Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 03 sie 2017, 07:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Nareszcie polskie władze zdobyły się, po ponad 70 latach, na żądanie wobec Niemiec finansowego zadośćuczynienia za ich zbrodnie i zniszczenia wojenne. Tych krzywd nie da się już nigdy naprawić, ale niemiecka odpowiedzialność za ich ogrom jest bezdyskusyjna.
Ciekawym, czy po takim żądaniu Polski wobec Niemiec nagonka na Polskę za domniemane łamanie demokracji ucichnie, czy też nasili się?


Niemcy są winne Polsce reparacje

Z punktu widzenia prawnego bezdyskusyjnie Niemcy winne są Polsce reparacje – powiedział we wtorek minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. W ocenie szefa MON, państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.

Macierewicz podkreślił w TVP Info, że nie jest prawdą, iż Polska zrzekła się reparacji wojennych ze strony Niemiec.

– Ta kwestia była także przeze mnie osobiście, jeszcze na początku lat 2000, stawiana w Sejmie. Przedstawialiśmy dokumenty wtedy jeszcze, gdy kierowałem Ruchem Katolicko-Narodowym i takie koło istniało w Sejmie, wraz z moimi współpracownikami przedstawialiśmy dokumentację – przypomniał szef MON.

– Nie jest prawdą, że państwo polskie zrzekło się reparacji należnych nam ze strony Niemiec. To sowiecka kolonia, zwana PRL, zrzekła się tej części reparacji, które związane były z obszarem państwa też marionetkowego, sowieckiego NRD. W tym zakresie miało miejsce zrzeczenie, zresztą nigdy formalno-prawnie nieprzeprowadzone, tylko mające charakter pewnego aktu publicystyczno-politycznego – dodał Macierewicz.

Minister przypomniał w tym kontekście ofiary Powstania Warszawskiego. Podkreślał, że on sam jest warszawiakiem, jego rodzina od 200 lat żyje i mieszka w Warszawie. Jak mówił, wskutek zbrodni niemieckich w stolicy, dokonywanych rzezi i ludobójstwa, w mieście „nie został ani jeden człowiek”, a po wojnie wróciło do Warszawy 5 do 10 proc. dawnej ludności.

– A nie ma wątpliwości, że pierwsze miesiące (Powstania), rzeź Woli, miały charakter ludobójstwa. To nie był element walki z powstańcami, tam po prostu mordowano klatka po klatce, dom po domu, mieszkanie po mieszkaniu – powiedział Macierewicz.

– Niemcy w tej sprawie jedyne, co mogą zrobić, to próbować zadośćuczynić i spłacać straszliwy dług, jaki zaciągnęli wobec Narodu Polskiego i wobec ludzkości swoim zachowaniem, i to jest jedyne, co mogą zrobić – podkreślił szef MON.

We wtorek, 1 sierpnia, obchodziliśmy 73. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. 5 sierpnia 1944 r. wojska niemieckie rozpoczęły wprowadzanie w życie rozkazu Hitlera w odwecie za wybuch Powstania: „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy”. Na warszawskiej Woli Brygada SS Oskara Dirlewangera wymordowała ok. 20 tys. ludzi. W następnych dniach liczba zamordowanych wzrosła do 40-60 tysięcy.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... racje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 04 sie 2017, 07:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Czas na reparacje

Z dr. Jerzym Bukowskim, rzecznikiem Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Przedstawiciele rządu coraz głośniej mówią o potrzebie domagania się od Niemców reparacji wojennych. Warto podjąć ten temat?
– Zawsze warto próbować. Domaganie się zadośćuczynienia wobec zaborców i okupantów jest funkcją racji stanu niepodległej Rzeczpospolitej. Tak samo jak Niemcy należy potraktować Federację Rosyjską – spadkobiercę Związku Sowieckiego, który wyrządził Polsce równie wiele, a może nawet więcej szkód.
Jak wielkie straty wyrządzili nam Niemcy w wyniku II wojny światowej? Jakich sum może się Polska domagać?
– Takie wyliczenia już były robione. Nie mogę szacować kwoty, ale z pewnością da się ją w miarę obiektywnie ustalić.

Niemiecki rząd uważa sprawę reparacji za zamkniętą. Widzi Pan jakiś sposób, który zmusiłby Berlin do wypłaty pieniędzy?
– Jeżeli rząd RP uważa tę sprawę za nadal otwartą, należy ją podjąć, ale bardzo rzetelnie, konkretnie i szczegółowo, żeby nie narazić się na ewentualną kompromitację. To duże wyzwanie dla polskiej dyplomacji, ale także dla ekonomistów i historyków.
Ciągle w posiadaniu Niemców są nasze dzieła sztuki, zrabowane i wywiezione z Polski. Dlaczego rządzący nie domagają się ich zwrotu?
– Nie mam pojęcia. Tak oczywista sprawa powinna być już dawno załatwiona zarówno z Niemcami, jak z Rosjanami. Można oczekiwać pomocy w tej materii od europejskich instytucji, np. od UNESCO.
Kibice Legii Warszawa przygotowali oprawę upamiętniającą Powstanie Warszawskie na mecz z mistrzem Kazachstanu – Astaną. Przedstawia ona niemieckiego żołnierza, który celuje z pistoletu w głowę chłopca. Całość zdobi napis w języku angielskim: „Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zabili 160 000 ludzi, tysiące z nich były dziećmi”. Oprawa kibiców zrobiła na Panu wrażenie?
– To był wspaniały pomysł fanów stołecznej drużyny (szkoda, że odpadła z walki o Ligę Mistrzów, co ze smutkiem przyznaję jako kibic zwaśnionej z Legią Wisły Kraków), którzy niejednokrotnie dali już w podobny sposób wyraz swoim uczuciom patriotycznym. Cieszę się, że młodzi ludzie chcą stać na straży narodowych imponderabiliów i znajdują na to znakomite, nowoczesne formy.

Inicjatywę legionistów pozytywnie opisują media na całym świecie. Wcześniej dużo mówiono o akcji German Death Camps. Akcje tego typu mogą skutecznie uświadamiać zachodnie społeczeństwa o tym, kto był katem, a kto ofiarą?
– Oczywiście. Jestem pełen uznania dla wszystkich, którzy dbają o dobre imię Polski i Polaków. Szczególne uznanie należy się Reducie Dobrego Imienia – Polskiej Lidze przeciw Zniesławieniom z Maciejem Świrskim na czele.
Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... racje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 08 sie 2017, 15:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Polska w II Wojnie Światowej, historia nieznana na Zachodzie

Obrazek

O II Wojnie Światowej nakręcono tysiące filmów, napisano tysiące książek. To do dziś jeden z głównych tematów dla kultury i sztuki w krajach zachodniej Europy i Ameryki. Wielkie filmy przygodowe takie jak "Działa Nawarony" oraz te znacznie bliższe prawdy jak "Szeregowiec Ryan", weszły na trwale do historii kinematografii. Niezmiernie rzadko jednak pojawiały się w nich znaczące wątki polskie. Ludzie Zachodu wiedzą, że Polska w 2WŚ brała udział, niektórzy także zdają sobie sprawę z tego, że Polska poniosła wielkie ofiary. Nie mają jednak pojęcia o skali polskiego poświęcenia i tragedii losów jednego z największych krajów Europy. W tej wielkiej i tragicznej wojnie, największej w dziejach ludzkości, rola Polski była zupełnie wyjątkowa, a lista spraw całkowicie nieznanych dla 99% ludzi z kręgu cywilizacji Zachodu jest porażająco długa.

Polska była pierwszą ofiarą obu zbrodniczych imperiów, zaatakowana solidarnie przez III Rzeszę 1 września i ZSRS 17 września 1939 roku.
Straty ludności Polski wynoszące blisko 18% obywateli okazały się największe ze wszystkich krajów biorących udział w 2WŚ. Straty ekonomiczne mierzone jako 38% majątku narodowego oraz 13 lat PKB także.
Warszawa, stolica jednego z największych krajów Europy, zamieniła się w morze gruzów. Zginęła blisko połowa z 1,3 miliona mieszkańców w 1939 roku.
Największa podziemna armia II WŚ to polski ruch oporu. Armia Krajowa i Narodowe Siły Zbrojne liczyły w sumie blisko 300 tys ludzi. Do tego dochodziły mniejsze partyzantki, w tym GL i AL. Przy tej skali francuski i włoski ruch oporu to oddziały niemal kanapowe, przy całym szacunku dla walczących w nich ludzi. Znacznie zwiększyły swoją liczebność dopiero pod koniec wojny.
Powstanie Warszawskie to największa i niestety najbardziej krwawa bitwa antyniemieckiego podziemia w całej wojnie.
Rzeź Woli z początku sierpnia 1944 to najprawdopodobniej największa pojedyncza zbrodnia II WŚ, zaś Katyń to największa zbrodnia na jeńcach.
Wtedy gdy rządy Francji, Holandii i Włoch działające pod niemiecką okupacją z dużym zaangażowaniem pomagały w wymordowaniu Żydów będących obywatelami swoich krajów, w Polsce żadnego pronazistowskiego rządu nie było. Zdarzali sie szmalcownicy i inne męty społeczne donoszące na Żydów, ale państwo polskie żadnej winy nie ponosi. W przeciwieństwie do Francji, Holandii i Włoch, w których to krajach panuje cisza nt. tych zbrodni. Więcej nawet: polski rząd na uchodźctwie uchwalił drakońskie kary za jakąkolwiek pomoc w realizowaniu Zagłady.
Miliony polskich Żydów będących ofiarami Holocaustu było polskimi obywatelami. Tak jak Spielberg jest Amerykaninem żydowskiego pochodzenia, Janusz Korczak był Polakiem pochodzenia żydowskiego. Władysław Szpilman, który wojnę przeżył, właśnie tak siebie nazywał: "jestem Polakiem żydowskiego pochodzenia".
Warszawa to miasto dwóch powstań: w Gettcie 1943 i Powstania Warszawskiego 1944. To bardzo dobra narracja, od niedawna przyjmowana, bowiem w świadomości Zachodu jedynie Powstanie w Gettcie było do niedawna znane.
Polscy żołnierze walczyli na wszystkich frontach II WŚ, w skali niepodobnej do żadnego innego narodu. Setki tysięcy biły się na Wschodzie, Zachodzie i w Afryce Północnej. Polacy walczyli na lądzie, na morzu i w powietrzu.
Kraje Zachodu dostały od Niemiec reparacje wojenne, Polska mimo największych strat, nie otrzymała żadnego realnego zadośćuczynienia. Ziemie zachodnie były rekompensatą za utratę Kresów. Per saldo Niemcy straciły ogromne terytorium na rzecz ZSRS, Polska jedynie została przesunięta o kilkaset kilometrów na zachód. Owa zamiana "ziem odzyskanych" za Kresy to de facto reparacje wojenne Niemiec na rzecz ZSRS.
Ta lista mogłaby być dłuższa. Każda kampania informacyjna przypominająca co naprawdę oznaczała II Wojna Światowa i jaką cenę Polska zapłaciła jest na wagę złota. Nie tylko tego ukradzionego ze skarbca II RP, i nie nie wyłącznie ew. reparacji wojennych. Przede wszystkim to przypomnienie światu kto był oprawcą, kto ofiarą, i kto nie powinien kogo pouczać o rządach prawa i demokracji.

Kampania piętnująca używanie terminu "polskie obozy koncentracyjne", wielkie bannery na stadionie Legii oraz praca dyplomatyczna, wszystkie mają znaczenie. Słynne przemówienie prezydenta Trumpa na Pl. Krasińskich stanowiło znakomite wsparcie dla polskiej polityki historycznej.

Polska polityka historyczna w jej części przeznaczonej za granicę dopiero powstaje. Kręcenie filmów o niedobrych Polakach antysemitach, przy małej liczbie tych mówiących o bohaterach, uczyniło wielkie szkody. Minie sporo czasu zanim uda się zmienić postrzeganie Polski. Nawet tak oczywiste historie jak ta o polskim zakonniku poświęcający swoje życie za polskiego żołnierza (o. Kolbe i Franciszek Gajowniczek) w Auschwitz opisywana bywa z pominięciem kim ci ludzie naprawdę byli.

Każdy poważny kraj prowadzi swoją polityke historyczną, w dużej części skierowaną za granicę. Polska jest na początku tej drogi. Niemcy nie mają sentymentów prowadząc od lat proces zapominania o ich winie, Rosja podobnie. W naszym interesie jest jego zatrzymanie. Bez zacietrzewienia, pragmatycznie, ale jednak konsekwentnie. Nikt za nas tego nie zrobi. Z Niemcami i tak będziemy współpracować zarówno gospodarczo jak i politycznie. Polityka historyczna może stanowić dodatkowy atut, znacznie utrudniający naszym sąsiadom toczenie ideologicznych i propagandowych sporów z nami. Tym którzy obawiają się, że przypominanie czym była naprawdę IIWŚ może pogorszyć stosunki polsko-niemieckie, warto powtórzyć słowa FDR: "tym czego powinniśmy sie bać jest strach".

Opublikowano: 08.08.2017 15:38.

https://www.salon24.pl/u/masz99/800307, ... -zachodzie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 10 sie 2017, 06:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Niemcy muszą zapłacić

Obrazek

Należą nam się reparacje wojenne od państwa niemieckiego; to skandal, że do tej pory nie otrzymaliśmy odszkodowania – uważa Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15. Jego zdaniem fakt, że w granicach Polski znalazły się tzw. Ziemie Odzyskane, nie ma nic wspólnego z reparacjami.

Rzymkowski, pytany w środę w Polskim Radiu 24, jak ocenia żądania części polskich posłów spłaty reparacji wojennych od państwa niemieckiego, powiedział, że „Polska była największą ofiarą II wojny światowej i te reparacje nam się jak najbardziej należą”. W jego ocenie, „to jest skandal, że do tej pory nie dostaliśmy ich [reparacji – PAP], a państwa takie, jak chociażby Belgia, do niedawna odbierały te środki”.

Poseł Kukiz'15 wyraził także zdziwienie, że „dopiero dwadzieścia osiem lat, odkąd Polska jest suwerenna i niepodległa, ten temat w sposób dający możliwości przedłożenia go na arenie międzynarodowej”, został poruszony.

Dopytywany, czy powinniśmy domagać się reparacji także ze strony Rosjan, Rzymkowski odpowiedział: „pamiętajmy, że jednak to Niemcy, III Rzesza Niemiecka, czyli poprzednik prawny Republiki Federalnej Niemiec, 1 września 1939 roku napadł na Polskę. Oczywiście szesnaście dni później, 17 września, wkroczyła Armia Czerwona, dogadana już wcześniej z Wehrmachtem niemieckim, ale pamiętajmy – Niemcy nie zapłaciły Polsce ani złotówki odszkodowań wojennych”.

Rzymkowski zaznaczył, że fakt, że Polska otrzymała po wojnie tzw. Ziemie Odzyskane nie ma nic wspólnego ze spłatą odszkodowań wojennych przez Niemcy. – To absolutnie nie ma nic wspólnego z reparacjami wojennymi – podkreślił. – Tak samo kwestia ziem utraconych na wschodzie – to nie ma nic wspólnego z reparacjami – dodał.

Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy mówił, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których „tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś”. W podobnym tonie wypowiadał się też minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że z punktu widzenia prawnego bezdyskusyjnie Niemcy winne są Polsce reparacje, a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk w ubiegłym tygodniu wystąpił do Biura Analiz Sejmowych o przygotowanie informacji dotyczącej możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec; analiza ma być gotowa do połowy sierpnia.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lacic.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 31 sie 2017, 06:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Niemcy zapłacą odszkodowania rumuńskim Żydom

Rząd Niemiec przyznał odszkodowania Żydom, którzy przeżyli masakrę w czerwcu 1941 roku w Jassach w północno-wschodniej Rumunii – podał we wtorek niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Podczas kilkudniowego pogromu zamordowano co najmniej 13 tys. osób.

Decyzja o przyznaniu odszkodowań zapadła na początku lipca po siedmioletnich negocjacjach między niemieckim ministerstwem finansów a Jewish Claims Conference (JCC) – informuje „FAZ”. Niemiecki rząd, który odmawiał zgody na wypłatę zadośćuczynienia ze względu na fakt, iż w Jassach formalnie nie istniało getto, zmienił w końcu zdanie. Warunkiem było oświadczenie ze strony JCC, że sprawa masakry w Jasach jest ostatecznie zamknięta – czytamy w „FAZ”.

Autor materiału Joseph Croitoru określił decyzję mianem „od dawna oczekiwanego gestu o historycznym znaczeniu”. Porozumienie w sprawie świadczeń dla Żydów z Jass jest częścią większej umowy pomiędzy Niemcami a JCC, zawartej w 1992 roku i włączonej jako protokół dodatkowy do umowy o zjednoczeniu Niemiec. Umowa jest podstawą do wypłat świadczeń dla ofiar, którym w czasach komunistycznych odmówiono odszkodowań.

Croitoru pisze, że w masakrze rozpoczętej w nocy z 28 na 29 czerwca 1941 roku uczestniczyli głównie wojskowi, policjanci i cywile z Rumunii, która była wówczas sojusznikiem Hitlera. W Jassach stacjonowały jednak także oddziały niemieckie, których obecność umożliwiła pogrom.

„FAZ” zwraca uwagę, że podczas wojny w Rumunii i na terenach przez nią administrowanych zamordowano ponad 350 tys. Żydów.

Gazeta nie podała wysokości odszkodowań dla Żydów z Jass.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/188465 ... zydom.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 05 wrz 2017, 08:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Reparacje

Według ekspertyzy Bundestagu "Najpóźniej z podpisaniem traktatu dwa plus cztery w 1990 r. (traktat zjednoczeniowy) utraciły moc ewentualne roszczenia odszkodowawcze związane z niemieckimi zbrodniami popełnionymi w czasie II wojny światowej (…) ponieważ Polska w ramach negocjacji traktatowych przynajmniej milcząco wyraziła zgodę na zrezygnowanie z dochodzenia odszkodowań"

Stronami traktatu "dwa plus cztery" podpisanego w Moskwie 12 września 1990 r. były, jak sama nazwa wskazuje, dwa państwa niemieckie (RFN i NRD) oraz cztery państwa alianckie okupujące Niemcy po zakończeniu II wojny światowej: Rosja, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Polska nie była ani stroną traktatu 2+4 ani uczestnikiem negocjacji.

Był jeden wyjątek: Polsce pozwolono wziąć udział w trzecim posiedzeniu konferencji traktatowej (Paryż, 17 lipca 1990 roku), ale wyłącznie w wąskiej i konkretnej kwestii wpisania do traktatu "dwa plus cztery" gwarancji potwierdzenia istniejącej granicy polsko- niemieckiej osobną, późniejszą umową pomiędzy Polską a zjednoczonymi Niemcami.
Do negocjacji o jakichkolwiek innych aspektach traktatu "dwa plus cztery" nikt Polski nie zapraszał, zaś sam traktat nie uregulował kwestii odszkodowań od Niemiec za skutki wywołanej przez Niemcy wojny (m.in.dlatego, jak najbardziej celowo, nie został nazwany traktatem pokojowym z Niemcami).
Znaczy, nie biorąca udziału w negocjacjach traktatowych na jakikolwiek inny niż granica polsko-niemiecka temat, Polska milcząco wyraziła zgodę na rezygnację z reparacji?

Graj, piękny Cyganie…

Mnie też tam nie było, ale dokładnie sobie przypominam, że ja wtedy w duszy milcząco wyraziłem zgodę na wypłatę odszkodowań przez Niemcy.
Frau Merkel, gdzie moje pieniądze?

Opublikowano: 05.09.2017 06:41

https://www.salon24.pl/u/wtemaciemaci/806651,reparacje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 05 wrz 2017, 08:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Nie ma czegoś takiego, jak zrzeczenie się praw do słusznych reparacji za zniszczenia i masowe mordy. Takie coś jest możliwe tylko pod przymusem i tylko bandyta powołuje się na takie przymusowe zrzeczenia. Tylko pełne zapłacenie przez Niemcy reparacji sprawi, że przestaną się Polsce należeć. Zadośćuczynienie za krzywdy jest konieczne dla ładu moralnego, tylko że pieniądze powinni otrzymać Polacy, a nie władza w Polsce. Władza w Polsce może tylko przypilnować, by proces reparacji się dokonał.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 05 wrz 2017, 17:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Europy wtedy nie było, sojuszników wtedy nie było

„Niemcy muszą być świadomi,
że są potomkami tych, którzy w czasie II wojny światowej
pozostawili w wielu krajach ślady spustoszenia
(…) Znający swoją historię kraj powinien wysondować,
jakie możliwości zadośćuczynienia istnieją”.

(Joachim Gauck, o odszkodowaniach dla Grecji
w "Sueddeutsche Zeitung”)


1 września 1939 - atak Niemiec na Polskę i początek II wojny światowej. Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego wprowadzony zostaje na terenie całej Polski stan wojenny.
Maria Dąbrowska zanotowała w swoim dzienniku: Przy najcudowniejszym poranku spadły na Warszawę pierwsze bomby. Wcześniej, o 4:45 piloci Luftwaffe zbombardowali nie broniony i nie mający znaczenia strategicznego Wieluń, miasteczko w woj. łódzkim:

„Rano 1 września 1939 r. obudził mnie huk samolotów. W chwilę potem usłyszałem przeraźliwy świst i wybuch bomby na terenie ogrodu szpitalnego. Była to pierwsza bomba, która w ogóle padła na Wieluń. Po wybuchu bomby część budynku, w którym ja mieszkałem, a mieszkałem na terenie szpitala w budynku gospodarczym, zaczęła się walić. [...] Przed budynkiem zastałem kilka płaczących sióstr szpitalnych. Kazałem im biec do ogrodu i kłaść się na ziemię, sam zaś chciałem się udać do szpitala. Zobaczyłem jednak nawracające samoloty i również pobiegłem do sióstr do ogrodu i położyłem się na ziemi. Słyszałem w tym czasie krzyki i jęki z zawalonego budynku gospodarczego, gdzie zostały przywalone gruzem pracownice kuchni, które od wczesnych godzin rannych przygotowywały śniadanie. Nawracające samoloty powtórnie zrzuciły bomby na szpital. [...] Gdy minął pierwszy nalot [...] udałem się do płonącego szpitala. Na schodach przed wejściem leżał zabity człowiek. Nie był to jednak chory, lecz ktoś, kto przybiegł tu z miasta. Na chodniku przed szpitalem również leżeli zabici. [...] W zawalonym szpitalu jakakolwiek pomoc z naszej strony była bezskuteczna. Drugi budynek szpitalny, gdzie było położnictwo, miał całkowicie zerwany od podmuchu eksplodującej bomby dach”
(zeznania świadka Zygmunta Patryna, 1974 r., archiwum IPN).

Pierwsza bomba II wojny światowej trafiła w budynek szpitala pw. Wszystkich Świętych, który był oznaczony symbolami Czerwonego Krzyża i zgodnie z konwencjami międzynarodowymi podlegał szczególnej ochronie. W szpitalu zginęło 32 osoby. Zniszczone zostały także obiekty kultu religijnego (kościół farny, synagoga) oraz budynki zabytkowe w obrębie Starego Miasta. W następstwie trzech nalotów zniszczeniu uległo ~ 75% zabudowy miejskiej, a straty wśród ludności wyniosły co najmniej 127 osób.
Luftwaffe przeprowadziło tego dnia naloty terrorystyczne na kilka innych polskich miast. Po czternastej, kiedy kończył się trzeci nalot Luftwaffe na Wieluń, a niemieckie bombowce krążyły nad Poznaniem i Krakowem, Adolf Hitler wystąpił w Reichstagu - zarzucił Polsce rozpoczęcie akcji zbrojnej przeciwko Rzeszy Niemieckiej, stwierdzając, ze siły Wehrmachtu odpierają polskie ataki oraz przekonywał: „Nie chcę prowadzić wojny przeciw kobietom i dzieciom. Wydałem rozkazy dla Luftwaffe ograniczania się do celów wojskowych[…]”.

3 września Jarosław Iwaszkiewicz zanotował w swoim dzienniku: Dziś o dziewiątej rano zbombardowano Konstancin, po południu cały Grodzisk. Jutro pewnie będzie nasza kolej. Czy dziewczynek nie wysłać do Repek?

4 września Luftwaffe rozpoczyna bombardowanie Sulejowa, w którym nie stacjonują polskie jednostki wojskowe. W wyniku trwających trzy dni niemieckich nalotów miasto zostało doszczętnie zniszczone, śmierć poniosło ok. 700 mieszkańców, głównie bezbronnych cywilów, miasto zostaje zniszczone w 70 %.
„Gdy zbliżałam się do domu, zauważyłam nadlatujące samoloty, równocześnie pęd powietrza odrzucił mnie w pole. Gdy się podniosłam, zauważyłam kilka palących się domów na ulicy Błonie. Doszłam do domu. Ludzie stłoczeni w piwnicy mego domu krzyczeli. Niektórzy byli ranni. Widziałam stamtąd uciekających w stronę lasu rannych, matki niosące zabite dzieci, ludzi opętanych strachem wchodzących do rzeki. Na kikutach drzew zwisały wnętrzności ludzkie. Na ulicy Nadpilicznej widziałam zabitą kobietę z trojgiem również nieżyjących dzieci. Jedno z nich, niemowlę, było w jej ramionach przywarte do piersi”. (wspomnienia Marcjanny Leskiej w: Ewa Myślińska, Bombardowania Sulejowa przez lotnictwo hitlerowskie we wspomnieniach mieszkańców).

5 września głównodowodzący niemieckich sił zbrojnych gen.Walter von Brauchitsch wydaje rozkaz o wprowadzeniu „sądów wyjątkowych” i niemieckiego prawa karnego na zajmowanych terenach polskich. Jak działa „niemieckie prawo karne" przekonali się już poprzedniego dnia (4 września) mieszkańcy Fordonu kolo Bydgoszczy, gdzie Niemcy dokonali publicznej egzekucji burmistrza i grupy mieszkańców miasta. Podobne mordy miały także miejsce także w innych miejscowościach. W Żerkach koło Częstochowy żołnierze Wehrmachtu rozstrzelali 102 osoby, w powiecie Kępno około 100 osób, w gminie Kłuszyna w powiecie radomskim 58 osób.

W Bydgoszczy 5 września rozpoczęto masowe egzekucje ludności polskiej, w odwecie za stłumienie dywersji 3 września.

Do 6 września Niemcy dokonali na zajętych terenach 177 egzekucji, w których zginęło ponad 4500 osób.

7 września ewakuujący się ze stolicy w kierunku Łucka wicepremier Kwiatkowski zanotował w swoim dzienniku: „Gromady ludzi maszerują obok dróg piechotą. […] O godz. 16:30 ostry atak bombowy na Łuków. Obok rozbita kamienica. W odległości kilkudziesięciu metrów pożar. Uszkodzone ulice, elektrownia i dworzec kolejowy. W szpitalu olbrzymia liczba rannych ewakuowanych z Ciechanowa. Samolot niemiecki bombardował pociąg i ostrzeliwał cywilną ludność z karabinów maszynowych.”

8 września (piątek) - trzykrotne zbombardowanie Janowa Lubelskiego, w którym odbywa się odpust i nie stacjonują jednostki wojskowe; ginie ok. 350 osób cywilnych.
„O godz. 11.30 rozpoczyna się uroczysta suma. Kościół przepełniony ludźmi. W połowie sumy, po podniesieniu słychać z oddali warkot samolotów. Na pewno nie będą bombardować bezbronnego miasta, przecież tu sami cywile. Nie ma wśród nich ani jednego żołnierza. Ale warkot staje się coraz głośniejszy. I nagle spadają bomby na miasto, jedna koło kościoła; huk niesamowity, ludność ucieka.
Janów płonie. Widok niesamowity. Na rynku wielu poległo od bomb. Słychać jęk ludzi, mieszający się z jękiem zwierząt. Znowu słychać warkot bombowców. Powtórnie bombardują miasto. Chcą zniszczyć kościół. Obok niego padają bomby. Inne spadają na domy mieszkalne. Godzina 16. Niemcy po raz trzeci bombardują miasto! Wokół zabici, zgliszcza domów i sterczące kikuty kominów” (wspomnienia ks. Czesława Dmochowskiego).

10 września „krwawa niedziela” w Bydgoszczy – dalszy ciąg egzekucji polskiej ludności; Niemcy rozstrzelali około 1500 osób w odwecie za stłumienie akcji dywersyjnych 3 września.

11 września w odwecie za heroiczną obronę Mogilna (północno-wschodnia Wielkopolska) Wehrmacht morduje ponad 100 jego polskich mieszkańców.

12 września w Końskich niemieccy żołnierze z 8. Oddziału Rozpoznania Powietrznego zabijają 22 i ciężko ranią 8 Żydów (zmuszonych wcześniej do kopania grobów dla zabitych żołnierzy Wehrmachtu).
„Tak dojechała ona [Leni Riefenstahl, niemiecka reżyser filmowa] wraz z ekipą do dowództwa 10. Armii do Końskich. Jednak wkrótce stamtąd powróciła. Podczas zajmowania Końskich już wcześniej doszło do strzelaniny, w której uczestniczyły także osoby cywilne. Na stłoczonym placu targowym wskutek nerwowości jednego oficera-przeciwlotnika, którego pojawienie się doprowadziło do wywołania niczym nieusprawiedliwionej paniki, doszło do bezmyślnej strzelaniny i śmierci kilku osób. Ekipa filmowa była świadkiem tej godnej ubolewania sceny i nasz gość wstrząśnięty opuścił miasto. ( Erich von Manstein, Stracone zwycięstwa. Wspomnienia 1939–1944).

Korpus dyplomatyczny, który opuścił Warszawę 7 września razem z polskim rządem, dotarł 12 września do Krzemieńca. Anthony J. Drexel Biddle, ambasador USA w Polsce, zanotował: „Dziś rano około 10:50 Krzemieniec, bezbronna, otwarta miejscowość, został ciężko zbombardowany. Rozgrywały się przeraźliwe sceny. Płonące domostwa, ludzie miotający się bez celu, opłakujący śmierć i rany bliskich, w ciszy i grozie wynoszone kobiety i dzieci.”

14 września w Dynowie żołnierze Wehrmachtu mordują ok. 200 Żydów. Tego samego dnia piloci Luftwaffe zbombardowali Biłgoraj (śmierć ok. 100 osób, wielu rannych).
„Wczesnym, słonecznym przedpołudniem usłyszałem dotychczas nieznany mi dźwięk, jękliwe, przejmujące buczenie, dochodzące od strony nieba. Zaciągnięto mnie do piwnicy, w której znajdowało się już kilka osób. Przysiadłem pod ścianą, oczekując z niepokojem, co będzie dalej, jakoż wkrótce dotarły do nas głuche odgłosy detonacji. Okazało się już po bombardowaniu, że kilka bomb spadło niedaleko od nas, w rejonie szkoły. Przyczyną tego było najprawdopodobniej stacjonujące w szkole wojsko. [Następnego dnia] późnym rankiem podniesiono alarm, że coś się pali. Zza kościoła wznosiły się kłęby dymu, ktoś dał znać, że to pali się żydowski tartak. Wkrótce i w innych punktach miasta zaczęło się palić. Po niedługim czasie fala pożaru ogarnęła całą północną część miasta. Płonęła dzisiejsza ulica Zamojska od św. Jana, część Przemysłowej, kościół wraz z zabudowaniami plebanii, część ul. 3 Maja, Kościuszki, cały rynek i okoliczne uliczki, ul. Lubelska i część Nadstawnej. Na bezchmurnym niebie świeciło słońce, a dokoła szalała pożoga, wydawało się, że pochłania całe miasto. Późnym popołudniem fala ognia była już zaledwie kilkadziesiąt metrów od naszego domu. Straszny był widok nieposkromionego żywiołu, bezładna bieganina przerażonych ludzi, rozpacz i panika. Następnego dnia wczesnym rankiem wyszliśmy z dziadkiem na miasto, przygnębiający widok, poprzewracane, spalone słupy telefoniczne, wypalone czerepy nielicznych murowanych domów i las sterczących kominów, pozostałych na ogromnym pogorzelisku. Ulice zawalone gruzem, na rynku ruiny hali targowej i ratusza, spalone kopuły wież kościoła, wypalone wnętrze, spalony ołtarz, a obok budynek plebanii, dymiące zgliszcza i swąd spalenizny. Jedynie u wylotu dzisiejszej ul. Długiej, która wówczas była zwykłą polną drożyną, niczym oaza zachowała się grupa zabudowań, gdzie mieszkał nadleśniczy Müller, a także budynki nadleśnictwa. [...] Nie ostygły jeszcze dobrze zgliszcza, kiedy nastąpiło ponowne bombardowanie Biłgoraja” (wspomnienia Ryszarda Zlamańskiego, Wrzesień jakim go zapamiętałem, „Tanew” 1996, nr 8).

Przebywający w Warszawie od 7 września Julien Bryan, amerykański dziennikarz i filmowiec, wygłosił apel, nadany przez krótkofalówkę 15 września:

Panie prezydencie Roosevelt i narodzie amerykański! Posłuchajcie mojej opowieści, a ci, którzy ją usłyszycie, zapiszcie słowo po słowie. Mówię z oblężonego miasta Warszawy. Nazywam się Bryan, Julien Bryan, fotograf amerykański. Znajduje się ti czterdziestu dwóch Amerykanów. Dziewięciu pracowników konsulatu amerykańskiego pozostało dzielnie na swoich stanowiskach, aby chronić życie pozostałych trzydziestu trzech obywateli amerykańskich,. Którzy zostali w Warszawie. […] Ameryka musi zacząć działać. Musi żądać zaprzestania tego najpotworniejszego w czasach współczesnych mordowania ludzi . Stutrzydziestomilionowy narodzie amerykański! Prosimy was w imię uczciwości, sprawiedliwości i chrześcijaństwa nie o pomoc dla niewielkiej grupy […] Amerykanów, ale o pomoc dla tych dzielnych Polaków. (Maciej J. Kwiatkowski, Wrzesień 1939 w Warszawskiej Rozgłośni Polskiego Radia).

Niestety, na ten dramatyczny nie było żadnej reakcji. Pozostała nam, jak napisał poeta: „krzepiąca wiedza, że jesteśmy sami”.

4 września 2017 roku, podczas uroczystości związanych z 78. rocznicą bombardowania Sulejowa, szef MON, Antoni Macierewicz powiedział, że nie da się żadnymi słowami opisać dramatu zniszczenia 80% budynków i wymordowania ludności Sulejowa, rozstrzeliwanej przez nadlatujące sztukasy, mordowanej, tropionej jak zwierzyna na drogach ich ucieczki. […] Tak, to nie byli hitlerowcy, to byli Niemcy. To była, jak trafnie powiedziano, elita armii i tak wyglądał ich honor. Czy taki dostali rozkaz? Czy robili to dlatego, że uważali Polaków za podludzi? Trudno powiedzieć.

Tak jak trudno zrozumieć, dlaczego są tacy urzędnicy w międzynarodowych organizacjach, którzy uważają, że Polska to jest jakiś "Saisonstaat", jakieś państwo, które podobno miało takie granice, jakie kiedyś wyznaczała Rosja, a potem wyznaczały Niemcy. […]

Okazuje się po 78 latach, że to straszliwe cierpienie, którego udziałem były wydarzenia, jakie wy, wasi rodzice i dziadowie przeżywaliście, gdzieś w historii się zagubiły. Sześć milionów zamordowanych Polaków wyparowało. Zostali wyeliminowani z doświadczenia i pamięci narodów europejskich. Nie istnieją. To jest dramat nie tylko przeszłości, ale to jest dramat dnia dzisiejszego. To prawda. Polska Sulejów, Warszawa, Wizna, Wieluń, wsie Zamojszczyzny, ale także wsie powiaty piotrkowskiego, które były pacyfikowane, mają prawo do rekompensaty finansowej, ale żadna rekompensata nie odtworzy życia, które zostało wówczas zniszczone.

Europy wtedy nie było, sojuszników wtedy nie było. Sulejów, zniszczone, wsie i miasta, naród polski, mają prawo do prawdy o tym, jak wyglądała obrona Europy i wartości europejskich w 1939 roku i kto ich naprawdę bronił, a kto je niszczył.

Dzisiaj z Sulejowa o to prawo wołamy, przypominamy urzędnikom UE, przypominamy pani kanclerz, prezydentowi Francji, tym wszystkim, którzy chcą wydrzeć z pamięci Europy dramat Polski i Polaków, 6 mln obywateli polskich, setek miast takich jak Sulejów i tysiące wsi. Bo chcemy żyć w prawdzie i razem budować jedną Europę. Chcemy, żeby była zdolna do obrony wartości, z których powstała. A była budowana na wartościach chrześcijańskich. One gwarantowały współpracę, przyjaźni i pokój między narodami. Kiedy Rosja i Niemcy chciały je zniszczyć, zaczął się ten pochód barbarzyństwa, którego cienie powracają i znów zbierają się nad Europą.

***

Przy pisaniu notki autorka korzystała z publikacji:

· http://www.1wrzesnia39.pl/39p/kalendarium-1

· Janusz Osica, Andrzej Sowa, Paweł Wieczorkiewicz, 1939 Ostatni rok pokoju, pierwszy rok wojny, Wyd. Zyski i S-ka, Poznań, 2009,

· https://www.tvp.info/33851612/szef-mon- ... zniszczone

· http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ ... zniszczone

https://www.salon24.pl/u/nanofiber/8065 ... y-nie-bylo


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 06 wrz 2017, 08:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Niemcy faktów nie mylą. Niemcy manipulują faktami.

Niemcy mylą fakty

Polska Ludowa nie uznawała NRF, więc jak mogła się zrzec wobec niej reperacji wojennych? – przypomina mec. Stefan Hambura, odnosząc się do stanowiska ekspertów Bundestagu w sprawie polskich roszczeń za straty podczas II wojny światowej .

Z opinii sporządzonej przez zespół ekspertów niemieckiego parlamentu wynika, że polskie roszczenia reparacyjne za straty podczas II wojny światowej, zarówno państwowe, jak i indywidualne, są nieuzasadnione. Autorzy zastrzegają, że nie jest to oficjalne stanowisko Bundestagu.

Na poparcie swej tezy autorzy liczącej 27 stron ekspertyzy, dostępnej od tego weekendu na stronie internetowej Bundestagu, powołują się na deklarację polskiego rządu z 1953 roku o rezygnacji z reparacji wobec całych Niemiec, potwierdzoną ich zdaniem przez wiceministra spraw zagranicznych Józefa Winiewicza w procesie negocjacji między PRL a RFN przed podpisaniem układu normalizacyjnego z 1970 roku, a także „milczącą zgodę” strony polskiej na niepodnoszenie kwestii reparacji podczas rokowań „2+4” w 1990 roku.

Mec. Stefan Hambura uważa, że „ta perspektywa jest spojrzeniem czysto życzeniowym. Sami autorzy ekspertyzy sprawiają takie wrażenie, chcą zaklinać rzeczywistość. Powołują się na deklaracje z 23 sierpnia 1953 r. Jak się Polska Ludowa mogła wtedy zrzec reparacji, jeśli Polska Ludowa nie uznawała Niemieckiej Republiki Federalnej?”. – Uznawała tylko jedno państwo niemieckie i to była NRD – dodaje Hambura.

– Jeżeli nie uznawało się NRF, to nie można było się zrzec wobec niej żadnej reparacji. Autorzy ekspertyzy stosują rozszerzającą interpretację, która też nie ma żadnego logicznego uzasadnienia, a sami Niemcy 23 sierpnia 1953 roku mylą z 24 sierpnia. To wynika z tego, że była na ten temat notatka z 25 sierpnia 1953 roku w organie komunistycznym NRD „Neues Deutschland” (gazeta niemiecka), gdzie 25 sierpnia opisane zostało, że „wczoraj Polska Ludowa miała się zrzec tych reparacji”, a „wczoraj” to wtedy był 24 sierpnia – uzasadnia mec. Hambura.

– Na początku 2016 Frank-Walter Steinmeier – obecny prezydent Niemiec – w jednym z materiałów w „Der Spiegel” właśnie przywoływał 24 sierpnia. To pokazuje, że Niemcy sami błądzą i nie wiedzą, kiedy mogło odbyć się spotkanie. Jeżeli nie ma dokumentu, to wcale się nie dziwię, że są takie nieścisłości – mówi.

Hambura uważa, że ekspertyza została zrobiona „w celu zapobiegnięcia pewnym ruchom po stronie Polski i ma też na celu przygotować opinię publiczną w Niemczech i w Polsce na ewentualną debatę w tej sprawie. Możliwe, że chodzi także o to, że gdyby doszło do konfrontacji w sprawie reparacji miedzy Polską a Niemcami, to środowiska niechętne tej debacie miałyby już przygotowane argumenty przeciwko polskim roszczeniom”.

RP, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/188803 ... fakty.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 06 wrz 2017, 09:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Raty za gruzy

Obrazek

132 miliardy marek - tyle wyniosła wysokość reparacji niemieckich po I wojnie światowej. Miały być spłacane przez 50 lat. Z powodu zawirowań gospodarczych i geopolitycznych, termin został przekroczony, więc przez kolejne kilka dekad odbywała się spłata odsetek za zwłokę. Ostatnią ratę, 70 milionów EUR, Niemcy wypłaciły w 2010 roku.

Rachunek dla Niemiec wobec Polski wynosi 1 000 000 000 000 USD. Bilion dolarów.
Bilion podzielone na pięćdziesiąt, daje 20 miliardów. Przez pół wieku Niemcy m u s z ą płacić Polsce 20 miliardów USD rocznie, za to, czego dopuściły się podczas II wojny światowej.

O takie rozwiązanie polski rząd powinien walczyć z najwyższą determinacją.

Materiał źródłowy: Artykuł na portalu Histmag

https://www.salon24.pl/u/szmarowski/806 ... y-za-gruzy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 09 wrz 2017, 18:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Głos biskupów przybliża załatwienie sprawy reparacji

Wygląda na to, że Niemcy podeszli do sprawy ewentualnych reparacji wojennych dla Polski śmiertelnie poważnie. Najpierw po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego pierwsza reakcja na szczeblu rzecznika zabrała im niewiele godzin. Potem swoich ekspertów uruchomił Bundestag i oni w miesiąc wyprodukowali analizę, że oczywiście Polacy nie mają racji. Dodajmy, że ten miesiąc to był urlopowy sierpień, więc analiza była cokolwiek napisana na kolanie i mało spójna, co tym bardziej podkreśla nerwowość piszących.

W tak zwanym międzyczasie polskie pudła rezonansowe zajmowały się wprowadzaniem do publicznego obiegu w Polsce rozmaitych narracji niemieckich, z których najważniejsza polega na połączeniu kwestii reparacji i granic. Rozmaici użyteczni idioci nie zważając na jasne zapisy traktatowe pytali całkiem poważnie, czy ich rodacy chcą, aby w zamian za mniemane reparacyjne pieniądze nasz kraj utracił Szczecin. Kulminacją była wypowiedź Klausa Bachmana (owszem, Niemca, bo pewnie do tego zadania nie można jednak było znaleźć Polaka), który stwierdził, że Polska ma "nasze ziemie", więc to już powinno wystarczyć.

Teraz do gry weszli biskupi ze swoim oświadczeniem. Nie próbuję oczywiście powiedzieć, że zostali oni "uruchomieni" przez pociągających za tajne sznurki Niemców. Tak z pewnością nie było. Natomiast można sobie znakomicie wyobrazić, że zaniepokojeni biskupi niemieccy, którzy są z polskimi biskupami w roboczym kontakcie, poprosili o "uspokojenie nastrojów". O to, by w przestrzeni publicznej wybrzmiał "głos rozsądku". Więc powstał dokument nie odwołujący się wprost do reparacji, pełen pięknych słów o pojednaniu i wezwań do odpowiedzialności. Resztę już dopowiadają komentatorzy.

Prawdę mówiąc sądzę, że czcigodni purpuraci dali się wpuścić w maliny. Zresztą sam przewodniczący Episkopatu, abp Gądecki, pokazywany dziś wTVN, wyglądał na zakłopotanego. Nie przymierzając przypominał proboszcza, którego wójt gminy poprosił o udzielenie poparcia szwagrowi w wyborach do powiatu, i taktownie nie wspomniał o tym, że za chwilę gmina ma zadecydować o dofinansowaniu naprawy dachu plebanii. Więc jakoś tak okrągło ksiądz arcybiskup mówił o potrzebie odpowiedzialności, bo przecież odpowiedzialności nigdy za wiele.
Co należy robić w tak pięknie zarysowanych okolicznościach polityczno-moralnych? Ano robić swoje. Po pierwsze widać, że groźba działa. A skoro działa, to nie należy jej pochopnie odkładać. Należy po prostu zacząć liczyć. Czyli powołać zespół do obliczenia strat. Mamy już taki rachunek zrobiony dla Warszawy, co zawdzięczamy śp. Lechowi Kaczyńskiemu. Teraz trzeba policzyć dla reszty kraju. I czekać na to, aż Niemcy nieoficjalnie zgłoszą się, żeby załatwić sprawę. Bo wszystkie ich propagandowe działania pokazują, że im zależy. Tylko wtedy należy zachować dyskrecję. Bo nie powinno nam zależeć na upokarzaniu kogokolwiek, tylko na załatwianiu spraw.

Opublikowano: 08.09.2017 22:25.

https://www.salon24.pl/u/blogrb/807533, ... -reparacji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 10 wrz 2017, 07:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Te gadziny, te potwory, które tyle krzywdy wyrządziły nie tylko Polsce, ale całej Europie, nie mają w sobie ni krzty pokory, ani nawet namiastki wstydu, nie mówiąc już o poczuciu winy. Gdyby nie napadli jak zbóje na Polskę to do dziś siedzieli by tam skąd sami uciekli, a teraz czują się wypędzeni.
Nie dość, że to naród zbrodniarzy, to jeszcze naród kłamców historycznych i jak się okazuje naród pokrzywdzonych drugą wojną światową.
Buta, tupet i chamstwo.


Niemiecki Związek Wypędzonych: polskie roszczenia reparacyjne nieuzasadnione, to "celowa prowokacja"

Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV) uznał polskie roszczenia reparacyjne za pozbawione prawnego i moralnego uzasadnienia. Przewodniczący BdV Bernd Fabritius napisał w opublikowanym w sobotę oświadczeniu, że żądania PiS są "celową prowokacją".
"Wprowadzone do dyskusji przez polski rząd PiS roszczenia reparacyjne wobec Niemiec pozbawione są jakiejkolwiek prawnej i moralnej legitymacji. PiS wrzucił ten temat jako celową prowokację w gorącej fazie kampanii wyborczej w Niemczech. Nikt tutaj nie powinien dać się na to nabrać" - czytamy w przekazanym PAP oświadczeniu BdV.

"Nasza nowsza wspólna historia obejmuje coś więcej niż tylko rozpoczętą przez Niemcy drugą wojnę światową i Holokaust, wskutek czego ucierpiała także Polska. Obejmuje ona też pierwszą wojnę światową i jej skutki. Obejmuje krzywdę ucieczki i wypędzenia Niemców po drugiej wojnie światowej. Obejmuje też wiążące międzynarodowo-prawne umowy od końca wojny, aż do traktatu o dobrych stosunkach, niemiecko-polskiego traktatu granicznego i wstąpienia Polski do UE" - podkreślił Fabritius, deputowany bawarskiej CSU do Bundestagu.
BdV ocenił pozytywnie "mądre i spokojne" reakcje niemieckiego rządu na polskie żądania.
"Wzywamy PiS, by zamiast prowokować w polityce wewnętrznej i zewnętrznej, wypełnił zobowiązania do wspierania mieszkającej tam (w Polsce) niemieckiej mniejszości, które wynikają przykładowo z ratyfikacji Europejskiej karty języków regionalnych i mniejszościowych" - czytamy w oświadczeniu BdV.

BdV zapowiedział, że będzie nadal pracował na rzecz dobrosąsiedzkich relacji z Polską na płaszczyźnie społeczeństw obywatelskich.
Rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert powiedział w piątek, że Polska nie zgłosiła dotąd oficjalnie żadnych roszczeń reparacyjnych. Potwierdził stanowisko władz w Berlinie, że kwestia roszczeń jest zarówno prawnie, jak i politycznie ostatecznie uregulowana.
Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś". W podobnym tonie wypowiadał się minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że z punktu widzenia prawnego, bezdyskusyjnie Niemcy winne są Polsce reparacje.
W sierpniu poseł PiS Arkadiusz Mularczyk poinformował, że wystąpił do Biura Analiz Sejmowych o przygotowanie informacji dotyczącej możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec.

Premier Beata Szydło powiedziała w sobotnim wywiadzie dla PAP, że reparacje wojenne od Niemiec są kwestią "uczciwości i sprawiedliwości wobec Polski". "Uważamy, że tej sprawy nie można pominąć, domagamy się tylko uczciwości i sprawiedliwości" - zaznaczyła.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swi ... 1112647861


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 13 wrz 2017, 08:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Ziemie Zachodnie nie są rekompensatą!
Obrazek
Demotywatory - domena publiczna


Same wspomnienie o reparacjach od Niemiec powoduje obelżywe komentarze Niemców wobec Polski. Tymczasem tzw. Ziemie Odzyskane, czy jak kto woli Ziemie Zachodnie, nie są reparacje dla Polski za II wojnę światową. Można byłoby je uznać za rekompensatę, gdyby wschodnia granica pozostała bez zmian, a terytorium Polski zostało powiększone.

Wspomnienie o reparacjach powoduje plucie Niemców na pamięć o pomordowanych. W dodatku przez ostatnie lata szwabiska śmieli nas pouczać, a teraz kpią, straszą, piszą o „polskich obozach koncentracyjnych” i nie mają zamiaru za to przepraszać. To kolejny wielki akt niemieckiej agresji!

Prof. Paweł Wieczorkiewicz mówił, że przyznanie Polsce Ziem Zachodnich było „gestem Stalina”, ale ten przecież musiał coś zrobić z wysiedlonymi z Kresów Polakami. Powróćmy do tematu relacji Polsko-niemieckich. Niemcy uznają je za dobre, jeśli sami narzucają Polakom ich tempo, jakość, a Polacy niczym słowiańskie półgłówki i frajerzy z amerykańskich filmów, mają pozycję klęczącą. Hańba. Co się stało z naszym niegdyś dumnym narodem!?

Do Wrocławia, najbardziej chamskiego – antypolskiego miasta w Polsce – w otoczeniu ochroniarzy ma czelność przyjeżdżać matka nazistów 88 –letnia Gudrun Burwitz, z domu Himmler...

Przedwojenną halę z 1913 roku nazywa się tam „Halą stulecia” na cześć bitwy pod Lipskiem w 1813 roku, gdzie zginął książę Józef Poniatowski. Hańba! Proszę zwrócić uwagę na mapy wyborcze – choć sam mam przodków z Kresów, to muszę przyznać, że tam, gdzie mieszkają Kresowiacy i ich potomkowie, zawsze wygrywają partie, które wstydzą się patriotyzmu.

„Niemieccy przyjaciele” we Wrocławiu maja się dobrze, ale to temat na inny tekst. Warto żeby Czytelnik się tym zainteresował.

Tymczasem Niemcy nie mają nam zamiaru oddać zrabowanych podczas II wojny światowej dzieł sztuki. W tym miejscu powróćmy do pogróżek bezczelnych potomków zbrodniarzy i złodziei:

- Wysuwanie przez Polskę roszczeń reparacyjnych grozi powrotem do dyskusji o polskich granicach - nie tylko zachodniej, lecz także wschodniej - napisał niemiecki historyk Gregor Schoellgen na łamach niedzielnego wydania "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ).

- Zwrot Niemcom byłych obszarów niemieckich na wschód od Odry i Nysy byłby do pomyślenia tylko wtedy, gdyby dawne polskie obszary na wschód od Bugu zostały zwrócone Polsce, a to było właśnie nie do pomyślenia.

Źródło: http://niezalezna.pl/202859-bezczelnosc ... ogniemquot

Szwabiska chcą nas skłócić z sąsiadami i wywołać kolejną wojnę. I wiecie co? Z wielką radością patrzę na najazd islamskich imigrantów na Niemcy i szkody jakie im wyrządzają. Słabe Niemcy to dobre Niemcy. I mało mnie obchodzi, że coraz bardziej komunizująca UE chce ich wykorzystać jako „brudną marksistowską armię” do dyscyplinowania innych krajów. Przecież szatan płaci swoicm pomagierom fałszywą walutą. Wszystko obróci się przeciwko nim i ... Dobrze im tak!

Ps. Na stronie „Miziaforum” użytkownik „Llubię” napisał: „jak się Niemcom marzą korekty granic, to proszę bardzo – niech się sami zgłoszą po te wschodnie do Litwy, czy Ukrainy , bo My ich nie chcemy , a te zachodnie są już Nasze”.

https://miziaforum.wordpress.com/2017/0 ... sdeutschy/

Oddajcie nam co ukradliście, zapłaćcie za szkody i zamknijcie mordy sąsiedzi! Zrozumiano chamy?!

Opublikowano: 12.09.2017 20:57.

https://www.salon24.pl/u/gotowynawszyst ... kompensata

Obrazek
Aleksander Szumański foto Internet


Niemcy się budzą, odkrywają, ... i co jeszcze?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 13 wrz 2017, 08:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/polska/20170 ... e-wojenne/

Skoro kwestia reparacji wojennych wedle ambasadora Niemiec jest zamknięta prawnie i politycznie, ale nie jest zamknięta moralnie, więc tylko pełne zadośćuczynienie materialne, a więc reparacje wojenne mogą zamknąć tą sprawę moralnie. A to ponownie otwiera sprawę pod względem prawnym i politycznym.

Kopia artykułu:

Ambasador RFN w Warszawie: kwestia niemieckich reparacji dla Polski jest zamknięta
11:30 12.09.2017(zaktualizowano 18:16 12.09.2017)


Ambasador Niemiec w Warszawie Rolf Nikel
© AP Photo/ Czarek Sokołowski


Kwestia niemieckich reparacji za II wojnę światową dla Polski prawnie i politycznie jest zamknięta.
Oznajmił to ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Polsce Rolf Nikel na antenie telewizji TVN24.
Ta kwestia prawnie i politycznie jest zamknięta, moralnie — nie… Przyjmujemy naszą odpowiedzialność i mówimy prawdę na temat tego, co się wydarzyło. Nikt nie ma zamiaru temu zaprzeczać — oznajmił.
Ambasador także podkreślił, że proces pojednania Polski i Niemiec po wojnie jest prawdziwym «skarbem» i "niezmiernie ważne jest, żebyśmy utrzymali ten skarb i starali się go rozwijać dalej w przyszłości».

Wcześniej premier Beata Szydło oświadczyła, że Polska ma prawo do reperacji ze strony Niemiec za szkody wyrządzone podczas II wojny światowej. Według niej reparacje powinny stać się „upominaniem się właśnie o sprawiedliwość i o to, co się Polsce należy". Jak poinformowała agencja PAP, powołując się na dokument Biura Analiz Sejmowych, który trafił do dziennikarzy, Polska ma podstawy, by żądać od Niemiec reparacji w wysokości 48,8 mld dolarów. Niemiecki rząd uważa kwestię reparacji wojennych dla Polski za zamkniętą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rachunek za niemieckie zbrodnie
PostNapisane: 13 wrz 2017, 10:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30438
Asindziej napisał(a):
Ambasador także podkreślił, że proces pojednania Polski i Niemiec po wojnie jest prawdziwym «skarbem» i "niezmiernie ważne jest, żebyśmy utrzymali ten skarb i starali się go rozwijać dalej w przyszłości».

Ten skarb pojednania już tylko w III RP kosztował nas niemal całkowite zniszczenie gospodarcze, zakłamanie medialne, zdziczenie kulturowe i cywilizacyjne, rozwój bandyckiej korupcji, złodziejstwa, cwaniactwa, edukacyjne otępienie, ekonomiczne poniżenie, społeczną katastrofę, militarne rozbrojenie i tak można by długo i coraz bardziej szczegółowo wymieniać.
Z zapalczywością nas niszczyliście wy Niemcy, zarówno w czasie II wojny światowej, jak i w III RP, to teraz z godnością naprawcie te krzywdy, o ile macie w sobie godność.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /