Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 197 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 13 lip 2017, 20:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Skowyt kasty nad rajem utraconym

Nie zanosi sie na prawdziwy ogórkowy sezon. W sejmie uchwalono ustawę w sprawie Krajowej Rady Sądowniczej. Wzorem największych zachodnich demokracji, to nie w systemie samopowielania się naczelnych organów sądowych, lecz przy udziale demokratycznie wybranej władzy ustawodawczej będą powoływani sędziowie do pełnienia funkcji w tych organach.

"Totalna opozycja", która będąc przy władzy w doskonałej komitywie z "kastą" prawniczą wspólnie obsadziła wszystkie naczelne sądowe instytucje. W ciągu ośmiu lat bastion prawniczy zrósł się właściwie z organami władzy państwowej i samorządowej. Przymykano oko na zjawisko samopowielania (nawet dziedziczenia) władz sądowniczych - w zamian werdykty były sprzyjające władzy ustawodawczej i wykonawczej. W tej układance zupełnie został pominięty naród. Ten kto miał nieprzyjemność być stroną, czy świadkiem w jakiejś sądowej sprawie - doświadczył na sobie tę nieogarnioną stawkę pogardy "szlachetnej kasty" do ciemnego plebsu.

W zaciekłej obronie stanu posiadania i przywilejów podnoszone są pryncypialne zasady "trójpodziału" władzy i ich łamania. A przecież wszystko odbywa się lege artis. Sejm jest po to by kreować prawo, by uchwalać ustawy. Rozdziera się więc szaty w innej tonacji - PIS podporządkowuje sobie sądy, jest zamach na demokrację, nowe ustawodawstwo służy do czystek osobowych; Będzie się mianować tylko "swoich" i tym podobne bzdury.

Owe zasady trójpodziału w konstytucji są określone i mowa jest o zrównoważeniu trzech filarów władzy. To zapis dalece mało precyzyjny. Z dalszych konstytucyjnych zapisów wynika, że to "zrównoważenie" zostaje zachwiane - na korzyść władzy sądowniczej, której wyroki mają przymiot ostatecznych.

Otóż genialny francuski myśliciel Ch. de Montesquieu - twórca idei trójpodziału zupełnie inaczej przedstawił zasady tej idei. Ów autor "Listów perskich" w swoim epokowym dziele De l'esprit des lois (O duchu praw) doszedł do wniosku, że wprawdzie system demokratyczny jest najlepszym ustrojem państwowym, lecz posiada pewną ułomność. Ta ułomność, tu ludzki charakter - w odróżnieniu od społeczności pszczół, czy mrówek - ludzie posiadają ambicje. Każdy chce być lepszym; w zależności od urodzenia, wykształcenia pracowitości - każdy uważa, iż jemu należy się więcej. Ambicja, rzecz sama w sobie jest motorem postępu, jest rzeczą pozytywną, ale zawsze znajdą sie tacy, co to po trupach do władzy i pieniędzy...

Właśnie w obronie demokracji, w obronie ludzi może słabszych, może w jakimś stopniu krzywdzonych, w obronie państwowych instytucji przed zakusami tych nadmiernie ambitnych, bezwzględnych kombinatorów - Monteskiusz przewidział powołanie władzy sądowniczej. Innymi słowy - władza sądownicza ma służyć demokracji (demokratycznie wybranym instytucjom państwowym), ma chronić ludzi przed wspomnianymi bezwzględnymi uzurpatorami władzy i pieniądza.

Paradoksalnie - obecne konstytucyjne zapisy stworzyły doskonały grunt do powstania właśnie uprzywilejowanej grupy społecznej - kasty prawniczej. To absolutne wypaczenie roli i odwrotne rozumienie zadań tego filaru władzy. Zamiast służyć "demokracji", czyli wybranym demokratycznie organom władzy, stała się władzą nadrzędna, a sobie sprokurowała status uprzywilejowanej kasty. Nastąpiło za sprawą tej patologii zaprzeczenie idei demokratycznego państwa prawa. (Kastowość jest skrajnym zaprzeczeniem demokracji). Przy czym w Polsce ukształtowała się kastowość w sensie dosłownym - nie jako pewne nadmierne określenie tej społecznej warstwy użyte w z pewnym przymrużeniem oka jako podkreślenie wysokiego poziomu wiedzy, wykształcenia itp. Nie, w rzeczywistości powszechne jest zjawisko dziedziczenia urzędów i wybierania się w ramach właśnie tej samej kasty - to kasta sensu stricto.

Jest rzeczą zrozumiałą, że ci uprzywilejowani (dotychczas) na różne sposoby ludzie będą zaciekle bronić swojego stanu posiadania wytaczając najcięższe z możliwych dział. Ponieważ obecny rząd nie akceptuje bezkrytycznie "nowatorskich" (poprawnościowych, lewackich) tendencji obowiązujących teraz w zachodniej Europie. Ponieważ Polska chce całkowicie pozbyć się statusu półkolonii Niemiec i Francji - więc rodzima kasta prawnicza i sprzymierzona z nią "totalna opozycja" zyskują popleczników w instytucjach UE. Uaktywnili się Timmermansy i Verhofstadty - przedstawiciele narodów, które w przeszłości (wcale nie odległej) - nie tylko łamały prawa obywatelskie, lecz dopuszczały się ludobójstwa na niewyobrażalną skalę...

Opublikowano: 13.07.2017 19:53.

http://sporozdziwien.salon24.pl/793248, ... -utraconym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 14 lip 2017, 12:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://wpolityce.pl/polityka/348494-se ... ierze-sejm

Sejm uchwalił ustawę o KRS. Kadencja 15 sędziów członków Rady będzie wygaszona. Ich następców wybierze Sejm
opublikowano: 2017-07-12 17:19:58+02:00 · aktualizacja: 2017-07-12 23:05:15+02:00

Sejm uchwalił w środę nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będących sędziami. Ich następców wybrałby Sejm - dziś wybierają ich środowiska sędziowskie. Opozycja odmówiła udziału w głosowaniu.
Za przyjęciem noweli - przygotowanej przez resort sprawiedliwości - opowiedziało się 227 posłów; (224 z PiS; 2 z koła WiS oraz jeden niezrzeszony). Przeciw projektowi było 5 posłów (2 z PO i 3 z koła Republikanie). Nikt nie wstrzymał się od głosu. W głosowaniu wzięło w sumie udział 232 posłów, czyli niewiele powyżej dopuszczalnego kworum.
Teraz nowela trafi do Senatu.
Po burzliwych głosowaniach, Sejm przyjął kilka poprawek PiS o charakterze redakcyjno-uściślającym. Odrzucono zaś wniosek opozycji o odrzucenie projektu oraz jej wszystkie poprawki i wnioski mniejszości. Opozycja chciała m.in. by członków KRS-sędziów wybierały spośród swoich sędziów: SN, NSA, wojewódzkie sądy administracyjne, sądy wojskowe, sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne oraz sądy wojskowe.
W trakcie głosowań projekt krytykowali z trybuny posłowie PO, N, PSL i Kukiz‘15. Podkreślano, że zapisy prowadzą do „upartyjnienia KRS” oraz „PRL-bis” i są sprzeczne z konstytucją.
To jest czarny dzień dla Polski
— twierdziła Katarzyna Lubnauer (N).
Polscy sędziowie będą stosowali konstytucję; nie złamiecie polskich sędziów - mówił Borys Budka (PO).
Okłamaliście wyborców, wprowadzacie PRL-bis, dlatego że wasza mentalność to jest właśnie mentalność peerelowska
— dodał.
Poseł PO Michał Szczerba zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: „Czy może nam pan podać te 15 nazwisk, które zostanie wybranych do KRS? My wszyscy w tej izbie wiemy, że to pan jest +headhunterem+, to pan ich wybierze i to pan ich wskaże” - mówił Szczerba.
Dlaczego w wieku 39 lat przestrzegał pan przed dyktatorskimi zasadami funkcjonowania państwa, a teraz w wieku prawie 70 lat idzie pan prostą drogą do dyktatury?
— pytała J. Kaczyńskiego Kamila Gasiuk-Pihowicz (N).
Krzysztof Paszyk (PSL) mówił, że zmiany spowodują wpływ władzy ustawodawczej na sądownictwo.
Może zaproponujemy wniesienie ustawy, która wygasi kadencję tego Sejmu? Na tej samej zasadzie możemy wygasić kadencję posłów, może tylko niektórych ugrupowań, ja wskażę których
— mówił Grzegorz Długi (Kukiz‘15).
Replikując, Stanisław Piotrowicz (PiS) mówił, że KRS jest zdominowana przez sędziów, a sądy „są upolitycznione jak nigdy dotąd”.
Tak być nie może
— dodał.
Podkreślał, że dopuszczalne jest przerwanie kadencji członków KRS, jeżeli przemawia za tym ważny interes publiczny.
Z nim mamy do czynienia, bo dzisiejsze kadencje sędziów nie pozostają w zgodności z konstytucją
— przekonywał.
Polski system powoływania sędziów jest skrajnie niedemokratyczny. Rodzi się pytanie, czy jest zgodny nie tylko z duchem, ale też zasadami polskiej konstytucji
— mówił zaś z trybuny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Dodał, że mechanizmy powoływania sędziów opierają się na zasadach kooptacji, które mają swoje źródło przed 1989 r., a na skutek „pewnego kompromisu z komunistami po 1989 r. mają swoją kontynuację poprzez KRS”.
Jak zaznaczył minister, jedynym symbolem demokratycznym w systemie powoływania sędziów jest prezydent, ale obecna KRS sprowadza jego rolę w tym systemie „do funkcji notariusza”.
Na szczęście prezydent Andrzej Duda pokazuje swoją podmiotowość
— podkreślił Ziobro.
KRS to korporacyjna spółdzielnia, która sama o wszystkim decyduje
— dodał, wspominając w tym kontekście o oczyszczeniu „stajni Augiasza”.
Trzecie czytanie projektu dwa razy było zdejmowane z porządku obrad. Uzasadniano to m.in. oczekiwaniem na rozstrzygnięcie przez Trybunał Konstytucyjny wniosku Prokuratora Generalnego ws. zapisów obecnej ustawy o KRS. 20 czerwca TK orzekł, że są one niekonstytucyjne, gdyż naruszają zasadę równości, a ustawodawca powinien stworzyć jednolitą procedurę wyboru sędziów-członków Rady. Za niezgodne z konstytucją uznano też indywidualne kadencje tych członków Rady.
KRS, konstytucyjny organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, składa się z 25 członków - 15 sędziów do Rady wybierają przedstawiciele zgromadzeń sędziowskich; należą też do niej z urzędu I prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, a także 4 posłów i 2 senatorów oraz przedstawiciel prezydenta. Głównym zadaniem Rady jest opiniowanie kandydatów na sędziów (oraz do awansu do sądu wyższego szczebla) i przedstawianie ich do powołania prezydentowi.
Nowela przewiduje m.in. powstanie w KRS dwóch izb oraz wygaszenie, po 30 dniach od wejścia noweli w życie, kadencji jej członków: zarówno 15 sędziów, jak i 6 parlamentarzystów. Nowi członkowie Rady-sędziowie byliby wybrani na wspólną 4-letnią kadencję (tylko raz można byłoby być wybranym do KRS ponownie).
Kandydatów na członków KRS-sędziów marszałkowi Sejmu zgłaszałoby prezydium Sejmu lub co najmniej 50 posłów. Mogą oni wybierać kandydatów wyłącznie spośród sędziów zarekomendowanych przez środowiska prawnicze. Prawo do tego miałyby stowarzyszenia sędziów lub prokuratorów, grupy co najmniej 25 sędziów lub prokuratorów, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych i Krajowa Rada Notarialna.
W skład Pierwszego Zgromadzenia KRS mieliby wejść: I prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów. Drugie Zgromadzenie ma utworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli, wybieranych przez Sejm.
Według noweli, jeżeli obie izby będą miały różne opinie o kandydacie na sędziego, wówczas ta, która wydała o nim opinię pozytywną, może wnioskować o decyzję Rady w pełnym składzie. Wówczas za kandydatem musiałoby się opowiedzieć 2/3 składu całej Rady.
Zdaniem opozycji, kadencji członków Rady nie można wygasić ustawą zwykłą, bo wymagałoby to zmiany konstytucji, według której „kadencja wybranych członków KRS trwa cztery lata”. Według MS, wybór sędziów-członków Rady przez Sejm ma zobiektywizować tryb wyboru kandydatów, bo dotychczas decydowały o tym „w praktyce sędziowskie elity”. Resort zwracał też uwagę, że podobne rozwiązania „z powodzeniem funkcjonują w Europie”.
Uważam, że nie powinno wprowadzać się takich rozwiązań jak wygaszenie kadencji członków KRS przed upływem konstytucyjnego terminu zakończenia tej kadencji
— mówił w maju prezydent Andrzej Duda.
Zgodnie z nowelą, wygaszona byłaby także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów. Według noweli, jeśli pracownicy Biura KRS nie przyjęliby nowych warunków pracy i płacy, ich stosunki pracy wygasłyby. Nowela ma wejść w życie po 14 dniach od jej ogłoszenia.
Rząd przyjął projekt 7 marca. Sejm przeprowadził I czytanie w kwietniu. PO, Nowoczesna i PSL wnosiły wtedy o odrzucenie projektu, twierdząc że jest on niekonstytucyjny; mówiły o „kolonizacji sądownictwa przez PiS”.
O tym, kto będzie zostawał sędzią, będzie się decydować na Nowogrodzkiej
— twierdził Borys Budka (PO).
Projekt budził krytykę m.in. środowisk sędziowskich, RPO i niektórych organizacji pozarządowych, a także OBWE. Przedstawiciele sędziów mówili w marcu, że projekt zmierza „do upolitycznienia sądów i naruszenia ich niezależności”. Stowarzyszenie sędziów „Iustitia” apelowało do sędziów, aby w razie uchwalenia noweli nie brali udziału w wyborach do nowej Rady.

pc/PAP

autor: Zespół wPolityce.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 17 lip 2017, 15:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Sąd Najwyższy, czyli parada mędrców

Jak wiadomo, już Platon twierdził, że państwem winna zarządzać kasta mędrców, która sama siebie stanowi, bo przecież nie można dać władzy hołocie. Jeśli przyjrzymy się współczesnym demokracjom, to zauważymy, że wszystkie one powstały w oparciu o to przekonanie, a dopuszczenie do demokracji wykluczonych (hołoty) odbywało się na drodze buntów, rewolucji itp.

W Polsce było inaczej, nawet za I RP awans do kasty rządzącej (szlachty) był możliwy na drodze innej niż nepotyczna kooptacja. W II RP konstytucja załatwiła to jednym ruchem, bez potrzeby buntów i rewolucji. PRL, czyli komuna, wróciła do systemu kastowego i ten system został przeniesiony do III RP. I oto mamy bunt kasty, który paraliżuje de facto działanie państwa. Powód? Ustawy i KRS i SN.

A teraz będzie o PiS, bo uważam, że sposób, w jaki PiS rozgrywa te spory, jest - delikatnie mówiąc – niefortunny:

1. Ustawa o KRS
Jest dla mnie oczywiste, że spór o kadencyjność jest sporem zastępczym. Głównie chodzi o to, żeby pokazać, kto tu tak naprawdę rządzi.
Osobiście uważam wybór sędziów przez sejm za pomysł nietrafiony > raz, że zawsze upolityczniony, dwa – nietrwały w swej istocie. Pisałam już kiedyś i podtrzymuję – trzeba było owych 17 sędziów wybrać w wyborach powszechnych, po jednym na województwo plus jeden ze stolicy. Można to było zrobić przy wyborach samorządowych. Wtedy bunt sędziów byłby nie przeciw PiS, tylko przeciw narodowi – a to zupełnie inna kategoria sporu. Poza tym, znając ciut ludzką naturę można przyjąć, że sędziowie raczej by się nie buntowali, tylko wykorzystali ten rok do zabiegania o przychylność wyborców. PiS umyłby ręce, a naród sam by sobie mógł napluć w kieszeń, gdyby sądy nadal były do kitu – ale jest to oczywiste ryzyko polityczne, na które Kaczyński nie pójdzie, bo nie ufa wyborcom.

2. Ustawa o SN.
Nie wiem, czemu likwiduje się odrębność wojska w SN, wszak jest to temat specyficzny. Uważam także, że izba dyscyplinarna powinna załatwiać normalne sprawy uchybień zawodowych, wykroczeń czy przestępstw pospolitych, natomiast jest coś, co powinno działać z automatu i być w prerogatywie Prezydenta RP – chodzi mi o automatyczne wywalenie z zawodu za działalność polityczną, zgodnie z art. 178, pkt 3 konstytucji:

Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Powinno istnieć ciało, które od razu po stwierdzeniu faktu wywala z zawodu za taką działalność, a dopiero odwołania w trybie normalnym mogą to cofnąć, i to w wyjątkowych wypadkach. Nie wiem, w której ustawie to należy dopisać, ale trzeba to zrobić natychmiast. Gdyby taki mgr Stępień z dnia na dzień dostał zwykłą emeryturę i zero przywilejów zamiast płacy i pozycji sędziego „w stanie spoczynku”, to by nie latał po politycznych wiecach. Gdyby sędzia Żurek z automatu wyleciał z zawodu, a więc także z KRS – to też by siedział cicho. Itd., itp.
Tymczasem PiS robi kosmetyczne zmiany, do tego dość nietrwałe (bo zbyt upolitycznione), a kasta rozwydrzonych „mędrców”, wsparta emerytami z SB, ZOMO, WSI i resztą złogów po PRL – zrobiła sobie państwo w państwie i wspiera czynnie bunty uliczne.

W tym samym czasie PiS tworzy centralny fundusz drogowy dla samorządów, zapisując ustawowo prawo do podwyższania ceny paliw, który to fundusz będzie de facto dla swoich - w sejmikach i powiatach, a gminy guzik z tego zobaczą. Gdyby PiS chciał wesprzeć gminy, wystarczyłby niewielki odpis podatkowy na ten cel – ale PiS, a dokładnie Kaczyński i Morawiecki nie mają pojęcia o samorządzie i gospodarce przestrzennej. Chcecie dowodu? Proszę bardzo >
Kogo JK opieprzył za słaby rozwój programu „mieszkanie+”? Ministra infrastruktury. A kto jest winien? Minister rozwoju, czyli Morawiecki – tyle, że on o tym nawet nie wie. A dlaczego tak jest, to wyjaśnię już kiedy indziej, może w komentarzach....

Nie mam czasu na bieżączkę, stąd wszystkie tematy na raz, ale one się łączą, bo pokazują, że PiS de facto wyczerpał prosty program wyborczy i zaczął „z konieczności” zmiany ustrojowe, które - niestety - nie są już tak dobrze przemyślane, bowiem powodują różne paraliże i niechęć wyborców. Zmiany ustrojowe to powinien być znowu przemyślany komplet, zwłaszcza przemyślany w skutkach, a nie – jak ustawa „paliwowa” – będący efektem gier różnych lobby.
I to by było na tyle na dziś...

Opublikowano: 17.07.2017 15:01.

http://eska.salon24.pl/794169,sad-najwy ... da-medrcow

Cytuj:
Jest dla mnie oczywiste, że spór o kadencyjność jest sporem zastępczym. Głównie chodzi o to, żeby pokazać, kto tu tak naprawdę rządzi.

To jedno.
Jest jeszcze inny powód do sprzeciwu za wszelką cenę przeciw reformie sądownictwa.
Kto się sprzeciwia? Sędziowska góra i PO i PSL, no i SLD.
Bo kiedy sprawiedliwość i prawo po wprowadzeniu ustawy przestaną być już ręcznie sterowane z sędziowskiej wierchuszki, powiązanej z gangami PO, PSL i SLD, to wszystkim, którzy mają coś na sumieniu, a jest takich sporo, może naprawdę zagrozić sprawiedliwość i prawo.
Dlatego czasy w których dla wybranych bezprawie było ponad prawem były rajem, z którego decyzją narodu z 2015r. zostali wygnani.
Nakradli, naniszczyli i teraz się boją sprawiedliwości. Nie walczą o demokrację i o praworządność, jak mówią, ale coraz zacieklej walczą o swoje tyłki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 18 lip 2017, 11:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wasikmaciej.salon24.pl/794154,re ... zych-zadan

Reforma sądów to jedno z naszych najważniejszych zadań
Opublikowano: 17.07.2017 14:05.

W ostatnim czasie Sejm RP przyjął dwie ustawy, gruntownie reformujące polskie sądownictwo – ustawę nowelizująca przepisy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawę o zmianie ustawy o ustroju sądów powszechnych. Dopełnieniem przygotowanych zmian jest złożony w minioną środę projekt całkowicie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym.

Niestety, zarzuty totalnej opozycji względem wskazanych projektów nie są oparte na faktach, tylko na ogólnej tezie o ich rzekomej niekonstytucyjności. Podkreślmy, że jest to hasło czysto publicystyczne, nie podparte żadnymi konkretnymi argumentami.

W przypadku już przyjętych projektów, najważniejsze zmiany dotyczą trybu powoływania prezesów poszczególnych sądów. Wzmocnienie w tym aspekcie roli Ministra Sprawiedliwości nie stanowi, wbrew tezie opozycji, naruszenia zasady niezawisłości sędziowskiej. Niezawisłość, będąca przymiotem sędziego w orzekaniu, pozostanie taka sama, jak do tej pory. Proponowane zmiany dotyczą nadzoru administracyjnego nad sądami, który również dzisiaj sprawuje szef resortu sprawiedliwości.

Co więcej, przygotowane przez nas zmiany wzmacniają niezawisłość sędziowską w orzekaniu. Wprowadzają one, m. in. zasadę losowania składów sędziowskich do poszczególnych spraw zamiast ich mechanicznego wyznaczania przez prezesów sądów. Pozwoli to uniknięcie sytuacji, w których konkretni sędziowie są celowo wyznaczani do konkretnych spraw. Oddali to sądownictwo od jakichkolwiek wpływów politycznych.

W pełni konstytucyjny jest również zaproponowany nowy sposób powoływania członków Krajowej Rady Sądownictwa. Wbrew tezom totalnej opozycji, Konstytucja w żadnym punkcie nie określa, że powoływanie członków KRS to kompetencja samorządu sędziowskiego. Co więcej, art. 187 ust. 4 ustawy zasadniczej stanowi, iż „ustrój, zakres działania i tryb pracy KRS oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa”.

Warto podkreślić, że proponowany przez nas sposób wyboru członków KRS znosi panującą w sądownictwie zasadę korporacyjną, zgodnie z którą to sędziowie niejako powołują samych siebie na kolejne stanowiska. Zgodnie z art. 10 Konstytucji, ustrój naszego państwa opiera się na trójpodziale oraz równowadze władz. Wprowadzenie zasady wybierania członków KRS przez parlament oznacza wzmocnienie ich legitymizacji demokratycznej oraz realizację wspomnianej zasady wzajemnego równoważenia się władzy ustawodawczej i sądowniczej.

To samo dotyczy projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Najwięcej krytyki ze strony totalnej opozycji budzi art. 87 projektu, dotyczący przeniesienia aktualnie orzekających sędziów w stan spoczynku. Tymczasem zgodnie z art. 180 ust. 5 Konstytucji RP, przenoszenie sędziów w stan spoczynku z mocy prawa jest jak najbardziej dopuszczalne „w razie zmiany ustroju sądów”, co przecież trwa obecnie.

Podsumowując ten wątek, krytyka przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość reformy sądownictwa nie znajduje oparcia w faktach. Związana jest raczej z chęcią obrony interesów korporacji sędziowskiej, stanowiącej w obecnym ustroju swoiste „państwo w państwie”, kosztem dobra obywateli.

Obecny system, w ramach którego sędziowie sami się wybierają na stanowiska sędziowskie, nie podlegają żadnej kontroli społecznej, kiedy to odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów jest iluzoryczna, zaś sami sędziowie nie mają oporu by uczestniczyć ramię w ramię z politykami opozycji w partyjnych demonstracjach, jest nie do obrony w demokratycznym państwie prawnym.

W mojej ocenie reforma sądownictwa jest jednym z najważniejszych zadań, przed którym stoi nasz rząd i większość parlamentarna Prawa i Sprawiedliwości. Najwięcej skarg, które jako posłowie otrzymujemy od obywateli, dotyczy właśnie niesprawności bądź niesprawiedliwości w działaniach polskich sądów. Wsparcie dla działań mających na celu uzdrowienie polskiego sądownictwa słyszę dosłownie na każdym otwartym spotkaniu z Polakami. I wreszcie, była to jedna z naszych głównych zapowiedzi w kampanii wyborczej.

Widomym znakiem celów protestów polityków opozycji oraz maszerujących z nimi niektórych „apolitycznych” sędziów jest napis wyświetlony na elewacji budynku podczas zgromadzenia przed siedzibą Sądu Najwyższego. Głosił on „to jest nasz sąd”. Celem reformy jest to, aby „ich sąd” w końcu stał się sądem działającym dla dobra wszystkich obywateli.


Zachęcam do polubienia mojej strony na Facebooku:
http://facebook.com/WasikMaciej

Autor: Maciej Wąsik


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 19 lip 2017, 09:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://parezja.pl/zaskakujace-oswiadcz ... jwyzszych/

Jak zawsze - wielkie nadzieje, i na koniec tradycyjna frustracja. Klika sądowa uratowana.

Kopia artykułu:

Zaskakujące oświadczenie prezydenta Andrzeja Dudy ws. KRS i Sądów Najwyższych
Przez Redakcja - 18 lipca 2017

– Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, jeżeli ustawa zaproponowana przeze mnie nie trafi uchwalona na moje biurko – mówi Andrzej Duda, który zgłosił własny projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

– Mam pełną świadomość od lat, ale mocno ugruntowaną podczas kampanii wyborczej, że Polacy nie są zadowoleni z funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Wymaga on zmian. Wiele powinno się zmienić w mentalności sędziów, którzy nie są najważniejszą kastą w Polsce – zaczął prezydent Andrzej Duda.

– Zgadzam się, że potrzebna jest reforma. Również Sądu Najwyższego. Ale powinna być przeprowadzana mądrze. Zgłosiłem dziś do Marszałka Sejmu projekt ustawy zmieniający ustawę o KRS – dodał prezydent.

Poprawki prezydenta zakładają, że KRS będzie wybierany przez Sejm większością 3/5 głosów. Oznacza to, że do mianowania członków KRS wymagane będzie 276 głosów.

Na koniec Andrzej Duda zwrócił się do liderów politycznych, posłów i obywateli: – Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, jeżeli ustawa zaproponowana przeze mnie nie trafi uchwalona na moje biurko.

Przeciw planom zmian w sądownictwie protestowało w niedzielę przed Sejmem kilka tysięcy przedstawicieli opozycji. Demonstrację zorganizowały partie i środowiska opozycyjne, m.in. PO, Nowoczesna, KOD, Obywatele RP, Partia Razem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 19 lip 2017, 10:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7480
Lokalizacja: Podlasie
Co wolno Niemcom, tego nie wolno Polakom - przynajmniej jeśli chodzi o wybieranie sędziów SN
wpis z dnia 19/07/2017

Obrazek

Anne Sanders, niemiecka ekspert prawna pracująca dla Rady Europy, przyznaje wprost: Proponowany przez PiS sposób powoływania sędziów Sądu Najwyższego jest taki sam, jak w Niemczech. Dlaczego zatem w Polsce można z tego powodu robić aferę, a w Niemczech nie? Sanders tłumaczy: Bo w Niemczech sposób ten obowiązuje dłużej i dlatego "wypracował sobie taki mechanizm kontroli i równowagi". LOL! Przecież słowa o "wypracowaniu sobie takiego mechanizmu" brzmią jak słowa Kidawy-Błońskiej, która nawijała o "jakiś kwoty, które wynikają z różnych takich działań"!

Niech ktoś mi spróbuje to na spokojnie wytłumaczyć - jak to jest możliwe, że niemiecki Sąd Najwyższy (Federalny Trybunał Sprawiedliwości), który w połowie jest wybierany przez polityków zasiadających Bundestagu (16 sędziów), a w drugiej połowie przez polityków piastujących landowe urzędy ministrów sprawiedliwości (16 sędziów), ma dawać gwarancję niezależności od władzy ustawodawczej/wykonawczej? Jeśli takie gwarancje daje, to dlaczego nowy Sąd Najwyższy w Polsce wybierany przez Krajową Radę Sądownictwa, o której składzie (15 na 25 członków) mają decydować posłowie (prezydent chce, aby członków KRS wybierano większością 3/5 głosów), takiej gwarancji niezależności od władzy ustawodawczej/wykonawczej mieć nie będzie? Czy rzeczywiście chodzi tylko - jak twierdzi Anne Sanders - o to, że sposób wyboru sędziów federalnych w Niemczech "obowiązuje dłużej" i że w tym czasie "wypracował sobie taki mechanizm kontroli i równowagi"? Przecież to kidawa-błońskizm w najczystszej postaci!

Skoro, jak przyznają sami eksperci z Niemiec, mechanizm wyboru i powoływania sędziów Sądu Najwyższego w Polsce będzie zbliżony do tego, jaki obowiązuje w Niemczech, to dlaczego za naszą zachodnią granicą nikt nie twierdzi, że doszło do "zamachu stanu"? Dlaczego nikt nie próbuje zmienić tego "antydemokratycznego prawa", które "uderza w zasadę trójpodziału władzy"? Dlaczego milczą media i nikt nie organizuje protestów ulicznych? Dlaczego nikt w tej sprawie nie donosi do Brukseli?

Odpowiedź jest prost - otóż nie wszystko co wolno Niemcom, wolno także Polakom. Pod zasadę tą podpada najwyraźniej wybór sędziów Sądu Najwyższego...

Źródło: Niemiecka prawniczka: "Polska, demontowane państwo prawa" (DW.com)

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0389 ... olakom.htm

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 19 lip 2017, 13:12 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7480
Lokalizacja: Podlasie
Tysiąc poprawek, nocne spotkanie u prezydenta i protest opozycji. Co dalej z Sądem Najwyższym?

Obrazek

Podczas przeprowadzonego w nocy z wtorku na środę II czytania poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym zgłoszono do niego ponad tysiąc poprawek. Najważniejsza z nich zakłada przeniesienie istotnych decyzji z ministra sprawiedliwości na prezydenta RP. W środę rano posłowie zdecydowali, że dalsze prace nad ustawą prowadzone będą w komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Gdy posłowie rozpoczynali nocną debatę, która z czasem przerodziła się w fatalną wizerunkowo kłótnię, pod Pacałem Prezydenckim zgromadzili się przeciwnicy zmian w SN. Środowiska bliskie totalnej opozycji apelowały do Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy. Informacja o możliwym zablokowaniu zmian przez głowę państwa pojawiła się we wtorek popołudniu. Do manifestujących wieczorem wyszli politycy, m.in. Grzegorz Schetyna, Ryszard Petru i Borys Budka.

W toku prac parlamentu najistotniejszą zgłoszoną poprawką jest pozostawienie prezydentowi RP wpływu na kształt Sądu Najwyższego. Początkowo projektu ustawy zakładał przekazanie tych kompetencji ministrowi sprawiedliwości. Ponadto o obsadzie SN decydować będzie Sejm większością 3/5 głosów – wynika z wypowiedzi posła Stanisława Piotrowicza (dziś PiS, niegdyś PZPR).

W nocy doszło także do spotkania w Kancelarii Prezydenta. Jak wynika z relacji szefa gabinetu Andrzeja Dudy, Krzysztofa Szczerskiego, prezydenckie zmiany do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa wejdą w życie. Był to warunek jakichkolwiek dalszych zmian w SN.

„Prezydent Andrzej Duda zadeklarował we wtorek, że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym, nad projektem której obecnie pracuje Sejm, dopóki nie zostanie uchwalona zgłoszona przez niego zmiana w ustawie o KRS” – czytamy na prezydent.pl. Andrzej Duda stanowczo chciał, by członków Krajowej Rady Sądownictwa wybierała większość 3/5 posłów.

Teraz, za sprawą decyzji Sejmu ze środy 19 lipca, sprawą zajmie się komisja sprawiedliwości i praw człowieka.

Źródło: prezydent.pl / wpolityce.pl / interia.pl / tvp.info

MWł

https://www.pch24.pl/tysiac-poprawek--n ... 178,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 20 lip 2017, 13:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://forumemjot.wordpress.com/2017/0 ... -w-togach/

Panika mafii w togach
Opublikowano 19/07/2017 by emjot

Obrazek

Napisano 8 godzin temu
Dyskusja o reformie wymiaru sprawiedliwości nie sprowadza się – ze strony sędziów – do lęku przed oceną ich pracy, lecz do lęku przed koniecznością ujawnienia majątków.
Wiadomo, następnym krokiem będzie pytanie policji skarbowej: — „skąd pan/pani sędzia ma taki majątek, skoro wiadomo, że nie z pensji?”.
Prawo i Sprawiedliwość zrobiło to, na co społeczeństwo polskie czekało od dekad. Wsadziło kij w mrowisko przymierzając się do zreformowania wymiaru sprawiedliwości.
Sędziowie w Polsce byli bezkarni i nie bez powodu ogromna część Polaków nazywała tę „nadzwyczajną kastę”, — jak lubią się sędziowie sami określać, — mafią w togach.
Panika, jaka powstała wskutek próby – najdelikatniejszej z możliwych – przywrócenia społecznej kontroli nad wymiarem sprawiedliwości, powinna dać do myślenia nawet tym, którzy dali się ogłupić retoryce TVN i Gazety Wyborczej z lubością cytujących ślizgających się po paragrafach polityków Platformy Obywatelskiej.
Sędziowie wiedzą, że oto kończy się pewna epoka. — Epoka bezkarności, łapówek i gnojenia ludzi — (tak, gnojenia wszystkich, którzy próbowali dochodzić sprawiedliwości!) — kończy się i więcej już nie wróci.
Nie wróci, bo żadna kolejna władza nie odważy się odwołać zmian wprowadzanych przez PiS.
Oczywiście nie wszyscy sędziowie są nieuczciwi i podli – ci, którzy mogą spokojnie patrzeć w lustro, nie panikują i nie udzielają się pod Sejmem, czy pod budynkami sądów ze zniczami w dłoniach. Nie muszą.
Muszą się bronić natomiast ci, którzy wiedzą, że w tej rozgrywce wybrani przez naród, który jest suwerenem — (tak, to naród jest suwerenem, a nie Konstytucja) — zob. ZAMACH STANU! — przedstawiciele powiedzieli „sprawdzam” i położyli karty na stole.
Wiadomo także, że mafia w togach nie boi się wcale tego, że Sejm będzie wybierał członków Krajowej Rady Sądowniczej, czy sędziów Sądu Najwyższego. — Boi się za to konieczności publicznego ujawnienia majątków.
I pytań, które niedługo później zadadzą im urzędnicy skarbowi. — Bo skąd u nich te majątki, skoro zarabiają „tak niewiele”?
Przecież nawet dla dzieci jasne jest, że sędziom nie chodzi o tę Konstytucję – i tak mieli ją w nosie!
To, jak wymiar sprawiedliwości ocenia dzisiaj minister Zbigniew Ziobro, nie jest pierwszą oceną, jaka się nad sędziami (szczególnie sędziami Sądu Najwyższego) odbywa.
Taka ocena, którą starannie zamiatają pod dywan, jest dostępna na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Polska – jako państwo – przegrywa najwięcej spraw spośród wszystkich krajów członkowskich UE.
Co to oznacza?
Że sądy w Polsce działają niezgodnie z prawem, wyrokują na podstawie „widzi mi się” a nie kodeksów, Konstytucji i traktatów unijnych (na które z lubością się dzisiaj powołują).
Ale to nie sędziowie z własnych kieszeni płacą odszkodowania pokrzywdzonym wyrokami sądowymi a Skarb Państwa. — Lekko jest szastać publicznym pieniądzem jeżeli nie ponosi się za to konsekwencji – za to też będą musieli w końcu odpowiedzieć.
Podobnie jak za przypadki przymusowego zamykania podsądnych w zakładach psychiatrycznych, niszczenie istnień i dorabianie na boku, choćby supertanimi, płaconymi przez podatników, kredytami dla sędziów.
Działacze PO i zwolennicy minionej epoki, wszelkiej maści UBywatele RP, mniej lub bardziej .nowocześni mogą sobie palić świece i chodzić pod Sejm ile zechcą.
Tutaj jednak muszą się liczyć z tym, że Polacy tę zmianę mają naprawdę za zmianę dobrą. I konieczną.

Napisane przez: Pawel Pietkun

Za; http://3obieg.pl/panika-mafii-w-togach /19072017


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 20 lip 2017, 21:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Asindziej napisał(a):
Panika mafii w togach

Panika mafii w togach, to jedna panika.
Druga panika to panika gangów PO, PSL, SLD itp., bo to oni bezkarnie, jak dotąd, okradali Polskę i Polaków.
Jak pognają kolesiów z sądów, to kto będzie ich bronił?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 21 lip 2017, 06:56 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7480
Lokalizacja: Podlasie
Reformy ciąg dalszy. Po nocnych pracach w komisjach ustawą o Sądzie Najwyższym zajmie się Senat

Obrazek

Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji o godzinie 1:30 w nocy zaopiniowała przyjęcie ustawy o Sądzie Najwyższym bez poprawek. Stało się tak, choć opozycja wniosła ich kilkaset. W piątek ustawą zajmie się Senat na Sali plenarnej.

Obrady wyższej izby parlamentu mają rozpocząć się o godz. 9.00. W programie znalazła się ustawa o Sądzie Najwyższym, nad którą senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji pracowała do późnej nocy. Komisja zaopiniowała przyjęcie ustawy bez poprawek, choć PO zaproponowała ich kilkaset. Przepadł także wniosek o odrzucenie ustawy w całości.

Pracom komisji towarzyszyły protesty zwolenników opozycji, którzy wskazywali, że „PiS walcem rozjechało polską demokrację przyjmując ustawę likwidującą Sąd Najwyższy”. Demonstranci chcą, by prezydent zawetował ustawę o SN, KRS i sądach powszechnych. Wiadomo już, że senatorowie PO w głosowaniu ponownie postawią wniosek o odrzucenie ustawy w całości. Senatorowie PO wskazywali, że ustawa nie jest reformą, ale zwykłą wymianą kadr, a zmiany są niezgodne z Konstytucją RP (jak przepis o skróceniu kadencji I prezesa SN).

Przyjęta przez Sejm ustawa zakłada m.in. utworzenie trzech nowych Izb SN, w tym Izby Dyscyplinarnej. Zmianie ma ulec też tryb powoływania sędziów SN. Ustawa zakłada, że obecni sędziowie SN mogą zostać przeniesieni w stan spoczynku.

Źródło: rmf24.pl

MA

https://www.pch24.pl/reformy-ciag-dalsz ... 232,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 24 lip 2017, 07:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Apel do prezydenta

Poznań, 22 lipca 2017 r.


LIST OTWARTY DO PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Łodzi, Katowicach, Lublinie, Gdańsku i Toruniu w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce

Akademickie Kluby Obywatelskie zwracają się do Pana Prezydenta o pilne podpisanie ustaw reformujących polski wymiar sprawiedliwości. Na te reformy społeczeństwo polskie czeka ponad ćwierć wieku. Przyjęte w ustawach rozwiązania prawne dają nadzieję na istotną zmianę funkcjonowania władzy sądowniczej w naszym kraju i równego traktowania wszystkich obywateli, bez względu na status majątkowy i pozycję społeczną. Nie naruszają one w niczym podstawowej zasady państwa prawa, czyli trójpodziału władzy, ponadto są podobne lub analogiczne do rozwiązań funkcjonujących w wielu krajach Unii Europejskiej.

Proponowana reforma sądownictwa stwarza warunki do ostatecznego zerwania z dziedzictwem merytorycznym, organizacyjnym i kadrowym funkcjonującym dotychczas, a będącym bezpośrednią kontynuacją czasów PRL-u. Organizowane przez totalną opozycję protesty przeciwko podejmowanym zmianom, w tym najważniejszy zarzut łamania trójpodziału władzy, nie mają obiektywnego, merytorycznego uzasadnienia. Są natomiast obroną interesu grupowego środowisk, które od czasu okrągłego stołu były beneficjentami pozornego urynkowienia gospodarki Polski. Środowiska te tolerowały aferalny i korupcyjny sposób organizowania życia społecznego i ekonomicznego kraju, czerpiąc nienależne profity. Obecnie bojąc się utraty uprzywilejowanej pozycji oraz przejęcia steru rządów przez uczciwych ludzi spoza swojego układu, szermują hasłami obrony praworządności i konstytucji. Pozostaje to w całkowitej sprzeczności z brakiem reakcji na liczne afery i przejawy korupcji w życiu gospodarczym i społeczno-politycznym, które jeśli były wykryte, pozostawały bez konsekwencji.

Reforma wymiaru sprawiedliwości jest jednym z najważniejszych i koniecznych elementów uzdrowienia życia narodowego i państwowego w Polsce, a równocześnie stwarza szansę realnego i symbolicznego zerwania z czasami PRL-u.

My, ludzie nauki, skupieni w Akademickich Klubach Obywatelskich z całą mocą popieramy wszelkie działania rządu i Pana Prezydenta prowadzące do naprawy Rzeczypospolitej.

W IMIENIU CZŁONKÓW AKO:

Prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – Przewodniczący AKO Poznań

Prof. dr hab. Artur Świergiel – Przewodniczący AKO Warszawa

Prof. dr hab. Ryszard Kantor – Przewodniczący AKO Kraków

Prof. dr hab. Michał Seweryński – Przewodniczący AKO Łódź

Prof. dr hab. Jerzy Głuch – Członek Zarządu AKO Gdańsk

Prof. dr hab. Bolesław Pochopień – Przewodniczący AKO Katowice

Prof. dr hab. Waldemar Paruch – Przewodniczący AKO Lublin

Prof. dr hab. Janusz Piszczek – Przewodniczący AKO Toruń

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... denta.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 26 lip 2017, 07:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Zaskakujące weto

Szerokim echem niesie się w Europie zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy zawetowania ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Węgry
Prasa węgierska pisze o zwrocie w polskiej polityce wewnętrznej, informując we wtorek o zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy zawetowania dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości. Podkreśla, że decyzja Dudy nie zadowala jego krytyków.

„Zarówno demonstranci, jak i opozycja uważają zaskakujący krok Andrzeja Dudy za niewystarczający” – pisze prorządowy dziennik „Magyar Idoek”. Zauważa, że wiele osób interpretuje decyzję prezydenta jako wystąpienie przeciw Prawu i Sprawiedliwości. Gazeta podkreśla, że w poniedziałek wieczorem demonstranci domagali się przed Pałacem Prezydenckim zawetowania także trzeciej ustawy, o ustroju sądów powszechnych.

„Magyar Hirlap” podkreśla, że zapowiedzi wet nastąpiły „po demonstracjach w ostatnich dniach oraz słowach potępienia ze strony Brukseli”.

Według dziennika „Magyar Nemzet”, „to, co widzieliśmy w ostatnich dniach u naszych przyjaciół, było wskrzeszeniem i odnowieniem dziedzictwa demokratycznej opozycji”.

Według „Magyar Nemzet”, zapowiedź wet to „poważny zwrot w polityce wewnętrznej”, gdyż Duda dotąd podpisywał wszystkie przedstawiane mu ustawy. Gazeta zauważa przy tym, że „nie jest pewne, czy weto polskiego prezydenta uspokoi wrzące emocje na ulicy”.

„Magyar Nemzet” zwraca też uwagę, że polskiego społeczeństwa nie poruszyły takie kwestie jak podatek od internetu czy autonomia uniwersytetów, co było w ostatnich latach powodem demonstracji na Węgrzech, tylko „znacznie bardziej abstrakcyjna, pozornie dużo mniej obecna w życiu codziennym sprawa”.

Lewicowy dziennik „Nepszava” pisze zaś, że zapowiedź wet należy odczytywać różnorako, np. że Duda oddał przysługę PiS, bo dał mu czas na przegrupowanie szeregów i uspokojenie nastrojów. „Wszystko wskazuje jednak na to, że Duda nie zagrał pod dyktando prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby tak było, zwróciłby się do Trybunału Konstytucyjnego. [...] To, że tego nie uczynił, świadczy o tym, że sam Duda nie wierzy w niezależność Trybunału Konstytucyjnego” – pisze gazeta. W jej ocenie, wskazuje na to również fakt, że „bardzo stronnicza państwowa telewizja TVP nie wiedziała, co począć w tej sytuacji”.

Według „Nepszavy”, posunięcie Dudy świadczy też o podziale w PiS na skrzydło konserwatywne i bardziej liberalne. „W każdym razie teraz pozostaje wielkie pytanie, jak zareaguje na najnowsze wyzwanie Kaczyński” – kończy gazeta.

Wielka Brytania
Brytyjskie media podkreślają, że weto Dudy to efekt protestów społecznych i zastanawiają się nad dalszą współpracą szefa państwa z rządem.

O decyzji Andrzeja Dudy na pierwszej stronie napisał m.in. dziennik „Financial Times” w wydaniu międzynarodowym.

Korespondent „FT” w Warszawie James Shotter uważa, że Duda zdecydował o wetach po ośmiu dniach protestów, w których dziesiątki tysięcy Polaków wyszły na ulice. Jak zaznaczył, „interwencja Dudy [...] może spowolnić starania UE mające na celu podjęcie działań przeciw Polsce”.

„The Daily Telegraph” zaznaczył z kolei, że weta Andrzeja Dudy były „niespodziewane”. „Po raz pierwszy Duda sprzeciwił się Jarosławowi Kaczyńskiemu, wpływowemu liderowi rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość” – dodał. Jak podkreślono, decyzję Dudy pochwalił m.in. były prezydent Polski, laureat Pokojowej Nagrody Nobla i były lider „Solidarności” Lech Wałęsa, który ocenił ją jako „trudną i odważną”.

„The Times” podkreślił, że prezydenckie weto „ochroniło Polaków przed gniewem Unii Europejskiej”, przypominając ogłoszoną w ubiegłym tygodniu przez Komisję Europejską groźbę sankcji i wszczęcie wobec Polski procedury o naruszenie wartości UE z art. 7 traktatów.

Dziennik zaznaczył, że „tysiące protestujących wyszły na ulice w całej Polsce”, protestując m.in. przed siedzibą Sądu Najwyższego w Warszawie. Jak dodano, to były „jedne z najważniejszych protestów społecznych od czasów »Solidarności« Lecha Wałęsy w latach 80.”.

O decyzji polskiego prezydenta poinformował również „The Guardian”. Jak ocenił, „wygląda na to, że (Duda) ugiął się pod presją ogólnokrajowych protestów”, podczas których „setki tysięcy ludzi wyszły na ulice Warszawy i setek innych miast i miasteczek, organizując czuwania przed sądami”.

Jak dodano, „zaskakujące oświadczenie (prezydenta) zostało zinterpretowane jako rzadka reprymenda wobec rządzącego Prawa i Sprawiedliwości, z którym (Duda) zazwyczaj pozostaje w bliskich relacjach”.

Włochy
„Wygrał protest polskich millenialsów”, „dzieci pokojowej rewolucji 1989 roku” – tak o decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości pisze we wtorek „La Repubblica”. „Corriere della Sera” ocenia zaś, że szef państwa stał się rozmówcą dla opozycji.

„La Repubblica” w relacji z Warszawy kładzie nacisk na to, że pierwszy raz doszło w Polsce do takiej mobilizacji, przede wszystkim młodych ludzi.

„W krótkim czasie w największym kraju UE i NATO na wschodzie wydarzyło się coś, co zmieniło kierunek wiatru” – ocenia rzymski dziennik, informując o demonstracjach w wielu miastach. Przytacza opinie, że polscy millenialsi, którzy myśleli dotąd o studiach, karierze, rodzinie i wakacjach, odkryli społeczne zaangażowanie. Dziennik odnotowuje następnie głosy, że po serii manifestacji ich uczestnicy „nie obniżą czujności”.

„Corriere della Sera” zaznacza, że decyzja prezydenta Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw, o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, była „zaskakująca”.

„To otwarte i nieoczekiwane wyzwanie” wobec Jarosława Kaczyńskiego – dodaje autorka komentarza. Jej zdaniem, w ten sposób Andrzej Duda „zdobył punkt”, stając się rozmówcą dla opozycji po dniach mobilizacji w całej Polsce i „groźbach” ze strony Komisji Europejskiej. „Mecz się nie skończył” – zastrzega największy włoski dziennik.

Turyńska „La Stampa” pisze, że prezydent swą decyzją prawdopodobnie „w ciągu kilku minut zmienił najbliższą przyszłość Polski”. Jak ocenia, zaskakujący ruch Dudy wywołał niedowierzanie w rządzie.

Niemcy
Prezydent Andrzej Duda, zapowiadając weta do dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości, stał się antagonistą Jarosława Kaczyńskiego – oceniają niemieccy komentatorzy i zastanawiają się nad powodami tej decyzji; nie wykluczają ukartowanej gry.

„Tylko polski prezydent wie, dlaczego właśnie teraz wyłamał się z frontu Kaczyńskiego” – pisze Nikolas Busse w „FAZ”. Jego zdaniem, obawy obywateli, których użył jako argumentu, istnieją od dawna, a w minionych miesiącach było wiele okazji, które „świadomy swojej odpowiedzialności prezydent mógł wykorzystać”.

„Być może Duda rzeczywiście zrozumiał, że narodowi konserwatyści posunęli się za daleko, że nadmiernie dzielą własny kraj, co grozi izolacją Polski w UE” – sugeruje Busse.

„Jednak jest też możliwe, że prezydent kieruje się własnym politycznym dobrem. Opinia pozbawionego własnej woli notariusza rządzącej partii to nie najlepszy punkt wyjścia dla młodego polityka, który jeszcze chce coś osiągnąć” – pisze komentator „FAZ”.

„Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że prezydent Polski zwrócił się przeciw przewodniczącemu PiS. Być może jednak ten ostatni sam zauważył, że posunął się za daleko, i pozwolił Dudzie działać” – zastanawia się Thomas Schmid w „Die Welt”.

„Jeżeli za wetem prezydenta stoi prawdziwa troska (o kraj), a nie tylko (polityczna) kalkulacja, to jego decyzja może zapoczątkować pasjonujący okres dla polskiej demokracji i polskiego państwa prawa” – ocenia komentator.

Schmid nie wyklucza, że „wolta” Dudy jest ruchem uzgodnionym z szefem PiS. „Kaczyński niezachwianie i bezwzględnie dąży do utożsamienia państwa z PiS. Chce państwa Kaczyńskiego. Równocześnie odznacza się chłopskim sprytem i jak wszyscy populiści reaguje z uwagą na nastroje społeczne” – czytamy w „Die Welt”.

„Być może Duda wyciągnął wnioski z faktu, że 55 proc. Polaków odrzuca reformę sądownictwa. A może sam Kaczyński zauważył, że posunął się za daleko i że poważnie naraził na szwank członkostwo Polski w UE, i teraz pozwala Dudzie – do czasu – grać rolę dobrego policjanta” – kończy komentarz Schmid.

Andreas Schwarzkopf we „Frankfurter Rundschau” ostrzega, że Kaczyński i jego współpracownicy „muszą co prawda zmienić projekty ustaw, lecz będą nadal obstawać przy niedemokratycznych celach”. „Aby nie mogli ich zrealizować, Polki i Polacy muszą nadal zachowywać czujność i w razie konieczności wyjść na ulicę” – pisze komentator.

Jego zdaniem, niemiecki rząd i inne kraje UE powinny „w miarę możliwości” wspierać ten protest.

Dietrich Schroeder w „Maerkische Oderzeitung” odrzuca jako nieprawdopodobną sugestię, że weta prezydenta Dudy mogły być „ukartowaną grą”. „Wspierany przez doradców szef państwa zrozumiał, że pęknięcie w polskim społeczeństwie jest tak głębokie, iż jedna iskra wystarczy, by wybuchł poważny konflikt” – tłumaczy komentator wydawanej w pogranicznym Frankfurcie nad Odrą gazety.

„Duda znajduje się obecnie między młotem a kowadłem – to miejsce jakby stworzone dla głowy państwa mediatora. Polsce brakowało dotychczas takich autorytetów. Kto wie, być może Andrzej Duda stanie się wielkim prezydentem” – zastanawia się Schroeder.

Francja
Prawie wszystkie media francuskie poinformowały o zawetowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę dwóch ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości. Wcześniej francuskie media niezbyt interesowały się tą sprawą.

Według francuskiego radia dla zagranicy RFI „trwa rozgrywka siłowa między rządem a opozycją”.

Specjalna wysłanniczka dziennika „Liberation” do Warszawy Aude Massiot pisze, że prezydenckie weto „zaskoczyło wszystkie strony”. Jej zdaniem, „najbardziej zaskoczeni są niewątpliwie członkowie rządzącego PiS-u [...]. Duda sprzeciwia się polityce ultrakonserwatywnego Jarosława Kaczyńskiego, po raz pierwszy od czasu, gdy został wybrany w 2015 roku” – zauważa „Liberation”. Gazeta nazywa w podtytule weto prezydenta „afrontem dla jego dawnej partii”.

W katolickim dzienniku „La Croix” Francois Ernenwein pisze: „Kraje członkowskie UE pozwalają sobie na wiele odchyleń od wspólnych wartości, ale pragną zachować korzyści związane z przynależnością (do UE). Przesłanie (Komisji) zostało usłyszane w Warszawie, dlatego że było potężnie wzmocnione przez polskie społeczeństwo”. „Europa niewiele może bez poparcia narodów, które ją tworzą” – podkreślono.

Watykan
Watykański dziennik „L'Osservatore Romano” pisze o zawetowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę dwóch ustaw o sądownictwie, co oznacza – dodaje – „zatrzymanie reformy wymiaru sprawiedliwości”. Gazeta podkreśla, że prezydent „zaapelował o pokój społeczny”.

W poniedziałkowo-wtorkowym wydaniu dziennik odnotowuje, że polski prezydent, ogłaszając swą decyzję o wecie, zwrócił się „zarówno do sił rządowych, kierowanych przez Jarosława Kaczyńskiego, jak i do opozycji”.

Andrzej Duda – relacjonuje gazeta w artykule „Zatrzymana reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce” – „wezwał do odpowiedzialności i mądrości”.

Przywołano w tekście słowa prezydenta o tym, że państwo, w którym panuje niepokój i gdzie toczy się wojna polityczna, nie może się rozwijać. Słowa te, wyjaśniono, odnosiły się do manifestacji organizowanych codziennie w całej Polsce.

Dziennik podkreślił także, że „kontrowersyjne przepisy wywołały protesty tak w Polsce, jak i na forum europejskim, bo uważane są za szkodliwe dla autonomii sędziów”.

Nowe ustawy „zaniepokoiły też Unię Europejską, która zastanawia się, czy nie otworzyć procedury na podstawie artykułu 7 traktatów europejskich, co mogłoby pociągnąć za sobą nałożenie sankcji na Polskę” – dodano na łamach „L'Osservatore Romano”.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/186109 ... -weto.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 27 lip 2017, 07:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Sędziowie bez kręgosłupa

Debata publiczna o reformie sądownictwa ma bardzo wysoką temperaturę, choć może teraz spadł nieco polityczny słupek rtęci. To jednak na pewno tylko cisza przed kolejną burzą, gdy we wrześniu parlament będzie dyskutował nad nowymi projektami ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym.

Przeciwnicy reformy sądownictwa, czyli większość parlamentarnej opozycji, działacze różnych stowarzyszeń i antyrządowe media będą kontynuować narrację, w myśl której stają w obronie sędziowskiej niezawisłości i niezależności będących fundamentem porządku prawnego zachodniej, liberalnej demokracji. I o tę demokrację oczywiście trzeba walczyć, bo Prawo i Sprawiedliwość robi rzekomo zamach na wolności i prawa obywatelskie, planując wprowadzenie w Polsce dyktatury. A co najmniej systemu totalitarnego na wzór Rosji, Białorusi czy teraz Turcji, gdzie sędziowie będą poddani rządowi i orzekać tak, jak tego oczekują od nich władze.

To, że opozycja chwyta się demagogicznych i fałszywych argumentów, nie powinno nikogo specjalnie dziwić, gdyż taka metoda dyskredytowania rządu i obozu PiS jest stosowana od lat. Z jeszcze większym natężeniem po wyborach w 2015 roku i powrocie do władzy partii Jarosława Kaczyńskiego. Natomiast dziwi mnie to, że w całej sprawie dają sobą manipulować sędziowie.

Manipulują nimi zwierzchnicy, którzy zaangażowali się po stronie opozycji, politycy i media. I ci wszyscy, którzy rzekomo bronią niezawisłości wymiaru sprawiedliwości, okazują pogardę szeregowym sędziom. Jeśli bowiem ktoś twierdzi, że pod rządami PiS sędziowie nie będą już niezależni, to zachowuje się tak, jakby pluł im w twarz. Uważa bowiem sędziów za gromadę oportunistów, ludzi bez zasad, którzy od razu zegną kręgosłupy, jak tylko krzyknie na nich ten czy inny minister. I będą potulnie wykonywać jego polecenia.

Jako obywatel mam pretensje do KRS, związku sędziów Iustitia czy zgromadzeń sędziowskich w poszczególnych okręgach, że nikt do tej pory nie zaprotestował przeciwko takiemu poniżaniu wymiaru sprawiedliwości i sędziów. Czyżby się zgadzali z taką oceną siebie i swoich kolegów? Czyżby też byli przekonani, że sędziowska niezawisłość jest posadowiona na tak słabych fundamentach, iż szybko rozleci się jak domek z kart? To każe również stawiać pytania o niezależność wielu sędziów w poprzednich latach. Może bowiem sędziowie się obawiają, że skoro z tą niezawiłością nie było najlepiej w przeszłości, to i teraz trzeba o nią drżeć.

Takie poniżanie sędziów, podważanie ich wiarygodności jest bardzo szkodliwym działaniem, bo wcale nie poprawia notowań tej grupy zawodowej w oczach społeczeństwa. Ludzie i tak w większości uważają, że mamy w Polsce wymiar niesprawiedliwości, a nie sprawiedliwości, że w sądach rządzą układy, kolesiowskie, towarzyskie i rodzinne powiązania. Że w sądzie na przegraną są skazani ludzie, którzy nie mają dojścia do takich układów. I jeśli teraz zewsząd słyszą, że niedługo w ogóle niezawisłość sędziów zostanie całkowicie złamana, to pewnie część ludzi, nawet uczestniczących w antyrządowych manifestacjach, jeszcze bardziej utwierdzi się w tym, że sądy w Polsce to bagno, z którym lepiej nie mieć nic do czynienia.

Trzeba podkreślić, że żadna z trzech ustaw sądowych – ani te dwie zawetowane, ani ta jedna podpisana (o ustroju sądów powszechnych) – nie spowoduje żadnego obniżenia poziomu niezawisłości sędziowskiej. Minister sprawiedliwości ani żaden inny urzędnik państwowy nie będzie miał bowiem wpływu na to, jakie wyroki będą wydawać poszczególni sędziowie, także prezesi i wiceprezesi sądów.

Można zarzucać PiS, że dało za dużą władzę ministrowi w kwestiach powoływania i odwoływania prezesów sądów powszechnych (ale dotyczy to i tak okresu przejściowego), jednak ogromnym nadużyciem i manipulacją jest twierdzenie, że to oznacza koniec niezależności i niezawisłości sędziowskiej. Nikt odpowiedzialnie myślący nie powinien się do tego posuwać. Ale zasada odpowiedzialności za słowo nie ma najwidoczniej zastosowania w sytuacji, gdy gra idzie o zachowanie przywilejów i układu w wymiarze sprawiedliwości. Widać, że ten establishment ma bardzo wiele do stracenia i zdaje sobie sprawę, o co toczy się gra. I że jeśli przegra, straci nie tylko przywileje i pozycję, ale i szansę na dokonanie społecznej rewolucji przy pomocy sądów.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... slupa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 31 lip 2017, 06:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30737
Opóźniona reforma

Nie zrezygnujemy z reformy sądownictwa i musi być ona głęboka – deklaruje minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro

Minister w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mówi, że weto prezydenta opóźniło zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. A są one konieczne, bo SN i KRS mają ogromne znaczenie dla orzecznictwa i funkcjonowania sądów powszechnych. I jeśli obie instytucje pozostawilibyśmy w obecnym kształcie, reforma sądownictwa by się nie udała. – Weto wyraźnie opóźnia reformę, każdy dzień zwłoki nie jest dobry dla polskiego sądownictwa – nie ma wątpliwości Zbigniew Ziobro.

Prokuratora generalnego zaskoczyło zwłaszcza weto do ustawy o KRS, bo – jak relacjonuje Zbigniew Ziobro – Andrzej Duda podczas spotkania na przełomie marca i kwietnia zobowiązał się złożyć podpis pod tą ustawą. Minister przyznaje, że nie rozmawiał z prezydentem o ustawie o SN, „gdyż było to przedłożenie poselskie, a nie rządowe”.

Zbigniew Ziobro mówi, że rząd PiS czeka teraz na projekty prezydenta, które mają zostać przedstawione w ciągu dwóch miesięcy. – Nie chcę niczego narzucać panu prezydentowi, ale musimy otrzymać takie projekty, które np. spowodują, że zerwiemy z sędziowskim korporacjonizmem – zaznacza minister sprawiedliwości. – Ufam, że będą to odważne, przemyślane zmiany, bo jest jasne, że na korektę, kosmetykę czy pudrowanie tego, co jest, my się nie zgodzimy – zaznacza Zbigniew Ziobro.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... forma.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sądownictwo
PostNapisane: 31 lip 2017, 19:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://forumemjot.wordpress.com/2017/0 ... -odrzucic/

PILNE! Prezydenckie weta już w Sejmie. Teraz PiS potrzebuje uzbierać 3/5 głosów, by je odrzucić
Opublikowano 31/07/2017 by emjot

Obrazek
fot. TVN24


Do sejmu trafiły prezydenckie weta do dwóch projektów ustaw przedłożonych prezydentowi Dudzie do podpisania. Teraz albo PiS znajdzie potrzebną większość trzech piątych do ich odrzucenia, albo cały proces legislacyjny rozpocznie się od nowa.
Tydzień temu prezydent Andrzej Duda zapowiedział weto wobec projektów ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym.
Projekty chociaż procedowane jako poselskie były tak naprawdę autorstwa Zbigniewa Ziobry.
Dziś odpowiednie dokumenty razem z uzasadnieniem do wet trafiły do Sejmu.

https://www.youtube.com/embed/Vi2eDyLi3AQ

Największe zastrzeżenia prezydenta budziły zbyt duże uprawnienia Prokuratora Generalnego.
Jak mówił przed tygodniem Andrzej Duda, w polskiej tradycji konstytucyjnej Prokurator Generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad Sądem Najwyższym, ani nigdy nie decydował „w przemożnym stopniu” o tym, kto może być sędzią SN.
Prezydent Duda zapowiedział też przygotowanie własnych projektów, które następnie przedstawi Sejmowi.
Odmowa podpisania ustawy przez prezydenta oznacza, że projekty obydwu ustaw ponownie trafiają do Sejmu do ponownego rozpatrzenia.
Sejm może odrzucić weta prezydenta większością trzech piątych głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Wówczas prezydent w ciągu siedmiu dni podpisuje ustawę.
Szanse na odrzucenie prezydenckich wet są marne, zwłaszcza, że popiera je część posłów obozu rządzącego.
______________________
Przez DM – 31 lipca 2017
Za; http://wolnosc24.pl/2017/07/31/pilne-pr ... -odrzucic/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 197 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /