Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 358 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 24  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 10 maja 2010, 21:26 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 10 maja 2010, 20:01
Posty: 4
Witam iker tu Oiker!(nie doczytałem zmiany z prawdaifatky.pl!Cieszę się, że P-F.pl
A TERAZ DO TEMATU:
Szwadron egzekucyjny na czas
a pogotowie ratunkowe:
nie lzja!
Jeszcze jedna kwestia, która wg mnie obnaża zamiary:
Przybywa pytań-ubywa odpowiedzi!
To takie staninowskie!
Ale konkluzja własna:
Co oznaczałoby dla "czierwonoarmijców" pojednanie między narodami Rusa i Lecha?
Pozdrawiam...iker


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 11 maja 2010, 07:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
http://www.obnie.info/Joomla/index.php? ... &Itemid=77

Demonstracja pod pałacem prezydenckim w Warszawie, 09.05.2010
brzytwakwietniowa, 9.05.2010 r

O całej sprawie dowiedziałem się trochę przypadkiem. Pewnego dnia na witrynie, na której często publikuje jeden z moich ulubionych felietonistów znalazłem link do strony “ruch10kwietnia.org”, a na niej oświadczenie następjącej treści:

W niedzielę 9 maja o g. 17, miesiąc po tragedii smoleńskiej, spotkamy się pod Pałacem Prezydenckim. Zapalimy znicze i podpiszemy skierowane do władz żądanie powołania międzynarodowej komisji badającej przyczyny katastrofy. Pamiętaj, przyjdź.

Przyszedłem. Byłem na miejscu jakieś dziesięć minut przed czasem. Tłumek już był całkiem spory ale widać było, że dopiero ludzie się zbierają. Szukałem miejsca gdzie można by było złożyć swój podpis ale nie bardzo mogłem się gdziekolwiek dopchać. Zacząłem się więc kręcić dookoła, trochę między ludźmi, trochę z boku i cykać zdjęcia. Starałem się też wsłuchiwać w głosy ulicy. Pierwsze co przykuło moją uwagę, to grupka zbulwersowanych osób narzekająca na premiera Tuska.

- Kiedy on zrozumie, że ludzie nie są tacy głupi? Jemu się już zupełnie w głowie poprzewracało. Jak tak można Polaków traktować?! Może po dzisiejszym dniu coś do niego dotrze? Jak można tak mydlić ludziom oczy?!

- On się odgrodził od ludzi i gra na przeczekanie.

- Eeee, tam do takiego to nic nie dotrze, trzeba wziąć za fraki gamonia i wywieźć na Kaszuby, najlepiej razem z tym ruskim lokajem Komorowskim.

- Jeszcze trochę i wywiozą.

Wpadłem też na grupę zdezorientowanych Japończyków (trochę ich się ostatnio kręci po stolicy z uwagi na rok Chopinowski), która nie miała zielonego pojęcia o co chodzi. Zaczęli mnie pytać. Angielski znali jednak słabo więc ciężko im było wytłumaczyć. Wyłożyłem pokrótce, że zebrała się tu grupa ludzi domagająca się powołania międzynarodowej komisji w sprawie śledztwa dot. katastrofy w Smoleńsku. Japończyk pokiwał głową, podziękował za wyjaśnienie i poszedł. W odległości jakichś 20 metrów od powoli gęstniejącej grupki ludzi dziarsko ustawił się TVN. Pan ładny trzymał mikrofon, pan kamerzysta zaczął się szykować. Wtem ktoś przeszedł obok nich i rzucił “kłamcy, przestańcie kłamać!”. Jeszcze dwie osoby podeszły i zakomunikowały “macie mówić całą prawdę!”, ktoś z tłumu jeszcze na dokładkę “manipulatorzy, telewizja rządowa”. Chłopcy z TVN poczuli się wyraźnie nieswojo. Poszedłem dalej w tłum. Ludzie zaczęli rozwijać transparenty. Pojawiło się bardzo dużo polskich flag. Były też pojedyncze flagi ze znaczkiem “polska walczy” i “solidarność walcząca”. Dominowały jednak po prostu barwy narodowe (w wersji z godłem lub bez).




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 11 maja 2010, 12:12 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
...a mowili,ze byla garstka ludzi...:)
żal,że nie mogłam tam być,ale sercem
byłam z NIMI
mimo,ze tak daleko id Warszawy...:)

zaczynam kochać te malenkie "ustroistwa"
ktore tak bezwzględnie demaskuja "MERDIALNE
KŁAMSTWA"
Brawo Przyjaciele
jest nas naprawdę DUZO...:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 11 maja 2010, 16:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Robi się coraz goręcej w tej sprawie:

TO MOGŁA BYĆ EKSPLOZJA
Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski, 11-05-2010 12:04

Według ekspertów od budowy płatowców, z którymi rozmawialiśmy, kadłub prezydenckiego Tu-154 rozerwała potężna eksplozja. Wiele wskazuje, że mogła to być bomba paliwowo-powietrzna. – Na tym pułapie, przy ziemi, takie rozczłonkowanie kadłuba mogła spowodować tylko świadoma ingerencja człowieka – twierdzą.
Zdaniem naszych rozmówców, przy zderzeniu samolotu z ziemią przed lub w chwili upadku doszło do silnej eksplozji. Gdyby tak nie było, samolot mógłby popękać, rozpaść się na kilka części, duraluminiowy kadłub mógłby powyginać się, ale nie rozerwałby się na tak drobne części. Eksperci wyrazili taką opinię po zbadaniu elementów prezydenckiego Tu-154, jakie znajdują się w posiadaniu „Gazety Polskiej”, a także na podstawie licznych fotografii z terenu katastrofy oraz zdjęć szczątków maszyny zebranych na miejscu tragedii. Będące w posiadaniu redakcji „GP” części to m.in. kawałki skrzydeł, w których umiejscowione są zbiorniki paliwa (20–30-centymetrowe odłamki 7,5-milimetrowej blachy duraluminiowej w kolorze czerwonym i czerwono-białym), pokryte od spodu czarną substancją uszczelniającą zbiorniki, by paliwo nie wydostawało się na zewnątrz; panel lampek sygnalizacji położenia podwozia; tarcza wskaźnika obrotów silnika (jest ich w samolocie sześć); drobne, kilkucentymetrowe kawałki kadłuba; strzępy blachy pokrywającej kabinę pasażerską od wewnątrz; odłamki pleksiglasowych bocznych jednowarstwowych szyb (przednie są wielowarstwowe).

Skutki jak po bombie paliwowo-powietrznej

Na kilkudziesięciu częściach, które trafiły do „GP”, nie ma śladu pożaru – choć mocno czuć od nich woń paliwa lotniczego
– ani śladów stopienia aluminium. Kawałki duraluminiowej blachy są wielkości od kilku do kilkudziesięciu centymetrów (niektóre są częściami dwóch elementów połączonych dziesiątkami nitów), niekiedy postrzępione, jakby je ktoś wyrwał z większej całości. To przesłanka wskazująca, że w prezydenckim tupolewie mogło dojść do eksplozji bomby paliwowo-powietrznej lub ładunku o podobnym działaniu. Konwencjonalne bomby powodują nadpalenia, stopienia części itp.

– Jeśli eksplozja jest spowodowana różnicą ciśnienia, wówczas rozrywa ona elementy otoczenia na strzępy, lecz nie wywołuje pożaru, ponieważ bomba paliwowo-powietrzna wysysa tlen. Przy zastosowaniu zwykłego ładunku wybuchowego aluminium częściowo by się stopiło. Na tym pułapie takie uszkodzenie samolotu musi być spowodowane przez celową ingerencję człowieka. I to przez ładunek umiejscowiony wewnątrz, a nie przez atak z zewnątrz samolotu. Na kilku tysiącach kilometrów taki skutek mogłoby spowodować nagłe rozhermetyzowanie, co najpierw ścisnęłoby kadłub, a następnie rozerwało na zewnątrz. Ale nie przy ziemi – tłumaczą nasi eksperci.

Według nich hipotezę eksplozji wolumetrycznej mogłaby potwierdzić lub wykluczyć specjalistyczna symulacja, którą przeprowadza się z udziałem kilku komputerów i wykorzystaniu specjalnego programu, do którego wprowadza się dane o parametrach lotu w ostatnich minutach przed tragedią, parametrach konstrukcyjnych Tu-154, badań szczątków maszyny, a także szczegółowej sekcji zwłok. Czy jednak dostaniemy z powrotem od Rosjan wrak samolotu (który jest przecież własnością RP), czy zostanie on przetopiony w rosyjskiej hucie?

Dodajmy, że kadłub Tu-154 jest wzmocniony tzw. podłużnicami, a dodatkowo dodaje mu wytrzymałości i sztywności ożebrowanie poprzeczne. Duraluminiowa konstrukcja tworzy wewnątrz wzmocnione profile zamknięte. Nie sposób taką konstrukcję z blachy duraluminiowej rozerwać na drobne kawałki bez użycia silnego materiału wybuchowego.

Dziś istnieją substancje, które po eksplozji bez śladu ulatniają się i nie da się ich wykryć, na przykład bomby spreparowane z tego samego paliwa, jakim napędzany jest samolot. Są to tzw. bomby paliwowe, które Amerykanie stosowali m.in. w Iraku.

– Skutek ich działania przypomina małą eksplozję jądrową. Działa ona na zasadzie różnicy ciśnień. Taki wybuch bez trudu może spowodować rozkawałkowanie tak masywnej konstrukcji jak Tu-154 – mówią nasi eksperci.

Takie skutki jak w katastrofie w Smoleńsku mógłby też spowodować, według nich, wybuch o mniejszej sile, jeśli konstrukcja samolotu zostałaby wcześniej odpowiednio osłabiona.

Nie wylądował na „plecach”

Według nieoficjalnej, ale niedementowanej przez prokuratorów rosyjskich lub polskich wersji prezydencki Tu-154 po utracie części lewego skrzydła stracił siłę nośną, obrócił się do góry kołami i tak upadł. „Szorując” słabszą od dolnej górną częścią konstrukcji, rozpadł się. Tak – według tej wersji – można tłumaczyć rozdrobnienie samolotu oraz fakt, że nikt nie przeżył katastrofy. Dotarliśmy do mało znanego zdjęcia agencji Reutersa, na którym widać wyraźnie podwozie prezydenckiego tupolewa. Fragment maszyny leży co prawda kołami do góry, ale są one wraz z konstrukcją mocującą je do kadłuba całe w błocie z gliny, jaka znajduje się w miejscu katastrofy. Skoro samolot spadł kołami do góry, dlaczego są one w glinie?

Po odnalezieniu tej fotografii znaleźliśmy na portalu Salon24.pl wpis autora o nicku „el ohido siluro”, w którym autor na podstawie analizy zdjęć satelitarnych doszedł do podobnych wniosków. Na jednym z tych zdjęć widać ślady, które mogą być dowodem próby lądowania awaryjnego w prawidłowej pozycji, z lewym przechyłem, tak jak relacjonował tuż po wypadku montażysta TVP Sławomir Wiśniewski, który widział zniżającą się maszynę. Zgodnie z tą obserwacją, samolot nie wirował wokół swej osi i nie lądował na plecach. Nie zarył dziobem w ziemię (brak krateru), więc szanse części pasażerów na przeżycie powinny wzrosnąć, skoro lądował, ślizgając się po podłożu (taką hipotezę postawiliśmy już w numerze 17 „GP” z 28 kwietnia).

Problem w tym, że zachował się ogon, a zniknęła (rozpadła się na drobne kawałki o rozmiarach mniej więcej pół na pół metra) część pasażerska. Montażysta TVP Sławomir Wiśniewski słyszał dwa wybuchy. Gdyby w samolocie wybuchła bomba ciśnieniowa, doszłoby właśnie do dwóch eksplozji – pierwszy to detonacja i wzrost
ciśnienia w kadłubie, drugi – rozerwanie na zewnątrz części pasażerskiej. To mogłoby tłumaczyć odrzucenie ogona i dziobu od środka
i rozrzucenie szczątków na dużej przestrzeni. Wersja rosyjskiego eksperta o lądowaniu na plecach mogła więc być „wypuszczona”, by uwiarygodnić zniszczenie części pasażerskiej i śmierć wszystkich znajdujących się na pokładzie.

Hańba w cieniu Lockerbie

Grube warstwy blachy prezydenckiego Tu-154 – wyrwane z ogromną siłą ze skrzydeł i kadłuba – nie przypominają szczątków maszyn, które spadały na ziemię z wysokości kilku lub kilkunastu metrów. Ich widok przywodzi za to na myśl „wypadki” samolotów rozerwanych w wyniku zamachów bombowych, jak np. katastrofę francuskiego McDonnella Douglasa w Nigrze w 1989 r. (zginęło 171 osób) czy słynną masakrę w szkockim Lockerbie, gdzie w grudniu 1988 r. rozbił się amerykański Boeing 747 z 259 osobami na pokładzie (zdjęcia u dołu strony). W obu tych przypadkach wraki – tak jak w Smoleńsku – uległy rozpadowi na drobne części, które w wielu miejscach miały wystrzępione, poszarpane krawędzie. Taka dezintegracja solidnych fragmentów kadłubów McDonnella i Boeinga była wynikiem eksplozji wewnątrz tych maszyn.

Słynna katastrofa amerykańskiego samolotu w Lockerbie jest jednak istotna z jeszcze innego powodu. Chodzi o sposób, w jaki ówczesne władze Wielkiej Brytanii i USA zareagowały na śmierć ponad 200 osób, a także o środki zaangażowane w śledztwo, które początkowo wydawało się beznadziejne (Boeing 747 spadł z wysokości aż 9 km, a niektóre części maszyny, oderwane od reszty już w powietrzu, spadły na miasteczko i całkowicie spłonęły). Rozbieżności między angielsko-amerykańskim śledztwem a postępowaniem prowadzonym przez Rosjan (przy biernej postawie polskiego rządu i prokuratury wojskowej) są bowiem szokujące.

Po pierwsze: w Lockerbie – jeszcze zanim przystąpiono do wyjęcia z wraku ciał – pojawili się amerykańscy śledczy, którzy dostali się do kokpitu. Poczyniono w nim wiele istotnych ustaleń, do których później nie udałoby się dojść. Amerykanie już pierwszego dnia wiedzieli więc na przykład, że katastrofa mogła być wynikiem zamachu, bo załoga w chwili śmierci nie miała na sobie masek tlenowych; nie znaleziono też żadnych śladów wskazujących, że piloci mieli świadomość utraty kontroli nad samolotem. Pod Smoleńskiem to Rosjanie zabezpieczyli
teren, wrak i szczątki ofiar, a zamiast informacji pojawiła się dezinformacja (osoba przedstawiana jako kontroler lotów w Smoleńsku bezpodstawnie obwiniła załogę tupolewa o nieznajomość języka rosyjskiego). Zwolennikom oficjalnej, kremlowskiej wersji tej katastrofy warto na marginesie przypomnieć, że choć w znajdującym się na wysokości 9 km boeingu z Lockerbie nastąpił wybuch bomby, a rozerwana na trzy części maszyna spadała ponad dwie minuty na ziemię, zwłoki załogi były dobrze zachowane. W Smoleńsku – jak wiadomo – przez długi czas nie było pewności, czy ciała pilotów po upadku samolotu z kilku metrów w ogóle da się zidentyfikować, choć zdążono już publicznie zakomunikować, że żadnego „wybuchu” w Tu-154 nie było.

Po drugie: w ciągu kilku godzin od tragedii w Lockerbie brytyjscy prokuratorzy otrzymali z Francji i z satelitów szpiegowskich należących do USA wysokiej jakości zdjęcia satelitarne z miejsca zdarzenia. Pod naciskiem prasy rząd Donalda Tuska wystąpił do Amerykanów o fotografie z satelity dopiero kilkanaście dni po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Nadal jednak nie wiadomo, czy trafiły one w ogóle do prokuratury.

Po trzecie: w śledztwo dotyczące amerykańskiego Boeinga 747 zaangażowano środki
adekwatne do skali katastrofy. Przez parę miesięcy ponad tysiąc policjantów i żołnierzy brytyjskich przeszukiwało tereny, na których mogły znajdować się szczątki samolotu
(był to obszar znacznie większy od tego w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj). Towarzyszyły im helikoptery, wyposażone w specjalistyczne termowizory. Każdy drobny odłamek (znaleziono ich kilkanaście tysięcy!) został oznaczony, osobno zapakowany i odwieziony w miejsce, gdzie znaleziska poddawano prześwietleniom promieniami rentgenowskimi i chromatografii gazowej (w celu znalezienia ewentualnych pozostałości po materiałach wybuchowych). Tylko dzięki tak drobiazgowym badaniom odnaleziono nadpalony skrawek materiału, który po wnikliwym śledztwie naprowadził prokuratorów na trop terrorystów z komunistycznej Libii. Tymczasem w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem jeszcze miesiąc po wypadku ważne części samolotu, rzeczy osobiste ofiar, a nawet fragmenty ludzkich zwłok walały się obok wraku. Nikt nie jest dziś w stanie powiedzieć, jakie szczątki maszyny (być może niezwykle istotne dla śledztwa) wciąż leżą w ziemi obok smoleńskiego lotniska, a jakie bezpowrotnie zniknęły w piwnicach mieszkańców Smoleńska lub w magazynach GRU bądź FSB.

Po czwarte: po katastrofie w Lockerbie przeprowadzono dokładne sekcje zwłok ofiar. Ustalono m.in., że znaczna większość pasażerów przeżyła wybuch w samolocie (na ich ciałach nie znaleziono nawet śladów uszkodzeń od bomby) i zginęła dopiero po upadku maszyny na ziemię. Pozwoliło to określić rozmiar, miejsce i charakter eksplozji, co odegrało niebagatelną rolę w śledztwie i późniejszym procesie przeciw terrorystom. Jak wiemy – miesiąc po katastrofie pod Smoleńskiem polska prokuratura ani rodziny ofiar nie otrzymały od Federacji Rosyjskiej wyników sekcji zwłok. Według naszych informacji – Rosjanie dokonali oględzin i otwarcia ciał tragicznie zmarłych Polaków wybiórczo i pobieżnie, a polskie władze nawet nie zaproponowały, by w Warszawie przeprowadzono ponowne obdukcje.

Leszek Misiak
Grzegorz Wierzchołowski

Całość tekstu w środowym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska"
http://www.niezalezna.pl/article/show/i ... iclePage/1


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 11 maja 2010, 16:15 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
i
koplejny RAZ powstaje pytanie:
Panie Tusk,co z tym wszystkim,gdzieś
się pan
znowu schował ?
klamstw zabraklo,?
a wilcze oczy, co RAZ grozniejsze,
a moze bardziej przestraszone..?
wszak moskiewscy patroni,daleko


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 13 maja 2010, 09:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 13 maja 2010, 16:41 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 25 mar 2010, 19:21
Posty: 75
chyba warto przeczytać:
http://fakty.interia.pl/raport/lech-kac ... zu,1477796


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 13 maja 2010, 17:48 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 26 lip 2009, 16:55
Posty: 194
Kolejna "Misja.." do obejrzenia:
http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny ... 10/1698017

i kolejne pytania, m. in.:

CZEMU ROSYJSKIE SŁUŻBY SPALIŁY UBRANIA OFIAR KATASTROFY ?

czemu Tusk wysałł na miejsce katastrofy archeologów (!!??) a nie specjalistów z kryminalistyki ?

_________________
członek Klubu Gazety Polskiej
www.radiopl.pl - Niepoprawne RadioPL
PYTANIA DO PALIKOTA m.in Czy Marian Palikot, ojciec Janusza, był poszukiwany przez izraelskie organizacje ścigające zbrodniarzy wojennych?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 13 maja 2010, 22:01 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 08:13
Posty: 762
Przed chwilą usłyszałem w telewizorku, że podobno krótko po wypadku oficerowie BOR otoczyli ciało prezydenta kordonem, przykryli je marynarkami i nie chcieli go wydać Rosjanom. Podobno zostali za to ... zawieszeni w czynnościach.

Podobno to wydarzenie tłumaczyłoby strzały słyszalne na nagraniu z komórki.

Wiecie coś więcej o tej sprawie? Bo to staje się coraz bardziej ciekawe wszystko.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 13 maja 2010, 22:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Zobacz tu:

viewtopic.php?f=3&t=959&p=15887#p15887


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 05:05 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
" Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu przykryli ciało prezydenta własnymi marynarkami
Oficerowie BOR bronili ciała prezydenta
Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, którzy czekali 10 kwietnia na płycie lotniska Siewiernyj w Smoleńsku na przylot prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i delegacji udającej się do Katynia, byli jednymi z pierwszych na miejscu katastrofy Tu-154M. Oficerowie nie chcieli wydać ciała prezydenta Rosjanom; na polecenie władz rosyjskich wszystkie ciała miały zostać przewiezione do Moskwy."
Całość w dzisiejszym ND, łącze: http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po01.txt

Prawdziwa, zwierzęca, wilcza natura wyszła z tego nierządu, pokazała ich prawdziwą mordę, Za tą ochronę zwłok śp.Prezydenta, funkcjonariusze ci, zostali zawieszeni w czynnościach! Wyjątkowo powtórzyłem tekst już zamieszczony, gdyż jest to wyjątkowo skandaliczna wiadomość, na temat zachowania nierządu.

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 07:15 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 08:13
Posty: 762
Ale wiadomo coś o strzałach? Czy strzały słyszalne na nagraniu z komórki mają coś wspólnego z tym incydentem?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 08:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
jaki rząd takie śledztwo i takie państwo

temat jest samograjem, każdy news ze "śledztwa" to ciąg dalszy katastrofy jaka wydarzyła się w Smoleńsku.
jedyny mikroskopijny plusik, że jeszcze jesteśmy o tym informowani - chociaż też nie wiem na ile.
np.: czytam 32 dnipo katastrofie, że nasi śledczy sprawdzą kto gdzie siedział, że nasi prokuratorzy chcą przeanalizować wyniki sekcji szczegółowo,że kolejną wskazówką mogą być zeznania świadków z pierwszych minut po katastrofie.
"Prokuratura już nimi dysponuje. Dzisiaj wpływa pierwsza partia protokołów po przetłumaczeniu ich przez tłumaczy na język polski - poinformował w środę prokurator generalny Andrzej Seremet"
"Odtworzyć układ pasażerów na pokładzie prezydenckiego Tu-154 - to nowe zadanie, które stawiają przed sobą polscy śledczy. Czekają tylko na odpowiednie materiały z rosyjskiej prokuratury. Układ miejsc zamierzają ustalić na podstawie wyników sekcji zwłok wykonanych przez Rosjan.
Choć w protokołach jako przyczynę śmierci wpisywali oni "mnogie obrażenia" lub "wielonarządowe obrażenia ciała" i godzinę...
--------------------------------------------
odnoszę wrażenie , że "śledczy" czytają fora internetowe i reagują "warunkowo".
nie wiem jak będziemy tłumaczyć naszym wnukom, że tak sobie czytaliśmy to wszystko na równi z sondażami i innymi newsami gdzie hrabia wygrywa z nekrofilem...jakie gówno nam jeszcze zaserwują każą zjeść i będą mieć pretensje jak nie podziękujemy?- już teraz się wstydzę , jak mnie zapytają: dlaczego nie wziąłem kija i nie poszedłem przy... któremuś z tych światłych poljaków

------------------------------------------------

Czy w Polsce można bezkarnie zabić każdego?

No więc od czasu zabójstwa Papały można tak już było mówić. I ulica tak mówiła wiele lat wcześniej. Zabójstwo generała Papały i śledztwo, które po nim prowadzono udowodniło, że w Polsce można bezkarnie zabić każdego, skoro można bezkarnie zabić komendanta policji. "Śledztwo smoleńskie" wpisuję się niestety również i tylko mi to potwierdza. Państwa nie ma, nie od wczoraj, tylko go jeszcze po PRLu nie było.

Jaki rząd = takie śledztwo!

http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3472739


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 08:37 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 13 maja 2010, 12:53
Posty: 84
Tylko fakty bez komentarza :

1) 21.12.2009 podposano odbiór po remoncie Tu-154 101, 23.12.2009 Tu-154 101 wraca do kraju.

2) 23.12.2009 Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera Donalda Tuska, nie żyje. Urzędnik popełnił samobójstwo. Jak nieoficjalnie dowiedziało się radio RMF FM, Michniewicz prawdopodobnie się powiesił.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 09:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30806
Wycięli las po katastrofie

Służby odpowiedzialne za lotnisko w Smoleńsku dopiero miesiąc po katastrofie polskiego samolotu wycięły drzewa rosnące na linii toru do lądowania'

Smoleńsk. 9 maja. Odkrywamy, że rosyjskie służby wycięły drzewa. To są te same pnie, które ścinał prezydencki tupolew przy tragicznym w skutkach podchodzeniu do lądowania we mgle. Gdy byliśmy tu dzień po katastrofie, cały pas poprzedzający lądowisko zarastał las. Teraz większość z drzew jest już ścięta, część już usunięto, a część konarów leży przygotowana do wywiezienia. Widać też dopiero co ścięte pnie.
Wcześniej wysokie drzewa były niebezpieczne, jak się okazało – śmiertelnie niebezpieczne.

Przed płytą lotniska znajduje się bowiem jar, który przy złej widoczności może utrudnić pilotom ocenę wysokości. Na zakończeniu głębokiej niecki rosną wysokie drzewa, o jedno z nich zahaczyła polska maszyna. Dlaczego ktoś dopuścił, by las wyrósł wokół lotniska? Nie wiadomo.

Wokół lotniska widać również, że pojawiły się nowe lampy naprowadzające pilota na pas. Lampy są przywiązane do drewnianych bali, a te umieszczone na betonowych słupach. Na ziemi są też świeżo wykopane płytkie, najwyżej 10–centymetrowe rowy, w które wpuszczone zostały przewody zasilające lampy.

W niektórych miejscach kable są łączone za pomocą czerwonej i niebieskiej taśmy izolacyjnej. Co więcej, w miejscach trochę bardziej oddalonych od płyty lotniska kable leżą po prostu po ziemi. Wszystko wygląda jak wielka fuszerka...


http://www.fakt.pl/Wycieli-las-po-katas ... 695,1.html

Dlaczego las, który dotąd nikomu nie przeszkadzał jest teraz pospiesznie usuwany? Czyżby też krył w sobie jakąś sugestię o prawdzie smoleńskiej katastrofy?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 358 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 24  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /