Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 10 wrz 2016, 06:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Gronkiewicz-Waltz hamulcem zmian

Z Jakubem Kuleszą, rzecznikiem i posłem Ruchu Kukiz'15, rozmawia Rafał Stefaniuk

Dwóch wiceprezydentów Warszawy – Jacek Wojciechowicz i Jarosław Jóźwiak – zapłacili stanowiskiem za aferę reprywatyzacyjną. Jak ocenia Pan ostatnie ruchy prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz?
– Wymiana połowy ratusza nie rozwiązuje sprawy. To Hanna Gronkiewicz-Waltz ponosi odpowiedzialność polityczną i moralną za to, co działo się w Warszawie w sprawie reprywatyzacji. To, co teraz robi Platforma, to jest to próba ratowania swojej pozycji, a nie naprawa sposobu zarządzania stolicą. Wymiana dwóch wiceprezydentów z nadania Gronkiewicz-Waltz na zarząd komisaryczny Grzegorza Schetyny to jest utrwalenie stanu obecnego i nie przybliża do rozwiązania sporu. Dlatego jako Kukiz’15 domagamy się komisji śledczej w tej sprawie.

Nowym wiceprezydentem Warszawy został bliski współpracownik Grzegorza Schetyny – Witold Pahl. Schetyna umacnia swoją pozycję w Platformie?
– Grzegorz Schetyna, obawiając się wprowadzenia zarządu komisarycznego z nadania Prawa i Sprawiedliwości, wprowadził własnych ludzi. Afera tego kalibru obarcza cały obóz polityczny PO. Wewnętrzne rozgrywki Platformy to jest wewnętrzna sprawa tej formacji. Dla nas najważniejsze jest uzdrowienie sytuacji w stolicy.

Widzi Pan potrzebę wprowadzenia komisarza do Warszawy? Komisarz z nadania PiS raczej nie przebije się przez radę miasta zdominowaną przez PO.
– Kto będzie kierował stolicą po Hannie Gronkiewicz-Waltz, to jest sprawa drugorzędna. Podstawą jest dymisja pani prezydent i powołanie komisji śledczej. Hanna Gronkiewicz-Waltz, piastując stanowisko prezydenta Warszawy, jest przeszkodą do wyjaśnienia tej sprawy. Audyt, który chce przeprowadzić, jest wątpliwy, bo pani prezydent ma interes polityczny w tym, abyśmy nie poznali szczegółów afery. Już teraz widzimy, jak zrzuca odpowiedzialność na swoich podwładnych.

Załóżmy, że prezydent Gronkiewicz-Waltz składa dymisję. I co wtedy? Wcześniejsze wybory?
– Procedura demokratyczna jest najbardziej wskazana. Jeśli Hanna Gronkiewicz-Waltz nie podałaby się do dymisji, to wtedy konieczne byłoby rozpisanie referendum w sprawie jej odwołania. Miasto musiałoby zapłacić za jego organizację, ale koszty referendum nijak się mają do strat, które każdego dnia ponoszą mieszkańcy stolicy na procesie dzikiej reprywatyzacji.

Jest wniosek o referendum ws. odwołania prezydent. Tylko czy lud Warszawy pójdzie do urn? W końcu trzykrotnie powierzono Gronkiewicz-Waltz stery stolicy.
– Prezydent Gronkiewicz-Walt zapowiedziała już, że nie będzie się ubiegać o czwartą kadencję. Dlaczego? Bo ma świadomość tego, że poniosłaby porażkę w wyborach. Gdyby referendum odbyło się w najbliższą niedzielę, to wierzę w to, że byłoby skuteczne.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zmian.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 11 wrz 2016, 21:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
A mówiłam...

Izabela BRODACKA

Pani Hanna Gronkiewicz Waltz jest w kłopotach. Wydaje się, że jest obecnie w sytuacji kuchcika z rosyjskiej bajki wyrzucanego z sanek na pożarcie wilkom. Tak bywa, że skompromitowany towarzysz jest dla partii obciążeniem i czasami wygodnie jest się go pozbyć zaspokajając jednocześnie apetyty rozjuszonych obywateli. Pisałam o tym już w 2008 roku. http://naszeblogi.pl/2148-trojka

W styczniu 2009 roku po raz pierwszy opisałam sprawę kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16 w Warszawie ukradzionej rodzinie Oppenheimów i sprzedanej przez rodzinę Gronkiewicz Waltz. Nie wiem czy ktoś wówczas zainteresował się tą bulwersującą sprawą poza wyrzuconymi na bruk lokatorami kamienicy. http://naszeblogi.pl/2160-swiete-prawo- ... kradzionej .

W następnym tekście poruszyłam problem domków fińskich na Jazdowie, z których gmina Śródmieście wyprowadzała lokatorów pod pretekstem dokonanych przez nich bezprawnych przeróbek. Lokatorzy zniecierpliwieni korzystaniem z pozostawionych przez budowniczych Pałacu Kultury sławojek zakładali sobie po prostu na własną rękę ubikacje i łazienki.

Jeden z tych domków został następnie oddany na żydowski kibuc rzekomemu obrońcy tych lokatorów i założycielowi stowarzyszenia „ Miasto jest nasze” Janowi Śpiewakowi, który kreowany jest teraz na głównego pogromcę HGW. http://naszeblogi.pl/20512-swiete-prawo ... ne-mity-ii Historię zawłaszczenia kamienicy Oppenheimów opisałam bardziej dokładnie w maju 2012 roku, ten tekst miał rekordową liczbę czytelników ( przeszło 20000), więc sprawa kradzieży kamienicy przez HGW powinna być przynajmniej od tej chwili powszechnie znana. http://naszeblogi.pl/29056-historia-pewnej-kamienicy Wróciłam do tej sprawy w 2013 roku http://naszeblogi.pl/38770-hgw W sierpniu 2013 roku zajmowałam się sprawą czyścicieli kamienic poruszając przy okazji powiązane z aferami reprywatyzacyjnymi wątki, na przykład sprawę łąk oborskich. http://naszeblogi.pl/39385-oczyszczanie-miast-z-nas

Następny ironiczny tekst miał na przykładzie filharmonii skompromitować modele prywatyzacyjne używane w Polsce oraz wytłumaczyć naiwnym ideologom, że nie wszystko warto i wolno prywatyzować. http://naszeblogi.pl/39980-wzorcowa-prywatyzacja

Sprawa kradzieży nieruchomości wraca w tekście z września 2013 roku. http://naszeblogi.pl/41099-ostatni-waltz W następnym artykule z września 2014 roku zajmuję się skandaliczną sprawą próby przejęcia dziecięcego szpitala pneumologicznego w Otwocku. http://naszeblogi.pl/49541-jak-sie-robi-w-otwocku To dowodzi, że pewne ważne sprawy społeczne są nierozwiązywane tylko dlatego, że nie ma woli politycznej dla ich rozwiązania.

Sprawa kradzieży kamienicy przez HGW była poruszana i nagłaśniana nie tylko przeze mnie lecz przede wszystkim przez bezwzględnie potraktowanych lokatorów tej kamienicy. Pomimo ewidentnych dowodów nieprawidłowości związanych z jej przejęciem i sprzedaniem tak zwanemu nabywcy w dobrej wierze, żadna instytucja państwowa powołana do ochrony obywateli przed oszustami i bandytami nie chciała się tym zająć. W lipcu 2016 roku na łamach Warszawskiej Gazety w artykule : „Terapia antyangiogenna czyli głodzenie nowotworu” zaproponowałam likwidację kryminogennych przepisów, czyli handlu roszczeniami i rękojmi zaufania do ksiąg wieczystych jako jedyny sposób przerwania tego procederu. Karanie winnych jest sprawą drugorzędną. Zawsze znajdzie się jakiś kozioł ofiarny, jak dziś urzędnicy ratusza.

Sprawa rabowania nieruchomości przez wyspecjalizowane gangi nie jest jedyną ani pierwszą z ważnych społecznie spraw, którymi się zajmowałam. Kilka lat wcześniej dowiedziałam się od sfrustrowanego urzędnika ministerstwa finansów o projekcie wprowadzenia w Polsce podatku katastralnego. Nikt o tym nie pisał ani nie mówił gdyż zamierzano wprowadzić ten podatek tylnymi drzwiami. Niezawodny ksiądz Rydzyk, który poza tym, że jest świetnym gospodarzem ma wyjątkowy zmysł do ważnych spraw społecznych pozwolił mi poświęcić temu problemowi specjalną audycję. W trakcie audycji dzwoniło wiele dobrze poinformowanych osób z zagranicy i choć byłam do niej nieźle przygotowana bardzo wiele dowiedziałam się od tych osób. Potem pisałam na ten temat w Naszym Dzienniku, a nawet w branżowym piśmie architektonicznym, z którym współpracowałam. Nagłośnienie sprawy podatku katastralnego spowodowało wysyp artykułów na jego temat co zapewne sprawiło, że władze zrezygnowały wówczas z jego wprowadzenia.

Bodajże w 2000 roku gdy instalowano w Polsce OFE też poświeciłam temu projektowi audycję w RM. Skrytykowałam nadmierne moim zdaniem koszty obsługi tych oszczędności przez podmioty zagraniczne i przewidziałam to, co się później stało. Stwierdziłam, że pierwsze emerytury wypłacane przez OFE nie przekroczą 30 złotych, że obłowią się zarządzający funduszami i że ostatecznie te pieniądze zostaną obywatelom ukradzione. Przewidziałam nawet światowy kryzys finansowy lokalizując jego początek w 2009 roku czyli pomyliłam się tylko o rok. Dostałam potem płytkę z nagraną moją audycją, na obwolucie której ktoś napisał: „ prorok jakiś, ki diabeł?” . Cóż z tego jeżeli nie udało mi się powstrzymać tego rabunku.

Jako sukces postrzegam natomiast sprawę łąk oborskich. Otóż ministerstwo finansów poleciło SGGW sprzedanie tych łąk dosłownie za grosze wyznaczonej grupie inwestorów. Wśród tych inwestorów była na przykład Elżbieta Chojna Duch. Dysponuję ich pełną listą i wszelkimi dokumentami. Gmina Konstancin zarządzana wówczas przez Skowrońskiego (nota bene z PiS) dziwnym trafem nie chciała skorzystać z prawa pierwokupu, nie uwzględniono również roszczeń prawowitych właścicieli tych łąk czyli Potulickich. Walkę o łąki oborskie dla gminy prowadziło miedzy innymi stowarzyszenie Stańczyk, żaden warszawski notariusz nie chciał się podjąć sporządzenia umowy z gminą, pewna młoda notariusz opowiedziała nam szczegółowo jak była straszona. Ostatecznie jednak łąki trafiły do gminy i to jest ten sukces.

Czuję się czasem jak stara teściowa, która zawsze ma rację.

Tekst drukowany w Warszawskiej Gazecie

==========================
P.S. Pytania dla CBA

1) Jakich i ilu kamienic w Warszawie jest kuratorem pan Waltz? Podobno kilku na Lwowskiej.

2) W ilu kamienicach w Warszawie zginęły księgi wieczyste? W ilu zostały odtworzone z zupełnie innymi nazwiskami właścicieli? Podpowiem, że stara księga wieczysta jest wielkości połowy stołu wiec nie sposób było jej wynieść w damskiej torebce. Podpowiem również, że księga wieczysta zginęła miedzy innymi w kamienicy przy Poznańskiej 21

3) Co miasto ma zamiar zrobić z kamienicą przy Marszałkowskiej 60? Oficyna tej kamienicy została opróżniona z lokatorów pod pretekstem remontu, lokatorzy dostali mieszkania z puli miasta, lokale zamieniono na garsoniery likwidując podział na pokoje, jak głosiła wieść gminna były to garsoniery przeznaczone dla pobliskiego Sejmu, kamienica stoi od lat pusta i nie ogrzewana, drewniane stropy wygniły.

4) Podobnie została zmarnowana kamienica frontowa przy Poznańskiej 21. Jest to a raczej była najstarsza kamienica w Warszawie. Po wyprowadzeniu lokatorów stała nieogrzewana przez wiele lat. Nic nie wskórało stowarzyszenie miłośników zabytków. Nic nie zdziałał konserwator zabytków. Na działkę pod ta kamienicą zasadzają się liczne gangi. Warto przyjrzeć się tej sprawie.

Wydaje mi się, że każdy z nas, starych warszawiaków miałby podobne pytania do CBA. Może warto je sformułować.

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 14 wrz 2016, 10:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
„Warszawska ośmiornica”

Członkowie stowarzyszenia „Miasto jest Nasze” podczas wczorajszej konferencji prasowej przedstawili efekty swojego śledztwa w sprawie reprywatyzacji w Warszawie. Według nich, w dziką reprywatyzację mogły być zamieszane osoby związane z aferą SKOK Wołomin. Twierdzili też, że skala powiązań w złodziejskiej reprywatyzacji była tak duża, że sięgała Moskwy. Ich wnioski są wstrząsające: Warszawa była jednym wielkim miejscem do prania brudnych pieniędzy.

Przedstawiciele stowarzyszenia „Miasto jest Nasze” otworzyli zupełnie nowe drzwi, którymi powinny jak najszybciej wejść prokuratura i służby specjalne. Gdyby organy ścigania znalazły twarde dowody w kwestiach poruszanych przez stowarzyszenie, mielibyśmy do czynienia ze skandalem na skalę światową.

Działacze społeczni nakreślili taką wizję zarządzania Warszawą, która całkowicie kompromituje układ rządzący stolicą przez ostatnie 10 lat oraz Platformę Obywatelską, której wiceprzewodniczącą jest Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Jan Śpiewak, lider stowarzyszania „Miasto jest Nasze”, poruszył też kwestię afery SKOK Wołomin w kontekście reprywatyzacji. Choć sam podkreślił, że nie ma wystarczających dowodów w tej sprawie, to mimo to wskazał kierunek, który powinny zbadać organy ścigania.

Obecny szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak od 2006 do 2011 pełnił funkcję wiceprezydenta Warszawy, był więc bliskim i zaufanym współpracownikiem Hanny Gronkiewicz-Waltz. Podczas swojej pracy w ratuszu współodpowiadał za kwestie zarządzania majątkiem miasta. Jako przedstawiciel władzy miejskiej miał też znaczący głos w sprawie likwidacji Kupieckich Domów Towarowych, która odbyła się w skandaliczny sposób.

Jakubiak miał też swój prywatny, głośny epizod związany z nieruchomościami w Warszawie. Otóż chciał wykupić mieszkanie komunalne po mocno zaniżonej cenie. Działo się to w atmosferze skandalu, bo ktoś wcześniej zmienił kwalifikację mieszkania z samodzielnego na niesamodzielne. Szczęśliwy traf chciał, że obok swój lokal miał właśnie Andrzej Jakubiak.

Wróćmy do sprawy SKOK Wołomin poruszonej przez Jana Śpiewaka. Otóż ludzie WSI wyprowadzili 1,5 mld zł z tego SKOK-u. Działo się to mimo „czujnego oka” KNF, który sprawował nadzór nad tą Kasą. Przez dwa lata przestępcy spokojnie, będąc pod nadzorem urzędników Jakubiaka, dokonali tak gigantycznego „skoku na kasę”. Teraz dowiadujemy się, że możliwy jest wariant, że pieniądze te mogły być prane podczas operacji obrotu nieruchomościami w Warszawie. W Polsce w skali roku pierze się od 17 do 18 mld zł. To dane oficjalne. Jak widzimy, kolejne pojawiające się wątki stają się coraz bardziej kompromitujące i interesujące.

Są też sprawy łączące grupy biznesowe wywodzące się z WSI z ratuszem w innych sprawach niż reprywatyzacja. Warto przypomnieć, że we wrześniu 2012 r. przetarg na budowę warszawskich bulwarów na lewym brzegu Wisły wygrała Hydrobudowa Gdańsk, związana z ludźmi dawnego WSI. Budowy nie dokończono, a pieniądze z ratusza wyszły. Warszawa na tę inwestycję wydała ponad 100 mln zł. Budowę kończył kto inny.

Niewątpliwie nitek związanych z reprywatyzacją jest więcej. Swoją rolę w niej odgrywają urzędnicy państwowi, czyściciele kamienic, a możliwe także, że funkcjonariusze byłych służb i międzynarodowe grupy przestępcze. Teraz z ust ludzi obozu rządzącego Warszawą słyszymy, że winny temu był nie człowiek, a brak ustawy reprywatyzacyjnej. A dla mnie jest to niewielki procent prawdy. Przecież nawet gdy nie ma ustawy, to człowiek powinien zachowywać się przyzwoicie i wykazywać się logiką i uczciwością w swoim działaniu. Tej logiki zabrakło i akceptowano sprzedaż roszczeń majątkowych między 140-letnią kobietą a znanym adwokatem. Z kolei jedna z urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości dostała 38 mln zł odszkodowania za roszczenia. Czy ustawa jest potrzebna do uczciwości i gospodarności?

Fakt, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jeszcze nie złożyła dymisji, może oznaczać, że wcześniej i lub później zatopi całą Platformę. Nie pomoże tu nawet komisarz, którego do ratusza wprowadził Grzegorz Schetyna, bo – jak widzimy – sprawa ma tendencje rozwojowe. A to, co odsłonili działacze miejscy, to dopiero początek brudów. Reszta w rękach prokuratury i służb specjalnych.

Janusz Szewczak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... rnica.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 04 paź 2016, 07:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
O mętne środowisko zawsze zabiegają tylko i wyłącznie szumowiny

Platformy likwidacja wszystkiego

Po wielu spotkaniach polityków Platformy z wyborcami, po 16 konwencjach wojewódzkich, wczoraj na ogólnokrajowej konwencji w Gdańsku przewodniczący Grzegorz Schetyna zaprezentował zręby nowego programu swojej partii.

Tuż przed nim wystąpił jednak były prezydent Lech Wałęsa, który w „swoim stylu” podsumował ostatnie 36 lat, ale ostatecznie stwierdził, że będzie popierał Platformę w jej powrocie do władzy.

Pewnie w zamian za to Grzegorz Schetyna rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań dla byłego prezydenta i prawie natychmiast zadeklarował, że Platforma po powrocie do władzy zlikwiduje Instytut Pamięci Narodowej, bo nie może on – jak to ujął przewodniczący PO – „niszczyć autorytetów”.

Widać było, że przypadło to do gustu Lechowi Wałęsie, który od momentu ujawnienia dokumentów potwierdzających, że był agentem „Bolkiem”, walczy z Instytutem i jego historykami wszelkimi dostępnymi metodami.

Ale dalej było tylko ciekawiej. Schetyna zapowiedział także likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego, przypomnijmy – instytucji, za powstaniem której w 2005 roku Platforma gremialnie głosowała.

Co więcej, ta deklaracja zabrzmiała wyjątkowo niestosownie w sytuacji, kiedy to Biuro prowadzi co najmniej kilkadziesiąt postępowań przygotowawczych związanych z „ludźmi” Platformy, w tym tak spektakularne jak „procesy reprywatyzacyjne” w Warszawie.

Właśnie na nią natychmiast zareagował prześmiewczo internet. Na jednym z portali społecznościowych można było znaleźć następujący wpis: „Schetyna zapowiada – zlikwidujemy CBA, komunikat CBA – przykro nam, zlikwidujemy was wcześniej”.

Ba Schetyna zapowiedział dosłownie, że powołają zespół parlamentarny ds. manipulacji katastrofą smoleńską w celu osiągnięcia korzyści politycznych i zabrzmiało to tak, jakby chciał tym razem w Sejmie reaktywować komisję Laska.

W sprawach gospodarczych i społecznych Schetyna posługiwał się ogólnikami. Choć padł jeden konkret w sprawie programu „Rodzina 500+”, Platforma zamierza go rozszerzyć na wszystkie dzieci, czyli zwiększyć wydatki z tego tytułu o kolejne 22 mld zł (w obecnym kształcie kosztuje 23 mld zł).

Przez ostatnie 10 miesięcy Platforma wobec tego programu prezentowała publicznie aż trzy różne stanowiska.

Pierwsze przed jego uruchomieniem, że na pewno się nie uda, ponieważ w budżecie nie ma na ten cel pieniędzy, ale jak budżet został uchwalony, a pieniądze na program wydzielone, retoryka uległa zmianie.

Wtedy politycy Platformy zaczęli walczyć o uzupełnienie programu o finansowanie także „pierwszych” dzieci w rodzinach bez określania progu dochodowego, co miało skutkować zwiększeniem środków na jego realizację o dodatkowe 22 mld zł (przy obecnych ograniczeniach wydatki roczne na realizację programu to około 23 mld zł).

Kiedy wytknięto im absurdalność tego pomysłu i kompletną nieodpowiedzialność finansową, po raz kolejny zmienili retorykę i tym razem twierdzą, że trzeba odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy, bo tylko Platforma jest w stanie zapewnić realizowanie programu „Rodzina 500+” w następnej kadencji parlamentu.

Wygląda więc na to, że teraz Platforma wróciła do idei rozszerzenia programu na wszystkie dzieci, choć nie jest w stanie wyjaśnić, skąd weźmie na realizację tylko tego jednego postulatu wyborczego kwotę ponad 40 mld zł.

Wiarygodność całego nowego programu Platformy wygląda tak jak wiarygodność realizacji zapowiedzi o finansowaniu wszystkich dzieci w naszym kraju w ramach programu „Rodzina 500+”.

Najbardziej szokująca jest jednak zapowiedź likwidacji IPN i CBA. W ten sposób Platforma zdarła z siebie maskę – po ewentualnym wygraniu wyborów chce rządzić w kłamstwie i z tolerowaniem korupcji.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... kiego.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 13 paź 2016, 07:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Nowe dowody w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej

Śledczy pozyskali nowe dowody w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej, działaczki ruchu lokatorskiego, której zwłoki znaleziono w 2011 r. w Lesie Kabackim w Warszawie; utwierdza nas to w przekonaniu, że było to zabójstwo – powiedział w środę prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Jak poinformował, w tej sprawie został powołany specjalny zespół, który prowadzi „intensywne czynności śledcze”.

– Są pewne nowe ustalenia, które umacniają nas w przekonaniu, że mieliśmy tutaj do czynienia z tragicznym zabójstwem i godną ukarania bezradnością prokuratury, a także zaniechaniami organów ścigania, które pozwoliły sprawcom tego przestępstwa uciec od odpowiedzialności. Zrobimy wszystko, żeby ta odpowiedzialność została wobec nich wyciągnięta – powiedział Ziobro na konferencji prasowej.

– Sprawa jest z typu „Archiwum X”. Jest niezwykle trudna z uwagi na to, że część istotna dowodów, o których wiemy, została zniszczona. Naszym zadaniem, prokuratorów i policjantów, jest – poprzez mozolne czynności śledcze – odtworzyć prawdę tak, aby można było przed sądem skutecznie obronić akt oskarżenia – podkreślił.

Pytany, czy są nowe dowody w sprawie śmierci działaczki ruchu lokatorskiego, Ziobro odparł tylko, że prokuratorzy pozyskali nowe dowody w tej sprawie, ale są one objęte tajemnicą śledztwa. Nie chciał ich ujawnić ze względu na dobro prowadzonego postępowania.

W połowie sierpnia Ziobro poinformował, że śledztwo w sprawie śmierci kobiety zostanie podjęte na nowo. Podał wówczas, że wszczęte zostanie także śledztwo, które ma ustalić odpowiedzialność karną lub ewentualnie dyscyplinarną za zaniechania, do których – zdaniem Ziobry – doszło w prokuratorskim postępowaniu prowadzonym w sprawie śmierci kobiety.

Ciało działaczki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów znaleziono w marcu 2011 r. w Parku Kultury w Powsinie. Śledztwo formalnie dotyczyło nieumyślnego spowodowania śmierci, ale prokuratura badała kilka możliwych wersji, w tym samobójstwa i zabójstwa.

W 2013 r. z powodu niewykrycia sprawców śledztwo zostało umorzone. Jak informowała wówczas Prokuratura Okręgowa w Warszawie, przyczyną śmierci kobiety było podpalenie naftą skutkujące wstrząsem termicznym i rozległymi oparzeniami ciała oraz podtruciem tlenkiem węgla.

W prowadzonym przez ponad dwa lata śledztwie prokuratorzy ustalili, że śmierć nastąpiła 1 marca 2011 r. Na ciało kobiety natrafił spacerowicz, który zauważył ogień na skraju lasu. Tożsamość kobiety ustalono 15 kwietnia 2011 r. na podstawie opinii biegłych Zakładu Medycyny Sądowej WUM. W dolnych drogach oddechowych znaleziono sadzę, co oznacza, że w chwili podpalenia kobieta żyła. Biegły nie stwierdził innych obrażeń mechanicznych, które mogłyby mieć wpływ na zgon. Zdaniem biegłego, na podstawie ułożenia zwłok nie można określić, czy zmarła dokonała samospalenia i czy się broniła.

Biegli nie znaleźli przesłanek, które wyraźnie przemawiałyby za tym, że Brzeska popełniła samobójstwo. Prokuratura stwierdziła, że wiele przesłanek wskazuje, że do śmierci przyczyniły się osoby trzecie, lecz część ujawnionych okoliczności nie pozwala także kategorycznie odrzucić wersji o samobójstwie, choć wydaje się ono mało prawdopodobne. Śledczy zaznaczyli jednak, że więcej okoliczności wskazuje na zabójstwo.

W 2013 r. prokuratura informowała, że śledztwo zostaje umorzone w związku z wyczerpaniem się inicjatywy dowodowej i przeprowadzeniem wszelkich możliwych czynności, jednak „w przypadku pojawienia się nowych okoliczności w sprawie, postępowanie zostanie podjęte i będzie kontynuowane w celu ustalenia i zatrzymania sprawców przestępstwa”.

Po śmierci kobiety odbywały się organizowane m.in. przez Komitet Obrony Lokatorów demonstracje przypominające o niewyjaśnionej sprawie. Jak podawały lokalne media, kobiecie groziła eksmisja, ponieważ była winna kilkadziesiąt tysięcy złotych nowemu, prywatnemu właścicielowi kamienicy, który przejął dawniej komunalny budynek.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... skiej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 29 paź 2016, 15:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Miliony dla fundacji prezesa

Fundacja założona przez byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Jerzego Stępnia co roku zarabia miliony na organizowaniu szkoleń dla urzędników samorządowych za publiczne pieniądze. Stępień odrzuca jednak zarzuty o uwikłaniu w układy polityczno-biznesowe.

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej działa od 1989 roku, ale do tej pory opinia publiczna niewiele o niej wiedziała. Teraz jednak ujrzały światło dzienne źródła finansowania FRDL i okazało się, że jest ona hojnie dotowana przez rząd i samorządy – co roku miliony złotych wpływają na jej konta. Płacą ministerstwa, urzędy, centralne, gminy, powiaty, województwa głównie na organizowanie szkoleń i konferencji dla urzędników samorządowych. Od razu pojawiły się głosy, że takie sukcesy mają związek z powiązaniami politycznymi byłego prezesa TK Jerzego Stępnia, który pełni funkcję prezesa – szefa Rady Fundatorów, czyli ciała nadzorującego działalność FRDL.

Sprawa zaczęła się od ujawnienia w internecie informacji o tym, że fundacja otrzymywała spore kwoty z warszawskiego ratusza za szkolenie urzędników.

Potem „Wiadomości” poinformowały o sowitych donacjach dla FRDL ze środków państwowych, gdy rządziła koalicja PO – PSL. I tak np. w latach 2011-2012 minister administracji Michał Boni przyznał FRDL 9 mln zł, a w kolejnych dwóch latach ten sam resort (ministrami byli kolejno Rafał Trzaskowski i Andrzej Halicki) przelał na konta fundacji prawie 8 mln zł. Dokładały się też pokaźnymi kwotami (co najmniej kilkaset tysięcy złotych ) i inne ministerstwa. Do tego dochodzą pieniądze od wielu innych instytucji państwowych i samorządowych, co powoduje, że roczny budżet fundacji przekraczał 20 mln zł.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ezesa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 07 gru 2016, 08:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Bez szans na wyjaśnienie afery reprywatyzacyjnej

Z Jackiem Wilkiem, posłem Ruchu Kukiz'15, rozmawia Rafał Stefaniuk

Nie będzie referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Inicjatorzy referendum zdecydowali, że nie złożą wniosku. To triumf prezydent czy porażka opozycji?
– Bez wątpienia jest to chwilowy sukces Hanny Gronkiewicz-Waltz przy jednoczesnej słabości jej oponentów, którzy nie potrafili odpowiednio zmobilizować warszawian, żeby wreszcie tę fatalną prezydent usunąć. Fotel prezydenta stolicy jest jednym z ostatnich i najważniejszych bastionów Platformy Obywatelskiej. Oczywiście zrozumiałe było to, że środowisko PO podejmie się wszystkich możliwych środków, aby obronić swoją wiceprzewodniczącą. Z drugiej strony, jest to tak skompromitowany prezydent, że nie trzeba było dokonywać nie wiadomo jak spektakularnych ruchów, żeby planowane referendum odniosło właściwy skutek. Na dzień dzisiejszy możemy wyciągnąć dwa wnioski: warszawska opozycja jest jeszcze za słaba, a Platforma w stolicy – jak na razie – trzyma się dość mocno.

Plan był taki, że warszawianie tłumnie będą składać podpisy pod wnioskiem o odwołanie. To może jednak Warszawa wcale nie jest rozczarowana swoją prezydent?
– Warszawa jest bardzo specyficznym miastem. Dużą część jej mieszkańców stanowią urzędnicy – rządowi i samorządowi, pracownicy zachodnich koncernów i międzynarodowych korporacji, a także tzw. lemingi – czyli osoby bezrefleksyjnie wsłuchane w mody płynące z UE oraz w to, co powiedzą im liberalne media. To jest ta część społeczeństwa, która miała się bardzo dobrze za rządów PO. Właśnie z tego względu nie jest łatwo innemu środowisku odbić Warszawę.

Prezydent Gronkiewicz-Waltz dokończy swoją kadencję?
– Bardzo trudno powiedzieć – trzeba brać pod uwagę wiele różnych scenariuszy. Wielce prawdopodobne jest to, że będą nas czekać przyspieszone wybory samorządowe – i to nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Być może w stolicy zostaną też podjęte zdecydowane ruchy związane z aferą reprywatyzacyjną. Żyjemy w takich czasach, że są możliwe bardzo różne opcje dotyczące przyszłości obecnych władz stolicy, dlatego nie chcę przesądzać. Ale czuję, że to nie będzie pełna kadencja pani prezydent.

Jak widzi Pan dalszą współpracę na linii prezydent Warszawy – opozycja? Dla dobra stolicy strony wzniosą się ponad podziały?
– To już by była totalna kompromitacja prezydent Gronkiewicz-Waltz, gdyby zdecydowała się na utrudnianie pracy czy to organom centralnym, czy przedstawicielom najwyższych władz państwowych. Oczywiście z całą pewnością to nie będzie tak, że pokornie schyli głowę i będzie współpracować z prezydentem Andrzejem Dudą czy Prawem i Sprawiedliwością na wszystkich szczeblach władzy. Nie widzę też jej chęci do budowania współpracy z wieloma bardzo aktywnymi stowarzyszeniami miejskimi. Sądzę, że zgrzyty pojawią się w sprawach mniej istotnych, a fundamentalne będą realizowane, choć w atmosferze wzajemnych niechęci.

I jest szansa na wyjaśnienie afery reprywatyzacyjnej w tym czasie?
– Zobaczymy, jak będzie działać komisja weryfikacyjna, choć nie ukrywam, że mam pewne wątpliwości co do tego organu. Z drugiej strony będzie mieć na tyle duże możliwości śledcze, że – mam nadzieję – dojdzie do ustalenia szczegółów choćby niektórych z istotnych wątków tej wielkiej i wielowymiarowej afery. To, co powinno bardzo wyraźnie wybrzmieć, to to, że – w mojej ocenie – wyjaśnianie całości tej afery nie będzie już raczej możliwe. Składa się na nią zbyt dużo większych i mniejszych spraw, a część z nich z pewnością została skutecznie zatarta – zwłaszcza pod względem dowodowym. Ale gdy tylko komisja wykaże pewne mechanizmy i zależności, będzie potrafiła wyjaśnić, na czym to wszystko polegało, to będzie to bardzo dobry wstęp do dalszych prac i otworzy nową dyskusję, i być może – drogę do dalszych adekwatnych decyzji. Myślę, że to akurat jest możliwe do zrealizowania.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... yjnej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 14 sty 2017, 15:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Gangi opozycyjne wciąż nie mają czego się uczepić, aby powrócić do rabunku Polaków jak za czasów pookrągłostołowej republiki kolesiów.
Nie mogą się z tym pogodzić, że naród polski powiedział im "nie", "dość", "won".


Moody’s i Fitch znowu zawiodły opozycję

Wczoraj późnym wieczorem dwie agencje z tzw. wielkiej trójki Moody’s i Fitch pozostawiły ratingi dotyczące sytuacji naszego kraju na dotychczasowym poziomie i – jak można się domyślać – oceny przez nie zaprezentowane po raz kolejny zawiodły opozycję w Polsce.

Staje ona bowiem wręcz „na głowie”, żeby zdestabilizować sytuację w naszym kraju, konsekwentnie realizuje strategię nakreśloną pod koniec 2015 roku przez przewodniczącego Platformy Grzegorza Schetynę, który ujął ją krótko „ulica i zagranica”.

Stąd regularne protesty na ulicach Warszawy i innych miast organizowane przez PO, Nowoczesną i współpracujący z nimi KOD, a także wynoszenie polskich spraw za granicę, skutkiem czego w ciągu ostatniego roku w Parlamencie Europejskim odbyły się już 4 debaty dotyczące sytuacji w Polsce.

W zasadzie każda nowa ustawa przyjmowana przez obecną większość parlamentarną jest kontestowana przez opozycję, po wygaśnięciu „sprawy Trybunału Konstytucyjnego” i zakończeniu okupacji sali plenarnej Sejmu teraz na tapecie jest według opozycji „nielegalny” budżet na 2017 rok, a już zapowiedziano, że następnym powodem do protestów będzie wprowadzana właśnie reforma edukacji.

Przypomnijmy tylko, że agencje ratingowe z tzw. wielkiej trójki Fitch, S&P, i Moody’s ogłaszają swoje oceny dotyczące naszego kraju dwa, trzy razy w roku, dwie pierwsze zrobiły to w styczniu poprzedniego roku, ta ostatnia na początku roku od niej odstąpiła i ogłosiła swój w połowie maja.

Przypomnijmy także, że właśnie w styczniu 2016 roku Standard& Poor’s niespodziewanie obniżyła ocenę ratingową Polski z A- do BBB+ dla długoterminowych zobowiązań w walutach obcych oraz z A do A-1 dla zobowiązań długoterminowych w walucie krajowej i z A- do A-2 dla zobowiązań krótkoterminowych w walucie krajowej, ale już w grudniu, niejako przyznając się do błędu, podniosła perspektywę z negatywnej na stabilną.

Z kolei agencja Fitch pozostawiła wtedy ratingi Polski na dotychczasowym poziomie A oraz A- odpowiednio dla zobowiązań w walutach obcych i w walucie krajowej, a trzecia z nich Moody’s wtedy od oceny odstąpiła.

Obniżenie ratingu o jeden poziom przez S&P blisko rok temu było zaskakujące, ponieważ agencja ta w opublikowanym raporcie nie zmieniła ocen Polski w żadnym z kluczowych kryteriów oceny ratingowej stosowanych według swojej metodologii w stosunku do raportu z sierpnia 2015 roku.

Podtrzymała między innymi neutralną ocenę uwarunkowań instytucjonalnych, polityki fiskalnej, sytuacji makroekonomicznej, otoczenia zewnętrznego oraz podkreśliła jako silny punkt naszą politykę monetarną.

Co więc okazało się przyczyną obniżenia ratingu Polski przez S&P, skoro stan gospodarki, polityka fiskalna, a także polityka monetarna były oceniane dobrze i to w długiej perspektywie?

Otóż zdaniem agencji jedyną taką przyczyną są zmiany polityczne w Polsce, szczególnie zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego, choć jako żywo sytuacja ta nie ma wpływu na funkcjonowanie naszej gospodarki.

Od tamtej pory oczekiwania na obniżenie ratingu naszemu krajowi przez którąś z agencji z tzw. wielkiej trójki w związku z trwającym sporem wokół TK były ciągle podtrzymywane zarówno przez opozycję, jak i część mediów nieprzychylnych obecnemu rządowi, ale tym razem jak widać te rachuby zawiodły.

Ale spór wokół TK się skończył tuż po wygaśnięciu mandatu jego przewodniczącego Andrzeja Rzeplińskiego, rok 2016 zakończył się dobrze zrealizowanym budżetem z deficytem stanowiącym zaledwie 54% tego planowanego, deficyt całego sektora finansów publicznych najprawdopodobniej wyniesie tylko 2% PKB (i będzie to najlepszy wynik od 2007 roku; wtedy wyniósł 1,9% PKB), budżet na 2017 rok został właśnie podpisany przez Prezydenta RP, więc nie było powodów, dla których ratingi Polski miałyby być obniżane.

Tak się więc stało, zostały na dotychczasowym poziomie i w związku z tym – jak można się domyślać – zarówno Moody’s, jak i Fitch po raz kolejny zawiodły opozycję w Polsce, bo nie stworzyły podstaw do atakowania rządu premier Beaty Szydło.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zycje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 01 lut 2017, 17:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Mafia warszawska jest już rozpracowywana i miejmy nadzieję skutecznie zneutralizowana i ... co najważniejsze, przykładnie ukarana.
Podobnie pozostałe grupy mafijne z innych miast, gmin i wiosek, pod sąd, bez pobłażliwości za złodziejstwa i okrucieństwa.
Niech nikogo nie dziwi użyte tu słowo "okrucieństwo".
A czym jest wyrzucanie na bruk ludzi z ich mieszkań?
A czym jest mordowanie ludzi nie chcących pogodzić się z niesprawiedliwością niesioną Polakom przez gangi głównie PO i PSL?
Czym to mafijne towarzystwo różni się od ukraińskich rezunów? Bardziej cywilizowanymi metodami?
Skutek ten sam. Zarówno UPA jak i gangi III RP uzyskują ten sam cel, pozbywają się prawowitych właścicieli i przejmują ich własności.


PiS chce wyjaśnień ws. reprywatyzacji

Obrazek

Klub PiS w Radzie Warszawy złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady, która miałaby dotyczyć tzw. afery reprywatyzacyjnej w stolicy i wyjaśnień władz miasta na jej temat - poinformował wiceszef klubu PiS w Radzie Warszawy Dariusz Figura.

Jak powiedział Figura klub PiS liczy na to, że wyjaśnienia złoży sama prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Nadzwyczajna sesja miałaby się odbyć w poniedziałek o godz. 13.

CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu zatrzymało w poniedziałek rano pięć osób w śledztwie dot. reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie, m.in. adwokata Roberta N. i b. wicedyrektora w stołecznym ratuszu Jakuba R.

Wrocławska prokuratura regionalna przedstawiła dwa zarzuty b. urzędnikowi ratusza Jakubowi R. i trzy adwokatowi Robertowi N. ws. "dzikiej reprywatyzacji" nieruchomości w Warszawie. Zarzuty usłyszały też trzy pozostałe zatrzymane osoby.

O sprawie reprywatyzacji w Warszawie mówiło się od lat, na nieprawidłowości przy gospodarowaniu nieruchomościami zwracały uwagę ruchy lokatorskie i miejskie. Symbolem stała się sprawa zwrotu w 2012 r. działki w samym sercu Warszawy, obok Pałacu Kultury pod przedwojennym adresem Chmielna 70, o wartości szacowanej nawet na ok. 160 mln zł. Już w kwietniu 2016 r. "Gazeta Wyborcza" pisała, że działka nie powinna nigdy trafić w prywatne ręce, ponieważ zostało za nie przyznane odszkodowanie na podstawie międzynarodowej umowy.

Po ujawnieniu nieprawidłowości ws. reprywatyzacji odwołani zostali wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak, któremu podlegało Biuro Gospodarki Nieruchomościami oraz wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, który zajmował się inwestycjami w mieście. Sprawami reprywatyzacji zajął się nowy wiceprezydent Witold Pahl.

Wbrew zapowiedziom Gronkiewicz-Waltz w Radzie Warszawy nie udało się powołać komisji reprywatyzacyjnej. Po dwóch nieudanych przetargach miasto zrezygnowało również w wybrania zewnętrznej firmy, która miała dokonać audytu procesu reprywatyzacji nieruchomości w mieście. Pahl tłumaczył PAP, że konieczność przeprowadzenia audytu przez zewnętrzną firmę straciła rację bytu, ponieważ te sprawy są już kontrolowane przez organy państwa - CBA i prokuratury, które w ostatnich dwóch miesiącach "zintensyfikowały" swoje prace.

Na początku września ub. roku na polecenie ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego powołano łącznie trzy zespoły prokuratorskie do spraw warszawskiej reprywatyzacji: w prokuraturach regionalnych - wrocławskiej i warszawskiej oraz w Prokuraturze Krajowej. Z informacji PAP uzyskanych w prokuraturze warszawskiej wynika, że postępowań w sprawie reprywatyzacji, które prowadzą śledczy z Warszawy i Wrocławia jest ponad 150. Dotyczą blisko 200 nieruchomości. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu prowadzi 13 śledztw ws. reprywatyzacji w Warszawie.

W resorcie sprawiedliwości przygotowano projekt ustawy na mocy, której powołana ma zostać komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji. Komisja weryfikacyjna, na wstępnym etapie działająca podobnie do prokuratury, po przeprowadzeniu czynności sprawdzających wydawać ma postanowienie o wszczęciu postępowania rozpoznawczego w przypadku uprawdopodobnienia, że decyzja reprywatyzacyjna została wydana z naruszeniem prawa. Później prowadzić ma jawną rozprawę (ze względu na bezpieczeństwo państwa, ochronę informacji niejawnych lub "zagrożenie spokoju i porządku publicznego" rozprawę komisja może utajnić.

Sprawa reprywatyzacji związana jest z tzw. dekretem Bieruta, którego skutkiem było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę miasta stołecznego Warszawy, a w 1950 r. - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego - przez Skarb Państwa. Objęto nim ok. 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zacji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 01 lut 2017, 18:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):

Czym to mafijne towarzystwo różni się od ukraińskich rezunów? Bardziej cywilizowanymi metodami?
Skutek ten sam. Zarówno UPA jak i gangi III RP uzyskują ten sam cel, pozbywają się prawowitych właścicieli i przejmują ich własności.


Nie dziwi więc ta gorąca miłość członków PO do banderowskich idoli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 02 lut 2017, 08:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://pressmania.pl/parasol-nad-hgw/

Parasol nad HGW?
By Humpty Dumpty| 2017-02-01T07:43:59+00:00 Luty 1st, 2017|Polityka|0 komentarzy

Obrazek

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Stanisław Rymar, jest zamieszany w aferę reprywatyzacyjną w Warszawie. Taka informacja przetoczyła się przez media od lewej do prawej strony.

Wpolityce:

Obrazek

Dziennik „Fakt” donosi o kolejnym przypadku bulwersującej warszawskiej reprywatyzacji. Jej ofiarami padli użytkownicy garaży przy ul. Szarych Szeregów. A jednym z beneficjentów okazał się … sędzia Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Rymar.

Jak informuje tabloid w latach 60. grupa mieszkańców stołecznej Woli wybudowała garaże na gruncie należącym do Skarbu Państwa. Zgodnie z ówczesnym prawem. Do początku lat 90. garaże były użytkowane na podstawie umowy najmu. Potem miasto zmieniło najem w dzierżawę. Obiecało też właścicielom garaży oddanie gruntów w wieczyste użytkowanie, gdy wyjaśni się ich sytuacja prawna. Ale sprawa nie została zakończona. Tymczasem w 2016 r. każdy właściciel garażu dostał z ratusza pismo informujące, że grunty wraz z budynkami zostały oddane w wieczyste użytkowanie … „spadkobiercom przedwojennych właścicieli”.

W kolejnych pismach kancelaria radcowska Pin Legal zażądała wydania gruntów i garaży w terminie 30 dni. Przy okazji okazało się, że w księdze wieczystej wśród nowych właścicieli gruntów figuruje nazwisko sędziego Rymara oraz jego dwóch córek.

W jaki sposób sędzia TK i jego rodzina dołączyli do grona spadkobierców? Dlaczego kancelaria tak długo ukrywała ten fakt?

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/32553 ... ytucyjnego

Oczywiście na pytania redakcji tabloida sędzia oraz młody (37-letni) radca prawny Janusz Bernard Grabski milczą.

Nie milczą natomiast warszawiacy.

Powszechnie mówi się, ze takich obdarowanych nieruchomościami w centrum i na obrzeżach stolicy jest znacznie więcej.

Że „zwrot nieruchomości dawnym właścicielom” oznaczał beneficja nie tylko dla członków PO, ale i wysokich rangą sędziów i prokuratorów III RP, którzy co prawda z proletariackiego wywodzący się jeszcze rodu apetyty mieli jak najbardziej burżuazyjne.

Internet jest bezlitosny:

Nie dziwi was ,ze Hajka na wolnosci?? mowia, ze obdarowala majatkami za bezcen caly rzadowy kibuc PO-PSL !! nie mowiac o „mecenasach”,ktorzy ja nadal „chronia”!!

Jeszcze tylko trzeba zeby HGW porzadzila 4lata,a cale scisle centrum Warszawy byloby wlasnoscia nadzwyczajnej kasty, ktora niechce zadnych reform i tak glosno wyje na min.Ziobro.

To jest ta nadzwyczajna kasta która kradła co się da i gdzie się da, w dodatku czując się przy tym całkiem bezkarnie. Panie Ziobro róbcie z tymi gnojami porządek.

Nie inaczej jest i na innych portalach.

Sędzia Stanisław Rymar jest osobą publiczną.

Urodzony w Krakowie w 1941 roku pochodzi z rodziny prawniczej. Adwokatami byli jego dziadek, ojciec i wujek, zaś prawnikiem została także jego matka.

W 1963 ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1966 zdał egzamin sędziowski, a trzy lata później adwokacki. W latach 70. był pracownikiem Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej, a w 1975 wstąpił również do Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej.

W 1986 wszedł w skład Naczelnej Rady Adwokackiej, której następnie stał się aktywnym działaczem. W latach 1989–1992 był jej sekretarzem, następnie od 1995 do 1998 wiceprezesem, zaś od 2001 do 2007 pełnił funkcję jej prezesa. 14 listopada 2007 Sejm wybrał go na wiceprzewodniczącego Trybunału Stanu. Został zgłoszony na to stanowisko przez Platformę Obywatelską.

Równocześnie wciąż prowadził praktykę adwokacką, m.in. w ramach Kancelarii Rymar i Wspólnicy z siedzibą w Warszawie, w której objął stanowisko kluczowego partnera. 26 listopada 2010 został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, będąc kandydatem zgłoszonym przez posłów Platformy Obywatelskiej. 3 grudnia 2010 złożył ślubowanie.

Tyle wikipedia.

Kolejny magister prawa w Trybunale, obok Jerzego Stępnia, przezywanego obecnie „profesorem” przez KOD i .nowoczesną.

Opinia społeczna wiąże ujawniony przypadek przejęcia majątku przez magistra Rymara i jego córki z zapewnieniem swoistego parasola ochronnego nad HGW.

Umoczonych w „reprywatyzację” jest ponoć o wiele więcej.

Obrazek

Jeśli to prawda niemrawe prowadzenie śledztwa w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej, spalonej przez nieznanych sprawców staje się zupełnie zrozumiałe.

Stąd właśnie poniższe pytania, które wymagają publicznej odpowiedzi:

1. Jaka jest causa przysporzenia roszczenia do warszawskich nieruchomości pana magistra sędziego i jego córek? Spadek? Darowizna? Nabycie wierzytelności?

2. Czy córki pana magistra Rymara wykonują zawód prawniczy, w szczególności zaś czy są sędziami?

3. Ilu beneficjentów reprywatyzacji warszawskiej to sędziowie, prokuratorzy lub też członkowie ich rodzin?

31.01 2017


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 02 lut 2017, 08:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Asindziej napisał(a):
3. Ilu beneficjentów reprywatyzacji warszawskiej to sędziowie, prokuratorzy lub też członkowie ich rodzin?

Jak to?
Przecież jak sami o sobie mówią są klasą uprzywilejowaną i należy im się to ... na co mają ochotę.
A że przy okazji inni coś stracą, albo nawet całe życie im się zawali, to cóż z tego. Gdzie rąbią drewno, tam wióry lecą.
A kasta uprzywilejowana jest po to aby spełniać swoje zachcianki i rozkoszować się posiadaniem, przepychem, wyższością.
Wszak lewactwo rewolucjonizowało w imię sprawiedliwości społecznej, oczywiście, aby teraz mieć więcej niż inni, mieć władzę i ... mieszać w głowach tym których gnębią.
A dla niepogodzonych z wszechwładztwem lewactwa jest prawo, a nawet bezprawie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 02 lut 2017, 10:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
A dla niepogodzonych z wszechwładztwem lewactwa jest prawo, a nawet bezprawie.


Wpajają nam do głów, że twarde prawo, ale prawo - prawo ponad sumieniem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 17 lip 2018, 13:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Bandy gangsterskie, grasujące w Polsce od czasów tzw. transformacji mają swój inny świat od naszego i inne tradycje. Ich tradycje sięgają reformacji, rewolucji francuskiej, rewolucji bolszewickiej, a obecnie zajmują się mydleniem oczu całej ludzkości genderyzmem i innymi zboczeniami.
Angażują naiwnych po stronie tych problemów, a same w tym czasie "skaczą na kasę" i "trzymają władzę".
Gdzie im tam, lewackim zbokom i mafiozom świętować to co duchem formowało nas przez stulecia i budowało nasz ład społeczny.


Poseł ma obowiązki

Z Markiem Astem, posłem Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczącym sejmowej Komisji Ustawodawczej, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Wciąż słychać echa 550. rocznicy Parlamentaryzmu RP. Jak skomentuje Pan nieobecność Platformy, Nowoczesnej i PSL na głównych uroczystościach na Zamku Królewskim?
– To jest zachowanie antypaństwowe, pokazujące brak szacunku dla państwa i parlamentaryzmu, ale także zachowanie antyspołeczne. To także wyraz lekceważenia polskiej historii, wyraz lekceważenia Polaków, ale także lekceważenia obowiązków posła i senatora, bo udział w Zgromadzeniu Narodowym należy do poselskich obowiązków. Jednym słowem totalna opozycja, choć próbowała tym bojkotem przyćmić święto polskiego parlamentaryzmu, to tak naprawdę jeszcze bardziej popsuła swój wizerunek w oczach Polaków. Sejmowa większość, również Klub Kukiz’15, wszyscy byliśmy obecni podczas orędzia prezydenta RP Andrzeja Dudy na Zamku Królewskim w Warszawie. Myślę, że również większość Polaków pozytywnie odebrała same obchody 550. rocznicy Parlamentaryzmu RP i, jak sądzę, Polacy ze smutkiem przyjęli zachowanie totalnej opozycji. My, Polacy, świętując ten ważny jubileusz, mamy powód do dumy i mamy się czym szczycić przed światem. Ponad pięć wieków temu Polacy mieli prawa obywatelskie, polityczne i mogli uczestniczyć w stanowieniu prawa.

Jaki sens ma tworzenie alternatywnych obchodów i rzeczywistości, bo tak to wyglądało, i czy tak naprawdę nie jest to przejaw bezradności totalnej opozycji?
– To jest kreowanie zupełnie odrealnionego, alternatywnego świata, którego nie ma, ale to nic nowego w wydaniu „totalnych”, bo przypomnę, że trwa to przecież nie od dziś. Przejawem tego jest twierdzenie, że w Polsce – rzekomo – jest zagrożona praworządność, że jest łamana Konstytucja i przedstawianie takiego wypaczonego obrazu Polski za granicą. To jest wyłącznie gra opozycji obliczona na osiągniecie partykularnego interesu. Tymczasem Polacy żyją w zupełnie innym świecie, w świecie realnym, w którym ani wolność słowa nie jest zagrożona, ani wolność zgromadzeń, ani niezależność sądów nie jest zagrożona. Polacy żyją w kraju, gdzie rozwija się gospodarka, w którym ludziom żyje się coraz lepiej, a to widocznie opozycji totalnej nie odpowiada. Platforma i Nowoczesna widząc, że opcja „ulicy” zupełnie zawodzi, bo społeczeństwo nie popiera ich postulatów, nie popiera też ich wizji postrzegania świata, dlatego swoje wyobrażenia sprzedają poza granicami Polski, tym samym próbując sięgnąć po pomoc swoich zagranicznych sojuszników – środowisk politycznych o charakterze mocno liberalnym i lewackim.

Posłom Nowoczesnej nie przeszkodziło to jednak w paradowaniu Starym Miastem z Konstytucją na ustach i w ręku. Czy na tym ma polegać rola parlamentarzysty?
– Zadaniem posła czy senatora RP jest działanie na rzecz państwa polskiego. Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora mówi wyraźnie, że wykonują oni swój mandat, kierując się dobrem Narodu, rzetelnie i sumiennie wykonując swoje obowiązki wobec Narodu. Ponadto podstawowym prawem i obowiązkiem parlamentarzysty – jak głosi wspomniana ustawa – jest czynne uczestnictwo w pracach Sejmu czy Senatu oraz Zgromadzenia Narodowego. Widać ta formacja polityczna nie do końca rozumie, jakie są obowiązki parlamentarzystów powierzone im przez wyborców wraz z mandatem posła czy senatora RP.

Panie Pośle, czy takie zachowanie, jakie mogliśmy zaobserwować podczas alternatywnych obchodów Platformy i Nowoczesnej, nie jest obrażaniem godności państwa polskiego?
– To, co mogliśmy zobaczyć, cała ta formuła zwracania się do byłych już przedstawicieli państwa – bardziej dla potrzeb medialnych – panie prezydencie, panie marszałku i de facto tworzenie wrażenia, że to na tej sali, a nie na Zamku Królewskim zgromadzili się ludzie odpowiedzialni za państwo polskie, to nic innego jak przekaz adresowany do twardego elektoratu totalnej opozycji. Polacy generalnie mają trzeźwy osąd sytuacji i tego rodzaju happeningi, odrębne obchody w żaden sposób do nich nie trafiają. Opozycja totalna pogrążyła się w śmieszności, a śmieszność to jest coś najgorszego, co może spotkać polityka. Myślę, że ci ludzie kompletnie stracili kontakt z rzeczywistością, z jednej strony próbują tę rzeczywistość zaklinać, opowiadają bajki o wyimaginowanych zagrożeniach, ale jednocześnie z każdą tego typu akcją tracą coraz bardziej poparcie społeczne. Odrębne obchody 550-lecia polskiego parlamentaryzmu to kolejny dowód na to, że politycy Platformy i Nowoczesnej coraz bardziej rozmijają się z rzeczywistością.

Śmieszność to jedno, ale czy przy okazji nie mamy tu do czynienia z próbą rozbicia jedności państwa?
– Opozycja totalna właściwie nie liczy się już z niczym i z nikim i projektuje swoje zachowania, czyli swoje różne nieparlamentarne, wręcz skandaliczne wystąpienia, na nas. Takie zachowanie ma miejsce praktycznie nieprzerwanie od słynnego już protestu Platformy i Nowoczesnej w Sejmie w święta Bożego Narodzenia do dzisiaj. Tym samym opozycja totalna przekracza wszystkie granice przyjętych norm parlamentarnych, a jednocześnie krzyczy głośno: „łapać złodzieja” i nas próbuje oskarżać oraz obwiniać o różne niestworzone rzeczy. W ten sposób uprawia i prowadzi bardzo szkodliwą dla państwa polskiego politykę polegającą na kopaniu bardzo głębokiego podziału. Moim zdaniem, oczywiście różnić się można, a nawet trzeba, bo na tym polega istota demokracji, żeby mieć różne poglądy, różne programy i żeby się na te programy spierać, ale ważne jest, żeby przy tym różnić się pięknie, tak jak już w historii Polski wielokrotnie bywało. Niestety przy okazji 550. rocznicy Parlamentaryzmu Rzeczypospolitej opozycja totalna obchodziła 550 lat negatywnego polskiego warcholstwa.

Do czego prowadzi taki spór, który – jak Pan zauważył – jest istotą parlamentaryzmu, ale niestety został sprowadzony do granic absurdu i de facto nie służy dobru wspólnemu?
– Myślę, że taki spór prowadzi opozycję totalną na manowce. Wierzę przede wszystkim w rozsądek i mądrość polskiego społeczeństwa, które jest głęboko patriotyczne, bardzo rozsądne, potrafi też trzeźwo oceniać to, co jest dobre, a co jest złe dla Polski i wyciąga z tego właściwe wnioski. W tym momencie te wszystkie zachowania, skargi do Komisji Europejskiej na Polskę, próby – jak się okazuje udane – dotyczące uruchamiania badania procedury praworządności w naszym kraju przez instytucje europejskie, to są działania bardzo szkodliwe dla Polski, bardzo też negatywnie odbierane przez Polaków. Tak czy inaczej wszystkie te próby szkodzenia Polsce do niczego nie doprowadzą, bo ostatecznie i tak prawda zwycięży. Pomimo że w efekcie działań Platformy i Nowoczesnej cierpi wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, to ostatecznie dobre działanie rządu premiera Mateusza Morawieckiego, dobre działania prezydenta Andrzeja Dudy i koalicji Zjednoczonej Prawicy doprowadzą do tego, że Polska będzie się liczyć na arenie międzynarodowej, że dalej będziemy się rozwijać i ten obraz Polski w oczach świata też będzie bardzo pozytywny.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/199 ... iazki.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gangsterka i polityka
PostNapisane: 30 sty 2019, 20:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31678
Palermo stolica sycylijskiej mafii w żałobie po Adamowiczu

Jan Bodakowski 30.01.2019

Stolicą sycylijskiej mafii jest Palermo. Fakt ten stał się nawet elementem popkultury. To właśnie z tych rejonów Sycylii pochodzi rodzina Corleone z „Ojca chrzestnego”. Dlatego wielu polskich publicystów z racji na bezkarność mafii w Gdańsku nazywa to miasto polskim Palermo.

Te skojarzenia umocni zapewne opisany przez portal „Wprost” w artykule „Flagi w Palermo opuszczone do połowy masztu. To znak żałoby po śmierci Pawła Adamowicza” fakt uczczenia przez włoskie miasto będące nieformalną stolicą sycylijskiej mafii zamordowanego prezydenta Gdańska oskarżanego przez wielu o niejasne pochodzenie gigantycznego majątku

Według „Wprost” „po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza wyrazy wsparcia i solidarności płyną z całego świata. Burmistrz Palermo podjął decyzję o tym, że flagi na budynkach publicznych w mieście będą opuszczone do połowy masztu”.

Jak informuje „Wprost” „informację o decyzji burmistrza Palermo przekazał portal „Giornale Di Sicilia”. Leoluca Orlando oświadczył, że zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek, flagi na budynkach publicznych w tym sycylijskim mieście będą opuszczone do połowy masztu. Jest to znak żałoby po śmierci Pawła Adamowicza”.

Z artykułu we „Wprost” można się dowiedzieć, że burmistrz „Orlando przypomniał, że zmarły prezydent Gdańska był jednym z inicjatorów Globalnego Parlamentu Burmistrzów, czyli organizacji, która ma na celu »zmierzenie się z największymi wyzwaniami świata«. – Paweł padł ofiarą klimatu przemocy i nienawiści, przeciw któremu był zaangażowany, czyniąc ze swego miasta wzór gościnności i współuczestnictwa wbrew populistycznemu kursowi swego kraju – podkreślił burmistrz Palermo”.

Mafie w Unii Europejskiej opisał niemiecki reporter śledczy Jurgen Roth w swojej książce „Europa mafii” (wydanej przez wydawnictwo Wektory).

Mafia jest autorytarnie zorganizowaną strukturą, instrumentalnie wykorzystująca przemoc, posiadającą własne normy, wymuszająca milczenie na swój temat. Mafia zarabia pieniądze, prowadząc działalność przestępczą i inwestując brudne pieniądze w legalne interesy. Mafie kontrolują dane terytorium, działają w tajemnicy, infiltrują gospodarkę, administracje i politykę, kamuflują się w społeczeństwie mieszczańskim.

Stara mafia koncentrowała się na czerpaniu zysków z przestępczości i legalizowaniu ich. Nowa mafia (otoczona największą tajemnicą, bo składająca się z "elit") koncentruje się na legalnej działalnośc,i wykorzystując brudne metody (korupcje, szantaż czy mordy zlecane starej mafii).

Metody mafii przejęły też globalne korporacje korumpujące polityków na całym świecie. Mafie zarządzane są jak międzynarodowe koncerny. Politycy są uzależnienie od mafii i korporacji. Współcześnie zanikają różnice między globalnymi korporacjami a organizacjami mafijnymi (np. dzisiejszy kryzys gospodarczy został sztucznie wywołany przez globalne banki, by zagarnąć milionowe transfery z kieszeni podatników).

Mafie (współpracujące ze sobą) są w Unii Europejskiej siłą ogólnoeuropejską. Pieniądze pochodzące z działalności przestępczej inwestują w legalne przedsięwzięcia (akcja, nowe instrumenty finansowe, nieruchomości). Dzięki integracji europejskiej mafia inwestuje (wykupuje za bezcen dzięki skorumpowanym politykom) majątek w Europie Wschodniej. Współcześnie jednym z największych źródeł dochodów mafii są fundusze europejskie.

Według danych BND (Federalnej Służby Wywiadowczej Republiki Federalnej Niemiec Bundesnachrichtendienst) roczny obrót włoskiej mafii przekracza 100 miliardów euro.

Mafia włoska dzieli się na Ndranghette, Cosa Nostre, Comorre, Sante Corone Unite i nieregularne loże masońskie. W latach 70 XX wieku organizacje mafijne walczyły ze sobą o dominacje w świecie przestępczym, lata 80 i 90 były czasem walki mafii z instytucjami państwa. Dziś nadszedł czas koegzystencji mafii i polityków mający na celu legalizacje zysków osiągniętych z działalności przestępczej. Mafie najpierw inwestowały w starej Unii, potem (dzięki integracji) w krajach Europy Wschodniej. Mafie inwestowały w: turystykę, nieruchomości, przemysł odzieżowy, kamienie szlachetne, sport i na rynkach finansowych.

Dzięki zyskom z legalnych przedsięwzięć dziś mafie mają realny wpływ na gospodarkę i politykę. Nieustanny wzrost liczebności mafii, umacnianie się i ich ekspansja trwają nieprzerwanie od lat 90. Mafie wyemigrowały w ostatnich latach również do Ameryki Południowej.

Ndranghetta jest najpotężniejszą i najniebezpieczniejszą organizacją mafijną. Powstała w Kalabrii, rozszerzyła się na tereny RFN i Szwajcarii. Ma strukturę opierającą się na klanach rodzinnych autonomicznie istniejących obok siebie. Tworzą ją komórki (ndriny) lub rodziny (cosca). Kilka komórek lub rodzin może stworzyć wspólną locale. Rodziny mogą autonomicznie działać, ale opłaca się współpracować. Głową rodziny jest capo famiglia. Zadania wykonują camorristi, którym podlegają picciotti (żołnierze). Żołnierzom podlegają fiori (strażnicy). Szefowie rodzin tworzą kolektywny komitet prowincjonalny, który dyskutuje o inwestycjach i polityce (korupcji) na dorocznych spotkaniach. W Ndranghettcie obowiązuje całkowity zakaz mówienia o organizacji. Mafiosem jest się na całe życie, kto współpracuje z policją, wydaje na siebie wyrok śmierci. Ndranghetta ostatnio zaczęła czerpać dochody z prostytucji i handlu żywym towarem. Ndranghetta zinfiltrowała policje, prokuraturę, sądy, administracje. Stara się wpływać na politykę kadrową w tych instytucjach. Dzieci mafiosów wysyłane są na studia prawnicze, by pracować jako adwokaci i sędziowie. Kończą też studia informatyczne i medycynę (by móc infiltrować te grupy zawodowe). Zyski z działalności przestępczej kierowane są poza teren Włoch i inwestowane w turystykę i nieruchomości.

Druga z organizacji mafijnych Cosa Nostra pochodzi z Sycylii, Ma ściśle hierarchiczną strukturę, na jej czele stoi boss bossów.[Capo di tutti capi]

Comorra powstała w Neapolu (do dziś w Neapolu, rządzonym przez mafię nie państwo, rezyduje 4200 mafiosów z Comorry, w regionie 6000 w 111 rodzinach, 42 rodziny operują za granicą w tym w RFN). Jest związkiem klanów. Dzieci mafiosów kształcą się na ekonomistów i prawników. Zyski inwestowane są w korumpowanie polityków. Santa Corona Unita jest frondą z Comorry.

Nieregularne loże masońskie są miejscem kontaktów mafii z mieszczańskim społeczeństwem. Związane są z Ndranghettą. Najbardziej znaną lożą mafijną była loża P2, w której braćmi byli [i są dalej. MD] mafiosi, politycy i funkcjonariusze służb specjalnych.

==============================

Jako bonus dodaję otrzymane od czytelnika trzy filmy na cześć Budynia:

W czesci 3 dowiadujemy sie między innymi, że nie tylko sam PA był pochodzenia prawniczego, ale i jego żona jest (z d. Abramska), co nie dziwi wziąwszy niesamowitą obrotnosc finansową tych państwa.

Dokumentacja swietnie zrobiona i iskrząca sie dowcipem moderacja. Polecam J

Pozdrawiam

1:) Układ Gdański: Hokeista

https://www.youtube.com/watch?v=2nYCwq0OPiE

2:) Układ Gdański: Amber Gold

https://www.youtube.com/watch?v=ajYAeVRu7PM

3.) Układ Gdański: Święty i jego rodzina

https://www.youtube.com/watch?time_cont ... NkB5IpeUsE

https://prawy.pl/100843-palermo-stolica ... damowiczu/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /