Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 578 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 02 sie 2014, 10:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/2014/08/69-l ... enach.html

69 lat po zakończeniu II wojny światowej Polska nie rozwiązała spraw własnościowych na byłych niemeickich terenach
1 SIERPNIA 2014 00:37 KOMENTARZYODSŁON: 47

Niemieckie roszczenia mogą kilkukrotnie przewyższyć roszczenia żydowskie – ostrzega prof. Marek Chodakiewicz.
25 lat po upadku PRL oraz 69 lat po zakończeniu II wojny światowej Polska wciąż nie ma uregulowanych spraw własnościowych na terenach przyznanych Polsce na mocy Konferencji Jałtańskiej. Według historyka w znacznej części ksiąg wieczystych jako właściciele gruntów i nieruchomości na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie oraz Pomorzu Szczecińskim zapisani są Niemcy, którzy opuścili te tereny w okresie powojennym.
Konsekwencją tego zaniechania jest możliwość wysuwania roszczeń przez spadkobierców dawnych niemieckich właścicieli, których łączna wartość może znacznie przekroczyć roszczenia żydowskie wynoszące 65 mld $.
Problemu nie rozstrzyga polsko-niemiecki traktat graniczny z 1990 roku, który co prawda potwierdził nową granicę, ale nie rozstrzygną spraw własnościowych.

Źródło: prawy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 07 sie 2014, 13:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezlomni.com/?p=16549

Niemiecki atak na rosyjską część Prus zagraża także naszym Mazurom.

Kopia artykułu:

W obwodzie kaliningradzkim chcą większej niezależności od Rosji i organizują marsz. Oraz o areszcie za wywieszenie flagi… Niemiec na budynku FSB
sie 05, 2014 Admin Zagranica 0

granica17 sierpnia w Kaliningradzie ma odbyć się marsz na rzecz zwiększenia niezależności regionu kaliningradzkiego od Moskwy. Takie marsze mają odbyć się też w kilku innych regionach Rosji – informuje serwis Braniewiak.pl.

Ruchy autonomiczne, żądające zwiększenia kompetencji władz lokalnych względem Kremla są szczególnie silne na Syberii. I nie idzie tu o przedstawicieli narodów nierosyjskich, ale właśnie Rosjan.

Takie autonomiczne tendencje pojawiły się też za naszą północną granicą w latach 2009-2010. Potem jednak przycichły. Ostatnio jednak znowu przybrały na sile. Przypomnijmy, że niedawno sąd w Kaliningradzie aresztował na 3 miesiące Olega Sawwina, Michała Feldmana i Dmitrija Fonariewa za wywieszenie flagi Niemiec na budynku Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji w Kaliningradzie. Miała to być z ich strony manifestacja na rzecz powołania na terenie obłasti nowego państwa, które miało wstąpić do UE.

Trudno powiedzieć czy w obwodzie rzeczywiście istnieją jakieś realne siły odśrodkowe. Na pewno jednak Rosjanie z obwodu różnią się od swoich rodaków z innych części Rosji.

Warto przede wszystkim pamiętać, że w obwodzie jest coraz więcej młodych ludzi, którzy byli już w Gdańsku, Olsztynie czy Berlinie, ale nigdy nie byli w Moskwie czy Petersburgu…

źródło: Braniewiak.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 29 sie 2014, 22:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/polityka/210507-nie ... jnowsze%29

Niemcy przeciwko „Rocie”. Pętla na słonie, czyli fakty pozornie odległe
opublikowano: 23 sierpnia 2014, 12:10 · aktualizacja: 23 sierpnia 2014, 13:28

Obrazek

Antypolska propaganda w niemieckiej kampanii wyborczej z 2009 r. (fot. radiownet.pl/region.com.pl) Antypolska propaganda w niemieckiej kampanii wyborczej z 2009 r. (fot. radiownet.pl/region.com.pl)
Parę dni temu portal wPolityce.pl podał informację, że na falach rozgłośni Deutschlandrundfunk, czyli niemieckiej państwowej rozgłośni radiowej nadano reportaż z Gdańska, w którym dziennikarz odkrywa ze zdziwieniem, że z wieży gdańskiego ratusza tamtejszy carillion odgrywa Rotę i jest to „antyniemiecki folklor”.
W krótkiej, trzyminutowej audycji zawarto i głos carillionu z melodią Roty, śpiew chóralny tej naszej świętej pieśni, krótki wywiad z niemieckimi turystami, którzy się dowiedzieli od reportera znaczenia słów pieśni i byli „zirytowani”, dwa głosy Polaków, zapytanych czy to dobrze, że Rota rozbrzmiewa z ratusza (jeden głos na tak i jeden na nie) oraz krótki, 30 sekundowy urywek rozmowy z rzeczniczką Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, Panią Moniką Krygier, której głos został przykryty tłumaczeniem (jak i pozostałe głosy Polaków). Pani Krygier w audycji odpowiada (jak można domyśleć się z kontekstu) na pytanie dlaczego taka „antyniemiecka” pieśń gra z wieży, bo przecież „Polska i Niemcy żyją teraz w przyjaźni” – i mówi bardzo rozsądnie, że jest to część tradycji i jeśliby pójść tropem tego dziennikarsko-niemieckiego myślenia, to trzeba by zlikwidować tablice ku czci ofiar niemieckiego ludobójstwa, dużą część polskiej literatury i w ogóle zaprzeczyć polskiej tożsamości.
Zadzwoniłem do Pani Krygier po odsłuchaniu tej audycji. Chciałem się zapytać o przebieg tego wywiadu – jak to było. Bo już na pierwszy rzut ucha słychać było, że to nie jest żaden reportaż, tylko ordynarna niemiecka ustawka, w stylu komunistycznych propagandówek, których się nasłuchaliśmy w czasach PRL. I rzeczywiście – nie pomyliłem się. Do Pani Krygier zadzwoniła z niemieckiego radia jakaś kobieta, chyba Polka, która przez prawie godzinę rozmawiała na temat działalności muzeum – i kwestia Roty także była poruszona, z dokładnym uzasadnieniem, że melodia pieśni jest grana z wieży ratuszowej zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdańska, nie jest to widzimisię Muzeum, i że to jest dla Polaków prawie drugi hymn. Pani Krygier mówiła też ogólnie o polityce ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego w Gdańsku, nie tylko o carillionie. Nic z tego nie znalazło się w wywiadzie, oprócz odpowiedzi na pytanie dlaczego w Gdańsku na wieży ratuszowej grana jest „antyniemiecka pieśń”. I trzeba przyznać Pani Monice Krygier, że się nie przestraszyła Niemców, otwarcie mówiła o absurdzie politycznej poprawności i broniła polskiego spojrzenia na tę sprawę.
Sprawa wydaje się błaha, lecz niestety taką nie jest. Otóż niemieckie oburzenie na obecność polskiej narodowej pieśni w polskiej przestrzeni publicznej jest otwarciem nowego frontu w agresji propagandowej Niemiec przeciwko Polsce. Ta agresja trwa już od dłuższego czasu, do tej pory jej celem było przedstawienie Polaków jako antysemitów i co najmniej współwinnych niemieckich zbrodni z II wojny światowej. Audycja, o której mowa, jest nową jakością w tej antypolskiej akcji – przy pozorach obiektywizmu pokazuje się Polaków jako antyniemieckich szowinistów w dobie „doskonałych stosunków między Polską i Niemcami” – i te szowinistyczne demonstracje dokonywane są w Gdańsku (w audycji dobitnie użyto dwa razy nazwy Gdańska – raz po polsku, raz po niemiecku – Danzig), czyli mieście które kiedyś należało do Niemiec.
Ten nowo otwarty front agresji propagandowej ma na celu pokazanie Polaków jako nieprzytomnych nacjonalistów, ziejących nienawiścią do wszystkiego, co niemieckie. Polska pieśń, która powstała w reakcji na prześladowania Polaków w zaborze pruskim na początku XX wieku, staje się dla dzisiejszych niemieckich propagandystów (a przez to i dla społeczeństwa niemieckiego) przyczynkiem do wykrzywionego przedstawienia Polaków i polskiej rzeczywistości. Po co to jest robione?
I tu dochodzimy do drugiego pozornie niezwiązanego faktu – wypowiedź kanclerz Merkel na temat konieczności ochrony przez Niemcy narodów Europy Środkowo-Wschodniej, czego częścią jest niemiecka polityka względem „kryzysu” na Ukrainie. Otóż jeśli Niemcy mają „chronić” narody „mniejsze” to znaczy, że istnieje jakaś dysproporcja pomiędzy nimi a Niemcami. Dysproporcja siły – militarnej gospodarczej, ale także – w wymiarze symbolicznym. Otóż w takim ujęciu – Niemcy są tymi, którzy mogą te „mniejsze” narody „poprowadzić” i „chronić” ku „lepszej przyszłości”, ponieważ – co widać na Ukrainie – one są „niedojrzałe” do brania odpowiedzialności za swój los . A dlatego niedojrzałe, bo – w kodzie politpoprawnościowej ideologii, która jest niemiecką ideologią państwową – wyznają błędne, szowinistyczne poglądy i ulegają złym emocjom. A takie emocje i taki szowinizm wyraża właśnie melodia Roty rozbrzmiewająca a gdańskiego ratusza.
Niemcy pouczają nas co jest dobre, a co złe w polskiej historii, polskiej tradycji i w polskim spojrzeniu na świat. Jest to coraz bardziej wyraźne, a audycja niemieckiego radia jest – jak napisałem – otwarciem nowego frontu. Do tej pory ten niemiecki plan w stosunku do Polski przejawiał się w wysiłku kształtowania nowego spojrzenia na polską historię wśród kręgów, nazwijmy to tak – intelektualnych. Poprzez niezliczone fundacje kreowana jest subtelna zmiana spojrzenia na polską przeszłość. Ot, chociażby przykład pierwszy z brzegu – Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie zorganizował (wspólnie z Żydowskim Instytutem Historycznym, Europejską Siecią Pamięci i Solidarności oraz Berlińskim Centrum Studiów nad Antysemityzmem) konferencję na temat „Antysemityzm w Europie Środkowo-Wschodniej w latach 1880-1939”. Nie dajmy się zwieść tytułowi – chodzi o Polskę, co dobitnie pokazuje zdjęcie na folderze tej konferencji: zdjęcie bramy Uniwersytetu Warszawskiego udekorowanego endeckimi transparentami.
A więc Niemcy badają polski antysemityzm w latach sprzed Holokaustu – jeśli ktoś nie dostrzega warstwy przemocy symbolicznej w samym fakcie organizowania tej konferencji to znaczy, że nic nie rozumie.
Niemcy biorą pod kuratelę Polskę i inne „mniejsze” kraje, które nie przezwyciężyły swojego szowinizmu, wrodzonego antysemityzmu. Niemcy zaś to przezwyciężyły i maja moralną legitymację poprowadzenia „Mitteleuropy” ku świetlanej przyszłości – tak brzmi ten przekaz propagandowy rosnących w siłę nowych Niemiec pod wodzą kanclerz Merkel.
Audycja niemieckiego radia sprowadza sprawę z kręgów intelektualnych, z rozważań akademickich wprost do poziomu zwykłego człowieka – to znaczy, że Niemcy uznali, że Polacy już są gotowi do przyjęcia kolejnej porcji propagandy zmiękczającej ich tożsamość – zakwestionowanie ciągle obecnych w polskiej świadomości śladów oporu przeciwko okupantom – zarówno niemieckim jak i rosyjskim czy sowieckim. Takim świadectwem oporu jest Rota, tablice upamiętniające ofiary zbrodni czy też – co dzieje się na naszych oczach – protesty i akcje przeciwko instalacji na nowo pomnika czterech śpiących w Warszawie. Moim zdaniem, wbrew pozorom, to, że reinstalacja tego pomnika jest forsowana przez władze nie wynika z chęci przypodobania się Ruskim, lecz temu drugiemu graczowi. Polacy mają znać gdzie ich miejsce i dziękować za to. A że przy okazji i Ruscy skorzystają to i ich szczęście.
Otóż przez cały czas istnienia III RP wbija się Polakom do głowy wszelkimi możliwymi sposobami propagandy medialnej, że są narodem, którego dorobek historyczny jest tylko i wyłącznie mierzwą. Polacy mają o sobie źle myśleć, o swojej przeszłości, o teraźniejszości i z niewiarą w przyszłość. Ta systematycznie prowadzona przez ośrodki propagandowe pedagogika wstydu ma utrzymać ten wielki naród w przekonaniu, że nic nie potrafi i potrzebne jest mu prowadzenie przez innych. Aby osiągnąć ten cel trzeba zaprzeczać wielkości polskich dokonań w historii, a jeśli już nie da się ich pominąć, tak jak Powstania Warszawskiego, to należało je zohydzić (jak to robiła „Gazeta Wyborcza” na 50. rocznicę tekstem niejakiego Michała Cichego). Ponieważ to także okazało się nieskuteczne pojawił się nowy sposób – „realistyczny”, czyli wszystko to co zostało nazwane „zychowszczyzną”. Paradoksalnie ci „realiści”, którzy wywodzą swój „realizm” od endecji działając w ten sposób, idą pod prąd endeckiego myślenia o zagrożeniu jakim są dla Polaków Niemcy. Taka to jest i endeckość tych ludzi.
W efekcie mamy w tej chwili sytuację jak z opowiadania Kiplinga „Toomai – druh słoni”. Jest tam scena obławy na słonie, gdy myśliwym zabrakło łańcuchów do pętania nowo złapanych dzikich słoni. Wtedy jeden z karnaków zamienił łańcuch z tylnej nogi starego słonia roboczego na sznurek, mocno go zacisnął i powiedział:
Pamiętaj, jesteś mocno związany łańcuchem.
Stary słoń pokiwał głową i posłusznie stał przywiązany do drzewa sznurkiem, który mógł zerwać jednym, lekkim ruchem.
W takiej sytuacji są Polacy. Agresja propagandowa Niemiec ma na celu minimalizację odruchów sprzeciwu przeciwko niemieckiej dominacji w Polsce. To zbiega się z celami rosyjskimi – utrzymanie podległości mentalnej polskiego establishmentu i zastraszenie mas, co ma swój bardzo konkretny wymiar finansowy w postaci przyzwolenia na kontrybucję gazową pobieraną z Polski rok w rok. Neutralizacja polskiej woli przywództwa (i fizyczna likwidacja przywódców) w regionie daje w konsekwencji możliwość odbudowy sowieckiego imperium. A między sowietami a Niemcami będzie szara strefa – zdominowany przez Niemcy obszar buforowy. To Ruskim wystarczy – byle trybut był pobierany Oczywiście do czasu, dopóki wspólne cele Niemiec i Rosji się nie wyczerpią, lub też moc Niemców osłabnie. Trzeba o tym pamiętać w 75. rocznicę przeklętego paktu Hitler – Stalin, nazywanego „paktem Ribbentrop – Mołotow”. Nie zmienia to faktu, że zagrożenie rosyjskie jest olbrzymie i agresja na Polskę jest możliwa, chociażby żeby przetestować spoistość i zdecydowanie NATO.
Aby te cele mogły być zrealizowane potrzebne są narzędzia. Tu należy przywołać trzeci, pozornie niezwiązany fakt – 90% prasy regionalnej w Polsce jest w rękach niemieckich. Wszystkie te dzienniki zachodnie, trybuny, słowa polskie itd., które kiedyś były, jeszcze za czasów PRL, w pezetpeerowskim koncernie RSW Prasa Książka Ruch, po 1989 roku, z rozmaitymi meandrami znalazły się w posiadaniu niemieckiego koncernu Verlagsgruppe Passau z Pasawy, a analitycy twierdzą, ze za tym stoi koncern Bertelsmanna. I tak polska opinia publiczna, zwłaszcza na prowincji, jest kształtowana przez niemiecki ośrodek dyspozycyjny, co, na przykład, przekłada się na zupełny brak wspomnienia rocznicy 1 września na łamach tych gazet. Polscy czytelnicy mają nie wspominać zdarzeń w których Niemcy odgrywają negatywną rolę.
Utrzymywanie Polaków w przekonaniu o własnej bezsilności, w niskiej samoocenie (zarówno indywidualnej jak i zbiorowej), w nieżyczliwości nawzajem do siebie – to są cele wrogów Polski, którzy wiedzą, że Polacy przekonani o swojej wielkości, o swoich wielkich możliwościach, Polacy z podniesioną głową i z patriotycznym przywództwem – są wielkim zagrożeniem dla pozycji zarówno Niemiec jak i Rosji. Zagrożeniem dla ich wspólnej hegemonii w Europie Środkowo-Wschodniej.
Czy słoń zerwie się ze sznurka? Czy Polacy uświadomią sobie własne możliwości? I wreszcie – na ile niemieckie i rosyjskie plany już się zrealizowały?
Słoń z opowiadania Kiplinga zerwał się z uwięzi usłyszawszy odgłosy tańca swych pobratymców z dżungli. Zerwał sznurek i pobiegł tam, gdzie słyszał głosy pamiętane z przeszłości.
Dla nas tym głosem z przeszłości jest Rota. Właśnie zrywamy sznur zawiązany przez pedagogikę wstydu.

CZYTAJ TEŻ: - „Niemcy chcieliby usłyszeć w Gdańsku „Deutschland, Deutschland ueber alles”
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/21012 ... eber-alles

W 75 rocznicę napaści Niemiec na Polskę, 1 września 2014 o godzinie 16:30 Reduta Dobrego Imienia organizuje zgromadzenie publiczne pod ambasadą Niemiec. Przypomnimy, kto wywołał II Wojnę Światową, przypomnimy kto jest oprawcą, a kto jest ofiarą. Pan Jerzy Zelnik odczyta nazwy niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady, w których ginęli obywatele Rzeczypospolitej. Zapraszam do wstępowania do Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom. Formularz jest na stronie Reduty. Można też go pobrać w formie PDF, wydrukować i wysłać do Reduty. Link do pdf Zapraszam także do składania podpisów pod petycją do Sejmu w sprawie uznania użycia sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” za kłamstwo oświęcimskie. Formularz PDF do pobrania jest pod tym linkiem

autor: Maciej Świrski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 01 wrz 2014, 07:35 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Niemiecką decyzją tusk został wyznaczony na urząd w UE. W czasach III RP to Niemcy w sposób zakamuflowany uczyniły najwięcej szkód Polsce. A wśród polskich rządów III RP, to rząd tuska okazał się najskuteczniejszy w niszczeniu Polski i Polaków.
Jakie będą dalsze niemieckie plany?
Czy nadal Niemcy posłużą się tuskiem do ostatecznego zniszczenia Polski?
A czy my pozwolimy na niszczenie nam naszej Ojczyzny?


Wojna w Platformie

Wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej ma głównie znaczenie dla jego osobistej kariery, bo na pewno nie dla Polski. Jego katastrofalne rządy przyniosły regres i osłabienie naszej pozycji. Afera taśmowa i coraz większe problemy gospodarcze oznaczały spadające poparcie dla obecnej ekipy rządowej. Wybór na przewodniczącego Rady Europejskiej to duży medialny kopniak dla Platformy, ale przede wszystkim to nowa, międzynarodowa perspektywa kariery Tuska. Po dwuipółletniej (lub w najlepszym razie pięcioletniej) kadencji może wrócić, by ubiegać się o prezydenturę w Polsce.

Jaką rolę będzie w Europie pełnił Donald Tusk? Oprócz odgrywania faworyta Angeli Merkel będzie organizował prace Rady Europejskiej. Główne decyzje i tak zapadać będą w relacjach pomiędzy największymi graczami, jednakże w sensie reprezentacyjnym przewodniczący Rady będzie mocno widoczny. Nieraz przyjdzie mu się spotykać z różnymi politykami spoza UE, np. z Władimirem Putinem. I tu jawi się drugi motyw wyboru Tuska. Szefową unijnej dyplomacji została Włoszka Federica Mogherini uznawana za zwolennika pojednania z Rosją. W swojej pierwszej wypowiedzi po elekcji wskazała, że dla krajów południowych wielkie znaczenie mają niepokoje w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie. W domyśle: mniej ważne są zmagania z Rosją o niezależność Ukrainy. Rosnący w siłę fundamentalizm islamski trudno będzie ugasić bez współdziałania z Moskwą. Rozszerzający swe wpływy kalifat islamski szybko może się rozprzestrzenić i znajduje naśladowców także w Afryce Północnej, a nawet w Europie. Im więcej elementów zapalnych w tym obszarze, tym większa liczba uchodźców, którzy stają się coraz większym problemem. Tymczasem dla krajów Europy Centralnej to wojna na Ukrainie ma priorytetowe znaczenie. Największe zamieszanie wybór Tuska wprowadza na polskiej scenie politycznej. Afera podsłuchowa zostanie ukryta pod płaszczykiem „sukcesu” europejskiego premiera. Jednakże w grudniu Tusk będzie musiał odejść. Niewątpliwie naznaczy swojego następcę na urzędzie prezesa Rady Ministrów. Najprawdopodobniej będzie to człowiek wobec niego lojalny. Jednakże ci zaufani, jak choćby Ewa Kopacz, są merytorycznie i politycznie słabi. Wyjazd Tuska musi spowodować rozpoczęcie wojny frakcyjnej w Platformie. Przewagę może uzyskać nawet środowisko byłej Unii Wolności, skupione wokół prezydenta Bronisława Komorowskiego. Wszystko to może w dłuższej perspektywie prowadzić do dużego paraliżu w partii. Trudno uwierzyć, by Donald Tusk mógł skutecznie zarządzać Platformą z Brukseli. Jego niemal dyktatorska władza w PO łączyła się z możliwością rozdawnictwa stanowisk rządowych. Będąc w Brukseli, taką możliwość straci. Kto będzie nowym premierem i czy od razu będzie to rzeczywisty lider w partii, zobaczymy niedługo.

Prof. Mieczyslaw Ryba

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ormie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 13 lis 2014, 13:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie ... mpaign=rss

Więcej Niemiec w Unii
Dodane przez Marcin_Skalski
Opublikowano: Środa, 12 listopada 2014 o godz. 10:10:04

Na naszych oczach następuje głęboka zmiana w systemie decyzyjnym Unii Europejskiej. Od 1 listopada decyzje w Radzie Unii Europejskiej zapadają w ramach systemu podwójnej większości. Oznacza to odejście od tzw. systemu nicejskiego, który był korzystniejszy dla mniejszych i średnich państw, takich jak Litwa czy Polska.

Lizbona zamiast Nicei
Zgodnie z unijnym traktatem z Lizbony zmienia się sposób obliczania większości kwalifikowanej w Radzie UE, czyli w gronie ministrów państw Unii. Jest to główny organ decyzyjny w UE. Siła głosu każdego państwa ma w jeszcze większym stopniu niż dotychczas zależeć od liczby jego ludności. To oznacza wzmocnienie pozycji największego kraju unijnego, czyli Niemiec. Obowiązujący do tej pory system głosów ważonych, nazywany systemem nicejskim, w którym każdy kraj dysponował określoną z góry liczbą głosów, zastąpiony został przez system podwójnej większości. Do podjęcia decyzji potrzebne będzie teraz poparcie co najmniej 55 proc. państw członkowskich, reprezentujących co najmniej 65 proc. ludności UE. Przewidziano, co prawda, mniejszość blokującą, którą mogą utworzyć co najmniej cztery państwa członkowskie, reprezentujące ponad 35 proc. ludności UE, ale będzie to niezwykle trudno osiągnąć małym państwom. A będzie to wręcz niemożliwe w przypadku sprzeciwu kilku największych graczy europejskich, bo arytmetyka jest tu bezlitosna. Na otarcie łez, na niecałe trzy lata, dano unijnym "maluchom" chusteczkę. Jeszcze do 31 marca 2017 roku obowiązywać ma rozwiązanie przejściowe, które przewiduje, że każde państwo będzie mogło poprosić o to, by głosowanie odbyło się na starych zasadach. Marna to jednak pociecha dla małych i średnich państw, bo traktatowa gilotyna i tak spadnie, tyle, że na raty, odcinając je od realnego wpływu na najbardziej strategiczne decyzje we Wspólnocie.

Prawo silniejszego
System nicejski dowartościowywał sytuację średnich i mniejszych państw członkowskich. Dla przykładu, Litwa miała 7 głosów, Polska 27 a Niemcy 29. Sprawiał, że były one cenionymi partnerami w zawieraniu koalicji oraz czasami potrzebnym argumentem, gdy chciano odwoływać się do mniejszości blokującej. System nicejski miał też inne korzystne strony, uniemożliwiał krajom dużym częste blokowanie inicjatyw potrzebnych tzw. nowej Unii. Pod rządami Traktatu Lizbońskiego zasady zmieniają się na korzyść krajów ludnych stając się swoistym prawem silniejszego. Faktyczny głos Polski czy Litwy będzie mniej ważył w Radzie i trudniejsze będzie budowanie poparcia bądź sprzeciwu wokół inicjatyw dla nas ważnych i żywotnych. Wymagać to będzie większego wysiłku, nauczenia się misternej gry decyzyjnej i budowania koalicji państw w nowych, mniej korzystnych warunkach. Z kolei krajom o największej liczbie ludności łatwiej będzie budować koalicje sprzeciwu. Jest to efekt zbyt pochopnej i zbyt szybkiej zgody na obecny traktat w naszych krajach. I tak oto, poniekąd sami, zafundowaliśmy sobie więcej Niemiec w Unii. Gary Lineker powiedział kiedyś, że "piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy". Trawestując to powiedzenie rzekłbym dzisiaj tak: Unia Europejska to taka instytucja, w której 28 państw głosuje, a na końcu i tak wygrywają Niemcy. Wygląda na to, że podczas pisania Traktatu z Lizbony większość krajów dała się ograć, a ratyfikując go strzeliła sobie klasycznego samobója.
dr Bogusław Rogalski, politolog
Doradca EKR ds. międzynarodowych w Parlamencie Europejskim

http://l24.lt/pl/opinie-i-komentarze/it ... iec-w-unii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 26 lis 2014, 13:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/7626-s ... ety-panstw

Szykuje się zmiana Traktatu Lizbońskiego - UE będzie mogła wetować budżety państw
Anna Wiejak wtorek, 25, listopad 2014 06:59

Minister spraw zagranicznych Niemiec Wolfgang Schaeuble oświadczył, że komisarz UE ds. ekonomicznych i monetarnych powinien posiadać prawo zawetowania narodowych budżetów, jeżeli nie spełniają kryteriów wymaganych dla strefy euro.

- Taka reforma będzie stanowiła wyraźny sygnał, że naprawdę honorujemy nasze zobowiązania - stwierdził w wywiadzie dla tygodnika "Focus", wyrażając nadzieję, że stosowne kroki w tym kierunku zostaną podjęte podczas zaplanowanego na przyszły miesiąc szczytu UE w Brukseli.

Komentarz ten był jedną z licznych reakcji na rosnące napięcie na linii Berlin-Paryż, spowodowane naciskami Niemiec na zaostrzenie dyscypliny fiskalnej we Francji, której deficyt budżetowy systematycznie się powiększa.

Zdaniem szefa niemieckiej dyplomacji zaproponowana przez niego reforma w żaden sposób nie gwałci prawa regulującego sprawy budżetu narodowego, bowiem parlamenty krajów członkowskich nadal będą mogły decydować, czy ciąć wydatki, podnosić podatki czy też wprowadzać reformy w celu pobudzenia gospodarki.

Schaeuble wyraził oczekiwanie, iż podczas grudniowego szczytu "zostanie wysłane wyraźne przesłanie, aby iść tą właśnie ścieżką". Nie ukrywał przy tym, że Niemcy chcą, aby docelowo doszło do stworzenia ścisłej unii fiskalnej. - To oznacza, że kraje strefy euro zobowiążą się do redukcji zadłużenia - oświadczył. - Osiągnęliśmy unię bankową, jednakże jeszcze nie jest to unia fiskalna - ubolewał. - Wolałbym, aby europejskie instytucje wprowadziły te rozwiązania - wyznał, przyznając jednocześnie, iż nie będzie to łatwe z tego względu, iż wymaga zmian w traktatowych przy jednogłośnej zgodzie wszystkich członków wspólnoty.

Jeżeli proponowane przez Niemcy zmiany doczekają się realizacji, raz na zawsze opadnie listek figowy zwany demokracją, odsłaniając pełnię totalitaryzmu wspólnoty, która w założeniach miała zapewniać wolność, a w rzeczywistości coraz bardziej przeistacza się w aparat zniewolenia i represji.

Anna Wiejak


© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 01 gru 2014, 09:24 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Płyną niemieckie pozwy

Dorota Arciszewska-Mielewczyk

Mieszkająca obecnie w Niemczech, a urodzona na Warmii Erika Tyzak domaga się od Skarbu Państwa 2 mln zł za mienie pozostawione w Polsce. Tyzak z rodziną wyemigrowała do Niemiec w 1978 roku. W olsztyńskim sądzie okręgowym w ostatnim czasie toczyło się kilka spraw tzw. późnych przesiedleńców o zapłatę za pozostawiony w Polsce majątek. Jedne kończyły się decyzją o zapłacie, jak w przypadku Agnes Trawny, inne pozwy oddalano.

Najpierw rozszyfrujmy pojęcie „późny przesiedleniec”. Otóż „wczesny przesiedleniec”, a raczej „wczesny uciekinier”, to ten, który pod koniec II wojny światowej uciekał przed nacierającą Armią Czerwoną. Okrucieństwa popełniane przez sowieckich żołnierzy, którzy rewanżowali się za barbarzyństwa Wehrmachtu, tak wpływały na wyobraźnię mieszkańców Prus Wschodnich, że ci w popłochu uciekali na Zachód, byleby nie wpaść w ręce czerwonoarmistów. Zresztą nie była to tylko wola poszczególnych Niemców, a zorganizowana przez III Rzeszę zakrojona na szeroką skalę operacja, której nadano kryptonim „Hannibal”. Drogą morską w głąb Rzeszy ewakuowano ok. 1,5 mln Niemców. Tuż po wojnie wielu Niemców na wieść, że tzw. Ziemie Odzyskane przypadną Polsce, spakowało się i wyjechało do Niemiec. I to są właśnie tzw. wcześni przesiedleńcy.

Kim są więc „późni przesiedleńcy”? Otóż na fali odwilży pomiędzy PRL a RFN polscy komuniści zgodzili się, by obywatele PRL, którzy czują się Niemcami, mogli połączyć się z macierzą, której stolica znajdowała się wtedy w Bonn. Jaka wówczas była Polska? Szarobura. Nic więc dziwnego, że sklepy z pełnymi półkami, kolorowe neony, świat niekończącej się sytości wpływał na wyobraźnię niczym Armia Czerwona pod koniec II wojny światowej. Nic więc dziwnego, że wielu ludzi zaczęło odkurzać swoje rodzinne albumy w poszukiwaniu „owczarka niemieckiego”. Proszę mnie źle nie zrozumieć – nie mam za złe ludziom, którzy chcieli lepszego życia dla siebie i swoich najbliższych, zwłaszcza że znam przypadki, gdzie ludzie korzystali z tej możliwości, a dzisiaj pytani, kim się czują, odpowiadają czystą polszczyzną: POLAKAMI. Pojechali i jak mówi stare polskie przysłowie: „Krzyż na drogę”. Otrzymali rekompensatę za mienie pozostawione w Polsce, mogli cieszyć się dostatnim życiem i opalać pod piramidami w odróżnieniu od swoich byłych sąsiadów, którzy dalej stali w kolejkach po ocet, a meble kupowali w ciemno, bo nieważna była ich jakość, ważne, że w ogóle były.

Historia pisałaby pewnie scenariusze byłych sąsiadów po różnych torach, gdyby nie fakt, że jedni z nich, ci nieporównywalnie bardziej syci, chcieli być jeszcze bardziej – przepraszam za to określenie – obżarci. I do takich należy przypadek Tyzak i Trawny oraz wiele innych, które zapewne niedługo wypłyną na powierzchnię. Przecież oni mówią Polakom mniej więcej tak: „OK, zrobiliśmy sobie lepiej, wyjeżdżając na Zachód, ale to nie oznacza, że nie możemy mieć jeszcze lepiej. Żeby było nam jeszcze lepiej, to wy musicie nam dopłacić”. I Polska, jak w przypadku Trawny, dopłaca. Polska? My wszyscy płacimy, wszyscy podatnicy. Stać nas!

Wyobraźmy sobie inną sytuację. Byli mieszkańcy Królewca żądają od Rosji zadośćuczynienia za mienie tam pozostawione. Prawda, że śmieszne! Żaden Niemiec nie skieruje takiego pozwu wobec Rosji. Dlaczego? Ponieważ wiedzą, że taki pozew byłby nieskuteczny. Takie roszczenia można kierować jedynie w stronę państwa słabego, takiego państwa, jakim jest Polska. Polski wymiar sprawiedliwości przetarł już szlak w sprawie Agnes Trawny i tym szlakiem pójdą następni. Płacić będziemy my wszyscy. Prawo i Sprawiedliwość wielokrotnie postulowało, by uszczelnić doktrynę prawną, tak by żądania Niemców odbiły się jak groch o ścianę. Zawsze spotykaliśmy się z niechęcią Platformy Obywatelskiej, która uważa, że są to sprawy indywidualne i nie dotyczą one państwa polskiego, ale państwa Moskalików i Głowackich. Tak więc dopóki PO będzie sprawowała władzę w Polsce, dopóty będziemy Niemcom wypłacać premię.

Autorka jest posłem na Sejm RP, byłym prezesem Powiernictwa Polskiego.

http://www.naszdziennik.pl/wp/116131,pl ... pozwy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 27 mar 2015, 10:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://w-sercu-polska.org/joomla/index. ... &Itemid=14

Niemiecka bezczelność rośnie!!!
Czwartek, 26 Marzec 2015 19:00 Państwo

Obrazek

Niemiecka bezczelność rośnie!!! Serwis internetowy biztok.pl (Grupa Wirtualna Polska) z dnia 10.02.2015 r. zamieszcza bezprecedensowy, ale jakże cenny i pouczający tekst pt. „Tym europejskim regionom dobrze zrobiłaby niepodległość. Kontrowersyjny raport banku”, którego głównym przesłaniem jest raport opublikowany przez Deutsche Bank wskazujący europejskie regiony, które skorzystałyby na niepodległości.
W powyższym kontekście wymienione są trzy regiony Hiszpanii: Katalonia, Kraj Basków i Nawarra, dwa we Włoszech: Wenecja Euganejska i Południowy Tyrol, Flandria w Belgii, a także Szkocja w Wielkiej Brytanii.
„Jak twierdzą jego autorzy, bogate regiony kilku europejskich państw ekonomicznie zyskałyby na oderwaniu od macierzy, ponieważ nie musiałyby dłużej finansować najbiedniejszych części tych krajów”.
Przecież to otwarte i bezceremonialne sugerowanie oraz nawoływanie do działań separatystycznych, które mają osłabić, zmniejszyć, a co za tym idzie uzależnić kraje Europy od niemieckiej hegemonii na kontynencie.
Podczas gdy Niemcy się zjednoczyły i, całkiem niedawno, hucznie obchodziły tę rocznicę, dla innych narodów Europy planują podział, najpierw poprzez regionalizację, a potem odrywanie poszczególnych regionów od macierzy, co w jasny sposób przedstawili analitycy niemieckiego banku.
Zwracamy uwagę na fakt, że w powyższej propozycji Niemców nie przewiduje się niepodległości dla, również bogatej, Bawarii czy innych niemieckich landów, co w sposób oczywisty wskazuje cel raportu Deutsche Banku. Niemcy mają być wielkie, zjednoczone, a narody Europy małe i podzielone, uzależnione od niemieckiej gospodarki i Banku Centralnego we Frankfurcie nad Menem.
Nie zdziwmy się więc, gdy Niemcy zaproponują wyodrębnienie z Polski Kaszub i Śląska.
Jako Polacy, od ponad tysiąca lat zmagający się z niemiecką ekspansją na wschód, mamy nie tylko prawo, ale żywotny obowiązek uczulać Polaków i Europejczyków, ponieważ jak nikt inny wiemy, do czego Niemcy dążą, aczkolwiek zmiennymi metodami.



Zarząd Główny Ligi Polskich Rodzin
Warszawa, 14 marca 2015 r.

Za: http://www.lpr.pl/2015/03/17/niemiecka- ... sc-rosnie/

Nadesłał: Ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 28 kwi 2015, 05:45 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
"Jak dobrze mieć sąsiada...."

Najlepszy sąsiad w historii

Dzisiaj w Warszawie odbywały się polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe.

Obrazek

Współczesna Europa jest kontynentem, który funkcjonuje pod dyktando niemieckie. Zwróćmy uwagę na fakt, że zasady, którymi kieruje się Unia, te pisane i niepisane, sprawiają, że to państwo niemieckie ma decydujący głos o tym, co dzieje się we wspólnocie.

Te tempo, które nadają Niemcy Europie, wynika z ich siły gospodarczej. Jesteśmy więc świadkami kuriozalnej sytuacji. W tym roku obchodzimy okrągłą rocznicę zakończenia II wojny światowej. Widać, że ci, co tę wojnę wygrali, ostatecznie jej nie wygrali.

Jesteśmy świadkami działań niemieckich, wspartych działaniami Francji, które idą w kierunku niekorzystnym dla naszego kraju. Jesteśmy niestety krajem funkcjonującym w orbicie interesów niemieckich. A z naszej drugiej strony położone jest inne wielkie mocarstwo, Rosja. Z tradycji wiemy, że im Niemcy i Rosja silniejsze, tym nasz kraj jest słabszy. Można powiedzieć, że jest to żart, gdyby nie dotyczył kilkuset milionów ludzi mieszkających w naszej części Europy.

Dzisiejsze relacje polsko-niemieckie, w ocenie naszego rządu, są najlepsze w historii. Czy tak jest, pokaże czas. W mojej ocenie, przeważają jednak rozwiązania dla nas niekorzystne. Przykładem tego jest kwestia płacy minimalnej dla przewoźników podróżujących do Niemiec lub przez Niemcy.

Dzisiejsze rozmowy mają podobno służyć rozwiązaniu tej kwestii. Rząd musi podjąć działania w tej sprawie, bo te rozwiązania oznaczają faktyczne bankructwo polskich firm. Wydaje się, że tego typu konsultacje mogą przynieść pozytywne rozwiązania, ale czy tak będzie? Zobaczymy.

Piotr Pyzik

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... torii.html

"Jak dobrze mieć sąsiada...." psychopatę


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 08 maja 2015, 11:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/9262-a ... -swiatowej

Niemieckie zagrożenie rośnie w miarę wzrostu niemieckiego poczucia krzywdy.

Kopia artykułu:

Angela Merkel znów fałszuje historię - Niemcy ofiarami II wojny światowej
Karolina Maria Koter środa, 06, maj 2015 11:21

Kanclerz Niemiec Angela Merkel po raz kolejny udowodniła, jak bliskie jej są środowiska tzw. wypędzonych i że nie zamierza tolerować historii, w której Niemcy są okrutnymi mordercami okresu II wojny światowej. Jej zdaniem Niemcy są ofiarami, bezprawnie "wypędzonymi".

We wtorek zapewniła nowego przewodniczącego Związku Wypędzonych Bernda Fabritiusa o swoim poparciu dla działalności ziomkostw i podziękowała jego poprzedniczce Erice Steinbach za 16-letnie kierowanie organizacją. - Rząd niemiecki będzie nadal stał po stronie wypędzonych, zarówno w dobrych czasach, jak i wtedy, gdy trzeba będzie rozwiązać jakiś problem - powiedziała Merkel podczas organizowanego co roku przez BdV przyjęcia w Berlinie.

- Wypędzenia są bezprawiem, zarówno te, które wydarzyły się wczoraj, jak i te, które mają miejsce dzisiaj - oświadczyła szefowa rządu. Jak podkreśliła, o powojennych cierpieniach milionów Niemców będą pamiętały także przyszłe pokolenia.

Tym samym kanclerz Niemiec, przy biernej jak zwykle postawie rządu w Warszawie, po raz kolejny wsparła dominującą obecnie w Niemczech tendencję wybielania narodu niemieckiego z odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej oraz czynienia z niego ofiar tej hekatomby.

W tym kontekście należy rozpatrywać wskazane przez nią znaczenie Dnia Pamięci o Ofiarach Wypędzeń, obchodzonego po raz pierwszy w tym roku. Jej zdaniem takie święto przyczyni się do zwrócenia przez opinię publiczną większej uwagi na problematykę ucieczek i wypędzenia, a także na cierpienia związane z utratą stron ojczystych oraz na wkład wysiedlonych w odbudowę RFN. Jednocześnie owa uwaga zostanie odwrócona od niemieckich zbrodni, a o to przecież chodzi kolejnym rządom Niemiec od wielu dziesięcioleci.

Dzień Pamięci ustanowiony został pod naciskiem ziomkostw z inicjatywy partii chrześcijańsko-demokratycznych - CDU i CSU. Znamienne, iż obchodzony będzie 20 czerwca - w Światowy Dzień Uchodźcy, ustanowiony wcześniej przez ONZ. Merkel podkreślała, że obchody mają "połączyć przeszłość z teraźniejszością", przypominając też o ponad 50 milionach uciekinierów we współczesnym świecie, co jest równoznaczne z całkowitym wydarciem z kontekstu historycznego tzw. wypędzeń, które w rzeczywistości stanowiły paniczną ucieczkę Niemców w obawie przed zemstą Polaków za zbrodnie, jakich dokonali na polskim narodzie.

Karolina Maria Koter

Źródło: pap.pl

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 14 lip 2015, 05:12 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Gorący pakiet

Władze Opola spierają się z niemieckim współwłaścicielem o przyszłość opolskiej elektrociepłowni. Spółce E.ON zarzucają próbę wrogiego przejęcia – informuje dzisiejszy „Nasz Dziennik”.

Jednym z haseł wyborczych, pod którymi prawicowa koalicja przejęła w Opolu władzę z rąk Platformy Obywatelskiej w jesiennych wyborach samorządowych, było niedopuszczenie do prywatyzacji Elektrociepłowni Opole. Politycy Platformy planowali sprzedać należący do miasta większościowy pakiet akcji ECO SA za ponad 300 mln zł. Jednak nowy prezydent Arkadiusz Wiśniewski wstrzymał prywatyzację. Potencjalnym kupcem był niemiecki E.ON edis energia, który stałby się wówczas jej stuprocentowym właścicielem.

Od tego momentu niemiecka spółka weszła w spór z władzami Opola. Zwłaszcza że miasto postanowiło odzyskać wpływ na radę nadzorczą i zarząd.

Władze Opola zapowiadają, że doprowadzą do przywrócenia kontroli miasta nad spółką, by móc w imieniu mieszkańców mieć wpływ na cenę ciepła i żeby zakład inwestował w Opolu, a nie w innych miastach.

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... akiet.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 27 sie 2015, 07:14 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Przesłuchanie po niemiecku

Dziennikarze stacji ZDF, która zamieściła na swoim portalu określenie „polskie obozy zagłady”, powinni być przesłuchani przez polski sąd – wnioskują pełnomocnicy byłego więźnia Auschwitz, kwestionując wartość przesłuchań przed sądem w Niemczech.

Prawnicy reprezentujący Karola Tenderę, który czuje się dotknięty kłamliwym określeniem użytym przez niemiecką stację, skierowali pismo do sądu w Krakowie, domagając się wezwania dziennikarzy do Polski lub przesłuchania ich w drodze wideokonferencji.

Radcowie prawni Lech Obara i Szymon Topa oceniają, że sąd w Moguncji, który na początku sierpnia przesłuchał troje dziennikarzy stacji ZDF na zlecenie polskiego sądu, „nie gwarantuje prawidłowego przebiegu przesłuchania świadków pozwalającego na wyczerpujące wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy”.

Prawnicy uważają, że to przesłuchanie „urągało podstawowym zasadom obowiązującym w Polsce gwarantującym możliwość dochodzenia przez stronę swoich roszczeń”.

Mecenasi podkreślają, że ich zdziwienie „wzbudziła okoliczność, iż świadkowie otrzymali od sądu wraz z wezwaniem listę pytań, dzięki czemu na rozprawie stawili się wręcz z przygotowanymi na piśmie odpowiedziami. Trudno w takim wypadku mówić o swobodnej wypowiedzi świadków. Były to odpowiedzi niewątpliwie przygotowane i z nikłym prawdopodobieństwem odzwierciedlające rzeczywisty stan wiedzy (pamięci) świadków”.

Poza tym, co zdaniem prawników „najistotniejsze”, niemiecki sąd pozbawił ich możliwości zadawania dodatkowych pytań. Jedynie dzięki uporowi pełnomocników więźnia Auschwitz udało się zadać kilka pytań doprecyzowujących, ale, jak podkreślają pełnomocnicy, „przeważająca większość pytań była uchylana”.

Obara i Topa wskazują, iż „zadawane pytania dotyczyły okoliczności istotnych dla sprawy, m.in. tego, jak doszło do pojawienia się określenia »polski obóz« na stronie internetowej” stacji ZDF.

Do kolejnego przesłuchania dwóch kolejnych dziennikarzy ma dojść 31 sierpnia, ale prawnicy uważają, że nie ma to sensu, ponieważ pierwsze przesłuchanie nie zostało „właściwie” przeprowadzone i należy je powtórzyć.

Tendera domaga się od niemieckiej telewizji przeprosin za zamieszczenie 15 lipca 2013 r. na jej portalu swoim portalu określenia „der polnischen Vernichtungslager Majdanek und Auschwitz” (polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz).

– W jego ocenie publikacja ta narusza jego poczucie przynależności narodowej i godność narodową, które winny być chronione przez prawo na zasadzie przewidzianej dla dóbr osobistych – podkreśla Obara.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... iecku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 18 paź 2015, 15:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=21472

Polska doskonale pamięta, jak Niemcy potrafią "bronić" Europę Środkową. Do dziś Polska ma jeszcze wiele sińców, a nawet krwawiących ran po tej "obronie". Niedawno już nam Niemcy wygrażali, że jak nie przyjmiemy islamskich najeźdźców, to nas "obronią" jak we wrześniu 1939.

Kopia artykułu:

Niemcy: Obronimy Europę Środkową
on 1 lipca 2015 13:03 / 4 komentarze

Jak zapowiedziała wczoraj niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen kraj ten będzie stopniowo zwiększał wydatki na cele wojskowe. Deklaracja ta ma związek z niedawnym apelem szefa NATO dotyczącym konieczności wzrostu wydatków do deklarowanego poziomu 2 proc. krajowego PKB. Jak stwierdziła Leyen - "Bezpieczeństwo wymaga inwestycji. Mowa jest o tym, by każde państwo przeznaczało 2 proc. PKB na inwestycje w obronność. Przyjmujemy ten cel". W ciągu czterech lat wydatki mają wzrosnąć do poziomu 35 mld euro rocznie.
Leyen potwierdziła także wolę wypełniania zobowiązań sojuszniczych wobec pozostałych krajów NATO. W kontekście kryzysu na wchodzie Europy i sytuacji państw Europy Środkowej i Wschodniej szefową resortu obrony wsparł minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier, który powiedział - "Wasze troski są naszymi troskami. Wasze bezpieczeństwo jest naszym bezpieczeństwem".
Niedawno w Berlinie odbyły się uroczystości z okazji 60 rocznicy wstąpienia Niemiec do NATO.

(na podst. biztok.pl oprac. B.W.)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 07 mar 2016, 21:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Grzegorz Braun konkretnie i ostro: Niemcy uważają Polskę za swoje terytorium



– Niemcy nie zamierzają tolerować suwerenności narodu polskiego na własnym terytorium, którego integralność notabene wciąż kwestionują – z Grzegorzem Braunem – reżyserem filmów dokumentalnych, publicystą, kandydatem na urząd prezydenta RP w 2015 r. rozmawiała Aldona Zaorska.


– Niemcy do tego stopnia czuli się już u nas jak u siebie, że wyborczą klęskę partii pruskiej (PO) w Warszawie potraktowali jako odbieranie im ich własności. Dla Szanownych Czytelników „Warszawskiej Gazety” to jest, mam nadzieję oczywistość, ale zawsze warto przypomnieć, że elity III RP w znacznej mierze zawdzięczają swoje kariery niemieckiej kurateli – mówi w rozmowie Grzegorz Braun.

Padają w wywiadzie bardzo ostre słowa na temat szefa PE Martina Schulza:

– Co do Schulza – nie znalazłem nigdzie szczegółowych danych biograficznych. Nie wiem, np. czy jest on „z tych” Schulzów, co SS-Oberscharfuhrer Herbert Schulz, zastrzelony z wyroku Polski Podziemnej po akcji pod Arsenałem, czy Karl Schulz, szef gestapo w Mauthausen-Gusen? Niewykluczone, skoro w niemieckiej Wikipedii piszą o urodzonym w 1955 r. Martinie: „Sohn eines Polizisten”. Ale może koligacje rodzinne wiążą go raczej z naszym wybitnym pisarzem Brunonem tegoż nazwiska, którego w Drohobyczu zastrzelił całkiem inny niemiecki zbrodniarz? – mówi reżyser.

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/31 ... terytorium

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niemcy coraz bardziej niebezpieczne
PostNapisane: 13 kwi 2016, 09:15 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Gotowi na wszystko?

Z Adamem Andruszkiewiczem, posłem Ruchu Kukiz’15, rozmawia Rafał Stefaniuk

W Duesseldorfie rozpoczął się w poniedziałek pierwszy proces dotyczący napaści seksualnych na kobiety w noc sylwestrową. To był wybryk chuligański, jak chce tego KE?
– To jest ukazanie tego, co może stać się powszechne w Europie po otwarciu granic dla islamskich migrantów. To jest bardzo niebezpieczna kultura, która gardzi słabszymi, a przede wszystkim kobietami. To jest sygnał, żebyśmy nie wpuszczali tych osób do Polski, bo to osoby bardzo niebezpieczne.

Niemcy przyznały, że pomyliły się w kwestii oceny IS, bo nie spodziewały się, że wśród uchodźców będą terroryści. To brzmi trochę śmiesznie i naiwnie.
– Tak, to groteska. Nie można stwierdzić, że służby specjalne się czegoś nie spodziewały, bo akurat one muszą spodziewać się wszystkiego. To, co robią Niemcy po bezmyślnym otwarciu Europy, to wielki festiwal śmieszności. Na szczęście coraz mniej osób wierzy w tę śmieszność. Przyszła najwyższa już pora, aby Berlin ustąpił z funkcji autorytetu Europy, bo nawet nie potrafi zadbać o bezpieczeństwo swoich kobiet.

Tak padł mit niemieckiego systemu weryfikacji?
– Ten system bardzo pompowany w mediach, przedstawiany przez polityków jako doskonały i oparty na nowoczesnych technologiach nie jest w stanie weryfikować osób napływających z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Obiecywano nam bezpieczeństwo, tak się nie stało, to też nie mamy obowiązku przyjmować islamistów.

Prezydent Turcji Recep Erdogan naciska na Unię ws. przyspieszenia rozmów o zniesieniu wiz dla Turków. Jest to jeden z elementów umowy między Brukselą a Stambułem. Otwarcie granic przed Turkami oznacza ostateczną kapitulację Europy?
– Wydaje mi się, że tak. Nasza pozycja w świecie, jako Europy, jest taka, że nie powinniśmy ulegać żadnym naciskom. Jedyną rzeczą, którą moglibyśmy zrobić dla migrantów, jest pomoc im na terytorium Turcji i w ich krajach, oraz możemy przemyśleć walkę z Państwem Islamskim. W żadnym wypadku nie możemy przyjmować tych osób. To jest możliwe, wystarczy uszczelnić granice z Turcją oraz basen Morza Śródziemnego. Współpraca z Turcją nie jest więc opcją niezbędną. Główny ciężar rozwiązania tego kryzysu powinny wziąć na siebie te państwa, które go wywołały, a więc kraje Europy Zachodniej i Stany Zjednoczone. Doprawdy nie mogę sobie przypomnieć, abyśmy to my destabilizowali Afrykę Północną oraz dawali przyzwolenie na powstanie IS.

Przedstawiciele rządu Beaty Szydło podkreślają, że nie grożą nam zamachy, gdyż nie jesteśmy krajem atrakcyjnym dla muzułmańskich terrorystów. Ile prawdy jest w tym twierdzeniu?
– Jest to mijanie się z prawdą. Polska jako kraj chrześcijański i europejski jest takim celem, bez względu na to, które miejsce zajmujemy w unijnej hierarchii. Bardzo często muzułmanie mają wpajane od najmłodszych lat walkę z krzyżowcami. W swoim relatywizmie uważają, że dżihad zapewni im wieczne życie. Nie bagatelizowałbym tego zagrożenia, a wręcz przeciwnie zalecałbym traktować je wyjątkowo poważnie. No, chyba że Beata Szydło chce za kilka miesięcy powiedzieć wzorem Niemców, „że się pomyliła”.

Można argumentować bezpieczeństwo Polski brakiem znaczącej mniejszości muzułmańskiej w czasach rozwiniętego transportu? Lot z Londynu do Warszawy trwa 2 godz., a na pokładzie mogą być terroryści…
– Dokładnie. Ponad to ciągle mamy otwartą strefę Schengen. Gdyby terroryści chcieli do nas przyjechać z Niemiec, to nie będą mieć z tym żadnego problemu. I mówię to z wielkim smutkiem. Terroryści z pewnością biorą to pod uwagę, że proces rekrutacji potencjalnych zabójców w naszym kraju jest trudniejszy niż np. w Belgii, więc są w stanie dostosować swoje metody do panujących realiów.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/swiat/155771 ... ystko.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 578 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 35, 36, 37, 38, 39  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /