Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - NATO

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: NATO
PostNapisane: 24 lis 2010, 00:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/2832/gwaranc ... kie-w-1939

Czy członkostwo w NATO ma dziś jeszcze jakąkolwiek wartość?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 24 lis 2010, 08:50 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Pytanie na czasie,bo teraz w Nato karty ma rozdawać Rosja.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 24 lis 2010, 11:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
kev napisał(a):
Pytanie na czasie,bo teraz w Nato karty ma rozdawać Rosja.

Jak tak dalej pójdzie, to gdy wreszcie założone zostaną w Polsce bazy wojsk NATO, zapełnione zostaną oddziałami z Niemiec i Rosji. I tak będziemy całkowicie bezpieczni...na wieki wieków. Przecież bronić nas będą sojusznicy.

Gdy w 1717 Polska straciła suwerenność, to straciła ją na rzecz sojusznika, bo wtedy król Polski August Mocny był w sojuszu z carem Piotrem. Od tego czasu aż do okresu Sejmu Wielkiego to Rosja decydowała, kto będzie królem Polski. Próba wyrwania się na pełną wolność skończyła się likwidacją państwa, bo Rosja przez dziesięciolecia przyzwyczaiła się do polskiej spolegliwości, toteż nagła próba powrotu do suwerenności doprowadziła Rosję do furii. Dziś Platforma przyzwyczaja Rosję i Niemcy do polskiej spolegliwości, więc po odzyskaniu w przyszłości władzy przez Polaków, gdy zechcemy decydować o swoim losie, może to wywołać w Berlinie i Moskwie analogiczną wściekłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 10 gru 2010, 10:50 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
O bezprzykładnej agresji zdradliwego NATO

Dwa dni temu, "The Guardian" ujawnił za WikiLeaks, kulisy wewnętrznych negocjacji w NATO w sprawie natowskich planów obrony Polski i Litwy, Łotwy, Estonii. Tajny, natowski plan, który opisał "The Guardian" nosi kryptonim "Eagle Guardian", co tłumaczyłbym raczej jako (nieco ironiczne) "Strażnik Orła", niż (nieco disneyowskie) "Orzeł Opiekun", jak chcą polskie media.

O tym, że w plan "w razie czego" obrony Polski, zakłada udział 9-ciu natowskich dywizji, pisały niedawno polskie gazety. Nie opublikowano jednak tego, że plan "Eagle Guardian" ma obejmować także Litwę, Łotwę i Estonię - dawne republiki sowieckie. Tej części planu nie podano do publicznej wiadomości. O tym, że stanowisko rządu Donalda Tuska względem rozciągnięcia natowskich planów obronnych na państwa bałtyckie było dość dwuznaczne, napisał dziś pan Ludwik Dorn. Utajnienie, dla opinii publicznej, rozszerzenia tego planu na państwa bałtyckie, musiało mieć na celu głównie względy dyplomatyczne. Ujawnienie tych planów byłoby policzkiem dla Rosji, z jej pieczołowicie pielęgnowanym wizerunkiem mocarstwowości i sentymentami części rosyjskiej opinii publicznej do utrzymania dominacji Rosji na terenie dawnego ZSRR. Dlatego szczegóły planu "Eagle Guardian" nie były znane opinii publicznej.

Publikacja "The Guardian", za "WikiLeaks", ujawniła to nieprzyjemne dla Rosji rozrzeszenia planów obronnych NATO. Upubliczniona informacja została ostro skomentowana przez rosyjskich dyplomatów.

MSZ Siergiej Ławrow powiedział tak:

Kiedy NATO-wcy byli szczerzy - gdy porozumiewali się z nami o rozwoju partnerstwa, czy gdy w tajemnicy rozstrzygali między sobą nieco inne sprawy? Pytania te zadaliśmy, oczekujemy od nich odpowiedzi - oznajmił. Myślę, że mamy do tego prawo,

ambasador Rosji przy NATO, Dmitrij Rogozin, zaś tak:

Uważam, że zachodni dyplomaci, którzy uzgodnili i przyjęli taki plan powinni się wstydzić, Jak można nazywać Rosję strategicznym partnerem i jednocześnie przyjmować plany obrony przed nią?Jak w ogóle można się bronić przed strategicznym partnerem?

No właśnie - jak można w ogóle się bronić przed Rosją? Rosja, ze swoimi 1550 głowicami jądrowymi, milionem żołnierzy, taktyczną jądrową bronią rakietową w Europie, setkami samolotów bojowych i tysiącami czołgów nie rozumie, jak NATO w ogóle może konstruować plany obrony krajów Europy Środkowej. Dlatego Rosja zażądała skasowania jakichkolwiek natowskich planów obronnych Polski, Litwy, Łotwy, Estonii. Chęć skonstruowania, bardzo umiarkowanych, planów obronnych państw Europy Środkowej musi być wymierzona przeciw Rosji i jest przez zbrojącą się na potęgę Rosję - traktowana jako agresja.

Jeszcze raz: chęć zapewnienia sobie bezpieczeństwa wojskowego przez Polskę, Litwę, Łotwę, czy Estonię, to dla Rosji agresja.

Otwarta hipokryzja i arogancja rosyjskiego stanowiska jest doskonale widoczna, zwłaszcza, jeśli wspomnieć wielkie rosyjsko-białoruskie wojskowe manewry "Zapad" sprzed roku, których celem było przećwiczenie odparcia natowskiej agresji.

NATO powinno się wstydzić. Bronić się przed Rosją jest niegrzecznie i niemądrze, a dążenie krajów Europy Środkowej do uzyskania konkretnych gwarancji wojskowych to akt agresji i rusofobii. Prezydent Obama wydaje się dążyć do resetu relacji z Rosją za wszelką cenę, polski premier, Donald Tusk, na szczycie NATO w Warszawie, wygłaszał peany na temat korzyści z budowy wspólnego dachu bezpieczeństwa z Rosją. W tej sytuacji, w istocie, nie pozostaja NATO i Polsce nic innego, niż grzecznie się rozbroić i oddać pod kryszę niedźwiedzia. Bo jak się zbudzi, to nas zje. A natowskie dywizje tylko go mogą podrażnić.

Kilka lat temu, NATO i Unia Europejska - jawiły się jako silne stowarzyszenia wolnych państw. Pilnie strzegące zasady pełniej suwerenności i "nic o nas bez nas". Jesteśmy właśnie świadkami tego, jak jedna i druga zasada chwieją się w posadach. A polskie władze jeszcze pomagają te zasady rozchwiać. Czy NATO się ugnie, czy polskie władze zgodzą się na Polskę, pełniącą rolę bezbronnego bufora między Niemcami a Rosją, czy, w zamian za aprobatę możnych, grzecznie wejdą w rolę zarządców kondominium?

http://afortiori.salon24.pl/258007,o-be ... iwego-nato


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 27 maja 2013, 15:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://narodowcy.net/wielkie-manerwy-na ... 013/05/22/

Wielkie manerwy NATO w Polsce
INFORMACJE Z POLSKI, ZE ŚWIATA | MAJ 22, 2013 O GODZINIE 08:00

W Polsce i w krajach bałtyckich odbędą się największe manewry sił szybkiego reagowania NATO! Rozpoczną się one już w listopadzie.
W ćwiczeniach „Steadfast Jazz 2013″ udział weźmie kilka tysięcy żołnierzy z państw członkowskich NATO. Działania sił lądowych zostaną przeprowadzone w Polsce – na poligonie Drawsko. Ponadto w krajach nadbałtyckich na Litwie, Łotwie i w Estonii.
Przeprowadzona zostanie seria 17 ćwiczeń, w których weźmie udział m.in. ponad 40 samolotów, a także 15 okrętów. Ich szczegóły zna tylko dowództwo operacyjne.
W ćwiczeniach tych, jak wynika z decyzji ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, weźmie udział do 3 tys. naszych żołnierzy, ok. 300 pojazdów, ok. 30 samolotów oraz ok. 10 okrętów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 01 sie 2013, 20:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.polishclub.org/2013/07/16/us ... w-europie/

USA i Rosja przeprowadzą wspólne ćwiczenia w Europie
16 LIP 2013 O 14:21

USA i Rosja przeprowadzą w tym tygodniu w Europie wspólne ćwiczenia wojskowe Atlas Vision-2013, w których wezmą udział wojska lądowe. Poinformowała o tym służba prasowa dowództwa armii USA w Europie.
Ćwiczenia składać się będą z dwóch części. Pierwsza z nich to dowódczo-sztabowe ćwiczenia na poziomie batalionu. Druga – bezpośrednie polowe manewry na poziomie plutonu.
Celem ćwiczeń jest wypracowanie wspólnych działań jednostek obu krajów biorących udział w pokojowych operacjach pod egidą ONZ. Ćwiczenia odbędą się w Niemczech w dniach 18-22 lipca.

Źródło: http://polish.ruvr.ru/2013_07_16/USA-i- ... w-Europie/

POLISH CLUB ONLINE, 2013.07.16


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 13 mar 2014, 22:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/4645-n ... to-slabnie

Nasz gość: NATO słabnie
Anna Wiejak piątek, 10, styczeń 2014 17:35

Obrazek

O szokujących danych na temat Paktu Północnoatlantyckiego oraz zabezpieczeniu przez Amerykańskie służby olimpiady w Soczi, z dr. Romanem Jochem, czeskim ekspertem ds. bezpieczeństwa rozmawia Anna Wiejak.

W Pradze zakończyło się dwudniowe spotkanie przedstawicieli resortów obrony Polski i Czech. Jego celem było przygotowanie do przyszłorocznego szczytu NATO w Wielkiej Brytanii, a także podsumowanie efektów grudniowej Rady Europejskiej dotyczącej polityki obronnej UE oraz polsko-czeskiej współpracy w dziedzinie obronnej w ramach Polsko-Czeskiego Dialogu Strategicznego. Nie było to pierwsze tego typu spotkanie. Jak Pan ocenia współpracę obydwu stron na polu wojskowym i strategicznym? Czy daje ona oczekiwane efekty?
- Tak. Współpraca wojskowa między Czechami i Polską ma długą historię i jest dość ścisła. Te spotkania bilateralne naprawdę mają sens.

Jakie powinny priorytety powinny zostać przyjęte w najbliższej przyszłości, aby zapewnić bezpieczeństwo granicom obydwu państw i nie tylko granicom?
- Nie sądzę, aby główną kwestią było zabezpieczenie granic, gdyż są one w miarę zabezpieczone. Spotkania te bardziej związane są z Partnerstwem Wschodnim oraz prowadzoną przez obydwa kraje polityką zacieśniania stosunków z Ukrainą, Mołdawią oraz innymi krajami dawnego bloku sowieckiego. Wygląda na to, że zarówno Polska, Czechy, jak i Szwecja, która przecież nie jest członkiem NATO, mają wspólne cele i że to właśnie im poświęcamy więcej uwagi niż partnerom z południa, czy zachodu Europy. Nie uważam zatem, aby zasadniczą kwestię stanowiło zabezpieczenie naszych granic, ale ścisła współpraca i przeciwdziałanie na przykład manewrom rosyjskich wojsk. Naszym zadaniem jest przekonanie do tego naszych partnerów z NATO i UE.

Problem w tym, że NATO z roku na rok staje się coraz słabsze...
- Rzeczywiście. Dzieje się tak z różnych przyczyn, z których zasadniczą stanowi kryzys ekonomiczny oraz spadek wydatków na obronność, będących i tak zbyt małe niż być powinny. Żyjemy bowiem w bezpiecznych czasach i wielu polityków nie widzi potrzeby, aby zwiększyć budżet przeznaczony na wspólną obronę. Nawet ci, którzy chcieliby wydać więcej na wspólną obronę mają poważny problem, aby przekonać nasz [czeski – przyp. red.] parlament, że powinniśmy przeznaczać na ten cel o wiele więcej pieniędzy. To dlatego NATO jest zdecydowanie słabsze niż było kiedyś. Innym czynnikiem osłabiającym jest ogarniający kraje Paktu Północnoatlantyckiego rodzaj samozadowolenia – po rozszerzeniu NATO wydaje się, że wszystko idzie dobrze i nie ma żadnej palącej potrzeby, aby przyjąć do sojuszu kolejne państwa. Biorąc zatem pod uwagę całą wieloletnią historię NATO, nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z jego poważnym osłabieniem.

Czy jest jakaś skuteczna współpraca między rządami: czeskim i amerykańskim? Jak ocenia Pan politykę prowadzoną przez prezydenta Baracka Obamę względem tej części Europy?
- Zarówno on, jak i jego administracja są zdecydowanie mniej zainteresowani współpracą z państwami europejskimi, w tym przede wszystkim Europy Środkowowschodniej, zatem mimo że traktaty i Pakt Północnoatlantycki nadal obowiązują, obserwujemy dramatyczne wycofanie się USA ze współpracy z tą częścią Europy.

Rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti poinformowała dzisiaj, że amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) będzie zabezpieczało igrzyska olimpijskie w Soczi. To dość szokująca wiadomość...
- To rzeczywiście bardzo zaskakujące. Rozumiem, że mogłaby być współpraca sił policyjnych z różnych krajów, jednakże bezpośrednia odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywa na państwie rosyjskim. Nie wyobrażam sobie, aby odpowiedzialność za bezpieczeństwo tej imprezy leżała na służbach bezpieczeństwa innego kraju niż Federacja Rosyjska.

Czy jednak rzeczywiście? Trudno nie zaobserwować stopniowego i systematycznego zbliżania się obydwu krajów. Czy powinniśmy mieć powody do obaw?
- Absolutnie nie. Nie wydaje mi się, aby się zbliżyły do siebie. Sądzę, że po prostu Barack Obama i jego administracja nie są już zainteresowani w byciu czołowym mocarstwem świata. Z tego względu Rosja wydaje się być bardziej wpływowa niż 5-10 lat temu. Nie sądzę, abyśmy mogli tu dostrzec wzmożoną współpracę między tymi krajami. Zresztą widać to na przykładzie Syrii.

Dziękuję za rozmowę


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 03 kwi 2014, 14:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://naszdziennik.pl/swiat/73417,nale ... ropie.html

Należy odbudować siły USA w Europie
Czwartek, 3 kwietnia 2014 (07:30)

Należy odbudować siły USA w Europie, by zapewnić pokój i uspokoić naszych sojuszników w Europie Wschodniej – apelował były dowódca sił NATO w Europie James Stavridis.
To oznacza duże koszty, bo np. w Polsce brak struktur, by na stałe wysłać znaczne siły.
– Podzielam obawy generała Philipa Breedlove’a (dowódca sił NATO w Europie), że nie ma powodów, dla których tak dużo rosyjskich sił stacjonuje przy granicy innego suwerennego kraju, zwłaszcza po tym, jak byliśmy świadkami rosyjskiego ataku na Krym. To naturalnie podwaja, a nawet potraja ryzyko konfrontacji – powiedział podczas briefingu zorganizowanego wczoraj przez Radę Stosunków Zagranicznych (CFR) emerytowany admirał James Stavridis, były Naczelny Dowódca Sojuszniczych Sił Europy.
Stavridis wysoko ocenił zdolności rosyjskich sił. Ale jego zdaniem szanse, by prezydent Rosji Władimir Putin zdecydował się ich użyć, by zaatakować kolejne regiony Ukrainy, są małe: „może jedna na trzy”. – Z wojskowej perspektywy pokonanie Ukraińców poszłoby im łatwo, ale nie obyłoby się to bez kosztów – powiedział, przewidując opór ze strony wojsk ukraińskich i ofiary. – Nie myślę, że Putin chciałby, by takie sceny były pokazywane w telewizjach na całym świecie – dodał Stavridis.
Niemniej jego zdaniem należy przynajmniej częściowo odbudować obecność amerykańską w Europie, znacznie ograniczoną od czasu zakończenia zimnej wojny. – Nie uważam, że gdybyśmy utrzymali ten sam poziom (wojsk), to znacząco wpłynęłoby to na kalkulację (Putina w sprawie Krymu). Ale uważam, że powinniśmy teraz odbudować część naszych sił w Europie. Należy to zrobić, by zapewnić pokój. Myślę, że uspokojenie sojuszników jest bardzo, bardzo ważne – powiedział Stavridis.

AN, PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 01 sie 2014, 12:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://dziennikzwiazkowy.com/swiat/niem ... w-europie/

Niemiec po raz pierwszy szefem sztabu wojsk lądowych USA w Europie

Niemiecki generał Markus Laubenthal zostanie 4 sierpnia szefem sztabu generalnego armii USA w Europie, dołączając do kwatery głównej w Wiesbaden w środkowych Niemczech, co jest „istotnym postępem” we współpracy między dwoma krajami. To pierwszy taki przypadek w armii USA.


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 24 lut 2015, 11:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2015/02/2 ... ytrzymamy/

„Nie wytrzymamy”
Posted by Marucha w dniu 2015-02-23 (poniedziałek)


Gen. Philip BreedLove


Dowodzący siłami NATO w Europie, szwedzki generał, były sekretarz generalny NATO i inni wysokiej rangi przedstawiciele Zachodu wyrazili swoje zaniepokojenie z powodu niemożności przeciwstawienia się Federacji Rosyjskiej w razie konfliktu wojskowego.
Zachodni wojskowi przyznali, że „nie wytrzymają rosyjskiej siły wojskowej” wnioskuje niemieckie pismo „Focus” po przeanalizowaniu niedawnych wypowiedzi przedstawicieli sił zbrojnych kilku państw Europy, a także Stanów Zjednoczonych.
Były szef Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii Michael Gradon „zszokował swoje państwo” wypowiedziami o tym, że brytyjskie siły zbrojne raczej nie będą mogły przeciwstawić się Rosji w razie konfliktu wojskowego – pisze niemiecki „Focus”. Według słów generała, Wielka Brytania pozbawiła się „połowy swojej siły” i już nie jest w stanie się obronić.
„Focus” przypomina, że wcześniej z podobnymi oświadczeniami występowali przedstawiciele sił zbrojnych innych państw. Między innymi szwedzki generał Sverker Joranson przyznał, że siły zbrojne jego państwa są „w bardzo złym stanie” i same nigdy nie będą mogły przeciwstawić się „ZSRR albo Rosji”.
Niemieckie pismo powołuje się także na wypowiedzi głównodowodzącego Siłami NATO w Europie Philipa Breedlove’a. Postawił on szereg pytań związanych z mozliwościami sił sojuszu „w zadowalający sposób odreagować” na zagrożenie wojenne. Odpowiedzi na te pytania nie dał, co z punktu widzenia „Focusa” podkreśla jego wątpliwości odnośnie zdolności NATO.
Były sekretarz generalny NATO i były premier Danii Anders Fogh Rasmussen z kolei oświadczył, że powątpiewa w możliwości Europy, aby samodzielnie „przeciwstawić się Rosji”, pisze dziennik.
Rasmussen wyjaśnił to w ten sposób, że Europejczycy zbyt mocno zredukowali wydatki wojskowe.
Na koniec pismo „Focus” podaje jeszcze jeden przykład. Dowodzący wojskami Stanów Zjednoczonych w Europie generał Hodges w swoim niedawnym wywiadzie dla „The Wall Street Journal” oświadczył, że Rosja dysponuje „bardzo dobrym uzbrojeniem” i dalej umacnia swój potencjał. W porównaniu z tym wojskowe wydatki Europy są „anemiczne”, uważa on.

http://pl.sputniknews.com///swiat/20150 ... z3SWP5xOqk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 24 mar 2015, 12:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=19939

Polska jest jak człowiek ciężko chory, który mając wysoką gorączkę ledwo trzyma się na nogach. Na ringu czeka umięśniony mistrz świata wagi superciężkiej. Jaki będzie wynik starcia?

Kopia artykułu:

Rosja: Zachód nie umrze za Polskę
on 21 marca 2015 13:15 / 20 komentarze

W wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej rosyjski opozycjonista i obrońca tzw. praw człowieka Siergiej Kowaliow trafnie podsumował polskie marzenia o solidarności państw NATO. Zapytał on polskiego dziennikarza przeprowadzającego z nim wywiad - Wyobraźmy sobie, że Rosja zrzuca małą bombę jądrową np. na Bydgoszcz. Co zrobi Zachód? Udzielił także od razu odpowiedzi na swoje pytanie - "Będzie dużo hałasu, ale politycy zaczną szukać porozumienia z Putinem. Powiedzą: z powodu jednego miasta nie można wywoływać trzeciej wojny światowej. Zachodnie społeczeństwa przyklasną: "Wszystko, tylko nie wojna".
Wskazał on także, że polska historia powinna nas czegoś nauczyć - "Czy ktoś się za wami wstawił podczas rozbiorów? A we wrześniu 1939 r.?". Na słowa Kowaliowa zareagował już Janusz Zemke, bydgoski poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia SLD, zajmujący się tematyką obronności. Zemke stwierdza, że "jakikolwiek atak na Bydgoszcz będzie uznany za atak na NATO, w tym USA. Znajdziemy się pod potężnym parasolem".

(na podst. wyborcza.pl, express.bydgoski.pl oprac. B.W.)



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 03 cze 2015, 13:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowo ... mpaign=rss

Wstępując do NATO sądziliśmy, że wyrywamy się z kacapskich szponów. Tylko nie zauważyliśmy, że także kacapy przeniosły swą siedzibę z Moskwy na Zachód. I tak oto dalej jesteśmy w kacapskich szponach, które zaciskają się na polskim ciele coraz mocniej.

Kopia artykułu:

NATO rozbudowuje bazę w Szczecinie - będzie dwa razy większa
Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Wtorek, 02 czerwca 2015 o godz. 11:11:12

Polska baza wojskowa, będąca przez ponad dekadę najdalej wysuniętą na wschód kwaterą NATO ma podwoić swoje rozmiary i stać się centralnym punktem wschodniego systemu obrony sojuszu – czytamy w europejskiej edycji Newsweeka.

Jak pisze Newsweek, rosyjska agresja na wschodnią Ukrainę sprawiła, część krajów obawia się o swoje bezpieczeństwo i wymienia Polskę oraz kraje bałtyckie jako największych krytyków działań Rosji.
Wczoraj baza w Szczecinie oficjalnie stała się częścią nowej struktury komunikacyjnej NATO, zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami. Jej skład osobowy ma zostać podwojony z 200 do 400 wojskowych, pochodzących nawet z 20 krajów. Niebawem ma się rozpocząć ich rekrutacja. Etap ten ma zostać zakończony do końca tego roku. Rozbudowa bazy i modernizacja sprzętu ma zostać przeprowadzona w ciągu najbliższych trzech lat.
Kwatera dowodzenia w Polsce połączy sześć początkowych centrów w Polsce, Bułgarii, Rumunii, Estonii, na Litwie oraz Łotwie. Celem ich powstania jest poprawa zdolności szybszego rozpoznawania zagrożenia na wschodniej flance NATO. Według generała Lutza Niemanna, dowódcy bazy w Szczecinie, jej nowym zadaniem będzie ustanowienie nowych kanałów komunikacji z innymi państwami i zatrudnienie kluczowych oficerów łącznikowych ze wszystkich rodzajów wojsk i sił specjalnych. Ma również pomagać w organizacji regionalnych manewrów.
Ogłoszone wcześniej plany wzmocnienia sił NATO na tzw. wschodniej flance zostały skrytykowane przez rosyjski resort obrony, uznając je za „zwiększenie gotowości bojowej sojuszu”. Zarówno gen. Niemann jak i sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zaprzeczyli temu, łącząc zarazem te działania z działaniami Rosji na wschodzie Ukrainy.

Europe.newsweek.com / Kresy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 03 cze 2015, 13:49 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Asindziej napisał(a):
Wstępując do NATO sądziliśmy, że wyrywamy się z kacapskich szponów. Tylko nie zauważyliśmy, że także kacapy przeniosły swą siedzibę z Moskwy na Zachód. I tak oto dalej jesteśmy w kacapskich szponach, które zaciskają się na polskim ciele coraz mocniej.

Stąd płynie prosty i logiczny wniosek, że kacapia, że sowietyzm, że bolszewizm nie jest, ani nie był tworem rosyjskim.
Na Zachodzie nie ma Rosjan, a kacapia funkcjonuje w najlepsze jako UE.
Podobnie jak ZSRS, również UE są tworem innych sił niż tylko lokalne narody.
Czyich?
Oczywiście tych ... najbardziej pokrzywdzonych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 13 sie 2015, 07:34 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
NATO wycofa samoloty z państw bałtyckich? „Zły sygnał dla Moskwy”

OPUBLIKOWANO: WTOREK, 04 SIERPNIA 2015, 12:28

Jakub Palowski
kontakt@defence24.pl

Sojusz Północnoatlantycki zamierza wycofać część samolotów myśliwskich, pełniących służbę w ramach misji ochrony przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich – donosi The Guardian. Redukcja obecności Paktu może zostać odczytana przez Rosję jako sygnał słabości i potencjalnie zachęcić Moskwę do podejmowania agresywnych działań.
Jak pisze The Guardian, Sojusz Północnoatlantycki zamierza ograniczyć liczbę maszyn pełniących służbę w ochronie Litwy, Łotwy i Estonii z szesnastu do ośmiu, a więc o połowę. Oznacza to prawdopodobnie, że sojusznicze myśliwce nie będą już obecne w polskiej bazie w Malborku w sposób ciągły, a na Litwie znajdzie się znacznie mniej myśliwców NATO.

W świetle kryzysu na Ukrainie Pakt zdecydował bowiem o podwojeniu liczby maszyn służących w bazie w Szawlach na Litwie (z 4 do 8) oraz o ustanowieniu obecności dodatkowych kontyngentów (liczących co najmniej cztery myśliwce) w bazie Amari w Estonii oraz w Malborku. W misji uczestniczyły więc kontyngenty wydzielone łącznie przez cztery państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego. Samoloty wielokrotnie brały udział w przechwyceniach rosyjskich samolotów nad Bałtykiem, w tym również dużych formacji, także z udziałem bombowców Tu-22M3 czy nawet strategicznych Tu-95MS.

3 sierpnia br. bazę w Malborku opuściły belgijskie myśliwce F-16, które pełniły tam służbę od stycznia, biorąc udział w szkoleniach Baltops czy Noble Jump. Ich wylot jest związany z planami remontu lotniska. W odniesieniu do kolejnych rotacji ppłk Marek Pietrzak z Wydziału Działań Komunikacyjnych DGRSZ poinformował Defence24.pl: „Na razie nie mamy potwierdzenia”. Jak wskazywano wcześniej, najprawdopodobniej więc działania z Malborka nie będą wykonywane w sposób ciągły.

Ponadto w grudniu br. serwis IHS Jane’s informował, powołując się na dowódcę estońskiej bazy, że rotacje z wykorzystaniem lotniska Amari będą kontynuowane przez cały rok 2015. Przypuszczalnie więc redukcje dotkną – w pierwszej kolejności – bazę na Litwie, gdzie będzie prawdopodobnie pełnić służbę „standardowy” kontyngent wydzielony przez jedno państwo oraz właśnie Malbork.

Decyzja o zmniejszeniu liczby samolotów pełniących służbę w ochronie krajów bałtyckich może przyczynić się do obniżenia poziomu bezpieczeństwa krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Może bowiem zostać odczytana przez Moskwę jako sygnał „wycofania” się ze wzmacniania wschodniej flanki, choć zakres misji będzie nadal większy, niż przed kryzysem na Ukrainie.

Rosjanie nie zaprzestali lotów dużych formacji w pobliżu granic krajów bałtyckich, czego dowodem jest incydent z lipca br. kiedy w jednym locie przechwycono 10 maszyn. Fot. MoD UK/Crown Copyright.
Należy zaznaczyć, że nie chodzi tutaj o bezpośrednie zagrożenie agresją, zwłaszcza o charakterze pełnoskalowym. W takiej sytuacji bazy w Estonii czy na Litwie byłyby mocno narażone na zmasowany atak i należałoby wziąć pod uwagę ograniczenie lub nawet wycofanie kontyngentów, jednak przy zapewnieniu ciągłych patroli powietrznych nad państwami bałtyckimi przez samoloty startujące z innych państw. Warto przypomnieć, że ciągły charakter działań wymagałby znacznego zaangażowania, również pod względem ilości wydzielonych środków, nawet jeżeli samoloty nie bazowałyby na Litwie czy w Estonii. W wypadku decyzji o pozostawieniu kontyngentów w wysuniętych bazach, konieczne byłoby ich znaczące wzmocnienie, wraz z zapewnieniem obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej środkami NATO.

Zmniejszenie liczby myśliwców w pewien sposób ogranicza, jednak, możliwości reagowania na „podprogowe” działania, jak np. naruszenia przestrzeni powietrznej. Cytowany przez The Guardian ppłk Jay Janzen z służb prasowych dowództwa sił NATO w Europie stwierdził, że kontyngent będzie odpowiednio przygotowany do wykonywania zadań (w domyśle – reagowania na działania rosyjskiego lotnictwa w pobliżu granic Sojuszu). Nawet jeżeli siły NATO istotnie będą nadal w stanie zapobiec naruszeniom przestrzeni powietrznej, ograniczenie ich liczebności może stanowić zły sygnał polityczny dla Moskwy, w pewien sposób zachęcający do podejmowania dalszych agresywnych działań.

Wzmocniona misja Baltic Air Policing jest bowiem elementem działań wsparcia wschodniej flanki NATO, realizującą postanowienia szczytu z Newport. Podejmowane przez Sojusz środki mają jednak dość ograniczony charakter – w pierwszym rzędzie brak jest decyzji o stacjonowaniu znacznych sił wojskowych, pomimo apeli krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Powoduje to, w pewien sposób, wydzielenie spośród państw NATO członków „drugiej kategorii”.

Podstawą dla tego typu działań, wspieranych np. przez Niemcy, jest umowa pomiędzy Rosją a Sojuszem z 1997 roku, gdzie NATO zobowiązuje się do zaniechania stałego rozmieszczania większych sił „w obecnym i przewidywalnym środowisku bezpieczeństwa”. Moskwa anektując Krym i wprowadzając wojska do Donbasu jednoznacznie złamała te postanowienia ale kraje Paktu nadal ich dochowują.

Pewną zaletą postanowień z Newport jest, z kolei, szeroki udział różnych krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego – zarówno w obecności rotacyjnej, w ćwiczeniach, jak i właśnie w misji Baltic Air Policing. Jakkolwiek nie zapewniało to takiego poziomu bezpieczeństwa jak stałe bazy, to na pewno przyczyniło się do zaznaczenia obecności NATO w regionie – i to nie tylko przez Stany Zjednoczone lecz również kraje europejskie.

Zmniejszając zakres misji Baltic Air Policing państwa Paktu mogą – zapewne wbrew intencjom – wysłać Rosji sygnał słabości, gdyż w ten sposób już i tak niewielka misja zostanie ograniczona. Z kolei Moskwa wciąż nie zaprzestała działań, jakie przyczyniły się do rozpoczęcia procesu wzmocnienia wschodniej flanki (aneksja Krymu, wprowadzenie wojsk na Ukrainę, łamanie porozumień rozbrojeniowych). Kontynuowane są również loty dużych formacji wojskowych w pobliżu granic krajów bałtyckich.

Warto także zauważyć, że lotnictwo NATO jest obecnie zaangażowane również w innych obszarach – w pierwszym rzędzie w działania przeciwko tzw. państwu islamskiemu. Operacje prowadzą, oprócz samolotów z USA, także maszyny francuskie, brytyjskie, duńskie, holenderskie czy kanadyjskie. Uczestniczyła w nich również Belgia. Wszystkie wymienione państwa brały udział w Baltic Air Policing.

Nie można więc wykluczyć, że na decyzję Paktu wpływ wywarło także obciążenie sojuszniczego lotnictwa bombardowaniami terrorystów z IS. Ewentualne trudności w utrzymaniu w zagrożonym obszarze – w sposób ciągły - zaledwie około jednej eskadry myśliwców, mogą świadczyć jednak o ograniczonym poziomie zdolności lotnictwa NATO. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż znaczny, negatywny wpływ na możliwości sił powietrznych Sojuszu wywarły cięcia budżetowe i redukcje strukturalne, jakie miały miejsce w ostatnich latach.

Ograniczenie zakresu misji Baltic Air Policing może więc oznaczać przekazanie Rosji negatywnego sygnału o braku determinacji w utrzymywaniu wzmocnionej obecności w krajach bałtyckich. O ile byłoby to do zaakceptowania w wypadku wdrożenia innych środków wzmocnienia, nie przewidzianych w Newport (np. stała obecność eskadry myśliwców Paktu w jednej baz w Polsce, niekoniecznie z zadaniem ciągłego wzmacniania Air Policing), o tyle w obecnej sytuacji można to odczytywać jako osłabienie – i tak już ograniczonej obowiązującą interpretacją paktu NATO-Rosja z 1997 roku – obecności Sojuszu w regionie.

http://www.defence24.pl/241398,nato-wyc ... dla-moskwy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: NATO
PostNapisane: 25 sie 2015, 06:02 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
NATO to „papierowy tygrys”?

Z gen. dyw. Romanem Polką, byłym dowódcą jednostki specjalnej GROM, w latach 2006-2008 zastępcą szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Obrazek

Koncepcje zaprezentowane przez prezydenta Dudę w Tallinie dotyczące wzmocnienia obecności wojsk NATO w Europie i stworzenia pewnego lobby na rzecz urzeczywistnienia tego planu są realne?
– Koncepcje zaprezentowane przez prezydenta Dudę są bardzo realne. Wybór Estonii to bardzo mądre posunięcie, a zarazem rozpoczęcie prezydentury przez Andrzeja Dudę. Skupiając się na sytuacji na Ukrainie i zagrożeniu, jakie w związku z tym płynie dla wschodniej flanki NATO, często zapominamy o Litwie, Łotwie i Estonii. Wizyta prezydenta w Tallinie to także wyraźne wskazanie na kontynuację polityki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który wobec ataku Rosji na Gruzję potrafił zmobilizować wszystkich przywódców państw tego regionu Europy do przeciwstawienia się zapędom Moskwy. Prezydent Lech Kaczyński wskazał, że jeżeli jako państwa będziemy działać razem i mówić jednym głosem, to mamy szansę zawojować NATO. To było zgoła odmienne działanie od populistycznej polityki ministra Radosława Sikorskiego czy prezydenta Komorowskiego, gdzie dominowały hasła i słowa oraz nuta kombatancka, natomiast brakowało konkretnych działań. Prezydent Duda dostrzega realne zagrożenie dla Europy Środkowej i Wschodniej i poprzez mądrą dyplomację chce działać skutecznie na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa tego regionu.

Czy prezydent Duda nie ma racji, twierdząc, że status państw, które weszły do NATO po 1999 r., jest gorszy chociażby z uwagi na brak instalacji obronnych i baz?
– Brutalne złamanie przez Kreml międzynarodowych traktatów poprzez aneksję Krymu i wywołanie wojny w Donbasie budzi uzasadnioną obawę innych sąsiadów Rosji. Mamy dzisiaj sytuację, kiedy Rosja coraz bardziej pręży muskuły i tak na dobrą sprawę robi to, co chce, a NATO jest w mojej ocenie dużo słabsze niż wtedy, kiedy wstępowaliśmy w szeregi Sojuszu. Na dowód przytoczę może taki oto fakt: w czerwcu 1999 r. brałem udział w ćwiczeniach sił natychmiastowego reagowania „Adventure Exchange”, gdzie było kilka tysięcy żołnierzy gotowych do natychmiastowego użycia jako wręcz szpicy NATO. To była realna siła, tymczasem dzisiaj pomimo ustaleń na szczycie w Newport, że taka szpica ma powstać, w rzeczywistości nic takiego się nie dzieje. Wygląda więc, że te szumnie brzmiące deklaracje są jedynie na papierze, a słynne manewry, które miały otoczkę medialną, były w rzeczywistości propagandą sukcesu. Przecież w tej tzw. szpicy NATO brały udział przede wszystkim polskie wojska. Nie była to zatem prezentacja rzeczywistych zdolności wojsk Sojuszu, a jedynie działanie pod publiczkę i na pewno niebudzące obaw Moskwy.

Stworzenie stałych baz NATO na terytorium m.in. Polski Pana zdaniem może być skutecznym straszakiem dla Rosji?
– Zdecydowanie tak. Jeżeli nasza przynależność do NATO ma mieć jakikolwiek sens, to musimy dysponować siłami na swoim terytorium, siłami odstraszającymi potencjalnego przeciwnika. W innym wypadku będziemy jedynie papierowym tygrysem. Potrzebne są nam i całemu Sojuszowi możliwości realnego działania razem na wszystkich flankach. W przypadku wschodniej flanki niezbędna jest odpowiednia infrastruktura, potrzebne są bazy, potrzebne są wspólne szkolenia i stała obecność wojsk Sojuszu. To jest warunek sine qua non każdego sojuszu bez względu na to, co się dzieje na Ukrainie. Trudno bowiem mówić o silnym Sojuszu, kolektywnej obronie, jeżeli te warunki nie są spełnione.

Czy wybór Estonii jako pierwszego kraju, który odwiedził prezydent Andrzej Duda, rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow oraz zaprezentowana przez prezydenta Polski koncepcja wzmocnienia obecności NATO w Europie Środkowo-Wschodniej nie zostaną odebrane jako gesty konfrontacyjne wobec Rosji?
– Rosja będzie atakowała i kontestowała każde nasze działanie na rzecz wzmocnienia naszej i państw bloku wschodniego pozycji obronnej. Rosja w końcu dostrzegła, że po drugiej stronie ma do czynienia z partnerem, bo bym to nazwał, partnerem, z którym trzeba się liczyć, z którym nie można sobie pogrywać na wszystkie strony, z którego nie można drwić, partnerem, który ma pomysł, koncepcję i co chyba najważniejsze – nie jest sam. Ostatnie miesiące, a nawet lata to działania Moskwy, które miały na celu dzielenie partnerów czy wręcz rozgrywanie ich po kolei, aby rozbić jedność i nie dopuścić, aby państwa zachodnie mówiły jednym zdecydowanym głosem. Natomiast polityka prezydenta Andrzeja Dudy ma na celu budowanie na nowo jedności państw, które będą twardo stawiać problemy, ale w sprawach ważnych będą stanowić jedno i wspólnie budować zdolności obronne.

Ta jedność państw Europy jest jednak kontestowana przez Niemcy, ale też Francję czy Włochy, które bądź co bądź przez lata próbowały się dogadywać z Putinem ponad głowami państw Europy Środkowej. Czy zatem ta oferta jedności Europy, jaką przedstawia prezydent Duda, jest do przyjęcia przez te właśnie państwa?
– Niemcy, Francja czy Włochy tak naprawdę pogubiły się już w swej koncepcji. Szukały bowiem porozumienia, wiedząc mimo wszystko, że Putin jest zły, ale ciągle liczyły na jego nawrócenie. Nawet jeżeli chociażby z Polski pojawiały się głosy krytyczne co do tej w gruncie rzeczy naiwnej postawy, to państwa te określane mianem lokomotyw Unii Europejskiej mogły ten głos lekceważyć. To tylko pokazuje konformizm tych państw, co zaowocowało sytuacją, z jaką mamy obecnie do czynienia. Nie ma żadnej koncepcji czy pomysłu, żeby usadzić Putina i wyjść z tej matni. Stąd też, jeżeli uda się zbudować na wschodzie Sojuszu Północnoatlantyckiego wspólną strategię czy koncepcję bezpieczeństwa wokół państw takich jak Litwa, Łotwa, Estonia, ale także złożoną z państw, które nie należą do NATO, jak chociażby państwa skandynawskie, i wspólnie akcentować problemy, to również Niemcy nie będą miały wyjścia i będą zmuszone realnie spojrzeć na to i przyłączą się do tych wspólnych działań. Tak czy inaczej głosy krytyczne się pojawiają i będą się nadal pojawiać ze strony polityków czy dziennikarzy, którzy marzą o tym, żeby Rosja nadal była takim „Wielkim Bratem” i w dalszym ciągu próbują dogadywać się z Putinem, ale powrót do tej dawnej retoryki jest z góry skazany na porażkę. Każdy realnie i perspektywicznie myślący polityk czy dziennikarz z pewnością nie będą dłużej przeciwstawiać się koncepcji przedstawionej przez prezydenta Polski Andrzeja Dudę i włączą się w ten głos jedności na rzecz budowania pokoju w Europie i na świecie, bo tak naprawdę o to toczy się gra. My nie budujemy planów ataku na Rosję i to raczej z tej drugiej strony takie plany powstają.

Na kogo Polska może liczyć, bo jak widać, Niemcy prowadzą swoją politykę, a Francja czy Włosi podobnie?
– Taki realny partner jest za Oceanem, a więc Stany Zjednoczone. Natomiast gdy chodzi o bliskie partnerstwo w tym przedsięwzięciu, to przede wszystkim są to państwa bezpośrednio zagrożone agresją rosyjską. I tu mamy sojuszników choćby dlatego, że łączą nas wspólne interesy. Jeżeli chodzi o Włochów, to oni mają swoje własne problemy choćby gospodarcze czy migracyjne, z którymi muszą się zmierzyć, z kolei Francja, która wyprodukowała dla Rosji okręty Mistral, pod wpływem opinii międzynarodowej na razie zrezygnowała z ich sprzedaży, ale kraj ten ma także swoje własne problemy. W mojej ocenie, trzeba prowadzić zabiegi dyplomatyczne i do koncepcji prezydenta Dudy przekonywać przede wszystkim naszych najbliższych sąsiadów i partnerów, jakimi są oczywiście Niemcy. Myślę, że w tych rozmowach nie zaszkodziłoby, aby przypomnieć Niemcom wydarzenie i skutki wydarzenia, jakim był pakt Ribbentrop-Mołotow. Trzeba też Niemcom mówić jasno, że polityka z Rosją prowadzona ponad naszymi głowami nie ma sensu i że chcemy jasnej i uczciwej polityki, a nie takiej, która polega jedynie na dyplomatycznym mamieniu Polski i krajów nadbałtyckich gwarancjami bezpieczeństwa, a po cichu na zapleczu dogadywanie się z Moskwą i Putinem, którego takie działania tylko zachęcają do jeszcze większej agresji.

A jakie miejsce wśród naszych zachodnich partnerów zajmuje Wielka Brytania?
– W obecnej sytuacji geostrategicznej Wielka Brytania jest naszym naturalnym sojusznikiem. Prawdę mówiąc, Stany Zjednoczone działają w Europie w dużej mierze właśnie przez Wielką Brytanię. I zarówno w jednym, jak i drugim przypadku możemy liczyć na zrozumienie i współdziałanie w zakresie zwiększenia naszego bezpieczeństwa. Powtórzę jeszcze – raz na chwilę obecną powinniśmy podejmować próby i działania w celu przekonania do naszej koncepcji sąsiadów zza zachodniej miedzy.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ygrys.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /