Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1351 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 87, 88, 89, 90, 91  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 28 sie 2014, 06:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Kolesie, którym "żyje się lepiej" zapewne nie mają aż takich problemów jak ci zwykli ludzie, którym obiecano jedynie że "będą żyli lepiej".
Pod rządami tuska lepiej się już nie da.


Rząd szuka ulgi

Z zakupu których leków emeryci nie będą musieli rezygnować dzięki obiecanej przez premiera waloryzacji w kwocie 36 złotych?

Umożliwienie odpisu całej ulgi podatkowej na dzieci i 36 zł waloryzacji emerytur i rent – to propozycje premiera na ostatni rok kadencji tego rządu.

Publikacja we wczorajszym Dzienniku Ustaw rozporządzenia Donalda Tuska o zarządzeniu na 16 listopada wyborów samorządowych oznacza, że kampanię wyborczą można uznać za rozpoczętą. Skorzystał już z tego premier, który po godzinie 9.00 w Sejmie ogłosił posłom zamierzenia swojego rządu na ostatni rok kadencji. Gorzej potraktowani zostali posłowie spoza koalicyjnych klubów. Nie przewidziano bowiem zadawania szefowi rządu pytań, a każdy z klubów otrzymał zaledwie 10 minut na przedstawienie stanowiska.

Okres przedwyborczy sprzyja składaniu miłych dla wyborców obietnic. Takie też miał wczoraj Donald Tusk, który nawet ogłosił, że mamy do zagospodarowania pewną „nadwyżkę”, która zosta- nie podzielona między grupy najbardziej potrzebujących. Ponieważ w porządku obrad nie przewidziano punktu dotyczącego zadawania premierowi pytań, Donald Tusk nie odpowiedział, skąd ta nadwyżka pochodzi. Zapewne nie z budżetu państwa, gdyż po siedmiu miesiącach tego roku dziura budżetowa wyniosła 26,3 mld zł, co stanowiło 55,5 proc. przewidzianego na ten rok deficytu budżetowego.

Minister finansów Mateusz Szczurek nie miał wczoraj dobrych informacji o przyszłorocznym wzroście gospodarczym. Jeszcze w czerwcu Rada Ministrów, przyjmując wstępne założenia do budżetu państwa na 2015 r., uwzględniła wzrost PKB w wysokości 3,8 procent. Szef resortu poinformował, że jego ministerstwo zaproponuje w projekcie budżetu, który w przyszłym miesiącu rząd przekaże do Sejmu, przyjęcie wskaźnika 3,4 proc. wzrostu gospodarczego. W tej sytuacji można się domyślać, że „nadwyżka”, którą chce teraz dzielić premier, to np. część środków uzyskanych z przejęcia 153 mld zł z kont w otwartych funduszach emerytalnych albo zaoszczędzonych na niewypłacaniu emerytur dzięki podniesieniu wieku emerytalnego, część z większych dochodów państwa z podniesienia podatku VAT na ubranka dziecięce. Inna część to efekt ograniczania liczby uprawnionych do otrzymywania zasiłków rodzinnych w wyniku realnie zmniejszającego się progu dochodowego, a kolejne pieniądze zaoszczędzono w wyniku odrzucenia, głosami senatorów Platformy Obywatelskiej, senackiego projektu ustawy o darmowych lekach dla emerytów, którzy ukończyli 75. rok życia i otrzymują minimalne świadczenia.

Artur Kowalski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -ulgi.html

By żyło się gorzej.....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 04 wrz 2014, 06:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Zerówka w kontenerze

Dostawianie kontenerów ma być rozwiązaniem dla nadwyżki 5- i 6-letnich uczniów przyjętych do szkół po reformie MEN.

Z całego kraju napływają sygnały o szkołach, które nie mogą sobie poradzić z ilością uczniów, jaka weszła w ich progi 1 września. Oprócz systemu zmianowego powszechnego w większości szkół w większych miastach, sposobem na pomieszczenie najmłodszych jest rozpoczynanie zajęć lekcyjnych o bardzo wczesnych godzinach, a także dostawianie tzw. kontenerów.

Z takim problemem boryka się np. Szkoła Podstawowa nr 8 w Stargardzie Szczecińskim. W dniu rozpoczęcia roku szkolnego rodzice pięciolatków uczęszczających do szkolnej zerówki dowiedzieli się, że ich pociechy będą zaczynały zajęcia o godz. 6.30. To szczególnie uciążliwe dla uczniów dojeżdżających do placówki z okolicznych miejscowości: Witkowa Pierwszego, Witkowa Drugiego, Golczewa, Kurcewa i Strzyżna. Rodzice byli oburzeni i szykowali protest. Efekt? Wczoraj w tej szkole usłyszeliśmy, że dyrekcja zmieniła decyzję: dzieci będą przychodziły na pierwsze zajęcia godzinę później, czyli o 7.30.

Po zmianach wprowadzonych przez minister edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską obowiązkiem „zerówkowym” objęte zostały w tym roku wszystkie pięciolatki. W efekcie szkoły zmuszone są wprowadzać systemy zmianowe. W stargardzkiej podstawówce dzieci chodzą do zerówki na dwie zmiany. Pierwsza rozpoczyna zajęcia o godz. 7.30 i kończy o godz. 12.30, druga zaczyna po 12.30 i kończy o 16.30. O ile pierwsza zmiana nie jest tak bardzo uciążliwa dla maluchów, bo po południu większość z nich zostaje do godz. 16.00 na świetlicy, to już dzieci, które w planie lekcji mają drugą zmianę, często rano przychodzą do szkoły na świetlicę, a zajęcia rozpoczynają dopiero po południu. Rodzice martwią się, czy tak małe dzieci są w stanie cokolwiek z tych zajęć skorzystać.

Utrudnień, z jakimi muszą zmierzyć się dzieci oraz ich rodzice, jest więcej. Na internetowym profilu Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców aż kipi od emocji i żalu. Rodzice z różnych stron kraju piszą, że dzieci za wcześnie rozpoczynają zajęcia, za późno je kończą, w niektórych placówkach klasy liczą nawet 28 osób. W niektórych brakuje nawet krzesełek i ławek. Standardem jest również tylko jeden opiekun na całą grupę zerówkową. Oznacza to, że dzieci nie mogą liczyć na pomoc w czynnościach higienicznych, same chodzą do często bardzo oddalonych toalet.

Rodzice są przerażeni chaosem panującym na szkolnych korytarzach. Nie są spokojni o swoje dzieci. Twierdzą, że mogą one wyjść ze szkoły same, przez nikogo niezauważone. Niektóre placówki, aby powiększyć swoje możliwości lokalowe, zdecydowały się na postawienie specjalnych kontenerów, w których uczą się najmłodsi. Takie rozwiązanie przyjęto np. w Szkole Podstawowej nr 3 im. Małego Powstańca w Ząbkach. W tym roku szkolnym dzieci zerówkowe uczą się w kontenerze piętrowym, postawionym na dziedzińcu szkolnym.

Rodzice dzieci z różnych szkół sygnalizują też brak oddzielenia podstawówki i gimnazjum w jednym budynku. W efekcie najmłodsi muszą się odnaleźć na korytarzach pełnych o wiele starszych uczniów, co naraża je na stres i nie ma co ukrywać – również na niebezpieczeństwo.

Jeśli rodzice zauważą tego typu nieprawidłowości, powinni interweniować u dyrekcji szkoły, a także w MEN i kuratorium oświaty.

Izabela Borańska-Chmielewska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nerze.html

Takiej patologii to nawet w PRL-u nie było.
Widać pośpiech lewackich ciemiężycieli ludzkości. Pomysły antyludzkie wyprzedzają możliwości ich realizacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 15 wrz 2014, 06:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Audyt rządu

Audyt 7-letnich rządów Donalda Tuska zapowiedział w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński

Artur Kowalski

Lider partii opozycyjnej ocenił, że wiele wskazuje na to, iż konstruowany rząd pod kierunkiem marszałek Sejmu Ewy Kopacz będzie rządem „przegranych spraw i zużytych twarzy”, a przygotowywane w ramach rządzącej koalicji nominacje sugerują, że koalicja PO – PSL zamierza poświęcić ostatni rok przed wyborami parlamentarnymi na prowadzenie wojny z Prawem i Sprawiedliwością.

Rada Polityczna PiS wybrała w sobotę poseł Beatę Szydło na skarbnika partii, a do składu Komitetu Politycznego PiS trzech nowych członków, posłów: Adama Hofmana i Henryka Kowalczyka, oraz europosła Andrzeja Dudę.

Rozrachunki z Tuskiem
Rozpoczynając posiedzenie rady, Jarosław Kaczyński zapowiedział konieczność rozliczenia 7-letnich rządów odchodzącego na wysokie stanowisko w Brukseli Donalda Tuska, który – zwracał uwagę Kaczyński – nie uznał za stosowne przedstawić Polakom, „czego dokonał, a czego nie”. –To jest zadanie opozycji, żeby tego rodzaju rozliczenia dokonać. Potrzebny jest audyt tego rządu. Podejmujemy się tego zadania. […] To jest naprawdę bardzo ważne. Nie może być tak, żeby mijały lata złych rządów i nie było z tego żadnych konsekwencji. Ten przygotowywany przez nas dokument będzie bardzo bogaty. […] Musi być dokumentem, który opisze wszystkie dziedziny życia społecznego – zapowiedział.

Jarosław Kaczyński ocenił, że 7lat rządu Donalda Tuska to „czas straconych szans, obniżenia standardów i niespełnionych obietnic”.

Szczególnie skrytykował politykę wschodnią ekipy Tuska, która –stwierdził – „była jednym wielkim błędem”. – Zachęcała do przeprowadzenia tej ofensywy Putina, która dzisiaj trwa. Przecież takie posunięcia jak budowa rurociągu północnego i różnego rodzaju prowokacje, np. wojna gruzińska – w sposób oczywisty były posunięciami, które przygotowywały tę dzisiejszą ofensywę i nie reagowano na to. Gdy reagował, w sposób zdecydowany i odważny, śp. prezydent RP Lech Kaczyński, był za to atakowany, często wręcz obrażany –zwracał uwagę prezes PiS.

Jego zdaniem, postawy rządu Tuska nie usprawiedliwia, że państwa Zachodu prowadziły „reset” stosunków z Rosją. – Jesteśmy w innym punkcie Europy, mamy inne doświadczenie polityczne, inną wiedzę. Nam nie wolno być naiwnym – dodał. Wytknął także zaniechania premiera w zakresie zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego. Choć rząd PO –PSL podjął się realizacji zaprogramowanej przez rząd PiS budowy gazoportu w Świnoujściu, to do tej pory nie został on ukończony, mimo że minęły już kolejne, przekładane terminy uruchomienia terminalu przygotowywanego do odbioru gazu skroplonego. – Mieliśmy rację także wtedy, kiedy działaliśmy w zakresie zabezpieczenia Polski w sferze energetycznej. Dzisiaj brak gazoportu jest czymś, co każdy może dostrzec i każdy może określić tę sytuację bardzo prosto: ten brak jest wielkim zagrożeniem dla naszych interesów, dla interesów Polski jako całości, dla polskiego przemysłu, ale także polskich gospodarstw domowych. Można było to zrobić, to było planowane na 2012 rok i było wykonalne. Ale uczyniono wszystko, co można uczynić, aby udając, że się to robi, tego w istocie nie zrobić – stwierdził Kaczyński.

Rząd zużytych twarzy
Prezes PiS krytycznie odniósł się do przymiarek dotyczących kształtu nowego rządu pod kierownictwem marszałek Sejmu Ewy Kopacz.

– Wszystko na to wskazuje, że będzie rządem zużytych twarzy, rządem przegranych spraw, który będzie z jednej strony kontynuacją, a może nawet – choć to się wydaje niemożliwe – może nawet pogorszeniem tego, co było dotychczas, i z całą pewnością niczego nie zmieni – ocenił Kaczyński.

Według prezesa PiS, „pewne nominacje, które są w tej chwili zapowiadane”, wskazują, że polityczni przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości mają jeden plan na pozostały rok kadencji: prowadzenie wewnętrznej wojny z Prawem i Sprawiedliwością, i to w sytuacji zagrożenia Polski z zewnątrz. Jedną z nominacji, o której mówi się obecnie najczęściej, to wybór na marszałka Sejmu dotychczasowego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który nie tak dawno mówił o „dorżnięciu watahy”.

– Jeżeli te przewidywania okażą się prawdziwe, będzie to miara nieodpowiedzialności i wręcz przestępczego charakteru tej władzy. My wojny nie chcemy. Chcemy, żeby ostatni rok tej kadencji upłynął na dobrej pracy, ale to wymaga dobrej woli ze wszystkich stron. My tę dobrą wolę mamy, ale niestety w tej chwili nie dostrzegamy najmniejszych śladów dobrej woli po stronie Platformy Obywatelskiej i wiernego sojusznika tej partii Polskiego Stronnictwa Ludowego. Widzimy za to drogę w stronę lewactwa, awantury, drogę, która prowadzi Polskę w przepaść – mówił Kaczyński.

Alternatywa dla PO – PSL
Prezes PiS stwierdził, że w ciągu następnych miesięcy przed kolejnymi wyborami: samorządowymi, prezydenckimi i parlamentarnymi, chce Polakom przekazać, że jest merytoryczna alternatywa dla rządów PO – PSL. – Istnieje taka alternatywa, istnieje nasz program, program rozwoju, polskiego sukcesu. […] Chcemy, żeby Polacy wiedzieli, że można wesprzeć tę alternatywę, że Polską można rządzić inaczej, dobrze, że za te same środki można uczynić nieporównywanie więcej, że może być sprawiedliwie i uczciwie – stwierdził Kaczyński. To, czym się rząd PO –PSL chwali, czyli wydatkowaniem środków unijnych, za które przede wszystkim powstają wielkie inwestycje infrastrukturalne, przyrównał do sytuacji rodziny, która wygrane na loterii pieniądze wydaje na budowę domu – i mimo wydania wszystkich pieniędzy budowa trwa dwa razy dłużej, niż miała trwać, a zamówiony dom okazuje się o połowę mniejszy od zamówionego. – To takie „sukcesy” odnosiła Platforma Obywatelska. Czy taką sytuację Polak, który ma własne gospodarstwo domowe, uznaje za sukces, i to jeszcze jeżeliby podwykonawcy tego przedsiębiorcy, u którego zamówił dom, zgłaszali się do niego z pretensjami, że im nie zapłacono? –pytał Kaczyński.

http://www.naszdziennik.pl/wp/97401,audyt-rzadu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 18 wrz 2014, 07:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Nie ma się czym chwalić

Krzysztof Losz

Donald Tusk opuszcza fotel premiera, aby pełnić prestiżową funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej. Ale długo jeszcze będziemy „konsumować” skutki jego rządów.

Słaba Polska
W sferze polityki zagranicznej i wewnętrznej Tusk nie ma się specjalnie czym pochwalić. Co prawda premier ciągle mówił o tym, jak to pozycja międzynarodowa Polski wzrosła, jak to liczą się z nami w UE, że zasługą jego rządu jest poprawa relacji z Rosją i realizacja Partnerstwa Wschodniego. Okazało się jednak, że to bardziej propagandowe hasła niż rzeczywistość.

Pozycja Polski w UE jest słaba, Tusk polską politykę zagraniczną podporządkował ścisłej współpracy z Niemcami, nasz rząd uznał Berlin za hegemona w UE ze wszystkimi tego konsekwencjami. Donald Tusk osobiście odniósł z tego korzyści, bez poparcia kanclerz Angeli Merkel nie zostałby szefem Rady Europejskiej, ale korzyści Polski z tej sytuacji są co najmniej wątpliwe. Zawaliła się też cała polityka wobec Rosji. Trudno nie zgodzić się z posłem Krzysztofem Szczerskim (PiS) z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, że upadły dwa podstawowe wektory polityki zagranicznej realizowanej przez Tuska i szefa MSZ Radosława Sikorskiego: uznanie Niemców za gwarantów polskiego bezpieczeństwa, a Rosji za gwaranta stabilności w Europie.

– Niemcy mogą poświęcić bezpieczeństwo Polski w imię dobrych relacji z Rosją – uważa Szczerski, i wielu innych ekspertów całkowicie podziela jego zdanie. Niestety, polityka zbliżenia z Moskwą to też skutek oparcia się przez rząd Tuska na Berlinie. Skutki tego widzieliśmy już podczas badania przyczyn katastrofy smoleńskiej i prowadzonego od 2010 roku śledztwa w tej sprawie. I na pewno Smoleńsk będzie się zawsze kładł cieniem na rządach Tuska jako symbol nie tylko uległości wobec Rosji, ale i bezsensownej walki rządu z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Ale niewątpliwie z dzisiejszej perspektywy największym fiaskiem polskiej dyplomacji jest to, co stało się na Ukrainie. Tusk całkowicie zlekceważył rosyjskie zagrożenie dla naszej części Europy, a gdy mleko się rozlało i Rosjanie uderzyli na Krym, premier nagle dostrzegł to zagrożenie, ba, w antyrosyjskiej retoryce zaczął przebijać wielu polityków opozycji. Straszył nawet wojną, tym, że dzieci nie pójdą do szkoły 1 września. Cóż z tego, skoro na unijną politykę wobec Rosji Polska ma mizerny wpływ, zostaliśmy też odsunięci od wszelkich rozmów z udziałem UE na temat Ukrainy.

Jesteśmy trochę w tym wszystkim z boku, ale to my ponosimy w UE największe skutki tej wojny w postaci rosyjskiego embarga na produkty spożywcze. O tym, jak oceniana jest nasza polityka zagraniczna, najlepiej świadczy fakt, że jakoś nie słychać wśród polityków PO i prorządowych mediów głosów żalu, że minister Sikorski ma odejść z MSZ na fotel marszałka Sejmu.

Nierozliczone afery
Bilans Donalda Tuska obciążają też afery, które zresztą nie zostały należycie wyjaśnione. Potężnym ciosem w rząd i PO była afera hazardowa, która wybuchła jesienią 2009 roku. Pokazała, jak czołowi współpracownicy Tuska są umoczeni w układy z biznesem hazardowym. I choć powstała w Sejmie komisja śledcza, a śledztwo podjęła prokuratura, afera została tylko powierzchownie wyjaśniona. Tuskowi zaś posłużyła przede wszystkim do rozprawienia się z szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariuszem Kamińskim.

Drugą korzyścią, jaką Tusk wyniósł z afery, było usunięcie z rządu wicepremiera Grzegorza Schetyny – to był początek „grillowania” przez premiera jednego ze swoich przyjaciół i najbliższych współpracowników, który zaczął zagrażać jego pozycji w PO. Ukarano stosunkowo łagodnie też kilku polityków PO i na tym koniec, bo afera w zasadzie została rozmyta.

Tak samo jak rozmyta została afera podsłuchowa. Ona jeszcze bardziej kompromituje rząd i samego Tuska, bo albo nasze państwo jest tak słabe, że ministrów może nagrywać bez problemu kilku cwanych kelnerów, albo jest też słabe z tego powodu, że ministrów nagrywają służby specjalne, zamiast ich chronić przed inwigilacją. Ale Tusk w zasadzie nie reaguje, zostawia w rządzie skompromitowanych ministrów i dopiero przy okazji wymiany premiera i rządu powstała okazja do pozbycia się choćby ministra Bartłomieja Sienkiewicza.

A to przecież nie jedyne afery, które na swoim koncie musi zapisać Donald Tusk. Wciąż rozwija się śledztwo dotyczące infoafery – polegała ona na ustawianiu dużych przetargów informatycznych przez urzędników ministerstw i urzędów centralnych. CBA zatrzymało ponad 20 osób, a to pewnie nie koniec. A przecież Tusk szeroko reklamował tzw. tarczę antykorupcyjną, która miała chronić rząd przed ustawianiem przetargów za łapówki.

Jeszcze głośniejsza była afera Amber Gold, która teraz przycichła, a jej główny bohater Marcin P. od kilku lat siedzi w areszcie. Koalicja nie zgodziła się na powołanie w tej kwestii komisji śledczej (podobnie jak w przypadku infoafery), bo istniała obawa, że posłowie za dużo będą grzebać wokół zatrudnienia syna premiera Tuska, Michała, przez OLT Express, spółkę należącą do Amber Gold, jak również będą chcieli rozliczyć premiera za brak nadzoru państwa nad parabankami i zlekceważenie sprawy Marcina P.

Szerszy problem dotyczy dolnośląskiej afery taśmowej. Choć nagrania te były elementem rozgrywki o władzę nad PO na Dolnym Śląsku między Grzegorzem Schetyną a Jackiem Protasiewiczem, to jednak pokazały, że kumoterstwo, załatwianie etatów w spółkach i instytucjach państwowych oraz samorządach jest na porządku dziennym. Te posady były elementem politycznych targów i Tusk im nie przeciwdziałał, a wręcz to tolerował, sankcjonował.

Gospodarka w stagnacji
Gdy Donald Tusk w 2007 roku zostawał premierem, obiecywał szereg reform ekonomicznych, gospodarka pod jego rządami miała kwitnąć. Kancelaria premiera opublikowała raport podsumowujący 7 lat rządów Tuska i za największe sukcesy w dziedzinie gospodarczej uznano m.in. rozbudowę infrastruktury (1800 km autostrad i dróg ekspresowych, 2600 orlików, modernizacja prawie 5,5 tys. km linii kolejowych i 89 dworców).

Tusk chwali się też wysokim wzrostem gospodarczym (20,1 proc. PKB w latach 2008-2013), nowymi inwestycjami (np. terminal gazu skroplonego w Świnoujściu, elektrownia w Opolu), zwiększeniem nakładów na zakupy uzbrojenia (z 3,8 mld w 2006 r. do 5,9 mld zł w 2013 r.).

Za sukces Tusk uznaje też wydłużenie wieku emerytalnego, reformę otwartych funduszy emerytalnych czy zmiany w służbie zdrowia (nowa ustawa refundacyjna i system informatyczny e-WUŚ). Kancelaria chwali się też wzrostem wynagrodzeń Polaków – średnia płaca wzrosła z 2691 zł (2007 rok) do 3740 zł (2014 rok). To prawda, ale wiele ekonomistów wskazuje, że z powodu wzrostu cen wielu towarów i usług i rosnącego rozwarstwienia w dochodach Polaków sytuacja ekonomiczna wielu osób wcale się nie poprawiła w takim stopniu, jak by na to wskazywały rządowe statystyki. A nawet uległa pogorszeniu.

Tylko że ten obraz nie jest tak jasny, jak wynika z raportów rządowych. Przede wszystkim Tusk zostawił nam w spadku ogromny dług publiczny, relatywnie większy niż za czasów Edwarda Gierka. Zbigniew Kuźmiuk, poseł do Parlamentu Europejskiego, przypomina, że gdy lider PO zostawał szefem rządu, dług ten wynosił 520 mld zł, a na koniec ubiegłego roku sięgnął 970 mld złotych. Teraz już przekracza 1 bln złotych. To aż 57 proc. PKB! – Dług ten na koniec tego roku spadnie co prawda o 150 mld zł, ale tylko dlatego, że te pieniądze rząd zabrał z kont OFE. Dług będzie mniejszy, ale o tyle wzrosną też zobowiązania państwa wobec przyszłych emerytów – tłumaczy Kuźmiuk. I dodaje, że rząd Tuska spowodował też powstanie 100 mld zł długu ukrytego (głównie chodzi o 45 mld zł długu, jaki wobec budżetu ma ZUS i którego nie spłaci).

Robert Gwiazdowski, szef Centrum im. Adama Smitha, mówi obrazowo, że najbardziej z powodu finansowej polityki państwa straciły nasze dzieci, wnuki i prawnuki, bo to one będą musiały spłacać te gigantyczne długi.

Co ciekawe, sytuacja finansów państwa ciągle się pogarsza mimo podnoszenia podatków. W górę poszedł przede wszystkim VAT – stawka podstawowa z 22 na 23 proc., podniesiono też stawki preferencyjne. Co roku w górę idą też akcyzy na paliwo, alkohol i papierosy, których stawki są wyższe od zobowiązań Polski wynikających z dyrektyw unijnych. Likwidacja wielu ulg w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), zamrożenie progów podatkowych spowodowały także realnie podniesienie obciążeń podatkowych dla milionów Polaków. Dlaczego więc z roku na rok spadają wpływy podatkowe państwa?

– To efekt rozszczelnienia systemu podatkowego – uważa Zbigniew Kuźmiuk. Okazuje się po prostu, że liczne zmiany w prawie podatkowym doprowadziły do jego jeszcze większego zagmatwania, stworzyło nowe możliwości unikania płacenia podatków lub nawet wyłudzania zwrotu VAT. Dlatego mamy do czynienia z tzw. obniżeniem wydajności podatkowej. W 2007 roku wpływy budżetowe z VAT, PIT, CIT i akcyzy stanowiły 17,5 proc. PKB, w tym roku będzie to tylko 14,3 procent.

– Ta różnica to 55 mld złotych. Te pieniądze powinny wpłynąć do budżetu. Przez siedem lat rządów Tuska straty budżetu z tytułu niezebranych podatków to 300 mld – podkreśla Zbigniew Kuźmiuk. To dwa razy więcej niż Tusk i wicepremier Jacek Rostowski zagarnęli z OFE. Rząd postanowił jednak walczyć z problemami, które sam stworzył, i teraz forsuje odwrócony VAT w kolejnych sektorach gospodarki, co może wpędzić w bankructwo wiele uczciwych firm.

Profesor Krzysztof Rybiński wskazuje też na to, że za rządów Tuska państwo nie potrafiło sensownie wydać 1 bln zł, który wpłynął do budżetu ponad to, co zebrano z podatków (środki unijne, kredyty, wyprzedaż majątku narodowego, środki z OFE). Pieniądze te w większości przejedzono, a nie zainwestowano w rozwój kraju. Nawet wyjątkowo „pieszczone” przez rząd inwestycje drogowe spowodowały lawinę bankructw firm budowlanych, zamiast spowodować ich rozwój.

Wysokie bezrobocie
Klęską Tuska jest sytuacja na rynku pracy. Stopa bezrobocia jest na mniej więcej takim samym poziomie jak w 2007 roku (wtedy było to 12,1 proc., teraz 11,9 proc.). Tusk obiecywał powroty Polaków z emigracji do kraju, ale następuje proces odwrotny. Już teraz grubo ponad 2 mln Polaków pracuje na Zachodzie, i ta liczba co roku rośnie. To w zasadzie pomaga PO, bo pracy nie ma oficjalnie prawie 1,9 mln ludzi. Paradoksalnie, wiele zamierzeń, które miał rząd i których nie zrealizował, wyszły nam na dobre. Głównie chodzi o rezygnację z wprowadzenia euro, które Tusk chciał dać Polakom już w 2012 roku (zresztą i tak nie spełnialiśmy warunków, aby euro przyjąć). To właśnie dzięki temu, że mamy własną walutę, udało nam się uniknąć głębszego kryzysu. Czyli – jak mówią z sarkazmem ekonomiści – lepiej by nam było, gdyby rząd nic nie robił.

http://www.naszdziennik.pl/wp/98227,nie ... walic.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 20 wrz 2014, 07:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Dokonania według Eurodonka

W poufnych negocjacjach Donald Tusk miał ogromne poparcie Niemiec, wobec których odgrywał służalczo faworyta Angeli Merkel. Jego uległość wobec Niemiec była nazbyt wyrazista, co zaprocentowało promocją Tuska jako „godnego zaufania Europejczyka”.

Ostatnie tygodnie przynoszą nam zmiany w tempie iście kalejdoskopowym w związku z wyborem Tuska na fotel szefa Rady Europejskiej. Jawią się one w perspektywie buńczucznej kariery Polaka. Popatrzmy na niektóre „dokonania” i zakulisowe układanki polityczne oraz racje do porzucenia własnego rządu, by objąć intratną posadę w Brukseli. Wyłania się premier w świetle wizji zielonej wyspy dobrobytu. Zuchwały jego skok na głodowe już emerytury, by łatać nimi rozsypujący się budżet. Katastrofalna budowa dróg i autostrad doprowadziła wiele rodzimych firm do ruiny ekonomicznej. Polska posiada ogromne złoża węgla wysokiej jakości, importuje gorszy. Nasze kopalnie upadają i zwalniani są górnicy. Ileż było zdeterminowanej walki, protestów, setki marszów o dostęp Telewizji Trwam do multipleksu. Trwa programowa akcja usuwania przydrożnych krzyży, podobno zagrażają bezpieczeństwu. Natomiast brakuje rozwiązań, by uporać się z przydrożnymi przedstawicielami najstarszego zawodu świata. Blisko 2,5 mln młodych wyjechało za chlebem, opuszczając rodzinę i Ojczyznę. Promuje się ohydę – tęczę na placu Zbawiciela, przy hojnych dotacjach na ten bluźnierczy cel, łącznie z prezydent Warszawy. Trio aferowe kwitnie: taśmowe, hazardowe, Amber Gold – to danie główne. Masowa wyprzedaż ziemi obcokrajowcom: „Kto sprzedaje własną ziemię, ten sprzedaje matkę”. Likwidacja rodzinnego przemysłu: cukrowni, kopalń, stoczni, lasów, rybołówstwa… Szkolnictwo jest nękane i pętane obłąkańczą ideologią gender. Przyrost demograficzny sięga dna. Grabież majątku trwa.

Jak mamy teraz żyć, Panie Premierze? Zielona wyspa nam odpłynęła. Słońce Panu przygasło. Najemcy wychwalają każdy błąd rządzących. Żenujący spektakl prywaty, bulwersująca buta i cynizm przedstawicieli władzy oraz obojętność dużej części społeczeństwa – wołają o pomstę do nieba. Ucieczka Tuska do Brukseli jest bezprecedensowa, gdyż porzucił urząd premiera dla lukratywnej parady, bez rozliczenia się z Narodem z tylu afer, korupcji, niejasnych przetargów, transakcji, nadużyć…

Jak mamy teraz żyć? „Polacy, nic się nie stało”! Póki co! „My idziemy haratnąć w gałę! Przecież nic się nie stało”.

ks. Janusz Kozłowski, Świdnik

http://www.naszdziennik.pl/wp/98633,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 14 gru 2014, 12:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/grafika/contessa/ ... -po-taczka

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 22 sty 2015, 12:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Szkoda tylko, że oczy Kukiza były zamknięte na prawdę, gdy wybierano PO i Tuska. Że był po jego stronie. Dobrze że przejrzał na oczy i nie wstydzi się o tym głośno mówić. Ale gdy Polska stanie przed kolejną szansą wyborów, to czy nadal będzie tak uważał, czy też poprze publicznie kolejnego tuska, kolejnego grabarza Polski, choć o innym nazwisku.

Kukiz: Tusk rozwalił Polskę

„Przewodniczący Rady Europejskiej nadal wykonuje swoje zadanie 'wygaszania Polski'”.
„Tusk... Jeszcze do niedawna gwiazda mainstreamowych portali... Był WSZĘDZIE.... Teraz - cisza.... Nie ma.... Zniknął....” - pisze na swoim profilu na Facebook Paweł Kukiz.
Muzyk i samorządowiec dodaje, że Tusk „po rozwaleniu Polski, roztrwonieniu resztek majątku narodowego, zniszczeniu wolnego rynku, podwyższeniu wieku emerytalnego (Merkel dzięki temu mogła obniżyć u siebie do 63 lat bo może liczyć na tanich roboli z bezrobotnej Polski) ... zwiał”.
„A właściwie został ewakuowany z kamratami przez carycę Angelę zaraz po aferze taśmowej... Bała się, że po "wycieku" jej pupil i namiestnik w RP marnie skończy... Niepotrzebnie... W Niemczech taki "polityk" dawno siedziałby w pudle... A my? My nucimy "nic się nie stało, Polacy...nic się nie stało" ... I nadal dajemy prowadzić się na rzeź... Bo jeszcze są pomarańcze w sklepach...” - pisze gorzko Paweł Kukiz.
Dodaje, że za te pomarańcze „zapłacą nasze dzieci i wnuki ceną kilograma złota za litr soku, przeklinając przy tym swoich przodków... Nas...”
Swój tekst Kukiz kończy słowami: „Tusk... Przewodniczący Rady Europejskiej... Nadal wykonuje swoje zadanie "wygaszania Polski"... Tam, na miejscu... Jak? Siedzi cicho... Za 300 tysięcy euro rocznie...”
Paweł Kukiz znów celnie recenzuje polską rzeczywistość.
ez

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 2807818885


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 29 kwi 2015, 05:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Kraj powszechnej emigracji

Wyniki badań Narodowego Banku Polskiego, które mówią, że coraz mniej emigrantów z ostatniej fali wyjazdów z naszego kraju chce do niego wracać, nie są w żaden sposób zaskakujące. Były one od początku do przewidzenia. Co więcej, zjawisko to może się wkrótce nasilić.

Na to przynajmniej wskazują wyniki badań Work Service, które mówią, że prawie 1,3 mln naszych rodaków jeszcze w tym roku chce wyjechać za granicę. Najwięcej, bo 27 proc. z tej liczby, chce wyjechać do Wielkiej Brytanii, następnie 26 proc. do Niemiec, a reszta do pozostałych krajów, tylko że już w mniejszych odsetkach.

O tym, że młodzi emigranci rozluźniają stopniowo więzi łączące ich z Polską, świadczy cały szereg przesłanek i poszlak. Najbardziej zauważalną jest ta, że z miesiąca na miesiąc płynie do Polski coraz mniej pieniędzy, które emigranci przesyłają swoim rodzinom. Polacy kupują na Zachodzie coraz więcej nieruchomości. Także coraz więcej Polaków rodzi się za granicą. Gdy dzieci pójdą do szkół i rozpocznie się wśród nich proces edukacyjny, ich szanse na powrót będą z każdym rokiem coraz mniej prawdopodobne.

Z czego wynika to zjawisko? Niestety, ale w Polsce ciągle żyje się gorzej niż na Zachodzie. Fundamentalne jest to, że obywatele Niemiec czy Wielkiej Brytanii mają większą swobodę działania. Posłużę się dwoma przykładami. Pierwsza swoboda to biznes, czyli realizowanie się na polu przedsiębiorczości.

Otóż w Polsce w 2014 r. padł rekord w tworzeniu nowych przepisów prawa. Jak policzyła jedna z firm konsultingowych, było ich łącznie 25,5 tys. stron maszynopisu. Średnio wypada 70 stron na każdy dzień roku 2014. Z tych 25,5 tys. stron około 10 tys. to przepisy dotyczące przedsiębiorców. Nie da się w warunkach tak skrajnie przeregulowanej gospodarki normalnie funkcjonować.

Drugi istotny wątek, o którym jest ostatnio głośno dzięki kampanii prezydenckiej, to kwota wolna od podatku dochodowego od osób fizycznych. Mamy skrajnie niską kwotę od podatków, która wynosi 3091 zł. Jest to 260 zł na miesiąc. Kwota ta jest irracjonalna, bo dla porównania próg dochodowy uprawniający do zasiłku z pomocy społecznej to 540 zł. Wychodzi na to, że państwo od ludzi zarabiających kwotę niewystarczającą do egzystencji jeszcze zabiera podatek.

Tymczasem w Wielkiej Brytanii i Niemczech – trzymajmy się tych dwóch krajów dla ułatwienia porównań – kwota wolna od podatku w przeliczeniu na złote wynosi 60 tys. i prawie 35 tys. Można powiedzieć, że to są kraje bogate i stać je na to, nic bardziej mylnego. W Brazylii kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł.

To są najważniejsze przyczyny, dla których emigranci nie chcą wracać do Polski, a i kolejne rzesze naszych rodaków zastanawiają się nad wyjazdem z kraju.

Dr Marian Szołucha

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... racji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 04 sie 2015, 11:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/71969

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 26 wrz 2015, 16:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Rząd rozkładu rodziny

Z posłem Arturem Górskim (PiS), członkiem sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, rozmawia Rafał Stefaniuk

Sejmowa Komisja Finansów chciała ponad 1 mln zł z funduszu dla polskich repatriantów przekazać na pomoc imigrantom. Tysiące Polaków będzie musiało poczekać na powrót do Ojczyzny?
– Obecny rząd nigdy nie miał woli politycznej, ani tym bardziej planów przeprowadzenia repatriacji. Uważał, że to nie jest jego problem, tylko zadanie samorządów. Zwodził potomków wysiedleńców i Polaków w kraju, jak długo mógł. Udawał dobrą wolę i zaangażowanie, którego nigdy nie było. Niewątpliwie, jeśli PO wygra wybory, będziemy mieli kontynuację polityki zaniechania. Mam nadzieję, że sytuację odwróci rząd utworzony przez PiS, bo dla nas repatriacja to moralne zobowiązanie Polski wobec ofiar komunizmu, które chcemy wypełnić, by chociaż częściowo przywrócić u tych ludzi poczucie sprawiedliwości.

W Kancelarii Prezydenta powstało Biuro do Spraw Kontaktu z Polakami za Granicą. Wierzy Pan, że to nie będzie kolejna martwa instytucja w Polsce?
– Zależy, jakie będą oczekiwania wobec tej instytucji, realne czy nierealne. Niewątpliwie najwięcej możliwości i środków ma rząd, szczególnie po zawłaszczeniu finansów Senatu przeznaczonych na wsparcie Polonii i Polaków mieszkających na dawnych Kresach Rzeczypospolitej. Prezydent Andrzej Duda ze swoim biurem polonijnym chociaż częściowo chce wypełnić tę lukę. Możliwości finansowe będzie miał w tym roku ograniczone, ale po wyborach liczę na bliską współpracę prezydenta RP i rządu w kwestiach polonijnych. Przy czym głowa państwa nie będzie finansowała remontów czy budowy polskich placówek oświatowych, ale może podejmować inicjatywy choćby w obszarze propagowania polskiego języka, naszej kultury i patriotyzmu.

Polacy z Kresów mogą żywić nadzieję na powrót do kraju w razie zmiany rządu? Uda się odbudować ich zaufanie do państwa polskiego?
– Utrata wiary Polaków żyjących i pracujących na świecie w polski rząd to poważny problem. Kolejny rząd, bez PO, jest nadzieją dla wielu Polaków. Mam nadzieję, że po przejęciu rządów szybko się uwiarygodnimy w oczach Narodu, ponieważ będziemy punkt po punkcie realizować nasz program. Jak mówi nasze hasło wyborcze: „Praca, a nie obietnice”. To hasło dotyczy także tych naszych rodaków, którzy wyjechali za pracą na Zachód i wciąż nie mają do czego wracać, a także repatriantów, którzy będą wchodzić na nasz rynek pracy. Trzeba stworzyć prorozwojowe warunki w naszej gospodarce, szczególnie dla przedsiębiorstw rodzinnych.

Przekonuje Pana argument, że repatrianci pozytywnie wpłyną na wyjście Polski z zapaści demograficznej? To jest ta droga?
– Przede wszystkim to są nasi rodacy, nasi bracia. Nie zawsze dobrze mówią w języku polskim, ale czują się Polakami od pokoleń, przeważnie są katolikami. Niewątpliwie ich obecność, jeśli będzie odpowiednio liczna, przyczyni się do poprawy naszej sytuacji demograficznej. Będą dodatnią jakością, bo łatwo zasymilują się z resztą społeczeństwa. Dla nich Polska to „ziemia obiecana”, ziemia ich przodków, nie będą uciekać do Niemiec.

Wszelkie badania pokazują, że Polki chcą rodzić dzieci, ale muszą mieć ku temu stworzone warunki ekonomiczne. Dlaczego tego, podobnie jak i repatriantów, nie zauważa rząd?
– Widocznie ma inne priorytety, a podstawowym jest trwanie u władzy za wszelką cenę. Ten rząd nie myśli o odległej przyszłości, tylko w przedziale czasowym od wyborów do wyborów. A naczelną zasadą jest „po nas choćby potop”. PiS ma inne podejście i chce kompleksowo wspierać rodzinę i zwrócić dzieci rodzicom, aby to rodzice decydowali o losach ich pociech i wychowywali w tych wartościach, które od pokoleń są im bliskie. Tymczasem obecny rząd przyczynia się do rozkładu tradycyjnej rodziny, podejmuje działania, które przyczyniają się do demoralizacji dzieci. Rodzina nie jest instytucją anachroniczną, to podstawa trwania i rozwoju Narodu. Dla tego rządu pojęcia „Naród” i „rodzina” to nie tylko pojęcia obce, to wręcz pojęcia wrogie. Kobiety, które pod tym rządem chcą mieć dzieci, są naprawdę dzielne. Bo dziś bycie matką to prawdziwy heroizm i patriotyzm.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dziny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 17 paź 2015, 06:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Rząd problemów zastępczych

W ostatni wtorek, podczas wyjazdowego posiedzenia Rady Ministrów w Szczecinie, zostały przyjęte przez rząd założenia do nowego projektu ustawy Ordynacja podatkowa.

Informacja o tym jakoś nie przebiła się do opinii publicznej, ponieważ premier Kopacz skoncentrowała się podczas tego wyjazdu na oddaniu do użytku będącego ciągle w budowie gazoportu w Świnoujściu.

Przyjęty przez rząd dokument ocenił jednak były wiceminister finansów, a obecnie ekspert prawa podatkowego prof. Witold Modzelewski, który stwierdził, że nowa ordynacja podatkowa tak naprawdę nie jest nam potrzebna.

Jak zauważył prof. Modzelewski, prawdziwe problemy polskiego systemu podatkowego są zupełnie inne, a niesłychanie wręcz pilne jest odbudowanie wpływów z 4 najważniejszych podatków.

Przypomniał, że rok 2015 będzie najgorszym rokiem od wprowadzenia podatku VAT, jeżeli chodzi o rozbieżności pomiędzy planowanymi a rzeczywistymi wpływami z tego podatku (zaplanowano wpływy 135 mld zł, zostaną zrealizowane na poziomie około 120 mld zł), a także że tzw. dziura Szczurka (czyli rozbieżność pomiędzy rzeczywistymi wpływami z tego podatku a potencjalnymi, które państwo powinno zebrać) wynosi w tym podatku ponad 3 proc. PKB, czyli w obecnych warunkach blisko 60 mld zł.

Stwierdził także, że równie źle jest w podatku CIT, a także podatku akcyzowym, którego nie uiszcza 20-25 proc. rynku takich towarów akcyzowanych (paliwa, alkohole i wyroby tytoniowe).

Zjawiska te potwierdzają raporty przygotowane przez Komisję Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, a nawet dane, które corocznie przedstawia sam minister finansów w uzasadnieniu do przesyłanych do Sejmu projektów budżetu.

To właśnie od ministra finansów pochodzą dane pokazujące, że spadek dochodów podatkowych w stosunku do PKB jest wyraźnie obserwowany od końca 2007 roku, i to mimo rosnących z roku na rok obciążeń podatkowych za rządów Platformy i PSL.

Relacja ta wyraźnie rosła w latach 2005-2007 z 15,9 proc. do 17,5 proc., a już od 2008 roku zaczęła gwałtownie spadać do 14,6 proc. w 2013 roku, a na koniec 2014 roku, według ministra finansów, wyniósł tylko 13,5 proc.

Ta różnica pomiędzy najlepszą wydajnością w 2007 roku i najgorszą w 2014 roku wynosi 4 proc. PKB, co w warunkach tego roku oznacza, że do prywatnych kieszeni zamiast do budżetu państwa wpłynie kwota blisko 70 mld zł (1 proc. PKB w cenach bieżących w 2014 r. 17,4 mld zł).

Jednak tzw. dziura Szczurka ma miejsce nie tylko w podatku VAT, ale także w podatku CIT i w ostatnich latach gwałtownie narasta w związku z coraz agresywniejszymi metodami tzw. optymalizacji podatkowej.

Nawet bardzo wyrozumiała dla zagranicznych podmiotów, które najczęściej stosują agresywne optymalizacje podatkowe, „Gazeta Wyborcza”, ostatnio opublikowała na pierwszej stronie „krzyczący” artykuł „CIT i miliardy nam zniknęły”, w którym autor, powołując się na ekspertyzy przygotowane na zlecenie Komisji Europejskiej i na opracowania profesora Dominika Gajewskiego z warszawskiej SGH, stwierdza, że wielkie korporacje unikają płacenia podatku dochodowego.

W skali całej Unii Europejskiej uszczuplenia z tego tytułu to kwota ponad 120 mld euro, w przypadku Polski oszacowano je na ponad 11 mld euro rocznie, co daje astronomiczną kwotę blisko 46 mld zł utraconych dochodów podatkowych (w ostatnich latach wpływy z tego podatku wynoszą około 28 mld zł).

W świetle tych faktów skoncentrowanie się rządu premier Kopacz na tworzeniu nowej Ordynacji podatkowej, a nie na strategii odbudowania dochodów podatkowych z 4 najważniejszych podatków jest typową próbą rozwiązywania problemów zastępczych, a nie tych zasadniczych.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-fin ... czych.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 12 maja 2016, 10:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Nikt nie dbał o interes państwa

Wzrost długu publicznego o ponad 100 proc., brak dbałości o obronę polskich interesów, nieskuteczne wydawanie pieniędzy z UE, np. na horoskopy dla psów – tak wicepremier, szef MR Mateusz Morawiecki podsumował w środę w Sejmie osiem lat rządów koalicji PO – PSL.

Wicepremier, przedstawiając w środę bilans dwóch kadencji rządów PO – PSL, ocenił, że notowany wówczas wzrost gospodarczy „nie był wzrostem za nasze zasługi tylko wzrostem za nasze długi”.

Podkreślił, że ówczesna koalicja rządowa zwiększyła dług publiczny o ponad 100 proc. – Kiedy PiS zostawiało rządowe gabinety w 2007 roku, dług publiczny wynosił 511 mld, dzisiaj to jest ponad 900 mld, ale jednocześnie skonsumowaliście państwo 160 mld z OFE, to razem jakby było 1 bln 80 mld. Powiększyliście dług publiczny o ponad 100 proc. – powiedział wicepremier.

Morawiecki dodał, że 65 proc. długu państwa jest długiem wobec zagranicy, łączny dług wobec zagranicznych wierzycieli wynosi w sumie 2 bln 100 mld zł. Porównał to z PKB, który za ostatni rok wyniósł 1 bln 790 mld zł, czyli „120 proc. zadłużenia względem PKB co do zagranicy, zarówno jeśli chodzi o dług państwa, jak i dług przedsiębiorstw, korporacji, kredyty handlowe, korporacyjne i wszystkie”. – To jest pułapka, w którą wpadliśmy, i z której będziemy wychodzić przez 20 lat – zaznaczył.

Ocenił, że szczególny wzrost zadłużenia występował właśnie za rządów koalicji PO – PSL.

Wicepremier dodał, że tylko 50 proc. naszego sektora przemysłowego znajduje się w polskich rękach. – 65 proc. sektora bankowego jest w rękach zagranicznych i to po ich częściowej repolonizacji, 2/3 naszego eksportu jest robione przez firmy z kapitałem zagranicznym [...]. Tak dalej nie może być. To jest droga donikąd – zaznaczył.

Dlatego – jak przekonywał – obecny rząd PiS proponuje inny model gospodarki, który będzie służył całemu społeczeństwu. – Mogę obiecać, że nasza polityka gospodarcza będzie dużo większy nacisk kładła (na to), żeby z jednej strony dbać o mechanizmy wolnego rynku. Jesteśmy oczywiście formacją, która szanuje wolny rynek, chce być częścią Europy, ale jednocześnie nie chce poklepywania po plecach i chce realizacji naszych, polskich interesów [...]. Jednocześnie we wszystkich działaniach, we wszystkich projektach, które będziemy realizować, będziemy uwzględniać przede wszystkim to, żeby nasza rzeczywistość była dużo bardziej solidarnościowa – mówił.

Zdaniem wicepremiera, poprzednia ekipa za mało uwagi przykładała też do obrony polskich interesów za granicą.

– Ja mam wrażenie, że państwo nie jechaliście tam [do UE – PAP] z biało-czerwoną flagą, tylko z połową tej flagi – tylko z tą białą częścią. Bo bardzo poważne problemy, naprawdę fundamentalne dla naszej gospodarki, takie jak polityka klimatyczna, polityka komunikacyjna, wielkie problemy, które były potraktowane bardzo, bardzo pobieżnie – przekonywał minister rozwoju. – Brak było poważnej analizy, było poklepywanie po plecach – dodał. Tymczasem – mówił minister – obrona polskich interesów „polega na twardej realizacji poszczególnych zapisów procesu negocjacyjnego”.

Krytykował też prowadzoną przez poprzednie Ministerstwo Gospodarki promocję handlu w wykonaniu Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji. – Szanowni państwo, jakbyście zajrzeli do tego, co się tam działo, to nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać – mówił Morawiecki. Według niego, delegowani na te placówki – np. w Afryce – często nie znali żadnego języka obcego.

Dodał, że niektóre placówki zagraniczne odpowiedzialne za promocję polskiego handlu wydawały na ten cel jedynie dwudziestą otrzymanych środków.

Morawiecki przekonywał, że jedną z największych porażek poprzedniego rządu było doprowadzenie do sytuacji, w której od 2 do 3 mln polskich obywateli wyjechało z kraju. – Naszym towarem eksportowym, w takim smutnym tego słowa znaczeniu, byli Polacy – dodał.

Minister rozwoju skrytykował też politykę wydawania środków unijnych przez poprzedników.

– Odziedziczyliśmy po ośmiu latach i poprzedniej perspektywie budżetowej taką sytuację, że 9 miliardów euro było zagrożonych, a 31,5 miliarda złotych, czyli ok. 7-8 miliardów euro, to były środki niewydane. Dzisiaj zostało około 3-4 miliardów z tych autentycznie zagrożonych – podkreślił.

Minister ocenił, że środki unijne powinny być inwestowane, a nie tylko wydawane, co – według niego – promowała poprzednia ekipa. Pieniądze UE trafiały – jak wskazał Morawiecki – również na kontrowersyjne inwestycje, takie jak: horoskopy dla psów, „wirtualne cmentarze”, „dziewięć kilometrów słupków w szczerym polu”, „bardzo innowacyjne pudełko do butów”.

Zdaniem wicepremiera, z pieniędzy UE współfinansowane były „zamki na piasku”. – Trudno o bardziej charakterystyczną metaforę polityki gospodarczej, która była prowadzona – zaznaczył.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nstwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 12 maja 2016, 11:06 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
@Aerolicie,tak"
Nikt nie dbał o interes państwa

Wzrost długu publicznego o ponad 100 proc., brak dbałości o obronę polskich interesów, nieskuteczne wydawanie pieniędzy z UE, np. na horoskopy dla psów – tak wicepremier, szef MR Mateusz Morawiecki podsumował w środę w Sejmie osiem lat rządów koalicji PO – PSL. :oops:
pozdr :) i czuj duch ,temat rzeka...i chętnie do niego wrócę


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 12 maja 2016, 11:09 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
wędrowiec napisał(a):
@Aerolicie,tak"
Nikt nie dbał o interes państwa

Wzrost długu publicznego o ponad 100 proc., brak dbałości o obronę polskich interesów, nieskuteczne wydawanie pieniędzy z UE, np. na horoskopy dla psów – tak wicepremier, szef MR Mateusz Morawiecki podsumował w środę w Sejmie osiem lat rządów koalicji PO – PSL. :oops:
pozdr :) i czuj duch ,temat rzeka...i chętnie do niego wrócę
i do Polskich Soczni i Stoczniowców...słynne kursy dla "przyszłych właścicieli punktów usługowych...dla fryzjerów pudli...Polsko,ale Cię ograbiali...a my pisaliśmy i pisaliśmy ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lista osiągnięć rządu Tuska
PostNapisane: 04 lip 2017, 21:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30964
Z pewnością można stwierdzić, że złodziejska firma Amber Gold była jednym z szczytowych osiągnięć, nie tyle Polski, co gangów rządzących Polską. W biały dzień na oczach Polaków, na oczach wszystkich urzędów, na oczach wymiaru (przymiaru) sprawiedliwości, okradziono naród na około 800 mln. złotych i "Polacy, nic się nie stało".
I "o take Polske", jak mawiał autorytet Wałęsa, walczyła okrągłostołowa banda.
A teraz trzeba się tłumaczyć.
A rozbrykane mafijne członki nie chcą się tłumaczyć, nie chcą stracić tego co sobie ukradli, przyznali itp.
Próbują gryźć jak poranione zwierzę, walczące o przetrwanie. KODują, wiecują, puczują, wysiadują, plują, warczą, szczekają, wyją i to jest ich ta tzw. polityka, demokracja, praworządność itd.
Co się stało z tymi profesjonalistami, o których tak wiele mówił Tusk, z ekspertami, z autorytetami moralnymi?
Zawiedli?
Tak, ale tylko tych co na nich oddali swój głos w wyborach.
Na szczęście Polska ma takich Polaków, co mają oczy, uszy i rozum i widzą, i nie muszą być mądrzy dopiero po szkodzie.
Oni uratowali Polskę przed całkowitym zniszczeniem przez rządy kolesi z ferajny i ich promotorów z zagranicy.


Co powie Donald Tusk

Ekscytacja perspektywą powołania byłego premiera przed Sejmową Komisję Śledcza nie ma większego sensu - podobnie, jak i nawoływanie, żeby to zrobić już teraz. Postawiony przed nią Donald Tusk nie powie niczego nowego; spodziewać się raczej należy, iż będzie powielał krętactwa , których udało mu się zaprezentować już niemało - i to z sejmowej trybuny. Żadne z nich nie jest w stanie wytrzymać konfrontacji z choćby odrobiną zdrowego myślenia i daje się z łatwością obnażyć, obalić czy co tam kto chce. Swoją drogą - zastanawiające, że jakoś szczególnie te jego wypowiedzi nie były atakowane czy obśmiewane, przynajmniej - w sposób wyraźny i widoczny; uważano je za wystarczająco objaśniające sprawę - mimo, iż z zawartą w nich argumentacją mógłby rozprawić się mały Jasio?

"Czy samolotom OLT należało zakazać lotów, bo ceny biletów były za niskie?" - ironizował premier, a odpowiedź jest najprostsza z możliwych: niskie ceny przestępstwem nie są - natomiast to, o czym one mogą świadczyć lub czemu służyć - z prawem może się mijać; czy nie była to kwestia godna uwagi i zastanowienia ze strony wysokiego funkcjonariusza państwowego - to chyba pytanie wyłącznie retoryczne.

"Sprawą zajmowała się niezależna (z silnym podkreśleniem!) prokuratura, a premier nie ma możliwości ingerowania w jej działania"; to też słyszeliśmy i nie sposób temu zaprzeczyć. Czy to jednak dowodzi całkowitej niemożności działania i bezsilności szefa rządu, który owszem, byłby nie od tego - ale sami widzicie, że nie może? A skąd - podlegający mu resort finansów mógł w jednej chwili przeprowadzić - czego zresztą z niejasnych powodów zaniedbał - kontrolę, po której z firmy kamień na kamieniu by nie pozostał, a zablokowanie kont - to tylko pierwsza z nieprzyjemności mogących spotkać Marcina przez duże P.

"Nie mogłem zabraniać obywatelom, żeby swoje pieniądza inwestowali tam, gdzie chcą" - umył ręce premier, jak na liberała przystało; wolny kraj - wiadomo. Istnieje jednak spora różnica między inwestowaniem w przedsięwzięcia ryzykowne, mogące przynieść równie dobrze zysk, jak i stratę - a wkładaniem pieniędzy w interes niosący w założeniu wycyckanie naiwnych. Wiadomo, grając na giełdzie - nie zawsze się wygrywa, ale wobec rabusia człek jest bezbronny i jeśli państwo go nie obroni, to leży. Po to między innymi mamy państwo. Donald Tusk, lubiący być główną postacią na boisku - w tej sprawie zachował się, jak kibic: - wiem, że to lipa - ale niech se inwestują, jak chcą! - ja popatrzę. Cóż, liberał - niewykluczone, że on nawet w tym procederze nie dostrzegał niczego zdrożnego; pamiętam, jak odkrycie mechanizmu "oscylatora" Bagsika i Grabowskiego skwitował ówczesny premier, też liberał J.K. Bielecki: - sprytne! Że zabrzmiał w tym podziw - to jasne, ale czy przypadkiem także i nie odrobinka zazdrości?

Na Donalda Tuska przed Komisją popatrzę z ciekawością, ale poza powtórzeniem bezczelności zaprezentowanej w wyżej przytoczonych (nie dosłownie - przyznaję) wypowiedziach, nie spodziewam się niczego. Wiemy, jak się zachowywali i co mówili dotąd ci, którzy stanowią szprychy parasola rozpiętego nad Amber Gold; czy Donald Tusk, będący jego szpicem, miałby wypaść inaczej?

Opublikowano: 04.07.2017 20:48.

http://eurybiades.salon24.pl/791086,co- ... onald-tusk


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1351 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 87, 88, 89, 90, 91  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /