Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - IPN

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 19 kwi 2012, 08:23 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
Bitwa o pion śledczy

Pion śledczy powinien pozostać w strukturze Instytutu Pamięci Narodowej - uważa jego prezes dr Łukasz Kamiński. To reakcja na zamierzenia szefa Prokuratury Generalnej Andrzeja Seremeta, by zlikwidować odrębność prokuratorów funkcjonujących w ramach Instytutu.


Przedstawiciele IPN deklarują, że są otwarci na zmiany usprawniające działalność pionu śledczego, ale nie chcą jego likwidacji. Prezes IPN podkreślił, że należy sobie zadać podstawowe pytanie, czy nadal chcemy ścigać zbrodnie popełnione w przeszłości. - Czy chcemy nadal wyjaśniać zbrodnie przeszłości na drodze prawnej, czy chcemy nadal ścigać sprawców tam, gdzie jeszcze jest to możliwe? - pytał prezes IPN na seminarium poświęconym przyszłości pionu śledczego Instytutu. - Odpowiedź twierdząca jest jasna. Nie tylko chcemy, ale jest to nasz fundamentalny obowiązek wobec ofiar tych zbrodni. Kto ma wystąpić w imieniu tych ofiar, jeśli nie prokurator? - podkreślił Kamiński. Dodał, że zbrodnie XX w. miały szokować skalą i liczbą, a chodzi o przywrócenie ich wielu bezimiennym ofiarom imienia. - Kwestia, ile to kosztuje, schodzi na dalszy plan - zaznaczył.


Seremet za likwidacją
Przekazanie postępowań pionu śledczego IPN prokuraturze powszechnej lub ograniczenie jego struktur i kadr wobec zmniejszenia jego zadań proponuje prokurator generalny Andrzej Seremet.
Szef Prokuratury Generalnej od dłuższego czasu opowiada się za reformą pionu, a nawet likwidacją. Podczas wczorajszego wystąpienia wskazywał, że obciążenie prokuratorów IPN jest znacznie mniejsze niż w prokuratorach powszechnych. Poza tym większość śledztw prowadzonych przez pion to tzw. śledztwa historyczne, w których wiadomo, że sprawca nie żyje. Tymczasem w polskim systemie prawnym śledczy dążą do skazania sprawcy. Dlatego zdaniem Seremeta konieczne są zmiany w pionie śledczym. - Najbardziej radykalne rozwiązanie to przejęcie kompetencji odnośnie do tych śledztw przez prokuratorów jednostek powszechnych - stwierdził. Inne, łagodniejsze formy to np. znaczne ograniczenie kadrowe dostosowane do obecnych obowiązków.

Ścigać zbrodnie z przeszłości
W ocenie Łukasza Kamińskiego, opracowywanie nowego modelu pionu śledczego, kolejny raz w ciągu ostatnich 20 lat, nie byłoby właściwą decyzją. - Próba stworzenia trzeciego modelu pionu oznaczałaby negatywną odpowiedź na to, że już nie chcemy ścigać, nie chcemy dłużej zajmować się zbrodniami z przeszłości - ocenił prezes IPN. Zaznaczył, że odejście od kodeksowej przesłanki zaprzestania ścigania przestępstwa po śmierci jego sprawcy było świadomą decyzją twórców ustawy o IPN.
Szef pionu śledczego prokurator Dariusz Gabrel podkreślił, że jest zdecydowanym zwolennikiem obecnego rozwiązania. - Z punktu widzenia realizacji zadań postawionych przed Główną Komisją Ścigania Zbrodni dzisiejsze jej usytuowanie jest najlepsze z możliwych - podkreślił.
W ocenie Gabrela, likwidacja pionu mogłaby spowodować spadek efektywności prowadzonych postępowań z uwagi no to, że prokuratorzy z prokuratur powszechnych nie mieliby ułatwionego "dostępu do narzędzi, którymi są historycy i archiwiści IPN". Poza tym należy się liczyć z okresem przejściowym podczas procesu włączania pionu do struktury prokuratury powszechnej. - Nie potrafię znaleźć przekonujących przesłanek, że przeniesienie mogłoby pomóc w realizacji wyznaczonych przez ustawodawcę zadań - podsumował Gabrel.
Przypomniał, że podczas 10 lat działania pionu do sądów skierowano blisko 300 aktów oskarżenia.
Również prof. Andrzej Paczkowski jako przedstawiciel Rady Instytutu powiedział, że opowiada się za tym, aby pion śledczy pozostał w IPN.
Z racji, że Prokuratura Generalna nie ma inicjatywy ustawodawczej, decydującą rolę odegra resort sprawiedliwości. Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin powiedział niedawno, że pion powinien pozostać, "choć dość radykalnie zredukowany".

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po31.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 05 lip 2012, 07:46 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
IPN słono zapłaci za siedzibę

Instytut Pamięci Narodowej podpisał umowę najmu budynku swojej centrali przy ul. Towarowej. Niestety znacznie obciąży to i tak skromny budżet tej instytucji.

Agnieszka Rudzińska, wiceprezes IPN, zaprezentowała członkom senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji sprawozdanie prezesa IPN Łukasza Kamińskiego za ubiegły rok. Ujawniła m.in., że Instytut podpisał z "Ruchem" umowę najmu budynku swej centrali w Warszawie. Według niej, zawarto ją na "warunkach komercyjnych", przez co czynsz wzrósł kilkunastokrotnie. Wyniesie blisko 102 tys. euro miesięcznie.
Obecny na spotkaniu Jacek Wel-ter, dyrektor generalny IPN, dodał, że podpisana niedawno umowa najmu budynku przy ul. Towarowej reguluje stan prawny i warunki korzystania z niego przez Instytut, ale też "znacząco obciąża budżet IPN o nieplanowany wydatek". Jak zauważył, minister finansów Jacek Rostowski nie odpowiedział na wnioski IPN o przeznaczenie środków z rezerwy celowej na ewentualny wykup gmachu przez Instytut. Natomiast "Ruch", zdaniem Weltera, pomimo propozycji IPN, nie zgodził się na obniżenie projektowanego czynszu.
Rudzińska zaprezentowała ponadto na wczorajszym spotkaniu podsumowanie działalności Instytutu w 2011 roku. - Jeżeli chodzi o Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, czyli nasz pion prokuratorski, należy podkreślić, że zajmuje się ona nie tylko ściganiem sprawców, ale także wszechstronnym wyjaśnieniem okoliczności sprawy, ze szczególnym uwzględnieniem ustalenia osób pokrzywdzonych. To powoduje, że te śledztwa są bardzo rozległe, praco- i czasochłonne - relacjonowała Rudzińska. Wskazała jednocześnie, że po ich zakończeniu pozostaje mnóstwo materiałów, które mogą być źródłem przyszłych badań historycznych. - W ciągu 10 lat istnienia IPN zakończono ponad 11 tys. spraw i przesłuchano ponad 80 tys. świadków, co świadczy o skali pracy prokuratorów. Natomiast w roku 2011 łącznie wszczęto 1057 nowych postępowań, a zakończono 1102. Często były to sprawy zawieszone przed 1989 rokiem, a wznowione na skutek pojawienia się nowych świadków czy materiałów - powiedziała.
Jednym z najważniejszych postępowań jest śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej. - Nasi prokuratorzy mają m.in. do zapoznania się 148 tomów kopii akt śledztwa prowadzonego przez naczelną prokuraturę wojskową Federacji Rosyjskiej - poinformowała wiceprezes. Kolejną ważną inicjatywą podjętą przez Instytut, która także dotyczy spraw rozliczenia się z przeszłością komunistyczną, jest porozumienie podpisane przez IPN z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz z Ministerstwem Sprawiedliwości, dotyczące projektu odnalezienia miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego w latach 1944-1956. - Prace na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu są już zaawansowane. Zaczęły się czynności na Cmentarzu Wojskowym powązkowskim w Warszawie. Wytypowanych jest także kilka innych miejsc na terenie Polski - zaznaczyła Rudzińska.

Jacek Dytkowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dzibe.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 11 lip 2012, 11:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=58500

IPN prowadzi śledztwo w sprawie hitlerowskiej masakry ludności Warszawy i okolic
Aktualizacja: 2012-07-7 10:11 pm

Obrazek

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, w związku z prowadzonym śledztwem, prosi o kontakt osoby najbliższe dla osób rozstrzelanych w egzekucjach publicznych dokonanych na ulicach Warszawy oraz w ruinach byłego getta.
OKŚZpNP w Warszawie kontynuuje śledztwo, wszczęte przez byłą Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, w sprawie zabójstw około 37 tysięcy osób, pochodzących z Warszawy oraz okolicznych miast i miejscowości. Zbrodni dokonano w okresie od października 1939 r. do 1 sierpnia 1944 r. podczas egzekucji ulicznych w Warszawie.
Pokrzywdzeni najczęściej zatrzymywani byli w związku z prowadzonymi przez niemiecką policję i gestapo śledztwami, albo w wyniku przeprowadzanych „łapanek”, a potem osadzani w więzieniu na Pawiaku. Następnie skazywani na mocy wyroków Sądu Doraźnego Policji Bezpieczeństwa na kary śmierci. Po czym dane skazanych publikowane były w obwieszczeniach umieszczanych na ulicach Warszawy jako osób przeznaczonych do ułaskawienia, pod warunkiem, iż nie będą powtarzały się napady na Niemców. W kolejnym obwieszczeniu informowano o rozstrzelaniu osób przewidzianych do przedstawienia do ułaskawienia w związku z kolejnym atakiem na Niemców lub Polaków stających w służbie niemieckiej.

Źródło: ipn.gov.pl

luk

Za: Polonia Christiana - pch24.pl (2012-07-08)
http://www.pch24.pl/ipn-prowadzi-sledzt ... 998,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 22 sie 2012, 08:57 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
Komunikat prasowy w związku ze sprzedażą budynku Centrali IPN w Warszawie

W dniu 20 sierpnia 2012 r. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu otrzymał pismo informujące, że firma RUCH S.A. sprzedała zajmowaną przez Centralę IPN nieruchomość przy ul. Towarowej 28 firmie GHN sp. z o.o. Tym samym niemożliwe stało się nabycie tej nieruchomości przez Skarb Państwa. Będzie to także oznaczać konieczność opuszczenia dotychczasowej siedziby przez centralę Instytutu Pamięci Narodowej.

Zgodnie z przepisami ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami minister właściwy do spraw Skarbu Państwa obowiązany jest wyposażyć nowo powoływaną państwową osobę prawną w nieruchomości niezbędne do jej działalności (art. 51 i art. 60 u.g.n.). W związku z tym po utworzeniu IPN nieruchomość przy ul. Towarowej 28, będąca własnością RUCH S.A., została przekazana w użytkowanie Instytutu. Na mocy zawartego w dniu 5 października 2000 r. porozumienia między Skarbem Państwa a firmą RUCH S.A. (do 2010 roku większość udziałów w spółce posiadał Skarb Państwa), RUCH SA miał otrzymać nieruchomość zamienną. Porozumienie to nie zostało zrealizowane przez Skarb Państwa do 2012 r., gdy zostało wypowiedziane przez firmę RUCH SA.

Spółka przedstawiła Skarbowi Państwa ofertę zakupu nieruchomości przy ul. Towarowej 28 za kwotę 30 mln zł netto. Wycena uwzględniała poniesione przez Skarb Państwa znaczące nakłady na dostosowanie obiektu dla potrzeb IPN (ponad 17 mln zł.). Instytut, na skutek znaczącego ograniczenia jego budżetu na rok 2012 w toku prac parlamentarnych (o 36 457 tys. zł, w tym środki przeznaczone na zakup nieruchomości wpisane do projektu ustawy budżetowej w skutek sugestii Ministerstwa Skarbu Państwa) nie był w stanie zakupić tej nieruchomości z własnych środków. W dniu 22 lutego 2012 r. Prezes IPN wystąpił do Ministra Finansów o uruchomienie środków z rezerwy celowej budżetu państwa, z przeznaczeniem na zakup nieruchomości przy ul. Towarowej 28. Na prośbę Ministerstwa Finansów IPN uzyskał od RUCH S.A. zgodę na rozłożenie płatności na dwa lata, a także zadeklarował możliwość wydatkowania 5 mln zł z własnego budżetu na rok 2012. Pomimo to, przez ponad 4 miesiące nie wpłynęła odpowiedź Ministra Finansów na wniosek Prezesa IPN. Dopiero po kilkakrotnych interwencjach u Prezesa Rady Ministrów, w dniu 5 lipca 2012 r. Ministerstwo Finansów poinformowało, że ewentualne środki na wykup budynku mogą pojawić się w II półroczu br., w razie niewykorzystania ich przez innych dysponentów.

W dniu 26 czerwca 2012 r. spółka RUCH S.A. złożyła pozew o zasądzenie od Skarbu Państwa – Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu kwoty 41 693 tys. zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie przez IPN z nieruchomości przy ul. Towarowej 28 w okresie od 31 maja 2002 do 31 maja 2012, wraz z ustawowymi odsetkami. Pozew ten jest także konsekwencją niezrealizowania przez Skarb Państwa porozumienia z 5 października 2000 r., a także nieuwzględnienia przez Ministra Finansów wniosku o uruchomienie środków z rezerwy celowej budżetu państwa.

W przypadku nierozwiązania tej sytuacji w najbliższym czasie, realne jest niebezpieczeństwo całkowitego sparaliżowania pracy IPN po upływie terminu wypowiedzenia umowy najmu przez nabywcę obiektu, a co za tym idzie uniemożliwienie Instytutowi wykonywania ustawowych obowiązków, w tym także prac świadczonych na rzecz innych organów państwa. Nie jest możliwe przeniesienie części realizowanych w budynku przy ul. Towarowej 28 funkcji (magazyn akt tajnych, bezpieczne systemy teleinformatyczne) do wynajmowanych pomieszczeń. Tymczasem Minister Skarbu Państwa poinformował IPN, że nie dysponuje na terenie Warszawy nieruchomością odpowiadającą potrzebom IPN.

W najbliższym czasie Instytut Pamięci Narodowej przygotuje, w oparciu o posiadaną dokumentację, raport przedstawiający losy nieruchomości przy ul. Towarowej 28 na przestrzeni lat 2000-2012. Zostanie on przekazany Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, a także Przewodniczącym odpowiednich komisji Sejmu i Senatu.


Andrzej Arseniuk
Rzecznik prasowy IPN

http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/245/20742/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 23 sie 2012, 06:13 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
Jak to jest? IPN, Tv. Trwam, SKOK - i, to przykładowe instytucje prześladowane przez rządzących Polską, a taki np. Amber Gold miał się dobrze, choć zgodnie z prawem nie miał prawa w ogóle zaistnieć.

IPN w regresie

Opozycja chce od premiera informacji na temat sytuacji Instytutu Pamięci Narodowej. Czy pozbawiony centrali IPN będzie w stanie realizować swoje ustawowe obowiązki?

Po sprzedaży przez spółkę RUCH biurowca mieszczącego centralę i archiwa IPN Ministerstwo Skarbu Państwa odpiera zarzuty, twierdząc, że zapewnienie odpowiedniego lokalu Instytutowi nie leży w jego kompetencjach.

- Minister Skarbu Państwa nie miał możliwości wyposażenia państwowych jednostek organizacyjnych w nieruchomości niezbędne do ich działalności - stwierdza rzecznik resortu Magdalena Kobos.

Dodaje, że zapewnić nieruchomość powinien organ, który decyduje o utworzeniu takiej jednostki, a do tej kategorii należy IPN, i starosta, w tym przypadku prezydent stolicy.

Zgodnie z umową między RUCH a MSP spółka miała otrzymać nieruchomość zamienną przy ul. Marszałkowskiej. Przekazano ją w 2002 r. do dyspozycji stolicy, a SP nie uczestniczył w dalszych negocjacjach. Z kolei władze stolicy informują, że RUCH nie chciał innych, proponowanych mu w zamian nieruchomości. Poza tym miasto nie ma obowiązku zapewnić siedziby każdej jednostce.

- W tej chwili jest ponad 20 instytucji, które czekają na wskazanie nieruchomości - mówi dyrektor stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko.

- W miarę pozyskiwania nieruchomości - całych budynków lub lokali - przekazujemy je do MSP. Nie my decydujemy o kolejności przyznawania lokali - zaznacza.

Bajko powiedział, że RUCH nie chciał nieruchomości przy ul. Marszałkowskiej ze względu na roszczenia. Bez sukcesu zakończyło się także negocjowane przekazanie innych budynków. Według zapewnień Kobos, w lutym IPN miał informacje o możliwych nowych lokalach, ale żadna z tych nieruchomości nie zyskała akceptacji Instytutu. IPN akcentuje jednak, że nie każdy budynek nadaje się na archiwum ze względu m.in. na wymogi szczególnych zabezpieczeń funkcjonowania magazynu akt tajnych.

IPN starał się o przyznanie środków budżetowych na wykup budynku przy ul. Towarowej. RUCH wycenił nieruchomość na 30 mln złotych. Ale podczas prac nad budżetem koalicja nie przyznała IPN odpowiednich funduszy. Nie udało się również uruchomić rezerwy budżetowej.

Ministerstwo Finansów tłumaczy, że nie ma takich środków. "Prezes IPN został poinformowany, że w celu zrealizowania tego wydatku musi dokonać wewnętrznych przesunięć i oszczędności. Jednocześnie poinformowany został, że w budżecie nie ma rezerw, z których mógłby zostać sfinansowany ten wydatek" - napisał resort w komunikacie w reakcji na zarzuty IPN, że ministerstwo nie reagowało na ofertę zakupu na raty.

"Należy podkreślić, iż budżet IPN w ustawie budżetowej na rok 2012 wynosi 223,2 mln zł, a na przestrzeni ostatnich 10 lat wzrósł o 170 proc. IPN powinien zatem przygotować plan naprawczy, który pozwoliłby na zabezpieczenie wydatków IPN, w tym realizację niezbędnej inwestycji" - twierdzi Ministerstwo Finansów.

Prawo i Sprawiedliwość uważa, że brak rozwiązania tej sprawy to wina premiera i podległych mu ministerstw. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zaznacza, że IPN jest instytucją udaną i potrzebną.

Błaszczak uważa, że Platforma robi ukłon w stronę SLD, który od dawna postulował likwidację IPN. Poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS) powiedział, że po sprzedaży siedziby IPN dojdzie do "utraty poważnych pieniędzy publicznych". W jego ocenie, cała operacja z tym związana może kosztować Skarb Państwa około 70 mln zł, wliczając w to 17 mln zł na przystosowanie budynku do specjalnych potrzeb.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... resie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 23 sie 2012, 07:02 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
"Zasuszanie" IPN

Opinię publiczną obiegła informacja o sprzedaży przez RUCH budynku przy ulicy Towarowej 28, który jest siedzibą Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie. Wiadomo, że obecne władze i zaprzyjaźnione z nimi środowiska postkomunistyczne od wielu już lat starają się utrudnić działalność Instytutu.

Wystarczy przypomnieć nowelizację ustawy o IPN, na skutek której po śmierci prof. Janusza Kurtyki Instytut przez wiele miesięcy nie miał legalnie wybranego prezesa, niedawny atak na pion śledczy czy wreszcie teraz utratę głównej siedziby Instytutu.

IPN, posiadając w swoich zasobach również tajne dokumenty, działa na zasadach specjalnych, w jego siedzibie zachowane są też szczególne procedury ostrożności, np. stworzono specjalną sieć teleinformatyczną chroniącą tajemnicę państwową. Zatem siedziby IPN nie da się tak po prostu z dnia na dzień przenieść. Potrzebne są olbrzymie nakłady na remont i adaptację nowego budynku.

Wcześniej państwo na remont budynku przy Towarowej 28 poniosło ogromne nakłady w wysokości 17 mln złotych. Dlaczego zatem minister finansów nie znalazł środków, by wykupić budynek, w który zainwestowano tyle środków? Dlaczego przy prywatyzacji RUCH nie zabezpieczono interesu publicznego, np. poprzez wydzielenie i przejęcie budynku przy Towarowej? Ktoś powie - przypadek, błąd. Oczywiście taką diagnozę można by postawić, gdyby nie cały szereg wcześniejszych działań mających osłabić IPN.


Zemsta za "Bolka"?

Zaraz po przejęciu władzy przez rząd PO - PSL rozpoczął się frontalny atak medialny na Instytut i prezesa Janusza Kurtykę (w szczególności organizowany przez "Gazetę Wyborczą"). Histeria osiągnęła swój szczyt po publikacji książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka "SB a Lech Wałęsa". Niektórzy obserwatorzy twierdzili wówczas, że został wręcz wydany wyrok na IPN.

Z powodów wizerunkowych nie zdecydowano się na jego likwidację, lecz na zmianę ustawy, która miała uniemożliwić reelekcję profesora Kurtyki, a także miała realnie uzależniać przyszłego prezesa od doraźnej większości sejmowej (związane to jest z uproszczoną formułą odwoływania prezesa).

Wybór Łukasza Kamińskiego na prezesa Instytutu, dokonany pod rządami nowej ustawy, nie spotkał się jednak z pełną aprobatą środowisk gazetowyborczych. Przede wszystkim źle widziano brak szeroko zakrojonych czystek w Instytucie, wymierzonych w ludzi, których uznawano za czarne owce.

Mimo różnorakich trudności historycy prowadzili regularne badania, w pionie śledczym toczyły się też procesy, m.in. przeciwko autorom stanu wojennego itd. Wszystko to nie komponowało się z "narracją historyczną" tych, którzy uznawali, że droga generała Jaruzelskiego i jemu podobnych była tylko jednym ze sposobów na normalne funkcjonowanie obywateli w czasach PRL. Z wielkim niepokojem obserwowano też badania naukowe na temat czasów nam najbliższych, szczególnie tych dotyczących Okrągłego Stołu.

Niedługo potem kraj obiegła wieść o próbie likwidacji pionu śledczego IPN, który ciągle "niepokoi" starych towarzyszy, w tym różnych zbrodniarzy komunistycznych. To, że niektórzy prokuratorzy IPN poważnie przejęli się prawem o nieprzedawnieniu zbrodni komunistycznych, było źle odczytywane przez środowiska pookrągłostołowe. Próba likwidacji pionu śledczego była związana nie tylko z kwestiami prawnymi.

Chociaż różnorakie śledztwa niejednokrotnie nie kończyły się wyrokami sądowymi, to zebrane przez prokuratorów zeznania (dodajmy - składane pod rygorem prawnym) mają nieocenioną wartość historyczną. Dla prawdziwościowego opisu zbrodni komunistycznych jest to materiał wręcz bezcenny, dla ludzi uwikłanych w system komunistyczny - kwestia bardzo niewygodna.

Zatem sprzedanie siedziby IPN doskonale wpisuje się w logikę paraliżowania Instytutu. Ową blokadę mogłem obserwować naocznie jako członek Kolegium IPN po śmierci prof. Janusza Kurtyki, kiedy to na skutek różnorakich "zaniedbań" doprowadzono do całkowitego uwiądu i paraliżu wydawniczego (pełniącym obowiązki prezesem był wówczas dr Franciszek Gryciuk), dodajmy, sytuacji nie do pomyślenia w czasach prezesury prof. Kurtyki.


Zaplanowany demontaż

Uwadze postronnych obserwatorów uchodziły inne pomysły mające na celu zablokowanie materiałów archiwalnych przechowywanych i opracowanych przez IPN. Hasło przeniesienia zbiorów dawnych służb specjalnych do Archiwum Akt Nowych po to, aby w pełni "otworzyć" archiwa IPN, zmierzało do ich zamknięcia.

Pomijając brak kompetencji archiwistów spoza IPN w kwestii posługiwania się zbiorami służb specjalnych, przenosiny takie musiałyby się łączyć z ogromnym bałaganem, ciągnącą się w nieskończoność inwentaryzacją, a więc ostatecznie z długotrwałą blokadą dostępności do tych zbiorów. Zatem ci wszyscy, którzy nawoływali do pełnego otwarcia archiwów IPN (gwoli ścisłości - archiwa te cały czas są otwarte), tak naprawdę mieli na celu ich zamknięcie.

Biorąc pod uwagę powyższy opis, zupełnie inaczej możemy spojrzeć na decyzje, które zapadły w sprawie losów głównej siedziby IPN przy Towarowej 28. Można żywić przekonanie, że chodzi tu nie o przypadkowe zaniedbanie, ale o zaplanowaną destrukcję. Jest rzeczą oczywistą, że bez siedziby nastąpi paraliż działań Instytutu.

IPN nie będzie mógł nawet udostępnić zbiorów w procedurze wydawania poświadczeń uprawniających do dostępu do informacji niejawnych (dodajmy - procedurze prowadzonej przez obecne służby specjalne).

Zablokowanie procedur lustracyjnych, utrudnienia w pracach naukowych - to tylko część skutków wspomnianych decyzji. Instytut zmuszony do szukania nowej siedziby nie będzie miał czasu zajmować się "głupotami" w postaci tropienia powiązań komunistycznych różnych ludzi. Po jakimś czasie ktoś z rządzących polityków powie, że z uwagi na fakt niewykonywania obowiązków ustawowych IPN musi mieć zredukowany budżet. Proces paraliżu i "zasuszania" Instytutu będzie więc postępować.

Prof. Mieczysław Ryba

http://www.naszdziennik.pl/mysl/7989,za ... e-ipn.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 25 sie 2012, 06:42 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
W poszukiwaniu nowej siedziby

Byłoby to rozwiązanie optymalne, natomiast wydaje się, że nie jest już realne - w ten sposób możliwości pozostania centrali IPN w dotychczasowej siedzibie ocenia jego prezes dr Łukasz Kamiński. Instytut liczy na pomoc resortu Skarbu Państwa w znalezieniu nowego budynku.

W najbliższym tygodniu odbędzie się spotkanie władz IPN z przedstawicielami spółki z grupy budowlanej Skanska, która kupiła budynek będący obecnie siedzibą centrali Instytutu. Jednak jego prezes jest sceptyczny co do możliwości pozostania w tym budynku i liczy na życzliwość ze strony Ministerstwa Skarbu Państwa.

- Być może uda się znaleźć jakąś nieruchomość należącą do Skarbu Państwa, bo część naszych funkcji to nie są zwykłe funkcje biurowe i nie możemy ich wykonywać w wynajmowanych obiektach, i oczywiście będzie to wymagało także finansów, a więc życzliwości Ministerstwa Finansów i Sejmu przy układaniu kolejnych budżetów - powiedział Kamiński.

Minister skarbu Mikołaj Budzanowski zapewniał w mediach, że IPN na razie nie stracił swojej siedziby, ponieważ umowa najmu nadal obowiązuje, a gdyby tak się stało, to nie zostanie on pozostawiony "samemu sobie".

- Na dzisiaj nie ma żadnego takiego sygnału. Wydaje mi się, że wręcz odwrotnie - dalej obowiązuje, według mojej wiedzy, umowa najmu, która została podpisana przez IPN z poprzednim właścicielem. Ona nie została wypowiedziana, jest bezterminowa. Co więcej, również zakłada tzw. bufor czasowy na ewentualne wypowiedzenie tej umowy, co najmniej 12 miesięcy. Być może będzie to trwało znacznie dłużej, gdyby faktycznie nowy właściciel doszedł do wniosku, że IPN powinien zostać usunięty, ponieważ oczekuje innych warunków umowy - powiedział Budzanowski.

Resort podaje, że obecnie aktualne są propozycje nieruchomości przy ul. Dominikańskiej 9 po spółce Techfilm, która jest w likwidacji. Nieruchomość ta mogłaby być przekazana pod koniec 2012 roku.

IPN złożyła także ofertę Agencja Rozwoju Przemysłu. Chodzi o sprzedaż lub wynajem lokalu biurowego przy ul. Wołoskiej 7. ARP może też zaoferować nieruchomość przy ul. Twardej 44 w Warszawie. Kamiński zapewnia, że IPN ustosunkuje się do propozycji lokalizacyjnych. Zaznacza, że chodzi tu głównie o to, czy budynek odpowiada działalności prowadzonej przez Instytut, czyli czy będą w nim możliwe prace specjalistów nad porządkowaniem archiwów służb specjalnych PRL oraz zainstalowanie bezpiecznych sieci teletechnicznych i innych zabezpieczeń.

Kamiński odpiera zarzuty o to, że nienależycie zadbał o uregulowanie statusu swojej centrali.

- Instytut nigdy nie był stroną rozmów na temat budynku. Zostaliśmy wyposażeni w ten budynek przez ministerstwo skarbu, więc jedyną winą IPN może być to, że nie codziennie naciskał na rozwiązanie tej sprawy. Tutaj moim zdaniem odpowiedzialność po naszej stronie nie leży, natomiast być może ktoś ma dokumenty świadczące inaczej. Mój ogląd sytuacji jest taki, że ta wina nie leży po stronie IPN - podkreślił Kamiński.

Dodał, że przeróbki w tym gmachu były konieczne. - Gdybyśmy nie dokonali remontów i adaptacji tego budynku, nie moglibyśmy funkcjonować - zaznaczył.

- Do końca 2011 roku kolejne władze Instytutu Pamięci Narodowej były zapewniane, że zostanie dokonana wymiana nieruchomości przy ul. Towarowej 28 na inną nieruchomość Skarbu Państwa. W oparciu o to ponoszone były nakłady na modernizację budynku. Było to niezbędne do właściwego wykonywania ustawowych zadań nałożonych na IPN. Prace te finansowane były ze środków wpisanych w ustawę budżetową oraz za zgodą właściciela budynku - podkreśla rzecznik IPN Andrzej Arseniuk.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dziby.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 25 sie 2012, 07:49 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
Rządzący kłamią jak z nut w sprawie budynku IPN-u

1. Po czwartkowym komunikacie rzecznika prasowego IPN, informującego opinię publiczną, że zostaje on bez siedziby dla swojej centrali w Warszawie i konferencji prasowej przewodniczącego klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Błaszczaka także z moim udziałem, której konkluzją było stwierdzenie, że Platforma dąży do likwidacji tej instytucji, wczoraj miał miejsce wręcz festiwal wypowiedzi przedstawicieli tej partii (w tym ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego i rzecznika klubu Pawła Olszewskiego), z których wynika, że za kłopoty IPN-u odpowiada o dziwo Prawo i Sprawiedliwość.
Z tym drugim spotkałem się podczas dyskusji w czwartek wieczorem w radiowej Trójce i ilość kłamstw wypowiedzianych przez niego na antenie tego radia, przeszła moje wszelkie wyobrażenia.
Jednym z nich było stwierdzenie, że Ruch S.A jest od 2010 roku firmą prywatną i w związku z tym trudno oczekiwać od ministra skarbu, że miał zapobiec sprzedaży budynku, z którego od 2000 roku na mocy porozumienia pomiędzy Ruchem S.A. i Skarbem Państwa, korzysta IPN.
Rzecznik Platformy zapomniał tylko dodać, że na jesieni 2010 roku to minister skarbu Aleksander Grad zdecydował się sprzedać pakiet większościowy Ruchu S.A czyli 57% akcji firmie Lurena Investments sp. z o. o. jednocześnie, nie wywiązując się z porozumienia z jesieni 2000 roku o przekazaniu na rzecz Ruch S.A. nieruchomości zamiennej.
To wtedy Skarb Państwa stracił jakikolwiek wpływ na Ruch S.A. chyba ze świadomością, że IPN może mieć kłopoty z utrzymaniem dotychczasowej siedziby, ponieważ czynsz dla Instytutu zaczął gwałtownie rosnąć.

2. Kluczowym dla zrozumienia postawy Platformy wobec przyszłości IPN-u, są jednak prace nad projektem budżetu na 2012 rok.
Otóż IPN jest państwową osobą prawną, która projekt budżetu przygotowuje samodzielnie (tak jak np. Trybunał Konstytucyjny, NIK i kilkanaście innych instytucji) i w związku z tym prezes IPN umieścił wydatek w wysokości 10 mln zł (pierwsza rata) na zakup budynku od Ruch S.A., tłumacząc, że jest ostatnia okazja, bo prywatny właściciel może odsprzedać budynek i teren z nim związany developerom.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy w sejmowej komisji finansów publicznych budżet IPN-u stał się obiektem gwałtownych ataków posłów Platformy i Ruchu Palikota (posłowie SLD atakowali go od zawsze).
W wyniku tej nagonki prezes IPN zaproponował autopoprawkę w wyniku której budżet tej instytucji został zmniejszony o kilkanaście milionów złotych ale i to było mało. Ostentacyjnie na wniosek posłów Platformy wykreślono z tego budżetu nie tylko wspomniane 10 mld zł na pierwszą ratę wykupu budynku ale także kolejne kilkanaście milionów złotych.
Ostatecznie budżet IPN - u na 2012 rok został zmniejszony przez większość koalicyjną Platforma - PSL wspomaganą przez posłów Ruchu Palikota i SLD aż o blisko 36,5 mln zł i była to największa redukcja budżetu spośród wszystkich instytucji przygotowujących swoje projekty budżetów samodzielnie (jest ich wszystkich kilkanaście).
W tej sytuacji wczorajsze sugestie przedstawicieli Platformy, a także rzeczniczki ministra finansów, że IPN powinien wygospodarować środki na zakup nieruchomości we własnym budżecie, są kpieniem z tej instytucji w biały dzień.

3. Wczoraj z komunikatu rzecznika prasowego IPN można się było jeszcze dowiedzieć, że na spotkaniu prezesa Instytutu z wiceministrem finansów w dniu 14 marca ustalono, że prezes IPN uzyska zgodę zarządu Ruch. S.A na rozłożenie płatności za budynek na dwie roczne raty, wygospodaruje ze swojego budżetu część płatności w ramach pierwszej raty a minister finansów sfinansuje jej pozostałą część z rezerwy budżetowej.
Prezes IPN-u taką zgodę uzyskał, wygospodarował ze swojego budżetu kwotę 5 mln zł ale minister finansów pozostałej kwoty jednak nie wygospodarował i do transakcji zakupu znowu nie doszło.
Teraz po sprzedaży budynku przez Ruch S.A. na rzecz firmy GHN sp. z o. o. będącej spółką wielkiej firmy developerskiej Skanska) stało się już jasne, że IPN zostaje bez siedziby dla swojej centrali, a Skarb Państwa stracił 17 mln zł zainwestowane w dotychczasowy budynek, a także najprawdopodobniej zapłaci w przyszłości 40 mln zł (plus ustawowe odsetki) za niedostarczenie Ruchowi S.A. nieruchomości zamiennej.
Jak z tego wynika, decyzja o likwidacji IPN-u jest przez Platformę konsekwentnie realizowana.

http://kuzmiuk.blog.onet.pl/Rzadzacy-kl ... 89756562,n


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 27 sie 2012, 06:43 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
Rządowa iluzja pomocy

Z prof. Antonim Dudkiem, zastępcą przewodniczącego Rady Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawia Zenon Baranowski

Rada IPN twierdzi, że problem z siedzibą centrali i archiwum IPN to efekt zaniedbań dwóch ministerstw.
- Przede wszystkim chodzi o Ministerstwo Skarbu Państwa, które przez wiele lat prowadziło na raty prywatyzację RUCH. Zaczęło w 2006 r. i skończyło w 2010 roku. Przed 2006 r., kiedy to było łatwiejsze, i przed 2010 r., czyli do momentu sprzedaży pakietu kontrolnego RUCH prywatnemu właścicielowi, był czas na dokonanie rekompensaty RUCH w formie innej nieruchomości, a wszystko to w ramach Skarbu Państwa. Tej sprawy w istocie rzeczy nie dopatrzono. A w końcu dopuszczono do rzeczy skandalicznej - sprywatyzowano część majątku państwowego z państwowym urzędem mającym umocowanie ustawowe, który to użytkował część tego majątku, jakby ignorując w ogóle ten fakt. I to jest moim zdaniem największy skandal.


A rola resortu finansów?
- Ministerstwo Finansów pojawia się niejako w drugim akcie, kiedy była jeszcze szansa, żeby odkupić tę nieruchomość, która w ogóle nie powinna być sprywatyzowana. I tutaj minister finansów odmawia nam pomocy. A jeszcze po drodze jest Sejm obcinający Instytutowi budżet o kwotę, która, jak się później okazało, właściwie idealnie by wystarczyła na wykupienie budynku. Budżet IPN zmniejszono bowiem o 36 mln zł i tyle było potrzeba, licząc wraz z VAT, na wykup. I faza trzecia to jest moment, w którym minister finansów mógł uruchomić pewne środki z rezerwy budżetowej, konkretnie chodziło o 10 mln złotych. My wygospodarowaliśmy 5 mln zł z budżetu Instytutu i zapłacilibyśmy pierwszą ratę w tym roku, ponieważ RUCH był skłonny sprzedać nam budynek w rozbiciu na dwie raty. Ale nas całkowicie zignorowano. I to są właśnie winni zaistniałej sytuacji. Najpierw Ministerstwo Skarbu Państwa, które jest głównym winowajcą. Po drodze jest Sejm, który odcina nam jedną z możliwości wyjścia z sytuacji. Na koniec jest minister finansów, który zaciska pętlę na naszej szyi.


Ze strony resortu padają zarzuty, że IPN wybrzydzał na oferowane nieruchomości.
- Na etapie do 2010 r. to nie my wybrzydzaliśmy, tylko RUCH. Założenie było takie - my zostajemy w tym budynku, a RUCH dostaje jakąś rekompensatę z majątku Skarbu Państwa. I to RUCH odrzucił szereg obiektów zamiennych. Nie jestem w stanie ocenić, czy te rekompensaty były wystarczające. Wiem jedno: wszystko odbywało się w ramach resortu Skarbu Państwa, ponieważ do 2010 r. ministerstwo miało pakiet kontrolny RUCH, a do 2006 r. było właścicielem w 100 procentach. To wszystko było do załatwienia w ramach de facto ministra skarbu, który mógł zarządowi RUCH kazać przyjąć taką rekompensatę, uwzględniając interes państwa.
Natomiast jeśli chodzi o nasze wybrzydzanie, to pojawia się ono dopiero teraz, kiedy IPN zaczęto szukać zastępczej siedziby i zaoferowano nam w tym momencie dwie lokalizacje. Jedna jest na ul. Dominikańskiej - są to po prostu hale fabryczne po spółce, która dopiero jest w likwidacji. Nawet nie wiadomo dokładnie, kiedy ten proces się zakończy. Dlatego, nawet jakbyśmy chcieli tam wejść, to i tak nie moglibyśmy. Ponadto dochodzą gigantyczne koszty adaptacji obiektów.
Druga propozycja pojawiła się na dniach, a dotyczy Mokotowa. Z wstępnego rozpoznania wynika, że obiekt ze względów bezpieczeństwa nie wchodzi w grę, ponieważ jest to część wielkiego biurowca, z różnymi instytucjami, a my mamy tego rodzaju materiały, że nie możemy sąsiadować z nikim przez ścianę, bo nam ABW nie wystawi certyfikatu. IPN raczej potrzebuje budynku wolno stojącego, który będzie w całości kontrolował, ponieważ takie są reguły bezpieczeństwa. W ten sposób niby nam się pomaga, ale w rzeczywistości dalej jesteśmy w punkcie wyjścia.


Jednym słowem - klincz. Jak z niego wyjść? Ministerstwo skarbu przedstawi jakieś lepsze budynki?
- Klasyczny klincz, który może potrwać. Czy przedstawi? Zobaczymy. Tak czy owak musimy mieć w budżecie na przyszły rok pieniądze, żeby szukać nowej nieruchomości i zaadaptować ją do naszych potrzeb, ponieważ tego budynku już raczej nie utrzymamy. Musimy walczyć o przyszłoroczny budżet także dlatego, że musimy płacić wysokie kwoty czynu za ten budynek. A nie możemy z dnia na dzień z niego wyjść, bo to jest koniec Instytutu.


Sama adaptacja będzie kosztowna, jeżeli w przypadku ul. Towarowej było to 17 mln złotych.
- Dlatego nie rozumiemy działań Ministerstwa Finansów. Wskazywaliśmy, że wynajem podobnej powierzchni po cenie rynkowej wynosi około 5 mln zł rocznie. Jest oczywiste, że gdy się doda te 17 mln zł do tych 5 mln zł, to przez trzy lata wychodzi powyżej 30 mln zł, czyli opłaca się zapłacić taką sumę. I taki rachunek ekonomiczny Ministerstwo Finansów kompletnie ignorowało. Teraz jedyne tańsze rozwiązanie to takie, że znajdziemy nieruchomość w domenie publicznej. Dla nas idealne byłoby otrzymanie takiego budynku, który będzie miał trwały zarząd IPN, a nie wynajem kolejnego, z którego ktoś nas wyrzuci po kilku latach. Budynek powinien być własnością SP z trwałym zarządem Instytutu.


Posłowie koalicji mówią, że to sam IPN nie działał należycie w swoim interesie, dodatkowo inwestując w nie swój budynek duże środki.
- Opowieści o tym, że IPN mógł coś zrobić wcześniej, nie mają potwierdzenia w faktach. Pałeczka była wówczas po stronie Skarbu Państwa. A później podejmowaliśmy działania zmierzające do rozwiązania tej sytuacji. IPN nie mógł działać w tym budynku, nie inwestując w niego. Dopóki był własnością SP, działał w dobrej wierze. Teraz RUCH domaga się 40 mln zł za czynsz, którego rzekomo nie płaciliśmy, ale my płaciliśmy, tylko znacznie niższy. I oni się na to godzili przez ponad 10 lat. Wówczas nie mieli roszczeń, dopiero teraz. Tymczasem my znacząco podnieśliśmy wartość tego budynku, który oni sprzedali.


Do politycznych zarzutów dochodzą także medialne, jak te w sobotniej "Gazecie Wyborczej", że IPN nie jest ani biedny, ani prześladowany. W Warszawie zajmuje nieruchomości w pięciu punktach, prokuratorzy zarabiają dużo, ale są nieudolni, a historyków jest więcej niż w PAN i na uniwersytetach.
- Jest w tym artykule wiele nadużyć. Tych skazanych jest w rzeczywistości więcej. Chociaż akurat z tym, że pion śledczy nie działał tak, jak powinien działać, to się mogę zgodzić. Ale prawda jest też taka, że prezes Instytutu jest pozbawiony jakichkolwiek narzędzi stymulowania pracy prokuratorów pionu śledczego.


Z tym że duża część to śledztwa historyczne.
- Uważam, że śledztwa historyczne powinni prowadzić historycy, a prokuratorzy powinni zajmować się ściganiem osób żyjących. Po prostu prokurator jest za drogi do śledztw historycznych. Zarabia kilka razy tyle co historyk, a efekty jego śledztw są gorsze niż zawodowego historyka.


IPN ma za dużo historyków?
- Historyków mamy dużo, ale nie więcej niż łącznie PAN i wszystkie uczelnie. Ale jest pytanie, czy taka instytucja jak IPN jest potrzebna, czy nie? Zdaniem "Wyborczej", najwyraźniej nie jest potrzebna.

I na koniec klasyczny zarzut wyciągania przez IPN na kogoś teczek, w tym przypadku na gen. Ścibora-Rylskiego.
- Ta publikacja IPN była w 2011 r., czyli na długo przed wystąpieniem Ścibora-Rylskiego podczas ostatnich obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, a to, że ją nagłośniono po tym zdarzeniu, to nie jest dzieło IPN.

Dziękuję za rozmowę.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... omocy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 29 sie 2012, 06:23 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
IPN groźny dla pewnych środowisk

Instytut Pamięci Narodowej, kiedy zaczął dotykać mitu Okrągłego Stołu i tego, jak był on przygotowywany, kiedy udowodnił, że mimo częściowo zniszczonych dokumentów i akt można dojść do prawdy historycznej, stał się instytucją niewygodną.

- Instytut jest u nas instytucją niewygodną ze względu na taką, a nie inną konstrukcję tzw. Okrągłego Stołu - powiedział prof. dr hab. Mieczysław Ryba, historyk, kierownik Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX w. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz wykładowca WSKSiM, który był gościem Telewizji Trwam w programie „Polski punkt widzenia.”

IPN udowadnia, że mimo częściowo zniszczonych dokumentów lub pewnych braków można dojść do prawdy zupełnie niewygodnej. – W IPN zgromadziło się wielu wyspecjalizowanych historyków zdolnych zdiagnozować, pomimo tych braków, prawdę o tej rzeczywistości – mówi prof. Ryba. Jak zauważył gość programu, ten kierunek zasuszania i podporządkowywania IPN pewnym środowiskom politycznym jest prowadzony od dłuższego czasu.

W opinii profesora, samo istnienie Instytutu, samo udostępnianie akt jest groźne dla pewnych środowisk.

Obecna sytuacja, która zmusza Instytut do zmiany siedziby centrali IPN spowodowanej sprzedażą nieruchomości, w której się ona znajduje, nie jest przypadkiem i niedopatrzeniem urzędniczym. - Jest jakiś plan, rysuje coś, co byśmy nazwali likwidacją albo stopniowym zasuszaniem IPN. Oczywiście sam fakt można by intepretować, że mamy do czynienia z jakąś opieszałością urzędniczą, że ktoś nie zauważył, że budynek można było wyodrębnić ze sprzedaży, z prywatyzacji i przekazać go IPN. Ale oczywiście kiedy zobaczymy kontekst różnorakich działań od kilku lat dotyczących IPN, to to się wpisuje w pewną logikę – zauważył prof. Ryba.

Dodał, że przełomowym wydarzeniem, po którym zaczęła się potężna nagonka medialna i polityczna na Instytut, była publikacja książki Cenckiewicza i Gontarczyka dotyczącej Lecha Wałęsy. Skończyło się to ostatecznie rozwiązaniem kolegium IPN i zblokowaniem wyboru nowego prezesa. Konsekwencją była zmiana ustawy, która to upolitycznia IPN wbrew temu, co twierdzono. - Nawet dzisiaj czyniąc go zależnym w dużej mierze od obecnej większości sejmowej. Ponieważ prezes może być w prosty sposób tą większością odwoływany, czego nie było wcześniej – tłumaczył profesor.

- W świecie toczy się jakieś zmaganie o pamięć historyczną. Instytut Pamięci Narodowej, pamięci o czasach totalitarnych, przypomina o bohaterstwie setek tysięcy ludzi, którzy albo byli prześladowani, albo się nie ugięli, i to jest właśnie prawda o naszym Narodzie. Tym powinniśmy budować tożsamość narodową – podsumował prof. Ryba.

Marta Milczarska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... owisk.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 30 sie 2012, 07:18 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30846
Brońmy Instytutu Pamięci Narodowej

Instytutowi Pamięci Narodowej grozi paraliż. Wina za to, co się stało, leży przede wszystkim po stronie obecnej ekipy rządzącej, wywodzącej się głównie z Platformy Obywatelskiej.

Dramatyczna sytuacja instytucji zasłużonej dla spraw polskiej pamięci wywołuje oczywiście zadowolenie wielu polityków lewej strony sceny politycznej, przeciwnych lustracji i osądzaniu przestępstw politycznych z okresu PRL.

W ciągu dwunastu lat istnienia IPN wiele razy trzeba było występować w jego obronie. Wielokrotnie obcinano budżet tej instytucji (ostatni raz w ubiegłym roku, na wniosek posłów Platformy Obywatelskiej), stawiano niesłuszne zarzuty z trybun sejmowych i łamów niektórych tytułów prasowych, zwłaszcza „Gazety Wyborczej”.

Zrobiono wiele, aby utrudnić proces lustracji, przeprowadzano bezpardonowe ataki na zatrudnionych w IPN historyków, którzy nie obawiali się pisać prawdy.

Środowiska patriotyczne odpowiadały na to listami otwartymi i wystąpieniami w niezależnych mediach. Sam wielokrotnie występowałem w obronie Instytutu, chociaż zdarzało mi się też po przyjacielsku wadzić z jego niektórymi posunięciami.

Zawsze jednak uważałem IPN za jedną z największych zdobyczy w walce o pamięć, o wychowanie społeczeństwa w duchu patriotyzmu i poświęcenia dla Ojczyzny. Obecny atak na IPN, podważający jego bazę materialną, jest najpoważniejszy ze wszystkich dotychczasowych.

Od początku funkcjonowania IPN jego sercem była centrala mieszcząca się w dużym budynku przy ulicy Towarowej 28 w Warszawie. Aby przystosować ten obiekt do potrzeb Instytutu, zainwestowano w jego adaptację duże środki finansowe – 17 milionów złotych. Budynek należał do spółki RUCH, w której Skarb Państwa miał pakiet większościowy.

Gmach można było bez trudu wykupić i przekazać Instytutowi Pamięci Narodowej. Ministerstwo Skarbu Państwa dokonało jednak prywatyzacji spółki, lekceważąc fakt, że stawia IPN w trudnej sytuacji. Wszelkie kroki zmierzające w kierunku przejęcia budynku przez IPN nie doczekały się odpowiedniego poparcia tego resortu.

Natomiast rozsądne plany wykupienia gmachu, przy wsparciu finansowym Ministerstwa Finansów, nie wzbudziły z kolei zainteresowania ministra Rostowskiego. RUCH (już sprywatyzowany) sprzedał gmach grupie budowlanej Skanska, co może oznaczać, że w ciągu roku centrala IPN będzie musiała się wyprowadzić.


„Białe plamy” znikają

Instytut Pamięci Narodowej to instytucja, która zrobiła bardzo dużo dla ocalenia od zapomnienia wielu kart najnowszej historii Polski.

Przechowywane w Instytucie zbiory archiwalne wytworzone przede wszystkim (chociaż nie wyłącznie) przez organa bezpieczeństwa i sądownictwa PRL pozwalają odsłaniać prawdę o oporze społecznym wobec komunistycznej dyktatury, o patriotach polskich ginących w kazamatach bezpieki, o tragicznych losach żołnierzy wyklętych, o opozycjonistach lat siedemdziesiątych i bohaterach „Solidarności” w następnym dziesięcioleciu.

Dzięki tym archiwaliom możemy też ocenić stopień zinfiltrowania społeczeństwa przez bezpiekę oraz przeanalizować działalność osobowych źródeł informacji. Zbiory IPN umożliwiają też prowadzenie badań na temat bezwzględnej walki organów komunistycznego państwa z Kościołem katolickim i religią.

Obecnie wszyscy naukowcy i dziennikarze mogą korzystać z tych zbiorów (zarządzanych w ramach IPN przez Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów), które zostały uporządkowane i zewidencjonowane ogromnym nakładem pracy.

Dzięki temu nastąpiło w ostatnim dziesięcioleciu gwałtowne przyspieszenie badań nad najnowszą historią Polski, wyjaśniono wiele zawiłych spraw (w tym związków Lecha Wałęsy z SB), wymazano rozliczne „białe plamy”.

Od lat w swoich badaniach naukowych korzystam z zasobów IPN. W dużym stopniu dzięki zgromadzonym tam aktom napisałem kilkanaście książek dotyczących historii „Solidarności” i oporu społecznego w latach osiemdziesiątych.

Z tego powodu jestem wdzięcznym dłużnikiem Instytutu Pamięci Narodowej. Podobną postawę zajmuje wielu badaczy najnowszych dziejów naszego kraju.

Każdy historyk musi oczywiście zachowywać krytycyzm wobec analizowanych źródeł. Podczas prowadzonych badań należy uwzględniać także wszystkie dostępne źródła informacji.

Niezwykle ważne dla historyka zajmującego się dziejami najnowszymi są relacje ustne przekazywane przez świadków i uczestników ówczesnych wydarzeń. Dopiero ich weryfikacja, zestawienie z innymi źródłami, m.in. przechowywanymi w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej, daje obiektywny obraz wydarzeń.

Instytut posiada jednak także własny pion naukowo-edukacyjno-wydawniczy działający pod nazwą Biuro Edukacji Publicznej. Zatrudnia on w centrali oraz w oddziałach i delegaturach sporą grupę zdolnych (i przeważnie młodych) naukowców realizujących rozliczne projekty badawcze, organizujących seminaria i konferencje naukowe, wydających źródła do dziejów najnowszych.

W ramach Biura Edukacji Publicznej prowadzona jest także działalność edukacyjna mająca na celu upowszechnianie wiedzy o najnowszej historii naszego kraju oraz kształtowanie i wzmacnianie postaw patriotycznych. Działalność ta kierowana zarówno do ludzi młodych, jak i dorosłych realizowana jest poprzez wykłady, prelekcje, konkursy, wystawy, filmy, nowoczesne gry dydaktyczne itp.

Pamiętać musimy, że Instytut Pamięci Narodowej posiada także pion zajmujący się ściganiem zbrodni komunistycznych oraz Biuro Lustracyjne, którego celem jest weryfikacja prawdziwości złożonych oświadczeń lustracyjnych przez osoby pełniące funkcje publiczne, przygotowywanie postępowań lustracyjnych oraz przygotowanie i publikowanie katalogów zawierających dane osobowe niektórych kategorii osób (np. pełniących ważne funkcje w administracji państwowej i samorządowej).


Rugowanie patriotyzmu

Warto spojrzeć na szerszy kontekst całej sprawy pozbawienia IPN głównej siedziby. Rząd Platformy Obywatelskiej zrobił bardzo wiele, aby ograniczyć znaczenie historii w życiu naszego społeczeństwa.

Przede wszystkim zredukowano nauczanie historii w szkole średniej poprzez nową podstawę programową wprowadzoną przez minister Katarzynę Hall.

Systematyczny kurs tego przedmiotu ograniczony został do pierwszej klasy (z wyjątkiem profilu humanistycznego). Zamiast historii i wiedzy o społeczeństwie w następnych klasach pojawił się przedmiot „Historia i społeczeństwo”, w ramach którego będzie się realizować cztery wybrane zagadnienia z dziewięciu proponowanych w podstawie programowej: Europa i świat; Język, komunikacja i media; Kobieta i mężczyzna, rodzina; Nauka; Swojskość i obcość; Gospodarka; Rządzący i rządzeni; Wojna i wojskowość; Ojczysty Panteon i ojczyste spory.

Charakter czysto historyczny ma tylko blok ostatni, który po długich naciskach społecznych stał się obligatoryjny. Pozostałe to mieszanka różnych przedmiotów, m.in. politologii, socjologii, ekonomii, wiedzy o kulturze.

Reforma ta może doprowadzić do kompletnej zapaści wiedzy historycznej w społeczeństwie. Jak bowiem można zrozumieć historię, jeśli nie zna się podstawowych faktów i dat? Potoczna opinia o ograniczaniu zajęć z przedmiotów humanistycznych i „ogólnorozwojowych” w polskich szkołach w celu zapewnienia taniej i „wąsko zaprogramowanej” siły roboczej w Europie ma w sobie sporo prawdy.

Także działania wymierzone w Instytut Pamięci Narodowej doprowadzą do osłabienia jego naukowej i edukacyjnej działalności. Pamięć o wydarzeniach historycznych jest ważną częścią tożsamości narodowej.

Prawdziwy patriota powinien znać historię, powinien też uświadamiać sobie, że wyrośliśmy z pokoleń, które Polskę kochały, które o nią walczyły, a także podnosiły ją z ruin.

Musimy bronić historii w polskiej szkole, musimy też ratować Instytut Pamięci Narodowej. Myślę, że na ogólnopolskim Marszu w Obronie Wolnych Mediów w Warszawie, zaplanowanym na 29 września 2012 r., nie zabraknie także transparentów w obronie IPN.

Prof. Wojciech Polak, historyk, Uniwersytet Mikołaja Kopernika

http://www.naszdziennik.pl/mysl/8566,br ... dowej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 01 wrz 2012, 08:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Od początku funkcjonowania IPN jego sercem była centrala mieszcząca się w dużym budynku przy ulicy Towarowej 28 w Warszawie. Aby przystosować ten obiekt do potrzeb Instytutu, zainwestowano w jego adaptację duże środki finansowe – 17 milionów złotych. Budynek należał do spółki RUCH, w której Skarb Państwa miał pakiet większościowy.

Gmach można było bez trudu wykupić i przekazać Instytutowi Pamięci Narodowej.

Gmachu można było po prostu w czasie "prywatyzacji" RUCHU nie sprzedawać. Ta obecna nagła sprzedaż to oczywiście z premedytacją przeprowadzona operacja mająca albo zniszczyć IPN, albo ten cel przybliżyć, lub przynajmniej zniszczyć część dokumentów w trakcie przymusowej przeprowadzki. W ogóle to zdumiewające, by taka instytucja miała siedzibę w nie swoim budynku. Ale to pewnie była celowo podłożona mina z opóźnionym zapłonem - teraz właśnie ten zapłon odpalono.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 11 wrz 2012, 18:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezalezna.pl/32755-ipn-przeszkadza-sld

Mordercy polskiej pamięci historycznej nie mogą znieść istnienia IPN. Lustracja to tylko pretekst - przecież jeszcze nikomu tak naprawdę nie zaszkodziła, bo wszystkie wysokie urzędy państwowe aż roją się od byłej SBckiej agentury. Co urzędas - to TW.

To co ich boli, to dokumentacja zbrodni komunistycznych, dokumentacja czynów mówiących, że ich ojcowie i dziadkowie mordowali i katowali polskich nastolatków tylko za to, że kochali Polskę.

Kopia artykułu:

IPN przeszkadza SLD
2012-09-11 16:59

Likwidacja IPN-u i przystąpienie Chorwacji do Unii Europejskiej to główne tematy rozpoczynających się dziś obrad Sejmu.

Projekt ustawy o likwidacji IPN-u jest inicjatywą Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Sojusz chce, by instytut zakończył działalność już od 1 stycznia 2013 r., wraz z tym miałby zostać zniesiony m.in. obowiązek składania oświadczań lustracyjnych.

Mimo że sztandarowy pomysł SLD ma małe szanse na realizację, można się spodziewać, że debata wzbudzi spore emocje. Informację na temat działalności IPN-u przedstawi jego prezes dr Łukasz Kamiński. Prezes IPN-u ma również przedstawić stanowisko instytutu w tej sprawie.

Firma Ruch SA sprzedała budynek przy ul. Towarowej w Warszawie będący siedzibą centrali IPN-u. O tym, że może to grozić sparaliżowaniem prac, „Codzienna" alarmowała jeszcze w sierpniu. Posłowie opozycji będą domagali się od rządu tłumaczeń, kto i w jakim zakresie jest winny zaniedbań przy prywatyzacji Ruchu SA. – Ta sprawa jest dużo bardziej istotna niż absurdalny wniosek SLD – mówi „Codziennej" poseł PiS-u Zbigniew Girzyński. – Za budynek IPN-u, tak jak za funkcjonowanie pozostałych instytucji państwowych, odpowiedzialny jest rząd, a w tym wypadku minister skarbu – dodaje historyk.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 16 wrz 2012, 10:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/1292414.Sejm-przeciw-likwidacji-IPN

Sejm przeciw likwidacji IPN
DODANE 2012-09-14 10:29

Sejm odrzucił w piątek zgłoszony przez SLD projekt zakładający likwidację Instytutu Pamięci Narodowej oraz zaprzestanie prowadzonej przez Instytut lustracji. Przyjął zaś sprawozdania prezesa za lata 2009-2011.

Projekt SLD zakładał likwidację IPN z dniem 1 stycznia 2013 r. W myśl propozycji Sojuszu zadania Instytutu miałyby przejąć: Archiwa Państwowe (przechowywanie i udostępnianie archiwów PRL), prokuratura (ściganie zbrodni komunistycznych i nazistowskich) oraz minister kultury (działalność edukacyjna).
Projekt SLD poparło 63 posłów - 38 z Ruchu Palikota, 24 z SLD i Józef Racki z PSL. Za jego odrzuceniem było 372 posłów z PO, PiS, PSL, SP i trzech niezrzeszonych. Tomasz Smolarz z PO wstrzymał się od głosu.

W trakcie dyskusji przed głosowaniem Armand Ryfiński z Ruchu Palikota pytał, czy nie lepiej byłoby pieniądze przeznaczane na działalność IPN przeznaczyć na "inny szczytny cel". Jego zdaniem w odbiorze społecznym IPN to "instytut propagowania nienawiści". "Przestańcie kupczyć ciągle tymi teczkami" - apelował.
Z kolei Zbigniew Girzyński (PiS) podkreślał, że IPN m.in. udostępnia historykom materiały archiwalne o objętości ok. 90 km bieżących, co jest porównywalne z zasobem wszystkich archiwów państwowych.

Tomasz Kamiński (SLD) ironizował, że IPN "produkuje dużo ważnych, sensownych i mądrych publikacji, np. +Życie seksualne w PRL+ i +SB wobec Szkoły Podstawowej nr 2 w Wólce Górnej w latach 83-84+". "Mam biuletyn IPN. Tytuł jest +Czy PRL był Polską?+ To ja was zapytam - czy tytuły doktorskie i profesorskie, które zdobywaliście w PRL były polskie, czy niepolskie?" - mówił poseł Sojuszu.

Także w piątek Sejm przyjął sprawozdania prezesa IPN Łukasza Kamińskiego za lata 2009-2011. PO, PiS, PSL i SP opowiedziały się za ich przyjęciem; SLD i RP - za odrzuceniem.

Ewentualna negatywna ocena sprawozdania przez parlament nie rodziłaby skutków dla prezesa IPN. Tylko odrzucenie sprawozdania przez powołaną w 2011 r. Radę IPN oznaczałoby wniosek do Sejmu o dymisję prezesa (w kwietniu br. Rada przyjęła sprawozdanie Kamińskiego za 2011 r.).

Do 10 kwietnia 2010 r. IPN kierował Janusz Kurtyka. Po jego śmierci w katastrofie smoleńskiej obowiązki prezesa objął Franciszek Gryciuk. Kamińskiego powołano na prezesa w czerwcu 2011 r. Wcześniej Sejm nie debatował nad sprawozdaniami IPN z tych lat.

Sprawozdania szczegółowo opisują działalność czterech pionów IPN: lustracyjnego, śledczego, archiwalnego i edukacyjno-badawczego.
Do IPN wpłynęło w sumie 293 tys. oświadczeń lustracyjnych osób publicznych (2,6 tys. przyznało się do pracy, służby dla tajnych służb PRL lub tajnej z nimi współpracy). Dotychczas 29 prokuratorów pionu zweryfikowało 22 tys. oświadczeń. Do sądów skierowali oni w sumie ponad 300 wniosków o uznanie za "kłamcę lustracyjnego" - zapadło 100 takich wyroków.

Podczas wtorkowej debaty w Sejmie prezes IPN podkreślił, że w całej swej działalności pion śledczy IPN skierował do sądów niemal 300 aktów oskarżenia ws. zbrodni komunistycznych; prawomocnymi wyrokami skazano 152 osoby. Zaznaczył, że liczba skazanych w Polsce sprawców zbrodni komunistycznych jest większa niż w pozostałych krajach dawnego bloku sowieckiego łącznie.

Archiwa IPN liczą w sumie 90 km bieżących akt. Rocznie z czytelni akt w IPN korzysta ok. 10 tys. osób. Priorytetem pionu edukacyjno-badawczego są badania nad: II wojną światową; emigracją niepodległościową z lat 1939-1989; historią PZPR i opozycją antykomunistyczną. W latach 2009-2011 wydano 2 tys. publikacji naukowych i 2,2 tys. popularnonaukowych.

Na koniec 2011 r. IPN zatrudniał 2244 osoby. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wraz z "trzynastką" wyniosło w 2011 r. 5325 zł - licząc wraz z prokuratorami IPN, a 4821 zł - bez nich. Ich płace nalicza się bowiem na mocy odrębnych przepisów - zarabiali oni przeciętnie ponad 12 tys. zł.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IPN
PostNapisane: 09 paź 2012, 18:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/depesze/38015-blisk ... tyce.pl%29

Blisko 9.000 książek wydanych przez IPN trafiło do polskich bibliotek publicznych


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /