Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 03 lis 2016, 08:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=27274

Polska: Ministerstwo Sprawiedliwości broni nacjonalistów
2 listopada 2016 12:32

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki obiecał zająć się sprawą bezpodstawnego usuwania przez administrację portalu Facebook profili organizacji narodowych. Na krótko przed 11 listopada bez uzasadnienia skasowane zostały z niego strony m.in. Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego, partii Ruch Narodowy i Marszu Niepodległości.
– Będziemy analizować pod kątem prawnym, co możemy zrobić, bo rzeczywiście to, co się dzieje na Facebooku, ale również na Twitterze, to woła o pomstę do nieba. (…). Dzisiaj będziemy się zastanawiali, czy możemy coś zrobić. Pewnie możliwości mamy ograniczone, ale nawet te, które nam zostały, uważam, że powinniśmy z nich skorzystać. (…). Mogą być tam strony, które obrażają Kościół katolicki, wulgarne, nawiązujące do ideologii komunistycznej, natomiast nie może być polskich haseł patriotycznych? Coś tutaj jest nie w porządku i na to absolutnie nie można się zgodzić. (…). ewidentnie polskie strony patriotyczne są często szykanowane. (…). Tylko jedną stronę sporu politycznego się szykanuje (…), a drugie mogą nawet najbardziej wulgarne swobodnie działać. – mówił wiceminister 2 listopada w audycji „Sygnały dnia” na antenie programu 1 Polskiego Radia.

(Na podstawie PAP opracował A.D.)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 03 lis 2016, 08:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/11/0 ... -w-polsce/

Narodowcy o cenzurze Facebooka: Międzynarodowe korporacje ograniczają wolność słowa w Polsce
Posted by Marucha w dniu 2016-11-01 (wtorek)

Obrazek

– Pojawia się pytanie, czy Facebook przestrzega art. 54 Konstytucji RP o wolności poglądów i zakazie cenzury? Jak widać treści konserwatywne, narodowe, patriotyczne nie mieszczą się w debacie Facebooka, który ma ogromną siłę wpływania na opinię publiczną.
W podobnej sprawie Mark Zuckerberg spotkał się z senatorami USA, ponieważ tam Facebook ograniczał posty partii republikańskiej – mówił na antenie Telewizji Republika Tomasz Kalinowski, który komentował postępowanie portalu Facebook.
Podczas programu „W Punkt” emitowanego na antenie Telewizji Republika, przedstawiciele organizacji narodowych rozmawiali na temat działań polskich administratorów serwisu Facebook, którzy w ostatnim czasie prowadzą „wojnę ideologiczną” z patriotycznymi treściami. Oprócz wielokrotnie powtarzających się blokad kont osób prywatnych, które angażują się w promocję idei patriotycznych, wśród nich m.in. Marszu Niepodległości, administratorzy Facebooka usuwają również profile legalnie działających organizacji narodowych.
Jak dotąd z najpopularniejszego serwisu społecznościowego zniknęło konto Marszu Niepodległości (ok. 250 tys. fanów), Ruchu Narodowego (170 tys.) i Młodzieży Wszechpolskiej (80 tys.). Dużo wcześniej „oberwał” Obóz Narodowo-Radykalny.
– Facebook jest ogromnym medium społecznego oddziaływania. Codziennie 11 mln Polaków loguje się, a 80 proc. czerpie stąd informacje. Tutaj pojawia się pytanie, czy Facebook przestrzega art. 54 Konstytucji RP o wolności poglądów i zakazie cenzury? Jak widać treści konserwatywne, narodowe, patriotyczne nie mieszczą się w debacie Facebooka, który ma ogromną siłę wpływania na opinię publiczną. W podobnej sprawie Mark Zuckerberg spotkał się z senatorami USA, ponieważ tam Facebook ograniczał posty partii republikańskiej – mówił Tomasz Kalinowski, rzecznik prasowy ONR.
Podczas rozmowy w studiu, uczestnicy dyskusji połączyli się telefonicznie z posłem Robertem Winnickim, prezesem Ruchu Narodowego, którego konto także kilkukrotnie było blokowane.
– Państwo powinno się zainteresować, że wolność słowa w przestrzeni publicznej legalnie działających stowarzyszeń i partii jest ograniczona nie na drodze sądowej, a na mocy ustaleń międzynarodowej korporacji. Dzisiaj blokuje się Ruch Narodowy, jutro będzie to ktoś inny. My często zwracamy uwagę na dyktat korporacji, także w przestrzeni medialnej. Dlatego teraz powinniśmy bić na alarm i państwo polskie musi zacząć działać. Nie możemy na to pozwalać, bo jutro możemy się obudzić z polityką medialną sterowaną z Doliny Krzemowej czy Waszyngtonu – powiedział Winnicki.
Z kolei Mateusz Marzoch ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości podkreślał, że akcja „banowania” i zamykania profili promujących postawy patriotyczne nie dotyczy tylko środowiska polskiego. Administracja Facebooka cenzuruje również treści zamieszczane przez organizacje patriotyczne działające poza terytorium Polski.
– To nie tylko Marsz Niepodległości, nie tylko opcja polityczna, a całe środowisko narodowo-patriotyczne. Zgłaszane są zdjęcie narodowo-patriotycznej organizacji działającej w Wielkiej Brytanii. W Manchesterze uczcili pamięć polskich żołnierzy. Były nagrobki, świece i to nie spełniało standardów Facebooka. Spełniały za to „Mistrzostwa w strzelaniu do narodowców podczas Marszu Niepodległości”, profile, które obrażają jawnie papieża, szerzące komunizm, co w Polsce jest zakazane – mówił Marzoch.

Źródło: telewizjarepublika.pl

POz

http://www.pch24.pl/narodowcy-o-cenzurz ... 088,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 05 lis 2016, 09:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pressmania.pl/?p=35687

Apel o bojkot Facebook’a
By Rajmund Pollak| 2016-11-04T17:44:35+00:00 Listopad 4th, 2016|Społeczeństwo|0 Comments

Obrazek

Nie pozwólmy na powrót cenzury w nowym wydaniu ponadnarodowych dyktatorów medialnych. Jeżeli szemranym manipulatorom opinią publiczną nie podoba się ani flaga biało-czerwona, ani orzeł w koronie, ani biało-czerwona-szachownica, to każda szanująca honor Ojczyzny Polka i każdy miłujący Rzeczpospolitą Polak powinni wycofać swoje profile i wszystko absolutnie wszystko z Facebook’a!
Polska może istnieć bez Fecebook’a, tak samo jak może istnieć bez cenzury!
Cenzura charakteryzowała od zawsze reżimy totalitarne, a jej apogeum przypadło na okres hitleryzmu w Niemczech i stalinizmu w ZSRR! Od cenzury do dyktatury prowadzi już krótka droga usiana zbrodniami i zakłamaniem.
Jeżeli cenzor zaczyna decydować o czym nie wolno pisać, to bezprawie i nikczemność może zapanować bez obawy o zdemaskowanie, bo wtedy złoczyńcom i oszustom nikt już nie jest w stanie przeszkodzić!
Precz z cenzurą!
Precz z dyktaturą facebook’a!
Ogłaszam bojkot facebook’a! Od dnia dzisiejszego nie będzie tam ani mojego profilu ani jakichkolwiek moich komentarzy.
Apeluję o ogólnopolski bojkot facebook’a!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 06 lis 2016, 09:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/40372-fejsbuk-narodowcy ... onopolowe/

FEJSBUK, NARODOWCY I PRAWO ANTYMONOPOLOWE
Cezary Kaźmierczak Opublikowano 5 listopada 2016

Sprawa Fejsbuk vs Narodowcy – to kolejne bardzo poważne ostrzeżenie, które polski rząd (podobnie jak wszystkie inne rządy) lekce sobie waży – a sprawa jest bardzo poważna.
Nic bardziej nie zagraża wolnemu rynkowi, wolności i demokracji niż monopole – niezależnie państwowe czy prywatne, choć te drugie są znacznie gorsze.
Do czasów Internetu i Billa Clintona z monopolami radzono sobie w USA na podstawie Sherman Antitrust Act z 1890 roku, który ogarniał sprawy zmów cenowych, trustowych, spisków producentów przeciw rynkowi i co najważniejsze samo dążenie do monopolu uznawał za nielegalne. Firmy po przekroczeniu 30% udziałów w rynku poddawane były kontroli sądowej (polisy i procedury handlowe, ceny) a powyżej 70% sądownie dzielone. Taki los dotknął m.in. Rockefellera – Standard Oil, Standard Shoes, PanAm czy AT&T. Wiele firm do dzisiaj zatwierdza ceny i procedury w sądach.

Wszystko to się załamało w czasie prezydentury Clintona, kiedy to na podstawie Sheraman Act grupa prokuratorów stanowych usiłowała podzielić Microsoft. Plan był rozsądny – markę i kody źródłowe Windows miały otrzymać 2 firmy (miały zmienić barwy i dodać do nazwy jedno lub więcej słów), Microsoft Office kolejna firma i Internet Explorer – kolejna. Dzięki mega lobbingowi i pomocy administracji Clintona operacja się nie powiodła. Zresztą ujawniane dzisiaj przez FBI kwiatki w sprawie Clintonów rzucą może na tę sprawę jeszcze inne światło. Odtąd Sherman Act w zasadzie nie działa.
Główną przyczyną jest technologia, globalizacja, Internet. Nikt nie ma pomysłu co zrobić na przykład z takim Fejsbukiem czy Twitterem. Nikt nie jest w stanie tego intelektualnie udźwignąć a korporacje to bezlitośnie wykorzystują. Obrońcy pojawiają się sami, nawet nie muszą w nich inwestować. Czytali Państwo zapewne w czasie sporu Fejsbuk vs. Narodowcy te rozczulające opinie, że regulamin Fajsbuka jest ważniejszy od polskiego prawa, w tym Konstytucji, czy że jak to jest prywatna firma to może robić co chce. Autorom tych mądrości przecież nikt nie płacił.
Problem jest bardzo poważny. Technologia bowiem rozszerza katalog sektorów globalnych i skoncentrowanych na sektory rozproszone. Pisałem o tym niedawno – niedługo możemy mieć jedną firmę taksówkarską – Uber już zamówił 100 tysięcy bezzałogowych samochodów (dostawa na 2020 rok) czy nawet kilka fast foodów, jak powiedzie się eksperyment McDonalds w Arizonie z robotami w restauracjach.
Jeśli chcemy mieć demokrację, wolność wyboru czy wolność słowa – musimy to zatrzymać. Narzędzia są. Jakoś najwięksi bokserzy internetowi wymiękli w Indonezji, jak im rząd za niepłacenie podatków zagroził, blokadą domeny. Jeśli nie chcą respektować polskiego prawa i piszą jakieś regulaminy, że mogą być sądzeni wyłącznie w jakimś powiecie w Kalifornii – powodzenia. Niech w tym powiecie sprzedają swoje usługi. Państwo polskie nie może sobie pozwolić na takie stawianie sprawy!
Na szybko powinien zająć się tym Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji – nakazując dostosowanie regulaminu do polskiego prawa i konstytucji i usunięcia tych różnych bezczelnych zapisów. W regulaminie Fejsbuka co druga klauzula to klauzula abuzywna zakazana w polskim prawie! Jak się nie dostosują – sankcje, z blokadą serwisu na terenie RP włącznie.
Znacznie poważniejsza sprawa to nowe prawo antymonopolowe, które czas zacząć tworzyć, bo obecne jest z epoki, której już nie ma. Przede wszystkim trzeba utworzyć Sąd Antymonopolowy. UOKiK byłby takim urzędem prokuratorskim w nowym ładzie. Sąd jest niezbędny do definiowania rynku i udziałów w nim. Zapisy ustawy nie mogą być szczegółowe – bo wówczas Państwo będzie przegrywało z tabunami prawników korporacji, którzy zawsze znajdą szczelinę w twardych przepisach. Poza tym świat jest zbyt złożony, żeby komukolwiek udało się go opisać. Rozstrzygnięcia muszą zapadać na podstawie ogólnych przepisów na zasadzie zdrowego rozsądku. Inaczej społeczeństwa będą przegrywać.
Sprawa Fejsbuk vs Narodowcy powinna wszystkim uświadomić jak to jest groźne. Jutro jakiś monopolista może uznać „na podstawie regulaminu”, że nie podoba mu się 1, 2 czy 3 siła polityczna w Polsce. Nieprawdopodobne? A blokowanie legalnych manifestacji w Polsce jeszcze kilka lat temu wydawało się realne?
Obudźmy się zanim będzie za późno.

Cezary Kaźmierczak

Źródło: WEI

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 06 lis 2016, 10:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezlomni.com/dotknela-cie-cenzu ... i-grzywna/

Dotknęła Cię cenzura Facebooka? Eksperci: Facebookowi grozi grzywna
Opublikowane 2016/11/05 w Wiadomości z Polski



O Facebooku i jego metodach cenzury treści zrobiło się głośno za sprawą blokowania licznych profili narodowców przed najbliższym Marszem Niepodległości. Okazuje się, że portal społecznościowy łamie polskie prawo, na co zwracają uwagę eksperci.

Zwolennicy metod stosowanych przez Facebooka powołują się na regulamin, który umożliwia usuwanie treści niezgodnych ze standardami. Jednak eksperci zauważają jednak liczne luki.

Dr Paweł Litwiński z Instytutu Allerhanda powołuje się na art 26a ustawy o danych osobowych, który zabrania podejmowania podobnych rozstrzygnięć na podstawie algorytmu komputerowego. Dodatkowo zaznacza, że firma musi dać możliwość odwołania się i rozpatrzenia sprawy.

Radca prawny Tomasz Maria Iżyk z Kancelarii Kijewski Graś powołuje się na art. 138 kodeksu wykroczeń, który przewiduje karę grzywny dla każdego, kto umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia usługi, do której jest obowiązany. Zostałeś zablokowany, bo Facebook umożliwił Ci publikacji posta? Zgodnie z polskim prawem, firmie grozi kara.

W regulaminie istnieje także zapis o rozstrzyganiu kwestii przez sąd amerykańskim, co zdaniem prawników nie dotyczy konsumentów. W Polsce taka klauzula jest niedozwolona. Iżyk podkreśla, że osoby, którym usunięto konto, mogą wnieść pozew zbiorowy. O ile trudno jest wykazać szkodę, to możliwe byłoby roszczenie o naruszenie dóbr osobistych, bo takim, zdaniem eksperta jest posiadania konta na portalu społecznościowym.

Z kolei w przypadku usunięcia fanpejdża warto zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w związku z naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów.

Warto dodać, że Instytut Ordo Iuris zapowiedział, że wystąpi do UOKiK w związku ze stosowaniem przez Facebooka praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Portal, z którego usług korzystają mieszkańcy i obywatele Rzeczypospolitej Polskiej ma obowiązek stosować się do polskiego prawa. Konstytucja zakazuje dyskryminacji ze względu na światopogląd, a przepisy dotyczące ochrony konsumentów uznają za niedozwolone praktyki polegające na dzieleniu na grupy i nierównym traktowaniu konsumentów korzystających z tej samej usługi. Niezgodne z polskim porządkiem prawnym jest również tworzenie regulaminów i stosowanie praktyk pozwalających na arbitralne ingerowanie w kształt oferowanej usługi

– czytamy.

Wszystkie osoby, które zostały poszkodowane w skutek działań Facebooka, bądź dysponują wiedzą i materiałami dotyczącymi jego niezgodnych z prawem działań zachęcamy do zgłaszania się na adres mailowy konsumenci@ordoiuris.pl. Prosimy o przesyłanie tam materiałów dokumentujących te praktyki (np. zrzutów ekranu, analiz statystycznych, czy oświadczeń użytkowników)

– zachęca Ordo Iuris.

więcej w Rzeczpospolitej
http://www.rp.pl/Internet/311039977-Cen ... .html#ap-1


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 06 lis 2016, 11:50 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
mam wielką osobistą satysfakcję,że nigdy nie dałam się skusić,na te "oczywiste czyjeś byznesy,mimo próśb wielu Przyjaciół,do których miałam zaufanie,ale nie do właścicieli STRON...czysty BYZNES,podparty ideologią "nienaszą.."
Dzisiaj już wiemy jak te "ustroistwa działają "
jest też inna sprawa,którą tłumaczyłam kiedyś Przyjaciołom,a mianowicie:
to co mam do powiedzenia,chcę zrobic głośno,czytelnie i publicznie a nie w prywatnych rozmowach i najważniejsze nie chcę wzbogacać ani ruskich,czy niemieckich ani tych z "mosadu",moimi pieniędzmi
serdecznie pozdrawiam i życzę Wszystkim
DOBREGO DNIA :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 07 lis 2016, 10:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://jerzyrnowak.blogspot.com/2016/11 ... nta_6.html

Ponad dwieście pytań do p. prezydenta A.Dudy, p. premier B. Szydło, oraz do władz PiS (XIV)
niedziela, 6 listopada 2016

Przeciw podłej cenzurze na Facebook-u


237). Czy rząd Zjednoczonej Prawicy ukróci próby bezprawnej cenzury na Facebooku?


Powiązany ze światowym lewactwem Facebook ostatecznie odsłonił się, pokazując swą dotąd mniej znaną brudną twarz (po angielsku face). Już 24 września 2016 r. Jan Bodakowski pisał w „Najwyższym Czasie” w tekście : „Facebook cenzuruje narodowców”: „Swoją monopolistyczną pozycję Facebook wykorzystuje do cenzury (…) Ostatnio administracja portalu zlikwidowała profil Marszu Niepodległości. (…) Z Facebooka i YouTube masowo znikają wszelkie materiały związane z Marszem Niepodległości, ONR, MW, Narodowymi Siłami Zbrojnymi, ale również powszechnie znane zdjęcia historyczne, czy materiały krytykujące politykę multi–kulti, Unię Europejską, bądź promowanie „tolerancji”. Usuwane i blokowane są profile kolejnych internetowych twórców, osób publicznych, dziennikarzy śledczych, publicystów, informacje o obchodach patriotycznych, w tym również o wyjazdach na Marsz Niepodległości”. Rafał Ziemkiewicz komentował skandaliczne praktyki Facebooka: „W niektórych państwach Facebook miał problemy związane z oskarżeniami o stronniczość czy włączanie się w walkę polityczną, tak było w Stanach Zjednoczonych, gdzie Mark Zuckerberg (dyrektor generalny Facebooka- dop. red.) musiał się tłumaczyć z tego, że kierowany przez niego portal społecznościowy nadmiernie promuje lewicowe treści, utrudniając promowanie treści republikańskich,. Jednak nigdzie nie było takiej sytuacji jak w Polsce, gdzie Facebook starał się usunąć całe organizacje, mimo, że działają one w pełni legalnie”. (Por. M. Ziemkiewicz: Demonstracyjne lekceważenie prawa, „SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.)|


Bezprawne działania cenzorskie Facebooka wywołały rozliczne protesty. Redaktor Michał Karnowski pisał w tekście „Nie dla cenzury” („w Sieci” 31 października 2016 r.) : „Facebook masowo blokuje strony internetowe związane z Ruchem Narodowym, w tym z Muzeum Niepodległości. Profile mające setki tysięcy sympatyków zniknęły całkowicie w ciągu kilku tygodni. Kochająca wolność ponad wszystko, ale wyłącznie, gdy służy to jej samej, „Gazeta Wyborcza” raduje się, że „Facebook kasuje narodowcom kasę”. Obrzydliwa to radość (…) Na pewno warto się domagać jasnych zasad. Można to robić także w sądach. A państwo polskie powinno zareagować. Instytucje chroniące wolność konkurencji i wolność słowa powinny wywrzeć presję na Facebooka, by zaniechał praktyk cenzorskich”. (Podkr.-J,.R.N.) Przypomnijmy tu, że Facebook bezczelnie łamie polskie prawo w sytuacji, gdy w Konstytucji RP zapisany jest zakaz cenzury.


Bezczelne zablokowanie kont naczelnemu „SuperExpressu” S. Jarzębowskiemu i posłowi „Kukiz 15” M. Jakubiakowi


Jednym z najbardziej skandalicznych wybryków Facebooka było zablokowanie konta naczelnego redaktora „SuperExpressu” Sławomira Jastrzębowskiego. Został tak „ukarany” za udostępnienie przez niego na Facebooku plakatu z napisem „Polska bastionem Europy”, wizerunkiem szlachcica na koniu oraz informacją o miejscu i godzinie rozpoczęcia Marszu Niepodległości. Po pewnym czasie odwieszono konto red. Jastrzębowskiego,.ale on sam postanowił usunąć swe konto na Facebooku. (Wg. Cenzura na Facebooku, „SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.). Z powodu promowania Marszu Niepodległości zablokowano na Facebooku nawet stronę posła na Sejm Marka Jakubiaka. Szefowie Facebooka za niedozwolone uznali opublikowane przez posła Jakubiaka zdjęcie z Marszu Niepodległości, zrobione na Moście Poniatowskiego, wypełnionym biało-czerwonymi flagami. (Wg. Łukasza Woźnickiego: Marsz Niepodległości znów na Facebooku, „Gazeta Wyborcza” z 3 listopada 2016 r.).Poseł Marek Jakubiak skomentował w trakcie programu „Gość Poranka” skandaliczne zablokowanie jego strony słowami: – „Moja wolność wypowiedzi została brutalnie zdeptana. Tutaj państwo polskie musi upomnieć o prawa Polaków w Polsce. Nie może być tak, ze zachodni koncern będzie decydował, co ma być biało czerwone, a co nie, Zabrania się w Polsce być dumnym z bycia Polakiem, na to nie ma zgody”. (Wg. Onet.Wiadomości z 2 listopada 2016 r.). W wywiadzie udzielonym red. Tomaszowi Walczakowi z „Super Expressu”(5 listopada 2016 r.) poseł M. Jakubiak tak skomentował wycięcie zdjęcia z biało-czerwonymi flagami, umieszczonego przez polskiego parlamentarzystę: : „(…) Facebook musi wziąć pod uwagę, że Polska to nie Europa Zachodnia i jesteśmy wrażliwi na tym punkcie. Rozumiem, że portal posłużył się pewnego rodzaju wzorcem wolności słowa, tzn. jak w Niemczech kobiety były gwałcone przez imigrantów, to wszystkie media miały zakaz mówienia o tym. Natomiast w Polsce wolność słowa jest dosłowna i nawet jeśli Facebookowi nie podobają się biało-czerwone flagi, to nie powinien tego banować (…) Skoro (Facebook- J.R.N.) jest prywatną spółką, powinna zarabiać pieniądze, a nie brać się za robienie polityki/mieszanie do polityki sprawi, że czarny PR prędzej czy później odbije się ich dochodach (…) Rozmawiałem z kilkunastoma posłami, których Facebook w przeszłości potraktował podobnie. Będziemy rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi albo z akcjonariuszami Facebooka”.. Czyż to nie jest prawdziwy szczyt bezczelności? Facebook, amerykańsko-żydowski portal, monopolizujący przestrzeń internetową w Polsce, miał czelność cenzurowania kilkunastu. polskich posłów do parlamentu! Dlaczego polskie władze na to dotąd pozwalały?


„Nie ma wielkiej różnicy między cenzurą, stosowaną przez rząd Chin, a ideową cenzurą Facebooka”

Z bardzo ostrą krytyką cenzorskich działań Facebooka wystąpił jeden z najlepszych polskich znawców mediów, prezes Instytutu Nowych Mediów Eryk Mistewicz. W wywiadzie udzielonym Mateuszowi Zardzewiałemu „Facebook zrzuca maskę” („SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.) Mistewicz stwierdził m.in.: „Gogle, Facebook, Twister, Amazon czy Apple, czyli największe korporacje świata nowych mediów, zrzucają maskę. Zrzucają maskę uśmiechniętych chłopaków, którzy w swoich garażach tworzą dobre i sympatyczne aplikacje ułatwiające nam życie. Stają się one mechanizmami kontroli, gwarantami politycznej poprawności, budowy nowego wspaniałego świata. Przypominają w tym cenzurę komunizmu, z którą można było grać, ale też nie dopuszczała ona do pojawienia się jakichkolwiek innych myśli niż te, które promowały ówczesne władze. Nie ma wielkiej różnicy pomiędzy cenzurą PRL a tym, co robią korporacje nowych mediów. Nie ma wielkiej różnicy między cenzurą, którą dziś stosuje rząd Chin, a cenzura ideową, którą stosuje np.Facebook”.


Paru ministrów rządu B. Szydło skrytykowało cenzorskie działania Facebooka


Ze zdecydowaną krytyką cenzorskich zapędów Facebooka wystąpiło paru ministrów rządu Zjednoczonej Prawicy. Minister cyfryzacji Anna Streżyńska zapisała się do facebookowego wydarzenia „Idę na Marsz Niepodległości”., stwierdzając: „Zobaczymy, czy skasują inicjatywę, w której bierze udział polski minister. Nie popieram skrajności, ale w tym profilu nie ma niczego, co narusza wolność innych ludzi” (Cyt. Za: AKA :Ministrowie zajmą się cenzurą, „SuperExpress” 3 listopada 2016 r.). Minister Streżyńska ma odbyć rozmowy z administracją portalu. Poinformowała: „Poprosiłam o rozmowy na odpowiednim szczeblu w ich strukturze”. (Wg. Cenzura na Facebooku, „SuperExpress” z 2 listopada 2016 r. ) Z kolei wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki powiedział ; „To, co się dzieje na Facebooku, woła o pomstę do nieba. Mogą być tam strony, które wulgarnie obrażają Kościół katolicki, nawiązują do ideologii komunistycznej, natomiast nie może być polskich haseł patriotycznych”.(Podkr.- J.R.N.).(Cyt. tamże).


Dwulicowość szefów Facebooka

Liczni autorzy zwracają uwagę na dwulicowość postępowania kierownictwa Facebooka. Łukasz Warzecha pisał w tekście „Zwykłe lewactwo Facebooka” („”SuperExpress” z 4 listopada 2016 r.) o przedsięwzięciach wirtualnych takich jak Facebook: „Nie tworzą ich na ogół konserwatyści i przeważnie są one przesiąknięte bredniami o wielokulturowości, poszanowaniu i różnorodności, wzajemnym szacunku i tak dalej. W praktyce sprowadza się to do tego, co teraz widzimy na Fejsie: za wpis o tym, że pederaści to zboczeńcy, albo że muzułmanie to terroryści grozi natychmiastowe skasowanie konta; za wpis o tym, że papież to pedofil albo, że patriotyzm to samo co faszyzm – nie grozi nic. Miałbym dla ludzi z Facebooka – z którego sam korzystam – znacznie większy szacunek, gdyby przyznali wprost: „Tak, jesteśmy lewakami, u nas zawsze lewackie tezy będą promowane, a prawakom utrudnimy życie, jak się da”. Ale tego oczywiście ludzie Zuckerberga powiedzieć nie mogą, bo mogliby stracić część użytkowników (…) Jak ludzie z FB definiują „mowę nienawiści”? Dlaczego cenzurują symbol Falangi, a nie sierp i młot, w imię których zamordowano dziesiątki milionów ludzi?”. Z kolei Rafał M. Ziemkiewicz tak pisał w tekście „Demonstracyjne lekceważenie prawa” („SuperExpress” z 2 listopada 2016 r.) o demonstracyjnym lekceważeniu prawa przez Facebook:: „Z jednej strony (przyznaje sobie (Facebook-J.R.N.) prawo do cenzurowania treści, które są w Polsce najzupełniej legalne. Na przykład, jak twierdzi sam Facebook, powodem cenzurowania plakatów Marszu Niepodległości było umieszczenie na nich znaku Falangi. Znak Falangi jest znakiem zarejestrowanym sądownie i nie wolno umieszczać go na jakiejś liście liście znaków zakazanych, tak jak to zrobił Facebook. Z drugiej strony mamy w Polsce prawo chroniące przed obrażaniem uczuć religijnych, a Facebook – co wielokrotnie wskazywano – chroni strony służące obrażaniu uczuć religijnych, twierdząc, że są one zgodne ze standardami społeczności Facebooka”.


Niegodziwe praktyki cenzorskie Facebooka wobec poszczególnych osób


Facebook od dawna stosuje praktyki cenzorskie nie tylko wobec narodowców. Kilka dni temu w TVP Info poinformowano jak Facebook zaangażował się w obronie KOD-u. Facebook wyłączył stronę emerytowanego oficera Agencji Wywiadu Piotra Wrońskiego, który przeszedł weryfikacje i służył najpierw w UOP, a potem w Agencji Wywiadu i otwarcie demaskować różnych esbeków i sowieckich agentów. Szefom Facebooka nie spodobało się to, że Wroński napisał, iż jednym z liderów warszawskiego KOD jest Tadeusz Korablin, były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych. Juz po kilku godzinach Wrońskiemu wyłączono stronę. Sam miałem przykre doświadczenie z Facebookiem około rok temu. Jeden z liderów Klubu Gazety Polskiej namówił mnie do umieszczenia konta na Facebooku. Nie minęło pół dnia jak konto zniknęło. Parę miesięcy później mój syn spróbował umieścić moje konto na Facebooku. „Za karę” usunięto również jego konto. Jak widać amerykańsko-żydowskiemu Facebookowi nie podobało się to, że przez lata w sposób udokumentowany obiektywnie krytykowałem przejawy żydowskiego antypolonizmu, w tym takich polakożerców jak Leon Uris czy Jan Tomasz Gross. Jak z tego wynika Facebook ma swoją czarną listę „niepoprawnych politycznie” autorów, w których uderza. Czy takie praktyki dyskryminacyjne nie powinny być karane, a Facebook nie powinien zapłacić za nie słone grzywny. Dla mnie jest oburzające, że jakieś niedouczone pętaki z Facebooka bezczelnie blokują moje kontro, nie bacząc na cały mój dorobek naukowy. Podobnie jak robią to w przypadku licznych polskich posłów.


Szefowie Facebooka nie blokują pronazistowskich treści w Niemczech. Blokują za to polskie wezwania do Marszu Niepodległości

Przed kilku dniami w TV Info informowano: „Sprawdziliśmy, czy w innych krajach Facebook też masowo zamyka strony organizacji narodowych i nacjonalistycznych. W Niemczech bez większych problemów działa fanpage Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), która nawołuje m.in. do rewizji granic z Polską, czy docenienia osiągnięć III Rzeszy. Podobnie jest na Ukrainie. Na Facebooku działa strona nacjonalistycznej organizacji UNA — UNSO.

– To radykalna organizacja występująca przeciwko mniejszościom czy Unii Europejskiej – mówi Marek Sierant, ekspert do spraw Ukrainy.
Podobnie jest w Rosji, gdzie na Facebooku działa strona skrajnie nacjonalistycznego Bractwa Słowiańskiego. W Holandii swój fanpage prowadzi nacjonalistyczny Voorpost. Podobnie jest w Bułgarii czy Chorwacji. W tym pierwszym kraju na Facebooku aktywny jest Bułgarski Ruch Narodowy, w drugim Chorwacka Partia Czystych Praw. Portal nie zamyka też strony Serbskiej Partii Radykalnej”. Jak z tego widać „mądrym inaczej” panom z Facebooku nie przeszkadzają niemieckie roszczenia rewizjonistyczne wobec Polski, czy wychwalanie nazistowskiej III Rzeszy. Przeszkadzają im wezwania do polskiego Marszu Niepodległości. Jak widać uważają Polaków za naród, z którym mogą sobie na wszystko pozwolić. Czas z tym skończyć!


Co zrobić z Facebookiem?

Pod naciskiem fali protestów Facebook przywrócił strony z Marszem Niepodległości, ale to nie zamyka sprawy. Blokowanie informacji o Marszu Niepodległości przez paru niezbyt rozwiniętych umysłowo lewaków z Facebooka warto zapamiętać i wyciągnąć z tego wnioski. Musi się położyć kres narzucaniu w Polsce wyłącznie amerykańskiego lub żydowskiego punktu widzenia w Facebooku poprzez ograniczanie wolności Internetu. Czas położyć kres dowolności samowolnych praktyk dyskryminacyjnych, stosowanych dotąd przez Facebook. Polskie państwo musi bronić praw wolnościowych swoich obywateli! Aby zapobiec stosowaniu w przyszłości arbitralnych decyzji szefów Facebooka wobec klientów w Polsce proponuję podjęcie następujących kroków przez polskie władze:
Należy postawić kierownictwu Facebooka ultimatum, uzależniające możliwość dalszego działania koncernu Facebooka w Polsce od specjalnego porozumienia z polskimi władzami. Szefowie Facebooka musieliby zaakceptować działania specjalnego pełnomocnika polskich władz ds. Facebooka. Pełnomocnik ten oceniałby słuszność każdego posunięcia szefów Facebooka, ograniczającego wolność korzystania z niego przez poszczególnych Polaków czy grupy Polaków.! Za arbitralne łamanie zasad poprzez bezpodstawne cenzurowanie jakiegokolwiek tekstu powinni płacić surową grzywnę!
Polskie władze powinny zacząć przygotowywanie materialnej bazy dla stworzenia niezależnego polskiego Facebooka. Parę osób już wystąpiło w prasie z podobna propozycją .Red. Łukasz Warzecha napisał w „SuperExpressie” z 4 listopada 2016 r. w cytowanym już wyżej tekście „Zwykłe lewactwo Facebooka”: „Marzy mi się, żeby oczywisty lewacki przechył FB wykorzystał innowator, który zaproponuje przestrzeń w sieci – ani lewicową, ani prawicową, ale po prostu pozbawiona cenzury politycznej. Jest miejsce i sposobność. Można zarobić”. Z kolei prezes Instytutu nowych Mediów Eryk Mistewicz napisał: „Spory o Facebook lepiej uświadamiają nam, że to nie jest nasza przestrzeń -wspólna, ani tym bardziej prywatna. Nasze konto, profil czy fanpage wcale nie należy do nas. Nasze treści w każdej chwili mogą przestać być przekazywane dalej., a z dnia na dzień możemy zostać wykasowani (Zatem, gdy tylko możemy, budujmy własne media i własne przestrzenie”.(Podkr.-J.R.N.)(Por. E.Mistewicz: Na Facebooku jesteśmy jedynie towarem., „Rzeczpospolita” 3 listopada 2016 r.)
238) Dlaczego władze PiS-u nie poparły sobotniego protestu narodowców przeciw cenzurze na Facebooku , ani nie zorganizowały własnego protestu w tej tak ważnej sprawie? Uczestniczyłem w sobotniej manifestacji przeciwko cenzurze Facebooka, z udziałem głównie narodowców i organizacji Kukiz 15., i nawet przemawiałem na niej. Nie mogę zrozumieć jednak faktu, że PiS ani nie wsparł tej tak potrzebnej manifestacji, ani nie zorganizował własnej manifestacji w tej sprawie. Czy PiS-owi nie zależy na obronie wolności słowa. A może robi to z chronicznego lenistwa, które tak długo kazało mu biernie patrzeć na manifestacje hołoty z KOD- czy rozszalałych feministek, zamiast zorganizować w odpowiedzi własne o wiele liczniejsze kontrmanifestacje? I kolejne pytanie, dlaczego kierowana przez nie wiadomo czemu popartego przez PiS lizusa J. Kurskiego TVP nie zamieściła w sobotę 5 listopada 2016 r. żadnej informacji o proteście przed siedziba Facebooka .Informował o tym nawet Polsat, a główne Wiadomości nabrały wody w usta w tej sprawie. Czy tak ma wyglądać Dobra Zmiana w telewizji publicznej?

Autor: Jerzy Robert Nowak o 14:35:00


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 07 lis 2016, 10:43 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
aja bym "olała" te wszystkie "fejsy" i im podobne po co nabijać kasę komuś,kto szydzi z nas ?
nigdy i nikt nie namówił mnie na tego typu "zabawki" a przecież zaczynało się chyba od "naszej klasy"
pozdrowienia z dróg i ścieżek :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 17 lis 2016, 09:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_tech ... p942254643

Google, Facebook i Tweeter będą blokować tzw. "fałszywe" serwisy informacyjne w swoim systemie reklamowym.
PrisonPlanet.pl Polska 2016-11-16

Obrazek

Po oddaniu kontroli nad internetem pod jurysdykcje ONZ i wygranej Donalda Trumpa w wyborach globalistyczny establishment jest w panice i już wdraża globalną cenzurę informacji w sieci.

Jak podała gazeta London Independent “Alfabet Inc., firmy Google stara się zmienić swoją politykę, by zapobiec używania swojego systemu reklamowego AdSense, przez fałszywe strony informacyjne, firma przekazała Reuterowi w poniedziałek.

"Idąc dalej, będziemy ograniczać wyświetlanie reklam na stronach, które błędnie przedstawiają, przeinaczają lub zatajają informacje o wydawcy, treści wydawcy, czy głównego celu usługi internetowej," rzecznik Google powiedział agencji prasowej. "Rzecznik potwierdził, iż ta zasada obejmuje fałszywe witryny z wiadomościami. Google już zapobiega temu by jego program AdSense wykorzystywany był przez witryny, które promują brutalne filmy i zdjęcia, pornografię i mowę nienawiści."

Decyzja została podjęta po tym jak Google, Facebook i Twitter nadal borykają się z dochodzeniem wokół tego jaką rolę odegrali w wyborach prezydenckich w USA. Krytycy twierdzą, że fałszywe informacje promowane przez prezydenta-elekta Donalda Trumpa mogły mu pomóc w trakcie jego kampanii.

Firma jednak nie powiedziała, czy będzie pracować nad oceną dokładność fałszywych artykułów prasowych lub ograniczyć w jaki sposób będą one wyświetlane w wynikach wyszukiwań."

Podobną politykę wdraża gigant internetowy Facebook. Rzecznik Facebooka powiedział, że wyraźnie zakaże witryn, które redystrybują fałszywe wiadomości z pomocą Facebook Audience Network, twierdząc, że mieści się to w kategorii mylących, nielegalnych lub oszukańczych stron, które są już blokowane. Sieć Audience Network umieszcza reklamy na innych stronach internetowych oraz mobilnych aplikacjach.

Są to kolejne kroki po czerwcowym wdrożeniu przez te same firmy jak również Microsoftu, cenzurowania tzw "mowy nienawiści", która wymierzona była przeciwko instytucji Unii Europejskiej. Program ten, jak pisaliśmy, jest tym bardziej niebezpieczny, ponieważ nie zawiera w sobie żadnych ograniczeń co do cenzury a wiele z organizacji działających w radach cenzorskich działa w duchu polityki europejskiej wspierając dla przykładu islamską masową migrację czy programy feministyczne.

Program wdrażania cenzury został opisany rok temu przez pioniera Internetu Matta Drudge, który powiedział w październiku ubiegłego roku Infowars, że prawa autorskie zakazujące stronom linkowanie do newsów były już dyskutowane, i że w następnym roku rozpocznie się rządowy program cenzurowania niezależnych mediów. Widzimy więc obecnie silnie koordynowany program cenzurowania wdrażany przez gigantów internetu zmierzający w kierunku budowy tzw. Internetu 2.

https://www.youtube.com/watch?v=qjvWkBr ... r_embedded


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 05 sty 2017, 09:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/faceb ... nas-wiedza

Facebook to poważne zagrożenie dla narodów i każde państwo dbające o naród winno zakazać działalności tego portalu na swoim terytorium.

Kopia artykułu:

Facebook …. nie uwierzysz, co oni o nas wiedzą !!!
autor: Fin2 (2017-01-04 11:04)

Obrazek
Źródło: Internet


Do napisania tego artykułu skłoniły mnie dwie rzeczy – pewne zdarzenie z życia prywatnego i wiedza którą dzięki temu zgromadziłem. Chcę się z Państwem podzielić tą wiedzą
i pozostawić temat do samodzielnej oceny.

Facebook …. Kto z czytających nie ma konta na tym portalu? Można powiedzieć, “nie jesteś na facebooku – nie istniejesz”. Jednak czy facebook to tylko okno na świat? A może po prostu to maszyna do gromadzenia informacji o nas ???

Facebook jest przemyślanym narzędziem, które generuje od jakiegoś czasu potężne dochody. W 2015 roku udało im się zarobić 18 miliardów dolarów. Skąd biorą się takie zyski? Z reklam, sprzedawaniu danych big data i z gier, bez których niejeden z czytających nie wyobraża sobie porannej kawy! Reklama…. to właśnie mnie zaintrygowało, ale o tym w końcowej części tego artykułu gdzie przedstawię Państwu alternatywę dla Facebooka.
A teraz kilka ciekawostek:
- Co wie o Tobie Facebook -
1. Lokalizacja
2. Wiek
3. Pokolenie
4. Płeć
5. Język
6. Wykształcenie
7. Rodzaj wykształcenia
8. Szkoła
9. Pochodzenie etniczne
10. Przychód, wartość netto dochodu
11. Typ posiadanego mieszkania/domu
12. Wartość domu
13. Wielkość posiadłości
14. Liczba metrów kwadratowych twojej posiadłości mieszkalnej
15. Rok, w którym twój dom został zbudowany
16. Układ mieszkania/domu
17. Użytkownicy, którzy mają jakąś rocznicę w ciągu 30 dni
18. Użytkownicy, którzy znajdują się z dala od swojej rodziny
19. Użytkownicy, którzy w znajomych mają kogoś, kto ma jakąś rocznicę, oświadczył się lub ma rocznicę zawarcia związku małżeńskiego, ma wkrótce urodziny, lub niedawno się przeprowadził
20. Użytkownicy ze związkami na odległość
21. Użytkownicy w nowych związkach
22. Użytkownicy, którzy rozpoczęli nową pracę
23. Użytkownicy, którzy niedawno się zaręczyli
24. Użytkownicy, którzy niedawno zawarli związek małżeński
25. Użytkownicy, którzy niedawno się przeprowadzili
26. Użytkownicy, którzy wkrótce mają urodziny
27. Rodzice
28. Rodzice oczekujący na potomstwo
29. Matki, w podziale na różne typy
30. Użytkownicy, którzy angażują się w politykę
31. Konserwatyści i liberałowie
32. Status związku
33. Twój pracodawca
34. Branża, w której pracujesz
35. Zajmowane stanowisko
36. Rodzaj biura, w którym pracujesz
37. Zainteresowania
38. Użytkownicy, którzy posiadają motocykle
39. Użytkownicy, którzy planują kupić samochód
40. Użytkownicy, którzy niedawno kupili jakąś część samochodową
41. Użytkownicy, którzy potrzebują usług samochodowych
42. Rodzaj i marka samochodu, który posiadasz
43. Rok produkcji twojego samochodu
44. Wiek samochodu
45. Ilość pieniędzy, jaką użytkownik planuje wydać na następny samochód
46. Gdzie użytkownik planuje kupić samochód
47. Ilu pracowników ma firma, w której pracujesz
48. Użytkownicy z własnymi małymi biznesami
49. Użytkownicy, którzy pracują w zarządach
50. Użytkownicy, którzy działają charytatywnie
51. System operacyjny komputera
52. Użytkownicy, którzy posiadają konsolę do gier
53. Użytkownicy, którzy tworzą Wydarzenia na Facebooku
54. Użytkownicy, którzy korzystali z Płatności Facebooka
55. Użytkownicy, którzy grają w gry planszowe
56. Użytkownicy, którzy korzystają z Płatności Facebooka ponad przeciętnie
57. Użytkownicy, którzy są administratorami Stron na Facebooku
58. Użytkownicy, którzy niedawno wrzucali zdjęcia na Facebooka
59. Przeglądarka internetowa
60. Klient poczty e-mail
61. Miłośnicy nowych technologii
62. Ekspaci
63. Użytkownicy, którzy pracują w bankach i instytucjach finansowych
64. Użytkownicy, którzy inwestują (w podziale na rodzaj inwestycji)
65. Liczba linii kredytowych
66. Użytkownicy, którzy mają aktywne karty kredytowe
67. Rodzaj karty kredytowej
68. Użytkownicy, którzy korzystają z kart debetowych
69. Użytkownicy, którzy mają zaległe zadłużenie na karcie kredytowej
70. Użytkownicy, którzy słuchają radia
71. Użytkownicy, którzy lubią programy telewizyjne
72. Użytkownicy, którzy mają telefony komórkowe (w podziale na marki)
73. Rodzaj połączenia internetowego
74. Użytkownicy, którzy niedawno kupili smartfona lub tablet
75. Użytkownicy, którzy łączą się z internetem za pośrednictwem telefonu lub tabletu
76. Użytkownicy, którzy korzystają z kuponów
77. Rodzaj ubrań, jakie kupują użytkownicy
78. Okres w roku, w którym dokonuje się najwięcej zakupów
79. Użytkownicy, którzy kupują dużo piwa, wina, wódek
80. Użytkownicy, którzy kupują w sklepach spożywczych
81. Użytkownicy, którzy kupują produkty z kategorii beauty
82. Użytkownicy, którzy kupują leki na alergie, przeziębienia, ból
83. Użytkownicy, którzy wydają więcej niż standardowo na wyposażenie wnętrz
84. Użytkownicy, którzy kupują produkty dla zwierząt
85. Użytkownicy, którzy często robią wydatki na dom
86. Użytkownicy, którzy kupują dużo online
87. Rodzaje restauracji, z jakich korzystają użytkownicy
88. Rodzaje sklepów, w jakich robią zakupy
89. Użytkownicy, którzy są skłonni kupować online ubezpieczenia, karty kredytowe, itd.
90. Długość życia w danym miejscu
91. Użytkownicy, którzy planują przeprowadzkę
92. Użytkownicy, którzy interesują się oglądaniem sportu
93. Użytkownicy, którzy często podróżują, lub pracują dla przyjemności
94. Użytkownicy, którzy podróżują miejskim transportem do pracy
95. Rodzaj wakacji, na jakie użytkownicy jeżdżą
96. Użytkownicy, którzy niedawno wrócili z podróży
97. Użytkownicy, którzy używali aplikacji podróżniczych
98. Użytkownicy, którzy udostępniali nieruchomość innym na wakacje.
Na podstawie tych wszystkich informacji można stworzyć kompletny profil człowieka. Będzie on tak szczegółowy, jak żaden inny zbiór informacji o konkretnej osobie, bo oparty nie na deklaracjach, lecz faktycznych informacjach i czynnościach wykonywanych przez użytkowników Facebooka.
- Jak możesz stać się ofiarą Facebooka ?
Facebook to olbrzymie narzędzie w rękach wierzycieli. Dłużnicy powinni uważać na publikowanie zdjęć, na których urządzają sobie grilla przed nowym domem czy oglądają mecz na olbrzymim telewizorze, jeśli nie chcą oddać ich komornikowi. Pożyczkodawcy używają Facebooka do sprawdzenia wiarygodności kredytowej pożyczkobiorcy i na podstawie informacji zawartych na profilu podejmują pozytywną, bądź negatywną decyzję.
- Firmy ubezpieczeniowe sprawdzają na Facebooku zasadność naszych zwolnień lekarskich -
Na całym świecie głośno było o sprawie pewnej pracownicy kanadyjskiego oddziału IBM, u której zdiagnozowano głęboką depresję i w związku z chorobą przyznano płatny urlop zdrowotny. Uśmiechnięte zdjęcia z wakacji zdemaskowały jednak
jej prawdziwy stan ducha. Ubezpieczyciel stwierdził, że zdjęcia z wakacji świadczą
o gotowości powrotu do pracy.
- Kolejne zagrożenie płynące z nierozsądnego używania Facebooka to wykorzystywanie informacji tam zawartych w... sprawach rozwodowych -
Prawnicy prowadzący sprawy rozwodowe poszukują na Facebooku dowodów zaniedbań, oszustw czy niewierności ze strony współmałżonka. Badania, które przytacza Newsweek, wskazują, że Facebook pojawia się w jednej na pięć spraw rozwodowych.
Portal Mashable.com, jedna z najpopularniejszych stron zajmujących się tematykąsocial media, przedstawiła historię kobiety, która straciła prawa do opieki nad dziećmi, gdy jej eksmąż udowodnił, że zamiast spędzać czas dziećmi zajmuje się pielęgnowaniem swoich grządek w bijącej rekordy popularności aplikacji Farmville.
- Facebook może doprowadzić do depresji -
Badania przeprowadzone przez nowojorski Stony Brook University dowodzą, że nastolatki spędzające znaczną część swojego czasu na "rozmowy o życiu" z przyjaciółmi, częściej popadają w przygnębienie.
Choć przytoczone przez Newsweek badania nie dotyczą bezpośrednio Facebooka, naukowcy wskazali, że portale społecznościowe ułatwiają kontakt z przyjaciółmi,
a tym samym przeprowadzanie niezdrowych dyskusji.
- Facebook może także pokrzyżować długo planowany gejowski "coming out" i ujawnić rodzinie szokujące informacje na temat naszej orientacji seksualnej -
Nawet jeśli sami jesteśmy ostrożni, trudno zapanować nad tym, na jakich zdjęciach zostaniemy oznaczeni przez znajomych i co napiszą oni na naszej tablicy.
Studenci z Massachusetts Institute of Technology opracowali bardziej wyszukany sposób na sprawdzenie orientacji seksualnej użytkowników Facebooka. Przygotowany przez nich algorytm skutecznie wskazuje homoseksualnych użytkowników, dzięki analizie orientacji seksualnej ich znajomych.
- Facebook jest wykorzystywany przez różnej maści prześladowców -
Oczywiście przed erą portali społecznościowych dręczyciele znajdywali inne sposoby na wyładowywanie swojej agresji i frustracji na ofiarach, jednak nie ulega wątpliwości, że Facebook ułatwił im zadanie. Teraz mogą bez większego wysiłku śledzić ruchy swoich ofiar, nawet jeśli próbują one zerwać wszelkie kontakty
z gnębicielem.
Jedna, wyjątkowo szokująca historia, dotyczy kobiety, która będąc w separacji zmieniła status swojego związku nawolna. Tak rozwścieczyło to jej męża, że włamał się do jej domu i ją zasztyletował.
-Możesz stać się ofiarą kradzieży -
Wiele osób nieświadomie prowokuje! Przykład? Duża część osób nie zastanawia się kompletnie nad tym, jakie ograniczenia prywatności stosuje w związku
z podawanymi przez siebie informacjami.Prowadzi to do takich sytuacji, w których osoby trzecie, kompletnie niezwiązane z konkretnym człowiekiem, są w stanie uzyskać szereg danych, które umożliwiają podszycie się pod daną osobę,włamanie się na jej konta bankowe, a także okradzenie jej domu czy mieszkania.
Cztery lata temu uwagę na ten problem zwróciła belgijska Federacja Sektora Finansowego (Febelfin), która w swojej kampanii w sieci wskazała między innymi
na łatwość zdobycia informacji z serwisu takiego, jak Facebook.
- To nie koniec zagrożeń, jakie niesie ze sobą Facebook. Portal ten jest uważnie studiowany przez pracodawców -
Brak świadomości o tym może kosztować nas utratę pracy lub negatywne rozpatrzenie naszej aplikacji.
Ankieta przeprowadzona w Wielkiej Brytanii wykazała, że połowa badanych firm odrzuciła kandydata na posadę z powodu nieeleganckich rzeczy, które pojawiły się na jego facebookowym profilu. W USA 20 proc. pracodawców przyznaje się do przeglądania profili osób starających się o pracę, a kolejne 9 proc. planuje wkrótce uruchomić takie procedury.
- Facebook uruchomił usługę umożliwiającą firmom wykorzystanie danych użytkowników -
Michael Lazerow, prezes firmy Buddy Media, zajmującej się organizowaniem kampanii reklamowych na Facebooku, powiedział, że cokolwiek dającego markom możliwość wykorzystania prawdziwych słów konsumentów, jest świetnym narzędziem. Dodał także, iż spoglądając na historię marketingu, zdobycie tego typu treści było wyjątkowo trudne. Według Lazerowa jest to dobry krok największego
na świecie serwisu społecznościowego, gdyż pozwala firmom inwestującym
w marketing w środowisku Facebooka osiągnąć jeszcze lepsze rezultaty, czyniąc kampanie głośniejszymi, bardziej rozpoznawanymi i bliższymi użytkownikom.
Nowe narzędzie również zostanie udostępnione jako samoobsługowe w najbliższym czasie. Na obecną chwilę z nowej funkcji korzystają jedynie giganci, którzy indywidualnie nawiązywali współpracę w tym zakresie z Facebookiem.
Użytkownicy serwisu Slashdot spodziewają się, iż wielu użytkowników Facebooka, użycie ich zdjęć prywatnych nie dość, że nie odczyta tego jako nadużycia, to będą jeszcze zadowoleni, iż właśnie ich twarz pojawiła się w reklamie.
Myślisz, że Facebook nie ma twojego numeru bo podałeś adres mailowy przy rejestracji zamiast numeru telefonu – mylisz się ! Facebook jest w stanie pobrać z WhatsAppa nie tylko numery telefonów, które użytkownicy wykorzystali (oraz co istotne, zweryfikowali przepisując kod wysłany do nich SMS-em) do rejestracji, ale też informacje o tym, kiedy miało miejsce ostatnie logowanie.

- Facebook nie kłamie – on nie mówi całej prawdy -
Facebook wykiwał nie tylko użytkowników WhatsAppa - komisja Europejska też czuje się wprowadzona w błąd. Wiele osób wyraziło pogląd, że Facebook i WhatsApp zwyczajnie oszukały użytkowników. Do krytyki dołączyły się organy ochrony danych z UE. Ich zdaniem WhatsApp nie był całkowicie szczery z użytkownikami i nawet jeśli postanowił oddać ich dane Facebookowi to powinien dostarczyć więcej możliwości wyrażenia sprzeciwu. Jeśli jesteś użytkownikiem Instagramu bądź której z poniższych firm – Twoje dane i tak posiada Facebook.
Firmy należące do Facebooka:
Facebook Payments Inc. (https://www.facebook.com/payments_terms/privacy)
Atlas (http://atlassolutions.com/privacy-policy)
Instagram LLC (http://instagram.com/about/legal/privacy/)
Onavo (http://www.onavo.com/privacy_policy)
Parse (https://parse.com/about/privacy)
Moves (http://moves-app.com/privacy)
Oculus (http://www.oculus.com/privacy/)
LiveRail (http://www.liverail.com/privacy-policy/)
WhatsApp Inc. (http://www.whatsapp.com/legal/#Privacy)
Masquerade (https://www.facebook.com/msqrd/privacy)
- Co zrobić aby nie stać się ofiarą Facebooka -
Świadomie umieszczaj zdjęcia i dane na swoim profilu. Oprócz oczywistego utajniania prywatnych danych kontaktowych należy także zwracać uwagę na to gdzie się fotografujemy. Dzięki aplikacjom takim jak Google Maps i funkcjonujący w jej obrębie Street View, wystarczy zaledwie kilka chwil aby zidentyfikować miejsca, w których potencjalna ofiara najczęściej przebywa! Przed korzystaniem z Facebooka wyloguj się z innych portali. Facebook zbiera informacje nie tylko z samego konta faceboook z którego korzystamy. Zgodnie z polityką firmy j
- Informacje zamieszczane na facebooku są często manipulowane według lewicowego klucza -
Czytając kolejny artykuł czy to o sytuacji w Polsce czy zagranicą, należy brać pod uwagę cel, jaki ma osiągnąć dany artykuł i jego źródło. Niestety mało kto pochyla się na wiarygodnością artykułów na facebooku - szczególnie gdy poruszane tematy wywołują emocje i są bezpośrednio po wydarzeniach. Takie sytuacje wykorzystują od lat służby. Nie tylko do destabilizacji lecz także w celu zmiany opinii co do pewnych wydarzeń.
Należy o tym pamiętać, szczególnie jeśli mamy świadomość, że w intrenecie nic nie ginie a szczególnie na takim portalu jak facebook. W związku z powyższym warto zastanowić się nad kolejnym komentarzem wydarzeń, które w przyszłości mogą nam zaszkodzić.
- Facebook zdradzi twoje słabości -
Dawniej cyberprzestępcy próbowali przebić się przez mur zabezpieczeń, które firma stawiała na styku swoich systemów i świata zewnętrznego. Szukali w nich luk, przez które mogli przejść. Dziś nie muszą tych zabezpieczeń łamać, omijają je i atakują od innej strony - człowieka, czyli pracownika firmy. Wszystkie ataki zaczynają się od rekonesansu. Portale społecznościowe, takie jak Facebook, LinkedIn, GoldenLine czy Twitter, to kopalnie wiedzy dla pentesterów i cyberprzestępców. - Jednym z działań jest wyszukiwanie publicznie dostępnych informacji o firmie bez konieczności wchodzenia w interakcję z jej pracownikami. Miejmy wiec baczenie na to piszemy i zamieszczamy o swoim miejscu pracy i zajmowanym stanowisku aby nie paść ofiarą ataku.
- Jaką mamy alternatywę dla Facebooka ?
Jeśli uświadomimy sobie fakt czerpania ogromnych korzyści z codziennych naszych czynności na profilu facebooka, dodamy do tego fakt narażania się napermanentną inwigilację i sprzedaż naszych danych firmom… pozostaje nam tylko jedno wyjście – uciec z facebooka …. Ale gdzie ?
Na pewno tam gdzie:
- nie będzie przypadkowych znajomych, którzy potencjalnie mogą się podszywać,
- nasze dane będą stosownie zabezpieczone,
- i gdzie będzie można komunikować się ze znajomymi.
Sporo czasu poświeciłem na poszukiwanie alternatywy i znalazłem miejsce które daje użytkownikowi kilka wyjątkowych możliwości gwarantując jednocześnie poufność naszych danych.
Na portalu tym:
- dane są szyfrowane i zabezpieczane (między innymi poprzez Google Authenticator)
- rejestracja jest darmowa,
- za korzystanie z portalu otrzymujemy profity w postaci naliczania realnych kwot
za aktywność.(Dodatkowo platforma ta daje możliwość zarabiania z kilku źródeł),
- wyszukiwarki nie podają linków do naszego profilu po wpisaniu danych
personalnych w google – co zapobiega inwigilacji,
- a zaproszenie znajomych wymaga jedynie wysłania linku referencyjnego.
Jak zawsze decyzja należy do Państwa. Jednakże, warto zapoznać się z poniższą alternatywą facebooka aby chociażby - dać sobie możliwość wyboru.

Link: https://ftultra.futurenet.club

Jeśli macie Państwo jeszce inne informacje uaktualiające temat czekam na komentarze.

Materiały źródłowe:
https://www.theguardian.com/technology/ ... privacy-us
http://www.spidersweb.pl/2016/08/facebo ... lacja.html
http://m.life.forbes.pl/artykuly/sekcje ... iem,5518,1
http://tech.money.pl/it-i-telekomunikac ... 73398.html
http://osnews.pl/facebook-umozliwi-wyko ... reklamach/
https://blog.getresponse.pl/15-sposobow ... gowej.html
http://www.spidersweb.pl/2016/08/whatsa ... fonow.html
http://di.com.pl/facebook-wykiwal-nie-t ... blad-56149
http://natemat.pl/182949,tajemnice-face ... no%C5%9Bci
http://natemat.pl/182949,tajemnice-face ... dark-posts
http://serwisy.gazetaprawna.pl/nowe-tec ... zieni.html
http://m.wyborcza.biz/biznes/1,106501,1 ... rects=true


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 14 sty 2017, 09:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/wiadomosci/swiat/art ... wsami.html

Pejsbuk nie przepuści żadnej informacji niewygodnej dla żydomasonerii.

Kopia artykułu:

Facebook walczy z fałszywymi newsami
12.01.2017 19:11, aktualizacja 12.01.2017 19:19

Serwis społecznościowy Facebook chce umożliwić swoim użytkownikom zgłaszanie wiadomości, które uważają za fałszywe (tzw. fake news) i zapowiada powołanie zespołu, który będzie badał prawdziwość tych informacji.

"Rozpoczęliśmy w USA program pilotażowy, który, mamy nadzieję, pomoże nam w znalezieniu sposobu, żeby skutecznie walczyć z pojawiającymi się na naszym portalu oszukańczymi publikacjami. Dajemy internautom możliwość bezpośredniego zgłaszania, za pośrednictwem naszej platformy, wiadomości czy artykułów, co do których istnieje podejrzenie, że nie są prawdziwe. Zgłoszone treści będziemy przekazywać naszym pracownikom specjalizującym się w weryfikowaniu informacji, czyli tzw. fact checking, w celu zbadania wiarygodności wiadomości. Jeśli będą zastrzeżenia co do ich prawdziwości, treści te zostaną oznaczone na Facebooku jako sporne. Będzie to sygnał dla naszych użytkowników, że jest to materiał, który budzi wątpliwości" - mówi Thomas Myrup Kristensen, dyrektor generalny Facebooka ds. unijnych i szef brukselskiej siedziby portalu.

Kristensen zastrzega, że to wciąż jeszcze program pilotażowy, coś "nad czym Facebook aktualnie pracuje". I zaznacza, że procedury wymagają szczególnej ostrożności, bo "wiadomości, które dla jednej osoby są fałszywe, dla drugiej mogą być prawdziwe, szczególnie w sytuacji sporów politycznych".

Fake news, czyli zmanipulowane informacje, które rozprzestrzeniają się głównie w internecie i za pomocą mediów społecznościowych, to ostatnio gorący temat. Tym bardziej, że w ostatnim czasie pojawiły się liczne doniesienia o wpływie fałszywych wiadomości, rozpowszechnianych przez rosyjskich hakerów, na wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych i rezultat brytyjskiego referendum w sprawie Brexitu. Eksperci mówią już nawet o cybernetycznym zagrożeniu dla demokracji i ostrzegają, że fake news mogą wpłynąć również na przebieg wrześniowych wyborów parlamentarnych w Niemczech.

Może właśnie dlatego także Komisja Europejska zapowiada, że zajmie się problemem. "Komisja opłaci badania m.in. nad zjawiskiem fake news. Obywatele UE muszą mieć świadomość tego, że nie wszystkie wiadomości, które do nich trafiają, są transparentne. Tym bardziej że fałszywe doniesienia medialne bardzo łatwo wzmacniają np. uprzedzenia. Internet powinien pozostać przestrzenią dla wolności słowa, ale nie można nikogo krzywdzić" - mówi Daniel Braun, zastępca szefa gabinetu komisarz UE ds. sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Very Jourovej.

Braun przyznaje, że dopiero po otrzymaniu wyników badań Komisja zadecyduje, jakie podjąć kroki, i że mogłyby to być np. "rozwiązania prawne lub powołanie stanowiska ombudsmana".

KE walczy już m.in. z mową nienawiści w sieci. Z jej inicjatywy w maju 2016 roku firmy z branży IT przyjęły tzw. kodeks postępowania zobowiązujący je m.in. to reagowania w ciągu 24 godzin na wpisy nawołujące do nienawiści.

Szef belgijskiego Facebooka przyznaje, że media społecznościowe borykają się z dylematem, jak utrzymać równowagę pomiędzy wolnością słowa a koniecznością blokowania nieodpowiednich treści, co może prowadzić do oskarżeń o cenzurę. Tak było w przypadku słynnego zdjęcia wojennego, przedstawiającego poparzoną napalmem wietnamską dziewczynkę. Facebook zablokował fotografię jako przedstawiającą nagie dziecko, a użytkownicy publikujący zdjęcie otrzymali ostrzeżenie, że zostaną na stałe usunięci z portalu. Poza tym Facebook jest często krytykowany za zbyt surowe podejście do nagości.

"Facebook zablokował prowadzoną przeze mnie kampanię dotyczącą raka piersi, za promowanie +nagości+. Słyszałam też o tym, że systematycznie blokowana jest strona prowadzona przez matki i dotycząca karmienia piersią" - oburza się Jillian C. York, współzałożycielka organizacji Onlinecensorship.org, która walczy z cenzurą w mediach społecznościowych.

"Oczywiście popełniamy też błędy, do których się przyznajemy. Tak było w przypadku zdjęcia wojennego z Wietnamu, zdjęliśmy obostrzenia i dzisiaj można je publikować. Facebook nie ma też nic przeciwko karmiącym matkom. Należy jednak pamiętać, że Facebook to ogromna, międzynarodowa społeczność. Chcemy wolności słowa, ale czasem musimy stawiać granice i moderować treści" - tłumaczy Thomas Myrup Kristensen.

PAP / kw


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 08 lut 2017, 09:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/media ... wo-2017-02

Media społecznościowe pod kontrolą NWO
OPUBLIKOWANO LUTY 7, 2017PRZEZ A303W DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE

Dla politycznych macherów, śniących o budowie Nowego Wspaniałego Świata, przy którym dawne projekty o nazwie CCCP czy Drittes Reich to żałosne, nieudane gnioty tworzone niewprawną ręką pierwszego, prymitywnego jeszcze, pokolenia lewakoidów, czyli dla całej tej rodzinki spod ciemnej gwiazdy, chcącej przekształcić nas w bydlęce stado rządzone kijem i strachem przed nim, ważnym etapem prowadzącym do tego celu było stworzenie bazy danych wszystkich mieszkańców Ziemi.
Problem w tym, że ludzie na całym świecie ani myślą powierzać informacje na swój temat jakimś podejrzanym osobnikom, nawet gdyby ci obiecywali za taką uprzejmość cuda na kiju. Prywatność, obok wolności, to największy skarb, z którym nikt nie chce rozstawać się dobrowolnie.


Krótka historia Wielkiej Rewolucji Fejsbukowej

18 stycznia 2011 r. Ben Bernanke – ekonomista, przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (2006–2014), stojący na czele Systemu Rezerwy Federalnej, potocznie zwanego Rezerwą Federalną, był w bardzo dobrym nastroju. Ogłosił właśnie, że Grupa Bilderberg, do której należał, oraz Rothschildowie i iluminaci, czyli doborowe towarzystwo tworzące NWO (Nowy Porządek Świata), świętuje niezwykły sukces Facebooka. Śmiejąc się z ludzkiej głupoty i sprytu cudownego dziecka, czyli Marka Zuckerberga, który stworzył Facebooka, powiedział: Ludzie nigdy nie pozwoliliby na dobrowolne skatalogowanie, ale pojawił się dzieciak Zuckerberg i nakłonił ich do tego. Ci idioci sami wpadli w pułapkę. Teraz mamy w swoich katalogach wszystkich, którzy się liczą. Ich miejsca pobytu, preferencje, przyjaciół, wszystko zapisane w jednym miejscu. Sam Zuckerberg również nie szczędził krytycznych ocen swoim bliźnim, którzy masowo zaczęli korzystać z jego pomysłu: To było takie łatwe, oszukać cały świat, że na myśl o tym chce mi się śmiać. […] Co to za banda frajerów!
Nicholas Carlson na stronie Business Insider przytacza fragment rozmowy, do której doszło na początku 2004 r. między Markiem Zuckerbergiem a jego nieznanym z imienia kolegą. Jest ona potwierdzeniem wysuwanych od dawna zarzutów o lekceważącym stosunku twórcy Facebooka do danych osobowych użytkowników mediów społecznościowych. Mark chwalił się w niej, że posiada dane ponad 4 tys. użytkowników, którzy po prostu mu je przysłali, po czym wyraził się bardzo dobitnie na temat ich roztropności. Facebook nie zakwestionował autentyczności tej rozmowy.
O tym, że portal społecznościowy wprowadził „nową jakość” w sferę polityki prywatności, pisał w 2010 r. Kurt Opsahl na stronie Electronic Frontiera Fundation, zajmującej się ochroną praw użytkowników „świata cyfrowego”. Jak zauważył, od momentu powstania pięć lat wcześniej, Facebook przeszedł istotną przemianę. Kiedy rozpoczynał działalność, stanowił prywatną sferę komunikacji dla ludzi, którzy dobrowolnie złożyli do niej akces. Wkrótce jednak przekształcił się w platformę, na której dane użytkowników stały się „domyślnie publiczne”. Dziś Facebook to miejsce, w którym twoje prywatne dane stają się informacjami publicznymi, którymi Facebook może się dzielić z witrynami partnerskimi oraz w celu wysyłania reklam. Strona, która zdobyła podstawową bazę użytkowników, oferując proste i skuteczne zasady kontroli danych osobowych, powinna wraz ze swym rozwojem udoskonalać system ochrony danych, powierzonych jej przez korzystających z portalu. Zamiast tego rozpoczął się powolny proces rozszczelniania systemu zabezpieczającego – coraz więcej informacji użytkowników przedostaje się na zewnątrz, przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości kontrolowania tego zjawiska przez zainteresowanych – kończy swoje rozważania Kurt Opsahl. Proces odtajniania danych, które powierzyli Facebookowi jego użytkownicy, przedstawiony został w formie bardzo czytelnego wykresu pod adresem: http://mattmckeon.com/facebook-privacy. Kto ciekaw, niech zerknie.
„The Wall Street” opublikował artykuł potwierdzający informacje, że umieszczane na Facebooku dane użytkowników były przekazywane kilkudziesięciu firmom reklamowym i zajmującym się śledzeniem aktywności użytkowników w internecie. Facebook zareagował deklaracją: (…) podjęliśmy natychmiastowe czynności, aby zablokować wszelkie działania, które naruszają warunki prywatności.
Wszystkie te wieści niepokoją osoby, które zaufały młodemu wynalazcy. W internecie furorę zrobił tekst zamieszczony przez Dana Yodera z Border Stylo na stronie Business Insider, zatytułowany 10 powodów, dla których należy usunąć swoje konto na Facebooku (10 reasons to delete your Facebook account).
Jak przypominają autorzy strony Advent of Deception, Facebook, którego założycielami, obok Marka Zuckerberga, byli jego współlokatorzy z akademika i koledzy studenci informatyki: Eduardo Saverin, Dustin Moskovitz i Chris Hughes, w maju 2011 r. w USA miał prawie 140 mln unikalnych użytkowników miesięcznie. Ponad połowa Amerykanów ma założone konta internetowe na Facebooku. Drugie miejsce po Amerykanach zajmują mieszkańcy Europy Zachodniej. W styczniu 2011 r. było ponad 600 mln użytkowników Facebooka. Dziś społeczność portalu wynosi ok. 1 mld osób. Imponująca baza danych zgromadzona w jednym miejscu!


NWO – CIA – DARPA

Sprzymierzeńcami budowniczych Nowego Porządku Świata, a może nawet ważnymi składowymi tego zespołu murarzy współczesnych budowli z czarnego snu i agresywnej propagandy są Centralna Agencja Wywiadowcza i Departament Obrony USA. Autorzy strony Advent of Deception twierdzą, że Facebook jest dotowany przez CIA i wykorzystywany przez tę wywiadownię w ramach Data Mining Project, czyli praktyki analizowania dużych baz danych, takich jakie posiadają chociażby portale społecznościowe, w celu generowania nowych informacji. Portal przypomina też, że Christ Huges był na liście gości zaproszonych na spotkanie Grupy Bilderberg w 2011 r. Na Facebooku promuje się dzieła, które przystają do wartości NWO: Jeśli jakaś strona, film, artykuł, książka lub dowolny element multimedialny odnosi sukces w mediach społecznościowych, można mieć pewność, że za tym sukcesem kryje się wpływ iluminatów lub rządu! – czytamy na Advent of Deception.
W 1958 r. Amerykanie utworzyli Agencję Zaawansowanych Projektów Badawczych w Zakresie Obronności (Defense Advanced Research Projects Agency – DARPA). Była to odpowiedź na wystrzelenie przez Sowietów na orbitę okołoziemską Sputnika 1. Amerykanie chcieli w ten sposób stworzyć instytucję badawczą, która pozwoli prześcignąć komunistów w tworzeniu nowych technologii. Zamiar w pełni się powiódł, a DARPA stała się bezpośrednio bądź pośrednio odpowiedzialna za rozwój niezliczonych innowacji technologicznych, które zmieniły życie milionów ludzi. Agencji zawdzięczamy takie wynalazki jak GPS czy ARPANET, będący prekursorem współczesnego internetu. Amerykańska agencja wojskowa nadal ma dużo pieniędzy, które może inwestować w badania i rozwój technologiczny. Na stronie listverse.com można znaleźć 10 aktualnych projektów DARPA, które wchodząc do powszechnego użytku, mogłyby zrewolucjonizować świat.
Ale DARPA nie wymyśla tych wszystkich cudów bezinteresownie, jedynie pro publico bono. Samo w sobie nie jest to oczywiście niczym zaskakującym, wszak naiwnością byłoby sądzić, że władze gotowe są inwestować miliardy, a może i biliony dolarów po to tylko, aby obywatel, dzięki GPS-owi, nie zgubił się w lesie albo mógł wysłać koledze z pracy fotkę swojego ulubionego żółwia i pochwalić się publicznie, że kupił mieszkanie na strzeżonym osiedlu. Problem w tym, że DARPA zaczyna wykorzystywać media społecznościowe, aby manipulować ich użytkownikami. Dwa miesiące temu Dave Hodgest na prowadzonej przez siebie stronie The Common Sense Show napisał wprost: DARPA używa technik kontroli umysłu w celu manipulowania mediami społecznościowymi.


Użytkownicy mediów społecznościowych jako króliki doświadczalne

Dwa lata temu „The Guardian” ujawnił, że Facebook dokonywał eksperymentów, mających sprawdzić skuteczność oddziaływania mediów społecznościowych na stan emocji użytkowników. Testom poddano prawie 700 tys. niczego nieświadomych osób. Celem eksperymentu, przeprowadzanego przez akademików z Cornell i Kalifornii, było wykazanie, że stany emocjonalne są zaraźliwe i mogą być przenoszone z jednej osoby na drugą bez udziału ich świadomości: (…) udowodnimy, że emocje mogą rozprzestrzeniać się jak choroby zakaźne bez konieczności wchodzenia ludzi we wzajemne bezpośrednie relacje. Naukowcy przeprowadzili odpowiednią selekcję zamieszczanych przez użytkowników Facebooka newsów w formie komentarzy, zdjęć, wideo czy linków. W ramach jednego badania redukowano w przekazach do znajomych treści o zabarwieniu pozytywnym, co spowodowało spadek pozytywnych postów wysyłanych z kolei przez odbiorców zmanipulowanych treści do innych osób. W drugim dokonano zabiegu odwrotnego – redukując przekaz negatywny wysłanych newsów, spowodowano, że ich odbiorcy również dzielili się z innymi mniej pesymistycznymi wiadomościami.
Wniosek był oczywisty: Emocje wyrażane przez przyjaciół za pośrednictwem portali społecznościowych wpływają na nasze własne nastroje, co stanowi, według naszej wiedzy, pierwszy eksperymentalny dowód na istnienie zjawiska emocjonalnego zarażenia na masową skalę poprzez sieci społeczne – spuentowali doświadczenie uczeni.
Eksperyment został oceniony przez prawników i polityków jako „skandaliczny”, „straszny” i „niepokojący”. Parlament brytyjski uznał konieczność powołania komisji parlamentarnej do zbadania, w jaki sposób Facebook i inne media społecznościowe manipulują bądź mogą manipulować psychiką użytkowników, selekcjonując treści krążące w sieciach społecznościowych. W serii wpisów na Twitterze Clay Johnson, współzałożyciel Blue State Digital – firmy, która była odpowiedzialna za kampanię online Baracka Obamy na prezydenta w 2008 r., powiedział: Eksperyment Facebooka jest czymś przerażającym i określił go mianem „transmisji gniewu”. Johnson zastanawiał się też, czy CIA sprowokowała rewoltę w Sudanie, naciskając na Facebooka, aby promował wśród tamtejszych użytkowników postawy niezadowolenia.
Tymczasem rzecznik DARPA, odpowiadając na pytanie „The Guardian”, bronił długiej listy przykładów dowodzących, że służby Stanów Zjednoczonych poprzez swoje agendy przeprowadzają badania mediów społecznościowych: Media społecznościowe zmieniły sposób komunikowania się ludzi, dzielenia ideami, organizowania się w grupy interesu, w tym również takie, które mogłyby szkodzić USA (…) przeto nic w tym dziwnego, że DARPA wspiera wszelkie badania akademickie, starające się zrozumieć dynamikę i sens tych nowych zjawisk poprzez analizę dostępnych publicznie treści dyskusji prowadzonych na platformach społecznościowych.
Ale czy służby specjalne ograniczają się tylko do analizy dyskusji i wymiany poglądów w sieci internetowej, nie starając się ingerować w ich treści i uprawiać propagandy na forach społecznościowych? Z pewnością nie!


Propaganda, manipulacja, cenzura

Mark Dice na stronie The Daily Sheeple stwierdził niedawno, że choć na pierwszy rzut oka może trudno to zauważyć, ale Facebook jest tak samo ważny dla prowadzenia globalnej polityki, jak inne, używane do tej pory metody – dyplomacja, prasa o zasięgu globalnym i prestiżu międzynarodowym. Stworzone przez Zuckerberga media społecznościowe są obecnie potężnym instrumentem w rękach tych, którzy poprzez cyfrowy świat chcą wpływać na kształtowanie świadomości społecznej i kierować za jego pomocą ludzkimi poczynaniami: są one czymś o wiele więcej niż płaszczyzną dzielenia się memami i zdjęciami ulubionych zwierząt. Jest to agora nowoczesnego świata. Niedawno jedna z polskich gazet mainstreamowych o profilu prawicowym alarmowała: Od jakiegoś czasu w zachodnich mediach społecznościowych, i zwykłych zresztą też, trwa wielka akcja na rzecz wprowadzenia do filmów animowanych dla dzieci bohaterów homoseksualnych. Księżniczki zamiast mężów czy narzeczonych powinny mieć partnerki, a królewicze – rycerzy. Wszystko to zaś po to, by dzieci od najmłodszych lat podlegały homoseksualnej propagandzie i by przypadkiem nie nauczyły się, że normą (tak, właśnie normą) jest związek kobiety i mężczyzn.
Powstał specjalny program prowadzony przez DARPA pod nazwą Operacje Wsparcia Informacją Wojskową (Military Information Support Operations – MISO). Chodzi oczywiście o wsparcie rządu. W broszurze zawierającej opis planu działań MISO już na wstępie czytamy, że informacyjne, kulturowe, społeczne, moralne, polityczne i fizyczne aspekty środowiska działań operacyjnych są w dzisiejszych czasach tak samo istotne dla odniesienia sukcesu operacyjnego, jak niegdyś informacje dotyczące potencjału militarnego wroga. Zwraca się też uwagę na to, że dziś, w świecie zglobalizowanym, nastąpił zalew informacji, tworzący coraz bardziej skomplikowaną i dynamicznie zmieniającą się sieć, której opanowanie i wykorzystanie wymaga wspólnych działań wielu podmiotów i instytucji państwowych. Dziś skutecznie działać można jedynie wówczas, gdy połączy się wysiłki organów państwa, zarówno cywilnych, jak i wojskowych, mające na celu kształtowanie informacyjnego środowiska człowieka. Departament Obrony USA jest kluczowym czynnikiem rządowej strategii informacyjnej – czytamy we wspomnianej broszurze, będącej przewodnikiem po celach i sposobach realizowania zadań MISO.
Olbrzymie znaczenie dla skutecznego przeprowadzenia zadań stojących przed DARPA ma dotarcie przez media społecznościowe do aktywnej w sieci części społeczeństwa i ukształtowanie jej poglądów (czyli po prostu – psychologiczne pranie mózgów) zgodnie z wolą i oczekiwaniami rządzących. Szczególnie ważną pod tym względem grupą docelową są osoby, które krytycznie podchodzą do działań władz, łamania przez nie praw obywatelskich zagwarantowanych w przepisach konstytucyjnych, ujawniają korupcję na szczytach władzy oraz piętnują przestępczą działalność korporacji.
Współpraca między poszczególnymi agendami rządowymi imponuje rozmachem i skutecznością. Każdy aspekt wynikający z użytkowania mediów społecznościowych wykorzystywany jest przeciwko ludziom. Bardzo dobrym przykładem działania cenzury na Facebooku jest fakt, że administracja portalu pozwala na zamieszczenie strony „Zabić Donalda Trumpa”, ale banuje użytkowników, którzy wysyłają posty na temat przestępczości Hillary Clinton lub muzułmańskich ekstremistów.
DARPA ingeruje również w proces przekazywania informacji, które mogą szkodzić nie tylko mainstreamowym politykom czy innym ludziom z establishmentu, ale też wielkim korporacjom, takim jak Big Pharma. Jak czytamy na stronie The Freedom Articles, popularna przeglądarka Google „świadczy przysługę tyranii FDA”. FDA to federalna instytucja dopuszczająca do obrotu handlowego m.in. farmaceutyki. Według zwolenników teorii spiskowej, została ona „kupiona” przez koncerny farmaceutyczne. Stąd z jednej strony propaguje medykamenty produkowane przez przemysł farmakologiczny. Z drugiej strony stara się nie dopuszczać do obrotu naturalnych środków chroniących zdrowie i zapobiegających powstawaniu chorób. Obecnie do obrońców Big Pharma dołączyło Google, zarządzane przez byłego dyrektora DARPA, blokując konta stron propagujących zdrową żywność i naturalne sposoby detoksykacji organizmu.
Strona Natural News przytoczyła historię jednej z firm zajmujących się sprzedażą suplementów: W dniu 29 czerwca [2012 r.] zauważyliśmy, że nasza sprzedaż spadła o 25-30 proc. w porównaniu z wynikami z poprzedniego tygodnia. Okazało się, że jest to skutek zablokowania przez Google naszego konta AdWords, z którego wysyłaliśmy reklamy naszych produktów. Przez prawie miesiąc administracja przeglądarki nie odpowiadała na nasze mejle z pytaniem o przyczynę zablokowania konta, za które przecież płacimy. Wkrótce okazało się, że Google zablokowało AdWords na żądanie FDA. Właściciele strony z naturalnymi medykamentami oszacowali, że ich straty z powodu „gestapowskiej” akcji FDA w ciągu 3-4 tygodni wyniosły 70 tys. dolarów.
Krok po kroku cenzura w internecie, za sprawą broniącej interesów rządu i wielkich korporacji DARPA, zaczyna zbliżać się do cenzury stosowanej w mediach społecznościowych i przeglądarkach przez komunistyczne Chiny – czytamy na stronie Natural News.
Istnieją też ścisłe powiązania między DARPA MISO a NSA. Bowiem oczywiste jest, że wszystkie dane na temat społeczeństwa amerykańskiego, gromadzone przez DARPA w ramach omawianego programu, są później wykorzystywane do przewidywania zachowań społecznych i skutecznego im przeciwdziałania. Mówi o tym jeden z punktów broszury: Jeśli środki dyplomatyczne podjęte przez rząd w celu rozwiązania konfliktu zawiodą, wówczas MISO może pomóc Dowództwu Połączonych Sił (JFC), tworząc odpowiednie psychologiczne warunki do wprowadzenia sił zbrojnych i ich skutecznego działania, poprzez propagandę w mediach społecznościowych, dowodzącą niezbędności podjętych przez władze kroków, co doprowadzi do stabilizacji strefy operacyjnej i ułatwi normalizację. Dowództwo amerykańskich sił zbrojnych podkreśla, że właściwa działalność MISO może zredukować ryzyko związane z działalnością militarną oraz zmniejszyć szkody nieuchronnie związane z operacjami wojskowymi, jak też zredukować liczbę ofiar cywilnych i wojskowych.
Dalsza kontrola internetu oraz manipulacja mediami społecznościowymi wydają się więc być przesądzone.

Robert Kościelny

Źródło: http://warszawskagazeta.pl/teoria-spisk ... ntrola-nwo


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 08 lut 2017, 17:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Dlaczego warto rzucić Facebook'a

Dzisiejsza moda na portale społecznościowe to już obsesja współczesnego obywatela nowoczesnego demokratycznego państwa, w jakim każdy chciałby mieszkać.

Wolność do swobodnego wyrażania poglądów, zrzeszania się czy nawiązywania kontaktów daje nam dużo swobody w życiu prywatnym i społecznym. Jednak popularne portale internetowe to nie tylko same plusy. Facebook czy Twitter zabierają zwykłemu człowiekowi wiele wolnego czasu, potrafią pozbawić samodzielnego myślenia, rozbijać rodziny. Czasem nawet zabijać.

Najbardziej znanym portalem stworzonym na potrzeby społeczeństwa sieciowego XXI wieku jest Facebook. Mamy tam mnóstwo internetowych atrakcji. Niektóre z nich, takie jak np. tworzenie fanpage-ów, wydarzeń i zapraszanie znajomych do wzięcia w nich udziału, dają nam szanse zdobycia popularności w Internecie, zostania politykiem lub artystą. Społeczność internetowa woli w dzisiejszych czasach kontaktować się ze znajomymi, rodziną poprzez Internet - wiadomość na komunikatorze, e-mail, zamiast spotykać się osobiście. Jest to wygodne i nowoczesne. Jednak jeśli spojrzeć współczesną technologię internetową z punktu widzenia osoby zdystansowanej do rozwiązań typu "portale społecznościowe jako sposób na życie" (bo do tego stopnia społeczeństwo jest dzisiaj w stanie poświęcić się np. Facebook-owi), można zauważyć wiele negatywnych aspektów korzystania z nich. Istnieje wiele sposobów na pożyteczne wykorzystanie nowoczesnej technologii - przykładowo do celów edukacyjnych, poznawczych, by rozwijać swe zainteresowania, choć jest to raczej rzadkość (mam tu na myśli typowych, zwykłych użytkowników Internetu)

W czasach globalizmu całkowite pozbawianie się z własnej woli korzystania z sieci, dającej tak dużo możliwości, wręcz blokowanie sobie możliwości zdobycia wiedzy, pokazania czegoś swojego, zmarnowanie potencjału. Sens używania Sieci tkwi w mądrym zastosowaniu jej.
Zacznijmy od tego, co myśli przeciętny, nowy użytkownik zakładający sobie konto na Facebook'u: myśli - znajdę tu swoich znajomych, sąsiadów, poznam jeszcze innych, dowiem się czegoś o ich życiu prywatnym. Gdy jednak głębiej pozna funkcje tego portalu, zaczyna traktować go poważniej, wydaje mu się już, że wszystko co na nim przeczyta jest autentyczne. Nie zdaje sobie sprawy jak łatwo Facebook może go oszukać, przedstawiając mu wymyślone informacje, komentarze o nim, jego użytkownikach. Następnie pod wpływem fascynacji tego, co zobaczył, przeczytał, zaczyna wzorować się na życiu ludzi, o którym się tam dowiedział. Przestaje podobać mu się jego dotychczasowe życie, gusta. Nie ubiera się już tak jak chce, nie je tego, co wcześniej, słucha innej muzyki, ma inne poglądy na życie, politykę, inne priorytety. W ten sposób bez trudności zaprogramujemy sobie zwykłego, nieświadomego, naiwnego człowieka, na co dzień obcującego z massmediami i światem reklam, propagandy, do których już zdążył się przyzwyczaić, oswoić się z nimi i nie potrafi zorientować się o manipulacji zastosowanej wobec niego.

Zaprogramowanie takie jest wykorzystywane przeciwko niemu, jego rodzinie przez koncerny, partie polityczne, które korzystają na tym, a nawet służby specjalne oraz inne organizacje mające na celu gnębienie kogoś, zmuszanie do czegoś lub prowadzenie badań czy eksperymentów różnego rodzaju. Konsekwencje tego są czasem smutne, mogą ponadto występować w wyniku tego straty w ludziach.
Załóżmy, że ktoś jest nękany przez służby specjalne poprzez portal Facebook. Polega to na tym, że wszystko co się na nim wyświetla danej osobie ma np. dotyczyć jego prywatności lub obrażać go do tego stopnia, by załamał się psychicznie. Jeśli mamy do czynienia z osobą słabą psychicznie i niezbyt samodzielną myślowo, mało zorientowaną w czymś więcej niż podstawowy sposób postrzegania rzeczywistości przez zwykłego szarego obywatela - załamanie będzie miało miejsce i to w bardzo krótkim czasie. Kontrwywiad lub wywiad obcy, bądź krajowy osiągnie swój cel - człowiek, którego chcą załatwić, albo też mają ku niemu jakieś nadzieje zawodowe, jest już słabszy.

Załatwić człowieka przy pomocy Facebook'a może chcieć także taki element jak zorganizowane grupy przestępcze, gangsterzy, wynajmując za duże (zarobione z przestępstw) pieniądze, swoich pionków do prowadzenia kont na portalach społecznościowych (nawet na forach), aby pisali co trzeba. To, co piszą, a także przekształcają na niekorzyść prześladowanego obywatela, użytkownika portalu, pochodzić może z materiałów uzyskanych nielegalnie (wynajęte agencje detektywistyczne, współpraca ze skorumpowanymi, zaprzyjaźnionymi lub zastraszonymi służbami specjalnymi, policjantami, itp.), składających się z danych wrażliwych o jego życiu prywatnym, intymnym.

Działając tak można wykończyć wielu niewygodnych dla siebie ludzi. Można wyniszczyć ich psychikę, zastraszyć, a gdy to nie skutkuje - rozbić rodzinę, odebrać majątek lub też doprowadzić do samobójstwa - czyli zabić Facebook-iem. Taki rodzaj nękania jako przestępstwo, na pierwszy rzut oka, nie jest łatwe do udowodnienia, gdy patrzy się na nie ogólnie, gdy chcemy zobaczyć ślady przestępstwa, np. w udostępnionych postach na temat pozornie zwykłego codziennego życia innych Facebook-owiczów (po prostu jemy to co ty, wyglądamy tak jak ty, robiliśmy wczoraj to co ty, a poza tym piszemy i komentujemy tylko do swoich znajomych, nie do ciebie, o czymś co wydaje ci się jedynie, że cię obraża - ty jesteś chory psychicznie, skoro myślisz, że cię nękam). Osoby udostępniające takie wyglądające na naturalne, zwykłe posty, z dużym prawdopodobieństwem mogą współpracować ze służbami specjalnymi (także za pieniądze). Warto jednak dodać, że współczesne możliwości informatyki również są potężne, potrafią się nie mieścić w głowie przeciętnemu użytkownikowi Internetu i komputera. Co, jeśli ktoś stworzył nieznany szerzej program lub system potrafiący podłączyć i wyświetlić użytkownikowi jego fikcyjne konto, na którym po zalogowaniu czyta sfabrykowaną tablicę? Wtedy jego znajomy, sąsiad nawet nie wie, że obrażą go na Facebook'u (no chyba, że narusza mu prywatność w inny sposób, chodząc za nim, jeżdżąc czy powtarzając jakieś teksty - różnie to bywa w naszym życiu :), gdy komuś podpadniemy jako blogerzy, działacze społeczni, polityczni, bądź gdy komuś nie spodoba się nasza ideologia wyrażana jeszcze inaczej :]).

Jeśli zastanowimy się nad tym, okazuje się, że taki nowoczesny twór jak portal Facebook to doskonałe narzędzie dla obcych służb specjalnych, pozwalające na ich komunikowanie się między sobą, swoimi siatkami szpiegowskimi. Jest zapewne z tego względu dokładnie kontrolowany dla bezpieczeństwa państwa i obywateli. Jeśli nie, to powinien być - aby uchronić przed działalnością obcych służb specjalnych nie tylko państwo, lecz także jego obywateli - taka m.in. powinna być rola krajowych organów bezpieczeństwa.

Mając na uwadze fakt, iż korzystanie z Facebook'a to też ryzyko utraty rodziny, zerwania z nią kontaktów, rozwodów, skłócanie ze sobą ludzi, należy przestrzec o tym, że nie powinniśmy wierzyć we wszystko, co tam napisano. Najlepiej żyć swoim własnym życiem, nie naśladować cudzego, często fikcyjnego, wymyślonego po to, by ktoś zazdrościł lub by komuś zaszkodzić razem ze zwykłymi przestępcami, bandytami - najczęściej tak głupimi, że niepotrafiącymi zorientować się, że odpowiedzą karnie. Rodziny nie rozpadają się gdy trzymają się razem, rozmawiają - nie obrażają, nie wyśmiewają się z siebie, nie poświęcają całego życia portalom internetowym tylko sobie, w pierwszej kolejności zajmują się dziećmi, wychowują je i dbają o ich przyszłość (taki jest raczej zasadniczy cel spłodzenia potomstwa). Musi się to wszystko dziać na bieżąco, nie nagle z powodu jakichś problemów rodzinnych. W innym przypadku, rozdzielona od lat rodzina jest łakomym kąskiem dla elementu kryminalnego, obcych służb specjalnych, które chcą zrealizować swoje cele, zniszczyć nas, osłabić lub ukraść nam majątek (służby, kryminał chętnie podstawią nam nawet słupy do jego przejęcia, odziedziczenia). Kiedy ma miejsce scenariusz gorszy, czyli znajdujemy się w sytuacji trudnych do naprawienia kontaktów rodzinnych, ponadto nie chcemy się porozumieć, zostawiamy dzieci same sobie, a te również w zamian za to, co otrzymały od swych rodziców duchowo, odwracają się plecami do najbliższych członków rodziny - powinniśmy się poświęcić. Rodzina może być dla kogoś ważna, ale nie musi. Jeśli ktoś chce uratować swą rodzinę, bądź ochronić ją przed ewentualnymi skutkami bocznymi korzystania z Facebook'a, powinien zrezygnować z takiej atrakcji jak portale społecznościowe. Choć istnieją oczywiście przypadki, że człowiek znajduje satysfakcję, dowartościowuje się, czytając posty o cudzym życiu, nie zajmując się jednocześnie swoim, nie interesując się dziećmi, próbuje upodobnić się do innych, robić sobie i innym członkom rodziny na złość. Jest to jednak osobisty wybór każdego z nas - bezpieczeństwo rodziny czy Facebook, za który odpowiada się z całymi jego konsekwencjami przed samym sobą (chyba że z powodu używania Facebook'a popełniamy dodatkowo jakieś przestępstwo - jest to możliwe w wyniku dokonania manipulacji umysłem zwykłego szarego użytkownika i zaingerowania w jego psychikę (nie zawsze manipulator uzyskuje tu rezultat).

Czas kampanii wyborczych to zawsze ostra rywalizacja, podczas której stosuje się często tzw. brudne metody, by dana partia, kandydat, zdobyli mandat, by wygrał "odpowiedni" człowiek, został prezydentem, burmistrzem, wójtem miasta, wsi. Jak Facebook może zagrozić demokracji w trakcie wyborów?

Wyobraźmy sobie, że w małej miejscowości, wsi, dotychczasowa władza lokalna żegna się już ze swoją pełnioną przez wiele lat funkcją i chce by zastąpiła ją zaufana podstawiona osoba, bo wie, że przegra lub nowe prawo nie pozwoli jej dłużej rządzić, popełniać przestępstw, brać łapówek. Co w takiej sytuacji jest w stanie zrobić pospolity przekrętas, jakich wielu w polskim samorządzie? Przykładowo - zorganizować kampanię, polegającą na, tłumacząc najprościej, stalkingu, czyli uporczywym, wspomnianym już w artykule, nękaniu mieszkańców przez Facebook'a. Z racji tego, że mieszkańców w niewielkich miejscowościach nie ma dużo, nie będzie to trudne. Nękanie, szantaż wyborców doprowadzi do zastraszenia i zmuszenia do głosowania na danego kandydata bandyckimi, esbeckimi metodami. Niezorientowani dobrze, nieposiadający niezbędnej wiedzy mieszkańcy wykonają wtedy każde polecenie byłej już władzy (gdy poprosi w zakamuflowany sposób w Internecie) - zrobią nawet zdjęcie w lokalu wyborczym, aby odczepiono się od nich, nie prześladowano, nie zwalniano z pracy, udowadniając swe oddanie jej. W takim przedsięwzięciu musiałyby zostać użyte bardziej profesjonalne narzędzia, takie jak nielegalna inwigilacja wybranej liczby osób, wynajęcie właściwych ludzi, firm detektywistycznych. Podobnym cwaniackim działaniem zainteresowani mogą być podczas wyborów także nowi kandydaci, którzy nie mają z uczciwością nic wspólnego, jak również obecna władza w samorządach, chcąca zachować swe rządy.

Upadek komunizmu w Polsce nie sprawił, że dziś w lokalnych strukturach samorządu terytorialnego nie funkcjonują już kliki, klany rodzinne, władza nie jest skorumpowana, powiązana z mafiami - tak jak byłoby, gdyby dawni komuniści zostali całkowicie rozliczeni za swoje przestępstwa na narodzie polskim. Zdarza się, że w mniejszych miejscowościach władza jest tak przesiąknięta przestępczymi związkami, że sięga to aż do układów z komunistycznymi zlikwidowanymi służbami specjalnymi, biznesmenami wywodzącymi się z tego środowiska. Mowa tu o powiązaniach na gruncie i towarzyskim, prywatnym i politycznym, zawodowym Jeśli burmistrz czy wójt miasta, wsi utrzymuje lub utrzymywał podejrzane kontakty z grupami przestępczymi, byłymi funkcjonariuszami reżimu totalitarnego (często po 1989 roku współpracującymi z obcymi, wrogimi nam służbami specjalnymi), zachodzi ryzyko, że tym środowiskom nadal będzie służyć, dogadywać się z nimi - należy więc odwołać go, osądzić i zablokować możliwość pełnienia funkcji publicznych, a obywatelom przedstawić jako przykład bandyctwa i nieuczciwości w państwie skutecznie zwalczanym.

Umiejętne korzystanie ze współczesnej technologii internetowej służy więc zarówno naszemu zdrowiu psychicznemu, jak i życiu społecznemu, prywatnemu, dobru naszych rodzin, naszego państwa oraz zachowaniu życia - przez Facebook'a można też umrzeć i zabić drugiego człowieka. Każdy kolejny nałóg czyni nas zniewolonymi. Niektórzy nie są w stanie rzucić palenia papierosów, a co dopiero Facebook'a. Jest to kwestia prawidłowo wykształconej psychiki.

Blogerka Agulina

http://polityka2017.salon24.pl/754788,d ... facebook-a


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 20 lut 2017, 13:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/46244-zuckerberg-chce-g ... -facebook/

Zuckerberg chce globalizacji świata przez Facebook
Michał Miłosz Opublikowano 18 lutego 2017

Bez narodów i Boga – taki świat kreśli w swym manifeście Mark Zuckerberg.

Manifest „Building Global Community” ukazuje cele portalu społecznościowego. Facebook wykracza poza łączenie rodzin i znajomych. Tak wyglądał pierwszy etap. Teraz planuje zmian w skali globu.

Matt McFarland, redaktor Washington Post, w tekście „Why shades of Asperger’s Syndrome are the secret to building a great tech company” wskazał, że Mark Zuckerberg ma syndrom Aspergera. Jest on formą autyzmu. Syndrom Aspergera przejawia się w osłabieniu więzi oraz relacji społecznych. Osoby nim dotknięte mogą być jednocześnie geniuszami oraz specjalistami w swej dziedzinie z jednoczesnymi problemami w kontakcie z drugim człowiekiem. Wśród osób z syndromem Aspergera znaleźli się m. in. Bill Gates, Al Gore, Isaac Asimov, czy Bob Dylan.
Cechy autyzmu przekładają się na postrzeganie ludzi oraz ich relacji. Zuckerberg w manifeście popiera wejście do świata wirtualnego. Uznaje, że „stwarza wielką szansę w świecie do zachęcania ludzi do zaangażowania społecznego”, a na „całym świecie są ludzie wyrzuceni poza globalizację i [działają] ruchy na rzecz wycofania się z globalnych powiązań”. Jako receptę na ten „problem” wskazuje (w oryginale pogrubioną czcionką): „W czasach takich jak te najważniejszą rzeczą jaką my w Facebook możemy zrobić jest rozwój infrastruktury społecznej, aby dać ludziom moc (w oryg. power) do budowania globalnej społeczności pracującej dla nas wszystkich”.
Wedle Zuckerberga przesiadywanie na Facebook wzmacnia relacje społeczne. Profesor Peter Buxmann i doktor Hanna Krasnova z Instytutu Systemów Informacyjnych na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie i Darmstadtu uważają: „Facebook czyni użytkowników zazdrosnymi i rozczarowanymi”. Wedle ich badań 30% użytkowników portalu czuło samotność. W perspektywie 27 miliardów dolarów zysku takie badania nie pasują do wizji Zuckerberga.
Zakłada ona bowiem usieciowienie ludzi w celu narzucenia im wspólnych zasad. Za przykład dobra uznaje utworzenie grupy „Black Fathers” na portalu. Czarnoskórzy mężczyźni dokonali tu zjednoczenia w celu promocji ojcostwa. Pomysł ten ma podłoże rasistowskie (czemu tylko mężczyźni o czarnym kolorze skóry są zaliczeni do grona ojców?). Stanowi odpowiedź na problem rozbitych rodzin wśród Afroamerykanów i choć ma 121 członków jest stawiany przez założyciela Facebooka za wzór działania społecznościowego.
Zuckerberg żyje ideą Postępu. Odrzuca, że istnieje prawo naturalne, czyli stałość w regułach społecznych. Zachęca do definiowania reguł od nowa. Przyjmuje zasady Nowej Lewicy, że jednostka ustala wedle jakich zasad żyje. Za takim podejście idzie anarchizm, bo nie ma wspólnoty, a wyłącznie zbiorowisko możliwości. Pisze: „normy kulturowe się zmieniają, kultury są odmienne na całym świecie i ludzie są wrażliwi na odmienne rzeczy”. Zarazem głosi: „Przez zwiększenie różnorodności naszych idei i umacniania naszego wspólnego zrozumienia nasza społeczność [na Facebook] może mieć największy pozytywny wpływ na świat”.
Łamie tu reguły logiki, bo zarazem głosi otwartość na nowe zasady i zamykanie się w kanonie zasad. Manifest uściśla ten paradoks: „Naszym celem musi być pomoc ludziom w ujrzeniu bardziej kompletnego obrazu, nie zaś tylko alternatywnych perspektyw”. W taki sposób Zuckerberg dochodzi ku fałszywości treści (fake news) oraz wielorakości opinii. Ustaleniem, co jest Prawdą zajmuje się w jego wizji rząd, bo „mamy [w Facebook] instytucjonalne relacje z rządami ustalającymi przepisy”.
O ile w tym kontekście akceptuje istnienie prawodawstwa i jego wpływu na funkcjonowanie portalu społecznościowego zarazem Zuckerberg widzi potrzebę „zarządzania społecznością”. Użytkownicy zgodnie z regułami socjalizmu wymagają tutaj przewodnika: „Spędziliśmy wiele czasu w ciągu zeszłego roku [2016] zastanawiając się jak możemy usprawnić nasze zarządzanie społecznością”.
Wskazuje tutaj pięć rodzajów wspólnotowości w ramach Facebook. Wspomagająca ma za cel przejęcie tradycyjnych instytucji jako następstwo upadku udziału ludzi w tradycyjnych organizacjach. Bezpieczna zapobiegnie prześladowaniom, pomoże w trakcie kryzysów i w odbudowie po nich. Informacyjna służy kreowaniu jaką wizję świata posiądzie użytkownik przez narzucenie mu lewicowej wersji świata jako „nowe idee” dla „budowania wspólnoty rozumienia w świecie, gdzie każda osoba ma swój głos”. Zaangażowania społecznie wspólnotowość chce wpierw przejąć procesy demokratyczne i stanowi politykę rozgrywaną w ramach portalu i przeniesienia jej do świata wirtualnego. Włączająca jest hasłem na wielokulturowość, czyli hasło wprowadzone w 1923 roku przez marksistowskich intelektualistów powiązanych z Niemiecką Partią Komunistyczną, a co sprowadza się do frazy „odzwierciedlania naszych kolektywnych wartości i [przejścia] z poziomu lokalnego człowieczeństwa do globalnego”. One posłużą do „zebrania naszej energii do zbudowania długoterminowej infrastruktury społecznej to zjednoczenia ludzkości”.
Wspólnotowość wspomagająca stawia za cel przejmowania kościołów, drużyn sportowych, związków „a także innych grup społecznych” w celu utworzenia na ich bazie „czegoś większego niż my sami”. Środkiem ku temu ma być poznawanie ludzi, dzielenie z nimi reguł społecznych, czy doractwo w zakresie kształtowania osobowości (mentorstwo).
Zakłada ona, że socjalizm jest filarem społecznym, bo „rząd dba o nasze potrzeby”. Zuckerberg przyznał, że 100 milionów osób znajduje się w „bardzo znaczących” grupach społecznościowych.
Za ich pomocą kształtowane są postawy względem rodzicielstwa, a także zmiany relacji w rodzinie na usieciowione, czyli z elementem łączności za pomocą technologii w miejsce kontaktu twarzą w twarz.
Zuckerberg jako przykład wspólnotowości wspomagającej ukazuje działania Monisa Bukhari, bohatera marcowego tekstu z 2016 portalu Al Jazeery. Założył on Syrian Home in Germany, grupę ułatwiającą osiedlanie się muzułmanów z Syrii w Berlinie. Także Zuckerberg zakłada, że branża rozrywkowa taka jak gry komputerowe, czytanie wiadomości lub oglądanie telewizji posłuży związaniu ludzi ze społecznością wirtualną.
W ramach wspólnotowości bezpieczeństwa założyciel Facebook chce zwalczania terroryzmu, czy walki z globalnym ociepleniem (w oryginale mowa o „zmianach klimatu”) i m. in. ograniczania zanieczyszczenia powietrza. Za tym ostatnim idzie m. in. zniechęcanie użytkowników portalu do gospodarki opartej o węgiel, takiej jak Polska.
Przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji planuje zwalczanie prześladowań zanim nastąpią. Wraz z tym jak w 2009 Facebook wprowadził indeks szczęśliwości (Gross National Happiness) pomysł ten uległ rozwinięciu w m. in. zapobieganie samobójstwom, porwaniom dzieci (tzw. Amber Alert), czy ostrzeżeniom o katastrofach naturalnych (Safety Check). Zuckerberg wskazuje, że wspólnotowość bezpieczeństwa oznacza w praktyce też wsparcie homoseksualistów po ataku na klub pederastów Pulse w Orlando. Tu zaś pojawia się cenzura wedle gender.
Zarazem podkreśla wagę szyfrowania komunikacji użytkowników i wskazuje, jak daleko posuwa się Facebook w analizowaniu ich zachowań – w planach jest przewidywanie działań ludzi w oparciu o ich zdjęcia, posty, czy video końcem 2017 przy użyciu sztucznej inteligencji.
Cenzura w ramach wspólnotowości poinformowanej sprowadza się do fałszywości treści. Środkiem dezinformacji staje się tutaj ukazywanie poglądów użytkownika w ramach spektrum poglądów, czyli tego, co lewica rozumie przez „obiektywność”. Facebook zakłada, że będzie nie kierował się już polubieniami użytkowników, ale na zgodnością z ich wizją przez tzw. „badanie faktów”. Hasłem do wykluczania treści u Zuckerberga jest „sensacyjność” i „polaryzacja”. Za pomocą tworzenia wspólnot Facebook chce, aby zacierały się różnice między ludźmi w ich poglądach podług reguły Nowej Lewicy, że nic nie jest pewne. Dlatego przekazy treści mają wedle założeń podłoże społeczne, a nie ideologiczne, bo takie podejście ułatwia ich przyswajanie.
Wspólnota zaangażowania społecznie wpierw zakłada masową komunikację polityków z odbiorcami i oczekiwanie na ich opinie (jak premier Narendra Modi w Indiach, czy łączenie wiosek w Kenii za pomocą WhatsApp), a także pomoc w głosowaniu. Forum do rozmów o kształcie polityki oraz jej zmian w tej wizji jest Facebook, co dodatkowo zwiększa możliwości analizy użytkowników portalu i kreowania zjawisk w oparciu o zebrane dane.
Marsz feministyczny stanowi dla Zuckerberga przykład wspólnoty włączającej. Zakłada ona, że standardy filtrowania treści będą dostosowane do użytkownika, aby to on określał, co uważa za pornografię, czy przemoc. Tak Facebook tworzy złudzenie, że kto używa portalu będzie miał wpływ na oglądane treści. Nie wskazuje możliwości włączenia treści „niesprawdzonych”, czy „fałszywych”.
Mark Zuckerberg wskazuje, że utworzenie światowej wspólnoty jest celem różnych grup. Facebook umiejscawia jako tworzenie „nowej infrastruktury społecznej do stworzenie świata jakiego pragniemy dla generacji jakie przyjdą”. Pod hasłem globalizacja kryje się tutaj gender, wcielenie ideałów Nowej Lewicy z pominięciem tożsamości narodowej, czy chrześcijaństwa. Tak jak zakładają dziś postmoderniści, że „wszystko podlega dyskusji”.
Haker Zuckerberg, tak jak hakerzy Adrian Lamo, czy Kevin Mitnick wskutek syndromu Aspergera inaczej rozumieją, co jest społeczeństwem i jakie ludzie posiadają relacje między sobą. Działania Facebook nie przenoszą reguł opartych o chrześcijaństwo, czy lokalną tradycję. Narzucają, jak ludzie żyją przez odwołanie do mrzonek. Zapowiedziane przez Zuckerberga wspólnotowości służą manipulacji społeczeństwem przez marksistów.

Jacek Skrzypacz

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Portale społecznościowe
PostNapisane: 25 lut 2017, 11:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://myslkonserwatywna.pl/doswiadczen ... -johnston/

Doświadczenie pani Johnston
Arkadiusz Jakubczyk | 24 lutego 2017 | 0 Komentarzy

Obrazek

Jaki pisze w LifeSiteNews Steve Weatherbe, mimo składanych przez Marka Zuckerberga deklaracji o "inkluzywności" fejsbuka, który w założeniu ma tworzyć światową społeczność, owo otwarcie nie dotyczy chrześcijan i ich wartości. Fejsbuk coraz częściej stosuje radykalną cenzurę.

Takie właśnie doświadczenie spotkało Elizabeth Johnston z Zansesville w Ohio , której strona została trzykrotnie "zamrożona" za cytowanie fragmentów Biblii odnoszących się do homoseksualizmu, Johnston, która sama siebie określa jako mamę-aktywistkę spierała się, że Pismo św. potępia homoseksualizm podpierając się cytatami Starego i Nowego Testamentu. W następstwie tego Fejsbuk zawiesił jej dostęp do własnej strony, śledzonej przez 30 tys. osób, a następnie przez trzy dni pozbawił prawa odpowiadania na prywatne komentarze. Wypadki te powtórzyły się następnie trzykrotnie. Posty usunięte przez fejsbuka, nie zawierały żadnych obraźliwych sformułowań, gróźb czy nękania, stanowiły argumenty w dyskusji i komentowały Biblię – skarży się p. Johnston i zastanawia się, czy zasady tolerancji tej korporacji stosują się jedynie do tych, którzy "podzielają lewicową ideologię Marka Zuckerberga".

LifeSiteNews poprosiło Fejsubka o odpowiedź na pytanie, czy polityka tej korporacji dopuszcza w ogóle debatę na temat homoseksualizmu, ale nie uzyskano odpowiedzi.

AK

za: goniec.net


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /