Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 184 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wojna religijna w Polsce
PostNapisane: 08 lis 2017, 12:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.wyszperane.info/2017/11/06/c ... t-stolicy/

Cenzura w warszawskim ratuszu. Różaniec nie do zniesienia dla urzędników prezydent stolicy?

[Okazja aby zrobić coś dla Polski i sprzeciwić się warszawskiemu ratuszowi. J.B.]



Cenzura w warszawskim ratuszu. Różaniec nie do zniesienia dla urzędników prezydent stolicy? W najbliższą sobotę przed Sejmem RP odbędzie się modlitwa w intencji Ojczyzny i polskich parlamentarzystów. Stołeczny urząd miasta zablokował możliwość zamieszczenia ogłoszeń o tej inicjatywie w pojazdach komunikacji publicznej.
„Otoczmy Sejm Różańcem świętym!” – pod takim hasłem katolicy spotkają się w sobotę 11 listopada, najpierw na Mszy świętej (o godzinie 10:00) w kościele pw. św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży, a następnie przejdą przed budynek parlamentu.
Inicjatorzy modlitewnej akcji postanowili skorzystać z oferowanej przez warszawską komunikację miejską możliwości ogłoszenia na ekranach znajdujących się w tramwajach i metrze. Zgodnie z zawartą już umową, reklamy wydarzenia miały być wyświetlane przez tydzień wewnątrz pojazdów należących do Zarządu Transportu Miejskiego.
Według relacji Marcina Dybowskiego z Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, wkrótce po zawarciu porozumienia z firmą reklamową występującą w imieniu ZTM, pojawiły się problemy. Najpierw ogłoszeniodawca otrzymał warunek zmodyfikowania grafiki wydarzenia, następnie informację, że musi poczekać na ostateczną decyzję w sprawie publikacji ogłoszenia, zależną od woli warszawskiego ratusza.
Wreszcie, po kilku dniach – w poniedziałek 6 listopada – do organizatorów akcji modlitewnej dotarła informacja o kategorycznej odmowie zaawizowania wydarzenia na nośnikach znajdujących się w gestii ZTM. Na ich konto dotarł także zwrot poniesionej opłaty. Firma początkowo zaproponowała przedstawicielom Krucjaty wykorzystanie innych miejsc reklamowych w centrum stolicy, jednak wkrótce potem wycofała się z tej oferty.
– To działanie wbrew kodeksowi handlowemu. Wygląda na to, że mamy do czynienia z zastraszaniem ludzi, którzy chcieliby w normalny sposób udostępnić nośniki reklamy, będące ich gestii – skomentował dla PCh24.pl Marcin Dybowski.
– Oczywiście, będziemy żądać wyjaśnień, skierujemy też sprawę do sądu. Linie tramwajowe nie są prywatnym usługodawcą, tylko publicznym zakładem, na który idą publiczne pieniądze z naszych podatków. Nasze wydarzenie to legalne zgromadzenie publiczne, które jest przecież otoczone ochroną prawną – dodał nasz rozmówca.
W przekonaniu Marcina Dybowskiego, odmowy publikacji ogłoszenia Krucjaty nie sposób porównać ze sprawą drukarza z Łodzi, który nie zgodził się na wykonanie afisza dla organizacji LGBT. – On jest prywatnym przedsiębiorcą i ma prawo decydować, co będzie u siebie drukował, a czego nie. Niczego złego nie propagowaliśmy, spełniliśmy wymogi reklamowania się w tramwajach należących do warszawskiej komunikacji miejskiej. Nie możemy zgodzić się na taką sytuację. Swoboda modlitwy wynika nie tylko z prawa naturalnego, ale i z gwarancji konstytucyjnych – powiedział nam przedstawiciel Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę.

Źródło: Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

RoM


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna religijna w Polsce
PostNapisane: 08 gru 2017, 08:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://niezlomni.com/dotarlo-rowniez-n ... odpowiedz/

Dotarło również do nas… Chcą zakazywania jasełek w polskich szkołach. Jest błyskawiczna odpowiedź
Opublikowane 2017/12/07 w Wiadomości z Polski

Co jakiś czas do Polski docierały sygnały z różnych krajów w Europie o odwoływaniu jasełek. Okazuje się, że problem może dotyczyć także Polski. W niektórych szkołach podejmowane są próby, by tradycyjne uroczystości nie doszły do skutku.

Prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski poinformował na Twitterze:

Skandal w szkołach. Docierają do nas sygnały o próbach zakazywania szkolnych jasełek! To pogwałcenie wolności wyznania i uderzenie w chronioną tożsamość kulturową!

– zaalarmował na Twitterze, jednocześnie, oferując pomoc prawną pokrzywdzonym.

Skandal w szkołach.
Docierają do nas sygnały o próbach zakazywania szkolnych jasełek!

To pogwałcenie wolności wyznania i uderzenie w chronioną tożsamość kulturową!@OrdoIuris oferuje pomoc prawną każdej rodzinie, która spotkała się z próbą zakazywania szkolnych jasełek!

— Jerzy Kwaśniewski (@jerzKwasniewski) 7 grudnia 2017

Dodał, że chodzi o Lublin.

Na razie Lublin. Więcej na tym etapie nie mogę powiedzieć.

— Jerzy Kwaśniewski (@jerzKwasniewski) 7 grudnia 2017

Kajetan Rajski, redaktor naczelny ,,Wyklętych” przypominał:

Jedno z przedszkoli w Krakowie praktykuje od kilku lat łamanie się paluszkami zamiast opłatkiem..

— Kajetan Rajski (@KajetanRajski) 7 grudnia 2017

W przeszłości zdarzało się, że jasełka były odwoływane w krajach w Zachodniej Europie. W jednej z katolickich francuskich placówek jako powód podano zagrożenie terrorystyczne. W Polsce zapewne chodzi o dyskryminację mniejszości. Tak przynajmniej pisała w licie do minister edukacji Fundacja ,,Wolność od religii” w 2013 r.:

Organizowanie obowiązkowych jasełek w szkołach i przedszkolach w ramach zajęć innych niż religia jest krzywdzące dla mniejszości wyznaniowych

– napisano. Jednak jasełka się odbyły. Kurator odpowiadał:

Cały czas mówimy o tolerancji. Ale ta tolerancja musi być jednakowo rozumiana i przez większość, i przez mniejszość. I warto dyskutować. Ale pozostawmy w spokoju dzieci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna religijna w Polsce
PostNapisane: 10 maja 2019, 14:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
Cyniczna gra

Z prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą, historykiem, wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II i w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Profanowany jest jeden z największych symboli chrześcijańskich, wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, a wiele środowisk milczy. Upadliśmy aż tak nisko?
– Tak było już za czasów komunizmu, kiedy niektórzy uważali, że wystarczy zrobić z Chrystusa pierwszego „komunistę”, dzisiaj też niektórzy mówią czy mówili „Maryja matką gender”. I to jest jak gdyby ilustracja ikonograficzna czegoś, co śmiało można by zaklasyfikować jako pewien rodzaj herezji czy też próbę łączenia sprzeczności, różnych wizji świata, człowieka, życia płciowego itd., wizji, która idzie za neomarksistowską ideologią rewolucji seksualnej. Neomarksizm w istocie jest sprzeczny z tradycją, z filozofią klasyczną, podważa ją w sposób jednoznaczny. Wprost mówi o zniszczeniu chrześcijaństwa. Dlatego jeśli ktoś to robi, to wiemy, do czego go to prowadzi.

Czy takie działania to przypadek?
– Nie widzę tu przypadku, bo jeśli spojrzeć chociażby na wypowiedzi redaktora naczelnego „Liberté!” Leszka Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim przy akceptacji Koalicji Europejskiej i milczącej zgodzie samego Donalda Tuska, na wizerunki Matki Bożej Częstochowskiej w tęczowej aureoli naklejane nawet na śmietnikach, wreszcie na ostre ataki na polskie duchowieństwo, także w formie różnych produkcji filmowych – wszystko to jest – w mojej ocenie – częścią pewnego planu sekularyzacji Polski czy też sprowadzenia roli życia religijnego do takiego poziomu, jaki jest na Zachodzie.

Elżbieta P., autorka znieważania Matki Bożej, została zatrzymana, przesłuchana, po czym zwolniona. Efektem były akcje solidarności w kilku miastach, a po stronie aktywistki ulicznej opozycji antyrządowej stanął sam Donald Tusk, który nie sprzeciwił się profanacji Czarnej Madonny…
– Jeśli mówimy o tych, którzy tak bardzo domagają się w tym zakresie tolerancji, to przypomnijmy, jaki szum się podniósł po biczowaniu kukły Judasza w Pruchniku na Podkarpaciu, co okrzyknięto wielkim skandalem. Jakoś nikt nie protestował, kiedy prokuratura reagowała w sprawie obyczaju ludowego obecnego w tym regionie od wielu, wielu lat. Wtedy wszystkie podjęte działania były zrozumiałe. Natomiast kiedy doszło do obrazoburczych działań wobec wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, to mamy domaganie się, aby nie karać podejrzanej o znieważanie Matki Bożej. Ciekawe, czy w ten sam sposób zabiegano by o niekaranie aktów profanacji wobec symboli innych religii, np. wizerunku Mahometa, Gwiazdy Dawida itd.? Łatwo sobie wyobrazić, co by się wówczas działo. To pokazuje podwójną etykę i moralność. Jeśli zaś chodzi o Donalda Tuska, to wydaje się, że ten polityk usiłuje prowadzić dość cyniczną grę. Tylko z pozoru mogłoby się wydawać, że to, co zrobił Jażdżewski, nie pasuje do planu Tuska przejęcia Platformy czy całej Koalicji Europejskiej, czy wręcz może mu przeszkodzić w skutecznym ubieganiu się o fotel prezydenta RP. To wszystko pokazuje jednak, że nie do końca odczytaliśmy prawdziwe cele Tuska.

Co chce Pan przez to powiedzieć?
– Wygląda na to, że Donald Tusk polską przestrzeń definiuje jako niegodną siebie, że jako wielki europejski polityk – za jakiego się uważa – nie będzie się zniżał do poziomu jakichś wyborów w Polsce, gdzie ludzie różnie mogą głosować, zwłaszcza że stanowisko, jakie dzisiaj piastuje w Unii Europejskiej, wcale nie pochodzi z demokratycznego wyboru, bo wybrano go bez żadnej procedury, ale jest efektem decyzji politycznej kanclerz Angeli Merkel. Dlatego wiele wskazuje na to, że te obecne działania Tuska są być może nakierowane na to, ażeby się przypodobać – wzorem Fransa Timmermansa, który stracił poparcie we własnym kraju – stąd też jego wsparcie procesów rewolucyjnych w Polsce lub pokazywanie się w ich kontekście. Wszystko po to, żeby z chwilą zakończenia urzędowania na fotelu szefa Rady Europejskiej, pootwierać sobie nowe drzwi do nowych funkcji w przestrzeni europejskiej. Stąd zostawia w tyle Grzegorza Schetynę i niespecjalnie przejmuje się losem całej tej Koalicji Europejskiej, bo w istocie jego własna kariera może być dla niego ważniejsza. Raz już tak było, kiedy zostawił sprawy państwa polskiego, rezygnując z funkcji premiera, i poszedł do Brukseli. Donald Tusk dużo zyskał, ale Polska nic. Obecna aktywność tego polityka na arenie krajowej może być niczym innym jak próbą przypodobania się zrewolucjonizowanej Europie, co miałoby mu otwierać drzwi do kolejnych stanowisk oczywiście niewybieralnych przez obywateli, przez wyborców, ale nadawanych przez współczesne europejskie elity. Tak można to czytać, choć wcale nie jest powiedziane, że tak będzie, bo na razie wciąż mało mamy danych, aby wysnuć konkretne wnioski z tej nagłej aktywności Donalda Tuska.

Kto dzisiaj postawi na Tuska, który jako szef Rady Europejskiej parł w kierunku brexitu? Mówi się, że nawet Angela Merkel na niego już nie stawia.
– Angela Merkel może nie, ale tacy politycy jak Frans Timmermans czy Guy Verhofstadt z pewnością postawiliby, a wraz z nimi również wielu zwłaszcza mocno zirytowanych Francuzów. Oczywiście Angela Merkel nie jest aż tak radykalna w poparciu różnych procesów rewolucyjnych, a chadecja jest mocno zwietrzała w Niemczech, ale na pewno nie do tego stopnia, żeby wizerunki Matki Bożej malować w tęczowych barwach. I w tym sensie Tusk wcale dzisiaj nie musi adresować swojej oferty czy swoich usług w relacji do Angeli Merkel, która jest politykiem schodzącym ze sceny i z europejskiego piedestału. Dzisiaj na europejskiej scenie są osoby czy grupy o wiele bardziej radykalne, które tylko czekają, żeby w Polsce przeprowadzić rewolucję i de facto ją zdechrystianizować.

Ubiegając się o wysokie stanowiska europejskie, można się wyrzec swoich narodowych czy chrześcijańskich korzeni i atakować lub przemilczeć ataki na Kościół, na którym Polska opiera swoją tradycję i historię?
– Donald Tusk przez całe lata w swoim macierzystym ugrupowaniu akceptował wybryki Janusza Palikota, dawał mu możliwości ustawiania polityki w regionie lubelskim. To, czego nie wypadało publicznie powiedzieć Tuskowi, to mówił Palikot. I w tym względzie Tusk już taki scenariusz przećwiczył, Palikot zniknął ze sceny, więc pojawił się Leszek Jażdżewski – w dodatku w takiej samej formule. Donald Tusk dobrze wie, że poglądy wyrażane w takiej samej formule mogłyby mu całkowicie zablokować powrót do Polski, więc nie mówi tego wszystkiego wprost, za to inni robią to za niego. W tym względzie czy Donald Tusk wyrzekł się czegoś w stosunku do czasów, kiedy sprawował urząd premiera, to muszę powiedzieć, że nie widzę żadnej różnicy. Czym bowiem różnił się Janusz Palikot od tych, którzy dzisiaj rozwieszają obrazoburcze plakaty z Matką Bożą w kolorach tęczy? Myślę, że nie różnią się niczym, a jeśli już to różnica jest niewielka.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/208 ... a-gra.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna religijna w Polsce
PostNapisane: 15 maja 2019, 12:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31457
Pedofile z LGBT szukają pedofili wśród księży i sugerują nam, że Kościół katolicki to gniazdo rozpusty.
Ten werbalny chór zdziczałych mediów, politykierów i zboczeńców pozornie wymierzony w Kościół, faktycznie uderza w nas w ludzi, zwykłych codziennych ludzi, gdyż ma nas pozbawić osłony moralnej, jaką roztacza nad nami Kościół i wywieść nas na manowce kultury, gdzie już będzie tylko przemoc prawna, przemoc ekonomiczna, rozpusta i beznadzieja, choroby, wycieńczenie, niemoc i śmierć.
Ludzkość pozbawiona równowagi moralnej, równowagi duchowej skazana jest na rozdeptanie przez rozpanoszone środowiska barbarzyńców lewackich, ku uciesze sterującego tym procederem systemu.
Jeszcze jest czas aby się spod kurateli szatana wyzwolić.


Antykatolicka rebelia

Agresywna ideologia LGBT próbuje zniszczyć Kościół.

Środowiska LGBT realizują rozpisaną na etapy strategię destrukcji prawa i demoralizacji Polaków. Przetestowany na Zachodzie plan, który ma zmienić społeczeństwo, ujawnił niedawno wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Najpierw domagają się wprowadzenia związków partnerskich, potem zrównania ich z małżeństwami, ostatni krok to adopcja dzieci przez związki jednopłciowe. Naciski lobby homoseksualnego eskalują. W tę kampanię wpisuje się urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

Za wszelką cenę atakujący dążą do obalenia porządku społecznego i narzucenia własnej jego wizji, a środowisko gejowskie usiłują przedstawić jako ofiary. – Aktualnie mamy do czynienia ze zmasowaną i skoordynowaną akcją wymierzoną w Kościół. Ona ma oczywiście szersze oddziaływanie, które uderza również w rodzinę i ład społeczny państwa – mówi „Naszemu Dziennikowi” dr Krzysztof Kawęcki, politolog, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. Te trzy elementy są ze sobą ściśle powiązane. Nie jest przypadkowe, że ten atak zbiega się z ofensywą środowisk LGBT – podkreśla. Jak zauważa, nośnikiem tych treści w naszym kraju w ostatnim czasie stały się także różne produkcje filmowe.

– Nie trzeba być jakimś geniuszem, by dostrzec dobrze zorganizowane struktury zła, których celem jest demoralizacja człowieka. Ostatnią przeszkodą na drodze do tego celu jest Kościół katolicki – mówi w rozmowie z nami Sebastian Karczewski, autor książki „Pedofilią w Kościół. Oblicza kłamstwa”. – Dla tych, którzy podjęli walkę z człowiekiem, z jego przekonaniami i z jego sumieniem, Kościół katolicki jest przeciwnikiem politycznym, którego głos należy wyeliminować z publicznej debaty. Próbowano to robić już wcześniej na różne sposoby. Teraz ktoś wpadł na pomysł, by wykorzystać w tym celu nadużycia małej cząstki duchownych – zaznacza.

Jak zauważa historyk prof. Grzegorz Kucharczyk, w propagandzie nie chodzi o prawdę, ale o przekonanie ludzi. – W takiej narracji wykorzystuje się nawet prawdziwe wydarzenia, które jednak wykorzystuje się do walki z Kościołem – wskazuje. – Gdy mówimy o ideologii LGBT, promuje się ją wśród ludzi młodych, a ci z łatwością posługują się internetem i przez to są w polu rażenia niebezpiecznej propagandy – dodaje.

@$:u Pedofilią w Kościół – rozmowa z Sebastianem Karczewskim – s. 4-5

u Podła manipulacja – poznaj statystyki skazań za pedofilię – s. 19

Próba przekonania opinii publicznej, jakoby w dzisiejszym społeczeństwie środowiska LGBT były ofiarami prześladowań ze strony ludzi wierzących, ma upoważnić do „reformowania” Kościoła.

– Historia „uszlachetniaczy” Kościoła sięga przynajmniej czasów reformacji. Podobnie oświecenie chciało uczynić Kościół bardziej rozumnym i otwartym dla nowoczesnego człowieka. Tymi samymi śladami poszedł wiek XIX i XX. Podobnie jak w minionych wiekach i dziś możemy zobaczyć chętnych do reformowania Kościoła. Tak samo jak dawniej mają oni ten sam cel, którym jest prześladowanie wierzących. Stary mechanizm działa dziś w nowych okolicznościach, ale metodologia wciąż pozostaje ta sama – wyjaśnia Grzegorz Kucharczyk. Historyk zwraca także uwagę, że tak samo jak dziś w mediach słyszymy, że środowiska LGBT są prześladowane, tak w latach 50. pisano, że prześladowani są „księża patrioci” i ludzie niewierzący. Nasz rozmówca akcentuje, że już wtedy starano się przedstawić Kościół jako ciemiężyciela i tyrana, niebezpieczną biurokratyczną instytucję.

– Warto zwrócić uwagę, że walka nie jest skoncentrowana na walce z jakąkolwiek religią, ale właśnie z katolicyzmem. Trwa próba odebrania Kościołowi i ludziom wierzącym wszelkich praw do obrony – ocenia dr Krzysztof Kawęcki.

Medialne wyroki
W ocenie prof. Grzegorza Kucharczyka, nowość tego zjawiska w Polsce polega na tym, że wchodzi ono w etap otwartej walki. – Nie chodzi już teraz o antyklerykalizm, ale o antykatolicyzm. Widzimy to choćby w sprawie niedawnych profanacji wizerunku Ikony Jasnogórskiej – konkluduje.

Środowiska LGBT, podejmując walkę z pedofilią, nagłaśniają wyłącznie temat ludzi Kościoła. Gdyby autorom nagonki na Kościół chodziło o walkę ze zjawiskiem pedofilii i rzeczywistą ochronę dzieci, to tropiliby i nagłaśniali wszystkie przypadki pedofilii w Polsce. Ukazaliby skalę zjawiska we wszystkich grupach społecznych i zawodowych. W 2016 roku ze 172 osób odbywających karę więzienia za przestępstwo pedofilii, tylko 3 były katolickimi księżmi. O tym się nie mówi, bo celem nie jest walka z grzechem i skazanie winnych kapłanów, ale uderzenie i zdyskredytowanie w społeczeństwie całego Kościoła katolickiego.

– Dramatem naszych czasów jest to, że dziś tego rodzaju zarzuty wobec księdza są równoznaczne z wyrokiem. Publikowane przez media oskarżenia, wielokrotnie powtarzane i zmieniane, czynią z niego przestępcę, zanim jeszcze wypowie się jakikolwiek sąd. Dobre imię księdza zostaje zniesławione, zanim zapadnie jakikolwiek wyrok. Jeżeli potem sąd stwierdzi, że ksiądz jest niewinny, dziennikarze już raczej o tym nie poinformują. Ludzie wierzą, że czego nie ma w mediach, to praktycznie nie istnieje – zaznacza Sebastian Karczewski.

Publicysta przypomina słowa ks. kard. Paula Cordesa, który zwrócił uwagę, że „gdy się chce zwalczać wśród ludzi wiarę i zbawienie w Chrystusie, uderza się najpierw w kapłanów”.

Krzysztof Gajkowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/208 ... belia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 184 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /