Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 414 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 22 sie 2015, 06:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Dam, choć nie mam

Premier Ewa Kopacz obiecuje samorządom zbudowanie linii kolejowych, na które rząd nie ma pieniędzy.

Obecnie trwają konsultacje społeczne w sprawie Krajowego Programu Kolejowego (KPK) do 2023 r., który przyjęło Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Są w nim zapisane inwestycje o wartości 67 mld zł. Projekt od razu wzbudził protesty w wielu województwach, bo nie wpisano do niego wielu kluczowych inwestycji kolejowych, na których zależy lokalnym społecznościom.

Premier Ewa Kopacz stanęła pod ścianą, bo nie może przed wyborami przyznać, że rząd nie ma pieniędzy na budowę lub modernizację wielu ważnych szlaków kolejowych. Z tego powodu obiecuje, że będzie szukać funduszy na ich sfinansowanie.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... e-mam.html

Najpierw (nie)rząd PO-PSL likwidował rzekomo niepotrzebne linie kolejowe łącznie z rozbiórką torów, potem powyprzedawał co się dało, a teraz nagle przed wyborami będzie budował.......


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 05 wrz 2015, 07:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
To zamach na wolność

Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Zaskoczył Pana wynik dzisiejszego głosowania w Senacie, gdzie PO i PSL utopiło wniosek prezydenta Dudy dotyczący referendum w sprawie obniżenia wieku emerytalnego, Lasów Państwowych i zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków?
– Jestem bardzie zasmucony niż zaskoczony decyzją Senatu i tym, że zwyciężyła dyscyplina partyjna nad wolą obywateli. Smuci mnie również to, że nie pochylono się nad istotą tego problemu. Szczególnie w przypadku dwóch pytań o wiek emerytalny i sześciolatki, które tak naprawdę były pytaniami o wolność, a więc kiedy nabywam prawa emerytalne i mogę jeszcze sobie dorobić to po pierwsze i po drugie, na ile rodzice mają władzę nad swoimi dziećmi i mogą decydować o ich wykształceniu. To było istotą tych dwóch pytań, nad którymi się niestety nie pochylono. Natomiast mieliśmy do czynienia z wybiórczym potraktowaniem tych tematów i zamydleniem istoty tych trzech pytań, które nie powstały jednego dnia czy nocy jak to było w przypadku pytań referendalnych prezydenta Komorowskiego, ale były efektem pracy wielu ludzi przez długi czas. Tymczasem lekką ręką głosy sześciu milionów obywateli po raz kolejny zostały zmielone i wyrzucone do kosza przez senatorów rządzącej partii.

O czym to świadczy?
– To pokazuje, że politycy kolejny raz postawili się społeczeństwu w imieniu, których sprawują swoje mandaty, i powiedzieli: my wiemy lepiej, co więcej – my zdecydujemy za was. To jest smutne, a jednocześnie przerażające jest także to, że przez to upolitycznienie inicjatyw i potraktowanie w końcu ważnych tematów bardzo powierzchownie zrobiono krzywdę inicjatorom referendów i osobom w to zaangażowanym. To był oddolny ruch różnych grup ludzi czy środowisk, którzy grubo wcześniej przed kampanią prezydencką i parlamentarną przystąpili do pracy, inicjatyw, które w końcu się zbiegły, zostały uchylone przez władzę i uznane jako działanie polityczne, choć wcale takimi nie były i nie są. To pokazuje, że została ukrócono wolność obywateli, a jednocześnie ktoś próbuje opinii publicznej z premedytacją wmówić, że było to działanie i inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości i prezydenta Andrzeja Dudy, co również jest bzdurą. Dzisiejszym głosowaniem elity partii sprawującej władze w Polsce wyrządziły wielką krzywdę społeczeństwu.

Jeszcze niedawno ci sami senatorowie PO uszanowali wolę swojego partyjnego kolegi prezydenta Komorowskiego, a dziś nie potrafili uszanować decyzji prezydenta Dudy popartej 6 milionami podpisów…
– Dokładnie tak i przy referendum zaproponowanym przez Bronisława Komorowskiego marszałek Borusewicz nie miał wątpliwości, czy potrzeb zadania dodatkowych pytań, np. jakie rozwiązanie widzi prezydent Komorowski w przypadku decyzji społeczeństwa o likwidacji finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Przecież jest to pytanie o zamienniki tego finansowania, co samo się narzuca, ale Bogdan Borusewicz jakoś nie miał wątpliwości. Podobna sprawa dotyczy pytania o JOW-y czy zakładając, że przejdą, a jeżeli tak, to, od kiedy miałyby zacząć obowiązywać od najbliższej kadencji czy może później. To wszystko pokazuje przewrotność tej władzy.

W zasadzie nikt nie porusza jeszcze jednej kwestii, a mianowicie, że prezydent Komorowski, który podjął decyzję o referendum w trakcie kampanii wyborczej, dzisiaj wcale na ten temat się nie wypowiada, nie zachęca do udziału…
– Ta inicjatywa to typowy przykład koła ratunkowego rzuconego sobie samemu przez Bronisława Komorowskiego po pierwszej przegranej turze. Dziś, jeżeli byłby konsekwentny, to powinien być twarzą tego referendum i do końca przekonywać o słuszności swojej decyzji. Natomiast mamy sytuację, gdzie były prezydent jest nieobecny, nie bierze udziału w debatach ani kampanii referendalnej. Można powiedzieć rzucił coś i uciekł obrażając się na społeczeństwo, ale też ta jego nieobecność pokazuje, jak naprawdę traktował tą całą ideę i polskich obywateli. To pokazuje, że to referendum 6 września jest kaprysem Komorowskiego, który będzie kosztował polskie społeczeństwo ok. stu milionów złotych.

Czy biorąc pod uwagę dzisiejszą decyzję Senatu, może warto byłoby się zastanowić nad sensem wpisanego w Konstytucję RP prawa do referendum?
– To ważna kwestia, która pokazuje, że miliony obywateli, którzy widzą poważny problem i chcą go wyjaśnić i w tym celu składają podpisy, a rządzący odpowiadają, że jest to temat mało istotny, to pokazuje, to jest to bardzo niepokojące, jest to porażka demokracji. Jak zrozumieć to, że jeżeli mieszkańcy miasta czy gminy chcą odwołać burmistrza czy wójta i zbiorą odpowiednią ilość podpisów to nikt tego nie kwestionuje, ogłasza się termin głosowania i sprawa ma swój bieg. Natomiast tu sześć milionów obywateli z całego kraju oddaje swoje podpisy i spełnia wymogi formalne i występuje o referendum, tymczasem ich prawo zostaje podważone przez polityków, którzy pokazują obywatelom, że referendum tak na dobrą sprawę nie ma racji bytu i jest jedynie martwym zapisem w Konstytucji. Nie liczy się bowiem głos milionów, ale ważne jest to, co powiedzą politycy. To pokazuje, że klasa polityczna, jeżeli ma większość i chce, to może nawet wynaturzyć prawo konstytucyjne obywateli.

Chce Pana powiedzieć, że głos obywateli przegrał z partyjniactwem…?
– Tak. Wygrało partyjniactwo, wygrała dyscyplina partyjna, a przegranym jest społeczeństwo. Polacy mają prawo czuć się oszukani, bo zostały złamane reguły ustalone w Konstytucji, gdzie jest zapis, że obywatele mają prawo do inicjatywy referendalnej po warunkiem zebrania odpowiedniej liczby podpisów. Tymczasem okazuje się, że cały ten wysiłek można w ciągu kilku minut storpedować, co pokazali dzisiaj senatorowie Platformy. To ma jeszcze jeden aspekt, jest bowiem niczym innym jak zabijaniem u źródeł inicjatyw obywatelskich i zniechęcaniem ludzi do podejmowania podobnych kroków. Nie jest wcale wykluczone, że ta decyzja zniechęci ludzi do udziału w wyborach, bo po co wybierać, skoro politycy i tak ulegną reżimowi partyjnemu, a nie odpowiedzą na zapotrzebowanie społeczne. To nic innego jak zabijanie ducha obywatelskości i podmiotowości, gdzie poszczególny człowiek jest jedynie maszynką do głosowania raz na cztery lata. Senatorowie Platformy kolejny raz udowodnili społeczeństwu, że ważne jest tylko to, co oni postanowią.

Prezydent Duda nie odwołał referendum zarządzonego przez Komorowskiego, choć przecież mógł. Platformie zabrakło klasy…?
– Gdyby prezydent Andrzej Duda odwołał referendum swojego poprzednika, to zostałoby to uznane za zamordyzm, koniec demokracji i zamach na Konstytucję, a więc totalna krytyka i negacja. Jestem święcie przekonany, że właśnie na taką decyzję Platforma oczekiwała. Była to swojego rodzaju pułapka ofsajdowa partii rządzącej, a prezydent Duda stanie się tarczą, do której będzie można strzelać jako do tego, który dokonał zamachu na demokrację. Dla „Gazety Wyborczej” byłaby to doskonała pożywka i motyw do ataku. Dzisiaj z kolei, kiedy Senat miał okazję się zrehabilitować po tym, jak dał zielone światło inicjatywie Komorowskiego, ale tego niestety nie zrobił, to nie mówi się o złamaniu praw obywatelskich czy zlekceważeniu społeczeństwa, tylko ubiera się to w ładne szaty i nazywa ukróceniem działań PiS, co jest pomyłką i totalnym nieporozumieniem. Proszę zwrócić uwagę na retorykę, jaka ma miejsce: dziś już nikt nie mówi o źródłach tych inicjatyw obywatelskich, co stało u źródeł problemów, a więc bunt przeciwko próbie zawłaszczania państwa przez Platformę, ale sprawa dla mediów zaczyna żyć od momentu, kiedy poseł Beata Szydło wprowadza do Pałacu Prezydenckiego inicjatorów referendów. Zapomina się o tym, że było to oddolne, obywatelskie, a nie jak próbuje to wmawiać Platforma, działanie polityczne. Co istotne, media nie bronią dzisiaj obywateli i ich praw, ale wpisują się w płynącą ze strony obozu władzy krytykę prezydenta Dudy.

A zatem oznacza to, że niezależnie od tego, jak nie postąpiłby prezydent Duda, i tak spotkałoby się to z falą krytyki?
– Na tym się opiera cała strategia Platformy, która nie ma programu i jedynie atakuje. Gdyby Andrzej Duda nie zwrócił się do Senatu o zorganizowanie referendum 25 października, to zarzucono by mu, że nie dotrzymuje obietnic z kampanii wyborczej. To pokazuje, jak przewrotną formacją jest Platforma Obywatelska, ale też jej koalicyjny partner PSL, który w momencie ogłoszenia referendum przez prezydenta Komorowskiego milczał, a po jego definitywnej porażce w drugiej turze krzyczy i krytykuje to referendum, nawołując, aby od niego odstąpić, a pieniądze podzielić między rolników. To pokazuje już nie tyle brak klasy, co obłudę polityków elit obecnie rządzących w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lnosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 08 wrz 2015, 06:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
LWP to nie ZOMO

Ja oczywiście doskonale wiem, że na pytanie: „Po czym poznać, kiedy polityk kłamie?”, prawidłowa odpowiedź brzmi: „Po tym, że otwiera usta”. Ale mimo to nie rozumiem członków Platformy Obywatelskiej: Michała Kamińskiego i Pawła Olszewskiego, którzy nie chcą wycofać się z niedawnych pomówień Piotra Dudy o służbę w okresie stanu wojennego w Zmotoryzowanych Odwodach Milicji Obywatelskiej.

Życiorys przewodniczącego NSZZ „Solidarność” został już wielokrotnie prześwietlony. Często podkreślano (z intencją zaszkodzenia mu), że w czasie, kiedy inni działali w opozycji antykomunistycznej i rzucali kamieniami w ZOMO-wców, on w mundurze żołnierskim ochraniał gmach Telewizji Polskiej w Warszawie. Duda cierpliwie tłumaczył, że zapisał się do „Solidarności” już jesienią 1980 roku, ale potem wcielono go do wojska, a ponieważ wcześniej zrobił kurs spadochronowy, odbywał służbę w oddziale komandosów, czego nie da się porównać z byciem ZOMO-wcem.

Kto jak kto, ale czynni politycy powinni o tym wszystkim wiedzieć. Pomawianie Piotra Dudy o służbę w znienawidzonej formacji należącej do peerelowskiego aparatu przemocy i represji trudno więc uznać za pomyłkę. Jest to ewidentny przykład stosowania wyjątkowo chamskich metod w walce politycznej.

Oprócz wymienionej dwójki kłamstwo to upublicznił ostatnio także Henryk Wujec, ale bardzo szybko wycofał się i przeprosił za swoje nierozważne słowa.

Kamiński i Olszewski nie skorzystali z tej okazji i dlatego nie mogą liczyć na polubowne załatwienie sprawy. Przewodniczący „Solidarności” zapowiedział wytoczenie im sprawy sądowej, a w ramach pozwu będzie żądał bardzo wysokich odszkodowań.

Jeżeli ktoś odważnie i honorowo nie potrafi przyznać się do swojego błędu (delikatnie rzecz ujmując), to niech płaci za ohydne pomówienie.

Dr Jerzy Bukowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -zomo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 16 wrz 2015, 11:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Kontrowersyjna szczepionka w Polsce. Poligon doświadczalny koncernów

Polska od 2017 roku stanie się poligonem doświadczalnym koncernów farmaceutycznych. Pod pozorem walki z poważnym problemem zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV), cała populacja otrzyma obowiązkową szczepionkę, której działanie jest wciąż wielką niewiadomą – zarówno po stronie korzyści, jak i skutków ubocznych.

Zmianom w programie szczepień obowiązkowych towarzyszy medialna propaganda sukcesu, a szczepionka ma stać się remedium na problemy z wirusem. Tymczasem nie dość, że brakuje dowodów na jej skuteczność w kontekście zmniejszenia umieralności zaszczepionych kobiet na raka szyjki macicy, to nawet nie wiadomo jak długo szczepionka działa i czy konieczne będą tzw. szczepienia przypominające. Mimo to już liczone są korzyści płynące ze szczepień przeciwko HPV. Co więcej, Ministerstwo Zdrowia przenosząc finansowanie programu szczepień do Narodowego Funduszu Zdrowia wprost mówiło o inwestycji w zdrowie, która obniży koszty leczenia, bo przypadków zapadalności na nowotwory szyjki macicy będzie mniej.

W propagandę dali się wciągnąć politycy, którzy nie wiedzieć czemu uwierzyli, że skuteczność jednej szczepionki oznacza, że inne preparaty także przyniosą same korzyści. Warto przypomnieć, że to posłanki największych klubów parlamentarnych – Lidia Gądek (PO) i Halina Olendzka (PiS) - w sposób jednoznaczny na forum Sejmu porównywały sukcesy programu szczepień przeciw pneumokokom do szczepień przeciwko HPV.

Koronnym argumentem „za” są wyniki programu szczepień przeciw pneumokokom jakie wykonano w 2005 roku na kieleckich dzieciach. Okazało się, że przez kolejne siedem lat zapadalność na tego rodzaju choroby spadła aż o 96 proc. Tyle, że taki argument może tłumaczyć włączenie użytego wówczas preparatu do programu szczepień ochronnych i trudno dyskutować z tym, że ten preparat uzupełnił „listę obowiązkową”.

Niestety, wbrew porównaniom, podobnych doświadczeń ze szczepionką przeciw HPV nie ma. Powód jest prosty. Na efekty trzeba poczekać około 30 lat. To wtedy okaże się jak zaszczepiona populacja wybroni się przed nowotworem szyjki macicy, który w większości wypadków powoduje wirus HPV. Tylko czy warto dla iluzorycznych zysków ryzykować zdrowie milionów ludzi?

Bo póki co korzyści są wyłącznie teoretyczne. Tak! Odbębniony sukces szczepionki, to wynik wyliczeń, efekt modelowania matematycznego. To kalkulacje wskazują, że zaszczepienie populacji 12-letnich dziewczynek miałoby zredukować zachorowalność na zakażenie HPV o ok. 13 proc., wpłynąć na redukcję w zakażeniach HPV o 95 proc., czy zmniejszyć liczbę przypadków raka szyjki macicy o 62-93 proc. Tymczasem społeczeństwo otrzymało informację, że skuteczność stosowania szczepionek w zapobieganiu zakażeniom wirusem brodawczaka ludzkiego została dowiedziona w wielu badaniach klinicznych, a korzyść z ich stosowania wskazuje Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

To tylko część prawdy. Bo badania kliniczne do których odwołuje się Agencja rzeczywiście wykazały, że szczepionki są „wysoce skuteczne w zapobieganiu zmianom przedrakowym w populacji kobiet nie zakażonych wirusem HPV”, przy „znacznie niższej skuteczności u kobiet już zakażonych”. Tyle tylko, że jak podkreśliła Agencja w swoich dokumentach, okres obserwacji badań (do 5 lat) jest zbyt krótki, by ocenić rzeczywisty wpływ na zapadalność i śmiertelność z powodu raka szyjki macicy.

Celowość szczepienia przeciw HPV w 2013 roku podważyła Japonia. Tamtejszy resort zdrowia wycofał swe zalecenia dotyczące stosowania preparatów Gardasil i Cervarix na skutek wielu możliwych działań niepożądanych, w tym długotrwałego bólu i drętwienia. Taka decyzja zapadła, bo eksperci nie byli w stanie wykazać, że powodem problemów japońskich dziewczynek nie była szczepionka.

Co z tym rakiem?

Medycyna nie zna też radykalnego sposobu leczenia zakażenia HPV, a wciąż jest on jednym z najważniejszych czynników w etiologii raka szyjki macicy. Jednak do rozwoju nowotworu przyczyniają się też takie czynniki jak wczesna inicjacja seksualna, duża liczba partnerów seksualnych, partnerzy wysokiego ryzyka, zakażenia typu HIV, czy palenie tytoniu oraz liczne ciąże i porody.

Powszechna szczepionka przeciw HPV ma kategorycznie zmniejszać ryzyko powstania nowotworu. To jednak tylko nadzieje, bo wirus ma około stu odmian, a szczepionki działają na 2-4 najgroźniejsze. Agencja wprost przyznała, że preparat przeciwko HPV nie zapewnia pełnej ochrony przed rakiem szyjki macicy i zaleciła, by nie tylko nie lekceważyć programu wczesnego wykrywania raka szyjki macicy (u kobiet od 21-25 roku życia z kontynuacją badań cytologicznych co 3 lata), ale też prowadzić długoterminowe badania skuteczności i bezpieczeństwa samych szczepień. To ważne, bo wczesna interwencja zwykle bywa skuteczniejsza. Może zatem bardziej opłacałoby się nakłonić kobiety do regularnych badań cytologicznych? Rozwiązanie na pewno byłoby tańsze i bezpieczniejsze od szczepionki. Program profilaktyczny i tak funkcjonuje, tyle że nie jest obowiązkowy. Szczepionka - od 2017 roku - już tak.

Pełne spojrzenie na problem szczepień przeciwko HPV budzi wątpliwość, że mają one więcej wspólnego z doświadczeniem medycznym prowadzonym na obywatelach i to z ich własnych pieniędzy, niż ze skuteczną profilaktyką. Dlatego nie mogą dziwić inicjatywy obywatelskie mające na celu doprowadzenie do ograniczenia przymusowych szczepień do preparatów, których skuteczność została potwierdzona lub wręcz do wprowadzenia szczepień dobrowolnych.

Jak podało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”, inicjatywa nie jest niczym dziwnym, bo szacuje się, że „prawie 400 milionów Europejczyków w krajach członkowskich Unii Europejskiej korzysta ze swobody wyboru lub odmowy szczepień, a około 258 mln nie”. Zasadę dobrowolności zastosowano w 16 krajach UE, np. w Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Szwecji, Norwegii. Nieliczne państwa utworzyły też systemy odszkodowań w przypadku wystąpienia powikłań poszczepiennych. O takie rozwiązania w Polsce upomniało się Stowarzyszenie. Fundusz odszkodowań miałby być współfinansowany przez producentów szczepionek.

W ocenie Stowarzyszenia, jeśli sczepienia niosą za sobą ryzyko powikłań, to pacjent nie tylko powinien być o tym właściwie poinformowany, ale musi mieć wybór czy chce to ryzyko podjąć. Tymczasem w Polsce problem powikłań jest spychany na margines. Nie bierze się go nawet pod uwagę w bilansie korzyści i strat związanych ze szczepieniem. Co więcej, osoby wyrażające wątpliwości w kwestii szczepień traktowane są jak odmieńcy. Bywają też szykanowane. Dość przywołać tu pomysły na zamykanie placówek przedszkolnych przed niezaszczepionymi dziećmi. Dlatego szczepienia muszą być prowadzone odpowiedzialnie. Z pewnością niedopuszczalne jest odwracanie się od problemów poszkodowanych w wyniku obowiązkowych szczepień. Skoro tragedie się zdarzają, to pomoc musi być szybka i wkalkulowana w cenę zabezpieczenia populacji. Jeśli preparaty są bezpieczne, a powikłania po ich stosowaniu są nieliczne i niegroźne, jak twierdzą etatowi eksperci, to koncerny niczym nie ryzykowałyby otwierając się na potrzeby poszkodowanych.

Marcin Austyn

http://www.pch24.pl/kontrowersyjna-szcz ... 140,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 14 paź 2015, 08:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Litości, Panie Prokuratorze Generalny!

Dramat rolników z Pyrzyc nie pozwala zaznać spokoju. Napisałem list otwarty w ich obronie do Prokuratora Generalnego

Rawa Mazowiecka, 13 października 2015 roku

Pan Andrzej Seremet

Prokurator Generalny

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny!

Pan osobiście oraz podlegli Panu prokuratorzy zapewniają, że w sprawie aresztowanych rolników z Pyrzyc ze strony prokuratury wszystko jest w porządku.

A ja mam niestety wątpliwości, graniczące z pewnością, że nic nie jest w porządku.

Po pierwsze – prokuratura zdaje się nie rozumieć, że w transakcjach dotyczących państwowej ziemi rolnej wcale nie chodzi o maksymalizację zysku, tylko o racjonalizację sprzedaży.

Gdyby chodziło o maksymalizację zysku, nie byłoby zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom i zapewne cała ziemia państwowa byłaby już sprzedana cudzoziemskiemu kapitałowi spekulacyjnemu, który może za tę ziemię zapłacić wielokrotnie więcej niż polscy rolnicy.

Na szczęście polityka państwa, przynajmniej ta oficjalna, wynikająca z ustaw, jest taka, żeby państwowa ziemia rolna sprzedawana była na powiększenie niewielkich rodzinnych gospodarstw polskich rolników.

Podkreślam, że tam chodzi o przetargi ograniczone, z założenia adresowane do ograniczonego kręgu zainteresowanych rolników. Jeśli ci rolnicy kupowali ziemię po cenach oszacowania jej przez ANR, a nawet wyższych, bo zawsze jeden nabywca proponował cenę wyższą – to trzeba się z tego cieszyć, że rolnicy zakupili tę ziemię w zgodzie, nie podbijając ceny, nie konfliktując się nawzajem.

Nikogo to nie krzywdzi, chyba że tych cudzoziemców, którzy już na tak zwane słupy nabyli w Polsce ponad 200 tysięcy hektarów ziemi, a wkrótce może kupią dwa miliony. Ich przyszłym planom te rolnicze porozumienia zapewne szkodzą, natomiast państwu żadnej szkody nie czynią – oczywiście pamiętając o tym, że celem sprzedaży ziemi państwowej nie jest maksymalizacja zysku, tylko racjonalne zagospodarowanie ziemi. Tej ziemi.

Po drugie – nawet jeśli się upierać, że było tam przestępstwo, to przecież jego ciężar gatunkowy nie jest taki, żeby sięgać po tymczasowe aresztowanie! To nie jest gang bandytów, przystawiających ludziom pistolety do głowy, to nie są oszuści krzywdzący innych ludzi, to są rolnicy, którzy kupowali ziemię, żeby na niej w trudzie pracować, dla dobra wspólnego.

Przecież przestępstwo utrudniania przetargu zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. Przy czym, co to było za utrudnianie polegające na milczeniu i niebraniu udziału w licytacji?

Myślę, że prokuratorom wnioskującym o te areszty zabrakło poczucia i miary sprawiedliwości.

Po trzecie – nie jest w porządku, że aresztowania rolników z Pyrzyc odbyły się brutalnie i na pokaz. Rolników zatrzymywano, zakuwano na oczach przerażonych żon, dzieci, jakby celowo potęgując stres i traumę rodzin. Jeśli już trzeba było aresztować (choć uważam, że nie było trzeba), to nie można było tego zrobić po ludzku, w prokuraturze? To są rolnicy, mężowie, ojcowie rodzin – gdzie by wam uciekli?

Prokuratura mówi, że aresztowani się nie skarżą. Panie Prokuratorze Generalny – bądźmy poważni! Do was się nie skarżą, bo się was boją, bo wywracacie im do góry nogami całe ich życie, bo błagają was o litość – to jak się mają skarżyć? Ale do mnie się skarżą. Słyszałem, że jednego z rolników ściągano do aresztu z pola, gdzie orał ziemię, policjant dosiadł się do niego na traktor – trzeba było?

Innemu dopiero po błaganiach pozwolono zadzwonić po żonę, bo konwój policyjny chciał zabrać go bez zapewnienia opieki nad 2-letnim dzieckiem. Słyszałem, że zatrzymani spali w celi na zimnym betonie – trzeba było? Jeden z zatrzymanych, ciężko chory na nowotwór, był trzymany cały dzień bez posiłku, napoju i bez możliwości wzięcia leków, przeżył i przeżywa stres, który w jego chorobie może być ceną życia – trzeba było?

Panie Prokuratorze Generalny – nawet jeśli zatrzymani się nie skarżą, to ja się skarżę i proszę, by Pan zbadał i wyjaśnił, dlaczego aresztowania odbyły się w sposób upokarzający tych ludzi, poniżający ich ludzką godność.

Po czwarte – względy humanitarne. Aresztowani rolnicy to ludzie ciężkiej pracy, ich gospodarstwa pozostały bez gospodarzy, zostały żony, dzieci, został inwentarz żywy, którym nie ma się kto zająć. Tam się ludziom zawalił świat, tam niszczeje dorobek życia, nawet pokoleń, tam zaraz banki przyjdą po niespłacone kredyty, tam zaraz będą licytacje komornicze.

No dobrze, prowadzicie śledztwo, to je prowadźcie, ale musicie ich trzymać w więzieniu, kosztem zniszczenia ich rodzin? Przecież macie podobno żelazne dowody ich winy, macie nagrania, podsłuchy, spisaliście wszystkie czyny i rozmowy – musicie ich tam trzymać? Nie możecie ich oskarżyć i osądzić z wolnej stopy? Musicie koniecznie, jeszcze przed procesem, zniszczyć tych ludzi?

Po piąte – inni rolnicy twierdzą, że aresztowania mają podtekst polityczny i są aktem represji za to, że aresztowani rolnicy brali czynny udział w protestach przeciwko sprzedaży ziemi cudzoziemcom.

Ja tego nie twierdzę, ale w postanowieniach dotyczących tych ludzi zauważyłem, że dziwnie wątek protestów rolniczych jest tam podnoszony, prokuratura wiąże zarzuty z tymi protestami. Biorąc to pod uwagę, można mieć obawy, czy nie jest to represja za protest. Proszę, by Pan to zbadał.

I wreszcie, po szóste – surowość represji wobec rolników z Pyrzyc stoi w jaskrawej sprzeczności z pobłażliwością wobec oskarżonych w bandyckie przejęcie gospodarstwa jednego z rolników. Chodzi mi o sprawę z Choszczna, gdzie według atu oskarżenia bandyci przystawiali rolnikowi pistolet do głowy, kazali mu kopać w lesie grób, pozorowali egzekucję, a następnie zmusili go do zbycia na ich rzecz 80-hektarowego gospodarstwa. Sprawcy tego bandyckiego czynu nie siedzą w areszcie, nie oddali niczego ze zrabowanego dobytku, mają się świetnie, terroryzują pokrzywdzonych, jeden z członków pokrzywdzonej rodziny z rozpaczy popełnił samobójstwo. A sprawa ciągnie się latami i wielkimi krokami zbliża się do przedawnienia.

Panu ludzie tego nie powiedzą, Panie Prokuratorze Generalny, bo Pan z ludźmi nie rozmawia, ale ja rozmawiam i do mnie ludzie mówią, że to jest wielka niesprawiedliwość. Bandyci z pistoletami chodzą na wolności, a spracowani rolnicy, których jedyną winą było, że chcieli tej pracy jeszcze więcej, siedzą w więzieniu.

Ludzie mówią, że to nie jest w porządku, i trudno im odmówić racji.

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny! Ja Pana wzywam, ja do Pana apeluję, ja Pana proszę, ja Pana błagam! Niech Pan nie poprzestaje na buńczucznych oświadczeniach swoich podwładnych, niech Pan tę sprawę jednak zbada i przede wszystkim niech Pan spowoduje natychmiastowe uwolnienie tych ludzi. Prowadźcie śledztwo, róbcie swoje, ale pozwólcie tym ludziom pracować i żyć. Bo jeśli oni coś ukradli, to tylko ciężką pracę.

Litości, naprawdę, litości, Panie Prokuratorze Generalny!

Wpis dostępny na blogAID

Janusz Wojciechowski

http://m.naszdziennik.pl/artykul/145327


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 19 paź 2015, 07:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Selekcja w muzeum

Putin i Miedwiediew na fotosach w Muzeum Katyńskim. Józef Mackiewicz i Lech Kaczyński na cenzurowanym

Muzeum Katyńskie otwarto we wrześniu. Od listopada będzie dostępne dla gości indywidualnych. Zadaniem placówki jest gromadzenie i udostępnianie eksponatów oraz działalność naukowo-badawcza i oświatowa. Z większości zadań muzeum wywiązało się celująco i koniecznie należy je zwiedzić. Jest jednak kilka elementów, które nie mogą nie szokować.

I tak w muzeum próżno szukać szerszych informacji o Józefie Mackiewiczu. Nie został uhonorowany choćby małą tabliczką poświęconą dziesięciu najważniejszym postaciom, które angażowały się w walkę o prawdę na temat sowieckich zbrodni na polskich jeńcach wojennych. Swoje miejsce na tablicach mają m.in. Kazimierz Skarżyński z PCK, Aleksander Klotz, który jako pierwszy raportował o zbrodni, gdy przemieszczając się przez Związek Sowiecki i poszukując gen. Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego, natknął się na informacje o likwidacji obozów specjalnych w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Jest również słynny sowietolog Stanisław Swianiewicz, który tylko przez przypadek uniknął śmierci w katyńskich dołach, Józef Czapski, Ferdynad Goetel, Jerzy Łojek i Andrzej Przewoźnik.

O brak sylwetki Józefa Mackiewicza zapytaliśmy kustosza muzeum Sławomira Frątczaka. – Mieliśmy do dyspozycji tylko 10 postaci i nie wszyscy się zmieścili. Była totalna walka, kogo tutaj dać – rozkłada ręce.

Zdaniem dr. Macieja Urbanowskiego, historyka literatury polskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego, brak Mackiewicza to skandal.

Maciej Walaszczyk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... uzeum.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 06 lis 2015, 08:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Jak będziecie mieli większość, to se będziecie mogli…

– jest to jedna z fraz, którą często słyszeliśmy w minionej kadencji z ust polityków b. koalicji, zamykających dyskusję nad różnymi pretensjami opozycji. Nie trzeba dodawać, że fraza ta, podobnie jak inne, o „wilczym prawie opozycji”, czy o decydującej „arytmetycznej większości”, wygłaszane były z uśmiechem od ucha do ucha przed przedstawicieli PO i PSL w studiach telewizyjnych.
No, to panowie z PSL: macie dziś wilcze prawo opozycji użalać się, że nie będziecie mieli wicemarszałka, ale arytmetyczna większość tak decyduje. A jak będziecie mieli większość, to se wybierzecie nawet marszałka :-) :-) :-)

A teraz poważniej. Niejednokrotnie pisałem (na przykład tutaj), że jednym z wątpliwych „osiągnięć” PO-PSL jest zupełne zepsucie demokratycznych standardów, zamienienie sejmu w maszynkę do głosowania. Dlatego uważam, że przeprowadzenie pakietu demokratycznego (proponowanego w minionej kadencji przez posła Ujazdowskiego) dającego większe prawa opozycji w sejmie i większe prawa inicjatywom obywatelskim, jest jednym z pilnych zadań do przeprowadzenia. Chodzi o naprawianie państwa, a nie o odgrywanie się. To jasne.

Sama sprawa ilości wicemarszałków jest prosta. Oczywiste jest, że proporcja głosów w Prezydium Sejmu powinna odzwierciedlać proporcje głosów w całym sejmie (żeby izba mogła sprawnie pracować). W aktualnej sytuacji są do wyboru trzy warianty: albo prezydium pozostanie 5-osobowe (3 miejsca dla PiS i 2 dla opozycji), można też powiększyć je o 1 osobę (wtedy jedynym klubem bez wicemarszałka będzie PSL), albo powiększyć prezydium aż o 3 osoby (żeby zachować przewagę głosów dla strony rządzącej: 4 miejsca dla PiS i 4 dla opozycji, w przypadku równowagi decyduje głos marszałka).

Wydaje się, że wariant pierwszy jest najrozsądniejszy, i jeśli tak właśnie zdecyduje większość nie powinno tu być żadnej dyskusji. Ale skądże! Już przez media przetacza się fala oburzenia, że PiS planuje złamanie demokratycznych zasad. Nigdzie nie usłyszałem lub nie przeczytałem, że sytuacja jest prosta i są do wyboru takie właśnie trzy warianty, tylko że PiS łamie obietnice i łamie demokrację, bo chce pozbawić PSL wicemarszałka (który mu się należy jak psu buda!). To jest niestety nadal poetyka kłamstwa i manipulacji – a zwycięzca wyborów ma duży problem: jak się zachować w sytuacji, gdy media nie tylko nie próbują pomóc w naprawie państwa, ale najwyraźniej zamierzają sypać piach w szprychy – gdy same media, może przede wszystkim, wymagają naprawy?

Na początek mam receptę na rozwiązanie problemu z wicemarszałkami. PiS powinien przedstawić sytuację, tak jak ja opisałem powyżej: wskazać trzy warianty do wyboru, zwrócić uwagę, że większe prezydium to więcej wydanych pieniędzy z kasy państwa, i zaproponować opozycji wybór jednego z trzech wariantów. Niech opozycja zadecyduje: czy chce wicemarszałka dla PSL kosztem utworzenia 3 nowych etatów w Sejmie czy woli pozostanie przy 5-osobowym prezydium?

http://janmak.salon24.pl/678088,jak-bed ... ecie-mogli


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 08 lis 2015, 09:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Polska ma wypłacić zasiłki za Holocaust.

Polska a nie Niemcy


9 czerwca 2014 roku,

Wszystko wskazuje na to, że Polska wypłaci zasiłki ofiarom Holocaustu. Także tym mieszkającym za granicą. Umożliwia to zmiana dokonana w prawie.

W polskich mediach o tej sprawie cicho. Według dziennika "Times of Israel" Polska już wkrótce zacznie wypłacać zasiłki dla ocalonych z Holocaustu. Okazuje się, że także tym, którzy nie mieszkają już w Polsce.

Zasiłki mogą otrzymać nawet 50 000 obywateli Izraela, „polskiego pochodzenia”.

Rząd w Warszawie zmienił prawo w taki sposób by umożliwić transfer "miesięcznych świadczeń" w wysokości 100 euro dla poszkodowanych w Holocauście mieszkających poza Polską i nie mających dostępu do konta bankowego w tym kraju.

Jak podaje dziennik liczba mogących ubiegać się o zasiłki jest potężna.

Szacuje się, że 50 000 obywateli Izraela oraz nieznana liczba obywateli innych państw będzie mogła ubiegać się o odszkodowania.

A my pytamy - jak to możliwe? Polska - kraj który został jako pierwszy najechany przez Niemcy hitlerowskie i w którym to Niemcy dokonywali Holocaustu na Polakach, Żydach i przedstawicielach innych narodowości teraz ma wypłacać zasiłki dla ocalonych?

Czyż tych zasiłków nie powinno wypłacać państwo-sprawca?

A kwoty są ogromne. Według naszych wstępnych wyliczeń tylko jednorazowa wypłata 100 euro grupie 50 000 wnioskujących oznaczałaby wydatek 5 000 000 euro. A proszę pamiętać, że mówimy nie o jednorazowym odszkodowaniu tylko comiesięcznej rencie.

Tutaj oryginalny materiał z "Times of Israel": http://www.timesofisrael.com/for-first- ... survivors/

Efekty braku polityki historycznej oraz słabości dyplomacji będą teraz kosztowały nas - podatników - miliardy.

Times of Israel/ as/

http://wgospodarce.pl/informacje/13851- ... nie-niemcy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 25 lis 2015, 14:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/72959

Czy myślano o przestępczym zamachu stanu na polskiego prezydenta A. Dudę?!
Krzysztofjaw, pon., 23/11/2015 - 18:21

Wielu już o tym pisało, ale chyba warto jeszcze raz przedstawić poniższą hipotezę...
------------------------------------------
W całym histerycznym i alogicznym zamieszaniu związanym z Trybunałem Konstytucyjnym być może nie chodzi przede wszystkim o wybór określonych sędziów tego trybunału.
Oczywiście pośrednio tak jest, ale tylko dlatego, że zdecydowana PO-PSL-SLD-owska większość składu TK miała być może - wedle poprawek do ustawy o TK przyjętych przez poprzedni parlament - zagwarantować III RP to, że ewentualnie TK mogła usunąć z urzędu wybranego demokratycznie przez Polaków prezydenta A. Dudę.
Warto to dobitnie powtórzyć! Tak naprawdę mogło być tak, że w zamachu na Trybunał Konstytucyjny dokonanym przez PO-PSL i prezydenta B. Komorowskiego (a szerzej: kreatorów i beneficjentów III RP) tuż przed zakończeniem ich rządów i już po pierwszej turze wyborów prezydenckich, chodziło tak naprawdę nie tylko o wybór następców kończących w tym roku swoją kadencję sędziów TK, ale tak naprawdę o wprowadzenie do ustawy o funkcjonowaniu TK zapisu umożliwiającego mu realne ewentualne i antykonstytucyjne odsunięcie od władzy obecnie urzędującego prezydenta.
Jeżeli taki był zamysł to był to antykonstytucyjny typowy zamach stanu na instytucję demokratyczną a dokonany przez polityków PO-PSL i dodatkowo współwykonywany przez sam Trybunał Konstytucyjny i jego przewodniczącego A. Rzepilińskiego, który - niezgodnie z prawem - kierował przygotowaniem ustawy o TK i wysłał ją do realizacji prezydentowi B. Komorowskiemu, aby zainicjował ją jako własną inicjatywę ustawodawczą (TK nie ma takich uprawnień).
W owej noweli ustawy - oprócz antykonstytucyjnej możliwości wyboru nowych sędziów TK jeszcze przed zakończeniem ich kadencji (czyli de facto, aby wyboru dokonał odchodzący parlament z większością PO-PSL + SLD) - zawarto bowiem m.in. takie oto zapisy:
- Trybunał orzeka w sprawach zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych,
- Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Czyli - jak zauważa blogerka eska - parlament poprzedniej kadencji, zwykłą większością głosów, poprawił Konstytucję pod pretekstem zmiany ustawy! [1].
W ustawie PO-PSL przegłosowano więc zapis, że można odwołać czy też zawiesić prezydenta. I o to być może najbardziej chodziło III RP przy zmianie tej ustawy. Dodatkowo skonstruowano zapis, że TK może rozwiązać określoną partię a chodziło przecież oczywiście o PiS. Tak więc ewentualną delegalizację PiS-u i odsunięcie prezydenta od wypełniania obowiązków zadekretowali sobie odchodzący PO - PSL wspólnie z TK.
Atak na demokrację, ustrój państwa i pogwałcenie prawa są czynem karalnym w najwyższym stopniu. Jest to czyn mający na celu obalenie porządku demokratycznego w Polsce. Jest więc wielce prawdopodobnym, że PO - PSL i duża część TK a przede wszystkim jej przewodniczący A.Rzepliński to zamachowcy i prawni terroryści. Jeżeli taka hipoteza okazałaby się prawdziwa to oznaczyłoby, iż mamy do czynienia z antykonstytucyjnymi kryminalistami pragnącymi obalić demokratycznie wybrane przez Polaków władze Rzeczpospolitej Polskiej!
Kiedyś III RP pozbyła się ś.p. Prezydenta L. Kaczyńskiego w sposób jaki wszyscy poznaliśmy. Teraz nie mogła tego powtórzyć, więc chciała zrobić to w zgodzie z antykonstytucyjnym i uchwalonym przez siebie prawem.
Zauważmy na marginesie, że od początku prezydentury totalnie i powszechnie atakowano prezydenta A. Dudę, ale atak ten okazał się nieskuteczny. Obecnie zaś całe środowisko III RP z michnikowszczyzną na czele tworzy jakąś atmosferę histerii i przedstawia szalone konstatacje na temat ponoć antydemokratycznego postępowania głowy państwa i partii rządzącej. Być może liczy na to, że jednak - co jest bardzo prawdopodobne - sam TK odrzuci nowelę ustawy o TK przygotowaną przez PiS i koalicjantów oraz przywróci oraz uzna za konstytucyjną ustawę o TK przygotowaną przez sam TK i przegłosowaną przez koalicję PO-PSL. Czyżby kreowanie tej histerii ma jakoś uzasadnić antykonstytucyjne przyszłe ewentualne odsunięcie od władzy prezydenta i być może nawet delegalizację PiS-u?
Może tak jest a może też ta histeria wokół sędziów TK i samego TK jest "zasłoną dymną" i odwróceniem uwagi od prawdziwych antypaństwowych celach zmiany ustawy o TK dokonanej przez poprzednich rządzących?
Niezależnie jednak od wszystkiego podjęcie i realizacja działań umożliwiających antykonstytucyjne odsunięcie urzędującego prezydenta od władzy jest przestępstwem i jeżeli rzeczywiście był taki zamysł części elit III RP to należy wszystkich biorących udział w tym zamachu stanu postawić przed Trybunałem Stanu... Ale z tym będzie problem, bowiem sędziowie TK zagwarantowali sobie niemal nienaruszalność i bez zgody samego TK nie mogą - jak większość osób pełniących najwyższe funkcje w państwie polskim - stanąć przed Trybunałem Stanu. Nienaruszalny jest też uzurpujący sobie prawo do stałego przewodzenia TK niejaki potencjalny zamachowiec A. Rzepiliński. Wielu też uczestników tego ewentualnego zamachu ma dziś też immunitet parlamentarny.
Nie wiem jak można tą sprawę prawnie rozwiązać natomiast jedno jest pewne: PiS i prezydent przejrzeli -być może własnie niecne totalitarne i noszące znamiona zdrady stanu - zamiary elit III RP i podjęli decyzje im przeciwdziałające i wprowadzające demokratyczną normalność. Stąd zapewne m.in. ten jazgot różnych Rzepilińskich i Zollów oraz całego mainstreamu III RP. Boją się prawdy i szafotu za ewentualną zdradę RP i planowany być może zamach stanu!
[1] http://eska.salon24.pl/681329,o-naprawi ... sc-czwarta

Zob. więcej:
- http://niepoprawni.pl/blog/aleszumm/koa ... prezydenta
- http://nanofiber.salon24.pl/681326,jak- ... stawa-o-tk
Krzysztofjaw - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 14 sty 2016, 11:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Za plecami Polski

Francja, Dania i Hiszpania lobbują za prowadzeniem tylko dwustronnych rozmów o zniesieniu rosyjskiego embarga.

Polscy rolnicy protestują przeciwko propozycji niektórych zachodnich państw unijnych, aby ich rządy samodzielnie prowadziły rozmowy z Moskwą w tej sprawie. Sześć organizacji, które reprezentują polskich rolników w Copa-Cogeca, instytucji zrzeszającej związki i spółdzielnie rolnicze z całej Unii Europejskiej, wydało wspólne oświadczenie.

– Nie zgadzamy się na żadne dwustronne rozmowy z Rosją na temat embarga. Tę sprawę powinna załatwić Komisja Europejska i zniesienie zakazu eksportu żywności do Rosji powinno dotyczyć wszystkich państw członkowskich – powiedział „Naszemu Dziennikowi” senator Jerzy Chróścikowski (PiS), przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Część zachodnich państw – głównie chodzi o Francję, Danię i Hiszpanię – zaproponowała, aby KE zezwoliła im na prowadzenie dwustronnych rozmów z Rosją na temat embarga. Jeśli jakiś kraj porozumiałby się z prezydentem Władimirem Putinem, to wtedy jego produkty spożywcze byłyby znów eksportowane do Rosji. Moskwa mogłaby wówczas znieść embargo wobec części państw UE, a w przypadku innych je zachować. – Nie może być dwóch Unii. Na wspólnym rynku muszą być jednakowe prawa dla wszystkich – podkreśla Wiktor Szmulewicz, prezes Izb Rolniczych.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 18 sty 2016, 09:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Próba osłabienia polskiego państwa

Z dr. Andrzejem Zapałowskim, historykiem, wykładowcą akademickim, ekspertem ds. bezpieczeństwa, prezesem rzeszowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jak odebrał Pan inicjatywę tworzonej przez przedstawicieli mniejszości ukraińskiej Fundacji Kalejdoskop Kultur, która w związku ze spodziewanym napływem do Polski islamskich imigrantów rusza z projektem pt. „Wrocław Wita Uchodźców – budowa oddolnej koalicji na Dolnym Śląsku”?
– Przede wszystkim powinien zaskakiwać fakt, iż takie inicjatywy w Polsce podejmują organizacje mniejszości narodowych. Mając na uwadze ostatnie doświadczenia z imigrantami w Niemczech, widać, że takie działania najwyraźniej szkodzą państwu. Tworzenie takich ruchów należy odbierać jako chęć osłabiania państwa przez obywateli polskich głównie – jak widać – narodowości ukraińskiej.

Jak należy rozumieć to, że dzisiaj organizuje się kursy „asystenta uchodźcy, imigranta, cudzoziemca” dla chętnych, ale kiedy Polacy za naszą wschodnią granicą od lat zabiegali o powrót do kraju, podobnych inicjatyw i ludzi chętnych, aby im pomóc, jakoś nie było?
– Podstawowe pytanie, jakie się nasuwa w takiej sytuacji, brzmi: kto za to płaci organizatorom tych kursów? Prawdopodobnie są to pieniądze z Unii Europejskiej i fundacji zachodnioeuropejskich, które mają na celu tworzenie odpowiedniej atmosfery i struktur lobbingu na rzecz przyjmowania nielegalnych imigrantów.

Okazuje się, że Fundacja Kalejdoskop Kultur w sprawie organizacji szkoleń nie konsultowała się z MSWiA, argumentując, że nie jest do tego zobowiązana ustawowo. Czy mimo to w tak istotnej kwestii jak fala imigracji brak konsultacji jest uzasadniony?
– Widać, że ta organizacja czuje się bardzo pewnie. Zapewne posiada gwarancje ze strony liberalnych sił politycznych w Polsce i w Brukseli. To nic innego jak próba kształtowania polityki migracyjnej w Polsce narzędziami pozapaństwowymi. Tutaj rola MSWiA jest o tyle istotna, że osoby, które działają na rzecz nielegalnych imigrantów, muszą współpracować ze służbami w celu eliminowania osób podejrzanych o propagowanie terroryzmu.

Czy w Polsce potrzebne jest dzisiaj stanowisko „asystenta uchodźcy, imigranta, cudzoziemca”?
– Moim zdaniem, szkolenie tych osób jest tylko pretekstem do powstawania w Polsce struktur organizacji, które mają za zadanie osłabianie państwa narodowego. Jeśli okaże się, iż są na to pieniądze, wtedy takie środowiska będą traktowały to jako zawód i źródło dochodu, a wówczas sprowadzanie imigrantów stanie się także biznesem i źródłem utrzymania dla niektórych. I to jest zapewne jeden z celów tej inicjatywy.

Co jest głównym przesłaniem tego ruchu i podejmowanych działań?
– Głównym przesłaniem tego ruchu jest dezintegracja obecnej struktury politycznej Europy i jej chrześcijańskich korzeni. Dzisiaj wiele mówi się o wojnach hybrydowych. Trzeba pamiętać, że to zagrożenie nie jest jednokierunkowe, tj. tylko z Rosji. Działania w tym zakresie mogą stosować także inne państwa, w tym ci, których część społeczeństwa może uważać za sojuszników. W polityce cele strategiczne wyznacza się na wiele lat naprzód i dzisiejsze nasze postrzeganie stosunków międzynarodowych może odbiegać od projektów wielu państw na przyszłość.

Organizatorzy stawiają na dialog między imigrantami a Polakami, na edukację na rzecz tolerancji i promocję praw człowieka i społeczeństwa obywatelskiego. Czy można sobie wyobrazić dialog z kimś, kto przybywa – zgodnie z Koranem – nawracać niewiernych?
– Kiedyś w jednej z naszych rozmów zwracałem uwagę, że mamy do czynienia z uchodźczymi emigrantami ekonomicznymi oraz religijnymi kolonistami. Podstawowe pytanie brzmi, kogo chcemy edukować. Emigranci ekonomiczni czy też kolonizatorzy nie są nastawieni na integrację czy też przyjmowanie naszych wzorców społecznych. Co do uchodźców to ich pojmowanie tolerancji także znacznie odbiega od naszych wzorców. Jeżeli przez kilka dekad nie udało się nauczyć tolerancji znacznej części islamskich obywateli Unii Europejskiej, to jak to chcą zrobić organizatorzy tego typu akcji w stosunku do osób, które w znacznej części są analfabetami?

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nstwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 12 lut 2016, 11:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Prokuratorzy chronili seryjnego mordercę?

Obrazek
kajetan-poznanski


Poszukiwany za zabójstwo listem gończym Kajetan Poznański jest prawdopodobnie psychopatycznym seryjnym morderca. Był już najmniej trzykrotnie przesłuchiwany w charakterze świadka w sprawach zaginięcia, mordowania i rozczłonkowania ciała innych ofiar.

Choć wiele wskazywało na seryjnego mordercę i psychopatę Poznańskiego, prokuratura umarzała śledztwa. Kajetan Poznański ma rodzinę w Izraelu, z którym Polska nie ma umowy o ekstradycję.
Według nieoficjalnych informacji Poznański był widziany na lotnisku w Modlinie. Miał tuż przed odlotem pobrać z bankomatu dużą sumę pieniędzy.


[Chcieliśmy zwrócić uwagę na piękne polskie nazwisko – Poznański, z tego samego koszyka co Wrocławski, Nowojorski czy Amsterdamski – ale nie ma takiej potrzeby. Nie ma też potrzeby komentować jego bezkarności, zobacz również poniżej. – admin]

Morderca byl wielbicielem seryjnego mordercy Hannibala Lectera. Poświęcał mu wiersze pisane po łacinie
Hannibal Lecter to fikcyjna postać głównego bohatera powieści Thomasa Harrisa Czerwony smok, Milczenie owiec, Hannibal i Hannibal – po drugiej stronie maski oraz główny bohater głośnych filmów pod tymi samymi tytułami. Wiersz „Uczta Hannibala Lectera” opublikowany w czasopismie, z pasją opowiada o krwawej biesiadzie, podczas której pożerane są fragmenty ludzkich ciał.

W bibliotece na Warszawskiej Woli ( bpwola.waw.pl ) gdzie Poznanski pracował, po łacinie wygłaszał prelekcje z pochwałami morderstw dokonywanych z zimną krwią.

Prezydent „Bul” Komorowski wręczył nominacje mamusi zabójcy (Anna Maria Poznańska ) na prokuratora apelacyjnego. Matka seryjnego zabójcy od roku jest oddelegowana do Prokuratury Generalnej.



Policja zwlekała z opublikowaniem wizerunku mordercy. Długo trwało wydanie listu gończego i morderca mógł spokojnie opuścić Polskę.

„Prokuratura odstąpiła jednak od wniosku o europejski nakaz aresztowania, podał TVN” Jak to jest możliwe że odstąpiła? To dobrze, że TVN informacje podał, bo jednak później „Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania Kajetana Poznańskiego”. Czekali 5 dni !

Kubuś Puchatek – „Wypadek to jest taka dziwna rzecz, której nigdy nie ma, dopóki się nie wydarzy…”

W lipcu 2014 roku inny synuś prokuratora, 32-letni kierowca Hondy, staranował 23 osoby na deptaku przy ul. Bohaterów Monte Cassino w Sopocie, a następnie na molo. Sprawca wypadku, po uderzeniu w przeszkodę, został zatrzymany na miejscu przez świadków zdarzenia i przekazany policji. Śledztwo zostało umorzone bowiem biegli orzekli, że mężczyzna w momencie popełnienia przestępstwa był niepoczytalny.

Przemysława Wałęsę w 1995 roku sąd wyrozumiale skazał na karę roku i 9 miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata za spowodowanie po pijanemu wypadku, którego ofiara została dożywotnią kaleką na wózku inwalidzkim. Biegli stwierdzili wówczas nieznana medycynie „pomroczność jasną” u synalka TW Bolka.

Przemysław Wałęsa został w 2003 roku znów skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Walesa miał 2 promile alkoholu we krwi i był w stania upojenia alkoholowego.

W 2011 roku Jarosław Wałęsa uległ wypadkowi, który sam sprowokował. Według biegłych, na drodze z ograniczeniem do 90 km/h szalał swoim motocyklem z prędkością co najmniej 148 km/h. Kierowca samochodu osobowego, z którym doszło do kolizji, włączając się do ruchu nie naruszył zasad bezpieczeństwa. Mimo tego Sąd Rejonowy w Sierpcu uznał za winnego wykroczenia kierowcę samochodu i nakazał mu wypłacić Wałęsie zadośćuczynienie w wysokości 20 tys. zł. Walesa dostał tez od ubezpieczyciela 100 tys. zł odszkodowania !

Taka to mamy w „Najjaśniejszej Pomrocznej” sprawiedliwość.

GUS podaje ze prokuratorów w Polsce jest 6200. W tym gronie byli już pijani kierowcy co usiłowali samochodem potrącić policjantów, agresywni bandziorkowie, łapówkarze i złodzieje.

Zdaniem Prokuratury poznański prokurator Z. popełnił 128 przestępstw. Z. podejrzanym (także o poważne przestępstwa) proponował np. warunkowe umorzenie sprawy albo dobrowolne poddanie się karze. Mieli jedynie u niego wpłacić pieniądze na określony cel społeczny.

Taką decyzję może podjąć jedynie sąd, a pieniądze są wpłacane na konto wskazanej instytucji społecznej.
Tymczasem podejrzani zostawiali gotówkę na cel społeczny w gabinecie prokuratora a Z. ja zabierał. Niektórym podejrzanym Z. wystawiał nawet „druki KP”, czyli potwierdzenia wpłaty pieniędzy.

Prokuratura domaga się uchylenia immunitetu i aresztowania podejrzanego prokuratora ale … zgodę musi wyrazić sąd dyscyplinarny, któremu zdecydowanie się nie spieszy.
Podejrzany usuwał też za pieniądze dowody z akt, a podejrzany stawał się świadkiem.

Póki co Z. pobiera pełne wynagrodzenie prokuratora.

Jerzy Matusiak
http://matusiakj.blogspot.se

https://marucha.wordpress.com/2016/02/1 ... -morderce/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 12 lut 2016, 11:49 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
Perfidia i choroba ....
a my płacimy na nich ciężko zarobione nasze pieniądze...a póżniej utrzymujemy ich i płacimy wielkie emerytury,mimo,ze oni złotówki na nie nie dali..ot cała prawda o chorym systemie
a co na to KODowcy,te tłuste kotki i koty ?
pozdrowienia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 12 lut 2016, 11:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
wędrowiec napisał(a):
a co na to KODowcy,te tłuste kotki i koty ?


No właśnie ten na zdjęciu reprezentuje ducha KODowców i z ich bezkarnego środowiska się wywodzi. Na swój sposób pracował nad wyludnieniem Polski.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfidia
PostNapisane: 12 lut 2016, 12:04 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
ten na zdjęciu,to taki troszkę kod tego sędziowsko-prokuratorskiego środowiska,oczywiście , jak zawsze zdarzają się szlachetne wyjątki,ale tylko wyjątki...
pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 414 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /