podołają tylko najwięksi - Microsoft, Google czy Amazon.

GDPR czyni rozróżnienie pomiędzy instytucjami kontrolującymi dane, a je przetwarzającymi. Odpowiedzialność za dane rośnie w dół całego łańcucha organizacji IT, a wraz z jej wzrostem zwiększają się zadania dotyczące administracji i ochrony, a zatem i związane z tym koszty. Problem w tym, że dyrektywa wchodzi w życie w wyznaczonym terminie niezależnie od obowiązujących wówczas umów. Zatem np. niewielcy operatorzy chmur będą musieli od 25 maja 2018 roku zaoferować odpowiednie warunki wszystkim klientom, z którymi będą mieli obowiązujące w tym dniu umowy. To będzie wielka zmiana dla wszystkich przetwarzających dane po drodze. Będą musieli dysponować wcześniejszymi zgodami, będą zobowiązani powiadomić swoich klientów o zmianach, upewnić się, że te zasady przestrzegane są gdzie indziej. Możesz mieć, na przykład, umowę z firmą dostarczającą software-as-a-service (SaaS), który musi spełnić pewne wymagania GDPR. Jednak ten SaaS może mieć też własny kontrakt z dostawcą usługi infrastructure-as-a-service (IaaS) czy platform-as-a-service (PaaS), a wszyscy muszą posługiwać się tymi samymi zapisami i oferować podobne warunki, bo tak przewiduje GDPR. Tu nie chodzi po prostu o chmurę, ale o cały łańcuch dostarczania usług - mówi pani Hon.

Małemu dostawcy usług trudno będzie wymusić na wszystkich partnerach, by przestrzegali tych samych zasad. Co innego giganci, którzy będą w stanie dopilnować mniejszych partnerów, by ci oferowali odpowiednie warunki. Jeśli jesteś małym dostawcą SaaS trudno ci będzie wynegocjować z Amazonem, Google'm czy Microsoftem, by zaakceptowali warunki, które ty przedstawiłeś swoim klientom. Niektórzy z nich mogą się na to zgodzić, ale będzie to trudne. Dlatego też sądzę, że dyrektywa ta podporządkuje cały biznes gigantom zdolnym do kontrolowania całego łańcucha dostaw - ostrzega Hon.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Computing
http://www.computing.co.uk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 29 paź 2016, 18:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/agend ... ja-narodow

Agenda 21 to planowa destrukcja narodów
autor: Akamai (2016-01-02 22:15)

Obrazek
future.wikia.com


Agenda 21 to plan ONZ mieszczący się na 300 stronach i 40 rozdziałach. Ideą ONZ jest odebranie wolności społeczeństwu światowemu, ograniczenie swobodnego wyboru, możliwości decydowania o sobie, w wielu przypadkach więzienie.


Agenda 21 działa

Nie ma tu fikcji, ani przesady. Te cele wypisane są przez specjalistów ONZ. Pod pretekstem ochrony środowiska i globalnego ocieplenia, zostanie nałożony podatek od powietrza. W pierwszej fazie będą płacić go przedsiębiorcy, kopalnie i inni „truciciele”. W drugiej fazie, społeczeństwo.

Cały czas będą wmawiać nam zanieczyszczanie powietrza przez naszą działalność. Przekręt polega na wykorzystaniu cykli przyrody. Co jakiś czas występuje większe stężenie dwutlenku węgla w powietrzu. Dawniej, kiedy nie było samochodów i fabryk, naukowcy odkryli występowanie okresów wysokich stężeń CO2. Teraz żyjemy w podobnych czasach klimatycznych.

Oczywiście, że cywilizacja truje środowisko. Ale nie ma to wiele wspólnego z rosnącym stężeniem CO2. Nie ma powodu, aby nakładać dodatkowe podatki na przedsiębiorstwa. Największym trucicielem są USA i Chiny. W tych krajach nikt nie będzie płacił takiego podatku, który obligatoryjnie nałożyła Unia Europejska. Jest to jeden z elementów programów Agenda 21 i Agenda 2030.

Najlepsze jest to, że te dwa projekty wdrażane są pod niewinnymi hasłami: „zrównoważony rozwój”, „ochrona środowiska”, „ochrona dzieci” itd. Natomiast celem programów jest na przykład podważenie instytucji rodziny. Unia obligatoryjnie nałoży program nauczania seksualnego dla sześciolatków, w którym przedstawi gejowskie czy lesbijskie związki za normalną rodzinę. Będą nauczać o naturalnym współżyciu seksualnym wśród nastolatków. Bardzo trudno będzie „nawrócić” dziecko, kiedy w taki sposób przedstawiają obraz rodziny: nauczyciele, koledzy i koleżanki.


Agenda 21 – to dzieje się naprawdę

Takie są plany rozpisane na wielu stronach Agendy 21 i Agendy 2030. Najgorsza jest ich konsekwencja. Prą naprzód jak buldożery. Nieświadome społeczeństwo nie rozumie, co kryje się za ładnymi hasłami. Rozpoznanie fałszu utrudnia im zatrudnianie takich osób, jak Leonardo di Caprio, Bush, Obama czy papież Franciszek, który w ostatniej encyklice „Laudati si” poparł GMO, globalizacje i ocieplenie klimatu. To samo powtórzył w kongresie USA i na forum ONZ.

Takie osoby zaciemniają prawdę, doprowadzają do braku czujności społeczeństwa. Pomimo faktu, że społeczeństwo budzi się, coraz mocniej rozumie prawdę, to jednak kult jednostki nie pozwala im dostrzec w tych materiach fałszu, obłudy i okrutnego podstępu.

Na dowód, że to wszystko jest prawdą, należy wspomnieć o dwóch umowach międzynarodowych. TPP – umowa pomiędzy Azją wschodnią a USA i TTiP- umowa pomiędzy Unią Europejską a USA. Są to kolejne umowy międzynarodowe, które odbierają suwerenność narodom. Wypierają prawo lokalne i zastępują go międzynarodowym. O racji prawnej przedsiębiorstwa i Kowalskiego, będą decydować prawnicy z największych korporacji prawniczych.

Wdrażanie tych planów dokonuje się na naszych oczach. Społeczeństwo światowe pozwala na przejęcie kontroli nad narodami przez prywatne korporacje, których właścicielami są międzynarodowi bankierzy. George Bush powiedział: „Skuteczna realizacja Agendy 21 wymagać będzie, głębokich przemian w społeczeństwie, jakich świat do tej pory nie doświadczył…”

https://www.youtube.com/watch?v=pRQoGD8 ... r_embedded

Źródło: robert.brzoza.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 13 lis 2016, 20:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.wyszperane.info/2016/11/12/korporatokracja/

Korporatokracja

mailem

Obrazek

„Na świecie dzieje się dziś coś, co jest niezmiernie ważne (…) Tym, czego możemy być absolutnie pewni, jest to, że żyjemy w bardzo niebezpiecznym świecie (…) Otóż kraje G8 to najbogatsze państwa świata, które w zasadzie rządzą nim. Liderem są tu Stany Zjednoczone, a w rzeczywistości korporacje działające w ramach państw, którymi rządzą.

Nie są to rządy w rzeczy samej, ponieważ służą one jedynie korporacjom.(…)Tak więc w rzeczywistości G8 to grupa państw reprezentujących największe międzynarodowe korporacje świata i im służących. Tym, co obecnie widzimy w Europie, a co bardziej mocno występuje w Ameryce Łacińskiej i na Środkowym Wschodzie, jest potężny i głęboki nurt oporu przeciwko temu Imperium. Jest to tak subtelne Imperium, że ludzie nie zdają sobie sprawy z jego istnienia, bo nie powstało w wyniku zbrojnych podbojów. Zostało zbudowane przez ekonomistów od brudnej roboty. Większość Amerykanów nie ma pojęcia, że te niesamowite style życia, którym wszyscy ulegamy, biorą się stąd, że jesteśmy częścią bezwzględnego Imperium, które dosłownie zniewala ludzi na całym świecie i niewłaściwie ich wykorzystuje. Ale za to zaczynamy już to sobie uświadamiać i Europejczycy i Latynosi są pod tym względem w czołówce (…)To Imperium, które stworzyliśmy, ma rzeczywiście cesarza, i nie jest nim prezydent naszego kraju. Prezydent trwa krótko i to na dobrą sprawę nie ma znaczenia, czy w Białym Domu zasiada demokrata czy republikanin, ani to, kto rządzi kongresem – Imperium trwa, ponieważ jest w rzeczywistości rządzone przez ciało, które zwie się KORPORATOKRACJĄ. To grupa ludzi rządzących naszymi największymi korporacjami. Nie ma to nic wspólnego z teorią spiskową. Oni wcale nie muszą spiskować. Doskonale wiedzą, co najlepiej służy ich interesom. Tak naprawdę stanowią ekwiwalent cesarza, ponieważ nie służą interesom ludu, nie zostali wybrani w demokratycznych wyborach, ani nie są wybierani na określony czas. Nie odpowiadają przez nikim.”

John Perkins
National Security Agency, World Bank

Film dokumentalny

SPOWIEDŹ AGENT

https://www.youtube.com/embed/2TZu0V50x ... ure=oembed

Ahttps:

John Perkins opowiada o tym, w jaki sposób USA Israel przejmują kontrolę nad państwami trzeciego świata, wykorzystają ich bogactwa naturalne.

„W miarę jak cywilizacja staje się bardziej kompleksowa, i w miarę jak potrzeba niewidzialnego rządu jest coraz bardziej demonstrowana, wynajdywane i projektowane są środki techniczne, za pomocą których społeczeństwo ma być uciskane. Dzięki prasie, telefonii, telegrafii, radiofonii, idee mogą rozprzestrzeniać się gwałtownie, a nawet natychmiastowo (…) Świadoma i inteligentna manipulacja zorganizowanych przyzwyczajeń i opinii mas jest ważnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidzialnym mechanizmem społeczeństwa stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą (…) Jesteśmy rządzeni, nasze umysły są modelowane, nasze gusta formowane, idee tworzone na podstawie sugestii, w większości przez ludzi, o których nigdy nie słyszeliśmy (…) Niemal w każdym akcie naszego codziennego życia, zarówno w sferze polityki jak i biznesu, nasze zachowania społeczne i myślenie etyczne jest zdominowane przez stosunkowo niewielką liczbę ludzi, którzy rozumieją procesy mentalne i społeczne wzorce mas. Oni pociągają za sznurki kontrolujące umysł społeczny, dopinają stare społeczne siły i wymyślają nowe sposoby, aby przejąć kontrolę nad światem.”

Edward Bernays
Zarząd Telewizji CBS, Doradca prezydenta Woodrowa Wilsona.

Film dokumentalny
WEZWANIE DO PRZEBUDZENIA

https://www.youtube.com/embed/0wlYQ5wDM ... ure=oembed

Ukazuje prawdziwe mechanizmy funkcjonowania świata. Klasyka niezależnego dokumentu.

Zobacz online
http://info.peritusnet.eu/?email_id=29& ... scriptions


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 14 lis 2016, 10:36 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Wprowadzanie Nowego Porządku Świata idzie pełną parą. Już nawet z tym się specjalnie nie kryją.
To co wprowadzają to System Globalnej Kontroli.
Mam nadzieję, że Pan Bóg pokrzyżuje im te diabelskie plany ...



Nowa religia, nowe przykazania. Ideologia „zrównoważonego rozwoju” dzisiaj

Obrazek

Sformułowany pod koniec lat 60. minionego stulecia przez piętnastu naukowców „Raport z Żelaznej Góry” położył fundamenty pod święcącą z biegiem czasu coraz większe triumfy ideologią tak zwanego zrównoważonego rozwoju. Propozycje wprowadzenia współczesnego niewolnictwa, upowszechnienia eugeniki, stworzenia parareligijnych mitów o ludnościowych kataklizmach mających grozić naszej planecie, stanowić miały wstęp do stworzenia światowego rządu i systemu globalnej kontroli.

W 1992 roku Maurice Strong tłumaczył na Szczycie Ziemi w Rio – Oczywiste jest, że obecny styl życia i wzór konsumpcji zamożnej klasy średniej – obejmujący wysokie spożycie mięsa, dużej ilości przetworzonej żywności, korzystanie z kopalnych paliw, klimatyzacji w domu i pracy, podmiejskie osiedla domów jednorodzinnych – nie są zrównoważone. Konieczna jest zmiana stylu życia na taki, który będzie dostosowany do wzorców konsumpcji nieszkodliwej dla środowiska. Strong mówił też o zastąpieniu suwerenności państw „globalną współpracą ekologiczną”.

Karta Ziemi – zbiór „wartości”, a raczej religia, którą każdy musi zaakceptować

Na szczycie w Rio opracowany został jeden z najważniejszych dokumentów, związanych ze „zrównoważonym rozwojem”: Agenda 21, czyli „wszechstronny plan działania na wiek XXI dla Narodów Zjednoczonych, rządów i grup społecznych w każdym obszarze, w którym człowiek ma wpływ na środowisko”. W Szczycie Ziemi uczestniczyli przedstawiciele 172 rządów, 2,4 tysiąca organizacji pozarządowych oraz 10 tysięcy dziennikarzy, zaś Agendę sygnowały 172 kraje, w tym Polska.

Zapadła wówczas decyzja o podjęciu prac nad tzw. Kartą Ziemi, którą Maurice Strong wraz z byłym sowieckim przywódcą Michaiłem Gorbaczowem zaprezentowali w 2000 roku na konferencji ONZ dotyczącej Środowiska i Rozwoju. Karta, jak się wyrazili jej twórcy, to „nowe Dziesięć Przykazań w celu zbudowania sprawiedliwego, trwałego i pokojowego społeczeństwa globalnego XXI wieku”.

Podstawową wartością „nowej religii” jest m.in. zabijanie dzieci nienarodzonych. Karta przygotowana została przez „niezależną komisję”, którą powołano w 1992 r. w celu „stworzenia globalnego uzgodnionego stanowiska co do wartości i zasad zrównoważonego rozwoju”. Dokument był przygotowywany w ciągu prawie dziesięciu lat i pracowało nad nim ponoć 5 tysięcy osób. Zawiera on szereg kategorycznych stwierdzeń, nie dopuszczających jakichkolwiek sprzeciwów wobec proponowanych „wartości”.

„Musimy zjednoczyć się, aby wydać na świat zrównoważone społeczeństwo globalne, oparte na poszanowaniu przyrody, uniwersalnych praw ludzkich, sprawiedliwości ekonomicznej i kulturze pokoju” – czytamy w dokumencie.

Odwołując się do odpowiedzialności za planetę jesteśmy – „my, ludzie”, oczywiście – zobowiązani do walki z przeludnieniem. „Bezprecedensowy wzrost populacji ludzkiej przeciąża ekologiczne i społeczne systemy. Fundamenty globalnego bezpieczeństwa są zagrożone. Tendencje te są niebezpieczne, ale do uniknięcia” – można się dowiedzieć z lektury Karty. Wzywa ona do „zrównoważonej reprodukcji” i „zdrowia seksualnego”, co w praktyce oznacza dostęp do tak zwanej aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej.

Autorzy karty domagają się „przyjęcia wzorców produkcji, spożycia i reprodukcji, które zabezpieczają zdolności regeneracyjne Ziemi, praw człowieka i dobrobytu społeczności”, „internalizacji kosztów środowiskowych i społecznych w towarach oraz usługach w cenie sprzedaży” (w praktyce do zaakceptowania przez nas coraz wyższych i liczniejszych tzw. zielonych podatków), „zapewnienia powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, która wspiera zdrowie reprodukcyjne i odpowiedzialne rozmnażanie”, „wyeliminowania dyskryminacji we wszystkich jej formach, takich jak rasa, kolor skóry, płeć, orientacja seksualna, religia, język i pochodzenie narodowe, etniczne lub społeczne”, „promowania kultury tolerancji, niestosowania przemocy i pokoju”, itp. Przewidziana jest „demilitaryzacja krajowych systemów bezpieczeństwa do poziomu nie-prowokacyjnej postawy obronnej i konwertowanie zasobów wojskowych do celów pokojowych, w tym odbudowy ekologicznej” oraz wiele innych aberracji…

Strong nie ukrywał przed komisją senacką Stanów Zjednoczonych, że od wdrożenia Karty zależy powodzenie globalnej transformacji, którą zaproponował. – Prawdziwym celem Karty Ziemi – mówił przy okazji jej prezentowania – jest to, aby w rzeczywistości stała się Dziesięcioma Przykazaniami. Michaił Gorbaczow z kolei dodał: – Nie rób innym środowiskom tego, czego nie zrobiłbyś swojemu środowisku... Mam nadzieję, że Karta stanie się rodzajem dziesięciu przykazań, „Kazaniem na Górze”, które zawiera przewodnik ludzkich zachowań wobec środowiska na najbliższe stulecie.

W 2000 roku przyjęto także tzw. Milenijne Cele Rozwoju, które miały być osiągnięte do 2015 roku. Niezadowoleni z ich realizacji propagatorzy nowej, ale przecież dobrze znanej nam ideologii, podjęli działania przyspieszające wdrażanie zasad „zrównoważonego rozwoju”, doprowadzając – z niemałą pomocą i zaangażowaniem Watykanu – do przyjęcia we wrześniu 2015 r. na słynnej sesji ONZ w Nowym Jorku z udziałem papieża Franciszka Nowej Agendy na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030.

Agenda 2030

„Ta Agenda – można przeczytać w dokumencie – dotyczy wszystkich ludów, nikogo nie pomijając. Jest planem działań na rzecz eliminacji ubóstwa we wszystkich jego formach na całym świecie, nieodwracalnie i raz na zawsze. Dąży do zapewnienia pokoju i dobrobytu oraz do powstania partnerstw, a sedno Agendy stanowią ludzie i nasza planeta. Zintegrowane, powiązane ze sobą i niepodzielne siedemnaście Celów Zrównoważonego Rozwoju to cele dla wszystkich ludów. Obrazują one skalę, powszechność i ludzkie ambicje wyrażone w nowej Agendzie” – czytamy w dokumencie, którego założenia są obecnie wdrażane.

Agenda zawiera 17 celów i 169 zadań, które będą musiały być realizowane przez najbliższych 15 lat, by wprowadzić świat na tzw. ścieżkę zrównoważonego rozwoju. Według słów sekretarza ONZ, Ban Ki-Moona, Agenda wraz z porozumieniem osiągniętym w Addis Abebie ma być początkiem „nowej ery”.

W grudniu 2015 r. w Paryżu doszło do podpisania ważnego porozumienia klimatycznego ściśle powiązanego z Agendą 2030.

Tuż przed planowaną uroczystością z udziałem przedstawicieli rządów blisko dwustu państw zmarł Maurice Strong. Niewątpliwe jego śmierć miała w tym kontekście symboliczny wymiar. Twórca ruchu ekologicznego, który oficjalnie nie raz zaprzeczał, jakoby był zwolennikiem rządu światowego, tuż przed śmiercią stwierdził, że „silna współpraca międzynarodowa w tym zakresie musi istnieć, bo za dużo jest ludzi na świecie i za bardzo wzrósł konsumpcjonizm”. Jednocześnie ubolewał z powodu słabości instytucji międzynarodowych, które nie są w stanie wyegzekwować prawa. Fascynował się Chinami, gdzie wykładał i spędził kilka lat. Podziwiał czerwoną dyktaturę za brutalną „politykę jednego dziecka”, która polegała na wykonywaniu przymusowych aborcji. Jego zdaniem, „Chiny były jednym z najlepiej zarządzanych krajów w dzisiejszym świecie”. W wywiadzie dla lewicowej brytyjskiej gazety „The Guardian” Strong podkreślił, że Chiny „wykonały niezwykłą pracę w celu zwiększenia dobrobytu jednej z największych populacji na świecie, a to wcale nie było łatwe”.

Nowy program ONZ „Agenda 30” roi się od frazesów i miłych haseł dla każdego. Nie można jednak zaprzeczyć, że za frazesami kryje się ciągle ta sama ideologia, która człowieka po prostu nienawidzi. Ideologia domagająca się ograniczenia liczby ludności na świecie, zniszczenia klasy średniej, własności prywatnej („ziemia nie może być traktowana jako zwykły aktyw”, dopuszcza się jej zabieranie w celu tworzenia „higienicznych warunków życia” dla innych ludzi, w interesie „całego społeczeństwa”, itp.), wprowadzenia pełnej kontroli nad obywatelami, ale w taki sposób, by oni sami to zaakceptowali. Co nam to przypomina? Współcześni marksiści nie mają wątpliwości, że to jest ich ideologia.

Z kolei nie dalej jak w połowie września 2016 roku w Berlinie obecni członkowie Klubu Rzymskiego, skupiającego polityków, finansistów i „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości” – jak się sami określają – szumnie ogłosili kolejne opracowanie. Prezentował je m.in. niemiecki minister środowiska Gerd Müller oraz kilku ekonomistów, w tym prof. John Schellnhuber, ten sam, który w 2015 roku został mianowany przez Franciszka członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Nauk i przedstawiał encyklikę „Laudato Si”.

Inicjatorzy opracowania domagali się, by rządy w poszczególnych krajach koniecznie wprowadziły „politykę jednego dziecka” i ograniczyły wzrost gospodarczy do poziomu zaledwie jednego procenta rocznie. „Dobrze byłoby, gdyby przyrost naturalny zmniejszył się. Idealnie byłoby, gdyby nawet liczba ludności na świecie skurczyła się znacznie” – argumentowali autorzy najnowszego dokumentu, pt. Reinventing prosperity, Jorgen Randers i Graeme Maxton.

Dr Plinio Corrêa de Oliveira, działacz katolicki, założyciel stowarzyszeń TFP na początku lat 80. zdemaskował metamorfozę socjalizmu, wszczynając ogólnoświatową kampanię przeciwko lansowanej przez ówczesnego przywódcę Francji prezydenta François Mitterranda koncepcji tzw. samorządnego socjalizmu. Czy dziś uda się zatrzymać rozpędzoną bestię zrównoważonego rozwoju, który jest w istocie nową odsłoną komunizmu, wdzierającego się w każdą dziedzinę życia ludzkiego? W tej koncepcji człowiek – korona Stworzenia – został strącony na samo dno i nazwany „rakiem świata”.

Agnieszka Stelmach

http://www.pch24.pl/nowa-religia--nowe- ... 365,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 16 lis 2016, 20:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/pracodawca-pra ... ator,23842

Słowo "pracownik" utożsamiono ze słowem "niewolnik".

Kopia artykułu:

Pracodawca może monitorować komunikację
19 stycznia 2016, 13:21 | Technologia

Obrazek
Posąg sprawiedliwości na budynku londyńskiego sądu kryminalnego @John Linwood


Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że pracodawca może monitorować komunikację swoich pracowników. Wyrok został wydany w związku ze sprawą rumuńskiego inżyniera, który został zwolniony z pracy po tym, jak jego pracodawca zauważył, że w godzinach pracy wykorzystuje on Yahoo Messengera do prowadzenia prywatnych rozmów z narzeczoną i bratem. Regulamin firmy zabraniał korzystania z komunikatorów do celów prywatnych.

Sąd odrzucił argumentację inżyniera o naruszeniu przez pracodawcę prawa do poufności korespondencji prywatnej. Sędziowie stwierdzili, że nie jest nieracjonalnym domniemanie, iż pracodawca będzie chciał zweryfikować, czy w godzinach pracy pracownik wykonuje swoje zawodowe obowiązki. Pracodawca ma zaś prawo wglądu do komunikatora, gdyż powinien on zawierać dane związane z wykonywanymi obowiązkami.

Sędziowie Trybunału bronili też stanowiska rumuńskich sędziów, którzy zezwolili na wykorzystanie w sądzie transkryptów prywatnych rozmów, które prowadził inżynier. Był to dowód, że w czasie pracy wykorzystywał służbowy komputer do celów prywatnych - stwierdził Trybunał.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: The Register
http://www.theguardian.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 17 lis 2016, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezlomni.com/iluzja-wyboru-10-f ... zachodzie/

Dlatego tak ważne jest wspieranie własnego rolnictwa, by nie oddawać własnego narodu na pastwę wymienionych w artykule potworów. Rząd, który w tych warunkach geopolitycznych niszczy u siebie rolnictwo, jest rządem składającym się z cynicznych ludobójców.

Kopia artykułu:

Iluzja wyboru: 10 firm, które kontrolują produkcję artykułów spożywczych na Zachodzie
Opublikowane 2016/11/16 w Infografiki

Większość marek, które trafiają w sklepach do naszych koszyków, kontrolowanych jest praktycznie przez kilka firm. Oto wymowna grafika, która to pokazuje.

Kliknij prawym przyciskiem myszy, aby otworzyć większą grafikę w nowej karcie:




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 22 lis 2016, 08:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/11/2 ... wa-swiata/

Jednym słowem ci "naukowcy" za najbardziej "współczujące" uznali te państwa, które są najbardziej spolegliwe wobec żydomasońskich zbrodniarzy, a za najmniej "współczujące" te najmniej spolegliwe.

Kopia artykułu:

Naukowcy wymienili najbardziej emocjonalne i współczujące państwa świata
Posted by Marucha w dniu 2016-11-21 (poniedziałek)

Psycholodzy przeanalizowali mentalność sześciu tuzinów państw na świecie i doszli do wniosku, że najbardziej współczujący i emocjonalni ludzie mieszkają w Ekwadorze, Arabii Saudyjskiej, Peru i Danii, a najbardziej obojętni – w Polsce, na Litwie, w Estonii i Bułgarii, głosi artykuł opublikowany w „Journal of Cross-Cultural Psychology”.
„Nasze badania dotyczą wyłącznie stanu aktualnego. To charakteryzuje USA, gdzie w ostatnich latach bardzo mocno zmieniło się to, jak rodzice wychowują dzieci i zmieniły się wartości narodu. Ludzie mogą uważać Amerykę za bardzo współczującego i szczodrego giganta, ale ta cecha mentalna w rzeczywistości ulega zmianie” – powiedział Wiliam Chopik z Uniwersytetu Michigan w East Lansing (USA).
Chopik i jego zespół doszli do wniosku, że zmiany ostatnich lat uczyniły USA bardziej indywidualistycznym i egoistycznym państwem, mniej skupionym na problemach innych narodów badając ponad 100 tysięcy mieszkańców sześćdziesięciu państw, w tym Rosji i większości państw Europy Wschodniej.
Naukowców interesowało kilka rzeczy, które jak uważają, mogą wpływać na mentalność różnych narodów i to, jak ich oceniają inne narody. Na przykład, badaczy interesowało, na ile uczestnicy badania reagowali na cierpienia różnych ludzi, próbowali zrozumieć ich z „obcego” punktu widzenia, badali inne cechy charakteru – jak neurotyczność, ufność, gotowość do pomocy, a także stopień indywidualizmu i kolektywizmu.
Porównując te wskaźniki, zespół Chopika odkrył, że USA na przekór kultywowanemu w Ameryce obrazowi amerykańskiego współczucia, już nie są liderem w tej sferze, ustępując trzem państwom Zatoki Perskiej i szeregowi państw Ameryki Łacińskiej.
Dolne pozycje w tym rankingu zajmują niemal wyłącznie państwa Europy Wschodniej: na nie przypada siedem pozycji w „odwróconym” top-10. Rosja znajduje się w tym zestawieniu w dolnej części, niedaleko od swoich geograficznych sąsiadów.
Co interesujące, kolektywizm, prospołeczne zaufanie i skłonność do zgody z innymi pozytywnie wpływały na emocjonalny „image” państwa, podczas gdy wysoki indywidualizm przeciwnie, czynił społeczność danego państwa bardziej oschłą i obojętną wobec problemów innych narodów.

https://pl.sputniknews.com/swiat/201611 ... ng-emocje/

Już na oko widać, że „naukowcy” skupili się głównie na dowaleniu krajom Europy Wschodniej i Rosji. Prędzej mi ch… na czole wyrośnie, niż uwierzę np. w to, że Rosjanie, którzy – jako jedni ostatnich – potrafią oddać nieznajomemu przysługę, za jaką każdy normalny zapadnik zażąda pieniędzy, są mniej współczujący, niż saudyjscy muzułmanie.
Ale częściowo można się zgodzić, że mieszkańcy Europy Wschodniej mają mało współczucia dla „uchodźców” z krajów, gdzie nie toczy się żadna wojna i że nie nabierają się na „nieletnich” imigrantów mających na oko 25-30 lat.
Admin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 25 lis 2016, 11:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/11/2 ... -czlowiek/

Zrównoważony rozwój – „walka z rakiem”, którym jest… człowiek
Posted by Marucha w dniu 2016-11-23 (środa)

Słyszymy i czytamy o nim często. Zajmują się nim najważniejsi przywódcy polityczni świata. Mówią o nim duchowni, a nawet papież Franciszek. Jednak dziwi fakt, że mało kto rozumie jego naturę.
Tymczasem – jak się wyraził jeden z polskich uczonych – jest to koncepcja „prawdopodobnie bardziej niebezpieczna niż wszystkie poprzednie aberracje intelektualne ludzkości”. Skąd się wzięła? Kto był na tyle szalony by ja sformułować i dość silny by skutecznie forsować?
Określenie zapisane także w polskiej konstytucji z 1997 r. (art. 5) zrobiło błyskotliwą karierę na arenie międzynarodowej od momentu oficjalnego pojawienia się w dokumentach w latach 80. Warto wspomnieć, że kwestia wejścia Polski na tzw. ścieżkę zrównoważonego rozwoju była konsultowana już podczas obrad „okrągłego stołu”. Nic dziwnego, bo to nowa metamorfoza socjalizmu. Źródeł tej doktryny należy szukać w myśli neomarksistów.
„Zrównoważony rozwój” to doktryna ekonomiczna zakładająca, że wszelkie aspekty działalności człowieka nie tylko powinny, ale nawet muszą być podporządkowane „warunkom środowiska”, by nie szkodzić planecie i nie umniejszać szans przyszłych pokoleń na zaspokojenie ich potrzeb.
Niektórzy koncepcję tę wywodzą od idei zrównoważonej gospodarki leśnej, które powstały w Europie w XVII i XVIII wieku. Faktem jednak jest, że dopiero w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia upowszechnił ją ruch ekologiczny. W 1962 r. Rachel Carson opublikowała pracę „Silent Spring” [„cicha wiosna”] zwracając uwagę na związek między wzrostem gospodarczym a rozwojem i równoczesną degradacją środowiska.
Jednak przełomowy okazał się esej Kennetha E. Bouldinga z 1966 roku, pt. „The Economics of the Coming Spaceship Earth”. Autor pisał o potrzebie stworzenia nowego sytemu ekonomicznego, uwzględniającego ograniczone zasoby Ziemi. Boulding był radykalnym strukturalistą, zafascynowanym socjalizmem. Wielu ekonomistów opowiadających się za interwencjonizmem państwa w gospodarce, w swoich pracach często powołuje się na idee Bouldinga, wykształconego w Oksfordzie, a potem przez długie lata związanego z amerykańskim uniwersytetem w Kolorado.
Boulding – przeświadczony o szybko kurczących się zasobach i szkodliwości rzekomego przeludnienia – zaproponował wprowadzenie „licencji na posiadanie dziecka”. Miałaby je otrzymywać każda kobieta, która mogłaby mieć jedno lub co najwyżej dwoje dzieci. Licencje miały stanowić „dodatkowe źródło dochodów” dla kobiet biednych. Pozwoleniami tymi można by było handlować, jak dziś handluje się pozwoleniami na emisję dwutlenku węgla.
W rezultacie, jak tłumaczył ekonomista, wyrównałyby się nierówności społeczne, ponieważ (przynajmniej tak zakładał) kobiety zamożne chętnie kupowałyby te pozwolenia od biednych, te zaś chętnie by je zbywały. Boulding mówił wprost, że opłaty byłyby „dodatkowym źródłem bogactwa ubogich”, co pozwoliłoby skutecznie walczyć z ekonomicznym niedostatkiem. „Prawo do posiadania dzieci – tłumaczył – powinno być towarem rynkowym, kupowane i sprzedawane przez osoby fizyczne, ale całkowicie regulowane przez państwo”.
O pomysłach Bouldinga można by pisać wiele. W licznych jego publikacjach stale przewijają się wątki eugeniczne. Ów innowator społeczny postulował m. in. wynalezienie szczepionek sterylizacyjnych…

Maurice Strong – człowiek od zadań specjalnych światowej Rewolucji
Historię dochodzenia do etapu, w którym obecnie jesteśmy i niezwykłej determinacji polityków z wielu państw (nie zabrakło pośród nich urzędników Watykanu) w realizacji celów „zrównoważonego rozwoju”, doskonale obrazuje przemówienie Maurice’a Stronga wygłoszone w Senacie USA w 2002 roku. na temat szczegółowo zaplanowanej globalnej transformacji społecznej, ekonomicznej i kulturalnej.
Idee te przedstawił założyciel m. in. New Age Manitou Centre w Kolorado, które stało się mekką wielbicieli ideologii New Age, mającej jednoczyć ludzi wszystkich religii w Ameryce Północnej. Projekt – jak podkreśliła jego druga „żona” – „miał łączyć ludzki duch, świadomość i zrównoważony rozwój”.
Tuż po śmierci Stronga w 2015 r. brytyjski „The Guardian” napisał, że był on jedyną osobą, która w latach 80. potrafiła wyjaśnić, co należy rozumieć pod pojęciem „zrównoważonego rozwoju”. Fakt ten nie dziwi, bo Kanadyjczyk wymyślił ekologizm. Lansował również wszelkie związane z nim teorie rzekomego globalnego ocieplenia, a także feminizm i eugenikę, pełniąc najwyższe funkcje w rządzie kanadyjskim, a potem w wielu organizacjach międzynarodowych, głównie jednak w ONZ.
Profesor Zbigniew Jaworowski – nieżyjący już ceniony radiolog, który walczył z fałszerstwem na temat rzekomego ocieplenia klimatu – napisał o ideologii Stronga, twórcy m. in. traktatu z Kioto, sekretarzu generalnym Konferencji Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 r.: „Ideologia prezentowana przez Stronga, przedstawiciela najwyższych władz ONZ, jest prawdopodobnie bardziej niebezpieczna niż wszystkie poprzednie aberracje intelektualne ludzkości”.
Prof. Jaworowski wskazał, że źródła tej ideologii należy szukać w opracowaniu 15 naukowców z 1967 roku, zawartych w „Raporcie z Żelaznej Góry”, w którym „dyskutowano długoterminowe perspektywy nadchodzącego kresu wojen i konieczności wprowadzenia ich substytutów, celem uniknięcia zagrożeń wynikających z pokoju”. Profesor podkreśla, że „raport proponował m.in. utworzenie globalnych sił policyjnych, wprowadzenie współczesnego niewolnictwa, eugeniki, nowych quasi-religijnych mitów o planetarnych zagrożeniach oraz wyolbrzymioną ochronę środowiska”.
Myśli zawarte w tym opracowaniu, odzwierciedlające ówczesne opinie elit USA, stały się zalążkiem zdarzeń prowadzących do gwałtownego rozwoju ruchów ekologicznych i obecnej histerii klimatycznej. Raport początkowo utajniony przez prezydenta Johnsona, opublikowany jednak po kilku latach jako „przeciek”, stał się bestsellerem. Zalecał, by „substytutem wojen” stało się jakieś „śmiertelne zagrożenie dla planety”. Raport wzywał do zaakceptowania „rządu światowego” i skoncentrowania uwagi społeczeństwa na zagrożeniu dla planety oraz „fikcyjnych globalnych wrogach”.
Zadanie to – jak zauważa profesor – zrealizował Klub Rzymski w swoim, wydanym w 1972 roku raporcie zatytułowanym „Granice Wzrostu”. Straszono w nim „przeludnieniem” i domagano się natychmiastowego wdrożenia polityki, ograniczającej przyrost naturalny. Autorzy opracowania – grupa naukowców kierowanych przez Dennisa i Donellę Meadows z Massachusetts Institute of Technology – opisywała pożądany „stan globalnej równowagi”: „Poszukujemy takiego modelu produkcji, który byłby trwały i nie groził nagłym, niekontrolowanym upadkiem; systemu światowego zdolnego do zaspokojenia podstawowych potrzeb materialnych wszystkich ludzi” – czytamy w raporcie.
Dalej naukowcy przekonywali, iż „jeśli obecne trendy wzrostowe światowej populacji, industrializacji, zanieczyszczenia, produkcji żywności i zużycia zasobów zostaną utrzymane, to w ciągu najbliższych stu lat osiągnięte zostaną granice wzrostu tej planety”.
Autorzy przyjęli, że możliwe jest zbudowanie „modelu zrównoważonego” jeśli zostaną spełnione następujące warunki: populacja uzyska dostęp do stuprocentowo skutecznych metod kontroli urodzin, średni pożądany rozmiar rodziny to dwójka dzieci, zaś system ekonomiczny utrzyma średnią produkcję przemysłową per capita na poziomie z 1972 roku.

„Świat ma raka, a tym rakiem jest człowiek”
W 1976 r. opublikowano drugie wydanie tego opracowania pod zmienionym tytułem „Ludzkość w punkcie zwrotnym” z groźnym mottem: „Świat ma raka, a tym rakiem jest człowiek” (raport jest dostępny w postaci książki: Mihajlo Mesarovic and Eduard Pestel, Mankind at the Turning Point: The Second Report to The Club of Rome, 1974).
Pismo „Nature” uznało opracowanie za „niedorzeczne”. Wszystkie przewidywania o katastroficznych skutkach skażeń i niedoborów okazały się fałszywe. „W latach osiemdziesiątych, po trzech dekadach spadku temperatury przy ciągle wzrastającej emisji dwutlenku węgla, zaczęło robić się cieplej. To stało się pretekstem do przemianowania dwutlenku węgla, „gazu życia”, z którego zbudowane jest wszystko, co żyje na Ziemi, na najgorsze skażenie powodowane przez człowieka, rzekomo zagrażające planecie” – pisze Jaworowski.
Stworzony więc został „fikcyjny wróg globalny”. W celu „prowadzenia walki z nim” odwołano się do altruistycznych instynktów ludzi dobrej woli, czym można tłumaczyć popularność owej ideologii. „Mamy niebezpiecznego wroga planety, ludzki dwutlenek węgla, dla którego zwalczenia gotowi jesteśmy poświęcić swój dobrobyt i rozwój” – komentuje radiolog, wskazując, że obniżenie o połowę emisji dwutlenku węgla do roku 2050 będzie kosztować świat 45 bilionów dolarów, czyli corocznie 1,1 proc. światowego PKB!

Zrównoważony rozwój – nowa twarz „cywilizacji śmierci”
Na początku lat. 80. – jak wspomniał przed komisją senacką Maurice Strong – zapał do realizacji „celów środowiskowych” znacznie przygasł, dlatego „Zgromadzenie Ogólne ONZ podjęło decyzję o utworzeniu Światowej Komisji Środowiska i Rozwoju pod przewodnictwem byłej premier Norwegii Gro Harlem Brundtland”.
W 1987 roku Komisja, której członkiem był też Strong, przedstawiła raport, pt. „Nasza wspólna przyszłość”. Tłumaczono w nim, dlaczego świat musi wkroczyć na ścieżkę „zrównoważonego rozwoju jako jedynego bezpiecznego i trwałego szlaku dla przyszłości ludzkiej wspólnoty”. Dodajmy, że pani Brundtland doradzała polskiemu rządowi w latach 1990-1991 w ekokonwersji zadłużenia wobec Klubu Paryskiego.
Dzięki impetowi politycznemu wytworzonemu przez komisję Brundtland, Zgromadzenie Ogólne ONZ postanowiło zwołać w 1992 roku Konferencję na temat Środowiska i Rozwoju w Rio de Janeiro.
Wróćmy jednak do opracowania powszechnie znanego jako „Raport Brundtland”, od nazwiska przewodniczącej grupy roboczej. Zdefiniowano w nim pojęcie „zrównoważonego rozwoju” i stwierdzono, że utrzymanie wolnorynkowej gospodarki nie jest już możliwe.
Wnioski zawarte w tym opracowaniu stanowią kamień węgielny realizowanej obecnie polityki „zrównoważonego rozwoju”, która przerzuca niejako odpowiedzialność za skutki neokolonializmu z korporacji międzynarodowych na całą ludzkość.
Socjoekonomiczny program transformacji zarysowany w raporcie wymaga radykalnego upolitycznienia ekonomii. Widoczny w nim determinizm (nieuchronna katastrofa zagrażająca ludzkości z powodu zanieczyszczenia środowiska, przeludnienia planety itp.), kosmopolityzm, humanizm, nowe formy autokratycznego zarządzania pozapaństwowego, zniszczenie klasy średniej, tolerancja dla wszystkich, budowa „otwartego społeczeństwa”, upowszechnienie wszelkich technik zabijania dzieci poczętych, to tylko cześć fundamentów niezwykle pojemnej ideologii „zrównoważonego rozwoju” powszechnie wdrażanej na świecie.
Raport przyrównał rzekome zmiany klimatyczne do „zagrożenia jądrowego” i postulował podporządkowanie wszelkich działań ludzkich potrzebom ochrony klimatu. Stał się ważną agendą polityczną biurokratów ONZ i UE oraz wszystkich ministerstw środowiska na świecie.

Agnieszka Stelmach

http://www.pch24.pl/
http://www.pch24.pl/zrownowazony-rozwoj ... z4QraMzqp9


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 02 gru 2016, 09:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Rysunek trafnie oddaje sposób walki światowego satanizmu z wszystkimi porządnymi ludźmi na Ziemi.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 22 gru 2016, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/43080-soros-zdecyduje-c ... nternecie/

Soros zdecyduje, co przeczytasz w Internecie
Jacek Skrzypacz Opublikowano 21 grudnia 2016

Obrazek

George Soros razem z Billem i Melindą Gatesami określi, co wskutek cenzury będzie usunięte z mediów społecznościowych. Facebook i Google popierają te działania.
Za ustalanie, co jest prawdą odpowie International Fact-Checking Network (IFCN) pod opieką Instytutu Poyntera. Pieniądze na jego funkcjonowanie George Soros przekazuje za pomocą Open Society Foundation. Fundusze także płyną z Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Oprócz nich swój udział mają Google, National Endowment for Democracy, Omidyar Network, Duke Reporters’ Lab oraz Arthur M. Blank Family Foundation.
Ostatnia z wymienionych organizacji przez finansowanie NARAL Pro-Choice America wspiera aborcję w USA. Duke Reporters’ Lab 26 października 2016 ogłosił testowanie filtrowanie wiadomości za pomocą wtyczki do przeglądarki Chrome. Według wstępnej oceny profesora Billa Adaira „była cudowna i działała lepiej niż sobie wymarzyliśmy”. W ramach testów 380 osób pod opieką wykładowcy informatyki z Uniwersytetu Duke Guatam Hathi oceniało treści o Donaldzie Trumpie i Hillary Clinton oraz sugerowało, jak je filtrować. Wicedyrektor projektu Reporter’s Lab Mark Stencel określił, że celem działań jest filtrowanie w czasie rzeczywistym, automatycznie.

IFCN wspiera finansowo buddysta i Irańczyk Pierre Omidyar przez Omidyar Network. Redaktor Andrew Rice z New York Media LLC zauważył, że przekazał on fundusze na działalność Clintonów oraz Baracka Obamy. Dostarczył również fundusze na sieciowych komunistów z Fundacji Elektronicznej Granicy.
Razem z Georgem Sorosem Pierre Omidyar finansuje Centre for Public Integrity, organizację promującą ich wizję dziennikarstwa. Od 2008 Omidyar zajmował się rozwojem technologii w ramach grupy programistów Peer News. Opracowali oni m. in. system Ginx do śledzenia informacji na Twitterze. Na Hawajach w 2013 odbywał spotkania z Edwardem Snowdenem. W ramach Clinton Global Initiative razem z profesorem dziennikarstwa Jayem Rosenem, późniejszym doradcą jego First Look Media (krytykowaną przez Juliana Assange), omawiał kwestie szpiegowania ludzi przez rządy i udostępniania przecieków.
Wraz ze wsparciem Sorosa i Google IFCN urósł do kluczowej organizacji w mediach społecznościowych 2017 roku. Na chwilę obecną ustaliła ona już organizację, która odpowiada za określanie prawdy m. in. w Polsce. Jest nią Demagog z prezesem Małgorzatą Kilian, specjalistą od public relation i marketingu politycznego. Funkcję redaktora naczelnego polskiego oddziału (jest jeszcze czeski) pełni Wiktor Nowak. Na łamach Kultury Liberalnej 30 września 2016 roku Małgorzata Kilian w tekście „Sprawdzamy fakty!” zauważyła: „żyjemy w erze post-faktów”, i jako przykład kłamcy wskazała… Donalda Trumpa. W ramach określania faktów opiera się na IFCN, organizacji finansowanej przez Sorosa, bo jej zdaniem „musimy wzmacniać prawdę jako podstawę dyskursu publicznego i pokazywać wyborcom, że w polityce, zarówno w relacji polityk-polityk, jak i wyborca-polityk, obowiązuje zasada ograniczonego zaufania”.
Krakowskie Stowarzyszenie Demagog istnieje od 29 kwietnia 2016 roku. Włączyło się w projekt na rzecz Odnawialnych Źródeł Energii „Obywatel z Energią”. Uczestniczy także w European Energy Hub na rzecz zacieśnienia współpracy z państwami Europy Środkowo-Wschodniej w zakresie energetyki. Jest związane z Instytutem Polityk Publicznych, który – jak podaje portal Moje Państwo – chce stworzenia: „społeczeństwa otwartego i tolerancyjnego (…) upowszechnianie idei integracji europejskiej (…) zrównoważonego rozwoju”. Razem uczestniczą we wcześniej wymienionych projektach.
Na łamach The Gurdian redaktor Karl Mathiesen poinformował, że George Soros w 2009 przeznaczył 1 miliard dolarów na organizację doradczą i ekologiczną Climate Policy Initiative (CPI), bo: „nie ma cudownego lekarstwa na zmiany klimatu, ale jest śmiertelny specyfik: węgiel”. Soros wsparł kampanie prezydenckie Hillary Clinton oraz Baracka Obamy, popierających tzw. „czystą energię”. Deklaracje antywęglowe nie przeszkodziły mu w nabyciu akcji kopalni węglowych Arch Coal i Peabody Energy w 2015. Wykorzystał, że spadły one na wartości.
Działalność CPI obejmuje również Polskę. Przykładem jest konferencja z listopada 2013. Odbyła się wtedy Konferencja Narodów Zjednoczonych w Sprawie Zmian Klimatu (COP19) jako element konwencji UNFCCC. CPI prezentowała wtedy dane o zmianie klimatu. Wskazała także kwestie finansowe przez ukazanie wniosków z raportu Climate Policy Initiative „The Global Landscape of Climate Finance 2013”, w tym wyraziła potrzebę zainwestowania 5 kwintylionów dolarów (jeden kwintylion ma osiemnaście zer) w odnawialne i czyste źródła energii.
Rola Instytutu Poyntera sprowadza się do zmiany sposobu postrzegania problemów. Redaktor Judson Berger z Fox News odnotowała w 2011, że właśnie tutaj narodziła się kwestia dziennikarskiej ochrony muzułmanów. W ramach pracy z faktami Instytut Poyntera zachęcał do redukowania zagrożenia grup terrorystycznych dżihadystów. Zalecał dziennikarzom usuwanie kontekstu islamu oraz porównywanie liczby zabitych przez muzułmanów do ofiar AIDS, czy malarii. W ten sposób chcieli dowiedzenia, że „dżihad nie jest wiodącą przyczyną śmierci na świecie”. Przykładem takich działań było np. pisanie zamiast „napastnik był muzułmaninem”, że „czynu dokonał obcokrajowiec”.
Oznaczanie wiadomości powstało w Instytucie Poyntera. Facebook po wygranej Trumpa wciela go w życie. Sam Instytut Poyntera stawia na działania w skali globu. Pojawia się tu jego sieć organizacji do ustalania prawdy m. in. w Climate Feedback (sprawdzanie informacji o globalnym ociepleniu), VoxUkraine dla Ukrainy, Melu Detektors dla Łotwy, Ojo Publico dla Peru, South Asia Check – Nepalu, Doğruluk Payı – Turcji, a to wycinek spośród 43 wskazanych organizacji działających m. in. w Afryce, Amerykach, czy Azji. Wspierać mają je agencje informacyjne Associated Press oraz ABC News.
Mechanizm testowany przez Facebook opiera się na oznaczaniu treści. Wskazane powyżej podmioty, a dla Polski Demagog, zdecydują, czy zgłoszenie jest prawdziwe. Wiceprezydent Facebook News Feed Adam Mosseri 16 grudnia 2016 zapowiedział, że: „Skoncentrujemy nasze działania na najgorszym z najgorszych na wyczyszczeniu rozprzestrzeniania się oszustw rozsyłanych przez spamerów dla ich własnego zysku w oparciu o zaangażowanie naszej społeczności i zewnętrznych organizacji”. Jeśli jakaś treść będzie oznaczona do omówienia, wtedy uzyska niższą pozycję na liście wiadomości. Mosseri uspokajał, że będzie możliwe przekazanie dalej informacji, lecz będzie ona oznaczona ostrzeżeniem. Po oznaczeniu treści nie będzie możliwe jego usunięcie.
Przewodniczący Accuracy in Media Don Inrvin skomentował: „wyłączenie konserwatywnych organizacji z syndykatu sprawdzającego fakty [oryg. fact-checking] wzmacnia tylko pogląd, że Facebook jest antykonserwatywny i jest tylko zainteresowany w usuwaniu fałszywych wiadomości sprzecznych z liberalnym punktem widzenia”.
Mark Zuckerberg w listopadzie 2016 zauważył: „Odkrycie ‚prawdy’ jest skomplikowane”. Wskazał, że dezinformacja opiera się na manipulacji detalami. W jego odczuciu nie ma obiektywnej prawdy, bo jej wyznacznikiem będzie myślenie zbiorowe. Fakty będą ustalane przez społeczność Facebook, a nie przez odkrywane jej jako „zgodności z rzeczywistością”.
Na rzecz Instytutut Poyntera milion dolarów przeznaczył też ateista Craig Alexander Newmark, twórca serwisu ogłoszeniowego Craiglist. Pieniądze te będą wykorzystane na opracowanie kodeksu etyki dziennikarskiej w 2017 roku. Będzie nią kierował się Google oraz Facebook w pozbywaniu się treści uznanych za „fałszywe”. Znamienne, że w ocenie rzeczywistości odrzuca się chrześcijańską wizję operowania na faktach jako „informacjach odpowiadających rzeczywistości”.
Skala zaangażowania funduszy wskazuje na modelowaniu, jakie treści w najbliższych latach pokażą się w sieci. Zwłaszcza, że Polska łączy się z zagranicznymi organizacjami. Przykładowo wspomniany wyżej Omidyar Network finansuje Change.org. Na tej platformie Irina Ovcinicov 15 grudnia 2016 rozpoczęła petycję do Rad Miasta Warszawy o przyjęcie uchodźców z Alleppo. Z tego samego źródła sfinansowana została Fundację ePaństwo. Odpowiada ona za platformę Sejmometr Daniela Mucyszyna do monitorowania ustaw. Z ePaństwem związany jest m. in. Jakub Górnicki.
Modelowanie treści oznacza nie tylko cenzurę, ale pokazywanie, że dane informacje są fałszywe i kierowanie zainteresowania na inne media. Problem zwiększa m. in. zaplecze techniczne Facebook, które pozwala na wyszukiwanie powiązań i ograniczanie źródeł, czyli osób, które wyszukują i upowszechniają treści.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 27 gru 2016, 09:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://3droga.pl/idea/podkomendant-marc ... za-bronia/

To się dziś dzieje na całym świecie - żydomasoneria niszczy narody Ziemi wszelkimi metodami, a jednocześnie wysysa materialną własność gnębionych narodów.

Kopia artykułu:

Podkomendant Marcos: Nasz świat jest naszą bronią

Obrazek

Od Redakcji: W dniu dzisiejszym prezentujemy tłumaczenie unikatowego i raczej nieznanego w polskim środowisku tekstu: „Nasz świat jest naszą bronią”, autorstwa podkomendanta Marcosa, legendarnego przywódcy powstania meksykańskich Indian przeciwko neoliberalnemu rządowi Meksyku. Choć, z przyczyn oczywistych, nie wszystkie z tez autora są do pogodzenia z europejskim nacjonalizmem, to jednak mimo wszystko autor dość bezlitośnie i przede wszystkim celnie punktuje patologie systemu kapitalistycznego, robiąc to z ciekawego i szerzej nieznanego nam tutaj w Europie punktu widzenia. Standardowo zachęcamy do lektury, udostępniania i dyskutowania.

*****

Sierpień 1992

Wyobraź sobie, że żyjesz na północy, w samym centrum, lub na zachodzie tego kraju. Wyobraź, sobie że natrafiasz w końcu na slogan Departamentu Turystyki: „Najpierw poznaj Meksyk”. Więc wyobraź sobie jeszcze teraz na końcu, że decydujesz się udać na południe tego pięknego kraju i na cel swojej podróży wybierasz stan Chiapas.

Dobrze, załóżmy więc że tak właśnie się stało. Dotrzeć tam możesz za pośrednictwem jednej z trzech dróg prowadzących bezpośrednio do Chiapas: jedna z nich to droga w kierunku północnej części stanu, druga to droga wzdłuż wybrzeża Oceanu Spokojnego i jest jeszcze też trzecia, dzięki której dotrzesz do południowo-wschodniej części Chiapas. Bogactwa naturalne tego stanu, jednak nie uciekają już z niego tylko tymi trzema drogami. Chiapas traci swoją krew przez wiele różnych żył naraz: przez rurociągi z gazem i z ropą, magistrale elektryczne, tory kolejowe, przez konta bankowe, ciężarówki, wozy transportowe, łodzie i samoloty. Jego krew ucieka przemytniczymi szlakami, leśnymi ścieżkami i wyłomami. Ziemia ta płaci okup imperialistom z ropy naftowej, energii elektrycznej, pogłowia bydła, pieniędzy, kawy, bananów, miodu, ziarna, kakao, tytoniu, cukru, soi, melonów, sorgo, mango, tamaryndowców, awokado i z własnej krwi płynącej obficie z tysiąca ran meksykańskiego południa. Te surowce i materiały, w milionach ton, są przewożone do meksykańskich portów, dworców i centrów transportowych. Stamtąd są one wysyłane do różnych miejsc z całego świata. Stany Zjednoczone, Kanada, Holandia, Niemcy, Włochy, Japonia- różne kraje, lecz łączy je jedno: wszystkie służą tylko i wyłącznie do nakarmienia imperializmu. Opłata, którą od samego początku międzynarodowy kapitalizm nałożył na południowo-wschodnią część tego stanu, pozbawia Chiapas krwi i obrzuca jej mieszkańców i ich godność błotem. Garstka biznesmenów, do których grona należy także meksykańskie państwo, zabiera wszystkie bogactwa z Chiapas, w zamian pozostawiając im jedynie wstrętne i śmiertelne piętno. W 1989 roku Ci biznesmeni zabrali z Chiapas 1.222.669.000.000 pesos, oddając w zamian ludziom jedynie 616.340.000.000 pesos w kredytach i w zamówieniach publicznych. Tym samym, ponad 600.000.000.000 pesos trafiło do kieszeni najbogatszych.

W Chiapas, Pemex ma 86 zębów zatopionych w meksykańską ziemię, w okręgach Estacion, Juarez, Reforma, Pichucalco i Ocosingo. Każdego dnia zasysają 92 tysiące baryłek ropy i 517.000.000.000 metrów sześciennych gazu. Zabierają ropę i gaz, a w zamian oddają ludziom pod znakiem kapitalizmu: zdegradowane środowisko, zniszczone tereny rolnicze, hiperinflacje, alkoholizm, prostytucje i biedę. Pomimo tego, bestia i tak nie jest zaspokojona i wciąż i wciąż zapuszcza swoje macki coraz głębiej i dalej w kierunku Dżungli Lacandon, gdzie w tym momencie eksploatowanych jest naraz osiem złóż ropy naftowej. Ścieżki dla pracowników są tam wycinane za pomocą maczet przez tych samych farmerów, którzy zostali pozbawieni swojej ziemi przez nienasyconą bestie. Drzewa upadają i wybucha dynamit, w miejscach gdzie farmerzy nie mają nawet prawa ścinać drzew by przeżyć. Każde ścięte przez nich drzewo równa się mandatom, stanowiącym dziesięciokrotność krajowej płacy minimalnej i pobytowi w więzieniu. Biedni nie mogą ścinać drzew, lecz naftowa bestia już ma do tego prawo, to ta sama bestia, która już co raz bardziej, z dnia na dzień popada coraz bardziej w zagraniczne ręce. Rolnicy ścinają drzewa żeby przeżyć, Bestia ścina je tylko dla samej przyjemności z plądrowania.

Chiapas krwawi także kawą. 35% procent krajowej produkcji kawy w Meksyku, pochodzi właśnie z tego stanu. Przemysł ten zatrudnia 87 tysięcy ludzi. 47% kawy jest przeznaczona jest dla rynku krajowego, reszta jest zaś eksportowana po za granice kraju, gównie do Stanów Zjednoczonych i Europy. Ponad 100 000 ton kawy zabiera się z tego stanu by nakarmić konta bankowe bestii. W 1988 roku, kilogram kawy był sprzedawany za granicę za 8000 pesos. Przedsiębiorcy z Chiapas, za tę samą kawę dostawali już tylko 2500 pesos, lub mniej.

Po kawie, drugim najczęściej grabionym surowcem jest wołowina. Trzy miliony sztuk bydła czeka na pośrednika i małą grupę biznesmenów, którzy zabierają je by zapełnić chłodnie w Arriaga, Villahermose i Mexico City. Bydło sprzedawane jest za 400 pesos za kilogram mięsa, pośrednikowi przez farmera, który zwraca im przetworzone mięso już mniej więcej dziesięć razy drożej niż kosztowało ono wcześniej.

Ten trybut, który Chiapas płaci kapitalistom, nie zna porównania w całej historii świata. 55% energii wytwarzanej przez ruch wody w Meksyku, pochodzi właśnie z tego stanu, stanowi to jednocześnie 20% całej energii elektrycznej w naszym kraju. Tymczasem, jedynie co trzeci dom w Chiapas ma instalacje elektryczną. Gdzie znika te 12.907 kilowatów energii produkowanej corocznie przez wodne elektrownie w Chiapas? Pomimo tego, że ostatnimi czasy coraz bardziej popularny staje się trend zmierzający do zwiększenia się ekologicznej świadomości to i tak ma u nas miejsce także grabież drewna nie niezwykłą skalę. Pomiędzy 1981 a 1989 rokiem, 2.444.777 metrów kwadratowych drewna szlachetnego, drzew iglastych i tropikalnych zostało zabranych bezpośrednio z Chiapas do Mexico City, Puebla, Veracruz i Quintana Roo. W 1988 roku, eksport drewna przyniósł zysk rzędu 23.900.000.000 pesos o 6000 procent więcej niż w roku 1980. Miód produkowany w 79 tysiącach uli w Chiapas, praktycznie w całości idzie na rynki amerykańskie i europejskie. 2756 ton miodu produkowanego co roku w Chiapaneco zmienia się w olbrzymie sumy dolarów, których lud Chiapas nigdy nie widział i nigdy nie zobaczy. Ponad połowa ziarna zabranego w Chiapas trafia na rynek krajowy. Sorgo z Chiapas trafia do Tabasco. 90% tamaryndowca idzie do Mexico City i innych meksykańskich stanów. 2/3 awokado sprzedaje się za granicą, 69% produkcji kakao trafia na rynek krajowy, reszta trafia za granicę, na rynki Stanów Zjednoczonych, Holandii, Japonii i Włoch. Większość zebranych w Chiapas bananów także jest eksportowana poza granice Meksyku.

17 marzec, 1995 rok

My, pierwsi i prawowici mieszkańcy tych ziem, zostaliśmy zapomniani i odsunięci do kąta, gdy w tym samym czasie innym pozwolono wzrastać i się wzmacniać. Nasza jedyna broń, to nasza historia, trzymamy się jej bardzo mocno dlatego nie zginiemy. I tak właśnie, zaczęła się nasza historia. To co się dzieje wydaje się teraz zwyczajną farsą : jeden kraj o nazwie pieniądze stawia się ponad wszystkimi innymi flagami. Gdy puszczono w obieg termin „globalizacja”, wiedzieliśmy, że bez względu na to jak ten absurdalny porządek zostanie nazwany, będzie on porządkiem, w którym to pieniądze okażą się jedynym panem, któremu się służy, a granice państw zostaną wymazane, nie z powodu zaniku braterstwa, lecz z powodu krwawiących ran karmiących potężnych bez narodowości. Kłamstwo stanie się tam walutą uniwersalną, która dla niewielu w naszym kraju utka piękny sen o bogactwie i stworzy nieustający koszmar dla całej reszty. Korupcja i kłamliwość były pierwszymi naszymi „bogactwami” eksportowymi. Będąc biednymi, ubieraliśmy się przebierając w bogactwach naszych niedoborów.

Kłamstwo którym nas karmiono było tak przepastne i głębokie, że w końcu my sami błędnie wzięliśmy je za prawdę. Przygotowaliśmy się by wziąć udział w międzynarodowych konferencjach, licząc że mogą one coś zmienić w naszym losie. Jednak nic z tego, nasz rząd oficjalnie przyznał, że problem biedy w naszym kraju nie istnieje, przedstawiając na poparcie swojej tezy odpowiednie statystyki. My? My staliśmy jeszcze bardziej zapomniani i upokorzeni niż miało to miejsce wcześniej. Śmierć nie boli, to co tak naprawdę boli i dotyka to właśnie zostanie zapomnianym przez innych. Odkryliśmy wówczas, że tak naprawdę chyba musieliśmy nigdy nie istnieć, bo ci coś rządzili naszym krajem, zatracili się w swoich statystykach i wskaźnikach wzrostu, zupełnie nie zauważając naszego istnienia. Kraj, który zapomniał o swojej przeszłości, nie może mieć przed sobą już żadnej przyszłości. Więc wzięliśmy do rąk broń i udaliśmy się do miast, gdzie ludzie mieli nas za zwierzęta. Poszliśmy tam i z mocą powiedzieliśmy do nich: „Jesteśmy tutaj!”.

Potem powtórzyliśmy to całemu krajowi, a później jeszcze raz wykrzyczeliśmy to w twarz całemu światu. I wtedy zobaczyli na własne oczy jak się mają tak naprawdę sprawy. Zakryliśmy nasze twarze, żeby musieli nas nazywać tak jak się naprawdę nazywamy. Złożyliśmy nasze imiona, stawiając przed teraźniejszością jej przyszłość i by żyć… umieraliśmy.

I wtedy przybyły samoloty i bomby i naboje i śmierć. I wróciliśmy do naszych gór. Nawet tam odnalazła nas i doścignęła nas śmierć. Ludzie z wielu miejsc w kraju przychodzili i mówili do nas: „Rozmawiajcie!”. Potem już zmienili ton i mówili: „Porozmawiajmy” i wtedy dopiero im odpowiedzieliśmy „Dobrze, porozmawiajmy”. I wtedy im powiedzieliśmy czego chcemy, a oni nas nie mogli zrozumieć. Powtarzaliśmy, że chcemy demokracji, wolności i sprawiedliwości, a oni wykrzywiali swoje twarze jakby nic nie rozumieli z tego co mówimy. Zaglądali wtedy do swoich makroekonomicznych planów i neoliberalnych zasad i nie mogli tam odnaleźć definicji tych słów, których używaliśmy. I powiedzieli nam: „Nie rozumiemy was” i zaoferowali nam piękniejszy zakątek w muzeum historii, bardziej odłożoną w czasie śmierć i łańcuchy ze złota, którymi mieliśmy związać swoją własną godność.

My z kolei, zamiast tego, by oni sami mogli z nas zrozumieć, zaczęliśmy się organizować między sobą tak i byśmy my sami mogli się przekonać jakby to było żyć w wymarzonej przez nas demokracji, wolności i sprawiedliwości, o którą prosiliśmy. A oto to, co się w skutek tego wydarzyło. Od roku, prawo Zapatystów rządzi w górach południowo-wschodniego Meksyku. My Zapatyści, my którzy nie mamy twarzy, imion i przeszłości, rządzimy się sami. Wszyscy jesteśmy Meksykanami. To co udało nam się osiągnąć od czasów naszych rządów: zniwelowaliśmy do zera poziom alkoholizmu w naszej społeczności. Kobiety tutaj były bardzo złe na alkohol, ponieważ uważały, że jedyne co przynosi to mężczyzn znęcających się nad nimi i ich dziećmi. Więc zakazaliśmy picia alkoholu. Najbardziej na tym skorzystały właśnie dzieci i kobiety, najwięcej stracili biznesmeni i rząd centralny. Korzystając ze wsparcia organizacji pozarządowych, krajowych i zagranicznych, wprowadziliśmy pełną opiekę medyczną i inne projekty zdrowotne. Kobiety stanowią 1/3 na siły zbrojnych. Są dumne i uzbrojone. Ścinanie drzew także zostało przez nas zakazane i przyjęliśmy prawa mające chronić lasy. Zabroniliśmy polować na dzikie zwierzęta, nawet jeśli chodziłoby tylko o te będące własnością rządu federalnego. Uprawianie, spożywanie i przemycanie narkotyków także zostało zakazane. Prawa te podtrzymano.

Wskaźnik śmiertelności wśród niemowląt spadł niemalże do zera, podobnie jak z resztą miało to miejsce także wśród dzieci. Prawo Zapatystów stosujemy jednakowo do każdego przypadku, bez względu na czyjąś pozycje społeczną czy majątkową. Wszystkie ważniejsze decyzje podejmowaliśmy wspólnie za pomocą takich narzędzi jak referenda i plebiscyty. Wypleniliśmy całkowicie prostytucje. Zniknęło bezrobocie. Nasze dzieci miały pierwszy raz okazje zaznać tego co to są słodycze i zabawki. Popełniliśmy też co prawda wiele błędów, jednak osiągnęliśmy przy tym to czego nie osiągnął żaden rząd na świecie bez względu na swoje polityczne afiliacje i wyznawane poglądy. To co robimy, robimy szczerze, uznając jednocześnie swoje błędy, próbując znaleźć na nie remedium.

Robiliśmy to, ucząc się przy tym cały czas rządzenia, aż znów przybyły czołgi, helikoptery i tysiące żołnierzy, którzy mówili że przyszli tu by chronić integralności terytorialnej Meksyku. Powiedzieliśmy im, że ta integralność naruszana jest obecnie co najwyżej w USA, a nie tutaj w Chiapas i na pewno nie można jej ochronić poprzez zadeptanie miejscowej rebelii ludu z Chiapas. Nie usłuchali nas, bo zgiełk ich machin wojennych, uczynił ich głuchymi, a oni przecież przybyli tu w imieniu rządu, rządu dla którego zdrada jest drabiną, po której wspina się on w kierunku coraz to większej władzy. Legalność tego rządu została nam przyniesiona na bagnetach, legalność nas i naszych żądań opiera się na konsensusie i rozsądku. My chcemy ludzi do siebie przekonywać, rząd chce ich pokonywać i podbijać.

Według nas, żadne prawo, które musi być poparte bronią, żeby je wprowadzić w życie, nie może być nazwane prawem, bez względu na to, jak długo na ten temat dywagowali by prawnicy. Ten kto wprowadza, prawo które podpiera autorytetem broni jest zwyczajnym dyktatorem, nawet jeśli został on wybrany przez większość obywateli.

Więc odeszliśmy z naszych ziem. Wraz z czołgami przyszło w to miejsce rządowe prawo i odeszło nasze prawo, prawo Zapatystów. I po raz kolejny do Chiapas powróciła prostytucja, pijaństwo, śmierć, korupcja, choroby, bieda, które to przyprowadzili ze sobą rządowi żołnierze. Ludzie z rządu, przyszli z kolei i powiedzieli, że to właśnie dzięki ich działaniom, prawo i porządek został przywrócony w Chiapas. Przyszli tu z kamizelkami i czołgami, które zostaną tu wystarczająco długo by ich chronić podczas konferencji i wywiadów telewizyjnych. Taka jest właśnie ta ich „legalność”, która panuje na naszych ziemiach i taka jest wojna, którą wszczął rząd z miejscowymi z Chiapas. Ten sam rząd jest także w stanie wojny ze wszystkimi innymi Meksykanami, tylko ich zamiast czołgami i samolotami, uciska za pomocą programów ekonomicznych, które także zabijają, tylko nie od razu i trochę wolniej.

Grudzień 1995

Parę miesięcy później, mieszkańcy Chiapas znów wrócili ze swoją rebelią, żywiąc się tym razem swoją niechęcią do zniknięcia, do powolnej śmierci… Powód? Rząd centralny zdecydował się powrócić na ścieżkę zorganizowanej przestępczości, typowej dla neoliberalnego sposobu myślenia i prowadzenia państwa.

Kolejne setki żołnierzy, tony amunicji, miliony oburzających kłamstw. Ich cel? Zniszczyć księgarnie i szpitale, domy i pola obsiane świeżym ziarnem i fasolą, wszystko po to by zniszczyć nawet najmniejszy znak i symbol naszej rebelii. Zapatyści znów uciekli w góry, rozpoczynając swój nieustający eksodus, który trwa do dziś, cały czas- nawet w chwili gdy zapisuje te słowa. Neoliberalizm po raz kolejny opisał swoje działania, jako kroki zmierzające do obrony państwowej suwerenności, szkoda tylko że obecny rząd już dawno wymienił ją na dolary i sprzedał na zagranicznych rynkach.

Neoliberalizm, ideologia która umożliwia głupcom i cynikom rządzić w różnych częściach świata, nie pozwala innym grupom na udział we władzy, jawnie przyczyniając się do ich powolnego lecz całościowego wyniszczenia. „Przepadnij jako grupa społeczna, odrębna kultura i przede wszystkim jako ognisko oporu”, tak mówili do nas z góry, z zajmowanych przez siebie stołków w parlamencie, znani i znamienici kapitaliści. Ludzie z Chiapas, z całym swoim buntem i nieposłuszeństwem, wyszli naprzeciw neomerkantylnej logice. Anachronizm ich egzystencji irytuje przedstawicieli projektu o nazwie „Globalizacja”, tego samego projektu, którego przedstawiciele całkiem szybko dochodzą do tego, że według nich ludzie biedni, którzy stoją do nich w opozycji, są tylko i wyłącznie zwyczajnymi przeszkodami. Charakter uzbrojonych Zapatystów i ich głośne zawołanie do świata: „Jesteśmy tutaj!”, tak naprawdę nie ma dla nich większego znaczenia i nie przeszkadza to im w ich spokojnym śnie (W końcu byle ogień wystarczy do tego by spalić w zarodku ich tak „nierozsądny” opór). To co ma dla nich znaczenie i to co ich wyraźnie wkurza, to ich czyste doświadczenie, moment w którym przemawiają i w którym są już usłyszani staje się czytelnym przypomnieniem wstydliwego zaniedbania dokonanego przez „neoliberalną nowoczesność”. „Ci Indianie nie powinni w ogóle dzisiaj istnieć! Powinniśmy z nimi skończyć na samym POCZĄTKU. Teraz unicestwienie ich będzie znacznie trudniejsze, a co za tym idzie będzie też ono znacznie droższe. To jest brzemię, które wciąż ciąży nad narodzonym na nowo rządem neoliberalnym w Meksyku.

„Rozwiążmy wreszcie sprawę tych powstań” mówią przysłani przez rząd negocjatorzy (byli lewicowcy obecnie zhańbieni). To wszystko brzmi tak jakby mówili: „Każdy z was powinien po prostu przestać istnieć, cały ten was ruch jest niczym innym jak nieszczęśliwym wynaturzeniem procesu historycznego”. „Rozwiążmy ten problem” stało się eleganckim synonimem na „Wyeliminujemy ich!”. Rolnicy i ludzie z Chiapas nie pasują do planów i projektów systemu, który koncentruje kapitał i władze, by rozdawać innym tylko śmierć i biedę.

To ich się powinno pozbyć a nie nas. Powinno się ich pozbyć jak pozbywamy się czapli i… orłów.

Posted by: Kamil


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NWO czyli Nowy Porządek Świata
PostNapisane: 31 gru 2016, 13:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/tajwa ... wo-2016-12

Tajwan – przerażająca armia NWO
OPUBLIKOWANO GRUDZIEŃ 30, 2016PRZEZ A303W NWO

Przerażająca armia New World Order. To co zaprezentował rząd Tajwanu swoim obywatelom przypomina znany wam z ekranów kin i telewizorów horror lub film science fiction.

Obrazek

Siły specjalne Tajwanu (Lub armia klonów pod wezwaniem Jasona z Piątku 13-tego), zostały zreorganizowane przez rząd Tajwanu według wskazówek komitetu 300-u i klubu Bilderberg. Co dokładnie to oznacza.?! Wyposażeni w kuloodporne pancerze i maski balistyczne żołnierze, stanowią zalążek armii światowej.
Chciałem wam zwrócić uwagę, że powstały dwa lata temu amerykański oddział 1033, również stosuje maski balistyczne, których właściwości były testowane w Iraku i Afganistanie, już w 1980 roku.
Kiedy powstała seria o Jasonie (pl.m.wikipedia.org/wiki/Piątek,_trzynastego_(seria)).? Znów film przygotował nas na nadejście czarnej przyszłości, korzystając z przerażającej informacji podprogowej, którą większość z was ma zakonotowaną w jaźni.

Obrazek

Wyobraźcie sobie teraz tą armie klonów prowokująco maszerującą przez wasze miasto z bronią w ręku, jaki jest psychologiczny aspekt tych działań?!!
Każda widoczna na zdjęciu maska balistyczna wytrzyma bliski strzał z magnum 44 (en.m.wikipedia.org/wiki/.44_Magnum), jeśli znacie się choć trochę na uzbrojeniu zdajecie sobie sprawę z siły rażenia tej wysublimowanej broni.
Zastosowane materiały mają za zadanie przenieść siłę uderzenia na cały obszar maski chroniąc żołnierza przed śmiercią, czy jednak chroni to przed obrażeniami twarzy, mózgu czy złamaniami kości czaszkotwarzy – wątpię.
Głównym powodem zastosowania masek balistycznych jest efekt psychologiczny, którego elementy były wam wpajany przez ponad 30 lat poprzez znane wam filmy, gry i teledyski. Zobaczcie film 1984, pierwsze reklamy Apple, Smooth Criminal Michaela Jacksona, Piątek 13 …
Super żołnierze ubrany na podobieństwo Boba Fett z Star Wars lub psychopata Jason, wytworzy w was podświadomie obraz strachu, zniszczenia, siły, bólu i przerażenia.

Obrazek

Wnioski:
Wielu z was będzie bało się już samego spojrzenia na zdjęcia. Iluminaci bardzo dobrze przygotowali się taktycznie do wprowadzenia armii światowej i armii cyborgów. Elity i wszelaka hierarchia przygotowała sobie doskonałe warunki bytowe w, których zniewolone narody będą trzymane w szachu za pomocą przewagi technologicznej i pozornej przewagi militarnej.
Od kilkudziesięciu lat karmi się ludzi telewizyjnym obrazem państwa policyjnego. Ta promocja nowego porządku świata przewija się przez kina, telewizory, komputery, książki i gry …
Na całym świecie wprowadza się do głów ludzi podprogowe obrazy, przesłania, myśli i opinie … mające zmienić wyobrażenie zastanego przez nich świata w niemoralne bagno nałogów i popędów.
Reżyserzy, artyści, politycy … normalizują koncepcje nowego porządku świata i tworzą pozytywne skojarzenia związane z przemocą, odbierane podświadomie przez nieświadomych swojej roli widzów.
Brutalne represje, aresztowania i wyrafinowana, brutalna broń staje się normą, a każdy proces łamania prawa jest tuszowany i rozmywany, aż do czasu społecznego przyjęcia danej metody działań.
Pokojowe protesty są często celowo sabotowane przez płatnych agentów, którzy zachęcają do przemocy, przez co można „legitymizować” policyjne represje.
Wielu z was myśli, że to zwykli ludzie promują w internecie partie i ugrupowania, jednak tak naprawdę są to płatni i dobrze wyszkoleni agenci podziału, wiedzący, że partii nie należy promować lecz wystarczy atakować i negować konkurencje, aby wprowadzić chaos, podział i bezcelową dyskusje … Bowiem co możecie zmienić za pomocą komentarzy w policyjnym i kastowym świecie dominacji?!
Nic!!!
Internet jest wygodnym wentylem bezpieczeństwa, sposobem kontroli oraz sposobem niszczenia frustratów i tworzenia dewiacji seksualnych i psychologicznych…
Internet was dzieli, grupuje i kontroluje, usypia i demoralizuje wasze myśli przez pozorną anonimowość, stąd tyle głupoty, nagości i chamstwa …
Coraz częściej zwykłe oddziały policji zastępowane są oddziałami służb specjalnych, prowokatorami lub oddziałami wojskowymi lub multikulturowymi, którym łatwiej jest zwalczać protesty i zamieszki w obcym mieście lub kraju.
Coraz częściej do oddziałów prewencyjnych przyjmowane są osoby odznaczające się zaburzeniami psychicznymi, niepozwalającymi im dostrzec zło w wykonywanych rozkazach …
Podobają się wam agresywne, stroboskopowe teledyski Michaela Jacksona, Jay Z, Lady Gagi, Rihanny czy Beyonce … ?! Podoba się wam patologia i deprawacja oraz seksualizacja wszystkich normalnych aspektów życia?! Czy tak nie rodzi się agresja, zezwierzęcenie, które będzie musiało być zmiażdżone przez zbrojne oddziały wojskowe…?!
Opresyjna policja jest przeciwieństwem normalności, wolności i sprawiedliwego społeczeństwa. Elity osiągnęły niesamowity sukces w wprowadzaniu państw policyjnych na całym świecie. Wmawiają wam, że kontrola kojarzy się z bezpieczeństwem.
Przyjęliście monitoring miejski, komunikacyjny, chipy RFiD w kartach i dowodach, telefonach i kartach komunikacji miejskiej, pozwalacie na pełną kontrole waszych poczynań za pomocą biometrii, internetu i nawigacji satelitarnej… Bo to normalne, czyżby?!
Co dalej? Utopia demokracji i liberalizmu doprowadzi do całkowitej zagłady ludzkich zasad moralnych, a wtedy policja zostanie zastąpiona cyborgami i super żołnierzami…
Oddziały armii światowej działają już w USA, na Tajwanie i w Japonii.



Źródło: http://en.rocketnews24.com/2013/10/21/t ... lone-army/

Za: http://www.nwo.report/nwo/tajwan-przera ... a-nwo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 245 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /