Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 07 sty 2016, 08:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Niezależni, bo bez euro

Rząd zrezygnował z usług Pełnomocnika Rządu do Spraw Wprowadzenia Euro i od 1 stycznia urząd ten przestał istnieć. Decyzja zapadła mimo tego, że Polska jest zobligowana do przyjęcia europejskiej waluty, co podkreślają oponenci Rady Ministrów.

Tak, euro musi być w Polsce przyjęte, ale możemy to zrobić nawet za 128 lat, bo naszej akcesji do Wspólnoty nie towarzyszyły ani konkretne daty, ani nawet szczegółowe zobowiązania. Ale to dobrze, bo wydaje się, że ta waluta zaczyna być pieśnią przeszłości.

Mimo to wielu tzw. ekspertów uważa, że bez euro będziemy zaściankiem Europy. To świadczy jedynie o ich ignorancji albo o lobbystycznych skłonnościach. To samo mogliby powiedzieć Brytyjczykom, Szwedom czy Duńczykom, a nawet blisko współpracującym z UE Norwegom i Szwajcarom, którzy nie mają wspólnej waluty euro. Czy to jest zaścianek Europy? Wielu z nas chciałoby, aby tak wyglądał gospodarczy zaścianek.

Widać wyraźnie, że jest to nieudany projekt polityczny, a nie ekonomiczny. Kraje południa Europy, słabiej rozwinięte gospodarczo, przeżywają dramatyczne problemy. To nie jest tylko Grecja, jak wielu uważa, ale także Hiszpania czy Portugalia. Po części również Włochy mają problem z euro. Dziś wiele narodów europejskich, gdyby panowała tam prawdziwa demokracja i mogliby zdecydować, czy dalej chcą płacić euro, czy narodową walutą, powróciłoby do swoich dawnych pieniędzy.

Grecja, mając euro nawet przez 20 lat, nie wyjdzie z kryzysu. Choćby Grecy pluli krwią i jedli trawę, to niemiecki pomysł na wprowadzenie drogami biurokratycznymi protektoratu Berlina nad Atenami nie uzdrowi ich gospodarki. To tylko dowodzi temu, że europejski pieniądz jest wielką pomyłką i niebezpieczeństwem dla słabszych krajów. Nie oszukujmy się, euro byłoby też kamieniem młyńskim u szyi w przypadku Polski.

Na pomyśle wspólnej waluty w sposób niebywały zarobiły jedynie najbogatsze kraje strefy. Można szacować, że zyski Niemiec z obowiązywania euro i tylko z tytułu tańszego zadłużania się, a więc tańszej emisji długu niemieckiego, to 100 mld euro. Do tej sumy trzeba dodać m.in. nadwyżki w handlu zagranicznym, a ta wynosi ponad 215 mld euro. Dzięki euro Berlin utrzymuje hegemonię gospodarczą w Europie, zalewając swoimi towarami kraje europejskie, a tym samym powodując w pewnym sensie recesje na południu kontynentu.

Decyzja o likwidacji urzędu Pełnomocnika Rządu do Spraw Wprowadzenia Euro jest więc trafna. Nie ma powodów do utrzymywania dodatkowej biurokracji tylko po to, aby dojść do oczywistych wniosków, że euro równa się podcięciu skrzydeł dla wzrostu gospodarczego w kraju oraz zwiększeniu zakresu półkolonialnego uzależnienia od tych, którzy rozdają karty w Europejskim Banku Centralnym. A jak wiemy, są to głównie Niemcy.

Dzisiaj debata nie zmierza w kierunku odpowiedzi na pytanie: „czy wspólna waluta przetrwa?”, ale „jak długo będzie funkcjonować?”. Wokół tego pojawia się inne fundamentalne pytanie: „Czy Unia Europejska przetrwa?”. To, co wyczynia Berlin we Wspólnocie w kontekście przeczołgania i upokorzenia Greków, nie wróży najlepiej.

Dodajmy do tego ostatnie wydarzenia wokół Polski. Przecież widzimy ten zintensyfikowany atak polityków niemieckich na próbę wybicia się naszego kraju na suwerenność gospodarczą. Legalne działania rządu są kwestionowane, wręcz napastliwie traktowane przez najsilniejsze państwo UE. Trudno więc mówić o dążeniu do wspólnych projektów, kiedy w tak haniebny sposób uderza się w reformy nad Wisłą.

Janusz Szewczak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -euro.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 22 sty 2016, 13:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/73529

Jak poznać polskie produkty
Krystian Frelichowski, czw., 21/01/2016 - 00:44

Obrazek

Szanowni Państwo!
Zwracam się do Was z apelem o wspieranie naszej gospodarki, poprzez zakup polski produktów. Rozpoznamy je dzięki kodom cyfrowym. Kody zaczynające się od 590.............; oznaczają, że dany produkt został wyprodukowany przez rodzime firmy. Zakup polskich towarów to nie tylko wspieranie rodzimych zakładów, ale także budżetu państwa, te bowiem firmy odprowadzają
podatki, które zasilają budżet naszego kraju i gmin. Ostatnio jesteśmy świadkami niebywałej
arogancji ze strony polityków niemieckich, dlatego też namawiam do nienabywania towarów
wyprodukowanych przez firmy niemieckie. Rozpoznamy je po kodach zaczynających się
od 400 aż do 440

Krystian Frelichowski - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 31 sty 2016, 19:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/KvfMFtHJyg6

Sieci polskich sklepów - czyli co nam jeszcze zostało
6 miesiące/miesięcy temu

Społem - ogólnopolska sieć handlowa spółdzielni spożywczych. Pełna nazwa to Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Społem”, która została założona już w 1868 roku w Łodzi. Przetrwała burzliwe wydarzenia w Polsce do chwili obecnej. Czasami niesłusznie kojarzona z czasami PRL. Obecnie skupia ponad 4000 sklepów w całej Polsce. Ale nie tylko, poza sklepami posiada własne magazyny, zakłady przetwórstwa spożywczego, placówki gastronomiczne, hotele. Łączne zatrudnienie w Społem to ponad 50 tys. pracowników. Poza sklepami z nazwą Społem, do sieci należą również marki takie jak sklepy LUX, Lux–mini, Dyskonty S i Świat dobrych ubrań.

POLOmarket - polska sieć supermarketów, która powstała w 1997 roku w wyniku połączenia się pięciu właścicieli posiadających 27 sklepów na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Supermarkety POLOmarket można znaleźć w małych miejscowościach jak i dużych miastach, i jest ich obecnie 410 sklepów w całej Polsce.

Piotr i Paweł - jedna z największych sieci delikatesów w Polsce. Została założona w Poznaniu w 1990 roku przez Eleonorę Woś wraz dwoma z synami. Jak można się domyślać, to właśnie ich imiona tworzą nazwę sklepów. Firma nie tylko tylko prowadzi własne sklepy, ale również na zasadach franczyzy. Obecnie w całej Polsce jest 97 sklepów Piotr i Paweł.

MarcPol - sieć sklepów założona przez Marka Mikuśkiewicza w 1988 roku. Hasło reklamowe MarcPolu "Popieraj swoje" świadczy o tym, że firma jasno zaznacza, iż jej kapitał jest w 100% polski. W całej Polsce jest 66 sklepów MarcPolu, głównie w Polsce wschodniej.

Alma - polskie przedsiębiorstwo handlu detalicznego. Firma jako spółka Alma Market S.A. notowana jest na GPW od 1994 roku, aczkolwiek jej korzenie sięgają aż 1945 roku. Wcześniejsza nazwa firmy to KrakChemia SA, którą Skarb Państwa (który był jej wcześniejszym właścicielem) sprywatyzował. Teraz już jako Alama należy do polskich właścicieli. W skład sieci wchodzą 43 sklepy w całej Polsce. Firma zatrudnia ponad 2 tys. pracowników.

Oczywiście poza sieciami, które zostały wymienione działają również inne z polskim kapitałem. Jako że są one mniej znane i nie tak duże jak powyższe, tylko je wymienię:

Stokrotka
Grupa Specjał (Nasz Sklep, Delikatesy Premium)
Chata Polska

Topaz

Czerwona Torebka

LD Holding S.A. (Sieć 34, Livio, eLDe)

PGS (Top Market, Minuta 8, Delicia)
Małpka Express
Dino
Arhelan
Chorten
Eko
Twój Market
Sano
Wizan
Frac
Sedal
Słoneczko

Teraz mój komentarz :) Fajnie że są polskie i należałoby polskie wspierać, ale jest taki problem. Biedronka też kiedyś była polska ale została sprzedana Jeronimo Martens. Druga sprawa, Polak nie ma pewnosci czy polski dyrektor takiej firmy niby polskiej nie bedzie wypoczywac i wydawac pieniadze poza Polską, wyprowadzajac w ten sposob kapital.

Jak mozna by to rozwiazac? Otoz jest sposob. Sieci polskie moglby sie przylaczyc do walut lokalnych tj. DOBRY (http://www.dobry.org.pl) Waluty lokalnej nie uzyje sie poza Polska, poniewaz administrator na to nie pozwoli :) Bylby to bardzo skuteczny sposob wspierania polskich firm i polskich pracownikow !!!! Poniewaz waluta lokalna ma to do siebie ze tworzy w polsce miejsca pracy.

Co myslicie glorianie? Trzeba cos dzialac a nie tylko narzekac :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 26 mar 2016, 09:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Czas na patriotyzm ekonomiczny

Plan na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest pierwszym od 10 lat dokumentem wytyczającym strategiczne cele polskiej gospodarki. Z wieloma jego fragmentami można oczywiście dyskutować, ale cele w nim wytyczone są bardzo ambitne. Ważne jest, że w programie wskazano środki realizacji celów i realistyczny harmonogram wdrażania jego poszczególnych etapów.
Poprzednia władza nie czuła potrzeby formułowania jakiegokolwiek programu rozwojowego. Polityka gospodarcza koncentrowała się na maksymalnym, ale niestety dość chaotycznym wykorzystaniu funduszy Unii Europejskiej w ramach perspektywy budżetowej 2007-2013.

I chociaż inwestycje unijne przyczyniły się w sposób istotny do wzrostu PKB w Polsce, to jednak ten wzrost słabo przełożył się na poprawę poziomu życia obywateli. Dynamika PKB przewyższała bowiem wzrost płac. Pytanie, gdzie podziały się owoce wzrostu gospodarczego, pozostaje bez odpowiedzi.

Koncepcja rozwoju gospodarczego poprzedniego rządu opierała się na niskich płacach i wysokiej konkurencyjności kosztowej produkcji. Zakładano, że tania siła robocza zachęci kapitał zagraniczny do inwestowania w Polsce i do tworzenia nowych miejsc pracy. Taki model rozwojowy nie przyniósł oczekiwanych owoców. Zachęcał bowiem przedsiębiorców do rozwoju produkcji pracochłonnej, a więc mało innowacyjnej, utrwalając tym samym zacofanie ekonomiczne. Nowoczesne chociaż kapitałochłonne projekty inwestycyjne o wysokim wkładzie wartości dodanej omijały Polskę. Dodatkowo niskie płace zachęcały rodaków do emigracji zarobkowej. A szczęśliwcy, którzy w Polsce pracowali, dysponowali tak niską siłą nabywczą, że musieli drastycznie ograniczać swoją konsumpcję. W konsekwencji sektor prywatny hamował swoją wytwórczość, gdyż nie miał dla kogo produkować. W następnej kolejności musiały więc ucierpieć inwestycje przedsiębiorstw i zapotrzebowanie na pracowników. Powstał zaklęty krąg ubóstwa i wysokiego bezrobocia. Ponadto można było mieć zastrzeżenia do priorytetów w wydatkowaniu funduszy Unii Europejskiej.

Plan Morawieckiego kładzie nacisk na ponowną industrializację kraju. Nowe inwestycje mają przede wszystkim zwiększyć ilość miejsc pracy. Ponadto mają to być przedsięwzięcia innowacyjne, zaawansowane technologicznie, finansowane z funduszy zarówno państwowych, jak i prywatnych. Stawia się na cyfryzację kraju, na rozwój sektora biotechnologii, przemysłu stoczniowego, chemicznego, lotniczego i specjalistycznego spożywczego. Chodzi o koncentrację zasobów w sektorach, w których Polska może uzyskać przewagi konkurencyjne. Ważną rolę w procesie industrializacji mają spełnić duże inwestycje infrastrukturalne tworzące dogodne warunki rozwoju dla sektora prywatnego. Równocześnie mają to być projekty inwestycyjne generujące rozwój sektora małych i średnich przedsiębiorstw w ramach łańcuchów produkcyjnych.

Pierwsze decyzje nowego rządu są dobrymi zwiastunami sukcesu. W wyniku decyzji na szczeblu rządowym Huta Pokój w Rudzie Śląskiej, Huta Łabędy w Gliwicach oraz Walcownia Blach Grubych Batory w Chorzowie mają zostać skonsolidowane, tworząc podmiot pod nazwą Śląskie Huty Stali. Nowy podmiot będzie zatrudniał 2,5 tys. osób, a jego roczne przychody mają sięgać 1,5 mld złotych. Połączenie dotychczas funkcjonujących mniejszych zakładów w jeden organizm ma na celu wzmocnienie pozycji polskich producentów stali wobec zagranicznej konkurencji i doprowadzenie do ograniczenia importu blach grubych i rur. Działanie konsolidacyjne wpisuje się w rządową koncepcję reindustrializacji Śląska. Dodatkowym ważnym celem powstania grupy hutniczej na Śląsku ma być koordynacja oraz pobudzenie postępu naukowo-technicznego, a także prowadzenie wspólnej polityki marketingowej i promocyjnej w hutnictwie.

Skoordynowane mają być też inwestycje oraz prace nad wspólną strategią rozwoju.

Obiecującymi przedsięwzięciami infrastrukturalnymi są rządowe projekty rozbudowy portu w Darłowie, budowy Kanału Elbląskiego i transnarodowej drogi Via Karpatia.

O sukcesie w gospodarce rynkowej decyduje przede wszystkim rozwój sektora prywatnego. Ważne jest, aby były to przedsiębiorstwa rozwijające się w oparciu o kapitał polski. Tylko pod tym warunkiem wygenerowane zyski mają szansę pozostać w kraju. Przedsiębiorcy zagraniczni preferują bowiem wywóz zysków na rynki kapitałowe krajów wysoko rozwiniętych, co zresztą nasza gospodarka boleśnie odczuwa.

W Planie Morawieckiego zwraca się uwagę na ułatwienia dla przedsiębiorców. Chodzi o uproszczenie prawa dla biznesu, likwidację zbędnych koncesji i zezwoleń, proste podatki, zmniejszenie uciążliwości kontroli, wreszcie tworzenie zasad sukcesji przedsiębiorstw rodzinnych. Ten nowy ład korporacyjny ma być ujęty w formie konstytucji dla biznesu.

Wsparcie państwa w tworzeniu korzystnych warunków dla rozwoju rodzimego sektora prywatnego jest ważne. Jednak to duch kreatywności polskich przedsiębiorców ostatecznie zadecyduje o rozwoju polskiego kapitalizmu.

Już teraz obserwujemy śmiałe decyzje rozwojowe polskich przedsiębiorstw. Zjawisko repolonizacji staje się faktem. Przykładowo Spółdzielnia Inwalidów Świt kupuje od potentata międzynarodowego Colgate-Palmolive fabrykę kosmetyków w Halinowie. Kupno jednego z najnowocześniejszych i najbardziej zautomatyzowanych zakładów produkujących kosmetyki i chemię gospodarczą w Polsce pozwoli Spółdzielni Świt zwiększyć 22-krotnie jej moce produkcyjne.

Z kolei firma Pekabex, lider na rynku prefabrykatów w Polsce, odkupiła z rąk podmiotu irlandzkiego fabrykę w Mszczonowie. Spółka polska ma w tej chwili cztery duże zakłady w Polsce i zatrudnia ponad tysiąc osób. Jej kolejnym krokiem ma być podbój rynków zagranicznych. Już teraz 30% jej przychodów pochodzi z eksportu głównie do Skandynawii. Pekabex za cel obiera sobie kupno fabryki w Niemczech.

Jak już wspomniano, rozwój krajowego sektora przemysłowego stwarza szansę zatrzymania wygenerowanych zysków na krajowym rynku kapitałowym. Ważne jest, aby oszczędności wytworzone w kraju służyły finansowaniu inwestycji w Polsce. To, co hamowało rozwój naszego kraju, to transfer zysków firm zagranicznych do krajów ich pochodzenia. Szacuje się, że tą drogą jest transferowanych z Polski około 60 miliardów złotych rocznie. To zjawisko należy powstrzymać. W przeciwnym razie nie uda się nam zrównać poziomu rozwoju gospodarczego Polski z poziomem, jaki osiągnęła większość krajów tzw. starej Unii Europejskiej.

Wpis dostępny na blogAID

Prof. Andrzej Kaźmierczak

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-fin ... iczny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 19 kwi 2016, 09:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/opinie/24780-plac ... podarce.pl)

Płaca minimalna, wielki postęp
opublikowano: 18 kwietnia 2016 roku, 8:12 | autor: Zbigniew Kuźmiuk

Bez specjalnego rozgłosu na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego w Warszawie w dniu 7 kwietnia przedstawiciele organizacji pracodawców i organizacji pracowników (największe związki zawodowe) przy aprobacie przedstawicieli rządu zawarli porozumienie dotyczące ustalenia minimalnej stawki godzinowej w umowach zlecenia, a także w umowach samozatrudnienia.
Porozumienie to zasługuje na miano historycznego, bo po raz pierwszy pracodawcy zgodzili się z reprezentantami pracowników na wyraźnie podniesienie płacy minimalnej, a rząd zdecydowanie ten kompromis poparł, zdając sobie sprawę, że od następnego roku także zlecenia na prace przez instytucje publiczne będą wymagały przeznaczenia na nie znacznie wyższych niż do tej pory środków pieniężnych.
Stawka ta będzie wynosiła 12 zł brutto za godzinę zarówno w umowach zlecenia, jak w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej (samozatrudnienia), przy czym stosowna ustawa ma wejść w życie już 1 września tego roku, ale obowiązek zapewnienia takiego minimalnego wynagrodzenia w tej wysokości w umowach zawartych przed tym dniem nastąpi najpóźniej z początkiem 1 stycznia 2017 roku.
Przedstawiciele pracowników zgodzili się na takie rozwiązanie, ponieważ pracodawcy twierdzili, że w przypadku umów zawartych na cały rok 2016 konieczność podniesienia wynagrodzeń dla ich pracowników do tego poziomu spowoduje ich nieopłacalność, a tym samym może doprowadzić do bankructw wielu firm (ten postulat podnosiły organizacje zrzeszające firmy ochroniarskie).
Minimalne wynagrodzenie w wysokości 12 zł brutto za godzinę przy ustawowych 168 godzinach pracy miesięcznie daje wynagrodzenie w wysokości niewiele ponad 2 tysiące zł miesięcznie i w związku z tym jest o ponad 150 zł wyższe od minimalnego wynagrodzenia na podstawie umowy o pracę (ustalonego na ten rok w wysokości 1850 zł ).
Taka relacja pomiędzy tymi minimalnymi wynagrodzeniami zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, będzie zachęcała pracodawców zarówno publicznych jak i prywatnych do zatrudniania na podstawie umów o pracę, a nie umów zlecenia czy samozatrudnienia, bo te pierwsze będą jednak tańsze.
Minister zapowiedziała jednak, że jeżeli Rada Dialogu Społecznego jesienią tego roku postanowi zwiększyć poziom płacy minimalnej na rok 2017 (płaca minimalna jest podnoszona w ostatnich latach o przeciętnie 100-150 zł), to także stawka 12 zł na godzinę w umowach zlecenia i w przypadku samozatrudnienia zostanie odpowiednio zwaloryzowana.
Wszystkie strony porozumienia w związku z wprowadzeniem minimalnej stawki godzinowej, zgodziły się także na nadanie nowych uprawnień i rozszerzenie możliwości kontrolnych Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).
Inspekcja uzyskała między innymi uprawnienia kontrolowania czy pracownik przed przystąpieniem do pracy ma zawartą odpowiednią umowę albo też ma na potwierdzone na piśmie przez pracodawcę warunki swojego zatrudnienia w tym także te płacowe, a także możliwości karania pracodawców za brak wywiązania się z takiego obowiązku.
Do tej pory brak tego uregulowania pozwalał pracodawcom na zatrudnianie na czarno, bo nawet podczas kontroli zatrudnienia tłumaczyli, że pracownicy bez umów dopiero tego dnia rozpoczęli pracę, a stosowne umowy otrzymają w dniu następnym.
To historyczne płacowe porozumienie pomiędzy pracodawcami i organizacjami pracowników, zostało zainspirowane przez minister Rafalską i nie ma co ukrywać, że jest realizacją ważnej części programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości.
Presja na wyraźniejszy niż do tej pory wzrost poziomu wynagrodzeń w polskiej gospodarce jest jednym z ważnych zadań rządu, bo tylko dzięki niej można wymusić wzrost innowacyjności w polskiej gospodarce i w konsekwencji wyższy poziom wzrostu gospodarczego.
Minister Rafalska stwierdziła nawet, że jeżeli pracodawca nie jest w stanie płacić swoim pracownikom 12 zł brutto na godzinę (np. jak to często było do tej pory 5 zł), to niech lepiej upadnie, a nie dalej oszukuje pracowników i polskie państwo.

Źródło: wPolityce.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 26 kwi 2016, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... lakow-pop/

14 Postulatów Ruchu na rzecz Powszechnego Oddłużenia Polaków (POP)
KLUB INTELIGENCJI POLSKIEJ 24 KWIETNIA 2016

Obrazek

1. Zamiana toksycznych instrumentów pochodnych (kredytów pseudowalutowych) na kredyty złotówkowe oraz likwidacja polisolokat Należy za pomocą ustawy bezwarunkowo przeliczyć z powrotem na złotówki (na wniosek kredytobiorcy, w czasie max 30 dni) kredyty denominowane i indeksowane do walut (zwłaszcza franków) zgodnie z kursem z dnia podpisania umowy i potwierdzić ich spekulacyjny oraz złotówkowy charakter. Odwalutowanie musi objąć kapitał i wszelkie inne koszty (odsetki, marże, prowizje). Po odwalutowaniu zasady oprocentowania mają być zgodne ze stosowanymi w analogicznym okresie dla kredytów złotówkowych w danym banku. Zabezpieczenia banków powinny zostać ograniczone do wartości kredytowanej nieruchomości albo innego udzielonego zabezpieczenia. Koszty operacji odwalutowania mają ponieść jedynie banki, w żadnym razie nie państwo lub podatnik. Do czasu wprowadzenia opisanych powyżej regulacji należy bezwzględnie i natychmiastowo zawiesić wszystkie postępowania egzekucyjne prowadzone przeciw kredytobiorcom. Każdy dzień zwłoki oznacza kolejne tragedie i samobójstwa, coraz większą plamę na sumieniu rządzących. Bierność i pozorne działania w tej sprawie podważają resztki zaufania kilkuset tysięcy kredytobiorców wraz z ich rodzinami do Państwa Polskiego, i narażają rządzących na zarzut hipokryzji i współuczestnictwa w przestępstwie oszustwa i wyłudzenia, którego dopuściły się banki. Szczególnie ta właśnie sprawa domaga się załatwienia, ponieważ w przeciwieństwie do innych projektów nie obciąża budżetu państwa.Musi zostać dokonany zwrot 100% wartości wkładu finansowego klientom posiadającym tzw. polisolokaty.2. Powołanie parlamentarnej komisji śledczej
Należy powołać komisję parlamentarną, która wyjaśni społeczeństwu kulisy procederu wprowadzenia przez banki na rynek toksycznych niby-kredytów pseudo-walutowych oraz opcji walutowych dla polskich przedsiębiorców. Szczególnego wyjaśnienia wymaga tutaj rola, jaką odegrał pracujący dla londyńskiego Goldman Sachs były premier RP Kazimierz Marcinkiewicz.
Obydwie bankowe akcje kosztowały polskie rodziny i przedsiębiorców (głównie dobre firmy eksportowe) gigantyczne pieniądze i były w istocie formą rabunku zorganizowanego przez międzynarodową grupę przestępczą (projekt Abacus). Skutkiem tego wiele firm upadło, wiele rodzin znalazło się na skraju ubóstwa, a tysiące ludzi popełniły samobójstwa. Dlatego należy podjąć starania celem postawienia winnych decydentów przed sądem i skazania ich za przestępstwo.
3. Całkowity zakaz handlu długami jako zasada ustrojowa
Handel długami i działalność prywatnych firm windykacyjnych powinna zostać zakazana. Zdelegalizowana powinna zostać również prywatna działalność pożyczkowa (parabanki). Prawo do windykacji powinno zostać w wyłącznej gestii państwa.
Na koniec II kwartału 2015 roku tylko firmy, zrzeszone w Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, obsługiwały wierzytelności o nominalnej wartości 61,6 miliarda PLN. Oznacza to 3-krotny wzrost wartości portfeli w stosunku do grudnia 2010 roku, kiedy to kształtowała się ona na poziomie 20,4 mld PLN.
4. Upaństwowienie zawodu komornika
Komornicy powinni zostać etatowymi pracownikami Ministerstwa Sprawiedliwości (nie mogą podlegać Sądom, które gwarantują im praktyczną bezkarność), bez prawa do pobierania prowizji od windykowanych kwot (oprócz pensji powinni pobierać jedynie opłaty za czynności).
W Polsce doszło do skrajnie patologicznej sytuacji: na 16 mln zatrudnionych (włącznie z szarą strefą) przypada 7 mln egzekucji komorniczych. Konieczność zadłużania się społeczeństwa jest wymuszona sztucznie wytworzonym głodem monetarnym, który wynika z faktu braku pieniędzy w portfelach Polaków do wykupienia owoców ich własnej pracy, czyli PKB. Jak wynika z „Europejskiego Raportu Płatności Konsumenckich”, sporządzonego przez Intrum Justitia w 21 krajach europejskich, 35 proc. obywateli obawia się, że po uregulowaniu stałych rachunków nie starczy im środków na inne, bieżące wydatki 37 proc. Polaków w wieku 18-24 lat przyznaje, że bez pożyczki nie jest w stanie wydać jednorazowo 300 euro, liczonego jako połowa średniego, miesięcznego wynagrodzenia. Wymuszone zadłużenie się i brak możliwości spłaty kredytów, jest główną przyczyną plagi samobójstw – ok. 7 tys. rocznie, czyli dwukrotność ofiar wypadków samochodowych.
Komornik ma egzekwować, nie rabować. Przychody komorników z tego rabunkowego procederu, wyniosły tylko w 2015 roku ponad 1 mld zł.
5. Zakaz reklamy usług finansowych
Należy wprowadzić całkowity zakaz reklamy produktów finansowych i ubezpieczeniowych, a zwłaszcza kredytów, pożyczek oraz usług windykacyjnych. (To samo powinno dotyczyć produktów farmaceutycznych, używek oraz reklam skierowanych do małoletnich).
6. Odejście od stosowania stopy WIBOR
Należy zlikwidować stopę WIBOR jako pozorny koszt (oprocentowania), który ponoszą banki podczas udzielania kredytu, ponieważ banki nie pożyczają pieniędzy podczas akcji kredytowej, a jedynie je kreują, tworząc je z niczego (ex nihilo), nie mają prawa doliczać obciążenia w postaci WIBOR-u do całościowego kosztu kredytu.

7. Wykup kredytów złotówkowych przez NBP
Po likwidacji kredytów pseudo-walutowych na rynku pozostaną jedynie kredyty złotówkowe. Wobec nich należy zastosować zasadę powszechnej restrukturyzacji polegającej na wyemitowaniu przez NBP pieniędzy, za pomocą których zostaną wykupione zobowiązania klientów wobec banków komercyjnych (monetyzacja istniejących i zakupionych dóbr). Spłata zobowiązań dłużników będzie w przyszłości następować wobec NBP, bez odsetek (z możliwością negocjacji korzystnych harmonogramów). Bank centralny powinien te spłaty wyksięgować z systemu, by nie powstał pieniądz inflacyjny. Podobna operacja powinna nastąpić względem kredytów odsprzedanych firmom windykacyjnym (oczywiście w cenie zakupu długu).
8. Powrót do suwerennego pieniądza

Należy bezwzględnie wyegzekwować postanowienia zapisu konstytucyjnego o monopolu NBP na emisję pieniądza i precyzyjnie go zdefiniować (Art. 227) oraz jednocześnie zakazać emisji oprocentowanego pieniądza dłużnego przez banki komercyjne. Należy zmienić Art. 220 Konstytucji i zapisać w nim algorytm emisji pieniądza. Algorytm ten powinien opierać się na zasadzie równoważenia emisją wzrostu PKB i inflacji.
Obecny stan prawny wyklucza możliwość finansowania długu publicznego przez polski rząd emisją obligacji kupowanych przez NBP czy też kredytem udzielanym przez bank centralny. Dodatkowo ustawa o NBP (art. 4) łamie Konstytucję przez zawężenie monopolu emisyjnego Banku Centralnego tylko do emisji gotówki (znaków pieniężnych). NBP powinien być podporządkowany i odpowiadać jedynie przed parlamentem jako najwyższym przedstawicielstwem narodu. Docelowo postulujemy, całkowity zakaz finansowania deficytu budżetowego państwa i gmin komercyjnym długiem. Jedynym beneficjentem emisji pieniądza mogą być polscy obywatele, Naród Polski jako najwyższy suweren bytu państwowego. Ma to być najistotniejszy i najpilniej strzeżony atrybut wolności Polaków i niepodległości państwa. Bez wolnego i uczciwego pieniądza nie ma wolnej i sprawiedliwej Polski! Obecnie brak suwerenności emisyjnej państwa polskiego oznacza koszt ok. 150 mld zł rocznie, czyli trzykrotność dziury budżetowej!!! Dodatkowo różnica między oprocentowaniem polskich i zagranicznych papierów dłużnych generuje ok. 10 mld strat rocznie, a neutralizacja nadpłynności sektora bankowego kosztuje NBP kilkanaście mld rocznie. Sam roczny koszt obsługi długu publicznego (ok. 40 mld) to kwota porównywalna z wpływami budżetowymi z podatku PIT.
9. Przyspieszenie obiegu pieniądza
Komplementarną metodą (poza suwerenną emisją) uzyskiwania środków budżetowych na realizację ambitnych celów społecznych jest zwiększenie szybkości obiegu pieniądza.
Przyśpieszenie rotacji pieniądza (bardzo niskiej w Polsce – poniżej 3/rok) nie oznacza zwiększenia długu publicznego, deficytu czy podniesienia podatków. Jest to metoda wymagająca jedynie niezbyt skomplikowanych reform i zmian natury prawno – organizacyjno – podatkowej. Przede wszystkim należy zwiększyć częstotliwość wypłat wynagrodzeń (tygodniówki) w administracji publicznej i przedsiębiorstwach. Należy też przekształcić VAT w podatek konsumpcyjny odprowadzany do budżetu z podobną częstotliwością jak akcyza. Trzeba też zlikwidować zatory płatnicze poprzez wprowadzenie powszechnego, nieodpłatnego, państwowego factoringu, który będzie również ograniczał negatywne skutki ewentualnych upadłości przedsiębiorstw, aby nie odbijały się rykoszetem na otoczeniu rynkowym. Przyśpieszona cyrkulacja pieniądza, niczym świeża krew, lepiej odżywi tkankę gospodarki. Wpływy podatkowe, przy założeniu dwukrotnego przyśpieszenia obiegu, mogą zwiększyć się również dwukrotnie, licząc od części konsumpcyjnej PKB.
10. Wprowadzenie renty emisyjnej (Bezwarunkowego Dochodu Gwarantowanego)
Pieniądz w Polsce powinien stać się dobrem wspólnym opartym o zdolności wytwórcze społeczeństwa. Powinien służyć obywatelom zamiast zaprzęgać ich do niewolniczej służby lichwiarskiej międzynarodówce. Jego emisja – wolna od długu i oprocentowania – ma być prowadzona przez NBP w sposób ekwiwalentny do przyrostu towarów, dóbr, usług i inflacji w gospodarce narodowej. Emisja suwerennego pieniądza (wypełniającego lukę nabywczą) powinna być skierowana do obywateli w postaci bezwarunkowej i gwarantowanej dywidendy narodowej, która będzie przysługiwać wszystkim – również osobom małoletnim. W ten sposób zostanie rozwiązany problem dzietności. Dywidenda ta będzie dla osób starszych uzupełnieniem emerytury obywatelskiej.

Projekt ten nie zatrzymuje się wpół drogi jak rządowy program 500+, który funkcjonując w ramach obecnej architektury finansowej państwa zagraża pogłębieniem uzależnienia Polski i Polaków od tzw. rynków finansowych, czyli lichwiarskiej międzynarodówki. W związku z tym koszt wprowadzenia zmian może uderzyć w całe społeczeństwo podatkowym rykoszetem w dwójnasób oraz zwiększyć garb długu przyszłych pokoleń.
11. Oddolna repolonizacja banków i likwidacja bezdomności
Należy powołać sieć banków samorządowych (komunalnych), nadając im uprawnienia emisji niewymienialnych walut komplementarnych, które będą stabilizować gospodarkę lokalną i aktywizować jej potencjał budując lokalne relacje gospodarcze i wzrost dobrobytu. Banki komunalne powinny przejąć obrót wszystkich publicznych pieniędzy i monopol kredytu dla celów publicznych, co zaowocuje oddłużeniem polskich gmin. Równocześnie powinny wspierać lokalnych przedsiębiorców, zatrzymując wypływ zysków z kredytu na zewnątrz. Ich szczególną misją powinno być finansowanie budownictwa mieszkaniowego dla polskich rodzin, również tych, które chciałyby powrócić z emigracji. Należy odebrać z rąk firm komercyjnych (banków i deweloperów) rynek nieruchomości, który jest kurą znoszącą złote jaja, wywożone następnie z Polski. Obniży to radykalnie ceny nieruchomości, w których skumulowane odsetki bankowe stanowią nawet do 70%. W bankach komunalnych Skarb Państwa powinien posiadać 49% kapitału, aby wspomóc ich powstawanie. Banki komunalne powinny być powołane we wszystkich województwach tworząc, asekurującą się kapitałowo, sieć na wzór banków spółdzielczych, co zmniejszy wymogi kapitałowe przy ich powoływaniu.
Utworzenie sieci banków komunalnych oznacza, że polskie samorządy będą mogły kreować potrzebny pieniądz same, bez płacenia haraczu zagranicznym instytucjom, które transferują zyski poza kraj. Może również oznaczać dogodne warunki do przeprowadzenia naturalnej i praktycznie bez kosztowej formy repolonizacji sektora bankowego.
12. Powołanie Narodowego Banku Inwestycyjnego
Należy powołać Narodowy Bank Inwestycyjny (tę rolę może spełniać zreformowany BGK), który będzie finansował zakupy inwestycyjne polskich firm (urządzenia i środki produkcji) w postaci leasingu. Dzięki temu firmy nie będą musiały inwestować swoich środków lub zadłużać się w bankach komercyjnych, by rozwijać się i odnosić sukcesy.
13. Reforma podatkowa
Należy przeprowadzić radykalną reformę podatkową – możliwą dzięki emisji suwerennego pieniądza.
Docelowo należy zlikwidować podatki bezpośrednie i zastąpić je podatkami pośrednimi. Konieczna jest likwidacja obciążeń podatkowych i parapodatkowych czyniących z pracy dobro luksusowe: całkowita likwidacja PIT i ZUS od działalności gospodarczej. W przypadku umów o pracę – wysoka kwota wolna od podatku i likwidacja ZUS. Powyżej tej kwoty podatek liniowy. Należy zwolnić z CIT spółki, w których bezpośrednimi lub pośrednimi udziałowcami są osoby fizyczne z polską rezydencją podatkową. Konieczne jest radykalne uproszczenie i zautomatyzowanie systemu podatkowego (metoda kasowa). Podatek VAT powinien zostać uproszczony i zastąpiony podatkiem konsumpcyjnym pobieranym jedynie od finalnego konsumenta lub niskim podatkiem transakcyjnym pobieranym od wszystkich transakcji pieniężnych. Należy zlikwidować nieuzasadnione wycieki kapitału poza granice kraju, wynikające z stosowania cen transferowych, opłat licencyjnych i optymalizacji podatkowych (straty z tego tytułu szacuje się na minimum 90 mld rocznie). Precyzyjne opracowanie nowego paradygmatu podatkowego nie będzie możliwe bez osiągnięcia równowagi towarowo – pieniężnej opartej o emisję suwerennego i pełnowartościowego pieniądza. Jedynie likwidacja oprocentowanego pieniądza dłużnego da możliwość oszacowania realnego zapotrzebowania na kredyt i podatek, pokaże więc, jak skonstruować niezadłużający się system, który będzie służył obywatelowi!
14. Waluta samorządowa (lokalna)
– Wprowadzenie do obiegu pieniądza komplementarnego spowoduje uruchomienie niewykorzystanych zasobów i potrzeb oraz zwiększenie obrotów w lokalnej gospodarce. Da to dodatkowe wpływy podatkowe (w walucie lokalnej) bez obniżenia wpływów podatkowych budżetu państwa. Do zapełnienia jest luka produkcyjna mierzona przez ekonomistów na poziomie 5% do 20%. Luka produkcyjna to możliwa do uzyskania, dodatkowa produkcja, przy pełnym poziomie zatrudnienia, czyli przy stopie bezrobocia uznawanej za naturalną. Bez zwiększania zatrudnienia jest do osiągnięcia wzrost o ok. 3%. Właśnie na tyle jest szacowana luka popytowa, czyli możliwy wzrost produkcji i usług bez zwiększania zatrudnienia.
– Wprowadzenie do obiegu pieniądza komplementarnego będzie silnym impulsem antyimportowym, powodującym zahamowanie wycieków pieniądza na zewnątrz oraz rozwój produkcji i usług wypełniających luki na rodzimym rynku.
– Innym aspektem funkcjonowania walut lokalnych jest możliwość odciążenia budżetu państwa poprzez przejecie zobowiązań i kosztów związanych z wypłacaniem świadczeń społecznych, takich jak np. emerytury czy zasiłki. Można bowiem z łatwością sobie wyobrazić przejęcie przez emitentów walut lokalnych (samorządy), wypłat (np. Bezwarunkowy Dochód Podstawowy /BDP/, usługa medyczna) rekompensujących ich niedobór czy brak, ekwiwalentnych wypłatom państwowym. Na taką możliwość trzeba zwrócić szczególną uwagę w kontekście przewidywanej jeszcze w trakcie kadencji obecnego sejmu niewydolności finansowej ZUS.
– Równie ważne jest stworzenie przestrzeni dla wypróbowania oraz wdrożenia nowego paradygmatu gospodarczego wraz z przyjaznym systemem podatkowym, opartym jedynie na zautomatyzowanym poborze prostego i niskiego podatku obrotowego (bardzo niskie koszta systemowe, brak opresyjności i pola do nadużyć). Takie wdrożenie jest możliwe jedynie w zamkniętym organizmie o cechach autonomiczności walutowej, gdzie nie istnieją wycieki pieniężne na zewnątrz, gdzie obowiązuje zasada: posługujący się walutą lokalną płacą podatki i parapodatki (ustanawiane przez emitenta) jedynie w walucie lokalnej! Tylko takie podejście daje możliwość realizacji programu, który otworzy zupełnie nowe perspektywy rozwoju i pomyślnej przyszłości dla Polski i Polaków.
Nowy system można dopracować szczegółowo dysponując żywym organizmem gospodarczym, w którym można testować innowacyjne rozwiązania podatkowe i nową metodę emisji pieniądza w oparciu o ideę Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Ta idea przyświecała, jak sądzimy, twórcom Programu 500+, który jest w istocie dochodem gwarantowanym wypłacanym bezwarunkowo od drugiego dziecka, jednak w walucie oficjalnej, co rodzi poważną groźbę ciągłego powiększania się zadłużenia państwa.
– Waluty lokalne istnieją w wielu krajach na świecie. Do najważniejszych w Europie można zaliczyć: WIR Frank (Szwajcaria), Bristol Pound (Wielka Brytania), Sardex (Włochy), RES (Belgia), Balatoni Korona (Węgry). Wagę problemu walut lokalnych dostrzegły już światowe elity, czego dowodem jest m.in. raport Klubu Rzymskiego z 2012 r. pt. Money and Sustainability. The Missing Link (http://www.money-sustainability.net/read-the-book/). Współautorem tego raportu jest Bernard Lietaer, który jest międzynarodowym ekspertem w zakresie projektowania i wdrażania systemów walutowych. Jako prezes Systemu Płatności Elektronicznych w Narodowym Banku Belgii, współtworzył on, zaprojektował i wdrożył mechanizm konwergencji ECU do jednolitego systemu europejskiej waluty (Euro) .
– Nasz projekt jest innowacyjny na skalę światową, łączy bowiem w sobie ideę suwerennego, nie obciążonego długiem, pieniądza z ideą BDP, na którą świat jest skazany ze względu na pogłębiające się bezrobocie technologiczne. Rynek pracy zmniejsza się co 10 lat o ok. 5%, co z kolei ogranicza liczbę konsumentów, bez których żadna gospodarka nie może się rozwijać.
Pogląd, że beneficjentem rozwoju technologicznego i robotyzacji mają być jedynie właściciele środków produkcji jest niemoralny i ekonomicznie szkodliwy, ponieważ wielopokoleniowe dziedzictwo wynalazczości, myśli technicznej i bogactwa naturalne (które technologia skutecznie wykorzystuje) należą do wszystkich, a nie tylko do właścicieli korporacji i twórców pieniądza.
– Inną istotną innowacyjnością jest możliwość płacenia w walucie komplementarnej lokalnych podatków, co da potężne koło zamachowe walucie i całej społeczności. Zwłaszcza, że katalizatorem wzrostu jest tu specyficzna właściwość – kilkakrotnie szybszy obieg w porównaniu do pieniędzy oficjalnych (prawnych środków płatniczych). Biorąc pod uwagę, że pieniądze lokalne nie posiadają funkcji tezauryzacyjnej i są niewymienialne, a zasadniczo przeznacza się je na konsumpcję, można założyć ich bardzo wysoką efektywność podatkową. Oznacza to większe wpływy z podatków o krotność rotacji w stosunku do pieniądza państwowego. Jeśli pieniądz lokalny rotuje (w skali roku) cztery razy szybciej, to wpływy podatkowe będą cztery razy większe (przy niezwiększonych obciążeniach fiskalnych). Innymi słowy: czterokrotne obniżenie stopy podatkowej nie będzie skutkować obniżeniem wpływów z podatków!
– Wprowadzenie do obiegu pieniądza komplementarnego uruchomi mechanizm oddłużania polskich samorządów, eliminując stopniowo ich potrzeby pożyczkowe. Proces ten będzie również pozytywnie wpływał na niwelowanie długu państwowego (w miarę przejmowania przez emitentów walut lokalnych wypłat różnych świadczeń społecznych). Istnienie walut lokalnych, przejmujących część przepływów realnej gospodarki, będzie również buforem bezpieczeństwa dla całego systemu finansowego państwa, które w ten sposób stanie się bardziej stabilne i mniej podatne na ataki spekulacyjne oraz wahania kursowe złotówki podwyższające koszt obsługi długu publicznego.
Realizacja powyższych postulatów nie wymaga, jak wszystkie zgłaszane do tej pory przez polityków propozycje reform, dodatkowych środków, powiększania dziury budżetowej czy długu publicznego. Wręcz przeciwnie, emisja suwerennego pieniądza da możliwość likwidacji długu jako podstawowego narzędzia architektury finansowej państwa. Środki na przygotowanie wdrożenia w życie 14 Postulatów powinny zaś pochodzić z likwidacji budżetowych instytucji fasadowych, współwinnych obecnej sytuacji, takich jak Komisja Nadzoru Finansowego.

Podpisali:

1. Ruch na rzecz Powszechnego Oddłużenia Polaków (POP)
2. Narodowy Instytut Studiów Strategicznych
3. Stowarzyszenie Klub Inteligencji Polskiej
4. Jedność Narodu – organizacja polityczna
5. Rzeczy Nowe – Ruch Społeczny im. Jana Pawła II


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 03 maja 2016, 15:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/informacje/25265- ... podarce.pl)

Patriotyzm Polaków widać również w sklepach
opublikowano: 2 maja 2016 roku, 9:52 | autor: Zespół wGospodarce.pl

Polskie produkty cieszą się coraz większym powodzeniem w kraju. Po latach preferowania zachodnich lub azjatyckich wyrobów konsumenci zaczęli doceniać jakość krajowych towarów i uświadamiać sobie zależność między swoimi zakupami a liczbą miejsc pracy na rodzimym rynku.
– Warto zwracać uwagę na patriotyzm ekonomiczny. Coraz częściej Polacy sprawdzają kraj produkcji danego produktu, czy jest to made in Poland, czy może made in China – mówi Wojciech Setny, prezes firmy Surge Polonia. – Polska marka jest coraz lepsza, mamy coraz więcej wysokiej jakości produktów, jesteśmy coraz bardziej znani na świecie, robimy dobre meble, dobre buty, dobrą odzież i już nie trzeba przekonywać Polaków do tego, że polskie wcale nie jest gorsze. Polacy to wiedzą i kiedy faktycznie cena jest przystępna, to często wybierają polski produkt.
Wzrost zainteresowania polskimi produktami to jeden z wielu elementów składających się na zjawisko patriotyzmu. Setny podkreśla, że nie jest to chwilowa moda, lecz trwały trend, który jest coraz bardziej widoczny. Polacy chcą się wyróżniać i manifestować swoją tożsamość.
– Nastroje patriotyczne wzrastają w okolicach świąt narodowych, to są takie momenty eksplozji patriotyzmu – zauważa Wojciech Setny. – Jesteśmy dumni z tego, że stworzyliśmy drugą na świecie, a pierwszą w Europie konstytucję, z tego, że po 123 latach nieobecności na mapie Europy odzyskaliśmy niepodległość. To są powody do świętowania i wtedy patriotyzm jest faktycznie bardzo popularny. Polacy obnoszą się z tym, pokazują się w odzieży patriotycznej, śpiewają pieśni patriotyczne.

(Newseria)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 03 gru 2016, 08:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kierunki.info.pl/2016/11/judyta- ... e-polskie/

Judyta Gacek: Dobre, bo polskie
28 listopada 2016 o 09:49 / komentarzy (2)

W ostatnim czasie dużo mówi się na temat patriotyzmu konsumenckiego. Obecnie kupowanie polskich produktów, to już trend, gdyż według badań agencji Open Research już sześciu na dziesięciu Polaków wybiera rodzime produkty. Dawniej, polskie kojarzyło się z obciachem i tandetą, może to pozostałości po okresie PRL-u, a może nienawiść do polskości, ale wszystko zaczyna się zmieniać. Sama zaczęłam zwracać uwagę na ubrania czy produkty spożywcze, jakie kupuję, wolę jeansy z Reserved (chociaż nazwa ma niewiele wspólnego z Polską) niż z Zary. Chociaż, może to też kwestia gustu. Kilka miesięcy temu w centrum Monachium otworzono filię Reserved właśnie i przyznaję, że poczułam dumę, że nawet Niemki będą zakładały „nasze”.
Dodatkowe odkrycie techniczne w postaci aplikacji na telefon ,,Pola, która po zeskanowaniu kodu kreskowego pokazuje nam ,,ile polskiego w polskim”, sprawiło, że kupowanie polskich produktów stało się bądź co bądź fajną zabawą i całkiem wygodną. Mieszkając już jakiś czas za granicą, często tęsknię za polskim jedzeniem, chlebem. Tego tutaj niestety zawsze najbardziej brakuje. Komuś, kto gotuje łatwo zauważyć, co dzieje się z mięsem ,,niemieckim”, czego nie ma miejsca w ,,polskim”. Pokrótce opiszę: żeby ugotować niemieckiego kurczaka wystarczy go zalać wrzątkiem, w Polsce trzeba jednak na gotowanie trochę czas poświęcić, zwłaszcza gdy Twoje mięso jeszcze niedawno biegało po ogródku : )
Nie zawsze Polak potrafi rozpoznać polską markę, dlatego tutaj pojawia się problem. Według badań agencji Open Research średnio 80% Polaków uznaje za polskie marki, te, które w rzeczywistości należą do zagranicznych koncernów, np. Żywiec-Zdrój, Pudliszki czy….Żubrówka. Nie da się ukryć, że sama nazwa ma znaczenie, kto wcześniej wpadłby na pomysł, że Reserved, Monnari czy Wittchen to polskie koncerny? Ważny jest nie tylko słynny kod kreskowy 590, ale tez odpowiednie oznakowanie polskiego produktu, tutaj sprawa byłaby dużo łatwiejsza dla osób starszych.
Czy polskie naprawdę się opłaca? Jak już wspomniałam polskie jedzenie wygrywa bezapelacyjnie. Czy jednak zamykanie się na inne zagraniczne koncerny i produkty, byłoby dobrym posunięciem? Okazuje się, że kupowanie zagranicznych produktów, też może w jakiś sposób pobudzić naszą gospodarkę, gdyż za dany produkt płacimy w złotówkach. Jeśli obcokrajowiec dostanie złotówki, musi wydać je na polski produkt, więc wychodzimy na tym ,,na plus”. Interesy są zawsze harmonijne i nikt nie jest stratny. Zapewne, ktoś mógłby teraz powiedzieć, że w takim razie warto nałożyć cła na zagranicznych producentów. Powstaje jednak pytanie, czy jeżeli nałożymy cło na producentów telefonów komórkowych to Polska nagle będzie w stanie stać się potentatem w tej dziedzinie? Tu już problem tkwi w mentalności Polaków, czy kupiliby telefon od polskiego producenta? Czasami ten wolny rynek może okazać się całkiem w porządku.
Wspierajmy polskie, wybierajmy polskie, bądźmy z tego dumni nie tylko w kraju, ale i za granicą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 30 sty 2017, 15:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Wzrost gospodarczy na złość Platformie

Wprawdzie wyniki tzw. szybkiego odczytu PKB, GUS poda dopiero we wtorek, ale już teraz z dużym prawdopodobieństwem ekonomiści prognozują, że w roku 2016 wzrost ten sięgnął blisko 3% PKB i będzie niewiele niższy od tego przyjętego w budżecie państwa na ten rok, czyli 3,2%.

Jeszcze niedawno część z nich „wieszczyła”, że będzie on niewiele wyższy niż 2% i wręcz oskarżali nowy rząd premier Beaty Szydło, że doprowadził do załamania inwestycji publicznych (rzeczywiście spadły one w ujęciu rok do roku prawie o 50%).

Niestety przy tej okazji przemilczano, że to marszałkowie 15 województw z koalicji PO-PSL (tylko jeden w województwie podkarpackim jest z Prawa i Sprawiedliwości), odpowiadają za bardzo niski poziom wydatkowania środków na inwestycje w województwach, powiatach i gminach, finansowanych z większościowym udziałem środków z budżetu UE.

To właśnie w samorządach województw znalazło się blisko 30 mld euro z ponad 82,5 mld euro, jakie Polska ma uzyskać na inwestycje w perspektywie finansowej UE w latach 2014-2020.

Według większości ekonomistów wzrost gospodarczy w 2016 wyniósł od 2,7 do 2,8 PKB, przy czym napędzała go głównie konsumpcja (w tym wydatki z programu Rodzina 500plus i eksport, a w dół ciągnęły głównie inwestycje na skutek załamania inwestycji publicznych i stagnacji w inwestycjach prywatnych.

Ale tak naprawdę rok 2016 to już przeszłość i w związku z tym należy się zastanowić jak będą się kształtowały te 3 czynniki wpływające na wzrost PKB w całym roku 2017, a przede wszystkim czy nastąpi tzw. impuls inwestycyjny?

Wydatki konsumpcyjne będą napędzane przez kontynuację programu Rodzina 500plus (w roku 2017 wydatki ten program wyniosą 23 mld zł), eksport netto powinien także wpływać pozytywnie na wzrost (ze względu na korzystne dla eksporterów kształtowanie się kurs złotego w stosunku do euro i dolara), powinny także zostać odblokowane inwestycje.

Przyjęta została znowelizowana ustawa o zamówieniach publicznych (dostosowana do wymogów prawa europejskiego), muszą przyśpieszyć także wydatki inwestycyjne w ramach regionalnych programów operacyjnych kierowanych przez samorządy województw, ponieważ rok 2017 jest już 4 rokiem perspektywy finansowej na lata 2014-2020 i do jej końca zostaną zaledwie 3 lata.

Przy tej okazji należy zwrócić uwagę na ważną sprawę pozytywnego kształtowania się dochodów budżetowych, mimo tego, że jak już wspomniałem na początku wzrost PKB będzie jednak o kilka dziesiątych punktu procentowego niższy niż przyjęto w ustawie budżetowej na 2016 rok.

Za 11 miesięcy poprzedniego roku (nie ma jeszcze pełnych danych za cały rok 2016), dochody z podatku VAT były wyższe o 7,4% w ujęciu r/r tj. o 8,4 mld zł, dochody z podatku akcyzowego i podatku od gier były wyższe o 5% r/r tj. o ok.2,9 mld zł, z PIT były wyższe o 7,1% r/r tj. o 2,9 mld zł, z podatku CIT były wyższe o 2% r/r tj. o 0,5 mld zł, co razem z wpływami podatku bankowego (3,1 mld zł).

Sumarycznie w roku 2016 za 11 miesięcy dochody z 4 głównych podatków były aż o 18 mld zł wyższe niż w analogicznym okresie roku 2015.

A należy przypomnieć, że w ostatnich latach rządów Platformy mimo wzrostu gospodarczego wpływy z podatków z roku na rok malały (na przykład z podatku VAT) mimo tego, że w każdym roku odnotowywaliśmy wzrost gospodarczy.

Te wyniki budżetu przy niższym niż zaplanowano wzroście PKB w roku 2016, nakazują z jeszcze większą natarczywością zadawać pytania politykom Platformy i PSL, jak to się działo podczas ich rządów, że dochody podatkowe albo malały w kolejnych latach ich rządzenia, a jeżeli już rosły to w wymiarze symbolicznym?

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... ormie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 01 lut 2017, 10:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
A pieniądze wpadają do budżetu

Wczoraj Główny Urząd Statystyczny podał tzw. szybki szacunek wzrostu PKB w roku 2016, wyniósł on 2,8 proc. i był niższy od tego, który przyjęto do budżetu państwa na rok poprzedni aż o jeden punkt procentowy.

Wzrost PKB napędzała go głównie konsumpcja (w tym wydatki z programu „Rodzina 500+” i eksport), a w dół ciągnęły głównie inwestycje na skutek załamania inwestycji publicznych i stagnacji w inwestycjach prywatnych.

Ale tak naprawdę rok 2016 to już przeszłość i w związku z tym należy się zastanowić, jak będą się kształtowały te trzy czynniki wpływające na wzrost PKB w całym roku 2017, a przede wszystkim czy nastąpi tzw. impuls inwestycyjny?

Wydatki konsumpcyjne będą napędzane przez kontynuację programu „Rodzina 500+” (w roku 2017 wydatki na ten program wyniosą 23 mld zł), eksport netto powinien także wpływać pozytywnie na wzrost (ze względu na korzystne dla eksporterów kształtowanie się kursu złotego w stosunku do euro i dolara), powinny także zostać odblokowane inwestycje.

Przyjęta została znowelizowana ustawa o zamówieniach publicznych (dostosowana do wymogów prawa europejskiego), muszą przyśpieszyć także wydatki inwestycyjne w ramach regionalnych programów operacyjnych kierowanych przez samorządy województw, ponieważ rok 2017 jest już czwartym rokiem perspektywy finansowej na lata 2014-2020 i do jej końca zostaną zaledwie trzy lata.

Przy tym niższym niż planowano wzroście gospodarczym minister finansów zrealizował jednak dochody budżetowe, które były sumarycznie wyższe o tych zaplanowanych o blisko 1 mld zł (wyniosły 314,6 mld zł).

Co więcej, dochody budżetowe były wyższe o około 9% od tych z roku 2015, co oznacza, że skuteczna była polityka uszczelniania wpływów ze wszystkich czterech podstawowych podatków (VAT, akcyza, PIT i CIT).

Ponieważ nie zrealizowano także w pełni wydatków budżetowych (wiceminister Skiba na konferencji prasowej podał, że wyniosły one ok. 361 mld zł, czyli 98% tych planowanych), także deficyt budżetu państwa jest wyraźnie niższy od tego planowanego (wyniósł 46,3 mld zł, czyli 85% tego planowanego).

Wszystko to będzie miało korzystny wpływ na deficyt całego sektora finansów publicznych (deficyt budżetu państwa, deficyt sektora samorządowego i systemu ubezpieczeń społecznych), który według ministra Skiby wyniósł 2,8-2,9% PKB i był niższy od deficytu określanego przez tzw. kryteria z Maastricht (3% PKB).

Tak dobry wynik sektora będzie miał miejsce mimo tego, że Komisja Europejska zablokowała Polsce możliwość zaliczenia całości wpływu ze sprzedaży częstotliwości LTE w wysokości 10 mld zł do liczenia wyniku sektora finansów publicznych.

Mamy te wpływy rozłożyć na 15 lat i wliczać do tego wyniku po 1/15 rocznie, co oznacza, że księgowo deficyt sektora finansów publicznych jest przynajmniej 0,5 punktu procentowego wyższy niż jest to w rzeczywistości.

Te wyniki budżetu (i całego sektora finansów publicznych) przy niższym niż zaplanowano wzroście PKB w roku 2016, nakazują z jeszcze większą natarczywością zadawać pytania politykom Platformy i PSL, jak to się działo podczas ich rządów, że dochody podatkowe albo malały w kolejnych latach ich rządzenia, a jeżeli już rosły, to w wymiarze symbolicznym?

Politycy tych ugrupowań nie są skorzy do odpowiadania na nie, ponieważ obnaża ono swoiste polityczne przyzwolenie na wyłudzenia podatkowe, jakie miały miejsce w całym okresie 8-letnich rządów koalicji PO – PSL.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... dzetu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 22 lut 2017, 09:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nowyobywatel.pl/2017/02/21/kazdy-pretekst-dobry/

Wmawia się nam, że średnia płaca Polaków to jakieś 4 tys. złotych. Tymczasem żydomasońskie koncerny silą się na nie lada pomysły, by płacić Polakom pensje niższe niż głodowa płaca minimalna. Oznacza to, że większość pracowników w Polsce dostawała dotąd nie więcej jak 1500 złotych na miesiąc. Obala to kompletnie mit o wysokiej, średniej pensji, obnażając biedę szerzoną z premedytacją. Bo nikt nie uwierzy, że koncerny zbiednieją, jeśli wypłacą pracownikom godne ich wysiłków wynagrodzenie. I tak już toną pod górami złota.

Kopia artykułu:

Każdy pretekst dobry?
21-02-2017 | Aktualności

Naliczanie kar za niewielkie spóźnienia, wynajmowanie pracownikom za kilkaset złotych miesięcznie narzędzi, odkurzacza lub munduru – oto stosowane przez pracodawców od stycznia metody obejścia konieczności wypłacania nowej stawki godzinowej w wysokości 13 zł.
Na początku lutego NSZZ „Solidarność” i Państwowa Inspekcja Pracy rozpoczęły akcję, która ma na celu wyegzekwowanie od pracodawców płacenie minimalnej stawki godzinowej. Związek informuje PIP o nieprawidłowościach zgłaszanych im m.in. przez pracowników.
Jak donosi PAP, większość pracodawców zastosowała się do nowego prawa związanego z wyplacaniem minimalnej stawki, jednak niektórzy starają się obejść przepisy. „Do nieprawidłowości najczęściej dochodzi w czterech branżach. Na pierwszym miejscu jest ochrona. Trzeba wskazać, że głównie są to mniejsze firmy. Niestety, ciężkim obszarem jest sprzątanie w placówkach zdrowia. Trzecim obszarem jest gastronomia. Mamy sporo informacji o kelnerkach, ludziach pracujących w fast foodach. Czwarty obszar to jest drobny handel, często na terenie galerii handlowych. Różnego rodzaju butiki, punkty z telefonami czy gadżetami” – wylicza rzecznik Komisji Krajowej „Solidarności” Marek Lewandowski.
Lewandowski zwraca też uwagę, że po wprowadzeniu minimalnej stawki godzinowej w niektórych firmach dochodzi do patologicznych sytuacji: „Pracownicy dostają umowy na 13 zł, ale różnymi dziwnymi technikami obniżą się im to wynagrodzenie. Np. pracownik dostał nową umowę na 13 zł, ale jednocześnie dostał umowę na dzierżawę odkurzacza na 500 zł, albo na dzierżawę munduru. Mieliśmy też przypadek naliczania kar za minutowe spóźnienia, złotówka za minutę” – mówił.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 02 kwi 2017, 09:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.wyszperane.info/2017/04/01/k ... ac-w-blad/

Kod „590” – czy może wprowadzać w błąd?

Chcesz kupować polskie produkty? Wybieraj te, których kod kreskowy rozpoczyna się od ciągu cyfr „590” – trzymanie się tej bardzo popularnej wskazówki niestety nie gwarantuje, że towar, który właśnie włożyliśmy do koszyka, został wyprodukowany na terenie Polski przez firmę z większościowym polskim kapitałem. Dlaczego?

O czym mówi kod kreskowy na produkcie

Każdy z dopuszczonych do sprzedaży produktów musi posiadać kod kreskowy. Składa się on z kilkunastu cyfr. Trzy pierwsze z nich to tak zwany prefiks. Prefiks wskazuje wyłącznie na miejsce zarejestrowania firmy dystrybuującej dany towar. Nie określa on zatem ani miejsca produkcji tego artykułu, ani narodowości kapitału stojącego za dystrybutorem.

Produkt oznaczony kodem kreskowym z prefiksem „590” (skrótowo przyjęło się mówić o „kodzie 590”) mógł więc zostać wyprodukowany na terenie naszego kraju lub za granicą, a dystrybuujący go podmiot może być częścią (na przykład spółką córką) zagranicznego koncernu. Stwierdzenie, że wystarczy kupować produkty oznaczone kodem z prefiksem „590”, by w ten sposób wspierać rodzimą gospodarkę i firmy z polskim kapitałem, jest zatem błędne.

Chcąc zidentyfikować miejsce produkcji danego produktu, nie można opierać się wyłącznie na kodzie kreskowym. Należy poszukać na opakowaniu bądź na metce dodatkowych informacji – na przykład napisów „Wyprodukowano w Polsce”, „Made in Poland” czy „Produkt polski”, a także graficznych oznaczeń takich jak ikona polskiej flagi czy znak Polski Ślad. W przypadku tego typu oznaczeń również warto zachować czujność – może się zdarzyć, że dany produkt opisany jako „Produkt polski” rzeczywiście został wytworzony w naszym kraju, ale w zakładzie należącym jednak do zagranicznego przedsiębiorstwa.

Warto wiedzieć:

1. Sześciu na dziesięciu Polaków twierdzi, że polskość marki zachęca ich do zakupu marki.
2. 64% badanych uważa kraj pochodzenia produktu za ważny czynnik przy zakupie artykułów spożywczych.
3. Polacy szczególnie mocno czują się zachęceni polskim pochodzeniem w przypadku artykułów spożywczych, mebli oraz produktów bankowych i ubezpieczeniowych.
4. Artykuły spożywcze to kategoria produktów, które charakteryzują się największym „zakupowym patriotyzmem” wśród Polaków.
5. Zdecydowanie częściej jako polskie wskazywane są te produkty, których nazwy są polsko brzmiące.

ZA: Polski Ślad
http://politykapolska.pl/polskislad.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 03 kwi 2017, 10:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://3obieg.pl/znacjonalizowac-hute

Myślę, że niemal wszystkie zabrane Polakom dobra można odzyskać, gdyż koncerny na ogół olewały zawarte umowy i robiły, co chciały. W przypadku przedsiębiorstw zniszczonych Polska ma prawo do odszkodowania.

Kopia artykułu:

Znacjonalizować hutę!
Napisano 1 dzień temu | Brak komentarzy

Czy największa działająca w Polsce huta zostanie przejęta przez państwo? Tego domagają się związkowcy z Sierpnia ’80, który wytoczyli właśnie ciężkie działa przeciwko indyjskiemu gigantowi – koncernowi ArcelorMittal – właścicielowi 70 proc. polskiego przemysłu hutniczego.

Tak odważnego żądania nie było w historii walk klasowych w Polsce już od dawna. „Sierpień 80” wraca do gry jako bojowy i radykalny związek zawodowy. Jak potwierdził rzecznik Komisji Krajowej, Patryk Kosela, pismo z prośbą o kontrolę prywatyzacji hutnictwa już trafiło do Ministerstwa Sprawiedliwości. Związkowcy chcą, aby Zbigniew Ziobro zweryfikował działalność Arcelor Mittal pod kątem wypełnienia warunków prywatyzacji. Koncern, przejmując polskie zakłady w 2002 roku zobowiązał się bowiem m.in. do przestrzegania ustawy o związkach zawodowych, układów zbiorowych i prawa pracy. Zdaniem związkowców firma te zasady narusza, dlatego domagają się renacjonalizacji jej majątku. „Być może należy się zastanowić nad nacjonalizacją i repolonizacją zakładów przejętych przez ArcelorMittal Poland. Jak widać w przypadku deptania praw i godności polskich obywateli przez ArcelorMittal, obecny stan rzeczy nie może mieć dalej miejsca” – czytamy w oświadczeniu „Sierpnia 80”.
Co jest bezpośrednim powodem konfliktu pomiędzy załogą i jej reprezentantami, a zarządem spółki? Płaszczyzną sporu zbiorowego jest wysokość podwyżek i premii rocznych. Kapitalista proponuje średnio 117 zł więcej na każdy miesiąc i 1,3 tys. zł nagrody rocznej dla każdego pracownika. Związki żądają 130 zł podwyżki na pracownika i 1,5 tys. zł nagrody rocznej. Domagają się też średnio 20 zł na pracownika na przeszeregowania indywidualne. Rozmowy trwają od wielu miesięcy. Związkowcy początkowo domagali się 300 zł brutto podwyżki dla każdego pracownika oraz nagrody za ubiegły rok w wysokości 2,5 tys. zł brutto.
Postawa związkowców jest zaskoczeniem nie tylko dla zarządu, ale również dla liberalnych mediów. Portal Money.pl, pisze, że żądanie nacjonalizacji to „buta i arogancja”. Członkowie „Sierpnia 80” nie zważają na takie głosy i robią swoje. „Postępowanie ArcelorMittal Poland przeczy nie tylko ogólnie przyjętym zasadom współżycia społecznego i dialogu, ale istotnie wyczerpuje znamiona łamania prawa. Koncern swoim postępowaniem łamie swobody związkowe, wprowadzając różnego rodzaju nakazy i zakazy” – czytamy w manifeście przesłanym do mediów. Związkowcy podkreślają również systemowy wymiar problemu. „Dobitnie pokazuje to jak wielki ponadnarodowy kapitał kolonizuje gałęzie gospodarki państwa, uznając jego obywateli za pozbawionych wszelkich praw niewolników” – akcentują.
„Zarzuty są poważne, bo i sytuacja jest poważna” – komentuje dla Money.pl Patryk Kosela. „Negocjacje płacowe powinny zgodnie z układem zbiorowym zakończyć się do końca roku, a toczą się nadal. Za każdym razem, gdy strona społeczna proponuje termin, to słyszy, że na przykład nie ma wolnej sali. Albo technicznych możliwości zawarcia porozumienia. Dziwi nas takie podejście. Jest po prostu dziecinne” – zwraca uwagę rzecznik związku.
Arcelor Mittal nie skomentował jeszcze żądań związkowców. ArcelorMittal Poland to część światowego potentata, największego producenta stali na świecie. Jego prezes i największy akcjonariusz Lakshmi Mittal należy do najbogatszych ludzi globu. Cały koncern zatrudnia niemal ćwierć miliona ludzi w kilkudziesięciu krajach świata. Jego polska część skupia 70 proc. potencjału produkcyjnego polskiego przemysłu hutniczego. Zatrudnia 11 tysięcy osób.

Autorstwo: PN

Źródło: Strajk.eu
http://strajk.eu/znacjonalizowac-hute-z ... aja-ostro/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 05 maja 2017, 08:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://gloria.tv/article/yuLYWuD3JrzL62F4vdBgdgVFP

STAROPOLANKA

Obrazek

Od kilku dni trwa lewicowo-libertyńska nagonka na Staropolankę. Powodem jest wpółpraca producenta wody mineralnej z Red is Bad, firmą produkującą odzież patriotyczną, która mylnie nazywana jest faszystowską. Fakt, że do klienteli RiB należą również osoby o radykalnych poglądach nie powinny być powodem do poddawania ostracyzmowi firmy Red Is Bad i jej współpracowników. W kontrze do bojkotu środowisk lewicowo-libertyńskich kupujmy i pijmy Staropolankę, oraz należącą do jej producenta Kudowiankę. W ramach wsparcia dla tej marki publikujmy posty, oraz zdjęcia ze Staropolanką i/lub Kudowianką opatrzone tagiem #PijęStaropolankę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ekonomia to tez patriotyzm. Nie dajmy sie okrasc!!!!!!
PostNapisane: 10 lis 2017, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/pis-wprowadzi-oznacz ... czy/208608

PiS wprowadzi oznaczenia polskich produktów na paragonach? „Trzeba rozwijać patriotyzm gospodarczy”
Opublikowano: 09 Lis 2017

Jak informuje Wirtualna Polska, Jarosław Gonciarz, poseł Prawa i Sprawiedliwości proponuje, aby na paragonach wydawanych przez sprzedawców, przy produktach pochodzących z Polski, umieszczony był specjalny symbol oznaczający kraj produkcji.
Portal doRzeczy.pl zapytał posła PiS o jego inicjatywę. Podczas wielu spotkań, które organizowałem, różne osoby zgłaszały mi jak posłowie fakt, że chciałby być lepiej doinformowane, czy produkt który kupują pochodzi z naszego kraju. Ludzie chcą być świadomi, jaki towar kupują – powiedział w rozmowie z DoRzeczy.pl.
Polityk podkreślił, że obecnie takie rozwiązanie funkcjonuje w Irlandii, gdzie towary irlandzkie są na paragonie oznaczone koniczynką.
Gonciarz podjął już pierwsze kroki w sprawie realizacji swojej inicjatywy – wystosował interpelację poselską do ministerstwa rozwoju.
Celem interpelacji skierowanej do ministerstwa rozwoju jest sprawdzenia, czy i u nas jest to możliwe. Trochę znam się na informatyce i wiem, że od strony technicznej nie byłoby to trudne – wskazuje poseł.
Gonciarz zaznacza, że celem jest nie tylko podwyższanie świadomości, ale też wsparcie polskiej gospodarki i rozwój patriotyzmu ekonomicznego. Coraz częściej chcemy kupować polskie produkty. Podobnie Niemcy, wybierają to, co niemieckie – zaznacza polityk.
Jarosław Gonciarz dodaje, że inicjatywa to odpowiedź także na problem, z którym boryka się Europa Środkowa i Wschodnia. Chodzi o gorszej jakości produkty, które trafiają na nasz rynek, choć opakowanie jest takie samo, jak w państwach zachodnich.
Według posła PiS należałoby wybrać symbol, który jednoznacznie będzie kojarzył się z Polskę. Mogłoby to być na przykład oznaczenie „PL”.

Źródło: Wirtualna Polska, doRzeczy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /