Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 12 lut 2016, 13:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Na swój sposób pracował nad wyludnieniem Polski.

;) Żydzi mają to w genach.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 16 lut 2016, 10:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Trzecia władza na wojnie z państwem polskim

Polityczny wyrok sędziego Wojciecha Łączewskiego na min. Mariusza Kamińskiego, i – jeżeli są prawdziwe – informacje o ofercie tegoż sędziego złożone radykalnej lewackiej opozycji w sprawie jego pomocy w „skutecznym” zwalczaniu (obaleniu?) obecnych, demokratycznie wybranych władz, tj. Sejmu i rządu, pokazują, że wszystkie zasadnicze elementy trzeciej władzy, tj. władzy sądowniczej (SN, wielu znaczących funkcyjnych sędziów wymiaru sprawiedliwości, KRS, TK) przy wsparciu skrajnego Rzecznika Praw Obywatelskich, części prokuratury i części adwokatury – wypowiedziały polityczną wojnę państwu polskiemu, jego demokratycznie wybranym władzom: ustawodawczej i wykonawczej.

Władza sądownicza nie pochodzi z demokratycznych wyborów ani nie była poddana demokratyzującej weryfikacji, dekomunizacji i resocjalizacji po 1989 r. Praktyka pokazuje, że często kontynuuje styl i obyczaje swych starych mentorów, których portrety (też z okresu PRL-u) wiszą dziś zresztą pięknie oprawione w korytarzach Sądu Najwyższego. Jako wielkie wydarzenia traktowane są wyroki tych sędziów, którzy orzekają po prostu sprawiedliwie i zachowują się etycznie i uczciwie.

Obecne aktywne włączenie się wielu sędziów, zwłaszcza różnych wysokich rangą prezesów w czysto polityczną walkę i wspieranie przegranego układu liberalno-postkomunistycznego w zachowaniu władzy i przywilejów, wbrew wynikom wyborów, pokazuje pierwszy raz po 1989 r. na tak dużą skalę i tak drastycznie prawdziwy stan polskiego wymiaru sprawiedliwości. Obecna jawna – choć zakazana prawnie – polityczna aktywność głównych funkcyjnych i medialnych sędziów pozwala ujrzeć to środowisko bez ich masek „niezawisłości”, bez mitu „niezależności” sądów, bez udawanych intencji. W prawdzie. Z imienia i nazwiska.

Rzucenie na szalę honoru, uczciwości, lojalności, szacunku dla prawa, dla demokratycznych standardów, deptanie etyki sędziowskiej, „niezawisłości” i nawet pozorów obiektywizmu sędziowskiego, dowodzą, że także dla wielu (bo przecież nie wszystkich), głównie funkcyjnych, ale nie tylko, sędziów obecna wojna opozycji w władzami, z organami państwa polskiego, to także ICH, sędziów, wojna z Polską, z jej suwerenem. To także ich, sędziów, walka „na śmierć i życie”. Szefowie głównych organów sądowych już nie udają i nie skrywają swych politycznych przekonań. Walczą z państwem polskim zażarcie w jednym szeregu z lewacką, liberalną postkomuną. Robią wszystko, by Polska nie wydostała się z niewolących ją zależności.

Udział trzeciej władzy sądowniczej w walce z dwoma pozostałymi władzami państwa, w walce z wynikami demokratycznych wyborów pokazuje, że sądownictwo w Polsce nadal pozostało po czasach PRL-u w dużej części przeplecione patologią, do rozwinięcia której doprowadziły decyzje prezesa Strzembosza. Obecna sytuacja jest kolejnym argumentem na rzecz zasadniczych, radykalnych zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Czy w polskim sądownictwie potrzebna jest opcja „zero”?

Czy uda się odzyskać polskie sądownictwo dla potrzeb odbudowy silnego i suwerennego państwa polskiego?

Prof. Krystyna Pawłowicz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lskim.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 10 mar 2016, 08:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
"Strażnicy" ładu konstytucyjnego sami mają "gdzieś" prawo. Absurd, czy perfidia?

Wyciek kompromituje Trybunał

Politycy PiS uważają, że gdyby potwierdziły się doniesienia medialne, że TK konsultował z posłami PO projekt środowego orzeczenia, „to może być to jeden z największych skandali w historii Trybunału”. To jest sytuacja całkowicie ośmieszająca poważną instytucję państwową – mówią.

Portal wpolityce.pl napisał, że od dwóch tygodni niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej „i inni przedstawiciele establishmentu III RP wzajemnie przesyłają sobie, poprawiają i komentują projekt orzeczenia, jaki ma wydać Trybunał Konstytucyjny”. Portal opublikował też 269-stronicowy dokument, który – jak zaznaczają dziennikarze portalu – jest projektem orzeczenia Trybunału z 9 marca.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki mówił w Sejmie, że mamy do czynienia „z serią niezwykłych zdarzeń”. – Mieliśmy przeciek z raportu Komisji Weneckiej. Dziś w mediach pojawił się kolejny przeciek, tym razem z wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Projekt wyroku wraz z uzasadnieniem, który – jak się okazuje – krąży gdzieś między politykami Platformy, był dzisiaj dostępny w internecie. To jest sytuacja kompromitująca i (...) całkowicie ośmieszająca poważną instytucję państwową. My też pytamy, czy to jest rzeczywiście tylko zbieg okoliczności, czy te przecieki nie są jakąś częścią politycznych działań, których pionkami staje się Komisja Wenecka i Trybunał Konstytucyjny – zaznaczył.

Poseł PiS Michał Wójcik na późniejszej konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że jeśli doniesienia medialne są prawdziwe, to byłby to „jeden z największych skandali w historii Trybunału Konstytucyjnego”.

– Pytamy prezesa Rzeplińskiego, czy prawdą jest, że to jest projekt wyroku, że ten projekt funkcjonował pomiędzy posłami Platformy. Chcemy, żeby prezes Rzepliński zdementował doniesienia mediów, które piszą o tym, że od dwóch tygodni ten projekt krążył pomiędzy posłami PO – powiedział poseł PiS. Jak ocenił, byłoby to „pewnego rodzaju przestępstwo”.

– To jest rzecz niesłychana, że jedna ze stron konsultowałaby projekt wyroku z kimś, kto ma orzec w sprawie ustrojowej – podkreślił Wójcik.

Zdaniem Małgorzaty Wassermann (PiS), jeśli okazałoby się, że przed naradą sędziów TK wyrok byłby gotowy wcześniej, byłaby to rzecz „niesłychana i niespotykana w świecie prawniczym”. – To jest nie tylko kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej, ale przede wszystkim karnej – oceniła.

– Po stronie Trybunału dochodzi do rozgrywek politycznych, a nie działań stricte prawnych. Prezesa TK, jak i wszystkich sędziów Trybunału, obowiązuje zarówno Konstytucja, jak i ustawa, która została uchwalona w grudniu. Nie respektując tej ustawy, (sędziowie TK) działają w sposób nieważny w świetle prawa – przekonywała Wassermann.

Rzecznik klubu PiS Beata Mazurek zaapelowała do prezesa Rzeplińskiego, aby przed ogłoszeniem wyroku odniósł się do doniesień medialnych.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki na konferencji prasowej powiedział także, że nie ma takiej możliwości, by jakiekolwiek państwo na świecie mogło narzucić Polsce cokolwiek w zakresie polskiego prawa, zmienić Konstytucję czy modyfikować prawo. – To jest suwerenne prawo Polaków, polskiego Narodu i instytucji, które pochodzą z wyborów. Tu nie ma żadnego zagrożenia, że ktoś nas będzie karać za coś, czego my nie zrobiliśmy, a ktoś uważa, że zrobiliśmy. Tu będzie tylko niestety trwał taki medialny szum, który wywołują środowiska byłej władzy w Polsce i przenoszą to za granicę – zaznaczył.

Jego zdaniem, spór wokół TK stał się „jedynym paliwem działań opozycji”. – Nie mają żadnych argumentów, więc trzymają się rozpaczliwie (...) Trybunału – podkreślił Terlecki.

Jego zdaniem, decyzja o niepublikowaniu wyroku TK, który jest niezgodny z prawem, z Konstytucją, jest sprawą oczywistą. – Co do tego nie mamy wątpliwości. Natomiast jakie mogą być konsekwencje międzynarodowe stosowania prawa w Polsce? Wydaje mi się, że nie ma takiej możliwości, żeby jakaś instytucja międzynarodowa zakwestionowała polską Konstytucję czy obowiązujące w Polsce prawo – podkreślił.

– Dzisiaj jest ważny dzień, bo mamy nadzieję, że nasze wezwania do rozsądku odniosą skutek i że Trybunał Konstytucyjny nie będzie działać wbrew prawu. Mamy nadzieję, że pan prezes Rzepliński, ratując autorytet tak ważnej instytucji, nie będzie zachowywać się jak polityk, nie będzie działać jak jeden z motorów działań opozycji, tylko zastosuje się do aktualnie obowiązującego prawa – dodał szef klubu PiS.

We wtorek Trybunał Konstytucyjny w 12-osobowym składzie badał skargi grup posłów, I prezes SN, RPO i KRS na nowelizację ustawy o TK autorstwa PiS. Wyrok ma zostać ogłoszony w środę o godz. 13.00. PO, Nowoczesna, PSL, I prezes SN, RPO i KRS chcą uznania noweli za niekonstytucyjną.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... bunal.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 14 kwi 2016, 06:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Państwo polskie wobec znieważenia Jana Pawła II...

Obrazek

W roku 2000, gdy Ojciec Święty Jan Paweł II przeprowadzał Kościół w trzecie tysiąclecie, państwo polskie pozwoliło na akt zniewagi swego największego syna w Galerii Narodowej Zachęta.

Nie tylko pozwoliło, ale i sfinasowało z publicznych środków prezentację powalonej postaci Papieża Polaka ugodzonej meteorytem. Ta instalacja o nazwie „Dziewiąta godzina” (biblijna godzina śmierci Chrystusa) miała być główną „atrakcją” jubileuszowej wystawy na stulecie istnienia Galerii Zachęta.

Dziś, w 1050. rocznicę Chrztu Polski, w dwa lata po kanonizacji Jana Pawła II, państwo polskie ściga mnie szesnasty rok za to, że nie godząc się na znieważanie Ojca Świętego, jako poseł Rzeczypospolitej Polskiej, po wcześniejszych bezskutecznych interwencjach, zrzuciłem z postaci Papieża 60-kilogramowy głaz.

Moje zachowanie poparło tysiące Polaków i wielu hierarchów Kościoła katolickiego.

Mimo przedawnienia karalności czynu w dniu 21 grudnia 2015 r. prokurator Piotr Antoni Skiba na rozprawie 19 lutego 2016 r. domagał się kontynuowania procesu sądowego, a młody sędzia Tomasz Trębicki, nie wysłuchując opinii obrony, bezkrytycznie przyjął linię prokuratora i wyznaczył terminy kolejnych rozpraw. Tym samym, ten niechlubny proces, którego powodem jest obrona godności Papieża Polaka, będzie toczył sie dalej. Ta zaskakująca i niezrozumiała postawa prokuratora i sędziego daje odczucie, że reprezentowane przez nich urzędy występują w rzeczywistości przeciwko dobru polskiego Narodu oraz przeciwko duchowym i kulturowym podstawom państwa polskiego.

Znamienne jest, że proces odbywa się w trybie ograniczonej jawności. Sędzia, nie podając merytorycznych powodów, z uporem nie wyraża zgody na rejestrację przebiegu rozpraw przez media.

To wszystko dzieje się w Ojczyźnie Świętego Jana Pawła II, gdzie pamięć o nim jest szczególnie żywa, gdzie wciąż przybywa jego pomników, ulic, szkół i inicjatyw jego imienia oraz świątyń pod jego wezwaniem...

Najbliższa rozprawa odbędzie się w poniedziałek, 18 kwietnia 2016 r., o godz. 10.30 w sali 242 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia przy ul. Marszałkowskiej 82.

Dziękuję odważnym mediom za poinformowanie o powyższym Polaków.

Wpis dostępny na blogAID

Dr Witold Tomczak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... la-ii.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 15 kwi 2016, 14:48 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
To opozycja powinna złożyć mandaty, a nie Zwieran i Morawiecki !
To opozycja kpi i szydzi z Polskiego Sejmu ! Na pohybel z nimi !!! Cwaniactwo i buta... Zakichani posłowie, wybrani przez polskich wyborców ...



Opozycja zamieniła Sejm w cwaniacki bazar. Posłowie, którzy wyciągnęli karty i zlekceważyli swoje obowiązki, powinni ponieść konsekwencje

Obrazek

Atak na marszałka seniora Kornela Morawieckiego jest niewyobrażalny. Wszystko po to, by przykryć brudny deal opozycji, która postanowiła zadrwić ze swojego mandatu i wykiwać partię rządzącą. Kto popełnił większe wykroczenie? Morawiecki, za którego zagłosowano zgodnie z jego wolą w chwili, gdy na moment opuścił salę obrad, czy grupa posłów lekceważąca swój fundamentalny obowiązek podejmowania decyzji o państwie?


Na chwilę wyszedłem z sali, to był wymóg chwili. Głosowanie było zgodne z moją wolą, z moim stanowiskiem. Jest więc wszystko w porządku
— tłumaczył wczoraj Kornel Morawiecki w rozmowie z portalem Polityce.pl

Byłem na posiedzeniu, byłem w Sejmie. W czasie innych głosowań byłem na sali, w czasie tego akurat musiałem na chwilę wyjść. I wtedy miało miejsce to głosowanie. I tylko tyle, tak się to stało
— mówił, dziwiąc się że zarzuca mu się złamanie prawa.

Sprawą powinny oczywiście zająć się odpowiednie gremia. Głosowanie za posła nieobecnego w Sejmie jest niedopuszczalne. Morawiecki w Sejmie był, ale chwilowo zaniemógł. Jednak głosowanie osoby trzeciej, nawet zgodnie z jego wolą, jest łamaniem regulaminu. Mimo wszystko, ten jeden głos na niczym nie zaważył. Znacznie ważniejszy jest inny problem, który w całej tej sprawie niknie.

Platforma Obywatelska i Nowoczesna postanowiły nie dopuścić do przyjęcia przez Sejm kandydatury prof. Jędrzejewskiego jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W tym celu razem z Ruchem Kukiz zawarły deal, aby pomimo swojej obecności na Sali, nie brać udziału w głosowaniu i sprawić, by nie było kworum. Podczas głosowania Platformersi podnosili wysoko ręce z uśmieszkami na twarzy, choć ich karty do głosowania były wyjęte i z punktu widzenia formalnego opozycja była nieobecna. Byli tak pewni swego, że tuż po głosowaniu zerwali się z ław sejmowych z oklaskami. Paweł Kukiz nawet uścisnął sobie dłoń z Ryszardem Petru na znak dobrej współpracy i wzorowego przeprowadzenia chytrej ustawki.

Jednak nie wszyscy Kukizowcy dali się wpuścić w ten brudny układ. 6 zagłosowało wstrzymując się od głosu. W głosowaniu wzięło udział 233 posłów, a więc osiągnięto kworum. Nawet, gdyby pominąć głos Kornela Morawieckiego, wymagana liczba zostałaby przekroczona o dwa głosy.

Wróćmy do pytania zasadniczego, dlaczego wszyscy krytycy zajmują się marszałkiem Morawieckim, a nie rozpatrują postawy posłów opozycji? Wygląda na to, że złamali swój podstawowy obowiązek.

Art. 13, pkt 1. Ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora mówi wyraźnie:

Posła i senatora obowiązuje obecność oraz czynny udział w posiedzeniach Sejmu lub Senatu oraz Zgromadzenia Narodowego, a także ich organów, do których zostali wybrani.

Nieobecność na głosowaniu musi zostać za każdym razem wyjaśniona, bo jak wskazuje pkt 2. :

Zasady usprawiedliwiania nieobecności posłów lub senatorów nieuczestniczących w posiedzeniach Sejmu lub Senatu oraz Zgromadzenia Narodowego, a także ich organów, określają regulaminy Sejmu lub Senatu.

Jak usprawiedliwią swoją „nieobecność” w tym wypadku? Przecież byli obecni na Sali i żywo uczestniczyli w obradach? Łamanie zasad funkcjonowania Sejmu powinno zostać należycie ocenione. Jak widać, ci którzy są największymi obrońcami demokracji, sami łamią jej zasady i to w kwestiach fundamentalnych.

autor: Marzena Nykiel

http://wpolityce.pl/polityka/288877-opo ... nsekwencje

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 30 cze 2016, 07:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Dewastacja pomnika

Obrazek

Tak zwani nieznani sprawcy zniszczyli tablice z nazwiskami na pomniku milicjantów z Krasiczyna, którzy w 1945 r. zostali zamordowani przez UPA. W większości byli to zakonspirowani żołnierze Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, którzy bronili polską ludność przed ukraińskimi bojownikami.

Sprawcy zniszczyli tablice z nazwiskami milicjantów oraz uszkodzili schodki prowadzące do pomnika. Mieszkańcy Krasiczyna są tym faktem oburzeni, bo monument upamiętnia osoby, które zapisały się w ich pamięci jako obrońcy miejscowej ludności przed Ukraińską Armią Powstańczą. Bowiem mordy na Polakach i Ukraińcach lojalnych wobec państwa polskiego były w tym czasie i w tym rejonie na porządku dziennym. Bezpieczeństwa strzegły tylko lokalne posterunki MO, z którymi współdziałały oddziały polskiego podziemia niepodległościowego. Po opuszczeniu tego terenu przez LWP banderowcy zamordowali 12 milicjantów z terenu gm. Krasiczyn. W większości funkcjonariusze milicji byli zakonspirowanymi żołnierzami Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, którzy wstąpili w szeregi milicji, aby bronić miejscową ludność przed atakami UPA. W 1940 r. kilku z nich Sowieci wywieźli na Wschód w okolice Wołynia, skąd uciekli przed ukraińskimi nacjonalistami. 25 kwietnia 1945 r. w Cisowej w lesie na tzw. Mogiłkach ok. 50 banderowców ubranych w niemieckie mundury w godzinnej walce zabili czterech milicjantów i trzech furmanów. Zostali zamordowani: milicjanci Dominik Rodzeń z Zalesia, Michał Szpontowicz z Korytnik, Jan Orło z Korytnik oraz Adam Żybiński z Krasiczyna, a także furmani: Włodzimierz Fenik z Krasiczyna, Dominik Stecyk z Zalesia i Piotr Dorotiak z Krzeczkowej. Niespełna cztery miesiące później, 5 lipca 1945 r., w Tarnawce k. Krasiczyna na 10 milicjantów napadł trzykrotnie liczniejszy oddział UPA. W walce z banderowcami zginęło czterech funkcjonariuszy z posterunku Krasiczyn: Jan Sus „Bukwa”, Tadeusz Sus „Brzoza”, Michał Sus „Olcha” i Michał Stelmaszczyk. Pozostałych zaś banderowcy uprowadzili do lasu i tam zamordowali. Ciał ofiar zbrodni nigdy nie odnaleziono. Z całej grupy ocalał jedynie funkcjonariusz Ziętek, który zaryzykował ucieczkę, kiedy pojmanych prowadzono przez las. Posterunek Milicji w Krasiczynie był wielokrotnie atakowany przez UPA, która organizowała zasadzki na funkcjonariuszy i miejscową ludność.

Władze Gminy Krasiczyn zapowiadają, że zniszczony pomnik zostanie zrekonstruowany, a napis, jaki się na nim znajdzie, będzie upamiętniał wszystkich, którzy w okresie II wojny światowej zginęli w walkach na terenie gminy Krasiczyn bądź zostali zamordowani przez UPA.

Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... mnika.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 30 cze 2016, 20:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Facebook to jedno wielkie antypolskie g...


Facebook usuwa stronę Marszu Niepodległości - za "rasistowskie" zdjęcie polskich piłkarzy

Obrazek

Posiadająca ponad 260 tysięcy fanów strona Marszu Niepodległości na Facebooku została usunięta za rzekomo rasistowską treść. Co tym razem wzburzyło administrację społecznościowego monopolisty, że postanowiono ukarać w tak dobitny sposób środowisko polskich narodowców i patriotów? Zdjęcie polskiej reprezentacji w garniturach z napisem "All different. All white" (wszyscy różni, wszyscy biali).

Strona zniknęła poniedziałku na wtorek, ale początkowo w związku z tym nie pojawił się żadny komunikat. Po czasie okazało się, iż do kontroli treści na portalu społecznościowym Marka Zuckerberga po raz kolejny zaprzęgnięto polityczną poprawność. Skupiający ponad ćwierć miliona fanów fanpage Marszu Niepodległości został usunięty z Facebooka.

Przypomnijmy, iż administratorzy rozpatrujący zgłoszenia dotyczące treści niepożądanych na Facebooku każdorazowo mają do dyspozycji paletę środków zaradczych - mogą napomnieć prowadzących stronę, mogą czasowo zbanować ich konta - co kilkukrotnie miało miejsce m.in. w przypadku redaktorów naszego portalu - a także, jako ostateczne i najbardziej dotkliwe rozwiązanie, mogą usunąć stronę z serwisu. Tę ostatnią sankcję zastosowano wobec popularnego profilu, skupiającego uczestników i sympatyków corocznego Święta Niepodległości w Warszawie.

Chór poparcia dla decyzji administratorów Facebooka zainicjowała już "Gazeta Wyborcza", informując, iż Młodzież Wszechpolska "zestawiła polskich piłkarzy z rasistowskim hasłem Wszyscy biali". Oczywiście, można poważnie powątpiewać w to, czy organ prasowy z ul. Czerskiej w Warszawie, jak też i facebookowi autorzy wyrzucenia z serwisu Marszu Niepodległości równie pieczołowicie tropiliby i piętnowali analogiczne hasła, prezentowane przez kogoś, kto np. zestawiłby jedenastkę piłkarzy Senegalu z hasłem Wszyscy czarni.

Kolejne kneblujące wolność słowa posunięcia włodarzy Facebooka stawiają pod znakiem zapytania perspektywy rozwojowe koncernu Zuckerberga. Tym razem poszkodowano już bardzo liczną społeczność, której członkowie zapewne przemyślą dalsze korzystanie z Facebooka. Podobne działania i reakcja społeczna w Stanach Zjednoczonych skłoniły szefostwo portalu do reorientacji polityki administracyjnej wobec prawicowych organizacji i mediów - o tej sprawie pisaliśmy już na PCh24.pl w artykule Ustalą które wpisy są „nienawistne”. Giganci komputerowi dogadali się z eurokratami. Czy do analogicznych wniosków dojdą w Europie?

Źródło: Facebook, Gazeta.pl
Tom

http://www.pch24.pl/facebook-usuwa-stro ... 291,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 15 lip 2016, 09:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.nacjonalista.pl/2016/07/14/p ... smolenska/

Genialne posunięcie wrogów Polski - za jednym zamachem zohydzenie zamachu smoleńskiego i dowolnej rocznicy historycznej. A wszystko pod przykrywką patriotyzmu. Arcymistrzostwo perfidii w wykonaniu rządzących Polską banderowców.

Kopia artykułu:

Powstańcy warszawscy kontra sekta smoleńska
Ostatnia aktualizacja: 14 lipca 2016 | Komentarzy | 261 Odsłon

Sekta smoleńska i jej obłędny kult opanowuje kolejne obszary życia społecznego. Tym razem mistycy mgielni chcą, aby w trakcie rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w trakcie Apelu Pamięci wspominać „poległych” w katastrofie lotniczej. To pokłosie decyzji Antoniego Macierewicza. Minister obrony narodowej zdecydował, że każda uroczystość z udziałem wojska, na której czytany jest apel poległych, ma być uzupełniona o te właśnie nazwiska. Dla powstańców warszawskich rocznicowe uroczystości są świętością. - To jest dla wszystkich ważny dzień. To nawet nie trzeba rozmawiać, wystarczy być i widzieć te twarze – podkreśla Halina Jędrzejewska, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich. Treść czytanego co roku apelu poległych nie zmieniła się od ćwierćwiecza. Powstańcy chcą, by tak zostało, pomimo wytycznych Macierewicza. – Jeżeli ludzie giną w tej walce z myślą o tym, że to jest dla naszego kraju, nie można tego łączyć z grupą ludzi, która zginęła w wypadku lotniczym – tłumaczy Jędrzejewska.
6 lipca Rada Muzeum Powstania Warszawskiego przyjęła uchwałę wyrażającą jej stanowisko w sprawie treści Apelu Poległych podczas obchodów 72. rocznicy Powstania Warszawskiego. „Aby treść apelu pozostała niezmienna w stosunku do lat poprzednich” – czytamy w uchwale.
Najpierw zestawiali Smoleńsk z Katyniem. Teraz chcą na jednej szali postawić Bohaterów Warszawy z tzw. elitą III RP. Nasza ocena polityczna Powstania jest jednoznaczna, ale poświęcenia zwykłych żołnierzy walczących o Wolną i Niepodległą Polskę nie można nie doceniać. Funkcjonariusze i apologeci reżimu III RP, popierający podporządkowanie kraju obcym stolicom, zasługują jedynie na zapomnienie. Nie płakaliśmy po nich i nie zamierzamy. Porównywanie ich do żołnierzy AK czy NSZ jest świadectwem degeneracji intelektualnej i moralnej.

Na podstawie: rmf24.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 20 lip 2016, 07:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Zysk na cudzej krzywdzie

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wyruszył na wojnę z lichwą. Kierowany przez niego resort pracuje nad rozwiązaniami, które mają bronić obywateli przed wyzyskiem. Minister Ziobro stwierdził, że w Polsce mamy tysiące osób pokrzywdzonych przez pożyczki lichwiarskie.

Ta część rynku finansowego wymaga szczególnej kontroli, ponieważ wymknęła się przepisom, które obowiązują system bankowy. Firmy pożyczkowe posługują się takimi metodami, które początkowo pozwalają im ukrywać straty klientów. Otóż proponuje się często bardzo niskie oprocentowanie kredytu lub pożyczki tylko po to, aby być konkurencyjnym wobec sektora bankowego. Z kolei w umowie zawarty jest szereg innych opłat od udzielonej pożyczki, które są głównym źródłem zysku firmy pożyczkowej. Opłaty te zwielokrotniają korzyść dla firmy.

Bardzo często osoby niezorientowane w mechanizmach finansowych oraz osoby starsze padają ich ofiarą.

Firmy pożyczkowe znajdują w Polsce sprzyjający grunt pod swoją działalność. Jest tak dlatego, że Polacy mają zaufanie do takich instytucji jak państwo czy banki. Podświadomie twierdzą, że w takich sprawach jest ktoś, kto nie pozwala ich skrzywdzić przy zastosowaniu tak nieludzkich metod. Duży procent osób skrzywdzonych przez firmy pożyczkowe uważa, że ktoś stanie za nimi w obronie. Niestety tak nie jest.

Dlatego osoby z problemami finansowymi, które odwiedzają mnie w moim biurze poselskim i proszą o poradę, ostrzegam, że zawsze powinny się szczegółowo zapoznać z umową i w razie wątpliwości skonsultować jej zapisy z ekspertem.

Spotkałam osoby, które chwilę po zawarciu umowy o pożyczkę zorientowały się, że padły ofiarą oszustwa i chciały się z niej wycofać. Dowiadywały się wtedy, że to jest niemożliwe albo że będą musiały zapłacić wysoką karę pieniężną. Są to praktyki złodziejskie, w cywilizowanym kraju niedopuszczalne.

Dobrze, że prokurator generalny sięga do tych spraw. Ludzie są ułomni, a rolą państwa jest ich chronić. Potrzebny jest więc system zabezpieczeń oraz wysokie kary, aby do takich praktyk nie dochodziło.

Gabriela Masłowska

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... wdzie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 08 sie 2016, 21:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Blokowana dekomunizacja

Władze Warszawy mają specjalny system uniemożliwiający dekomunizację stołecznych ulic.

Wchodząca 1 września w życie ustawa o zakazie propagowania komunizmu wesprze samorządy, które nie mogły poradzić sobie z pozostałościami po sowieckim okupancie w postaci patronów ulic. Do ustawy są już jednak przygotowane poprawki. W pierwotnej wersji pomijała ona kwalifikujące się do usunięcia pomniki i tablice. Stolica Polski jest przykładem tego, jak bardzo potrzebne są prawne regulacje w tym obszarze.

Niektóre samorządy nie mogły sobie poradzić z usunięciem sowieckich upamiętnień, a inne nie chciały. Koronnym argumentem zawsze były pieniądze potrzebne na wymianę dokumentów ze zmienionym adresem lub prace związane z rozbiórkami. Na szczęście nowa ustawa zakłada, że zmiany będą finansowane z budżetu państwa. W rządzonej przez Hannę Gronkiewicz-Waltz Warszawie to najczęściej podawany powód niechęci do usunięcia śladów komunizmu. Tak jest w przypadku ulicy 17 Stycznia upamiętniającej wkroczenie Sowietów do Warszawy pół roku od Powstania Warszawskiego, gdy wyczekali, aż Niemcy wymordują mieszkańców i zniszczą historyczną zabudowę. Inaczej jest w przypadku ulicy Dąbrowszczaków. Tutaj partyjny aktyw Platformy Obywatelskiej zwrócił się z prośbą o pomoc międzynarodową. Do rady Warszawy spłynęły listy broniące tej nazwy. Warto szczegółowo przypomnieć, kim byli owi Dąbrowszczacy, o których do dziś walczy współczesna Międzynarodówka. To głównie XIII Brygada Międzynarodowa im. Jarosława Dąbrowskiego, która walczyła po stronie komunistów w wojnie domowej i sowieckiej interwencji w Hiszpanii w latach 1936-1939, realizując sowiecki plan podboju Hiszpanii przez Moskwę.

W Warszawie jest co najmniej 30 postsowieckich nazw ulic, tablic i pomników kwalifikujących się do usunięcia. Na czele komisji, która odpowiada za nazewnictwo, stoi Anna Nehrebecka – przewodnicząca komisji nazewnictwa z Platformy Obywatelskiej. Od wielu lat odsuwa ona na różne sposoby głosowania w sprawie dekomunizacji. Niewykluczone, że istniał w PO konsensus, a być może tajna decyzja uniemożliwiająca w całym kraju usuwanie narzuconych ongiś przez Moskwę patronów ulic.

Upamiętnienia katów
W Warszawie mamy do czynienia z różnymi formami upamiętnienia Sowietów i komunistów. Zasadniczo dzielą się one na upamiętnienia Rosjan i innych obywateli Związku Sowieckiego oraz Polaków. Ze względu na obronę dokonań Armii Czerwonej usuwanie tych pierwszych wyjątkowo drażni Moskwę. Na przykład w przypadku pomnika Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w parku Skaryszewskim Moskwa argumentuje, że upamiętnia on wyzwolicieli Warszawy. Był on postawiony w miejscu pochówku 26 sołdatów, których ciała zostały już przeniesione do mauzoleum na ul. Żwirki i Wigury. To główna aleja prowadząca z centrum Warszawy do lotniska Okęcie. Zagraniczne delegacje wizytujące Polską Rzeczpospolitą Ludową musiały dobitnie ujrzeć, kto tu rządzi. Znajdujące się po środku 5-kilometrowej alei mauzoleum ma powierzchnię 19 hektarów! W 1950 r. celowo zbudowano je tak, by atmosferą sugerowało, że jest to miejsce pochówku ofiar sowieckich walk o Warszawę. Kłamliwy napis głosi: „Ku wiecznej chwale bohaterskich żołnierzy niezwyciężonej Armii radzieckiej, poległych w bojach z hitlerowskim najeźdźcą o wyzwolenie Polski i naszej stolicy Warszawy”. Żadnych bojów o stolicę nie było, bo armia sowiecka czekała na niemieckie dzieło zniszczenia miasta od sierpnia 1944 do 16 stycznia 1945 roku. To właśnie groby sowieckich żołnierzy są najbardziej kłopotliwe w procesie dekomunizacji. Z jednej strony jest naszym obowiązkiem zachowanie godności pochowanych. Z drugiej strony mauzoleum ma kłamliwy charakter i przekazuje całą swą formą nieprawdziwe treści historyczne.

Oczywiście w Warszawie najwięcej jest upamiętnień polskich komunistów. Na przykład na Żoliborzu mamy pamiątkową tablicę mówiącą o XXX rocznicy powstania stalinowskiej PPR (ul. Krasińskiego 18). Inna tablica upamiętnia Stanisława Skrypija, dowódcę Gwardii Ludowej, który wydał rozkaz strzelania do powstańców warszawskich; znajduje się ona na budynku na rogu Mickiewicza i Cieszkowskiego. Na usunięcie czeka także pomnik Zygmunta Berlinga przy moście Łazienkowskim. Od lat już czekają na pozytywne rozpatrzenie wnioski wiceprzewodniczącej Rady Warszawy Olgi Johann w sprawie tego pomnika i innych. Wszystko na nic. Tu nie ma argumentów zewnętrznych, międzynarodowych. Lista do dekomunizacji jest gotowa. Tylko ratusz i radni PO się nie zgadzają.

Propaganda na ulicach
Platforma w Warszawie dotąd miała specjalny system na blokowanie dekomunizacji. Funkcjonujący przy prezydencie miasta Zespół Nazewnictwa Miejskiego składający się z varsavianistów, historyków i językoznawców z nielicznymi wyjątkami negatywnie opiniował propozycje zmian dekomunizacyjnych. Opinia tego gremium nie jest wiążąca dla radnych, ale przewodnicząca Komisji ds. Nazewnictwa Miejskiego chętnie odrzucała takie inicjatywy, powołując się na opinię zespołu. Po przedstawieniu ponad pół roku temu przez wiceprzewodniczącą Olgę Johann pełnej listy propozycji zmiany patronów zespół opiniuje je w większości pozytywnie. Na liście warszawskiej są między innymi ulice: Józefa Ciszewskiego, Józefa Lewartowskiego, Juliana Bruna, Gustawa Reichera, Teodora Duracza, Anastazego Kowalczyka. Anna Nehrebecka odsuwa w czasie usunięcie tych postaci z przestrzeni publicznej w stolicy, twierdząc, że należy czekać do wejścia w życie nowej ustawy dekomunizacyjnej. Taka przyjazna postawa PO wobec komunistów w Warszawie trwa od lat.

Platforma Obywatelska nie tylko nie usuwała pomników, ale wręcz upamiętniała komunistów w ostatnich latach. Przykładem na to jest pochówek na Wojskowych Powązkach komunistycznego satrapy gen. Wojciecha Jaruzelskiego czy świętowanie jubileuszu stalinowskiego Pałacu Kultury i Nauki wraz z jego wszystkimi sowieckimi elementami. Innym przykładem jest nadanie jednemu z głównych rond warszawskich (przy Dworcu Centralnym) nazwy „Rondo Czterdziestolatka”. Gdyby chodziło o upamiętnienie dobrze zrobionego serialu, znalazłaby się dla niego alejka na przykład na terenie Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Tu jednak chodziło o coś więcej. Niektórzy członkowie Komisji ds. Nazewnictwa Miejskiego przypilnowali, aby właśnie to rondo upamiętniało propagandę gospodarczego sukcesu gospodarczego PRL w latach 70., wykorzystując metodologię podobną do tej stosowanej przez propagandystów komunistycznych, polegającą na przymykaniu oczu na zbrodnie komunistyczne dzięki zabawnej formie serialu. Nie ma wątpliwości, że i to rondo powinno zostać zdekomunizowane. Razem z obecnymi władzami Warszawy.

Filip Frąckowiak

http://www.naszdziennik.pl/mysl/163857, ... zacja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 24 sie 2016, 21:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Łajno czerskiewne wciąż uważa że my Polacy jesteśmy aż tak głupi, że nie dostrzeżemy w ich pouczeniach medialnych, ani perfidii, ani manipulacji.

Stara komusza miłość nie rdzewieje

Nagrobek Bolesława Bieruta zniszczony. Minister Ziobro wypuścił wandali z aresztu – grzmi „Gazeta Wyborcza”. Nie pochwalamy niszczenia czyichkolwiek grobów, ale w tym przypadku domyślamy się, jakie pobudki kierowały tymi młodymi ludźmi. Otóż w podobno wolnej Polsce w Alei Zasłużonych powązkowskiego cmentarza stoi sobie masywny nagrobek sowieckiego pachołka, zbrodniarza, za którego rządów zabijano i nocami wrzucano do dołów śmierci polskich patriotów. Oni długimi latami leżeli na terenie tego samego cmentarza pod śmietnikiem, alejkami lub grobami swoich katów. Takie miejsce dla ich doczesnych szczątków wybrali oprawcy i jednocześnie podwładni agenta NKWD i Gestapo, Bolesława Bieruta. Aleja Zasłużonych to niejako aleja „grobów pomników” poświęconych ludziom wybitnym i oddanych Polsce. Czy to ma być miejsce ostatniego spoczynku dla zwykłych katów, zdrajców i zbrodniarzy?

Warto przypomnieć, że w maju 2013 roku w Parku Jordana w Krakowie doszło zdewastowania popiersia bohaterskiej sanitariuszki, Danuty Siedzikówny „Inki”. Sprawców do dziś nie ustalono. Jednak pomniki polskich bohaterów i patriotów bardzo drażnią „Gazetę Wyborczą”, która już po dewastacji popiersia „Inki” w tekście Aleksandra Gurgula zatytułowanym, Park Jordana. Ile miejsca na pomniki, ile na boiska i place zabaw - pisała: W ostatnich latach duża część służącego rozrywce parku Jordana zmieniła się w symboliczny cmentarz żołnierzy i partyzantów. Wszystko za sprawą Kazimierza Cholewy, który twardo deklaruje: pomników będzie przybywać.
Kazimierz Cholewa to prezes Towarzystwa Parku im dr. Henryka Jordana, o którym tak pisał dalej autor z „Wyborczej”: Kazimierz Cholewa jest cholerykiem. Zanim zgodzi się na rozmowę z dziennikarzem "Gazety Wyborczej", dwukrotnie wyrzuca za drzwi. Łatwo wpada w irytację, a wtedy lepiej zejść mu z drogi - biel włosów kontrastuje z czerwienią twarzy. Może dlatego ostatnio swoje plany realizuje bez przeszkód? […] Cholewa zaczął przy głównej alei ustawiać ciężkie, brązowe popiersia, ciemne i ponure.
Skąd ten sentyment Czerskiej do Bieruta i niechęć do polskich bohaterów i patriotów? Może to głosy dzieciństwa? Przecież przyjaciel Michnika i syn przedwojennego komunisty, Jan Lityński już, jako sześcioletni chłopak wręczał Bierutowi kwiaty na trybunie honorowej 22 lipca 1952 roku, co uwieczniła Polska Kronika Filmowa. Warto pamiętać, że zarówno Geremek jak i Kuroń czerwone legitymacje partyjne nosili już w czasach panowania sowieckiego pachołka Bieruta.

http://kokos.salon24.pl/724151,stara-ko ... -rdzewieje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 20 wrz 2016, 15:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
To sukces lobbystów

Decyzja Komisji Europejskiej w sprawie polskiego podatku od handlu detalicznego jest sukcesem lobbystów; KE wsparła ponadnarodowe korporacje, które nie płacą w Polsce podatków – ocenił minister finansów Paweł Szałamacha.

Minister podczas wtorkowej konferencji uznał, że decyzja KE jest „działaniem na korzyść korporacji ponadnarodowych z pokrzywdzeniem przedsiębiorców”.

– Jest trudna do zaakceptowania, jest niejasna ze względu na to, że wielokrotnie KE wzywała do opodatkowania dochodu tam, gdzie on jest wytwarzany [...]. Nasz podatek doskonale realizuje ten postulat opodatkowania dochodów tam, gdzie one są wytwarzane, tam, gdzie biznes jest generowany – poinformował. Zarzucił Brukseli, że popiera doskonale zoptymalizowane podatkowo ponadnarodowe korporacje.

Zaznaczył, że ze względu na tajemnicę skarbową nie jest w stanie przekazać danych dotyczących kwot i nazw firm, które od wielu lat funkcjonują w Polsce i realizują obroty rzędu 3-5 miliardów złotych – koncernów handlowych, które – mówił – od lat nie zapłaciły ani złotówki podatku dochodowego w Polsce.

– Te koncerny teraz uzyskują wsparcie ze strony Komisji Europejskiej – ocenił.

Według niego, Komisja zaatakowała progresywny charakter obciążenia, tymczasem – jak podkreślił – wszyscy wiedzą, że progresja podatkowa jest jednym ze stałych elementów systemów podatkowych, bierze pod uwagę zdolność płatniczą podatnika wraz ze wzrostem firmy.

Ponadto, zdaniem szefa MF, decyzja KE niszczy „piękno Europy”, które polega na jej różnorodności, także pod względem systemów podatkowych.

– Decyduje się KE, że musi przejechać walec i wyrównać różnice – dodał.

Według niego, Komisja nadużyła też swoich uprawnień, jej decyzja jest działaniem, które w wielu krajach spowoduje sprzeciw opinii publicznej, „ponieważ jest po prostu wzrostem centralizmu brukselskiego”.

– Osoby, które wydały tę decyzję, podważają szereg wartości bliskich wielu krajom europejskim, bliskim Polsce. Decyzja jest w naszym przekonaniu arbitralna, czysto polityczna – ocenił.

Komisja Europejska wszczęła w poniedziałek postępowanie w sprawie polskiego podatku od handlu detalicznego i wezwała Polskę do zawieszenia jego stosowania. Zdaniem Brukseli, jego konstrukcja może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną.

Kwestionowana przez KE ustawa weszła w życie 1 września. Wprowadziła ona dwie stawki podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku wynosi 204 mln zł.

Według założeń rządu w przyszłym roku podatek ten miał przynieść budżetowi 1,6 miliarda złotych wpływów.

RP, PAP

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... ystow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 19 paź 2016, 07:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Rozbrykana dzicz okrągłostołowa wciąż żyje nadzieją powrotu do kręcenia swoich lodów na Polsce i na Polakach.

Trybunał świętował w Gdańsku

Wczoraj odbyły się w Gdańsku obchody 30-lecia powstania Trybunału Konstytucyjnego, z których wcześniej prezes Rzepliński chciał już zrezygnować, po tym jak Sejm nie zwiększył budżetu TK w związku z tymi obchodami.

Prezes Rzepliński starał się, żeby na te obchody Sejm dołożył kwotę miliona złotych, ale nie udało mu się przekonać większości posłów i budżet Trybunału na 2016 rok został utrzymany na poziomie roku ubiegłego.

W tej sytuacji propozycję Pawła Adamowicza, aby obchody zorganizować w Gdańsku, prezes Rzepliński przyjął bez wahania, choć prezydent tego miasta ma postawione zarzuty w związku z poważnymi zastrzeżeniami do jego deklaracji majątkowych z ostatnich kilku lat.

Wczoraj okazało się, że do finansowania obchodów TK dołożył się nie tylko samorząd miasta Gdańska, ale także Fundacja Konrada Adenauera w Polsce, co jest raczej sytuacją bez precedensu w demokratycznych krajach.

Zresztą świętowanie 30-lecia w sytuacji, kiedy prezes Rzepliński i kilku jego kolegów z Trybunału doprowadziło do poważnego konfliktu pomiędzy tą instytucją i większością parlamentarną, wydaje się szczególnie niestosowne.

Trybunał zresztą jest coraz gorzej postrzegany nie tylko przez polityków, ale także przez polską opinię publiczną. Nie pozostawia złudzeń w tej sprawie jedno z ostatnich badań CBOS, gdzie ta instytucja ma zdecydowanie więcej ocen negatywnych niż pozytywnych.

A przecież przez lata było tak, że przy bardzo zmiennych ocenach opinii publicznej dla Sejmu czy Senatu Trybunał Konstytucyjny miał zawsze zdecydowanie większą liczbę ocen pozytywnych niż negatywnych.

Ale cała masa zastrzeżeń publicznie stawianych Rzeplińskiemu nie robi wrażenia na prezesie TK i jego kilku kolegach, to oznacza, że przestali oni być sędziami, a stali się politykami, którzy chcą walczyć z obecną większością parlamentarną, wykorzystując do tego Trybunał Konstytucyjny.

Zresztą – jak można przeczytać na portalach społecznościowych – murem za prezesem Rzeplińskim stoi tylko pięciu sędziów wybranych przez poprzednią większość parlamentarną. Pozostali trzej odnoszą się do jego poczynań z dużą rezerwą i nie chcą uczestniczyć w jego politycznych szarżach (co oznacza, że za sanacją działalności TK jest pozostałych sześciu sędziów, a razem z trzema niedopuszczanymi do rozstrzygania jest aż dziewięciu).

Jest więc to dobry sygnał na przyszłość, odejście prezesa Rzeplińskiego w grudniu tego roku pozwoli na wybór nowego prezesa przez prezydenta (miejmy nadzieję, że z trzech kandydatów zgłoszonych przez Zgromadzenie Ogólne sędziów TK), a tak powołany nowy prezes – jak można przypuszczać – będzie chciał wycofać TK z prowadzenia walki z obecną większością parlamentarną, a wprowadzić go na drogę pilnowania konstytucyjności uchwalanej przez nią ustaw.

Na obchodach okazało się, że będący głównym gościem przewodniczący Komisji Weneckiej Gianni Buquicchio jest długoletnim przyjacielem prezesa Rzeplińskiego (o czym poinformował sam szef TK) i w ten sposób dowiedzieliśmy się, skąd skłonność tej Komisji do przyznawania w wydawanych opiniach racji tylko jednej stronie.

Dowiedzieliśmy się także od szefa TK, że 27 lat, które minęły od przełomu w 1989 roku, to najlepszy okres, jakiego nasz kraj doświadczył, a dalej czekają nas już tylko trudne czasy, więc – jak można przypuszczać – obecny rząd się do tego walnie przyczynia.

Dobrze więc, że kolejne rocznice Trybunału będą już pod kierownictwem nowego przewodniczącego i już na pewno będą odbywały się w Warszawie bez wsparcia organizacji zagranicznych.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ansku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 09 gru 2016, 10:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Kto obraża Papieża?

Ze Stanisławem Kogutem, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

W internecie coraz częściej pojawiają się treści obrażające św. Jana Pawła II. Dostępna jest także gra komputerowa, w której strzela się z pistoletu do świętego Papieża.
– Przede wszystkim są to akty bluźnierstwa. Te zawsze dowodzą jednej prawdy: nikłej inteligencji ludzi, którzy to czynią. Święty Jan Paweł II ciągle jest największym autorytetem moralnym świata. Namawiam więc tych młodych ludzi do przeczytania jego encyklik, kazań czy nauk. Dowiedzą się wtedy, jak on miłował nasz kraj, jak walczył o obalenie komunizmu w Polsce, Europie i świecie oraz o to, żeby człowieka traktować z godnością, a nie jak rzecz. To także dzięki jego zabiegom jesteśmy wolnym Narodem, który może swobodnie wyrażać myśli – także za pomocą internetu.

Dlaczego w katolickim kraju dochodzi do takich skandalicznych sytuacji?
– To dlatego, że wszyscy nazywamy się katolikami, a gdy tego wymaga sytuacja, to boimy się bronić wiary i świętości. Dzisiaj różne szumowiny pokazują rogi, katolicy milczą, a prawa się nie egzekwuje. Dlatego nie bójmy się i twardo walczmy o nasze przekonania i świętości. Ja staram się to robić. Gdy tylko pani Doda obraziła Biblię i ewangelistów, złożyłem zawiadomienie do prokuratury, bo uważałem, że to było poważne uderzenie w moją godność. Jak wszyscy pamiętają, wygrałem tę sprawę. Dzięki temu pani Doda wie, że człowiek powinien poruszać się według pewnych reguł i szanować innych. Gdyby nie ten proces, to kto wie, może dalej byśmy słuchali wypowiedzi obrażających Biblię?

Do prokuratury wpływają zawiadomienia w sprawie znieważania św. Jana Pawła II. Jakiej reakcji śledczych Pan oczekuje?
– Byłem pełen uznania dla profesjonalizmu i obiektywizmu sądu i prokuratury, gdy odbywała się moja sprawa przeciwko pani Dodzie. Prokurator i sędzia powołali ekspertów od religioznawstwa, którzy jednoznacznie stwierdzili, że w badanej sytuacji doszło do obrażenia uczuć religijnych. Oczekuję, że i w tych toczących się postępowaniach prokuratura wykaże się profesjonalizmem. Katolikom nie zależy na tym, aby kogokolwiek karać, ale by odnoszono się do nas z szacunkiem, tak jak my traktujemy innych. Dlatego z tego miejsca chcę zaapelować do Ministerstwa Sprawiedliwości, sądów i prokuratury, aby w takich sprawach kierować się obiektywizmem i profesjonalizmem, aby zawsze wydawać sprawiedliwe wyroki. A co do internautów, to chciałbym, żeby przeprosili za swoje niekulturalne zachowanie. To jest ten pierwszy krok, który powinni zrobić.

Wobec ataków na Ojca Świętego, czy pokolenie Jana Pawła II w ogóle istnieje?
– Myślę, że to nie pokolenie JP2 dopuszcza się takich bluźnierstw. Dla wielu osób Jan Paweł II jest wielkim i świętym człowiekiem i Polakiem. Atakują go więc ci, którzy w sposób świadomy nie przeżyli jego pontyfikatu. Kiedy Jan Paweł II pielgrzymował do naszej Ojczyzny, witały go tłumy młodzieży. To byli pełni entuzjazmu i nadziei młodzi ludzie. Kilka lat temu uczestniczyłem we Mszy św. w Lublinie, podczas której kazanie głosił ks. prof. Tadeusz Styczeń. Kapłan ten był przy śmierci Jana Pawła II i mówił, że młodzież zgromadzona na pl. św. Piotra wołała swojego Papieża, gdy ten już nie żył. W tej homilii powiedział, że Ojciec Święty umarł na rękach młodzieży z całego świata. Byłem na pogrzebie Jana Pawła II. Pamiętam, jak włoska młodzież krzyczała: „Papa Giovanni Paolo!”. Z kolei młodzi Hiszpanie: „Santo subito!”. A polska młodzież zaśpiewała „Barkę”. Nie było wtedy silnych, którzy by powstrzymali łzy w oczach. Gdyby ta młodzież, która wtedy zachowywała się tak pięknie, dziś dopuszczała się takich strasznych czynów, byłaby to porażka całego Kościoła, czyli także i moja. Nie mogę sobie tego wyobrazić, że młodzi katolicy byliby aż tak dwulicowi. Nie wierzę, że tyle zostało z pokolenia JP2. Tamto pokolenie jest silne i wielkie. To muszą być ludzie dużo młodsi. Ja będę się modlił o ich nawrócenie i żeby kiedyś zdążył do nich kapłan z wiatykiem.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... pieza.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 19 sty 2017, 16:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31131
Schetyna i Petru - dwaj groźni, gdyby nie byli marni, spiskowcy z opozycji

Nie ma już żadnej wątpliwości, że opozycja w połowie grudnia chciała doprowadzić do wysadzenia w powietrze obecnej władzy. Zamysł nie udał się, bo Kukiz 15 i PSL, dwaj potencjalni uczestnicy spisku zaplanowanego przez Platformę i Nowoczesną, odmówili wzięcia udziału w tym zamachu.
Jeśli potraktować słowo pucz w jego wąskim znaczeniu, jako przewrót polityczny dokonany przemocą przy użyciu wojska, to z pewnością awantura i wywołana 16 grudnia przez opozycję parlamentarną w Sejmie i na ulicy pod Sejmem przez KOD i jego sympatyków, puczem nie była.

Był to jednak spisek, który miał doprowadzić do załamania normalnego funkcjonowania Sejmu jako fundamentu demokracji. Zaś w wyniku nacisku społecznego zorganizowanego wokół KOD i jego sympatyków, do upadku rządu, przerażonego skalą społecznego protestu oraz presji międzynarodowych instytucji, a głównie zmobilizowanej do takich działań Unii Europejskiej.

Kluczowe role dla skutecznej realizacji tego planu odegrać miały dwa elementy. Obydwa zawiodły. Dlatego zamysł, który był rodzajem spisku liderów dwóch głównych sił opozycyjnych, Platformy i Nowoczesnej się nie powiódł.

Pierwszym miały być setki tysięcy ludzi na ulicach miast Polski, porwanych kilkunastoma tysiącami protestujących pod Sejmem w Warszawie. Tymczasem pod Sejmem zjawiło się kilkaset osób i na tym się skończył się bunt społeczny „ulicy”. Drugim kluczowym elementem miał być apel skierowany do rządów innych krajów i instytucji, mających charakter trybunałów, w tym, co oczywiste, do kierownictwa Unii Europejskiej.

Apel ten groził, że wobec łamania zasad pracy w Sejmie, ograniczenia wolności wypowiedzi posłanek i posłów, oraz braku właściwych warunków do pracy dla mediów, będą kierowali skargi do międzynarodowych trybunałów. Warunkiem nagłośnienia apelu było podpisanie go przez całą opozycję Sejmową. Wobec odmowy sygnowania go przez przedstawicieli Kukiz 15 i PSL, pomysł z zaalarmowaniem Europy o „strasznym zagrożeniu” Polski dla europejskiej demokracji zawiódł. Szczególnie bolesna dla pomysłodawców i organizatorów operacji dokonania „pałacowego” przewrotu, była odmowa Kosiniaka-Kamysza, lidera PSL.

Z całą pewnością Władysław Kosiniak-Kamysz nie jest sensatem. Można być spokojnym, że kiedy mówi: -„ Jasno oświadczyłem, że nie będę brał udziału w żadnych działaniach, które prowadzą do tego by zewnętrzne instytucje czy organizacje ingerowały w wewnętrzne sprawy Polski”, to znaczy, że taki był sens i intencja apelu.
Podwójna fałszywość Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru, wyszła już po zakończeniu kryzysu. Ludzie, którzy za swoją inicjatywę sami powinni stanąć przed Trybunałem Stanu, grożą nim prezydentowi Andrzejowi Dudzie za to, że podpisał ustawę budżetową.
Trzeba mieć tupet. Trzeba nie mieć krzty wstydu i honoru.

Jerzy Jachowicz

http://www.stefczyk.info/blogi/sprawy-w ... 9090285023


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /