Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1351 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 91  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 20 sie 2009, 11:12 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 14 lip 2009, 11:31
Posty: 16
Asindziej napisał(a):
http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4359&Itemid=3

Tutaj PO odniosła sukces skromniejszy, bo tylko w skali województwa lubuskiego. Ale za to poziom wykazanej perfidii światowy.


Co ciekawe, pod artykułem jest link do podobnego w treści artykułu z wymiotnej. Nawet wybitni obrońcy platfusów tym razem nie wytrzymali. Tylko co z tego?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 21 sie 2009, 11:52 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 18 sie 2009, 15:26
Posty: 83
Starostowie biją na alarm. Nie dostali pieniędzy na obsługę pożyczek dla bezrobotnych spłacających kredyt.
Wiecej na
http://www.rp.pl/artykul/2,351633_Brak_ ... dytow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 21 sie 2009, 11:54 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 08:13
Posty: 762
No to co, że nie dostali. Przecież jest już po wyborach. Najważniejsze, że były obiecane i PO wygrało wybory "miażdżąc konkurencję", bo ludzie zawsze chętnie wierzą w obietnice bez pokrycia.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 22 sie 2009, 20:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/54/select

Autor jest pewien, że PO niebawem doprowadzi do kolejnego sukcesu i wprowadzi zamordyzm w internecie. PiS zamierzał rozszerzyć dostęp do internetu przez wprowadzenie internetu darmowego, a PO, też za darmo, będzie wsadzać internautów do więzień za "niewłaściwe poglądy".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 23 sie 2009, 03:06 
Offline
Dziennikarz

Dołączył(a): 02 sie 2009, 07:10
Posty: 393
Asindziej napisał(a):
http://niepoprawni.pl/blog/54/select

Autor jest pewien, że PO niebawem doprowadzi do kolejnego sukcesu i wprowadzi zamordyzm w internecie. PiS zamierzał rozszerzyć dostęp do internetu przez wprowadzenie internetu darmowego, a PO, też za darmo, będzie wsadzać internautów do więzień za "niewłaściwe poglądy".


No moze mimo szczerych checi ,nie bedzie mogla wszystkich internautow wsadzic do wiezien .Tych co nadaja z zagranicy moga najwyzej serdecznie pocalowac w dupcie .Moga wygrac tylko jak spala wszystkie komputery na stosie ,zamiast ksiazek Ale to metal palic sie nie chce .Przezylismy wiele glupot marki PO ,przezyjemy i ta


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 23 sie 2009, 08:32 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Sam jednak fakt świadczy,ze esbecja w peło bierze góre.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 23 sie 2009, 09:03 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 21:21
Posty: 237
kev napisał(a):
Sam jednak fakt świadczy,ze esbecja w peło bierze góre.


A to kiedyś było inaczej? ;)

_________________
- This is Madness!
- This is POLSKA!!



http://puchaty.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 23 sie 2009, 09:04 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Kiedys chociaz się z tym kryli .Obecnie nie.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 23 sie 2009, 22:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.blogmedia24.pl/node/8791

Powyższy artykuł stara się podsumować sukcesy rządów donaldowych.

Kopia artykułu:

Ranking Psujów
Portret użytkownika 1Maud1Maud, czw., 29/01/2009 - 16:35
* cięcia budżetowe czy zwiększanie deficytu

Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł- tak mówił mi zawsze zaprzyjaźniony biznesmen. Pośpiech w rządzeniu może przynieść skutki absolutnie nie założone. Od ponad roku mamy do czynienia na naszej arenie politycznej z szybkimi, populistycznymi deklaracjami. Ale także, ze zbyt pospiesznymi działaniami. Tylko w przypadku, gdy chodzi o realizację populistycznych haseł.
Typowym „pustym „ hasełkiem była kastracja pedofilów. Na szczęście bez działań
Kolejne to zamordowane laptopy, w ilości hurtowej... tu już były straty, bo prokuratura musiała przeprowadzić dochodzenia , zanim je umorzyła. Inne hasło” zniesiemy abonament RTV” przyniosło wymierne straty w wysokości funduszy na media publiczne.
Powołano Komisję Przyjazne Państwo. Komisja obecnie zajmuje się także ustawą o bhp,,, czyli musi poprawiać buble tworzone przez własny rząd. Zapewne nie jeden to przypadek....
Ministerstwo Sprawiedliwości najszybciej zajmowało się sprawami o charakterze politycznym, uderzającym w poprzedników. Może za Czumy to się zmieni,(jeśli znajdzie dobrych fachowców od prawa wokół siebie, a nie podstawionych przez Kancelarię premiera)
MSWiA sprawnie przeprowadziło wymianę urzędników i zarządzających, z poprzedniej ekipy. Skutki tego pośpiechu, bez analizy jakości kadr, pewnie poznamy w niedalekiej przyszłości. Już wiemy o niespotykanym nepotyzmie w urzędach. O ustawianych pod wcześniej pełniących funkcje p.o.,konkursach na stanowiska urzędowe. Takich szybkich zmian dokonano (niemal błyskawicznie) w zarządach spółek SP.
W wielkim pośpiechu uchwalono ustawę o mediach publicznych. Tych nie udało się przejąć formalnie. Skutki tego znamy wszyscy.
Minister z Krakowa, nie mogąc zmienić zarządu (kadencyjny) Krajowego Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury, był inicjatorem nowego tworu:Krajowej Szkoły Sądownictwa w Krakowie. Utworzono w Krakowie (sic!)w której będą ustawicznie szkoleni sędziowie i prokuratorzy. Fajnie. Do tej pory robili to w Warszawie.
I może, poza moją żałością, że zamiast poprawiać (o ile źle funkcjonuje obecna, utworzona raptem w 2006 r) to tworzy się nową. (koszty!) możnaby przejść nad tym do porządku dziennego. Ale zrobiono to w sposób idiotyczny idiotyczny. Bo zmuszający ubiegających się o aplikacje sędziowską czy prokuratorską, do wyjazdu minimum na 3 lata do Krakowa. Z pensją 70% referenta sądowego, czyli nie dający szans na wynajem mieszkania i utrzymanie rodziny. Cóż, wzrośnie nam liczba adwokatów, którzy mogą swoje aplikacje robić stacjonarnie w miejscu zamieszkania. Oraz ilość sędziów i prokuratorów – autorytetów teoretycznych i całkiem niepraktycznych....
Ale podstawowe hasło spełnione: prezydent postawił bublowi veto! I veto zostało uchylone Można ogłosić sukces.
Zostało spełnione hasło: zniesiemy natychmiast obowiązkowy pobór do wojska. Poprzednia ekipa mówiła o tym samym, ale etapowo rozłożonym na dwa lata. Wykonano. Tyle, że do dzisiaj byli poborowi nie mogą uzyskać z WKU zaświadczenia o uregulowanym stosunku do służby wojskowej, bo nie ma przepisów wykonawczych. Konsekwencje? Od pół roku nie mogą zaciągać kredytów, wznawiać paszportu, podjąć pracę np. w policji.
O modernizacji wojska, koniecznej dla realizacji planu, nie mówiąc. Bo oto dowiadujemy się,że MON (mimo haseł o nadmiernych zakupach) nie wykonał zobowiązań z umowy o przystąpieniu do NATO, która zobowiązywała Polskę do "Wyborcza" dotarła do poufnych informacji o wykonaniu budżetu MON z 2008 r. Wynika z nich, że ustawa o modernizacji armii i tak została złamana. Zamiast 1,95 proc. PKB siły zbrojne otrzymały 1,67. Nie osiągnięto także ustawowego współczynnika 20 proc. wydatków na unowocześnienie armii.” Zapowiadane kolejne oszczędności w MON oznaczają zmniejszenie tego współczynnika w sposób znaczący.
Czy jest to powód do postawienia przed Trybunałem Stanu? Licha można obciążać za brak rozporządzeń, za niejasne finansowanie Instytutu prowadzonego przez żonę, za latanie helikopterem do domu.. ale odpowiedzialność za łamanie umów międzynarodowych spada na Premiera. Bo to on finalnie akceptuje działania swoich ministrów, łącznie z zaleceniami swojego ministra finansów.
Minister Pawlak ogłasza plan kryzysowy, oparty na lepszym wykorzystaniu środków unijnych. Super. Tylko plan jest oparty na zabezpieczeniu przez państwo (bezpośrednio lub pośrednio) wkładów początkowych jednostek ubiegających się refundację. Minister Bez Pesela w wywiadzie TV mówi, że to jest absolutnie niemożliwe.
Pawlak o taką możliwość nie spytał przed ogłoszeniem swojego planu? Ministrowie nie uzgadniają ze sobą podstaw? Czy jest to znowu puste hasełko, „wicie, rozumicie,,, chciałem?.Ale nie dali..”· Kolejne szybkie hasło, to deklaracja premiera o wejściu do strefy Euro w roku 2012. Mimo wątpliwości do tego terminu, rząd robi wszystko, aby to zrealizować.
Rząd jako podstawę programu na kryzys ogłosił cięcia budżetowe. Mimo sugestii opozycji i wielu ekspertów, że dla pobudzenia gospodarki należałoby zwiększyć deficyt budżetowy. Co czyni większość państw Unii?
Premier dzisiaj mówił w wywiadzie dla TV,że o zwiększeniu deficytu będzie można myśleć na przełomie lipca i sierpnia, kiedy może Europa przychylniej na to spojrzy... Czy to oznacza, ze jedynym powodem dla podjęcia decyzji o cięciu kosztów w budżecie na rok 2009 jest, nie lepszy efekt dla polskiej gospodarki samego ciecia, ale utrzymanie deficytu, pozwalającego na wejście do strefy euro w 2012 r??? Żeby już teraz nie być zobowiązanym do ujawnienia,że znowu było hasło nierealne do spełnienia?
Innych powodów nie widzę. Można mówić o sukcesie; PO wprowadzi nas do strefy Euro. A jeśli nie wyjdzie, będzie można zgonić winę na kryzys. To inaczej brzmi, niż przyznanie racji wielu ekspertom.
Dzisiaj także minister Rostkowski zapewniał, że cięcia wydatków ograniczą do ministerstw, Że nie będą dotyczyć portfeli podatników. Pod warunkiem, ze mu się uda(sic!)
Co do portfeli · pracowników rządowych, to wiemy,że się uda. Oto mamy informację,że w kancelarii pana premiera przyznano podwyżki na ten rok.. Cóż, kiedyś Urban cynicznie powiedział. „rząd się sam wyżywi’.
Czy największym Psujem, zatem jest ten, którego oskarżano głównie o wprowadzenie państwa policyjnego? A który, oczywiście dzięki dobrej koniunkturze, zostawił w kasie państwowej wiele kasy? Tak, że można było od startu nowej ekipy planować wydatki z rozmachem?
A starczyło tylko na podróż życia i 500 mln na stadion. Bo już na zapłaty za zakupy MON, (mimo iż niewystarczające per saldo) –już nie.
A co gorsza, wcale mnie to nie cieszy. Bo skala bezrozumnego pośpiechu jest szkodliwa dla wszystkich. Bez względu na opcje polityczne, jakie popiera.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... __ale.html
http://www.monitorprawniczy.pl/index.ph ... 16&id=1907
http://www.ms.gov.pl/ministerstwo/kcsk.php
1Maud - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 24 sie 2009, 12:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=po01.txt

Za rządów PO Polska dołączyła do najbardziej dojonych krajów świata.


Utrata tak znacznych dochodów wypracowanych na bazie polskiego niegdyś majątku rzutuje negatywnie na sytuację polskiego społeczeństwa, a i bez tego jest ono pod względem ekonomicznym w słabej kondycji. Produkt krajowy brutto przypadający na jednego mieszkańca Polski (według parytetu siły nabywczej) sytuuje nas na odległym trzynastym miejscu, licząc od końca wśród krajów cywilizowanych. Przed nami są: Litwa, Słowacja, Węgry, Czechy, Estonia, nie mówiąc już o zamożnych krajach Europy i Ameryki. Za nami plasują się m.in.: Rosja, Meksyk, Rumunia, Bułgaria, Ukraina, Brazylia, Chiny, Indie. Jednocześnie jesteśmy społeczeństwem wyjątkowo silnie eksploatowanym. Zaledwie 35,6 proc. wypracowanego przez nas produktu krajowego brutto trafia do nas bezpośrednio, tzn. w formie płac, lub pośrednio - w postaci świadczeń ze strony państwa i funduszy publicznych (opieki zdrowotnej, zasiłków, rent i emerytur).
- Pozostała część PKB to są zyski, zazwyczaj lokowane za granicą, i koszty, w tym koszty transferowe, będące formą wyprowadzania zysków z kraju - wyjaśnia prof. Żyżyński.
W najzamożniejszej na liście Szwajcarii aż 62,2 proc. PKB trafia do obywateli i instytucji publicznych w formie płac, podatków, składek ubezpieczeniowych (czyli tzw. kosztów zatrudnienia); w Stanach Zjednoczonych - 56,8 procent. Polska zajmuje pod względem tego wskaźnika niechlubne piąte od końca miejsce na liście 43 krajów świata. A jeszcze kilka lat temu w naszych kieszeniach zostawało w takiej czy innej formie 44,2 PKB. Bardziej od nas są eksploatowani tylko mieszkańcy Grecji, Bułgarii, Meksyku i Turcji. Mimo że mamy w Polsce jedne z najniższych na świecie kosztów pracy - wciąż odzywają się głosy, iż należy je dalej obniżać.


Zatem jesteśmy państwem, wobec którego stosowane są metody typowe dla neokolonializmu, znane szczególnie w przypadku wielu państw afrykańskich. Na takie traktowanie społeczeństwa polskiego może pozwolić tylko taki rząd, który jest wobec tego społeczeństwa co najmniej niechętny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 24 sie 2009, 14:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek
Platfusy szykują nam sukces w toczonej dziś wojnie historycznej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 24 sie 2009, 20:55 
Offline
Redaktor

Dołączył(a): 13 lip 2009, 14:47
Posty: 604
Lokalizacja: Poznań
Ten teatr dla kogo!!!!! kto jest ciekawy jak będą się ściskac i poklepywac, na naszym bohaterstie , na krwi naszych ojców bedą z Donkiem grac role judaszów , komu jest potzrebny ten cyrk ?? :roll:

_________________
Polskie-Forum.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 25 sie 2009, 04:20 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
A przymiarka trzech "polaków", byłych prezesów TK do zmiany konstytucji, a głośne dopominanie się bezpieki, o cenzurowanie internetu - to są groźne symptomy, jak też ogłupiane społeczeństwo, przez polskojęzyczne media z gadzinówką wybiórczą i TVN na czele, jest coraz bardziej ubezwłasnowolniane! RODACY, OBUDŹCIE SIĘ!!

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 25 sie 2009, 14:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31133
Dobry car i jego nieudolni ministrowie

Minister zdrowia Ewa Kopacz, minister skarbu Aleksander Grad, szef resortu infrastruktury Cezary Grabarczyk, minister obrony narodowej Bogdan Klich. Co łączy te cztery nazwiska? Sporo. Wszyscy czterej ministrowie gabinetu Donalda Tuska byli swego czasu niemal pewniakami do odstrzału przez premiera. Nad ich głowami przetaczały się, bądź wciąż szaleją, burze krytyki i ataków. Przynosili rządowi sporo kłopotów, choć z różnych przyczyn.

Ewa Kopacz zgrzeszyła nieudolnością projektowania i wprowadzania reform ochrony zdrowia, niezdolnością do zbudowania dla nich szerokiego poparcia. Aleksander Grad nie doprowadził jak na razie do sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie, a ściągnięty przez niego katarski inwestor jawi się coraz mniej poważnie. Minister Cezary Grabarczyk zaś jakoś tam ciągnie inwestycje drogowe, ale o obiecywanym skoku jakościowym i ilościowym trudno na razie mówić. Nieco inny jest przypadek ministra Bogdana Klicha, który wpadek zaliczył stosunkowo niewiele, ale zmaga się z wyjątkowo trudną materią, dotkniętą boleśnie budżetowymi cięciami. W konsekwencji zaś - z niezadowoleniem w armii, w tym niedawną publiczną krytyką ze strony dowódcy Wojsk Lądowych generała Waldemara Skrzypczaka.

Kiedy zaskoczeniem był brak zaskoczenia

A jednak - wszyscy wymienieni ministrowie trwają. I można zaryzykować tezę, że trwać będą. Jeden zaledwie minister konstytucyjny stracił stanowisko od momentu powstania rządu Donalda Tuska -Zbigniew Ćwiąkalski. Jednak dymisja ministra sprawiedliwości, choć powiązana ze sprawą śledztwa w sprawie śmierci Krzysztofa Olewnika, z perspektywy czasu coraz wyraźniej jawi się jako jednorazowy akt podyktowany bądź emocjami, bądź jakimiś zakulisowymi grami, a nie świadomym wyciągnięciem konsekwencji. Jeśli bowiem Ćwiąkalskiemu należała się dymisja, to dlaczego dużo więksi nieudacznicy dalej pełnią swoje funkcje? Nie bez znaczenia jest zapewne także to, że Ćwiąkalski nie był politykiem Platformy Obywatelskiej i był pozbawiony partyjnej warstwy ochronnej. Tę warstwę mają i Ewa Kopacz, i Aleksander Grad, i Cezary Grabarczyk, i Bogdan Klich.

Ale kluczowy wydaje się inny element. Potwierdzają się bowiem komentarze z listopada 2007 roku, kiedy Donald Tusk przedstawiał opinii publicznej swój gabinet. Zaskoczeniem był... brak zaskoczenia. Wszystko skonstruowano zgodnie z partyjną logiką. Nie sięgnięto po żadne zewnętrzne indywidualności, z wyjątkiem właśnie Zbigniewa Ćwiąkalskiego, którego wkrótce się pozbyto.

Wskazywano wtedy, że to Rada Ministrów z jedną tylko gwiazdą -premierem Donaldem Tuskiem. I to się potwierdza. Paradoksalnie ministra w tym rządzie zabić mogą nie kłopoty, jakie ściąga na gabinet, czy rażąca nieudolność, ale właśnie wyrastanie ponad przeciętność. To wspólny mianownik różnych nieszczęść, zwłaszcza kontrolowanych przecieków mających podkopywać wizerunek delikwenta, jakie od czasu do czasu spadają na szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Radosława Sikorskiego. Wystarczyło, by w sondażach popularności zrównał się z Donaldem Tuskiem, a natychmiast okazało się, że zbyt rozrzutnie wydaje publiczne pieniądze, a to na salonik w ministerstwie, a to z karty kredytowej.

Podobnie, choć zakulisowo, traktowany jest wicepremier Grzegorz Schetyna, wyraźnie ograniczany w swoich ambicjach liderowania i sprowadzany do funkcji tylko ministerialnej. Jest tajemnicą rządu, że wystarczy by udzielił wywiadu, w którym prezentuje się jako lider całej formacji, by premier czynił mu wyrzuty, że wychodzi ze swojej roli. Ale to tylko miękkie naciski, bez poważnego zagrożenia dla obu polityków.

Oaza spokoju za wszelką cenę

Na tle premierów poprzedników wstrzemięźliwość premiera Donalda Tuska w dokonywaniu zmian kadrowych jest zaskakująca. Widać wyraźnie, że choć czasami ma poczucie, iż zmiany by się przydały, to jednak robi wszystko, by ich uniknąć. Tak było chociażby z ubiegłoroczną zapowiedzią rekonstrukcji rządu, która najpierw miała się odbyć w sierpniu, potem jesienią, a w końcu w ogóle nie doszła do skutku. W porównaniu z choćby ekipą pisowską (sześć zmian na stanowisku ministra finansów, trzy w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji) czy millerowską (trzy kluczowe zmiany już po pół roku od powołania: w resortach finansów, sprawiedliwości i kultury) ten rząd jest prawdziwą oazą spokoju.

I w tym kontekście pozostawienie Aleksandra Grada i Bogdana Klicha nie dziwi. Choć w stosunku do tego pierwszego szef rządu wystosował już ultimatum („Jeżeli do końca sierpnia nie zostanie zakończona sprawa stoczni, minister skarbu Aleksander Grad będzie musiał się pożegnać ze swoim stanowiskiem”), to w świetle dotychczasowej praktyki jest mało prawdopodobne, by byl teraz konsekwentny. Tym bardziej że recenzując działania ministra skarbu w sprawie stoczni, szef rządu po raz kolejny sięgnął po metodę specyficznego upokarzania ministrów. Były bowiem w Polsce różne gorszące i żenujące spory w rządach, były głośne dymisje, ale nigdy jeszcze żaden premier nie traktował członków swojej rady ministrów jak sztubaków, których od czasu do czasu trzeba publiczną reprymendą przywołać do porządku. Nikt też wcześniej nie głosił tak otwarcie zasady, że wszystkie sukcesy rządu są sukcesami szefa, a porażki - klęskami ministrów.

Tusk w ostatnim czasie zrobił to trzykrotnie: z Cezarym Grabarczykiem w sprawie autostrad, któremu pogroził, że jak nie podpisze kontraktów, będzie musiał odejść, z Aleksandrem Gradem przy rozmowach z Katarczykami i z Bogdanem Klichem, kiedy po wizycie w Afganistanie ogłosił, iż żołnierzom potrzeba lepszego sprzętu. Co ciekawe, wizytę odbył bez ministra obrony, któremu zresztą nakazał w ramach oszczędności ściąć budżet ministerstwa niemal do kości. Czy trudno się dziwić, że po takiej zachęcie ze strony premiera generał Waldemar Skrzypczak uznał, iż szef Ministerstwa Obrony Narodowej to łatwy cel?

Surowy nauczyciel stawia palę do dziennika

Aż dziw, że takie skonstruowanie relacji premiera z ministrami wydaje się być w ogóle niedostrzegane przez komentatorów. Za każdym razem rozpoczyna się ta sama debata o wadach i zaletach poszczególnych ministrów. Dyskusja zupełnie oderwana od podstawowego kontekstu, jakim jest fakt, iż to premier Donald Tusk tych ludzi wybrał. A swobodę wyboru miał ogromną, zdecydowanie większą niż każdy z jego poprzedników, bo tworzył rząd z jednym tylko, i to słabym, koalicjantem.

A jednak opinia publiczna zdaje się bez zmrużenia okiem przyjmować za normalne twierdzenie, że jeśli po dwóch latach rządzenia Donalda Tuska projekt autostradowy trzeba będzie uznać za realizowany zbyt wolno i nieudolnie, to będzie to tylko wina ministra infrastruktury. Premier Tusk zaś, jak surowy nauczyciel, będzie mógł wpisać do dziennika ocenę niedostateczną i poprosić do tablicy kolejnego ucznia.

Jeździmy po ministrach, a premier jest nietykalny

Jako rozwiązanie z zakresu PR ma to pewien sens. Taka konstrukcja komunikacji skutecznie odsuwa wszelkie niepowodzenia od premiera, który staje się w tej wizji bardziej nieskazitelnym carem otoczonym nieudolnymi ministrami (bojarami) niż demokratycznym liderem rządu ponoszącym odpowiedzialność za swój gabinet.

To działa i działać może jeszcze długo, zwłaszcza przy perfekcyjnej kontroli rządowych przekazów. Bo nawet przy sprawie stoczni, w którą premier Donald Tusk zaangażował się osobiście, kilkakrotnie odwiedzając Katar i namawiając inwestorów, w oczach zarówno opinii publicznej, jak i komentatorów, odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na ministrze Aleksandrze Gradzie.

Sukcesy mają tylko jednego ojca

Jednak dla spraw państwa ma to fatalne skutki. Skutkiem takiego biegu spraw jest bowiem zanikanie w otoczeniu premiera poczucia, że polityka to nie tylko gra o to, kto wizerunkowo zapłaci za błędy, ale także troska o dobre zarządzanie sprawami państwa. Jeśli wszystko można zrzucić na ministra, publicznie go upokorzyć i uznać, że problemu nie ma, bo szef rządu pozostał nietknięty, to znika podstawowy warunek skuteczności - relacja między jakością pracy a nagrodą lub karą.

To jest właśnie główna przyczyna podstawowej słabości tego rządu, polegającej na mnożeniu obietnic, porzucanych dzień po ich ogłoszeniu. Bo obietnice i dobre wiadomości są własnością premiera, a zaniechania i porażki obciążają wyłącznie ministrów. To zresztą nie tylko obserwacja, ale zasada obowiązująca przy planowaniu wystąpień szefa rządu, który nigdy osobiście nie ogłasza złych wiadomości. Innym tematem, choć wartym rozważenia, jest kwestia, dlaczego to się tak łatwo udaje? Czy media także w stosunku do tego rządu pełnią funkcję kontrolną? Czy patrzą na ręce Donaldowi Tuskowi równie bezwzględnie jak Leszkowi Millerowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu? Czy dla niektórych mediów granicą krytyki nie stało się uderzenie w premiera? Czasem można odnieść takie wrażenie - po ministrach sobie pojeździmy, ale premier jest nietykalny.

Kiedy słabość jednych jest innym na rękę

Szef rządu nie ma więc interesu, by zmieniać ministrów. Ceni trwałość gabinetu, a i opinia publiczna ma poczucie stabilizacji władzy, tak potrzebnej po personalnej wirówce w latach 2005 - 2007. Ma też poczucie, że kadrowa roszada może przynieść nowe kłopoty w miejsce starych, czego dowodem kłopoty z ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą. Wie też, że słabe tło wyróżnia jego osobistą gwiazdę, ułatwia budowanie przekazu, że Polska rządzona jest silną ręką. Dlatego żadnej rekonstrukcji rządu raczej nie będzie. Dlatego i Ewa Kopacz, i Bogdan Klich ocaleją, a jak dobrze pójdzie, to i minister Grad. Ich słabość jest, paradoksalnie, premierowi na rękę. Jak wyjdą na tym poszczególne obszary podległe ministerstwom, będzie można w pełni ocenić za kilka lat, choć wątpliwe, by były to optymistyczne wnioski.

Jacek Karnowski

http://www.pis.org.pl/article.php?id=15673


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 26 sie 2009, 20:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Rząd Tuska odniósł wielki sukces w sprawie pozyskiwania środków z UE - znacznie powiększył liczbę urzędników zajmujących się wykorzystaniem unijnych środków. Osiągnięto przy tym zdumiewającą zależność - im więcej takich urzędników z nadania PO, tym mniej środków pozyskuje Polska z UE.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1351 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 91  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /