Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Rząd Mateusza Morawieckiego
PostNapisane: 04 wrz 2019, 20:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31578
Polska przestaje się wreszcie zadłużać

Z Marianem Szołuchą, doktorem nauk ekonomicznych z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Rada Ministrów w ubiegłym tygodniu przyjęła projekt budżetu państwa na 2020 rok. Budżet bez deficytu, budżet zrównoważony, co to oznacza?
– Przede wszystkim oznacza to, że Polska przestaje się wreszcie zadłużać. A zatem możemy przestać wreszcie dywagować, czy zadłużamy się w kraju, czy za granicą, taniej czy drożej, w obcej czy naszej narodowej walucie, bo to są tylko wybory między mniejszym a większym złem. Natomiast sytuacją, do której powinniśmy dążyć jest właśnie równowaga budżetowa. Oczywiście nie zawsze w perspektywie jednego roku, bo w przyszłości mogą się zdarzyć lata z deficytem i nie będzie to nic nadzwyczajnego – zwłaszcza w czasach słabszej koniunktury. Natomiast to, że już w przyszłym roku prawdopodobnie odnotujemy zerowe saldo budżetu państwa, czyli równowagę między wydatkami a dochodami, to jest bardzo dobra wiadomość, a nawet wiadomość podwójnie optymistyczna. Oznacza bowiem, że nie tylko wkroczyliśmy w nowy etap uzdrawiania polskich finansów publicznych, ale w związku z tym, że ta równowaga nastąpi w roku, kiedy dynamika naszego PKB trochę zwalnia, jest to osiągnięcie szczególnie imponujące.

Jakie są źródła tak optymistycznego spojrzenia rządu?
– Należy tu wskazać przede wszystkim dwa źródła: po pierwsze, świetna ciągle kondycja polskiej gospodarki, na którą pracują miliony Polaków – zarówno przedsiębiorców jak i pracowników, a z drugiej strony, zacieśnienie fiskalne, czyli poprawa w sprawności poboru podatków, walka z oszustami podatkowymi, a więc to wszystko, co udało się osiągnąć zwłaszcza Krajowej Administracji Skarbowej i Ministerstwu Finansów. To wszystko, oczywiście przy wsparciu władzy legislacyjnej, która wyposażyła resort finansów i podległe mu służby w odpowiednie narzędzia, takie jak Jednolity Plik Kontrolny czy split payment, również wyższe kary za najbardziej drastyczne przestępstwa podatkowe – niewątpliwie też miało tutaj swoje znaczenie.

Tak optymistyczny budżet nie jest tylko „kiełbasą” wyborczą, jak twierdzi opozycja?
– Po pierwsze, jedynym zarzutem mającym cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, jaki pojawia się pod adresem projektu budżetu na rok 2020, jest ten, który mówi o jednorazowych zdarzeniach pozytywnych dla budżetu państwa, które rzeczywiście nastąpią w 2020 roku. Będzie to efekt zmian w systemie emerytalnym – z jednej strony, z drugiej – przede wszystkim wpływ do budżetu państwa ze sprzedaży częstotliwości 5G. Podobne jednorazowe zdarzenia – oczywiście nie w każdym roku – w przeszłości też się zdarzały, i to już nie raz, a mimo to deficyt był regularnie odnotowywany przez budżet państwa, i to na dość głębokich poziomach, bo wielomiliardowych. Więc nie można powiedzieć, że tylko, czy przede wszystkim tym zdarzeniom jednorazowym zawdzięczać będziemy równowagę budżetową w 2020 roku. Natomiast co do zarzutu „kiełbasy” wyborczej, to moglibyśmy o tym mówić wtedy, gdyby widząc, że finanse publiczne mają się dobrze, rząd zaczął rozdawać pieniądze szerokim gestem. Przecież nikogo deficyt na poziomie kilku czy nawet kilkunastu miliardów złotych by nie zdziwił – pewnie nawet szczególnie nie zmartwił, bo Polacy do takiego stanu niestety przywykli. Jednak rząd premiera Mateusza Morawieckiego postawił na równowagę budżetową, która – być może – przez wielu Polaków nieobserwujących tego, co się dzieje w naszych finansach publicznych – nie tak od razu zostanie doceniona, ale niewątpliwie pozytywne skutki tejże równowagi będziemy odczuwać.

Tak czy inaczej to dobry prognostyk?
– Oczywiście wszyscy powinniśmy się z tego cieszyć, bo bez względu na to, jakie podejście mamy do gospodarki, jaki mamy pogląd na sposób funkcjonowania naszego systemu gospodarczego, każdy znajdzie w tym sukcesie coś dla siebie. Osoby bardziej wrażliwe społecznie mogą powiedzieć, że choć wydatki społeczne urosły od 2014 roku aż trzyipółkrotnie, nie doprowadziło to załamania naszych finansów publicznych. Wręcz przeciwnie, te wydatki okazały się wydatkami prorozwojowymi, a nie wyłącznie socjalnymi, czy prokonsumpcyjnymi. Z drugiej strony liberałowie gospodarczy, tzw. wolnościowcy, znajdą w tej równowadze dowód na istnienie osławionej i ulubionej przez nich krzywej Laffera, która mówi, że czasem warto obniżyć poziom obciążeń podatkowych po to, żeby gospodarka szybciej zaczęła się rozwijać i wtedy właśnie do budżetu zaczną płynąć szerszym strumieniem pieniądze, a nie tak, jak wielu sądzi, że mogłoby to mieć miejsce w wyniku podwyżki podatków. Przy okazji warto przypomnieć, że w przyszłym roku nastąpią obniżki podatków i że jesteśmy w cyklu obniżek obciążeń podatkowych – zwłaszcza w odniesieniu do dochodów z pracy: najniższa 17-procentowa stawka podatku PIT, likwidacja tegoż podatku dla osób do 26. roku życia, również wyższe koszty uzyskania przychodu – zwaloryzowane, które też obniżą podstawę opodatkowania i pozwolą Polakom zachować w kieszeniach więcej zarobionych przez siebie pieniędzy. I to wszystko dzieje się równolegle ze wzrostem wydatków społecznych, a mimo to gospodarka i – jak widać –nfinanse publiczne mają się dobrze, a nawet coraz lepiej.

Zatem chyba nic dziwnego, że czołowy tygodnik portugalski „Expresso”, wieszcząc recesję w Europie, powołując się na przewidywania Międzynarodowego Funduszu Walutowego, wskazuje Polskę jako „światowego lidera wzrostu gospodarczego” wśród państw rozwiniętych?
– Do koszyka państw rozwiniętych trafiliśmy już jakiś czas temu, natomiast faktycznie jesteśmy liderami wzrostu gospodarczego – na pewno w Europie, a wręcz jednymi z liderów na świecie. To zresztą widać w porównaniach międzynarodowych i tym danym nie da się zaprzeczyć, tym bardziej że nie są to dane rządowe czy w ogóle polskie, ale dane wielu międzynarodowych, zagranicznych, zarówno publicznych, jak i prywatnych ośrodków analitycznych. Kiedy Niemcy w drugim kwartale tego roku zeszły już z dynamiki swego PKB poniżej zera – na szczęście stosunkowo płytko, do poziomu minus 0,1 procenta, ale jednak, to Polska rozwija się ciągle w tempie ok. 4,5 procenta. I ta różnica jest widoczna, co więcej, przy tym udaje się zachowywać stosunkowo niski poziom inflacji. Można zatem powiedzieć, że równowaga makroekonomiczna pozostaje zachowana, choć na inflację, o ile już o niej napomknąłem, to zwróciłbym szczególną uwagę, bo wiele osób, także wielu ekonomistów zagrożenia z tytułu inflacji czasem nie dostrzega, tymczasem takie zagrożenie istnieje. Inflacja jest złem i koniec, kropka – takie jest moje stanowisko. Tak czy inaczej Polska faktycznie pod wieloma względami wyróżnia się pozytywnie na tle innych krajów. Co ciekawsze, ta zmiana jakościowa w tempie i w strukturze naszego rozwoju gospodarczego została osiągnięta w ciągu zaledwie kilku lat i to przy wielu czarnowidzących prognozach sceptyków czy krytyków tej polityki gospodarczej, które – jak dotąd – na szczęście się nie sprawdziły.

To nie znaczy, że nie może być gorzej…
– Oczywiście jest teraz moment, w którym powinniśmy się cieszyć z naszych wspólnych osiągnięć, ale to nie jest moment, w którym powinniśmy uśpić naszą czujność, bo wyzwania – naprawdę poważne – także przed nami stoją. Wchodzimy w fazę spowolnienia w cyklu koniunkturalnym, gospodarka światowa słabnie z miesiąca na miesiąc, przed nami takie zdarzenia, jak chociażby brexit, którego wszystkich skutków – myślę – że nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć, ponadto przed nami – być może – eskalacja wojny handlowej, a kto wie, czy nie walutowej, między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. I na to wszystko musimy być gotowi, o tym wszystkim musimy wiedzieć, ale tę równowagę budżetową powinniśmy też traktować jako element przygotowań na cięższe czasy. Ta równowaga budżetowa – owszem – daje nam pewną poduszkę finansowego bezpieczeństwa na wypadek, gdyby faza spowolnienia wzrostu, o którym mówię, przerodziła się w kryzys czy recesję, jeśli chodzi o globalną gospodarkę.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

https://naszdziennik.pl/ekonomia-gospod ... luzac.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /