Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 30 kwi 2017, 12:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Dziś było widać prawdziwe oblicze totalnej opozycji

"Ten gnom, ten kurdupel..."

"Będziesz siedział, będziesz siedział..."

"Na was kulki szkoda. Kulki szkoda, bo 27 złotych kosztuje..."


"Obywatele RP"??? Co dla tej zdziczałej patologii oznacza skrót RP? Dlaczego nasze władze pozwalają na takie łamanie prawa przez tą hołotę? Przecież to jest oczywiste, że nie jest to ruch spontaniczny. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że te działania są inicjowane i sponsorowane przez tą ciamajdańską totalną opozycję.


Nigdy, żaden Polak, szanujący podstawowe wartości narodowe, nie zidentyfikuje się z takim zezwierzęceniem i postkacapskim chamstwem.

Nie toleruję takich zachowań i proszę nasz rząd o przywrócenie normalności i poszanowania dla prawa obowiązującego w naszym kraju.

10 kwietnia 2017 r.

http://jeremyf.salon24.pl/770383,dzis-b ... j-opozycji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 08 maja 2017, 07:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Rewiński: „Niepokoi mnie stan napięcia Jandy”

„Miało być pół miliona, a przyszło kilka tysięcy ludzi. Trochę im ta liczba zepsuła imprezę” - mówił w rozmowie z portalem wPolityce.pl Janusz „Siara” Rewiński, komentując sobotni Marsz Wolności w Warszawie.

Słynny aktor i satyryk odniósł się do obecności Krystyny Jandy i Mariana Opani na wiecu zorganizowanym przez opozycję.
„Maniek strasznie się upolitycznił na stare lata. Kiedyś ładnie śpiewał w Teatrze Komedia. Nie wiem, czy wcześniej tak mocno interesował się polityką, trzeba byłoby sprawdzić, czy chodził 1 maja na pochody. Mówił w spocie zapraszającym na marsz, że serce i rozum mu podpowiadają, żeby poszedł na Marsz Wolności, ale nic o wątrobie nie wspomniał” - powiedział Rewiński.

„Niepokoi mnie też pani Krystyna Janda” - dodał.
„Jestem bardzo zaniepokojony stanem zdrowia i stanem napięcia pani Krystyny Jandy, a także portfela „Och-Teatru”, którym kieruje” - przyznał „Siara”.

Rewiński wyśmiał też zaangażowanie Daniela Olbrychskiego.
„On też bardzo walczył, kiedy w Polsce był stan wojenny, grał Dantona w Paryżu. Może Daniel Olbrychski by tam teraz pojechał i wytłumaczył Makaronowi na czym polega ta sytuacja z fabryką pralek. Boje się, żeby przez głupie pralki nie było awantury polsko-francuskiej” - ironizował satyryk.

ak/wPolityce.pl

http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 0032906718


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 11 maja 2017, 07:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Kaczyński: Te białe róże to właśnie symbol nienawiści i głupoty

Obrazek
Miesięcznica smoleńska. fot. PAP/Leszek Szymański


Obchodom 85. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej towarzyszyła kontrmanifestacja, a osoby biorące w niej udział trzymały białe róże. - To właśnie symbol nienawiści i głupoty - skomentował prezes PiS.

Przed Pałacem Prezydenckim, jak co miesiąc, przemawiał Jarosław Kaczyński. Uroczystości towarzyszyła kontrmanifestacja. Na Krakowskim Przedmieściu zgromadziły się osoby trzymające białe róże oraz flagi Polski i UE, skandowano: "konstytucja", wśród nich był lider KOD Mateusz Kijowski.

Atak nienawiści
Kaczyński przypomniał, że w poprzednich latach manifestacjom próbował się sprzeciwiać Janusz Palikot. - Dziś mamy drugą taką próbę, nowy wielki atak nienawiści, bo te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty, skrajnej głupoty i skrajnej nienawiści - powiedział Kaczyński. - Chcę was zapewnić, że my tę walkę wygramy, wygraliśmy wtedy z Palikotem, zwyciężamy i będziemy zwyciężać nadal - dodał
Będą pomniki i będzie prawda
Odniósł się też do kwestii planowanych pomników smoleńskich. – Będą pomniki i będzie prawda. Prawda o Smoleńsku i prawda o tych latach rządów, które na szczęście już za nami. Dlatego tak bardzo się boją. Stąd ta furia i ta nienawiść. Z jednej strony tych, którzy po prostu są wynajęci, a z drugiej tych, którzy są oszalali z nienawiści - stwierdził prezes PiS. Dodał, że niebawem przyjdzie czas na godne upamiętnienie ofiar katastrofy. - I będzie wielka klęska tych, którzy nienawidzą Polski, ale Polska zwycięży – powiedział na zakończenie.

Wśród zebranych byli też inni politycy Prawa i Sprawiedliwości, między innymi Piotr Gliński i Mariusz Błaszczak.

Manifestacja na nowych zasadach
85. miesięcznica smoleńska była pierwszą, która odbywała się na mocy nowej ustawy o zgromadzeniach. Jej organizatorzy zgłosili to zgromadzenie jako cykliczne. To oznacza, że mają pierwszeństwo nad innymi, które miałyby się odbyć w tym samym miejscu i czasie. Ratusz wydał siedem zakazów dla manifestacji, które zgłoszono na 10.05 na Krakowskim Przedmieściu.

Miasto nie zakazało dwóch kontrmanifestacji – ugrupowania Obywatele RP i stowarzyszenia TAMA. Zostały one zgłoszone jako manifestacje bez przemarszu, które nie powodują utrudnień w ruchu i nie wymagają czasowej zmiany organizacji ruchu. Takich zgromadzeń, nawet na mocy nowej ustawy, nie można zakazać. Wcześniej wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera odmówił Obywatelom RP możliwości zorganizowania kontrmanifestacji w tym samym czasie i miejscu, w którym odbywała się miesięcznica smoleńska.Sąd jednak uchylił tę decyzję.

źródło: PAP

KJ
11 maja 2017 r.

http://newsroom.salon24.pl/777670,kaczy ... -i-glupoty


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 30 maja 2017, 16:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Sławomir Neumann. Człowiek kultury turańskiej

Rzecz niewiarygodna. W Polsce istnieje człowiek i to eksponowany polityk, którego wrażliwość jest całkowitym zaprzeczeniem wrażliwości Polaków. I to wszystkich poglądów, religii czy opcji politycznych. Zwolennik zbiorowych mogił.

Człowiek ten wyraził swój pogląd w kontekście odkrytych szczątków ciał innych osób w trumnach ofiar katastrofy smoleńskiej. Uznał, że należało wszystkich pochować we wspólnej mogile a co za tym idzie, chyba też we wspólnej trumnie. Baaaardzo dużej. Najlepiej, chyba, w jakimś blaszanym kontenerze. Przecież wspólna mogiła, ale osobne trumny niczego by nie rozwiązywała. Byłaby ekshumacja i byłyby takie same jej wyniki. Panu Neumannowi chodziło, być może, o wspólną mogiłę na wzór tej w Katyniu. Chodziło pewnie o dół śmierci. Wtedy tak. Jak najbardziej. Żadnych profanacji zwłok by nie wykryto. Bez trumny i jeszcze lepiej bez odzieży.

Ja się tak zastanawiam w jakim środowisku ten człowiek się wychował. Gdzie takie ziele śmierdzące wyrosło. Najgorszy lump chce pochować SWOICH bliskich i nie jest mu wszystko jedno czy w grobie leży jego matka, ojciec, siostra, brat czy, być może, śmieci złośliwie wrzucone do trumny. Nawet dzisiaj, po siedmiu latach, nie jest problemem identyfikacja szczątków ofiar. Siedem lat temu było to jeszcze łatwiejsze. Sławomir Neumann wyraził pogląd wspólnych grobów dla nas wszystkich. Pewnie! Po co cmentarz, skoro wystarczyłby głęboki rów na miastem.

Nie wiem czy tytułem nie ubliżyłem kulturze turańskiej, bo nigdzie na świecie nie ma takich przypadków, aby rodzina nie chciała pochować swojego bliskiego zmarłego. Pochować go imiennie. Nawet wtedy, kiedy składa się go na wysokiej wieży na żer padlinożercom.

http://pesymizm.salon24.pl/782173,slawo ... turanskiej

Co ten człowiek i jemu POdobni robią dobrego dla Polski?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 31 maja 2017, 11:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://kierunki.info.pl/2017/05/magdal ... y-gdanska/

Trudno o większą zbrodnię w dziejach Polski jak szerzenie takich potworności.

Kopia artykułu:

Magdalena Czupryńska: Upadek moralny Gdańska
30 MAJA 2017 O 11:19 / KOMENTARZY (1)

W sobotę 27 maja odbyła się w Gdańsku manifestacja ludzi prezentujących swoje najbardziej wymyślne dewiacje seksualne, zwana przez niektórych „III Trójmiejskim Marszem Równości”. Wydarzenie zostało otwarte przez prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, który niegdyś działał w Partii Konserwatywnej, a następnie w Stronnictwie Konserwatywno-Ludowym oraz regularnie (jak wzorowy katolik) uczęszczał na Msze święte. Można sądzić, że pozazdrościł koledze po fachu z Poznania, Jackowi Jaśkowiaku, który również lubuje się w odwiedzaniu tego typu imprez, mających na celu „oswojenie” zwykłego Kowalskiego z najbardziej wyszukanymi zboczeniami.
Pochód degeneratów miał początkowo przejść przez śródmieście oraz zacząć całość od „tęczowego pikniku” na Placu Zebrań Ludowych. Szeroko pojęte środowiska narodowe, prawicowe oraz pro-life zarejestrowały 36 kontrmanifestacji w mieście. Otoczone miały zostać wszystkie wyjścia z placu, lecz jak się okazało, skłonności homoseksualne niosą za sobą również brak umiejętności poprawnego wypełnienia wniosku umożliwiającego zarejestrowanie zgromadzenia oraz samego marszu. W związku z tym środowiska wspierające tzw. „LGBT+” utraciły pierwszeństwo w odbyciu zaplanowanych zgromadzeń, tym samym zostały „wypchnięte” z centrum miasta. Marsz dewiantów ostatecznie rozpoczął się pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego i przeszedł przez dzielnicę Wrzeszcz, co dla samych zainteresowanych było dużą stratą wizerunkową.
Kontrmanifestacja zaczęła się, zgodnie z wcześniejszym planem, pod Placem Zebrań Ludowych. Przewodniczącym zgromadzenia był koordynator Brygady Pomorskiej, Krzysztof Przyborowski, który powiedział: „Nie ma miejsca na dewiacje seksualne w Gdańsku. Poczynimy wszystko, co w naszej mocy, aby w przyszłym roku marsz się nie odbył. Uważamy, że treści, które propaguje marsz równości, godzą w fundament naszego społeczeństwa, jakim jest rodzina”. Na pikiecie został również odmówiony różaniec o odnowę moralną narodu prowadzony przez Krucjatę Młodych. Głos zabrał również Piotr Pętlicki z Krucjaty Młodych stwierdzając prawdziwie, że „homoseksualiści obrażają Boga swoimi poczynaniami” oraz prezes Fundacji Pro-Prawo do życia na Pomorzu, Maciej Wiewiórka. Następnie wszyscy kontrmanifestanci udali się pod pomnik Jezusa Miłosiernego znajdujący się obok pomnika Józefa Piłsudskiego, aby pomodlić się wraz z Krucjatą Różańcową prowadzoną przez Państwo Annę oraz Andrzeja Kołakowskich, którzy od początku istnienia marszu równości prężnie próbują uniemożliwić dewiantom przejście. Po wspólnej modlitwie uczestnicy kontrmanifestacji stanęli wraz z banerami pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego.
Homoparada zaczęła się z opóźnieniem. Jedną z legalnych kontrmanifestacji był, zgłoszony przez Krucjatę Młodych, marsz modlitewny, który miał podążać po chodniku wzdłuż trasy marszu równości. Niestety trójmiejska policja, będąca ponad prawem, zablokowała protestującym przejście. To jednak nie była przeszkoda nie do pokonania – ludzie chcący pokazać, że nie zgadzają się na homopropagandę uderzającą szczególnie w tradycyjny obraz rodziny, obeszli policyjną blokadę i dzięki temu znaleźli się z powrotem na trasie marszu. Nie obyło się bez zamieszek. Uczestnik marszu (nie)równości zaatakował czołowego działacza Fundacji Pro-Prawo do Życia chcąc wyrwać mu baner. Policja zamiast spacyfikować napastnika staranowała działacza fundacji. Na ratunek popędził członek Brygady Pomorskiej ONR, tym samym został aresztowany. Na szczęście po pewnym czasie wypuszczono go na wolność.
Jako osoba biorąca po raz pierwszy udział w takim przedsięwzięciu, byłam oszołomiona oraz zniesmaczona skalą zjawiska. W kraju, który wyrósł na fundamentach chrześcijaństwa, nie powinno być miejsca na propagowanie dewiacji seksualnych. Widok „mężczyzn” w obcisłych sukienkach i pełnym makijażu, jednopłciowych par okazujących sobie publicznie uczucia, ludzi, których płci nie dało się jednoznacznie określić, napawał mnie przerażaniem i obrzydzeniem. Smutne było to, że w marszu brały udział również małe dzieci, które radośnie machały tęczowymi chorągiewkami, nieświadome sytuacji, w jakiej się znajdują. Te dzieci będą dorastać w przekonaniu, że homoseksualizm i inne zboczenia są czymś normalnym, naturalnym. Ta świadomość będzie tak głęboko zakorzeniona, że niemożliwe będzie jej wyrugowanie. Nie możemy dopuścić, żeby nasi potomkowie byli nazywani „homofobami”, żeby czuli się inni, bo to oni mają być większością.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 08 cze 2017, 15:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Celna riposta Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Wniosek opozycji o dymisję pana ministra Mariusza Błaszczaka. Związane jest to ze śmiercią pana Igora Stachowiaka na posterunku Policji we Wrocławiu. Kolejna próba zaatakowania polskiego Rządu.

Kolejna próba i z góry skazana na przegraną.

Próby tego rodzaju wprowadzenia dysonansu w polskim Rządzie stają się stałą metodą destabilizacji wprowadzanych zmian.

Przyczyna jest prosta. Właściwie przyczyny...

Po pierwsze – świat dowiedział się co się działo po katastrofie smoleńskiej w prosektorium w Moskwie .

Po drugie – brak pomysłu na cokolwiek.

Po trzecie – próba przyćmienia spraw związanych np. z wyjaśnianiem dzikiej reprywatyzacji czy też afery jak Amber Gold, gdzie po wysłuchaniu kolejnych świadków są wyciągane coraz ciekawsze wnioski.

Po czwarte, a może akurat po drugie, że sondaże opozycji po prostu spadają.

Po piąte, można wyliczać jeszcze długo...

Ad Rem:

Na sejmowej mównicy Pan Prezes Jarosław Kaczyński, skwitował to wszystko w jednym zdaniu:

,,w czasie waszych rządów koalicji PO – PSL, zginęło ponad 40 osób na posterunkach Policji, i nikt nie podał się do dymisji, a po Smoleńsku, też nikt się nie podał do dymisji, a powinni”.

Tego rodzaju riposta przejdzie do historii sejmowych rozgrywek.

Faktom nie da się zaprzeczyć i opozycja dostała po łbie tą samą bronią co próbowała wymachiwać nad głowami innych.

Zapewne opozycja totalna dużo na tym straci.

Chociaż następnym razem mogą ją nazwać opozycja żałosna, a już są takie głosy.

Opublikowano: 08.06.2017 13:05.

http://orfeusz-nowakowski.salon24.pl/78 ... ta-prezesa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 12 cze 2017, 17:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Pełna odsłona lewackiego demona.
Zdjął maskę i pokazał całą swoją nędzę człowieczą.


Z cyrylicą na demokrację - taki finał Frasyniuka

Historia „Solidarności” lat 80- tych jak dotąd nie została porządnie spisana. Wszyscy mieli pseudonimy, byli głęboko zakonspirowani, wszystko było tajne i szlachetne, a „radykałowie” nie przystąpili do historycznego porozumienia w Magdalence, więc mamy to co mamy, czyli kilka nazwisk, które są symbolem obalenia komuny. Tyle tylko, że komunę w Polsce obalano razem z komuną, więc w zamian ta komuna uwłaszczyła się na majątku narodowym, a bohaterowie opozycji demokratycznej, którzy mieli paskudne epizody w stanie wojennym i w czasach PRL-u, uniknęli rozliczenia za współpracę z SB. W ten sposób, po 1989 roku mieliśmy prezydenta, premiera i ministrów TW, wiele autorytetów TW, a nawet finansowanie młodziutkiej partii z niemieckiej kasy. Ludzi, którzy podważali porozumienia Okrągłego Stołu zepchnięto na margines życia politycznego i społecznego, żeby nie przeszkadzali w realizacji wielkiego projektu neokomuny demokratycznej. Władysław Frasyniuk walczył z systemem, jest do dziś jedną z takich, ponoć nieskazitelnych postaci, którą teraz wystawiono na cokół i powiedziano: patrzcie i podziwiajcie! „Jeb..ć PiS” napisane cyrylicą, przypięte do klapy marynarki, ma jak rozumiem Frasyniuka tylko uwiarygodnić, że on jest w stu procentach nasz i właśnie takiego lidera teraz potrzebujemy, który neokomunę uratuje. No to z nim już się nie uda, mieliście na to jakieś 48 godzin. Minęło, nowe tematy walą się na głowę, więc kolejny niewypał. Halo! Wracają uchodźcy i sankcje.

Ale przecież wystawiono do walki z PiS legendę. Człowieka, który mówi widzom TVN jak żyć, co robić w sytuacji, gdy pisowski reżim niszczy Polskę. Nie poderwał jednak tłumów, poza Joanną Scheuring – Wielgus, której nie aresztowano nawet w dziale zagranicznym „Gazety Wyborczej”. Frasyniuk - bohater jednodniowy, jednodniowy cyrk i jednodniowa zadyma, bez ciągu dalszego. Pal sześć te mandaty, to pikuś, ale przez tę miesięcznicę popularny „Władek” przyciągnął uwagę nie tylko swoich wielbicieli. Padają pytania o oskarżenia jakie pod jego adresem wysunął były zięć, o błyskawiczny start jego biznesu po 1989 roku, i to może nie być koniec tych dociekań. Mnie to nie interesuje, mnie interesują bardziej takie drobne symbole jak ta cyrylica na klapie. Co ten facet ma w głowie? Owszem, potrzebujemy mitów, mity podnoszą nas na duchu, bo jak ktoś tam dał się skusić za Jaruzela na współpracę z SB, to zawsze jednak możemy powiedzieć: ale Władek to był gość, on się nie dał złamać. Nie znam Frasyniuka, jego podziemnych działań, dużo więcej wiem, jak podziemie działało na Mazowszu i Pomorzu Zachodnim. I mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że zdecydowana większość ludzi, którzy narażali się na co dzień na represje, aresztowania wypadła po 1989 roku z obiegu. Jeśli ktoś nie przystąpił do Salonu, wynocha! Wbrew pozorom, nikt się nimi specjalnie nie przejmuje, bo wytworzył się nowy układ, minęły długie lata, oni są starzy, nie mają siły przebicia, co najwyżej uhonoruje się ich Medalem Wolności i Solidarności. Za to ci, którzy mają w swoim życiorysie paskudny skrót TW, czują się świetnie i pouczają nas czym jest prawdziwa demokracja. No tak na razie jest, niestety.

Nie przekonują mnie te nagłe wolty niektórych byłych działaczy „S” czy dawnej opozycji, którzy nagle maszerują po Warszawie z ich oprawcami. To nie jest, tak po ludzku, normalne. Mogę spotkać się dziś z kolegą, który był TW, mogę z nim rozmawiać, to nie problem. Taka historia. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych pojawiło się podziemne wydawnictwo, które drukowało książki w twardej oprawie i w obwolucie. Szał. Zamówienia z Warszawy, Krakowa i Poznania szły pełną parą. Po 17 latach dowiedziałem się, że jego szef był tajnym współpracownikiem SB. Wycofał się z życia publicznego. Nie sugeruję, że ci, dla których pułkownik Mazguła jest dzisiaj towarzyszem walki z PiS, mają takie brzydkie karty w swoich życiorysach. Uważam jednak, że źródło ich kompromitujących zachowań tkwi w latach osiemdziesiątych. Że właśnie wtedy, w jakimś momencie, zostali wciągnięci w nowy układ neokomuny i wcale nic nie musieli nic podpisywać, więcej, mogli doświadczyć aresztowań i represji. A potem jednak, z nieznanych nam do końca powodów ulegli w końcu mitowi budowy nowego demokratycznego państwa we współpracy z byłymi komunistami i agentami bezpieki. W końcu Czesław Kiszczak został mianowany człowiekiem honoru. Tak długo, jak nie zostaną odkryte głęboko skrywane tajemnice lat osiemdziesiątych, tak długo wielu z nas będzie się dziwiło, jak to możliwe, że ludzie „S” zdradzają dawne ideały, bratają się z esbekami, zakrzykują wołanie o spokój części rodzin smoleńskich. Prowokują do starć ulicznych, do przelewu krwi. Może po prostu jest tak, że komuna, z którą walczyli, nigdy nie była dla nich największym wrogiem, nie esbecy, nie PZPR, nie Jaruzelski, tylko... no właśnie kto?

Opublikowano: 12.06.2017 16:39. Ostatnia aktualizacja: 12.06.2017 16:47.

http://benevolus.salon24.pl/785504,z-cy ... frasyniuka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 09 paź 2017, 23:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Różaniec i martwe dzieci

Obrzydliwy fotomontaż, który umieścił na swoim Facebooku Kijowski został powielony m.in. Wirtualną Polskę. Za plecami ludzi modlących się na plaży w ramach akcji Różaniec do Granic “artysta” wmontował zdjęcie martwego, 3-letniego dziecka.

Ciało 3 - letniego Aylana Kurdi zostało wyrzucone na brzeg morza w Turcji w listopadzie 2015 roku. Podróż, którą wraz z rodziną miał odbyć do Kanady, skończyła się już na pierwszym etapie - 30-kilometrowej przeprawie na grecką wyspę Kos.

Zwolennicy masowej migracji bardzo szybko zwęszyli okazję. Fotografia martwego dziecka na plaży miała dać do myślenia wszystkim, którzy wyrażali obawy związane kryzysem migracyjnym, a właściwie wszystkim, którzy ośmielali się myśleć inaczej. Najważniejsze, jak to zawsze w przypadku współczesnej lewicy, było jak najszersze rozdystrybuowanie winy. Winni byli oczywiście Kanadyjczycy, którzy wcześniej odmówili rodzicom Aylana prawa pobytu. Kanadyjscy politycy od razu zresztą weszli w rolę, kampania wyborcza zamieniła się w konkurs samobiczowania za śmierć, która wydarzyła się tysiące kilometrów od brzegów Kanady.

Ale winę można było rozrzucić dużo szerzej, winne były rządy, które na swoich granicach stawiały płoty. Winni byli europejscy tubylcy, którzy nie robili wystarczającej ilości miejsca dla islamskiej imigracji, obawiając się, że kraje i kultury w których się wychowali przestają być tym czym były, być może na zawsze. Winna była europejska kultura, rasistowski katolicyzm ( z wyjątkiem hołubionego przez obóz postępu papieża Franciszka).

Teraz, jeśli rozumiem intencje artysty, Kijowskiego i kogo tam jeszcze, mamy pomyśleć czy przypadkiem ludzie, którzy wspólnie wypowiadali słowa modlitwy “módl się za nami grzesznymi” też nie są za śmierć dziecka ( wszystkich innych dzieci ginących w trakcie nielegalnej imigracji) w jakiś sposób odpowiedzialni. Oczywiście, że są, odpowie Kongregacja Nauki Wiary pod przewodnictwem Kijowskiego, Kuźniara i Młynarskiej, ponieważ są złym katolicyzmem, zaściankowym, wsobnym, nie kochającym bliźniego tak jak trzeba czyli tak jak Kijowski, Kuźniar i Młynarska kochają samych siebie.

Logiki szukać tu nie należy, bo kluczem jest moralne i emocjonalne wzmożenie, a jak ginie 3-letnie dziecko, to wzmóc się można już bardzo i właściwie na nic nie trzeba się oglądać. Jest to swoją drogą interesujące jak jedna część społeczeństwa ( czyli światli zwolennicy imigracji) stawia pod pręgierzem inną część społeczeństwa ( czyli złych katoli) w sprawie, z którą żadna z nich nie ma absolutnie nic wspólnego. Jakby nawalanie dyskursywną pałą katola, zaściankowca i zabobonnika w jakiś sposób zwiększało szansę Aylana na przeżycie i w ten sposób wynosiło Kuźniarów, Kijowskich i Młynarskie między anioły. Jest to kompletnie bez sensu, ale ma wielką siłę bo wychodzi na to, że ci co nie chcą imigracji są zwolennikami śmierci 3-letniego dziecka.

Ten terroryzm emocjonalny jest jednak zabójczy. Gdyby nie on, nie doszłoby do tragicznej w skutkach decyzji Merkel. Pani kanclerz na początku tłumaczyła racjonalnie, że “nie można przyjąć wszystkich”, ale zrobiła błąd - mówiła to na żywo stojąc obok kilkunastoletniej, łkającej dziewczynki z Libii. Walono więc w Merkel, że jest “zimną rybą” i robotem, słupki poszły w ruch i pani kanclerz zamieniła się w matkę wszystkich uchodźców.

Topienie w winie ma długie tradycje, lewica się w nim wyspecjalizowała i uodporniła się na racjonalną argumentację. Np. Polak, który trafi do USA, dla polityki tożsamości jest po prostu “białym mężczyzną” tym samym odpowiada za niewolnictwo, rasizm itd. Nieważne, że nie dość, że nie miał on z niewolnictwem nic wspólnego, to jeszcze sam nosił niedawno PRL-owskie kajdany. I to on, a nie np. czarny syn bogatego dentysty cz prawnika, zawdzięcz wszystko “priwiledżowi”. Przypomina mi to anegdotę o Amerykanach u Arafata. W latach 90-tych ubiegłego wieku amerykański dziennikarz przeprowadzał z nim wywiad. Rozmowa została przerwana przez współpracownika przewodniczącego, który wszedł do pokoju mówiąc “przybyła amerykańska delegacja”. Dziennikarz, któremu nos podpowiedział, że być może jako pierwszy dowie się o jakiś negocjacjach amerykańsko - palestyńskich zapytał o tożsamość Amerykanów. Jassir Arafat spoglądając na swojego współpracownika odrzekł “To jest grupa Amerykanów, która podróżuje po krajach arabskich i przeprasza za krucjaty” - po czym obydwaj wybuchnęli śmiechem.

Choć, tak jak pisałem, racjonalne argumenty nie odgrywają tutaj większej roli, warto zastanowić się nad rzeczywistą odpowiedzialnością za śmierć Aylana, zauważając, że o tym właściwie się nie mówi. Zaczynając od przewoźników, którzy biorąc ponad 5 tyś USD od rodziny chłopca wsadzili ich, wraz z kilkunastoma osobami, na dmuchany ponton, mogący przewieźć góra 8 osób. To, że ludzie wyruszają w morską podróż na niemalże zabawkowych pontonach spowodowane jest także tym, że organizacje rządowe i pozarządowe odławiają ludzi z wody, co sprawia, że nielegalni przewoźnicy w ogóle nie martwią się o bezpieczeństwo przewożonych, wystarczy, że dostarczą ich kilka kilometrów od brzegu. Te same organizacje pozarządowe rozprzestrzeniają wśród uchodźców ulotki, informujące co należy zrobić gdzie, jak załatwić azyl i de facto zachęcające do podjęcia imigracji. Powiedzmy wreszcie o Angeli Merkel, która wypowiadając słynne “Damy radę!” wzięła na siebie odpowiedzialność za tych, którzy jak rodzina Aylana, rady nie dali.

Hejt skierowany w stronę uczestników akcji “Różaniec do Granic” jest na szczęście nieporównywalny z milionową rzeszą modlących się ludzi. Musimy mieć się jednak na baczności, bo na zachodzie proporcje są odwrotne, to wierzący trzymający w dłoniach różaniec należą do zakrzykiwanej mniejszości.

Ta modlitwa pokazała też bogactwo, którego nie wolno nam utracić. To czego nigdy nie zrozumieją progresiści, to fakt, że mądrość płynąca z tradycji, z podtrzymywania duchowej wspólnoty jest nieporównywalna do najświatlejszych dyrdymałów z broszury jakiegoś Sorosowskiego NGO-sa. Ludzie modlący się mają w sobie pokorę, nie zatracili tego co Chantal Delsol nazywa “tragicznym wymiarem egzystencji”, rozumieją, że na świecie jest zło, a jego brak w naszym życiu należy traktować jako błogosławieństwo. W przeciwieństwie do nich głosiciele postępu wierzą w swoją wszechmoc. Gdyby tylko usunąć wszystkich katoli, rasistów, ksenofobów ludzie światli ocaliliby Aylana. Tylko jakoś mi się wydaje, że gdyby ten prawdziwy Aylan dotarł do Polski, cieplejszy kąt znalazłby na katolskim zaścianku, niż w szklanych domach Kijowskiego, Kuźniara i Młynarskiej.

Opublikowano: 09.10.2017 13:09.

https://www.salon24.pl/u/jadbekarta/814 ... twe-dzieci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 31 paź 2017, 14:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Co hm. Mazguła robi jeszcze w ZHP?

Najnowszy wpis Jerzego Bukowskiego na BlogAID.

Znany z wychwalania stanu wojennego i udziału w antyrządowych manifestacjach pułkownik harcmistrz Adam Mazguła zamieścił na Facebooku poniższy wpis, w którym odniósł się do samobójczej śmierci Piotra S. z Niepołomic:

Pan Piotr oddał wszystko, co miał najcenniejszego, życie.

Wybrał męczeńską śmierć w imię wolności, nie dla siebie, dla innych ludzi. Jakże groteskowa wydaje się wymuszona śmierć na krzyżu zbawcy świata w obliczu tego samospalenia?

Zwykły szary człowiek, a tak niezwykły.


Nie mam zamiaru komentować tych słów, które każdego myślącego człowieka – także wyznającego inną niż chrześcijaństwo religię lub niewierzącego – powinny napawać wyłącznie obrzydzeniem.

Chcę tylko po raz kolejny zapytać Główną Kwaterę Związku Harcerstwa Polskiego: jak długo, Druhny i Druhowie, będziecie jeszcze tolerować obecność w korpusie instruktorskim ponoć zrywającej z komunistycznym uwikłaniem organizacji typowego „homo sovieticusa”, jakim jest hm. Mazguła, który od ponad 9 miesięcy prowadzi jawnie polityczną działalność, co już dawno powinno go zdyskwalifikować jako członka organizacji wychowawczej, a teraz postanowił potwierdzić opinię o sobie jako o moralnym troglodycie?

Harcmistrz Jerzy Bukowski

Harcerz Rzeczypospolitej

Wpis dostępny na blogAID

Dr Jerzy Bukowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... w-zhp.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 02 lis 2017, 00:24 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Pan Piotr
oddał wszystko, co miał najcenniejszego, życie.
Wybrał męczeńską śmierć w imię wolności, nie dla siebie, dla innych ludzi.
Jakże groteskowa wydaje się wymuszona śmierć na krzyżu zbawcy świata w obliczu tego samospalenia.
Zwykły szary człowiek, a tak niezwykły
– brzmi w całości wpis płk. Mazguły popełniony na Facebooku.

No masakra, porównywanie śmierci Piotra S. do śmierci Jezusa Chrystusa - to bluźnierstwo !

Winnymi śmierci Piotra S. są Michniki, Lisy i im podobni.
To oni napuszczają tych ludzi do desperackich kroków.
To oni biorą na siebie pełną odpowiedzialność za śmierć Piotra S.

I niech nie bajdurzą Mazguły o bohaterstwie i męczeństwie Piotrów S.
To była niepotrzebna śmierć. Piotr S. nie miał powodów do samospalenia.
Było wielu innych (zwłaszcza za PO), którzy znaleźli się w sytuacji o wiele tragiczniejszej niż Piotr S.
Czy wybrali śmierć "męczeńską" ?

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 26 lis 2017, 13:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Właściwe proporcje

Tak mi się refleksja nasunęła. Czy po roku 1989, tracący władze komuniści oprotestowywali ustawy sejmowe, decyzje rządu? To dlaczego ci, którzy stracili władzę w roku 2015 tak szaleńczo atakują każdą decyzję Dobrej Zmiany? Dlaczego stoją na mrozie, w czasie deszczu i upału? Odpowiedź wydaje się oczywista. Komuniści tej władzy nie stracili. Zostali w kluczowych miejscach, które zostały im przygotowane, szczególna rola przypadła im w utworzonym przez PZPR Trybunale Konstytucyjnym oraz w całym aparacie sądowym. To, plus banki, plus media, plus teczki dawało im realny wpływ na władzę przez prawie trzy dekady po – niby – upadku komuny. Nasi koledzy, którzy im to wówczas umożliwili są dziś największymi wrogami tego, co się dzieje w naszym kraju. To dlatego jest teraz taki skowyt. To jest prawdziwa dekomunizacja Polski. Trudno koledzy, sami wybraliście tę hańbę. Sami wybraliście, że wolicie być tam gdzie stało ZOMO.

To, co się stało po wygranej Dobrej Zmiany to jedno wielkie przedszkole polityczne. Wszystkim wydawało się, że jeżeli wygra się większościowo wybory parlamentarne i wygra się wybory prezydenckie to otwiera się droga do szerokich reform kraju. I tu pojawiła się niewidoczna do tej pory ściana utworzona przez Jaruzelskiego: Trybunał Konstytucyjny. Podejrzewam, że ta idea była konsultowana z „wybranymi naszymi” jeszcze w obozach internowania, jako forma utrzymania przez nich wpływu na politykę i to w stopniu decydującym.

Drugą sprawą to jest „samorządność”. Sędziowie przez lata wybierali samych siebie, poza kontrolą państwa. I co tu dużo mówić. Jest to układ, który jest niezwykle niebezpieczny. Bo nie daj Boże, w taki układ wejdzie obce, hojne finansowo państwo, trafi na biedotę umysłową i mamy układ patologiczny, nad którym państwo nie ma żadnej kontroli. Jeżeli to jeszcze dodatkowo wzmocni się politykami, którzy sprawują władzę w interesie tego samego państwa to mamy układ, który jest zupełnie niewidoczny, jest zmową niewidoczną dla obywateli, sprawia pozory ładu a nim nie jest. Każda próba przebicia tego układu ostatecznie i tak skończy się w sądzie, a ten już wie, co ma dalej robić. Nieoceniony Bronisław zdefiniował to jako syndrom „rozgrzanego sędziego”. To oczywiście hipotezy, ale zupełnie jawna obecnie skłonność wszystkich totalnych opozycjonistów – łączne z kastą sędziowską – do niemieckiej republiki demokratycznej każe taką hipotezę brać realnie pod uwagę. Sytuacja stała się tak dramatyczna, że co jakiś czas któremuś puszczają nerwy i łamaną niemczyzną mówi: "isz bin ajn berliner". I okazało się teraz w tym przedszkolu, że Konstytucja wcale nie precyzuje, że sędziowie mają się sami wybierać. Mówi tylko, że „są wybierani”. Równie dobrze mogą być wybierani przez Sejm. I bardzo dobrze, bo nowa władza nie może być obciążana obstrukcją zaangażowanych politycznie sędziów, czego mamy aż nadto obecnie.

Wczorajsze protesty pod hasłami „wolne sądy, wolne wybory, wolna Polska” nie są skierowane do obywateli Polski. Są skierowane do „zagranicy”. Mają sprawiać wrażenie, że w Polsce jest totalitaryzm. Rozłóżmy, więc na czynniki te hasła.

Po pierwsze to sądy wcale nie muszą być wolne. Mają być sprawiedliwe. I nie wolne a szybkie i sprawne. To teoretycznie może robić sprawny bot zrobiony przez programistów, który analizuje na zimno przepisy prawa i wyciąga wnioski w stosunku do zaistniałego przypadku z wokandy. Póki takich botów nie ma to trzeba sprawiedliwych sędziów, wśród liderów kasty sędziowskiej ich nie uświadczysz, o czym wielokrotnie przekonywaliśmy się przez „dwadzieścia pięć lat wolności”.

Po drugie, obawiacie się fałszerstw wyborczych? To dlaczego buntujecie się przeciwko kamerom w lokalach wyborczych i przeźroczystym urnom? Wygrywaliście wybory poprzednie, dopóki nie było Ruchu Kontroli Wyborów. Jak się pojawił, to sromotnie przegraliście. No to teraz róbcie swój ruch kontroli i wykażcie, że Suweren woli was (powodzenia).

No i na koniec najważniejsze. Wolna Polska nigdy nie będzie z wami. Zawsze będziecie oglądać się na wsparcie niemieckiej republiki demokratycznej. Jesteście od niej uzależnieni jak narkoman na głodzie. Nie jesteście w stanie rządzić tym krajem bez wsparcia obcego Polsce.

Bez tego jesteście tacy malutcy.

Tacy tyci, tyci.

Opublikowano: 25.11.2017 18:41.

https://www.salon24.pl/u/apokalipsatera ... -proporcje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 01 sie 2018, 21:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Mszczenie się, aż do poziomu zbrodni, a nawet ludobójstwa to domena lewackich analfabetów duchowych.

Nie posługujmy się kłamstwem

Obrazek

Oświadczenie o. Tadeusza Rydzyka CSsR, dyrektora Radia Maryja, w sprawie kłamliwych oskarżeń i pomówień formułowanych przez byłego sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego.

Mogę tylko powiedzieć, że pana Gawłowskiego nigdy osobiście nie widziałem, ani z nim nie rozmawiałem. Takie mówienie o zemście, nie wiem może mówi to ktoś, komu zemsta nie jest obca, może takie metody działania.

Ja w życiu nawet nie wyobrażałem sobie, że można mścić się na kimkolwiek, to jest niegodne człowieka, tym bardziej chrześcijanina, tym bardziej kapłana.

Jeżeli pan poseł Stanisław Gawłowski powołuje się na jakiegoś biskupa czy kardynała, to niech powie na kogo konkretnie. W innym wypadku rzuca cień na wszystkich, wszystkich biskupów, na kondycję moralną, duchową, w ogóle duchowieństwa. To też jest niegodne, po prostu szkoda, że to jest takie małe.

Rozmawiajmy na argumenty. Nigdy nie posługujmy się kłamstwem, a tym bardziej oszczerstwem. To nie jest godne człowieka, nie mówiąc już o chrześcijaninie.

www.radiomaryja.pl

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/199 ... stwem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 05 paź 2018, 17:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
„Dajecie im po 500 zł, żeby się ku**a rozmnażali i przedłużali wasza kadencję”. Nergal coraz bardziej żenujący w szukaniu skandalu

Adam Darski, szerzej znany jako “Nergal”, skrytykował w wywiadzie dla portalu Onet.pl program “500+” oraz obecną władzę PiS. Kontrowersyjny muzyk obraził przy okazji miliony Polaków korzystających z tego świadczenia.

Nergal ma sporo pretensji do państwa polskiego, które jego zdaniem zupełnie nie wspiera jego twórczości. Jak zapewnia muzyk, w innych krajach jest to sytuacja nie do pomyślenia, a tamtejsi artyści mogą liczyć na spore dofinansowanie swojej działalności. Polska jednak, według Darskiego, nie jest “mądrym państwem” i posiada “głupią władzę”.

Właśnie w następnej kolejności oberwało się obecnej władzy. Nergal zapewniał, że PiS “cieszy się” podobną nienawiścią, jaką społeczność darzyła PZPR.

-Sam się na polityce nie znam, ale pewne rzeczy odczuwam i widzę. Dlatego o tym głośno mówię. Dajecie im po 500 zł, żeby się, ku**a, rozmnażali, by sami bezmyślni ludzie powiększali wasz elektorat, przedłużając waszą kadencję – stwierdził głośno Adam Darski

Źródło: Onet/ Telewizja Republika Autor: JD

https://www.stefczyk.info/2018/10/04/da ... -skandalu/

"Dajcie im...." to znaczy komu?
Kim są ci, których określono jedynie zaimkiem?
Nie są to przypadkiem w większości normalni (jeszcze) Polacy?
Panie Nergalu, dużo, ale to dużo kultury by się Panu przydało, aby choć trochę się uczłowieczyć.
Tylko gdzie ją nabyć w tym już podstarzałym wieku, wieku sprzyjającemu osłabieniu potencjałów poznawczych?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lewacka dzicz - społeczny nowotwór
PostNapisane: 08 lis 2018, 13:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Berlin: Totalna przeciwko Niepodległej

Czy wywołanie awantury w trakcie uroczystego koncertu z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości z udziałem Głowy Państwa, w dodatku za granicą, to manifestacja poglądów politycznych? A może „obywatelski” wyraz niezadowolenia ze sprawowania władzy przez Prezydenta RP, co w demokracji powinno być normalne i dopuszczalne?

Nie, ponieważ ten wyjątkowy koncert nie był prywatną imprezką Prezydenta i nie był poświęcony ani Prezydentowi RP ani żadnemu innemu politykowi. Gdyby tak było, to wywołanie burdy byłoby zwykłym chamstwem politycznym, które – niestety – w ostatnich czasach szerzy się i powszednieje. Może też stanowiłoby naruszenie prawa (nie znam tych paragrafów ale chyba nie wolno publicznie awanturować się i zakłócać koncertów, nie wiem, jak to jest uregulowane w Niemczech). Ponieważ koncert poświęcony był wyłącznie Niepodległej i miał upamiętniać jej restytucję po 123 latach obcych rządów, m.in. rządów Berlina – i wyłącznie taki był jego cel - wywołujący burdę zadymiarze, na czele z byłą naczelną Radia Tok FM Ewą Wanat (za portalem Wpolityce), zaatakowali tym samym Niepodległą Rzeczpospolitą i pamięć o jej powstawaniu oraz o jej dorobku.

Prezydenta można lubić albo nie lubić. Można się zgadzać z jego polityką albo się nie zgadzać. Co jednak trzeba mieć w głowie i kim trzeba być, żeby na koncercie z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości drzeć się i zakłócać uroczystość? Nie wiem. To się nie mieści w głowie, przynajmniej w mojej. Nie wiem, skąd lęgną się tego rodzaju kreatury i jaki jest ich prawdziwy cel (z zachowania i miejsca wywołania awantury wynika, że celem jest walka z Niepodległą Rzeczpospolitą). Nie wiem, dlaczego aż tak bardzo przeszkadza im Niepodległa Najjaśniejsza, że muszą to demonstrować całemu światu i to z Berlina. W dodatku nie są to jacyś tam zwykli zadymiarze czy inne chamy pospolite a „elita kulturalna” Polski. Czy antypolski a zarazem chuligański wybryk byłej naczelnej rozgłośni radiowej zostanie w najbliższym czasie przeliczony na dotacje, unijne stanowiska czy zaproszenia do Brukseli? Przyszłość pokaże, w każdym razie zadymiara złożyła publiczną ofertę i zademonstrowała, że w sprawie opluwania Polski jest zawsze do wzięcia.

https://www.salon24.pl/u/leonarda/90499 ... pospolitej


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /