Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 20 kwi 2010, 05:43 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
;)

http://blackpudding.blog.onet.pl/Durnie-i-Elity,2,ID404513781,n

Cytuj:
14 kwietnia 2010
Durnie i Elity

Nie śmiejecie się już z prezydenta - "kartofla"?

Że niby żałoba? Nie wypada? A to niby dlaczego?
Cały świat się przecież śmieje.

To że "Cały Zachód się śmieje z polskiego prezydenta" słyszałem wiele razy. W zasadzie skoro zawsze się śmiał, to czemu by się to miało zmienić po jego śmierci? To nawet dobrze o ludziach Zachodu by świadczyło - nie wyszliby na hipokrytów, jak przeważająca część polskiej dwulicowej "middle class".
Chociaż na "Zachodzie" mieszkam od lat, pomimo intensywnego nasłuchiwania wywołanego powszechnością i "oczywistością" tej opinii w Polsce, jakoś jednak tego śmiechu nie udało mi się usłyszeć, a takie wtręty jak ta karykatura, to jedynie sporadyczne tłuste żarty, za którymi trzeba się nieźle naszperać. Słyszałem jedynie wiele uwag, że był konserwatystą, narodowcem i przeciwnikiem praw mniejszości.Nawet w dniu jego tragicznej śmierci pewien prezenter BBC w różowej koszuli jako jeden z komentarzy na świeżo po wypadku wrzucił: "President Kaczynski was against gay rights". W następnych serwisach komentarz się nie powtórzył.Nawet BBC ze swą anegdotyczną nadreprezentacją mniejszości seksualnych i etnicznych poczuła umiar.
No to pośmiejmy się, ale jeśli ktoś ma aspiracje do bycia członkiem polskiej klasy średniej, co podobno zobowiązuje, to oprócz śmiechu powinien się teoretycznie chociaż trochę zastanowić. Nie liczę jednak na to zbyt mocno.Śmiech z prezydenta słyszałem bowiem tylko w Polsce. Co gorsza prócz śmiechu słyszałem niewiele więcej - zwłaszcza od ludzi z dyplomami. Śmiano się bezlitośnie.Wyszydzano praktycznie wszystko, na pierwszym miejscu z urodą prezydentowej.Wyszukiwano każdą najdrobniejszą gafę, a następnie pokazywano ją omawiano i rozdrapywano setki razy, żeby przypadkiem jakaś jej cząstka nie uszła czyjejś uwadze, z rzeczy błahych i zwyczajnie ludzkich robiono tematy tygodnia, a lud to łykał – bo ten łyka wszystko o ile ma pełny bęben. Mainstream medialny - imperatorzy manipulacji, którzy dla większości społeczeństwa są swoistym "Ministerstwem Prawdy" nie mówił ani nie pisał na temat prezydenta w zasadzie nic pozytywnego. Gdyby uratował tonące dziecko - niechybnie by zrobili z niego pedofila, bo gdy je wyciągał - chwycił za majtki i mieli by to nawet na zdjęciu. Lansowano rodzaj humoru na poziomie gimnazjum: natrząsanie się że ktoś utyka (ale kuternoga!), nie ma nóg (kup pan buty!), lub jest garbaty (co się pan tak skrada?).

Śmieszne?

Jasne że śmieszne.

Teraz pewnie przyjdzie pora na kilka tygodni refleksji i na jakiś czas gdzieś się zapodzieje ta parszywa gęba którą mu dorobiono. Nie dziwiło mnie nigdy że media kształtują ludzi i manipulują nimi na tyle na ile oni sobie na to pozwalają. To one sprzedają produkty, wygrywają wybory, kreują tematy o których przez następny dzień lub dwa będą mówić miliony w wolnym czasie przy piwie – i generalnie od tego są. Każdy kraj ma swoje Tivistacje, Fakty, Bildy, Sun'y i Mirror'y,które - jeśli zechcą – spowodują że tematem tygodnia w danym kraju będą robaczywe czereśnie w Mołdawii lub majtki Paris Hilton. Trochę jednak dziwi , a i trochę smuci,że polska klasa średnia (jej spora część) pokazała się z tej strony. Okazała się nie lepsza od pań z warzywniaka i sfrustrowanych Marianów z wiktoriańskich slumsów Slough. Żart o kartoflu z berlińskiej Tageszeitung - niezbyt opiniotwórczej gazety o lokalnym zasięgu zrobił furorę, stał się ponadczasowy i to bynajmniej nie w Niemczech, ku dosyć dużemu zdziwieniu samego „TAZ”. Klasa średnia powinna być jednak znacznie bardziej odporna na manipulację. Zwłaszcza tak prymitywną i niewybredną, że miejscami żenującą. A poza tym - jak można dać sobie wmówić że wszyscy się z kogoś śmieją w ogóle tego nie sprawdzając?

Ano jak widać można.

Przykład zresztą Idze z góry. Chyba nie muszę nawet przypominać co o prezydencie mówił niejaki Niesiołowski (wszak profesor), czy też tego że Palikot nazwał go „chamem”,a Wałęsa „durniem” (a może było odwrotnie?). Teraz wszyscy ci obłudnicy modlą się i pokazują swe zapłakane oczy i zasmarkane chusteczki. Wałęsa coś tam nawet bełkocze o „Elicie Narodu”. Nie dziwi mnie specjalnie że ten, czy ów delator ma jakąś gadkę na każdą okoliczność – taki to charakter. Zastanawia mnie natomiast bylejakość , lenistwo umysłowe i kompletna bezrefleksyjność polskiej middle class, w odróżnieniu od prezydenta bez wątpienia zasługującej na miano „kartoflanej”. Mamy ją taką jaką sobie wychowaliśmy, różni okupanci nam ją metodycznie mordowali lub w najlepszym razie zmuszali do emigracji (mam na myśli tych z '68, oraz emigrację lat 80-tych, żeby nie było żadnych wątpliwości), czy też usiłowali rozwodnić różnymi „Nowymi Hutami” i punktami za pochodzenie. Wydaje mi się że działania te przyniosły efekt,a pogardliwe określenia „wykształciuch”czy „pryszczak” chyba nie biorą się znikąd.

Czy polska klasa średnia, ta dumna i blada „elita”ma w ogóle jakieś poglądy na politykę i ekonomię które potrafi wygłosić i w jakiś sensowny sposób uzasadnić? Czy potrafią powiedzieć dlaczego na kogoś głosują, żeby nie zabrzmiało to jak bełkot cymbała? Czy wie jaka jest polska racja stanu i co na nią wpływa? Ile nasi "intelektualiści" z tytułami magistrów wiedzą o bezpieczeństwie energetycznym kraju, ropie, węglu, gazociągach , gazoportach, konieczności dywersyfikacji dostaw i konsekwencjach jej braku? Czy wiedzą po co budowany jest Nordstream (cóż to u diabła jest?) i Nabucco (nie chodzi mi o operę)? Czy potrzebne nam są elektrownie atomowe,zapory, wiatraki i biopaliwa? Jaki procent polskiej „elity” potrafi w kilku prostych zdaniach wytłumaczyć krótko i długookresowe konsekwencje wprowadzenia w Polsce podatku liniowego – i w związku z tym zająć stanowisko że jest się za jego wprowadzeniem bądź przeciw, bez uciekania się do podbarwionych emocjonalnie dywagacji o jego sprawiedliwości? Jakie były główne akty prawne które miały wpływ na rozwój kraju wprowadzone przez SLD, AWS, PiS i PO i dla jakich grup społecznych były one korzystne? Jakie są główne powody dla których inwestycje typu „greenfield” (zakłady budowane od podstaw) w lwiej części omijają Polskę , lokując się na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech i czy to źle, czy dobrze? Jak wygląda nasz bilans płatniczy, ile wynosi dług publiczny, kto dąży do jego zwiększenia a kto do zmniejszenia, czy Polska jest krajem dużych czy małych dysproporcji w dochodach i jak się je mierzy? Ilu ludzi wyjechało za granicę z Polski w ciągu ostatnich pięciu lat, a ile procentowo z pozostałych krajów „Nowej UE” i czy jest to korzystne dla kraju? Jakie kukułcze jaja kryje w sobie Traktat Lizboński? Dlaczego w Polsce nie będzie tarczy antyrakietowej? Czy warto finansowo motywować rodziny do posiadania dzieci?

Jaki pogląd na wymienione sprawy mają wiodące partie polityczne , a jakie miał prezydent i jak to uzasadniał?

Myślę że 70% naszej „elity” tego nie wie, ani nie ma najmniejszej ochoty tego wiedzieć. Dość że TV pokaże że ktoś miał rozpięty rozporek, lub że go ptak obsrał – to im wystarcza. Najlepiej jak ptasią kupę będą pokazywać 17 razy dziennie. To bardzo proste, nie trzeba się wysilać. Ministerstwo Prawdy sprawnie guano zwizualizuje na ekranie, objawi co jest dobre a co złe, opatrzy stosownym ciętym, humorystycznym komentarzem w stylu „kup pan buty!” i już nasza elita rechocze jak za studenckich czasów gdy przyjechali do akademików ze swych zapyziałych miasteczek. Do końca życia nie zapomną nasze zuchy tej prześmiesznej imprezy na której zarykiwali się po urządzeniu zawodów „kto głośniej puści bąka”, a dziewczyny z wypiekami na twarzach oswajały swój pierwszy w życiu depilator. Chociaż wielu z nich robi jakieś tam kariery w biznesach,urzędach czy mediach to w zakresie ich mentalności od tamtych czasów raczej niewiele się zmieniło.

Prezydent Kaczyński przegrałby wybory nawet z lalką Barbie – nie musiałaby nawet nic mówić. Jego wizerunek został totalnie zniszczony. On sam zresztą nigdy nad nim nie pracował, gdyż naiwnie wierzył że pewne rzeczy zwyciężają same z siebie, demonstracyjnie stroniąc od PR-owców i „spin doktorów”. Miał natomiast potężnych przeciwników w postaci 90% prywatnych mediów w kraju, wielkich korporacji i różnych szemranych lobbies. Mylił się, bo wizerunek się jednak liczy. Mają okazję się o tym przekonać przegrane partie oraz setki elitarnych wczasowiczek na plażach Egiptu, które pomimo fakultetów i wielkomiejskiej dezynwoltury zakochują się szybko w miejscowych prostych poganiaczach kóz - uroczych cielęcookich playboyach. Dobre jest wszak to co jest ładne, zło za to zawsze wygląda szpetnie – to żelazna zasada. Dobrze jeśli ta „miłość” kończy się jedynie swędzącą wysypką.

Czego zatem pragną elitarni wyborcy? Oprócz faktu że bardzo przeszkadzają im kościoły, nie mają natomiast nic przeciw meczetom rzecz jasna.

Pragną „normalności” i „tolerancji”. Nie chcą zatem„nienormalności” i „nietolerancji”. To wiedzą na pewno.

Używają też sporo „SŁÓW - PAŁEK”, takich jak „oszołom”,„homofob”, „człowiek nienormalny”, lub „człowiek chory z nienawiści”. Tymi pałkami prezydent obrywał często.



Czy Kaczyński będąc przeciw aborcji był „oszołomem”?A może po prostu zapoznał się z wynikami badań demografów, poznał trendy i piramidy demograficzne i stanął na stanowisku że kosztem pewnego ograniczenia wolności teraz, uzyskamy to że za 50 lat społeczeństwo polskie nie będzie społeczeństwem bezradnych staruszków które musi importować siłę roboczą bałkanizując kraj na wzór Niemiec, Francji czy UK? Teraz może sobie czegoś odmówimy (trochę mniej „róbta co chceta”), ale za pół wieku nasze wnuki nie będą mieszkać obok islamskich gett i podmiejskich slumsów z zarzynanymi baranami i płonącymi samochodami.

Czy Kaczyński będąc zwolennikiem lustracji był motywowany „chorobliwą nienawiścią”? A może sprzyjał wprowadzeniu tego co w Czechach czy w Niemczech zrobiono już dawno, oczyszczając atmosferę po Vezejnej Bezpecznosti i Stasi, dając jednocześnie reszcie społeczeństwa sygnał że winni jakichś tam podłości ponieśli chociaż symboliczną karę, niewątpliwie oczyszczając atmosferę znacznie lepiej niż polska „gruba kreska”?

Czy Kaczyński nie zgadzając się na gejowską manifestację był homofobem? Jeśli tak – to wywalając zbyt ostentacyjnie działające burdele z centrum Warszawy czy nie był przypadkiem też mizoginem?

Mieszkam w Wielkiej Brytanii, spędziłem też dwa lata w Niemczech. To społeczeństwa obywatelskie, świetnie zorganizowane, o niezwykle sprawnej administracji. W urzędach wierzy się ludziom na słowo,ludzie są dla siebie mili, mają poczucie wspólnoty i jakoś tak bezinteresownie(chociaż teoria gier mówi że jest to właśnie interesowność) sobie nawzajem pomagają. Gdy za granicą spotka się dwóch Niemców, Anglików, czy Amerykanów –pozdrawiają się i na dzień dobry oferują sobie nawzajem pewien kapitał zaufania. Wiem że ciężko w to uwierzyć, podobnie jak w fakt że ani Anglicy ani Amerykanie nie śmiali się z naszego tragicznie zmarłego prezydenta, ale tak po prostu jest. Zastanawiam się dlaczego w Polsce jest odwrotnie? Dlaczego teoria gier, która zwykle faworyzuje strategie kooperacji, uczciwości, lub chociaż „wet za wet” – tutaj premiuje oszustwo? Może jakiś matematyk mi to wytłumaczy, czemu polski „patriotyzm” ogranicza się do własnego ogródka, poza którym widzimy jedynie sforę hien gotowych skoczyć nam do gardła? Czemu uważamy za „normalne”cofanie liczników w autach przed sprzedażą, kupno kradzionego radia, wyłudzenie renty (ponad milion ludzi w Polsce pobiera rentę na podstawie sfałszowanych zaświadczeń), czy danie łapówki za wygranie przetargu? Czemu oszwabienie i okantowanie drugiego człowieka, a w najlepszym razie zwykły brak szacunku i pogarda, czyli coś co na Zachodzie jest marginesem, jest w Polsce normą na każdym kroku, co widać świetnie np. po kulturze na drogach i w sklepach? Może gdybyśmy się tak wszyscy na każdym kroku nie usiłowali orżnąć i upokorzyć, to sumarycznie jako wszyscy razem i każdy z osobna byśmy na tym lepiej wyszli? Skoro w przypadku innych narodów(niekoniecznie bardzo bogatych) świetnie się to sprawdza, może ma szansę sprawdzić się i nad Wisłą?

To Lech Kaczyński był zwolennikiem wprowadzenia ładu moralnego, europejskich standardów społeczeństwa obywatelskiego z akcentem narodowo-chrześcijańskim, w którym z perspektywy emigranta widzącego problemy religijno-etniczne Zachodu – nie widzę absolutnie nic złego, ograniczenia korupcji, szarej strefy i zwiększenia transparencji. To on miał odwagę obsztorcować niejaką Steinbach, nie traktować UE wiernopoddańczo, nie podpisywać wszystkiego co pod nos podetknie (Lisbon Treaty) i nie uważać Putina za cara, lecz zwyczajnie za przywódcę sąsiedniego zasobniejszego i większego państwa. Stawiam też dolary przeciw kamieniom że Putin bardziej go szanował niż większość polskiego elektoratu. Jak typowy prawicowiec i wizjoner myślał o przyszłych pokoleniach, a nie jedynie o przyszłych wyborach. Społeczeństwo było jednak przyzwyczajone do nieco innego „ładu” i niegotowe na taką drastyczną, skokową zmianę. Może chciano to przeprowadzić zbyt szybko, bez znieczulenia i wytłumaczenia prostych rzeczy prostym ludziom? A może po prostu myślano że mówiąc że chce te standardy wprowadzić zwyczajnie żartował jak wszyscy inni? Nie chciały tego też korporacje zawodowe, część kapitału i wszyscy ci z trupami w szafie, a jest ich niemało. Zrobiono mu więc medialne kuku, od którego już tylko krok do demokratycznego „Nie”, którego nie doczekał.

Był wbrew pozorom niezwykle pragmatycznym i skutecznym prezydentem, bez dwóch zdań najlepszym jakiego Polska dotąd miała. Nieźle sobie też radził jak na kogoś wiedzącego że dookoła przez 12 godzin dziennie jest dziesiątki kamer czyhających na każdy błąd by go bezlitośnie i cynicznie wykorzystać, że z tysiąca cykniętych codziennie zdjęć ktoś wybierze właśnie to z brzydkim grymasem. Gdzie one się teraz podziały? Widzę mnóstwo fotek jak facet się uśmiecha, jest pogodny, obejmuje żonę. Cud?

Teraz zacznie się pisać o jego osiągnięciach a nie jedynie o wpadkach. Nie mogę się doczekać tych artykułów. Z ciekawością też przeczytam kto się pod nimi podpisuje.

Wielu ludzi mnie pytało dlaczego głosowałem na Kaczyńskiego. Nie za bardzo chciałem wdawać się w dyskusje i zwykle ucinałem temat. Jeśli delikwent nie odróżnia waleta od ósemki, nie ma sensu siadać z nim do brydża. Można za to zagrać w durnia – też fajna gra. Dla niektórych zresztą, jak zauważyłem, „dureń” i „elita” to pojęcia wymienne, stosowane w zależności od okazji.

Michal Alien (12:26)

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 22 kwi 2010, 09:25 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Hołownia pozuje na jedynego sprawiedliwego.Co sie ludziom dziwic,ze nazywają rzeczy po imieniu.Potraktowali Olejnik jako przedstawicielkę siły ,tv,które pluły na prezydenta.Na co liczyła?

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 22 kwi 2010, 09:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Olejnik latami pluła na uczciwych ludzi. Dostała zwrot tych plwocin jednorazowo i w pigułce. Należało się jej trochę prawdy i raczej powinna się zreflektować niż dalej brnąć w rozgrzebywanie prawdy o niej samej. Ale tam gdzie nie ma honoru, nie ma godności to jest jedynie irytacja i mściwość. Dotąd pluła, teraz pewnie się zrzyga. Ale i to do niej wróci. Kij ma dwa końce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 24 kwi 2010, 18:45 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 04 wrz 2009, 13:04
Posty: 90
wędrowiec napisał(a):
Dani,serd pozdr
KTO dzisiaj jeszcze pamięta wiersze
corki Kossaka,tego samego,ktory
malował
tak pieknie POLSKIE ZWYCIĘSTWA:)


Wedrowcze, narod pamieta jej wiersze, inaczej nie bylyby stale wznawiane ich wydania. Do prezydentowej Kaczynskiej zwrocil sie przedstawiciel Kancelarii Prezydenta nazywajac ja cieplo Marylka... Zaraz przyszla mi na mysl inna Marylka -Lilka /zdrobnienie od Marylki, tak ja nazywano w domu/ autorka tego pieknego wiersza. Czytalam chyba wszystko o rodzinie Kossakow i wiem, jak bardzo Lilka pragnela spoczac w polskiej ziemi. Zostala pochowana w Anglii. Jest to wielkie zaniedbanie, wstyd, niewdziecznosc wreszcie, ze ONA do tej pory
nie wrocila, nie sprowadzono JEJ prochow / i jej meza lotnika Stefana Jasnorzewskiego zm. na pocz. lat 70./.O sprowadzenie ich prochow starala sie jej siostra Magdalena Samozwaniec-bezskutecznie.Upominal sie tez znawca historii tego rodu ,autor wielu prac poswieconych Kossakom /zm. 2002r/ Kazimierz Olszanski.
Teraz chyba najwyzszy czas i musi sie udac./Ktos wpisze sobie w cv, ze to jego zasluga, co tez nie bedzie bez znaczenia:) / No i moze wreszcie spelni sie marzenie Wojciecha Kossaka, zeby nad jego mogila straz trzymali polscy ulani...Rodzina ma swoj grobowiec w Krakowie. Cala jej tworczosc wojenna to
wielka tesknota, wielki placz za Polska, za Krakowem
:

".... Zamku , legendo moja, czy pamietasz o mnie?

I ty wiencu kasztanow kwitnacych niezlomnie w trzeciej juz wiosnie...

Serce, ach jaki rachunek placic ty musisz dzisiaj za tych kilka wspomnien".


Ostatni wiersz, napisany prawie w nieswiadomosci,/ widzialam rekopis-pisany drzaca reka,widocznie nie miala juz sily utrzymac piora/na kilka dni przed smiercia jest poswiecony Polsce, jak ostatni impuls stesknionego serca wielkiej patriotki, o ktorej
I KRAKOW ZAPOMNIAL I POLSKA ZAPOMNIALA.
A geszefty na jej tworczosci- to nie pamiec o niej. Czas to zmienic- 9 lipca 2010 r bedzie juz 65 rocznica jej smierci /45r/- i sprowadzic jej prochy do kraju z Manchesteru.Tam nawet nie ma juz chyba kto skladac kwiatow na ich grobach, bo tablice ufundowal zwiazek pisarzy polskich w Anglii w latach 70. Wszystkie polskie dzieci powinny wrocic do kraju, jesli bardzo tego pragnely,, zwlaszcza tak zasluzone jak jedna z najwiekszych poetek polskich i jej maz, lotnik. Chyba ekshumacja i sprowadzenie prochow to koszty nieprzekraczajace mozliwosci np. ministerstwa Kultury i Dziedzictwa |Narodowego?

"Polska nocy cudotwórcza,

Rodaczko promienna, efigio,

Miła Wszechmario! nubijko zaświatowa!

O ubłagana. O ustępliwa, łagodna,


Strzelająca błyskami cudów,

Strojna w perły, korale ...


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (ostatni wiersz) ...

Ile w tym milosci , podziwu i tesknoty...

To mi przyszlo na mysl, kiedy uslyszalam zdrobnienie imienia Marii Kaczynskiej. Na pewno by tez tego pragnela...
A Tobie , wedrowcze, wielkie dzieki za wspomnienie Lilki- natchnelo mnie to do napisania tego elaboratu :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 28 kwi 2010, 14:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Te karły szydziły z naszego prezydenta

Wygląda na to, że kampania prezydencka nabrała tempa, przynajmniej ta nieoficjalna, z drugiego obiegu. Mowa o anonimowych ulotkach, które pojawiły się na ulicach Warszawy. Pod napisem „Polityczne i medialne karły udające autorytety” zamieszczono zdjęcia znanych polityków i dziennikarzy, którzy krytykowali w przeszłości Lecha Kaczyńskiego. - To wymysł dzikich ludzi - komentuje Jacek Żakowski, jeden z "bohaterów" ulotki.

Na ulotce widnieją zdjęcia Jacka Żakowskiego, Grzegorza Miecugowa, Julii Pitery, Janusza Palikota, Magdaleny Środy, Stefana Niesiołowskiego, Donalda Tuska, Michała Figurskiego, Bronisława Komorowskiego, Radosława Sikorskiego, Lecha Wałęsy, Tomasza Lisa, Piotra Najsztuba, Piotra Tymochowicza, Mikołaja Lizuta, Kazimierza Kutza, Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.

Obok zdjęć osobistości pojawiły się ich słynne wypowiedzi. Oto niektóre fragmenty zamieszczone na ulotce: „To jest mały zakompleksiony człowiek. (...) Jedno tu tylko słowo pasuje, sk...n” (cytat Lecha Wałęsy), „Mały, niedorozwinięty, głupi człowiek zwany prezydentem Polski” (cytat Michała Figurskiego), „Jest prezydentem jednej partii, stronniczym, zacietrzewionym, mściwym" (cytat Stefana Niesiołowskiego), „Prezydent ma problemy psychiczne, nie panuje nad sobą. Nie panuje nad tym co mówi” (cytat Jacka Żakowskiego), „Prezydent dowiódł, że nie jest prezydentem wszystkich Polaków” (cytat Piotra Tymochowicza).

Pod cytatami, w ramce widnieje napis: „Te karły szydziły z naszego prezydenta, teraz my bojkotujemy ich”. Co na to osoby, które znalazły się na ulotce?

Jacek Żakowski, publicysta nie jest zdziwiony i taki „ekscesik” nie robi na nim wrażenia. – Po tym, jak obejrzałem ostatnio program Jana Pospieszalskiego straciłem złudzenia, że prawica będzie się powstrzymywać przed wojenną propagandą, ale mnie to śmieszy. W ulotce pojawił się zarzut, że drwiliśmy z prezydenta, ale
To, że kiedyś powiedziałem o prezydencie, że jest dzieckiem we mgle, to bardzo delikatna i stonowana ocenaJacek Żakowski
to, że np. kiedyś powiedziałem o prezydencie, że jest dzieckiem we mgle, to bardzo delikatna i stonowana ocena. Nie powiedziałem przecież, że jest idiotą – komentuje publicysta.

"Zrobić taką ulotkę i wmontować kilka zdjęć każdy głupek potrafi"

Dodaje, że autorami ulotki są te same osoby, które wpisują obelżywe komentarze w internecie. – To wymyśliła grupka dzikich ludzi, nie ma co się nimi przejmować. Zrobić taką ulotkę i wmontować kilka zdjęć każdy głupek potrafi. Takich wybryków w Polsce jest bez liku – akcentuje publicysta.

Inna z „bohaterek” ulotki – prof. Magdalena Środa, publicystka i felietonistka Wirtualnej Polski mówi, że jest zaniepokojona kierunkiem, w jakim idzie kampania. – W ostatnich dniach coraz częściej dochodzi do niszczenia tego, co udało się Polakom wypracować, a więc pojednania polsko-rosyjskiego – mówi profesor.

Jak przyznaje bardzo lubiła prezydenta. – Znałam go od lat i darzyłam sympatią. Uważałam jednak, że model uprawianej przez niego prezydentury nie był dobry i nadal tak sądzę.
Widać część Polaków nie rozumie, że częścią wartości demokracji jest wolność słowa i różnienie się poglądamiMagdalena Środa
Widać część Polaków nie rozumie, że częścią wartości demokracji jest wolność słowa i różnienie się poglądami. Może ludzie mają taką potrzebę ekspresji? – zastanawia się Magdalena Środa. – Poziom tej dyskusji jest niesłychanie niski i przypomina mi czasy PRL. To dziwne, niepoważne i być może groźne – uzupełnia profesor.

Czy Magdalena Środa poczuła się obrażona nazwaniem jej „karłem moralnym”? Jak mówi w rozmowie z Wirtualna Polską, te słowa ją zabolały, ale garstka ludzi nie jest uprawniona do osądzania kto jest autorytetem, a kto nie.

Podobnego zdania jest poseł PO Stefan Niesiołowski, który mówi, że w ostatnich dniach widział grupy ludzi, których retoryka była podobna. – Widziałem pod Sejmem ludzi, którzy przynieśli trumnę, która miała symbolizować Polskę, w „Gazecie Polskiej” czytałem artykuły mówiące, że nie będzie "grubej kreski", a wczoraj podczas mojego przemówienia na pogrzebie pana Cywińskiego słyszałem w tłumie buczenie.
To jest jakiś wariacki marginesStefan Niesiołowski
To jest jakiś wariacki margines, ludzie, którzy w swojej nienawiści są niepoczytalni. W ogóle się tym nie przejąłem. Jestem politykiem od kilkudziesięciu lat i mnie to nie rusza – twierdzi poseł PO.

Stefan Niesiołowski przewiduje, że takich „akcji” będzie w najbliższym czasie więcej. Jak jednak dodaje, nie mają one wpływu na wynik wyborów. – Kaczyński te wybory przegra, ja to wiem – podsumowuje poseł.

Co na to PiS?

Adam Hofman z PiS od Wirtualnej Polski dowiedział się o tym, że takie ulotki były rozdawane. - Pierwsze słyszę i oczywiście nie namawiam do udziału w takich działaniach. Rozumiem jednak, że osoby, które stworzyły tę ulotkę zrobiły to, bo czuły się urażone wcześniejszymi obraźliwymi wypowiedziami pod adresem prezydenta - mówi poseł.

Pytany o to, co czułby na miejscu osób, które zostały określone mianem "karłów moralnych" mówi. - Ciekawe, że bolą ich te słowa, a wcześniej nie bolało ich, że obraz prezydenta jest wykrzywiany, że Lech Kaczyński jest pokazywany wyłącznie jako człowiek z zaciśniętą pięścią - mówi Hofman.

Agnieszka Niesłuchowska, Wirtualna Polska

http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,titl ... omosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 28 kwi 2010, 18:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 28 kwi 2010, 19:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Następny użyteczny sralonu do kolekcji konfidentów.

JAROSŁAW KUŹNIAR

Popiół Wolskiego

Pisząc ostatni felieton nie wymuszałem współczucia. Nie potrzebuję go. To był sygnał, że zaczyna bulgotać w polskim szambie. Dziś widać, że tam wrze.....

...Mam nadzieję, że ostatnia twórczość prawicowych publicystów spod znaku PiS jest jedynie zaostrzeniem ich codziennej choroby. Że nie zaraża. ...

....Jedyny prawy filozof PiSu Zdzisław Krasnodębski opublikował następujący paszkwil: Zróbcie kolejne »Szkło kontaktowe«, wyśmiejcie tę śmierć, wypijcie małpki. Zaproście Palikota i Niesiołowskiego. Krzyczcie »cham«, »dureń«, i »były prezydent Lech Kaczyński»”. Wyśmiewajcie i drwijcie. Bądźcie sobą. Gardzę wami. Jestem dumny, że go znałem”. Pominę oszalałego Ziemkiewicza....

...Szczególnie, że wszystkich przebija prezes Kaczyński. Jak każdy normalny człowiek współczuję mu bólu; nie widzę siebie w takiej sytuacji. Ale on sam prowokuje do ataku....

....PiS gestami Jarosława Kaczyńskiego, Jana Pospieszalskiego i Jacka Kurskiego odbiera sobie prawo do współczucia. Idzie na wojnę, gdzie nie ma zasad, szacunku, ciepła. Na własne życzenie. Przedstawienie Pospieszalskiego w programie „Solidarni 2010”w TVP albo pomysł by za poparcie dawać czarno-biały obrazek ze zdjęciem prezydenckiej pary unieważniają każdą formę żałoby. Nie ma zasad, to wyłączna zasada tej kampanii.


http://jarekkuzniar.blogspot.com/2010/0 ... kiego.html

Biedny, mały człowieczek. Jest wytresowany jak agenci z kiążek Suworowa, którzy atakowali na hasło "wróg ludu". Robili to dla pieniędzy albo dla idei. Tak zachowuje się człowiek, który ma kompleksy, jest niezdolny i wie, że sam nie jest w stanie do niczego dojść. Dlatego służy innym. Ale jeszcze nie wie, że kiedy jego rola się skończy, to i on skończy na śmietniku, jak każdy kto już nie jest potrzebny. Facet ustawił się po złej stronie mocy!

http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3431350


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 28 kwi 2010, 19:18 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Ale jeszcze nie wie, że kiedy jego rola się skończy, to i on skończy na śmietniku, jak każdy kto już nie jest potrzebny. Facet ustawił się po złej stronie mocy!


Dokładnie. Szkoda że nie jest świadomy losu, który go czeka. Taki użyteczny dureń jest im potrzebny tylko do czasu. Potem, gdy już wykona swoją robotę, dostaje kopa w tyłek, i tyle po nim zostaje.

Zupełnie inaczej sprawa się ma z tymi, którzy prawdzie służą. Nie mają oni zaszczytów, pochwał, wielkich pieniędzy. Ale mają te satysfakcję że służyli dobru. Że nawet jak ich za życia nikt nie doceni, to jest Ktoś, kto widzi że czynią coś naprawdę pięknego, i że czynią to z własnego przekonania, z przekonania że prawda kiedyś i tak zwycięży.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 28 kwi 2010, 20:23 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
"Palikota najlepiej schować do końca kampanii" :lol:

Szef klubu Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna wyraził w TVN 24 nadzieję, że język kampanii wyborczej będzie "inny". - Wyczuwa się klimat spokoju i stonowania w Sejmie. Ile to potrwa? Zobaczymy - stwierdził. W tym kontekście prowadzący program Kamil Durczok zauważył, że obecnie nigdzie "nie ma" Janusza Palikota i spytał, czy w czasie kampanii wyborczej kontrowersyjny poseł będzie odgrywał bardziej eksponowaną rolę. Schetyna zgodził się z prowadzącym, że Palikota najlepiej by było "schować do końca kampanii wyborczej".
Szef klubu Platformy Obywatelskiej komentował ostatnie sondaże, z których wynika, że rosną notowania Prawa i Sprawiedliwości i kandydata tej partii na prezydenta: Jarosława Kaczyńskiego. - Sytuacja jest teraz inna. Wszystko się po katastrofie zmieniło, lecz emocje będą stygły i wrócimy do normalności - mówił Schetyna, zaznaczając, że ostatecznie wszystko rozstrzygnie się "przy urnie wyborczej". Polityk wyraził nadzieję, że język kampanii wyborczej będzie "inny". - Wyczuwa się klimat spokoju i stonowania w Sejmie. Ile to potrwa? Zobaczymy - stwierdził.

W tym kontekście prowadzący program Kamil Durczok zauważył, że obecnie nigdzie "nie ma" Janusza Palikota i spytał, czy w czasie kampanii wyborczej kontrowersyjny poseł będzie odgrywał bardziej eksponowaną rolę. Schetyna zgodził się z prowadzącym, że Palikota najlepiej by było "schować do końca kampanii wyborczej".

Polityk objaśnił także ideę zrezygnowania z billboardów w kampanii wyborczej, z którą wystąpiła Platforma Obywatelska. - Chcemy narzucić lepszy styl, lepszy poziom debaty, takie emocje, które pozwolą na wzajemny szacunek - mówił Schetyna. - Billboard towarzyszy kampanii i jest pewnego rodzaju symbolem. Traktujemy naszą propozycję jako zobowiązanie i apelujemy, aby inne partie poszły naszym śladem - dodał.

Schetyna wysoko ocenił sposób sprawowania funkcji publicznych przez Bronisława Komorowskiego. - Wydaje mi się, że na razie dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków - mówił. Wtedy Durczok przywołał różne opinie, zgodnie z którymi marszałkowi w czasie żałoby narodowej zabrakło ciepła, empatii i charyzmy. Schetyna przypomniał, że juz wtedy Komorowski był kandydatem na prezydenta. Sytuacja Komorowskiego "jest nie do pozazdroszczenia i generalnie wychodzi z tego obronną ręką" - ocenił szef klubu PO, dodając, że "kampania przyniesie konieczność innych zachowań i wystąpień". - Zobaczymy Komorowskiego w dobrym stylu - zapewnił.

Schetyna odniósł się także do pojawiających się głosów o możliwej dymisji ministra obrony narodowej Bogdana Klicha. - Jest on w bardzo trudnej sytuacji. Dochodzi do kolejnej awarii samolotu. Jest pod pręgierzem opinii. Musi podołać. To wszystko powinno być dokładnie przez niego opisane. Od tego uzależniałbym jego ocenę - mówił Schetyna w TVN24. - Myślę, że to jest zły czas, aby wskazywać winnego i podejmować takie decyzje. Poczekajmy na opis sytuacji przez Klicha, a potem na decyzję premiera - stwierdził polityk PO. - Nie można zasłaniać się lotnikami, dowódcami, trzeba wziąć polityczną odpowiedzialność na siebie i jestem pewien, że Klich będzie potrafił to zrobić - dodał.

Schetyna poinformował także, że PO ujawni skład sztabu Bronisława Komorowskiego w przyszłym tygodniu. Ma się on składać z "doświadczonych polityków".

http://wiadomosci.onet.pl/2162503,11,item.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 28 kwi 2010, 22:26 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 04 wrz 2009, 13:04
Posty: 90
:P Dzieki Coltrane za dobra rade w sprawie kasowania swojego postu.Wstawilam te ikonke :)


Ostatnio edytowano 29 kwi 2010, 23:32 przez dani, łącznie edytowano 5 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 28 kwi 2010, 22:26 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 04 wrz 2009, 13:04
Posty: 90
Autorzy tych ulotek postanowili, jak widac, wziac sprawy w swoje rece wyprobowanymi, skutecznymi metodami ze stanu wojennego. Ulotki fruwaly pod kosciolami, lecialy z dachow, zanim sie zajelo miejsce w przedziale pociagu ,podniesc trzeba bylo ulotke , czas lecial szybciej w podrozy.No i lepiej sie zapamietywalo, na dluzej :) Coltrane /chyba tak sie pisze :), przepieknie napisales o tych, ktorzy bez zaplaty walcza o prawde.Tak trzeba, a prawda i tak zwyciezy.Nie trzeba miec nic wiecej tylko to, co mamy w sobie najbardziej BOSKIEGO, a co to jest? Tymi slowami zaczyna sie Ewangelia sw. Jana. Mamy :SLOWO. "Na poczatku bylo Slowo, a Slowo bylo u Boga ...." Odpowiednio uzyte, w odpowiednim czasie i miejscu, spokojne, szczere,pelne znaczen, oddajace autentyczne wrazenia, mysli, przezycia moze miec moc detonatora, sile lasera, intensywnosc mikrofali....I skutecznosc przerastajaca wszelkie oczekiwania. Cierpliwie czekajmy na moment, ktory okaze sie wlasciwy.Kto mysli podobnie -zrozumie, tu nie trzeba wielu slow i to jest wspaniale.Dzieki za to forum!


Ostatnio edytowano 29 kwi 2010, 08:19 przez dani, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 29 kwi 2010, 05:52 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
dostałem e-mailem:

Cytuj:
Ludu tego kraju ! (Nigdy przecież nie nazwiemy was narodem).

Ostatnie wydarzenia wszystkim wymknęły się spod kontroli. Pod Smoleńskiem, co prawda miała miejsce tragedia, ale nie możemy przekraczać pewnych granic. Wydrukowaliśmy wam na łamach naszych gazet i tygodników dobre zdjęcia waszego prezydenta, zrobiliśmy czarno-białe okładki. Nie oczekujcie więcej. Ten gest to i tak przejaw ogromu naszej dobrej woli.
Do tej pory to my ogłaszaliśmy, co w tym kraju powinno się myśleć i robić. Kiedy umierały wybitne autorytety: Kapuściński, Geremek, Edelman, nawoływaliśmy do żalu i żałoby, ale nigdy nie stawiliście się, choć w przybliżeniu, tak tłumnie, jak dziś czekacie w kolejce do Pałacu Prezydenckiego. Przychodzicie tam mimo, że nigdzie do tego nie namawialiśmy. Andrzeja Wajda zgodził się napisać do was apel o opamiętanie, a wy nic. Tego nie można wybaczyć!
Ostatnie dni sprawiły, że poczuliście swoją podmiotowość. Ba! Zachciało się wam nawet uczciwych mediów, w których będziemy przedstawiać uczciwie naszych wrogów. Na to nie może być zgody. Odkryliście, że jesteście zdolni do pozytywnych emocji, że możecie na sobie polegać. Tak być nie może. Polak Polakowi ma być wilkiem, a polegać możecie tylko na niekwestionowanych autorytetach. Autorytetach, które oczywiście wybierzemy za was. To one będą ogłaszały, co w tym kraju powinno się myśleć i robić.
I wszystko wróci do normy.
Dlatego ponownie, tym razem wspólnie, nawołujemy do opamiętania!


Wasi,
Redaktorzy, autorytety, dziennikarze.


- przedni sarkazm adekwatny do stylu ofensywy "niezależnych" mediów :lol:

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 29 kwi 2010, 06:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
godziemba napisał(a):
dostałem e-mailem:

Cytuj:
Ludu tego kraju ! (Nigdy przecież nie nazwiemy was narodem).

Ostatnie wydarzenia wszystkim wymknęły się spod kontroli. Pod Smoleńskiem, co prawda miała miejsce tragedia, ale nie możemy przekraczać pewnych granic. Wydrukowaliśmy wam na łamach naszych gazet i tygodników dobre zdjęcia waszego prezydenta, zrobiliśmy czarno-białe okładki. Nie oczekujcie więcej. Ten gest to i tak przejaw ogromu naszej dobrej woli.
Do tej pory to my ogłaszaliśmy, co w tym kraju powinno się myśleć i robić. Kiedy umierały wybitne autorytety: Kapuściński, Geremek, Edelman, nawoływaliśmy do żalu i żałoby, ale nigdy nie stawiliście się, choć w przybliżeniu, tak tłumnie, jak dziś czekacie w kolejce do Pałacu Prezydenckiego. Przychodzicie tam mimo, że nigdzie do tego nie namawialiśmy. Andrzeja Wajda zgodził się napisać do was apel o opamiętanie, a wy nic. Tego nie można wybaczyć!
Ostatnie dni sprawiły, że poczuliście swoją podmiotowość. Ba! Zachciało się wam nawet uczciwych mediów, w których będziemy przedstawiać uczciwie naszych wrogów. Na to nie może być zgody. Odkryliście, że jesteście zdolni do pozytywnych emocji, że możecie na sobie polegać. Tak być nie może. Polak Polakowi ma być wilkiem, a polegać możecie tylko na niekwestionowanych autorytetach. Autorytetach, które oczywiście wybierzemy za was. To one będą ogłaszały, co w tym kraju powinno się myśleć i robić.
I wszystko wróci do normy.
Dlatego ponownie, tym razem wspólnie, nawołujemy do opamiętania!


Wasi,
Redaktorzy, autorytety, dziennikarze.


Dobre :P

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 29 kwi 2010, 08:12 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
dani napisał(a):
Jak sie kasuje posty?Wpisalo mi sie 2 razy to samo i jakos nie widze opcji :kasuj post.


Chyba tylko admini i moderzy mogą wykasować. W takim układzie wystarczy poprosić o usunięcie postu, albo dokonać edycji i np. wykasować tekst z powtórzonego postu i wstawić np. uśmiechniętą buźkę ;)

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie są dziś Wojewódzki, Palikot i Majewski?
PostNapisane: 29 kwi 2010, 08:22 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 04 wrz 2009, 13:04
Posty: 90
" Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnia".

Szybko dzis rano sprawdzilam, to jednak tak zaczyna sie Ewangelia sw. Jana , a nie cala Biblia ,jak napisalam wczesniej /juz poprawione!/-hm, :), najwazniejsze sa te slowa powyzej, o nie chodzi. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /