Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 14 wrz 2012, 12:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/wydarzenia/36202-si ... tyce.pl%29

Siła uwodzi. Teraz chińska siła. Były kanclerz: żołnierze na placu Tiananmen tylko się bronili

Rosja wiąże się z Niemcami, licząc pewnie na ich pomoc w ewentualnej walce z Chinami. Sądzę, że jeśli Chiny uderzą na Rosję, to Niemcy Moskwę zdradzą i wpakują jej nóż w plecy, atakując od zachodu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 10 gru 2012, 12:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wzzw.wordpress.com/2012/11/24/ro ... -niemcami/

Kłótnia między Niemcami a Rosją to jakby odłożenie wyroku na Polskę.

Kopia artykułu:

Rosja idzie na wojnę z Niemcami
Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 24 Listopad 2012

Czy to początek rosyjsko-niemieckiej wojny gospodarczej?
Rosja wstrzyma z dniem 10 grudnia import niektórych produktów mlecznych i mięsnych z Niemiec – ogłosiła Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor).
Według niej przy kontroli 11 przedsiębiorstw w Niemczech natrafiono na problemy z certyfikatami.
Szef Rossielchoznadzoru Siergiej Dankwert poinformował ponadto, że część mięsa przetwarzanego w Niemczech na potrzeby rynku rosyjskiego pochodzi prawdopodobnie z państw trzecich, jak Pakistan i Chiny. Zapowiedział jednocześnie przeprowadzenie w lutym przyszłego roku kolejnej inspekcji na terenie Niemiec.
Do tej pory podobne chwyty Moskwa stosowała przede wszystkich wobec byłych republik sowieckich i dawnych krajów “demokracji ludowej”, m.in. Polski.

Ostatnio jednak doszło do znacznego pogorszenia stosunków niemiecko-rosyjskich. Przyczyną tej sytuacji jest przede wszystkim krytykowanie przez niemieckie władze autorytarnego stylu sprawowania władzy przez Władimira Putina.

Interfax, PAP, niezalezna.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 31 gru 2012, 10:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Musimy zbudować przeciwwagę dla osi Berlin–Moskwa

Obrazek

Zachód zostawił Ukrainę samą sobie. Postawa unijnych polityków pokazuje, że górę wzięła stara zasada, iż nieważne, z kim się robi interesy, byle wyjść na swoje. Z jednej strony Zachód oburza się na łamanie praw człowieka na Ukrainie i prorosyjski kurs elity rządzącej, a z drugiej czerpie profity z inwestycji ukraińskich oligarchów na terenie UE – z Ihorem Wasyniukiem, ukraińskim parlamentarzystą związanym z Ogólnoukraińskim Zjednoczeniem Batkiwszczyna, rozmawia Wiktor Potocki


Po wyborach parlamentarnych na Ukrainie mapa polityczna uległa sporym zmianom. Laikowi trudno się czasem zorientować, kto jest kim i jaką opcję ideologiczną reprezentuje. Kto obecnie działa z ramienia ukraińskiej opozycji?

Dzisiejsza opozycja na Ukrainie to przede wszystkim trzy największe partie obozu demokratycznego. Mam na myśli Ogólnoukraińskie Zjednoczenie Batkiwszczyna i partę Swoboda oraz Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform Witalija Kliczki. Na czele Batkiwszczyny, będącej ponadpartyjnym ugrupowaniem politycznym, stoi przebywająca nadal w więzieniu Julia Tymoszenko. W dowód solidarności z Tymoszenko sześciu liderów ukraińskich partii politycznych zrezygnowało w pewnym momencie ze swoich ambicji politycznych i samodzielnego działania, łącząc się w jedno ugrupowanie pod szyldem Batkiwszczyny. Członkowie tego opozycyjnego bloku reprezentują poglądy proeuropejskie, nakierowane na integrację Ukrainy z państwami UE i demokratyzację struktur państwa.

Ukraińska opozycja liczy obecnie blisko 200 parlamentarzystów. Pozostali to przedstawiciele Partii Regionów, komuniści oraz politycy bezpartyjni. Przy czym należy wyraźnie zaakcentować – rewelacyjny wynik Partii Regionów nie wziął się z powietrza, ale był możliwy wyłącznie dzięki licznym fałszerstwom wyborczym. Wysokie poparcie uzyskane w ostatnich wyborach przez tę partię trzeba postrzegać przez pryzmat wielu czynników, które przygotowały grunt pod wygraną. Partia Regionów już w trakcie kampanii wyborczej sprawowała kontrolę nad przestrzenią informacyjną. Jednocześnie, patrząc na wynik ostatnich wyborów z pewną przekorą, można go uznać za porażkę reżimu Janukowycza. Dość liczna reprezentacja opozycjonistów w parlamencie uniemożliwi bowiem Partii Regionów przeforsowanie planowanych zmian w ukraińskiej konstytucji. Zmian, które jeszcze silniej ukonstytuowałyby jej nieograniczoną władzę w państwie.

Na czym teraz najbardziej zależy opozycji?

W pierwszej kolejności jest to usunięcie z urzędu prezydenta Wiktora Janukowycza. Chcemy wszcząć stosowną procedurę. To będzie pierwszy krok, by odsunąć reżim od władzy i wypuścić z więzień jego zakładników politycznych, takich jak Julia Tymoszenko i wielu innych. Kwestie nie mniejszej wagi to problemy ze stacjonowaniem rosyjskiej floty czarnomorskiej na Ukrainie i możliwość wprowadzenia w regionach drugiego po ukraińskim języka urzędowego. Przedstawiciele opcji demokratycznych utrzymują kurs rozwoju państwa w zgodzie z europejskimi standardami, zwłaszcza w kwestii ustawodawstwa. Jeszcze na wstępnym etapie planuje się przeforsować w parlamencie zapisy ponad stu ustaw, które powinny trwale przemeblować struktury i porządek państwa, jaki wdrożono na Ukrainie w ostatnich trzech latach. Ze względu na fakt, że Partia Regionów nie będzie miała w tej kadencji tak silnej pozycji jak w poprzedniej, liczymy na postępy w sprawach, które uznajemy za priorytetowe. Opozycja nie zamierza się jednak poruszać w obrębie suchej dialektyki ustawodawczej, pomysł na zmiany jest wielopłaszczyznowy i będzie dotyczył również takich kwestii jak zwalczanie korupcji i zapewnienie Ukrainie bezpieczeństwa energetycznego.

W otoczeniu prezydenta Janukowycza nie brakuje skorumpowanych osobników. Odkąd przejął on władzę, budżet państwa zamienił się w kasę zapomogową dla wąskiej grupy znajomych i rodziny prezydenta. W internecie jest mnóstwo artykułów na ten temat. Wystarczy powiedzieć, że poziomem korupcji Ukraina dorównuje państwom afrykańskim. Osobnym tematem jest bezpieczeństwo energetyczne. Pamiętam, jakie pomysły na energetyczne uniezależnienie się od Rosji mieli inicjatorzy Pomarańczowej Rewolucji i ubolewam, że wszystkie te plany spełzły na niczym, a Ukraina brnie w coraz większą zależność od Moskwy i Gazpromu.

Ale nie zaprzeczy Pan przecież, że opozycja miała dwa lata na przeforsowanie swoich projektów. Od Pomarańczowej Rewolucji do przegranych w 2010 r. wyborów stery władzy znajdowały się w rękach opozycji.

To nie było do końca tak, jak pan sugeruje. Obecni liderzy opozycji nie odgrywali w tamtym czasie pierwszoplanowej roli na ukraińskiej scenie politycznej. Poza tym, abstrahując od błędów popełnionych zarówno przez prezydenta Wiktora Juszczenkę, jak i premier Julię Tymoszenko, trzeba pamiętać, że Ukraina miała i ma do czynienia z Rosją – potężnym i doświadczonym graczem, realizującym nieprzerwanie swoje ambicje mocarstwowe. Jak się jest w potrzasku, to trudno manewrować i sytuacji wcale nie zmienia fakt, że walka toczy się na własnym terenie. Poruszam ten temat, ponieważ nie jest on mi obcy. Przez pewien czas byłem wiceszefem zarządu narodowego operatora energetycznego i pamiętam, jak było trudno. Ale problem nie zamyka się i nie kończy na zakleszczeniu energetycznym, jest jeszcze aspekt geopolityczny. Nie oszukujmy się, Zachód przyzwolił Rosji na odzyskanie jej dawnej strefy wpływów. Słowa o niepodległości i potrzebie walki o niezależność, padające z ust zachodnich polityków, są krzepiące i słuszne, ale nie zmieniają faktu, że Ukrainę zostawiono dziś na pastwę jej ambitnego sąsiada, podobnie jak wcześniej Gruzję. Z ciężkim sercem śledzę wiadomości o kolejnych aresztowaniach ludzi, którzy latami ściśle współpracowali z Micheilem Saakaszwilim. A tam to już staje się normą. Niemal co tydzień kogoś zatrzymują. Wiele osób, czując zbliżające się niebezpieczeństwo, wybrało emigrację. Postawa unijnych polityków pokazuje, że górę wzięła stara zasada, iż nieważne, z kim się robi interesy, byle wyjść na swoje. Najgorsze jest jednak to, że np. obecność unijnych obserwatorów na ostatnich wyborach jeszcze uwiarygodniła reżim Janukowycza, ponieważ na podstawie raportów europejskich wysłanników wybory uznano za demokratyczne. Mimo że było oczywiste, iż ich przebieg był daleki od demokratycznych standardów. Z jednej strony Zachód oburza się na łamanie praw człowieka na Ukrainie i prorosyjski kurs elity rządzącej, a z drugiej czerpie profity z inwestycji ukraińskich oligarchów na terenie wspólnoty i w rajach podatkowych. W samym tylko 2012 r. z Ukrainy „wypompowano” ponad 50 mld dolarów.

Jak Pan ocenia obecną współpracę polsko ukraińską?

Szczerze? Od kilku lat nie widzę żadnej współpracy między Polską a Ukrainą. Za kadencji prezydentów Wiktora Juszczenki i śp. Lecha Kaczyńskiego też nie układała się ona wzorowo, ale obaj przywódcy przynajmniej wypracowali wspólne stanowisko co do polityki zagranicznej i bezpieczeństwa energetycznego. Wiem jednak, że Ukraina cieszy się sympatią wielu polskich polityków, którzy przejawiają osobistą inicjatywę w kwestii polepszania wzajemnych relacji między naszymi państwami. Ludzie ci często działają na skalę międzynarodową. Generalnie, stosunki polsko ukraińskie to temat złożony, ale jedno jest bezsporne: Polska i Ukraina powinny budować w Europie wspólny front, zwłaszcza gospodarczy, będący przeciwwagą dla osi Moskwa–Berlin. Przeprowadzenie z ominięciem naszych państw gazociągów Nord Stream, a wkrótce i South Stream stawia nas w podobnym położeniu. Z tej perspektywy niezwykle palącym wyzwaniem staje się ścisła współpraca energetyczna. Zwłaszcza w obliczu działań antyłupkowego lobby, które z wielką determinacją utrudnia wyrwanie się spod kurateli Gazpromu. Jestem zdania, że Polska i Ukraina powinny dać odpór tym szkodliwym manewrom i wspólnymi siłami poszukiwać alternatywnych źródeł energii.

Ihor Wasyniuk – ukraiński polityk i parlamentarzysta. Znany na Ukrainie jako organizator akcji w obronie języka ukraińskiego po przyjęciu ustawy dającej możliwość wprowadzania języka rosyjskiego jako urzędowego w poszczególnych regionach Ukrainy. W latach 2005–2006 wiceprezes w zarządzie narodowego operatora energetycznego Naftogaz Ukraina. Zdecydowane stanowisko ówczesnego zarządu w relacjach z Gazpromem doprowadziło do ostrego konflikt między Ukrainą i Federacją Rosyjską (doszło wówczas do tzw. pierwszej wojny gazowej). Ihor Wasyniuk został wybrany do ukraińskiej Rady Najwyższej z ramienia Ogólnoukraińskiego Zjednoczenia Batkiwszczyna w centralnych dzielnicach miasta Lwowa.

Autor: Wiktor Potocki
Żródło: Gazeta Polska

http://niezalezna.pl/36430-musimy-zbudo ... rlinmoskwa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 12 sty 2013, 16:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/content/brzezinsk ... i-i-europy

Brzeziński za zbliżeniem Rosji i Europy.
ciociababcia, 16 grudnia, 2012 - 19:22

Po niedawnym wezwaniu Igora S. Iwanowa do Europejsko-Rosyjskiej integracji instytucjonalnej
obecnie możemy usłyszeć otwarcie, podobne wezwanie zza zachodniej strony.
W artykule, który pojawił się na stronie news.az cytowany jest Zbigniew Brzeziński odnoszący się do sprawy Gruzji i Rosji ale i również zbliżenia pomiędzy Europą i Rosją:
"Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzeziński uważa, że Gruzja może stać się sojusznikiem Rosji, ale kosztem przyjaźni ze Stanami Zjednoczonymi.
Brzeziński dotknął kwestii Gruzji w swoim wystąpieniu przed Kongresem USA. "Gruzja w końcu staje się kandydatem na rosyjskiego sojusznika, kosztem przyjaźni z USA, biorąc pod uwagę znaczenie rurociągu Baku-Ceihan. To jest tylko część problemów, w Rosji, która ma więcej problemów w kraju
W Rosji powinni zrozumieć, że muszą się zbliżyć do Zachodu by rozkwitać i odnieść sukces, w przeciwnym razie przegrają z Chinami. Demokratyzacja - jest jednym z głównych, wstępnych warunków sukcesu Rosji, a to może się wydarzyć po odejściu Putina. Można to ocenić jako historyczny optymizm, ale jestem pewien, że zbliżenie Rosji z Zachodem jest nieuniknione," powiedział Brzeziński.
Oświadczenie to zostało opublikowane przez rosyjskie biuro Voice of America."

http://www.prisonplanet.pl/polityka/brz ... 1203357739

http://www.wis.org.pl/forum/viewtopic.p ... %85#p15221


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 18 sty 2013, 11:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.konflikty.pl/a,4816,Polityka ... ancja.html

Rosja chce zacieśniać współpracę z Francja

Rosyjski minister obrony Anatolij Sierdiukow poinformował po sowim powrocie ze spotkania Rosyjsko-Francuskiej Rady Bezpieczeństwa i Współpracy, że Moskwa chce w najbliższej przyszłości jeszcze bardziej zacieśnić współpracę wojskową z Paryżem.

W zakresie militarnego „hardwareu” Rosjanie chcą wyjść poza uniwersalne okręty desantowe typu Mistral; w polu ich zainteresowań jest francuski program żołnierza przyszłości FELIN, pojazdy pancerne, amunicja oraz sprzęt logistyczny. Szczególnym zainteresowaniem Moskwy cieszy się system FELIN. Sierdiukow zapowiedział zakup kolejnych egzemplarzy do „użytku i badań”, a nawet zasugerował możliwość produkcji oraz udziału w pracach badawczych nad rozwojem systemu.

Drugim istotnym punktem w rozwoju współpracy miałyby być testy francuskich wozów bojowych na rosyjskich poligonach. Niemniej obie strony nie osiągnęły jeszcze porozumienia w tej sprawie. Francusko –rosyjska współpraca ma wyjść wkrótce poza jedynie zakup sprzętu. Tylko na przyszły rok zaplanowanych jest aż 69 różnych wydarzeń, w tym wspólne ćwiczenia marynarek wojennych obu krajów.

(armyrecognition.com)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 22 kwi 2013, 16:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/wiadomosci/swiat/art ... rosja.html

Koniec przyjaźni między Niemcami a Rosją
14.04.2013 13:17, aktualizacja 14.04.2013 13:20

Prezydent Rosji Władimir Putin zaostrzył kurs wobec Niemiec, stawiając na konfrontację z władzami w Berlinie - pisze tygodnik "Der Spiegel" w opublikowanym w niedzielę materiale "Koniec przyjaźni".

Jednym z powodów zmiany rosyjskiej polityki jest reinterpretacja historii przez niemiecką telewizję ZDF.

Jak pisze "Der Spiegel", Federalna Służba Bezpieczeństwa FSB nakazała swoim pracownikom w ambasadzie rosyjskiej w Berlinie podjęcie bardziej intensywnej działalności wywiadowczej na terenie Niemiec.

Redakcja przypomina, że kilka lat temu Putin nakazał ograniczenie działań wywiadowczych przeciwko niemieckim instytucjom. "To ograniczenie przestało teraz obowiązywać" - czytamy w materiale.

Wydawany w Hamburgu niemiecki magazyn polityczny wymienia kroki podjęte ostatnio przez stronę rosyjską, mające świadczyć o nastaniu w stosunkach niemiecko-rosyjskich "epoki lodowcowej".

I tak delegacja rządzącej w Niemczech CDU, która w zeszłym tygodniu przebywała w Moskwie, w ostatniej chwili dowiedziała się, że większość umówionych wcześniej partnerów rosyjskich nie ma dla nich czasu. Powiązany z Kremlem tabloid opublikował zdjęcia nagiej kobiety, przedstawiając ją jako niemiecką kanclerz Angelę Merkel.

Państwowa telewizja rosyjska porównała przyjęte na Cyprze rozwiązanie, prowadzące do utraty przez bogatych inwestorów części ich wkładów bankowych, z wywłaszczeniem Żydów przez nazistowskie władze III Rzeszy. Szef komisji spraw międzynarodowych rosyjskiej Dumy, Aleksiej Puszkow, zarzucił niemieckiej telewizji ZDF, że pokazany przez nią miesiąc temu film "Nasze matki, nasi ojcowie" bagatelizuje niemiecki atak na Związek Radziecki (1941) i stanowi kolejną próbę "pisania historii na nowo".

"Der Spiegel" twierdzi, powołując się na źródło w urzędzie kanclerskim, że Merkel całkowicie pozbyła się złudzeń dotyczących politycznego i społecznego rozwoju w Rosji. "Berlin nie chce jednak zrywać mostów" - powiedziała osoba z otoczenia kanclerz.

Jak podkreśla redakcja, spotkanie Putina z Merkel przy okazji Targów Przemysłowych tydzień temu w Hanowerze przebiegało w "lodowatej atmosferze". Rosja była krajem partnerskim tego największego na świecie spotkania branży przemysłowych. Przy tej okazji Merkel publicznie skrytykowała rosyjskie represje wobec działających w Rosji organizacji pozarządowych.

Ofiarą kontroli i przeszukań padło w marcu też kilka niemieckich organizacji, w tym zbliżona do CDU Fundacja im. Konrada Adenauera. W jej siedzibie funkcjonariusze rosyjskich służb zarekwirowali twarde dyski komputerów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 11 cze 2013, 11:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2013/06/10 ... est-rosja/

Vonda może i jest narodowcem, ale innego narodu niż węgierski, i pewnie tego samego, co Dugin. A z Dugina takim sam Moskal, jak z Michnika Polak. Wiadomo, że projekt Euroazji od Atlantyku po Pacyfik to projekt twórców NWO – albo Rosja się na niego zgodzi, i da się pochłonąć, albo USrael zrobi z Polski mocarstwo, uzbroi Polskę po zęby, napuści Polaków propagandowo na Moskala i będą się potem rechotać, jak dwa słowiańskie narody wyżynają się nawzajem. A potem na ruinach Polski i Rosji zbudują tą swoją Eurazję.
Tak czy siak oba te scenariusze, dobrowolny czy wojenny, dla Polaków i Rosjan, oznaczają zagładę.

Kopia artykułu:

Gabor Vona: Europie potrzebna jest Rosja
Posted by Marucha w dniu 2013-06-10 (poniedziałek)

Węgrzy mieli bardzo dobre powody, aby nienawidzieć ZSRR i Sowietów, których przypominać nie trzeba. Jednak, w odróżnieniu od polskich mikrocefali, nie tylko nie identyfikują bolszewików z Rosjanami, ale potrafią się wznieść ponad nie tak dawne zaszłości historyczne, mając większe dobro na celu.
Admin


17 maja br., lider narodowo-radykalnej partii Jobbik, poseł Gabor Vona, odwiedził Uniwersytet moskiewski im. Łomonosowa, na specjalne zaproszenie profesora Aleksandra Dugina, znanego rosyjskiego geopolityka. Vona na miejscu wygłosił przemówienie dotyczące relacji Rosji z Europą.

Reportaż rosyjskiej telewizji День ТВ z wizyty Gabora Vony w Moskwie
Podczas mityngu, węgierski polityk miał okazję poznać przedstawicieli rosyjskich sfer politycznych, m.in. Iwana Dmitriewicza Graczowa, przewodniczącego komitetu ds. polityki energetycznej w Dumie, czy Wasilija Tarasjuka, wiceprzewodniczącego tegoż ciała oraz działacza grupy przyjaźni rosyjsko-węgierskiej, a także dwóch posłów – Antona Wasiliewicza Romanowa oraz Aleksieja Anatoljewicza Starikowa.
Podczas dyskusji z udziałem rosyjskich polityków, Vona omawiał przede wszystkim kwestie relacji gospodarczych pomiędzy dwoma krajami, zwłaszcza w kontekście potencjału węgierskiego eksportu i trwającego kryzysu w Unii Europejskiej. Następnie, wygłosił przemówienie do zgromadzonych studentów i nauczycieli akademickich.
W swym wystąpieniu, Gabor Vona napiętnował przede wszystkim ideologię amerykanizmu, którą określił największym zagrożeniem dla Europy. Samą Amerykę nazwał „zdeformowanym potomkiem Europy”, zaś Unię „zdrajczynią naszego kontynentu”. Wyraził opinię, iż Rosja znacznie lepiej reprezentuje Europę niż dwa wcześniej wymienione twory. Jego zdaniem, rolą Federacji Rosyjskiej winno być zwalczanie amerykanizacji na kontynencie. ” USA boją się sojuszu Rosji z Europą” – powiedział. Vona stwierdził, że Węgry wkrótce będą musiały wybrać: pozostanie w UE i atlantyckim bloku, współudział w tworzeniu bloku eurazjatyckiego lub wreszcie próbę neutralizacji i podtrzymywania własnej suwerenności.
Komentując swój pobyt w Rosji, lider węgierskich narodowych radykałów napisał, że w Moskwie patrzą przychylnie na Jobbik, postrzegając partię w kategoriach potencjalnego partnera.
Nie był to pierwszy raz, kiedy Gabor Vona wyraził swoje zainteresowanie Rosją i ewentualną współpracą węgierskiego ruchu nacjonalistycznego z tym państwem. W wywiadzie z 10 maja dla rosyjskiej „Geopolitiki”, zatytułowanym „Eurazjatyzm powinien zastąpić euratlantyzm”, polityk poruszył wiele istotnych kwestii, takich jak dezaprobata wobec Unii Europejskiej, czy rola zachodnich NGO-sów w szerzeniu rozkładu społecznego na Węgrzech. Szczególnie interesujący jednak był fragment dotyczący relacji Węgier z Rosją:
Sawin (Geopolitika): Jeśli spojrzymy na węgierską tożsamość, dostrzeżemy eurazjatyckie korzenie tego narodu. Jak bardzo współgrają one z pańską polityką?
Vona: Całkowicie. Naród węgierski posiada turańskie korzenie i to na rosyjskich stepach został stworzony takim, jakim jest dzisiaj. Potem przewędrował na zachód, aby założyć państwo w regionie karpackim. Nasza integracja z zachodem trwała wieki, jednak nigdy nie zapomnieliśmy o naszym wschodnim pochodzeniu i nie udało im się wykorzenić tej koncepcji z naszych umysłów. Ów dualizm często przysparzał nam kłopotów, ale myślę, że tym razem może okazać się korzystny.
Sawin: Przy okazji, co z powiązaniem z Rosją w sensie geopolitycznym obecnie?
Vona: Jobbik jest partią antykomunistyczną, a jednak jako pierwsi zaproponowaliśmy Rosjanom znormalizowanie stosunków. Nie tylko poprzez dyplomatyczne przemówienia, lecz także w rzeczywistości. W czasie konfliktu z Gruzją, kiedy cała węgierska elita polityczna głosiła swą zgodę z amerykańskimi interesami, my deklarowaliśmy, że w tej kwestii chodzi o coś zupełnie innego. Kiedy Viktor Orban pomrukiwał w stronę Rosji z opozycyjnego stanowiska w 2009r., już wtedy oświadczyliśmy, że jest to wielki błąd. Osobiście mam dobre relacje z kilkoma rosyjskimi dyplomatami w Budapeszcie i bardzo się cieszę, że rosyjska ambasada jest zawsze reprezentowana na naszych noworocznych konferencjach. W moich planach polityki zagranicznej, Rosja – obok Niemiec i Turcji – jest kluczowym sojusznikiem ekonomicznym i politycznym, partnerem dla Węgier.

Na podstawie: jobbik.com, geopolitica.ru

Komentarz: Gabor Vona zdążył przyzwyczaić nas do niekiedy kontrowersyjnych, ale niezwykle intrygujących ocen i analiz rzeczywistości. Z naszej perspektywy możemy powiedzieć, że niektóre jego pomysły na politykę zagraniczną (np. sojuszu z Turcją, będącą przecież rozsadnikiem amerykanizmu w regionie – chyba, że jesteśmy właśnie świadkami walenia się w posadach tamtejszej kasty rządzącej?) są co najmniej dziwne. Węgierskiemu przywódcy należy się natomiast uznanie za radykalny antyglobalizm, antyamerykanizm i antysyjonizm, a także za kreatywność i odrzucanie zbędnych szablonów w konstruowaniu nowych idei.

http://www.nacjonalista.pl/2013/06/07/g ... est-rosja/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 23 wrz 2013, 22:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/2187/grand-deutschland

GRAND DEUTSCHLAND
DOBOSZ, 23 września, 2013 - 21:41

Obrazek

Kraj,, Lech Wałęsa w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Itar Tass stwierdził że "powinniśmy rozszerzać struktury ekonomiczne i stworzyć z Polski i Niemiec jedno państwo: Europa" ,,

DOBOSZ - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 24 wrz 2013, 07:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Asindziej napisał(a):
Lech Wałęsa w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Itar Tass stwierdził że "powinniśmy rozszerzać struktury ekonomiczne i stworzyć z Polski i Niemiec jedno państwo: Europa"

Ostatnio mieliśmy sześcioletni okres wspólnego państwa między 1939 a 1945 rokiem. Wcześniej też doświadczyliśmy wspólnego bytowania przez ok. 123 lata.
Wałęsie marzy się kontynuacja?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 09 lut 2014, 12:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2014/02/08/ ... ingradzki/

Ta pomyłka zapewne wynika z tego, że Rosjanie wiedzą już o czymś, o czym my nie wiemy, a na pewno wie o tym autor tej pomyłki, który niechcąco wyskoczył przed szereg. Ruch bezwizowy Obwodu Kaliningradzkiego z resztą dawnych Prus Wschodnich i Zachodnich to skutek porozumień rosyjsko-niemieckich. Teraz dawne Prusy Wschodnie jednoczą się gospodarczo, do Kaliningradu i okolic wkraczają niemieckie firmy jak do siebie. Zatem musiało dojść do drugiego paktu Ribbentrop-Mołotow dzielącego ziemie przedrozbiorowej Rzeczypospolitej wzdłuż Bugu. Niemcy dostały Polskę wraz z Obwodem Kaliningradzkim, a Rosja Ukrainę i Białoruś. Nie znamy treści tego traktatu, o którego istnieniu możemy się domyślać, więc trudno orzec, jaki los oba mocarstwa obmyśliły dla państw bałtyckich. Jaki by nie był, na pewno będzie niewesoły.

Kopia artykułu:

Rosjanie “oddali” nam Obwód Kaliningradzki
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-02-08

Przed prezentacją naszej drużyny narodowej wyświetlono na płycie stadionu olimpijskiego mapę Polski. Do Polski zaliczono Obwód Kaliningradzki. Dobra wola?

Wszyscy zachwycali się mapą Polski z obwodem kaliningradzkim… wszyscy oprócz Gruzinów.

Pod koniec stycznia Rosja przesunęła swoją granicę, o 11 km w głąb Gruzji. Rosjanie tłumaczą to koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa w trakcie Igrzysk Olimpijskich w Soczi.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 10 mar 2014, 08:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Czy Zachód rządzi światem? Co rozumiemy pod pojęciem Zachód?
Kto się ukrywa pod rozmywającym rzeczywistość określeniem Zachód? Czyja obsesja jest najgroźniejsza dla świata? Jaka to patologia postawiła sobie za cel zniewolić i podporządkować świat, a niewygodne narody, państwa pousuwać? Gdzie bije źródło wszelkiej ideologicznej patologii niszczącej normalność? Kto tworzył rzeczywistość konfliktów I i II wojny światowej? Kto tworzy rzeczywistość obecnych konfliktów?
Czyżby zwykli, tacy jak my ludzie? Patrząc na siebie czy możemy uznać, że stać nas na wygenerowanie światowego konfliktu, nas zwykłych ludzi? Czy nam zwykłym ludziom, taki konflikt jest do czegokolwiek potrzebny?

Bez odpowiedzi na te pytania będziemy jedynie bezkształtną masą, a nie ludźmi, a nie narodami.


Klęska Zachodu

Wkroczenie wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy faktycznie oznacza początek wojny pomiędzy dwoma europejskimi państwami. Jeżeli mam wyrazić się bardziej dokładnie, to jest to niczym niesprowokowana agresja Rosji na Ukrainę.

Brak powodów do interwencji nie oznacza braku przyczyn. Przyczyny akurat leżą na powierzchni – nowa niezależna polityka Ukrainy, nieuwzględniająca imperialnych interesów Kremla. Interesy te polegają nie tylko na wzmocnieniu imperialnych wpływów lub rozszerzeniu terytorium, lecz również na bezpieczeństwie ustroju ustanowionego w Rosji przez Putina i jego otoczenie. Przykład ukraińskiego zrywu rewolucyjnego ku wolności może okazać się bardzo zaraźliwy dla Rosjan, którzy nie wiedzą, jak uwolnić się od Putina oraz jego skorumpowanej i łobuzerskiej władzy. Stłumienie demokracji na Ukrainie to środek prewencyjny mający na celu zachowanie obecnego reżimu w Rosji.

Sytuacja w znaczącej mierze przypomina rosyjską interwencję w Polsce w 1792 roku, kiedy ogłoszenie Konstytucji 3 maja 1791 roku okazało się dla imperium Rosji wielką groźbą dla stabilności monarchii i obrazą jej imperialnych ambicji. Różnica, zdaje się, polega jedynie na tym, że dwieście lat temu Rosja nie szukała dodatkowych powodów do agresji i o niezaakceptowaniu polskiej Konstytucji mówiła całkowicie otwarcie. Teraz zaś, wykorzystując receptę Adolfa Hitlera przy aneksji w 1939 roku Sudetów, Kreml wyraża zaniepokojenie prześladowaniami rodaków na Ukrainie – prześladowaniami, które istnieją tylko w chorej wyobraźni szowinistów i w programach mocno i ostro kontrolowanej przez Kreml telewizji rosyjskiej.

Ugłaskiwanie potwora
Dla Europy wojna między Rosją i Ukrainą to wydarzenie-znak. Ono niejako stawia kreskę pod wieloletnimi zabiegami polityków zachodnioeuropejskich niezauważania całkowitej niezgodności Władimira Putina i utworzonej przez niego władzy z podstawowymi zasadami życia europejskiego – wolnością, demokracją, tolerancją, prawami człowieka. Ostatnie 15 lat politycy zachodni starannie zamykali oczy na represyjną istotę reżimu putinowskiego, zadowalając się zapewnieniami Kremla o przywiązaniu do demokracji i o poszanowaniu norm prawa międzynarodowego. Być może to okaże się zbyt mocną wypowiedzią, lecz swoją nieodpowiedzialną polityką Zachód sam sprzyjał wyhodowaniu w Rosji autorytarnego potwora. Rozdawanie zaliczek w rodzaju udziału w G8, WTO, Radzie Europy i innych politycznych klubach stało się dla reżimu Putina tym przychylnym środowiskiem, w którym on wyrósł i nabrał mocy. Teraz dla Zachodu nastał czas na dokonanie bilansu wieloletniej polityki „świętego spokoju”.

Świat jeszcze nie uświadomił sobie ostatecznie całej groźby, którą niesie ze sobą reżim Putina zarówno dla samej Rosji, jak i dla innych krajów. Niestety, uzmysłowienie rzeczywistości przychodzi czasem zbyt późno. Nawet teraz, kiedy rosyjskie wojska już zalały Krym, wiele osób ma nadzieję, że Putin odbije z powrotem i zostanie odbudowane szczęśliwe status quo, które pozwoli Zachodowi znowu nie zajmować żadnego stanowiska i nie podejmować żadnych znaczących decyzji.

Podczas gdy rosyjskie wojska już zdobywały kluczowe obiekty cywilne na Krymie, czołowi politycy zachodni twierdzili, że wojny jeszcze można uniknąć. Tymczasem ona już się zaczęła! Wojna to zagarnięcie cudzego terytorium wojskowego na siłę, a nie obowiązkowo zastosowanie wszystkich rodzajów broni i góra trupów. Odbywająca się obecnie „aksamitna okupacja” Krymu będzie mieć takie same skutki, jak aneksja wojenna.

Obecnie Zachód stosuje skonsolidowane zabiegi dyplomatyczne, wyraża ogólne stanowisko i rozważa ewentualne sankcje. To bardzo dobre, chociaż mocno opóźnione. Takie środki trzeba było podjąć co najmniej w 2008 roku, kiedy Rosja okupowała część Gruzji. Wtedy Putin, przypuszczalnie, miałby mniejszą pokusę wtargnięcia na Ukrainę, ufając milczeniu Zachodu.

Podjąć odpowiednie środki
Spóźniona reakcja to bicz historii. Odpowiednie środki zwrotne podejmuje się wtedy, kiedy już pora na dokonanie następnego kroku. O ile u samego zarania tworzenia się putinowskiej linii i systemu władzy sankcje ekonomiczne oraz polityczna izolacja Rosji jeszcze mogły jakoś skorygować kurs Kremla, to dzisiaj jest już za późno o tym mówić. Autorytarny putinowski reżim doszedł do takiego stadium swojego rozwoju, kiedy izolacja Rosji od całego pozostałego świata nie tylko nie przeraża kremlowskich przywódców, lecz w określonej mierze jest nawet dla nich pożądana. Oczywiście, polityczny establishment straci część swoich przywilejów, które dają im swobodne stosunki z Zachodem, lecz zachowanie władzy w Rosji jest dla nich znacznie ważniejsze.

Zachodnie sankcje ekonomiczne już chyba nie będą skuteczne. Ekonomiczny krach i zubożenie Rosji w ogóle mało przerażają Putina i jego otoczenie, ponieważ oni w każdym przypadku zachowają własny dostatek, a groźbę narodowego niezadowolenia zrekompensują sobie zaostrzeniem reżimu represji politycznych. Prawdę mówiąc, w tym właśnie kierunku podąża rozwój Rosji w ciągu ostatnich kilku lat. Przyjmując barbarzyńskie antydemokratyczne prawa, władza całkowicie ignoruje opinię publiczną zarówno wewnątrz kraju, jak i na polu międzynarodowym. Czasy, kiedy władza oglądała się na społeczeństwo i obawiała się jego reakcji, minęły bezpowrotnie. Obecnie w Rosji triumfuje bezprawie, szerzy się jawny cynizm, triumfuje bezczelna propaganda i zawsze można liczyć na siły wojskowe i policyjne. Zachód powinien to wszystko rozumieć i uwzględniać, planując swoją strategię w stosunku do Rosji.

W związku z rosyjską okupacją Krymu Zachód – o ile zechce przerwać agresję, a nie po prostu wypowiedzieć się na jej temat – powinien podjąć adekwatne środki. Takie łagodne narzędzia hamujące jak sankcje ekonomiczne lub polityczna obstrukcja nie przyniosą spodziewanego efektu. Jeżeli wszystko ograniczy się tylko do tych środków, to Putin przyjmie je jako niezbędną formalną niezgodność, a w gruncie rzeczy jako poparcie jego polityki. Dzisiaj adekwatną reakcją na rosyjską interwencję w Krymie byłoby udzielenie Ukrainie pomocy wojskowej jeszcze przed tym, zanim zacznie lać się krew. Jedynie świadomość uderzenia zwrotnego może powstrzymać agresora.

Europa powinna spojrzeć prawdzie w oczy – wojna już się rozpoczęła. Alternatywa jest prosta i sprawdzona na przestrzeni dziejów: albo skapitulować przed militarną siłą, albo stawić jej opór. I jeszcze trzeba pamiętać, że kapitulacja to są te drwa, za pomocą których tak dobrze rozpala się ognisko militaryzmu.
--------------------------------------------------------------------------------

Autor jest rosyjskim dziennikarzem i obrońcą praw człowieka.

Aleksandr Podrabinek

http://www.naszdziennik.pl/mysl/70721,k ... chodu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 14 mar 2014, 14:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.myslkonserwatywna.pl/wiadomo ... -bratanki/

Rosjanin i Niemiec dwa bratanki?
redakcja | 13 marca 2014 | 0 Komentarzy

Obrazek

Jeden z najbardziej wpływowych ośrodków w USA – the Council on Foreign Relations – opublikował na swojej stronie internetowej artykuł, w którym podkreśla nadrzędną role relacji niemiecko-rosyjskich w kształtowaniu polityki na starym kontynencie.

Autor artykułu – Mitchell Orenstein – twierdzi, że konflikt o Ukrainę jest w dużej mierze konfliktem o kształt przyszłych relacji niemiecko-rosyjskich. Rosja buduje blok Euroazjatycki, którego celem jest stworzenie równowagi między nią a Unia Europejską – Ukraina jest ważnym elementem tej gry. Dzięki dostępowi do Krymu, Rosja będzie mogła destabilizować sytuację na Ukrainie – pisze autor.

Orenstein jasno wskazuje, że nowy tandem, który zastąpił zimnowojenny układ Niemcy-Francja, de facto, decyduje dzisiaj kto i na jakich zasadach uczestniczy w europejskiej polityce.

http://www.foreignaffairs.com/articles/ ... man-europe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 11 kwi 2014, 18:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2014/04/10/ ... popieraja/

Niemcy piszą do Putina, że go popierają
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-04-10

Niemieccy prawnicy, lekarze, naukowcy, dyplomaci i historycy napisali list otwarty do Władimira Putina. Potępiają rusofobię mediów i niemieckich polityków. Deklarują wsparcie dla Rosji w konflikcie ukraińskim.
Pod listem podpisało się kilkaset osób. Niemcy uznali, że marcowe wystąpienie Putina, porównywane przez świat do mowy Hitlera, skierowane było bezpośrednio do Niemców i wymaga odpowiedzi, która ujmuje prawdziwe uczucia niemieckiego narodu.

Kresy24.pl/Onet.pl/rt.com.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 11 maja 2014, 10:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/us ... -do-rosji/

USA zaniepokojone sprzedażą francuskich Mistrali do Rosji
IN AMERYKA / PRZEZ EM / O 10 MAJA 2014 /

Ze względu na kryzys na Ukrainie USA są zaniepokojone planowaną sprzedażą francuskich okrętów desantowych typu Mistral do Rosji – powiedziała w czwartek asystent sekretarza stanu USA ds. europejskich Victoria Nuland.

Obrazek
Okręt desantowy Mistral fot.Rama/Wikipedia


„Regularnie i często wyrażaliśmy zaniepokojenie tą transakcją (…) i nadal będziemy to robić” – oświadczyła Nuland, przypominając, że Waszyngton nakłaniał Paryż do wycofania się ze sprzedaży Mistrali jeszcze przed „ostatnimi posunięciami Rosji”.
AFP zwraca uwagę, że Nuland przypomniała o tym na kilka dni przed wizytą w USA szefa francuskiej dyplomacji Laurenta Fabiusa. W niedzielę uda się on do Waszyngtonu, by omówić sytuację na Ukrainie z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym.
Paryż zareagował na wypowiedź Nuland informacją, że jego stanowisko „jest niezmienne” i Francja odkłada decyzję o ewentualnym anulowaniu kontraktu na sprzedaż Rosji okrętów Mistral do października – podaje Reuters, powołując się na źródła we francuskim rządzie.
O takiej decyzji Paryża poinformował już w marcu francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian. „Dostarczenie pierwszego okrętu zaplanowane jest na październik, a więc decyzja w sprawie anulowania (sprzedaży) zapadnie wtedy” – powiedział wówczas Le Drian.
Rosja zareagowała ostrzeżeniem, że będzie egzekwować swoje prawa wynikające z kontraktu zawartego z Francją, a wiceminister obrony Rosji Jurij Borisow powiedział, że Moskwa „zażąda odszkodowania za wszelkie straty, jakie może ponieść, jeśli kontrakt zostanie zerwany”.
Rosja i Francja podpisały w czerwcu 2011 roku kontrakt na zakup dwóch okrętów desantowych Mistral dla Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej. Wartość transakcji szacuje się na ponad miliard euro. Był to pierwszy tak duży kontrakt na import broni zawarty przez Moskwę od upadku ZSRR.
Niektórzy sojusznicy Francji w NATO zgłaszali zastrzeżenia w tej sprawie, krytykując udostępnianie nowoczesnych technologii zbrojeniowych Moskwie, która mogłaby je wykorzystać przeciwko swym postkomunistycznym sąsiadom. Obawy te wzrosły po akcji militarnej Rosji przeciwko Gruzji w 2008 roku.
Duży okręt desantowy Mistral ma blisko 24 tys. ton wyporności. W rejsach transoceanicznych może transportować 40 czołgów, 450 żołnierzy i 16 ciężkich śmigłowców. (PAP)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oś Paryż-Berlin-Moskwa
PostNapisane: 20 maja 2014, 11:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polish.ruvr.ru/news/2014_05_19/P ... inie-3695/

Obie strony mogą czuć się zadowolone - Ukraina zdemolowana i groźba odtworzenia Rzeczypospolitej znacznie zmalała. A to jedyna rzecz, która spędza sen z powiek Niemcom i Moskalom. Tyle wieków wspólnie pracowali, by zniszczyć tą potęgę, i oto miałaby się teraz odrodzić, gdyby nagle Polska wymsknęła się z rąk. Teraz, nawet jeśli Polska im się wyśliźnie, Międzymorza już tak łatwo nie utworzy. Banderowski oścień, jaki ostał się z Ukrainy, już na to Polakom nie pozwoli. Wreszcie można myśleć o realizacji marzenia Adolfa Hitlera o Eurazji, wielkiej potędze od Atlantyku po Pacyfik.

Kopia artykułu:

Putin i Merkel omówili sytuację na Ukrainie
Wczoraj, 21:59

Obrazek
Foto: RIA Novosti/Mikhail Klimentyev/Aleksey Nikolskyi


Podczas rozmowy telefonicznej prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel wyrazili nadzieję, że reformy konstytucyjne na Ukrainie będą kontynuowane. Poinformowała o tym służba prasowa Kremla.
Rozmówcy podkreślili, że opowiadają się za kontynuacją rozpoczętego zgodnie z „mapą drogową” OBWE dialogu między kijowskimi władzami i regionami.
Na Ukrainie odbyły się dwa „stoły jedności narodowej” – w Kijowie i w Charkowie. Przedstawiciele władz, opozycji i regionów omówili na nich warianty rozwiązania kryzysu, jaki powstał w kraju.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /