Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 09:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Gangsterka i polityka w naszym obecnym rządzie to niemal to samo. Trudno uwierzyć w aż taki upadek demokracji chronionej przez autorytety moralne i tworzonej jak to mówił Tusk w kampanii wyborczej przez profesjonalistów.

Kto lubi byłych świadków?

No to PO ma pecha. Dwunasta śmierć w sprawie Papały – tak uważa dziennik „Polska”. Ale powiedzmy sobie szczerze, kto wie czy trupów nie było więcej? „Rz” przytacza opinię Zbigniewa Ziobro, ministra sprawiedliwości w rządzie PiS, z której wynika, że nie ma zastrzeżeń do działań resortu podjętych po śmierci „Iwana”.

Czy gdyby „Iwan” popełnił samobójstwo w okresie rządów PiS, to politycy PO też podobnie, w tonie uczciwej oceny, wypowiedzieliby się o podjętych działaniach wyjaśniających ze strony resortu sprawiedliwości? Wątpię. Do ataku wypuszczono by zaraz Niesiołowskiego i Palikota lub ich młode klony, aby opluwali Prawo i Sprawiedliwość ze wszystkich stron. Media podniosłyby krzyk: już widzę te tytuły w prasie – Za rządów PiS ludzie giną w więzieniach! Donald Tusk co dwie godziny biegałby do dziennikarzy stale koczujący przy sejmowych schodach i wygłaszał kolejne oświadczenia, ciskając gromy na PiS.

Tymczasem Zbigniew Ziobro uczciwie odniósł się do podjętych działań obecnego ministra sprawiedliwości.. Nikt inny, jak były minister sprawiedliwości nie oceni lepiej, co aktualnie robi się dobrze, albo ewentualnie co zrobiono źle. Polityk PiS nie zacietrzewia się. Bo sprawa jest na tyle poważna, tak głęboko zakotwiczona w układzie politycznym przełomu wieków, że do współczesnej układanki politycznej 2010 pasuje tak sobie. Wielu z tamtych wpływowych ludzi już nie wpływa na nic, albo zgoła nie żyje.

Dlaczego przez tyle lat sprawa wyjaśnienia faktycznych zabójców ( miecz i ręka ) stała w miejscu? Powiedzmy sobie szczerze, to dopiero Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego nadał prędkości sprawie, bo ta już przysychała. A potem znów wszystko wróciło na stare tory. Widać siła tych, którzy nie chcą, aby prawda o Papale i zleconiodawcach, jest tak duża, że sprawa po objęciu rządów przez PO musi ślimaczyć się, gmatwać się i zanikać, jak woda w wysychającym strumieniu. Inaczej być nie może.

Ale cóż, to wszystko sprawa klasy. Tej po stronie PO brakuje jak wody na pustyni. Jest za to plejada „fajnych kolegów”, którzy niczym ludzie do wynajęcia wezmą każdą robotę. Strzykanie jadem jest i tak robotą z katalogu prac najlżejszych. Dla harcowników z PO taka robota, to tyle co splunąć. Jadem.

http://www.pis.org.pl/article.php?id=16548


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 09:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Zirajewski zginął po przeniesieniu śledztwa

Artur Zirajewski zginął ledwie półtora miesiąca po przeniesieniu śledztwa ws. mordu na gen. Papale do Łodzi. Gdy dochodzenie prowadzono w stolicy, za świadka odpowiadała specjalna grupa wyszkolonych policjantów. Według informacji Niezalezna.pl - po przejęciu sprawy przez Łódź ochrona Zirajewskiego została rozluźniona.

Według najnowszych informacji (potwierdzonych m.in. przez szefa Służby Więziennej), płatny zabójca Artur Zirajewski (ps. „Iwan”) zatruł się 28 grudnia 2009 r. lekami nasennymi. Wcześniej - po tym, jak otrzymał od innego skazanego gryps, po którym był „niezadowolony” - spalił wszystkie notatki i napisał list do żony. Świadek ws. mordu na gen. Papale zmarł 3 stycznia.

Przypomnijmy, że śledztwo ws. zabójstwa Papały zostało przekazane 17 listopada 2009 r. do wydziału przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Zadecydował o tym prokurator krajowy Edward Zalewski. Tłumaczono wówczas, że sprawa wymaga po 11 latach śledztwa „nowego spojrzenia”.

Jak dowiedział się nieoficjalnie portal Niezalezna.pl - przy okazji przenosin śledztwa wymieniono tajną ekipę policyjną odpowiadającą za bezpieczeństwo Zirajewskiego. „Nowa ochrona świadka nie była już tak doświadczona i liczna” - twierdzą nasi informatorzy.

Na podstawie zeznań Artura Zirajewskiego polski wymiar sprawiedliwości w 2005 roku sformułował zarzuty dla Edwarda Mazura. Jednak wcześniej - gdy wiedziano już, że „Iwan” oskarża Mazura o zlecenie zabójstwa szefa policji - pozwolono biznesmenowi wyjechać z kraju.

http://www.pis.org.pl/article.php?id=16540


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 10:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Dostał gryps i umarł

W areszcie w tajemniczych okolicznościach umiera ważny przestępca, którego zeznania mogłyby pomóc w wyjaśnieniu sprawy morderstwa generała Marka Papały, a rząd chce zmniejszyć wymagania stawiane przy zatrudnianiu strażników więziennych

Minister sprawiedliwości powołał specjalny zespół, który ma wyjaśnić powody i okoliczności śmierci w areszcie śledczym w Gdańsku Artura Zirajewskiego, „Iwana”, ważnego świadka w sprawie zabójstwa byłego komendanta głównego policji Marka Papały. To kolejny, po samobójstwach sprawców porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika, przypadek tajemniczego zgonu ważnego więźnia, którego zeznania mogły pomóc w wyjaśnieniu głośnego zabójstwa. Mimo to rząd problemu nadzoru nad więźniami najwyraźniej nie dostrzega, bo zaproponował złagodzenie przepisów dotyczących rekrutacji funkcjonariuszy służby więziennej. Jeśli te przepisy wejdą w życie, strażników do więzień będą mogły łatwo kierować organizacje przestępcze.

Już oficjalne informacje na temat ostatnich dni życia Zirajewskiego są pełne zagadek. Według oficjalnego komunikatu, zmarł z powodu zatoru płucnego. Jak poinformował wczoraj szef służby więziennej płk Kajetan Dubiel, w dzień przed Bożym Narodzeniem Zirajewski otrzymał od jednego ze skazanych gryps, po którym wydawał się niezadowolony. Nawet ta sytuacja stawia pod znakiem zapytania skuteczność nadzoru nad „Iwanem”, bo przecież był on bardzo ważnym więźniem, podlegającym szczególnej kontroli. Jak więc wytłumaczyć to, że strażnicy nie przejęli grypsu i dotarł on do adresata?

Co napisano w grypsie, można się tylko domyślać, bo Zirajewski po jego przeczytaniu go spalił. Spalił również większość swojej korespondencji i notatek. Potem napisał list do żony, w którym - jak mówił płk Dubiel - nie było jednak nic podejrzanego.

28 grudnia minionego roku w trakcie apelu porannego stwierdzono, że Zirajewski nie wstał z łóżka, a próby obudzenia go się nie powiodły. Wezwano lekarza. Z podejrzeniem zatrucia lekami "Iwana" umieszczono w szpitalu MSWiA. 31 grudnia został wypisany z tej placówki i przeniesiony do szpitala w gdańskim areszcie śledczym, gdzie przebywał cały czas w sali z przeszkloną ścianą, pod stałą obserwacją funkcjonariusza. Z kolei 3 stycznia br. podczas wykonywania czynności higienicznych Zirajewski upadł i nie dawał oznak życia. Wezwany lekarz i pielęgniarka zaczęli reanimację, którą kontynuowała ekipa pogotowia. O godz. 15.39 stwierdzono zgon.

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski powołał specjalny zespół, który ma wyjaśnić okoliczności tej śmierci. Szef resortu zareagował więc szybko. Ale rząd forsuje w Sejmie projekt ustawy, który ułatwia starania o zdobycie pracy strażnika więziennego. Chodzi o nowelizację ustawy o służbie więziennej, nad którą pracuje podkomisja powołana przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Wątpliwości posłów opozycji wzbudza przede wszystkim to, że rząd wykreślił z ustawy zapis mówiący o tym, iż funkcjonariuszem służby więziennej może być osoba o nieposzlakowanej opinii. Teraz kandydata deprecjonuje np. fakt utrzymywania kontaktów z podejrzanymi osobami. Poseł Beata Kempa (Prawo i Sprawiedliwość) zgłosiła wniosek o przywrócenie tego zapisu. Został on jednak odrzucony większością głosów koalicji. „Nie może być tak, by osoby niesprawdzone pod tym kątem przychodziły do pracy w służbie więziennej. Istnieje niebezpieczeństwo, że ominięcie tej klauzuli spowoduje, iż do służby w więzieniu będą przychodzić ludzie przemycani przez zorganizowane grupy przestępcze” - mówi Beata Kempa.

Poseł Kempa podkreśla, że złagodzenie warunków przyjmowania strażników jest niebezpieczne dla państwa, ale także samych osadzonych i innych strażników. „Zawsze, ilekroć pojawiają się jakieś wątpliwości, komendant policji winien to zgłaszać dyrektorowi służby więziennej. Przecież ci ludzie mają kontakt z bronią. Zniesienie tego zapisu może spowodować powtórzenie incydentu sieradzkiego, kiedy jeden z funkcjonariuszy strzelał do swoich kolegów!” - mówi Beata Kempa. „Dlatego uważam, że komendant miejscowej policji winien być ustawowo zobowiązany do przekazania jakiejkolwiek niepokojącej informacji o funkcjonariuszu do jego szefa” - dodaje.

Jeśli tylko pojawi się jakaś luka w przepisach, mafia szybko będzie mogła to wykorzystać, bo nie ma dla niej nic cenniejszego jak „swój” człowiek za murami więzienia. To pozwala utrzymywać kontakt z osadzonymi członkami własnej grupy przestępczej, ostrzegać niepokornych, aby w śledztwie lub procesie składali „odpowiednie zeznania”. W skrajnym przypadku taki strażnik może być nieoceniony przy pomaganiu więźniom w dokonywaniu „samobójstw”. Dlatego opozycja ma nadzieję, że po śmierci Artura Zirajewskiego zostaną utrzymane, a nawet zaostrzone przepisy rekrutacyjne do SW.

Na razie minister sprawiedliwości powołał nadzwyczajny zespół pod kierownictwem wiceministra Stanisława Chmielewskiego, który ma wyjaśnić okoliczności śmierci „Iwana”. Wstępny raport ma być gotowy do 8 stycznia, a końcowy - najpóźniej za miesiąc. Drugi zespół kontrolny działa w ramach Centralnego Zarządu Służby Więziennej, którym kieruje ppłk Anna Korwin-Szymanowska. Ma on przeprowadzić kontrolę w Areszcie Śledczym w Gdańsku.

W najbliższym czasie prokuratura ma przesłuchać funkcjonariuszy z Gdańska, współosadzonych z Zirajewskim, personel szpitala więziennego i szpitala MSWiA w Gdańsku. Głęboko zaniepokojony kolejną już śmiercią w celi więziennej jest poseł Zbigniew Wassermann, który zauważa, że pomimo spektakularnego odwołania ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego (stało się to po trzecim samobójstwie skazanego w sprawie Krzysztofa Olewnika) nic się nie zmieniło w zakresie kontroli nad szczególnie ważnymi przestępcami. „Premier Donald Tusk obiecywał, że będzie bardzo bezwzględny i nie dopuści do powtórzenia takich sytuacji, jednak okazuje się, że była to kolejna obietnica bez pokrycia” - mówi Wassermann. Według niego, nadal mamy do czynienia z sytuacją, kiedy administracja zakładów karnych nie zapewnia bezpieczeństwa osobom osadzonym. „To, co głęboko niepokoi, to fakt, że są to osoby nietuzinkowe, które miały wysoką pozycję w świecie przestępczym, a ich wiedza stanowiła bardzo istotne dowody w sprawach bulwersujących opinię publiczną, a do dzisiaj niewyjaśnionych. Oni są groźni dla tych, którzy mogą zasiąść na ławie oskarżonych, a do których wymiar sprawiedliwości jeszcze nie zdołał dotrzeć” - wyjaśnia poseł. W jego opinii, niepokojący jest fakt, że serie samobójstw często łączą związki z groźnymi przestępcami.

Z kolei były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział, że śmierć Artura Zirajewskiego nie jest dobrą informacją dla tych, którzy chcą wyjaśnić okoliczności zabójstwa gen. Marka Papały. „Dlatego uzasadnione jest, aby organa wymiaru sprawiedliwości, organa ścigania zrobiły wszystko, żeby wyjaśnić okoliczności i przyczyny zgonu Zirajewskiego, który choć był człowiekiem świata przestępczego, występował w istotnej roli świadka” - tłumaczył Ziobro. Podkreślił również, że ta śmierć nastąpiła zaraz po ważnych wydarzeniach związanych ze śledztwem dotyczącym zabójstwa Marka Papały. Otóż doszło do niej po przesłaniu aktu oskarżenia do sądu w Warszawie z pewnym wycinkiem wątku związanego z zabójstwem Papały. „Chodzi o proces przeciwko ludziom kojarzonym z mafią pruszkowską: przede wszystkim pana [Andrzeja] Zielińskiego, pseud. Słowik, oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Marka Papały, a także o (Ryszarda) Boguckiego, oskarżonego o współudział w tym zabójstwie” - wyjaśnił Ziobro.

Prawo i Sprawiedliwość - jak poinformował rzecznik tego klubu Mariusz Błaszczak - na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu złoży wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w sprawie śmierci Zirajewskiego.

Mateusz Dąbrowski
Współpraca Anna Ambroziak

http://www.pis.org.pl/article.php?id=16544


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 11:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Czy współczesna i na dodatek nasza polska polityka to praca dla dobra wspólnego, czy też coraz bardziej i coraz wyraźniej.... gangsterka?

Sprawa Kościuka do kwietnia

Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce przedłużyła do 5 kwietnia 2010 roku śledztwo w sprawie śmierci Sławomira Kościuka, który brał udział w zabójstwie Krzysztofa Olewnika. Oficjalną przyczyną przedłużenia postępowania jest kontynuacja badań toksykologicznych, ale według naszych informacji, rzeczywisty powód jest inny: na zwłokach były ślady, które mogą wskazywać na udział osób trzecich w jego „samobójstwie”.

Po śmierci Kościuka, 4 kwietnia 2008 roku, w czasie sekcji zwłok miało się okazać, że ma on na nogach ślady prawdopodobnie podtrzymywania go przez jakąś osobę lub osoby, co może sugerować, że ktoś dopomógł mu w „samobójstwie”. Oficjalnie ślady te mają pochodzić z reanimacji, kiedy próbowano go odratować po „powieszeniu”. Wyjaśnienia funkcjonariuszy o reanimacji są prawdopodobnie zestawiane z opinią biegłego, i brak jednoznacznej wersji zdarzeń, w jakich okolicznościach obrażenia te powstały, jest być może przyczyną decyzji ostrołęckich prokuratorów o przedłużeniu śledztwa do kwietnia. Na zbadanie tego wątku ma nalegać rodzina Kościuka, szczególnie jego siostra, która jest adwokatem, i która nie akceptuje oficjalnej wersji zdarzeń, jakoby miał on popełnić samobójstwo. W lipcu 2009 r. do prokuratury dotarły wyniki badań toksykologicznych Kościuka, z których ma wynikać że przyjmował on leki antydepresyjne, ale mimo to mógł targnąć się na własne życie.

Wyjaśnienia prokuratury w Ostrołęce o dalszych badaniach toksykologicznych są raczej oficjalnym tłumaczeniem powodów przedłużenia śledztwa, gdyż wątek „toksykologiczny” - według naszego informatora - jest zamknięty.

Na dokładnym wyjaśnieniu powodów śmierci Kościuka zależy nie tylko rodzinie Kościuka, ale także rodzinie Olewników. Zdaniem posła Zbigniewa Wassermanna (PiS), który zasiadał w sejmowej komisji ds. Olewnika, sam nacisk rodzin na zbadanie sprawy jest niewystarczający, jeśli prokuratura nie wykaże się „profesjonalizmem”. Poseł wskazuje, że badanie sprawy Kościuka jest swoistym papierkiem lakmusowym dla ostrołęckich prokuratorów. „Poprzestanie na przesłuchaniu tylko służby więziennej i rodziny nie jest rozwiązaniem sprawy. Tutaj ogromne znaczenie odegrają szczególne środki dowodowe i technika operacyjna” - uważa poseł. Chodzi o zastosowanie podsłuchów czy obserwacji, gdyż tylko wtedy przewagę mogą osiągnąć organy ścigania.

Krzysztofa Olewnika porwano w nocy z 26 na 27 października 2001 roku. 31 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Płocku skazał 10 osób zamieszanych w sprawę jego uprowadzenia i zabójstwa. Jednak już 4 kwietnia 2008 r., Kościuka znaleziono powieszonego w celi aresztu Zakładu Karnego w Płocku. Miało to być „samobójstwo”. Kościuk przyznał się do zabójstwa Olewnika. W tej sprawie miały miejsce jeszcze inne „samobójstwa”. W czerwcu 2007 r. powiesił się Wojciech Franiewski, przywódca grupy, a w styczniu 2009 r. - inny morderca Robert Pazik.

Paweł Tunia

http://www.pis.org.pl/article.php?id=16547


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 13:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Czarna seria taktownych zgonów świadków morderstwa gen. Papały przed wyborami - S. Michalkiewicz



http://www.asme.pl/126277863982000.shtml


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 14:32 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 13 lip 2009, 14:47
Posty: 604
Lokalizacja: Poznań
Witam Noworocznie Areolit , bardzo udane są te na żywo felietony red. Michalkiewicza ,wchodzimy w ten nowy rok serią niewyjaśnionych zamobójstw, aż strach myśleć ,co będzie dalej , bezkarność , buta ..... gdzie ta miłość Tuskowa!!!!!!!!!!!!!!!!! :shock:

_________________
Polskie-Forum.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 18:48 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
prawda przecieka do nas powoli przez internet. od grudnia każdy może nareszcie obejrzeć wyprodukowany w Szwecji wstrząsający film dokumentalny "Necrobusiness", o głośnej łódzkiej aferze "łowców skór". niestety tylko na youtube:


polscy widzowie mieli nigdy nie obejrzeć dokumentu, zrealizowanego przez BBC. tak zastrzegł w umowie z producentami Witold Skrzydlewski łódzki radny. jego emisja byłaby bardzo nie na rękę nie-rządowi Platformy w związku z udziałem w Wyborach do Parlamentu Europejskiego jego córki - obecnej europosłanki PO, Joanny Skrzydlewskiej. niekorzystnie w tym filmie wypada również sędzia, którego komentarze rekomendują go bardziej na bohatera filmów Barei a nie męża zaufania publicznego.

http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/277625,necrobusiness-film-ze-skrzydlewskim-ma-szlaban-ale-nie-w,id,t.html
Cytuj:
Zdaniem mecenasa Jarosława Szczepaniaka, odpowiedzialność za rozpowszechnianie filmu w serwisie Youtube ponosi administrator portalu.- Ale nie w zakresie praw autorskich, bo nie on zamieścił film - tłumaczy Szczepaniak. - Administrator powinien sprawdzać, co trafia do serwisu i usuwać filmy czy treści naruszające, jak w tym wypadku, dobra osobiste. Choć by jednoznacznie to ocenić, trzeba prześledzić, jak długo film jest w serwisie, wyjaśnić, dlaczego szef serwisu go nie usunął.
Film był też pokazywany w Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii. Zdobył I nagrodę na Festiwalu Filmów Dokumentalnych "Tempo" w Sztokholmie.


śpieszmy się oglądać, bo lada dzień może zniknąć ;)

więcej komentarzy tutaj:
http://napisy.info/forum/index.php?showtopic=131883

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 22:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Platforma śmieje się z komisji

Determinacja, z jaką posłowie Platformy Obywatelskiej dążą do kompletnego skompromitowania hazardowej komisji śledczej, świadczy o tym, że sprawa afery hazardowej ma jeszcze głębsze dno, niż do tej pory się wydawało. Tylko w ten sposób można wytłumaczyć fakt, że śledczy z Platformy: Mirosław Sekuła, Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann, tak uporczywie w wyniku swojej działalności śledczej ośmieszają i szargają własne nazwiska. Tak wielkie poświęcenie swojej wiarygodności w oczach wyborców może wskazywać tylko jedno: dostali rozkaz chronić swojego szefa......

reszta:

http://www.pis.org.pl/article.php?id=16549


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 06 sty 2010, 22:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Tylko w ten sposób można wytłumaczyć fakt, że śledczy z Platformy: Mirosław Sekuła, Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann, tak uporczywie w wyniku swojej działalności śledczej ośmieszają i szargają własne nazwiska.

W oczach lemingów wcale nie ośmieszają ani nie szargają swych nazwisk - lemingi zachwycają się ich sprytem i europejską inteligencją. A przede wszystkim tym, że znów dowalają tym Kaczystom. Lemingi rechoczą się i bezwzględnie wierzą w PO, że jest jedynie słuszną partią która zawsze ma rację - nawet gdy je nie ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 07 sty 2010, 16:27 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 13 lip 2009, 14:47
Posty: 604
Lokalizacja: Poznań
Wszyscy tkwimy razem z komisją w patowej sytuacji czeski film pt: nikt nic nie wie ONI wiedzą ,że muszą tak grać , bo im tak kazano , szary Polak ich żywiciel , wytrzeszcza oczy i głowi się na cóż to wszystko . na cóż , w tym bratobójczym uścisku tak trwają . Oni już teraz sami nie widzą jak z tego wyjść , ten w laptopie u Sekuły jeszcze nie podał właściwego pytania ?????GŁOS jak u Brothera nie zdecydował :roll: [/b] granty nie przyszły?????

_________________
Polskie-Forum.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 07 sty 2010, 19:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Minister Antoni Macierewicz o komisjii hazardowej specjalnie dla NiezaleznaTV



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 07 sty 2010, 19:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Dawnych ubeckich metod ślad

Kac alkoholowy, przed którym z taką troską przestrzegał polskie społeczeństwo premier Donald Tusk w swoim wigilijno-noworocznym orędziu telewizyjnym to, mówiąc językiem posłów z Wiejskiej, "mały pikuś" w porównaniu z kacem, jaki męczy każdego trzeźwego, daremnie szukającego oznak przyzwoitości w polityce. A kac ponaddwuletni pojawił się wraz z objęciem władzy przez Platformę Obywatelską i Donalda Tuska, i niestety pogłębia się z dnia na dzień.
Przesłuchanie przez sejmową komisję do spraw zbadania afery hazardowej posłów opozycji: Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna, wcześniej z tej komisji wykluczonych, to przykład szczególnej hipokryzji politycznej. Obrona przez atak, odwracanie kota ogonem, łapaj złodzieja itd. Zagrywka tyle prymitywna, ile medialna i gangsterska zarazem.

Nie można nie pamiętać obłudy, tej charakterystycznej tępej atmosfery zakłamania, w jakiej mijały smutne lata politycznego sądownictwa w PRL. Bandycka, bezkarna władza mogła mordować przeciwników politycznych bez sądów. Często to robiła, jeszcze nawet w 1990 roku, ale równocześnie wielce zabiegała o zachowanie pozorów. Im większej miała dokonać zbrodni, tym staranniej przygotowywała się do jej ukrycia przed opinią publiczną, uprawiając tę właśnie perfidną grę pozorów. Z przyzwoitego człowieka, patrioty zrobić w sądzie oszusta i zdrajcę to jedno, ale drugie, znacznie trudniejsze zadanie, to stworzyć pozory, fałszywie uwiarygodnić, że oskarżony został sprawiedliwie osądzony i uczciwie skazany. A najsprawniej było, gdy oskarżony sam przyznawał się do winy, zmuszony w śledztwie przez tortury. Wówczas sędzia, oskarżyciel, adwokat, świadkowie, publiczność i dziennikarze nie musieli się już tą grą pozorów męczyć. Był to czas, gdy i wymiar kary zależał od decyzji partyjnych mocodawców z ubeckich, kryminalnych urzędów. Wszystko podporządkowano całkowitej eliminacji przeciwnika politycznego, ale przy zachowaniu pozorów demokracji, praworządności, sprawiedliwości, uczciwości procesu, niezależności mediów itd.
Od dawna nie ma u nas mordów sądowych, ale z sądowej atmosfery tamtych lat, kiedy bezwzględnie niszczono ludzi, przede wszystkim ich godność, coś jakby zostało. Choćby ta trudna do zaakceptowania nadgorliwość w niszczeniu, pognębianiu przeciwnika politycznego. Agresja połączona z zaciekłością w forsowaniu swoich racji. Ta postawa cynicznego triumfu, gdy uda się wywołać u przeciwnika postawionego w roli świadka stan zakłopotania czy wątpliwości.
Powszechnym zjawiskiem za komuny było żądanie od obywatela, podejrzanego o cokolwiek, pisania życiorysu po to, by porównać z życiorysem pisanym wcześniej, w poszukiwaniu nieścisłości, aby znaleźć haka. Śladów tej metody możemy się doszukać, gdy poseł komisji śledczej zadaje świadkowi kilka razy to samo pytanie i domaga się na nie odpowiedzi. I jeszcze ta żenująca gra pozorów, demonstracyjna i zakłamana uprzejmość granicząca z pospolitym chamstwem, która ma świadczyć, że wszystko, jak to w demokratycznym państwie, jest zgodne z porządkiem prawnym i przyzwoitością, że tego wymaga poszukiwanie prawdy i sprawiedliwości.
I tu historyczna dygresja. WRON (Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego), samozwańczy organ, bo nieistniejący w obowiązującej wówczas Konstytucji PRL, narzuca siłą Narodowi stan wojenny, a powołuje się na uchwałę Rady Państwa, która zgodnie z obowiązującą Konstytucją PRL nie miała prawa stanowić dekretów z mocą ustawy, w tym "dekretu o stanie wojennym", gdyż trwała sesja Sejmu. To przykład, czym było dla komunistów prawo, także to stanowione przez nich samych.
Niestety, atmosfera kłamstwa, - fundamentu, na którym zbudowano PRL - jest ciągle w naszym życiu społecznym i politycznym obecna, a prawda i sprawiedliwość to często abstrakcyjne stany wiecznego oczekiwania.
Zadaniem Platformy Obywatelskiej i jej członków w komisji hazardowej jest takie zmarginalizowanie i skanalizowanie oskarżeń o korupcję, aby partia i jej szef ponieśli jak najmniejsze straty w wynikach badań opinii publicznej. Toczy się widowisko medialne, które deklaratywnie ma ukazać prawdę o korupcji na szczytach władzy, ale faktycznie jest sceną, na której rozgrywa się walka o podtrzymanie własnej wiarygodności i równoczesne podważenie wiarygodności przeciwnika, czyli PiS-owskiej opozycji.
Z punktu widzenia oczekiwań członków komisji hazardowej wyjaśnienia posłanki Beaty Kempy na temat jej udziału w "procesie legislacyjnym" nie miały żadnego znaczenia, bo nie o to im chodziło. Szło o znalezienie pretekstu do podważenia jej wiarygodności jako osoby podobno niesłusznie uzurpującej sobie prawo do używania tytułu prawnika. Przypomniano także konflikt posłanki z sejmową Komisją Etyki Poselskiej. To także miało się niekorzystnie kojarzyć i nieważne, że nie ma to żadnego związku z wyjaśnianiem spraw hazardowych w legislacji. Dlatego posłowie PO zadają pytania, z pozoru pełne troski o prawdę, w swojej formie niekiedy pozbawione znamion niechęci do świadka, ale stawiające go w sytuacji, w której nie może odpowiedzieć inaczej jak: "nie pamiętam" albo "nie słyszałam". Liczba tych samych odpowiedzi ma przechodzić w jakość, niezbyt korzystną dla świadka, który, skoro tyle razy nie pamięta, to znaczy, że "coś kręci i ukrywa". Ta jakość ma się zamienić w punkty społecznej dezaprobaty.
Komisje śledcze oddają stan patologii, w jakiej znajduje się nasze życie polityczne. Transmisje telewizyjne potęgują ten negatywny obraz. Przed kamerami gorliwi stają się gorliwsi, bezczelni bardziej chamscy, nienawistni wręcz wrodzy, głupsi jeszcze bardziej prymitywni. Przewodniczący komisji może odebrać głos i wyłączyć mikrofon świadkowi, ale także innemu członkowi komisji. Równocześnie członek komisji, jak na przykład poseł Jarosław Urbaniak, logik z PO, nie musi wcale słuchać świadka. Wygląda to tak, jakby ze swojego komputera na stole odbierał pocztę elektroniczną, najprawdopodobniej z instrukcjami i poleceniami, oraz przeszukiwał strony internetowe w poszukiwaniu haków na świadka. Nie jest to na pewno zachowanie kulturalne, ale za to logiczne, gdyż w tej "logice" cel, czyli zniszczenie przeciwnika politycznego, ma uświęcać wszelkie środki.
Odpowiedzialność za psucie debaty publicznej, za tę zatęchłą atmosferę, w której można się doszukać dawnych ubeckich metod, spada na Platformę Obywatelską, która po podwójnej przegranej w 2005 roku wraz z większością salonowych mediów przystąpiła do bezwzględnego niszczenia opozycji i robi to nieprzerwanie.

Wojciech Reszczyński


http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=102517


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 07 sty 2010, 19:48 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 13 lip 2009, 14:47
Posty: 604
Lokalizacja: Poznań
Gratulacje dla Niezaleznej TV - ruszyła 6.01 2010 - powodzenia , to jest wielka sprawa brawo.!!!!!

_________________
Polskie-Forum.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 08 sty 2010, 13:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31452
Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, za siedmioma zabójstwami, żyje sobie mafia zajmująca się wszystkim: od polityki, PO narkotyki....

Siedem śmierci po Papale

Czy Artur Zirajewski był szantażowany? Czy bał się czegoś, co mogło się wydarzyć poza murami więzienia? Czy państwo jest w stanie zagwarantować pełną izolację najważniejszych świadków w najpoważniejszych sprawach karnych? Szanse, że usłyszymy odpowiedź na te pytania w czasie zaplanowanej na dziś konferencji ministra Krzysztofa Kwiatkowskiego są raczej znikome. Ministerstwo Sprawiedliwości ma dzisiaj przedstawić wstępne wnioski z toczącego się śledztwa w sprawie śmierci „Iwana”, jednego z najważniejszych świadków w sprawie egzekucji generała Marka Papały, komendanta głównego policji.
„Prowadzone są intensywne czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności śmierci Zirajewskiego. Ze względu na dobro śledztwa wstrzymujemy się od udzielania informacji w tym zakresie” - powiedział nam zastępca prokuratora apelacyjnego w Gdańsku prokurator Zbigniew Niemczyk. „Prokuratorzy muszą spokojnie popracować, a liczne dowody, które zebraliśmy, muszą być poddane analizie” - dodał.

Śmierć Zirajewskiego jest siódmym z kolei tajemniczym zgonem osoby z grona podejrzanych w sprawie zabójstwa szefa policji generała Marka Papały w 1998 roku. Przypomnijmy, że zeznał on, iż zlecenie zabójstwa komendanta głównego policji pochodziło od polonijnego przedsiębiorcy z Chicago Edwarda Mazura.

Zdaniem Zbigniewa Ziobry, ekstradycja Mazura z USA teoretycznie nadal jest możliwa, ale tylko wtedy, gdy pojawią się nowe okoliczności, które będą miały na tyle istotną moc dowodową, aby spowodować w przyszłości zmianę stanowiska amerykańskiego sądu. „W tej chwili nie wydaje się to jednak prawdopodobne” - stwierdza Ziobro.

Marek Jurek z Prawicy Rzeczypospolitej określa tę sprawę jako skandaliczną. W jego ocenie, pierwsza hipoteza, jaka się narzuca, jest taka, że Zirajewski był szantażowany i mógł bać się czegoś, co mogło się wydarzyć poza murami więzienia. „Jeżeli państwo nie jest w stanie zagwarantować pełnej izolacji najważniejszych świadków w najpoważniejszych sprawach karnych, świadczy to o poważnym kryzysie państwa” - dodał. Według niego, powoływanie się na fakt, że „Baranina” zginął w więzieniu poza granicami Polski, nie ma istotnego znaczenia, bo sprawa zabójstwa Marka Papały ma inne znaczenie dla kraju, w którym ginie, a inne dla krajów zaprzyjaźnionych. „To my odpowiadamy za wymiar sprawiedliwości w Polsce i szukanie pretekstu po to, aby usprawiedliwić serie samobójstw, które tak naprawdę kryją najwyższej rangi zbrodnie stanu, to rzecz, która wymaga bardzo pilnej reakcji” - stwierdził.

Zbigniew Ziobro wskazuje na szereg dziwnych zdarzeń, do jakich doszło przed śmiercią Zirajewskiego. Ma także wątpliwości, czy właściwie na nie reagowano. „Splot okoliczności poprzedzający tę śmierć jest bardzo zastanawiający. Zwłaszcza pierwsze targnięcie się na życie, na co wskazuje zażycie przez Zirajewskiego środków nasennych, w kontekście jego wieloletniego okresu odbywania kary pozbawienia wolności. Takie zdarzenie powinno wywołać natychmiastowe działania mające wyjaśnić tę sprawę oraz spowodować podjęcie odpowiednich czynności mających na celu roztoczenie właściwej ochrony nad tak ważnym świadkiem - zauważył były minister sprawiedliwości. Ziobro podkreśla także fakt, że śmierć spowodowana zaburzeniami w postaci zatoru tętnic płucnych zwykle nie występuje u ludzi mających opinię zdrowych, dobrze zbudowanych i sprawnie funkcjonujących, a taką osobą był bez wątpienia Zirajewski. W szpitalu nie rozpoznano u niego żadnej dolegliwości, która wskazałaby na tego rodzaju chorobę. - Takie zaburzenie można wywołać poprzez podanie dużej ilości leków, co w konsekwencji prowadzi do nadkrzepliwości krwi, zatoru i śmierci” - wyjaśnił Ziobro. Stwierdził, że sprawa wymaga zbadania, czy nie istniał taki mechanizm śmierci, a jeżeli tak, to rodzi się podejrzenie, że ktoś mógł zlikwidować Zirajewskiego w obawie przed posiadaną przez niego wiedzą.

Klub Prawa i Sprawiedliwości czeka na zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w związku ze śmiercią Zirajewskiego. „Chcemy dowiedzieć się, dlaczego gryps dotarł do więźnia, dlaczego podawano mu leki, które później gromadził, dlaczego pozwolono mu spalić notatki” - mówi Mariusz Błaszczak (PiS). „Będziemy monitorować i domagać się tego, aby przewodniczący komisji Ryszard Kalisz niezwłocznie zwołał posiedzenie” - dodał. Błaszczak stwierdził również, że na posiedzenie tej komisji powinien zostać zaproszony minister sprawiedliwości razem ze swoimi współpracownikami, aby mógł obszernie poinformować członków komisji o wynikach śledztwa.
Ministerstwo Sprawiedliwości deklaruje, że materiały z raportu w sprawie śmierci Zirajewskiego na pewno zostaną przekazane komisji.

Mateusz Dąbrowski

http://www.pis.org.pl/article.php?id=16564


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 09 lut 2010, 23:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/24713

Baranina mógł też dużo wiedzieć o wysoko postawionych Austriakach zamieszanych w nielegalny handel bronią. Nadmiar wiedzy także w Austrii prowadzi do "spontanicznych samobójstw". Austriacy i "nasi" wspólnie byli zainteresowani, by zamknąć to źródło nadmiernej wiedzy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /