Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 04 lut 2017, 18:55 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Skowyt ubekistanu

Małgorzata Todd

Komitet Obalenia Demokracji skompromitował się po raz kolejny, ale kompromitacja to dla takich ludzi chleb powszedni. Zawsze znajdą się chętni na jakieś darmowe gadżety, za które zrobią każde świństwo. Nie brak też naiwnych. Dla tych z kolei TW Bolek pozostanie bohaterem niezależnie od liczby oczywistych dowodów jego draństwa, ani bełkotliwych kłamstw mających je zacierać. Pewnej aktorce zdawało się, że po przypięciu znaczka KOD-u rozentuzjazmowany tłum będzie nosił ją na rękach, a zamiast tego ludzie popatrywali na nią jak na przygłupa.

Obecny rząd zabrał się za czyszczenie finansów państwa, co więcej, również za sądownictwo. Taka akcja musiała spowodować reakcję. Na ratunek miała pospieszyć ulica i zagranica wespół w zespół, co wyglądało może trochę śmiesznie, ale i groźnie.

Nic dziwnego, że rząd obchodzi się z tą „totalną opozycją” jak ze śmierdzącym jajkiem. Unijni uzurpatorzy już przebierali niecierpliwie nogami czekając na odpowiedni pretekst wkroczenia tu z bratnią pomocą.

Mam nadzieję, że ujawnienie apelu, jaki zdrajcy przygotowali, jest wystarczającym powodem do pociągnięcia ich do odpowiedzialności, bez względu na ubekistański skowyt, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 09 lut 2017, 12:22 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Platforma i Nowoczesna zapłacą za protest?

Paweł Kukiz zapowiedział, że będzie domagał się od marszałka Sejmu, by ukarał finansowo posłów blokujących mównicę podczas grudniowego protestu na Wiejskiej. Dzisiaj o tej sprawie ma dyskutować klub.

- Będę się domagał od marszałka Kuchcińskiego, by ukarał finansowo posłów blokujących mównicę. Będziemy głosowali w klubie, jak zachować ma się marszałek Tyszka (chodzi o wicemarszałka Sejmu z Kukiz'15 Stanisława Tyszkę – PAP) – poinformował Paweł Kukiz w „Porannej rozmowie” w radiu RMF FM.

– Mam nadzieję, że klub uzna, że (...) w przypadku gdyby Kuchciński nie chciał ukarać finansowo posłów blokujących mównicę, czyli Szczerbę i tym podobnych, wówczas marszałek Tyszka złoży wniosek na prezydium o ukaranie finansowe tych posłów – dodał lider Kukiz'15.

Podkreślił przy tym, że jest „przeciwnikiem zwalniania marszałków”.

– Jestem przeciwnikiem eskalowania sporu na tym poziomie, czyli na zasadzie rewanżyzmu – Platforma chce odwołać Kuchcińskiego, to PiS będzie odwoływał marszałków PO i Nowoczesnej. Dopytywany, czy jest za utrzymaniem status quo w Prezydium Sejmu, odparł: „z całą pewnością”. – A jeżeli już, to wszyscy out – dodał.

Radio RMF FM podało w poniedziałek, że PiS planuje na obecnym posiedzeniu Sejmu odwołać z funkcji wicemarszałka – Małgorzatę Kidawę-Błońską (PO) i Barbarę Dolniak (Nowoczesna). Inicjatywa PiS miałby być reakcją na wniosek Platformy o odwołanie marszałka Kuchcińskiego, którym Sejm ma się zająć na posiedzeniu w dniach 22-24 lutego.

Szef klubu PiS Stanisław Terlecki mówił w poniedziałek, że Prawo i Sprawiedliwość nie złożyło dotąd wniosku o odwołanie wicemarszałków z Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. – Nie zamierzamy ich odwołać, tylko raczej chcemy je jakoś zdyscyplinować. One odpowiadają za funkcjonowanie Sejmu – podkreślił Terlecki.

16 grudnia ub.r. na sali sejmowej rozpoczął się protest posłów PO i Nowoczesnej, którego powodem były planowane przez marszałka zmiany dotyczące zasad pracy dziennikarzy w Sejmie i wykluczenie z posiedzenia posła PO Michała Szczerby. Później posłowie protestowali również w związku z głosowaniami m.in. nad ustawą budżetową na 2017 rok, które odbyły się podczas obrad przeniesionych przez marszałka Sejmu do Sali Kolumnowej.

12 stycznia Platforma zawiesiła protest i po blisko miesiącu opuściła salę obrad. Dzień wcześniej protest zakończyła Nowoczesna. Politycy PO poinformowali wówczas, że składają wniosek o odwołanie Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu. We wniosku podkreślono m.in., że głosowania 16 grudnia ub.r. nad ustawą budżetową odbyły się z pogwałceniem Konstytucji i regulaminu Sejmu. Według Platformy, pełną odpowiedzialność za to ponosi marszałek Kuchciński.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... otest.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 23 lut 2017, 08:48 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Zbiry opozycyjne nie odpuszczają i dalej pracują zawzięcie na zniechęcenie do siebie wszystkich nie umoczonych Polaków.

O ludzkich panach mówi Lech Kaczyński

Na jednym z ostatnich posiedzeń sejmu wywołano do tablicy (znaczy się do wypowiedzi) w związku z wnioskiem o odwołanie marszałka Kuchcińskiego. Oczywiście opozycja - głównie Platforma Obywatelska, ale też i partia Balcerowicza (znaczy się, nowocześni z kropką w nazwie) dowodziła niekompetencji marszałka sejmu tuż przed świętami Bożego Narodzenia, tuż przed ucztą w wigilijny wieczór przy paszteciku, kiedy to ich zdaniem marszałek Kuchciński nie popisał się elokwencją i doprowadził do przegłosowania kilku ustaw, w tym ustawy budżetowej...

Póki co, to na sali jest większość po stronie samego marszałka i nie wyrażono zgody na propozycję zmiany na tym stanowisku. Jednak wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja polegająca na oskarżaniu polityków Prawa i Sprawiedliwości przez polityków Platformy Obywatelskiej oraz .Nowoczesnej (z myszką-agresorką na mównicy).

Nie można było tutaj pozostawić oskarżonych bez adwokata i tutaj doskonałym mówcą okazał się sam Jarosław Kaczyński. Podziękował Grzegorzowi Schetynie za wypowiedź, której sam mógłby użyć mówiąc o stosunku większości parlamentarnej do opozycji - na co zebrani w sali sejmowej posłowie gruchnęli śmiechem. Zaczęły się docinki z sali - na które prezes Prawa i Sprawiedliwości z właściwą sobie swadą odpowiadał wprost z mównicy, nie tracąc przy tym głównego wątku swej wypowiedzi.

Skutek jest taki, jaki jest. Pojawiły się dziesiątki komentarzy na temat "panów", których przedstawicielem miałby być sam Jarosław Kaczyński...

Polecam wysłuchanie tej wypowiedzi z nagrania z sali sejmowej, pełnego nagrania tej wypowiedzi...

https://www.youtube.com/watch?v=STmHrOZTVD8

http://dobrezycie.salon24.pl/758685,o-l ... -kaczynski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 08 kwi 2017, 18:04 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Mocne uderzenie w Platformę

Wczorajsza debata nad wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu premier Beaty Szydło obfitowała w wyraziste sformułowania używane zarówno przez popierającą wniosek opozycję, jak i przez rządzącą większość.

Grzegorz Schetyna, kandydat na premiera, przedstawiając ten wniosek, chciał być błyskotliwy, ale niespecjalnie mu to wychodziło, szczególnie wtedy, kiedy odrywał wzrok od kartki i próbował mówić z głowy.

Nie było w tym wystąpieniu żadnej wiary w skuteczność tego przedsięwzięcia, ponadgodzinne wystąpienie nie zawierało prawie wcale nowych pomysłów programowych Platformy, chyba że za takie można uznać pomysły likwidacyjne – do tych wcześniej zgłoszonych, takich jak likwidacja CBA i IPN, wczoraj Schetyna dołożył zniesienie wojewodów i urzędów wojewódzkich, choć akurat te instytucje są zapisane w Konstytucji RP.

Na krytykę w zasadzie wszystkiego, co zrobił i robi rząd premier Beaty Szydło wygłoszoną przez Schetynę, najpierw stanowczo odpowiedział prezes Jarosław Kaczyński, a później po wysłuchaniu wszystkich wystąpień przewodniczących klubów i kół sama szefowa rządu.

To właśnie ona na krytykę polityki zagranicznej, w tym szczególnie brak poparcia przez rząd kandydatury Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej, odpowiedziała Schetynie, żeby wreszcie pozbył się kompleksów, bo „Polska już nie jest brzydką panną na wydaniu, ale dumnym, suwerennym państwem”.

To bezpośrednie nawiązanie do słów ministra w rządzie Donalda Tuska, Władysława Bartoszewskiego, który kiedyś tak scharakteryzował nasz kraj, i pokazanie, jak zmieniła się polityka zagraniczna realizowana przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Żeby było jasne, opozycja oczywiście ma prawo do składania wniosków o odwołanie poszczególnych ministrów, czy też złożenia wniosku o tzw. konstruktywne wotum nieufności jak w tym przypadku, ale fakt, że robi to Platforma po jeszcze niepełnych 18 miesiącach pracy rządu premier Beaty Szydło, świadczy po prostu o cynizmie czołowych polityków tej partii.

Rządziła ona w koalicji z PSL przez 8 lat, pełne dwie kadencje, straciła władzę w wyniku demokratycznych wyborów, i – jak się wydaje – do tej pory nie potrafi się z tym werdyktem wyborczym pogodzić.

Stąd jej strategia na powrót do władzy to słynne sformułowanie Grzegorza Schetyny „ulica i zagranica”, a więc wywoływanie jak największej liczby protestów na ulicach i „donoszenie” na obecną władzę za granicę, głównie do instytucji unijnych.

Niewiele jednak z tego do tej pory wyszło, protesty w kraju wygasają, także komisarz Timmermans, który niezwykle gorliwie zajął się badaniem praworządności w Polsce, uderzył głową w ścianę, ponieważ wprowadzenie tej sprawy na forum Rady Europejskiej może się zakończyć tylko jego porażką.

Dlatego Platforma i jej przewodniczący Grzegorz Schetyna spróbowali znów o sobie tym wnioskiem przypomnieć, ale zdecydowane wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premier Beaty Szydło spowodowały, że nie będzie on mógł uznać tego pomysłu za sukces.

Zresztą zbliżenia twarzy Schetyny prezentowane przez transmitujące obrady Sejmu telewizje, szczególnie po mocnych ripostach premier Beaty Szydło, dobitnie pokazywały, że już wtedy zrozumiał swój błąd.

Pozwolił bowiem na przypomnienie „sukcesów” 8-letnich rządów premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz, w tym rzeczywistych ograniczeń demokracji i próby wręcz anihilacji ówczesnej opozycji, czyli Prawa i Sprawiedliwości.

Ponadto sposób zaprezentowania wczorajszego wystąpienia – w miarę sprawne czytanie z kartki i zupełna bezradność, kiedy próbował się od tej kartki odrywać – pokazał, że nie jest materiałem na przywódcę i wręcz marnym cieniem czarującego kiedyś wyborców Platformy Donalda Tuska.

Wniosek o konstruktywne wotum nieufności został spektakularnie odrzucony, zagłosowało za nim tylko 174 posłów (Platforma, Nowoczesna, PSL), przeciw było 238 posłów Zjednoczonej Prawicy i kilkoro posłów z dwóch kół poselskich, posłowie Kukiz'15 nie głosowali.

Platforma dostała wczoraj na sali sejmowej łupnia od rządzącej Zjednoczonej Prawicy i jak się wydaje w następnych badaniach poparcia dla partii politycznych będzie to już zapewne widać.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... forme.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 05 maja 2017, 17:46 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
O jaką wolność wam chodzi?

Jutro Marsz Wolności na który zwołuje PO obrzydliwym spotem z wykorzystaniem dziecka (mam nadzieję, że to aktorka), gminy rozsyłają zawiadomienia do szkol i przedszkoli, podstawiane są autokary a TVN przywozi scenę i nagłośnienie.

A ja się zastanawiam o co chodzi? Gdyby nazwano to"Marsz przeciw PiS" nie miałabym nic przeciwko - każdy może demonstrować, na tym polega demokracja.

No więc własnie - demonstruje kto chce i jak chce. Policja "reżimowa" chroni demonstrujących aby włos im z głowy nie spadł. A ja pamiętam własne doświadczenia z okresu rządów miłującej wolność Platformy. Dwa razy zostałam zagazowana - raz na Placu Konstytucji, a raz koło Cepelii, jeszcze PRZED ruszeniem Marszu Niepodległości. O górnikach polewanych wodą w mróz, o gumowych kulach, kopaniu demonstrantów nie wspominam.

Wolność słowa? Przychodzi to TVP kto chce i mówi co chce. W Newsweeku czy GW trwa nieustanny hejt na rządzących i na PiS oraz na "dyktatora". O "zaprzyjaźnionych" stacjach telewizyjnych i radiowych nie wspominam. No i jawne kłamstwa, tworzenie fake newsów trwa nieustająco. Sprostowanie może ktoś przeczyta, ale dużo mniej niż oburzonych "faktem" zasypania rynku w Bochni.

A ja pamiętam grzywny za "Donald matole", areszt dla dziennikarzy za pełnienie obowiązków w PKW, najście na redakcję Wprost. To była wolność wypowiedzi?

A Sejm? Nie jestem w stanie się pogodzić z nieukaraniem marszałków z opozycji i posłów za ciamajdan. To nie była wolność, to była anarchia. I przypominam sobie odzywkę do pana Dudy z "Solidarności" - Donald Tusk nazwał go pętakiem.

Referenda? Dwa miliony podpisów wyrzucone, bo. Platforma postanowiła wprowadzić podwyższony wiek emerytalny chociaż w kampanii wyborczej zaklinała, że nie ma takich pomysłów. Szacunek dla grup zawodowych i obywateli? Może to niewpuszczenie pielęgniarek na galerię albo stosunek do matek dzeici niepełnosprawnych. Nie zapomnę, jak je posłowie mijali jak zapowietrzone.

Można by wyliczać i wyliczać... w końcu osiem lat dostarczyło wiele materiału.

No i trochę was rozumiem - jeśli nie jutro to kiedy? Każdy dzień rządów PiSu to gwóźdź do waszej trumny. Gospodarka kwitnie, budżet się nie załamał, pieniędzy wystarcza nawet na wykupienie 30% Pekao SA, wreszcie zniknęła hańba głodnych dzieci, bezrobocie spada i ludzie nawet w marketach podnoszą głowy i domagają się godnego traktowania.NATO chce przenieść dowództwo do Polski, firmy przenoszą się do Polski...no coś strasznego!

Za jedno tylko jestem skłonna was pochwalić - za plakat na marsz. Przypomina ten z wyborów z 1989. Wtedy oszukano Polaków i teraz też chcecie ich oszukać.

http://ufka.salon24.pl/776108,o-jaka-wolnosc-wam-chodzi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 06 maja 2017, 19:26 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Marsz POgardy dla wolności. Marsz OPętanych. Marsz nienawistnikow. Marsz gangsterów, Marsz antypolaków. Marsz szumowin.
I tak można dużo więcej, tylko PO co?
Ja pozostaje przy: Marsz Przegranych.


Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wolności

Organizowany przez PO "Marsz Wolności" z udziałem środowisk opozycyjnych - PSL, Nowoczesnej, ZNP i samorządowców dotarł na Plac Konstytucji. "Idziemy tym marszem do wolności, do wygranych wyborów" - mówił podczas rozpoczęcia demonstracji na Placu Bankowym szef PO Grzegorz Schetyna.

Na Placu Konstytucji, gdzie zakończy się manifestacja, głos zabiorą m.in. liderzy PSL, Nowoczesnej, KOD i raz jeszcze Grzegorz Schetyna. Wydarzenie zamknie koncert zespołu Big Cyc. Hasła marszu, będącego wyrazem sprzeciwu wobec polityki Prawa i Sprawiedliwości, nawiązują m.in. do niezależności wymiaru sprawiedliwości, wolności polskiej szkoły oraz pozycji naszego kraju w UE.

Według stołecznego Ratusza, na starcie impreza zgromadziła 50 tys. osób; według policji - 9 tysięcy. "Marsz Wolności" rozpoczął się o godz. 13 odśpiewaniem hymnu narodowego; wcześniej politycy PO: Andrzej Halicki, Jakub Rutnicki i Monika Wielichowska skandowali ze sceny hasła: "rozliczymy dobrą zmianę", "wolna Polska europejska", "ręce precz od samorządu", "tu jest Polska".

"Witamy was, jesteśmy dumni i szczęśliwi, że możemy być razem. (...) Jesteśmy wszyscy razem na +Marszu Wolności+, bo dzisiaj wolność jest najważniejsza, bo dzisiaj czujemy pozytywną energię, żeby powiedzieć prezesowi Kaczyńskiemu, że nie damy odebrać wolności" - mówił szef PO, witając zgromadzonych na pl. Bankowym.
Odniósł się też do sobotniego wystąpienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Szczecinie.
"Prezes Kaczyński mówił, że Polska jest wolnym krajem i nic tej wolności nie zagraża. To nie jest prawda i my to wiemy, bo jesteśmy wszyscy razem i nieprawdą jest to, że nie mamy programu, nieprawda jest to, że nie wiemy co chcemy zrobić. Wiemy jak zatrzymać zły rząd PiS i będziemy to robić" - powiedział lider Platformy. Zapewnił, że program Platformy "jest tylko pozytywny".
Opowiedział się za Polską podmiotową, niepodległą, suwerenną, ale też uśmiechniętą, przyjazną i tą, która nie widzi "drugiego sortu, dla której wszyscy są równi". "Nie ma drugiego sortu" - podkreślił Schetyna. Deklarował też, że PO chce także "wolnej szkoły, prowadzonej przez nauczycieli", niezależnego sądownictwa, trójpodziału władzy.

"Jesteśmy za Polską demokratyczną, za Polską europejską, dumną, za Polską, która szuka przyjaciół i partnerów, a nie wrogów w Europie tak, jak jest dzisiaj. Jesteśmy za Polską, w której wszyscy są równi, jesteśmy za prawami kobiet, za szacunkiem dla praw mniejszości. Jesteśmy za tym, żebyśmy się dobrze czuli w naszym kraju. I nikt nam tego nie zabierze" - mówił lider PO.
Podkreślił, że sobotni marsz jest "marszem do wolności, do wygranych wyborów". Po Schetynie głos zabrali m.in. prezydenci: Łodzi Hanna Zdanowska, Poznania Jacek Jaśkowiak, Legionowa Roman Smogorzewski, marszałek woj. świętokrzyskiego Adam Jarubas (PSL), szef ZNP Sławomir Broniarz, b. prezes TK Jerzy Stępień, b. minister sprawiedliwości Borys Budka (PO) oraz aktorzy: Daniel Olbrychski i Dorota Stalińska.
"Jesteśmy tutaj, by bronić wartości samorządnej Polski, Polski obywatelskiej (...), właśnie dziś widzimy, że tę Polskę samorządową chce się nam odebrać, fundując na siłę wdrażany model jednolitej władzy państwowej. To już przerabialiśmy w PRL-u, nie ma na to naszej zgody" - mówił Jarubas.

Jaśkowiak deklarował zaś zgromadzonym: "obronimy wolność, bo wolność rozumiemy inaczej, niż ją rozumie Kaczyński, Erdogan, Putin, czy Łukaszenka". "I tej wolności będziemy strzec, i tej wolności będziemy bronić" - dodał prezydent Poznania. Budka podkreślał konieczność utrzymania niezależności wymiaru sprawiedliwości.
"Sędziowie muszą być niezawiśli, żeby wyroki sądowe nie były pisane na Nowogrodzkiej, żeby pan Zbyszek, zwany ministrem nie mógł decydować o tym, kogo w Polsce ukarać. Sądy muszą pozostać niezależne, żeby pan Mariusz, zwany ministrem nie mógł na konferencjach prasowych skazywać, żeby nie próbował zastępować sądów" - mówił b. szef MS. Nawiązując do marcowego wypadku z udziałem limuzyny Beaty Szydło przestrzegał, że "każdy z nas może być Sebastianem". Olbrychski ocenił, że półtora roku temu to nie obce mocarstwo narzuciło nam rządy PiS, a spowodowała je "słabość frekwencji, żałosnej i haniebnej". "To myśmy się podpisali pod wyborem tych ludzi. (...) Jak słusznie i pięknie zacytowała niedawno pani prezydent Hania, prezydent Warszawy, Młynarskiego: +co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze+" - podkreślił aktor.
Uznał jednak, że taką samą łatwość, jaką Polacy miewają czasami do niszczenia samych siebie, mają jak Feniks z popiołów do powstawania.
"I na dnie popiołu błyśnie kiedyś gwieździsty diament wiekuistego zwycięstwa" - dodał. Stalińska nawiązywała natomiast do słów papieża Jana Pawła II. "Przypomnę tylko słowa Jana Pawła II, bo przecież ten rząd się powołuje na boga, kościół i wszystkich jego przedstawicieli - Jan Paweł II powiedział: wolność jest tylko wtedy, gdy naród tworzy jedność, a lud tworzący ten naród, czuje się włodarzem, a nie niewolnikiem garstki opętanych" - cytowała artystka.
"My jesteśmy włodarzami i nie damy się zawłaszczyć garstce opętanych" - dodała. Broniarz dziękował ponad dziewięciuset osobom, które podpisały się pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie reformy edukacji. "Nie dajmy sobie wmówić, że spóźniliśmy się z tym wnioskiem, dlatego że protestowaliśmy już od pierwszego dnia, kiedy pani minister Anna Zalewska ogłaszała tą złą zmianę (...). Żądamy referendum ws. edukacji" - powiedział szef ZNP.
Podkreślał, że początek wolności ma miejsce w szkole.
"Szkoła musi być wolna, wolna od ideologii, ale szkoła to także miejsce, gdzie uczymy samorządności i samodzielności, i poszanowania dla demokracji. I nie może być sytuacji, w której uczeń otrzymuje fatalną lekcję od tych polityków, którzy łamią zasady demokracji, którzy sprzeniewierzają się konstytucji i którzy niszczą wszystko to, co jest naszym wspólnym dorobkiem od 1989 r. Na to nie możemy pozwolić" - powiedział Broniarz.

Przed wyruszeniem marszu szef Biura Krajowego PO Piotr Borys pozdrowił ze sceny byłego prezydenta Lecha Wałęsę. Zgromadzeni na Placu Bankowym uczestnicy marszu, m.in. działacze PO, PSL, Nowoczesnej i związkowcy ZNP mieli ze sobą biało-czerwone i unijne flagi, a także niebieskie balony z napisem "Marsz Wolności". Obok sceny, na której wystąpią zaproszeni goście, są też telebimy, na których organizatorzy wyświetlają filmy prezentujące rządy PiS.
wkt/PAP

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 0023785353


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 08 maja 2017, 06:59 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Kuźmiuk: „12- tysięczna klapa”

Zapowiedzi organizatorów „Marszu Wolności” głównie Platformy, ale także Nowoczesnej, PSL-u, KOD-u, ZNP i wielu innych, były ogłaszane przez wiele dni z wielkim rozmachem, ”będzie nas, co najmniej 100 tysięcy”.
I rzeczywiście organizatorzy stawali na głowie, żeby taką frekwencję na marsz zapewnić: darmowy przejazd do Warszawy i z powrotem, gwarantowany zarówno przez samorządy gdzie rządzą przedstawiciele PO, bądź PSL-u jak i posłów tych partii, posiłki, a także jak sugerowano na portalach społecznościowych, płacenie części uczestników za obecność.
Był także spot telewizyjny z udziałem dziecka „o gorszym sorcie”, było przynajmniej kilkanaście filmowych zaproszeń nagranych przez aktorów i polityków, były codzienne zaproszenia drukowane w Gazecie Wyborczej i ogłaszane w TVN24.

Już od godzin porannych na portalach społecznościowych posłów Platformy pojawiały się zdjęcia i filmy z autokarów jak to „naród ciągnie do Warszawy”, ale już po frekwencji tam prezentowanej widać było, że nie będzie z nią najlepiej.
I rzeczywiście, jak podała później oficjalnie warszawska policja, z Placu Bankowego, z którego marsz ruszył, wyszło około 9 tysięcy uczestników, a na Placu Konstytucji, gdzie protest się zakończył, w kulminującym momencie było 12 tysięcy uczestników.
A więc mimo wielkich nakładów finansowych zarówno Platformy, jak i części samorządów z tą partią związanych, „Marsz Wolności” w Warszawie skończył się frekwencyjną klapą i nie zmienią tego ani komunikaty warszawskiego magistratu o 50 i 90 tysiącach uczestników i pokrzykiwania posła Halickiego ze sceny na Placu Konstytucji, że jest ponad 100 tysięcy uczestników.
Organizatorów musiał dobić chyba komunikat opublikowany przez zaprzyjaźnioną Gazetę Wyborczą, która podczas trwających wystąpień na polityków na Placu Bankowym napisała, że uczestników protestu jest od 7 do 10 tysięcy.
Ale marsz skończył się nie tylko klapą frekwencyjną, to była także klapa merytoryczna, bo Platforma, która w ostatnich tygodniach wywindowała się w sondażach na lidera opozycji pokazała kompletną pustkę programową.
Jedyne, co miał do zaproponowania przemawiający dwukrotnie przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, to „odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy”, czyli jak to jakiś czas temu jeszcze na marszu KOD-u „zgrabnie” ujęła Agnieszka Holland, „kochani walczymy o to, żeby było tak jak było”.

Jego przyboczni, rzecznik partii poseł Jan Grabiec i przewodniczący klubu parlamentarnego Sławomir Neumann, pozwolili sobie na więcej, ten pierwszy na jednym z portali społecznościowych straszył polską policję, ten drugi straszył odpowiedzialnością karną członków Prawa i Sprawiedliwości.
Grabiec, po tym jak Policja Warszawa podała, że z Placu Bankowego rozpoczyna przemarsz 9 tysięcy uczestników, napisał na swoim TT: „a ilu uczestników marszu w tym czasie na ulicy Marszałkowskiej i przyległych ulicach? Kłamców rozliczymy...”
Jeszcze mocniej Prawo i Sprawiedliwość zaatakował Sławomir Neumann ze sceny na Placu Konstytucji „możemy solennie obiecać, że Polacy was rozliczą, odpowiecie najpóźniej po dniu wyborów. Polacy was ocenią, a niezwisłe sądy was osądzą” i chwilę później wykrzyczał „nie wszyscy zdołacie uciec. San Escobar waszych wniosków o azyl nie przyjmie”.
To zadziwiające wystąpienie osoby, wobec której właśnie prokuratura w Zielonej Górze wznowiła postępowanie w sprawie „materialnie motywowanej” pomocy jednej z klinik okulistycznych w uzyskaniu niezwykle korzystnego kontraktu w NFZ, wtedy, kiedy sprawował funkcję wiceministra w resorcie zdrowia.

Najbardziej wymownym podsumowaniem tej frekwencyjnej i merytorycznej klapy „Marszu Wolności”, była wymiana zdań na TT pomiędzy posłem M. Szczerbą z Platformy i red. Michałem Adamczykiem z TVP INFO.

Szczerba napisał, zapraszając gorąco na marsz „kto nie przyjdzie ten za PiS-em”, red. Adamczyk po podaniu frekwencji przez policję stwierdził „760:1. Też tyle Panu wyszło, panie pośle?”.

Zbigniew Kuźmiuk

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 0032820978


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 12 maja 2017, 06:52 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Oczekiwanie na przebłysk opamiętania się tych mamonożerców, dzikusów moralnych, gangsterów politycznych, jest naiwnością człowieka prawego. Ta dzicz nigdy się nie opamięta, bo ona walczy o swoje przywileje, o możliwość dalszego okradania Polski i Polaków.

Tzw. opozycja totalna musi się wreszcie opamiętać

Z Jadwigą Wiśniewską, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Wczoraj odbyła się 85. miesięcznica smoleńska zakłócana przez aktywistów Obywateli RP. Były opozycjonista Adam Borowski został zaatakowany i uderzony w twarz. Ludziom odmawia się podstawowych praw: do modlitwy, do zgromadzenia. Kto nakręca tę spiralę nienawiści?
– Wczorajsze obchody miesięcznicy smoleńskiej zostały zakłócone w sposób nikczemny. Na trasie przemarszu pojawiły się dwie kontrmanifestacje, których celem nie było bynajmniej pokojowe przedstawienie poglądów – tylko agresywny i niezrozumiały atak na uczestników przemarszu. Naprzeciw rozmodlonego tłumu stanęli ludzie, którzy przede wszystkim chcieli wyrazić swoją nienawiść. Uczestnicy kontrmanifestacji z pełną premedytacją nie tylko naruszyli podstawowe wolności obywatelskie, jakimi są wolność poglądów i wyznania, ale także odważyli się naruszyć nietykalność fizyczną uczestników przemarszu. Podczas przepychanek ucierpiał Adam Borowski, który jest legendarnym działaczem opozycyjnym, członkiem „Solidarności”, wielokrotnie nagradzanym za swoje zasługi, m.in. odznaczonym przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Rzekomi „obrońcy demokracji” powołują się na wielkie hasła miłości do ojczyzny, a przecież pamięć o historii i szacunek należny bohaterom, zarówno tym, których już z nami nie ma – jak ofiary katastrofy smoleńskiej, jak i tym żyjącym, jak Adam Borowski – to podstawowy obowiązek patriotów.

Mamy nowe prawo o zgromadzeniach publicznych, wojewoda mazowiecki wydaje zakaz manifestowania na Krakowskim Przedmieściu przez Obywateli RP, a jednak warszawski sąd okręgowy uchylił decyzję wojewody. Efekt już znamy. Czy jest to ciche przyzwolenie na siłową konfrontację?
– Wczorajsze obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej są po raz pierwszy traktowane jako zgromadzenie cykliczne w rozumieniu nowej ustawy o zgromadzeniach, która weszła w życie na początku kwietnia. Zgodnie z nową ustawą manifestacja cykliczna nie wyklucza zorganizowania w tym samym czasie kontrmanifestacji oddalonej o sto metrów, właśnie po to, aby uniknąć siłowych konfrontacji podczas przemarszów. Problem nie leży w fakcie organizowania kontrmanifestacji, ale w ich bulwersującej i nieetycznej formule. Forma wczorajszych ataków i motywacja, jaką kierowali się jej uczestnicy, jest niedopuszczalna. Żadne prawo nie daje przyzwolenia na akty agresji. To, co wydarzyło się wczoraj w Warszawie, jest skandalem. Zresztą potwierdza to stanowisko Komendy Stołecznej Policji, która uznała, że demonstracja Obywateli RP stworzyła zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników zgromadzeń.

Pani Poseł często uczestniczy w upamiętnieniach katastrofy smoleńskiej. Jak Pani zdaniem skutecznie zagwarantować bezpieczeństwo ludziom, którzy chcą się pomodlić i uczcić pamięć ofiar, skoro jest przyzwolenie na burdy uliczne?
– Pamięć o Smoleńsku jest dla mnie niezwykle ważna, nie tylko ze względów patriotycznych, ale także osobistych. Cieszę się, że nie tylko mi ta sprawa leży na sercu. W uroczystościach biorą przecież udział najważniejsze osoby w państwie, m.in. premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński, marszałkowie Sejmu i Senatu: Marek Kuchciński i Stanisław Karczewsk,i oraz ministrowie, m.in. szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Ale przede wszystkim uczestnikami tych uroczystości są obywatele, bo te marsze to odpowiedź na ich potrzebę pamięci i prawdy. To piękne zgromadzenie ludzi wiary, którzy wspólnie chcą się modlić, oddając cześć tym, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach. Konieczność zagwarantowania bezpieczeństwa biorącym udział w tych rocznicowych uroczystościach jest oczywista, podobnie jak i to, że tak duże zgromadzenie, wśród którego uczestników znajdują się osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, wymaga najlepszej i jak najbardziej profesjonalnej ochrony.

Kto popycha uczestników tych kontrmanifestacji do występowania przeciwko demokratycznie wybranej władzy?
– Ktokolwiek sugeruje tym ludziom, że to, co robią, jest słuszne, popełnia wielki błąd i zachowuje się niegodnie. Smoleńsk nie jest tylko sprawą jednej strony, jednej opcji politycznej, ale Smoleńsk to sprawa narodowa. Tam 10 kwietnia 2010 r. zginął przecież sam prezydent RP prof. Lech Kaczyński wraz z elitą naszego kraju. Jako Polacy powinniśmy pamiętać o tragedii tego dnia. Przeciwnicy mają oczywiście prawo do niezgadzania się z ideą tych przemarszów i ja to rozumiem – ale nie mogą odpowiadać na nie agresją. Depcząc wartości patriotyczne, jednocześnie wyrażają dezaprobatę dla całej naszej kultury i historii. Jest przykre i bolesne, że ktoś w tak ohydny, niegodny sposób odważa się atakować pokojowy, modlitewny marsz.

Do czego mogą prowadzić takie niczym nieusprawiedliwione akty agresji? Może wystarczyłoby, aby tzw. opozycja totalna odcięła się od tego typu aktów agresji?
– Ten polityczny podział przede wszystkim wprowadza podziały wśród ludzi i daje przyzwolenie na tego typu bezprawne zachowania. Akty agresji i nienawiści muszą zostać zdecydowanie potępione. Prezes Jarosław Kaczyński podczas swojego wczorajszego przemówienia przed Pałacem Prezydenckim powiedział, że „wydawało się, że comiesięczna manifestacja żałobna to coś, czemu nikt nie może się przeciwstawiać”. Tymczasem życie pokazuje, że jest – niestety – inaczej. Niewiarygodne dla mnie jest, że ktoś odważył się zachować w taki sposób. Opozycja, nawet ta, która sama siebie określa mianem totalnej, nie może wspierać tego typu antyludzkich i antyspołecznych działań. Musimy wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcemy żyć w państwie wolnym, czy w państwie nienawiści. Możemy nie zgadzać się w sprawach politycznych, ale musimy się zgadzać w podstawowych normach kultury i życia społecznego, w zwykłym człowieczeństwie. Jeżeli tzw. opozycja totalna podpisuje się pod tego typu aktami agresji, to mamy poważne powody do zaniepokojenia, gdyż taka postawa jest daleka od wszelkich wartości demokratycznych. Trzeba wreszcie, aby przyszło opamiętanie.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ietac.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 27 maja 2017, 14:16 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Obecna dzicz opozycyjna, jeszcze nie tak dawno była dziczą rządzącą i ustalającą nam Polakom warunki naszego bytowania.
Oczywiście ta dzicz promowała siebie i tylko siebie, i za srebrniki judaszowe oddawała Polskę po kawałku we władanie obcego kapitału, obcej propagandy, obcej kultury, obcej edukacji i wrogiej Polsce polityki państw kolonizujących naszą Ojczyznę. Dodatkowo rozbrajała naszą armię, likwidowała policję i niszczyła nasz dorobek naukowo - techniczny, cofając cywilizacyjnie Polskę do poziomu republiki bananowej, czyli do atrapy państwa, nazywanej przez nich na swój użytek i na zabawne pośmiewisko z Polaków ... "państwem teoretycznym".


Diagnoza stanu umysłu totalnej opozycji

Jeśli Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera. Gdy patrzę na dzisiejsza totalna opozycje widzę fundamentalny dowód na istnienie Boga. Nie chce nikogo przekonywać do istnienia Boga nie mniej stan umysłu dzisiejszej totalnej opozycji wymaga diagnozy, diagnozy politycznej.

Po 1989 na zgliszczach PRL-u roku zaczął się w Polsce kształtować nowy system polityczny i gospodarczy. W obiegowej opinii był to system postkomunistyczny, ubecki, sojusz post solidarnościowców z PZPR, ale mi nie chodzi o przymiotniki tylko o budowę systemu , który umożliwił powstanie III RP, której formalny początek upatruje w uchwaleniu Konstytucji w 1997 r. a nie 4 czerwca 1989 roku. 4 czerwca w żaden sposób nie możemy uznać za datę przełomową i koniec PRL-u z punktu widzenia politycznego. PRL był kontynuowany, a osoby z niego wywodzące w pełni kontrolowali sytuacje polityczną w kraju. W lipcu 1989 roku prezydentem zostaje W. Jaruzelski. W prawdzie premierem rządu zostaje Tadeusz Mazowiecki, ale rząd ten jest w pełni kontrolowany przez PZPR: Kiszczak zostaje v-ce premierem i szefem MSW, Siwicki zostaje ministrem MON, a na pozostałe istotne urzędy zostają powołani ludzie z ZSL, którzy swoją karierę zawdzięczają jako przybudówki PZPR. Dla „koncesjonowanej” opozycji pozostały mało istotne ministerstwa nie mające większego wpływu na realną władze.

Od tego momentu na scenie politycznej dominowały partie wywodzące się wprost z PRL-u lub partie postsolidarnościowe zainteresowane realizacją „porozumienia” z Magdalenki. Zainteresowanie współpracą pewnych kręgów wywodzących się z dawnej opozycji PRL-owskiej nie wynikało z przekonania , że to są ludzie honoru jak próbował to udowadniać Adam Michnik, lecz z czysto biznesowych przesłanek.

\ W 1988 roku było już pewne , że system komunistyczny w państwach europejskich upada i jest kwestią czasu kiedy to nastąpi. Polscy komuniści trafnie przewidzieli , ze upadek komunizmu jest nieuchronny i przygotowali się do łagodnej zmiany systemu. Tego typu zmiana mogła się odbyć tylko w przypadku dopuszczenia do pewnych stanowisk ludzi postrzeganych lub znanych na Zachodzie z walki z komunizmem. I tu dochodzimy do „okrągłego stołu” , który oficjalnie jest postrzegany jako symbol „odpowiedzialności” , „porozumienia ponad podziałami” .

W mojej opinii to nie „Magdalenka” i „okrągły stół” jest twórca systemu , który zaczął się kształtować po 1989 roku w Polsce lecz początek dała mu tak chwalona „ustawa Wilczka”. Ustawa ta dała podstawy ekonomiczne do zbudowania systemu własności opartego na nomenklaturze PZPR, ZSL, SD oraz tzw. laickiej opozycji z czasów PRL-u. Z jednej strony ustawa Wilczka wyzwalała energie i przedsiębiorczość wśród szerokiej warstwy społecznej to jednocześnie umożliwiła osobom związanym z dawną nomenklaturą PZPR na niekontrolowany biznes przeważnie mający charakter przestępczy. Warto tutaj wspomnieć o aferach: rublowej, alkoholowej, ART. B. , setki „prywatyzacji” typu Bank Śląski” , imperium kantorowe Gawronika, koncesja dla POLSATU czy początki ITI dziś bardziej znane jako TVN, można tak długo wymieniać… Tutaj trzeba podkreślić, że w społecznym odczuciu „charakter przestępczy” miał w rzeczywistości bardzo często oparcie w niejasnym prawie, „przeoczeniach” lub „dziwnych” błędach uchwalanych ustaw.

4 czerwca nie odsunął od władzy ludzi związanych z PRL-em natomiast dał początek kształtowania się nowych elit wywodzących się z dawnej nomenklatury i koncesjonowanej opozycji z czasów PRL-u a dziś w prostej linii, spadkobiercami ich są środowiska związane z PO , Nowoczesną, PSL, pozaparlamentarnym SLD oraz przybudówką „społeczną” zwaną KOD-em czy OPZZ. Po 4 czerwca 1989 roku powstał dziwny sojusz, oficjalna rywalizacja na scenie politycznej, zakulisowa współpraca w dziedzinie ekonomicznej, kulturalnej, medialnej, edukacyjnej, a owocem jej było uchwalenie Konstytucji w 1997 roku, która oficjalnie dała początek III RP. Dlatego nie należy się dziwić , że w jednym szeregu mogą maszerować Frasyniuk, Kwaśniewski, Kijowski, Schetyna, Komorowski i byli esbecy.

Konstytucja z 1997 roku jest Konstytucją, która praktycznie blokuje skuteczne rządzenie państwem jednocześnie sankcjonuję powstanie korporacji prawniczych szeroko rozumianych , które faktycznie przejęły kontrole nad państwem bo jak określić pełną kontrole nad systemem prawnym państwa , a którego podstawą jest ( był) w pełni kontrolowany Trybunał Konstytucyjny , który każdą niewygodną ustawę z punktu widzenia totalnej opozycji mógł uznać za niekonstytucyjną, a którego decyzja nie może być podważalna. Jeśli dodamy do tego , że decyzyjni przedstawiciele korporacji prawniczych praktycznie w 100% wywodzą się z elit kształtowanych w wyniku porozumień okrągłego stołu, mamy obraz dlaczego dla totalnej opozycji walka o „niezależność” TK była walką na śmierć i życie. Tutaj chodziło o to, kto realnie będzie sprawował władze w państwie. W tym świetle widzimy co miała na myśli Gersdorf gdy mówiła o „nadzwyczajnej kaście”.

Po 1989 roku powstało medialne imperium Michnika a z czasem inne bliźniacze media, wprawdzie niezależne finansowo i „konkurujące” ale wywodzące się z tych samych kręgów o podobnym przekazie medialnym. Media te miały być gwarantem że scena polityczna się nie zmieni i nie mam tu na myśli zmian w obrębie SLD – AWS- PO tylko zmian zagrażającym kontroli państwa przez te środowiska. Tą gwarancją miało być wychowanie odpowiedniego wyborcy, który z przekonaniem wrzuci kartkę wyborczą za „poważnymi” partiami przeciw populistycznym. Oczywiście łatwo zgadnąć , które partie w przekonaniu GW i TVN czy Polsatu są partiami populistycznymi, a które są poważnymi. Odpowiedni wyborca w wydaniu GW czy TVN to wyborcą posiadający określony system wartości. Musi być przekonany , że nie ma lepszego systemu ekonomicznego jaki proponowany jest przez te media. Podobnie dotyczy to innych sfer życia i wartości, a co najważniejsze ,uważa, że osoba wyznająca innym system wartości jest osobą odbiegająca od niego wiedzą i inteligencją. Wydawało się, że wszystko będzie idealnie się układać lecz na scenie medialnej pojawił się niepozorny zakonnik z Torunia, którego przekaz podważał dogmaty głoszone przez GW a później TVN i Polsat i inne media tzw. mainstreamu. Bezpardonowy atak na Radio Maryja wynikał z walki o rząd dusz , walki o przyszłego wyborcę, który w przypadku zmian w systemie wartości może doprowadzić do trwałych zmian na scenie politycznej. I tak się stało, powstała alternatywa medialna i polityczna dla tych środowisk i podobnie jak o. Rydzyk brutalnie zwalczana od samego początku swojego bytu politycznego i medialnego

Dziś totalna opozycja nie cofnie się przed żadną podłością bo walczy o swoje być albo nie być. Został podważony cały ich system wartości, inny system postrzegania funkcjonowania państwa, inne wartości w kulturze, historii, powstała atrakcyjna alternatywa społeczna i polityczna. Ze strony totalnej opozycji Prawo i Sprawiedliwość powinno spodziewać się dalszych bezczelnych ataków gdzie kłamstwo pomówienie to podstawowy przekaz ze strony mainstreamu i przedstawicieli PO i Nowoczesnej bo ich walka polityczna może polegać na walce wizerunkowej…na argumenty już przegrali. Stan umysłu totalnej opozycji jest podobny do tonącego, który aby się uratować nawet za brzytwę chwyci….w ich wypadku każde świństwo będzie usprawiedliwieniem…w imię utrzymania władzy i wpływów.

26 maja 2017 r.

http://marek-ossey.salon24.pl/777856,ppppp


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 11 cze 2017, 19:19 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Pałowanie Frasyniuka

Wczoraj przez ulicę Warszawy przeszła kolejna miesięcznica smoleńska. I po raz kolejny jej trasę i przebieg usiłowali zablokować członkowie i sympatycy organizacji "Obywatele RP". Media pokazały siedzących na Krakowskim Przedmieściu ludzi z białymi różami w ręku, którzy byli przymusowo usuwani z trasy przemarszu. Wśród nich znalazł się m.in. działacz opozycyjnej "Solidarności" Władysław Frasyniuk.

Blokujący trasę przemarszu oskarżają PiS o łamanie prawa, ustaw i Konstytucji. Gotowi są rzucać najbardziej absurdalne zarzuty, byleby tylko zaatakować partię rządzącą, w myśl zasady "rzucaj gównem, w końcu coś się przylepi". Jednak w sprawie miesięcznic smoleńskich ci sami ludzie wzywają do łamania prawa o zgromadzeniach, a nawet dopuszczają się do jego jawnego naruszania.

Mam nadzieję, że państwu polskiemu wystarczy sił i środków do zdecydowanych działań wobec działaczy "Obywateli RP" i wszystkich ich sympatyków. Porównanie zastosowane przez Frasyniuka do sytuacji ze stanu wojennego, pokazuje jego całkowity uwiąd umysłowy. Dla partykularnych interesów ludzie jego pokroju są gotowi odwoływać się do kompletnie abstrakcyjnych sytuacji, jak choćby Przemysław Szubartowicz piszący na Twitterze o rampach i obozach, które są już na horyzoncie. Co trzeba mieć pod czaszką, by wypisywać takie bzdury.... albo też trzeba mieć dobrego dilera z dobrym towarem, który mocno trzyma .....

Miesięcznice smoleńskie to nie moja bajka, ale każdy ma prawo do wolności zgromadzeń i swobodnego przemarszu. Blokowanie ich przebiegu winno skutkować zdecydowanym działaniem służb porządkowych. Może solidne walnięcie pałką w łeb sprawi, że wróci myślenie i nastąpi przebudzenie z oparów psychodelicznego transu, w jakim jest towarzyszysz Frasyniuk ze znajomymi "Obywatelami RP.

Opublikowano: 11.06.2017 19:29.

http://michalwodzicki.salon24.pl/785276 ... frasyniuka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 12 cze 2017, 14:26 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Z lewackiej tłuszczy spadają maski. Każdy lewak wykłada dziś swoje mafijne łapska "na pokład" i znów przystępują do tego co już kiedyś wyprawiali.
Przymierzają się do siłowego odebrania władzy prawowicie wybranym przez naród ludziom spoza ich gangsterskiego kręgu.
Tylko, że tym razem nie mają POparcia w narodzie. Zamiast poparcia pozostało im samo parcie, więc prą w sposób najmniej cywilizowany, ale jak na lewaków przystało bezwzględny i chamski, a do tego zakłamany.
Tak wygląda hołota, kołtun i ciemnogród, ksenofobia, szowinizm i dodajmy już dla żartu antysemityzm.
Trzeba by było jeszcze wzmiankować o tolerancji, profesjonaliźmie, i co tam jeszcze, ... z tego co oni gadają...., znaczy się, nam zarzucają...


z białą różą w dłoni...

http://i.iplsc.com/krzysztof-lozinski-n ... 122-F4.jpg

Biała róża w dłoni to symbol o określonym znaczeniu. Jedno z nich wiąże się z okresem II wojny światowej, kiedy to kilka osób jawnie zaprotestowało przeciwko wodzowi Adolfowi Hitlerowi [1]. Protest ten skończył się skazaniem na śmierć osób protestujących przeciwko prześladowaniom innych osób przez III Rzeszę Niemiecką pod przywództwem A. Hitlera.

Ostatnie wystąpienia przeciwko wybranym członkom partii Prawo i Sprawiedliwość są prowokacją na tle historycznym. Mimo, że uczestnicy antymanifestacji w rękach mają niewinny kwiat białej róży, to ich zachowanie jest całkowicie sprzeczne z protestem przeciwko despotycznej władzy z 1942 roku.

W podtekście jest tutaj obrona interesów wąskiej grupy interesów na polskim społeczeństwie okradanym z jego majątku oraz godności osobistej. My chcemy państwa prawa jednakowego dla wszystkich i sprawiedliwości takiej, która złodzieja karze za jego uczynki. Protesty przeciwko władzy, która realizuje oczekiwania społeczne, jest prowokacją. To przecież koalicja PO-PSL dopuszczała się działań na szkodę współobywateli. To przejęcie władzy przez koalicję PO-PSL doprowadziło do blokowania inicjatyw legislacyjnych zmierzających do poprawy bytu polskiego społeczeństwa.

Wiem, że nie można oskarżać koalicję PO-PSL z działań polegających na likwidacji polskiego przemysłu w latach 1990-1999. W tamtym czasie zlikwidowano co prawda PZPR, ale już byli jej członkowie, zwłaszcza ci z najwyższych kręgów władzy, uwłaszczyli się na majątku społecznym. To ktoś podjął decyzję o prywatyzacji, w myśl której przedsiębiorstwa państwowe zostały przekształcone z mocy prawa w spółki kapitałowe a akcje tych spółek ktoś zagarnął i wykorzystał w sposób sprzeczny z oczekiwaniem społeczeństwa.

Ktoś doprowadził do przejęcia tych przedsiębiorstw w trybie wyprzedaży akcji i tak oto polski przemysł stał się własnością kapitału spekulacyjnego. Teraz trzeba odbudować zlikwidowany przemysł i ... co by tu nie mówić ... komuś zależy na zachowaniu status quo czyli - aby nie odbudował się przemysł konkurencyjny dla już istniejących gigantów przemysłowych...

Myślę, że likwidacja polskiego przemysłu po roku 1990 nie była w interesie polskiego społeczeństwa - które wtedy nie rozumiało roli właściciela firmy. Te przedsiębiorstwa po przejęciu przez kapitał zagraniczny zostały zlikwidowane fizycznie. Wyprowadzono nowoczesne linie technologiczne za granicę a zabudowania zostały wyburzone. Teren w większości przypadków podzielono na małe działki i rozsprzedano na cele inne, aniżeli przydatne do działalności produkcyjnej. Stało się tak wbrew oczekiwaniom polskiego społeczeństwa, które oczekiwało dofinansowania inwestycji a nie likwidacji własnego przemysłu. Teraz trzeba odbudować utraconą gospodarkę - i to robi rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Protestujący występują z białą różą w ręce.... Czy mają świadomość, co popierają swym uczestnictwem w akcjach sprzecznych z obowiązującym prawem i oczekiwaniem polskiego społeczeństwa ?

http://dobrezycie.salon24.pl/785466,z-b ... za-w-dloni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 12 cze 2017, 14:33 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Z lewackiej tłuszczy spadają maski. Każdy lewak wykłada dziś swoje mafijne łapska "na pokład" i znów przystępują do tego co już kiedyś wyprawiali.


To już komuniści wydają się być przy nich cywilizowanymi ludźmi ...

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 21 lip 2017, 06:44 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Zacietrzewienie w nienawiści do Polski i Polaków, którzy rękami PiS bronią się przed okradaniem, niszczeniem i upokarzaniem ich przez bandyckie gangi władające dotąd III RP. dawno już przekroczyło normy kulturowe.
Dzicz, jak to dzicz, jak np ta z 1917r. w Rosji, gotowa rozszarpać, zniszczyć, rozdeptać wszystko co próbuje być ludzkie, sprawiedliwe, normalne.
Tej dziczy potrzebna jest jedynie odbierana im "mętna woda", w której jak dotąd przywłaszczali sobie wszystko ... bezkarnie, bo chronili ich tacy sami jak oni zdziczali sędziowie.

Bolszewizm, obojętnie jaki, czy jakobiński, czy libertyński, czy lewacki, czy feministyczny, czy genderowski to tylko ... agresywna patologia.


Taktyka warcholstwa

Metodami zorganizowanej obstrukcji opozycja z PO i Nowoczesnej usiłowała zablokować prace nad ustawą o Sądzie Najwyższym.

Obrazek

Sejm uchwalił wczoraj nową ustawę o Sądzie Najwyższym. Ale zanim to się stało, byliśmy świadkami nikczemnego zachowania części opozycji. Oto środki zastosowane przez obrońców systemu, który rujnował wiarę Polaków w sprawiedliwe wyroki: wyrywanie mikrofonu, gaszenie światła, rzucanie kartkami papieru w stronę posłów, próba blokowania prezydium komisji sprawiedliwości, manipulowanie.

Obrady Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w nocy ze środy na czwartek przypominały horror. Platforma z Nowoczesną wszelkimi sposobami starały się zablokować przewodniczącemu Stanisławowi Piotrowiczowi (PiS) możliwość prowadzenia obrad i głosowanie nad poprawkami do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.

Kilkadziesiąt minut zajęły proceduralne przepychanki, a gdy już obrady ruszyły, posiedzenie było przerywane okrzykami, np. „dyktatura”, „cenzura”, „konstytucja”, „ZOMO”.

W pewnym momencie, gdy przepadały poprawki PO i Nowoczesnej, część posłów opozycji otoczyła stół prezydialny. I wygrażała, że będzie go blokować, aż przewodniczący nie zarządzi powtórzenia głosowań.

Ale nie zakończyło się na agresji słownej, bo Ryszard Petru (N) wyrwał mikrofon przewodniczącemu Piotrowiczowi i go uszkodził. Wówczas interweniował poseł Marek Suski (PiS) i doszło do szarpaniny między nim a Petru.

Zachowanie PO i Nowoczesnej zirytowało Tomasza Rzymkowskiego (Kukiz’15), zastępcę przewodniczącego komisji sprawiedliwości. – Proszę usiąść! Jesteście parlamentarzystami czy łobuzami?! – krzyknął Rzymkowski. Ale niewiele wskórał, bo opozycja nadal napierała na stół prezydialny.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... lstwa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 24 lip 2017, 07:21 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31051
Opozycja sięga po dezinformację?

– Polska jest dziś obiektem zmasowanej akcji dezinformacyjnej ze strony środowisk opozycyjnych – ocenił Jacek Sasin (PiS), mówiąc o zjawisku tzw. astroturfingu, jakie jego zdaniem pojawiło się w polskim internecie.

Sasin w niedzielę był gościem TVP Info. Jak wyjaśniono w programie „Woronicza 17”, określenie astroturfing służy do nazywania pozornie spontanicznych obywatelskich inicjatyw podejmowanych w celu wyrażenia poparcia lub sprzeciwu dla idei, usługi, produktu lub wydarzenia. Podkreślono, że jest to usługa, którą można kupić.

W programie powołano się na raport portalu politykawsieci.pl, który stwierdza, że do polskiego internetu i polskiej polityki wszedł nowy gracz, jakim jest właśnie astroturfing. Jako przykład portal podaje komentarze uruchamiane/instalowane w jednym momencie. Pochodzą one z kont prawdziwych osób mieszkających na terenie Ameryki Południowej, w tym Wenezueli i Chile, a także Afryki, Pakistanu i Korei Południowej. Najczęstszym takim wpisem było: „Precz z Kaczorem dyktatorem!”.

Według Sasina, Polska jest dziś obiektem zmasowanej akcji dezinformacyjnej ze strony środowisk opozycyjnych. „Przykładem jest analiza opublikowana przez Fundację Inicjatyw Obywatelskich, organizację pozarządową, jakoby PiS przygotował ustawę dotyczącą Państwowej Komisji Wyborczej, która ma na celu jej upolitycznienie, co spowodowało zaniepokojenie na świecie, że w Polsce próbuje się stworzyć mechanizm do nierzetelnych wyborów parlamentarnych i jest to kolejny w naszym kraju zamach na demokrację”.

Jego zdaniem, pokazuje to, jak przygotowywane są prowokacje przeciwko Polsce. – To szkodzi Polsce na arenie międzynarodowej i ma wywołać niepokój. Te mechanizmy były już stosowane na Węgrzech. Trudno jednak udowodnić związane z tym przepływy finansowe. Wystarczy jednak odpowiedzieć sobie, na czyją korzyść są podejmowane, wtedy będziemy wiedzieć, kto za tym stoi – powiedział.

Według portalu politykawsieci.pl, bez względu na to, kto jest tym graczem uczestniczącym, włączonym do polskiego internetu, obie strony polskiego dyskursu politycznego muszą dać sobie sprawę, że w ich świat wszedł bardzo niebezpieczny przeciwnik, „który nie zjawił się tutaj przypadkiem i zdecydowanie nie jest niczyim przyjacielem”. Część kont, z których korzystano, brała udział wcześniej w kampanii wyborczej w USA oraz Wielkiej Brytanii (Brexit) i Turcji.

Astroturfing można tłumaczyć jako „sianie sztucznej trawy”, ponieważ pochodzi od słowa „astroturf”, marki popularnej w USA sztucznej trawy.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... macje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzicz "opozycyjna" w akcji
PostNapisane: 24 lip 2017, 08:42 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Opozycja sięga po dezinformację?


Dezinformacja to główna broń łajdaków.
Tylko za pomocą dezinformacji można zwabić tysiące ludzi, wyciągnąć ich z domu i wyprowadzić na ulice.
I wykorzystać do własnych parszywych celów. Jest to na rękę łajdakom, w momencie gdy na światło dzienne wyłazi wiele faktów świadczących przeciwko nim.
Aby uniknąć odpowiedzialności, dążyć będą do wywołania "polskiego majdanu". Soros (wysłannik samego diabła) z radością da na ten parszywy cel miliony.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /