Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 31 mar 2015, 06:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Kampania obłudy

Redaktor Tomasz Lis na antenie radia Tok FM powiedział, że w prawdziwej kampanii po publikacjach o SKOK-ach ludzie Komorowskiego byliby na etapie „domordowywania” politycznego Dudy. Dodał także, że to zaniechanie sztabu prezydenta w sprawie SKOK jest przykładem amatorszczyzny.

Nie widzę potrzeby wchodzenia w polemikę z red. Tomaszem Lisem, gdyż jest to osoba, która bardzo emocjonalnie łączy się ze sztabem prezydenta Komorowskiego. A jak wiemy, dziennikarz powinien być niezależny. Jednakże red. Lis już wielokrotnie udowodnił, że niezależność jest dla niego mało znanym słowem.

Gdybym miała się pokusić o komentarz wobec kampanii prezydenta Komorowskiego, to bym stwierdziła, że jest to kampania obłudy. Jeżeli na sztandarach wypisana jest „zgoda”, a prezydent Komorowski i jego wierny pomagier Janusz Palikot stosują brudną kampanię, to coś jest nie tak ze zgodą?

Prezydent dąży do podzielenia Polaków. Opowiada niestworzone rzeczy o jakiejś „Polsce radykalnej”, buduje bariery, i to jest prezydent, który mówi, że chciałby być prezydentem zgody, a z drugiej robi coś zupełnie odwrotnego. Dla mnie jest to kampania obłudy, która w żaden sposób nie przypomina merytorycznej dyskusji.

Ze słów red. Lisa można jednak wyczytać prawdziwe powody rozpętania afery SKOK. Jest to kampania wyborcza!

Bez satysfakcji muszę stwierdzić, że od samego początku nie miałam wątpliwości, że to, co dzieje się wokół SKOK-ów, jest elementem brudnej gry politycznej, elementem strategii, która ma uderzać w oponentów politycznych. Chciałabym po raz któryś podkreślić, że Prawo i Sprawiedliwość chce wyjaśnienia tej sprawy. Jako jedyni chcieliśmy odtajnienia posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych w sprawie SKOK. Jeżeli komuś również zależy na wyjaśnieniu tej sprawy, to zapraszam do merytorycznej dyskusji i wspólnie podjętych działań nakierowanych na prawdę, a nie na kampanię. Bo na dzień dzisiejszy nie mam wątpliwości, że sprawa SKOK ma na celu wykorzystanie instytucji finansowej w wyborach.

Beata Szydło

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... bludy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 08 kwi 2015, 14:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Gównościekowe media zajmują się wyłącznie retuszowaniem, podkoloryzowywaniem i ubarwianiem rzeczywistości. Prawda jaka z nich bije nijak się ma do prawdy obiektywnie istniejącej i jest tak prawdziwa jak opowieści nawiedzonych i przedawkowujących narkomanów.
Ale jeszcze jest trochę takich ludzi, którzy się wczytują w te wypociny.


Strażnicy przekazu i słowa niepoprawne

Antykatolicki sojusz piewców Rewolucji oraz wojującego islamu, niczym nowe wyznanie, pielęgnuje swoje dogmaty. W niektóre obszary jego aktywiści boją się jednak zapuszczać, pewnych tematów wolą nie poruszać.

Mainstream nie lubi, gdy wspomina się publicznie o męczeństwie chrześcijan. Szczególnie, jeżeli masakr na chrześcijanach dokonują islamiści, w sposób szczególny promowani przez media lewicowe i liberalne. Mainstream zrobi wiele, aby ukryć prześladowania, gdy zaś nie da się zbrodni przemilczeć, najlepiej zredukować ją do zjawiska konfliktu jakichś dzikich ludów, wojny, głodu, zarazy, itp. Gdy także i to jest trudne, robi wszystko, aby w przypadku ofiar nie wymienić słowa na „ch”, a w przypadku agresorów na „i”. Rewolucja lubi takie ekscentryczne sojusze.

„Gazeta Wyborcza” podniosła ostatnio rwetes, gdy w Szczecinie pewien katecheta udostępnił na lekcji religii film z egzekucji Koptów w Libii. Prezentowanie tego krwawego „widowiska” bardzo młodym ludziom może wydać się istotnie nie najszczęśliwszym pomysłem, ale nie łudźmy się, że jazgot gazety jest dyktowany jakimiś wyższymi celami. Wystarczy wspomnieć że seksedukatorzy, którzy wdzierają się podstępnie i bez wiedzy rodziców do szkół i molestują młodzież, nie tylko nie są dla GW elementem zgubnym i niebezpiecznym, ale przeciwnie, niezbędnym, bo neutralizującym „katolicki światopogląd”, który przekonuje, że rodzina to ojciec, matka i dzieci, że konkubinat i akty homoseksualne to grzech, a małżeństwo to nierozerwalny i wieczny sakrament. Szczecińska „troska o młodzież” wynika więc raczej z tego, że „Wyborcza” musi znaleźć temat do ataku na katolików.

Chciałbym zaprezentować na kilku przykładach ów egzotyczny sojusz pomiędzy Rewolucją a islamem, zawiązywany w imię walki z katolicyzmem. Jak genialnie ukazał to na stronach swego dzieła „Rewolucja i Kontrrewolucja” prof. Plinio Corrêa de Oliveira, istnieją tylko pozorne sprzeczności pomiędzy komunizmem a nazizmem, komunizmem a liberalizmem, socjalizmem a komunizmem, itp. A zatem również w przypadku zestawień „islam a liberalizm” oraz „islam a socjalizm” pojawia się pozorna sprzeczność. W imię walki z Kościołem, z Rzymem sprzeczności można przerobić i opanować. Najważniejsza jest współpraca przeciwko Prawdzie i Porządkowi.

Islam - dobrodziejstwo dla Europy

Niedawno na łamach „Wyborczej” ukazał się skandaliczny wywiad Mileny Rachid Chehab z prof. Matthew Feldmanem, który dowodził, że, uwaga, „muzułmanie to Żydzi XXI wieku”! Feldman dodaje szybko, iż to określenie nie jest całkiem fair wobec innych uciskanych mniejszości jakimi są… Romowie! Potem zaś żałośnie straszy odradzaniem się faszyzmu oraz zanurzeniem się Europy w standardach III Rzeszy. Wywiad, przeprowadzony pod chyboczącą się tezę, ani nie wspomina o prześladowanych chrześcijanach, ani nie mówi o uciskanych uchodźcach chrześcijańskich z Syrii czy Iraku wegetujących w Unii Europejskiej, ani o mordowaniu się nawzajem muzułmanów, ani o sądach honorowych, ani o prawie szariatu w enklawach zdominowanych przez muzułmańskich imigrantów żyjących w Anglii, Francji czy Belgii. Słowem, muzułmanin to wzorowy obywatel Unii Europejskiej, która jest niewdzięczna, bo nie dostrzega takiego ukrytego skarbu!

„Wyborcza” tuszuje na co dzień Holokaust dokonywany na raty na chrześcijanach, którzy są grupą religijną najbardziej dotkniętą prześladowaniami, szczególnie przez muzułmanów. To raczej wyznawców Chrystusa można by nazwać „Żydami XXI wieku”. Tymczasem okazuje się, że to agresorzy są ofiarami, a wszelka krytyka muzułmanów, jak wynika z wywiadu mądrych głów bolejących nad nadciągającym rzekomo faszyzmem, jest formą rasizmu, islamofobii i innych strasznych chorób. Podsumowując to szaleństwo: jest to albo ignorancja, albo zła wola. Optuję jednak bardziej za świadomą propagandą proislamską, która tak naprawdę przynosi prześladowanym wyznawcom Chrystusa wiele złego, a ich oprawców zachęca do jeszcze większej brutalności, skoro są oczyszczani i uniewinniani. Nie dość, że „GW” wybiela agresorów, to jeszcze odziera prawdziwe ofiary (w tym również żydowskie ofiary Holokaustu) z ich godności i pamięci (notabene w świecie arabskim nie kryje się sympatii do Hitlera i nazizmu, a negacja żydowskiej zagłady jest powszechna – na przykład w książkach historycznych wydawanych w Arabii Saudyjskiej).

Bezimienny terror, prawica zagrożeniem

Wystarczy wspomnieć, że w raporcie za ubiegły rok międzynarodowa organizacja Open Doors odnotowała śmierć 4 344 chrześcijan zamordowanych za wiarę Chrystusa i 1 062 zniszczonych kościołów. Z kolei według danych zebranych przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie, na świecie cierpi w różnej mierze około 200 milionów chrześcijan. No tak, ale jest to zbyt mało istotny fakt, by „Wyborcza” raczyła go zauważyć. Przypomnę w tym miejscu inne groteskowe podrygi promuzułmańskiej propagandy, jaką uprawia się w tym medium.

Kiedy muzułmańscy terroryści wdarli się do redakcji „Charlie Hebdo” i zabili dwunastu ludzi, komunikat jaki pojawił się na gazeta.pl brzmiał w sposób następujący: „Ataku terrorystycznego na »Charlie Hebdo« dokonało czterech napastników – w tym jeden, który prowadził citroena, którym przyjechali na miejsce zbrodni. Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia, są poszukiwani”. I wspomnienie o dwunastu ofiarach „zajścia”. Tragifarsa. Jeszcze bardziej żenujące było pytanie, jakie pojawiło się na tym portalu po ataku islamisty na cywilów w Sydney. Nagłówek na gazeta.pl cały dzień elektryzował czytelników: „Nie wiadomo jakie są jego motywy”. Oto zatem spryt i dziennikarska dociekliwość żurnalistów z koncernu Agory tracą nagle swój wigor w miejscu, gdzie trzeba skrytykować islam, ale jak Lenin są wiecznie żywe wówczas, gdy można uderzać w Kościół katolicki. W takich sytuacjach śledczy i detektywi z Czerskiej są płodni w produkowaniu co pikantniejszych fantasmagorii, projekcji, fobii i uprzedzeń. „Wyborcza” nie była w stanie przypisać jakichkolwiek motywów obwieszonemu ładunkami wybuchowymi terroryście w kawiarni w Sydney, nakazującemu zakładnikom pod groźbą śmierci trzymanie islamskich flag przy oknach lokalu. Każde dziecko wie, że motywy są następujące: bandyta jest islamistą, a religijna ideologia, w którą wierzy, nakazuje mu zabijać w imię Allaha, terroryzować, zastraszać i wywoływać panikę wśród bezbronnych ofiar. Niezależnie od tego czy działa w Iraku, Syrii, Nigerii, Kenii, Australii czy Wielkiej Brytanii.

Przywołany prof. Feldmann odmienia za to przez wszystkie przypadki słowo „prawica” w zestawieniu z faszyzmem, mając na myśli przede wszystkim obywatelski ruch PEGIDA, który powstał w Niemczech, aby obywatele mogli wyrazić sprzeciw wobec procesu islamizacji, jaka toczy RFN. Inny słynny zabieg zastosowany tu przez użyteczną lewicę, a obmyślony na pogłębianie ignorancji u jej zwolenników to przekonywanie, że islam z ekstremizmem nie ma w ogóle nic wspólnego, a terroryzm stanowi całkowicie osobny temat, bo przecież islam to religia pokoju.

Feminizm wybiórczy

Ten cały obrzydliwy cynizm wrogów Kościoła nie jest efektem ich ignorancji, ale świadomej polityki antychrześcijańskiej, która ma długą i haniebną historię. Przypomnę, że lewakom długi czas zabrało wymienienie niepopularnego w tych kręgach słowa na „ch”, gdy Boko Haram uprowadziła młode chrześcijanki z Chibok, gdy katoliczka z Sudanu Meriam Ibrahim Iszak została skazana na karę śmierci za rzekomą apostazję, gdy urodziła w celi córeczkę Maję, gdy jej syn Martin przebywał wraz z matką w celi śmierci. O wielu bohaterach i bohaterkach nie wspomina się wcale albo tylko negatywnie, z przekąsem jak o Mary Wagner („Mary Wagner, popularna również w Polsce kanadyjska działaczka pro-life, została tuż przed świętami aresztowana w Toronto. Powód? Wdarła się do kliniki aborcyjnej i nakłaniała kobiety do rezygnacji z zabiegu” - podkreślenia moje). Dlaczego do dziś tak zawzięcie walczące o prawa kobiet na świecie feministki nie stanęły w obronie katoliczki Asii Bibi, która od 2009 roku przebywa w celi śmierci? Kolejnych nazwisk mógłbym tu przywołać wiele.

Zastanówmy się, czy to skandaliczne przemilczanie faktów nie jest jakąś formą współudziału?

Tomasz M. Korczyński

http://www.pch24.pl/straznicy-przekazu- ... 986,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 25 kwi 2015, 06:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Koszmar trzech sióstr

Sąd w Nisku bezdusznie rozdzielił rodzeństwo. Powód? Źle posprzątane mieszkanie - informuje „Nasz Dziennik”.

Historia państwa Bałutów z Niska koło Stalowej Woli to prawdziwy dramat. Sąd odebrał rodzinie troje dzieci, bo w mieszkaniu były muszki owocówki i bałagan.

Co więcej, rodzeństwo zostało brutalnie rozdzielone. Dwie starsze córki są w Domu Dziecka w Rudniku, najmłodsza, 10-miesięczna, w rodzinie zastępczej w Nisku. Zamiast pomocy i wsparcia rodzinę rozbito.

Jak ustalił „Nasz Dziennik”, rodzice cieszą się dobrą opinią w ośrodku pomocy społecznej i na policji. W rodzinie nigdy nie było przejawów przemocy ani uzależnień. Rodzice nie byli karani.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... iostr.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 01 maja 2015, 08:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Zdrajcy przywdziali biało-czerwone barwy

Ale szum, ale tłum/ Czarna noc, biały rum/ Złote stosy pomarańczy/ Dudni dom dana da/ Jak zabawa to zabawa/ i wariatka dzisiaj tańczy – śpiewała Maryla Rodowicz w swoim słynnym przeboju, ale takiego jak dziś szumu tłumu i dudnienia w naszym polskim domu od ćwierć wieku nie było. Po słynnej już wypowiedzi szefa FBI, Jamesa Comey'a, który oskarżył Polaków o współudział w Holokauście odezwał się cały tłum obrońców dobrego imienia naszej ojczyzny. Cóż takiego się stało, że ten antypolski motłoch, który Polskę od 1989 roku traktuje jak spluwaczkę nagle postanowił ją opróżnić i wypucować na glanc, żeby wyglądała jak piękny wazon na białe lilie symbolizujące niewinność?

Odpowiedź jest banalnie prosta Drodzy Czytelnicy. Zbliżają się wybory, jesteśmy w trakcie kampanii, a to świetny czas, aby magdalenkowe kameleony na moment zmieniły swoje barwy na biało-czerwone. Świętej już pamięci Władysław Bartoszewski zwany profesorem nagle zapomniał, że podczas okupacji, jak sam twierdził, bardziej bał się Polaków niż niemieckiego okupanta i na czas niestety niedokończonej przez niego kampanii wskazał na Niemców, jako sprawców oraz ciskał gromy na dyrektora FBI za jego haniebne słowa. Od komuchów po mianowane przez Michnika autorytety, wszyscy są dzisiaj oburzeni, a wyborczy amok i patriotyczne wzmożenie zwieńczyło wezwanie ambasadora USA w Polsce na dywanik.

Można dostać istnego zawrotu głowy słuchając dzisiaj Komorowskiego, który piętnuje wypowiedź amerykańskiego wysokiego urzędnika i jednocześnie mówi: To, co trzeba robić, to próbować odwojować dobre imię Polski. Musimy nie tylko reagować na szkodliwe wypowiedzi, ale też promować piękne karty z naszej historii. Z kolei jego doradca i stary komuch, Tomasz Nałęcz z ekranów telewizora uczy Polaków jak prawidłowo należy śpiewać, „Boże coś Polskę”. Koniec świata, jak mawiał niezapomniany Ryszard Popiołek z serialu „Dom”.

Czy Bronek już zapomniał, że mianowani przez niego ambasadorzy promują za granicą na wielką skalę, antypolskie filmy, a MSZ poprzez wszystkie dyplomatyczne placówki rozpowszechnia książkę „Piekło wyborów” („Inferno of Choices”), która mówi o polskim antysemityzmie, a jej głównymi bohaterami są szmalcownicy i Polacy rabujący żydowski majątek? Gdzie była ta cała antypolska banda kreująca się dzisiaj na patriotów, kiedy tu w Polsce, a nie w USA, prokuratura umarzała, albo odmawiała wszczęcia postępowań przeciwko zagranicznej prasie piszącej o „polskich obozach koncentracyjnych”? Gdzie się dziś podziały te sejmowe krasnoludki, dzięki którym Polska zobowiązała się wypłacać ofiarom Holokaustu odszkodowania w postaci rent, na co załapie się 50 tys. obywateli Izraela? Dzisiaj te same krasnoludki twierdzą, że Polska nie ponosi żadnej winy za Holokaust gdyż nie istniało wówczas polskie państwo, a na jego terenach administrację sprawował niemiecki okupant.

Czy ta banda zdrajców ma nas za bezmyślnych idiotów? Od 25 lat uczestniczą oni w antypolskim procederze pisania historii na nowo, czyli obarczaniu polskiego narodu odpowiedzialnością za niemieckie zbrodnie. Narodu, który był największą ofiarą hitlerowskich ludobójców. Za tę zdradę są sowicie nagradzani i obwieszani medalami zarówno przez Niemców jak i przez Żydów. Czy uda im się w ciągu kilku dni kampanii wyborczej zakłamać całą 25 letnią historię własnego zaprzaństwa i narodowej zdrady, za którą skwapliwie pakowali do kieszeni judaszowe srebrniki? Czy uwierzymy dzisiaj Judaszom udającym niesienie krzyża? Otwórzmy w końcu oczy, bo jak mówi przysłowie, kto raz je otworzy to już ich nie zamknie.

http://kokos.salon24.pl/644428,zdrajcy- ... wone-barwy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 02 maja 2015, 08:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Najpierw zniszczono człowieka, a potem uniewinniono. W jakim świecie, w jakiej rzeczywistości przyszło nam żyć? Chcemy tego?
A może podniesiemy nasze ociężałe tyłki i zdmuchniemy w wyborach tę mafijną szajkę która wgryzła się w nasz Polski Świat.


Śledztwo w sprawie Chazana umorzone

Lekarz szpitala im. Świętej Rodziny był oskarżony o narażenie pacjentki na ryzyko utraty życia.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów umorzyła śledztwo ws. prof. Bogdana Chazana wobec braku znamion czynu zabronionego - powiedział w piątek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak.

Umorzone śledztwo dotyczyło "narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez lekarza szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie w związku z odmową przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciąży".
Nowak dodał, że szczegółowe informacje zostaną podane w poniedziałek.
Podstawą prawną śledztwa był art. 160 par. 2 Kodeksu karnego, który przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat więzienia dla osoby, która - mając obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo - naraża ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Już w marcu prokuratura informowała, że opinia biegłych lekarzy nie daje podstaw do zarzutów dla prof. Chazana.
Chazan został w ub.r. odwołany z funkcji dyrektora szpitala po głośnej sprawie pacjentki, której mimo przesłanek medycznych w postaci wad płodu, odmówił legalnej aborcji, powołując się na klauzulę sumienia. Kobieta zgłosiła się w 22. tygodniu ciąży, kiedy aborcja była jeszcze zgodna z prawem. Wkrótce potem urodziła dziecko, które zmarło niedługo po porodzie.
Według urzędu miasta działając jako dyrektor szpitala, a nie będąc lekarzem prowadzącym pacjentki, w świetle obowiązujących przepisów nie mógł powołać się na klauzulę sumienia, ponieważ ma ona charakter indywidualny. Nie wskazał też pacjentce - do czego był zobowiązany - innego lekarza lub placówki, gdzie można zabieg wykonać.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję o odwołaniu prof. Chazana na podstawie wyników kontroli ratusza w szpitalu oraz fakt, że nie poinformował pacjentki o granicznym terminie wykonania aborcji, czym ograniczył jej prawo do informacji.
Chazan otrzymał wypowiedzenie z pracy w lipcu ub.r. Oceniał, że kara jest niezasłużona, a jej wysokość - nieproporcjonalna; wytoczył proces przed warszawskim sądem pracy. Chazan w pozwie domaga się uznania wypowiedzenia z pracy za bezskuteczne i żąda przywrócenia do niej. Proces – na wniosek zarówno Chazana, jak i pozwanego szpitala - toczy się za zamkniętymi drzwiami. Wnioski o wyłączenie jawności uzasadniono tajemnicą lekarską i informacjami, które będą przekazywane, a które dotyczącą kwestii intymnych - terapeutycznych i diagnostycznych, związanych z pacjentką i jej dzieckiem.

Własne kontrole w szpitalu wszczęły też: NFZ, który nałożył na szpital karę w wysokości ok. 70 tys. zł, Rzecznik Praw Pacjenta oraz konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa.
Chazan uważa aborcję za "zabójstwo niewinnego człowieka". Przyznawał, że aborcji dokonywał w przeszłości - czego dziś się wstydzi. Jest jednym z sygnatariuszy "Deklaracji wiary", w której zapisano m.in. pierwszeństwo prawa bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę "przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji". Podpisując ją, lekarze i studenci medycyny deklarują, że nie będą wykonywać zabiegów sprzecznych z ich światopoglądem.

mly/PAP

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 3666218763


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 18 maja 2015, 05:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Narasta urzędnicza bezkarność i arogancja

Z mec. Januszem Wojciechowskim, byłym prezesem Najwyższej Izby Kontroli, posłem PiS do Parlamentu Europejskiego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Andrzej Duda, który gościł w piątek w biurze pomocy prawnej, stwierdził, że wiele osób czuje się pokrzywdzonych przez organy państwa. Pan od lat świadczy pomoc prawną takim pokrzywdzonym osobom, jaka jest skala problemu?
– Skala problemu i krzywd, jakie państwo wyrządziło swoim obywatelom bądź poprzez swoje organy, nie reagując na krzywdę ludzką, jest ogromna. W pierwszych dwóch dniach funkcjonowania biura pomocy prawnej Andrzeja Dudy, roboczo nazwanego „Duda-Pomoc”, przyszło prawie 300 osób. Z prośbą o pomoc z różnymi trudnymi sprawami zwróciły się do nas osoby nie tylko z Warszawy, ale także z innych miast w Polsce. Nie chodzi w tym wszystkim tylko o coś, co określamy mianem pomocy prawnej, którą można znaleźć tu czy gdzie indziej, ale problem jest znacznie szerszy, chodzi o dostęp do szeroko rozumianej sprawiedliwości. Ludzie często mają pomoc prawną, mają adwokatów – często bardzo dobrych, a mimo to nie mogą dobić się do sprawiedliwości. Niestety skala niesprawiedliwych wyroków, krzywd ludzkich, głównie w obszarze sprawiedliwości, ale także w innych instytucjach państwowych, jest ogromna, stąd tym większa istnieje potrzeba, aby pomóc tym pokrzywdzonym przez państwo i jego organy. To, co się w tej chwili w Polsce dzieje, jest jednym wielkim wołaniem o sprawiedliwość.

Czyli stwierdzenie byłego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, że „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”, nie jest żadną przesadą…?
– Państwo polskie działa tylko teoretycznie m.in. w takim obszarze, jakim są skargi. Według Konstytucji RP, każdy obywatel ma prawo do złożenia skargi na działalność konkretnej instytucji państwowej. Owszem, może się zdarzyć błąd, źle się zachowa, ale taki błąd, jeżeli już się zdarzy, powinien być natychmiast eliminowany. Jeżeli jest wnoszona skarga, to powinna być ona wnikliwie badana, powinny być wyciągane wnioski i jeżeli komuś wyrządzono krzywdę czy szkodę, to powinny być one natychmiast naprawione. Natomiast na podstawie tego, co obserwuję zarówno ja, jak i inne osoby, które się takimi sprawami zajmują, możemy zaświadczyć, że w państwie polskim w obecnym systemie mamy do czynienia ze zjawiskiem, kiedy władza nigdy nie przyznaje się do błędów. Nawet jak krzywdzi ludzi, to tych krzywd czy błędów nie naprawia, mało tego, uparcie tkwi przy tych błędach, nie przyznaje się do tego, że urzędnicy popełnili błąd, ale winą obarczani są obywatele.

Jaka jest najczęstsza argumentacja?
– Odpowiedzi na skargi udzielane są według dwupunktowej instrukcji: punkt 1. – władza ma zawsze rację, punkt 2. – jeżeli władza nie ma racji, to patrz punkt 1. To dotyczy sądów, prokuratur, urzędów skarbowych i wielu innych instytucji. To wszystko sprawia, że w Polsce narastają urzędnicza bezkarność i arogancja. W tej sytuacji potrzebne jest wyjście do ludzi, którzy tego oczekują. Stąd chcemy biura pomocy prawnej „Duda-Pomoc” otworzyć w wielu miejscach w Polsce i jestem pewien, że przed każdym będą ustawiały się długie kolejki oczekujących, bo skala wszelkiej niesprawiedliwości w naszym kraju jest ogromna. Wiem, że takie biuro spontanicznie powstało już w Białymstoku, zgłosili się młodzi prawnicy w Kielcach, którzy chcą służyć pomocą.

Inicjatywa Andrzeja Dudy zatem wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym…
– Uruchamiając tego typu inicjatywę, chcemy dać sygnał, że przyszły – w co wierzymy – prezydent RP Andrzej Duda ma wrażliwość na tego typu sprawy i krzywdę, jaka dzieje się Polakom w ich własnym państwie. Andrzej Duda, jeżeli zostanie prezydentem, w swojej kancelarii prezydenckiej stworzy duży zespół, który będzie się zajmował pomaganiem ludziom. Chodzi o to, żeby Kancelaria Prezydenta nie była fortecą, do której dostęp mają tylko wybrani, ale była tym miejscem, gdzie obywatele będą wysłuchiwani. Nie chodzi o to, żeby obywatele przychodzili w to miejsce po poradę prawną, od czego są adwokaci, radcy prawni i taka bezpłatna pomoc prawna także musi być rozszerzona, ale tu chodzi o interwencję, kiedy instytucje państwa działają źle, kiedy urzędnicy krzywdzą ludzi, a prezydent poprzez grono ludzi, którzy będą się tym zajmować, będzie mógł wpływać, aby arogancji władzy było jak najmniej, a najlepiej wcale.

Obecny prezydent, który na finiszu kampanii próbuje nadrobić stracony czas, jakoś wcześniej nie zauważył tego problemu, mimo iż wielu ludzi się do niego zgłaszało o pomoc. Co może prezydent w kwestiach prawnych?
– Dopiero teraz prezydent Bronisław Komorowski mówi, ile to listów do niego trafia, tyle że listy czy skargi na sądy kończą się jednym stwierdzeniem, że prezydent do sądów nic nie ma, że sądy są niezawisłe i niezależne, i nic nie da się zrobić. Tymczasem chodzi o to, żeby nie zostawiać ludzi samych sobie z ich problemami, żeby upominać się o sprawiedliwość. Andrzej Duda, który – w co wierzę – zostanie prezydentem RP, nie będzie wydawał wyroków, nie będzie ręcznie sterował wymiarem sprawiedliwości, ale – jestem przekonany – będzie reagował na krzywdę. Jeżeli będą ku temu podstawy, jeżeli sprawa została źle rozpoznana, to będzie się domagał ponownego jej zbadania. Będzie też stosował prawo łaski, co jest bardzo ważnym uprawnieniem prezydenckim tam, gdzie nie można już naprawić krzywdy w drodze ponownego procesu. Prezydent powołuje sędziów, a żeby były to trafione, mądre nominacje, prezydent powinien jak najwięcej wiedzieć o ich pracy, znać także skutki tej pracy, również te, które się przejawiają w skargach ludzi. Jest to zatem system działający w dwie strony: z jednej strony chodzi o pomoc ludziom w konkretnych przypadkach, a z drugiej wiedza i zainteresowanie prezydenta tym, co dzieje się w państwie, także wynikające ze skarg różnych ludzi, może pogłębiać tą wiedzę o państwie i pozwolić odpowiednio reagować. Nie trzeba nawet chodzić gdzieś daleko po ulicach, wystarczy spotkać i wysłuchać ludzi, którzy przychodzą ze swoją krzywdą, pokazując konkretne historie.

Z jakimi problemami spotkał się Pan w ciągu dwóch dni funkcjonowania biura pomocy prawnej?
– Wachlarz spraw, z jakimi przychodzą ludzie, jest bardzo szeroki. Przyszedł do nas człowiek, któremu komornik egzekwuje mieszkanie, bo pomylił osoby. To podobna sytuacja do tej, którą mogliśmy obserwować na arenie ogólnopolskiej jakiś czas temu, kiedy komornik niesłusznie zajął rolnikowi ciągnik. Inna sprawa dotyczy wyroku, w wyniku którego młody człowiek został skazany na 7 lat więzienia, mimo iż z samego uzasadnienia widać, że nie było żadnych dowodów jego winy. Potrzebna jest interwencja, aby doszło do kasacji tego wyroku. Autorytet prezydenta w takiej sprawie jak ta jest jak najbardziej potrzebny i myślę, że w tego typu sprawach Andrzej Duda będzie interweniował. Jestem o tym przekonany, bo wielokrotnie rozmawialiśmy na ten temat.

Widać, że ze sprawiedliwością w Polsce w ostatnich latach jest bardzo źle…
– Choćby w sprawie śledztwa smoleńskiego, o którym ostatnio mówi się nieco mniej, obserwujemy lekceważenie prawdy, lekceważenie ofiar. Dotyczy to także komisji, które miały sprawę wyjaśnić, a niestety tego nie zrobiły. To wszystko pokazuje, że organy państwa, które powinny takie sprawy wyjaśniać, lekceważą swoje obowiązki. Jeżeli w tak istotnej sprawie można lekceważyć obowiązki państwa, prawo i ofiary, to można sobie wyobrazić, co się dzieje w innych sprawach. Przychodzą do nas ludzie, których bliscy zginęli w wyniku prawdopodobnie zbrodni, a prokuratura przyjmuje, że było to samobójstwo, bo tak jest wygodniej. Był u nas ojciec młodej kobiety, która – na co wskazują okoliczności – została zamordowana w swoim domu, tymczasem prokuratura wbrew logice twierdzi, że kobieta popełniła samobójstwo. Ojciec tej kobiety jest zrozpaczony i przychodzi z prośbą o pomoc, bo to, co może oddać swojej córce, to prawda i doprowadzenie do odnalezienia i ukarania sprawcy tej zbrodni. Jednak przez organy prawa jest odpychany, lekceważony, wręcz traktowany jak intruz, nawet bez odrobiny współczucia. To jest niestety obraz dość rozpowszechniony w Polsce. Nie twierdzę, że tak jest wszędzie, bo w Polsce mamy bardzo wielu rzetelnych sędziów, prokuratorów, mam nadzieję, że jest ich większość, jednak skala tego lekceważenia i arogancji, z jaką mamy do czynienia w tym obszarze, jest niepokojąco szeroka.

Jak mówi przysłowie: ryba psuje się od głowy…
– Tak już jest, niestety, że ryba psuje się od głowy, a demoralizacja, rozkład w państwie czy jakiejś konkretnej instytucji, organizacji, rozpoczyna się od władzy. Prezydent Komorowski swoimi nieudanymi spotkaniami z ludźmi na ulicach, kiedy się okazuje, że nie potrafi rozmawiać z rodakami i przez suflerkę musi być instruowany, że ma zapytać, w czym pomóc, czy pochylić się nad osobą niepełnosprawną, to tylko pokazuje, że nie potrafi rozmawiać ze zwykłymi ludźmi, nie widzi ich problemów. Ryba psuje się od głowy i ten zły przykład rozszerza się na wielu urzędników, i mamy sytuacje, że ludzie, którzy chcą działać uczciwie, bardzo często mają problem. Są źle postrzegani i kiedy wyłamują się z tej arogancji, to źle się na nich patrzy. Takie przypadki są dość częste.

Zna Pan takie przypadki?
– Mogę podać chociażby przykład niesprawiedliwości wobec pani, która była sędzią – już nie jest z błahego powodu uchybienia, które popełniła nie dlatego, żeby kogoś skrzywdzić, a wręcz przeciwnie, żeby naprawić krzywdę, poprawiła błąd w wyroku już po jego wydaniu, zupełnie nikogo tym czynem nie krzywdząc. Mimo iż formalnie zrobiła błąd, to kary, jakie ją za to spotkały, były drastyczne i niewspółmierne. Wyłamując się z układu, otrzymała wyrok skazujący, który eliminuje ją z zawodu. Niestety mamy sytuacje, kiedy ludzie uczciwi bardzo często w różny sposób są piętnowani. To jest głęboka patologia. Dlatego pokazanie przez Andrzeja Dudę, że problem istnieje, i odwołanie się do wrażliwości na ludzką krzywdę, jest dzisiaj bardzo ważne w państwie. Państwo polskie trzeba uzdrowić, potrzeba więcej wrażliwości w życiu publicznym.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ancja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 20 maja 2015, 06:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Przykład świadomej manipulacji

Szanowny Pan

Juliusz Braun

Prezes Telewizji Publicznej

Szanowny Panie Prezesie!

18 maja 2015 roku TVP wyemitowała audycję „Tomasz Lis na żywo”. Podczas programu aktor Tomasz Karolak znany ze swojej sympatii do Bronisława Komorowskiego nawiązał do wpisu na Twitterze, który rzekomo należał do pani Kingi Dudy, córki kandydata na prezydenta RP. W rzeczywistości był to fałszywy profil, wyśmiewający dziewczynę. Cytowany wpis głosił, „Tata mówi, że jak zostanie prezydentem odda Oscara amerykanom. Prawda jest ważniejsza od jakiejś tam nagrody z żółtej blachy”.

Redaktor programu wraz z gościem w porze największej oglądalności powielali te fałszywe informacje, ośmieszając panią Kingę Dudę i dyskredytując jej ojca, kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta. Dobrze odegrana rozmowa pomiędzy obydwoma panami wskazuje jasno, że mamy tu do czynienia ze świadomą manipulacją. Propagandowa dyskusja miała miejsce kilka dni przed rozstrzygnięciem drugiej tury wyborów i w tym gorącym czasie w świat poszła kłamliwa informacja. Warto dodać, że przeprosiny obu panów są dostępne tylko na portalach społecznościowych, do których dostęp ma zaledwie mała część tych, którzy tę perfidną manipulację oglądali w TVP. To przemyślane zagranie, ponieważ red. Lis doskonale zdaje sobie sprawę, że do jego widowni żadne inne sprostowanie niż to w TVP nie dotrze.

Nie od dziś wiadomo, że red. Tomasz Lis to nie dziennikarz, a propagandzista, który świadomie manipuluje opinią publiczną. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego robi to za pieniądze polskich obywateli i w telewizji publicznej zobowiązanej do bezstronności? Prowadzący program znany ze swej przychylności prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, nie sprawdzając autentyczności konta, celowo naruszył podstawowe zasady etyki dziennikarskiej, a swój program przekształcił w publiczną agitację przeciwko Andrzejowi Dudzie. Należy mocno podkreślić również fakt, że wykorzystywanie przez red. Tomasza Lisa telewizji opłacanej z pieniędzy podatników jako narzędzia w walce politycznej przeciwko Andrzejowi Dudzie jest łamaniem zasad państwa prawa. Podkreśla to art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji wzywający do zachowania zasad obiektywizmu i bezstronności.

Mając na uwadze powyższe, domagam się natychmiastowego usunięcia programu „Tomasz Lis na żywo” z anteny telewizji publicznej, a także przeprosin ze strony TVP oraz pana Tomasza Lisa, które zostaną wyemitowane w porze największej oglądalności jeszcze przed rozstrzygnięciem II tury wyborów prezydenckich. Szanowny Panie Prezesie, tego nie wymaga już nawet jakakolwiek ustawa, ale zwykła ludzka przyzwoitość.

Z poważaniem

Anna Sobecka

Poseł na Sejm RR,

Członek Rady Programowej TVP,

Członek sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lacji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 20 maja 2015, 08:17 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Przykład świadomej manipulacji

18 maja 2015 roku TVP wyemitowała audycję „Tomasz Lis na żywo”. Podczas programu aktor Tomasz Karolak znany ze swojej sympatii do Bronisława Komorowskiego nawiązał do wpisu na Twitterze, który rzekomo należał do pani Kingi Dudy, córki kandydata na prezydenta RP. W rzeczywistości był to fałszywy profil, wyśmiewający dziewczynę. Cytowany wpis głosił, „Tata mówi, że jak zostanie prezydentem odda Oscara amerykanom. Prawda jest ważniejsza od jakiejś tam nagrody z żółtej blachy”.


To jest obrzydliwe, do jakiej perfidii są zdolni ludzie z otoczenia Komorowskiego. Ta swołocz jest zdolna do wszystkiego, byle tylko osiągnąć swój niecny cel. Mogą nawet posunąć do tego, że doprowadzą do śmierci kogoś, kto za bardzo depcze im po piętach. I tacy ludzie są dzisiaj na najwyższych stanowiskach państwowych. Strach pomyśleć jaki los mogą nam Polakom zgotować.

Jak bardzo bolesne jest to, że ta dzicz ma tak duże poparcie w społeczeństwie polskim, wliczając w to przede wszystkim tzw. celebrytów, którzy publicznie deklarują swoje poparcie dla kłamców, manipulantów, złodziei, oszustów.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 20 maja 2015, 10:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Jak bardzo bolesne jest to, że ta dzicz ma tak duże poparcie w społeczeństwie polskim, wliczając w to przede wszystkim tzw. celebrytów, którzy publicznie deklarują swoje poparcie dla kłamców, manipulantów, złodziei, oszustów.


Filmy to najważniejsze narzędzie do prasowania mózgów, dlatego nikt bez żydowskiego pozwolenia nie może zostać aktorem. Tylko szumowiny mają dostęp do tego zawodu. Najczęściej są to żydzi, a jeśli jest inaczej, to wtedy jest to starannie dobrana kanalia.

Ludzie dziś historii nie uczą się z książek, tylko z filmów. Tak samo wiedza o współczesnym świecie, o tym, co dobre, a co złe, co właściwe, a co niewłaściwe czerpana jest przez większość z filmów lub seriali fabularnych. Ludzie oglądając filmy łykają wszystko bezrefleksyjnie i potem zachowują się na sposób filmowych bohaterów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 20 maja 2015, 16:34 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Duet Lis-Karolak na antypodach uczciwości. Festiwal kłamstw w obronie prezydenta

Obrazek


Nikogo już chyba nie dziwi nachalna propaganda kupionego przez partię polityczną dziennikarza Tomasza Lisa. Wszystko ma jednak swoje granice. Natrząsanie się z kandydata na prezydenta na podstawie fałszywego konta córki na Twitterze, to chyba jednak przesada. Na kilka dni przed drugą turą wyborów tonący chwytają się brzytwy…


Aktor Tomasz Karolak, słynący z popisów na temat „antysemityzmu” Polaków i z bronienia bluźnierczego spektaklu Golgota Picnic, a ostatnio z aktywnego poparcia dla Bronisława Komorowskiego, pojawił się w poniedziałek w programie „Tomasz Lis na żywo”. Obaj panowie kontynuowali anty-kampanię wyborczą, lecz próbując ośmieszyć Andrzeja Dudę – ośmieszyli sami siebie.

- Córka pana kandydata Andrzeja Dudy wpisała na jednym z portali społecznościowych informację, że tata powiedział, że jeżeli zostanie prezydentem to odda Oscara, którego zdobył film Ida – powiedział Karolak. – Mogę zacytować? – wszedł mu w słowo Lis - Bo akurat to mam. Pani Kinga Duda, wpis z 23 lutego - przerwał mu na chwilę Lis i odczytał przypisywane przez niego i aktora Kindze Dudzie słowa: "Tata mówi, że jak zostanie prezydentem odda Oscara amerykanom. Prawda jest ważniejsza od jakiejś tam nagrody z żółtej blachy"

To prawda, że krytykowany przez medialnych celebrytów kandydat na prezydenta nie jest dysponentem Oscara, którego otrzymał Pawlikowski, problem jednak w tym, że cytowane konto Kingi Dudy jest… fałszywe. Dowodził tego jeden z blogerów już trzy dni przed programem. Gdy ta informacja dotarła do duetu Lis-Karolak, obaj wystosowali wprawdzie na portalach społecznościowych warunkowe przeprosiny, ale pamiętajmy, iż program Lisa gromadzi ok. 2 miliony telewidzów, podczas gdy osób lubiących i obserwujących profile obu aktywistów jest zaledwie 250 tysięcy, z czego wiadomo, iż nie wszyscy czytają każdy wpis.

„Szanowni Państwo.Jesli prawdą jest ze cytowany przeze mnie w programie Tomasza Lisa ,wpis Pani Kingi Dudy o oddaniu Oskara pochodzi z fałszywego konta i nie jest autorstwa Pani Kingi,pragnę Ją gorąco przeprosić i stwierdzam ze uległem nieświadomie manipulacji” – napisał Karolak na facebooku (pisownia oryginalna).

"Tuż przed dzisiejszym programem «Tomasz Lis na żywo» dowiedziałem się o rzekomym wpisie pani Kingi Dudy, córki Andrzeja Dudy w sprawie Oscara za film Ida, którą to kwestię poruszył w programie Tomasz Karolak. Jak słyszę wpis ten nie jest autentyczny i nie jest autorstwa pani Kingi Dudy. Rozumiem, że tak jest. W tej sytuacji córkę kandydata gorąco przepraszam" – wtórował Lis na Twitterze.

Tomasz Lis we wtorek przeprosił córkę Dudy również w TVP INFO. - Powiedziałbym przewrotnie, ale całkowicie szczerze, że rozumiem reakcję pana Andrzeja Dudy, chociaż przypisywanie motywów, które mi przypisał, jest nieuzasadnione. Po pierwsze, chciałem bardzo serdecznie przeprosić panią Kingę Dudę, która jest młodą, inteligentną, piękną, uroczą osobą i rozumiem, że mogła się czuć dotknięta. Rozumiem to tym bardziej, że mam córki w podobnym wieku - mówił dzisiaj w TVP Info Tomasz Lis.

Źródło: rp.pl

http://www.pch24.pl/duet-lis-karolak-na ... 850,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 22 maja 2015, 08:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Kto ma niecne zamiary, ten unika, pomija i boi się prawdy. Musi kłamać. Aby kłamstwo było wiarygodne musi ono być przedstawione jako prawda. Do tego służy manipulacja, dezorientacja, chaos propagandowy. Do tego najprzydatniejsi są zawodowi propagandyści, umiejący fałsz przedstawi jako prawdę.
Jak nisko upadliśmy jako naród, że pozwalamy sobą manipulować i to takiej lewackiej hołocie, która przejęła całkowitą kontrolę nad Polską i nad nami. Nami Polakami, narodem o własnej kulturze, historii, tradycji i godności.


"wSieci": Kim jest "suflerka" Komorowskiego?

Anonimowa urzędniczka z dnia na dzień staje się bohaterką internetowych memów jak Polska długa i szeroka. Kim jest Jowita Kacik – „suflerka” Bronisława Komorowskiego? – zastanawia się w artykule Marcin Fijołek.
Autor artykułu pisze o specjalistce od wizerunku, która podpowiada prezydentowi, jak się zachować podczas spotkań z wyborcami. Jowita Kacik znalazła się w sztabie Bronisława Komorowskiego w lutym bieżącego roku, ale jej kariera polityczna rozpoczęła się w biurze Grzegorza Schetyny. Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego pracowała w Kancelarii Sejmu, a następnie była doradczynią Schetyny, gdy ten dzielił i rządził w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, w pierwszym rządzie Donalda Tuska. Jej praca — poza „doradztwem” — polegała m.in. na reprezentowaniu ministra podczas uroczystości, na które ten nie mógł dotrzeć. Kacik jeździła np. na zloty sybiraków, na których odczytywała specjalne listy w imieniu Schetyny.

Autor tekstu pisze także o pracy Jowity Kacik na Politechnice Wrocławskiej, gdzie prowadziła kurs „manipulacji decyzją i wizerunkiem przeciwnika”. Inne zajęcia dotyczyły m.in. czarnego PR oraz szczegółowych zagadnień poświęconych propagandzie. Z kolei Telewizja Republika napisała na swoich stronach internetowych o oświadczeniu pani Kacik z czasów, gdy pracowała w ministerstwie Schetyny. Doradczyni szefa MSW miała wówczas zamieścić informację o pracy w firmie MAW Telecom Intl S.A., która przed katastrofą smoleńską wygrała przetarg na remont tupolewa. Firmę tę wskazali Rosjanie.

Marcin Fijołek swój tekst o „suflerce” podsumowuje spostrzeżeniem dotyczącym kampanii obecnego prezydenta: Jeśli do suflerskich podpowiedzi pani Jowity i pocałunków od Hadacza dodać wiecowe okrzyki o macaniu kur, „braku zgody na brak zgody” i „zepchnięciu na margines” oponentów, wysnuty wniosek może być tylko jeden: tegoroczna kampania Bronisława Komorowskiego przejdzie do historii wyborczych zmagań III RP. Wiele wskazuje na to, że do historii przejdzie również jego prezydentura.

Więcej o „suflerce” Bronisława Komorowskiego w najnowszym wydaniu tygodnika „wSieci” w sprzedaży od 18 maja br., teraz także w formie e-wydania dostępnego na tablety i smartfony w AppStore i Google Play.

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 3829632577


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 24 maja 2015, 20:40 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
O co chodzi z tym "zamachem" ? Czy to nie była jakaś prowokacja ze strony miłościwie nam rządzących ?


Jak to z tym „zamachem” było... Ciekawa relacja adwokata, który chciał bronić zatrzymanego w Toruniu (i już WYPUSZCZONEGO!) mężczyzny


Obrazek

Media wiele miejsca poświęciły incydentom w Toruniu, szczególnie temu, który media ochrzciły „zamachem na prezydenta”. Ciekawą relację o tej sprawie publikuje na swoim profilu na Facebooku adwokat Mariusz Trela.

Wróciłem do domu. Po 17 telefon: czy podejmę się obrony gościa, który napadł był na pana Prezydenta, bo go ułapili i ze skóry rękoma policyjno-prokuratorskimi obdzierają. Decyzje podejmuję szybko - tak. Pół godziny później dzwoni żona tegoż ułapionego i prosi mnie, abym podjął się obrony jej męża. Mówię - tak. Dzwonię do Prokuratury, przedstawiam się i mówię, że żona ułapionego chce, abym wystąpił w roli obrońcy jej męża. Pani Prokurator na to, że właśnie go przesłuchuje i przesłuchiwany nie chce obrońcy. Poczułem się sprowokowany, bo nie bardzo ufałem oświadczeniu pani Prokurator. Zaprzęgam i pół godziny później jestem pod bramą do Prokuratury. Wychodzi strażnik, przedstawiam się, podaję wizytówkę. Wraca po chwili i przekazuje, że pani Prokurator przesłuchuje ułapionego i mam nie przeszkadzać

— relacjonuje mecenas.

Dodaje, że było to „nowatorskie dla niego zachowanie” ale czekał „jak azor pod furtką, co dla przechodniów dziwacznie się jakoś musiało wydawać”.

W tym czasie podszedłem do dziennikarzy, którzy już tłumnie ze sprzętem z wozów bojowych wylegli i dzielę się refleksjami na temat mojego warowania pod bramką. Minut kilka później woła mnie strażnik zaprasza na korytarz. Mam czekać. Stoję, czekam, rozmawiam ze zmęczonymi sprzątaczkami. Indianie przetłumaczyliby pewnie słowo „adwokat”, wyjaśniając, ze znaczy to: „ten, który cierpliwie czeka”. 21.30 poruszenie na korytarzu. Wychodzi ułapiony i wita się ze mną. Przedstawiam się, mówię, ze jego żona mnie tu przysłała, wyjmuję pełnomocnictwo. Ułapiony z wyglądu wyluzowany mówi, że dziękuje, ale on obrońcy nie potrzebuje, bo wszystko jest w porządku. Więc ja, najwyraźniej zaskoczony, że gotów jestem bronić go za darmochę, rękę mi uścisnął i ze spokojem podziękował. No wolny człowiek jest, myślę sobie, sam wie, co dla niego dobrze

— tłumaczy dalej mecenas.

I dodaje:

Wsiadam do auta, dzwonię do jego żony i mówię, jak się sprawy mają. Żona z głosu zatroskana, ale nie komentuje decyzji męża. Pół godziny później dzwoni i mówi, że mąż wrócił już do domu. Ja do swojego też wróciłem, ale całkiem nie rozumiejąc nic z tego, w czym uczestniczyłem. Z jazgotu mediów zrozumiałem, że to wilkołak jakiś, bandzior ten ułapiony (funkcjonariusz z nietypowym układem gwiazdek a pagonach opowiadał w telewizorni, jak to chłop notowany na Policji za szereg makabrycznych czynów - nie powiedział tylko, czy za jakiś został prawomocnie skazany). Biorąc pod uwagę, że zarzut mógł być oparty na art. 134 lub 135 kk, to zagrożenie karą jest bardzo wysokie. Po blisko 4 godzinach przesłuchania w Prokuraturze chłop rozmawia ze mną zrelaksowany i odprężony, słyszę: „wszystko w porządku, nie potrzebuję obrońcy” i zaraz potem wraca do domu.

Na koniec relacjonuje, że był bardzo zaskoczony wydarzeniami tego dnia oraz relacjami, jakie słychać było w mediach. Mecenas zastanawia się, czy przypadkiem w tej sprawie nie miała miejsca jakaś gigantyczna prowokacja i manipulacja w ostatnich godzinach kampanii prezydenckiej.

Jak to było z tym „zamachem”?

wrp

http://wpolityce.pl/polityka/245576-jak ... -mezczyzny

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 25 maja 2015, 06:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Platformiane państwo wyznaniowe, wyznajace poprawność polityczną, jest niczym islamski fundamentalizm i nie przebiera w środkach. Po trupach do celu.

Czy to była ustawka

Obrazek

Z mec. Mariuszem Trelą rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler

Prokuratura w Toruniu wypuściła do domu człowieka, którego zachowanie na wiecu wyborczym Komorowskiego oceniała po jego zatrzymaniu pod kątem zamachu na prezydenta. To sytuacja zrozumiała dla Pana?
– Po powrocie z prokuratury miałem zamęt w głowie. Proszę zwrócić uwagę, że z jednej strony stawia się zarzut popełnienia kilku czynów, gdzie praktycznie każdy z nich jest zagrożony surową sankcją, z drugiej zaś wypuszcza się człowieka do domu. W praktyce organów ścigania izoluje się często takie osoby na czas trwania postępowania przygotowawczego, stosując tymczasowe aresztowanie po to, żeby te osoby nie utrudniały śledztwa, a organy ścigania miały większą swobodę w podejmowaniu działań procesowych. Tutaj jednak człowiek zostaje zwolniony, to pierwsza rzecz, której sam sobie nie potrafię wyjaśnić.

Mężczyzna tłumaczył, że chciał tylko wręczyć prezydentowi ulotki antyaborcyjne. Powinien zostać zatrzymany?
– Nie wiem, czy postawiono mu zarzuty, czy może od razu prokurator odmówił wszczęcia dochodzenia, bo z komunikatu prokuratury to nie wynika. Tymczasem oglądałem w mediach powtarzane na okrągło relacje z tego wydarzenia z komentarzami, że ten pan to jest jakiś superprzestępca. Wskazywano na jego rzekomą przeszłość kryminalną, pokazując, że są to działania bardzo niebezpieczne. I tutaj jest ogromna dysproporcja pomiędzy tym, co stało się w prokuraturze, a całą oprawą medialną, która miała miejsce. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że jego przesłuchanie zakończono gdzieś około 21.30, czyli w momencie, kiedy już zbliżała się cisza wyborcza. Nie było więc możliwości, by media zamieszczały jakiekolwiek komentarze do tej sytuacji.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... tawka.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 09 lip 2015, 22:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Końcówka prezydenckiej kariery w klimacie skandalu. Komorowski w Berlinie porównał Stauffenberga do Armii Krajowej i powstańców warszawskich!

W Akademii Fundacji Konrada Adenauera w Berlinie odbyły się obchody, które miały uczcić europejski ruch oporu. W przemówieniu ustępującego prezydenta znowu pojawiła się niestosowna gafa, o czym poinformował portal niezależna.pl

W czasie obchodów, których głównym celem było uczczenie uczestników nieudanego zamachu na Hitlera z 20 lipca 1944 r., głos zabrał Hans Poettering. Był on przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, a teraz jest szefem fundacji Konrada Adenauera.

Jak relacjonuje serwis niezalezna.pl, Poettering przesadnie, a wręcz absurdalnie mówił o wpływie wydarzeń z 20 lipca, interpretując, że właśnie ten nieudany zamach kształtował demokrację europejską. Praktycznie porównał „niemiecki ruch oporu” z Armią Krajową.

Niecałe dwa tygodnie po zamachu z 20 lipca 1944 r. Armia Krajowa rozpoczęła w Warszawie powstanie zbrojne przeciwko niemieckiemu okupantowi

— stwierdził Poettering.

Tym samym tropem postanowił pójść stępujący prezydent Bronisław Komorowski.

W jakiejś mierze polski zryw niepodległościowy 1 sierpnia 1944 r. wpisuje się (niezależnie od intencji) także w ten kalendarz wydarzeń, w których funkcjonuje tradycja 20 lipca 1944 r., a więc tradycja zamachu na Hitlera

— podkreślił Komorowski.

Polacy obecni na uroczystościach ocenili, że wypowiedzi były co najmniej niestosowne.

Słowa Poetteringa, w których najpierw wychodzi on od zamachu na Hitlera z 20 lipca 1944 r., a później płynnie przechodzi do Powstania Warszawskiego i Armii Krajowej, aby zakończyć na tym, że powstaje w Brukseli Dom Historii Europejskiej, muszą budzić wielki niepokój, że wszystkie te sprawy zostaną celowo zrównane

— powiedział Stefan Hambura i dodał:

Szkoda, że polski prezydent wziął udział w takim przedsięwzięciu…

niezależna.pl/es

https://polskobudzsie.wordpress.com/201 ... szawskich/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 21 lip 2015, 07:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Bój o „Inkę”

Obrazek

Dyrekcja podstawówki w Wiślinie, rodzice i same dzieci chcą nazwać szkołę imieniem Danuty Siedzikówny. Samorządowcy lobbują na rzecz polakożercy Georga Forstera - ustalił „Nasz Dziennik”.

26 lutego br. dyrekcja szkoły w Wiślinie złożyła wniosek do Rady Gminy Pruszcz Gdański o nadanie ich placówce imienia Danuty Siedzikówny „Inki”. Wydawać by się mogło, że zostały tylko formalności, bo szkoła spełniła wszystkie procedury. Nic bardziej mylnego.

Okazało się, że sołtysi z okolicznych wiosek wraz z niektórymi radnymi zaczęli w międzyczasie przekonywać mieszkańców do innej kandydatury. Chodzi o Georga Forstera, osiemnastowiecznego niemieckiego podróżnika i przyrodnika, który kończył swój żywot jako mason, ateista, rewolucjonista i przywódca Republiki Mogunckiej – tworu związanego z krwawą rewolucją francuską.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -inke.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /